Dodaj do ulubionych

uciazliwy problem po luteinie

09.11.07, 08:02
Witajcie Kochane, jestem dzis 7dpt i stosuje 4tbl luteiny dopochwowej dwa razy dziennie. Dzis rano obudzilam sie z pieczeniem i swedzeniem w okolicach wejscia do pochwy. Czy mialyscie taki problem? Jak sobie z nim radzic? Mam w domu krem Clotrimazolum ale nie wiem czy po transferze bezpiecznie jest go uzywac?
Obserwuj wątek
    • azzurrina Re: uciazliwy problem po luteinie 09.11.07, 08:51
      Zadzwoń do lekarza i zapytaj czy mogłabyś przyjmować luteinę doustnie (tyle, że
      to straszne świństwo sad )
    • lilyan Re: uciazliwy problem po luteinie 09.11.07, 09:40
      mój lekarz rozwiązał ten problem omijając doustne przyjmowanie
      luteiny z czego się bardzo cieszę jak czytam jakie to obrzydliwe.
      przyjmuje luteine rano i w południe, a wieczorem lactovaginal.
      czasem jeszcze cos poczuje, ale w porównaniu do tych męk jakie
      przeżywałam wcześniej są to objawy lekko zauważalne.
      zadzwoń do swojego lekarza. nie rób nic na własną rękę. na pewno
      można sobie szybko poradzić z tym problemem.
    • mag_32 Re: uciazliwy problem po luteinie 09.11.07, 16:15
      Cześć
      Mialam ten sam problem dwa transfery temy. Po dopochwowej luteinie
      okropne pieczenie. przeszłam wówczas na podjęzykową. Poprosilam
      lekarza o cos na to, co byłoby bezpieczne. Transfer sie nie udał i
      wydaje mie się że z tego powodu. Embriony sa niewiarygodnie wrażliwe.

      Teraz jestem po kolejnym transferze i zaczełam stosować ponownie
      dopochwowo i ta sama historia i natychmiast je odstawiłam i
      pieczenie przeszło bardzo szybko.
      pozdrawiam i zycze powodzenia.
      Nie stosuj NIC bez konsultacji z lekarzem.
      mag
    • mutantowa Re: uciazliwy problem po luteinie 09.11.07, 16:39
      ja nie wiem po cholerę oni ta luteinę dopochwową zalecają jak ponad połowa
      kobiet ma po niej takie problemy, ja z reszta też uncertain transfer oczywiście się nie
      udał uncertain
      zmieniłam na utrogestan i o wiele lepszy był efekt i nie swędział i zaszłam,
      można go na Bocianie kupić od dziewczyn, kupują go za granicą



    • mimika124 Re: uciazliwy problem po luteinie 09.11.07, 16:43
      i ja dołączę! generalnie miewam problem ze stanami zapalnymi w
      pochwie a jak brałam luteinę to oczywiście historia sie powtórzyła!
      i w połowie brania musiałam zmieniać na "podjęzykowo" ale trudno mi
      było znieśc"posmak" luteinowy. teraz dostałam duphaston....jest
      niestety droższy i to kooooooooooszmarnie droższy! ale nie piecze!
    • madzienka1981 Re: uciazliwy problem po luteinie 10.11.07, 09:35
      dzieki wielkie dziewczyny za informacje. Mam nadzieje ze ten problem nie ma wplywu na zagniezdzanie sie zarodkow, bo troche sie wytraszylam sad jade dzis do dr zeby zmienil mi leki i cos poradzil na moja dolegliwosc. Nie jest dzis juz tak bardzo uciazliwe ale skore mam mocno zaczerwieniona i troche piecze. Pozdrowionka i trzymajcie kciuki, lece na bete w srode smile
      • aurita Re: uciazliwy problem po luteinie 10.11.07, 10:00
        nie ma wplywu, tez zle wspominam te upiorna luteine a moj maluszek ma juz dwa
        latka:0

        Moze to ona sama Cie podraznia albo moglas sie czyms zakazic (no jak musimy tam
        ciagle paluchy pchac...)
        tez polecam ultragestan, drogi ale milszy w uzyciu (podjezykowo nie polecam bo
        obrzydliwe i jeszcze bardziej niezdrowe)
        • madzienka1981 Re: uciazliwy problem po luteinie 10.11.07, 10:04
          aurtia dziekuje bardzo, uspokoilas mnie. Ja to juz schizuje na maxa uncertain wystarczy tylko cos podczytac i juz sie denerwuje
          • sylwcia77 Re: uciazliwy problem po luteinie 10.11.07, 21:00
            Hej. Miałam ten sam problem - mi pomogło podmywanie tantum rosą,
            aplikowałam też sobie lactovaginal. Oba specyfiki do kupienia w
            aptece bez recepty - najważniejsze, że są bezpieczne w ewentualnej
            ciąży.
            Pozdrawiam
            • madzienka1981 Re: uciazliwy problem po luteinie 11.11.07, 07:07
              dziewczyny u mnie sprawa niestety bardziej skomplikowana. Ph w pochwie mam zmienione co wskazuje na bakterie no i do tego jeszcze uplawy obfite wiec i prawdopodobienstwo grzyba uncertain Dr zamienil mi luteine na kaprogest w zastrzykach i duphaston, do tego dwocipne globulki przeciwbakteryjne i grzybiczne i kazal odstawic encorton. Zapewnil jednak ze ta dolegliwosc nie ma wplywu na moje zarodeczki wiec dzielnie znosze niedogodnosci i juz jestem spokojniejsza smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka