Witam
Wczoraj przy badaniu usg lekarz stwierdził, że prawdopodobnie mam
jednorożną macicę.Czy któraś z was ma coś takiego?Na ile taka
diagnoza, po usg, może być trafna?O dziecko staramy się 8 cykl.
Zmieniłam lekarza, bo brak efektów przy 6 monitorinagach trochę mnie
zaniepokoił.Nowy lekarz nie chce słyszeć o żadnych dodatkowych
badaniach dopóki nie przekroczymy tych magicznych 12 miesięcy
nieskutecznych starań.Nie wiem jak wygląda moja drożność jajowodów i
co z hormonami.Wyniki M są na dolnej granicy norm (ilośc plemników i
ich jakość).Czy jednorożność macicy bardzo zmniejsza szanse na ciążę
i czy przy takim podejrzeniu czekac jeszcze te kilka miesiecy czy
molestować lekarza o jakieś działania?(chociaz ten nowy doktór i tak
patrzył na mnie jak na rozchiseryzowana wariatkę

Z góry dziekuję za jakiekolwiek informacje
Pozdrawiam