14.01.08, 19:00
Obserwuj wątek
    • julia.xxx Re: po HSG 14.01.08, 19:10
      Jestem już po HSG. Dziewczyny naprawdę nie ma czego się bać. Badanie
      trwa 5-10 min., lekkie kłucie i pieczenie ok. 2 min. Badanie miałam
      bez znieczulenia i tak naprawdę wcale ono nie jest potrzebne.
      Wystarczą dwa Ibupromy i 2 Nospy. Chociaż pewnie też obeszłoby się
      bez tego. Szkoda zdrowia i pieniędzy. Ja robiłam na Waryńskiego i
      jestem zadowolona. Koszt to 260 zł. Byłam też umówiona na
      inflanckiej, na NFZ, ale przeraziło mnie to, że musiałabym stracić
      cały dzień. Więcej strachu niż bólu. Oba jajowody mam drożne, a
      teraz do roboty... mam nadzieję, że dzidzia pojawi się niedługo w
      moim życiu. Nie ma po co się straszyć, to naprawdę zwykłe badanie
      ginekologiczne. Teraz troszeczkę plamię, ale nic mnie nie boli.
      • aniaresz Re: po HSG 14.01.08, 19:56
        Teraz masz duże szanse po HSG na zaciążenie, także działajcie! Może jakieś winko przy świecach, hihihi......... podobno czasem trzeba wyluzować, także do dzieła! Powodzenia!
        • julia.xxx Re: po HSG 14.01.08, 20:04
          dzęki smile
          myślisz, że mogę starać się już w tym cyklu???
          HSG miłam 9 dc.
          • sotie Re: po HSG 14.01.08, 21:27
            gratuluję bezbolesnego zabiegu smile
            mi lekarz mówil, że można się starac w tym samym cyklu.
      • martucha90 Re: po HSG 14.01.08, 21:26
        Julia, nie bolało Cię, bo masz drozne jajowody. Byłam dziś u gina,
        powiedział, że jak drożne, to nie boli, a jak niedrożne, to boli jak
        skurczysyn (cytat).
        • polaa27 Re: po HSG 14.01.08, 22:29
          No to niezła teoriasmile Ja mam drożne, a mimo to samo badanie to było dla mnie
          koszmar. Z bólu niewiele pamiętam, a zdjęcia zrobili mi tylko dlatego, ze
          trzymało mnie 4 osoby a wcześniej dostałam jakiś otumaniający zastrzyk. Może i
          dobrze bo gdybym miała więcej siły to z pewnością wybiłabym zęby lekarzowismile No
          ale ja należałam do tej nielicznej grupy kobiet, które niestety to badanie
          bardzo boli.
          Julia fajnie, że masz to już za sobą i że jest wszystko oksmile
          • sun32 Re: po HSG 15.01.08, 08:59
            Ja też mam drożne jajowody a bolało strasznie. Przeżyłam to dwa razy
            i za każdym razem było tragicznie. Najgorsze badanie w moim życiu.
            • julia.xxx Re: po HSG 15.01.08, 17:42
              hmm...naprawdę tak Was bolało??? Ja też coś tam czułam, ale to tylko
              lekki i krótkotrwały ból. Nastawiałam się na coś więcej i cieszę
              się, że mam to już za sobą.
              • aniaresz Re: po HSG 15.01.08, 21:31
                Mnie większość tego badania bolało jak na @/ czyli do wytrzymania/ ale moment jeden był taki jak musiałam wstrzymać oddech i robili rentgena że koszmar, tylko że ten koszmarny ból trwał ok 1 minuty może. Też jajowody drożne, choć jeden podobno zwężony przy końcu!
                • kaczucha1983 Re: po HSG 22.01.08, 10:31
                  ja badanie miałam wczoraj w NOVUM w w-wie i było naprawdę szybciutko
                  i nic nie bolało, super opieka, kosztowało 900 zł. ale było warto
                  tyle dać bo jak czytam te różne opisy na temat tego badania to tylko
                  współczuć tym dziewczynom, nie mam pojęcia od czego to zależy.
                  Pozdrawiam!!!
      • szyszka39 Re: po HSG 22.01.08, 12:42
        Jestem tego samego zdania co ty, fajnie ze masz juz to za soba, no i
        ze wynik ok!!!
        • ka-ska1 Re: po HSG 27.01.08, 23:39
          witam
          ja miałam robione HSG i bardzo żle to wspominam może dlatego,że oba jajniki niedrożne nie poddała bym się temu badaniu jeszcze raz przez ok 5 minut mnie męczyli i musieli przerwać bo już prawie zemdlałam
          nie pisze tego ,żeby kogoś nastraszyć ale ja poprostu tak ciężko to przeszłam
          pozdrawiam
          • korneliaaa1 Re: po HSG 15.02.08, 10:41
            ja tez mialam hsg i to byl koszmar - bolalo mnie jak przed miesiaczka tylko ze
            piec razy bardziej... Zastrzyk ketonal w tylek i nic... ogolnie ok, choc bylo
            podejrzenie niedroznosci, ale przepchnal sie kontrast w jednym jajowodzie, ale
            wole do tego nigdy nie wracac... Moze za duzy byl czas miedzy zastrzykiem a
            badaniem, moze spanikowalam, nie wiem, dziwilam sie, bo ja mam wysoki prog bolu,
            a tu placz na stole z bolu- doslownie... na szczescie - po wszystkim, pozdrawiam
            serdecznie
            • luciola9 Re: po HSG 15.02.08, 11:06
              u mnie podobnie- nie chciałabym przechodzić tego powtórnie, to dziś
              pamiętam ten ból. Zastrzyk nic nie pomógł myślałam,ze nie wytrzymam -
              miałam niedrożny jeden jajawód. To był koszmar.
              • rodzynek1000 Re: po HSG 15.02.08, 11:50
                Dziękuję! Zastanawiałam się, czy robić to badanie zanim mój niedługo
                mężuś będzie miał badane nasienie, ale Wy mnie przekonałyście, żeby
                lepiej najpierw on się zbadał...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka