Gość: Iwona IP: 212.33.66.* 16.08.03, 17:05 Dziewczyny, czy któraś z Was miała może endo wewn. czyli w mięśniu macicy i może wie jak to wpływa na płodność? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: janna Re: endometrioza wewnętrzna IP: 195.94.199.* 16.08.03, 17:42 Szukaj pod hasłem "adenomioza". Z tego co ja wiem może utrudniać rozciąganie się mięśnia macicy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Re: endometrioza wewnętrzna IP: 212.33.66.* 16.08.03, 20:34 Dziękuję. Z tego co wyczytałam to może ona też utrudniać zagnieżdżenie jajeczka, sęk w tym, że w polskim necie jest b. mało na ten temat. Może ktoś jeszcze wie jak wygląda to w praktyce? Odpowiedz Link Zgłoś
lib Re: endometrioza wewnętrzna 17.08.03, 14:22 Ja prawdopodobnie mam adenomioze. Do brzucha mi nie zagladali wiec na 100 % nie wiadomo, ale na to wyglada. Nie moglam zajsc przez poltora roku. Ale w koncu sie udalo. Koncze szosty miesiac i macica rzeczywiscie zaczela odmawiac wspolpracy. Tydzien temu ze skurczami wyladowalam w szpitalu. Jakos je wyhamowali i teraz leze i sie nie ruszam. Zapewne do konca bede wcinac leki, ale ma byc dobrze. Oby. Pozdrawiam Cie i trzymam kciuki. lib. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iwona Re: endometrioza wewnętrzna IP: 212.33.66.* 17.08.03, 15:54 Dziękuję za pocieszenie. Ja jestem w takiej sytuacji: mam 4-letniego synka i bardzo dużą ochotę na rodzeństwo dla niego. Niestety po ostatnim USG doktor stwierdził, że mam adenomiozę i jak się wyraził jest ona wstępem do rozwoju mięśniaka. Na moje pytanie czy będę mogła mieć dzieci odpowiedział, że tak. Ale po przeszukaniu informacji w sieci natrafiłam na stwierdzenia, że kobiety, które mają adenomiozę są bezpłodne. Dziwna ta rozbieżność zdań. Niemniej Twój przykład jest bardzo pocieszający. Pozdrawiam Cię. Odpowiedz Link Zgłoś
lib Re: endometrioza wewnętrzna 17.08.03, 19:36 Niestety po ostatnim USG doktor stwierdził, że mam adenomiozę i jak się wyraził jest ona wstępem do rozwoju mięśniaka. Na moje pytanie czy będę mogła mieć dzieci odpowiedział, że tak. Ale > > po przeszukaniu informacji w sieci natrafiłam na stwierdzenia, że kobiety, > które mają adenomiozę są bezpłodne. Dziwna ta rozbieżność zdań. Niemniej Twój > przykład jest bardzo pocieszający. Pozdrawiam Cię. Z tego co wiem adenomioza nie ma nic wspolnego z miesniakiem, jest to calkiem co innego. Moj lekarz twierdzil ze to miesniaki, potem inny stwierdzil adenomioze (ale tylko przez USG, jak u Ciebie), potem ten pierwszy usilowal mi wmowic, ze adenomioza to to samo co miesniaki. Ale to nieprawda. Ja tez poszukiwalam wszelkich informacji i dowiedzialam sie, ze jak w przypadku kazdej endometriozy, 80% kobiet ma problemy z zajsciem. Nie wiem ile z nich jednak zachodzi w ciaze. Ja tez Cie pozdrawiam. lib. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janna Re: endometrioza wewnętrzna IP: 195.94.199.* 24.08.03, 09:15 Z moich informacji wynika, że adenomiozę na 100% można stwierdzić tylko pobierając wycinek do analizy w czasie laparoskopii. Na podstawie USG można jedynie domniemywać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwonka50 Re: endometrioza wewnętrzna IP: 212.33.66.* 25.08.03, 09:12 Na szczęście okazało się, że ta nibyadenomioza (piszę niby bo chyba jednak lekarz się pomylił) kompletnie nie przeszkodziła mi w zajściu w ciążę. Zaskoczyło już za pierwszym razem. Mam następną nauczkę, że nie należy się stresować diagnozami lekarzy. A nastawiałam się na Bóg wie jakie utrudniena, bo wyczytałam, że rzeczona adenomioza powoduje bezpłodność. Co prawda teraz stresuję się samą ciążą ale to mi już przechodzi. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Pozdrawiam wszystkie starające się. Odpowiedz Link Zgłoś