Dodaj do ulubionych

wrogi śluz...

04.03.08, 21:33
Szukam kogoś,kto podobnie jak ja ma wrogi śluz.Chciałabym więcej wiedzieć o
tym czymś.Jakie są możliwości leczenia i jakie są szanse na zajście w
ciążę.Bardzo się tej diagnozy przestraszyłam i nie wiem co mam o tym
myśleć.Mój lekarz stwierdził ten wrogi śluz po badaniu pct,a potem dostałam
potwierdzenie w postaci wyników na przeciwciała przeciwplemnikowe z krwi.Na
wyniku jest tylko jeden + i nie wiem czy są jakieś inne normy,które wskazują
na obecność tych przeciwciał.
Oprócz wrogiego śluzu mam jeszcze inne przypadłości,ale te są podobno "do
przeskoczenia".Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • lisek78 Re: wrogi śluz... 05.03.08, 15:07
      tylko ja mam ten problem??? Nie straszcie mnie...
      • asiksiedem Re: wrogi śluz... 05.03.08, 15:38
        Spokojnie nie tylko Ty masz taki problem.To nie wyrok.
        Najczęściej przy wrogim śluzie podejmuję się IUI tz.inseminację.To
        wprowadzanie cienkim wężykiem wcześniej przygotowane nasienie prosto
        do macicy.Omija się w ten sposób szyjkę macicy gdzie śluzu jest
        najwięcej.Jeśli chodzi o normy i wyniki nie orientuję się wogóle.
        Mam nadzieję,że choć trochę uspokoiłam
        pozdrawiam
        • dorottis Re: wrogi śluz... 05.03.08, 16:45
          Witaj.Ja też mam wrogi śluz.Tylko mi niestety jak na razie nie udało
          się zajść w ciążę.Miałam 4 inseminacje.Mam nadzieję, że Tobie się
          uda.Pozdrawiam
          • lisek78 Re: wrogi śluz... 05.03.08, 20:10
            Dzięki,
            Właśnie przeraża mnie w inseminacji to,że tak mało jest procent szans na
            sukces.Jeśli to możliwe to chciałabym spróbować czegoś innego.Inseminację
            traktuję jak ostateczność.Boję się po prostu kolejnych porażek.Znacie jakieś
            inne sposoby na pokonanie wrogiego śluzu?
    • daria9934 Re: wrogi śluz... 05.03.08, 20:17
      Witak Lisku!!Tez mam wrogi śluz , dwukrotne badanie to potwierdziło,
      pzreciwciał p/plemnikowych nie mam, a ma je mąz co prawda 1 stopnia,
      ale są, przez to ma tez słabe wyniki...Miałam juz 1 iui niestety
      nieudaną, teraz czekam na drugą, Staramy sie juz ponad 4 lata, i
      pozostało nam tylko wierzyć w CUD, A cuda sie zdarzają, Aniaresz z
      forum też miała wrogi śluż a teraz czeka na bliżnikai, takie
      wiadomości zawsze dodaja mi sił!!Życze by i Tobie dodały!!Ttzymam za
      Nas kciuki!!pa..pa
    • pawlakjo Re: wrogi śluz... 05.03.08, 21:37
      Wklejam mojego zeszłorocznego linka, a jesli masz więcej pytań to
      zapraszam na priv.Pozdrawiamsmile

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=67254484&a=67254484
    • ela.buu Re: wrogi śluz... 08.03.08, 13:36
      witam Ja na wrogi sluz zaczelam zastanawiac jakich witamin nie jadam w
      pozywieniu bo lekarz odradzil mi insyminacje jako jeszcze mniej skuteczna niz
      20% przy wrogim sluzie Dodalam sobie do diety Selen,cynk i te rozpuszczalne w
      tluszczach A,E,K no i D ale to ze slonca i co wazn e dodatkowy folik dotego
      psychoterapia
      W wielki iatek moze uda mi sie powtozyc PCT i wtedy zobaczymy
      ale napewno czuje sie lepiej
      • lisek78 Re: wrogi śluz... 09.03.08, 16:03
        Spróbuję z witaminami tak jak napisałaś.Nie rozumiem tylko co znaczą te
        procenty.Możesz mi wyjaśnić?
        • ela.buu Re: wrogi śluz... 10.03.08, 16:52
          procenty to dawka dzienna
    • nadia222 Re: wrogi śluz... 09.03.08, 20:36
      Witaj Lisku78. U nas stwierdzono wrogi śluz pół roku temu. W grudniu
      mieliśmy pierwszą IUI, w styczniu drugą i zakończoną sukcesem. Teraz
      jestem w 8tc. Lekarz od razu po teście PCT zaproponował inseminację.
      O Dzidzię walczyliśmy 4 lata. Rok temu niby udało nam się
      naturalnie, ale ciąża zakończyła sie w 7tc obumarciem.. Myślę, że
      warto spróbować IUI..Życzę powodzenia!
    • korlewna Re: wrogi śluz... 11.03.08, 12:31
      Lisku.... opisze Ci, jak to było u mnie:
      Stwierdzono u mnie wrogi śluz. Wg PCT ilośc plemników w polu
      widzenia 6-10, ruchliwość: brak. Czyli klapa. Od razu zdecydowaliśmy
      się na iui. Pierwsza nieudana, wynikiem drugiej jest nasz
      piętnastomiesięczny teraz synek. Kiedy Maly miał 9 miesiecy zaszłam
      w ciazę... naturalnie, bez staran, tak ot... Ciąża obumarla.
      Odczekaliśmy wymagane miesiace i postanowiliśmy szybko przystąpić do
      badań. Zbadałam kilka spraw. Kiedy zadzwoniłam do kliniki w sprawie
      testu PC powiedziano mi tak: "jeśli się pani uprze, to oczywiście
      zrobimy ten test. Ale wedlug ostatnich badań jest to mało miarodajne
      badanie. Nie wiadomo w 100% kiedy jest własciwy moment na
      przeprowadzenie pct.... itak dalej". Ja i tak stwierdziałam, że
      zrobię to badanie... nie zdążyłam... jestem w ciąży.
      Jak widać różnie z tym kobiecym śluzem jest.
      Pamiętam jeszcze, ze po pierwszym PCT lekarz mi powiedział, żebym
      przyszlam w przyszłym cyklu na badania, no chyba, że bedę w ciąży,
      bo i tak się zdarza.

      Z metod, które teoretycznie likwidują barierę sluzu (wrogiego)
      szyjkowego:
      1. wstrzemięźliwośc seksualna przez kilka miesięcy (ewentualnie
      stosunki w prezerwatywie).
      2. Autoszczepionki
      3. Sterydy
      Wśród osob, ktore znam, a ktore mają taki problem, u żadnej nie
      pomogła żadna z tych kuracji. Ale jak jest ogolnie to nie wiem...
      I jeszcze....skutecznośc inseminacji przy wrogim śluzie (o ile jest
      to jedyny problem) ocenia się różnie (zaleznie od kliniki): od 10,
      do 35%... piszecie, ze to mało. Ale jaka jest skutecznośc stosunku
      naturalnego u zdrowych par?? Smiesznie niska...
      Wydaje mi się, ze warto probować
      • pawlakjo Re: wrogi śluz... 11.03.08, 16:17
        Mnie akurat autoszczepionka pomogłasmile
        • lisek78 Re: wrogi śluz... 12.03.08, 06:27
          Dzięki,krolewna!Twój przypadek daje mi siłę i wiarę,że to być może nie jest
          koniec świata i że "da sie z tym coś zrobi".Uwielbiam czytać takie
          historie...gratuluję
          Pawlakjo - powiedz mi co to za szczepionka,bo co prawda coś czytałam.ale nadal
          wiem niewiele.

          • tomul10 Re: wrogi śluz... 11.06.08, 10:22
            Podciągam wątek. Po 4 latach starań zrobiliśmy test Kramera i wynik jest taki, że plamniki na dystansie 2 cm tracą ruchliwość (ulegają immobilizacji). Z badań krwi przeciwciał nie stwoerdzono 3 lata temu. Czy udało Wam się przewalczyć wrogi sluz? Jakie dodatkowe badania wykonać?
            • lisek78 Re: wrogi śluz... 11.06.08, 11:20
              Ten mój wrogi śluz stwierdzono na podstawie badań z krwi i test
              pct,czyli 'po stosunku'. I lekarz od razu stwierdził,że jedynym
              wyjściem jest iui żeby ominąć barierę śluzu szyjkowego.Dzisiaj
              jestem w 10tc po pierwszej iui i wszystko jest w jak najlepszym
              porządku.Od początku ciąży biorę progesteron (tabletki i zastrzyki)
              oraz encorton na 'osłabienie'tego mojego wrogiego śluzu.Nie miałam
              test Kramera o którym piszesz,ani żadnych innych badań.Wiem
              jednak,że wrogi śluz to nie koniec świata i są sposoby,by go
              pokonać.Ja jestem na to najlepszym przykładem.Dla jasności sytuacji -
              wrogi śluz to nie był mój jedyny problem.Głowa do góry!Myślałaś już
              o iui???
              • joach30 Re: wrogi śluz... 11.06.08, 18:03
                Dziewczyny czy zły wynik testu PCT jest jednoznaczny z wrogim
                śluzem? Czy może to oznaczać że plamniczki są za słabe żeby się w
                nim poruszać a śluz nie jest wrogi? Jak to jest? Bo nam test PCT
                wyszedł źle, żaden plemniczek się nie ruszał, ale lekarz nie
                powiedział mi ze mam wrogi śluz i nie zlecił żadnych dodatkowych
                badań np. z krwi o których mówicie. Pawlakjo napisz proszę o co
                chodzi z tym współżyciem z prezerwatywą? Czy wrogi śluz powoduje w
                jakiś sposób odczuwalny dyskomfort podczas współżycia?
    • sylwiaw206 Re: wrogi śluz... 13.06.08, 19:07
      witam,nie jesteś sama,ja mam ten sam problem.miałam już jedno IUI
      ale się nie udało i się załamałam,teraz po roku od tego momentu
      zdecydowałam się na in-vitro.we wtorek mam wizytę i mam zamiar
      podejść do zabiegu na początku lipca.tak samo liczę na ciążę jak Ty
      i kilkaset dziewczyn na tym forum.na zabieg zdecydowałam się
      czytając przez kilka dni te wszystkie wątki.pozdrawiam i trzymam
      kciuki
    • agnes1704 Re: wrogi śluz... 14.06.08, 08:55
      wtrącę się do dyskusji, choć nie mam doświadczenia w tym względzie,
      ale ostatnio rozmawiałam ze swoim lekarzem na ten temat, jako jednej
      z przyczyn niemożności zajścia w ciazę. Mam już dziecko z jednej
      bezproblemowej ciazy, potem zaszłam bez niczego w następną, ale
      skończyłą się poronieniem, a teraz klapa ze starań już dłuższy czas,
      nie wiadomo dlaczego.Okazuje się, że wrogi śluz może pojawić się w
      dowolnym momencie, nawet jak nie było takiego problemu wcześniej,
      sytuacja może się zmienić nawet w ciągu kilku cykli.Oczywiście mowa
      tutaj o tym samym partnerze.Normalnie załamka, myślałam, że jak
      problem nie dotyczy jednej pary, to tak już zostanie.Ale może to
      działa również w drugą stronę?
    • hanu-ska Re: wrogi śluz... 15.11.08, 19:37
      oj.... ja też mam taki wrogi śluz. Dziś dostałam e-maila od swojego
      gin z tą informacja.
      Doda, że staram się o dzidzię od prawie dwóch lat. Dopero miesiąc
      temu poszłam do lekarza. Badanie męża ok, hormony moje ok, tylko ten
      dziadowski śluz wrogi. O ruchomych plemnikówsad
      Załamamłam sie po przeczytaniu wiadomości- był oczywiście szloch ,
      kurde nie wiem co dalej.
      Mam mieć robioną w przyszłym miesiącu droznośc jajowodów. Ale w tym
      wypadku nie wiem czy to ma sens. Błagam pomóżcie mi!!!!
      Poradźcie, pocieszcie nie wiem co jeszczesmile

      Zaczęłam sie leczyć u dr Gizlera z Invimedu wrocławskiego.
      • lisek78 Re: wrogi śluz... 15.11.08, 22:29
        W dwa miesiące po tym,jak gin znalazł mi wrogi śluz zaszłam w ciążę dzięki
        inseminacji.W przypadku wrogiego śluzu to zdaje się,że jedyna metoda.Za niecałe
        dwa miesiące na świecie pojawi się mój Syn,na którego czekałam długie trzy
        lata.Głowa do góry - wrogi śluz to nie jest koniec świata.Potrzeba tylko dobrego
        lekarza i konkretne działania.
        • malwinna75 Re: wrogi śluz... 16.11.08, 09:00
          Hej Hanuskasmile też mam wrogi śluz, odkrył to dopiero dr Gizlier z
          Invimedu (wcześniej tysiące badań u innych ginów i nikt nie wiedział
          co jest bo wszystko pozostałe ok). Dopiero dr Gizler mi zlecił test
          PCT- wynik nie był zadowalający- 0 ruchliwych plemników, wtedy też
          dr powiedział mi,że na zajście naturalne nie ma szans- załamałam się
          ale w końcu sa inne sposoby. Teraz jestem po jednej IUI- nie udała
          się (moze to dlatego, że była na cyklu naturalnym)w grudniu będe
          podchodzić drugi raz ale juz cykl stymulowany. Do czego dażę ważne
          jest, że wiemy co nam jest, a więc możemy stanąć z przeciwnikiem oko
          w okosmilenie moiotamy sie między lekarzami i teraz tylko trzeba im
          zaufać a wszystko będzie dobrzesmile Nie martw się ważne, że mamy
          szansę a to już bardzo dużosmile jak sie zdecydowałaś na zabieg to
          działaj bo niestety terminy i dr G. są za dwa tygodniesad
          • hanu-ska Re: wrogi śluz... 16.11.08, 09:25
            Och maliwina dziekuję za słowa otuchysmile
            Pewnie, że będę działać. Jutro mam dostać info od dr co dalej z tą
            drożnością??? Czy mam to robić czy nie bo zdurniałam sama.
            Ja do dr Gizlera trafiłam całkiem niedawno, a Ty jak długo sie
            leczysz w Invimedzie?
            A tak nawiasem mówiąc fajna ta klinika nie? Ludzie super i doktorek
            też jest swietnysmile
            Mam nadzieje, że nam pomoże, na pewnosmile
            Kurde nie długo Święta - i znowu życzeniasmile Wszystkie chyba wiemy
            jakie, po raz kolejny te same.smile))
            Maliwna napisz proszę jeszcze czy miałaś tę cholerną drożność
            robioną.

            bużka i trzymam kciuki za instem. pa
            • malwinna75 Re: wrogi śluz... 16.11.08, 10:53
              Leczę siew Invimedzie od lipca- bardzos ię ciesze, że tam trafiłam
              rzeczywiście Klinika supersmileWcześniej bładziłam od gina do gina i
              kazy coś tam robił metoda prób i błędów..A Dr G. podszedł do sprawy
              profesjonalnie ustalił mi jakie badania mam zrobić, między innymi
              było HSG, PCT było na samym końcu.Jeżeli dr każe zrobić to rób, nic
              a nic nie boli skieruje Cię do dr Wojciechowskiego, który jest w
              szpitalu na Kamińskiego, koszt badania 400zł, wykonywane jest na
              bardzo nowoczesnym sprzęcie-więc sie nie bój bo naprawdę nic nie
              bolismile a po zrobieniu będzie jasność sytuacjismileRzeczywiście niedługo
              święta (nie przepadam za tymi życzeniami) i boją sie, że nie uda mi
              się podejść do drugiego IUI w grudniu.. nie wiem jak Klinika będzie
              czynna, pozatym jedynym mankament to problem z terminami wizyt, my
              jako starające sie wiemy, że 2 tygodnie to kawał czasu.. ale granaty
              zebrałam na kolejną walkę i się nie poddajęsmile teraz idę na wizytę ok
              3 grudniasmile trochę się rozpisałam ale cieszę się, że spotkałam
              osobę, która ma ten sam problem co ja-musisz wiedzieć,że po wyniku
              PTC rozryczałam sie i powidziałam mojej połówce, ze ja to chyba nie
              jestem normalną kobietą.. tak,tak wiem głupia ale w takich
              sytuacjach człowiek ma różne myslismilepozdrawiam serdeczniesmile
            • hanu-ska Re: wrogi śluz... 16.11.08, 11:53
              Malwinkosmile na pewno nie będę miała drozności robionej we wrocławiu,
              bo mieszkam 100 km odsmile
              Ale umówie sie (mam taką nadzieję w poniedziałek w szpitalu koło
              mnie)Zaraz po miesiaczce mam to zrobić. Jak mus to mussmile
              To co w przyszłym roku obie zaciązymy, nie? Bo przeciez nie ma innej
              mozliwości.
              Och jak fajnie, że trafiłam na te forum. Będę sie modlić za nas
              wszystkie i zaglądac tu oczywiście.
              • malwinna75 Re: do hanu-ska 18.11.08, 08:24
                Hejsmile)Hm.. trochę daleko do Wrocławiasmile) jak masz mozliwosc
                wykonania badania u siebie to pewnie, że taksmile daj znac jak już
                będziesz po badaniusmile Pamiętaj to nic nie boli!smile trzymam kciuki
                żeby wszystko było oksmile a i przekonałaś mnie z tym przyszłym
                rokiemsmile) pozdrawiam cieplutkosmile
              • slonko81marta Do hanu-ska 22.11.08, 12:01
                Witam. Też mam wrogość śluzu i dowiedziałam się o tym przedwczoraj.
                Jestem załamana bo mam aż trzy plusiki, a to podobno najgorzej.
                Badanie na drożność jajowodów już miałam robione, trochę bolało, ale
                tak ja przy pierwszym dniu okresu, czyli nic strasznego. Ale mam
                pytanie, czy miałaś robione badnie z krwi, bo we krwi czy w surowicy
                też może być ten sam problem - czyli przeciwciuała które zabijają
                plemniki. Mi nic lekarz o tym nie powiedział, ale trzeba to zrobic,
                bo jak wyjdzie też ten problem we krwi, to podobno nie ma co marzyc
                o dziecku, nawet przez inse.Poczytałam troche w necie o tym badaniu.
                Dziwi mnie tylko dlaczego lekarz nic mi nie powiedział. Zadzwoniłam
                na drugi dzień do przychodni i tam powiedziano mi,że tego nie robią,
                tylko prywatnie (lecze sie w Szpitalu w Warszawie), ale nie zwalnia
                to z obowiązku lekarza, żeby mnie poinformować o takim badaniu. Aha,
                i jeszcze Pani z ktora rozmawiałam stwierdziła, że nie ma sensu
                takie badanie, bo jak mam trzy plusiki, to napewno mam we krwi i
                nawet insa nic nie pomoże, tylko i vitro. Lekarz tez od razu do in
                vitro przeszedł. Nie wiem ale mam jaieś dziwne wrażenie, że oni tam
                chcieli mnie naciagać na in vitro (bo inse mam na kase chorych) Już
                sama nie wie, załamana jestem, że mi tak nagadali. Ale w przyszłym m-
                cu chcę zrobić badanie z krwi.
                • jola312 Re: Do hanu-ska 22.11.08, 12:44
                  Witaj slonko81marta.
                  W którym szpitalu się leczysz, może na Starynkiewicza?
                  To, że masz wrogi śluz na trzy plusy wcale nie przesądza o obecności
                  p/ciał w surowicy, to bzdura! Trzeba zrobić to badanie i wtedy
                  będzie wiadomo. Ja też mam trzy plusy a we krwi na szczęcie p/ciał
                  nie stwierdzono. Niestety ich obecnośc we krwi trochę komplikuje
                  sprawę, bo nawet jak dojdzie do zapłodnienia, częściej dochodzi do
                  odrzucenia takiego zarodka, a nawet jak już się uda to taka ciąża
                  jest cały czas zagrożona i częściej może dochodzić do poronień. Sa
                  różne metody "walki" z tymi p/ciałami, np. sterydami, ale nie wiem
                  jakie są efekty, pewnie zależy od przypadku. Wg. mnie IUI jak
                  najbardziej daje w takim przypadku szansę na ciążę a dopiero po
                  kilku nieudanych próbach można iść dalej, czyli decydować się na in
                  vitro. Ja miałam 6 IUI, niestety bez efektu teraz podchodziłam do
                  IVM i też bez efektu. Moja ostatnia nadzieję, że kriotransfer, który
                  teraz planuję się uda. Pozdrawiam i powodzenia.
                  • slonko81marta Re: Do Jola312 23.11.08, 21:27
                    Witaj Jola312.
                    Dziękuję Ci za posieszenie. W środę idę do innego lekarza. Mam
                    nadzieje, że nastawi mnie troche pozytywniej. Mam nadzieję, że Tobie
                    uda sie juz niedługo. Co to jest to IVM i krwiotransfer? I o co
                    chodzi z tymi sterydami. Ten sam lekarz który robił mi inse i test
                    na wrogość śluzu, mówił mi coś o podawaniu leków takich samych jakie
                    podaje się ludziom po przeszczepach, ale podobno skutki uboczne są
                    straszne - grzybica mózgu, rak, infekcje, ogólny brak odporności.
                    Przeraziłamn się. Czy to sa właśnie te sterydy? Pozdrawiam i
                    powodzenia.
      • slonko81marta Re: wrogi śluz... 22.11.08, 11:45
        hanu-ska. Mam identyczny problem, tylko HSG mam już za sobą. Mam
        wrogość śluzu w szyjce macicy, podobno mozna mieć to jeszcze w
        surowicy, czy we krwi czy coś podobnego. Musze zrobić to w przyszłym
        tygodniu, ponieważ jak mam to we krwi to podobno nie ma co liczyć na
        ciążę, nawet przez inse. sad
      • whitemakuta Re: wrogi śluz... 14.12.08, 20:17
        Hej, ja tez sie leczylam u dr Gizlera we W-wiu. Mam wrogi sluz i on mi od razu
        zalecil inseminacje. Ale najpierw musze zrobic laparoskopie ehh i troche sie
        boje. Bede ja miala w polowie stycznia. On mi nawet nie proponowal zadnych
        innych rozwiazan. No coz, zobaczymy. pozrawiam i trzymam za nas wszystkie kciuki!!!
        P.S. ja sie od 4 lat staram i nic. Ale mam nadzieje,ze laparooskopia pomoze!
    • pszczolkamaja78 do liska ;) 16.11.08, 12:33
      hej dziewczynko wink
      Pamietasz mnie mam nadzieje,
      chciałam Ci pogratulowac z calego serduszka!!
      bardzo bardzo bardzo!!!
      fajnie bedziecie mieli synka!!! a jeszcze w tym roku?

      My czekam do srody na wyniki po 2 ICSI
      ale bądzmy dobrej myśli wink

      pozdrawiam
      • lisek78 Re: do liska ;) 16.11.08, 14:44
        Pszczółka,jasne,że cię pamiętam! Mimo mojego stanu zaglądam tu często i mocno
        trzymam kciuki za wszystkie walczące dziewczyny.Wiem co przechodzicie i naprawdę
        jestem blisko i ciągle się modlę o kolejne ciąże i zdrowie dzieci.
        Mój synio ma pojawić się na świecie na początku przyszłego roku (dokładnie 10
        stycznia),ale wiadomo,że z tym nic nigdy nie jest pewne.
        Moje drogie,jeszcze raz powiem Wam - głowa do góry,wszystko się da znieść i
        wszystko można pokonać.Jestem z Wami i wysyłam sto ciepłych myśli!

        Pszczółka,czekam na dobre wiadomości od Ciebie!Będzie dobrze!
        • slonko81marta Re: :((( 26.11.08, 12:08
          Byłam dzisiaj u Pani dr. powiedziała mi że juz nie ma sensu mi robic
          insem. ( a miałam dopiero jedną) bo mam trzy gwiazdki. Czy ma
          rację????? We krwi jeszcze nie robiłam testu na przeciwciała, ale
          teraz czy ma to sens? Pani dr. powiedziała, że tylko in vitro. Dodam
          że leczyłam sie na kasę chorych, moze oni po prostu olewaja
          pacjentki, a chca naciągac na invitro. Jestem zalamana i mam
          wrażenie że nikt mnie nie rozumie, nawet mąż
          • ochra Re: :((( 26.11.08, 15:45
            Marta mnie trochę dziwi to co piszesz, ale niestety ja też słyszałam
            od swojej dr coś podobnego, tzn. jesli jest wrogi śluz to
            inseminacja nie ma sensu. Byłam zaskoczona bo zawsze mi się wydawało
            że inseminacja jest sposobem na ominięcie śluzu. Jeśli są
            przeciwciała we krwi to już inna sprawa, ale nie wiem czy faktycznie
            to przesądza kategorycznie o in vitro. Ja zdecydowanie zrobiłabym
            test na przeciwciała prywatnie.
            • slonko81marta do ochra 26.11.08, 18:50
              Ja tez sie zdziwiłam i to bardzo jak mi pani dr. powiedziała, ze
              wiecej inseminacji nie bedzie, bo nie ma sensu. Jutro robie badanie
              prywatnie na przeciwciała we krwi, jeśli wyjdzie ok, to walcze
              dalej. Znajde jakiegos lekarza prywatnie i zrobie jeszcze pare
              insem. jak wyjdzie źle to jeszcze nie wiem co zrobię. In vitro
              narazie mnie przeraża. Nie dojrzałam do tego jeszcze. Mam 27 lat i
              chce jeszcze popróbować, ale jak przebić sie przez mur,
              tych "dziwnych" lekarzy, którzy przyjmuja na kasę chorych i tych
              prywatnych, którzy naciagaja na wszelkie czesto niepotrzebne
              badania. Jakoś do nikogo nie mam zaufania i to mnie przeraża. a moze
              ktoś mi doradzi lekarza, któremu zalezy na efekcie a nie tylko na
              kasie.
              • ochra Re: do ochra 26.11.08, 19:09
                Poszperam jeszcze w necie, ale widziałam informację w kilku źródłach
                że wartość testu PC jest przeszacowana, bo o ile wynik obecności
                przeciwciał jest konkretnym dowodem o tyle kilka zdechłych plemników
                w polu widzenia niekoniecznie, a wyciąga sie na tej podstawie daleko
                idące wnioski, np. że JEDYNĄ medotą jest in vitro.
                • slonko81marta Re: do ochra 27.11.08, 13:05
                  Zrobiłam dzisiaj ten test na przeciwciała we krwi. Jutro powinnam
                  mnieć wyniki. Napisze co wyszło.
                  • slonko81marta Re: Sprawdź tutaj... 28.11.08, 14:22
                    Witam mam wyniki IGA - 1%, IGG - 1%, IGM - 0% , norma dla każdej z
                    nich wynosi 20%. Wydaje mi się w takim razie, że wszystko jest OK.
                    Czy ktos sie na tym zna, bo nie byłam jeszcze u lekarza z tymi
                    wynikami? W takim razie wydaje mi się, że insema ma jak najbardziej
                    sens i będę walczyc dalej. Znajde takiego lekarza, który nie bedzie
                    mi mówił, że nie ma sensu. Pozdrawiam wszystkich.
    • mrs.g witam w gronie.... 26.11.08, 16:16
      wrogich. Lekarstwa na to nie ma, musisz wspolzyc w prezerwatywie.
      Chodzi o to, zeby plemniki nie mia;y stycznosci ze sluzem. Ponoc to
      przechodzi, ale nie wiadomo kiedy. Ja i tak jestem skazana na IUI,
      jutro pierwsza proba. Maja mi usunac ten sluz przed wstrzyknieciem
      nasienia.
      • malwinna75 Re: do ha nuski 02.12.08, 15:59
        Hejsmile) i jak po HSG?? wszystko ok?
        • aniaresz Re: do ha nuski 02.12.08, 22:30
          u mnie też stwierdzono wrogi śluz a zaszłąm po 4 latach naturalnie................. czego i wam życze
          • dorottis Re: do anierasz 03.12.08, 10:17
            Witaj Anierasz.Dawno się nie odzywałaś.Co słychać u Ciebie jak dzidzia?POzdrawiam
            • slonko81marta wrogi śluz... 03.12.08, 12:12
              witam ponownie, miałam dzisiaj trzecie podejście do trzeciego
              lekarza i nastepna porażka. Znowu dostalam informację że przy moim
              nasileniu wrogości ( +++ do śluzu wnikają jedynie pojedyncze
              plemniki ) ratuje mnie in vitro, a inseminacja w moim przypadku jest
              bez sensu. a ja po waszych informacjach miałam nadzieję, że za
              którymś razem sie uda. Czy ja trafiam na takich lekarzy, czy ze mna
              jest aż tak źle? Dodam że leczę się narazie na kase chorych i moze
              to dla tego, chociaż ten dzisiaj powiedział mi, że prywatnie zawsze
              mi powiedzą, że jest szansa, bo chca naciagnąc na kas. I teraz juz
              sama nic nie wiem. sad
              • jola-3 Re: wrogi śluz... 03.12.08, 16:32
                Cześc dziewczyny ja jestem nowa na forum piszę pierwszy raz bo jakoś
                mi brakowało odwagi żeby napisać,ale za namową życzliwej mi osoby
                piszę.Mam ten sam problem czyli wrogi śluz,mi powiedziała moja Pani
                doktor że przy tym to tylko inseminacja jestem już po jednej
                niestety nieudanej,do tego mam tylko jeden jajowód drożny i to
                komplikuję sprawę bo muszę czekać aż po dobrej stronie będą
                pęcherzyki.Mam nadzieję tylko że na inseminacji się skończy,ody w
                tym miesiącu mi się udało.
                Trzymajcie kciuki,dzięki!!!
              • ochra Re: wrogi śluz... 03.12.08, 20:44
                Marta, może powtórz badanie w innym laboratorium ? Czy te plusy na
                pewno oznaczają poziom przeciwciał? Może tylko kiepskiej jakości
                śluz? Faktycznie, z tego co wyczytałam wynika że przy dużej ilości
                przeciwciał inseminacja nie ma sensu bo i tak mogą wystąpić problemy
                z zapłodnieniem komórki.
            • sylwiaw206 Re: do anierasz 03.12.08, 14:07
              hej Dorotis.co tam u ciebie słychać?
              u mnie przy wrogim śluzie po pierwszym udanym invitro właśnie mija
              23 tydzień ciąży.
              pozdrawiam
              • dorottis Re: do sylwi206 03.12.08, 18:56
                Witaj Sylwia.U mnie niestety bez zmiansad( Po 1 ICSI byłam na krótko
                w ciąży biochemicznej, później 2 transfery z mrożaków i ciąży brak.
                Też mam wrogi śluz.Przypuszczam, ze u mnie sie nie udaje przez
                przeciwciała jadrowe i tarczycowe, no i mam jeszcze wysokie FSH.Nie
                mam już mrożaków.Pieniędzy też już nie mam na kolejne in vitro, więc
                na razie sobie odpuściłam.Fajnie, ze u Ciebie wszystko ok.Pozdrawiam
                • slonko81marta Re: wrogi śluz... 04.12.08, 13:56
                  Męczy mnie jedno pytanie. Piszemy tu wszyscy o wrogim śluzie, ale co
                  to znaczy tak naprawdę. Z tego co do tej pory się dowiedziałam, to
                  wnioskuję, że najgorszym przypadkiem jest wrogi śluz spowodowany
                  obecnością przeciwciał przeciwplemnikowych w sluzie. Ale skąd
                  lekarze wiedzą że to akurat te p/ciała są winne. Przecież badanie
                  tego wygląda w ten sposób, że lekarz pod mikroskopem patrzy jak
                  plemniki sobie daja radę w śluzie. A może jest to wina jedynie
                  jakiejś bakterii np. Chlamydia lub inne, które powoduja że plemniki
                  giną. a wtedy podawany jest antybiotyk i jak dobrze pójdzie to
                  wszystko powinno być ok. I wtedy nie powinno być mowy o "wrogim
                  śluzie". Czy ja się nie myle, czy ja mam racje? To jeśli tak, to
                  dlaczego żaden lekarz nie powiedział mi o tym. Niech mnie ktoś
                  oswieci. :I
                  • slonko81marta Re: wrogi śluz... 04.12.08, 14:23
                    Trochę chaotycznie napisałam. Chodzi mi o to, że lekarze po zwykłym
                    badaniu pod mikroskopem ( a tak jest w przypadku PCT itp) nie sa w
                    stanie sprawdzic co jest przyczyna tego ze plemniki giną w śluzie.
                    Ogólnie nazywaja to "wrogością śluzu" , ale nie sa w stanie
                    stweirdzić co jest tego przyczyną. Moga to być p/ciała, różne
                    bakterie lub jakies inne czynniki. Jak są przeciwciała to jest to
                    problem, ale jak bakteria to da sie to łatwo usunąć. dlaczego nie
                    zaczyna się od zbadania co jest przyczyna. Tylko straszy się od razu
                    in vitro. Ja zbadałam dodatkowo p/ciała we krwi i jest ok. dlatego
                    mam nadzieje, że w śluzie to też nie sa p/ciała tylko może mam jakas
                    bakterię, dlatego chcę zrobić posiew. Tylko dlaczego nikt mi o tym
                    nie mówił. Czy ja się myle? Jesli tak, to niech mnie ktoś z błędu
                    wyprowadzi.
                    • ochra Re: wrogi śluz... 04.12.08, 14:32
                      Tak tak, dlatego cię pytałam co znaczą te trzy plusy w twoim
                      laboratorium, bo pojęcie wrogi śluz wcale nie musi oznaczać że są
                      przeciwciała, tylko że żluz jest kiepskiej jakości np zbyt gęsty.
                      test na przeciwciała ze śluzu też sie wykonuje, ale czy był on
                      wykonany u ciebie?
                      • slonko81marta Re: wrogi śluz... 05.12.08, 07:39
                        Mi zrobili test Kurzoka Millera tzw. test inwazyjności. Na jego
                        podstwie mogli stwierdzić ile plemników przezyło w moim sluzie. W
                        takim razie wydaje mi się że te plusy oznaczaja ile plemników ginie.
                        Zresztą mi lekarz pokazywał pod mikroskopem jak to wygląda.
                        Widziałam plemniki po jednej stronie, śluz po drugiej i widziałam
                        jak nie mogą przedostać sie przez ten mój śluz. Ale co wynika z
                        opisu badania - jedynie pojedyncze plemniki przedostaja się do
                        śluzu. Jestem prawie pewna, że ten test wskazuje jedynie ile
                        plemnikow ginie, ale w żadnym wypadku nie określa co jest przyczyną.
                        a już na pewno nie widać pod mikroskopem tych p/ciał. Więc skąd
                        wiadomo, że pleminiki zabijaja te przeciwciała? Może robi to jakaś
                        bakteria, którą da się łatwo wyleczyć. Myslę, że posiew śluzu i
                        nasienia rozstrzygnie tą sprawę.
                        • slonko81marta Re: wrogi śluz... 05.12.08, 08:29
                          Orcha
                          Nie miałam testu na przeciwciała w śluzie tylko we krwi. W takim
                          razie musze go zrobić. Rzeczywiście. Ze ja wcześniej o tym nie
                          pomyslałam. Ale tak to jest własnie jak do wszystkiego dochodzi sie
                          samemu ( no i dzieki Wam wink ) A lekarze maja wszystko w d....
                    • jola-3 Re: wrogi śluz... 04.12.08, 15:45
                      Moja Pani doktor powiedziała że z tym śluzem jest jak z alergią u
                      alergika,nie da się tego wyleczyć i na tym się temat skończył ja nie
                      drążyłam bo byłam w szoku bo nie dawno się o tym dowiedziałam ale
                      właśnie dzięki waszym wpisom może powinnam bardziej się tym
                      zainteresować.Bo z tego co lekarz mówi to tylko inseminacja albo
                      invitro.
                • sylwiaw206 Re: do sylwi206 08.12.08, 15:25
                  strasznie mi przykro dorottis.przykro ze tak wyszło.ja mam jeszcze 4
                  mrożaczki ale nie wiem czy je wykozystam.słyszałam ze one mogą być
                  zamrożone tylko 5 lat a później sie je niszczy
    • olsza7 Re: wrogi śluz... 11.12.08, 15:08
      Dziewczyny, a w którym momencie cyklu powinno się robić testy na wrogi śluz?
      Czy to się robi tylko w okolicach owulacji?
      Dzięki za info.
      • slonko81marta Re: do olsza7 12.12.08, 11:34
        Powinnaś go zrobić w dni płodne i tylko wtedy
      • slonko81marta Re: do olsza7 12.12.08, 11:37
        Niektóre kobiety maja wrogi śluz w dni niepłodne a w płodne jest
        wszystko ok. Dlatego jak zrobisz w dni niepłodne to wtedy warunki
        dla plemników nie sa takie proste jak w dni płodne i może to być
        podejrzenie wrogości śluzu.
        • olsza7 Re: do olsza7 18.01.09, 19:33
          Dzięki za odpowiedź. Sorki ża tak późno odpowiadam.
          Od tamtej pory natkęłam się na ciekawy artykuł w necie na temat wrogiego śluzu.
          Polecam:
          www.jestemplodna.pl/23,plodny_sluz_szyjkowy.html
    • joanka.k Re: wrogi śluz... 12.12.08, 12:32
      witam.
      mam pytanie, czy jak sie ma wrogi śluz (stwierdzony w teście
      penetracyjnym)to jest sens zrobienia badania na obecność przeciwciał
      przeciwplemnikowych? czy wrogi śluz jest równoznaczny z obecnością
      tych przeciwciał? miałam już 2 inseminacje i sie nie udały.
      zastanawiam sie, ze może jest coś co powoduje, ze ciąża się nie
      zawiązuje. jeszcze nie rozmawiałam o badaniu na przeciwciała z
      lekarzem.
      • slonko81marta Re: do joanka.k 12.12.08, 13:09
        Jeśli masz wrogi śluz, to nie oznacza to że masz przeciwciała
        przeciwplemnikowe w surowicy. Musisz zrobić badanie z krwi. Ja mam
        wrogi śluz ale przeciwciał przeciwlemnikowych we krwi nie mam na
        szczęscie. Podobno jeśli ma się je we krwi, to inseminacja nie ma
        sensu, ale słyszałam że dziewczyny zachodzą nawet naturalnie. Zrób
        ten test dla spokoju. Ja robiłam w inviccie za 156 zł. Wyniki sa na
        drugi dzień, więc nie ma długiego stresu.
        Podobno jest jeszcze test na obecność p/ciał w śluzie i nie jest to
        test penetracyjny, czy inwazyjności, które sa standardowe. Bo te
        zwykłe testy, które robimy czyli np. PCT, czy Kurzoka Millera, czy
        Krammera pokazuja jedynie, że plemniki gina, ale nie wiemy czy gina
        od p/ciał, czy od czegoś innego (np. bakteri, czy zbyt gestego
        luzu). Jest to test który dokładnie określi że przyczyną wrogiego
        ślzu sa własnie p/ciała. Jeszcze nie wiem dokładnie jak sie nazywa
        fachowo ale wiem że w inviccie to robią. Czekam na płodne i biegnę
        to zbadać. Pozdrawiam.
        • joanka.k Re: do joanka.k 12.12.08, 13:45
          dzieki za wyjasnienia. miałam już wiele badań, HSG,laparoskopię i
          nic nie wykazały. ale nie miałam żadnych badań immunologicznych,
          poza testem penetracyjnym. musz o tym porozmawiać z moim lekarzem.
          pozdrawiam serdecznie
          • slonko81marta Re: wrogi śluz... 18.12.08, 07:44
            Coś się nikt nie odzywa...
            • malwinna75 Re: wrogi śluz... 18.12.08, 07:58
              Bo chyba jesteśmy zdołowane u mnie jak nie wrogi sluz to jesczze
              torbiel, której nie mogę się pozbyć i znowu cylk grudniowy w plecy:
              (( nie mam czasami już siły, nie mówiąc o radości z nadchodzacych
              świąt.. nawet jeszcze żadnego prezentu nie kupiłam i sczerze nie
              chce mi się. Mam ochotę się zaszyć gdzieś na końcu świata, nie
              odpowiadać na pytania i słuchać tych życzliwych porad wszystkich
              przy stole wigilijnym..
              • slonko81marta Re: do malwinna 19.12.08, 11:28
                wiem co czujesz z tymi życzeniami od ciotek i tym podobnych. Tez
                mnie wkurza, to ciage pouczanie, żeby sie brać za "robotę" a nie
                myslec o karierze. Nie mówię im co jest nie tak, bo po co?
                Odopwiadam im tylko, że mam jeszcze czas. Pozdrawiam.
                • jola-3 Re: do malwinna 19.12.08, 13:45
                  Też czuję dziewczyny to samo już trzecie święta będę słyszała te
                  same życzenia,a na dodatek będą przy mnie dwie ciężarne siostra i
                  szwagierka,koszmar ale trzeba przeżyć.
                  Pozdrawiam
                  • malwinna75 Re: do malwinna 19.12.08, 18:31
                    dzięki dziewczynysmile) my im jesczze wszystkim pokażemy!!smile
                    prawdopodobnie będę podchodzić do drugiej IUI w styczniu wtedy na
                    pweno się uda! czegam Wam rónież życzęsmile
                    • slonko81marta Re: do malwinna i inne 22.12.08, 09:24
                      Tak trzymać dziewczyny wink Wszystkiego najlepszego dla Was
                      wszystkich, siły i cierpliwości, a na pewno się uda.
                      • malwinna75 Re: do malwinna i inne 29.12.08, 13:33
                        dziękismile) zatem zaczynamy Walkę od nowa od jutra biorę lutenyl,
                        który walczy z torbieląsmile a pod koniec stycznia może IUIsmile
                        • slonko81marta Re: do malwinna i inne 29.12.08, 22:47
                          Witam. Ja mam juz oznaki takie jak przed miesiączką - ból piersi i
                          humorki. W piątek spodziewam sie miesiaczki. Cóz najwyżej walczę
                          dalej. Pozdrawiam.
                          • jola-3 Re: do malwinna i inne 30.12.08, 14:06
                            Witam ja wczoraj robiłam test po inseminacji i niestety nie udało
                            się już drugi raz,mam dzisiaj podły nastrój przez to,niewiem czy
                            starczy mi siły na to wszystko!!!!!
                            • slonko81marta Re: do jola-3 02.01.09, 17:08
                              Witam, tez mam to samo - druga inseminacja nieudana. Jakoś wcześniej
                              miałam zapał ale chyba powoli gasnie
                              • malwinna75 Re: do jola-3 i slonko81marta 05.01.09, 13:22
                                Hej dziewczynysmile)byłam dziś na kontrolnej wizycie torbiel się
                                wchłonęła więc zaczynam przygotowania do drugiej IUIsmile Czasami też
                                tak jak Wy nie mam siły ale pamietajcie,że są kobiety które walczą
                                naprawdębardzo długo i wiciąż mają siłęsmile Więc kochane, pomyślcie
                                sobie,że do trzech razy sztukasmile! Uda się na pweno!!smile Życzę WAm
                                tego i sobie w nowym 2009smile
                                • jola-3 Re: do jola-3 i slonko81marta 05.01.09, 20:13
                                  Cześć dziewczyny mam nadzieję że ten rok 2009 będzie lepszy i wkońcu
                                  nam się uda,też życzę Wam wszystkiego dobrego!!
                                  Pozdrawiamsmile
                                  • jola-3 Re: do jola-3 i slonko81marta 06.01.09, 14:34
                                    Witam ja dzisiaj idę do lekarza na usg żeby zobaczyć czy wszystko
                                    jest wporządku po ostatniej inseminacji nie udanej żeby od jutra
                                    zacząć brać tabletki i odnowa wszystko się zaczyna,ciekawe czy w tym
                                    miesiącu będę mogła mieć zrobioną ineminację bo mam tylko jeden
                                    jajowód drożny i zależy czy pęchęrzyki będą po dobrej stronie.
                                    Trzymajcie się smile
                                    • slonko81marta Re: 06.01.09, 22:43
                                      Dzięki dziewczyny za pociechę. Wiem, że u mnie ta rezygnacja jest
                                      chwilowa - juz tak mam - zmiana nastoju jak u ciężarnej smile Ale juz
                                      postanowiłam z mężem, że jeden miesiąc odpuścimy - wyluzujemy.
                                      Zastanowimy się też czy nie zmienić kliniki. W lutym planuję
                                      powtórzyć test na wrogość, żeby sprawdzić czy terapia kondomowa nam
                                      cos daje. Pozdrawiam gorąco.
                                      • jola-3 Re: 16.01.09, 11:48
                                        Cześć dziewczyny wczoraj się dowiedział że za późno jest na
                                        inseminację bo już miałam płyn po za macicą i znowu nic z tego,chyba
                                        zabije mnie to czekanie!!!!!
    • dorisinc Re: wrogi śluz... 16.01.09, 16:34
      powiem tak dziewczęta - mam tez wrogość śluzu ,jestem po czterech
      inseminacjach nieudanych ,oraz po czterech próbach in
      vitro ,niestety również nieudane ,jestem poprostu wsciekła już na to
      całe życie i ten cały wrogi śluz ,po wszystkich badaniach które
      miałam zrobione ,przyszedł czas na badnia immunologiczne ,za które
      wydałam 3,5 tys ,i co się dowiedziałam ,że w organiżmie występują
      jakieś złe komórki jak to nazwał lekarz (killer) czy coś w tym
      rodzaju i ze te komórki nie pozwalają zeby w moim organizmie doszło
      do zawiązania się i przyjęcia zarodka ,no masakra poprostu ! zalecił
      mi zrobienie jakiś wlewów do przed następnym in vitro ,przed
      zabiegiem miałabym miec wprowadzone jakieś 3 kroplówki ,każda
      kosztuje 2 tys zł plus in vitro z zasztrzykami 12 tys ,dziewczyny -
      nie stać mnie !!! jestem załamana . skąd wziąść ok 20 tys ,jestem
      już spłukana po ostatnich próbach ,poprostu nie mam już siły i chyba
      się poddaję sad
      • slonko81marta Re: do dorisinc 19.01.09, 13:20
        Witam. Współczuję Ci bardzo i dziwię się, że masz jeszcze siły.
        Wydaje mi się, że zrobilaś już bardzo duzo jak nie za dużo. Może
        jest to brutalne co piszę, ale może daj sobie na wstrzymanie. Pomyśl
        o adopcji. Szkoda Twojego zdrowia na tyle in vitro. Jest bardzo
        prawdopodobne, że jak wyluzujesz, to naturalnie zajdziesz. Moja
        znajoma tez była po paru in vitro. Dała za wygraną. Adoptowała
        dziecko, a po dwóch latach zaszła w ciążę. Życze ci tego samego. A
        jak się uprzesz na dalsze leczenie, to zycze ci sił, zdrowia i
        pieniędzy. Pozdrawiam.
    • nikola.b Re: wrogi śluz... 17.01.09, 18:29
      hej dziewczyny.
      też mam wrogi śluz ehh szkoda gadać. najgorsze jest to, że nikt tak naprawdę nie
      powie co to takiego i skąd się bierze. nie wypisze lekarstwa itp. proponowali mi
      encorton ale jak poczytała jakie dziewczyny mają po nim skutki uboczne to
      zrezygnowałam ;-(
      jestem po 2 iui nieudanych teraz może podejdę do kolejnej w styczniu. idę we
      wtorek na pierwsze podglądanko i się okaże co dalej...

      mam pytanie czy odczuwacie pieczenie po sexie w dni płodne? ja normalnie czasem
      wariuję z bólu od tych plemników ;-(
      • olsza7 Re: wrogi śluz... 18.01.09, 19:38
        Polecam Ci ciekawy artykuł o śluzie. Parę tygodni temu też szukałam i znalacłem
        ten artykuł. Link wkleiłam już powyżej mego postu, ale masz tu go raz jeszcze:
        www.jestemplodna.pl/23,plodny_sluz_szyjkowy.html
        Podnoszące na duchu jest to że wiele w naszej diecie może wpłynąć na śluz. Moja
        gina mi to kiedyś wspominała ale puściłam to mino uszu, a teraz widzę że wart
        było słuchać wink
      • slonko81marta Re: do nikola 19.01.09, 13:13
        Witam
        Radze Ci nie brać Encortonu. Mi lekarz od razu powiedział, jakie są
        skutki uboczne m.in. grzybica mózgu i rak. Ja jestem po dwóch
        nieudanych iui. Ja nie odczuwam swędzenia tylko bardzo przykry
        zapach po stosunku, nawet po dwukrotnym umyciu się. moze kazdy ma
        inne objawy. Pozdrawiam.
        • slonko81marta Re: wrogi śluz... 23.01.09, 19:08
          Witam,
          Miałam m-c przerwy od inseminacji - chwilowy kryzys po dwóch
          nieudanych. Próbowaliśmy stosować terapie kondomową, ale w końcu
          stwierdziliśmy, że spróbujemy naturalnie. Ostatnio troche
          chorowalam. Wiem, że to głupie ale mam dziwne objawy. Mam 7 dni do
          nastepnej m-czki. zwykle bolały mnie juz piersi jak cholera. Bardzo
          czesto oddaję mocz - nawet co 10 min. I mam lekkie zawroty głowy.
          Czasem tez kuję mnie cos w brzuchu i w okolicy prawego jajnika -
          dodam że zykle w prawym miałam pęcherzyki. Wiem, że pewnie to moja
          naiwność albo po prostu skutek uboczny tabletek od przeziebienia.
          Ale która z nas nie popada w pranoje? Chyba już tak zawsze będzie. sad
          • olsza7 Re: wrogi śluz... 26.01.09, 04:13
            Jeszcze tylko kilka dni i będziesz mogła zrobić test ciążowy.
            Trzymam kciuki.
            • slonko81marta Re: wrogi śluz... 28.01.09, 11:04
              Juz teraz mogę powiedzieć, że @ zbliza się duzymi krokami. Piersi
              mnie bolą, a powyższe objawy ustąpiły - to jednak chyba wina leków
              albo samo przyziębienie. No cóż.. Walka od nowa. Pozdrawiam
              • martajotka Re: wrogi śluz... 30.01.09, 16:26
                Witam,
                mnie też kiedys zdiagnozowano wrogi śluz. Jako, że mąż miał nie najlepsze wyniki gina od razu zaleciła IUI. Mąż dostał androvit na wzmocnienie i mieliśmy się zgłosić w odpowiednim momencie cyklu. JAko, że akurat wtedy wyjeżdzałam zabieg się odwlekł, potem postanowilismy poczekać jeszcze jednek cykl z jakiś rodzinnych powodów. Do kolejnego umawiania się w klinice nie doszło bo okazało się że jestem w ciąży! po 2 latach starań, zupełnie naturalnie.
                Czego i Wam życzę!!!
                Z dalszych rozmów z gin się dowiedziałam, że badnaiania wrogości śluzu cześto nie dają 100% pewności, wystarczy pobrac go kilka godzin za późno lub za wcześnie by nie był wiarygodny. Śluz się zmienia. Można się wspomagac ziołami lub olejem z wiesiołka.
                Powodzenia.
                • limuzine Re: wrogi śluz... 30.01.09, 16:35
                  U mnie było tak samo. Dwa badania (w dwóch różnych klinikach)
                  stwierdziły wrogość. Wg lekarza nie było żadnych szans na ciążę
                  naturalną, a jednak udało się (w cyklu który z różnych powodów
                  odpuściłam). Ciąży nie udało się donosić, ale to już zupełnie inna
                  sprawa.
                  • joasiaraz Re: wrogi śluz... 20.02.09, 19:27
                    Witajcie po raz pierwszy.
                    Chciałam potwierdzić to, co wcześniej pisały niektóre dziewczyny.Trzeba mieć
                    nadzieję. Ja 4,5 roku starałam się o dziecko i teoretycznie jedyną przyczyną był
                    wrogi śluz. Miałam 3 inseminacje- nieudane.Aby trochę odpoczać psychicznie od
                    tych starań na kilka miesięcy zawiesiłam leczenie. I w naturalny sposób zaszłam
                    w ciążę, mimo, ze mówiono, że naturalnie się nie uda. jestem prawie w 5 m-cu.
                    Życzę Wam tego samego i mocno trzymam kciuki za wszystkich starających.Pozdrawiam.
                    • jola-3 Re: wrogi śluz... 24.02.09, 11:18
                      Gratuluję Ci i zazdroszczę bo ja znowu się dowiedziałam że w tym
                      miesiącu nici z insemy,poraz kolejny.
                      Pozdrawiamsmile
    • majst Re: wrogi śluz... 01.03.09, 11:26
      Witam!
      Jestem nowa na tym forum, więc może zaczne od początku: ja również miałam/mam wrogość śluzu, miałamtrzy +++, a na domiar złego bardzo słabą owulacje. Mój lekarz zaleciłmi inseminację domaciczną, i udało się za trzecim razem, trzymam kciuki,że i wam się uda!!!
      • slonko81marta Re: do majst 02.03.09, 10:58
        Witam. Ja tez mam na trzy +++. Miałam dwie nieudane insem. ale mam
        wrażenie, że robione na odwal i niestymulowane. Możesz mi napisać,
        czy Twoje były stymulowane? Pozdrawiam i gratuluje.
        • majst Re: do majst 02.03.09, 12:45
          witam!
          owszem, wszystkie trzy próby były stymulowane: clo,menopur,pregnyl zaś plemniki męża były poddane specjalnej obróbce/przepłukaniu,
          sama inseminacja też wydawała mi się robiona na odwal, ale prawda jest taka, że ten zabieg tak wygląda - jak pobieranie cytologi,
          pozdrawiam
          • slonko81marta Re: do majst 02.03.09, 12:59
            a możesz mi jeszcze wytłumaczyć od czego jest clo, menopur i
            pregnyl - na wiecej pęcherzyków czy na pekanie? Pytałam sie u mnie w
            klinice to oni nie robia stymulowanej insem. (lecze sie na kase
            chorych), dają tylko coś na pekanie ale tylko w przypadku, gdy po
            insem. pecherzyk nie pęka. A mi sie wydaje, że przy wrogim sluzie
            powinno się podać nasienie po peknięciu. Może się mylę. Pozdrawiam.
            • lisek78 ....wrogi śluz i ... 02.03.09, 14:36
              Już prawie rok mija od momentu,kiedy założyłam ten wątek.Teraz obok mnie śpi mój
              dwumiesięczny syn!Nie traćcie nadziei i wiary w to,że kiedyś się uda.Przecież
              wrogi śluz to nie koniec świata,to tylko przeszkoda,którą trzeba pokonać.Muszę
              powiedzieć Wam,że ja oprócz wrogiego śluzu miałam jeszcze inne "przypadłości" i
              udało się.Głowa do góry dziewczyny!!!Trzymam kciuki za każdą z Was!
            • majst Re: do majst 03.03.09, 11:25
              closterbeqyt(chyba tak się pisze),na wzmocnienie owulacji, menopur- na dojrzewanie jajeczek(jak dobrze pamiętam), pregnyl- na pękanie, podaje się go na 10-12 godz. przed inseminacją (na podstawie usg pęcherzyków lekarz decyduje o której godz. podać pregnyl a 10-12 godz. później jest inseminacja)
              Ja leczyłam się w klinice w Bałymstoku i prywatnie u prof. Szamatowicza (ściśle współpracował z tą kliniką), sam zabieg inseminacji odbywał się w klinice co kosztuje 100zł.(w 2006r.), leki wypisywał mi prof. prywatnie w gabinecie, więc płaciłam za nie.
              Dodam tylko, że (wg mojego lekarza) najlepiej przeprowadzać zabieg inseminacji w kolejnych cyklach.
              Wiem, że to wszystko mocno skomplikowane, ale w przypadku wrogości śluzu daje dobre wyniki, najważniejsze to nie poddawać się.
              Pozdrawiam i powodzenia!!!
              • slonko81marta Re: wrogi sluz... 30.03.09, 11:43
                Witam!
                Co u Was dziewczyny? Czemu nikt już tu nie zagląda? Pokonałyście to
                coś? Czy juz sił nie macie? Ja planuje powtarzać test. Pozdrawiam
                • jola-3 Re: wrogi sluz... 31.03.09, 15:28
                  Cześć dziewczyny dawno nie pisałam bo czekałam żeby napisać coś
                  pozytywnego ale niestety nie uda mi się to chyba.Miałam tydzień temu
                  inseminację trzecią ale czyję że nici z tego znowu,bo mam już
                  dolegliwości okresowe.Jeszcze się łudzę ale pewnie na darmo.
                  Pozdrawiam Was serdecznie!!!
                  • jola-3 Re: wrogi sluz... 03.04.09, 11:40
                    Witam idę dzisiaj o 16 po odbiór wyniku z krwi czy jestem w ciąży
                    czy nie.Boję się strasznie i o niczym innym nie myślę.
                    Pozdrawiam!
                    • slonko81marta Re: do jola-3 06.04.09, 14:32
                      I co wyszło?
                      • jola-3 Re: do jola-3 06.04.09, 15:23
                        No niestety nie udało się?
                        Ale nie tracę nadziei może w tym cyklu!
                        Pozdrawiamsmile
                        • magda010 Re: do jola-3 09.04.09, 10:38
                          slyszalam, ze poza inseminacja, do ktorej nie wszyscy chca
                          podchodzic, jest tez pewna metoda na wrogi sluz, ktora moze pomoc,
                          oczywiscie nie powiedziane, ze na pewno pomoze. Zaleca sie
                          wspolzycie przez pol roku w prezerwatywie, zeby sluz nie mial
                          kontaktu z nasieniem, zregenerowal sie i "zapomnial" o zwalczaniu
                          go. Po tym czasie mozna zadzialac znowu i zobaczyc efekty.
                          • slonko81marta Re: wrogi śluz... 09.04.09, 10:44
                            Ja próbowałam współżyć w prezerwatywie jakiś m-c ale na dłuższą metę
                            się nie udało. Wiecie jak to jest - słaba wola smile Ale chciałabym
                            dowiedzieć się czy jest ktoś kto stosowal ta metodę i wrogość dzieki
                            temu się zmniejszyła. Pozdrawiam.
                        • slonko81marta Re: wrogi śluz... 09.04.09, 10:41
                          Mam pytanie do Was wszystkich. Czy myslałyście o powtórzeniu testu
                          na wrogość? Czy któraś z Was juz powtarzała?
                          • jola-3 Re: wrogi śluz... 17.04.09, 11:40
                            Witam
                            Ja miałam dwa razy robiany test i wyszedł tak samo jak pierwszy
                            czyli potwierdziło się że mam wrogi śluz,a czy teraz jest sens
                            powtarzać to muszę się zapytać lekarza jak będę.
                          • jogna1 Re: wrogi śluz... 16.06.09, 07:21
                            Ja chce powtorzyc... mysle,zeby uzyc zelu pre ceed.. smile)
            • biedrona-o Re: do majst 24.04.09, 21:01
              witam jestem nowa na tym forum obserwuję od dłuższego czasu o czym tu piszecie ja też mam problem z wrogim śluzem miałam 2 testy pct obydwa ujemne łącznie staram się o dzidziusia 3,5roku z tym ze od 1,5roku się leczę chcę się poddac inseminacji prowadzi mnie dwóch lekarzy w maju mam miec robionę 2usg jedno w 13dc drugie na LUF jeśli wyjdą dobrze to w czerwcu poddam się inseminacji pozdrawiam wszystkie dziewczyny na tym forum
              • slonko81marta Re: !!!!!!!!!!!! 28.04.09, 12:53
                Witam, czy ktos tu jeszcze zagląda? Może by odezwały się te którym
                sie w końcu udało pokonać killera?
                Jestem spragniona pozytywnych wiadomości. Ale te, którym się nie
                udało, jeszcze, też mogłyby się odezwać.
                • mysiorka84 Re: !!!!!!!!!!!! 27.05.09, 09:12
                  No to ja się odezwę smile co prawda po raz pierwszy, ale zawsze to coś
                  Ja o dzidzię staram sie w sumie od ok 5 lat, z tym, że na początku
                  sie załamywałam że nie mogę zajść w ciążę, potem jakoś straciłam
                  zapał i kilka lat nie było starań (oczywiście przytulanko bez
                  zabezpieczenia). Leczyć i robić przeróżne badania zaczęłam w
                  styczniu. Badania jakie miałam robione wyszły ok. W końcu zostaliśmy
                  skierowani na test kramera. I wtedy okazało się, że po przebyciu 1
                  cm plemniczki zostają unieruchomione. Teraz "czekam" na okres,
                  początkiem czerwca wybieram sie do lekarza. Wczesniej chodziłam do
                  pani dr ale ostatnio mnie uświadomiła, że ona już nie jest w stanie
                  mi pomóc. Lekarz do któregi teraz pójdę współpracuje z jakąś kliniką
                  w krakowie. Raz robił mi usg i wtedy stwierdził, że jak wszystkie
                  moje badania będą wychodziły dobrze, to zaleciłby mi żebym zrobiła
                  drożność, a nastęnie inseminację.

                  Szkoda że na ten nieszczęsny śluz nie ma mocnych ... ale na
                  szczęście zdarzają sie wyjątki od reguły smile
                  • insomnia0 Re: !!!!!!!!!!!! 23.06.09, 12:54
                    Cytat
                    Szkoda że na ten nieszczęsny śluz nie ma mocnych ... ale na
                    > szczęście zdarzają sie wyjątki od reguły :


                    ehh ja jestem tym wyjątkiem? wink
                    pierwsza ciaza dzieki in vitro( jeden jajowód niedrozny + własnie wrogi
                    sluz
                    i co?? i obecnie naturalnie tzw "wpadeczka".. jestem w ciązysmile
                    takze ja wiem ze ten wrogi śluz mija.. z czasem..wink
            • jogna1 Re: do majst 23.06.09, 12:11
              Ja slyszalam,ze inseminacja naturalna daje mniejsze szanse.
              Najlepiej stymulowana.
    • jogna1 Re: wrogi śluz... 15.06.09, 08:07
      Witam
      U mnie tez stwierdzono wrogi sluz. Zaraz po tym skierowano mnie na
      badanie chlamydii, cytologii oraz posiewu z szyjki. Podobno
      wystarczy obecnosc bakterii i wrogosc gotowa.. Dodatkowo zrobilam
      badanie na przeciwciala przeciwplemnikowe we krwi- wyniki w piatek.
      Dam znac co dalej. Jesli nie bedzie baklterii to w nastepnym
      miesiacu IUI.
      Lekarz powiedział,ze czesto kobiety zachodza naturalnie, nie ma co
      sie tak stresowac tym wrogm sluzem..
      • slonko81marta Re: wrogi śluz... 15.06.09, 13:37
        Witam. Dobrze, że tak pozytywnie Cię lekarz nastawił. Ja niestety
        nie miałam takiego szczęscia i lekarze od razu powiedzieli, że in
        vitro jedynie zadziała. Teraz juz wiem, że tylko chcieli mnie
        naciagnąć na kasę. Na szczęście trafiłam do lekarza, który ma więcej
        wiary w to, że się uda niz ja.
    • jogna1 Re: wrogi śluz... 16.06.09, 07:19
      Dziewczyny co tam słychac?? przeczytalam caly wątek.. i o zgrozo..
      dlaczego mało ktora robiła badanie na chlamydie, posiewy itp? to
      pierwsze co powinno sie robic po ujemnym PCT.
      Dajcie znać czy zdecydowałyście na IUI czy moze naturalnie sie udało?
      • jola-3 Re: wrogi śluz... 22.06.09, 14:05
        Cześć ja miałam robione najpierw badania na chlamydie i posiewy i
        setki innych badań i wszystkie wyniki ok i dopiero po tym wszystkim
        miałam robiony test PCT i to dwa razy mi robili żeby potwierdzić
        wynik i niestety powiedziano mi ,że tylko inseminacja albo in vitro
        miałam już 5 inseminacji dzisiaj właśnie idę do lekarza na usg i jak
        się uda mi mieć pecherzyki po dobrej stronie to podejdę 6 raz a jak
        mi się nie uda to zdecyduję się już na invitro bo mam dosyć tego
        czekania!!!!
        • slonko81marta Re: wrogi śluz... 22.06.09, 14:26
          Ja miałam drugą nieudaną, a już ma dosyć. Ten wrogi śluz, to okropny typ.
          Pozdrawiam.
        • jogna1 Re: wrogi śluz... 23.06.09, 07:23
          A mialas robione badania na przeciwciała we krwi?? Jesli jest wynik
          dodatni to inseminacja nie ma sensu.
        • jogna1 Re: wrogi śluz... 23.06.09, 07:25
          U mnie tez czysto, posiewy, chlamydie.. na szczescie nie mam
          przeciwcial, wiec wskazanie na inseminacje. Miedzyczasie zalecenie
          wspolzycia w prezerwatywie.
          • slonko81marta Re: wrogi śluz... 23.06.09, 07:52
            Witaj Jogna1. Miałam robiony test z krwi i wszystko wyszło ok. Al nie miałam
            badań na chlamydię. Zbieram się do tego. a możesz mi napisać jakie badania
            jeszcze powinnam zrobić?
            • jogna1 Re: wrogi śluz... 23.06.09, 12:10
              W domu sprawdze dokladnie nazwy. Ale na 100% musisz zrobic posiew,
              chlamydie i cytologie. Bez tego nie powinno sie podchodzic do IUI.
              Na koniec droznosc trzeba sprawdzic. Rozumiem,ze gosp. hormonalna u
              Ciebie ok?
              • slonko81marta Re: wrogi śluz... 23.06.09, 12:22
                Drożność miałam robiona i wszystko jest ok. Cytologia I grupa, posiew też
                robiłam przed HSG i wszystko jest dobrze. Nie miałam jednak na chlamydię i
                uroplazme czy jak jej tam.
                • slonko81marta Re: wrogi śluz... 23.06.09, 12:23
                  z hormonami tez wszystko jest ok. Sprawdziłam tez sobie hormony tarczycy i tu
                  tez problemu nie ma.
                  • jogna1 Re: wrogi śluz... 24.06.09, 07:28
                    No to zrob badanie na Chlamydie .. jak sie okazalo ,ze nie mam , moj
                    mąż powiedzial : "szkoda,liczylismy na ta chlamydie"..lekarz
                    spojrzal jak na wariatów..a chodziło o to ,ze moglibysmy znac powod
                    wrogosci.. a tak nie wiadomo skad to cholerstwo sie wzięło. No nic..
                    pozostało cierpliwie czekac na IUI. Gdzies w glebi duszy czuje,ze
                    kiedys to minie i normalnie zajde w cieze smile Pozdrawiam wszystkie
                    dziewczynki z "jadowitym' sluzem wink
                    • jola-3 Re: wrogi śluz... 09.07.09, 12:05
                      Cześć dziewczyny mam pytanko czy któraś z Was leczyła bądź leczy się
                      w Warszawie w Invicie lub w Novum bo chciałam zmnienić klinikę i nie
                      wiem na którą się zdecydować.Tak więc jak możecie to napiszcie mi
                      coś jak wiecie.Dzieki z górysmilePozdrawiam
                  • ewik_4 Re: wrogi śluz... 14.07.09, 22:08
                    Czesc, jestem nowa osoba na tym forum. Jak czytam twoje wpisy, to tak jakbym czytala wlasne slowa. Mam taki sam problem (po tescie Kurzoka-Millera wynik +++) lekarz na Starynkiewicza tez mi powiedzial, ze tylko in vitro. Czy ty nadal tam sie leczysz? Pytam, bo badanie miałam w zeszły piątek i totalnie nie wiem, co dalej robic? Moze masz jakies nowe doświadczenia w tym temacie?
                    • slonko81marta Re: wrogi śluz... 15.07.09, 07:43
                      Witaj Ewik_4
                      A kogo pytasz?
                      • slonko81marta Re: wrogi śluz... 22.07.09, 07:44
                        Ewik_4. I co u Ciebie? Dzwoniłaś do Bielańskiego?
                        • ewik_4 Re: wrogi śluz... 06.08.09, 20:39
                          Jeszcze nie dzwonilam. Zapisalam sie do Invimedu i tam lekarz powiedzial, ze ten wrogi sluz to jeszcze nie do konca wyrok, zeby jeszcze sprobowac inseminacji i ze wiekszym problemem moze byc "slabe nasienie meza" (szykuje sie do inseminacji w Invimedzie - sporo kosztuje, ale raz sprobuje). Dodatkowo postanowilam sprobowac niekonwencjonalnie "odczulic sie" na plemniki. Robia to w vegamedice. Nie wiem, czy w to wierzyc, ale sprobowalam. Bylam 3 razy koszt laczny 90 pln. Mam nadzieje, ze to zadziala. A co u Ciebie?
                          • slonko81marta Re: wrogi śluz... 10.08.09, 13:48
                            Witaj. Właśnie wróciłam z urlopu smile U mnie źle. Dostałam okresu co oznacza, że
                            ostatnia inseminacja znowu nieudana. Na razie nie planuje następnych -
                            psychicznie i fizycznie tego nie wytrzymuję. Chcę się wyluzować. Ale to ciekawe
                            co piszesz o tym odczulaniu. Chyba tego tez spróbuje. Koniecznie daj znać kiedy
                            masz inseminację. Pozdrawiam i trzymam kciuki.
                            • ewik_4 Re: wrogi śluz... 10.08.09, 22:14
                              NIestety u mnie tez zle. Mialam miec inseminacje w piatek 07/08, ale okazalo sie, ze pecherzyk za wolno rosl i dr stwierdzil, ze mu sie to nie podoba i nie bedziemy robili w tym cylku, a na nastepny cykl przepisal mi hormony. Jutro dzwonie do Bielanskiego (dzieki za informacje). Dodatkowo moja znajoma dala mi namiary na Wasilewskiego z Bialegostoku, Ten doktor nie robi nawet inseminacji, ma klinike naprotechnologii i probuje leczyc robiac dokladniejsza diagnostyke. Dzwonilam do niego i mowil,ze sprobuja pomoc (choc mam mieszane uczucia, skoro wszedzie pisza, ze na wrogosc nie ma lekarstwa, ale moze sie odczulilam w "cudowny sposob w vega")Moze sie tam wybiore we wrzesniu. Wiec na razie czekam na nastepny cykl ciagle probujac zajsc w sposob naturalny. Moze zdarzy sie cud...Najwazniejsze, ze psychicznie mi po tym odczulaniu w vega troche lepiej, bo staram sie wierzyc, ze to dziala. Pozdrawiam i trzymam kciuki za nas obie.
                              • slonko81marta Re: wrogi śluz... 11.08.09, 07:27
                                Ja decydując się na inseminację powiedziałam sobie, że to krok, który muszę
                                przejść. Zrobiłam sześć i uważam, że w moim przypadku nie ma sensu robić dalej -
                                choć osobiście znam przypadki kiedy dziewczyny robiły to po raz 20. Przerzucam
                                się na natural, odpuszę sobie to życie polegające na czekaniu od miesiączki do
                                owulacji. Jestem jeszcze młoda i wszystko może się zdarzyć. Ale wszystkim życzę
                                samych sukcesów. smile
                                • slonko81marta Re: wrogi śluz... 11.08.09, 12:06
                                  A możesz mi napisać na czym polegało to odczulanie w vega?
                                  • ewik_4 Re: wrogi śluz... 11.08.09, 21:58
                                    Odczulanie polega na tym, ze zanosisz nasienie meza w szklanym pojemniku (moze byc nieduzo, oddane w ciagu 24 h). Pracownik kliniki wlewa zawartosc do pojemnika przy urzadzeniu odczulajacym a tobie daje do reki 2 kulki, ktore trzymasz 10 minut. I tak raz na tydzien przez trzy tygodnie. No i na tym niby ma polegac to odczulanie, ze "pole, energia" emitowane przez alergen jest "przyswajane" przez organizm. Normalnie bym w to nie wierzyla, ale rok temu w podobny sposob odczulilam sie na babke lancetowata i po podobnym zabiegu przeszlo jak reka odjal ( na rok, w tym roku powtorka). Wiec staram sie wierzyc, ze to dziala i juz. Skoro i tak wg lekarzy nie ma na te przeciwciala leku, to mysle, ze trzeba sprobowac wszystkiego.(koszt za 3 zabiegi 90 pln - pierwszy 50, dwa kolejne po 20 pln)
                                    • becia_33 Re: wrogi śluz... 16.10.09, 17:26
                                      czesc dziewczyny,
                                      przeczytałam z uwagą cały wątek od poczatku. Powiem, że wiele sie dowiedziałam nowego - taka wymiana informacji jest bardzo pomocna. też mam wrogość sluzu i po przestudiowaniu wszystkich wpisów zrobię sobie ten test friberga. chociaż jak czytałam już wiele razy cuda się zdarzają. leczę się w polmedzie - a przy okazji będąc np na cytologii zasięgałam rady innych lekarzy oraz znajomych. często jest własnie tak, że niektórych informacji dowiadujesz się jak tutaj - przez kogoś od kogoś. Ale może tak trzeba jak człowieka nurtuje jakiś problem szuka wszędzie. rozpisałam się. Dziewczyny czy Wasze starania zostały uwieńczone sukcesem? pozdrawiam Was wszystkie smile
                                      • dabrowianka21 Re: wrogi śluz... 16.10.09, 17:54
                                        Hej hej!

                                        Ja też się melduję na wątku. Wybiłam 100% plemników po 8 godzinach w
                                        teście PCT. W krwi na szczęscie nie mam przeciwciał p/plemnikowych smile

                                        Chcę podejść do IUI. W sumie już 3 lata starań.

                                        Mojej kolerzance przypisano na to sterydy obniżające odporność.
                                        Już miałam iść do tego lekarza, ale się rozmyśliłam.
                                        Sterydy maja paskudne działanie, troche się boję.
                                        Boję się też obniżania odporoności.

                                        Ktoś brał stersydy na to?

                                        Czy komuś udało się IUI z wrogoscią śluzu, bez przeciwciał p/p. w krwi?
                                      • angelab Re: wrogi śluz... 16.10.09, 18:01
                                        witajcie,
                                        ja mam podobny problem , mam po tescie wynik 3 dodatni przed 3
                                        inseminacja na Starynkiewicza /bo wczesniejsze proby 2 szt. byly
                                        nieudane i nikt niewpadl napomysl go wykonac. Test Frieberga ujemny
                                        1:8 - niewiem jak go interpretowac?. Ponoc mozna probowac z Prof.
                                        Malinowskim w Lodzi tworzyc autoszczepionki.
                                        Jestesmy tez po probie in vitro, nieudanej .


                                        • slonko81marta Re: wrogi śluz... 19.10.09, 13:42
                                          Mi tez mówiono o sterydach. Ja ich nie chce brać, bo wiem jakie mogą być skutki
                                          uboczne.
                                          • dabrowianka21 Re: wrogi śluz... 19.10.09, 14:00
                                            no wlaśnie ja też się boję tych sterydów.

                                            Zrobię kilka badań czy mam jeszcze jakiś problem z imunologia i dopiero
                                            wtedy wezmę ten lek. Jeżeli będę mieć jakieś przeciwciała w krwi.
                                            • dabrowianka21 Re: wrogi śluz... 19.10.09, 14:04
                                              zazwyczaj to się dostaję na imunologię:

                                              www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=787
                                              • slonko81marta Re: wrogi śluz... 20.10.09, 07:54
                                                Ale czy Ty robiłaś badania z krwi? Ja robiłam i na szczęście nie mam p-ciał w
                                                surowicy. Mam tylko w śluzie. Ja myślałam, że te sterydy bierze się bez względu
                                                na to gdzie się ma te p-ciała. Pozdrawiam.
                                                • dabrowianka21 Re: wrogi śluz... 21.10.09, 19:36
                                                  hej hej!

                                                  Ja mam tylko we śluzie. Zrobiłam w krwi i jest ok.
                                                  Ale strasznie dużo tych badan imunologicznych w krwi.
                                                  Ja zrobiłam tylko kilka.

                                                  A ty wolisz inseminację czy brać sterydy i naturalnie zajść?
                                                  • slonko81marta Re: wrogi śluz... 23.10.09, 07:59
                                                    Witam.
                                                    Ja sterydów za nic nie wezmę, bo nasłuchałam się o skutkach ubocznych.
                                                    Inseminacji zrobiłam 6. Daję sobie jakieś dwa lata - jak nie zajdę naturalnie,
                                                    to pomyśle o in vitro. Pozdrawiam.
                                                  • jola-3 Re: wrogi śluz... 22.12.09, 12:27
                                                    Witam dziewczyny chciałam się podzielić z Wami radosną nowiną jestem
                                                    w ciąży!!!!
                                                    Niestety nie po inseminacji tylko po IVM bo inseminacje nie dawały
                                                    skutku i szkoda było tylko kasy.
                                                    Jestem bardzo szczęliwa jutro jadę na kontrol i myślę że będę
                                                    widział już jutro na usg małą,moją fasolkę.
                                                    Trzymam za Was kciuki!!!
                                                  • ewik_4 Re: wrogi śluz... 29.12.09, 20:14
                                                    Jola gratuluje, , bardzo sie cieszę, że wreszcie której z naszych forowiczek się udało. Ja miałam 5 inseminacji, ktore niestety nie były udane, wiec chyba tez czas pomyśleć o IVM
                                                  • slonko81marta Re: wrogi śluz... 23.03.10, 11:25
                                                    Witam, po długiej nieobecności. Co w sprawie słychać, ktoś zaciążył? Ewik_4 co u
                                                    Ciebie? Wymyślili coś na ten wrogi śluz?
    • myszks27 Re: wrogi śluz... 13.05.10, 23:27
      witam, jestem tu poraz pierwszy i potrzebuje porady....w 16dc miałam
      robione pct po 1 dniu wstrzemięźliwości.Wynik negatywny, plemniki są
      ale nie ruchome....wszędzie czytam, że taki test robi się w ciągu 6-
      12h ja miałam po 16h, może trzeba powtórzyć badanie?proszę o radę i
      ewentualnie jakieś kliniki w łodzi, w których badanie można zrobić,
      pozdrawiam
    • joanna29 Re: wrogi śluz... 15.05.10, 09:24
      U mnie też wrogi sluz.
      Zaszłam w ciąże przy pierwsze insemilacji. Wszystko inne było ok.
      • i_december Re: wrogi śluz... 12.08.10, 22:59
        Witam! przejrzałam cały wątek od początku i chciałam podzielić się z wami moja hstorią. Staramy sie od ok dwóch lat. Po pół roku mąż zrobił badanie nasienia i wyszło bardzo słabo (750tys i 1%zywych po 3 godzinach i inne paramerty tez slabo). zaczal przyjmować leki przepisane przez lekarza w Novum i polepszyło sie dokładnie 10 razy. Dalej nie zachodziliśmy więc zmieniliśmy lekarza i ten zaczął nareszcie badać mnie ( jak do tej pory lekarz w Novum skupiał się wyłącznie na mężu wogóle nie zwracając na mnie uwagi). Miałam sprawdzenie drożności, USG i PCT. Wszystko wyszło ok tylko PCT- 0 plemników ruchomych. Lekarz zalecił terapię kondomową i sterdy przez 3 miesiące potem mamy się zgłosić i prawdopodobnie przyszykujemy sie do inseminacji. Mam tylko wątpliwości co do sterydów. Narazie bior 5 dni i nic sie nie dzieje ale zastanwiam się czy zły wynik PCT nie byl spowodowany właściwie złymi wynikami męża. Czy ktoś z was brał kiedyś Dexomethason- czy to ma sens? jak się po tym czułyście? czy jest to konieczne jesli jestesmy zdecydowani na inseminacjie?
    • akvamarin Re: wrogi śluz... 13.03.19, 09:22
      Hej.
      Też mam ten problem i to co mi pomogło to wspomniana w jednej z wypowiedzi wstrzemiezliwosc kilkumiesieczna. Chodzi tu o kontakt z płynami ustrojowymi partnera. Po rozwodzie nie było z kim i po 7m-cach ciąża za pierwszym podejściem.
      Polecam też pić kleik z siemienia lnianego.
      Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka