Dodaj do ulubionych

Joach! dzisiaj 25ty :o)

25.04.08, 08:50
Jak tam dzisiejsze testowanie?
Obserwuj wątek
    • joach30 Re: Joach! dzisiaj 25ty :o) 25.04.08, 10:12
      No właśnie mąż odstawił mnie do domku po pobraniu krwi. Czekam. Tel
      ok 14-tej. Wszystkie panie z pokoju zabiegowego trzymają za mnie
      kciuki, bo nie jestem łatwą pacientką. Zawsze mają problem z moimi
      żyłami. Ostatnio nawet musiały poczekać na pielegniarkę
      anestezjologiczną bo po 6 próbie wkucia się zrezygnowały.Powiedziałm
      im, że jak nie będą trzymać kciuków to znowu tu wrócę, a jak się uda
      to będą miały mnie z głowy wink. Ale ten wynik jest zwykłą
      formalnocią. Nie nastawiam się wogóle i obiecałam mężowi, że po tel
      nie będę płakać, bo to niepowodzenie okupiłam już wieloma łzami nim
      dostałam wynik. Zresztą Panie z zabiegowego powiedziały, że jak
      miałam temp. podczas tej infekcji to trudno o implantacje. To tyle u
      mnie. Zaraz zmykam pozałatwiać sprawy, żeby szybciej zleciało.
      Dzięki za pamięć.
      • martucha90 trzymam kciuki!!! 25.04.08, 10:53
        Daj znać smile
        • joach30 Re: trzymam kciuki!!! 25.04.08, 11:18
          Dziewczyny napewno dam znać, ale jak mogę byc w ciąży jak skoro od 3
          dni temp. mi spadła do normalnej 36,7. Ja nigdy nie mierzyłam temp.
          ale ciągle czytam na tym forum że tak się powinno robić to z
          ciekawosci zaczełam sprawdzać i rzeczywiscie miałam kilka dni 37, a
          od 3 dni 36,7.
          • coldsong Re: trzymam kciuki!!! 25.04.08, 12:06
            ja też śledzę Twoje starania i bardzo, bardzo mocno trzymam kciuki,
            co do temperatury, wszystko zależy od wartości, ktore masz w
            pierwszej polowie cyklu. Generalnie 36,7 to nie jest niska
            temperatura (ja mam taka wlasnie w drugiej polowie cyklu), przed
            okresem spada do 36,4, no ale kazda kobieta jest inna. W kazdym
            razie okres przychodzi zazwyczaj do 2 dni po spadku, a u Ciebie, jak
            piszesz juz jest 3 dzien, wiec jestem dobrej mysli. Poza tym taki
            minimalny spadek jest tez charakterystyczny dla implantacji.
            W kazdym razie nie przejmuj sie niczym, bedzie dobrze bez wzgledu na
            dzisiejszy wynik. Pozdrawiam.
    • jula1232 Re: Joach! dzisiaj 25ty :o) 25.04.08, 12:20
      Joach**** trzymam mocno kciuki!
      • joach30 Re: Joach! dzisiaj 25ty :o) 25.04.08, 13:21
        Coldsong i znowu mi dałaś trochę nadziei z tą temp. Nie wiem czy to
        dobrze. Niech ten tel już zadzwoni bo zwariuję, chodzę z nim nawet
        do toalety. Myślałam że za szóstym razem łatwiej będzie na niego
        czekać. A tu guzik. Nerwy są, bo nadzieja zawsze umiera ostatnia.
        Nawet jeśli szanse na powodzenie są tak znikome jak u mnie. Jednak
        liczę na cud. Nie ma się co oszukiwać. Na tym forum wkońcu
        niejednokrotnie czytałam o cudach. One się zdarzają. Ciekawe czy mi?
        • jula1232 Re: Joach! dzisiaj 25ty :o) 25.04.08, 13:29
          Ja tez siedze i czekam???
          • rodzynek1000 Re: Joach! dzisiaj 25ty :o) 25.04.08, 13:43
            Ja też jestem cała w nerwach jakbym czekała na swoją betę! Po prostu
            wierzę, że tej wiosny będzie dużo zadowolonych forumowiczek.

            Wiesz, mnie zainspirowała działalność Samanthy, tyle lat starań i
            wreszcie jest w ciąży!

            Jak zadzwonią to dawaj znać...Bardzo bardzo Ci życzę cudownego
            telefonu :o)
    • martucha90 Już po 14... Joach, cokolwiek Ci powiedzieli... 25.04.08, 14:32
      ...choć popłaczemy razem, ze szczęścia czy nie, ale oby ze szczęścia.
      • joach30 Re: Już po 14... Joach, cokolwiek Ci powiedzieli. 25.04.08, 14:46
        No już nie wytrzymałam i sama zadzwoniłam do nich i pani na recepcji
        prosi o cierpliwość bo badania dopiero co przyszły i lekarz zaraz
        zacznie oddzwaniać. Jeszcze nigdy tak długo nie czekałam.Zawsze tel
        pomiędzy 13a 14. O losie złośliwy. Już mnie brzuch rozbolał z tych
        nerwów. Dobrze, że czekacie ze mna. Zawsze tak jakoś raźniej.
        Dziękuje.
        • bobo_a Re: Już po 14... Joach, cokolwiek Ci powiedzieli. 25.04.08, 14:48
          o rany ale napięcie, joach30 strasznie Ci kibicuję, a kciuków już nie czuję bo
          tak mocno zaciskam
          • joach30 Re: Już po 14... Joach, cokolwiek Ci powiedzieli. 25.04.08, 15:30
            Chcą mnie wykończyć. Mój M już 4 razy dzwonił, bo nie może w pracy
            wysiedzieć. A ja jak wariatka siedzę przy tel i wpatruję się jakbym
            mogła siłą woli sprawić, żeby zadzwonił. Już nie ważne co powiedzą.
            Ta niepewność jest gorsza. Rany czy oni nie zdają sobie sprawy co
            czuje człowiek, który czeka od dwóch tygodni na rozstrzygnięcie
            najważniejszej sprawy w jego życiu? Litości! Dzwoń!
            • rodzynek1000 Re: Już po 14... Joach, cokolwiek Ci powiedzieli. 25.04.08, 15:41
              Właśnie, cholera, niech już dzwonią!!! Czuję się jakbyś walczyła o
              złoto olimpijskie
              • jula1232 Re: Już po 14... Joach, cokolwiek Ci powiedzieli. 25.04.08, 15:43
                Kurdę!!
              • joach30 Re: Już po 14... Joach, cokolwiek Ci powiedzieli. 25.04.08, 15:44
                Ja też tak się czuję, choć z drugiej strony jestem przekonana, że
                nie stanę nawet na podium. Ale chcę już wiedzieć, usłyszeć to,
                przetrawić, przejść nad tym porzadku dziennego. Nie wiem chyba znowu
                do nich zaraz zadzwonie, bo to już lekka przesada.
    • jula1232 Re: Dzwoń!!!!!!!!! 25.04.08, 15:45

      • martucha90 Daj znać do 16, blagam! 25.04.08, 15:54
        Bo ja potem odchodzę od kompa na długo.
        Sorki, że tak o sobie, ale kciuki mnie bolą...
        • rodzynek1000 Re: Daj znać do 16, blagam! 25.04.08, 16:11
          Jadę do domku i dopiero za godzinkę będę miała dostęp do
          internetu.... Czuję, że jak Tobie się uda to i mi się uda
          • joach30 Re: Daj znać do 16, blagam! 25.04.08, 16:15
            Nie no dziewczyny zadzwoniłam i usłyszałam, że przez tel mi nie
            powiedzą, a doktorowi przekazywali wyniki i nie wiedzą dlaczego nie
            zadzwonił. Pan doktor podobno wybiegł z kliniki. Mają do niego
            dzwonić, żeby mi dał znać co i jak. Coś takiego mogło sie przydarzyć
            tylko mi. Ale myślę, że jakby było pozytywnie to by nie zapomniał
            oddzwonić od razu, bo takie informacje lekarze lubią przekazywać. A
            tak złe wieści zostawił sobie na koniec i wkońcu zapomniał. Ratunku!1
            • jula1232 Re: Daj znać do 16, blagam! 25.04.08, 16:21
              kurde!!!!!!!!! Jak oni moga tak robić!!!!!!!!!!!!!!
            • liza31 Re: Daj znać do 16, blagam! 25.04.08, 16:23
              I mi udzieliła się ta nerwówka... Trzymam mocno kciuki! Ja będę to
              przechodzić za tydzień.
            • szklanapulapka2 Re: Daj znać do 16, blagam! 25.04.08, 16:25
              Coś takiego mogło sie przydarzyć
              > tylko mi.

              nie tylko Tobie, joach, spokojnie. Przezywałąm analogiczną sytuację
              jakieś 1,5 tygodnia temu. Mąż odebrał mi wyniki osobiście,bo przez
              telefon nie chcieli podać. Sugerowali tylko wizytę u lekarza.


              Ale myślę, że jakby było pozytywnie to by nie zapomniał
              > oddzwonić od razu, bo takie informacje lekarze lubią przekazywać

              Też niekoniecznie. U mnie był błąd laboratorium, ale skąd tutaj
              mieli o tym wiedzieć? (wysyłali krew do badania 50km.). W każdym
              razie na wyniku było jak byk beta 10000, a mimo to nie podali
              telefonicznie ani nie oddzownili, mimo że prosiłam.

              Główka do góry! Wiem,z ę takie sytuacje wykańczają, a lekarz... no
              cóż? on wie, a pacjentka moze sie troche pomartwić....smile.Zaraz
              pewnie zadzwoni. A Ty nie masz do niego komórki?
              • esperanza79 Re: Daj znać do 16, blagam! 25.04.08, 16:34
                Joach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                no i wykrakalam na innym watku z tym spotkaniem w czasie porannego
                pobierania krwi!!!!
                poznalysmy siewink
                ja, to ta laska w czerwonej bluzce, ktora opowiedziala o
                niekrzepliwej krwiwink)
                tak sie ciesze!!!!

                oczywiscie nie tylko Ty vxekasz - ja poprosilam, zeby p. dr
                zadzwonil po 15 - kiedy na pewno nie bede w pracy (chociaz raz
                motywacja, zeby skorzystac z piatkowych godzin wakacyjnych pracywink
                i jest 16.30 - a telefonu nadal nie.

                czekam razem z Toba (chociaz osobiscie bez zludzen).

                usciski!
                e.
                • joach30 Re: Daj znać do 16, blagam! 25.04.08, 16:48
                  Ale numer. Ja w samochodzie mówiłam mężowi, że zastanawiam sie czy
                  nie jesteś dziewczyną z forum. Bo masz taką egzotyczną urodę. Pasuje
                  do hiszpańskiego esperanza. Miło Cię było spotkać.
                  Znowu dzwoniłam do kliniki i powiedzieli mi, że dr ma wyłączony tel.
                  i nie mogą się z nim skontaktowac. Umówiłam się z nimi, że mąż
                  podjedzie odebrać wynik. Wiem, że porażka, ale chcę to usłyszeć,
                  zobaczyć, żeby do mnie dotarło.
                  Trzymam kciuki za Twoją bete. Daj znać jak doktor się odnajdzie.
                  Jak powiedziłam M że mi w recepcji powiedzieli, że doktor wybiegł z
                  kliniki, to dostał ataku śmiechu i pyta: A on co maratończyk?
                  Pozdrawiam.
                  • joach30 Re: Daj znać do 16, blagam! 25.04.08, 17:13
                    No dziewczyny. Ja już wiem. Beta ujemna. Czułam to. Już nawet nie
                    płaczę. Teraz czekają nas badania kariotypu i wizyta kontrolna w
                    14dc i ustalimy co robić dalej. Esperanza mam nadzieję, że Ty
                    dostaniesz lepsze wiadomości. Z całego serca Ci tego życzę.
                    I jeszcze jedno. Chcę Wam wszystkim podziękować, że pomogłyście mi
                    przejść przez ten czas oczekiwania. Z Wami było naprawdę łatwiej.
                    Dziękuję.
                    • coldsong Re: Daj znać do 16, blagam! 25.04.08, 17:34
                      Joach, dzisiaj to byl prawdziwy dreszczowiecsmile trzymaj sie cieplo,
                      Twoj M juz zapewne Cie poprzytulal, ale ode mnie tez mocne usciski!
                      Teraz moze byc tylko lepiej. Ja zaczelam nowy cykl w poniedzialek,
                      wiec znowu zaczynam proby. Pozdrawiam.
                    • esperanza79 Re: Daj znać do 16, blagam! 25.04.08, 17:37
                      Joach i inne dziewczyny, w koncu sama zadzownilam do lekarza,
                      ja tez dobrze czulam - beta negatywna.
                      Nawet sie nie rozplakalam, ale przykro mi.
                      crying(((
                      Do transferu bede mogla podejsc najszybciej za 2 miesiace.
                      Ucalowania, i trzymam kciuki za Was wszystkie.

                      Bede Was podczytywac.
                      e.
                      • joach30 Re: Daj znać do 16, blagam! 25.04.08, 17:55
                        Esperanza, A miałam taką nadzieję, że chociaż Tobie się uda. Widać
                        każda z nas ma wyznaczony swój czas na radosne wieści. I dla nas on
                        jeszcze nie nadszedł.
                        Ale najlepsze jest to, że dokładnie w tym momencie kiedy dr
                        zadzwonił do mnie, mój M dotarł na miejsce odebrać wyniki i wpakował
                        mu się do gabinetu. Dr kazał mężowi zabrać mnie na kolację z lampką
                        wina i zadbać o to żebym ochłonęła i przestała się stresować. Już do
                        mnie jedzie wyprzytulać mnie.
                        Szklanapułapko rzeczywiście zapomniałam że Twój przypadek z ostatnią
                        betą przebił moje chwile grozy oczekiwania na wynik.
                        Jeszcze raz dziękuję Wam za wsparcie, a sobie, że wreszcie do Was
                        dołączyłam. Pozdrawiam i będziemy w kontakcie. A tym które jeszcze
                        czekają na wynik życzę z całego serca, żeby usłyszały wiadomości
                        które je uskrzydlą.
    • jula1232 Re: Joach!i Esperanza! 25.04.08, 17:56
      Mocno was przytulam!
      • bobo_a Re: Joach!i Esperanza! 25.04.08, 18:53
        ja właśnie teraz dopadłam komputer, dziewczyny ale Was przetrzymali, mnie też
        się udzieliła nerwówka, tule Was mocno
        • martucha90 Re: Joach!i Esperanza! 25.04.08, 20:01
          Szkoda ;-( Współczuję ;-(
        • emila79 Re: Joach!i Esperanza! 25.04.08, 21:47
          Dziwczyny! w końcu musi się udać, modlę się zeby tak było, przytulam mocno...
          • liza31 Re: Joach!i Esperanza! 26.04.08, 11:08
            Nawet nie wiem co napisać... Strasznie zrobiło mi się smutno. Ja też
            boję się przyszłego tygodnia.
            Dziewczyny bardzo mocno Was ściskam!!!
    • pszczolkamaja78 Re: Joach! dzisiaj 25ty :o) 25.04.08, 20:39
      wspolczuje i mocno sciskam sad
      • karolina2 Re: Joach! dzisiaj 25ty :o) 25.04.08, 22:43
        Joach30 - przykro mi. Trzymaj się. Moje nadzieje na poniedziałek znacznie
        opadły, bo byłyśmy w podobnej sytuacji...
        • joach30 Re: Joach! dzisiaj 25ty :o) 26.04.08, 19:05
          Karolina musisz wierzyć do końca. To, że mnie sie nie udało nie
          oznacza, że u Ciebie będzie tak samo. Trzymam kciuki i czekam na
          dobre wieści w poniedziałek.
          A moja beta była 8,43. Dr powiedział, że negatywna. Sama nie wiem
          czemu, ale wkońcu on jest lekarzem to wie lepiej. Ale.... widzisz
          chyba ten mój cherlaczek coś już tam zaczął działać skoro beta nie
          całkiem zero, tylko nie dał rady. I pamiętaj, że ja się
          rozchorowałam 4dpt, a Ty nie. Masz większe szanse. Ja w to wierzę.
          • karolina2 Re: Joach! dzisiaj 25ty :o) 26.04.08, 19:43
            Dzięki Joach! Podniosłaś mnie na duchu. Nie mogę się doczekać poniedziałku, ale
            jak będę musiała czekać tak długo na wynik jak Ty chyba oszaleję...
            • joach30 Re: Joach! dzisiaj 25ty :o) 26.04.08, 23:07
              Będziesz miała wcześniej wynik. Dr tłumaczył mi się że wyniki tego
              dnia dotarły dopiero parę minut przed 14, a on miał jeszcze jakąś
              konferencję. Bardzo przepraszał. Trzymaj się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka