Dodaj do ulubionych

zaczelam stymulacje

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.09.03, 15:17
zaczelam stymulacje do icsi (w nOvum)

przez 21 dni bralam marvelon
w 21-szym dniu zaczelam brac encorton i zastrzyki diphereline
za 2 tygodnie jestem umowiona na wizyte do dr L. (badanie hormonow, USG,
decyzja co i w jakich dawkach dalej)

ale ... ta wizyta ma nastapic PO MIESIACZCE
kiedy moge sie spodziewac tej miesiaczki?
gdybym nie przyjmowalam diphereline, to miesiaczka powinna sie pojawiac tuz
po odstawieniu marvelonu, ale te zastrzyki moga to zmienic

pytam dziewczyny, ktore maja to juz za soba:
kiedy u was pojawila sie miesiaczka?

z gory dziekuje za odpowiedzi wink
Obserwuj wątek
    • Gość: asja Re: zaczelam stymulacje IP: *.chello.pl 11.09.03, 18:13
      u mnie miesiączka pojawiła sie po kilku dniach od wzięcia 1-go zastrzyku
      diphereliny, pamietam, ze lekarz mówił chyba cos o 7 dniach, u mnie przyszła po
      3, 4

      pozdr.
      • Gość: asiakasia a czy ... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.09.03, 18:41
        dzięki, asju wink


        a czy mozliwe, ze to od diphereline (dzis 4 zastrzyk) bolą mnie jajniki?
      • Gość: asiakasia Re: zaczelam stymulacje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.03, 11:14
        Gość portalu: asja napisał(a):
        > u mnie miesiączka pojawiła sie po kilku dniach od wzięcia 1-go zastrzyku
        > diphereliny (...) po 3, 4

        u mnie też
        ufff
        wink
    • Gość: Fionka Re: zaczelam stymulacje IP: *.NYCMNY83.covad.net 11.09.03, 20:43
      Asiakasia,
      Wtracam sie, bo jestem na podobnym etapie jak Ty.
      Z tym, ze druga serie antykoncepcji (Cilest) zaczynam jutro, po 7 dniowej
      przerwie od pierwszej i w 5 dniu nowego cyklu. Diphereline mam miec
      (jednorazowy zastrzyk) w 22 dniu cyklu, czyli wciaz bede na Cilescie i wtedy
      tez zaczynam encorton.
      Wedlug wskazowek mojego lekarza okolo 14 dni po diphereline mam przyjsc na USG,
      jak zrozumialam, chyba niezaleznie czy bedzie miesiaczka czy nie, i wtedy
      zaczac stymulacje Gonalem. Z tego co napisalyscie wyzej wynika, ze miesiaczka
      musi byc po diphereline, czyli chyba zle zrozumialam? Czyli jak miesiaczka
      przyjdzie pozniej to i USG i rozpoczecie Gonalu sie przesunie i nie mam co sie
      trzymac kurczowo tego terminu 14 dni? A czy encorton trzeba zaczac przyjmowac
      od razu po dipherelinie? I jeszcze, czy lekarz okreslil Wam w ktorym dniu po
      zakonczeniu stymulacji moze odbyc sie pick up, 36 godzin, 48? Sorki za tyle
      pytan, ale stymuluje sie na odleglosc i kontakt z moim lekarzem mam lekko
      utrudniony. Dzieki
      Fionka
      • Gość: asiakasia Fionka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.09.03, 20:58
        Gość portalu: Fionka napisał(a):
        > Wedlug wskazowek mojego lekarza okolo 14 dni po diphereline mam przyjsc na
        > USG, jak zrozumialam, chyba niezaleznie czy bedzie miesiaczka czy nie,
        > i wtedy zaczac stymulacje Gonalem.
        > Z tego co napisalyscie wyzej wynika, ze miesiaczka
        > musi byc po diphereline, czyli chyba zle zrozumialam? Czyli jak miesiaczka
        > przyjdzie pozniej to i USG i rozpoczecie Gonalu sie przesunie i nie mam co
        > sie trzymac kurczowo tego terminu 14 dni?

        ja jestem umowiona na konkretny termin i godzine na USG, a dokladnie godzine
        wczesniej mam zrobic badania hormonalne (bedzie to w 16-tym dniu stymulacji)
        z nOvum dostalam wytyczne na pismie (!!!), ze ta wizyta ma byc PO MIESIACZCE i
        gdyby miesiaczki nie bylo, to wizyte trzeba bedzie przesunac



        Gość portalu: Fionka napisał(a):
        > A czy encorton trzeba zaczac przyjmowac od razu po dipherelinie?

        ja zaczelam encorton JEDNOCZESNIE z diphereline
        (1 tabl. rano po jedzeniu, 1/2 tabl w poludnie po jedzeniu)



        Gość portalu: Fionka napisał(a):
        > czy lekarz okreslil Wam w ktorym dniu po zakonczeniu stymulacji
        > moze odbyc sie pick up, 36 godzin, 48?

        wedlug tego pisma z nOvum:
        gdy pecherzyki w jajnikach osiagna odpowiedni stan dojrzalosci (zwykle po 7-14
        dniach brania gonalu) pacjentka dostaje zastrzyk wyzwalajacy owulacje;
        po 36-38 godz. od tego zastrzyku pobiera sie komorki jajowe (punkcja, w
        znieczuleniu ogolnym)
        ok. 2 doby po punkcji embriony wprowadza sie do macicy



        Gość portalu: Fionka napisał(a):
        > stymuluje sie na odleglosc i kontakt z moim lekarzem mam lekko utrudniony.

        nie wiem, gdzie sie leczysz, ale moze tam jest podobnie jak w nOvum
        w nOvum każdy lekarz ma telefoniczny dyzur dla swoich pacjentek (wyznaczona
        jedna godzina codziennie) - co dla mnie jest pomyslem wspanialym i godnym
        nasladownictwa (!!!)



        pozdrawiam wink
    • Gość: Fionka Re: zaczelam stymulacje IP: *.NYCMNY83.covad.net 11.09.03, 22:57
      Dzieki serdeczne, bardzo duzo mi wyjasnilas, az mi glupio ze jestem taki laik.
      Materialy z nOvum tez mam, ale jakos sie nie doczytalam, moj lekarz jest z Ars
      MEdica w Szczecinie, prawdopodobnie na wizytach zrobilam wrazenie ze wszystko
      wiem, i nie wdawal sie w szczegoly, teraz za to mi to wychodzi. Dobry pomysl z
      tym dyzurem, sprawdze czy ars medica tez ma. Jeszcze raz dzieki, bede w
      kontakcie.
      Fionka.
      • Gość: asiakasia Fionka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.09.03, 23:16
        Gość portalu: Fionka napisał(a):
        > prawdopodobnie na wizytach zrobilam wrazenie ze wszystko
        > wiem, i nie wdawal sie w szczegoly

        ech, często lekarze (i nauczyciele) zapominaja,
        ze dla pacjenta (lub ucznia) dany temat jest nowością
        przecież lekarz (nauczyciel) mówił juz o tym tyle razy ... tylko jakby im umyka
        fakt, że słuchacze się zmieniają

        wink
    • Gość: asja Re: zaczelam stymulacje IP: *.chello.pl 12.09.03, 12:21
      dziewczyny, ja niestety nie pamietam juz co po czym i kiedy sie brało, bo długi
      protokół z gonalem miałam w maju/czerwcu zeszłego roku, w tym roku brałam
      encortolon (trochę silniejszy) juz duzo wczesniej, bo mam podwyżsozne
      przeciwicała antykardiolipinowe, ale pytajcie, moze w czym innym sie przyadam
      pozdr.
    • kmg1 Re: zaczelam stymulacje 12.09.03, 12:50
      Jak widzę jesteście na tzw. długim protoklu do invitro.
      Jeżeli tak, to podzielę sie z Wami moimi doświadczeniami - może pomogę
      Dipferelina - brana 1 razowo, lub codziennie (zależne od ?) od 21 dnia cyklu
      poprzedzającego stymulację powoduje wyciszenie naturalnych hormonów. Okres
      dostaję się po odstawieniu tabletek anty, może trawać dłużej niż zwykle (w moim
      przypadku krwawieni i plamienie trwało ok 14dn, ustało po 1 zastrzyku
      menogonu).Myślę, że termin zgłoszenia się do kliniki nie jest uzależniony od
      miesiaczki, dipferelina działa przez określony czas.
      W zależności od kliniki 14-21dni po dipferelinie należy zgłosić sie do kliniki
      w celu sprawdzenia poziomu estradiolu(powinien być ponizej 10) i zrobienia USG
      jajników. Jeżeli wszystko jest OK. zaczynacie stymulację gonatropinami.
      Dipferelina (ta 1 zastrzykowa)- działa 28 dni, w niektórych przypadkach
      dziewczyny muszą dostać kolejną dawkę (przy wydłużonej stymulacji).
      Mam nadzieję, że nie namotałam za bardzo.
      • Gość: Fionka Re: zaczelam stymulacje IP: *.NYCMNY83.covad.net 12.09.03, 15:38
        Dzieki dziewczyny.
        Do kmg1: czyli jak zrozumialam, nawet jesli nadal bedzie miesiaczka po
        odstawieniu antykoncepcji, to i tak ide na wizyte z USG i hormonami 14 dni po
        diphereline?
        Zbieram do kupy:
        - dzis moj 5 dc zaczynam II serie cilest, w 22 dc jednorazowo diphereline (czy
        USG i hormony tez?), kiedy wiadomo czy potrzebuje druga dawke diphereline?
        - koncze cilest 5 dni po diphereline, powinna byc miesiaczka, okolo 14 dni po
        diphereline ide na USG i hormony (estradiol i LSH)
        - zaczynam stymulacje Gonalem (w tym samym dniu, pozniej?)
        Tak sie zlozylo, ze stymuluje sie "grzecznosciowo" u innego lekarza, wizyty mam
        wciskane pomiedzy regularne pacjentki, wiec caly czas oprocz normalnego stresu
        przed ivf dochodzi niepokoj, czy wszystko mi sie zgra, czy wyjdzie dobrze, czy
        niczego nie przegapie. Jestem wdzieczna i otwarta na wszelkie rady i sugestie.
        Pozdrawiam cieplo
        Fionka
    • Gość: asiakasia Re: zaczelam stymulacje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 17:40
      kolejne doniesienia:
      wczoraj podczas 9 (dziewiatego) zastrzyku z dipherelinew brzuch
      (samodzielnie: 7 zastrzyku)
      o malo co nie zemdlalam sad
      zrobilam zastrzyk do konca z silnym szumem w uszach (co u mnie jest oznaka, ze
      za chwile bedzie fajt)
      i poprosilam meza, zeby pomogl mi przejsc na lozko

      dzis 10 zastrzyk - wszystko OK
      ale nadal jest to dla mnie nieprzyjemne
      ech

      oby do pazdziernika wink


      pozdrawiam



      PS. bella, co z Toba? juz po ivf?


      • bella76 Re: zaczelam stymulacje 17.09.03, 18:07
        Gość portalu: asiakasia napisał(a):
        > dzis 10 zastrzyk - wszystko OK
        > ale nadal jest to dla mnie nieprzyjemne
        > ech
        >
        > oby do pazdziernika wink

        Zobaczysz, szybko zleci!smile Caly czas trzymam kciuki!
        >
        > PS. bella, co z Toba? juz po ivf?

        Dzisiaj w nocy wzielam ostatni zastrzyk - Profasi !!smile
        Jutro punkcja o 12.30, transfer w sobote no a potem juz tylko czekanie na
        tescik smile
        Trzymajcie kciuki!
        • zuzia1z Re: zaczelam stymulacje 17.09.03, 18:20
          bella, ale już się chyba nie denerwujesz przed tą punkcją???
          ubranka przygotowane???
        • Gość: asiakasia bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 22:21
          bella76 napisała:
          > Jutro punkcja o 12.30, transfer w sobote no a potem juz tylko czekanie na
          > tescik smile
          > Trzymajcie kciuki!

          trzymam, trzymam wink
          • Gość: asiakasia Re: bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 20:00
            bella, co i jak - pisz, czekam na wiesci
            jak transfer, jak sie czujesz, jak ... w ogole pisz, co u Ciebie

            pozdrawiam wink
    • Gość: asiakasia gonal IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 20:03
      od czwartku zaczynam gonal - podskornie

      pytam dziewczyny, ktore juz to przechodzily:
      jak reagowalyscie na gonal?
      czy czulyscie te rosnace jajeczka?

      pozdrawiam wink
      • bella76 Re: gonal 23.09.03, 20:58
        Gość portalu: asiakasia napisał(a):

        > od czwartku zaczynam gonal - podskornie
        >
        > pytam dziewczyny, ktore juz to przechodzily:
        > jak reagowalyscie na gonal?
        > czy czulyscie te rosnace jajeczka?
        >

        Czujesz je tak dopiero od mniej wiecej szostego dnia, ale nie jest to jakos
        szczegolnie bolesne tylko trudniej sie siada i po prostu je czujesz bardziej.
        Sama sobie robisz zastrzyki czy maz ci robi?
        U mnie wszystko ok, dopiero zobaczylam twoje pytaniasmile Jestem po punkcji i
        transferze, mam dwa zarodeczki i czekam na dzien testu niecierpliwie leniac sie
        potworniesmile
        To za jakies ok.12 dni bedziesz miala punkcje?!!!smile
        • Gość: asiakasia bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.09.03, 00:05
          bellu wink)))))))))))))
          trzymam za Ciebie kciuki mocno, mocno wink

          pozwol bellu, ze zadam kilka pytan:
          1. ile ampulek gonalu bralas dziennie?
          2. czy gonal jest bolesny?
          3. czy pierwszy zastrzyk bralas pod kontrola lekarza/pielegniarki? (zwracaja na
          to uwage w tych ulotkach, ktore dostajemy do czytania)
          4. napisalas "trudniej sie siada" - co to znaczy? a np. mozna sie schylac na
          siedzaco?
          5. w ktorym dniu brania gonalu mialas punkcje?
          6. czy w dniu punkcji (po punkcji) bylas w pracy?


          jutro pierwszy zastrzyk gonalu - pojade do novum, niech mi pokaza co i jak
          dokladnie (mam dziennie 2,5 ampulki i wole najpierw popatrzec, jak doswiadczona
          pielegniarka bedzie to mieszac), potem bede robic sama - tak jak diphereline


          pozdrawiam serdecznie i cieplo wink
          • bella76 Re: bella76 25.09.03, 12:59
            Gość portalu: asiakasia napisał(a):

            > bellu wink)))))))))))))
            > trzymam za Ciebie kciuki mocno, mocno wink

            Dziekuje bardzo!smile strasznie sie denerwuje tym testem, on dopiero za tydzien...
            To czekanie jest naprawde gorsze niz ta cala stymulacja i zabieg, mowie Ci..smile

            >
            > pozwol bellu, ze zadam kilka pytan:
            > 1. ile ampulek gonalu bralas dziennie?

            Na poczatku bralam po dwie ampulki gonalu. Potem piatego dnia stymulacji wizyta
            u dr. Lewandowskiego i dostalam jeszcze jedna ampulke menogonu i cetrotide. Po
            dwoch dniach jeszcze druga dodatkowa ampulka menogonu wiec 3 ostatnie dni
            bralam po dwie tego i dwie tego + jedno cetrotide. Razem 'szprycowalam' sie 11
            dni. I tego 11 dnia dostalam Profasi (to to samo co pregnyl mniej wiecej).

            > 2. czy gonal jest bolesny?

            Nic a nic, naprawde! nie ma sie w ogole czego bac. Te zastrzyki w brzuch w
            ogole sa najmniej bolesne ze wszystkiego. Mi je robil maz - pierwszy raz w
            zyciu i naprawde nic nie czulam. Jedyny efekt uboczny to byla taka czerwona
            gula i pieczenie po cetrotide ale tego podejrzewam ze nie bedziesz brac, wiec
            nie powinnas miec zadnych sensacji.

            > 3. czy pierwszy zastrzyk bralas pod kontrola lekarza/pielegniarki? (zwracaja
            na
            >
            > to uwage w tych ulotkach, ktore dostajemy do czytania)

            Nie, od samego poczatku robil mi je maz. Jak dostawalam taki zestaw igielek i
            strzykawek podskornych w Novum (tez na pewno dostaniesz) to pani pielegniarka
            wytlumaczyla mi wszystko tak ze naprawde nie bylo szansy nie zrozumiec. Ja to
            potem mezowi i tak sobie poradzilismysmile Poza tym jest sposob na sprawdzenie czy
            zastrzyk jest robiony dobrze - jak juz sie wbije igielke to trzeba lekko
            odciagnac tloczek - jesli pojawi sie krew, to jest robiony zle i trzeba
            wszystko powtorzyc. Ale mi sie to nigdy nie zdarzylo, chyba trzeba sie bardzo
            postarac zeby zle wbic ta igielke bo ona ma chyba 1,5 centymetra.

            > 4. napisalas "trudniej sie siada" - co to znaczy? a np. mozna sie schylac na
            > siedzaco?

            Moznasmile w zasadzie wszystko mozna. A ze trudniej sie siada - po prostu pod
            koniec, jak juz masz duzo jajeczek ktore badz co badz maja po 2 centymetry, no
            to jakostam musisz to czuc. Ja akurat czulam przy siadaniu,ale moze u Ciebie
            bedzie inaczej? Wiem tez, ze niektore dziewczyny w ogole do samego konca nic
            nie czuly, to chyba nie jest regula.

            > 5. w ktorym dniu brania gonalu mialas punkcje?

            Jak napisalam - 11 dni zastrzykow, o polnocy profasi, potem jeden dzien przerwy
            i nastepnego dnia o 12 mialam punkcje.

            > 6. czy w dniu punkcji (po punkcji) bylas w pracy?

            Eeeee nie.. Bardzo kiepsko znioslam punkcje - bolaly mnie bardzo jajniki,
            musialam lezec dluzej, dostawalam kroplowki, antybiotyk itp. Ale z tego co wiem
            takie sensacje rzadko sie zdarzaja. Tak czy inaczej, tego dnia raczej nie
            powinno sie isc do pracy.

            > jutro pierwszy zastrzyk gonalu - pojade do novum, niech mi pokaza co i jak
            > dokladnie (mam dziennie 2,5 ampulki i wole najpierw popatrzec, jak
            doswiadczona
            >
            > pielegniarka bedzie to mieszac), potem bede robic sama - tak jak diphereline

            Ojej, a jak mozna zrobic pol ampulki?? napisz mi, bo ciekawa jestem, jakos nie
            wyobrazam sobie dzielenia tego na polsmile

            Trzymaj sie dzielnie, naprawde to wszystko nie jest takie straszne! NApisz jak
            tam po pierwszym zastrzyku!smile
            Pozdrawiam baaaaardzo cieplutko
            bella
            • Gość: asiakasia Re: bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.09.03, 21:42
              bella76 napisała:
              > strasznie sie denerwuje tym testem, on dopiero za tydzien...
              > To czekanie jest naprawde gorsze niz ta cala stymulacja i zabieg, mowie Ci..smile

              tak, wiem niestety, to trudne jak kazde czekanie na cos dla nas waznego
              glaszcz swoj brzuszek, spij duzo, sluchaj lagodnej muzyki
              bedzie dobrze, zobaczysz wink


              bella76 napisała:
              > Te zastrzyki w brzuch w ogole sa najmniej bolesne ze wszystkiego.

              ech, ja jakos nie moge sie przekonac - im wiecej ich robie, tym gorzej (glownie
              psychicznie) to znosze sad
              ale co tam, byle byl efekt smile


              bella76 napisała:
              > Poza tym jest sposob na sprawdzenie czy zastrzyk jest robiony dobrze - jak
              > juz sie wbije igielke to trzeba lekko odciagnac tloczek - jesli pojawi sie
              > krew, to jest robiony zle i trzeba wszystko powtorzyc.
              > Ale mi sie to nigdy nie zdarzylo, chyba trzeba sie bardzo
              > postarac zeby zle wbic ta igielke bo ona ma chyba 1,5 centymetra.

              ten sposob znam, ale pielegniarka podala mi tez inny (i ten inny wlasnie
              stosuje)
              jak sie ukłuję w brzuch (tzn. wprowadze igle do ciala), to zdejmuje chwile -
              jak sie pojawi krew, to znaczy ze wkłułam sie w naczynko krwionosne
              zdarzylo mi sie to raz i to juz przy pierwszym samodzielnym zastrzyku, ale
              poradzilam sobie wink
              moje igiełki mają tylko 12 mm wink


              bella76 napisała:
              > Ja akurat czulam przy siadaniu,ale moze u Ciebie bedzie inaczej?
              > Wiem tez, ze niektore dziewczyny w ogole do samego konca nic nie czuly, to
              > chyba nie jest regula.

              pozyjemy, zobaczymy smile
              Ty pisalas, ze po encortonie nie mialas apetytu i mniej jadlas - ja akurat jem
              wiecej ;-P
              moze i z "czuciem" jajeczek bedzie u mnie inaczej, niz u Ciebie?




              bella76 napisała:
              > tego dnia raczej nie powinno sie isc do pracy.

              OK, dobrze wiedziec wink


              bella76 napisała:
              > jak mozna zrobic pol ampulki?? napisz mi, bo ciekawa jestem, jakos nie
              > wyobrazam sobie dzielenia tego na polsmile

              no wiec wlasnie, to jest dla mnie pewien problem (mam na mysli problem
              techniczny, ale jesttakze niestety problem finansowy - codziennie wyrzucam pol
              ampulki gonalu, czyli jakies 50 zl, ech ...)
              dobrze, ze pojechalam na pierwszy zastrzyk gonalu do nOvum, ta pielegniarka,
              ktora robila mi zastrzyk pokazala mi duzo prostszy sposob na te polowke ampulki
              (sposob prostszy niz ten, ktory opowiadala mi inna pielegniarka we wtorek)
              otoz:
              0) przygotowuje 2 ampułki z rozpuszczalnikiem i 3 ampułki z proszkiem,
              1) nabieram do strzykawki jeden caly rozpuszczalnik i wstrzykuję go do jednej
              ampułki z proszkiem,
              2) nabieram do strzykawki tylko polowe tej mieszaniny,
              3) do tej samej strzykawki nabieram jeden caly rozpuszczalnik,
              4) wszystko wstrzykuję do drugiej ampulki z proszkiem,
              5) nabieram do strzykawki calosc mieszaniny z tej drugiej ampulki,
              6) wszystko wstrzykuję do trzeciej ampulki z proszkiem,
              7) nabieram do strzykawki calosc mieszaniny z tej trzeciej ampulki,
              8) robie zastrzyk

              ekhm ....
              wiesz, myslalam, ze to prostsze ... sad
              napisanie powyzszego okazalo sie strasznym glowkowaniem (a przeciez widzialam
              wszystkie te czynnosci) ....
              moze jednak pojade jutro na drugi zastrzyk do nOvum (i tak bede rano w tamtej
              okolicy)


              bella76 napisała:
              > Pozdrawiam baaaaardzo cieplutko

              ja rowniez wink
              • Gość: asiakasia Re: bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.09.03, 21:46
                asiakasia napisał(a):
                > ten sposob znam, ale pielegniarka podala mi tez inny (i ten inny wlasnie
                > stosuje)
                > jak sie ukłuję w brzuch (tzn. wprowadze igle do ciala), to zdejmuje chwile -
                > jak sie pojawi krew, to znaczy ze wkłułam sie w naczynko krwionosne

                errata:
                powinno być:
                "jak sie ukłuję w brzuch (tzn. wprowadze igle do ciala), to zdejmuje NA chwile
                STRZYKAWKĘ Z IGŁY (TZN. ROZŁĄCZAM JE), jak sie pojawi krew ..."
              • bella76 Re: bella76 26.09.03, 10:18
                Gość portalu: asiakasia napisał(a):

                > ech, ja jakos nie moge sie przekonac - im wiecej ich robie, tym gorzej
                (glownie
                >
                > psychicznie) to znosze sad
                > ale co tam, byle byl efekt smile

                No wlasniesmile najgorzej jest jak sie je robi, potem z perspektywy czasu nei
                wydaja sie juz tak strasznesmile

                > jak sie ukłuję w brzuch (tzn. wprowadze igle do ciala), to zdejmuje chwile -
                > jak sie pojawi krew, to znaczy ze wkłułam sie w naczynko krwionosne
                > zdarzylo mi sie to raz i to juz przy pierwszym samodzielnym zastrzyku, ale
                > poradzilam sobie wink
                > moje igiełki mają tylko 12 mm wink

                No tak, cos kolo tegosmile Chyba masz te same co ja, bo pewnie dostalas ten zestaw
                taki w pudelku Gonal - igly, strzykawki itp?

                >
                > pozyjemy, zobaczymy smile
                > Ty pisalas, ze po encortonie nie mialas apetytu i mniej jadlas - ja akurat
                jem
                > wiecej ;-P
                > moze i z "czuciem" jajeczek bedzie u mnie inaczej, niz u Ciebie?

                No pewnie, nie ma reguly, kazda z nas troche inaczej reaguje. Ja to jestem taka
                pechowa ze jak cos ma bolec, to juz wiadomo ze mnie na pewno bedzie:> Moze Ty
                jestes wieksza szczesciarasmile


                > no wiec wlasnie, to jest dla mnie pewien problem (mam na mysli problem
                > techniczny, ale jesttakze niestety problem finansowy - codziennie wyrzucam
                pol
                > ampulki gonalu, czyli jakies 50 zl, ech ...)

                Kurcze, to dziwne, mogliby Ci to jakos inaczej wymyslec, np. jeden gonal i
                jeden menogon albo cos w tym stylu?? szkoda tej kasy, zwlaszcza ze przeciez i
                tak strasznie duzo cale ivf kosztujeuncertain


                > wiesz, myslalam, ze to prostsze ... sad
                > napisanie powyzszego okazalo sie strasznym glowkowaniem (a przeciez widzialam
                > wszystkie te czynnosci) ....
                > moze jednak pojade jutro na drugi zastrzyk do nOvum (i tak bede rano w tamtej
                > okolicy)

                Przyzwyczaisz sie, zobaczysz! JA pierwszy tez mieszlam i nakladalam chyba z 15
                minut, co sekunde zerkajac do instrukcji, a potem robilam je w trzy sekundy, az
                sie moj mezulek dziwil ze tak szybko. Wszystko jest kwestia wprawy, na poczatku
                jest trudno ale potem juz idzie wszystko dobrze.

                Trzymaj sie dzielnie! Juz tak duzo Ci nie zostalo, szybko minie i zaraz
                bedziesz niecierpliwie czekac po transferzesmile
                Calusysmile
                • Gość: asiakasia Re: bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.09.03, 14:16
                  bella76 napisała:
                  > Chyba masz te same co ja, bo pewnie dostalas ten zestaw
                  > taki w pudelku Gonal - igly, strzykawki itp?

                  tak, dostałam taki zestaw, ale w zestawie igiełki maja 19 mm,
                  a ja wczesniej do diphereline kupiłam w aptece igiełki 12 mm,
                  różnica 7 mm to spora róznica wink


                  bella76 napisała:
                  > Moze Ty jestes wieksza szczesciarasmile

                  jestem, wierzę w to wink


                  bella76 napisała:
                  > to dziwne, mogliby Ci to jakos inaczej wymyslec, np. jeden gonal i
                  > jeden menogon albo cos w tym stylu?? szkoda tej kasy, zwlaszcza ze przeciez i
                  > tak strasznie duzo cale ivf kosztujeuncertain

                  sad
                  no cóż, trzeba to trzeba
                  pocieszam sie, że mogłam dostać polecenie robienia sobie zastrzyku z 3 ampułek,
                  więc czy tę połowkę wstrzykuję sobie w brzuch, czy wylewam do kosza, nie ma juz
                  takiego znaczenia
                  no cóż



                  bella76 napisała:
                  > Trzymaj sie dzielnie! Juz tak duzo Ci nie zostalo, szybko minie i zaraz
                  > bedziesz niecierpliwie czekac po transferzesmile

                  trzymam sie, trzymam wink
                  wiem, że to dopiero początek tego trzymania, chi chi ;-P
                  "najgorsze" będzie czekanie po transferze, z czym Ty się właśnie borykasz - tez
                  Ci powiem, żebys sie trzymała, a co wink
                  no a potem czekanie 9 miesiecy wink))))))))
                  OBY! wink


                  pozdrowionka sloneczne wink
              • Gość: asiakasia 2,5 ampułki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.10.03, 22:19
                asiakasia napisał(a):
                > 0) przygotowuje 2 ampułki z rozpuszczalnikiem i 3 ampułki z proszkiem,
                > 1) nabieram do strzykawki jeden caly rozpuszczalnik i wstrzykuję go do jednej
                > ampułki z proszkiem,
                > 2) nabieram do strzykawki tylko polowe tej mieszaniny,
                > 3) do tej samej strzykawki nabieram jeden caly rozpuszczalnik,
                > 4) wszystko wstrzykuję do drugiej ampulki z proszkiem,
                > 5) nabieram do strzykawki calosc mieszaniny z tej drugiej ampulki,
                > 6) wszystko wstrzykuję do trzeciej ampulki z proszkiem,
                > 7) nabieram do strzykawki calosc mieszaniny z tej trzeciej ampulki,
                > 8) robie zastrzyk

                wyżej podałam "przepis", jak zrobic zastrzyk gonalu z 2,5 ampułek
                to dobry przepis, ale może komus przyda sie inny, prostszy - ten stosowałam
                (właściwie różni się od poprzedniego tylko w punkcie 2)
                w powyższym "przepisie" wstrzykuje się 1,5 ml mieszaniny (rozpuszczalnik +
                proszek), w "przepisie", ktory podaję niżej wstrzykuje sie tylko 1 ml
                mieszaniny (im mniej mieszaniny, tym krótszy zastrzyk, tym mniej bólu)



                0) przygotowuje 2 ampułki z rozpuszczalnikiem i 3 ampułki z proszkiem,
                1) nabieram do strzykawki jeden caly rozpuszczalnik i wstrzykuję go do jednej
                ampułki z proszkiem,
                2) nabieram do strzykawki tylko polowe tej mieszaniny (lub: nabieram całą i
                wystrzykuje w powietrze połowę) - tzn. w strzykawce powinno być 5 mm zawartości
                (juz bez pęcherzyków powietrza),
                3) do tej samej strzykawki nabieram POŁOWĘ rozpuszczalnika (patrzę na podziełke
                w strzykawce, powinno byc razem 10 mm mieszaniny)
                4) wszystko wstrzykuję do drugiej ampulki z proszkiem,
                5) nabieram do strzykawki calosc mieszaniny z tej drugiej ampulki,
                6) wszystko wstrzykuję do trzeciej ampulki z proszkiem,
                7) nabieram do strzykawki calosc mieszaniny z tej trzeciej ampulki,
                8) robie zastrzyk


                pozdrawiam wink



    • Gość: asiakasia bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.09.03, 17:49
      bellu, u Ciebie to juz tydzien po transferze, prawda?
      jak sie czujesz? co slychac?

      prosze, dopisz sie do watku "dbac o siebie"
      napisz, jak dbasz o siebie w tym okresie, gdy zarodek/zarodki sie zagniezdzaja?
      jak mu/im pomagasz?

      pozdrawiam wink
      • bella76 Re: bella76 28.09.03, 19:24
        Gość portalu: asiakasia napisał(a):

        > bellu, u Ciebie to juz tydzien po transferze, prawda?
        > jak sie czujesz? co slychac?

        Czuje sie dobrze, to juz 9 dzien mija!smile Mam ogromny apetyt, straszliwie duzo
        spie i odpoczywam i to chyba wszystko co robie, odpoczne sobie za wszystkie
        czasy. Mam nadzieje ze moje fasolki juz sie zagniezdzily na dobre i juz zostana
        ze mnasmile

        A jak tam u Ciebie? jak zastrzyki, radzisz sobie jakos?smile jak samopoczucie?
        • Gość: asiakasia Re: bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.09.03, 23:16
          bella76 napisała:
          > Mam ogromny apetyt, straszliwie duzo spie i odpoczywam
          > (...)
          > Mam nadzieje ze moje fasolki juz sie zagniezdzily na dobre i juz zostana
          > ze mnasmile

          masz apetyt? to wspaniale!!!! to dobrze wróży wink
          wcześniej pisalaś, że po encortonie go straciłaś
          jedz, spij, wypoczywaj, głaszcz brzuszek, przytulaj się do męza, słuchaj
          lagodnej muzyczki
          trzymam kciuki wink

          a propos:
          1. w ktorym dniu gonalu miałas transfer?
          2. czy po transferze brałaś/bierzesz jeszcze jakieś leki?



          bella76 napisała:
          > A jak tam u Ciebie? jak zastrzyki, radzisz sobie jakos?smile jak samopoczucie?

          dobrze, że na drugi zastrzyk gonalu pojechałam do nOvum - okazało się, że nie
          zapamiętałam wszystkiego dokładnie (ale gdybym robiła sobie te 2,5 ampułki tak
          jak napisałam wyżej, to tez nie byłoby źle; po prostu wstrzykiwałabym sobie 1,5
          ml tej mieszaniny, a teraz wstrzykuję sobie tylko 1 ml)

          radzę sobie z zastrzykami, radzę, chociaż są troche bolesne (zwłaszcza
          dipheryline - dzisiaj był 21-szy zastrzyk, patrz, to juz 3 tygodnie, hm ...)

          samopoczucie niezłe, dziekuję wink
          czasem mam bóle głowy, nie są duże, ale nieprzyjemne (takie ćmienie na czole
          lub jednej skroni), staram się nie brać tabletek, ale raz musiałam się
          poratować paracetamolem (kiepsko na mnie działa, ale nic innego nie wolno -
          lekarka wprost zabroniła)

          w środę idę do dr L. wink

          • bella76 Re: bella76 29.09.03, 10:12
            Gość portalu: asiakasia napisał(a):

            > masz apetyt? to wspaniale!!!! to dobrze wróży wink

            smile) mam nadziejesmile Apetyt mam taki od transferu mniej wiecej, chyba przez te
            ogromne ilosci progesteronu ktore musze brac.

            > jedz, spij, wypoczywaj, głaszcz brzuszek, przytulaj się do męza, słuchaj
            > lagodnej muzyczki
            > trzymam kciuki wink

            Dzieki Asiukasiu kochana, tak sie staram robic - tylko przyjemne rzeczy i zero
            przemeczania siesmile A Ty tez juz zacznij o siebie bardziej dbac!


            > a propos:
            > 1. w ktorym dniu gonalu miałas transfer?

            Gonal bralam 11 dni, w 11 dniu w nocy dostalam profasi - zastrzyk na pekniecie
            jajeczek. Potem dzien przerwy i nastepnego dnia punkcja. Czyli 14 dnia cyklu
            mialam punkcje a 16 transfer.

            > 2. czy po transferze brałaś/bierzesz jeszcze jakieś leki?

            Cala lista, moja drogasmile Wiec tak:
            - progynova - na sluzowke, zeby byla ladna i dobrze sie zarodkom zagniezdzalo
            - nadal encorton, az do testu
            - luteina dopochwowo 10 tabletek dziennie
            - folik

            Ja po punkcji dostalam tez antybiotyk, ale to nie jest norma, mi dali bo mialam
            krwiaczki po punkcji, ale wiekszosc dziewczyn go nie dostaje.


            > radzę sobie z zastrzykami, radzę, chociaż są troche bolesne (zwłaszcza
            > dipheryline - dzisiaj był 21-szy zastrzyk, patrz, to juz 3 tygodnie, hm ...)

            No, faktycznie.. Prawda, ze strasznie szybko to leci? Potem tylko czekanie po
            transferze sie dluzy niemilosiernie..
            Ale skoro wzielas 21 raz diphereline to chyba juz ja konczysz tak? A ile dni
            bedziesz jeszcze brala gonal?


            > samopoczucie niezłe, dziekuję wink
            > czasem mam bóle głowy, nie są duże, ale nieprzyjemne (takie ćmienie na czole
            > lub jednej skroni), staram się nie brać tabletek, ale raz musiałam się
            > poratować paracetamolem (kiepsko na mnie działa, ale nic innego nie wolno -
            > lekarka wprost zabroniła)

            Tak tak, nie wolno zadnych innych lekow przeciwbolowych! mnie zawsze
            pielegniarki na wizytach kontrolnych pytaly czy mnie glowa nie boli mnie w
            ogole nie bolala, ale skoro pytaja, to chyba jest to dosyc czeste. Na bol glowy
            dobrze jest pomasowac sobie to miejsce gdzie Cie boli, to pomaga.

            >
            > w środę idę do dr L. wink
            >

            No to trzymam kciuki, bedzie juz wiadomo jak Ci jajeczka rosna!smile Daj znac jak
            wrocisz bo bardzo jestem ciekawa!smile
            • Gość: asiakasia Re: bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.09.03, 00:38
              bella76 napisała:
              > Ty tez juz zacznij o siebie bardziej dbac!

              nawarstwilo mi sie strasznie duzo stresujacych rzeczy
              ale tydzien temu zamknelam jedna z nich, dzisiaj zamknelam drugą (obie
              pozytywnie), inne tez sie troche powyjasnialy
              więc mam nadzieję, że od jutra-pojutrza to juz tylko głaszczę brzuszek, slucham
              muzyczki, wtulam w męzowskie ramiona itp. smile



              bella76 napisała:
              > - luteina dopochwowo 10 tabletek dziennie

              ojej, az tyle?
              za jednym zamachem, czy jakos masz to rozlozone na "raty"?



              bella76 napisała:
              > skoro wzielas 21 raz diphereline to chyba juz ja konczysz tak? A ile dni
              > bedziesz jeszcze brala gonal?

              dziś 22 luteina, a mam ich wszystkich 28 (nie wiem, czy bede musiała wziąc
              tyle, czy więcej, to się pewnie okaże we środe, u dr L.)
              dziś 5 gonal, ile jeszcze - nie wiem, pewnie we środę wszystko sie rozjaśni wink



              więc oby do środy wink
              potem będę wyznaczac kolejne mety, hehe (oby do punkcji, oby do transferu, oby
              do testu, oby do porodu, oby do matury, oby do zamążpóścia/ożenku, hehe) wink
              a Ty kiedy masz zrobić test? który to będzie dzień po transferze?
              aha, co generalnie robisz w ramach tego odpoczywającego czekania? - tylko
              leżysz? czy zajmujesz też inne "pozycje" (chodzisz, siedzisz, stoisz)? czytasz,
              śpisz, oglądasz tv, gotujesz?


              serdeczności wink





              • bella76 Re: bella76 30.09.03, 09:05
                Gość portalu: asiakasia napisał(a):

                > nawarstwilo mi sie strasznie duzo stresujacych rzeczy
                > ale tydzien temu zamknelam jedna z nich, dzisiaj zamknelam drugą (obie
                > pozytywnie), inne tez sie troche powyjasnialy
                > więc mam nadzieję, że od jutra-pojutrza to juz tylko głaszczę brzuszek,
                slucham
                >
                > muzyczki, wtulam w męzowskie ramiona itp. smile

                Koniecznie!! Nastroj jest bardzo wazny w tym wszystkimsmile


                > ojej, az tyle?
                > za jednym zamachem, czy jakos masz to rozlozone na "raty"?

                Na ratysmile 2 rano, 2 w poludnie, 2 wieczorkiem i 4 na noc. Uffff.. Cholerne to
                dziadostwo jest, wylatuje wszystko i w ogole.. Ale najwazniejsze ze dziala,
                tzn. mam nadziejesmile


                > dziś 22 luteina, a mam ich wszystkich 28 (nie wiem, czy bede musiała wziąc
                > tyle, czy więcej, to się pewnie okaże we środe, u dr L.)
                > dziś 5 gonal, ile jeszcze - nie wiem, pewnie we środę wszystko sie rozjaśni ;-

                Hej, jak dzis 5 gonal, to pewnie jeszcze max.5-6 dni stymulacji!!!! i punkcja!
                To jak obliczylam punkcje bedziesz miala tak wtorek-sroda a transferek czwartek-
                piateksmile To juz niedlugo!

                a Ty kiedy masz zrobić test? który to będzie dzień po transferze?

                W novum kaza robic test dokladnie 15 dni po transferze, ale chyba nikt tyle nie
                wytrzymujewink Ja zrobie jutro (12 dzien) albo w czwartek, zalezy na ile mi
                odwagi wystarczy. Na razie nie mam zadnych objawow ciazowych wiec troche jestem
                podlamanasad

                > aha, co generalnie robisz w ramach tego odpoczywającego czekania? - tylko
                > leżysz? czy zajmujesz też inne "pozycje" (chodzisz, siedzisz, stoisz)?
                czytasz,
                >
                > śpisz, oglądasz tv, gotujesz?
                >
                W zasadzie robie wszystko na co mam ochote, pod warunkiem ze nie jest to
                zwiazane z seksem (zakazanysmile) goraca kapiela (tez zakazane) i wysilkiem
                fizycznym. Pierwszy tydzien bylam tak wymeczona po tej punkcji, stymulacji,
                ledwo chodzilam bylam taka slaba wiec glownie lezalam i spalam. Teraz
                odpoczelam to juz robie wiecej roznych rzeczy, czasem wyskocze do kolezanki,
                czasem ugotuje obiad, bawie sie z kotami, takie rozne przyjemne pierdolkismile
                Glownie dbam o to zeby sie nie przemeczac i nie stresowac.

                Calusy, trzymaj sie dzielnie, punkcja juz sie zbliza wielkimi krokami! JAk
                bedziesz chciala cos wiedziec dokladniej o punkcji to pytaj!smile
                • Gość: asiakasia Re: bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.09.03, 23:41
                  bella76 napisała:
                  > obliczylam punkcje bedziesz miala tak wtorek-sroda a transferek czwartek
                  > piateksmile To juz niedlugo!

                  też tak szacuję wink
                  mam nadzieję, że jutro się dowiem, kiedy co




                  bella76 napisała:
                  > bedziesz chciala cos wiedziec dokladniej o punkcji to pytaj!smile

                  dobrze, dzieki wink




                  trzy buziaczki ;-***
                  (jeden dla Ciebie, dwa dla Twoich wymarzonych bliźniaków)




                  • Gość: asiakasia bella76 - punkcja i inne pytania IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.10.03, 22:29
                    byłam dziś u dr L.
                    reaguję nietypowo na stymulację :-\
                    w prawym jajniku nic
                    w lewym kilka bardzo różnych wielkości

                    od jutra zmniejszam gonal (z 2,5 ampułek do 2)
                    w sobotę kolejna wizyta u dr L.
                    prawdopodobnie w poniedziałek punkcja smile


                    bellu, kochanie, powiedz proszę:
                    1) o której godzinie miałaś punkcję?
                    2) ile czasu zostałaś potem w sali pooperacyjnej? a ile czasu w ogóle w
                    klinice? (siedziałaś w poczekalni, czy gdzie? dali Ci cos jeść, czy miałas
                    swoje kanapki? mąż był z Tobą?)
                    3) ile dni/godzin po punkcji miałas transfer? (wiem, że to już pisałaś, ale nie
                    moge odszukać tej informacji)
                    4) czy w dniu/dniach pomiędzy punkcją a transferem byłaś w pracy?
                    5) ile dostałaś dni zwolnienia i od którego momentu (od dnia punkcji, czy od
                    dnia transferu)?
                    6) czy o zwolnienie trzeba prosić, czy tez sami proponują/nakazują? (jesli
                    prosić, to kogo: dr L., pielegniarke, w sekretaiacie?)
                    7) jak to wszystko znosi Twój mąż?


                    z góry dziękuję wink
                    serdecznie pozdrawiam wink
                    • bella76 Re: bella76 - punkcja i inne pytania 02.10.03, 09:32
                      Gość portalu: asiakasia napisał(a):

                      > byłam dziś u dr L.
                      > reaguję nietypowo na stymulację :-\
                      > w prawym jajniku nic
                      > w lewym kilka bardzo różnych wielkości

                      Eee, to nic nietypowego - ja w prawym jajniku wyprodukowalam 8 a w lewym
                      tylko jedno jajeczko.
                      Pamietaj zeby nie za bardzo przejmowac sie 'marudzeniem' doktora
                      Lewandowskiego! on jest baaaaaaardzo sceptyczny i trudno go zadowolic i tak
                      naprawde robi sie bardzo mily i przystepny dopiero po punkcjiwink Ale to jest
                      wspanialy lekarz i na pewno wie co robismile

                      >
                      > od jutra zmniejszam gonal (z 2,5 ampułek do 2)

                      Ale dlaczego zmniejszasz skoro kiepsko rosna w tym prawym??

                      > bellu, kochanie, powiedz proszę:
                      > 1) o której godzinie miałaś punkcję?

                      12.30.

                      > 2) ile czasu zostałaś potem w sali pooperacyjnej? a ile czasu w ogóle w
                      > klinice? (siedziałaś w poczekalni, czy gdzie? dali Ci cos jeść, czy miałas
                      > swoje kanapki? mąż był z Tobą?)

                      Maz byl ze mna caly czas, napisze Ci jak to wyglada normalnie i jak wygladalo u
                      mnie. Wiec tak - przychodzicie jakies 15 minut przed czasem - maz idzie oddac
                      nasienie, ty sobie czekasz grzeczniesmile
                      Potem idziesz na usg do Lewandowskiego i rozmawiasz chwile z przeeeeemilym
                      anestezjologiem. Potem prowadza Cie na sale operacyjna. Tam dostajesz cudownego
                      glupiego jasia, potem Cie usypiaja i budzisz sie po zabiegu, klada Cie w takiej
                      milusiej niebieskiej sali i tam mozesz sobie jeszcze pospac. Potem, po jakiejs
                      godzinie wychodzisz do poczekalni, tam sobie siedzisz juz z mezukiem, dostajesz
                      kanapki, herbatke, recepty i wypis i po jakiejs pol godziny-godzinie mozesz
                      jechac do domu. Ogolnie z tego co widzialam wszystko normalnie trwa jakies 2-3
                      godziny i jedzie sie do domu.
                      U mnie wszystko trwalo duzo dluzej bo ja mialam rozne przeboje wiec wyszlismy z
                      kliniki dopiero po 18. Ale normalnie rzadko sie to zdarza i mysle ze po
                      maksymalnie 3 godzinach pojedziesz do domku.


                      > 3) ile dni/godzin po punkcji miałas transfer? (wiem, że to już pisałaś, ale
                      nie
                      >
                      > moge odszukać tej informacji)

                      Punkcja w czwartek o 12.30 a transfer w sobote o 9 rano. Dzien po punkcji masz
                      zadzwonic do novum i tam powiedza Ci ile komorek sie zaplodnilosmile

                      > 4) czy w dniu/dniach pomiędzy punkcją a transferem byłaś w pracy?

                      Nie, ja nie bylam ze wzgledu na te male komplikacje ktore mi sie porobily ale
                      normalnie mozna chyba isc, bo czujesz sie juz dobrze.

                      > 5) ile dostałaś dni zwolnienia i od którego momentu (od dnia punkcji, czy od
                      > dnia transferu)?

                      Zwolnienie dostajesz od kiedy chcesz - jak sie zle czujesz np. w trakcie
                      stymulacji to mozesz dostac nawet kilka dni przed punkcja. Po prostu musisz
                      powiedziec lekarzowi na ile chcesz i od kiedy.

                      > 6) czy o zwolnienie trzeba prosić, czy tez sami proponują/nakazują? (jesli
                      > prosić, to kogo: dr L., pielegniarke, w sekretaiacie?)

                      Mnie pytali kilka razy - doktor Lewandowski przy stymulacji, potem po punkcji w
                      recepcji, potem po transferze pani doktor TAszycka tez pytala. Wiec spoko, na
                      pewno sie tym zajma, a jakby zapomnieli, to po prostu sie upomnij, przeciez to
                      normalne ze po takiej ingerencji w organizm dostaje sie zwolnienie. ale na
                      pewno Cie spytaja, spokosmile

                      > 7) jak to wszystko znosi Twój mąż?

                      Moj maz to jest aniol na ziemismile gdyby nie on, to ja juz dawno bylabym w
                      wariatkowiewink Jest moim najwiekszym wsparciem, caly czas podnosil mnie na
                      duchu, nigdy sie nie denerwowal, chociaz ja czasem marudzilam mu godzinami albo
                      zadawalam tysiac pytan na sekunde. Wczoraj zrobilismy test i niestety nie
                      wyszedlsad((( i tez zachowal sie cudownie bo pocieszyl mnie tak ze faktycznie
                      troche sie uspokoilam.
                      A Twoj maz jak, dobrze to znosi? czy tez sie boi,niepokoi? To wazne, zeby byc
                      razem w tych dniach, bo mimo wszystko sa one trudne do zniesienia.

                      Pozdrawiam goraco i trzymam kciuki z calej sily!!smile)
                    • bella76 Re: bella76 - punkcja i inne pytania 02.10.03, 09:32
                      Gość portalu: asiakasia napisał(a):

                      > byłam dziś u dr L.
                      > reaguję nietypowo na stymulację :-\
                      > w prawym jajniku nic
                      > w lewym kilka bardzo różnych wielkości

                      Eee, to nic nietypowego - ja w prawym jajniku wyprodukowalam 8 a w lewym
                      tylko jedno jajeczko.
                      Pamietaj zeby nie za bardzo przejmowac sie 'marudzeniem' doktora
                      Lewandowskiego! on jest baaaaaaardzo sceptyczny i trudno go zadowolic i tak
                      naprawde robi sie bardzo mily i przystepny dopiero po punkcjiwink Ale to jest
                      wspanialy lekarz i na pewno wie co robismile

                      >
                      > od jutra zmniejszam gonal (z 2,5 ampułek do 2)

                      Ale dlaczego zmniejszasz skoro kiepsko rosna w tym prawym??

                      > bellu, kochanie, powiedz proszę:
                      > 1) o której godzinie miałaś punkcję?

                      12.30.

                      > 2) ile czasu zostałaś potem w sali pooperacyjnej? a ile czasu w ogóle w
                      > klinice? (siedziałaś w poczekalni, czy gdzie? dali Ci cos jeść, czy miałas
                      > swoje kanapki? mąż był z Tobą?)

                      Maz byl ze mna caly czas, napisze Ci jak to wyglada normalnie i jak wygladalo u
                      mnie. Wiec tak - przychodzicie jakies 15 minut przed czasem - maz idzie oddac
                      nasienie, ty sobie czekasz grzeczniesmile
                      Potem idziesz na usg do Lewandowskiego i rozmawiasz chwile z przeeeeemilym
                      anestezjologiem. Potem prowadza Cie na sale operacyjna. Tam dostajesz cudownego
                      glupiego jasia, potem Cie usypiaja i budzisz sie po zabiegu, klada Cie w takiej
                      milusiej niebieskiej sali i tam mozesz sobie jeszcze pospac. Potem, po jakiejs
                      godzinie wychodzisz do poczekalni, tam sobie siedzisz juz z mezukiem, dostajesz
                      kanapki, herbatke, recepty i wypis i po jakiejs pol godziny-godzinie mozesz
                      jechac do domu. Ogolnie z tego co widzialam wszystko normalnie trwa jakies 2-3
                      godziny i jedzie sie do domu.
                      U mnie wszystko trwalo duzo dluzej bo ja mialam rozne przeboje wiec wyszlismy z
                      kliniki dopiero po 18. Ale normalnie rzadko sie to zdarza i mysle ze po
                      maksymalnie 3 godzinach pojedziesz do domku.


                      > 3) ile dni/godzin po punkcji miałas transfer? (wiem, że to już pisałaś, ale
                      nie
                      >
                      > moge odszukać tej informacji)

                      Punkcja w czwartek o 12.30 a transfer w sobote o 9 rano. Dzien po punkcji masz
                      zadzwonic do novum i tam powiedza Ci ile komorek sie zaplodnilosmile

                      > 4) czy w dniu/dniach pomiędzy punkcją a transferem byłaś w pracy?

                      Nie, ja nie bylam ze wzgledu na te male komplikacje ktore mi sie porobily ale
                      normalnie mozna chyba isc, bo czujesz sie juz dobrze.

                      > 5) ile dostałaś dni zwolnienia i od którego momentu (od dnia punkcji, czy od
                      > dnia transferu)?

                      Zwolnienie dostajesz od kiedy chcesz - jak sie zle czujesz np. w trakcie
                      stymulacji to mozesz dostac nawet kilka dni przed punkcja. Po prostu musisz
                      powiedziec lekarzowi na ile chcesz i od kiedy.

                      > 6) czy o zwolnienie trzeba prosić, czy tez sami proponują/nakazują? (jesli
                      > prosić, to kogo: dr L., pielegniarke, w sekretaiacie?)

                      Mnie pytali kilka razy - doktor Lewandowski przy stymulacji, potem po punkcji w
                      recepcji, potem po transferze pani doktor TAszycka tez pytala. Wiec spoko, na
                      pewno sie tym zajma, a jakby zapomnieli, to po prostu sie upomnij, przeciez to
                      normalne ze po takiej ingerencji w organizm dostaje sie zwolnienie. ale na
                      pewno Cie spytaja, spokosmile

                      > 7) jak to wszystko znosi Twój mąż?

                      Moj maz to jest aniol na ziemismile gdyby nie on, to ja juz dawno bylabym w
                      wariatkowiewink Jest moim najwiekszym wsparciem, caly czas podnosil mnie na
                      duchu, nigdy sie nie denerwowal, chociaz ja czasem marudzilam mu godzinami albo
                      zadawalam tysiac pytan na sekunde. Wczoraj zrobilismy test i niestety nie
                      wyszedlsad((( i tez zachowal sie cudownie bo pocieszyl mnie tak ze faktycznie
                      troche sie uspokoilam.
                      A Twoj maz jak, dobrze to znosi? czy tez sie boi,niepokoi? To wazne, zeby byc
                      razem w tych dniach, bo mimo wszystko sa one trudne do zniesienia.

                      Pozdrawiam goraco i trzymam kciuki z calej sily!!smile)
                      • Gość: asiakasia Re: bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 11:23
                        bella76 napisała:
                        > gonal (...)
                        > Ale dlaczego zmniejszasz skoro kiepsko rosna w tym prawym??

                        nie mam zielonego pojęcia
                        chyba nie chcą, żeby mi te największe z lewego jajnika popękały
                        poza tym doktor konsultował sie z kims przez telefon i mówił, że mam krótkie
                        cykle (to pewnie ma znaczenie)

                        cały czas zadaję sobie pytanie, czy to ja cos zawiniłam, że w tym prawym nic
                        się nie "wyprodukowało" sad

                        mam nadzieję, że to co w lewym wystarczy wink



                        bella76 napisała:
                        > Moj maz to jest aniol na ziemismile

                        pogratulować męża! wink)))



                        bella76 napisała:
                        > Wczoraj zrobilismy test i niestety nie wyszedlsad(((

                        och, bellu, tak mi przykro sad
                        a może to za wcześnie? powtórzcie w terminie okreslonym przez dr L. (pisałaś,
                        że test powinno sie robic 15-tego dnia po transferze - u Ciebie to jeszcze nie
                        był 15 dzień, prawda?) moze jeszcze jest jakaś szansa?




                        bella76 napisała:
                        > A Twoj maz jak, dobrze to znosi? czy tez sie boi,niepokoi? To wazne, zeby byc
                        > razem w tych dniach, bo mimo wszystko sa one trudne do zniesienia.
                        > Pozdrawiam goraco i trzymam kciuki z calej sily!!smile)

                        mój mąż też anioł wink hehe, sporo tych aniołów na Ziemi wink
                        wspiera mnie, jest ze mną itp.



                        a powiedz, bellu, jak wygląda sprawa płacenia za to wszystko?
                        przy pierwszej wizycie dałam 1000 zł zaliczki (w gotówce), i tak chyba robią
                        wszyscy
                        a jak płaciłaś za resztę? raty? kiedy? w jakiej wysokości?


                        serdeczne serdeczności wink
                        trzymaj się i nie rezygnuj smile



                        • bella76 Re: bella76 02.10.03, 12:31
                          Gość portalu: asiakasia napisał(a):
                          > cały czas zadaję sobie pytanie, czy to ja cos zawiniłam, że w tym prawym nic
                          > się nie "wyprodukowało" sad

                          No cos Ty, my nie mamy na to absolutnie zadnego wplywu! moze masz ciut za
                          wysokie FSH albo co? ale nie martw sie, wazne ze drugi jajnik produkuje! A ile
                          masz w tym drugim? Zostanie cos na mrozonki?smile
                          A powiedz jeszcze, jak Ci estradiol rosnie, dobrze? bo to tez jest bardzo
                          istotne.

                          > och, bellu, tak mi przykro sad
                          > a może to za wcześnie? powtórzcie w terminie okreslonym przez dr L. (pisałaś,
                          > że test powinno sie robic 15-tego dnia po transferze - u Ciebie to jeszcze
                          nie
                          > był 15 dzień, prawda?) moze jeszcze jest jakaś szansa?

                          No, niby tak, ale testy raczej nie klamia, to juz byl 12 dzien wiec raczej
                          wyszedl tak jak powinien. Poczekam jeszcze do jutra albo do soboty - jak do tej
                          pory nie dostane okresu (powinnam dostac jutro mniej wiecej) to zrobie test z
                          krwi, ale raczej sie juz nie ludze.

                          > mój mąż też anioł wink hehe, sporo tych aniołów na Ziemi wink
                          > wspiera mnie, jest ze mną itp.

                          No to dobrze, to bardzo, bardzo waznesmile

                          > a powiedz, bellu, jak wygląda sprawa płacenia za to wszystko?
                          > przy pierwszej wizycie dałam 1000 zł zaliczki (w gotówce), i tak chyba robią
                          > wszyscy
                          > a jak płaciłaś za resztę? raty? kiedy? w jakiej wysokości?

                          No wiec tak: przy punkcji placisz 500zl.
                          Potem jesli sa zarodki (na pewno beda!!smile to placisz 3500 albo 4000 (nie wiem
                          od czego to zalezy) po transferze - w tej cenie jest juz wliczone mrozenie
                          zarodkow na rok. I to tyle. Potem, jesli zaszlas w ciaze doplacasz jeszcze
                          500zl.

                          trzymaj się i nie rezygnuj smile

                          No nie, to byl dopiero moj pierwszy raz!smile w tym cyklu chce podejsc do
                          transferu mrozakow i jak sie nie uda to na wiosne robie znowu zabieg, ale tym
                          razem ICSI i wtedy to juz musi sie udac!smile
                          Dawaj znac jak tam u Ciebiesmile
                          • Gość: asiakasia Re: bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 18:25
                            bella76 napisała:
                            > my nie mamy na to absolutnie zadnego wplywu! moze masz ciut za
                            > wysokie FSH albo co? ale nie martw sie, wazne ze drugi jajnik produkuje!
                            > A ile masz w tym drugim? Zostanie cos na mrozonki?smile
                            > A powiedz jeszcze, jak Ci estradiol rosnie, dobrze?

                            nie mamy wpływu? a stresy? nerwy itp.?
                            co to jest FSH? hormon?
                            nie wiem, jaki dokładnie mam poziom hormonów, ale za każdym razem dr L. mówił,
                            że dobry wink
                            w sobotę się okaże, który jajnik ile jajeczek "wyprodukował" wink



                            bella76 napisała:
                            > to byl dopiero moj pierwszy raz!smile w tym cyklu chce podejsc do
                            > transferu mrozakow i jak sie nie uda to na wiosne robie znowu zabieg, ale tym
                            > razem ICSI i wtedy to juz musi sie udac!smile
                            > Dawaj znac jak tam u Ciebiesmile

                            no to powiedz, od kiedy mam trzymać kciuki (a może także jakieś inne części
                            ciała? hehe) smile
                            dobrze, dam znać co u mnie


                            całus w czółko kiss

                            • bella76 Re: bella76 03.10.03, 08:46
                              Gość portalu: asiakasia napisał(a):
                              > nie mamy wpływu? a stresy? nerwy itp.?

                              Akurat z tego co wiem, to na estradiol takie rzeczy nie maja wplywu, naprawde.
                              Ale skoro Tobie lekarz mowi ze hormonki ok, to na pewno jest dobrzesmile

                              > co to jest FSH? hormon?

                              Tak, odpowiadajacy za rezerwe jajnikowa - im wyzszy (norma jest chyba do 11)
                              tym rezerwa mniejsza. Sa kobiety, ktore maja fsh np. 15 i takim raczej w ogole
                              nie robi sie in vitro. Ale jesli ktos ma niby w normie, ale wysokie , np. 10,
                              wtedy moze wlasnie gorzej reagowac na stymulacje.

                              > w sobotę się okaże, który jajnik ile jajeczek "wyprodukował" wink

                              To koniecznie daj znac! ja Ci tu kibicuje caly czassmile

                              > no to powiedz, od kiedy mam trzymać kciuki (a może także jakieś inne części
                              > ciała? hehe) smile

                              Hehe, najlepiej brzuchol wielki od ciazywink
                              Dam znac, na razie musze chwile odpoczac, chociaz do transferu mrozakow to z
                              checia bym podeszla jak najwczesniej. W sobote bede dzwonic do novum to sie
                              wszystkiego dowiem.

                              > całus w czółko kiss

                              I dla Ciebie ode mniekiss**)
                              • Gość: asiakasia bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 16:56
                                bella76 napisała:
                                > ja Ci tu kibicuje caly czassmile

                                kochana jesteś wink




                                asiakasia napisała:
                                > no to powiedz, od kiedy mam trzymać kciuki (a może także jakieś inne częśc
                                > i ciała? hehe) smile
                                bella76 napisała:>
                                > Hehe, najlepiej brzuchol wielki od ciazywink

                                no, dobra ;-P






                                • bella76 Re: bella76 03.10.03, 21:16
                                  Gość portalu: asiakasia napisał(a):
                                  > no, dobra ;-P

                                  No, trzymam Cie za slowowink

                                  Dzisiaj dzwonilam do doktora Zamory i w tym cyklu podchodze do moich
                                  mrozaczkowsmile) Wiec powoli mozesz juz trzymac kciuczkismile
                                  • Gość: asiakasia Re: bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 21:59
                                    dzieki bellu za odpowiedzi (o piżamie, profasi i inne) wink
                                    bardzo mi pomagasz, i merytorycznie, i psychicznie (sic!)


                                    wedle Twego życznia powolutku zaczynam trzymac kciuki za Twoje mrozaczki wink

                                    • bella76 Re: bella76 04.10.03, 19:10
                                      Gość portalu: asiakasia napisał(a):

                                      > dzieki bellu za odpowiedzi (o piżamie, profasi i inne) wink
                                      > bardzo mi pomagasz, i merytorycznie, i psychicznie (sic!)
                                      >
                                      smile Ciesze sie bardzo, wiem jakie to wszystko jest ciezkie i wiem, ze
                                      takie "pogadanie" sobie z kims jeszcze poza mezem duzo daje. Naprawde sie
                                      ciesze, ze moge Ci w czyms pomocsmile


                                      > wedle Twego życznia powolutku zaczynam trzymac kciuki za Twoje mrozaczki wink

                                      Dziekuje, mam nadzieje ze Twoje kciuki okaza sie szczesliwesmile
    • larvva jeszcze nie zaczelam stymulacji... ale wkrotce 30.09.03, 09:58
      wiecie co... wczoraj zaczelam sie lekko denerwowac... ale po przeczytaniu tego
      watku az mi sie zakrecilo w glowie. wasze posty to historia swiata - tylko jak
      to sobie wszystko teraz poukladac w myslach, skoro ja jeszcze nawet nie wiem
      jaki mnie czeka zabieg, protokol, leki... nic

      zazdroszcze wam tego, ze juz wiecie i jestescie w trakcie... ja dopiero czekam
      na moja wizyte, na ktorej dowiem sie co i jak. dzis dopiero 8 dzien cyklu z
      mervelonem... wiec jeszcze duuuuzo przede mna...

      ale gdy juz bede wiedziala jaki zabieg, jaki protokol, jakie leki - to wroce do
      was i bede czytala to co napisalyscie - bo to rewelacyjna instrukcja
      obslugi wink))
      dobrze ze jest to forum!
      • Gość: asiakasia larwo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.09.03, 23:47
        tak, ja też się cieszę, że jest to forum wink
        że jest takie miejsce, że są takie dziewczyny wink


        larwo,
        jak juz dojdzie do ustalenia, jaki protokól, to wszystkie wytyczne dostaniesz
        na piśmie (w nOvum tak sie robi, w innych klinikach pewnie też), wtedy
        przeczytaj wszystko uważnie ze dwa razy,
        a potem w kazdym odpowiednim momencie stymulacji wracja jeszcze raz do
        odpowiedniego fragmentu

        pozdrawiam wink
        • larvva Re: larwo 02.10.03, 08:39
          jak znam zycie to bede czytala milion razy smile))

          wczoraj moj maz (ktory baaaardzo reaguje na widok igly) zapowiedzial dzielnie,
          ze jezeli nie bedzie duzo krwi to mi bedzie robil zastrzyki smile

          czytalam ze w poniedzialek masz mozliwy termin punkcji - wiec jestes juz
          blisko smile
          powodzenia!!!
          • bella76 Re: larwo 02.10.03, 09:33
            larvva napisała:

            > jak znam zycie to bede czytala milion razy smile))
            >
            > wczoraj moj maz (ktory baaaardzo reaguje na widok igly) zapowiedzial
            dzielnie,
            > ze jezeli nie bedzie duzo krwi to mi bedzie robil zastrzyki smile
            >
            Przy zastrzykach w brzuszek w ogole nie ma krwi!!smile)
            • larvva Re: larwo 02.10.03, 11:29
              on sie strasznie tego boi smile)
              a tak bedziemy mieli kolejne wspolne "hobby"
          • Gość: asiakasia Re: larvvo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 11:29
            larvva napisała:
            > wczoraj moj maz (ktory baaaardzo reaguje na widok igly) zapowiedzial
            > dzielnie, ze jezeli nie bedzie duzo krwi to mi bedzie robil zastrzyki smile

            zastrzyki podskórne, czyli w brzuch, możesz sobie robic sama - krwi zero
            (chyba, ze sie wkłujesz w naczynko krwionośne, co jest rzadkie - na 33
            dotychczasowe zastrzyki zdarzyło mi się raz)
            zastrzyki domięśniowe, w pośladek, lepiej żeby robiła inna osoba, chociaż znam
            kogoś, kto robił je sobie sam
            gonal jest różnie podawany - jedni maja podskórnie, inni domięśniowo




            larvva napisała:
            > czytalam ze w poniedzialek masz mozliwy termin punkcji - wiec jestes juz
            > blisko smile
            > powodzenia!!!

            wczoraj dr L. powiedział: "prawie na pewno kłujemy się w poniedziałek"
            w sobotę będę wiedziała na pewno

            pozwolisz, że na wszelki wypadek nie podziękuję za życzenia (tak jak przed
            egzaminem, hehe), mam nadzieję, że zrobię to później wink


            pozdrawiam wink

            • larvva Re: larvvo 02.10.03, 11:35
              bedziemy sie zastrzykowac wink))

              oczywiscie nie dziekuj!
              trzymam kciuki!
              • Gość: asiakasia Re: larvvo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.10.03, 18:27
                larvva napisała:
                > bedziemy sie zastrzykowac wink))

                tzn. Ty z mężem będziesz się zastrzykować? wink
                a zastrzykujcie się na zdrowie smile
    • Gość: asiakasia piżama? (bella) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 17:01
      bellu,
      zapytam jeszcze o śmieszną i błahą sprawę, ale zapytam, a co wink

      wiem, że skarpetki, ale
      czy na punkcję mam przynieść piżamę?
      czy na transfer mam przynieść piżamę?

      oczywiście nieważne, czy piżama, czy koszula nocna,
      ważne, czy mam przynieść coś, w co się przebiorę?
      a może oni mi dadzą jakiś "fartuszek"?
      a może nic nie potrzeba, tylko "spódnica w górę"? ;-p


      uściski wink
      • bella76 Re: piżama? (bella) 03.10.03, 21:13
        Gość portalu: asiakasia napisał(a):

        > bellu,
        > zapytam jeszcze o śmieszną i błahą sprawę, ale zapytam, a co wink
        >
        > wiem, że skarpetki, ale
        > czy na punkcję mam przynieść piżamę?
        > czy na transfer mam przynieść piżamę?
        >
        > oczywiście nieważne, czy piżama, czy koszula nocna,
        > ważne, czy mam przynieść coś, w co się przebiorę?
        > a może oni mi dadzą jakiś "fartuszek"?

        Niby blahe, a ja tez mialam ten problem, bo tam nikt nie mowi co i jak w tej
        kwestii.
        Otoz pizamki nie potrzeba ani na punkcje ani na transfer - juz Ci pisze co i
        jak. Podczas punkcji zostajesz w bluzce w ktorej przyjdziesz - najlepiej wiec
        zeby bylo to cos wygodnego i miekkiego, no wiesz, zeby bylo Ci milo. No i zeby
        rekaw dalo sie podciagnac do wbicia wenflonu.
        Dol jest niby nieistotny ALE zwracam uwage - najlepiej zeby to tez bylo cos
        wygodnego - jakies luzniejsze spodnie, zeby nie bylo za duzo roboty z
        zakladaniem, bo po punkcji ubierasz sie sama wiec dobrze jak to latwo idzie. Ja
        zalozylam takie dresiko-bojowki i bylam zadowolona bo jak mnie ten brzuch tak
        bolal to nie musialam sie meczyc z ubieraniem.
        A na transfer tez nie musisz nic brac, bo to jest tak jak zwykle badanie
        ginekologiczne - zdejmujesz dol, lekarz robi transfer, lezysz pare minut,
        wstajesz ubierasz sie i do domkusmile
        Tak wiec zadnych dodatkowych ciuchow ani rzeczy oprocz cieplych skarpetek nie
        musisz zabierac.
    • Gość: asiakasia profasi (bella) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 17:10
      bella76 napisała:
      > Dzisiaj w nocy wzielam ostatni zastrzyk - Profasi !!smile
      > Jutro punkcja o 12.30,

      bellu,
      czy profasi podaje się dożylnie, czy podskórnie?
      w nocy? tzn. o kórej?
      • bella76 Re: profasi (bella) 03.10.03, 21:15
        Gość portalu: asiakasia napisał(a):
        >
        > bellu,
        > czy profasi podaje się dożylnie, czy podskórnie?
        > w nocy? tzn. o kórej?

        Kazdy dostaje chyba o innej porze - mozesz rownie dobrze miec o 21 na przyklad
        i potem punkcje masz po jednym dniu o 9 rano. To znaczy = punkcja jest zawsze
        36 godzin po profasi, a o ktorej brac profasi decyduje lekarz. Powie Ci to na
        ostatniej wizycie kontrolnej.
        Profasi jest domiesniowy w pupesmile Brzuszek juz wtedy odpoczywasmile
    • Gość: asiakasia punkcja IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.10.03, 18:05
      stało się - terminy ustalone wink
      dziś późnym wieczorem zastrzyk profasi
      w poniedziałek przed południem punkcja
      • bella76 Re: punkcja 04.10.03, 19:12
        Gość portalu: asiakasia napisał(a):

        > stało się - terminy ustalone wink
        > dziś późnym wieczorem zastrzyk profasi
        > w poniedziałek przed południem punkcja

        No i dobrze! masz juz z glowy te wstretne zastrzyki, to bardzo fajnie!smile Jutro
        masz labe, odpoczywaj sobie i pamietaj zeby nic nie dzwigac zeby nic Ci tam nie
        popekalo przed punkcja!!! No a potem transferek i juz tylko odpoczywanie i
        czekaniesmile
        Trzymam kciuki!!!!!!!
        • Gość: asiakasia Re: punkcja IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.10.03, 23:26
          bella76 napisała:
          > Jutro masz labe

          no, mam wink
          moge wyłączyc budzik wink



          bella76 napisała:
          > Trzymam kciuki!!!!!!!

          trzymaj, trzymaj wink
          • Gość: asiakasia Re: punkcja IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.10.03, 21:53
            to już jutro
            za jakieś 12 godzin
            wink
            • bella76 Re: punkcja 07.10.03, 10:24
              Asiukasiu, co u Ciebie? Jak poszla punkcja?? dzisiaj bedziesz wiedziala, ile
              powstalo zarodkow, tak? Daj znac, bo siedze i sie denerwuje jak wszystko
              poszlo!smile
              • Gość: asiakasia po punkcji IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 13:33
                bellu, jestem po punkcji
                co, jak i ile powiem Ci dokladnie jutro
                jak dobrze pojdzie wczesnym popoludniem mam transfer wink

                caluski, serdecznosci i w ogole wink
                dzieki, ze jestes smile
                • bella76 Re: po punkcji 07.10.03, 16:56
                  Gość portalu: asiakasia napisał(a):

                  > bellu, jestem po punkcji
                  > co, jak i ile powiem Ci dokladnie jutro
                  > jak dobrze pojdzie wczesnym popoludniem mam transfer wink
                  >
                  > caluski, serdecznosci i w ogole wink
                  > dzieki, ze jestes smile

                  kiss*****)

                  Super, ze juz po wszystkim, na pewno sie bardzo cieszyszsmile
                  Pewnie jeszcze jestes troche zmeczona?
                  W kazdym badz razie czekam niecierpliwie na wiesci jutro! Przy transferze
                  dostaniesz mala niespodzianke, baaaaaardzo milasmile
                  Napisz KONIECZNIE jutro o wszystkim - jak poszla punkcja, transfer, jak tam
                  zarodeczki itp. Czekam niecierpliwie i caly czas trzymam kciuki!smile
    • Gość: asiakasia punkcja i transfer IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.10.03, 18:20
      obiecalam napisac co, ile, i jak
      wiec donosze po kolei

      poniedzialek rano- punkcja:
      pobrano tylko dwie komorki jajowe (pozostale 4 byly "puste")

      wtorek rano - telefon do nOvum:
      obie komorki sie zaplodnily

      sroda rano - telefon do nOvum:
      jedna komorka sie podzielila (tylko raz),
      druga komorka nadal ma cechy zaplodnienia, ale nie podzielila sie

      sroda popoludnie - transfer:
      transferowano mi oba embriony opisane wyzej,
      czyli jeden embrion dwukomorkowy i jeden zaplodniony ale niepodzielony
      nic nie zamrozono



      trzymajcie kciuki, bardzo prosze wink


      pozdrowionka wink

      • bella76 Re: punkcja i transfer 08.10.03, 18:39
        Szkoda ze nie zamrozono nicsad
        Ale mam nadzieje, ze mrozaczki w ogole nie bylyby potrzebne - trzymam kciuki z
        calej silysmile Teraz dbaj o siebie, glaszcz brzuszek i badz bardzo egoistyczna,
        przynajmniej przez te dwa tygodnie! Dawaj znac co u Ciebie, buziakikiss****)
        • Gość: asiakasia bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 00:05
          nie zamrozono, bo nie bylo nic do mrozenia
          mam nadzieje, ze wystarczy to, co jest wink

          dam znac, dam wink
          a Ty? jakies terminy juz znasz?

          usciski wink
          • bella76 Re: bella76 09.10.03, 11:36
            Gość portalu: asiakasia napisał(a):

            > nie zamrozono, bo nie bylo nic do mrozenia
            > mam nadzieje, ze wystarczy to, co jest wink

            No, nie ma wyjscia, musi wystarczycsmile)) Jestes na zwolnieniu czy chodzisz do
            pracy?

            > dam znac, dam wink

            Koniecznie!!

            > a Ty? jakies terminy juz znasz?

            Dzisiaj wieczorem mam wizyte u doktora Zamory i wtedy sie wszystko okaze - czy
            podejde do mrozakow w tym cyklu czy nastepnym i cala reszta. Dam znac co i jak
            jutrosmile
            Buziaki, pamietaj o glaskaniu brzuszkasmile
            • Gość: asiakasia Re: bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 19:28
              bella76 napisała:
              > Jestes na zwolnieniu czy chodzisz do pracy?

              jestem na zwolnieniu, dzisiaj prawie cały dzien spałam wink
              oprócz tego słucham muzyczki, dotykam brzuszka, trochę się kolebię na leżąco,
              uśmiecham się do świata, czytam Chmielewską, wyobrażam sobie te moje
              dzieciaczki za jakies 9 miesięcy, domagam się buziaczków od męża i ... prawie
              cały czas gadam do tych zarodeczków (czasem w myślach, czasem na głos) wink



              bella76 napisała:
              > Dzisiaj wieczorem mam wizyte u doktora Zamory i wtedy sie wszystko okaze - czy
              > podejde do mrozakow w tym cyklu czy nastepnym i cala reszta. Dam znac co i jak
              > jutrosmile

              w takim razie czekam na wieści jutro wink
              a, mam pytanie/a:
              domyślam się, że prowadzi Cię dr Zamora
              a kto Cię stymulował? kto robił punkcję? a kto transfer?

              u mnie to wygładało tak:
              prowadziła mnie dr Sowińska, stymulacja - dr Lewandowski, punkcja - dr
              Wojewódzki, transfer - dr Taszycka

              czy u Ciebie było tak samo: każdy etap inny lekarz?



              serdeczności wink
              brzuszkowych gości (na 9 miesięcy) wink
              • bella76 Re: bella76 10.10.03, 10:06
                Gość portalu: asiakasia napisał(a):

                > jestem na zwolnieniu, dzisiaj prawie cały dzien spałam wink
                > oprócz tego słucham muzyczki, dotykam brzuszka, trochę się kolebię na leżąco,
                > uśmiecham się do świata, czytam Chmielewską, wyobrażam sobie te moje
                > dzieciaczki za jakies 9 miesięcy, domagam się buziaczków od męża i ... prawie
                > cały czas gadam do tych zarodeczków (czasem w myślach, czasem na głos) wink

                No, to mi sie podobawink Tak powinnas cale te dwa tygodnie spedzic ale wiem ze
                to ciezko - pewnie wracasz do pracy niedlugo? czy wzielas zwolnienie na cale
                dwa tygodnie?


                > w takim razie czekam na wieści jutro wink

                No wiec juz wiem - od dzisiaj biore 1/4 clostilbegytu, w 11 dniu cyklu wizyta
                kontrolna i jesli bede miala owulacje (boje sie ze moze jej nie byc...) to
                wtedy transferek w tym cyklu czyli juz za ok. 8 -9 dni!!!smile)))
                Trzymaj kciuki Asiunia!

                > a, mam pytanie/a:
                > domyślam się, że prowadzi Cię dr Zamora
                > a kto Cię stymulował? kto robił punkcję? a kto transfer?

                Stymulowal mnie dr. Lewandowski - on stymuluje wszystkie pacjentki w novum.
                Punkcje tez robil dr. Lewandowski a transfer dr Taszycka bo ona podobno teraz
                robi wszystkie transferki po IVFsmile

                >
                > u mnie to wygładało tak:
                > prowadziła mnie dr Sowińska, stymulacja - dr Lewandowski, punkcja - dr
                > Wojewódzki, transfer - dr Taszycka

                O kurcze, nie wiedzialam ze Wojewodzki tez robi punkcje??? chyba od niedawna,
                bo zawsze punkcje robil dr Lewandowski. Ale to chyba wszystko jedno bo to chyba
                prosty zabiegsmile


                > serdeczności wink
                > brzuszkowych gości (na 9 miesięcy) wink

                Ja sobie teraz korzystam z zycia, bo po transferze to trzeba zyc jak mnichwink
                Ale mam nadzieje ze za tydzien z kawalkiem bede juz miala moich malych gosci w
                brzuszku, o ile sie rozmroza...
                Buziaczki, trzymaj sie dzielnie, jeszcze troche czekania przed Toba. Ucaluj
                brzuszek ode mniekiss***)
                • Gość: asiakasia Re: bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.10.03, 23:01
                  bella76 napisała:
                  > pewnie wracasz do pracy niedlugo? czy wzielas zwolnienie na cale
                  > dwa tygodnie?

                  całe dwa tygodnie wink
                  chciałabym zrobić wszytko, co możliwe, żeby pomóc moim dzieciaczkom wink



                  bella76 napisała:
                  > wtedy transferek w tym cyklu czyli juz za ok. 8 -9 dni!!!smile)))
                  > Trzymaj kciuki Asiunia!

                  trzymam, trzymam, nie tylko kciuki wink



                  bella76 napisała:
                  > Ucaluj brzuszek ode mniekiss***)

                  oj, to chyba awykonalne ;-P
                  może jak będzie większy, to mi sie ta sztuka uda? wink





                  a propos tych wszystkich lekarzy (ta prowadzi, ten punkcja, tamta transfer) ...
                  do kogo dzwonić z ewentualnymi pytaniami?



                  serdeczności wink
                  dobrej pogody dla Twoich eskimosków wink



                  • bella76 Re: bella76 11.10.03, 12:22
                    Gość portalu: asiakasia napisał(a):
                    > całe dwa tygodnie wink
                    > chciałabym zrobić wszytko, co możliwe, żeby pomóc moim dzieciaczkom wink

                    O, to dobrzesmile ja tez siedzialam cale dwa tygodnie, co prawda w drugim juz
                    zaczelam lekko swirowac ale przynajmniej mam te swiadomosc ze zrobilam wszystko
                    co moglam.

                    > oj, to chyba awykonalne ;-P

                    Hehewink) to przeslij chociaz caluska brzuszkowismile

                    > może jak będzie większy, to mi sie ta sztuka uda? wink

                    Wtedy na pewnosmile


                    > a propos tych wszystkich lekarzy (ta prowadzi, ten punkcja, tamta
                    transfer) ...
                    >
                    > do kogo dzwonić z ewentualnymi pytaniami?

                    Chyba najlepiej do lekarza ktory Cie prowadzi (czyli chyba doktor Sowinska,
                    tak?) A jesli jej nie bedzie, to powiedz paniom z recepcji o co mniej wiecej
                    chodzi i na pewno Cie z kims polacza kto Ci powie co i jak - tam w sumie kazdy
                    lekarz sie orientuje co robic w jakiej sytuacji.
                    Calusy, milego weekendusmile
                    • Gość: asiakasia Re: bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.10.03, 17:18
                      wink
                    • Gość: ina Re: bella76 IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.03, 17:25
                      przepraszam, że się wtrącę, ale nie mogę się powstrzymać, bo równo 2 lata temu
                      przechodziłam to samo czyli ivf-drugie zresztą. Niestety nie udało się,
                      ale... w następnym cyklu po ivf całkiem naturalnie(choć moim zdaniem cudem)
                      zaszłam w ciążę, a teraz mój synek sobie smacznie śpi w łóżeczku. Piszę to aby
                      wykrzyczeć całemu światu jaka jestem szczęśliwa i powiedzieć wszystkim
                      starającym się, że zawsze jest nadzieja. Ja po tym drugim nieudanym ivf tak
                      totalnie si ę załamałam, że mój mąż mówił, że chyba mnie odda do psychicznie
                      chorych-nie chciało mi się zyć, a nie mieliśmy pieniędzy na trzecie podejście
                      do ivf i Bozia nam dała naszą kruszynkę(łobuziaczka hi, hi. Zawsze trzeba mieć
                      nadzieję. Też kiedyś dużo korespondowałam z dziewczynami, które równocześnie
                      jak ja starały się zajść w ciążę, z różnym stażem starań od 2 do 10 lat i w tej
                      chwili wszystkie są mamami.
                      Trzymam za Was baaaaaardzo mocno kciuki.
                      • Gość: asiakasia ina IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.10.03, 22:08
                        ina napisał(a):
                        > Zawsze trzeba mieć nadzieję.

                        otóż to wink

                        pozdrawiam wink
    • Gość: asiakasia kiedy test? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.10.03, 12:07
      głaszczę brzuszek, dużo śpię, dużo leżę, czekam i wsłuchuję się w siebie,
      tak bym chciała wiedzieć, że się udało, że moje maleństwa/o rosną sobie
      zdrowo wink

      tak bym chciała dostać chociaż mały znak wink
      czy to, że mnie tu pobolewa, to dobrze? czy to, że nie pobolewa, to dobrze?


      w nOVum powiedzieli, że test mam zrobić 14 dni po transferze (rozumiem, że
      dzien transferu to nie jest dzień pierwszy, tylko "zerowy"?)
      ale wiem, że niektóre z Was robiły test wcześniej

      dziewczyny, kiedy robiłyście test ciążowy?
      • bella76 Re: kiedy test? 13.10.03, 13:29
        Asiukasiu, ja zrobilam 12 dnia. Jesli wyjdzie negatywny to powinnas go
        powtorzyc po dwoch dniach albo zrobic bhcg z krwi ktore wychodzi juz 10 dnia.
        Mysle ze mozesz spokojnie robic 12 dnia bo wtedy juz raczej wszystko wiadomo.
        Jak wyjdzie negatywny to powtorz - dr Zamora mowi ze jak dwa wyjda negatywnie
        to na pewno ciazy nie ma.
        Buziaczkismile
        • Gość: asiakasia Re: kiedy test? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.10.03, 22:08
          bella76 napisała:
          > ja zrobilam 12 dnia.

          12-ego dnia PO TRANSFERZE? tzn. 13-tego dnia liczac z dniem transferu jako
          pierwszym?

          OK, zapamiętam
          tylko czy dotrwam do tego 12-ego/13-ego?
          ojej, no co ja gadam - jasne, że dotrwam wink


          całusy od nas trojga/dwojga ;-***/**
          (hihi, ale emotikonek mi wyszedł)
          • Gość: zibi Re: kiedy test? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.03, 22:34
            Trzymam za Was kciuki. za siebie też,
          • bella76 Re: kiedy test? 14.10.03, 10:24
            Gość portalu: asiakasia napisał(a):

            > bella76 napisała:
            > > ja zrobilam 12 dnia.
            >
            > 12-ego dnia PO TRANSFERZE? tzn. 13-tego dnia liczac z dniem transferu jako
            > pierwszym?

            Nie, 12 dnia liczac dzien transferu jako pierwszysmile Czyli jeden dzien wczesniej
            niz myslalas, to na pewno wytrzymaszwink)


            > OK, zapamiętam
            > tylko czy dotrwam do tego 12-ego/13-ego?
            > ojej, no co ja gadam - jasne, że dotrwam wink

            Jak nie dotrwasz, to zrobisz wczesniej, nie uwierzysz w wynik jakikolwiek by
            byl, bo stwierdzisz ze to za wczesnie i zrobisz jeszcze tego 12 dniawink))


            > całusy od nas trojga/dwojga ;-***/**
            > (hihi, ale emotikonek mi wyszedł)

            Fajnysmile
            • Gość: asiakasia bella76 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.10.03, 12:48
              bella76 napisała:
              > Jak nie dotrwasz, to zrobisz wczesniej, nie uwierzysz w wynik jakikolwiek by
              > byl, bo stwierdzisz ze to za wczesnie i zrobisz jeszcze tego 12 dniawink))

              no właśnie wink
              ale jeśli wynik będzie pozytywny, to jak nie uwierzyć? jasne, że uwierzę,
              natychmiast uwierzę wink

              kiss**/**
    • Gość: asiakasia tydzień po transferze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.10.03, 16:17
      zgodnie z instrukcją siódmego dnia od transferu miałam zadzwonić do nOvum i
      powiedzieć o moim samopoczuciu
      dzwoniłam, powiedziałam

      fizycznie czuję się świetnie, trochę pobolewają mnie piersi (ale 2-3 dni temu
      bolały bardziej) wink
      jeszcze przedwczoraj psychicznie też czułam się świetnie wink
      od wczoraj chyba jestem troszkę psychicznie zmęczona sad

      trzymajcie kciuki kochanieńkie, trzymajcie wink
      pozdrawiam słonecznie wink
      • 1nova Re: tydzień po transferze 15.10.03, 22:11
        Trzymamy, mocno trzymamy. Buziaki!
        • Gość: asiakasia 1nova IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.10.03, 23:04
          wink
    • Gość: asiakasia dziesiąty dzień po transferze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.10.03, 12:47
      sobota - dziesiąty dzień PO transferze (dzień transferu liczę jako zerowy)
      nic mnie nie boli, ból piersi zniknął całkowicie
      nie wiem, czy to dobrze, czy nie

      w nocy z czwartku na piątek miałam lekkie bóle brzucha, nie wzięłam no-spy, nie
      było żadnego krwawienia
      nie wiem, czy to dobrze, czy nie

      test powinnam zrobic we wtorek lub środę
      pewnie zrobię wcześniej

      w mojej głowie kotłuje się nadzieja z niepokojem

      • beata5555 Re: dziesiąty dzień po transferze 18.10.03, 12:51
        Rozumiem co czujesz, ta niepewność jest najgorsza, ale trzymam mocno kciuki i
        czekam na wyniki.
        Pozdrawiam Beata.
    • Gość: asiakasia dwa tygodnie po transferze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.10.03, 12:55
      zrobiłam test z moczu - negatywny
      ale miesiączki nadal nie mam
      więc nadzieja jeszcze jest wink


      pozdrawiam serdecznie wink
      • Gość: spinka Re: dwa tygodnie po transferze IP: *.toya.net.pl 22.10.03, 14:03
        Asiukasiu- póki nie zrobisz beta HCG to oczywiście, że jest nadzieja! Kiedy się
        wybierasz na test z krwi?
        I jak się w ogóle czujesz? Jak sampoczucie, objawy???
        Przyznam, że podziwiam Twój spokój ducha i opanowanie...
        Pozdrawiam i nadal trzymam kciuki
        • Gość: asiakasia spinko IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.10.03, 16:45
          jutro powtórzę test z moczu

          czuję się świetnie
          wczoraj wieczorem miałam jaśniutkie chwilowe krawienie/plamienie - w instrukcji
          nOvum piszą, że to może byc objaw ciąży i żeby wziąć no-spę, więc wzięłam no-
          spę i przeszło (ani w nocy, ani rano, ani do tej pory)
          dzięki temu mam jeszcze nadzieję

          z tym spokojem ducha i opanowaniem to nie do końca prawda,
          ale jestem optymistką wink

          pozdrawiam wink
          • agni71 Re: asiukasiu 22.10.03, 20:56
            Gość portalu: asiakasia napisał(a):

            > wczoraj wieczorem miałam jaśniutkie chwilowe krawienie/plamienie - w
            instrukcji
            >
            > nOvum piszą, że to może byc objaw ciąży i żeby wziąć no-spę, więc wzięłam no-
            > spę i przeszło (ani w nocy, ani rano, ani do tej pory)
            > dzięki temu mam jeszcze nadzieję

            To dobrze, ze takie krwawienie sie pojawilo, to naprawde dobry znak (mam
            nadzieje). Trzymam kciuki - nie udzielam sie zbyt duzo na forum, ale sledze
            Twoj watek i trzymam kciuki

            aga
            • Gość: asiakasia agni71 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.10.03, 23:02
              agni71 napisała:
              > To dobrze, ze takie krwawienie sie pojawilo, to naprawde dobry znak (mam
              > nadzieje).

              też mam taką nadzieję wink))

              uściski wink


              PS. dobrze, że jest to forum,
              dobrze, że jesteście, dziewczyny wink
    • Gość: asiakasia chciałam ..... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.10.03, 16:50
      chciałam wszystkim podziękować
      za kibicowanie mi (milczące i nie_milczące), za kciuki, za dobre słowa
      dzidziusia mi to nie przyniosło, ale i tak dzięki wink

      powtórzyłam test - znów negatywny
      dr T. kazała odstawić leki, tzn. nadziei już nie ma
      smutno sad

      nie wiem, co dalej

      pozdrawiam wink


      • larvva Re: chciałam ..... 23.10.03, 17:02
        nawet nie wiem co napisac...

        trzymaj sie dzielnie asiukasiu
        • Gość: asiakasia larvvo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.10.03, 17:20
          larvva napisała:
          > trzymaj sie dzielnie asiukasiu

          spróbuję wink
          ale pewnie się rozpłaczę, jak mąż wróci do domu :'-(
          • larvva Re: larvvo 23.10.03, 17:35
            placz jest dobry. zwlaszcza jesli bedziesz mogla wyplakac sie ze wsparciem meza.
            poplaczcie a potem trzymajcie sie oboje dzielnie - glowy do gory - uda sie
            nastepnym razem!
    • Gość: spinka Re: zaczelam stymulacje IP: *.toya.net.pl 23.10.03, 18:07
      Asiukasiu, tak mi przykro...
      Ale dziewczyny na bocianie piszą, że nie można się poddawać przed zrobieniem
      beta hcg. Przecież drugi test "sikany" nie mógł wyjść pozytywnie- 24h to za
      mało, żeby się zmienił wynik.
      Może zrób jednak test z krwi? Ostatnio Doris z bociana miała dwa negatywne
      testy z moczu i bHCG 27!
      • bella76 Re: zaczelam stymulacje 23.10.03, 20:06
        Asiukasiu... Ty wiesz, jak mi smutno, tak bardzo Ci kibicowałamsad((
        Wiem co czujesz, też przez to niedawno przeszłam i też zryczałam sie na
        ramieniu meża - plakałam dwa dni, z przerwami oczywiście. Potem się podniosłam.
        Wypłakać sie jest dobrze, naprawdę. Wszystko z Ciebie schodzi.Trzymaj się
        dzielnie! jestem z Tobąkiss****)
        • Gość: asiakasia spinko, bellu IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.10.03, 21:44
          spinka napisał(a):
          > nie można się poddawać przed zrobieniem beta hcg.
          > Przecież drugi test "sikany" nie mógł wyjść pozytywnie- 24h to za
          > mało, żeby się zmienił wynik.
          > Może zrób jednak test z krwi? Ostatnio Doris z bociana miała dwa negatywne
          > testy z moczu i bHCG 27!

          tez mi sie wydaje, że 24 h to za mało - w instrukcji nOvum piszą, że jesli
          nadal nie ma miesiączki, to test trzeba powtórzyc po 2 dniach = 48 h
          to moja ostatnia nadzieja - test z krwi
          nigdy bym sobie nie wybaczyła, gdybym go nie zrobila
          wielkich nadziei nie mam, ale jutro go zrobię



          bella76 napisała:
          > Wypłakać sie jest dobrze, naprawdę.

          jeszcze nie ryczałam, ale jak znam siebie to na mnie przyjdzie, może jutro,
          może pojutrze?



          bellu, spinko, i inne dziewczyny ...
          dziękuję Wam, że jesteście ze mną wirtualnie
          pozdrawiam ;-]
          (taki troszkę sztywny uśmiech, ale jednak uśmiech)

          • 1nova Re: spinko, bellu 23.10.03, 22:29
            Trzymaj sie! Uda sie Wam nastepnym razem, tylko musicie w to wierzyc. Znowu
            uwierzyc. Nova
    • Gość: asiakasia HCG ................ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.10.03, 18:19
      zrobilam HCG z krwi - ciąży nie ma sad

      prysły nadzieje, odstawiłam leki, czekam na miesiączkę

      jeszcze nie płakałam, ale wiem, że będę :'-(


      pozdrawiam wszystkich serdecznie

      • bella76 Re: HCG ................ 24.10.03, 19:24
        Gość portalu: asiakasia napisał(a):

        > zrobilam HCG z krwi - ciąży nie ma sad
        >
        > prysły nadzieje, odstawiłam leki, czekam na miesiączkę
        >
        > jeszcze nie płakałam, ale wiem, że będę :'-(

        Wypłacz się, poczujesz się trochę lżej.
        Jestem z Tobą, jak będzie Ci źle to daj znać, to pogadamy.
        Strasznie mi smutnosad
        całuję mocno
        • Gość: asiakasia Re: HCG ................ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.10.03, 23:07
          bella76 napisała:
          > Wypłacz się, poczujesz się trochę lżej.
          > Jestem z Tobą, jak będzie Ci źle to daj znać, to pogadamy.
          > Strasznie mi smutnosad
          > całuję mocno

          nie mogę płakać
          drżały mi kąciki ust, gdy wchodziłam do dr Sowińskiej
          myślałam, że sie rozpłaczę, ale nie, nie rozpłakałam się
          tp przyjdzie, ja wiem, znam siebie
          chwilowo nie płaczę

          dzięki za dobre słowo
          buziaczki ;-***
          • Gość: bella76 Re: HCG ................ IP: *.aster.pl / 10.66.1.* 27.10.03, 10:01
            Asiukasiu, co u Ciebie? napisz jak sie czujesz, czy juz lepiej, czy sie
            wyplakalas i w ogole!
            Mysle o Tobie duzosmile
            • zonka9 Re: HCG ................ 27.10.03, 10:16
              Droga Asiukasiu! Sledze Twoj watek od poczatku i choc nie udzielam sie to
              bardzo mocno trzymam kciuki i mysle co u Ciebie. Wszystko bedzie dobrze.
              Pozdrawiwm serdecznie. pa
    • Gość: asiakasia miesiączka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.10.03, 21:19
      dziś pierwszy dzień miesiączki, jest bardzo bolesna (przez endometriozę)
      oprócz tego czuję się strasznie zmęczona i niewyspana

      samopoczucie takie sobie - jestem zabiegana i chyba nie mam czasu na
      rozmyślania (może to podświadoma ucieczka przed myślami?)

      nie bardzo mi się chce udzielać na forum (ale nadal je czytam)

      jeszcze nie płakałam - może juz nie umiem?
      z tego wszystkiego chętnie przygarnęłabym jakiegoś małego kotka, żeby go trochę
      poniańczyć (w ogóle marzę o kocie), ale warunki mieszkaniowe nie pozwalają mi
      nawet na to

      nie wiem, co dalej - pieniążków mi nie przybyło

      nie skarżę się, nie pytam "dlaczego ja?", ufam Bogu - widać tak miało być
      wciąż mam nadzieję, że kiedyś się uda (może naturalnie?) wink

      dziękuję Wam, dziewczyny, za Waszą obecnośc, za słowa, za myśli, za wszystko wink
      pozdrawiam serdecznie wink

      • Gość: bella76 Re: miesiączka IP: *.aster.pl / 10.66.1.* 28.10.03, 09:29
        Gość portalu: asiakasia napisał(a):

        > dziś pierwszy dzień miesiączki, jest bardzo bolesna (przez endometriozę)
        > oprócz tego czuję się strasznie zmęczona i niewyspana
        >
        Niestety, mimo że nie mam endometriozy to tez tak sie czulam jak dostalam okres
        po ivf. Okres trwal 8 dni (!!!)byl bolesny a ja nadawalam sie tylko do spania.
        Mysle, ze w duzej mierze odpowiedzialny za to byl stres.

        > samopoczucie takie sobie - jestem zabiegana i chyba nie mam czasu na
        > rozmyślania (może to podświadoma ucieczka przed myślami?)

        W sumie to chyba lepiej ze jestes zabiegana - latwiej sie od tego odciac, nei
        rozmyslac niepotrzebnie.

        > nie bardzo mi się chce udzielać na forum (ale nadal je czytam)

        Poudzielaj sie czasami! smutno tu bez Ciebiesmile

        > jeszcze nie płakałam - może juz nie umiem?
        > z tego wszystkiego chętnie przygarnęłabym jakiegoś małego kotka, żeby go
        trochę
        >
        > poniańczyć (w ogóle marzę o kocie), ale warunki mieszkaniowe nie pozwalają mi
        > nawet na to

        Ale dlaczego? kotek nie musi miec stu metrow zeby mu bylo dobrze - ja mam dwa
        koty tez w nie za duzym mieszkanku i jest im bardzo dobrze. No i pomagaja mi
        bardzo w ciezkich chwilach bo przychodza zeby je przytulac, uwielbiaja jak sie
        je nosi na rekach itp itd. Codziennie mam podubke o 7 rano bo koty glodnesmile)
        Mysle, ze to bylby fajny pomysl, naprawde. Nie przejmuj sie ze mieszkanko male,
        nie ma czym. Kot to nie jest wielki pies zeby musial miec mnostwo przestrzeni.

        Asiu, trzymaj sie dzielnie, napisz tu cos czasem a ja bede o Tobie myslec i
        trzymac za Ciebie kciuki!
        Caluskikiss**)
        • Gość: spinka ... IP: *.toya.net.pl 28.10.03, 21:16
          Asiukasiu, bardzo mi przykro, choć wiem, że żadne słowa nie są w stanie Cię
          pocieszyć... Zwłaszcza, że nie masz mrozaczków, a koszt ICSI jest rzeczywiście
          kosmiczny. Ale nigdy nie wiadomo, co nam jest pisane- może wygrasz na loterii,
          dostaniesz spadek, albo w najmniej spodziewanym momencie zajdziesz naturalnie?
          Szkoda, że nie możesz płakać, bo to bardzo pomaga, ale dobrze, że chociaż
          potrafisz uzewnętrznić się tu, na forum- zawsze to jakiś rodzaj terapii.
          Wydaje mi się, że nie masz jeszcze 30 lat, jeśli tak, to przecież jeszcze wiele
          lat starń przed Tobą, zwłaszcza, że postęp w medycynie trwa.
          Gorące pozdrowionka smile
          • Gość: asiakasia zonko, bellu, spinko IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.10.03, 00:12
            miesiączki zawsze miałam bolesne lub bardzo bolesne (to jeden z objawów
            endometriozy)


            sporo różnych spraw do załatwienia odsuwa ode mnie smutne myśli, ale
            podświadomość wie swoje - co noc budzi mnie ok. 4 rano i dłuuuuugooooo nie
            pozwala zasnąć ponownie (czasem nawet do rana)


            nie płakałam .... wiem, że to troche by mi pomogło - może nie rozwiązało
            problemu, ale na pewno ulżyło
            jeszcze nie płaczę ... może jutro/pojutrze/popojutrze?



            wierzę, że się uda, że kiedyś, że na pewno, że ...
            mam 35 lat, mój mąż jest ode mnie dużo starszy - czas nas już niestety goni


            pracuję, mąż pracuje, gramy w totka,
            wyglądam cudu, dziękując Bogu za wszystkie dotychczasowe spełnione marzenia


            kotka będę miała, na pewno, ale jeszcze nie teraz - w tej chwili oboje z mężem
            plus tysiące książek wyczerpujemy limit materii żywej i nieożywionej na 30 m2
            poza tym koty przywiązują się do miejsca, więc kot nam przybędzie dopiero, jak
            się przeprowadzimy



            pozdrawiam Was bardzo, bardzo serdecznie
            dziękując za wirtualne wsparcie


            wink
            • Gość: asiakasia koniec wątku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.10.03, 00:34
              moja miesiączka trwała raptem 2,5 dnia

              przedwczoraj w nocy płakałam



              i to chyba byłby koniec tego wątku


              dziękuję Wam wszystkim jeszcze raz
              pozdrawiam i życzę spełnienia marzeń
              (i prokreacyjnych, i innych)
              wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka