hania2005 16.07.08, 15:50 No to zaczynamy Zapraszam i musze tu zostac jak najdłużej Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 17.07.08, 00:21 melduje się Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 17.07.08, 00:22 na poprzednim wąteczku napisałam jeszcze o tych butelkach, zaraz to skopiuje tutaj kurcze! no już sama nie wiem? bo dziś misiek zadzwonił na lotnisko się zapytać o te butelki dla dziecka i cholerka mu powiedzieli że absolutnie nie można wnosić butelek ani mleczka dla mnie to jest jakieś chore! bo jak w takim razie jechać z dzieckiem które jeszcze za bardzo nic innego nie je tylko mleczko z butli? wiadomo dziecko które jest na cycu to nie ma problemu ale takie na butelce to jest poszkodowane Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 17.07.08, 00:26 haniu co do zakładanie nowego wąteczku to kochanie ty nie musisz mieć żadnego pozwolnia przecież ty jesteś jedną z nas! zawsze nią byłaś i będziesz)) fajnie że założyłaś nowy wąteczek i tym razem będziesz się nam chwalić zdjęciami małej ,,haneczki" no albo małego ,,heniusia" hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 17.07.08, 00:35 co tam dzisiaj laski porabiałyście? ja miałam superowy dzień od samego rana przyjechała do mnie moja przyjaciółka i najpierw obejrzałyśmy sobie ,,lejdis" a potem ruszyłyśmy na miasto było naprawde super! pociekałyśmy po sklepach, zjadłysmy sobie pysznego gofra a potem poszłyśmy na zimne piwko z sokiem mniam,mniam)) a misia zachowywała się na medal Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 17.07.08, 00:37 a jutro a w zasadzie to już dzisiaj bo jest po 24-tej robimy powtórke z wczorajszego dnia tak nam się spodobało)) Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 17.07.08, 10:04 Słoneczko, nie dajcie sie, nie ma takiej mozliwości zebyscie nie mogli wziąc pustej butelki. A tak jak pisałam, jakies soczki Misi, czy nawet mleko kupicie na lotnisku, a w samolocie bez problemu dostaniecie przegotowana wode aby zrobić mleko. Wszystko jest do zrobienia, tylko kwestia chęci personelu lotniska. ja rozumiem ze nie wolno wnosic róznych napojow, sokow, ale te kupione w sklepie u nich mozna, przeciez wiekszośc pasazerów kupuje przed wejsciem do samolotu wodke i moze ja wniesc bo jest odpowiednio ofoliowana i wiadomo ze bezpieczna.Przy bramkach widzialam mnostwo butelek z napojami, cola, winka, a tylko dlatego ze nie byly kupione na lotnisku i trzeba bylo je po prostu zostawic. My mieneralna tez musielismy oddac, ale soczki bartka przeszły. a gdzie sie wybieracie? Bo ja juz planuje nastepne wakacje Grecja albo........nie wiem...może Hiszpania. Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: cześć dziewczynki 17.07.08, 10:16 dzisiaj sa urodziny Bartusia, imprezka bedzie w niedziele dla dorosłych gości(ciocie i wujki, dziadkowie) taki tam grill. A niedługo bedzie mały bal dla samych dzieci, a jest ich sporo, bo przeciez to przedszkolak i kolegów pełno. Na szczescie mamy podwórko, wiec dom ocaleje Ma przyjechac do nas taki pan co to bedzie klownem, i bedzie sie zajmowal dziecmi, bedzie teatrzyk. zapowiada sie bardzo fajnie. Ale jutro maja tez urodziny maluchy(Smutno mi. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: cześć dziewczynki 17.07.08, 11:45 Witam, i ja się melduję!! Haniu wszystkiego dobrego dla Twojego synka ** U nas w sobotę też imprezka- 30 urodziny Marcina. Oby była pogoda, bo zamierzamy grilować. Tzn. goście, bo mnie od mięsa niestety nadal odrzuca W sumie to grill jest zadaszony, ale lepiej żeby bylo ciepło. Nie mogłam już wytrzymac, żeby nie mówić Marcinowi o plci jednego z bliźniąt i dalam mu we wtorek juz prezent. Przezyl szok jak wyciągnął 3 pary maleńkich skarpeteczek!!! Myślał że nagle się pojawił jakis trojaczek ))) Bo kupiłam niebieskie i różowe skarpeteczki, a jak lekarz powiedział, że jedno nie pokazuje co ma między nózkami to dokupiłam takie pomarańczowe-neutralne, żeby sobie na razie pomarzyl o plci drugiego. ) n i wybral z tych pozostalych dwóch par )) Bardzo się ucieszyl z koszulki "Będę tatą" i teraz w niej chodzi dumny jak paw Nie pisalam wcześniej o moich wynikach moczu. Faktycznie, oddałam mocz jak radziłyście i wyszly tylko nieliczne bakterie w moczu. Dzięki za radę )) Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: witam dziewczynki 17.07.08, 21:10 po bardzo długiej nieobecności....gratulacje haniu!!!!!takie cuda trzymają przy życiu!u mnie po staremu czyli klapa totalna, przyliczyłam parę większych dołów, decyzję o adopcji a potem jej brak itd itp czyli klasyczne wahania. w tym momencie godzę się z losem i daję za wygraną, trudno widac nie godna jestem zostać mamą...pozdrawiam was i całuję!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witam dziewczynki 17.07.08, 21:53 mika805 napisała: > po bardzo długiej nieobecności....gratulacje haniu!!!!!takie cuda trzymają przy > życiu!u mnie po staremu czyli klapa totalna, przyliczyłam parę większych dołów, > decyzję o adopcji a potem jej brak itd itp czyli klasyczne wahania. w tym > momencie godzę się z losem i daję za wygraną, trudno widac nie godna jestem > zostać mamą...pozdrawiam was i całuję!!!!! mika - nawet tak nie mow i nie mysl!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! zaslugujesz byc mama i bedziesz - ja tez przez 6 lat staran tak sobie nie raz myslalam i wiem, ze nie powinnam - dolowalam sie tylko niepotrzebnie czasem trzeba poczekac i w koncu los nam zaczyna sprzyjac i pojawia sie szczescie w postaci ciazy ja bylam pewna, ze juz nigdy nie bede mama - moj Marcin na mnie krzyczal, ze nie mam racji - ale wiadomo, czlowiekowi trrudno w takiej sytuacji przetlumaczyc muszisz probowac dalej, nie poddawac sie a powiedz mi: bedziecie probowac podchodzic do invitro czy na razie dajecie sobie spokoj? czasem totalna olewka (chociaz to trudne) potrafi zdzialac cuda - wiem cos o tym, bo nam nikt nie dawal szans na naturalna ciaze, a zaszlam bez problemow w ciaze kilka miesiecy po urodzeniu Ani w kazdym razie trzymam kciuki i jeszcze raz prosze Cie, abys nie myslala o sobie w ten sposob - bedziesz super mama, wiem to na pewno!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: batutko 18.07.08, 08:14 wiem że ty mnie kochana rozumiesz ale sama wiesz że pewne stany są nie do przeskoczenia...po prostu raz lepiej raz gorzej.na razie nie myslę o inv bo m boi się o moje zdrowie, ja chyba tez nie jestem jeszcze gotowa, mimo iż rok minął....dam sobie jeszcze trochę czasu na decyzję a jak stuknie 30 to zaadoptujemy dzieci...tak myślę...buziaki dla ani Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: batutko 18.07.08, 15:14 mika805 napisała: > wiem że ty mnie kochana rozumiesz ale sama wiesz że pewne stany są nie do > przeskoczenia...po prostu raz lepiej raz gorzej.na razie nie myslę o inv bo m > boi się o moje zdrowie, ja chyba tez nie jestem jeszcze gotowa, mimo iż rok > minął....dam sobie jeszcze trochę czasu na decyzję a jak stuknie 30 to > zaadoptujemy dzieci...tak myślę...buziaki dla ani mika, odpoczniesz sobie i znow sprobujesz, jestem tego pewna, ze tak latwo nie odpuscisz bede trzymac kciuki zeby jak najszybciej sie udalo, a najlepiej zeby Was zaskoczylo i pojawila sie naturalna ciaza Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witam dziewczynki 18.07.08, 10:09 mika805 napisała: > po bardzo długiej nieobecności....gratulacje haniu!!!!!takie cuda trzymają przy > życiu!u mnie po staremu czyli klapa totalna, przyliczyłam parę większych dołów, > decyzję o adopcji a potem jej brak itd itp czyli klasyczne wahania. w tym > momencie godzę się z losem i daję za wygraną, trudno widac nie godna jestem > zostać mamą...pozdrawiam was i całuję!!!!! mikuś superowo że się do nas w końcu odezwałaś ale chyba odrazu dostaniesz po dupsku od nas za takie głupie myśli!!! nawet tak nie myśl że ,,nie godna jesteś zostać mamą" !!! każda kobieta jest tego godna. trzeba wierzyć że się kiedyś uda i wiesz co jak teraz odpuściłaś zupełnie walke to takie cuda właśnie najczęściej się zdarzają jak się właśnie odpuszcza natura jest przewrotna i lubi płatać figla tego przykłądem jest chociażby batutka, hania czy nawet moja siostra która teraz jeszcze nie chciała mieć drugiego dziecka a natura zdecydowała ze właśnie będzie je mieć teraz i już! a przecież też starali się o pierwsze dziecko 6 lat. co do adopcij to, to jest faktycznie strasznie trudna decyzja i trzeba ją mocno przemyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: cześć dziewczynki 17.07.08, 21:58 bravia1 napisała: > U nas w sobotę też imprezka- 30 urodziny Marcina. Oby była pogoda, bo zamierzam > y > grilować. Tzn. goście, bo mnie od mięsa niestety nadal odrzuca > W sumie to grill jest zadaszony, ale lepiej żeby bylo ciepło. > Nie mogłam już wytrzymac, żeby nie mówić Marcinowi o plci jednego z bliźniąt i > dalam mu we wtorek juz prezent. Przezyl szok jak wyciągnął 3 pary maleńkich > skarpeteczek!!! Myślał że nagle się pojawił jakis trojaczek ))) Bo kupiłam > niebieskie i różowe skarpeteczki, a jak lekarz powiedział, że jedno nie pokazuj > e > co ma między nózkami to dokupiłam takie pomarańczowe-neutralne, żeby sobie na > razie pomarzyl o plci drugiego. ) n i wybral z tych pozostalych dwóch par ) > ) > Bardzo się ucieszyl z koszulki "Będę tatą" i teraz w niej chodzi dumny jak paw > > > Nie pisalam wcześniej o moich wynikach moczu. Faktycznie, oddałam mocz jak > radziłyście i wyszly tylko nieliczne bakterie w moczu. Dzięki za radę )) o! to super, ze wyniki moczu dobre )) i ciesze sie, ze rada sie przydala a smieszna mine musial miec Twoj maz jak zobaczyl 3 pare skarpetek, faktycznie musial pomyslec sobie, ze jeszcze jedno dziecko sie schowalo ) a co do koszulki, to jak bylismy na zakupach w tamtym tygodniu i poszlismy sobie do sklepu z ciazowa odzieza BE MAMA kupowalam sobie kilka rzeczy i w pewnym momencie moj Marcin zauwazyl wlasnie te koszulke z napisem "mow mi tato" i od razu ja sobie kupil ) ach Ci faceci - a zobaczysz jaki bedzie dumny jak urodza sie dzieci )) a co do tych mdlosci, to faktycznie dlugo Cie trzymaja - no, ale juz bedzie coraz lepiej,w koncu zblizasz sie do polmetku Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: cześć dziewczynki 18.07.08, 10:00 braviuś to wszystkiego najlepszego dla marcina oj tych imprezek nam się teraz posypało i już widze jego mine jak zobaczył 3 pary skarpetek))))))))))))) ja na jego miejscu też bym sobie pomyślała że jeszcze jeden dzidziuś się pojawił hi,hi,hi)))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: cześć dziewczynki 18.07.08, 09:57 hania2005 napisała: > dzisiaj sa urodziny Bartusia, imprezka bedzie w niedziele dla > dorosłych gości(ciocie i wujki, dziadkowie) taki tam grill. > A niedługo bedzie mały bal dla samych dzieci, a jest ich sporo, bo > przeciez to przedszkolak i kolegów pełno. Na szczescie mamy > podwórko, wiec dom ocaleje Ma przyjechac do nas taki pan co to > bedzie klownem, i bedzie sie zajmowal dziecmi, bedzie teatrzyk. > zapowiada sie bardzo fajnie. > Ale jutro maja tez urodziny maluchy(Smutno mi. haneczko. wszystkiego najlepszego dla bartusia ucałuj go mocno od forumowych ciotek i imprezka zapowiada mu się superowa z tym klaunem)) co do rocznicy urodzin maluszków to faktycznie smutna rocznica:'-( i aż trudno uwierzyć że to już rok minoł:-0 Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 17.07.08, 21:59 haniu - caluski i zyczenia zdrowka i samych radosci od ciotki Moniki czyli batutki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 18.07.08, 09:50 haniu my myśleliśmy żeby polecieć na sycylje a jak było w egipcie? w jakim miesiącu byliście? nie było za gorąco? my tez marzymy żeby polecieć kiedyć do egiptu ponurkować)) kiedyś w grecij skusiliśmy się na lekcje nurkowania i byliśmy zachwyceni chociaż mnie troche brała klałstrofobia z tym całym ciężkim sprzętem pod wodą ale i tak bym chciała jeszcze raz spróbować takiego nurkowania a w jakiej miejscowości byliście? Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: sloneczko 18.07.08, 10:45 My byliśmy w Sharm el Sheikh, bylo cudnie, ale to był przelom lutego i marca, natomiast w lipcu i sierpniu nie polecam, bo zdecydowanie za gorąco, zwłaszcza dla dziecka. Co prawda jak mlody mial dwa lata bylismy w sierpniu w tunezji, ale bylo bardzo goraco. on jest dzielny i podróżnik wielki, wiec znosil wszystko bez marudzenia. To zalezy sloneczko czy tylko plażowanie was interesuje czy zwiedzanie tez, dzieciaki sa bardzo madre i wytrzymale i lepiej wszystko znosza niz dorosli. Potrafią sie dostosowac do kazdej sytuacji, no a moze tylko moje jest takie?hihi. Grunt to jak mamusia jest blisko, tatus pilnuje, to dziecku nic wiecej nie potrzeba. Nas tez ciagle gdzies goni, gdzies by sie polecialo, no ale teraz moge myslec tylko o nastepnych wakacjach, na ktore koniecznie gdzies polecimy. Poki co weekendy nam zostaja, no ale jak tu jechac jak na najblizsze weekendy mam gości i non stop grillowanie i imprezki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko 18.07.08, 11:45 hania2005 napisała: > My byliśmy w Sharm el Sheikh, bylo cudnie, ale to był przelom lutego > i marca, natomiast w lipcu i sierpniu nie polecam, bo zdecydowanie > za gorąco, zwłaszcza dla dziecka. Co prawda jak mlody mial dwa lata > bylismy w sierpniu w tunezji, ale bylo bardzo goraco. on jest > dzielny i podróżnik wielki, wiec znosil wszystko bez marudzenia. To > zalezy sloneczko czy tylko plażowanie was interesuje czy zwiedzanie > tez, dzieciaki sa bardzo madre i wytrzymale i lepiej wszystko znosza > niz dorosli. Potrafią sie dostosowac do kazdej sytuacji, no a moze > tylko moje jest takie?hihi. Grunt to jak mamusia jest blisko, > tatus pilnuje, to dziecku nic wiecej nie potrzeba. > Nas tez ciagle gdzies goni, gdzies by sie polecialo, no ale teraz > moge myslec tylko o nastepnych wakacjach, na ktore koniecznie gdzies > polecimy. > Poki co weekendy nam zostaja, no ale jak tu jechac jak na najblizsze > weekendy mam gości i non stop grillowanie i imprezki faktycznie bartuś to mały podróżnik super! )) miśka jak do tej pory to też gdziekolwiek byśmy nie pojechali to ona bez problemu zasypia, je i bawi się w obcym dla niej miejscu byle by mama z tatą byli blisko no musimy się jeszcze dokłądnie dowiedzieć jak to jest z tymi butelkami i jeśli się okaże że możemy wziąść butle dla misi to we wrześniu polecimy albo do hiszpani albo na sycylie a jak nie to w tym roku odpuścimy zagraniczne wakacje i zimą pojedziemy sobie na narty np do czech-tam są fajne wyciągi narciarskie i jest o wiele taniej niz u nas Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: co do nurkowania 18.07.08, 10:47 To ja absolutnie z daleka od tego, boje sie wody i nie umiem pływac, ale moj mąz zrobił sobie w tym roku wlasnie licencje nurka w egipcie, ukonczył kurs i bardzo, bardzo mu sie podobało. Zapewnia mnie ze widoki sa niesamowite, pewnie jak Bartek skonczy 10 lat to i jego bedzie zabieral na podwodne wojaże.Brrrrrrr az sie boje. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: co do nurkowania 18.07.08, 11:50 hania2005 napisała: > To ja absolutnie z daleka od tego, boje sie wody i nie umiem pływac, > ale moj mąz zrobił sobie w tym roku wlasnie licencje nurka w > egipcie, ukonczył kurs i bardzo, bardzo mu sie podobało. Zapewnia > mnie ze widoki sa niesamowite, pewnie jak Bartek skonczy 10 lat to i > jego bedzie zabieral na podwodne wojaże.Brrrrrrr az sie boje. ale super! licencje nurkowania to super sprawa twój mąż ma kochanie racje-to są niesamowite widoki i naprawde fajne przeżycie ale powiem ci że jak ktoś ma klaustrofobie to niepolecam Odpowiedz Link Zgłoś
przemek_ex Re: co do nurkowania 21.07.08, 14:33 świetna sprawa to nurkowanie expertia.pl/strefa/material/expertia-tv-nurkowanie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: co do nurkowania 21.07.08, 15:52 przemek_ex napisał: > świetna sprawa to nurkowanie > expertia.pl/strefa/material/expertia-tv-nurkowanie witamy kolege i wielkie dzieki za link - zaraz sobie obejrze Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 17.07.08, 22:00 sloneczko271 napisała: > co tam dzisiaj laski porabiałyście? > ja miałam superowy dzień od samego rana przyjechała do mnie moja > przyjaciółka i najpierw obejrzałyśmy sobie ,,lejdis" a potem > ruszyłyśmy na miasto było naprawde super! pociekałyśmy po > sklepach, zjadłysmy sobie pysznego gofra a potem poszłyśmy na zimne > piwko z sokiem mniam,mniam)) > a misia zachowywała się na medal no to super dzien )) ja tez musze zorganizowac jakies spotkanko z moimi kumpelami, bo sie dawno nie widzialysmy Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 17.07.08, 22:02 sloneczko271 napisała: > na poprzednim wąteczku napisałam jeszcze o tych butelkach, zaraz to > skopiuje tutaj > > kurcze! no już sama nie wiem? bo dziś misiek zadzwonił na > lotnisko się zapytać o te butelki dla dziecka i cholerka mu > powiedzieli że absolutnie nie można wnosić butelek ani mleczka > dla mnie to jest jakieś chore! bo jak w takim razie jechać z > dzieckiem które jeszcze za bardzo nic innego nie je tylko mleczko z > butli? wiadomo dziecko które jest na cycu to nie ma problemu ale > takie na butelce to jest poszkodowane > sloeneczko, paranoja z tymi butelkami - kurcze, to co ma dziecko jesc i jak?????????? musze na forum mamy pazdziernikowe zapytac sie kolezanek jak sobie z tym radzily - bo wiele z nich juz lecialo z dziecmi samolotem wiec sie zapytam i zobaczymy jak to z nimi bylo Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 17.07.08, 22:04 a my dzis jezdzilismy z MArcinem i Ania po sklepach Ani kupilam dwa rampersiki do spania (zeby miala krotki rekawek i bose nozki) sobie kupilam ciazowa bluzke no i oczywiscie zjedlismy pyszny obiadek a jutro o 9 rano mam usg polowkowe wiec trzymajcie kciuki bede miala plytke z usg i trojwymiarowy filmik z nasza MAjka mam nadzieje, ze zdrowa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 17.07.08, 22:13 a Ani w koncu urosl 3-eci zabek )) ma juz 2 jedynki na dole i czekalismy z utesknieniem na gorne jedyneczki a ja dzis patrze, a Ania ma malutki (juz sie przebil przez dziaslo) trzeci zabek - na DOLE ))) czyli dolna dwojeczka ) pewnie niedlugo pojawi sie dolna dwojeczka z drugiej strony no, a na gorne zabki czekamy dalej Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 17.07.08, 22:20 sloenczko,polecam Ci super zupki z hortexu dla Michasi to sa takie zupki przecierane, taki krem (papka) z torebkach, mrozonkach - jest np. jazynowa, brokulowa, z zilonym groszkiem nadaja sie dla dzieci wystarczy troche wrzucic do garnuszka, dolac odrobine wody i zagotowac, mozna troche posolic (bo sa nieslone) sa bardzo dobre i nieskomplikowane w robocie czyli tak jak lubie najbardziej ) no i nie musisz kupowac roznych warzyw, gotowac, miksowac bo juz masz gotowy mix warzywny tu link do jednej z nich: www.hortex.com.pl/x.php/665/Zupa-krem-jarzynowa---NOWOSC.html Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 18.07.08, 11:39 batutka napisała: > sloenczko,polecam Ci super zupki z hortexu dla Michasi > to sa takie zupki przecierane, taki krem (papka) z torebkach, mrozonkach - jest > np. jazynowa, brokulowa, z zilonym groszkiem > nadaja sie dla dzieci > wystarczy troche wrzucic do garnuszka, dolac odrobine wody i zagotowac, > mozna troche posolic (bo sa nieslone) > sa bardzo dobre i nieskomplikowane w robocie czyli tak jak lubie najbardziej :- > )) > no i nie musisz kupowac roznych warzyw, gotowac, miksowac bo juz masz gotowy mi > x > warzywny > tu link do jednej z nich: > www.hortex.com.pl/x.php/665/Zupa-krem-jarzynowa---NOWOSC.html ooo fajna ta zupka napewno niebawem spróbuje)) bo ja też leń jestem do gotowania a powiedz mi batutko czy dajesz już ani codzinnie 1/2 żółtka czy jeszcze nie? bo ja już misi daje codzinnie żółtko do zupy-chyba nie za wcześnie- co? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 18.07.08, 15:11 sloneczko271 napisała: > ooo fajna ta zupka napewno niebawem spróbuje)) bo ja też > leń jestem do gotowania > a powiedz mi batutko czy dajesz już ani codzinnie 1/2 żółtka czy > jeszcze nie? > bo ja już misi daje codzinnie żółtko do zupy-chyba nie za wcześnie- > co? > sloneczko, az wstyd sie przyznac, bo ja daje Ani to zoltko jak mi sie przypomni, nie codziennie, nawet nie co dwa dni, ale ze 2 razy w tygodniu musze sie zmobilizowac i dawac jej systematycznie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 18.07.08, 10:27 batutka napisała: > a Ani w koncu urosl 3-eci zabek )) > ma juz 2 jedynki na dole i czekalismy z utesknieniem na gorne jedyneczki > a ja dzis patrze, a Ania ma malutki (juz sie przebil przez dziaslo) trzeci zabe > k > - na DOLE ))) > czyli dolna dwojeczka ) > pewnie niedlugo pojawi sie dolna dwojeczka z drugiej strony > no, a na gorne zabki czekamy dalej oj! to wspaniale gratulacje dla ani)))) coś czuje że na górne ząbki to już długo czekać nie będziecie teraz to się jej posypią pewnie jeden po drugim miśka narazie w dalszym ciągu ma 8 ząbków i jużmyślałam że niedługo wyjdzie jej trójeczka i niby ma spuchnięte te trójki ale jakoś długo jej się nie przebijają Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 18.07.08, 15:10 sloneczko271 napisała: > oj! to wspaniale gratulacje dla ani)))) > coś czuje że na górne ząbki to już długo czekać nie będziecie > teraz to się jej posypią pewnie jeden po drugim > miśka narazie w dalszym ciągu ma 8 ząbków i jużmyślałam że niedługo > wyjdzie jej trójeczka i niby ma spuchnięte te trójki ale jakoś długo > jej się nie przebijają ciekawa wlasnie jestem kiedy pojawia sie te gorne jedynki na razie ida dolne zabki w ogole nic nie zauwazylismy, Ania sie zachowywala jak zwykle, jakos specjalnie nie marudzila wiec zaskoczona bylam jak zobaczylam nowy zabek Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 18.07.08, 10:24 batutka napisała: > a my dzis jezdzilismy z MArcinem i Ania po sklepach > Ani kupilam dwa rampersiki do spania (zeby miala krotki rekawek i bose nozki) > sobie kupilam ciazowa bluzke > no i oczywiscie zjedlismy pyszny obiadek > > a jutro o 9 rano mam usg polowkowe wiec trzymajcie kciuki > bede miala plytke z usg i trojwymiarowy filmik z nasza MAjka > mam nadzieje, ze zdrowa oj to faktycznie mieliście wczoraj fajowy dzionek i koniecznie kochanie daj zanć jak tam majeczka się miewa? jak wrażenia z usg trójwymiarowego? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 18.07.08, 10:22 batutka napisała: > sloeneczko, paranoja z tymi butelkami - kurcze, to co ma dziecko jesc i > jak?????????? > musze na forum mamy pazdziernikowe zapytac sie kolezanek jak sobie z tym radzil > y > - bo wiele z nich juz lecialo z dziecmi samolotem > wiec sie zapytam i zobaczymy jak to z nimi bylo kochanie no zapytaj się koniecznie bo kurcze! już sama nie wiem co robić z tym wyjazdem czy odpuścić jeszcze w tym roku czy jednak zaryzykować? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 18.07.08, 15:01 sloneczko271 napisała: > kochanie no zapytaj się koniecznie bo kurcze! już sama nie wiem co > robić z tym wyjazdem czy odpuścić jeszcze w tym roku czy jednak > zaryzykować? sloneczko, zadalam pytanie dziewczynom z forum i juz mi odpowiedzialy teraz skopiuje Ci wszystkie odpowiedzi kolezanek - nie bede Ci dawac linku do forum, bo nie moglabys wejsc i przeczytac co odpowiedzialy, bo forum jest zamkniete no, ale skopiowalam wszystkie odpowiedzi oto one: 1."MOżna wnieść picie dla dziecka bez problemu, mogą co prawda prosić, żeby spróbować przy nich, spotkałam się z tym, ale można wnieść bez problemu. MOże niech naszykuje sobie buteleczki czy soczki po 100 ml, to wtedy bez problemu ją wpuszczą. A co to za linia ?" 2. "Takie przepisy, ale życie co innego do 100ml nie powinna mieć problemów a poza tym dla dziecka z reguły pozwalają mogą właśnie kazać spróbować. Mój syn przeniósł falchę 1,5l wody, ale dlatego że sam niósł, moją zabraliPPP" 3."Mozna, na pewno mozna. Niech poszuka w przepisach danej linii lotniczej na stronie www. A nawet jesli jakas idiotyczna linia wpadła na pomysł, że nie wolno, to moze poprosić stewardesę o jakiś napój dla niemowlaka. Nam się pytano, czy potrzebujemy jakeiś napoje, czy jedzonko dla Michasi. Poza tym do 100 ml mozna wnieść. Mogą kazać spróbować samemu. Ja nie chciałam i dałam dziecku (bo przecież nie będę jej lizać smoczka od butelki), to też zaakceptowali. Także spokojnie niech nie panikuje. Na pewno można. A jesli się okaże, że nie - to niech poda co to za linia, to się to odpowiednio nagłośni i zmusi do zmiany kretyńskich zakazów." 4."eciałam tydzień temu centralwingsem. miałam jedzenie w słoiczku (owoce) i napój w niekapku. nikt nie powiedział nawet słowa, o nic nie pytał, nie kazał próbować. zresztą oficjalnie 100 ml w butelce można wnieść. linie lotnicze nie mają nic do tego, bo to sprawdzają celnicy na bramkach. a jeśli koleżanka boi się kłopotów, zawsze może mieć w butelce mleko w proszku, a na pokładzie poprosić o gorącą wodę i na miejscu przygotować mleko. na pokładzie na pewno wszyscy chętnie jej pomogą, bez obaw." 5. "100% MA PRAWO" 6. "bzdura. mówia tak bo tak mają w przepisach. w bidonie może mieć uszykowany napój, tylko każą spróbować.ja miałam w małych pojemnikach uszykowane kaszki i obiadki. wodę trzeba kupic za bramką. albo dadzą na pokłądzie. mi dokładnie przeryli plecak ale nie było żadnych problemów. a panie na pokładzie podgrzewają butelki. " 7. "a tez moge potwierdzic, ze to bzdura. lecialysmy tydzien temu. pokazalam przy kontroli bezpieczenstwa sloiczek i butelke, pani poprosila, zebym sprobowala przy niej i nie zadawala zadnych pytan. niehc sie dziewczyna nie martwi." 8. "też dopiero co leciałyśmy (centralwings) - w Polsce bez problemu wniosłam niekapka (150ml), słoiczek z owocami i drugi z zupką - nic nie musiałyśmy otwierać i próbować. Wracając, celnicy w Grecji prosili o to by wypić trochę z niekapka - dałam małej do spróbowania, słoiczków nie trzeba było otwierać." 9. "mozna mozna, jakies glupoty ktos gadal uspokoj kolezanke zreszta wode moze kupic juz za strefa kontrolna, ja kupowalam tam 1.5 litra i bralam na poklad, napoje w strefie kupione mozesz wnosic, to zewnatrz jest zakaz mleko w proszku w odemirezonej porcji w woreczku czy pojemniku niech ma, sloiczek tez ale jaki warzywny lepiej, bo z podgrzaniem ja mialam problem a miesne na zimno kiepsko smakuja " 10."Lufthansa ponoc zapewnia wszystko - nie sprawdzalam, tylko stewardessy mnie o tym poinformowaly. Pasze dla Jagaty wnioslam bez problemow, ale juz w Swissie nie wolno bylo i byla b drobiazgowa kontrola, dzieciom Ice tea wyrzucili, a nam cole. Moje piersiowe wiec problemu nie bylo. Z lekami na astme w sprayu latalam i balam sie ze z tym moze byc problem, ale nie bylo zadnego." to wszystkie odpowiedzi - jak ktos cos dopisze, to doloze Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 19.07.08, 10:42 batutko kochanie bardzo ci dziękuję za to że się zapytałaś mam pazdziernikowych o to mleczko w samolocie powiem wam dziewczyny że wczoraj znowu misiek przyniusł całą fure katalogów z różnymi wycieczkami i ciągle je przeglądamy i się wachamy. no nie mam pojęcia co wybrać w tym roku? czy gdzieś lecieć z misią czy wybrać jeszcze w tym roku nasze polskie morze? ja bardzo lubie nasze polskie morze tylko się boję o pogode bo nie chciała bym trafić na deszcze i siedzieć z misią większość czasu w pokoju chciałabym jechać tam gdzie jest cieplutki piasek żeby misia mogła sie troche nacieszyć ,,ogromną piskownicą" no nic, dziś znowu będziemy ostro debatować gdzie i jak jechać może w końcu się na coś zdecydujemy kurcze! żeby miśka chociaż umiała pić z kubka niekapka a ona nie może załapać jak pić z tego kubka chociaż daje jej już ze 3 miesiące próbować pić z niekapka. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 21.07.08, 15:50 sloneczko271 napisała: > batutko kochanie bardzo ci dziękuję za to że się zapytałaś mam > pazdziernikowych o to mleczko w samolocie > powiem wam dziewczyny że wczoraj znowu misiek przyniusł całą fure > katalogów z różnymi wycieczkami i ciągle je przeglądamy i się > wachamy. no nie mam pojęcia co wybrać w tym roku? czy gdzieś lecieć > z misią czy wybrać jeszcze w tym roku nasze polskie morze? > ja bardzo lubie nasze polskie morze tylko się boję o pogode bo nie > chciała bym trafić na deszcze i siedzieć z misią większość czasu w > pokoju chciałabym jechać tam gdzie jest cieplutki piasek żeby > misia mogła sie troche nacieszyć ,,ogromną piskownicą" > no nic, dziś znowu będziemy ostro debatować gdzie i jak jechać > może w końcu się na coś zdecydujemy > kurcze! żeby miśka chociaż umiała pić z kubka niekapka a ona nie > może załapać jak pić z tego kubka chociaż daje jej już ze 3 miesiące > próbować pić z niekapka. sloneczko, a moze Wlochy - ja bylam nimi zachwycona a ja tez myslalam nad ta plaza, ze taka wielka piaskownica, ale niedawno przyszla mi do glowy jedna mysl - no bo Ania to jeszcze ciagle co do raczki, to do buzi i zastanawiam sie czy tego piasku by nie jadla )) bo jak kiedys lezelismy sobie z Ania na kocu na dworzu, to trawe wyrywala i jadla Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 24.07.08, 02:21 batutko co do piaskownicy i wkłądania wszystkiego do buzi przez nasze niunie to ja się też tego bałam bo miśka oczywiście też wszystko próbuje smakować ale ostatnio jak ją wsadziłam do piaskownicy to widziałam że miśka jest ,,w swoim żywiole" chodziła na czwonaka po całej piaskownicy i wydawała z siebie jakieś dziwne dzwięki)))) oczywiście były to takie dzwięki szczęścia wyglądało to komicznie i widziałam że była zachwycona! potem usiadła na tyłeczku i przesypywałą sobie ten piasek z rączki do rączki i ku mojemu zdziwiniu NIE BRAŁA PIASKU DO BUZI chociaż pewnie gdyby miała jakieś zabawki w tym piasku to by odrazu jakieś wiadereczko lub szpadelek musiała spróbować jak smakuje hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 22.07.08, 15:09 sloneczko271 napisała: >> kurcze! żeby miśka chociaż umiała pić z kubka niekapka a ona nie > może załapać jak pić z tego kubka chociaż daje jej już ze 3 miesiące > próbować pić z niekapka. sloneczko, moja Ania tez nie umie pic z kubka-niekapka kupilam jej niedawno, ale gryzie to, co sie wklada do buzi zamiast pociagac lyczek no, ale ja sie ciesze, ze w koncu zaczela w ogole pic - juz potrafi w ciazgu dnia wypic ze 300 ml napoju Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 24.07.08, 02:25 batutka napisała: > sloneczko, moja Ania tez nie umie pic z kubka-niekapka > kupilam jej niedawno, ale gryzie to, co sie wklada do buzi zamiast pociagac > lyczek > no, ale ja sie ciesze, ze w koncu zaczela w ogole pic - juz potrafi w ciazgu > dnia wypic ze 300 ml napoju miśka teraz też dość dużo pije a wiesz co? moja siostra mi poradziła żeby najpierw z tego niekapka zrobić kapek żeby poprostu samo leciało to picie to załapie wtedy dziecko że tam leci i pózniej samo zassie i będzie piło ładnie tylko problem jest w tym że z tego cubka którego ja kupiłam nie da się zrobić ,,kapka" musiała bym urwać tą końcówke i już by się nie dało zrobić spowrotem ,,niekapka" więc chyba spróbuje jej kupić jeszcze jeden taki kubeczek ale kapek-to może się uda to picie w końcu Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 17.07.08, 22:21 sloneczko271 napisała: > melduje się ja sie tez melduje Odpowiedz Link Zgłoś
batutka juz po usg polowkowym :-) 18.07.08, 15:06 juz po wszystko ok - Majka zdrowa, wszystkie organy wewn. prawidlowe, serduszko pieknie pika, mozgowe struktury (czy jak to tam sie nazywa) tez w porzadku lekarz (a robil to nam nie nasz lekarz, tylko inny,- tez z tej kliniki, ale specjalista od usg) potwierdzil na 100%, ze dziewczynka - zreszta bezwstydnie pokazala co ma miedzy nogami z buzka bylo na poczatku trudno, bo sie odkrecila, no, ale potem sie pokazala i powiem Wam, ze to chociaz usg trojwymiarowe i obraz nie jest dokladny, to jednak jak na nia patrzylam, to tak jakbym widziala Anie byla dokladnie taka sama na swoim usg 3D tak mi sie cos wydaje,ze beda bardzo do siebie podobne Ania byla grzeczna, patrzyla na siostre i piala z zachwytu Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz po usg polowkowym :-) 18.07.08, 15:08 a, zapomnialam dodac, ze Majka wazy juz prawie 573g przewidywany termin porodu na 12 listopada Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz po usg polowkowym :-) 18.07.08, 15:15 batutka napisała: > a, zapomnialam dodac, ze Majka wazy juz prawie 573g > przewidywany termin porodu na 12 listopada oj chcialam napisac, ze prawie 600 g ale dokladnie wazy 573g Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz po usg polowkowym :-) 18.07.08, 15:16 a jutro ja, Marcin i Ania jedziemy do zoo Ania uwielbia zwierzeta wiec bedzie jej sie na pewno podobalo mam tylko nadzieje, ze pogoda bedzie fajna, taka jak dzis dzies jest idealnie - cieplutko, ale bez razacego slonca i duchoty - super Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: juz po usg polowkowym :-) 18.07.08, 15:48 Super Batutko, że z Majeczką wszystko w porządku ) Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: juz po usg polowkowym :-) 19.07.08, 10:41 Super batutko. Bardzo sie ciesze. Lubie czytac takie posty i tylko takie powinny być, prawda? Ale bedziesz miala dwie super córunie, no normalnie zazdroszcze! hihihi Moj mlody ciągle mówi do brzucha - Hania i jakoś nikt z nas inaczej nawet nie pomysli, może dlatego ze dla chlopca nie mamy imienia. Borys jest dla nas idealne ale juz jest i mamy opory zeby dac drugi raz, choć kto wie........Poki co to czekamy na szczęsliwe rozwiązanie a potem bedziemy myśleć. Batutko cały czas chodzisz do naszego dr? Do babka medica czy prolife? Ja bylam pierwszy raz w tym prolife i powiem ci zebardzo mi sie podobało. te panie w recepcji były przemiłe A jak wychodziłam już to dostałam reklamówke z prezentami dla mamy i malucha- tak na dobry poczatek. Miłe, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 19.07.08, 10:48 haniu faktycznie przemiłe te babeczki z przychodni Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz po usg polowkowym :-) 21.07.08, 15:39 hania2005 napisała: > Batutko cały czas chodzisz do naszego dr? Do babka medica czy > prolife? Ja bylam pierwszy raz w tym prolife i powiem ci zebardzo mi > sie podobało. te panie w recepcji były przemiłe A jak wychodziłam > już to dostałam reklamówke z prezentami dla mamy i malucha- tak na > dobry poczatek. Miłe, nie? ja chodze do babka medika i oczywiscie prowadzi mnie nasz doktorek w prolifie bylam tylko raz na tescie pappa i faktycznie babeczki super Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz po usg polowkowym :-) 21.07.08, 15:39 bravia1 napisała: > Super Batutko, że z Majeczką wszystko w porządku ) wielkie dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 19.07.08, 10:46 batutka napisała: > a jutro ja, Marcin i Ania jedziemy do zoo > Ania uwielbia zwierzeta wiec bedzie jej sie na pewno podobalo > mam tylko nadzieje, ze pogoda bedzie fajna, taka jak dzis > dzies jest idealnie - cieplutko, ale bez razacego slonca i duchoty - super oj! fajowo my w niedziele się chyba wybierzemy do zoo jeszcze zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 19.07.08, 10:44 batutka napisała: > a, zapomnialam dodac, ze Majka wazy juz prawie 573g > przewidywany termin porodu na 12 listopada ale super! )))) to już kawał babska jest z niej a termin porodu masz extra! między dziewczynkami będzie praktycznie równy rok różnicy wieku Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 19.07.08, 10:30 batutko super! że majeczka tak ładnie się rozwija będziesz miała dwie małe ślicznotki w domku)) ale ci zazdroszcze Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 słoneczko 19.07.08, 10:44 Przeczytałam te wpisy co batutka wkleiła na temat picia w samolocie no i co? miałam racje! Widzisz jaką masz mądrą kolezankę, hihihi. Nic sie nie przejmuje, pakuj sie i lećcie. Oj, wiecie co, siedze sobie tu w pracy, chlopaki pojechali gdzies w jakichś tam swoich sprawach niewiadomo gdzie, a ja oczywiście na forum. Moj mąż jak tylko o czyms tam rozmawiamy i nad czyms sie zastanawiamy to zawsze mowi; weź no sie zapytaj tych swoich kolezanek z forum, napewno wiedzą! I pyta co tamu was. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: słoneczko 19.07.08, 10:56 hania2005 napisała: > Przeczytałam te wpisy co batutka wkleiła na temat picia w samolocie > no i co? miałam racje! Widzisz jaką masz mądrą kolezankę, hihihi. > Nic sie nie przejmuje, pakuj sie i lećcie. > > Oj, wiecie co, siedze sobie tu w pracy, chlopaki pojechali gdzies w > jakichś tam swoich sprawach niewiadomo gdzie, a ja oczywiście na > forum. > Moj mąż jak tylko o czyms tam rozmawiamy i nad czyms sie > zastanawiamy to zawsze mowi; weź no sie zapytaj tych swoich > kolezanek z forum, napewno wiedzą! I pyta co tamu was. no pewnie że mam mądre koleżanki nigdy w to nie wątpiłam a co do twojego męża to uśmiałam się haniu bo mój mówi to samo też nieraz jak się nad czymś zastanawiam to słysze takie same słowa jak ty ,,wejdz no do tych swoich koleżanek i się zapytaj" nie opowiadam mu o czym my tu plotkujemy ale jak się coś wydarzy to mu mówie ostatnio mu się pochwaliłam że jesteś w ciąży to powiedział ,,ooo to super! zasłużyła na to dziewczyna po tym wszystkim co przeżyła" bo pamiętał jak w tamtym roku zastał mnie w domu zawytą po śmierci twoich blizniaków. wdzi że nie mogę dnia wytrzymać bez was)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: słoneczko 19.07.08, 11:01 a wczoraj miśka przeszła samą siebie wyobrazcie sobie że nie spała mi wogóle cały dzień! :-0 no myślałam że już z nią nie wytrzymam a w nocy kręciła się i marudziła zęby jej idą kolejne jak nic! wczoraj jak jej smarowałam dziąsła to chyba wyczułam mały kiełek górnej trójki. napisałam ,,chyba" bo ona nawet nie da się dotknąć więc smarowałam ją prawie na siłe Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: słoneczko 19.07.08, 11:03 no nic. idę się troche doprowadzić do ładu)) miśka śpi więc zmykam umyś włosy i zrobić makijaż bo popołudniu idziemy na grilka do teściów kurcze! znowu moja djeta pójdzie w siną dal Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: słoneczko 21.07.08, 15:19 sloneczko271 napisała: > no nic. idę się troche doprowadzić do ładu)) miśka śpi więc > zmykam umyś włosy i zrobić makijaż bo popołudniu idziemy na > grilka do teściów kurcze! znowu moja djeta pójdzie w siną dal > nie martw sie - na pewno juz zrzucilas wszystkie zbedna kilogramy i jestes laska a mnie zrzucanie czeka dopiero za kilka miesiacey - no, ale z dwojka to ja bede miala darmowy fitnes Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: słoneczko 24.07.08, 02:32 batutka napisała: > nie martw sie - na pewno juz zrzucilas wszystkie zbedna kilogramy i jestes lask > a > a mnie zrzucanie czeka dopiero za kilka miesiacey - no, ale z dwojka to ja bede > miala darmowy fitnes oj! kochanie dobrze by było gdyby tak byłojak mówisz)) do laski to mi jeszcze dużoooooooooo brakuje cały czas jeszcze bym chciała zrzucić 6-8kg. niby to niedużo ale kurcze jakoś nie mogę się zmobilizować ciągle tylko kuszące grilki i piwko i oooo jak tu schudnąć? a ty batutko to faktycznie za kilka miesięcy będziesz miała fitnes darmowy w domu ale dasz rade! ty dzielna kobietka jesteś a pozatym już masz doświadczenie świerzo po ani to już nie będzie tyle strachu co i jak robić coprawda każde dziecko jest inne i niby się nie da przygotować tak w 100% na kolejne dziecko ale teraz napewno będziesz dużo spokojniejsza bo już większość spraw masz już opanowanch przynajmniej mi się tak wydaje że gdybym teraz miała drugie dziecko to już bym była o wiele spokojniejsza. wcześniej to ja nic o noworodku nie wiedziałam nie wiedziałam jak przewijać, jak karmić no kompletnie nic! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: słoneczko 24.07.08, 23:21 sloneczko271 napisała: > a ty batutko to faktycznie za kilka miesięcy będziesz miała fitnes > darmowy w domu ale dasz rade! ty dzielna kobietka jesteś a > pozatym już masz doświadczenie świerzo po ani to już nie będzie tyle > strachu co i jak robić > coprawda każde dziecko jest inne i niby się nie da przygotować tak w > 100% na kolejne dziecko ale teraz napewno będziesz dużo > spokojniejsza bo już większość spraw masz już opanowanch > przynajmniej mi się tak wydaje że gdybym teraz miała drugie dziecko > to już bym była o wiele spokojniejsza. wcześniej to ja nic o > noworodku nie wiedziałam nie wiedziałam jak przewijać, jak karmić > no kompletnie nic! > sloneczko, faktycznie sprawy pielegnacyjne mam juz opanowane i moge byc ekspertem na pewno nie popelnie bledow jakie popelnialam z Ania boje sie tylko takich codziennych spraw dotyczacych np.usypiania - ze jedno bedzie spalo, a drugie plakalo i beda sie wzajemnie budzic itp. boje sie tez tego, ze nie bede na poczatku przesypiac nocy z noworodkiem, a nastepnego dnia nie bede mogla tego odespac jak maluszek bedzie spac, bo Ania nie bedzie spala - boje sie, ze wtedy ja sie poradze sobie, ze bede spiaca, bez sil i jednoczesnie rozdrazniona tym faktem - mam nadzieje, ze to tylko moje obawy, a rzeczywistosc nie bedzie taka zla najwazniejsze, zeby przetrwac poczatek jak sobie nie bede dawac rady, to przeciez pomoze tesciowa, a jak bedzie trzeba, to zatrudnie nianie - nie bede sie bac, ze zle bedzie traktowac dzieci, bo bedzie caly czas ze mna - do pomocy, przy spacerach i takich codziennych sprawach moja kolezanka z przedszkola, ktora jest wozna i jednoczesnie pomoca nauczyciela idzie w tym roku na emeryture, a nie ma wesolej sytuacji materialnej wiec mysle,ze jak jej bym zaproponowala, to by sie ucieszyla - nie bylaby to ciezka praca (bo bylybysmy we dwie), a ja bym miala przy sobie kolezanke z ktora sie bardzo lubimy no, ale nie ma co dzielic skory na niedzwidziu - pozyjemy, zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: słoneczko 24.07.08, 23:31 batutko grunt to pozytywne nastawienie dasz rade! miejmy nadzieję że majka bedzie grzeczniutka i bedzie ładnie noce przesypiać ale pomoc to sobie faktycznie kochanie chyba załatw odrazu, będziesz spokojniejsza i zawsze to łatwiej we dwie chociażby przy wyjściu na dwór i wogóle przy wszystkich sprawach codziennych. a ten pomysł z pomocą twojej koleżanki z pracy która idzie na emeryture to jest fantastyczny pomysł)) lepiej odrazu do niej zadzwoń i się jej zapytaj czy by był zainteresowana, bo wiesz teraz rodzi się tyle dzieci że może ci ją ktoś z przed nosa zgarnąć do pilnowania innego dziecka bo skoro ona ma nieciekawą sytuacje materialną to napewno będzie chciała dorobić. lepiej się umów z nią odrazu. tobie będzie łatwiej i będziesz mieć osobe przy sobie którą lubisz a nie jakąś obcą babe no tesciowa tez napewno pomoże ale chyba z koleżanką było by ci razniej coprawa znowu finansowo będzie wam ciężej bo zawsze to trzeba zapłacicić tej osobie no ale treudno, jakiś czas musicie się przemęczyć. z czasem będzie coraz lżej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: słoneczko 19.07.08, 11:10 wczoraj moja znajoma zapytała się mnie czy nie sprzedajemy miśki wózka tego ,,coneco" ? bo ona by go chętnie odkupiła od nas. i się z miśkiem wczoraj nad tym zastanawiliśmy i stwierdziliśmy że jej go sprzedamy, bo o drugie dziecko zawalczymy dopiero za jakieś 3- 4 lata a i tak nie wiadomo czy nam się uda mieć drugie dziecko. więc jeśli się uda to kupimy nowy wózek a jeśli się nie uda to przynajmniej pozbędziwemy się za dobrą kaske tego ,,coneco" powiem wam ze odkąd miśka jezdzi w tej spacerówce ,,maclarena" to nie wyobrażam sobie powrotu do ,,coneco". maclaren jest leciutki jak pióreczko! a ten ,,coneco" jest taki oporny. ten coneco mamy zostawinego u rodziców i powiem wam że jak tam ostatnio u nich byłam i powoziłam w nim miśke to myślałam że mi ręce odpadną jednak do dobrego się człowiek przyzwyczaja szybko Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: słoneczko 19.07.08, 11:11 życze wam dziewczyny miłego dnia)) ja już spadam pa,pa,pa batutko poróbcie zdjęcia anulce w zoo Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Hej :) 20.07.08, 22:13 Dziewczyny dawno tu nie zaglądałam. Przeczytałam kilka ostatnich postów i nie wiem czy dobrze wywnioskowałam, ze Hania i Batutka jest w ciąży. Napiszcie co u was słychać. Pozdrawiam cieplutko. Pamiętacie mnie jeszcze w ogóle Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Hej :) 21.07.08, 10:01 hej! asiat)) pewnie że cię pamiętamy napisz co u ciebie? tak dawno się nie odzywałaś co do hani i batutki to tak-są w ciąży i w dodatku obie w naturalnej ciąży takie miłe wpadki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Hej :) 21.07.08, 15:11 asiat99 napisała: > Dziewczyny dawno tu nie zaglądałam. Przeczytałam kilka ostatnich > postów i nie wiem czy dobrze wywnioskowałam, ze Hania i Batutka > jest w ciąży. Napiszcie co u was słychać. Pozdrawiam cieplutko. > Pamiętacie mnie jeszcze w ogóle hej pamietamy Cie doskonale, zagladaj do nas jak najczesciej i napisz koniecznie co u Ciebie a ja z hania faktycznie w ciazy - NATURALNEJ Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: słoneczko 21.07.08, 15:14 sloneczko271 napisała: > życze wam dziewczyny miłego dnia)) ja już spadam pa,pa,pa > batutko poróbcie zdjęcia anulce w zoo byslismy w zoo - bylo swietnie Ania byla zachwycona zwierzetami - dodatkowo bylo mnostwo ludzi, po prostu zatrzesienie i mnostwo dzieci wiec dodatkowa frajda dla Anusi jak nadszedl czas jej drzemki, to w ogole spac nie chciala, dopiero w drodze powrotnej usnela nam na 20 miunut, tyle ile wracalismy do domu byl z nami tata Marcina, bo mama pojechala do kolezanki na kilka dni, wiec dziadek nudzi sie cieszyl sie, ze go zabralismy zdjecia robilismy, jak bede miala wiecej wolnego czasu, to wrzuce pare Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: słoneczko 21.07.08, 15:18 sloneczko271 napisała: > wczoraj moja znajoma zapytała się mnie czy nie sprzedajemy miśki > wózka tego ,,coneco" ? bo ona by go chętnie odkupiła od nas. > i się z miśkiem wczoraj nad tym zastanawiliśmy i stwierdziliśmy że > jej go sprzedamy, bo o drugie dziecko zawalczymy dopiero za jakieś 3- > 4 lata a i tak nie wiadomo czy nam się uda mieć drugie dziecko. > więc jeśli się uda to kupimy nowy wózek a jeśli się nie uda to > przynajmniej pozbędziwemy się za dobrą kaske tego ,,coneco" > powiem wam ze odkąd miśka jezdzi w tej spacerówce ,,maclarena" to > nie wyobrażam sobie powrotu do ,,coneco". > maclaren jest leciutki jak pióreczko! a ten ,,coneco" jest taki > oporny. ten coneco mamy zostawinego u rodziców i powiem wam że jak > tam ostatnio u nich byłam i powoziłam w nim miśke to myślałam że mi > ręce odpadną > jednak do dobrego się człowiek przyzwyczaja szybko > ja z kolei jestem bardzo zadowolona z naszego xlanderka, prowadze jedna reka i tez jest leciutki ale Wasz maclaren ma dodatkowa zalete, ze ma male kola sloneczko, a powiedz mi - czy jesli sprzedacie coneco, to nie bedziesz miala problemu z prowadzeniem maclarena zima? no, chyba, ze i zima na sniegu sie swietnie sprawdza - jesli tak, to ja bym Ani taki sprawila, bo Majke bedziemy wozic w gondoli wiec trzeba Ani wozek kupic mielismy kupic podwojny, znalazlam nawet dosc fajny i nie duzy, ale powmyslalam, ze i tak sama z dwojka maluchow nie wyjde na spacer wiec niepotzrebny mi podwojny wozek bede zawsze z kims wychodzic wiec wtedy najlepiej sie sprawdza dwa oddzielne wozki, to i Ania i Majka beda mialy wygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: słoneczko 24.07.08, 02:43 batutka napisała: > ja z kolei jestem bardzo zadowolona z naszego xlanderka, prowadze jedna reka i > tez jest leciutki > ale Wasz maclaren ma dodatkowa zalete, ze ma male kola > sloneczko, a powiedz mi - czy jesli sprzedacie coneco, to nie bedziesz miala > problemu z prowadzeniem maclarena zima? > no, chyba, ze i zima na sniegu sie swietnie sprawdza - jesli tak, to ja bym Ani > taki sprawila, bo Majke bedziemy wozic w gondoli wiec trzeba Ani wozek kupic :- > ) > mielismy kupic podwojny, znalazlam nawet dosc fajny i nie duzy, ale powmyslalam > , > ze i tak sama z dwojka maluchow nie wyjde na spacer wiec niepotzrebny mi > podwojny wozek > bede zawsze z kims wychodzic wiec wtedy najlepiej sie sprawdza dwa oddzielne > wozki, to i Ania i Majka beda mialy wygodnie batutko właśnie pytałąm się tej mojej przyjaciółki od której mamy ,,maclarena" jak on jezdzi zimą po śniegu to ona odpowiedział mi tylko jedno ,,on zimą to śmiga po śniegu" więc spokojnie możecie go anulce kupić naprawde wam go polecam-JEST ŚWIETNY!!! a wiesz co batutko tak ostatnio też patrzyłąm na te ,,maclareny" bo moja siostra się zastanawiał jaką spacerówke kupić dla swojej córki i na tej stronie ,,drewexu" jest na ostatniej stronie taki ,,maclaren" w którym można też noworodki wozić-widziałaś go? bo się rozskłada do samego końća na leżąco i ma dla takiego maluszka taką osłonke na głóke i na nóżki powiem ci że to też może być super rozwiązanie zaraz spróbuje ci link podać do niego ja ci powiem że się zakochałam w tym wózku i nie wiem jak on by się sprawdził dla noworodka ale w końcu ile to dziecko jezdzi w takim ,,głębokim wózku? raptem pare miesięcy miśka bardzo szybko przeszła na spacerówke Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: słoneczko 21.07.08, 15:29 sloneczko271 napisała: > a wczoraj miśka przeszła samą siebie wyobrazcie sobie że nie > spała mi wogóle cały dzień! :-0 no myślałam że już z nią nie > wytrzymam > a w nocy kręciła się i marudziła zęby jej idą kolejne jak nic! > wczoraj jak jej smarowałam dziąsła to chyba wyczułam mały kiełek > górnej trójki. napisałam ,,chyba" bo ona nawet nie da się dotknąć > więc smarowałam ją prawie na siłe sloneczko, ja mialam to samo w sobote, jakis horror - Ania obudzila sie o 5 rano, potem o 6, potem przed osma i juz nie chciala spac potem marudzila okropnie i nie usnela w czasie swojej drzemki o 10 rano potem pojechalismy do ikei i myslalam,ze tam zje i potem o 14.30 jak zawsze usnie - ale skad, tak marudzila i plakala, ze nie dalo jej sie uspic wiec w zasadzie caly dzien nie spala :-0 tez jej posmarowalam dziasla zelem - ale ja mam wrazenie, ze to neiwiele pomaga, bo jak tylko jej wkladam palec do buzi zeby posmarowac dziasla, to zanim dojede do tych dziasel, to ona zaczyna mi ssac moj palec albo dotykac jezykiem i zlicuje caly zel i juz nie wiem ile ona go zje, a ile jest na dziasle na Anie za to dzialaja takie czopki VIBURKOL (homeopatyczne, ale super sa) - sa na bolesne zabkowanie (generanie bole roznego pochodznie) i stany niepokoju i marudzenia u niemowlat, sa bardzo bezpieczne (nawet wiele razy w ciagu dnia mozna dawac dziecku) wiec daje Ani w razie koniecznosci i pomagaja polecam w niedziele i dzis juz jest ok - ale pewnie zaraz zacznie wychodzic nastepny zab i znow bedzie ciezko... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: słoneczko 24.07.08, 02:46 batutko ja ten ,,viburcil" znam. miśce to już prawie od samego początki go stosowałam jak była niespokojna ale powiem ci że ja nie iwdze po nim zbyt dużego efektu uspokojenia miśka to mi się dopiero uspokaja po czopku przeciwbólowym. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: słoneczko 24.07.08, 23:09 sloneczko271 napisała: > batutko ja ten ,,viburcil" znam. miśce to już prawie od samego > początki go stosowałam jak była niespokojna ale powiem ci że ja > nie iwdze po nim zbyt dużego efektu uspokojenia miśka to mi się > dopiero uspokaja po czopku przeciwbólowym. sloneczko, chodzi o te czopki: www.domzdrowia.pl/55070,heel-viburcol-n-czopki-12-szt.htmltak? a jakich Ty uzywasz czopkow na bol? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: słoneczko 24.07.08, 23:21 batutka napisała: > sloneczko, chodzi o te czopki: > www.domzdrowia.pl/55070,heel-viburcol-n-czopki-12-szt.htmltak? > a jakich Ty uzywasz czopkow na bol? batutko nie mogę otworzyć tego linku do tych czopków ja jak widze że miśka cierpi to daje jej czopka ,,pracetamol dla niemowlaków" teraz ostatnio nam się skończyły te czopki to misiek kupił jej ,,ibuprofen dla dzieci" też w czopkach oczywiście. to są takie typowe czopki przeciwbólowe, przy bólach głowy, przeziębieniu, gorączce czy ząbkowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: słoneczko 21.07.08, 15:31 hania2005 napisała: > Przeczytałam te wpisy co batutka wkleiła na temat picia w samolocie > no i co? miałam racje! Widzisz jaką masz mądrą kolezankę, hihihi. > Nic sie nie przejmuje, pakuj sie i lećcie. > > Oj, wiecie co, siedze sobie tu w pracy, chlopaki pojechali gdzies w > jakichś tam swoich sprawach niewiadomo gdzie, a ja oczywiście na > forum. > Moj mąż jak tylko o czyms tam rozmawiamy i nad czyms sie > zastanawiamy to zawsze mowi; weź no sie zapytaj tych swoich > kolezanek z forum, napewno wiedzą! I pyta co tamu was. moj dokladnie tak samo Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz po usg polowkowym :-) 21.07.08, 15:32 sloneczko271 napisała: > batutko super! że majeczka tak ładnie się rozwija > będziesz miała dwie małe ślicznotki w domku)) > ale ci zazdroszcze dzieki zastanawiam sie czy beda do siebie podobne - Marcin mowi, ze cos czuje, ze to beda dwa klony Odpowiedz Link Zgłoś
batutka hej :-) 22.07.08, 15:12 co dzis porabiacie? ja wrocilam ze spacerku z Ania - kupilysmy mnostwo owocow i teraz Anula spi, a ja odpoczywam i zajadam czeresnie i morele wczoraj nie bylysmy na spacerze, bo padalo caly dzien no, ale slyszalam, ze juz od piatku ma byc piekna, wakacyjna pogoda - mam tylko nadzieje, ze bez upalow a w sobote moja Anusia ma pierwsze w swoim zyciu imieninki )))))) trzeba sie rozejrzec za jakims prezentem dla niej Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: hej :-) 23.07.08, 09:37 Cześć Ale miałam weekend! Skończył się w poniedziałek wieczorem! Urodziny Marcina miały być tylko w sobotę, ale goscie napływali jeszcze przez kolejne dwa dni. Miała być mała imprezka dla rodzinki, a tu proszę! W poniedziałek juz padałam! Teraz nadrabiam i śpię po 12 godz Wczoraj bylismy na grzybkach, była cudna pogoda, więc się dotleniłam, a dziś leje jak z cebra i czeka mnie siedzenie w domu ( Czuję się całkiem nieźle, a na tym grilu to zjadłam nawet kawałek mięsa-pierwszy od 2 miesięcy!! Sukces ) No ale chyba tez ostatni, bo potem juz nic nie mogłam przełknąć Trochę się zmartwiłam moim brzuchem... Byla kuzynka męża, która jest w ciąży starszej chyba o 9 dni od mojej i ma duzo większy brzuch niz ja! A ja mam dwoje dzieci- czy to normalne?? Nikt nie wierzył, że nasze ciąże są niemalże identyczne wiekowo... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej :-) 23.07.08, 10:21 bravia1 napisała: > Cześć > Ale miałam weekend! Skończył się w poniedziałek wieczorem! Urodziny Marcina > miały być tylko w sobotę, ale goscie napływali jeszcze przez kolejne dwa dni. > Miała być mała imprezka dla rodzinki, a tu proszę! W poniedziałek juz padałam! > Teraz nadrabiam i śpię po 12 godz Wczoraj bylismy na grzybkach, była cudna > pogoda, więc się dotleniłam, a dziś leje jak z cebra i czeka mnie siedzenie w > domu ( > Czuję się całkiem nieźle, a na tym grilu to zjadłam nawet kawałek mięsa-pierwsz > y > od 2 miesięcy!! Sukces ) No ale chyba tez ostatni, bo potem juz nic nie mogła > m > przełknąć > > Trochę się zmartwiłam moim brzuchem... > Byla kuzynka męża, która jest w ciąży starszej chyba o 9 dni od mojej i ma duzo > większy brzuch niz ja! A ja mam dwoje dzieci- czy to normalne?? Nikt nie > wierzył, że nasze ciąże są niemalże identyczne wiekowo... bravcia, no to weekend sie udal, ale nastepnym razem nie zameczaj sie tak bardzo, zeby padac a co do brzuszka, to nie martw sie - ja z Ania tez schizowalam, ze mam maly brzuch- nawet ciagle wchodzilam na forum ciazowe brzuszki i porownywalam rozmiar swoj z innymi dziewczynami i ciagle wypadal jakis taki maly to indywidualna sprawa - wiaze sie tez z macica, z miesniami brzucha - jedna juz w 12 tc ma spory brzuch, a u innej w polowie ciazy nic nie widac ja w 17, 18 tc tez mialam malenki brzuch (nawet teraz w drugiej ciazy - a w drugiej ciazy szybciej podobno wyskakuje), bardziej jak bym sie najadla niz byla w ciazy dopiero cos zaczelo byc widac w 21, 22 tc z Ania mialam to samo - najpierw sie martwilam, a potem tak mi wywalil brzuch, ze mialam wielki jak balon z Toba bedzie to samo a dodam, ze powinnas sie cieszyc, bo przynajmniej dla kregoslupa nie ma jeszcze takiego wielkiego obciazenia - potem sie nameczysz Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej :-) 23.07.08, 21:57 hej - a czy Wy chcecie w dupska za to milczenie???????????????????? bo sie ciotka batutka zdenerwuje i Wam pokaze Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej :-) 23.07.08, 22:00 pochwale sie Wam, ze Ania robi postepy w stawaniu - otoz wiadomo: od dawna podnosila sie na czym sie da (stawala podpierajac sie mebli, czegokolwiek wlasciwie), ale juz od jakiegos czasu coraz czesciej puszcza sie mebli i staje sama - wyglada wtedy jak pijak, bo sie smiesznie chwieje lapiac rownowage, ale potrafi ustac tak nawet minute (kilka razy jej sie tak zdarzylo) a dzis to nawet podniosla sie z podlogi niczego nie podtrzymujac tylko na wlasnych nozkach uzywajac tylko swoich miesni oj czuje, ze niedlugo zacznie chodzic Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej :-) 24.07.08, 03:05 batutka napisała: > pochwale sie Wam, ze Ania robi postepy w stawaniu - otoz wiadomo: od dawna > podnosila sie na czym sie da (stawala podpierajac sie mebli, czegokolwiek > wlasciwie), ale juz od jakiegos czasu coraz czesciej puszcza sie mebli i staje > sama - wyglada wtedy jak pijak, bo sie smiesznie chwieje lapiac rownowage, ale > potrafi ustac tak nawet minute (kilka razy jej sie tak zdarzylo) > a dzis to nawet podniosla sie z podlogi niczego nie podtrzymujac tylko na > wlasnych nozkach uzywajac tylko swoich miesni > oj czuje, ze niedlugo zacznie chodzic oj to faktycznie postęp wielki:-0 ))))))))) lada moment będzie sama biegać miśka jeszcze tak sama z podłogi bez trzymanki to się nie podniosła ale jak stoi przy np. meblach to już tez widziałam że kilka razy się puściła i tez taki mały ,,pijaczek" stał tylko że to zawsze trwało pare sekund raz stała ok. minuty ale byłysmy wtedy w parku i zagapia się na kaczki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej :-) 24.07.08, 03:02 batutka napisała: > hej - a czy Wy chcecie w dupska za to milczenie???????????????????? > bo sie ciotka batutka zdenerwuje i Wam pokaze hi,hi,hi)))) ja się już tłumacze: 2 dni byłam u moich rodziców- wyjazd nieplanowany i z zaskoczenia)) ale tęskniłam za wami i myślałam co tam u was teraz jest godzina 03 a ja tu siedze i nadrabiam zaległości dodam że mam farbe na włosach którą już godzine temu powinnam zmyś:-0 troche się tu zasiedziałam:-0 ))))))))))))))))))) lecę zmyś farbe-teraz to ją chyba zmyje razem z włosami))))))))))) hi,hi,hi)))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej :-) 24.07.08, 23:06 sloneczko271 napisała: > batutka napisała: > > > hej - a czy Wy chcecie w dupska za to milczenie???????????????????? > > bo sie ciotka batutka zdenerwuje i Wam pokaze > > hi,hi,hi)))) ja się już tłumacze: 2 dni byłam u moich rodziców- > wyjazd nieplanowany i z zaskoczenia)) > ale tęskniłam za wami i myślałam co tam u was > teraz jest godzina 03 a ja tu siedze i nadrabiam zaległości dodam > że mam farbe na włosach którą już godzine temu powinnam zmyś:-0 > troche się tu zasiedziałam:-0 ))))))))))))))))))) > lecę zmyś farbe-teraz to ją chyba zmyje razem z włosami))))))))))) > hi,hi,hi)))))))))))))))))))))))))))))))))))))) no, to super mialas dni - pewnie odpoczelas? a jak tam wlosy? ladnie sie zafarbowaly? sloneczko, a ja mam do Ciebie pytanie: otoz juz musze sobie ufarbowac moje wlosy, bo wygladaja okropnie, mnostwo siwusow i sa strasznie wyblakle z Ania nie farbowalam wlosow, bo sie balam, no, ale babeczki farbuja i nic sie dzieciom nie dzieje, wiec i ja ufarbuje ale chcialabym ufarbowac jakas w miare bezpieczna farba powiedz mi: jaka farba Ty sobie wlosy farbowalas w ciazy? ja zasze farbuje ta, ale nie wiem czy bedzie bezpieczna (okropnie smierdzi,ale lubie ja, bo ladny kolor wychodzi): www.amora.pl/loreal-recital-preference-farba-p-7015.html sloneczko, a moze Ty jakas dobra polecisz? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej :-) 24.07.08, 23:17 kochanie ja jak byłam z michaśką w ciąży to zafarbowałam włosy 3 razy pierwszy raz jak skończyłam 3 miesiąc ciąży, drugi raz w 6 miesiącu ciąży bo wyjezdzaliśmy wtedy do sopotu a 3 raz w 8 miesiącu ciąży bo był chrzest mojej siostrzenicy)) i misi nic nie było więc farbuj śmiało teraz są tak dobre farby że napewno dziecku nic nie będzie w końcu się nie farbuje włosów codzinnie. co do polecenia jakiejść farby to trudno mi ci coś doradzić bo ja całe życie farbuje ciągle ,,paletą" dla mnie ona jest najlepsza bo bardzo długo się utrzymuje na włosach coprawda ,,paleta" nie jest najzdrowszą farbą-tak przynajmniej mówią fryzjerzy ale ja mam to w nosie ona mi odpowiada najbardziej ta którą ty pokazałaś napewno jest dużoooooooooo zdrowsza od polety więc farbuj śmiało będziesz miała nawet lepszy chumor jak sobie włoski zrobisz a moje farbowanie wczorajsze wyszło super! coprawda uszy do tej pory mam czarne ale co tam w końcu się dopmyją ))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej :-) 24.07.08, 23:31 sloneczko271 napisała: > kochanie ja jak byłam z michaśką w ciąży to zafarbowałam włosy 3 > razy pierwszy raz jak skończyłam 3 miesiąc ciąży, drugi raz w 6 > miesiącu ciąży bo wyjezdzaliśmy wtedy do sopotu a 3 raz w 8 miesiącu > ciąży bo był chrzest mojej siostrzenicy)) > i misi nic nie było więc farbuj śmiało teraz są tak dobre farby > że napewno dziecku nic nie będzie w końcu się nie farbuje włosów > codzinnie. > co do polecenia jakiejść farby to trudno mi ci coś doradzić bo ja > całe życie farbuje ciągle ,,paletą" dla mnie ona jest najlepsza bo > bardzo długo się utrzymuje na włosach coprawda ,,paleta" nie jest > najzdrowszą farbą-tak przynajmniej mówią fryzjerzy ale ja mam to w > nosie ona mi odpowiada najbardziej > ta którą ty pokazałaś napewno jest dużoooooooooo zdrowsza od polety > więc farbuj śmiało będziesz miała nawet lepszy chumor jak sobie > włoski zrobisz > a moje farbowanie wczorajsze wyszło super! coprawda uszy do tej > pory mam czarne ale co tam w końcu się dopmyją > ))))))))))))))))))))))))) dzieki sloneczko ja mam teraz fatalne wlosy - i kolor okropny (mnostwo siwych) i ciecie tez okropne: tzn juz mi sie znudzila grzywka i chce znow ja zapuscic i w zwiazku z tym mam ja taka dluga, ze wchodzi mi w oczy, nie uklada sie ladnie - no, wygladam fatalnie smieje sie, ze jak Marcin wraca z pracy, to wygladam jak kopciuszek: wlosy w nieladzie, w najgorszych ciuchach (no bo jak sie ladnie ubrac przy niemowlaku: Ania ciagle ma upaprane raczki i jak cos zje, to sie o mnie wyciera )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej :-) 24.07.08, 23:36 batutka napisała: > dzieki sloneczko > ja mam teraz fatalne wlosy - i kolor okropny (mnostwo siwych) i ciecie tez > okropne: tzn juz mi sie znudzila grzywka i chce znow ja zapuscic i w zwiazku z > tym mam ja taka dluga, ze wchodzi mi w oczy, nie uklada sie ladnie - no, > wygladam fatalnie > smieje sie, ze jak Marcin wraca z pracy, to wygladam jak kopciuszek: wlosy w > nieladzie, w najgorszych ciuchach (no bo jak sie ladnie ubrac przy niemowlaku: > Ania ciagle ma upaprane raczki i jak cos zje, to sie o mnie wyciera )) > ojjjjjj ja ja siedze w domu to też wyglądam jak kopciuszek)))) bo niechce i się wogóle ubierać i też chodze nieraz cały dzień w piżamie)) coprawda ostatnio się mobilizuje żeby codzinnie zrobić włosy, makijaż i się ubrać jak człowiek bo codzinnie gdzieś z miśka ciekamy do ludzi ale coś czuje że jak tylko przyjdzie zima to się znowu zacznie siedzenie w domu w dresie na mnie zima działa strasznie przygnębiająco dobrze że zimą już te nasze pannice będą ładnie chodzić to może nie będzie tak zle Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej :-) 24.07.08, 23:42 sloneczko271 napisała: > ojjjjjj ja ja siedze w domu to też wyglądam jak kopciuszek)))) > bo niechce i się wogóle ubierać i też chodze nieraz cały dzień w > piżamie)) > coprawda ostatnio się mobilizuje żeby codzinnie zrobić włosy, > makijaż i się ubrać jak człowiek bo codzinnie gdzieś z miśka ciekamy > do ludzi ale coś czuje że jak tylko przyjdzie zima to się znowu > zacznie siedzenie w domu w dresie > na mnie zima działa strasznie przygnębiająco dobrze że zimą już > te nasze pannice będą ładnie chodzić to może nie będzie tak zle makijaz zawsze sobie robie, chociaz z tym sie mobilizuje - jakos bez makijazu czuje sie jak bez reki tzn musze miec na sobie podklad i tusz do rzes - nie maluje w ogole oczu kolorami i nie uzywam szminki, ale tusz do rzes i podklad obowiazkowo no, ale reszta (czyli ubranie) godne pozalowania )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej :-) 24.07.08, 02:59 batutka napisała: > bravcia, no to weekend sie udal, ale nastepnym razem nie zameczaj sie tak > bardzo, zeby padac > a co do brzuszka, to nie martw sie - ja z Ania tez schizowalam, ze mam maly > brzuch- nawet ciagle wchodzilam na forum ciazowe brzuszki i porownywalam rozmia > r > swoj z innymi dziewczynami i ciagle wypadal jakis taki maly > to indywidualna sprawa - wiaze sie tez z macica, z miesniami brzucha - jedna ju > z > w 12 tc ma spory brzuch, a u innej w polowie ciazy nic nie widac :- ) > ja w 17, 18 tc tez mialam malenki brzuch (nawet teraz w drugiej ciazy - a w > drugiej ciazy szybciej podobno wyskakuje), bardziej jak bym sie najadla niz byl > a > w ciazy > dopiero cos zaczelo byc widac w 21, 22 tc > z Ania mialam to samo - najpierw sie martwilam, a potem tak mi wywalil brzuch, > ze mialam wielki jak balon > z Toba bedzie to samo > a dodam, ze powinnas sie cieszyc, bo przynajmniej dla kregoslupa nie ma jeszcze > takiego wielkiego obciazenia - potem sie nameczysz bravciu)) batutka ma całkowitą racje głowa do góry! jeszcze będziesz nam tu pisać że masz brzuchol jak balon zobaczysz-juz niedługo Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej :-) 24.07.08, 02:57 bravia1 napisała: > Cześć > Ale miałam weekend! Skończył się w poniedziałek wieczorem! Urodziny Marcina > miały być tylko w sobotę, ale goscie napływali jeszcze przez kolejne dwa dni. > Miała być mała imprezka dla rodzinki, a tu proszę! W poniedziałek juz padałam! > Teraz nadrabiam i śpię po 12 godz Wczoraj bylismy na grzybkach, była cudna > pogoda, więc się dotleniłam, a dziś leje jak z cebra i czeka mnie siedzenie w > domu ( > Czuję się całkiem nieźle, a na tym grilu to zjadłam nawet kawałek mięsa-pierwsz > y > od 2 miesięcy!! Sukces ) No ale chyba tez ostatni, bo potem juz nic nie mogła > m > przełknąć > > Trochę się zmartwiłam moim brzuchem... > Byla kuzynka męża, która jest w ciąży starszej chyba o 9 dni od mojej i ma duzo > większy brzuch niz ja! A ja mam dwoje dzieci- czy to normalne?? Nikt nie > wierzył, że nasze ciąże są niemalże identyczne wiekowo... braviuś co do jedzenia mięska to ja praktycznie przez sałą ciążę miałam opory by go jeść już się bałąm że mi tak zostanie ale pózniej wszystko wruciło do normy i znowu jestem ,,mięsożercą" więc spokojnie i ty zaczniesz niedługo normalnie jeść co do brzuszka twojego to się skarbie nie martw. przecież na usg widać że dzieci się łądnie rozwijają i jest wszystko ok niektóre kobiety mają tak że brzuszek im dopiero jest widać w 7 miesiącu. zobaczysz przyjdzie i na twój brzuszek czas)) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: hej :-) 24.07.08, 13:26 Sloneczko a czy ty pamiętasz kiedy zaczęłaś jeśc to nieszczęsne mięso? Jeszcze w ciazy czy juz po? Bo ja tez juz myslę że nie będę go mogła w ogóle jesć A z brzuchem to się trochę uspokoilam, bo koleżanka, która jest tez z bliźniakami w ciaży- podobnej jak ja- ma sporo mniejszy Więc nie ma tak źle ) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej :-) 24.07.08, 22:58 bravia1 napisała: > Sloneczko a czy ty pamiętasz kiedy zaczęłaś jeśc to nieszczęsne mięso? Jeszcze > w > ciazy czy juz po? Bo ja tez juz myslę że nie będę go mogła w ogóle jesć > > A z brzuchem to się trochę uspokoilam, bo koleżanka, która jest tez z > bliźniakami w ciaży- podobnej jak ja- ma sporo mniejszy Więc nie ma tak źle > ) bravcia, ale generalnie nie sugeruj sie ciazami innych - ja wiem,z e czlowiek zawsze porownuje, ja sama to robilam, ale wlasnie takie porownywanie czesto doluje nas, bo okazuje sie, ze jakas tam ciezarowka tak i tak wyglada, albo tak i tak sie czuje, a my zupelnie inaczej i wtedy zaczynamy schizowac wiem to po sobie jak po zwolnieniu lekarskim (jak byma z Ania w ciazy) wrocilam do pracy, to wlasnie zobaczylam kolezanke w ciazy (w tym samym tygodniu) i ona miala wiekszy brzuch wiec ja sie zamartwialam z tego powodu calkiem niepotrzebnie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej :-) 24.07.08, 23:09 bravciu ja gdzieś tam mnw do końca 4 miesiąca wymiotowałam i to ostro. potem pomalutku zaczełam wogóle jeść bo wcześniej to trudno było to nazwać jedzeniem bo ciągle jedłam tylko jedno serek biały lub żółty)))) nic innego mi nie mogło przejść przez gardło do mięsa zaczełąm się najpierw zmuszać bo i jadłam na siłe bo miałam bardzo złe wyniki morfologi (wychodziło z tych badań że mam anemie) a jak zaczełam czytać w necie że anemia w ciąży grozi odklejeniem się łożyska to jadłam to mięso na siłe a ten wstrt do mięsa to tak mnw ok. 6 miesiąca mi przeszedł)) powiem ci że ja się też bałam że mi ten wstręt zostanie i że już do końca życia bedę jesć tylko serek żółty hi,hi,hi)))) ale całe szczęście wszystko wróciło do normy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej :-) 24.07.08, 02:52 witajcie laseczki moje kochane ja przedwczoraj wstałąm rano i stwierdziłam że pojade moich rodziców z misią i spakowałyśmy się raz-dwa i nas misiek zawiósł zostałyśmy tam na noc i dziś wieczorkiem wróciłyśmy było superowo! znowu spotkałam wiele moich starych klientek, weszłam sobie do solarium i poplotkowałam z przyjaciółką achhhh jak ja uwielbiam takie dni Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 24.07.08, 02:50 batutka napisała: > dzieki > zastanawiam sie czy beda do siebie podobne - Marcin mowi, ze cos czuje, ze to > beda dwa klony oj ja też czuje że będą bardzo do siebie podobne ale powiem ci że wy z marcinem to jesteście tak do siebie podobni jak brat z siostrą że trudno powiedzieć do kogo ania jest podobna-serio! i żeby było śmieszniej to nam też dużo ludzi mówi że ja z moim miskiem wyglądamy jak rodzeństwo hi,hi,hi nieraz ludzie się podobno tak podświadomie dobierają w pary-może coś w tym jest? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 24.07.08, 03:09 wiecie co? musze miśce kupić jakąś fajną lalke bo jak byłyśmy u moich rodziców i tam była lalka mojej siostrzenicy. i powiem wam że byłam w szoku jak miśka reagowała na lalke:-0 ta lalka mówiła ,,mama, tata, płakałą i chrapała-tak jak by spała" )))) i miśka była nią zachwycona)) ja nie przypuszczałam że ona będzie się już potrafiła tak lalką zainteresować i w domu nie ma żadnej lalki. musze jej jakąś fajną znaleść ale nie uwierzyłybyście jak ją tuliła jak ta lalka płakała-no szok! a śmiała się jak ,,chrapała" i ciągle palce jej do oczu władała no super! to wyglądało)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 24.07.08, 03:11 no dobra teraz to już naprawde z tąd spadam bo już miałam zmyś farbee z włosów o godz.01.45 a jest już 03.11 :-0 jeszcze tylko podam batutce link do tego wózka który mis ię tak bardzo podoba Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 24.07.08, 03:16 kurcze! coś niemogę skopiować strony z tym wózkiem ale wejdz batutko na strone www.drewex.pl i na wózki maclareny i mi chodzi o ten wózek MACLAREN TECHNO XLR COFFEE BROWN/POWDER PINK ten mi się najbardziej podoba a ty braviuś i haniu szukałyście juz jakiś wózków? )) pochwalcie się Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 24.07.08, 03:17 jeszcze wam tylko napisze że miśka mi wczoraj zjadła kromke chleba z masłem i pomidorem hi,hi,hi oj widze że dorośleje mi kobieta Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz po usg polowkowym :-) 24.07.08, 22:48 sloneczko271 napisała: > jeszcze wam tylko napisze że miśka mi wczoraj zjadła kromke chleba z > masłem i pomidorem hi,hi,hi oj widze że dorośleje mi kobieta wow - super a sama jadla czy ja karmilas? bo moja Ania uwielbia sama jesc - oczywiscie wszystko dokola jest usmarowane: meble, rowniez ja, ale Ania uczy sie samodzielnosci ale z ta kanapka to penwie nie sama, bo pomidor by spadal? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 24.07.08, 23:43 batutka napisała: > wow - super > a sama jadla czy ja karmilas? > bo moja Ania uwielbia sama jesc - oczywiscie wszystko dokola jest usmarowane: > meble, rowniez ja, ale Ania uczy sie samodzielnosci > ale z ta kanapka to penwie nie sama, bo pomidor by spadal? troche ją karmiłam i troche ona sama jadła tak pół na pół ale nieraz to mnie tak rozśmiesza że szok! np. jabłka skrobanego nie chce jeść a jak ja jem jabłko to mi go zabiera i sama gryzie)))) dzisiaj np. zjadła 1/2 kromki z nutellą a usmarowana była że ho,ho ale ja tak jak ty batutko ucze ja samodzielności i wole jak się wysmaruje ale uczy się jeść sama a widze że ma przy tym niesamowitą frajde więc trzeba z tego kożystać widze że po pomidorach i nutelli nic jej nie jest-uczuleń nie ma żadnych ani sensacij żołądkowych więc jest fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz po usg polowkowym :-) 24.07.08, 23:45 sloneczko271 napisała: > troche ją karmiłam i troche ona sama jadła tak pół na pół > ale nieraz to mnie tak rozśmiesza że szok! np. jabłka skrobanego nie > chce jeść a jak ja jem jabłko to mi go zabiera i sama gryzie)))) > dzisiaj np. zjadła 1/2 kromki z nutellą a usmarowana była że > ho,ho > ale ja tak jak ty batutko ucze ja samodzielności i wole jak się > wysmaruje ale uczy się jeść sama a widze że ma przy tym > niesamowitą frajde więc trzeba z tego kożystać > widze że po pomidorach i nutelli nic jej nie jest-uczuleń nie ma > żadnych ani sensacij żołądkowych więc jest fajnie moja Ania tez na szczescie nie alergik - wszytsko pozera i nic jej nie jest ) a jesli chodzi o to jedzenie to u mnie jest DOKLANDIE to samo: jak czasem karmie, to nie chce jesc, ale jak ja albo Marcin cos jemy, to wtedy podchodzi i nam zabiera i wcina z apetytem ))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz po usg polowkowym :-) 24.07.08, 23:48 ostatnio Ania bardzo polubila klopsy z miesa mielonego kupuje mielone i robie z niego malutkie kuleczki (nic nie dodaje, soli tez nie, bo mieso jest juz solone) i wrzucam do lekko posolonej wody do tego zimniaczki i np. brokuly i nie lacze tego blenderem, tylko klade wszystko osobno jak na talerzu dla doroslych ))) w koncu zaczela mi mieso jesc i ladnie otwiera buzie )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 25.07.08, 00:02 batutka napisała: > ostatnio Ania bardzo polubila klopsy z miesa mielonego > kupuje mielone i robie z niego malutkie kuleczki (nic nie dodaje, soli tez nie, > bo mieso jest juz solone) i wrzucam do lekko posolonej wody > do tego zimniaczki i np. brokuly > i nie lacze tego blenderem, tylko klade wszystko osobno jak na talerzu dla > doroslych ))) > w koncu zaczela mi mieso jesc i ladnie otwiera buzie )) ooooooo:-0 no prosze to super że w końcu anulka się przekonałą do mięska)))) widzisz batutko ona musi widzieć co je a nie mieć papke wszystko połączone razem ja narazie misi daje jeszcze papki)) nie chce jej tak zabardzo przyzwyczajać narazie bo jak pojedziemy z nią na wakacje to ja jej nie zamierzam tam objadów gotować tylko te w słoiczkach jej wezmiemy a dzieciaki się szybko przyzwyczajają do dobrego. po wakacjach jej zaczne dawać tak jak ty dajesz ani objadek kiedyś np. jak była 3 dni pod rząd brzydka pogoda i jej sama gotowałąm to pózniej mi tego słoiczkowego nie chciała jeść. ale potem nie miała wyjśćia bo ją przestawiłam spowrotem na słoiczki-dla własnej wygody oczywiście sama też jej gotuje ale narazie tak na 3 objady je jeden domowy a 2 słoiczkowe. musze ją przetrzyamć tak do naszego wyjazdu a potem zaczne jej gotować częściej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 24.07.08, 23:56 batutka napisała: > moja Ania tez na szczescie nie alergik - wszytsko pozera i nic jej nie jest > ) > a jesli chodzi o to jedzenie to u mnie jest DOKLANDIE to samo: jak czasem > karmie, to nie chce jesc, ale jak ja albo Marcin cos jemy, to wtedy podchodzi i > nam zabiera i wcina z apetytem ))) nasze córcie batutko są mądre dziewczyny i najpierw patrzą czy matka z ojcem nie padną po tym jedzniu a potem nam zabierają i same jedzą)))))))))))))))))))))))))))))) hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz po usg polowkowym :-) 25.07.08, 00:01 sloneczko271 napisała: > nasze córcie batutko są mądre dziewczyny i najpierw patrzą czy > matka z ojcem nie padną po tym jedzniu a potem nam zabierają i same > jedzą)))))))))))))))))))))))))))))) hi,hi,hi > ))))))))))))))))))) oj, sie usmialam ))) faktycznie, cwaniary te nasze corcie )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 25.07.08, 00:08 batutka napisała: > ))))))))))))))))))) > oj, sie usmialam ))) > faktycznie, cwaniary te nasze corcie )) oj cwaniary to one są niesamowite np. miśka mi ciągle w kuchni podchodzi na czworaka do gniazdka i chce ugryść kable od grzejnika (elektrycznego) i ja wtedy lekko podniesionym głosem mówie jej ,,michalina! nie wolno tego ruszać!" i oczywiście się przy tym nie uśmiecham tylko mówie to z pełną powagą. a ona mnie nieraz rozbraja bo dotyka tego kabla i się uśmiecha i patrzy na mnie. to wygląda komicznie bo ona doskonale wie że jej nie wolno i tak jak by próbowałą mnie rozśmieszyć nieraz to się naprawde ledwo,ledo powstrzymuje od śmiechu bo ona robi to komicznie)) ale staram się nie uśmiechac przy tym jak jej mówie tak poważnie że ,,nie wolno czegoś tam dotknąć" Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz po usg polowkowym :-) 25.07.08, 00:14 sloneczko271 napisała: > oj cwaniary to one są niesamowite > np. miśka mi ciągle w kuchni podchodzi na czworaka do gniazdka i > chce ugryść kable od grzejnika (elektrycznego) i ja wtedy lekko > podniesionym głosem mówie jej ,,michalina! nie wolno tego ruszać!" i > oczywiście się przy tym nie uśmiecham tylko mówie to z pełną powagą. > a ona mnie nieraz rozbraja bo dotyka tego kabla i się uśmiecha i > patrzy na mnie. to wygląda komicznie bo ona doskonale wie że jej nie > wolno i tak jak by próbowałą mnie rozśmieszyć nieraz to się > naprawde ledwo,ledo powstrzymuje od śmiechu bo ona robi to > komicznie)) ale staram się nie uśmiechac przy tym jak jej mówie > tak poważnie że ,,nie wolno czegoś tam dotknąć" > > hihi, jakbym o Ani czytala - ja tez jak jej czegos zakazuje, to patrzy na mnie i sie glupio usmiecha ))))))))))) ale ten usmiech jest wlasnie taki, ze wie, ze jej nie wolno, ale chce mnie tym usmiechem przekabacić ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 25.07.08, 00:18 batutka napisała: > hihi, jakbym o Ani czytala - ja tez jak jej czegos zakazuje, to patrzy na mnie > i > sie glupio usmiecha ))))))))))) > ale ten usmiech jest wlasnie taki, ze wie, ze jej nie wolno, ale chce mnie tym > usmiechem przekabacić ))) kurcze! jakie te dzieciaki są cwane to głowa mała! ale takie rozkoszne że szok! te nasze pannice to batutko już więcej rozumieją niż nam się wydaje cwaniary małe Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: juz po usg polowkowym :-) 24.07.08, 13:32 My właśnie mamy problem z wózkiem dla bliźniaków W żadnym sklepie nie moga doradzić jaki jest dobry. Wszyscy tylko mówią żeby wybrać a oni zamówią Na allegro oglądalismy firmy Tako, ale są strasznie ciężkie. Nie wiem tez czy lepiej się sprawdzi taki jeden za drugim czy jeden obok drugiego... No a na forach internet. też rożne opinie. No i dylemat. zastanawiamy się tez czy kupic taki 2 w 1 tzn głęboki, a później go przełozyć na spacerówkę? Bo czy my z głębokiego skorzystamy skoro dzieci urodzą się zima?? No i z tego głębokiego szybko wyrosna. A z drugiej strony przeciez musimy z nimi zima wychodzić. Kurcze nie wiem! Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: cześć dziewczynki 24.07.08, 19:44 a ja w ramach urlopu znów robię remont.tym razem duży pokój i kuchnia.tym razem juz nie ma takiego bałaganu jak wcześniej bo gładz w kuchni jest, tylko zachciało mi sie zlew przenosić to trochę wiercenia będzie, ale co tam.dziś znów przyszła ta pi...na @....wymiękam już....całuję Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: cześć dziewczynki 24.07.08, 22:32 mika805 napisała: > a ja w ramach urlopu znów robię remont.tym razem duży pokój i kuchnia.tym razem > juz nie ma takiego bałaganu jak wcześniej bo gładz w kuchni jest, tylko > zachciało mi sie zlew przenosić to trochę wiercenia będzie, ale co tam.dziś znó > w > przyszła ta pi...na @....wymiękam już....całuję mika, a mialas pokazac zdjecia z remontu - szybciutko, czekamy jesli chodzi o zmiane miejsca zlewu, to ja to przez to przechodzilam jak robilam remont kuchni u siebie - przenioslam go pod okno - naprawde nie bylo zle, nawet nie zrobili balaganu a mnie dalasza czesc remontu czeka we wrzesniu - nawet nie chce o tym myslec - zostalo mi postawienei scianki miedzy dwoma pokojami, polozenie gladzi i podlog //// a co do @ to wiem co czujesz, bo jak ja co miesiac dostawalam przez prawie 6 lat, to za kazdym razem czulam jakby swiat mi sie konczyl i nie wierzylam, ze bede kiedykolwiek mama - to przykre i nie chce Cie na sile pocieszac, ale i tak wierze, ze w koncu i Tobie sie uda trzymam wielkie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: cześć dziewczynki 24.07.08, 23:25 a ja sobie dzis kupilam tak kurtke na allegro wprawdzie na czas po ciazy i po odchudzeniu, ale chociaz motywacje do szybkiego zrzucenia kilogramow bede miala no, a o kilogramy sie nie boje, bo jestem w tych sprawach zawzieta i mam silna wole wiec jak chce to szybko wroce do swojej starej wagi oto kurtka, mam nadzieje, ze jakos wyglada: www.allegro.pl/item400776222_bershka_sliczna_zielona_kurteczka_r_s.html a, dodam, ze ona kiedys kosztowala prawie 200 zl, a teraz taka przecena , wiec mi sie udalo Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: cześć dziewczynki 24.07.08, 23:35 batutka napisała: > a ja sobie dzis kupilam tak kurtke na allegro > wprawdzie na czas po ciazy i po odchudzeniu, ale chociaz motywacje do szybkiego > zrzucenia kilogramow bede miala > no, a o kilogramy sie nie boje, bo jestem w tych sprawach zawzieta i mam silna > wole wiec jak chce to szybko wroce do swojej starej wagi > oto kurtka, mam nadzieje, ze jakos wyglada: > www.allegro.pl/item400776222_bershka_sliczna_zielona_kurteczka_r_s.html > a, dodam, ze ona kiedys kosztowala prawie 200 zl, a teraz taka przecena , wiec > mi sie udalo a'propos aukcji allegro, to jeszcze mam na oku taka torebke: www.allegro.pl/item404227429_mexx_nowa_braz_bez_rewelacyjna_skora_ekologiczn.html#photo nie wiem po co mi ona, bo juz mam sporo torebek, no, ale to takie moje zboczenie - uwielbiam torebki, a w takim kolorze jeszcze nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: cześć dziewczynki 25.07.08, 08:05 batutko ta torebka jest śliczna ja mam bardzo podobną tylko że czarną ja za bardzo nielubie brązu ale w kroju jest śliczna Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: cześć dziewczynki 27.07.08, 22:00 sloneczko271 napisała: > batutko ta torebka jest śliczna ja mam bardzo podobną tylko że > czarną ja za bardzo nielubie brązu ale w kroju jest śliczna ja z kolei uwielbiam braz - ale w sumie jesli mam brozowe torebki, to ciemny braz, a takiego koloru nie mam wiec kupie ja sobie -dzis koniec aukcji - mam nadzieje, ze wygram Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: cześć dziewczynki 25.07.08, 00:16 batutko, wy się lepiej bierzta już za te remonty bo we wrześniu to ty już będziesz grubaśnica i ci się już nic nie będzie chciało a potem z dwójką małych dzieci to długo remontu nie zrobicie ja np. teraz w poniedziałek wyjezdzam właśnie z miśką i moimi przyjaciółkami nad jezioro na 5 dni a misiek w tym czasie ma zrobić też mały remoncik w mieszkaniu bo nie wyobrażam sobie robić tego tego wszystkiego jak miśka ciągle po pokojach na czworaka biega. a jej się w jednym miejscu nie utrzyma Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: cześć dziewczynki 25.07.08, 00:24 sloneczko271 napisała: > batutko, wy się lepiej bierzta już za te remonty bo we wrześniu to > ty już będziesz grubaśnica i ci się już nic nie będzie chciało a > potem z dwójką małych dzieci to długo remontu nie zrobicie > ja np. teraz w poniedziałek wyjezdzam właśnie z miśką i moimi > przyjaciółkami nad jezioro na 5 dni a misiek w tym czasie ma zrobić > też mały remoncik w mieszkaniu bo nie wyobrażam sobie robić tego > tego wszystkiego jak miśka ciągle po pokojach na czworaka biega. a > jej się w jednym miejscu nie utrzyma > sloneczko, ja tez juz bym teraz chciala, ale nie mozemy, bo nasz majsterek ma teraz jakas robote do wrzesnia nie chcemy nikogo innego, bo jego znamy, jest naprawde dobrym fachowcem wiec wiem,ze jak on zrobi, to bedzie solidnie i nie zdziera trzeba bedzie poczekac - no trudno, jakos sie bede turlać pomalutku podobno to ma dlugo nie trwac - nasz majsterk powiedzial, ze 2 tygodnie - znajac zycie z miesiac, no, ale i takj zdazymy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: cześć dziewczynki 25.07.08, 08:10 batutka napisała: > sloneczko, ja tez juz bym teraz chciala, ale nie mozemy, bo nasz majsterek ma > teraz jakas robote do wrzesnia > nie chcemy nikogo innego, bo jego znamy, jest naprawde dobrym fachowcem wiec > wiem,ze jak on zrobi, to bedzie solidnie > i nie zdziera > trzeba bedzie poczekac - no trudno, jakos sie bede turlać pomalutku > podobno to ma dlugo nie trwac - nasz majsterk powiedzial, ze 2 tygodnie - znaja > c > zycie z miesiac, no, ale i takj zdazymy no tak, masz racje-teraz o dobrego majstra trudno. a skoro macie już sprawedzonego to lepiej nie ryzykować z jakimś innym grzebkiem bo to też by mogło róznie być. jakoś dacie rade. pewnie marcin wywiezie ciebie i anie do rodziców w czasie remontu i jakoś dacie rade Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: cześć dziewczynki 27.07.08, 21:58 sloneczko271 napisała: > no tak, masz racje-teraz o dobrego majstra trudno. a skoro macie już > sprawedzonego to lepiej nie ryzykować z jakimś innym grzebkiem bo to > też by mogło róznie być. jakoś dacie rade. pewnie marcin wywiezie > ciebie i anie do rodziców w czasie remontu i jakoś dacie rade tak, tak - pojede z Ania do rodzicow i jakos przetrwalmy ten okres, a potem same przyjemnosci czyli kupowanie mebli, dekorowanie itd Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: cześć dziewczynki 25.07.08, 00:12 mika805 napisała: > a ja w ramach urlopu znów robię remont.tym razem duży pokój i kuchnia.tym razem > juz nie ma takiego bałaganu jak wcześniej bo gładz w kuchni jest, tylko > zachciało mi sie zlew przenosić to trochę wiercenia będzie, ale co tam.dziś znó > w > przyszła ta pi...na @....wymiękam już....całuję mikuś oj to będziesz miała superowe mieszkanko ja remontów niecierpie! a raczej tego syfu przy remoncie ale fajnie jest coś tam sobie w mieszkanku pozmieniać a tą pi... @ wygoń w cholere! ale skoko,spoko ja wiem ze kiedyś ona sama cię opuści na jakiś roczek zobaczysz kochanie-tak będzie)) i to nie oczywiście z powodu np menopałzy))))))))))) tylko z powodu ciąży oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: słoneczko 25.07.08, 08:01 to mi dowaliłaś tą menopauzą.....błahahahahahaha, mam nadzieję że jednak @ odejdzie z powodu ciąży.....a co do mieszkania to ciszę się bardzo i wszystko zniosę, żeby mieć już z głowy, potem zostanie mi juz tylko poddasze ale to w domu mi nie będą brudzić całe szczęście.... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: słoneczko 25.07.08, 08:12 mika805 napisała: > to mi dowaliłaś tą menopauzą.....błahahahahahaha, mam nadzieję że jednak @ > odejdzie z powodu ciąży.....a co do mieszkania to ciszę się bardzo i wszystko > zniosę, żeby mieć już z głowy, potem zostanie mi juz tylko poddasze ale to w > domu mi nie będą brudzić całe szczęście.... hi,hi,hi))))))))))))))))))))))))))))))))) chciałam cię rozśmieszyć))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz po usg polowkowym :-) 24.07.08, 22:46 bravia1 napisała: > My właśnie mamy problem z wózkiem dla bliźniaków W żadnym sklepie nie moga > doradzić jaki jest dobry. Wszyscy tylko mówią żeby wybrać a oni zamówią Na > allegro oglądalismy firmy Tako, ale są strasznie ciężkie. Nie wiem tez czy > lepiej się sprawdzi taki jeden za drugim czy jeden obok drugiego... No a na > forach internet. też rożne opinie. No i dylemat. > zastanawiamy się tez czy kupic taki 2 w 1 tzn głęboki, a później go przełozyć n > a > spacerówkę? Bo czy my z głębokiego skorzystamy skoro dzieci urodzą się zima?? N > o > i z tego głębokiego szybko wyrosna. A z drugiej strony przeciez musimy z nimi > zima wychodzić. Kurcze nie wiem! bravcia, a moze takie: www.allegro.pl/item402659253_komfortowy_wozek_blizniaczy_spider_implast_2008.html#photo te tez jest fajne, ale chyba nie ma gondoli: www.allegro.pl/item405004399_okazja_super_wozek_kolcraft_duo_dla_2_od_ss.html#photo www.allegro.pl/item405534594__quattro_tour_duo_graco_torba_w_0zl_pol_gw_.html#photo bravcia, w ogole z wozkami dla blizniakow to jest ten problem, ze malo jest takich, co to sa dwie gondole, ktore potem sie zdejmuje i montuje spacerowki ja bym na Twoim miejscu zrobila tam, ze na zime koniecznie gondola (najlepsza na mrozy, na zime) z duzymi kolami, a potem wiosna kupila nowy wozek - spacerowke, leciutka z malymi kolami np. maclarena: www.allegro.pl/item402971880_maclaren_twin_techno_dla_blizniat_sky_blue.html#photo albo graco: www.allegro.pl/item404345502_2008_graco_quattro_duotour_sport_wozek_dla_dwojga.html#photo Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 25.07.08, 08:16 bardo fajne te wózki które batutko pokazałaś Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: juz po usg polowkowym :-) 25.07.08, 17:00 No ciężka sprawa z tymi wózkami... A większosć tych spacerówek jedna za drugą sa na dwoje różnych wiekowo dzieci-zauważyłaś? Na niemowlaczka i od 6 miesiąca. Ale może faktycznie lepiej będzie kupić jakąś gondolę, a potem spacerówkę. Zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 24.07.08, 23:54 bravia1 napisała: > My właśnie mamy problem z wózkiem dla bliźniaków W żadnym sklepie nie moga > doradzić jaki jest dobry. Wszyscy tylko mówią żeby wybrać a oni zamówią Na > allegro oglądalismy firmy Tako, ale są strasznie ciężkie. Nie wiem tez czy > lepiej się sprawdzi taki jeden za drugim czy jeden obok drugiego... No a na > forach internet. też rożne opinie. No i dylemat. > zastanawiamy się tez czy kupic taki 2 w 1 tzn głęboki, a później go przełozyć n > a > spacerówkę? Bo czy my z głębokiego skorzystamy skoro dzieci urodzą się zima?? N > o > i z tego głębokiego szybko wyrosna. A z drugiej strony przeciez musimy z nimi > zima wychodzić. Kurcze nie wiem! powiem ci że faktycznie trudna sprawa z tymi wózkami i nie umiem ci nic doradzić bo z blizniakami to nie mam pojęcia jak bychodzić samemu na dwór chyba będziesz musiała mieć pomoc bravciu i tak i tak. co do głębokiego wózka to faktycznie dziecko szybko z niego wyrasta ale wychodzi się z dzieckiem na dwór i zimą. coprawda napewno nie tak często jak latem no ale nawet gdyby była pogoda straszna to pare razy wyjdziesz. a mamy blizniakowe jaki wózek doradzają? bo tak na chłopski rozum to ja bym chyba wybrała wózek typu ,,jeden za drugim" bo bedzie chyba łatwiej ci jezdzić, np u nas w mieście to są takie wąskie te chodniki że ja bym tu miała problem z jezdzeniem wózkiem takim w któreym dzieci siedzą obok siebie no już sama nie wiem. a jeśli będziesz mieć kochanie ciągle kogoś do pomocy i na spacer nie będziesz wychodzić sama to może kupcie poprostu dwa oddzielne wózki? ja bym ci nie polecała wózków typu 2 lub 3 w jednym. chyba jednak jak bym miała kupowac jeszcze raz wózek to bym wybrała jakąś tańszą gondole a potem bym zainwestowałą w lekką i składaną w ,,parasolke" spacerówke. a u was to tymbardziej z 2 dzieciaków spakować 2 wózki do samochodu to kurcze będzie ciążko ja jak bym miała drugie dziecko to kupie tego ,,maclarena" rozkładanego do pozycij całkowicie leżącej (tego którego batutce tłumaczyłam że mi się tak bardzo podoba). Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: juz po usg polowkowym :-) 25.07.08, 17:05 U mnie dwa osobne wózki Słoneczko - odpadają. Jak będę wychodzić na spacer to sama i muszę kupić coś wygodnego dla mnie i dzieci Mysleliśmy o wózku jeden obok drugiego, ale najpierw muszę i taki i taki zobaczyć "na żywo" , żeby coś wybrać. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 25.07.08, 23:06 bravciu, powiem ci że faktycznie trudna sprawa z tymi wózkami ja bym sama nie wiedziała jaki wybrać. i masz racje-najlepiej jest zobaczyć taki wózek na żywo. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz po usg polowkowym :-) 27.07.08, 21:52 bravia1 napisała: > U mnie dwa osobne wózki Słoneczko - odpadają. Jak będę wychodzić na spacer to > sama i muszę kupić coś wygodnego dla mnie i dzieci Mysleliśmy o wózku jeden > obok drugiego, ale najpierw muszę i taki i taki zobaczyć "na żywo" , żeby coś > wybrać. jeden obok drugiego jest super, tylko wlasnie jedna wada: szeroki jest i moze byc ciazko z wjazdami do sklepow, autobusow itd, itp ale nie ma idealnego wozka dla blizniakow wiec trzeba wybrac najlepszy jaki jest jak beda obok siebie, to bedzie im weselej Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz po usg polowkowym :-) 24.07.08, 22:50 sloneczko271 napisała: > kurcze! coś niemogę skopiować strony z tym wózkiem > ale wejdz batutko na strone www.drewex.pl i na wózki maclareny i mi > chodzi o ten wózek MACLAREN TECHNO XLR COFFEE BROWN/POWDER PINK > ten mi się najbardziej podoba > a ty braviuś i haniu szukałyście juz jakiś wózków? )) pochwalcie > się bardzo fajny ten wozek i faktycznie na zime sie nadaje, bo ma pokrowiec na nozki Majka bedzie w gondoli po Ania, a Ania bedzie smigac na maclareniku dzieki sloneczko za namiary Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 25.07.08, 08:20 batutka napisała: > bardzo fajny ten wozek i faktycznie na zime sie nadaje, bo ma pokrowiec na nozk > i > Majka bedzie w gondoli po Ania, a Ania bedzie smigac na maclareniku > dzieki sloneczko za namiary nie ma za co kochanie ja jak bedę mieć kiedyś drugie dziecko to kupie właśnie takiego maclarena zakochałam się w tym wózku)) hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz po usg polowkowym :-) 24.07.08, 22:52 sloneczko271 napisała: > wiecie co? musze miśce kupić jakąś fajną lalke bo jak byłyśmy > u moich rodziców i tam była lalka mojej siostrzenicy. i powiem wam > że byłam w szoku jak miśka reagowała na lalke:-0 ta lalka > mówiła ,,mama, tata, płakałą i chrapała-tak jak by spała" )))) i > miśka była nią zachwycona)) ja nie przypuszczałam że ona będzie > się już potrafiła tak lalką zainteresować i w domu nie ma żadnej > lalki. musze jej jakąś fajną znaleść > ale nie uwierzyłybyście jak ją tuliła jak ta lalka płakała-no > szok! a śmiała się jak ,,chrapała" i ciągle palce jej do oczu > władała no super! to wyglądało)) moja Ania tez uwielbia zabawki, ktore sie ruszaja, wydaja z siebie dzwieki lale na razie jej nie kreca, no, ale taka "mowiaca" na pewno by sie jej podobala musimy w ogole pomyslec o jakiejs zabawce dla niej, bo ma w sobote imieninki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 25.07.08, 08:23 batutka napisała: > moja Ania tez uwielbia zabawki, ktore sie ruszaja, wydaja z siebie dzwieki > lale na razie jej nie kreca, no, ale taka "mowiaca" na pewno by sie jej podobal > a > musimy w ogole pomyslec o jakiejs zabawce dla niej, bo ma w sobote imieninki :- > ) oj, to ja już składm jej najszczersze życzenia z okazij jej pierwszych imieninek bo w sobote to mogę zapomnieć bo mam sporo klientek i od rana będę makijaże trzaskać a potem idziemy na otwarcie tego wielkiego superowego placu zabaw miśka już miała swoje pierwsze imieninki w kwietniu Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz po usg polowkowym :-) 24.07.08, 22:54 sloneczko271 napisała: > oj ja też czuje że będą bardzo do siebie podobne ale powiem ci że > wy z marcinem to jesteście tak do siebie podobni jak brat z siostrą > że trudno powiedzieć do kogo ania jest podobna-serio! > i żeby było śmieszniej to nam też dużo ludzi mówi że ja z moim > miskiem wyglądamy jak rodzeństwo hi,hi,hi > nieraz ludzie się podobno tak podświadomie dobierają w pary-może coś > w tym jest? > no wlasnie juz niejedna osoba nam powiedziala, ze jestesmy do siebie podobni ) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz po usg polowkowym :-) 24.07.08, 23:28 powiem Wam, ze juz coraz bardziej jestem ociezala, brzuch rosnie, a ja coraz bardziej sie mecze, coraz bardziej mi kregoslup dokucza a jak mam sie podniesc z podlogi, to juz nie jest tak latwo a to dopiero polmetek... Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: juz po usg polowkowym :-) 25.07.08, 07:54 myślałam, że wysłałam wam te zdjęcia z remontu?ale jak nie to spróbuję jeszcze raz.co do @to wiem wiem, że być może kiedyś mnie opuści.....oby.a teraz mam problem z kominkiem, bo na początku chciałam gazowy ale mi znajomi odradzili, więc będzie na drewno, ale wybranie obudowy jest takie skomplikowane, mi np podobają się prawie wszystkie, wogóle siedzę tylko i szukam pomysłów i ciągle coś mi się zmienia....jakaś nie zdecydowana jestem Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: batutko 25.07.08, 07:58 nie dziw się że szybko sie męczysz, bo przy ani to ciągle mogłaś się wylegiwać a teraz to musisz ganiać za małą, iść na spacer, kąpać itd więc kręgosłup daje o sobie znać, ale pomyśl juz niedługo zobaczysz drugą słodką bużkę , która zrekompensuje ci wszystko.....pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: batutko 27.07.08, 21:44 mika805 napisała: > nie dziw się że szybko sie męczysz, bo przy ani to ciągle mogłaś się wylegiwać > a > teraz to musisz ganiać za małą, iść na spacer, kąpać itd więc kręgosłup daje o > sobie znać, ale pomyśl juz niedługo zobaczysz drugą słodką bużkę , która > zrekompensuje ci wszystko.....pozdrawiam dokladnie, jak bylam w ciazy z Ania to spalam do ktorej chcialam, odpoczywalam na maksa, a teraz wstaje rano, malo spie, Anie nosze na rekach, mam generalnie malo odpoczynku jak Majka sie urodzi pewnie bede miala jeszcze mniej odpoczynku, ale przynajmniej nie bede w ciazy wiec i meczyc sie tak strasznie nie bede - szybko zrzuce kilogramy i bede znow lekka i skoczna )) no, a co do wyspania i odpoczynku - pewnie na takie luksusy pozwole sobie za jakies 3 lata - zleci jak z bicza strzelil )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: juz po usg polowkowym :-) 25.07.08, 08:24 batutka napisała: > powiem Wam, ze juz coraz bardziej jestem ociezala, brzuch rosnie, a ja coraz > bardziej sie mecze, coraz bardziej mi kregoslup dokucza > a jak mam sie podniesc z podlogi, to juz nie jest tak latwo > a to dopiero polmetek... będzie dobrze kochanie jeszcze troszke wytrzymasz i będziesz mieć dwie ślicznotki w domku)) Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: dużo zdrówka dla ani 26.07.08, 12:09 z okazji jej imieninek, buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dużo zdrówka dla ani 26.07.08, 14:22 oj tak! tak! dużo zdrówka dla anulki)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dużo zdrówka dla ani 27.07.08, 21:40 wielki dzieki dziewczynki w imieniu Anulki ;-********************** Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: juz po usg polowkowym :-) 27.07.08, 21:41 sloneczko271 napisała: > będzie dobrze kochanie jeszcze troszke wytrzymasz i będziesz mieć > dwie ślicznotki w domku)) powiem Ci sloneczko, ze mimo tego, ze sie boje porodu i tego jak sobie potem poradze, to jednak juz bym wolala zeby byl listopad i zebym juz urodzila, bo ta moja ociezalosc daje mi sie niezle we znaki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka imieniny :-) 27.07.08, 22:05 a my wczoraj pojechalismy do moich rodzicow, odpoczelismy z Marcinem, bo rodzice poszli z Ania na spacer na dwie godziny, a my w domku odpoczywalismy troche nam Ania w nocy dala popalic, bo po 1-ej sie obudzila z placzem i nie spala do 3-ej, a my razem z nia wsadzilam jej do pupy viburcol i chyba pomoglo (pewnie przez te zabki, moze wychodzi nastepny) dzis wrocilismy do domku i jeszcze przyszli do nas tesciowie z prezencikiem jak przyszli, to tez zabrali Anie na dwor na poltorej godziny wiec znow mielismy relaks mam nadzieje,ze dzisiejsza noc bedzie bez marudzenia Anuli i ze nie bedzie ja nic bolalo Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: imieniny :-) 27.07.08, 22:09 powiem Wam, z juz sama nie wiem jaka pogoda najlepsza - jak zimno to zle, a jak tak jak dzis, upalnie i parno, ze nie ma czym oddychac, tez niedobrze ja zawsze lubilam jak bylo goraco, ale jednak w ciazy to makabra - juz wole jak jest zimno czlowiekowi nigdy nie dogodzi Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: hej, hej 28.07.08, 14:23 Jakoś dawno tu nie pisałam Dużo Anek dookoła, więc bylo bardzo imieninowo caly poprzedni tydzień. Batutko dla twojej Anulki tez wszystkiego najlepszego zycze, dużo usmiechów i zdrówka. Spóźnione zyczenia, ale bardzo szczere! A co u mnie? Chyba dobrze, przynajmniej na razie. W piątek jedziemy do lekarza, kurcze dopiero bylismy na wizycie a tu juz kolejna. Mam nadzieje, ze dzidzia jest cała i zdrowa. Brzuszek mi widac, wiec ukryc sie juz nie da mojego odmiennego stanu. Bardzo chciałam jak najdłużej ukryć, ale sie nie udało Strasznie szybko mi wyskoczył Bartus całuje i przytula sie do brzuszka i bardzo czeka na to maleństwo. Ale wie tez ze wszystko może sie zdarzyc i gdyby sie nie udalo to ma nie płakać. Bardzo duzo rozmawiamy i jest przygotowany na wszystko, przynajmniej tak mi sie wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: hej, hej 28.07.08, 14:28 Wiecie co, nie wiem jak Wy przeliczacie tygodnie cązy na miesiące, ale dla mnie miesiąc to 4 tyg i tak sobie wlasnie mowie ze zaczęłam 3 miesiąc, no bo skoro 9 tygodni jest, prawda?no w srode zaczynam 10tc.Jakoś tak mi lepiej liczyc, szybciej zleca te miesiące. Bravia co do wózka dla bliźniaków to moge ci powiedziec że jak my szukalismy to też sie naoglądalismy przeróznych, ale wygrał Peg Perego Duo cośtam Dla mnie rewelacyjny i najlepszy ze wszystkich. Nie wiem skąd mam takie myśli, ale czuje ze jeszcze kiedyś kupie ten wózek Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: hej, hej 28.07.08, 19:00 Ja tez tak liczę ciążę Haniu- 4 tyg. to miesiąc ciąży Więc jak ja jestem w 19 tc to poczatek 5 mies., tak ? ) Co do wózkow to mam nadal totalny mętlik... a skoro masz takie przeczucie to mu zaufaj Odpowiedz Link Zgłoś
batutka miesiace 28.07.08, 21:39 dziewczyny, wlasnie z tymi mieiacami to jest pewien klopot, bo rozne zrodla podaja rozne oznaczenia jak ja sie kiedys zapytalam swojego doktora o te miesiace, to powiedzial,ze on nie (podobnie zreszta jak inni poloznicy) nie licza miesiacy, ale tygodnie ale logiczne wydaje sie wlasnie to liczenie wedlug tego, ze miesiac ma 4 tygodnie wtedy jednak ciaza trwa 10 miesiacy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: miesiace 02.08.08, 14:16 dziewczyny co do tych tygodni ciąży to ja też tak liczyłam że 4 tygodnie to jeden miesiąc ale jest tak jak mówi batutka że wtedy wychodzi na to że ciąża trwa 10 miesięcy a nie 9 Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: imiona 28.07.08, 14:33 Dziewczyny wiem ze na was to moge liczyc i chciałabym poznac wasze zdanie na temat imion. Hania dla dziewczynki to juz od trzech lat wybrana i tu o zdanie nie pytamhihi, ale dla chłopca to ogromny problem bo nam sie podoba tylko Borys i Igor. Igor odpada bo mamy dookoła samych Igorów, ale Borys..........ja chetnie bym dała to imię po raz drugi, ale mamy jednak opory czy tak po zmarłym braciszku powinnismy. Nic innego nam nie pasuje, moze troszke oliwier, a tak poza tym to po prostu szok, bo jednak Borys chodzi po glowie, chcieliśmy takiego synka. Poki co jakoś tak wyszlo ze dzidzie nazywamy Hanią, ale gdyby jednak byl chłopak......Nasz Borysek był pierwszy w naszym miescie, teraz urodził sie drugi (też z bliźniąt), i strasznie mnie to bli, ze nie mam swojego, no ale............ Nikogo nie pytałam o zdanie, bo w sumie to nasza sprawa, ale moze jednak to nie jest dobry pomysł. Co myslicie? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: imiona 28.07.08, 21:36 hania2005 napisała: > Dziewczyny wiem ze na was to moge liczyc i chciałabym poznac wasze > zdanie na temat imion. Hania dla dziewczynki to juz od trzech lat > wybrana i tu o zdanie nie pytamhihi, ale dla chłopca to ogromny > problem bo nam sie podoba tylko Borys i Igor. Igor odpada bo mamy > dookoła samych Igorów, ale Borys..........ja chetnie bym dała to > imię po raz drugi, ale mamy jednak opory czy tak po zmarłym > braciszku powinnismy. Nic innego nam nie pasuje, moze troszke > oliwier, a tak poza tym to po prostu szok, bo jednak Borys chodzi po > glowie, chcieliśmy takiego synka. > Poki co jakoś tak wyszlo ze dzidzie nazywamy Hanią, ale gdyby jednak > byl chłopak......Nasz Borysek był pierwszy w naszym miescie, teraz > urodził sie drugi (też z bliźniąt), i strasznie mnie to bli, ze nie > mam swojego, no ale............ > Nikogo nie pytałam o zdanie, bo w sumie to nasza sprawa, ale moze > jednak to nie jest dobry pomysł. > Co myslicie? haniu, cholercia, nie wiem co Ci napisac: strasznie trudna decyzja ja nie wiem jak bym postapila w takiej sytuacji, naprawde balabym sie chyba nazwac swoje kolejne dziecko imieniem tego, ktorego juz nie ma, balabym sie, ze bedzie mi ciagle przypominal to pierwsze dziecko chyba bym chciala,zeby to imie bylo dla mnie tylko jedno, zeby kojarzylo sie tylko z jednym dzieckiem no, ale moze ja to wszystko wyolbrzymiam: haniu, decyzja nalezy do Was, po prostu musisz byc pewna, ze imie to nie bedzie powodowac u Was bolu serca i teskonoty na synkiem, ktorego juz nie ma... musisz byc tego pewna: jesli jestes, to nie ma problemu a teraz tak sobie pomyslalam, ze kurcze, moze wlasnie odwrotnie: imie to u drugiego dziecka bedzie dla Was zrodlem radosci i ukoi bol, ktory macie w sercu, moze dzieki niemu nie bedziecie mysleli z bolem o Borysku... haniu, no nie pomoglam Ci: musisz po prostu sama tego chciec jesli chcecie nazwac synka Borys, to nie ma problemu i nie jest to niestosowne: wazne, zebysie sami tego chcieli ale pomoglam, co? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: imiona 02.08.08, 14:31 haniu co do imion to ja ci też nie pomoge w tym temacie bo to trudna sprawa i ja sama nie wiem jak bym postąpiła na twoim miejscu ale chyba jednak bym drugiemu dziecku nie dała takiego samego imienia. no nie wiem, może zle myśle ale jakoś tak mi się wydaje że już jedno dziecko o tym imieniu ,,macie" wiem że to może głupio brzmi słowo ,,macie" bo wiadomo że borysek jest w śród aniołków no ale był i już na zawsze będzie waszym syneczkiem-aniołkiem malutkim. mam nadzieję haniu że ci za dużo nie pomieszłam w głowie zrób kochanie tak jak ci serduszko podpowiada i napewno cię nikt za to nie potępi. to jest tylko i wyłącznie wasza decyzja. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej, hej 28.07.08, 21:41 hania2005 napisała: > Jakoś dawno tu nie pisałam Dużo Anek dookoła, więc bylo bardzo > imieninowo caly poprzedni tydzień. > > Batutko dla twojej Anulki tez wszystkiego najlepszego zycze, dużo > usmiechów i zdrówka. Spóźnione zyczenia, ale bardzo szczere! > > A co u mnie? Chyba dobrze, przynajmniej na razie. W piątek jedziemy > do lekarza, kurcze dopiero bylismy na wizycie a tu juz kolejna. Mam > nadzieje, ze dzidzia jest cała i zdrowa. Brzuszek mi widac, wiec > ukryc sie juz nie da mojego odmiennego stanu. Bardzo chciałam jak > najdłużej ukryć, ale sie nie udało Strasznie szybko mi wyskoczył > Bartus całuje i przytula sie do brzuszka i bardzo czeka na to > maleństwo. Ale wie tez ze wszystko może sie zdarzyc i gdyby sie nie > udalo to ma nie płakać. Bardzo duzo rozmawiamy i jest przygotowany > na wszystko, przynajmniej tak mi sie wydaje. dzieki za zyczenia * haniu, dobrze,ze rozmawiasz z synkiem na takie trudne teamty, ale prosze nie nastawiaj sie na niepowodzenie teraz bedzie dobrze i koniec dyskusji a powiedz mi, kiedy bedziesz miala zalozony szew na szyjce macicy? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej, hej 28.07.08, 21:44 a ja z Ania wychodze od jakiegos czasu na spacerki tylko wieczorkiem kiedy nie ma juz takiej duchoty i slonca lekarze mowia, zeby nie wychodzic z maluszkami jak jest okolo 30 stopni wiec sobie spacerki odpuszczamy w najbardziej goracych godzinach dzis poszlismy na dwor jak Marcin wrocil z pracy, a wiec o przed 19-ta bylo super, zar nie lał sie z nieba, mozna bylo w koncu pooddychac normalnym powietrzem Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: hej, hej 29.07.08, 09:55 Szew będę miała zalożony już tak szybko jak tylko można najwcześniej czyli w 12tc. Boje się, bede musiała iśc na 3 dni do szpitala i porzadnie mnie obszyja No ale wiem ze nie mam wyjścia, bo inaczej prawie nie mam szans na donoszenie. Chciałabym bardzo abym nie musiała leżec, abym mogla w miare normalnie funkcjonowac. No zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Cześć :) 30.07.08, 13:57 Co u Was dziewczyny? Jak się macie? Slonko na wyjeździe? Batutko dokuczaja Ci upały? A Twoje samopoczucie jak Haniu? U mnie ogólnie dobrze. Coraz rzadziej mnie boli glowa. Nie pamiętam kiedy się ściskałam z kibelkiem Czasem mnie z czegoś naciągnie, ale na szczęście nie lecę od razu do wc Ale mi urósł przez te ostatnich kilkanaście dni brzuch!! Normalnie szok Z dnia na dzien coraz większy. No i w końcu zaczęlam tyć. Dopiero teraz. 4 kg do przodu! Wciąż marzę o mięsie,ale ochota nie niego niestety nie przychodzi. Dalej łykam te tablety na słabiutką hemoglobinę, dużo odpoczywam i tęsknie za pracą. Namawiałam Marcina, że może jednak wrócę, bo umrę z nudów w domu, ale gdzież tam!!! Tak się martwi, ze mi to wybija skutecznie z głowy Wiecie, że ja nadal nic nie kupilam dla dzieci!!! ???? Oboje czekamy i czekamy, sama nie wiem na co? Ale może starczy jak zaczniemy wszystko kompletować we wrześniu, co? Już nie mogę się doczekać 5 sierpnia, kiedy to zobaczę maluchy na usg. Może ten jeden raczy się odwrócić A 11 sierpnia jediemy do kliniki na prenatalne (20 tc) pozdrawiam Was wszystkie serdecznie! Całuski dla Waszych pociech Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 30.07.08, 15:32 hej bravcia, u mnie wszystko ok - upaly faktycznie straszne i mecze sie okropnie, ledwo chodze mieszkam na 2 pietrze wiec wejscie z Ania na rekach po spacerze to dla mnie nie lada wyczyn jesli chodzi o sloneczko, to faktycznie gdzie sie podziewa??? mowila, ze bedzie wyjezdzac, ale nie wiem czy juz? ja siedze w domu, moze w weekend pojedziemy na Mazury - jada tez tesciowie z drugim wnukiem (MArcina brata synem - 21-letnim) wiec my chetnie na dwa, trzy dni bysmy do nich dolaczyli oni nocuja na kempingu - ja tez uwielbiam spac w namiocie nad samym jeziorem - no, ale z Ania bysmy musieli wynajac jakis domek - tam bysmy tylko spali,a caly dzien bysmy spedzali nad jeziorem razem z rodzinka zobaczymy - jak pogoda bedzie ok to pojedziemy, bo wakacje w miescie to makabra juz nie pamietam kiedy bylam na fajnych wakacjach: rok temu sie nie wybieralismy bo ja z brzuchem jakos nie mialam ochoty, a i plamienia sie zdarzaly, teraz i brzuch i Ania wiec dluzsza trasa tez odpada no coz trzeba poczekac troche na fajne wakacje bravcia, super, ze juz czujesz sie lepiej ale musisz w dupsko dostac chyba za te checi powrotu do pracy - pamietaj, ze nosisz nie lada ladunek w sobie: dwojke dzieci wiec musisz baaaaardzo o siebie dbac i odpoczywac az do znudzenia maz ma racje: sluchaj sie go zobaczysz, jak urodza sie maluchy zatesknisz jeszcz nie raz za nicnierobieniem a co do wyprawki, to masz jeszcze czas - ja swoja zaczelam kompletowac dopiero w 8 miesiacu, a wozek kupilismy na poczatku 9 miesiaca no, ciekawe czy na usg bedzie synek czy druga corcia? a co byscie chcieli? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 31.07.08, 12:46 Fajnie, że się gdzieś wyrwiecie choćby na kilka dni Mnie mąż zawsze wyciągał na Mazury, ale ja nie cierpię komarów, szczypic, pajaków i spania w namiocie! A on wlaśnie w namiocie chcial nocować Teraz śpi w ogrodzie z chrześniakiem w namiocie i mnie wyciągaja, ale ja wolę moje przytulne łóżeczko i łazienkę )) U nas wakacje w tym roku odpadają, bo ja mam te swoje klopoty z jedzeniem no i staram się duuuzo odpoczywać. Więc nic byśmy pewnie nie skorzystali. I też sobie trochę poczekamy na fajne wakacje Słucham męża, Batutko- nic innego mi nie pozostalo )) I zostaję w domu, choć tęsknię za pracą. Tęsknię za porobieniem czegokolwiek!!! Jeśli chodzi o płeć to od początku marzyliśmy o parce. Więc mamy nadzieję, że ten wstydlaczek to chłopaczek ) No ale co będzie to będzie, oby byly zdrowe! Marcin jest przerażony, bo jak będą dwie dziewczynki to on zostanie jedynym mężczyzną w najbliższej rodzinie No i jego nazwisko zaniknie. Och, co za tragedia Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 31.07.08, 14:58 bravia1 napisała: > Słucham męża, Batutko- nic innego mi nie pozostalo )) I zostaję w domu, choć > tęsknię za pracą. Tęsknię za porobieniem czegokolwiek!!! > Jeśli chodzi o płeć to od początku marzyliśmy o parce. Więc mamy nadzieję, że > ten wstydlaczek to chłopaczek ) > No ale co będzie to będzie, oby byly zdrowe! Marcin jest przerażony, bo jak będ > ą > dwie dziewczynki to on zostanie jedynym mężczyzną w najbliższej rodzinie No > i > jego nazwisko zaniknie. Och, co za tragedia noooo, to tak jak u nas - moj Marcin bedzie przez nas, baby zdominowany - jeden facet i trzy kobity ))))))))) smiesznie bedzie jak mu wszystkie bede trajkotac do ucha )) ja z kolei chcialam dwie dziewczyny wiec mam ))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 31.07.08, 15:03 a ja dzis sie obudzilam z zawrotami glowy - moze nie byly jakies straszne, moglam wstac z lozka, ale za bardzo krecic glowa nie moglam ani sie zbytnio nachylac i patrzec do gory tez nie moglam bo zaraz krecilo mi sie w glowie moze cos z cisnieniem - w kazdym razie obiecalam Marcinowi, ze jak sie bede zle czula, to mam do niego dzwonic i on wroci z pracy no, ale w koncu przeszlo, nie szalalam z Ania, nie bylam tez z nia na spacerze, bo sie balam schodzenia po schodach i tego upalu ale jak Marcin wrcoci z pracy, to wszyscy razem pojdziemy chyba za bardzo jestem przemeczona - nie mam za duzo odpoczynku z Ania, wczoraj to w ogole bylam zmeczona strasznie a jak wroclilismy ze sklepu i weszlam na 2 pietro to sapalam jak lokomotywa od razu padlam na lozko, a Marcin zajal sie Ania i dzis moze wlasnie te zawroty to jest reakcja na mala ilosc odpoczynku i snu oj, jak ja juz bym chcial urodzic i nie chodzic w ciazy - mecze sie juz tak strasznie,ze nie mam sily na nic, a to dopiero 25 tc :-0 Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 01.08.08, 12:14 Batutko, Ty sie kochana sprobuj oszczedzać, bo padniesz jak mucha. A przed Tobą jeszcze dużo dźwigania wielkiego brzucha wiem, że to trudne przy małym dziecku, ale wykorzystuj innych ile możesz, bo Twoje zmęczenie może źle wpłynąć na Majeczkę no i Ciebie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 01.08.08, 21:50 bravia1 napisała: > Batutko, Ty sie kochana sprobuj oszczedzać, bo padniesz jak mucha. A przed Tobą > jeszcze dużo dźwigania wielkiego brzucha > wiem, że to trudne przy małym dziecku, ale wykorzystuj innych ile możesz, bo > Twoje zmęczenie może źle wpłynąć na Majeczkę no i Ciebie!!! juz padam jak mucha ale wiem faktycznie, ze musze jak najwiecej odpoczywac, no, ale w tygodniu jak Marcin w pracy, to nie jest to latwe za to jak Marcin wraca z pracy i w weekend, to mi pomaga i wtedy odpoczywam ale w ogole problem w tym,ze jak nawet jak chodze (wolno) to sie mecze, przejde pare metrow i padam - chodze jak stara babulenka a to dopiero koniec 25 tc Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 01.08.08, 21:56 w ja musze sie pochwalic, bo Ani wyszedl kolejny zabek - tym razem gorna "dwojka" w ogole smiesznie wychodza jej te zeby: bo najpierw wyszly jej dwie jedynki dolne, potem dlugo, dlugo nic a teraz w ostatnich dwoch tygodniach wyszla jej dolna dwojka i przedwczoraj gorna dwojka (a myslalam, ze najpierw bedzie jedynka ale juz widze, ze jedynki gorne rozpulchnione wiec lada dzien bedzie miala gorne jedyneczki )) a! zapomnialam napisac, ze Ania opanowala sztuke podnoszenia sie z pozycji siedzacej do stojacej BEZ PODPARCIA, tylko sama wstaje a wczoraj mnie zaskoczyla, bo podniosla sie ze 30 cm od fotela i zrobila 3 kroki w kierunku fotela: sama do niego doszla chwiejnym krokiem i zlapala sie poreczy fotela )))) juz sie wyrywa do chodzenia i czuje, ze w sierpniu juz zacznie chodzic na dobre ) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 01.08.08, 21:57 a co jutro porabiecie? my wybieramy sie na dzialke na caly dzien, a jak bedzie ladnie, to za tydzien na 2, 3 dni na Mazury dobre i to Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: Cześć :) 02.08.08, 09:05 cześc dziewczyny, ja jestem po wczorajszej wizycie i wszystko jest OK. Jaka duża ta moja dzidzia Juz tak ładnie widac zarys czlowieczka, a nie tylko kropkeSerduszko biło, szyjka Ok. Strasznie sie ciesze. Z usg ciąża wychodzi o tydzień większa. Następna wizyte mam 19.08 i wtedy dostane skierowanie do szpitala na zalożenie szwu. Dr pobral wczoraj posiew dla sprawdzenia czy nie ma bakterii (wczesniej tego nie robił, a teraz chucha i dmucha), 19- tego pobierze drugi posiew i jak bedzie OK to ruszam do szpitala. Uzgodniliśmy ze jade do Bielańskiego, dr zadzwoni tam do kogoś i się mna zajmą. Oj, boje sie tej narkozy. Oczywiście wstąpiliśmy do galerii i w sklepie Pepek świata kupiłam sobie super bluzke i spodenki jeansowe. No sliczne! Już sie tak nie moge doczekac kiedy urodze. Batutko Ty juz jestes tak daleko, ale Ci dobrze. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 02.08.08, 22:29 hania2005 napisała: > cześc dziewczyny, ja jestem po wczorajszej wizycie i wszystko jest > OK. Jaka duża ta moja dzidzia Juz tak ładnie widac zarys > czlowieczka, a nie tylko kropkeSerduszko biło, szyjka Ok. > Strasznie sie ciesze. Z usg ciąża wychodzi o tydzień większa. > Następna wizyte mam 19.08 i wtedy dostane skierowanie do szpitala na > zalożenie szwu. Dr pobral wczoraj posiew dla sprawdzenia czy nie ma > bakterii (wczesniej tego nie robił, a teraz chucha i dmucha), 19- > tego pobierze drugi posiew i jak bedzie OK to ruszam do szpitala. > Uzgodniliśmy ze jade do Bielańskiego, dr zadzwoni tam do kogoś i się > mna zajmą. Oj, boje sie tej narkozy. haniu super! że z dzidzią wszystko jest ok)) no i widze że doktorek się naprawde tobą zajmuje jak należy to miłe. co do narkozy to się nie ma czego bać, najważniejsze że będziesz już niedługo miała szewek i będzie bezpieczniej. lepiej tym razem chuchać i dmuchać wszystko będzie dobrze-zobaczysz! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 04.08.08, 10:44 hania2005 napisała: > cześc dziewczyny, ja jestem po wczorajszej wizycie i wszystko jest > OK. Jaka duża ta moja dzidzia Juz tak ładnie widac zarys > czlowieczka, a nie tylko kropkeSerduszko biło, szyjka Ok. > Strasznie sie ciesze. Z usg ciąża wychodzi o tydzień większa. > Następna wizyte mam 19.08 i wtedy dostane skierowanie do szpitala na > zalożenie szwu. Dr pobral wczoraj posiew dla sprawdzenia czy nie ma > bakterii (wczesniej tego nie robił, a teraz chucha i dmucha), 19- > tego pobierze drugi posiew i jak bedzie OK to ruszam do szpitala. > Uzgodniliśmy ze jade do Bielańskiego, dr zadzwoni tam do kogoś i się > mna zajmą. Oj, boje sie tej narkozy. > > Oczywiście wstąpiliśmy do galerii i w sklepie Pepek świata kupiłam > sobie super bluzke i spodenki jeansowe. No sliczne! > Już sie tak nie moge doczekac kiedy urodze. > Batutko Ty juz jestes tak daleko, ale Ci dobrze. > > pozdrawiam super wiadomosci ))) bedzie wszystko dobrze, zobaczysz - a i szew da Ci pewnosc, ze ciaza bedzie bezpieczna )))) powiem Ci, ze faktycznie nasz doktorek chucha i dmucha na Ciebie - i bardzo dobrze w ogole dobrze, ze go wybralas na swojego lekarza prowadzacego, bo on juz Cie zna, zna Twoj przypadek i teraz otacza Cie troskliwa opieka a co do ciuszkow, to powiem Ci, ze jak nigdy nie byla w tym Pępku Świata - czesto jestem w Galerii Mokotow, bo to rzut beretem od miejsca w ktorym mieszkam, ale nie bylam tam jeszcze wiem gdzie to jest, czasem ogladam wystawy, ale nie wpadlam tam jeszcze a jak u nich z cenami, bo slyszalam, ze to najdrozszy sklep ciazowy w Polsce? haniu, a zapomnialam sie zapytac: widac juz troche u Ciebie brzuszek? bo mnie juz niezle wywalilo Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 04.08.08, 10:47 batutko zrób kochanie zdjęcia swojego brzuszka-pochawal się nam koniecznie haniu i braviuś wy też wyślijcie zdjecia swojego brzuszka plisssssssssss Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 04.08.08, 11:09 sloneczko271 napisała: > batutko zrób kochanie zdjęcia swojego brzuszka-pochawal się nam > koniecznie > haniu i braviuś wy też wyślijcie zdjecia swojego brzuszka > plisssssssssss oki, jak zrobie ladne zjecie (co bedzie trudne, bo wygladam jak slonica), to Wam sie pochwale Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 04.08.08, 12:32 To bylo 2 tyg temu. Teraz jest jeszcze większy )) fotoforum.gazeta.pl/3,0,1303225,2,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 04.08.08, 23:48 bravia1 napisała: > To bylo 2 tyg temu. Teraz jest jeszcze większy )) > fotoforum.gazeta.pl/3,0,1303225,2,1.html bravcia, super wygladasz i brzuszek sliczny a w ogole to jestes taka szczupla - no, to ja przy Tobie to grubas Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 05.08.08, 00:31 kurcze! a mi się nie wyświetla to zdjęcie twoje batutko(( Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 05.08.08, 12:10 Chyba chodzi o moje zdjecie. Próbuję jeszcze raz wkleić link: fotoforum.gazeta.pl/3,0,1303225,2,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 05.08.08, 12:08 Porównamy zdjecia za jakis czas Batutko ) Zobaczymy kto wtedy będzie większy grubas ))) Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: Cześć :) 02.08.08, 09:06 Batutko no Kochana oszczędzaj sie, oszczedzaj. Odpoczywaj ile tylko możesz, chociaz łatwo mowić, Anią tez trzeba sie zająć. Ale ty twarda kobitka jestes, dasz rade. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 04.08.08, 10:39 hania2005 napisała: > Batutko no Kochana oszczędzaj sie, oszczedzaj. > Odpoczywaj ile tylko możesz, chociaz łatwo mowić, Anią tez trzeba > sie zająć. Ale ty twarda kobitka jestes, dasz rade. > buziaki dzieki wielkie ) ale powiem Ci, ze taka dzielna to ja nie jestem - marudze caly czas ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 02.08.08, 22:25 batutka napisała: > a co jutro porabiecie? > my wybieramy sie na dzialke na caly dzien, a jak bedzie ladnie, to za tydzien n > a > 2, 3 dni na Mazury > dobre i to pewnie że dobre i to zawsze to jakaś odmiana i będzieci przynajmniej 24h na dobe z marcinem to cię odciąży od ani. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 02.08.08, 09:59 No, no... to teraz nie dość, że Ania będzie gryzła wszystko w około to jeszcze będzie biegać )) Teraz Batutko to już na pewno padniesz ze zmęczenia jak będziesz się za Anulką uganiać ))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 04.08.08, 10:38 bravia1 napisała: > No, no... to teraz nie dość, że Ania będzie gryzła wszystko w około to jeszcze > będzie biegać )) Teraz Batutko to już na pewno padniesz ze zmęczenia jak > będziesz się za Anulką uganiać ))) oj tak ) a ona ostatnio wymyslila sobie zabawe w uciekanie )) uwielbia mi uciekac, a w czasie ucieczki oglada sie czy ja gonie (oczywicie na kolanach biegamy) i piszczy z radosci i ucieka dalej wiec ja zeby dziecku sprawic przyjemnosc ganiam ja po calym mieszkaniu, a potem padam ze zmeczenia, a Ania sie tylko rozgrzewa do dalszej zabawy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 04.08.08, 10:42 batutka napisała: > oj tak ) > a ona ostatnio wymyslila sobie zabawe w uciekanie )) > uwielbia mi uciekac, a w czasie ucieczki oglada sie czy ja gonie (oczywicie na > kolanach biegamy) i piszczy z radosci i ucieka dalej wiec ja zeby dziecku > sprawic przyjemnosc ganiam ja po calym mieszkaniu, a potem padam ze zmeczenia, > a > Ania sie tylko rozgrzewa do dalszej zabawy ))) hi,hi,hi)))))))))))))))))))))0 już was widze na tych kolanach Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 02.08.08, 22:23 batutka napisała: > w ja musze sie pochwalic, bo Ani wyszedl kolejny zabek - tym razem gorna > "dwojka" > w ogole smiesznie wychodza jej te zeby: > bo najpierw wyszly jej dwie jedynki dolne, potem dlugo, dlugo nic > a teraz w ostatnich dwoch tygodniach wyszla jej dolna dwojka i przedwczoraj > gorna dwojka (a myslalam, ze najpierw bedzie jedynka > ale juz widze, ze jedynki gorne rozpulchnione wiec lada dzien bedzie miala gorn > e > jedyneczki )) > > a! zapomnialam napisac, ze Ania opanowala sztuke podnoszenia sie z pozycji > siedzacej do stojacej BEZ PODPARCIA, tylko sama wstaje > a wczoraj mnie zaskoczyla, bo podniosla sie ze 30 cm od fotela i zrobila 3 krok > i > w kierunku fotela: sama do niego doszla chwiejnym krokiem i zlapala sie poreczy > fotela )))) > juz sie wyrywa do chodzenia i czuje, ze w sierpniu juz zacznie chodzic na dobre > ) oj! to gratulujemy ani kolejnych ząbków robi się zębaczek malutki a co do chodzenia to super! że robi takie postępy pewnie lada moment będzie sama biegać i będzie ci batutko troszke lżej. miśka też już kombinuje jak może ale jeszcze sama bez trzymanki to kroczku nie zrobiła chociaż sama już potrafi stać bez trzymanki ale jeszcze ruszyć się do przodu sama to się nie odwarzyła Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 04.08.08, 10:35 sloneczko271 napisała: > oj! to gratulujemy ani kolejnych ząbków robi się zębaczek > malutki > a co do chodzenia to super! że robi takie postępy pewnie lada > moment będzie sama biegać i będzie ci batutko troszke lżej. > miśka też już kombinuje jak może ale jeszcze sama bez trzymanki > to kroczku nie zrobiła chociaż sama już potrafi stać bez > trzymanki ale jeszcze ruszyć się do przodu sama to się nie > odwarzyła > juz niedlugo ))) ja mysle, ze nam panieniki zaczna chodzic juz w sierpniu, a najpozniej we wrzesniu juz bym chciala, bo bedzie troche lzej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 02.08.08, 22:19 batutka napisała: > juz padam jak mucha > ale wiem faktycznie, ze musze jak najwiecej odpoczywac, no, ale w tygodniu jak > Marcin w pracy, to nie jest to latwe > za to jak Marcin wraca z pracy i w weekend, to mi pomaga i wtedy odpoczywam > ale w ogole problem w tym,ze jak nawet jak chodze (wolno) to sie mecze, przejde > pare metrow i padam - chodze jak stara babulenka > a to dopiero koniec 25 tc > batutko a wyniki morfologi masz dobre? bo ja pamiętam jak z michaśką byłam w ciąży i miałam taki moment że na nic kompletnie nie miałam siły. i też tak jak ty teraz wystarczyło że się troche przeszłam i to wolno i odrazu byłam tak zmęczona że szok! :-0 no i wtedy się okazało że moja morfologia strasznie mi spadła i miałam anemie i to okropne zmęczenie było przez to. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 04.08.08, 10:34 sloneczko271 napisała: > batutko a wyniki morfologi masz dobre? bo ja pamiętam jak z michaśką > byłam w ciąży i miałam taki moment że na nic kompletnie nie miałam > siły. i też tak jak ty teraz wystarczyło że się troche przeszłam i > to wolno i odrazu byłam tak zmęczona że szok! :-0 no i wtedy się > okazało że moja morfologia strasznie mi spadła i miałam anemie i to > okropne zmęczenie było przez to. ja wlasnie sobie ostatnio robilam badania krwi i moczy i jest raczej wszystko ok - jeszcze nie ogladal tego lekarz, ale na wynikach sa podane normy, to prawie wszystkie sa ok- sa jakies wahania, ale male - zobaczymy jeszcze co mi powie lekarz ale juz zawroty glowy sie nie powtorzyly - moze to przez te upaly i cisnienie - ja jestem niskocisnieniowcem: moje cisnienie to czesto 100/60, 90/60, a nawet zdarzlo sie mniejsze w tym tygodniu mam wizyte wiec zobaczymy jeszcze poprosze o zbadanie cukru, ale z tym tez nigdy nie mialam problemow ja mysle, ze to zmeczenie i upaly jednak Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 04.08.08, 10:41 batutka napisała: > ja wlasnie sobie ostatnio robilam badania krwi i moczy i jest raczej wszystko o > k > - jeszcze nie ogladal tego lekarz, ale na wynikach sa podane normy, to prawie > wszystkie sa ok- sa jakies wahania, ale male - zobaczymy jeszcze co mi powie le > karz > ale juz zawroty glowy sie nie powtorzyly - moze to przez te upaly i cisnienie - > ja jestem niskocisnieniowcem: moje cisnienie to czesto 100/60, 90/60, a nawet > zdarzlo sie mniejsze > w tym tygodniu mam wizyte wiec zobaczymy > jeszcze poprosze o zbadanie cukru, ale z tym tez nigdy nie mialam problemow > ja mysle, ze to zmeczenie i upaly jednak ja też jestem niskociśnieniowcem. ale pokaż kochanie te badania koniecznie lekarzowi i cukier też zrób. lepiej dmuchac na zimne i jeśli trzeba to pomórz sobie witaminami (oczywiście nie na własną ręke tylko zapisane przez lekarza). lepiej dmuchac na zimne. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 02.08.08, 22:13 batutko, co do tych zawratów głowy i przemęczenia to naprawde nieciekawa sprawa kurcze! żeby już teraz ci ktoś codzinnie pomagał w domu to by było dobrze. a co postanowiliście z marcinem odnośnie tej twojej koleżanki z pracy o której myślełaś do pomocy przy majce i ani? może już teraz warto by było żeby ona do was przychodziła np. na jakieś 2-3 godzinki kiedy nie ma marcina i by np. się zajmowała anią a ty byś w tym czasie odpoczywała? było by napewno łątwiej gdyby ania już chociaż sama chodziła to by było ci łątwiej bo teraz to jednak jeszcze trzeba ją dużo nosić. pod tym względem to ci współczuje batutko bo ja wiem jaka jestem padnięta po całym dniu opieki nad miśką a nie jestem w ciąży, to jak ty się musisz czuć to ja nawet nie chce sobie tego wyobrażać Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 04.08.08, 10:30 sloneczko271 napisała: > batutko, co do tych zawratów głowy i przemęczenia to naprawde > nieciekawa sprawa > kurcze! żeby już teraz ci ktoś codzinnie pomagał w domu to by było > dobrze. a co postanowiliście z marcinem odnośnie tej twojej > koleżanki z pracy o której myślełaś do pomocy przy majce i ani? > może już teraz warto by było żeby ona do was przychodziła np. na > jakieś 2-3 godzinki kiedy nie ma marcina i by np. się zajmowała anią > a ty byś w tym czasie odpoczywała? > było by napewno łątwiej gdyby ania już chociaż sama chodziła to by > było ci łątwiej bo teraz to jednak jeszcze trzeba ją dużo nosić. > pod tym względem to ci współczuje batutko bo ja wiem jaka jestem > padnięta po całym dniu opieki nad miśką a nie jestem w ciąży, to jak > ty się musisz czuć to ja nawet nie chce sobie tego wyobrażać > sloneczko, jak Marcin wraca z pracy, to mi pomaga i to duzo mi daje, bo moge sie wtedy zrelaksowac ale powiem Ci, ze ja nawet jak odpoczywam to sie mecze, no sama nie wiem jak to jest, ale to pewnie ta pogoda i ten upal czesto tez przychodzi tesciowa i razem wychodzimy na spacer, a potem jak wracamy, to juz ona na gore zanosi Anie, bo ja jak wchodze z nia na 2 pietro, to mam potem niezla zadyszke Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 04.08.08, 10:44 batutka napisała: > sloneczko, jak Marcin wraca z pracy, to mi pomaga i to duzo mi daje, bo moge si > e > wtedy zrelaksowac > ale powiem Ci, ze ja nawet jak odpoczywam to sie mecze, no sama nie wiem jak to > jest, ale to pewnie ta pogoda i ten upal > czesto tez przychodzi tesciowa i razem wychodzimy na spacer, a potem jak > wracamy, to juz ona na gore zanosi Anie, bo ja jak wchodze z nia na 2 pietro, t > o > mam potem niezla zadyszke no to dobrze kochanie że ci tak dużo pomagają bo już się bałam że sma musisz wszystkiemu sprostać. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 02.08.08, 14:51 bravciu fajnie że już lepiej się czujesz i już niedługo połówkowe usg-szok! jak ten czas zapiernicza co do kupowania wszystkiego to ja pamiętam że też jakoś miałam opory na początku ale potem jak się z batutką rozkręciłyśmy to tylko jedna przed drugą się chwaliłyśmy co tam nowego kupiłyśmy naszym dziewczynom hi,hi,hi)))))))))))) ja bym ci radziła już pomalutku sobie wszystko kompletować bo z blizniakami to różnie bywa, chodzi mi o to że przeważnie wcześniej się rodzą niż pojedyńcze dzieco no i też pózniej będzie ci trudnie się poruszać, więc lepiej już zaczni pomalutku wszystko kupować no chyba że zdajesz się pózniej na swojego męża Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej, hej 02.08.08, 14:37 hania2005 napisała: > Szew będę miała zalożony już tak szybko jak tylko można najwcześniej > czyli w 12tc. Boje się, bede musiała iśc na 3 dni do szpitala i > porzadnie mnie obszyja No ale wiem ze nie mam wyjścia, bo inaczej > prawie nie mam szans na donoszenie. Chciałabym bardzo abym nie > musiała leżec, abym mogla w miare normalnie funkcjonowac. No > zobaczymy. będzie dobrze kochanie najważniejsze żeby ci jak najszybciej założyli szewek żebyś była pewniejsza i bezpieczna a 3 dni w szpitalu szybko miną Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej, hej 02.08.08, 14:35 batutka napisała: > a ja z Ania wychodze od jakiegos czasu na spacerki tylko wieczorkiem kiedy nie > ma juz takiej duchoty i slonca > lekarze mowia, zeby nie wychodzic z maluszkami jak jest okolo 30 stopni wiec > sobie spacerki odpuszczamy w najbardziej goracych godzinach > dzis poszlismy na dwor jak Marcin wrocil z pracy, a wiec o przed 19-ta > bylo super, zar nie lał sie z nieba, mozna bylo w koncu pooddychac normalnym > powietrzem powiem ci kochanie że ja też bym najchętniej z misią wychodziła dopiero o godz.19 na dwór, tylko u nas jest taki problem że miśka o godz.19 to już jest maruda i i gotowa na nocne spanie i zawsze o godz.19 ją kąpiemy i zanim ją wybalsamujemy, nakarmimy to jest ok. godz.20 i ona już śpi ale gdyby nie to, to też bym z nią wychodziła tak pózno na dwór. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witam was po powrocie:-D 02.08.08, 22:35 my wczoraj w nocy wróciłyśmy z miśką z nad jeziora i powiem wam że trudno było nazwać to wypoczynkiem bo wróciłam bardziej zmęczona niż przed wyjazdem strasznie mnie wykończyło zajmowanie się miśką 24H na dobe. jednak co w domu to w domu bo puszcze ją na podłoge i się choć na chwile sobą sama zajmnie a iwczorkiem jak przychodzi mój misiek z pracy to on przejmuje opieke nad miśką a tam byłam z miśką sama i trzeba jej było non-stop pilonować. jestem wykończona! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witam was po powrocie:-D 04.08.08, 09:05 witam was laseczki moje kochane jak wam minoł weekend? my przesiedziałyśmy prawie non-stop na działce bo upał jak cholera! już mam dość tej pogody a wam-ciężaróweczkom to naprawde szczerze współczuje, bo w taki upał to już czuje jak musicie się okropnie czuć no ale byle do jesieni ja dzisiaj znowu idę popołudniu z misią na działke a jutro jade do łodzi na tą rozmowe kwalifikacyjną na studia. stwierdziłam że podejde do tego na luzaka-jak mnie przyjmną to dobrze a jak nie to też dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witam was po powrocie:-D 04.08.08, 09:06 wczoraj miśka skończyła 10 miesięcy jak ten czas leci to szok! :-0 Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witam was po powrocie:-D 04.08.08, 10:21 sloneczko271 napisała: > wczoraj miśka skończyła 10 miesięcy jak ten czas leci to szok! :-0 gratulacje dla Michasi ))))) duza dziewczynka - moja Ania tez juz lada dzien skonczy 10 miesiecy (8 sierpnia) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: witam was po powrocie:-D 04.08.08, 12:35 Faktycznie, strasznie szybko leci!! Wszystkiego dobrego dla Misi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witam was po powrocie:-D 05.08.08, 00:29 braviuś)) misia dziękuje za życzenia batutko jak zobaczyć to zdjęcie-bo mi się cos ono nie wyświetla buuu Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witam was po powrocie:-D 06.08.08, 00:06 sloneczko271 napisała: > batutko jak zobaczyć to zdjęcie-bo mi się cos ono nie wyświetla > buuu sloneczko, mowisz o zdjeciach bravci? poprobuj jeszcze kilka razy - ostatnio sie dziwne rzeczy dzieja z gazetowym fotoforum i czasem nic nie widac i wtedy trzeba do skutku klikac na link az sie pokaze Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witam was po powrocie:-D 04.08.08, 10:20 sloneczko271 napisała: > witam was laseczki moje kochane > jak wam minoł weekend? > my przesiedziałyśmy prawie non-stop na działce bo upał jak > cholera! już mam dość tej pogody > a wam-ciężaróweczkom to naprawde szczerze współczuje, bo w taki upał > to już czuje jak musicie się okropnie czuć no ale byle do > jesieni > ja dzisiaj znowu idę popołudniu z misią na działke a jutro jade do > łodzi na tą rozmowe kwalifikacyjną na studia. stwierdziłam że > podejde do tego na luzaka-jak mnie przyjmną to dobrze a jak nie to > też dobrze oj, faktycznie, pogoda okropna - nie ma czym oddychac, a jeszcze w ciazy czlowiek sie meczy na maksa - ja juz ledwo chodze, a nie chce myslec co bedzie dalej naprawde, chociaz uwielbiam jak jest cieplo i jak jest lat, to juz wolalabym jakby bylo zimno a co do studiow - bardzo dobre podejscie: nie ma co sie przejmowac, bedzie dobrze, a stres na pewno nie pomoze powodzenia sloneczko na rozmowie kwalifikacyjnej - juz od jutra bedziesz studentka ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witam was po powrocie:-D 04.08.08, 10:48 batutka napisała: > a co do studiow - bardzo dobre podejscie: nie ma co sie przejmowac, bedzie > dobrze, a stres na pewno nie pomoze > powodzenia sloneczko na rozmowie kwalifikacyjnej - juz od jutra bedziesz > studentka ) dzięki kochanie)) jutro jak wrócimy z łodzi to dam wam znać jak mi poszło Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witam was po powrocie:-D 04.08.08, 11:07 sloneczko271 napisała: dzięki kochanie)) jutro jak wrócimy z łodzi to dam wam znać jak > mi poszło > koniecznie, koniecznie - czekamy na wiesci i trzymamy kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witam was po powrocie:-D 04.08.08, 10:27 sloneczko271 napisała: > my wczoraj w nocy wróciłyśmy z miśką z nad jeziora > i powiem wam że trudno było nazwać to wypoczynkiem bo wróciłam > bardziej zmęczona niż przed wyjazdem > strasznie mnie wykończyło zajmowanie się miśką 24H na dobe. jednak > co w domu to w domu bo puszcze ją na podłoge i się choć na chwile > sobą sama zajmnie a iwczorkiem jak przychodzi mój misiek z pracy to > on przejmuje opieke nad miśką a tam byłam z miśką sama i trzeba jej > było non-stop pilonować. jestem wykończona! sloneczko, doskonale to rozumiem: bo jak sie jest w domu i na dodatek jest maz, to jest duuuzo lzej, bo i mezus pomoze, a i dziecko biega po mieszkanku, po podlodze i nie trzeba sie nim non stop opiekowac i nosic na rekach a na takich wyjazdach jest duzo gorzej: juz podlogi nie ma, a jak dziecko jeszcze nie chodzi, to domaga sie noszenia na rekach i 100% uwagi rodzica, a to bardzo meczy a dodatkowo nie bylo Twojego meza wiec faktycznie mozna sie zmeczyc takim odpoczynkiem )) ja tez sie troche boje naszego wyjazdu na MAzury: Ania jak jest za dlugo na rekach albo w spacerowcce czy samochodzie, to juz marudzi, bo bardzo jej brakuje podlogi i spacerow po niej za bardzo po trawie nie lubi "chodzic" wiec trzeba ja bedzie na rekach nosic: no, ale jedziemy tam tylko na 2 dni i nie bede sama, tylko z Marcinem i tesciami (i bratankiem MArcina), poza tym mamy juz moc zaplanowanych atrakcji (np kajaki po Krutyni - ciekawe jak Ani sie spodoba) wiec mam nadzieje, ze nie bedzie zle... wynajmiemy sobie domek, a caly dzien bedziemy na kempingu z rodzinka ciekawe jak Ania zniesie zmiane otoczenia Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witam was po powrocie:-D 04.08.08, 10:54 będzie dobrze batutko niedosyć że będziesz miała marcina koło siebie to jeszcze reszte rodzinki zobaczysz że wypoczniesz-oni nie dadza ci się zmęczyć a kiedy dokładnie wyjeżdzacie? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witam was po powrocie:-D 04.08.08, 10:55 no dobra ja narazie zmykam idę się podszykowac na wyjście)) zycze wam miłego dnia dziewczyny pa,pa,pa)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witam was po powrocie:-D 04.08.08, 11:06 sloneczko271 napisała: > będzie dobrze batutko niedosyć że będziesz miała marcina koło > siebie to jeszcze reszte rodzinki zobaczysz że wypoczniesz-oni > nie dadza ci się zmęczyć > a kiedy dokładnie wyjeżdzacie? chyba w piatek, albo w czwartek tylko my wyjedziemy gdzies o 4 rano, zeby Ania spala w samochodzie i zebysmy tam dojechali na 8, 9 akurat na jej pobudke ale nie wiadomo jak z tym wyjazdem bedzie - okazalo sie ze w tym tygodniu MArcin ma w pracy dyzur i w razie czego (jakiegos alarmu: bo Marcin zajmuje sie utrzymaniem baz danych i jakis innych waznych rzeczy w orangu - nie znam sie na tym , no, ale musi trzymac reke na pulsie,zeby ludzie mogli telefonowac ) musi byc na miejscu, bo moze trzeba jechac na sajt (czy jak to tam sie pisze moze zamieni sie z kolega, ale jeden nie moze by wyjezdza, dzis zapyta sie innych, zobaczymy... jak nie bedzie sie mogl zamienic, to nie pojedziemy no, ale wcale sie tym nie zmartwie - z jednej strony chce mi sie jechac,a z drugiej sie boje wiec i tak i tak bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witam was po powrocie:-D 04.08.08, 12:19 wcale ci się batutko nie dziwie że się boisz tego wyjazdu. ale będzie dobrze cholera! żeby tylko wam się ktoś zamienił na ten dyżur zawsze byście mieli pare dni oddechu no i bycia razem ja się boję znowu o ten wyjazd do tunezij po tym jak dostałam w kość nad jeziorem to jakoś też tak zabardzo nawet nie mam już ochoty na ten wyjazd no ale już odrotu nie ma bo już zapłaciliśmy, no ale może tym razem będzie lepiej bo będzie ze mną misiek. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witam was po powrocie:-D 04.08.08, 23:39 no, jednak nie jedziemy na MAzury Marcin ma ten dyzur, nie moze sie zamienic z nikim, a poza tym to jego pierwszy dyzur w nowej pracy - wczesniej w starej pracy tez sie tym zajmowal, no, ale tu w nowej ma swoj pierwszy dyzur i tak sobie rozmawialismy, ze lepiej zostac i pokazac, ze jednak podchodzi do tego powaznie, a nie jedzie sobie na wywczas ja sie tym nie przejelam i w sumie to nawet sie ucieszylam - bedzie mniej stresu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witam was po powrocie:-D 05.08.08, 00:35 batutka napisała: > no, jednak nie jedziemy na MAzury > Marcin ma ten dyzur, nie moze sie zamienic z nikim, a poza tym to jego pierwszy > dyzur w nowej pracy - wczesniej w starej pracy tez sie tym zajmowal, no, ale tu > w nowej ma swoj pierwszy dyzur i tak sobie rozmawialismy, ze lepiej zostac i > pokazac, ze jednak podchodzi do tego powaznie, a nie jedzie sobie na wywczas ;- > ) > ja sie tym nie przejelam i w sumie to nawet sie ucieszylam - bedzie mniej stres > u powiem ci kochanie że może to i lepiej że nie jedziecie. jeszcze zdążycie się wywaczsować z waszymi dziewczynkami a teraz sobie odpoczywaj. chociaż z drugiej strony tam by było pół twojej rodzinki to by napewno wam bardzo pomogli, no ale wiadomo że dla dziecka mama to zawsze mama i pewnie ania i tak by się bardzo domagała twojego noszenia na ręcach. powiem ci że miśka to się ostatnio zrobiła taka mała ,,terrorystka" że szok! no tak się nauczyła wymuszać wszystko co jej się zachce że szok! ja oczywiście jej nie ulegam jak widze że przegina ale ona też nie popuszcza i jak czegoś jej zabraniam albo jej nie daje tego co akurat chce to wyje jak syrena i się rzuca na podłoge kurcze! jeszcze troche i supernianie trzeba będzie zamówić Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witam was po powrocie:-D 06.08.08, 00:04 sloneczko271 napisała: powiem ci kochanie że może to i lepiej że nie jedziecie. jeszcze > zdążycie się wywaczsować z waszymi dziewczynkami > a teraz sobie odpoczywaj. chociaż z drugiej strony tam by było pół > twojej rodzinki to by napewno wam bardzo pomogli, no ale wiadomo że > dla dziecka mama to zawsze mama i pewnie ania i tak by się bardzo > domagała twojego noszenia na ręcach. > powiem ci że miśka to się ostatnio zrobiła taka mała ,,terrorystka" > że szok! no tak się nauczyła wymuszać wszystko co jej się zachce > że szok! ja oczywiście jej nie ulegam jak widze że przegina ale ona > też nie popuszcza i jak czegoś jej zabraniam albo jej nie daje tego > co akurat chce to wyje jak syrena i się rzuca na podłoge > kurcze! jeszcze troche i supernianie trzeba będzie zamówić > hihi nie bedzie chyba taz zle moja Ania z kolei nie placze jak jej sie cos zabierze - tylko domaga sie stalej adoracji i czestego noszenia na rekach a jak juz przyjdzie ukochany tatus z pracy, to wtedy jest placz, bo tatus musi wziac na raczki w ogole Ania to coreczka tatusiowa - ostatnio rano jak Marcin szedl do pracy, wzial ja na rece i dal calusa i juz mial wychodzic wiec ja ja chcialam przejac i wzaiac na rece, a ona absolutnie nie chciala do mnie isc, odkrecala sie - a jak ja wzielam na rece, to sie rozplakala ) podobnie jest z usypianiem nocnym po kapieli - najlepiej lubi jak ja tatus nakarmi i uspi a jak na przyklad wraca z pracy, to sie bardzo cieszy, az cala sie smieje i macha raczkami i nozkami - Marcin sie z nia wita i idzie umysc rece do lazienki i wtedy Ania placze, bo tatus znikl na kilka sekund - no, a jak go znow widzi, to jest szczesliwa za mna tez szaleje - no, ale co tatus to tatus ja mysle, ze jest to tez spowodowane tym, ze rzadziej go widzi - rano sie chwile widza, a potem wieczorkiem jak wraca z pracy wiec domaga sie adoracji ze strony tatusia Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witam was po powrocie:-D 04.08.08, 23:45 sloneczko271 napisała: > wcale ci się batutko nie dziwie że się boisz tego wyjazdu. ale > będzie dobrze cholera! żeby tylko wam się ktoś zamienił na ten > dyżur zawsze byście mieli pare dni oddechu no i bycia razem > ja się boję znowu o ten wyjazd do tunezij po tym jak dostałam w > kość nad jeziorem to jakoś też tak zabardzo nawet nie mam już ochoty > na ten wyjazd > no ale już odrotu nie ma bo już zapłaciliśmy, no ale może tym razem > będzie lepiej bo będzie ze mną misiek. o! to super - nie wiedzialam,ze juz zaplaciliscie i ze wszystko zaklepane a kiedy dokladnie wyjezdzacie? sloneczko, a ja wlasnie mialam Ci napisac, ze w programie tvn style (mamo to ja) lekarz pediatra mowil, ze do 1 miesiaca nie powinno sie z maluszkiem latac samolotem, bo po pierwsze zmiana cisnienia i moga uszy bolec, a po drugie w klimatyzowanym pomieszczeniu latwo zlapac jakis wirus, chorobe od innych no, ale w sumie te dwa argumenty nie sa jakos bardzo odstraszajace - nic na pewno sie nie stanie, a lekarz pewnie mowil bardziej profilaktycznie kolezanki z forum "mamy pazdziernikowe" lataja juz od dawna i nic sie nie dzialo wiec sie nie martw fajnie bedziecie mieli - zazdroszcze jakbym nie byla w ciazy tez na pewno bysmy gdzies wybyli, no, a tak trza na dupsku siedziec w domu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witam was po powrocie:-D 05.08.08, 00:41 batutko ja też oglądałam ten program gdzie pediatra mówił o tym lataniu z maluchem. co do klimatyzacij to ja ci powiem tak: jakieś wirusy i bakterie to może dziecko złapać wszędzie-chociażby w supermarkecie, w autobusie itp. więc akurat o to się tak bardzo jakoś nie martwie. bardziej mnie martwi ta zmiana ciśnienia w samolocie i te bolące uszy bo ja sama jak gdzieś lecieliśmy to zawsze mnie uszy bolą (jakoś jestem wrażliwa na zmiane ciśnienia) :- ( i boję się o te uszy u misi no ale mam nadzieję że nie będzie tak zle teraz już odwrotu nie ma bo kasa wpłacona. a wylatujemy za 3 tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witam was po powrocie:-D 05.08.08, 23:58 sloneczko271 napisała: > batutko ja też oglądałam ten program gdzie pediatra mówił o tym > lataniu z maluchem. co do klimatyzacij to ja ci powiem tak: jakieś > wirusy i bakterie to może dziecko złapać wszędzie-chociażby w > supermarkecie, w autobusie itp. więc akurat o to się tak bardzo > jakoś nie martwie. bardziej mnie martwi ta zmiana ciśnienia w > samolocie i te bolące uszy bo ja sama jak gdzieś lecieliśmy to > zawsze mnie uszy bolą (jakoś jestem wrażliwa na zmiane ciśnienia) :- > ( i boję się o te uszy u misi no ale mam nadzieję że nie będzie tak > zle > teraz już odwrotu nie ma bo kasa wpłacona. a wylatujemy za 3 > tygodnie. ale Wam dobrze, odpoczniecie i zwiedzicie sobie - fajowo ja tez tak chceeeeeeeee no, ale to jak dzieciaki podrosna Odpowiedz Link Zgłoś
batutka weekend ;-) 04.08.08, 11:00 oj, powiem Wam, ze mialam okropnie meczacy weekend jak juz Wam pisalam: pojechalismy na nasza dzialke w sobote to mial byc relaks, odpoczynek na swiezym powietrzu, a byla meczarnia otoz: wyjechalismy z Warszawy o 10.00 i powinnismy byc na dzialce przed 12.00, a bylismy przed 14.00 stalismy w gigantycznym korku (to droga na Mazury i duzo osob jechalo na wakacje) - na szczescie Ania spala, a jak sie obudzila to jeszcze godzine jechalismy i ku mojemu zdziwieniu w ogole nie plakala, tylko miala swietny humorek no, ale jazda w goracym, nieklimatyzowanyum aucie byla koszmarem (klimke juz nam zrobia w tym tygodniu, nareszcie mielismy juz zawracac do domu, ale Marcin kogos w sklepie zapytal sie o objazd i znalezlismy ladny objazd wiec szybko dotarlismy na dzialke rozlozylismy kocyk, Anie rozebralam do naga (obsikala mi spodnice dwa razy) i jak juz sie zaczelismy dobrze bawic, a trwalo to raptem 10 minut, zaczal wiac silny wiatr i zaczela sie burza i deszcz dobrze, ze sie calkiem nie rozpakowalismy i nie zaczelismy grillowac szybko wskoczylismy do samochodu, zeby przeczekac burze na szczescie Ani sie bardzo podobalo i piszczala z zachwytu jak strzelaly pioruny mnie sie mniej podobalo w koncu nastala godzina 14.30 wiec tzreba bylo Anie nakrmic, zrobilismy mleczko, MArcin ja nakarmil i juz Ania zaczela marudzic do spania, bo to czas jej drzemki byl lało caly czas wiec stwierdzilismy, ze trzeba wracac do domu, tym bardziej,ze Ania usnela no i po 3,5 godzinach jazdy samochodem i 10 minutach na swiezym powietrzu, wrcocilismy do domku w drodze do domu jeszcze sie coca cola oblalam cala (przy otwieraniu), ale juz nie bylam wsciekla, a raczej wszystko zaczelo mnie smieszyc )) wrocilismy szybciutko, bo do Warszawy nie bylo zadnych korkow a jak wrocilismy, to w domu mielismy jeszzcze jedna niespodzianke: otoz Ania ucieszylo sie, ze jest juz na wlasnym, podlogowym gruncie i zaczela szalec z zadowolenia, wiec my spokojnie jedlismy sobie obiadek, a Ani zdjelismy pieluszke zeby jej pupcia odpoczela caly czas kolo nas sie krecila i caly czas mielismy ja na oku - hm..albo nam sie tak wydawalo w pewnej chwili ja patrze, a Ania ma buzie brudna jak po czekoladzie - ja patrze, a ona zrobila kupe na podloge, weszla w nia nogami i kawalek podniosla i upackala sobie buzie - sama byla z siebie bardzo zadowolona my w poplochu, szybko ja wykapalismy, umylismy zeby (w razie gdyby troche sie jej dostalo do buzki), no komedia )) tak wiec jak widzicie sobote mielismy super wczoraj juz bylo lepiej, poszlismy do tesciow na obiadek wiec bylo spokojnie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: weekend ;-) 04.08.08, 12:27 batutko)))))))))))) powiem ci że czytałam twoją opowieść z weekendu i się uśmiałam do łez:'-))))))))))))))))))))))) bo to naprawde było śmieszne ale już czuje jakie to wszystko musiało być męczące ale teraz napewno często będziecie to wspominać i sami będziecie się z tego śmiać ale weekend nie do pozazdroszczenia ale śmieszny)))) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: weekend ;-) 04.08.08, 12:46 Ale sobota Batutko ))) A "czekoladowe" zakończenie najlepsze)))) A my poszliśmy na festyn i koncert Krawczyka i stwierdziłam, że straszny dziad ze mnie. po jakims czasie dreptania i pogaduszek tu i ówdzie ze znajomymi strasznie mnie zaczęły stopy z dołu boleć. Normalnie myślałam, że mi wejdą do tylka. Potem mnie rozbolał brzuch i glowa Nie przemeczalam się, az tak strasznie, ale chyba sie przeliczyłam co do swoich moliwości, albo nie mam w ogóle kondycji po tym moim lezeniu! A dziś rano to mialam zakwasy !! No i jeszcze mnie brzuch dolem pobolewa. A czy Was w ciąży bolalo krocze? Bo mnie tak jakby cos ciągło w dół. Czy to normalne? Chyba pora siadnać na dupsku i sie pożegnać z przyjemnościami Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: weekend ;-) 04.08.08, 23:35 bravia1 napisała: > jeszcze mnie brzuch dolem pobolewa. A czy Was w ciąży bolalo krocze? Bo mnie ta > k > jakby cos ciągło w dół. Czy to normalne? > Chyba pora siadnać na dupsku i sie pożegnać z przyjemnościami bravcia, a jaki to rodzaj ciagniecia? takie jak na @ czy takie klucie? bo jesli klucie, to jest to rozciaganie wiazadel macicy - po prostu dzidzie rosna, macica sie rozciaga i daje o sobie znac ja tez to mam a jak na @, to tez czeste zjawisko i mozna na to wziac nospe - podobno nic niepokojacego - ja z Ania tak czesto mialam Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: weekend ;-) 05.08.08, 12:05 jesli chodzi o bóle krocza to właśnie tak ciągnie. A brzuch to różnie boli-raz kłuje, raz jak na @. nie występuje to często i da sie przezyć Ale lepiej wiedziec co i jak Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: weekend ;-) 05.08.08, 00:45 bravia1 napisała: > Ale sobota Batutko ))) A "czekoladowe" zakończenie najlepsze)))) > > A my poszliśmy na festyn i koncert Krawczyka i stwierdziłam, że straszny dziad > ze mnie. po jakims czasie dreptania i pogaduszek tu i ówdzie ze znajomymi > strasznie mnie zaczęły stopy z dołu boleć. Normalnie myślałam, że mi wejdą do > tylka. Potem mnie rozbolał brzuch i glowa Nie przemeczalam się, az tak > strasznie, ale chyba sie przeliczyłam co do swoich moliwości, albo nie mam w > ogóle kondycji po tym moim lezeniu! A dziś rano to mialam zakwasy !! No i > jeszcze mnie brzuch dolem pobolewa. A czy Was w ciąży bolalo krocze? Bo mnie ta > k > jakby cos ciągło w dół. Czy to normalne? > Chyba pora siadnać na dupsku i sie pożegnać z przyjemnościami hi,hi,hi)) kochanie nie jesteś ,,dziad" tylko jestes w ciąży i to mnogiej! to wszystko jest normalne ja pamiętam jak wystarczyło że się troche przeszłam i odrazu byłam tak zmęczona jak bym jakiś maraton przeszła a ty masz podwójne obciążenie. co do tego ciągnięcia w kroczu to ja też tak troche miałam i się bałąm że to się szyjka skraca ale wtedy lekarz mi mówił że z szyjką wszystko ok, więc nie wiem co to było? może to jakieś ścięgna czy mięśnie ćwiczą już do porodu? ale może lepiej braviuś powiedz jak najszybciej o tym swojemu ginkowi-na szyjke macicy lepiej dmuchać i chuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: weekend ;-) 04.08.08, 23:36 sloneczko271 napisała: > batutko)))))))))))) > powiem ci że czytałam twoją opowieść z weekendu i się uśmiałam do > łez:'-))))))))))))))))))))))) bo to naprawde było śmieszne ale już > czuje jakie to wszystko musiało być męczące > ale teraz napewno często będziecie to wspominać i sami będziecie się > z tego śmiać > ale weekend nie do pozazdroszczenia ale śmieszny)))) smieszny, smieszny wlasnie jak na ten temat z Marcinem rozmawialismy, to tez mowilismy, ze mimo wszystko bylo smiesznie i bedzie co wspominac Odpowiedz Link Zgłoś
batutka nocne jedzonko :-)))))))) 05.08.08, 00:10 musze sie pochwalic, ze Ania juz prawie od tygodnia nie je o polnocy )))) karmilismy ja o 21.00, potem spala i o polnocy karmilismy ja "na spiocha" jak nie zjadla, to potrafila sie obudzic w srodku nocy i trzeba bylo karmic chcialam juz od dawna ja przestawic zeby nie jadla o polnocy (bo i my z Marcinem sie chcielismy wyspac - najczesciej to ona karmil), a poza tym juz takie duze dziecko nie musi jesc o tej porze no i udalo sie - najpierw jej zmniejszalam porcje, a potem nic jej nie dalismy i nie obudzila sie w nocy w ogole nie potrzebuje tyle jedzonka, bo jak sie budzi rano i ja karmie o 9.00, to nie zjada wszystkiego ciesze sie, bo juz mamy z glowy nocne karmienie ))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 05.08.08, 00:49 batutka napisała: > musze sie pochwalic, ze Ania juz prawie od tygodnia nie je o polnocy )))) > karmilismy ja o 21.00, potem spala i o polnocy karmilismy ja "na spiocha" > jak nie zjadla, to potrafila sie obudzic w srodku nocy i trzeba bylo karmic > chcialam juz od dawna ja przestawic zeby nie jadla o polnocy (bo i my z Marcine > m > sie chcielismy wyspac - najczesciej to ona karmil), a poza tym juz takie duze > dziecko nie musi jesc o tej porze > no i udalo sie - najpierw jej zmniejszalam porcje, a potem nic jej nie dalismy > i > nie obudzila sie w nocy > w ogole nie potrzebuje tyle jedzonka, bo jak sie budzi rano i ja karmie o 9.00, > to nie zjada wszystkiego > ciesze sie, bo juz mamy z glowy nocne karmienie > ))))))))))))))))))))))))))))))))))))) oj! to super! gratulacje powiem ci batutko że właśnie ostatnio miałam ci się pytaćo to czy jeszcze anie karmicie na śpiocha ale jakoś wyszło mi to z głowy zawsze to krok do przodu a jak teraz ani idzie jedzenie objadków? miśka to teraz wszystko by próbowała to co my akurat jemy)) wygląda to komicznie bo normalnie wyjada nam z talerza)))) hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nocne jedzonko :-)))))))) 05.08.08, 23:56 sloneczko271 napisała: > oj! to super! gratulacje powiem ci batutko że właśnie > ostatnio miałam ci się pytaćo to czy jeszcze anie karmicie na > śpiocha ale jakoś wyszło mi to z głowy > zawsze to krok do przodu > a jak teraz ani idzie jedzenie objadków? > miśka to teraz wszystko by próbowała to co my akurat jemy)) > wygląda to komicznie bo normalnie wyjada nam z talerza)))) > hi,hi,hi sloenczko - z obiadkami troche lepiej sloiczkowych to nawet do ust nie chce wziac, ale moje nawet zjada lubi np. klipsiki z miesa mielonego a dzis jej dalam do miesa zamiast ziemniakow kasze jaglana wyczytalam, ze jest niesamowicie zdrowa i ze powinno sie ja jak najczesciej dawac dzieciom jest najzdrowsza ze wszystkich kasz latwa do zrobienia (kupujesz kasze i odmierzasz szklanke i myjesz dokladnie na sitku,a potem wrzucasz na 2 i pol szkalnki gotujacej sie wody, troszke solisz, dodajesz lyzke masla i to sie gutuje na malym ogniu przez 20 minut, potem sprawdzasz czy jest miekka - mozesz jeszcze po wylaczeniu gazu nie odkrywac przykrywki, tylko pozwolic tej kaszy dojsc - podobnie jak z ryzem) Ani smakowala ta kasza ))) a podobno tez jest swietna z tartym jablkiem, na slodko - no, ale do miesa tez jak najbardziej sie nadaje - no i najwazniejsze, ze zdrowa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka dzis 06.08.08, 00:16 co dzis porabialyscie? ja dzis caly dzien sama z Ania - Marcin jeszcze w pracy od rana ma ten dyzur i okazalo sie, ze jakies dyski twarde padly i musi siedziec z innymi - no, ale wlasnie dzwonil, ze juz jedzie na szczecie konczy mu sie ten dyzur w niedziele, bo naprawde od poniedzialku same alarmy ;-/ ja z Ania dzis wyszlam na pol godziny na dwor, dluzej sie nie dalo, bo myslalam, ze nas wywieje - wichura straszna, Ani sie nie podobalo odwiedzilysmy tylko kozy i do domku potem sie nudzilysmy a wieczorkiem sama Anie wykapalam (a raczej sie z nia wykapalam jak zwykle , nakarmilam i uspilam a teraz internetuje, ale juz niedlugo bo spac mi sie zaczyna chciec popatrze na jakies aukcje na allegro, moze mi cos wpadnie w oko nie wiem czy Wam pisalam, ale wygralam te torebke mexxa (juz ja Wam pokazywalam), bardzo fajna jest i kupilam tez sobie kurtke, ale okazala sie niewypalem - zupelnie inaczej wyglada w rzeczywistosci niz na zdjeciu, chyba ja sprzedam, albo bedzie wisiec w szafie, albo na pck oddam a jak bylam na zakupach w niedziele, to znow kupilam sobie torebke - normalnie jakas wariatka jestem no i upolowalam ostatnio zegarek, ktory chodzil za mna juz od jakiegos czasu - jeszcze nie dotarl, ale mam nadzieje, ze spodoba mi sie na zywo, oto on: img513.imageshack.us/img513/9126/399912869gt7.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 06.08.08, 00:24 a ja mam jutro (a wlasciwie dzis, bo to juz sroda) wizyte i usg zobaczymy jak sie ma Majka wizyta o 19 Odpowiedz Link Zgłoś
batutka bravcia 06.08.08, 00:25 nie wiem czy juz sie Ciebie pytalam: czy czujesz juz ruchy dzieci? pewnie dwojka daje Ci niezle popalic Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: bravcia 06.08.08, 11:29 Batutko dokładnie wczoraj poczułam takie jakby delikatne pukanie od środka ))) Więc to chyba to!!!! Leżę sobie, a tu tak jakby malenkie dziecko mnie w skórę dotykało paluszkiem )) Dziś też z rana to czułam. popalić jeszcze nie dają, ale już pewnie się szykują )) powodzenia Batutko na wizycie! Koniecznie napisz co i jak . Ja idę jutro na 14.20, więc Wam napiszę co u mnie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: bravcia 07.08.08, 11:05 bravia1 napisała: > Batutko dokładnie wczoraj poczułam takie jakby delikatne pukanie od środka )) > ) > Więc to chyba to!!!! Leżę sobie, a tu tak jakby malenkie dziecko mnie w skórę > dotykało paluszkiem )) Dziś też z rana to czułam. popalić jeszcze nie dają, > ale już pewnie się szykują )) > > powodzenia Batutko na wizycie! Koniecznie napisz co i jak . Ja idę jutro na > 14.20, więc Wam napiszę co u mnie ale super - no, to na pewno juz ruchy - codziennie beda coraz wieksze ale jakby byly dni ciszy, to sie nie niepokoj, bo na poczatku dzieci sa male i maja duzo miejsca w brzuszku wiec nie codziennie musisz je czuc - dopiero pozniej jak juz ciaza bedzie wieksza dadza Ci popalic - tym bardziej, ze jest dwojka a jak tam po wizycie bravcia? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: bravcia 07.08.08, 11:09 oj! tak, tak)) pózniej to ci bravciu dadzą popalić kopniki będę codzinnie bo dwójeczka dzieciaków to napewno będzie im ciasno)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:33 batutko spróbuje misi zrobić tą kasze jaglaną)) a te klopsiki mięsne to jak jej robisz? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:57 sloneczko271 napisała: > batutko spróbuje misi zrobić tą kasze jaglaną)) a te klopsiki > mięsne to jak jej robisz? sloneczko, ja po prostu robie malutkie kuleczki z surowego miesa mielonego (posolonego juz - takie kupuje) i nic nie dodaje do tego miesa - po prostu robie kulki (srednica gdzies ze ze 2, 3 cm) i wrzucam na wrzatek leciutko osolony i pogotuje sie to chwile i gotowe - nic latwiejszego Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:59 batutka napisała: > sloneczko, ja po prostu robie malutkie kuleczki z surowego miesa mielonego > (posolonego juz - takie kupuje) i nic nie dodaje do tego miesa - po prostu robi > e > kulki (srednica gdzies ze ze 2, 3 cm) i wrzucam na wrzatek leciutko osolony i > pogotuje sie to chwile i gotowe - nic latwiejszego oj to musze spróbować zrobić misi takie kuleczki)) ciekawe czy będzie mi je jadła ale napewno tak bo ona widze że będzie mała kiełbasiara hi,hi,hi i lubi mięsko tak jak mamusia Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 11:03 sloneczko271 napisała: > oj to musze spróbować zrobić misi takie kuleczki)) ciekawe czy > będzie mi je jadła ale napewno tak bo ona widze że będzie mała > kiełbasiara hi,hi,hi i lubi mięsko tak jak mamusia Ania z kolei z mieskiem to tak sobie (dobrze, ze to mielone lubi - kurczaka mniej, ale tez zje jakos) - ale kielbase uwielbia ) ostatnio bylismy na spacerze z MArcinem i bardzo nam sie jesc zachcialo - Marcin wpadl do sklep i kupil peto podwawelskiej i chcleb i tak wcinalismy na dworzu ten zestawik - a Ania tez sie na ta kielbase rzucila i jadla az milo Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 11:07 batutka napisała: > Ania z kolei z mieskiem to tak sobie (dobrze, ze to mielone lubi - kurczaka > mniej, ale tez zje jakos) - ale kielbase uwielbia ) > ostatnio bylismy na spacerze z MArcinem i bardzo nam sie jesc zachcialo - Marci > n > wpadl do sklep i kupil peto podwawelskiej i chcleb i tak wcinalismy na dworzu > ten zestawik - a Ania tez sie na ta kielbase rzucila i jadla az milo hi,hi,hi no to musieliście śmiesznie wyglądać na dworze z tą kiełbachą)))))))))) ale ja też bym się chętnie rzuciła na taki zestawik-pychotka)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:34 a do tej kaszki jaglanej to co dodajesz jeszcze? mięsko czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:38 ciężaróweczki moje jak tam po wizycie? )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:47 sloneczko271 napisała: > ciężaróweczki moje jak tam po wizycie? )) nie bylam wczoraj u lekarza - przelozylismy na 13 sierpnia Marcin musial odespac dyzur - wyobrazcie sobie, ze mial takie alarmy, ze jak poszedl do pracy we wteorek na 9 rano, to wrocil nastenego dnia, w srode o 8.00 :-0 ciagle sie cos sypalo, az dzwonili do Francji (tam maja glowna siedzibe) - no, ale Marcin sie spisal na medal - poradzil sobie ze wszystkim i nawet szef wczoraj do niego mail napisal, ze wykonal dobra robote i super przeszedl chrzest bojowy jak wrocil to tak mu sie spac chcialo,ze stwierdzilismy, ze przelozymy jednak te wizyte Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:49 oj! to super! że marcin tak sobie świetnie poradził pokazał że jest dobrym fachowcem)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:53 sloneczko271 napisała: > oj! to super! że marcin tak sobie świetnie poradził pokazał że > jest dobrym fachowcem)) > noooo on juz sie zajmowal takimi rzeczami jak pracowal w erze i nokii, ale tu one sa o wiele bardziej skomplikowane i dlatego bal sie tego dyzuru - ale wszystko wyszlo super no i jednak to milo jak szef pochwali, czlowiekowi az sie chce pracowac Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:55 batutka napisała: > no i jednak to milo jak szef pochwali, czlowiekowi az sie chce pracowac pewnie że tak zawsze taka pochwała dodaje skrzydeł i aż się chce starać i pracować)) i wogóle to było miłe że go docenił i wysłał mu tego mejla z pochwłą. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:40 ja we wtorek odrazu po powrocie z uczelni z tej rozmowy kwalifikacyjne pojechałam nad rzeke z misią do moje przyjaciółki i siedziałyśmy tam do wczoraj wieczór)) było bardzo fajnie na studia się DOSTAŁAM już podpisali ze mną umowę i od paziernika zaczynam pozanałam już 2 dziewczyny-bardzo fajne zresztą)) no zobaczymy jak to będzie mam nadzieję że jakoś przeżyję te studia i zdołam to wszystko pogodzić razem Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:42 co do zdjęć) to ja nie wiem co jest ale bravci zdjęcie zobaczyłam bravciu brzuszek masz śliczny a batutko nie mogę zobaczyć no nie che mi się wyświetlić(( buuu ten zegarek batutko też nie mogę zobaczyć kurcze! co jest?! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:44 sloneczko271 napisała: > co do zdjęć) to ja nie wiem co jest ale bravci zdjęcie > zobaczyłam bravciu brzuszek masz śliczny a batutko nie mogę > zobaczyć no nie che mi się wyświetlić(( buuu > ten zegarek batutko też nie mogę zobaczyć kurcze! co jest?! sloneczko, ale ja nie zamiescilam swojego ciazowego zdjecia Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:47 batutka napisała: > sloneczko, ale ja nie zamiescilam swojego ciazowego zdjecia nie?! to coś mi się porąbało))))))))))))))))) no to, to braviu widziałam w końcu Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:51 batutka napisała: > sloneczko271 napisała: > > > co do zdjęć) to ja nie wiem co jest ale bravci zdjęcie > > zobaczyłam bravciu brzuszek masz śliczny a batutko nie mogę > > zobaczyć no nie che mi się wyświetlić(( buuu > > ten zegarek batutko też nie mogę zobaczyć kurcze! co jest?! > sloneczko, to ja podam link do aukcji tego zegarka - bo wczesniej dalam samo zdjecie zegarka, ale one sa w ciaglej sprzedazy wiec podam link do aukcji: www.allegro.pl/item412343851_nowy_zegarek_diesel_dz5109_damski_.html Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:57 nooooooo powiem ci kochanie że bardzo ładny ten zegareczek naprawde mi się podoba)) szkoda że ja nie mogę nosić zegarków zawsze mam potem na ręce uczulenie buuu i już od lat nie nosze wogóle zegarków. zawsze godzine sprawdzam na telefonie. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 11:01 sloneczko271 napisała: > nooooooo powiem ci kochanie że bardzo ładny ten zegareczek > naprawde mi się podoba)) > szkoda że ja nie mogę nosić zegarków zawsze mam potem na ręce > uczulenie buuu i już od lat nie nosze wogóle zegarków. zawsze > godzine sprawdzam na telefonie. ja wlasnie tez od lat nie nosze zegarkow- kiedys sie bez nich nie moglam obejsc, ale potem nie nosilam i tez sprawdzalam godzine w telefonie mam nadzieje, ze znow sie do nich przyzwyczaje - a jak nie, to oddam MArcinowi (on taki troche meski jest wiec jak mi sie nie spodoba, to on niech nosi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 11:05 batutka napisała: a jak nie, to oddam MArcinowi > (on taki troche meski jest wiec jak mi sie nie spodoba, to on niech nosi hi,hi,hi)))))) o ty cwaniaro! ale jak byś go oddała marcinowi to pamiętaj że zegarkó się NIE DAJE więc niech ci wtedy zapłaci za niego chociaż złotówke)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 11:06 sloneczko271 napisała: o ty cwaniaro! ale jak byś go oddała marcinowi to pamiętaj że > zegarkó się NIE DAJE więc niech ci wtedy zapłaci za niego chociaż > złotówke)) > ooo, to nie wiedzielam, ze sie nie daje ale co tam zlotowke - niech zaplaci wiecej ))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:46 no nic. miśka śpi to ja spadam się szykować bo dziś popołudniu jedziemy do warszawy bo misiek idzie na jakiś koncert a ja z miśką zostaje u bratowej miśka no i na drugi dzień mamy jechać zobaczyć ich nowe mieszkanie do którego niedługo się wprowadzają-ciekawa jestem jak wygląda)) batutko miałyśmy się spotkać jak będę w warszawie ale chyba teraz nie dam rady, bo my jutro już musimy wracać do domu więc nie będziemy mieli za dużo czasu może następnym razem nam się uda spotkać)) bardzo bym tego chciała a hania też jest warszawy-prawda? a ty braviuś gdzie mieszkasz? jeśli można wiedzieć oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:48 sloneczko271 napisała: batutko miałyśmy się spotkać jak będę w warszawie ale chyba teraz > nie dam rady, bo my jutro już musimy wracać do domu więc nie > będziemy mieli za dużo czasu może następnym razem nam się uda > spotkać)) bardzo bym tego chciała > a hania też jest warszawy-prawda? > a ty braviuś gdzie mieszkasz? jeśli można wiedzieć oczywiście oki, mam nadzieje,ze niedlugo uda nam sie spotkac a hania jest z tego co pamietam spod Warszawy, a bravcia chyba z gor (o ile sie nie myle Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 18:35 Ja mieszkam w okolicach Żywca Zapraszam na pyszne piwo Ale bym się napiła, mniam.... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 11.08.08, 07:26 oooooooo bravciu w okolicach żywca? super! ale masz fajnie my kilka razy byliśmy tam blisko na nartach bravciu to do icsi gdzie podchodziliście? w warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 12.08.08, 09:30 do imsi podchodziliśmy w provicie, w Katowicach Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 12.08.08, 10:29 bravia1 napisała: > do imsi podchodziliśmy w provicie, w Katowicach acha. to i tak mieliście kawałek drogi do jezdzenia-co? no ale najważniejsze ze się udało Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:43 sloneczko271 napisała: > ja we wtorek odrazu po powrocie z uczelni z tej rozmowy > kwalifikacyjne pojechałam nad rzeke z misią do moje przyjaciółki > i siedziałyśmy tam do wczoraj wieczór)) było bardzo fajnie > na studia się DOSTAŁAM już podpisali ze mną umowę i od paziernika > zaczynam pozanałam już 2 dziewczyny-bardzo fajne zresztą)) > no zobaczymy jak to będzie mam nadzieję że jakoś przeżyję te > studia i zdołam to wszystko pogodzić razem na poczatek GRATULACJE ))))))))))) wiedzialam, ze sie dostaniesz a co do pogodzenia - na 100% dasz sobie rade, nie ma sie czym martwic Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:53 batutka napisała: > na poczatek GRATULACJE ))))))))))) > wiedzialam, ze sie dostaniesz > a co do pogodzenia - na 100% dasz sobie rade, nie ma sie czym martwic dzięki kochanie ale powiem ci że mam pietra słyszałam od dziewczyny która tam studiuje że nie jest łatwo że jest strasznie dużo chemi i wogóle takich przedmiotów z chemią związanych bo kosmetolog to taki prawie farmacełta i prawie lekarz dermatolog. no ale mam nadzieję że jakoś dam rade napewno spróbuje i tak łatwo się nie poddam w końcu kosmetologie to jest to co mnie naprawde kręci więc musze dać rade i już! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:59 sloneczko271 napisała: ale powiem ci że mam pietra słyszałam od dziewczyny która tam > studiuje że nie jest łatwo że jest strasznie dużo chemi i wogóle > takich przedmiotów z chemią związanych > bo kosmetolog to taki prawie farmacełta i prawie lekarz dermatolog. > no ale mam nadzieję że jakoś dam rade napewno spróbuje i tak > łatwo się nie poddam > w końcu kosmetologie to jest to co mnie naprawde kręci więc musze > dać rade i już! > no, ja tez bym sie troche bala tej chemii, bo nigdy jej nie lubilam i nie rozumialam - ja w ogole humanistka jestem bardziej niz umysl scisly no, ale dasz rade - przysiadziesz troche do ksiazek, popracujesz z kolezankami - nawzajem sie mozecie podszkalac i bedzie dobrze fajnie bedziemy mialy z Toba - porady kosmetyczno-dermatologiczne za darmo ))) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 18:37 DASZ RADĘ Słonko!!! Gratulacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 11.08.08, 07:28 bravia1 napisała: > DASZ RADĘ Słonko!!! > Gratulacje!!! dziękuję kochanie no mam nadzieję że jakoś dam rade, chociaż powiem ci że chyba łtwo nie będzie no ale nie poddam się musze spróbować i zrobić wszystko żeby się udało mi skończyć te studia i misią się opiekować i jakoś to wszystko pogodzić Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 10:55 sloneczko271 napisała: > a do tej kaszki jaglanej to co dodajesz jeszcze? mięsko czy co? sloneczko, do tej kaszy mozesz dodac mieso, owoce - co chcesz wlasciwe - one super zastepuja ziemniaki tu masz link do strony o tej kaszy? www.pesto.art.pl/kuchnia/dania/kasza/jaglana_jablka.php Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 11:03 dzięki za link batutko napewno spróbuje misi zrobić tą kaszke)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 11:09 wiecie co, a ja bylam z Ania wczoraj w sklepie i znow sobie kupilam torebke - no wariatka ze mnie jak nic )) ale bylo warto, bo byla super przecena: z 89 zl na 29zl )))) takie przeceny to ja lubie )) jest taka sportowa (kolor: khaki i troche brazowego i czarnego)- mozna nosic w reku lub na dlugim pasku przez ramie - jeszcze takiej nie mam wiec musialam sobie kupic ) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 11:16 kurcze, a ja musze sie w koncu zwlec z lozka - Ania spi od 10.15 i niedlugo sie obudzi, a ja sobie weszlam pod koldre i internetuje ale musze sie w koncu ubrac i umalowac i wyjsc z Anula na spacer bo ladna pogoda a Ani przeswituja nastepne zabki: gorne jedynki (w koncu ))) widac je pod skora, ale jej jeszcze nie przebily wiec lada dzien sie pojawia no, ale nie marudzi i ladnie spi wiec jest dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 11:34 batutko ty to naprawde przeginasz z tymi torebkami))))))))))))))) ja też mam świra na punkcie torebek i tez mam pół szafy zawalone torebkami (niektórych to jeszcze nie zdąrzyłam założyć ) no ale ty to mnie bijesz na głowe! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 11:36 no nic. ja już spadam idę się szykować na wyjazd bo o godz.13 mamy wyjechać a ja jeszcze w majtkach przed kompem siedze)))) Odpowiedz Link Zgłoś
monika_rostkowska Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 16:04 sloneczko271 napisała: > batutko ty to naprawde przeginasz z tymi torebkami))))))))))))))) > ja też mam świra na punkcie torebek i tez mam pół szafy zawalone > torebkami (niektórych to jeszcze nie zdąrzyłam założyć ) no ale > ty to mnie bijesz na głowe! > a to jakos tak ostatnio z nimi szaleje - chyba dlatego, ze jestm w ciazy i jestem gruba i nie moge sobie kupic nic innego wiec torebki mi tylko zostaly Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nocne jedzonko :-)))))))) 07.08.08, 11:35 batutko najważniejsze że ania nie cierpi przez te wychądzace ząbki:- ) miśka to ci powiem że każdy jeden przecierpiała Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Po wizycie ;) 07.08.08, 18:33 Jest CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA!!! Dzieciaczki zdrowe i wysysają ze mnie co się da, wobec tego krew znow kiepska. Mocz też. Znów wracam do łykania tabletek. Mam dalej L4 i mam wypoczywac. Szyjka ok. Łozyska też. Dokladne pomiary dzieci będą robione w poniedziałek na prenatalnym. Dzis wyszlo że jedno ma 16,6 a drugie 15,2 cm. pozdrawiam Was gorąco! uffff, ale emocje Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 07.08.08, 22:43 bravia1 napisała: > Jest CHŁOPCZYK I DZIEWCZYNKA!!! > > Dzieciaczki zdrowe i wysysają ze mnie co się da, wobec tego krew znow kiepska. > Mocz też. Znów wracam do łykania tabletek. > Mam dalej L4 i mam wypoczywac. Szyjka ok. Łozyska też. > Dokladne pomiary dzieci będą robione w poniedziałek na prenatalnym. Dzis wyszlo > że jedno ma 16,6 a drugie 15,2 cm. > > pozdrawiam Was gorąco! > uffff, ale emocje wow - co za wiadomosc )))) gratulacje!!!! no to tak jak chcieliscie - bedzie parka, fajnie ))) to jakie imiona wybieracie? a co do wielkosci, no, no - duze dzieci, juz tyle cm maja, rosna jak na drozdzach )) to prenetalne w poniedzialek - to ktory to bedzie tydzien? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 07.08.08, 22:47 wiecie co? jak dzis bylam z Ania na placu zabaw, to w koncu odwazylam sie ja wlozyc do piaskownicy i berdzo jej sie to spodobalo balam sie, ze bedzie jadla piach, ale nie - zagrzebywala lapki w piasku, ale go nie jadla jak tylko znalazla jakis kamyk, to probowala go wlozyc go sobie do ust, ale wtedy interweniowalam - ale piachu nie jadla ))) na poczatku byla bardzo zdziwiona, ale potem fajnie sie bawila super - nie bede musiala ja ciagle na rekach nosic na placu zabwa, tylko bede miala chwile odpoczynku jak sie bedzie bawila w piaskownicy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 09.08.08, 22:52 batutka napisała: > wiecie co? jak dzis bylam z Ania na placu zabaw, to w koncu odwazylam sie ja > wlozyc do piaskownicy i berdzo jej sie to spodobalo > balam sie, ze bedzie jadla piach, ale nie - zagrzebywala lapki w piasku, ale go > nie jadla > jak tylko znalazla jakis kamyk, to probowala go wlozyc go sobie do ust, ale > wtedy interweniowalam - ale piachu nie jadla ))) > na poczatku byla bardzo zdziwiona, ale potem fajnie sie bawila > super - nie bede musiala ja ciagle na rekach nosic na placu zabwa, tylko bede > miala chwile odpoczynku jak sie bedzie bawila w piaskownicy dobrze że się batutko w końcu odwarzyłaś bo to faktycznie chwila odpoczynku dla ciebie)) ja jak miśke pierwszy raz wsadziłam do piaskownicy (to było wtedy jak byłysmy u moich rodziców jakiś miesiąc temu) to też się bałam że zacznie jeść piasek ale nie. ładnie się bawiła powiem ci batutko że jak tak nieraz rozmyślam o tych naszych niuńkach to wydaje mi się że my-mamuśki nieraz bardziej panikujemy i przesadzamy w różnych sprawach ja jak na coś nowego pozwalam misi to odrazu drże o nią i musze sama sobie tłumaczyć że ,,ona musi sama spróbować żeby się nauczyć" ale to jest nieraz takie trudne. a najgorsze jest to że pewnie się to już nigdy nie zmieni i już zawsze będziemy bać o te nasze dzieciaki. taki juz los rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 11.08.08, 22:16 sloneczko271 napisała: > dobrze że się batutko w końcu odwarzyłaś bo to faktycznie chwila > odpoczynku dla ciebie)) > ja jak miśke pierwszy raz wsadziłam do piaskownicy (to było wtedy > jak byłysmy u moich rodziców jakiś miesiąc temu) to też się bałam że > zacznie jeść piasek ale nie. ładnie się bawiła > powiem ci batutko że jak tak nieraz rozmyślam o tych naszych > niuńkach to wydaje mi się że my-mamuśki nieraz bardziej panikujemy i > przesadzamy w różnych sprawach ja jak na coś nowego pozwalam misi > to odrazu drże o nią i musze sama sobie tłumaczyć że ,,ona musi sama > spróbować żeby się nauczyć" ale to jest nieraz takie trudne. > a najgorsze jest to że pewnie się to już nigdy nie zmieni i już > zawsze będziemy bać o te nasze dzieciaki. taki juz los rodziców > > tez tak mysle, zo one portafia wiecej i moga zniesc wiecej (np nasza nieobecnosc) niz nam sie wydaje - a my jak te kwoki trzymamay sie naszych corek i boimy o wszystko )) jak pojechalismy kilka tygodni temu do moich rodzicow, to bylismy tak zmeczeni z Marcinem, ze odpoczywalismy, a moi rodzice wzieli Anie na dlugi spacer i sie z nia bawili ja w domu rozmyslalam co oni tam robia, a czy Ania przypadkiem nie teskni, nie placze - no i w koncu po 2 godzinach wyszlismy z MArcinem na spacer zobaczyc jak sobie daja moi rodzice z Ania no i co zastalismy na placu zabaw?? Ania szczesliwa, usmiechnieta, bawi sie z moimi rodzicami, dziadka za wasy ciagnie i sie smieje na caly plac zabaw, zaczepie dzieci - no, istna sielanka )) ucieszyla sie na nasz widok, ale dalej bawila z dziadkami, wcale sie za rodzicami nie stesknila i jeszcze nam papa zrobila jak odchodzilismy i tak sobie pomyslalam, ze niepotzrenie sie tak o nia martwie - ona jest silniejsza chyba niz ja i lepiej znosi rozlake z mama niz mama ) a co do piaskownicy, to i w weekend i dzis bylismy - Ani sie bardzo podoba,ale mimo wszystko zdarza sie, ze wezmie troche piasku do buzi albo jakies wypatzone kamyki - no, ale uwazam i jest ok musi w koncu poznac nowa zabawe, a nie ciagle na mamy raczkach Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 12.08.08, 08:13 batutko bardzo mi się podobało to co powiedziałaś że ,,to my jak te kwoki trzymamay sie naszych corek i boimy o wszystko )) TO JEST ŚWIĘTA PRAWDA! ja nieraz jak coś nowego spotyka michaśke to staram się sobie właśnie to powtarzać ,,że ona da sobie rade i napewno nic jej nie będzie" )) ja np. wczoraj miałam taką sytuacje miśka wczoraj miała trudny dzień, ciągle marudziła i płakała bo oczywiście kolejne zębiska dają o sobie znać no i pojechałąm z nią na spacer i na spacerze cały czas mi marudziła. spotkałam moją przyjaciólke i ona mi mówi ,,chodzcie do mnie to się dzieciaki troche pobawią razem, dodam że ona ma syneczka 3 letniego " ja na początku sie przed tym broniłam bo pomyślałam że miśka jest taka niespokojna i płaczliwa to napewno będzie u nich w domu jeszcze gorzej no ale w końcu poszłyśmy i oczywiście co się okazało? miśka z tym synkiem mojej przyjaciółki tak zaczeli wariować że szok! i miśka zapomniała o bólu dziąseł)))) miśka na czwora biegała po całym mieszkaniu a ten 3-latek za nią tez oczywiście na czworaka i tak się oboje śmiali że szok! i znowu wyszło na to że za bardzo się nieraz przejmujemy i martwimy już na zapas i to niepotrzebnie, bo nasze dzieciaki są silniejsze niż nam się wydaje ale to co batutko napisałaś jest super! i musze sobie to powtarzać kiedy się będę bała znowu wprowadzić misi jakąś nowość że ,,to my się trzymamy spódnic naszych córek a nie one naszych" tak samo się bałam pierwszy raz iść z misią do supermarketu albo jechać autobusem a teraz śmigamy po całym mieście)) autobus to też już codzinność jeszcze bym chciała się odwarzyć jezdzić samochodem i siedzieć z przodu obok miśka a nie z tyłu z michaśką Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 12.08.08, 10:38 sloneczko271 napisała: > i znowu wyszło na to że za bardzo się nieraz przejmujemy i martwimy > już na zapas i to niepotrzebnie, bo nasze dzieciaki są silniejsze > niż nam się wydaje > ale to co batutko napisałaś jest super! i musze sobie to > powtarzać kiedy się będę bała znowu wprowadzić misi jakąś nowość > że ,,to my się trzymamy spódnic naszych córek a nie one naszych" > tak samo się bałam pierwszy raz iść z misią do supermarketu albo > jechać autobusem a teraz śmigamy po całym mieście)) autobus to > też już codzinność > jeszcze bym chciała się odwarzyć jezdzić samochodem i siedzieć z > przodu obok miśka a nie z tyłu z michaśką no, ja tez taka jestem, ale mam nadzieje,ze to sie bedzie zmieniac i bede bardziej na luzie podchodzila do macierzynstwa a co do wizyty u kolezanki - ja tez mialam kiedys podobnie i tez sie martwilam, ze Ania sie bedzie bala, ze nowe miejsce, nowi ludzie - a jak poszlismy do domu, do kolezanki, to czula sie jak u siebie w domu i z ciekawoscia zwiadzala wszystkie katy ja do supermarketu to jezdze z Ania od 2 tygodnia jej zycia (hihi), ale zawsze z Marcinem, bo on bierze Anie i wozek, a ja mam czas dla siebie a jesli chodzi o samochod, to ja jezdze z przodu - wlasnie kolo MArcina, no, chyba, ze Ania marudzi, albo chce spac (a ja nie chce zeby spala), to wtedy siadam z nia z tylu i ja zabawiam (zeby np nie usnela) - ale najczesciej jezdze z przodu sloneczko - a;propos jazdy - jak sie Misi jezdzi w nowym foteliku? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 13.08.08, 12:30 batutko w nowym foteliku jezdzi się misi super! ładnie w nim siedzi ogólnie jestem z niego bardzo zadowolona a co do jazdy z przodu to ci zazdroszcze że masz luzik i możesz śmiało jezdzić z przodu, ja się cholerka jeszcze nie odarzyłąm ale musze sie w końcu przemuc i spróbować. cholera! wychodzi na to że jestem przeważliwiną mamuśką i bojek ze mnie jest straszny Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Po wizycie ;) 08.08.08, 11:36 Dziękuję ) Bardzo się cieszymy! Pertraktacje nad imionami trwaja. A w poniedzialek będzie 21 tc. A jak Ty się czujesz Batutko? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 08.08.08, 15:30 bravia1 napisała: > Dziękuję ) > Bardzo się cieszymy! > Pertraktacje nad imionami trwaja. > A w poniedzialek będzie 21 tc. > > A jak Ty się czujesz Batutko? > bravcia, to juz za Toba polowa ciazy )))))))) a ja sie czuje lepiej jak nie ma tych pielkielnych upalow no, ale mimo wszystko mecze sie bardzo - ale staram sie jak najmniej nadwyrezac co z Ania jest trudne, ale jakos daje rade Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 09.08.08, 22:43 braviuś:-d gratuluję ci kochanie parki)) extra! wiadomość)))) i już są takie duże fajowo! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 09.08.08, 22:58 ostatnio coś się złego dzieje z gazetą dziś od rana cały dzień nie mogłam do was wejść wczoraj w nocy wróćiliśmy z warszawy i powiem wam że było super! między innymi byliśmy w zoo i byłam pod wraeniem)) macie slicne zoo w warszawie michaśka była w 7 niebie i my te mieliśmy frajnde)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 11.08.08, 07:44 hej! laseczki)) jak wam minoł weekend? my całą sobote przesiedzieliśmy w domku bo pogoda u nas był do bani! i ciągle z miśką spałyśmy a w niedziele pojechaliśmy do moich rodziców na objadek i było fajowo! przyjechała też moja siostra z córunią i naprawde fajny dzionek spędziliśmy wszyscy razem Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 11.08.08, 07:49 dzisiaj u nas pogoda znowu nienajlepsza ale może pózniej się poprawi my i tak z miśką wychodzimy na dwórek dopiero popołudniu ok. godz.14 jak miśka zje objadek)) batutko w sobote zrobiłam misi te kuleczki mięsne i położyłam jej na tależyku a ona patrzyła się na nie i nie wiedziała co to jest wyglądało to komicznie)))) w końcu wziełam jedną kulke w rękę i ją jadłam no i miśka zaczeła mnie naśladować i też zaczeła ją jeść zjadła ładnie 2 takie kuleczki mięsa i kolejne 2 kuli zgniotła w rączkach i wszystko rozpaprała-zabawe miała przednią a ja pózniej sprzątania całą fure a powiedz mi batutko ile tych kulek mięska ani dałaś? i coś do tych kuleczek jeszcze miała do jedzonka? bo jak miśka mi zjadła 2 to ja jej jeszcze dałam słoiczek zupki bo nie wiedziałam czy się najadła i jeszcze mi słoiczek zupki zjadła. a jak jest u was z tymjedzeniem? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 11.08.08, 07:55 co do jedzonka to trzymam miske tak na siłe na tych słoiczkowych objadkach bo chce na wakacje do tej tunezij wziąść jej słoiczki i tam jej dawać bo po pierwsze nie chce mi się tam bawić w gotowanie no i nie wiem czy jakieś nie sypane tam mają te swoje produkty więc wolę wziąść słoiczki. miśka najchętniej to by jadła już tylko to co ja ugotuje, no ale muszę ją jeszcze troche przetrzymać na tych słoiczkach. teraz robie tak, że np. raz na 3 dni gotuje jej domowy objadek ale jak wrócimy z tunezij to kończe ze słoiczkami chociaż nie powiem bo one są dla mnie wygodne Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 11.08.08, 07:55 a jak się czujecie dziewczynki: batutka,bravcia,hania Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: czesc 11.08.08, 13:59 cześć dziewczyny, oj ale ja to sie słabo cos tu udzielam No i nie nadążam za wami, juz sie gubie w wiesciach. Po pierwsze Słoneczko bardzo gratuluje dostania się na studia! Super, naprawde super i zobaczysz że dasz radeMloda mamusia, studentka! Ucz sie pilnie i chwal sie tu nam wynikami. Bravciu doczytałam, że spodziewacie się parki, tak wiec równiez bardzo serdecznie gratuluję. Dbaj o siebie i nie przemeczaj sie. ja co prawda jestem przewrażliwiona po tym wszystkim, ale niech historie innych uczą! A Batutce tez moge pogratulowac ze bedzie miala córeczke, a co tam, jak wszystkim to wszystkim gratulacje!! No a ja zaczynam 12 tydzień i jakoś tak mi troszke lżej, że juz moze co najgorsze minęło poki co, jeszcze w 23-24 bede sie stresowała, ale moze dam rade. Za tydzien mam wizyte i dostane skierowanie do szpitala i wiecie co mam do wyboru bielański albo Starynkiewicza i zupełnie nie wiem co robic. Jak poczytałam o tych szpitalach to piszą róznie. Ja co prawda tylko na 3 dni ale boje sie ze mi zle założą ten szew, albo uszkodza maleństwo. Kurcze no i nie wiem. A posiew mialam robiony i wyszedl OK, z czego tez sie bardzo ciesze i za tydzien znow posiew.Jak wyjdzie dobrze to założą szew. Dr dba o mnie i tym razem naprawde wszystkiego pilnuje. Hm, no i wazne udg przede mną. trzymajcie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: czesc 11.08.08, 21:01 Dziękuję Haniu i trzymam kciuki za Was )) A my dziś bylismy na genetycznym. Wszystko z dzidziami ok. Bardzo dobrze się rozwijają. Narządy w porządku. Na usg gdzie chodzę co 3 tyg termin porodu wyszedl na 24 grudzien, a dzis w klinice na 01 styczeń!!! Ale świąteczne dzieciaki co??? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: czesc 11.08.08, 21:46 hejka babeczki ostatnio mnie nie bylo, bo w weekend bylismy duzo poza domem (spacery, zakupy), a poza tym czuje sie do kitu, nie mam sily w taka pogode palcem kiwnac u nogi i reki jak dzis wracalam z Ania i MArcinem z placu zabaw, to myslalam, ze nie wejede na to 2 pietro i szlam jak stara babinka, a jak weszlam na gore, to tak jakbym przebiegla z 10 km - nie wiem jak to bedzie dalej - a do listopada jeszcze tyyyyyle czasu jutro mam o 15.20 wizyte - nie dalo sie umowic pozniej, wiec Marcin bedzie musial wczesniej wyjsc z pracy, a jak przyjedzie do domu, to zostanie z Ania, a ja sama metrem albo taksowka pojade do kliniki (nie mozemy niestety wszyscy razem jechac, bo Ania w tym czasie spi i nie chce jej budzic, bo jakby nie miala popoludniowej dzemki, to byloby ciezko pierwszy raz jade jutro na wizyte sama zobaczymy jak sie Majka ma Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: czesc 11.08.08, 22:18 batutka napisała: > ja sama metrem albo taksowka pojade do kliniki (nie mozemy niestety wszyscy > razem jechac, bo Ania w tym czasie spi i nie chce jej budzic, bo jakby nie mial > a > popoludniowej dzemki, to byloby ciezko > pierwszy raz jade jutro na wizyte sama > zobaczymy jak sie Majka ma drzemki oczywiscie rz, a nie ż z kropka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: czesc 12.08.08, 08:40 batutka napisała: > drzemki oczywiscie rz, a nie ż z kropka batutko kto by na to zwracał uwage ja to tu napewno takie byki wale że szok! ale ja zawsze z ortografią byłam na bakier ale licze na waszą wyrozumiałość jak robie byki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: czesc 12.08.08, 10:41 sloneczko271 napisała: > batutka napisała: > > drzemki oczywiscie rz, a nie ż z kropka > > batutko kto by na to zwracał uwage ja to tu napewno takie byki > wale że szok! ale ja zawsze z ortografią byłam na bakier ale > licze na waszą wyrozumiałość jak robie byki > sloneczko - nie martw sie- kazdy robi a jak juz sie czlowiek spieszy, to robi ich najwiecej u mnie najgorsze to literowki, ale to przez moje klikanie - chce jak najszybciej cos napisac i czesto wychodza jakies dziwne slowa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: czesc 12.08.08, 08:38 batutko naprawde ci współczuje już sobie wyobrażam jak musi ci być ciężko ale do listopada już niedaleko dasz rade-ty silna babka jesteś ciekawe jak majeczka się miewa? ale napewno wszystko jest ok może przed wizytą zró sobie świerze badania morfologi bo to twoje zmęczneie i zawroty głowy są niepokojące Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: czesc 12.08.08, 10:44 sloneczko271 napisała: > batutko naprawde ci współczuje już sobie wyobrażam jak musi ci > być ciężko ale do listopada już niedaleko dasz rade-ty silna > babka jesteś > ciekawe jak majeczka się miewa? ale napewno wszystko jest ok > może przed wizytą zró sobie świerze badania morfologi bo to twoje > zmęczneie i zawroty głowy są niepokojące sloneczko, juz na szzcescie zawrotow glowy nie mam - a zmeczona jestem wlasnie najczesciej wtedy jak jest duszno a jesli chodzi o zawroty glowy, to ja juz je mialam kilka razy w swoim zyciu - mialam kilka takich atakow, ze nie moglam glowy od poduszki oderwac, bo caly swiat ze mna wirowal ale badania zawsze mialam ok - i blednik tez ok u mnie to moze byc niskie ciesnienie (a kawy nie pije), albo kregoslup - ja mam chyba jakis problem z czescia szyjan kregoslupa (i podobno wlasnie sa takie objawy: zawroty glowy) no, ale w sumie tych zawrotow ne mialam tak duzo (zaledwie kilka w swoim zyciu) wiec mi nie przeszkadzaja no i dobrze, ze teraz mialam malutkie, ze w ogole moglam chodzic ale juz jest ok i sie nie powtarzaja Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: czesc 11.08.08, 21:49 bravia1 napisała: > Dziękuję Haniu i trzymam kciuki za Was )) > > A my dziś bylismy na genetycznym. Wszystko z dzidziami ok. Bardzo dobrze się > rozwijają. Narządy w porządku. > Na usg gdzie chodzę co 3 tyg termin porodu wyszedl na 24 grudzien, a dzis w > klinice na 01 styczeń!!! Ale świąteczne dzieciaki co??? super bravcia, ze wszytsko ok - najwazniejsze, ze dzieciaczki zdrowe potwierdzila sie plec? no to juz drugie, najwazniejsze usg masz z glowy, teraz to juz z gorki (no, moze poza brzuchem - bo z tym to pod gore ) a terminy porodu faktycznie swiateczne - ale w sumie podobno tylko 5 procent kobiet rodzi w terminie (ja sie do nich zaliczam - no, w kazdym razie i tak urodze sie w okresie swiatecznym lub okoloswiatecznym Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: czesc 12.08.08, 08:34 bravia1 napisała: > Dziękuję Haniu i trzymam kciuki za Was )) > > A my dziś bylismy na genetycznym. Wszystko z dzidziami ok. Bardzo dobrze się > rozwijają. Narządy w porządku. > Na usg gdzie chodzę co 3 tyg termin porodu wyszedl na 24 grudzien, a dzis w > klinice na 01 styczeń!!! Ale świąteczne dzieciaki co??? o kurcze! to świta będziecie mieć cudne! ale raczej się nastaw bravciu na tą wcześniejszą date, jednak bliznaiki to lubią szybciej się wydostać z brzuszka mamy superowo! że się tak ładnie rozwiają Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: czesc 11.08.08, 21:54 hania2005 napisała: > No a ja zaczynam 12 tydzień i jakoś tak mi troszke lżej, że juz moze > co najgorsze minęło poki co, jeszcze w 23-24 bede sie stresowała, > ale moze dam rade. > Za tydzien mam wizyte i dostane skierowanie do szpitala i wiecie co > mam do wyboru bielański albo Starynkiewicza i zupełnie nie wiem co > robic. Jak poczytałam o tych szpitalach to piszą róznie. Ja co > prawda tylko na 3 dni ale boje sie ze mi zle założą ten szew, albo > uszkodza maleństwo. Kurcze no i nie wiem. > A posiew mialam robiony i wyszedl OK, z czego tez sie bardzo ciesze > i za tydzien znow posiew.Jak wyjdzie dobrze to założą szew. Dr dba o > mnie i tym razem naprawde wszystkiego pilnuje. Hm, no i wazne udg > przede mną. trzymajcie kciuki. haniu - szybko to strasznie zasuwa, kurcze, a tak niedawno cieszylas sie z pozytywnej bety, a tu juz zaczynasz II trymestr )) dobrze, ze doktorek dba o Ciebie - tak powinno byc, teraz juz nic zlego sie przytrafic nie moze )) ciekawa jestem strasznie czy rosnie w brzuszku mala Hania czy moze synek ) a co do szpitala, to nie znam ani jednego, ani drugiego, ale wiecej jest chyba pozytywnych opinii o bielanskim troche poczytalam na forum szpitale o szpitalu starynkeiwicza i nie ma za dobrych opinii (dziewczyny pisza o nieprzyjemnym personelu - no, ale sama nie wiem czy to prawda) jesli nie bylas jeszcze na tym forum, to oto link: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=588 Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: czesc 12.08.08, 08:17 hania2005 napisała: > cześć dziewczyny, oj ale ja to sie słabo cos tu udzielam > No i nie nadążam za wami, juz sie gubie w wiesciach. > > Po pierwsze Słoneczko bardzo gratuluje dostania się na studia! > Super, naprawde super i zobaczysz że dasz radeMloda mamusia, > studentka! Ucz sie pilnie i chwal sie tu nam wynikami. dziękuję kochanie)) no mam nadzieję że będę się tu miała czym chwalić i że jakoś dam rade trzymajcie za mnie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: czesc 12.08.08, 08:31 haniu-kochanie dasz rade i donosisz ciążę do końca co do zakładania szewka to twój ginek napewno skieruje cię do takiego lekarza który zrobi to dobrze co do wyboru szpitala to nie mam pojęcia co ci doradzić bo nieznam i nic nie słyszałam ani o jednym szpitalu ani o drugim a może zapytaj się w prost swojego ginka który szpital by ci polecił. bo rozumiem że on tam w tych szpitalch zna lekarza który ci ten szewek będzie zakładał-tak? m1.lilypie.com/8KF4p2.png Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 11.08.08, 21:57 sloneczko271 napisała: > a jak się czujecie dziewczynki: batutka,bravcia,hania ja fatalnie - strasznie sie mecze i nie mam sily doslownie na nic wyniki krwi mam raczej dobre, jutro jeszcze zerknie na nie lekarz, a to zmeczenie to pewnie przez te fatalna pogode no i opieka nad Ania tez troche meczy - ciagle musze za nie biegac, bo strasznie broi - a to za mydelko sie bierze i je, a to talerz ze stolu zrzuca, a to gazety rozwala, zagada do wszystkich szuflad (juz sie nauczyla otwierac ) - a ja latam za nia i sprzatam ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 12.08.08, 09:01 batutka napisała: opieka nad Ania tez troche > meczy - ciagle musze za nie biegac, bo strasznie broi - a to za mydelko sie > bierze i je, a to talerz ze stolu zrzuca, a to gazety rozwala, zagada do > wszystkich szuflad (juz sie nauczyla otwierac ) - a ja latam za nia i > sprzatam ))) no tak jak bym o miśke czytała my już w mieszkaniu to mamy taki bajzel że szoki! no nie da się przy miśke pożądku utrzymać bo ciągle coś wywala, przewala i kombinuje a ja jak ty batutko tylko chodze za nią i wszystko wszucam do pudełek i szafek w niedzile rano to narobiła niezłego bałąganu i mu stracha napędziła:-0 bawiłą się grzecznie na podłodze i sięgła sobie moje lakiery do paznokci które były w takim kolorowym-różowym pódełeczku. już wcześniej się bawiła tymi lakierami i nigdy się nic nie stało, bo grzecznie sobie je oglądała, wyciągała z tego pudełka i spowrotem wkładała. a tym razem wzieła do buzi czarny lakier i tak go ścisła zębami ze jakimś cudem udało jej się go odkręcić:-0 i chila mojej nieuwagi i ja patrze a ona ma całą, dosłownie całą twarza, bodziaka, zęby i podniebienie CZARNE! :-0 no wyglądała tragicznie i się przestraszyłam że się napiła tego lakieru:-0 zaczełam krzyczeć i wołać miśka na pomoc bo dosłownie ie wiedziałm co z nią robić. teraz to się z tego śmejemy ale w niedziele to mi do śmiechu nie było do tego miśka była już rozdrażniona bo już nadchodziła godzina jej drzemki a my ją na siłe myliśmy:-0 najpierw oliwką bambino żeby to przytłuścić, potem zmywaczem do paznokci, potem wodą z jej mydełkiem i na końcu żeby nie podrażnić jej skóry posmarowałam ją grubo jej kremem nivea, dałam jej mleczko i poszłą spać. ale strachu się najadłam pózniej jeszcze tylko zęby i podniebienie miała czarne ale to jej szybko samo zeszło do tego po misi drzemce jechaliśmy do moich rodziców na objad więc gdyby to jej nie zeszło to niezle by wyglądał u dzidków jak miś amiała tą twarz czarną to zaraz mi się przypomniało jak się ania guwienkiem wysmarowałą tylko że kupe to łatwo zmyć a lakier do paznkcij to już gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 12.08.08, 10:52 sloneczko271 napisała: > > no tak jak bym o miśke czytała my już w mieszkaniu to mamy taki > bajzel że szoki! no nie da się przy miśke pożądku utrzymać bo ciągle > coś wywala, przewala i kombinuje a ja jak ty batutko tylko chodze > za nią i wszystko wszucam do pudełek i szafek > w niedzile rano to narobiła niezłego bałąganu i mu stracha > napędziła:-0 > bawiłą się grzecznie na podłodze i sięgła sobie moje lakiery do > paznokci które były w takim kolorowym-różowym pódełeczku. już > wcześniej się bawiła tymi lakierami i nigdy się nic nie stało, bo > grzecznie sobie je oglądała, wyciągała z tego pudełka i spowrotem > wkładała. a tym razem wzieła do buzi czarny lakier i tak go ścisła > zębami ze jakimś cudem udało jej się go odkręcić:-0 i chila mojej > nieuwagi i ja patrze a ona ma całą, dosłownie całą twarza, bodziaka, > zęby i podniebienie CZARNE! :-0 no wyglądała tragicznie i się > przestraszyłam że się napiła tego lakieru:-0 zaczełam krzyczeć i > wołać miśka na pomoc bo dosłownie ie wiedziałm co z nią robić. > teraz to się z tego śmejemy ale w niedziele to mi do śmiechu nie > było do tego miśka była już rozdrażniona bo już nadchodziła > godzina jej drzemki a my ją na siłe myliśmy:-0 > najpierw oliwką bambino żeby to przytłuścić, potem zmywaczem do > paznokci, potem wodą z jej mydełkiem i na końcu żeby nie podrażnić > jej skóry posmarowałam ją grubo jej kremem nivea, dałam jej mleczko > i poszłą spać. > ale strachu się najadłam pózniej jeszcze tylko zęby i > podniebienie miała czarne ale to jej szybko samo zeszło > do tego po misi drzemce jechaliśmy do moich rodziców na objad więc > gdyby to jej nie zeszło to niezle by wyglądał u dzidków > jak miś amiała tą twarz czarną to zaraz mi się przypomniało jak się > ania guwienkiem wysmarowałą tylko że kupe to łatwo zmyć a lakier > do paznkcij to już gorzej o kurcze, to faktycznie dala Wam popalic Michasia )) ale dobrze, ze napisalas o tych lakierach, bo moja Ania tez sie bawi czesto moimi lakierami do paznokci (one sa strasznie mocno zakrecone - no ale faktycznie moglaby sobie otworzyc i zjesc ) lepiej dmuchac na zimne i nie dawac a oprocz rozwalania to jeszcze brudzi wszystko dokola- jak np daje jej kawalek bulki czy ciastko do reki, to chodzi z nim i smaruje meble, mnie, podloge - a potem mamusia lata ze sciera o spacerowce to nawet nie chce mowic - cala wysmarowana ciastkami, bulkami, jakies okruchy - ciagle ja czyszcze i ciagle codziennie tak samo a jak beda dwie pannice, to dopiero beda broic )) no, ale mama juz nie bedzie w ciazy wiec i wiecej sily bedzie miala latac za lobuzicami Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 11.08.08, 21:58 sloneczko271 napisała: > co do jedzonka to trzymam miske tak na siłe na tych słoiczkowych > objadkach bo chce na wakacje do tej tunezij wziąść jej słoiczki i > tam jej dawać bo po pierwsze nie chce mi się tam bawić w gotowanie > no i nie wiem czy jakieś nie sypane tam mają te swoje produkty więc > wolę wziąść słoiczki. > miśka najchętniej to by jadła już tylko to co ja ugotuje, no ale > muszę ją jeszcze troche przetrzymać na tych słoiczkach. teraz robie > tak, że np. raz na 3 dni gotuje jej domowy objadek ale jak > wrócimy z tunezij to kończe ze słoiczkami chociaż nie powiem bo one > są dla mnie wygodne sloneczko, ale to super, ze Ci Michasia je te sloiczkowe dania - bo moja Ania odpych reka lyzke z tym jedzonkiem i nie ma mowy o jedzeniu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 12.08.08, 08:45 batutko ja michaśke do tego słoiczkowego jedznka to zawsze wrzucam jeszcze jajko (żółtko) i doprawiam to słoiczkowe jedzonko solą i pieprzem bo tak to by mi tego miśka też nie zjadła Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 12.08.08, 10:59 sloneczko271 napisała: > batutko ja michaśke do tego słoiczkowego jedznka to zawsze wrzucam > jeszcze jajko (żółtko) i doprawiam to słoiczkowe jedzonko solą i > pieprzem bo tak to by mi tego miśka też nie zjadła ja wlasnie tez juz tak probowalam, ale za nic nie chce jesc w ogole cos ma apetyt mniejszy ostatnio - chyba przez zeby albo przez ta duchote na dworzu no, ale za to ladnie pije (i ciasteczka tez chetnie by jadla - jak najczesciej, tylko ja jej tak czesto nie daje, bo wtedy to juz chyba nic by nie zjadla Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 13.08.08, 12:36 > ja wlasnie tez juz tak probowalam, ale za nic nie chce jesc > w ogole cos ma apetyt mniejszy ostatnio - chyba przez zeby albo przez ta duchot > e > na dworzu > no, ale za to ladnie pije (i ciasteczka tez chetnie by jadla - jak najczesciej, > tylko ja jej tak czesto nie daje, bo wtedy to juz chyba nic by nie zjadla batutko ja michaśce to robie tak że do objadu to nie daje jej jeść żadych łakoci, żadnych ciastek, paluszków czy chrupek-NIC! a po objedzie który je przwarznie o godz.13 no nieraz się jej rzesunie na godz.14 topo objedzie do kolacij to sobie je ciasteczka, chrupki i inne smakołyki)) bo tak to też pewnie by mi objadu nie zjadła spróbuj może kochanie dawać jej te ciasteczka dopiero po objedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 11.08.08, 22:03 sloneczko271 napisała: > dzisiaj u nas pogoda znowu nienajlepsza ale może pózniej się > poprawi my i tak z miśką wychodzimy na dwórek dopiero popołudniu > ok. godz.14 jak miśka zje objadek)) > > batutko w sobote zrobiłam misi te kuleczki mięsne i położyłam jej na > tależyku a ona patrzyła się na nie i nie wiedziała co to jest > wyglądało to komicznie)))) w końcu wziełam jedną kulke w rękę i > ją jadłam no i miśka zaczeła mnie naśladować i też zaczeła ją jeść > zjadła ładnie 2 takie kuleczki mięsa i kolejne 2 kuli zgniotła w > rączkach i wszystko rozpaprała-zabawe miała przednią a ja pózniej > sprzątania całą fure > a powiedz mi batutko ile tych kulek mięska ani dałaś? i coś do tych > kuleczek jeszcze miała do jedzonka? > bo jak miśka mi zjadła 2 to ja jej jeszcze dałam słoiczek zupki bo > nie wiedziałam czy się najadła i jeszcze mi słoiczek zupki zjadła. > a jak jest u was z tymjedzeniem? sloneczko, pisalas, ze wychodzicie z Michasia o 14 - a powiedz mi, kiedy ona ma popoludniowa drzemke? bo moja Ania jak w zegarku - zaczyna jesc o 14.30 i przed 15-ta zasypia a co do klopsikow to powiem Ci,ze Ania roznie zjada - potrafi zjesc 3, 4, ale ja jej robie naprawde malenkie i do tego ziemniaczki lub kasza i warzywka (lubi brokuly) to Michasia powiem Ci,ze ladnie zjadla - nie tylko miesko, ale i zupke - super!!! moja Anula to roznie - raz ladine zje, a raz nie chce nawet patrzec na jedzenie - duszno na dworzu wiec i jesc sie jej nie chce - no, ale najwazniejesz,ze w ogole obiadki zaczela jesc a jak je, to tez wszedzie pelno jedzenia wokol niej - ona tez umazana i ja przy okazji ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 12.08.08, 09:14 batutko co do drzemek michaśki to ona zawsze ma tak jak wstanie rano o godz.06 to pierwszą drzemke ma o godz.09 i śpi różnie nieraz godzine nieraz 2 dodziny. a jak wstanie o godz.07 to zawsze o godz.10 idzie spać. a tą drugą drzemke popołudniową to ma taką ruchomą, to znaczy zależy jak długo spała tą pierwszą drzemke ale ja zawsze licze tak że od pobudki po pierwszej dzrzece zasypia gdzieś po 3-4 godzinach. czyli jak się obudzi np. o godz.11 to napewno zaśnie gdzieś o godz.14. miśka zawsze tą pierwszą drzemke to śpi w domu w łóżeczku a tą drugą drzemke to ma zawsze na dwrze w wózeczku bo popołudniu to zawsze gdzieś jesteśmy poza domem a ania dopołudnia ci też śpi batutko? i jak tak to o której godzinie? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 12.08.08, 11:03 sloneczko271 napisała: > batutko co do drzemek michaśki to ona zawsze ma tak > jak wstanie rano o godz.06 to pierwszą drzemke ma o godz.09 i śpi > różnie nieraz godzine nieraz 2 dodziny. > > a jak wstanie o godz.07 to zawsze o godz.10 idzie spać. > a tą drugą drzemke popołudniową to ma taką ruchomą, to znaczy zależy > jak długo spała tą pierwszą drzemke ale ja zawsze licze tak że od > pobudki po pierwszej dzrzece zasypia gdzieś po 3-4 godzinach. > czyli jak się obudzi np. o godz.11 to napewno zaśnie gdzieś o > godz.14. > miśka zawsze tą pierwszą drzemke to śpi w domu w łóżeczku a tą drugą > drzemke to ma zawsze na dwrze w wózeczku bo popołudniu to zawsze > gdzieś jesteśmy poza domem > a ania dopołudnia ci też śpi batutko? i jak tak to o której > godzinie? a u nas Ania zasypia przed poludniem o 10.00, 10.30 (w zaleznosci o ktorej wstanie: czy o 8.00 czy 8.30) i spi tak do 11.00, 11.30 a potem ja z nia o po poludniu wychodze na spacer i wracamy do domku na 14.30 (na jedzenie i spanko - spi wtedy od 14.45, 15-ej do 16.00, 16.30) tez kiedys z nia spacerowalam po dworzu w czasie jej drzemki, ale teraz wole isc z nia na spacer i wrocic na drzemke do domu,bo wtedy i ja odpoczne, zrelaksuje sie, poloze - a na dworzu juz nie to samo no i Ania w domu lepiej spi, bo nic ja nie budzi tak jak na dworku Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 11.08.08, 22:06 sloneczko271 napisała: > hej! laseczki)) > jak wam minoł weekend? > my całą sobote przesiedzieliśmy w domku bo pogoda u nas był do > bani! i ciągle z miśką spałyśmy > a w niedziele pojechaliśmy do moich rodziców na objadek i było > fajowo! przyjechała też moja siostra z córunią i naprawde fajny > dzionek spędziliśmy wszyscy razem a my troche pospacerowalismy, a troche bylismy na zakupach (ale nie - torebki sobie nie kupilam )) no i juz w niedziele odebralismy autko z klimatyzacja- nareszcie )) mamy zamiar w nocy z czwartku na piatek pojechac nad morze (jak bedzie ladna pogoda) wiec przyda sie klimka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 12.08.08, 09:23 batutka napisała: > a my troche pospacerowalismy, a troche bylismy na zakupach (ale nie - torebki > sobie nie kupilam )) > no i juz w niedziele odebralismy autko z klimatyzacja- nareszcie :- ))) > mamy zamiar w nocy z czwartku na piatek pojechac nad morze (jak bedzie ladna > pogoda) wiec przyda sie klimka hi,hi,hi)))) no ja mysle że narazie nowej torebki sobie nie kupiłaś kochanie)))))))))))))))) ale ja się wymądrzam a sama jestem nielepsza pod zględem kupowania torebek i jak na jakąś zachoruje to nie ma mocnych żebym jej nie kupiła no chyba tylko brak kasy w portfelu może mnie powstrzymać hi,hi,hi. więc obie batutko jesteśmy po tych samych pieniądzach cop do waszego wyjazdu nad morze to SUPER! ale macie fajnie)))) a do jakiej miejscowości jedzicie? w nocy będzie wam się super jechało bo ania będzie spała więc będziecie mieć spokój. my właśnie w nocy wracaliśmy z warszawy to bez problemu ładnie dojechaliśmy)) no najgorzej miał misiek bo musisł kierować a ja z miśka z tyłu spałam ale wyruszyliśmy jak jużmiśka smacznie spała. najpierw ją wykąpaliśmy, nakarmiliśmy i położyliśmy normalnie do łóżka spać. potem poczekaliśmy jakąś godznke żeby się rozespała i ruszyliśmy w droge ale wy to pewnie ruszycie pózno w nocy żeby pewnie dojechać na rano- tak? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 12.08.08, 11:07 sloneczko271 napisała: > cop do waszego wyjazdu nad morze to SUPER! ale macie fajnie)))) > a do jakiej miejscowości jedzicie? > w nocy będzie wam się super jechało bo ania będzie spała więc > będziecie mieć spokój. > my właśnie w nocy wracaliśmy z warszawy to bez problemu ładnie > dojechaliśmy)) no najgorzej miał misiek bo musisł kierować a ja z > miśka z tyłu spałam > ale wyruszyliśmy jak jużmiśka smacznie spała. najpierw ją > wykąpaliśmy, nakarmiliśmy i położyliśmy normalnie do łóżka spać. > potem poczekaliśmy jakąś godznke żeby się rozespała i ruszyliśmy w > droge > ale wy to pewnie ruszycie pózno w nocy żeby pewnie dojechać na rano- > tak? sloneczko, wlasnie chcemy jechac w nocy, bo wtedy Ania ladnie bedzie spala i bedzie spokoj, a boje sie, ze jak bysmy jechali w dzien, to moglaby dlugo spac w samochodzie, a potem w nocy by dawala koncert a tak sobie wyjedziemy po polnocy (Marcin sie tez troche przespi) tak, zeby zajechac nad morze (na Hel) gdzies na 7, 8 rano mam nadzieje tylko, ze bedzie ladna pogoda i tak sie zatanawiam co z kapiela - czy moczyc Anie w morzu - ta woda jest okropnie zimna i nie wiem czy sie przez to nie zaziebi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 13.08.08, 12:41 bardzo dobrze robicie z tym wyjazdem po pólnocy napewno ładnie zajedziecie)) co do kąpili ani w morzu to ja na twoim miejscu bym jej troszke nuszki zamoczyła jak byłyśmy teraz z miśką nad jeziorem to woda tam też była lodowata i pierwszego dnia jak jej pomoczyłam nóżki to płakała-nie podobało jej się to a drugiego dnioa już było lepiej a trzeciego to biegała po wodzie i wszystkich chlapała i się z tego śmiała;-D więc może warto spróbować batutko Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 13.08.08, 21:52 sloneczko271 napisała: > bardzo dobrze robicie z tym wyjazdem po pólnocy > napewno ładnie zajedziecie)) > co do kąpili ani w morzu to ja na twoim miejscu bym jej troszke > nuszki zamoczyła > jak byłyśmy teraz z miśką nad jeziorem to woda tam też była lodowata > i pierwszego dnia jak jej pomoczyłam nóżki to płakała-nie podobało > jej się to a drugiego dnioa już było lepiej a trzeciego to > biegała po wodzie i wszystkich chlapała i się z tego śmiała;-D więc > może warto spróbować batutko sloneczko, chyba jednak nie pojedziemy nad to morze - podobno ma padac i bedzie chlodniej, a pogoda ma sie lepsza od niedzieli normalnie, nigdy sie chyba nie wybierzemy na ten urlop nie chce jechac jak bedzie padalo najlepiej zrobiliscie Wy - zawsze pewniejsza pogoda w Tunezji my tez bysmy sobie pojechali za granice, ale Marcin zmienil te prace wiec na razie, w tym roku nie bedzie od razu urlopowal, tym bardziej,ze musi sobie troche dni wziac wolnych jak sie Maja urodzi ale w sumie to ja sie i nawet ciesze - jakos sie jeszcze boje jezdzic na te urlopy - najlepiej jak Ania podrosnie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 14.08.08, 00:52 batutko powiem ci że jak dzisiaj słuchałam pogody to właśnie sobie o was pomyślałam że cholerka nie bardzo taka pogoda na wyjazd bo wyjechać gdzieś i siedzieć w pokoju to lipa wilka! lepiej już zostać w warszawie i gdzieś sobie tutaj zorganizować czas. co innego jak się jedzie bez dzieci to brzydka pogoda tak nie przeszkadza bo zawsze można gdzieś po knajpach pochadzić czy poprostu w łóżku poleżeć a z anią to i knajpy odpadają i leżenie w łóżku. więc moim zdaniem dobrze robicie że nie jedziecie skoro ma padać bo tylko byście się utruli a nie wypoczeli. chociaż tak naprawde to ja w tej tunezij też się nie nastawiam na wypoczynek bo już dostałam ,,szkołe" nad jeziorem jednak z małym dzieckiem to taki wyjazd to tylko zmiana otoczenia no i najważniejsze to czas spędzony wspólnie razem z mężem i dzieckiem ale wypoczynkiem to nazwać tego nie można)))) teraz to takie wakacje typu wypoczynek to dopiero będziemy miały jak dzieci pójdą do szkoły)))) hi,hi,hi czyli jeszcze jakieś 6 lat! serio! ta moja przyjaciólka która była ze mną nad jeziorem to była z synkiem 3,5 roku i ona się więcej za nim nabiegała niż ja za miśką)) obie wróciłysmy wyczerpane z tego jeziora Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 14.08.08, 15:47 sloneczko271 napisała: > batutko powiem ci że jak dzisiaj słuchałam pogody to właśnie > sobie o was pomyślałam że cholerka nie bardzo taka pogoda na wyjazd > bo wyjechać gdzieś i siedzieć w pokoju to lipa wilka! lepiej już > zostać w warszawie i gdzieś sobie tutaj zorganizować czas. co innego > jak się jedzie bez dzieci to brzydka pogoda tak nie przeszkadza bo > zawsze można gdzieś po knajpach pochadzić czy poprostu w łóżku > poleżeć a z anią to i knajpy odpadają i leżenie w łóżku. więc moim > zdaniem dobrze robicie że nie jedziecie skoro ma padać bo tylko > byście się utruli a nie wypoczeli. chociaż tak naprawde to ja w tej > tunezij też się nie nastawiam na wypoczynek bo już > dostałam ,,szkołe" nad jeziorem > jednak z małym dzieckiem to taki wyjazd to tylko zmiana otoczenia no > i najważniejsze to czas spędzony wspólnie razem z mężem i dzieckiem > ale wypoczynkiem to nazwać tego nie można)))) > teraz to takie wakacje typu wypoczynek to dopiero będziemy miały jak > dzieci pójdą do szkoły)))) hi,hi,hi czyli jeszcze jakieś 6 lat! > serio! ta moja przyjaciólka która była ze mną nad jeziorem to > była z synkiem 3,5 roku i ona się więcej za nim nabiegała niż ja za > miśką)) obie wróciłysmy wyczerpane z tego jeziora no wlasnie chyba nie pojedziemy - dzis tez sluchalam pogody, to mowili, ze ma padac i beda burze ale co tam - w domu tez mozna odpoczac, albo do moich rodzicow pojedziemy ( i wrocimy w sobote) a co do tego odpoczynku z dzieckiem to faktycznie ciezko mowic o odpoczynku ale co innego jak jest wiecej niz jedna osoba do opieki, to juz jest lzej - w Tunezji bedzie Wam latwiej bo nie bedziesz sama wiec obowoazkami si epodzielisz z mazem a w ogole Misia bedzie plazowac, bedzie pewnie duzo na piasku wiec tez nie bedzicie musieli ja ciagle nosic na rekach a na ile tam jedziecie sloneczko? powiem Ci jeszcze, ze ja za kilka lat paradoksalnie bede miala troche lepiej z tym odpoczynkiem, bo jak dziewczynki podrosna (juz jak beda mialy 3 i 4 lata), to na wakacjach beda sie zajmowac soba i sie ze soba bawic wiec i dla nas bedzie troche wiecej odpoczynku Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 13.08.08, 12:41 batutko przez takie moczenie nóg w wodzie to się dzieci podobno uodporniają i potem zimą mniej chorują Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 11.08.08, 22:09 sloneczko271 napisała: > wczoraj w nocy wróćiliśmy z warszawy i powiem wam że było super! > między innymi byliśmy w zoo i byłam pod wraeniem)) macie > slicne zoo w warszawie michaśka była w 7 niebie i my te mieliśmy > frajnde)) sloneczko, to super, ze byliscie w zoo - Ania tez uwielbia zwierzeta a duzo bylo ludzi, bo jak my bylismy kilka tygodni temu, to byly tlumy no, ale Ani sie podobalo, bo oprocz podziwiania zwierzat, mogla podziwiac dzieci, ktorych bylo mnostwo )) ona kocha dzieci strasznie, smieje sie do nich - nawet jak w telewizji jest reklama z dziecmi, to sie smieje do nich i macha raczkami z uciechy )) w ogole teraz o wiele mniej boi sie ludzi - kiedys (jak miala 3, 4, 5 miesiacy byla strasznym dzikuskiem, bala sie ludzi, a teraz do wszystkich sie smieje Odpowiedz Link Zgłoś
batutka sloneczko 11.08.08, 22:36 chcialabym Ci przypomniec, ze cioteczki czekaja na zdjecia z chrztu Michasi ))) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: sloneczko 12.08.08, 09:25 Wlaśnie Sloneczko czekamy i czekamy Dziewczyny dostałam dośc sporo kompletów pościeli dla dzieci od znajomej i nie wiem jak je wyprać. Dać na gotowanie? Wypłukać w jakimś płynie? Ona mi coś mowiła o krochmaleniu, ale to chyba nie jest dobry pomysł? Ja myślę, żeby je wyprać w 60 stopniach +pranie wstępne w proszku dla niemowląt i dac podwojne płukanie. A teraz pytanie z innej beczki: jak czytam wasze posty to po przeczytaniu każdy zmienia kolor. Te nieprzeczytane są bodajże ciemniejsze. I w ten sposób łatwiej mi sie połapać co czytałam a czego jeszcze nie, albo czy któraś odpisała na duzo wcześniejszy post. A ostatnio jak włączam kompa to wszystkie się wyświetlają jako nieprzeczytane!!! I mnie to wkurza, bo znow wertuję po kolei kazdy. Macie jakiś sposób na to? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko 12.08.08, 10:26 bravia1 napisała: > Wlaśnie Sloneczko czekamy i czekamy > > Dziewczyny dostałam dośc sporo kompletów pościeli dla dzieci od znajomej i nie > wiem jak je wyprać. Dać na gotowanie? Wypłukać w jakimś płynie? Ona mi coś > mowiła o krochmaleniu, ale to chyba nie jest dobry pomysł? Ja myślę, żeby je > wyprać w 60 stopniach +pranie wstępne w proszku dla niemowląt i dac podwojne > płukanie. bravciu wypierz je w proszku dla dzieci w 60 stopniach i nastaw podwójne płukanie. to wystarczy ja bym ci nie radziła krochmalić bo pościel będzie sztywna i dzieciaczkom będzie niewygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: sloneczko 12.08.08, 11:10 bravia1 napisała: > Wlaśnie Sloneczko czekamy i czekamy > > Dziewczyny dostałam dośc sporo kompletów pościeli dla dzieci od znajomej i nie > wiem jak je wyprać. Dać na gotowanie? Wypłukać w jakimś płynie? Ona mi coś > mowiła o krochmaleniu, ale to chyba nie jest dobry pomysł? Ja myślę, żeby je > wyprać w 60 stopniach +pranie wstępne w proszku dla niemowląt i dac podwojne > płukanie. > > A teraz pytanie z innej beczki: jak czytam wasze posty to po przeczytaniu każdy > zmienia kolor. Te nieprzeczytane są bodajże ciemniejsze. I w ten sposób łatwiej > mi sie połapać co czytałam a czego jeszcze nie, albo czy któraś odpisała na duz > o > wcześniejszy post. A ostatnio jak włączam kompa to wszystkie się wyświetlają > jako nieprzeczytane!!! I mnie to wkurza, bo znow wertuję po kolei kazdy. Macie > jakiś sposób na to? bravcia, tak jak pisala sloneczko: najlepiej w proszku dla dzieci (jelp, lovela) i w programie z podwojnym plikaniem i bedzie dobrze a jesli chodzi o forum, to powiem Ci, ze ja wlasnie tak mam, ze jak posty przeczytane, to sa w kolorze lakko fioletowym, a jak nie, to w niebieskim,ale mam tak caly czas wiec nie wiem co moze byc przyczyna u Ciebie,ze sie to nie pokazuje - jak Marcin wroci z pracy, to sie go o to zapytam, moze bedzie wiedzial a moze odswiezylas dane w komputerze? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko 12.08.08, 10:23 batutka napisała: > chcialabym Ci przypomniec, ze cioteczki czekaja na zdjecia z chrztu Michasi > ))) o kurcze! na śmierć zapomniałam o tych zdjęciach :-0 obiecuje do końca tygodnia się uporać z tymi zdjęciami i wam je wysłać)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: sloneczko 12.08.08, 11:11 sloneczko271 napisała: > > > o kurcze! na śmierć zapomniałam o tych zdjęciach :-0 > obiecuje do końca tygodnia się uporać z tymi zdjęciami i wam je > wysłać)) ok Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 12.08.08, 10:22 batutko my byliśmy w piątek w zoo to może dlatego ludzi było niedużo Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 12.08.08, 10:28 bravciu co do tej zmiany koloru to nie wiem co ci mogę poradzić mi się też tak robi jak długo nie otwieram danej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Po wizycie ;) 12.08.08, 10:52 Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie laktatora. Mialyscie kupiony wcześniej? I czy lepiej sprawdził się ręczny czy elektryczny? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 12.08.08, 11:12 bravia1 napisała: > Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie laktatora. Mialyscie kupiony wcześniej? I cz > y > lepiej sprawdził się ręczny czy elektryczny? ja kupilam dopiero po porodzie, gdzies z tydzien po - mialam malo mleka wiec chcialam sie dowiedziec ile produkuje i kupilismy, ale nie elektryczny tylko reczny (aventu- bardzo dobry, polecam) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 12.08.08, 21:21 a ja dzis mialam troche zwariowany dzien - pomyslily mi sie daty i myslalam, ze dzis mam wizyte u lekarza, a to dopiero jutro Marcin specjalnie zerwal sie wczesniej z pracy zeby siedziec z Ania (w czasie jej popoludniowej drzemki), a ja sie wykapalam, wszystko w biegu robilam - w koncu juz szykowalam sie do wyjscia, ale jeszcze przypomnialo mi sie,ze nie wpisalam wagi do swojej karty ciazy i coz zobaczylam? - ze dzis 12, a nie 13-ty sierpnia normalnie cyrk - dobrze, ze otworzylam te karte ciazy i zobaczylam dzisiejsza date, bo bez sensu bym jechala na te wizyte a dzis mi Ania w ogole jesc nie chciala - zjadla pol butelki rano po wstaniu, przed 12-ta w poludnie ze 3/4 banana, a o 14.30 i o 17.30 w ogole jesc nie chciala - troche bulki zjadla wiec chociaz tyle - ale nie ma apetytu - pije za to sporo no i po kapieli Marcin zrobil Ani butle, a ona jesc nie chce- kurcze, juz sie zaczelam martwic, ale poszlam tam do nich do pokoju (bo Marcin Anie karmil) i zaczelam tanczyc, podskakiwac, wymachiwac rekami, wykonywac jakies dziwne cwiczenia i w koncu zjadla ze 3/4 butli wiec dobrze, ze chociaz tyle jest wesolutka wiec nie mysle,zeby byla chora - albo ten upal jej odebral apetyt (czytalam, ze niemmowlaki w upaly tez nie zawsze chca jesc i nie maja apetytu), albo zabki... zobacze jutro jak bedzie z tym jedzeniem a Wy co dzis porabialyscie? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 13.08.08, 12:51 batutko ten brak apetytu to najpewniej przez ząbki. miśka za każdym razem jak jej ząbki wychodziły to nic nam jeśc nie chciała. pewnie ani wychodzą te jednyeczki teraz. my wczoraj z miśką byłyśmy w parku i ganiałyśmy kaczki)))) fajnie było, potem siedziałyśmy a raczej ja siedziałam na trawie pod drzewkiem a miśka spała w wózku. niedaleko nas usiadł taki chłop[ak z gitarą i grał tak cichutko-fajnie było potem przyszła do nas moja przyjaciółka z synkiem a dziś idziemy na działke do babci miśka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 13.08.08, 12:47 bravia1 napisała: > Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie laktatora. Mialyscie kupiony wcześniej? I cz > y > lepiej sprawdził się ręczny czy elektryczny? oj z tym laktatorem to ja miałam trzy światy! kupiłam wcześniej ręczny i pózniej po porodzie elektryczny a i tak najlepiej mi się mleko odciągało ręcznie-poprostu ręką nie iem co ci poradzić braviuś jeśli chodzi o laktator, bo mi np. się laktator przydał tymbardziej że miała nawał pokarmu-coś okropnego! nie życze ci tego. ten ręczny jest cichy ale wolno to mleko spływa. a ten elektryczny szybki ale dla mnie za głośny i najlepiej mi szło to ściąganie mleka ręką. ja juz sprzedałam i jeden i drugi. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 13.08.08, 12:52 batutko dobrze że juz ci przeszły te zawroty głowy napisz nam jak było na wizycie? marcin pewnie nie był szczęśliwy że ci się pomyrdały te dni wizyty- co? musiał się specjalnie z pracy zwalniać Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 13.08.08, 21:56 sloneczko271 napisała: > batutko dobrze że juz ci przeszły te zawroty głowy > napisz nam jak było na wizycie? > marcin pewnie nie był szczęśliwy że ci się pomyrdały te dni wizyty- > co? musiał się specjalnie z pracy zwalniać smial sie ze mnie tylko, a potem polozyl sie spac - wiec i dla niego to bylo z korzyscia, bo chociaz sobie odpoczal a ja dzis pojechalam na wizyte i jest wszystko ok - szyjka ladna, a Maja ma juz 1111 gram (dokladnie ladnie sie rozwija i w ogole wszystko pieknie nastepna wizyta 10 wrzesnia lekarz mowil, ze teym razem lanie tyje, bo przytylam 8 kg, wiec jak na 27 tydzien jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 13.08.08, 21:59 musze Wam powiedziec, ze Ania robi coraz wiecej kroczkow sama - podnosi sie sama z podlogi i potrafi zrobic chwiejnym krokiem 2, 3 kroczki a jaka jest z siebie dumna ciesze sie, ze probuje chodzic i mam nadzieje,ze juz niedlugo bedzie sama zupelnie chodzic - chcialabym zeby to bylo jak najwczesniej, to jak w listopadzie urodzi sie Maja, to Ania bedzie bardziej samodzielna Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 14.08.08, 01:05 batutka napisała: > musze Wam powiedziec, ze Ania robi coraz wiecej kroczkow sama - podnosi sie sam > a > z podlogi i potrafi zrobic chwiejnym krokiem 2, 3 kroczki > a jaka jest z siebie dumna > ciesze sie, ze probuje chodzic i mam nadzieje,ze juz niedlugo bedzie sama > zupelnie chodzic - chcialabym zeby to bylo jak najwczesniej, to jak w > listopadzie urodzi sie Maja, to Ania bedzie bardziej samodzielna :- oj to super!!! to ona już niezłe postępy w chodzeniu zrobiła wow!!! michaśka to sama jeszcze ani jednego kroczku nie zrobiła coprawda już sama coraz pewniej stoij bez trzymanki, dzisiaj to nawet sama stała i do tego tańczyła (tak w rytm muzyki ruszała bioderkami) ale kroku do przodu jeszcze się sama nie odwarzyła zrobić. no ale mam nadzieję że do roczku tez zacznie już sama chodzić)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 14.08.08, 01:02 oj! to super! że majeczka się ładnie rozwija i już kawał baby jest z niej co do tycia twojego batutko to naprawde teraz się ładnie trzymasz podziwiam ale wiesz co, ja tak sobie myśle że jak byłaś w ciąży z anią a ja z miśką to były ciąże wyczekaiwane przez lata i my obie troche przesadzałyśmy z tym jedzeniem)))) ciągle tylko sobie dogadzałyśmy i ciągle tylko wymyślałyśmy co tu zjeść no i leżakowania też miałaś batutko więcej i ooo kilogramy nam w dupsko wchodziły ale co tam! przynajmniej sobie pojadłysmy a teraz mamy zapiernicz przy tych naszych dziołchach to i tak kg spadną same ty jużniedługo to będziesz ,,nitka" jak się tylko urodzi maja to obie siostry ci pewnie szybką kuracje odchudzającą zafundują)) tylko matwi mnie jedno jak wy urodzicie dziewczyny to pewnie nasz wątek umrze śmierciąnaturalną:'-( bo wiadomo że ty batko z dwójką malutkich dzieci to czasu na necik już mieć pewnie nie będziesz, bo napewno w wolnej chwili to będziesz wypoczywać a nie klikać przy kompie no i bravcia to też będzie mieć niezły zapiernicz z blizniakami i hania również z małym bejbikiem więc co ja tu będę sama robić? buuu monologów to nie bardzo lubie pisać Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 14.08.08, 01:06 no nic. ja spadam lulu bo się zasiedziałam a tu już godz.01 :-0 a miśka o 06 wstaje Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 14.08.08, 08:18 no widze że dzis zapowiada się ładna pogoda to ciekniemy z miśką dziś do parku troche kaczki pogonić a w piątek moij teście wymyślili że może byśmy pojechali wszycy razem na wody termalne i najpierw powiedzieliśmy im że jedziemy z nimi ale wczoraj wieczorem weszliśmy z miśkiem na ich strone w necie i stwierdziliśmy że jednak nie jedziemy bo z miśką to bez sensu jest tam jechać bo dla niej to ie będzie żadnych atrakcij no bo przecież do tego dużego basenu gdzie się wszyscy kąpią to ją nie wezne bo jeszcze mi się jakimś dziadostwem zarazi, do sałny tez ją nie wezne, no może zostały by tylko solanki bo słyszałam że do takiej groty solnej to nawet z maleńkim niemowlaczkiem można wchodzić. no nie wiem jeszcze jak to zrobimy ale chyba nie pojedziemy. no zobaczymy jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 14.08.08, 08:21 a wy jakie macie plany dziewczyny na ten wolny piątek? podobno ma padać. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 14.08.08, 15:20 sloneczko271 napisała: > a wy jakie macie plany dziewczyny na ten wolny piątek? > podobno ma padać. no wlasnie, nie wiadomo co robic mielismy jechac nad morze, ale jak ma padac i byc burzowo, to bez sensu z takim malym dzieckiem sie gdzies wlec - jakbysmy mieli jechac sami, to bez zastanowienia, ale z Ania to co innego - teraz ona jest najwazniejsza albo bedziemy siedziec w domu (czego nie lubie - tak caly dzien, to sie mozna wykonczyc z nudow), albo pojedziemy moze do moich rodzicow - no sama nie wiem - jeszcze zobaczymy jutro Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 14.08.08, 15:18 sloneczko271 napisała: > no widze że dzis zapowiada się ładna pogoda to ciekniemy z miśką > dziś do parku troche kaczki pogonić > a w piątek moij teście wymyślili że może byśmy pojechali wszycy > razem na wody termalne i najpierw powiedzieliśmy im że jedziemy z > nimi ale wczoraj wieczorem weszliśmy z miśkiem na ich strone w necie > i stwierdziliśmy że jednak nie jedziemy bo z miśką to bez sensu jest > tam jechać bo dla niej to ie będzie żadnych atrakcij no bo > przecież do tego dużego basenu gdzie się wszyscy kąpią to ją nie > wezne bo jeszcze mi się jakimś dziadostwem zarazi, do sałny tez ją > nie wezne, no może zostały by tylko solanki bo słyszałam że do > takiej groty solnej to nawet z maleńkim niemowlaczkiem można > wchodzić. no nie wiem jeszcze jak to zrobimy ale chyba nie > pojedziemy. no zobaczymy jeszcze sloneczko, faktycznie basen odpada - a nie maja tam takiego wyznaczonego, oddzielnego dla niemowlakow? jedynie to ta solanka - podobno dobra dla zdrowia i czlowiek ma szanse pooddychac swiezym powietrzem - tylko ile tam mozna siedziec? bo jak juz wyjdziecie, to co dalej robic? ze spaceru tez pewnie cici beda, bo ma padac... no, nie wiem co Ci doradzic jak blisko od Was to jedzcie, ale jak dluga droga, to ja bym chyba dala sobie spokoj jak nie bedzie zbyt wielu atrakcji dla Michasi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: wolny piatek:-) 15.08.08, 10:54 no my jednak zostaliśmy w domku i nigdzie nie pojechaliśmy stwierdziliśmy że nie ma sensu jeszcze misia jest za malutka na takie atrakcje. teraz siedzimy w domku a popołudniu pójdziemy na objad do teściów. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 14.08.08, 15:22 sloneczko271 napisała: > no nic. ja spadam lulu bo się zasiedziałam a tu już godz.01 :-0 > a miśka o 06 wstaje to wczesnie Ania spi do 8.00 (maksymalnie do 9.00) - a dla mnie to i tak srodek nocy )) ja zawsze bylam spioch - byly dni jak bylam z Ania w cizy i nie pracowalam, ze potrafilam spac do 12, 13-ej ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 15.08.08, 10:58 batutka napisała: > to wczesnie > Ania spi do 8.00 (maksymalnie do 9.00) - a dla mnie to i tak srodek nocy )) > ja zawsze bylam spioch - byly dni jak bylam z Ania w cizy i nie pracowalam, ze > potrafilam spac do 12, 13-ej ))) to ty masz fajnie! Boże kiedy ja spałam do 09 już nie pamiętam miśka przeważnie to wstaje o godz.06 lub 07. no ale wcześniej idzie spać bo o godz.19.30, 20 no najpózniej o 20.30 to już twardo śpi na całą noc. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 17.08.08, 23:31 sloneczko271 napisała: >> to ty masz fajnie! Boże kiedy ja spałam do 09 już nie pamiętam > miśka przeważnie to wstaje o godz.06 lub 07. no ale wcześniej idzie > spać bo o godz.19.30, 20 no najpózniej o 20.30 to już twardo śpi na > całą noc. Ania z kolei zasypia o 21-ej Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 14.08.08, 15:42 sloneczko271 napisała: > oj! to super! że majeczka się ładnie rozwija i już kawał baby > jest z niej > co do tycia twojego batutko to naprawde teraz się ładnie trzymasz > podziwiam > ale wiesz co, ja tak sobie myśle że jak byłaś w ciąży z anią a ja z > miśką to były ciąże wyczekaiwane przez lata i my obie troche > przesadzałyśmy z tym jedzeniem)))) ciągle tylko sobie > dogadzałyśmy i ciągle tylko wymyślałyśmy co tu zjeść no i > leżakowania też miałaś batutko więcej i ooo kilogramy nam w dupsko > wchodziły > ale co tam! przynajmniej sobie pojadłysmy a teraz mamy zapiernicz > przy tych naszych dziołchach to i tak kg spadną same > ty jużniedługo to będziesz ,,nitka" jak się tylko urodzi maja to > obie siostry ci pewnie szybką kuracje odchudzającą zafundują)) > tylko matwi mnie jedno jak wy urodzicie dziewczyny to pewnie nasz > wątek umrze śmierciąnaturalną:'-( bo wiadomo że ty batko z dwójką > malutkich dzieci to czasu na necik już mieć pewnie nie będziesz, bo > napewno w wolnej chwili to będziesz wypoczywać a nie klikać przy > kompie no i bravcia to też będzie mieć niezły zapiernicz z > blizniakami i hania również z małym bejbikiem > więc co ja tu będę sama robić? buuu monologów to nie bardzo > lubie pisać > mnie to tez z Ania w ciazy gubily fast foody - szczegolnie mcdonalds (niestety uwielbiam tamtejsze zarcie a teraz sie bardziej pilnuje, ale tez nie przesadzam z tym pilnowaniem - tylko ograniczam zbyt tluste jedzenie i slodycze (no, ale i to od czasu do czasu zjadam a jesli chodzi o wage, to juz sie nie moge doczekac kiedy wroce do 50 kg, wtedy czuje sie lakko i tak sie nie mecze - a teraz ciezko mi przez ta wage ale faktycznie, z dwojka dzieci, to bedzie fitness za darmo - szybko pewnie wroce do wagi, mam nadzieje, ze tak bedzie - pewnie nie bede musiala biegac codziennie jak po Ani a co internetowania, to nie martw sie sloneczko, na pewno bede ciagle z Wami,nic sie nie zmieni - ja wlasnie odpoczywam przed kompem Marcin sie czasem ze mnie smieje, ze zamiast sie polozyc, odpoczac czy przespac, to ja wlaczam komputer - ale ja wlasnie tak sie relaksuje - tak wiec po urodzeniu Mai nic sie nie zmieni Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Po wizycie ;) 14.08.08, 17:50 Sloneczko nic się o wątek nie martw! Ja pewnie będę tu siedziała 24 h/dobę i zadawala setki pytań bo nie bedę wiedziała co i jak robić z dziećmi. Tak że będzie to jeden z najbardziej uczęszczanych wątków Nawet nie straszcie, że jutro ma padać, bo właśnie planujemy grila nad jeziorem! A jak będzie deszcz to znow kolejny dzien siedzenia w domu Batutko malo bardzo przytyłaś, mnie lekarz straszy ze z 30 kg może mnie przybyć Będę ważyć 100 kg!!!! Cieszę się że Majeczka ma się dobrze i już taka duża, szok Jakbyśmy się już "nie czytały" to życzę udanego wypoczynku gdziekolwiek będziecie )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 14.08.08, 21:24 bravia1 napisała: > Sloneczko nic się o wątek nie martw! Ja pewnie będę tu siedziała 24 h/dobę i > zadawala setki pytań bo nie bedę wiedziała co i jak robić z dziećmi. Tak że > będzie to jeden z najbardziej uczęszczanych wątków > > Nawet nie straszcie, że jutro ma padać, bo właśnie planujemy grila nad jeziorem > ! > A jak będzie deszcz to znow kolejny dzien siedzenia w domu > > Batutko malo bardzo przytyłaś, mnie lekarz straszy ze z 30 kg może mnie przyby > ć > Będę ważyć 100 kg!!!! > Cieszę się że Majeczka ma się dobrze i już taka duża, szok > > Jakbyśmy się już "nie czytały" to życzę udanego wypoczynku gdziekolwiek > będziecie )) bravcia, a dlaczego lekarz Cie straszy 30 kg-mi? Przeciez bardzo malo przytylas - a ile juz masz na koncie dodatkowych kilogramow? z tego co pamietam, to malutko przytylas a co do pogody, to wlasnie mowia, ze jutro wraca front i bedzie deszczowo i burzowo, no, ale moze wieczorkiem (jak to czesto bywa),a za dnia bedzie ladnie - oby my jednak nie jedziemy nad morze - nie ma co ryzykowac\juz sie umowilam z moja mama, ze do nich jutro pojedziemy, a wrocimy w sobote o 15-ej w czasie Ani drugie drzemki a dzis bylam z Ania w piaskowniy i mila dzis Ania powodzenie - wszystkie dzieci ja otoczyly i chcialy sie z nia bawic,a Ania oczywiscie dusza towarzystwa byla w siodmym niebie jedna dziewczynka (7-letnia) tak sie w Ani zakochala, ze cigle ja adorowala, a nawet dala jej soczku do picia (dawalam Ani ja pic, a ona zobaczyla i zapytala czy moze jej podac soczek, no i podala, a Ania chetnie pila )) w ogole robi mi sie dziecko towarzyskie - do wszystkich sie smieje, wszystkich kocha )) oki - to ja jeszcze musze zrobic przelewy - trzeba zaplacic na mieszkanie, gazy, energie itp. - nie lubie tego robic, no, ale jak mus, to mus ) to caluski i do "zobaczenia" w sobote ))) papapapapapapapapapapapapapapapapapa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 15.08.08, 11:12 batutko to super! że ania tak lubi dzieci bo już niedługo będzie mieć swoją prywatą siostrzyczke zobaczysz jak będzie fajnie)) może na początku będziesz miała niezy zapiernicz (pewnie tak gdzieś jakieś 10 miesięcy) a potem dziewczynki będą się razem bawić i wogóle napewno będą nierozłączne ja widze ze misia też bardzo lgnie do dzieci to bardzo dobrze że nasze niunie nie są dzikusami Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Po wizycie ;) 16.08.08, 14:59 Śmiał się, ze bywa i tak, że można tyle przytyć, ale widzę, że to wcale nic strasznego Ja do tej pory przytyłam 5 kg. No, ale teraz jak juz zaczęlam wszystko jeśc to poleci wskazówka do gory, że hej!!! U nas wczoraj do popoludnia była ladna pogoda, więc siedzieliśmy ze znajomymi nad rzeczka i palili grila A wieczorem byliśmy na koncercie Hey. Śmiejemy sie, ze strasznie wczas nasze dzieci zaczynają balować i chodzić na koncerty Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 16.08.08, 18:52 bravciu)) to widze że u was była ładna pogoda wczoraj skoro grilka robiliście-fajowo! a tego koncertu ,,hej" to wam zazdroszcze ja uwielbiam kaśke nososką zaraz mi się przypominają ,,młode" kata jeszcze szkołe średnią jak się tylko czekało piątku żeby iść poszaleć i ja właśnie na takiej muzycie się wychowałam. oj jak wam zazdroszcze! )))) a twoje dziciaczki przynajmniej będą muzykalne miśka też już w brzuszku chodziła na koncerty a teraz tylko muzyke usłyszy i odrazu tańcuje serio! co do twojego przytycia braviuś to lepiej nie bierz ze mnie przykładu ty sie naprawde pięknie trzymasz tylko 5 kg i to z blizniakami:-0 szok! super! tak trzymaj! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 17.08.08, 23:29 sloneczko271 napisała: > bravciu)) to widze że u was była ładna pogoda wczoraj skoro > grilka robiliście-fajowo! > a tego koncertu ,,hej" to wam zazdroszcze ja uwielbiam kaśke > nososką zaraz mi się przypominają ,,młode" kata jeszcze szkołe > średnią jak się tylko czekało piątku żeby iść poszaleć i ja właśnie > na takiej muzycie się wychowałam. oj jak wam zazdroszcze! )))) > a twoje dziciaczki przynajmniej będą muzykalne > miśka też już w brzuszku chodziła na koncerty a teraz tylko muzyke > usłyszy i odrazu tańcuje serio! > co do twojego przytycia braviuś to lepiej nie bierz ze mnie > przykładu ty sie naprawde pięknie trzymasz tylko 5 kg i to z > blizniakami:-0 szok! super! tak trzymaj! noooo, waga rzeczywsicie super i to z blizniakami - pogratulowac tylko a co koncertu to tez zazdroszcze - kiedy ja bylam na koncercie,w kinie, teatrze...tez tak chceeeeeeeee co do zespolu, to ja nie przepadam za Nosowska - moje zespoly to kombi, a najbardziej coldplay (uwielbiam ich sluchac) lubie tez Skubikowskiego, Cohena i muzyke swingowa (szczegolnie z lat 30 ) nie za bardzo lubie sluchac piosenkarek (kobiet) - wyjatkiem jest Ania Dabrowska Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 18.08.08, 07:10 ja z koleij uwielbiam polskiego roca ale ogólnie to lubie bardzo różną muzyke-wszystko co dobre Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Po wizycie ;) 18.08.08, 12:03 No, wy juz tak nie wychwalajcie tej mojej wagi, bo jeszcze możecie sie nade mna wkrótce litować ))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Po wizycie ;) 18.08.08, 12:01 Też uwielbiam zespół Hej Mam nadzieje, że dzieci beda muzykalne-choć przy zasypianiu przy starych plytach Heja-raczej nie ma mowy ) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 14.08.08, 21:26 bravia1 napisała: > Sloneczko nic się o wątek nie martw! Ja pewnie będę tu siedziała 24 h/dobę i > zadawala setki pytań bo nie bedę wiedziała co i jak robić z dziećmi. Tak że > będzie to jeden z najbardziej uczęszczanych wątków bravcia - nie ma sprawy - pytaj ile chcesz - my juz jestesmy ekspertkami w wychowaniu i pielgnacji niemowlat )) a pamietam swoje poczatki jak niczego nie bylam pewna, jak sie pytalam, dzwonilam do znajomych w roznych sprawach czy dobrze robie, a teraz moge ja z powodzeniam pomagac innym )) wiec chetnie sluze pomoca )) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Po wizycie ;) 16.08.08, 15:00 oj, jeszcze będziesz miała dosć moich wiecznych pytań Słoneczko Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 15.08.08, 11:05 bravia1 napisała: > Sloneczko nic się o wątek nie martw! Ja pewnie będę tu siedziała 24 h/dobę i > zadawala setki pytań bo nie bedę wiedziała co i jak robić z dziećmi. Tak że > będzie to jeden z najbardziej uczęszczanych wątków > > Nawet nie straszcie, że jutro ma padać, bo właśnie planujemy grila nad jeziorem > ! > A jak będzie deszcz to znow kolejny dzien siedzenia w domu > > Batutko malo bardzo przytyłaś, mnie lekarz straszy ze z 30 kg może mnie przyby > ć > Będę ważyć 100 kg!!!! > Cieszę się że Majeczka ma się dobrze i już taka duża, szok > > Jakbyśmy się już "nie czytały" to życzę udanego wypoczynku gdziekolwiek > będziecie )) bravciu zobaczysz że zapiernicz będziesz miała z blizniakami straszny! ale jak tylko będziesz mieć jakieć pytanko to wal śmiało a będziesz mieć w domku jakąś pomoc do dzieci (oprócz męża oczywiście) ? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Po wizycie ;) 16.08.08, 15:04 Moja teściowa mieszka tuz obok, więc pewnie będzie pomagać. No i moi rodzice i rodzeństwo też mieszkają całkiem niedaleko, więc mam nadzieję, że chętni do pomocy będą. Choć powiem szczerze, że wolałabym sama radzić sobie z dziećmi tzn. obawiam sie, ze będę miala teściową non stop w domu i będzie mi udzielać swoich "cudownych" rad. Nie żeby była zła, bo się bardzo lubimy, ale nie chcę, żeby za bardzo ingerowala. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 16.08.08, 18:58 bravia1 napisała: > Moja teściowa mieszka tuz obok, więc pewnie będzie pomagać. No i moi rodzice i > rodzeństwo też mieszkają całkiem niedaleko, więc mam nadzieję, że chętni do > pomocy będą. Choć powiem szczerze, że wolałabym sama radzić sobie z dziećmi tzn > . > obawiam sie, ze będę miala teściową non stop w domu i będzie mi udzielać swoich > "cudownych" rad. Nie żeby była zła, bo się bardzo lubimy, ale nie chcę, żeby z > a > bardzo ingerowala. kochanie jak tylko będą chcieli ci pomóc to nie odmawiaj pomocy bo naprawde pomoc jest potrzebna. ja byłam taka głupia i jak na początku (jeszcze zanim urodziłam) to wszyscy chcieli mi pomóc a ja na wszystkim mówiłam że ,,ja chce sama" itp. a jednak pózniej się okazało że ich pomoc by mi była bardzo potrzebna ale już pózniej nie miałam odwagi wszystko odwoływać to co powiedziałam i musiałam sobie sama radzić a pomoc choć najmniejsza by się przydała jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 17.08.08, 23:16 sloneczko271 napisała: >> kochanie jak tylko będą chcieli ci pomóc to nie odmawiaj pomocy bo > naprawde pomoc jest potrzebna. ja byłam taka głupia i jak na > początku (jeszcze zanim urodziłam) to wszyscy chcieli mi pomóc a ja > na wszystkim mówiłam że ,,ja chce sama" itp. a jednak pózniej się > okazało że ich pomoc by mi była bardzo potrzebna ale już pózniej nie > miałam odwagi wszystko odwoływać to co powiedziałam i musiałam sobie > sama radzić a pomoc choć najmniejsza by się przydała jednak. > sloneczko ma racje - oczywiscie trzeba samemu wychowac dzieci i to rodzice podejmuja decyzje i ich zdanie jest najwazniejsze w wychowaniu dzieci, ale dajcie sobie pomoc - zobaczysz: jeszcze bedziesz chciala, zeby rodzice czy tesciowie Cie odciazyli i pozajmowali sie maluchami Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Po wizycie ;) 18.08.08, 12:04 Widzisz, też mam takie podejście Zosia-Samosia, a potem faktycznie moze się okazać że nie daje rady sama Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 15.08.08, 11:08 bravia1 napisała: > Batutko malo bardzo przytyłaś, mnie lekarz straszy ze z 30 kg może mnie przyby > ć > Będę ważyć 100 kg!!!! bravciu)) ja w ciąży z miśką przytyłam 33kg. wyobrażasz to sobie )))))))))))) w momencie wyjazdu do szpitala warzyłam już 93kg! :-0 teraz warze 70kg. ale moja upragniona waga to 62kg. wtedy czuje się super! i wyglądam jak chudziak no ale do tego to musze jeszcze schudnąć całe 8kg Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Po wizycie ;) 16.08.08, 15:05 Mam nadzieję slonko, że szybko wrocę do formy i pozbędę się zbędnych kg, bo ich nabrałam jeszcze przed ciążą Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 16.08.08, 19:01 bravia1 napisała: > Mam nadzieję slonko, że szybko wrocę do formy i pozbędę się zbędnych kg, bo ich > nabrałam jeszcze przed ciążą kochanie nawet sobie nie wyobrażasz jak szybko wrócisz do formy a może nawet bedziesz szczuplejsza niż przed ciążą-zobaczysz, wspomnisz moje słowa)) a z dwójką dzieci to jeszcze szybciej! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 17.08.08, 23:12 bravia1 napisała: > Mam nadzieję slonko, że szybko wrocę do formy i pozbędę się zbędnych kg, bo ich > nabrałam jeszcze przed ciążą bravcia - ja tez nie zdazylam schudnac dobrze po Ani, a przyszla druga ciaza i tez startowalam z nadmiarem kilogramow nic sie nie martw - bedziemy miamy tyle roboty z dwojka dzieci, ze szybko wrocimy do formy i pozadanych kilogramow - bedziemy sie wzajemnie wspierac w walce z nadwaga Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie ;) 17.08.08, 23:14 sloneczko271 napisała: > bravia1 napisała: > > > Batutko malo bardzo przytyłaś, mnie lekarz straszy ze z 30 kg > może mnie przyby > > ć > > Będę ważyć 100 kg!!!! > > bravciu)) ja w ciąży z miśką przytyłam 33kg. wyobrażasz to sobie > )))))))))))) w momencie wyjazdu do szpitala warzyłam już 93kg! :-0 > teraz warze 70kg. ale moja upragniona waga to 62kg. wtedy czuje > się super! i wyglądam jak chudziak no ale do tego to musze > jeszcze schudnąć całe 8kg > > ja podobnie jak sloneczko - przytylam w ciazy 30 kg :-0 wazylam przed ciaza 51, a jak rodzilam Anie, to wazylam 82 potem szybko spadalam z wagi po porodzie i juz w 4 miesiace po urodzeniu Ani wazylam 61 kg - no i wtedy zaszlam w druga ciaze - nie moglam sie juz odchudzac, no, ale teraz madzrzej tyje wiec i zrzucic kilogramy bedzie latwiej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie ;) 15.08.08, 11:01 batutka napisała: > a co internetowania, to nie martw sie sloneczko, na pewno bede ciagle z Wami,ni > c > sie nie zmieni - ja wlasnie odpoczywam przed kompem > Marcin sie czasem ze mnie smieje, ze zamiast sie polozyc, odpoczac czy przespac > , > to ja wlaczam komputer - ale ja wlasnie tak sie relaksuje - tak wiec po > urodzeniu Mai nic sie nie zmieni mam nadzieję batutko że tak będzie jak piszesz bo bym się zapłakała za wami Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: pogoda:-( 16.08.08, 14:37 ale pogoda co? kurcze nie wim jak u was dziweczyny ale u nas to wczoraj jakieś tornado chyba przeszło:-0 normalnie szok! myślałam że zaraz odfruniemy razem z dachem:-0 Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: pogoda:-( 16.08.08, 15:07 No przeszły tornada na sląskim, ale nas na szczęście ominelo. Burza straszna była a dzis pada cały czas Nie cierpię deszczu!! Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: pogoda:-( 16.08.08, 23:45 Jej dziewczyny, ale wy macie tempo pisania. U nas wszystko ok. Mały jest duży, bo waży 11 kg w dalszym ciągu w większej częsci na piersi. Nie choruje, wesołek, mamy 2 ząbki Strasznie go kochamy i nie wyobrażamy życia bez niego. Strasznie ten czas tylko szybko leci i nie mogę się nim nacieszyć, nasycić. W zasadzie to już kawał chłopczyka a nie niemowlaczek. Za szybko, za szybko... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witaj asiat:-D 17.08.08, 10:47 asiat super! że do nas zajrzałaś i powiem ci że z twojego syneczka to już faktycznie kawał chłopa 11kg no,no,no to miśka ledwo,ledwo 9kg może warzy a może nawet jeszcze nie a przypomni mi ile twój syneczek ma miesięcy? co do szybko lecącego czasu to powiem ci że nieraz też mam takie uczucie jak by ten czas poprostu biegł na złamanie karku-tak strasznie szybko! i nieraz jak patrze na miśke to też nie mogę się na nią napatrzeć jaka ona jest już duża dziewczynka i jaka bystra, cotroche mnie czymś zaskakuje i teraz bardzo się cieszę że jestem z nią na urlopie wychowawczym że nie mósiałam wracać do pracy bo TYLE RZECZY by mnie omineło że szok! to ja mam ją w domku ciągle przy sobie i widze jak rośnie a jak by ją pinowała jakaś obca osoba a ja bym pracowała to już wogóle bym się nie mogła nią nacieszyć. nieraz naprawde lepiej jest stracić np. klientów w pracy czy nawet samą prace żeby nie stracić tego najwarzniejszego-DZIECIŃSTWA WŁASNEGO DZIECKA jak sobie teraz przypomnie jaka ja byłam głupia jak na początku chciałam wrócić do pracy-no walnieta byłam! całe szczęście że tak się to u mnie potoczyło że zostałam z michaśką w domku Odpowiedz Link Zgłoś
batutka hejka :) 17.08.08, 23:07 wrocilismy wczoraj po poludniu od rodzicow nie pojechalismy jednak nad morze i cale szczescie, bo pogoda do bani, a bysmy jechali noca, kiedy okropnie padalo i bylo burzowo wiec na szczescie tego uniknelismy u rodzicow bylo fajnie - odpoczelismy sobie z Marcinem, a Ania figlowala z dziadkami noca tylko troche plakala - obudzila sie po polnocy i nie spala 2 godziny - przeszlo jej po viburcolu rano okazalo sie, ze gorna, prawa "jedynka" jest strasznie spulchniona i zrobila sie dziurka na zabek wiec na pewno powodem placzu byl ten zabek - jeszcze go nie widac, ale dziaselko jest tak poorane, ze juz lada dzien sie pojawi w dzien juz bylo ok i Ania czula sie dobrze a dzis pojechalismy do sklpow - ale w sumie malo lazilismy, bo spedzilismy czas u fryzjera: Marcin sie podcial, a ja zafundowalam sobie saune na wlosy zeby je zregenerowac i nawilzyc kiedys czesciej chodzilam na saune, ale ostatnio to zaniedbalam, no, ale postanowilam znow to robic, bo potem wlosy sa fajnie nawilzone potem zjedlismy obiadek i jak wracalismy do domu, to podjechalismy do tesciow - posiedzielismy 2 godziny, dziadkowie sie nacieszyli wnuczka a powiem Wam, ze Ania coraz ladniej chodzi - potrafi juz chwiejnym krokiem przejsc pol pokoju jeszcze chodzi niepewnie i po kilku lub kilkunastu krokach sie przewraca, ale robi coraz wieksze postepy i widac, ze sprwia jej to wielka radosc Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hejka :) 18.08.08, 07:18 oj! to widze że cudny długi weekendzik miałaś batutko i powiem ci że bardzo dobrze zrobiliście że jednak do rodziców pojechaliście a nie nad to morze bo przynajmnie odpoczeliscie)) no i jeszcze ta okropna burza! co do ani chodzenia to super! pewnie lada moment zacznie biegać sama miśka pod tym względem to niebardzo coprawda sama stoij i chodzi jak ma się czego złapać ale tak bez podpurki to jeszcze się nie odwarzyła ruszyć sama. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: pogoda:-( 17.08.08, 23:08 asiat99 napisała: > Jej dziewczyny, ale wy macie tempo pisania. U nas wszystko ok. Mały > jest duży, bo waży 11 kg w dalszym ciągu w większej częsci na > piersi. Nie choruje, wesołek, mamy 2 ząbki Strasznie go kochamy i > nie wyobrażamy życia bez niego. Strasznie ten czas tylko szybko > leci i nie mogę się nim nacieszyć, nasycić. W zasadzie to już kawał > chłopczyka a nie niemowlaczek. Za szybko, za szybko... hej asiat - dawno Cie tu nie bylo zagladaj do nas czesciej gratulacje z powodu synka - ale kawal mezczyzny z niego - 11kg - wow a ile miesiecy juz ma? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: pogoda:-( 17.08.08, 23:10 sloneczko271 napisała: > ale pogoda co? kurcze nie wim jak u was dziweczyny ale u nas to > wczoraj jakieś tornado chyba przeszło:-0 normalnie szok! myślałam że > zaraz odfruniemy razem z dachem:-0 to u nas jakos spokojniej ale powiem Wam, ze Ania sie troche boi deszczu - robi sie wtedy spokojnitka i chce na rece i widac, ze ma stracha Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: pogoda:-( 18.08.08, 07:25 batutka napisała: > to u nas jakos spokojniej > ale powiem Wam, ze Ania sie troche boi deszczu - robi sie wtedy spokojnitka i > chce na rece i widac, ze ma stracha to mieliście szczęście batutko że was ta burza mineła bo naprawde to było straszne co się działo na dworze:-0 ja sama miałam pietra! całe szczęście na miśce nie robiło to wrażnia)) aż sami byliśmy zdziwieni bo tak waliło że aż się całe szyby trzęsły a miśka się dobrze bawiła. ja pamiętam że jako dzicko to się okropnie bałam burzy. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: pogoda:-) 18.08.08, 07:29 no całe szczęście dziś juz widze że się ładniej robi na dworze to dziś pójdziemy z miśką na działke do prababci misi a wieczorkiem mamy gości Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: pogoda:-) 18.08.08, 07:30 jutro idę do fryzjera się obciąć troszke a szczególnie grzywke bo już mam taką za oczy i mnie wkurza tym razem obetne ją na bok Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: pogoda:-) 18.08.08, 07:34 kurcze! cały weekend nie miałam laptopa to znaczy laptop był tylko nie miałam tego kabla który mnie łączył z netem i dlatego wam nie poprzesyłałam zdjęć miśki sorki dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: pogoda:-) 18.08.08, 15:22 bravia1 napisała: > No to czekamy dalej )))))))))))) czekamy )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: pogoda:-) 18.08.08, 15:26 a ja dzis mam z Marcinem 7 rocznice slubu )) pewnie wyjdziemy dzis wieczorkiem na starowke ) ale ten czas zlecial - tak sobie mysle, ze ten nasz slub to tak jakby byl wczoraj - a tu juz 7 lat mienelo.... oki - to narka, do "zobaczenia" - papa Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: pogoda:-) 18.08.08, 19:35 Mój młody jest z końca października, ma niecałe 10 miesięcy. Do chodzenia się nie garnie, do raczkowania pomimo moich wysiłków również nie. Siedzi sobie, siada sam z lezenia, jego sposobem poruszania jest kulanie się z pleców na brzuch i odwrotnie i aż do celu. POza cycem, zjadłby dosłownie wszystko. Ostatnio nawet dałam mu popróbować musztardy i również ze smakiem zjadł. Dostaje 3 razy pierś i 2 razy coś poza, czyli raz kaszke i raz obiadek. Robi papa, kosi kosi, tutu sroczka, przybija piątkę o i to na tyle chyba ) Ja tez jestem na wychowawczym i chłonę macierzyństwo całą sobą. Co do rocznic...nam właśnie stuknęła 5ta. Nie wiadomo kiedy ) Wczoraj dostałam pierwszy okres, a wy dziewczyny normalnie miesiaczkujecie juz?? Ciekawe jak to bedzie u mnie bez lekow. Pozdrawiam ciepło ** Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witajcie laseczki:-D 19.08.08, 10:29 batutko:-zd wszystkiego najlepsze z okazij rocznicy ślubu napisz jak ją świętowaliście zobacz jak ładnie wam to wyszło: 7 rocznica ślubu i zaraz 2 dzieciaków na koncie-super! bravciu ty kochanie ucz się na moim błędzie i nie odmawiaj pomocy przy dzieciach najwyżej jak cię bardzo pózniej będą wkurzać to ich wygonisz i już asiat to twój syneczek to mały leniuszek skoro jeszcze się nie garnie do raczkowania ale nie bój żaby, jak ruszy to może odrazu na równe nogi co do jedzenia to bardzo dobrze że lubi zjeść i próbować wszystkiego moja miska też uwielbia pikantne potrawy wczoraj np. jak jadłam zapiekanke z ketchupem pikantnym to ona oczywiście chciała gryza odemnie i tak się objadła tego ketchupu że szok! aż się oblizywała a co do miesiączki to ja dostałam ją odrazu jak tylko przestałam miśke piersią karmić-czyli dość szybko bo pierwszy okres miałam w styczniu. czyli po 3 miesiącach po porodzie dostałam okres, ale batutka z tego co pamiętam to jeszcze szybciej. ty kochanie nadal karmisz synka piersią i dlatego dopiero teraz dostałaś @. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witajcie laseczki:-D 19.08.08, 10:30 co dziś porabiacie laseczki? ja dzisiaj idę na działke do babci a wieczorem jestem umówiona z fryzjerką juz się niemogę doczekać))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witajcie laseczki:-D 20.08.08, 21:24 sloneczko271 napisała: > co dziś porabiacie laseczki? > ja dzisiaj idę na działke do babci a wieczorem jestem umówiona z > fryzjerką juz się niemogę doczekać))) sloneczko i jak wlosy? ladnie wyszly? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witajcie laseczki:-D 21.08.08, 10:31 batutko)) włoski wyszły superowe! i wogóle powiem ci że fajowy wieczór miałam wtedy)) bo z tą fryzjerką to umówiłyśmy się u mojej przyjaciłóki i ona nas tam robiła na bustwa i przy okazij przyszły jeszcze 3 moje koleżanki i wtedy się zaczeło ploty, wineczko i ja wróciłam do domu rano:-0 ale miśkowi już wcześniej powiedziłam że to się tak może skończyć więc nie był zaskoczony jednym słowem spędziłam super wieczór! i już tak bardzo mi był potrzebny taki odskok od tych obowiązków domowych. stwierdziłyśmy że takie wieczorki z fryzjerem, ploteczkami i wineczkiem będziemy robiły co miesiąc lub co 2 miesiące)) możcecie sobie nas wyobrazić jak wyglądałyśmy: ja z czarną farbą na głowie, reszta z jakimiś foliami od balejażu)))) 6 kobit i dużo alkoholu))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witajcie laseczki:-D 21.08.08, 15:05 sloneczko271 napisała: > batutko)) włoski wyszły superowe! i wogóle powiem ci że > fajowy wieczór miałam wtedy)) > bo z tą fryzjerką to umówiłyśmy się u mojej przyjaciłóki i ona nas > tam robiła na bustwa i przy okazij przyszły jeszcze 3 moje > koleżanki i wtedy się zaczeło ploty, wineczko i ja wróciłam do > domu rano:-0 ale miśkowi już wcześniej powiedziłam że to się tak > może skończyć więc nie był zaskoczony jednym słowem spędziłam > super wieczór! i już tak bardzo mi był potrzebny taki odskok od > tych obowiązków domowych. stwierdziłyśmy że takie wieczorki z > fryzjerem, ploteczkami i wineczkiem będziemy robiły co miesiąc lub > co 2 miesiące)) > możcecie sobie nas wyobrazić jak wyglądałyśmy: ja z czarną farbą na > głowie, reszta z jakimiś foliami od balejażu)))) 6 kobit i dużo > alkoholu))))))))))))))))))))))) noooo, to super mialas dzien - ja tez tak chceeeeeee mnie tez by sie przydala taka odskocznia od obowiazkow - super rzecz i na pewno takim spotkaniem z kumpelami mozna podladowac akumulatory na kolejne dni Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witajcie laseczki:-D 22.08.08, 00:27 oj powiem ci batutko że mi też był BARDZO! potrzebny taki dzień odskoczni od wszystkiego coprawda na drugi dzień musiałam to odchorować bo kac-gigant mnie męczył ale i tak warto było Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witajcie laseczki:-D 20.08.08, 21:26 sloneczko271 napisała: > batutko:-zd wszystkiego najlepsze z okazij rocznicy ślubu napisz > jak ją świętowaliście > zobacz jak ładnie wam to wyszło: 7 rocznica ślubu i zaraz 2 > dzieciaków na koncie-super! wielkie dzieki my bylismy wszyscy na spacerku - z Ania bylismy wiec nie dalo sie spedzic tego dnia gdzies w restauracji tesciowa nawet chciala wziac Anie, ale w koncu to nasza pierwsza rocznica z dzieckiem, wiec Ania byla niezbedna ) w koncu to nasz skarb Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: pogoda:-) 20.08.08, 21:31 asiat99 napisała: > Mój młody jest z końca października, ma niecałe 10 miesięcy. Do > chodzenia się nie garnie, do raczkowania pomimo moich wysiłków > również nie. Siedzi sobie, siada sam z lezenia, jego sposobem > poruszania jest kulanie się z pleców na brzuch i odwrotnie i aż do > celu. POza cycem, zjadłby dosłownie wszystko. Ostatnio nawet dałam > mu popróbować musztardy i również ze smakiem zjadł. Dostaje 3 razy > pierś i 2 razy coś poza, czyli raz kaszke i raz obiadek. Robi papa, > kosi kosi, tutu sroczka, przybija piątkę o i to na tyle chyba ) > Ja tez jestem na wychowawczym i chłonę macierzyństwo całą sobą. > Co do rocznic...nam właśnie stuknęła 5ta. Nie wiadomo kiedy ) > Wczoraj dostałam pierwszy okres, a wy dziewczyny normalnie > miesiaczkujecie juz?? Ciekawe jak to bedzie u mnie bez lekow. > Pozdrawiam ciepło ** asiat - wszystko w swoim czasie kazde dziecko inaczej sie rozwija - teraz Twoj maly mezczyzna zajety jest innymi wazniejszymi sprawami niz raczkowanie i chodzenie nawet sie nie obejrzysz jak wszystko to opanuje moja Ania na przyklad dlugo nie chciala siedziec - ciagle sie przewracala, a potem wszystko w jednym czasie: i siedzenie i raczkowanie i potem szybko stanie przy meblach a teraz to juz chwiejnym krokiem potrafi przejsc sama przez pol mieszkania a co do miesiaczaki, to ja szybko dostalam po porodzie - rodzilam Anie w pazdzierniku, a juz w listopadzie dostalam, no, ale ja szybko przeszlam na butle i malo karmilam piersia wiec dlatego prszyszla szybko @ no, a teraz znow nie mam, bo jestem w 28 tc - nie wiem czy wiesz NATURALSIK Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: nie mam siły, ciągle pod górkę 20.08.08, 09:22 dziewczyny wczoraj byłam na wizycie, miałam to dokładne usg i co? Kośc nosowa - nie uwidoczniono, NT-2,3. Poza tym wszystko OK, dzidzia machała łapkami, zywa i rozbrykana. Dzisiaj znowu jade na test PAPPA. I co dalej? Jestem w takim szoku, cały wieczór przeryczałam, spać nie mogłam. dzisiaj jestem spokojniejsza, ale chyba dlatego że po prostu w to nie wierze ze moge miec chore dziecko, nie przyjmuje tego do wiadomości. Wyniki testu beda w przyszłym tygodniu, ja do tego czasu to osiwieję. Dr odebrał mi wczoraj całą radość z ciąży. Wiem, że te wyniki wczorajsze to jeszcze nie wyrok, to tylko wskazania do dalszej diagnostyki, ale niepokój we mnie taki zasiano,że nie wiem co robić. maluch sie kręcił strasznie, dr pukal i pukal zeby dobrze sie pokazał, i czasem dlatego tej kości nie można zobaczyć, ale mimo wszystko wiem, ze powinnamja widzieć! Ile jeszce mam wytrzymać?????? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nie mam siły, ciągle pod górkę 20.08.08, 09:31 o kurcze!!!!!!!!!!!!!! :-0 to faktycznie ci stresa haniu narobili ale kochanie postaraj się trzymać dzielnie, to napewno przez to że dzidzia się bardzo kręciła niewidać było tej kości nosowej. napewno wszystko jest ok. musi być ok i już! jestesmy z toba kochanie. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: nie mam siły, ciągle pod górkę 20.08.08, 18:41 Haniu, wiem, że latwo mówić nie denerwuj sie, ale sprobuj. Przecież nieraz lekarze straszą rożnymi choróbskami a potem jest wszystko ok! Nie placz i nie denerwuj się, bo zaszkodzi dzidzi. A z pewnością bedzie wszystko w porzadku. Ile lekarzy tyle opinii. poczekaj na wyniki testu, na pewno bedzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nie mam siły, ciągle pod górkę 20.08.08, 21:22 haniu - nic sie nie martw, NT wcale nie jest duze, ja na tym etapie ciazy mialam bardzo podobnie a jesli chodzi o kosc nosowa, to naprawde czesto tak jest, ze wlasnie nie widac, a pozniej (jak dziecko wieksze) jest piekna i wodoczna rok temu czytalam post jednej dziewczyny na forum ciaza i porod, ktora placzac pisala,ze u jej dziecka nie bylo kosci nosowej (w 22 tc), a NT wynosilo 5,5 !!!! lekarz (dr Ziolo z naszej kliniki) nie mogl w ogole znalezc tej kosci i ona przezywala katusze przez kilka tygodni w koncu poszla do innego lekarza i tak szukal, ze sie doszukal - znalazl te kosc ponadto poszla na amniopunkcje i okazalo sie, ze wszystko ok i dzidzia zdrowa!!! i juz urodzila i jest wszystko ok nie martw sie haniu - Twoje wyniki sa ok, a kosc bedzie widoczna juz na nastepnym usg - zobaczysz a na test pappa jedziesz do prolife? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: pogoda:-) 20.08.08, 21:24 bravia1 napisała: > WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA WAS!!!!! > **** dzieki sliczne )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka :-) 20.08.08, 21:36 co dzis porabialyscie kobitki? ja nie poszlam dzis z Ania na spacer, bo zle sie dzis czulam jak ja o 10.30 rano usypialam (usypiam, bujajac ja na kolanach w fotelu bujanym) w pewnym momencie zrobilo mi sie slabo - dodatkowo doszly zimne poty Ania na szczescie szybko usnela wiec i ja sie polozylam, a potem bylo goraco na dowrzu i sie balam, ze zrobi mi sie slabo szkoda, bo Ani uwielbia spacery i zabawy z kozami i na palcu zabaw - no, ale lepiej nie ryzykowac podobno w przyszlym tygodniu ma byc chlodniej - juz sie nie moge tego doczekac, bo za goraco mi teraz i na nic nie mam sily... a dzis postawilam na chwile na stole w pokoju sloik nutelli i poszlam na chwile do lazienki- wracam, a Ania siedzi na podlodze ze sloikiem w rece, a buzia cala brazowa, nie mowiac juz o rekach i nogach ale sama byla szczesliwa i tylko sie oblizywala Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: 21.08.08, 09:34 Wczoraj nie pojechałam do swojego dr i nie zrobiłam u niego tego testu, tylko pojechałam do dr Roszkowskiego. Bez problemu mnie przyjął, niestety potwierdził, ze NT jest nieco zwiększone, a u niego wyszło 2,9. Ryczałam tam jak bóbr. Pytam o tę kośc nosową, a on na to , że jej nie widac, bo dziecko sie tak ulozylo ze nie mozna jej zobaczyć, ale dla niego nie ma to znaczenia.Ważne jest NT i zrobilismy test PAPPA, teraz czekamy na wyniki. Jak tylko będą to zadzwonia do mnie i mam jechać natychmiast, bez zapisywania sie. Bardzo miły dr, uspokajał mnie i dodał otuchy. Skwitował na koniec wszystko tak:90% szans ze jest dobrze, 10% ze jest chore. Dzis jestem spokojniejsza, wiem, że nie mam wpływu na to jaki bedzie wynik. Jeśli bedzie zły to robimy amnipunkcje i tu kończy sie moja pewność co dalej. Aż sie boje własnych myśli. I ciągle zadaje sobie pytanie, dlaczego znowu ja??? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: 21.08.08, 10:48 Boże! haniu no nie wiem co mam ci powiedzieć? to wszystko jest przerażające ale ja jestem dobrej mysli-serio! jak tylko będziesz mieć wyniki to napisz mam tu bo ciągle o tobie myślimy. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: 21.08.08, 15:13 hania2005 napisała: > Wczoraj nie pojechałam do swojego dr i nie zrobiłam u niego tego > testu, tylko pojechałam do dr Roszkowskiego. Bez problemu mnie > przyjął, niestety potwierdził, ze NT jest nieco zwiększone, a u > niego wyszło 2,9. Ryczałam tam jak bóbr. Pytam o tę kośc nosową, a > on na to , że jej nie widac, bo dziecko sie tak ulozylo ze nie mozna > jej zobaczyć, ale dla niego nie ma to znaczenia.Ważne jest NT i > zrobilismy test PAPPA, teraz czekamy na wyniki. Jak tylko będą to > zadzwonia do mnie i mam jechać natychmiast, bez zapisywania sie. > Bardzo miły dr, uspokajał mnie i dodał otuchy. Skwitował na koniec > wszystko tak:90% szans ze jest dobrze, 10% ze jest chore. > Dzis jestem spokojniejsza, wiem, że nie mam wpływu na to jaki bedzie > wynik. Jeśli bedzie zły to robimy amnipunkcje i tu kończy sie moja > pewność co dalej. Aż sie boje własnych myśli. > I ciągle zadaje sobie pytanie, dlaczego znowu ja??? haniu - przede wszystkim powinnas dostac w dupsko za takie mysli pesymistyczne - ja Ci dam tak myslec!!!! jest dobrze i Twoje wyyniki naprawde nie sa zle, a ja NT mialam bardzo podobne nie ma sie co niepokoic - ja jakos jestem pewna, ze bedzie dobrze i ze dzidzia zdrowa jakby NT bylo nardzo powiekszone to rozumiem - mozna sie martwic, ale 2,9 to nie jest zly wynik - naprawde a kiedy masz wynik testu pappa, bo nie wiem czy nie doczytalam, czy nie napisalas kiedy ja wiem, ze po tylu nieszczesciach jakie mialas masz prawo sie denerwowac, to normalne - ale bedzie dobrze (jestem tego pewna) mnie nasz doktor z Ania zrobil usg w 9 tc (gdzie wlasciwie nie powinno sie mierzyc NT) i wyszlo wlasnie 2,9 i do kolejengo usg sie balam - no i oczywiscie wszystko wyszlo dobrze u Ciebie tez tak bedzie i nawet nie mysl inaczej trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: :-) 21.08.08, 10:16 A to słodzik mały z Anulki ) Ja piekłam wczoraj ciasto drożdżowe ze śliweczkami, mniam... odkąd mi wróciły smaki szaleję w kuchni )) poza tym to była siostra meża na kilka dni z synem, więc nie było czasu sie nudzić. Tu grilek, tu rzeczka i tak zlecialo No a od dziś znów sama w domu. Ale na szczęście Marcin naprawił swój samochód (bo był po niegroźnym wypadku kilka miesięcy temu), a z tej racji że pracuje w branzy samoch. to nigdy nie miał czasu z nim zrobić (szewc w dziurawych butach chodzi ) no i odzyskałam swój, więc nie jestem już uziemiona i mogę sobie gdzieś pojeździć Życzę Wam miłego dnia! Jadę zmienic umowę o neostradę, bo się kończy-na pewno się wyczekam Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 21.08.08, 15:15 bravia1 napisała: > A to słodzik mały z Anulki ) > Ja piekłam wczoraj ciasto drożdżowe ze śliweczkami, mniam... odkąd mi wróciły > smaki szaleję w kuchni )) > poza tym to była siostra meża na kilka dni z synem, więc nie było czasu sie > nudzić. Tu grilek, tu rzeczka i tak zlecialo No a od dziś znów sama w domu. > Ale na szczęście Marcin naprawił swój samochód (bo był po niegroźnym wypadku > kilka miesięcy temu), a z tej racji że pracuje w branzy samoch. to nigdy nie > miał czasu z nim zrobić (szewc w dziurawych butach chodzi ) no i odzyskałam > swój, więc nie jestem już uziemiona i mogę sobie gdzieś pojeździć > > Życzę Wam miłego dnia! Jadę zmienic umowę o neostradę, bo się kończy-na pewno > się wyczekam fajnie masz z tym prawem jazdy - ja zaczelam sobie robic w 2002 roku, wyjezdzilam wszystkie godziny, pozdawalam egzaminy wewnetrzne i potem jakos mi zabraklo odwagi zlozyc papiery na egzamin panstwowy jak wariatka jakas - no, a czym dluzej, tym trudniej mi podejsc do tego egzaminu i nie wiem kiedy w koncu zrobie to prawo jazdy Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: :-) 22.08.08, 14:16 No Batutko, z tym prawkiem po takiej przerwie to faktycznie może byc kiepsko Jakby nie było trzeba sie będzie wszystkiego od początku uczyć. Ale masz prywatnego kierowcę, więc się obędziesz )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 21.08.08, 10:38 batutka napisała: > co dzis porabialyscie kobitki? > ja nie poszlam dzis z Ania na spacer, bo zle sie dzis czulam > jak ja o 10.30 rano usypialam (usypiam, bujajac ja na kolanach w fotelu bujanym > ) > w pewnym momencie zrobilo mi sie slabo - dodatkowo doszly zimne poty > Ania na szczescie szybko usnela wiec i ja sie polozylam, a potem bylo goraco na > dowrzu i sie balam, ze zrobi mi sie slabo > szkoda, bo Ani uwielbia spacery i zabawy z kozami i na palcu zabaw - no, ale > lepiej nie ryzykowac > podobno w przyszlym tygodniu ma byc chlodniej - juz sie nie moge tego doczekac, > bo za goraco mi teraz i na nic nie mam sily... > a dzis postawilam na chwile na stole w pokoju sloik nutelli i poszlam na chwile > do lazienki- wracam, a Ania siedzi na podlodze ze sloikiem w rece, a buzia cala > brazowa, nie mowiac juz o rekach i nogach > ale sama byla szczesliwa i tylko sie oblizywala batutko, byle kochanie do listopada już sobie wyobrażam jak musisz się teraz czuć i w dodatku nie ma lenistwa bo anią się musisz zajmować-no ciężko,ciężko ale jakoś musisz wytrzymać co do ani i nutelli to już ja widze ale przynajmniej czekoladki sobie pojadła dziewczyna hi,hi,hi)))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 21.08.08, 10:51 no nic. ja już spadam, dziś idziemy z miśka na basen taki odkryty usiądziemy w cieniu pod drzewkami i dzionek zleci a tak wogóle to zamówiłam sobie ostatnio strój kąpielowy taki tuszujący fałdy na brzuchu)) hi,hi,hi zaraz wam pokaże jaki- powiecie czy wam się podoba czy niebardzo tylko proszę o szczere odpowiedzi misi też kupiłam 2 stroje kompielowe zeby miała jak chodzimy na basen i do tunezij Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 21.08.08, 10:53 ten mój strój kąpielowy to taki tylko rozmiar ja kupiłam 40 www.allegro.pl/item418741918_tankini_w_paseczki_stroj_kapielowy_46.html Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 21.08.08, 10:55 a misi kupiłam jeden taki www.allegro.pl/item418630974_mini_mode_18_24m.html i drugi taki www.allegro.pl/item413338002_disney_nemo_kostium_2_cz_80_86_super_wyprzedaz.html Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 21.08.08, 10:58 no dobra, już się pochwaliłam kostiumami)) to teraz spadam się szykować na ten basen dopuki miśka śpi)))) pa,pa,pa laseczki moje kochane teraz to wpadne do was dopiero w sobote pózno wieczorem albo w niedzile bo jutro z samego rana jadę do moich rodziców i zostaje tam aż do soboty albo niedzieli to pa,pa,pa buziaczki dla wszystkich haniu trzymam mocno kciuki za wyniki testu papa.ZOBACZYSZ ZE WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 21.08.08, 15:19 sloneczko271 napisała: > no dobra, już się pochwaliłam kostiumami)) to teraz spadam się > szykować na ten basen dopuki miśka śpi)))) > pa,pa,pa laseczki moje kochane teraz to wpadne do was dopiero w > sobote pózno wieczorem albo w niedzile bo jutro z samego rana jadę > do moich rodziców i zostaje tam aż do soboty albo niedzieli to > pa,pa,pa buziaczki dla wszystkich to czekamy na Ciebie - dobrze sie bawcie ))) caluski, papapa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 21.08.08, 15:19 sloneczko271 napisała: > a misi kupiłam jeden taki > www.allegro.pl/item418630974_mini_mode_18_24m.html > i drugi taki > www.allegro.pl/item413338002_disney_nemo_kostium_2_cz_80_86_super_wyprzedaz.html > > wowwwwww, ale super - a ten kostium kapielowy bombowy: usmialam sie jak zobaczylam staniczek - prawdziwa kobietka z Michasie bedzie )) moja Ania ma taki jednoczesciowy w sloneczka i falbaneczka na pupie, ale taki ze staniczkiem fajniejszy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 22.08.08, 00:35 batutka napisała: > wowwwwww, ale super - a ten kostium kapielowy bombowy: usmialam sie jak > zobaczylam staniczek - prawdziwa kobietka z Michasie bedzie )) > moja Ania ma taki jednoczesciowy w sloneczka i falbaneczka na pupie, ale taki > ze staniczkiem fajniejszy no już się niemoge doczekać aż przyjdą te jej kostiumy odrazu jej zrobie przymarke)))) tylko mam nadzieję że zdążą przyjść zanim wyjedziemy:-0 troche zapózno się wziełam za kopowanie tych kostiumów no ale mam nadzieję że zdążą przyjść napisałam do tych ludzi że nam się bardzo spieszy z tymi kostiumami i żeby wysłali je odrazu, no zobaczymy czy przyjdą. ja swój kostium to odbiore osobiście w poniedziałek (a raczej mi misiek go odbierze) bo się okazało że ten facet który je sprzedaje mieszka 20kg. od nas więc misiek po niego pojedzie po pocztą by mógł nie dojść na czas. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: :-) 22.08.08, 14:14 Słoneczko Twój kostium jest rewelacyjny! Coś mi sie zdaje, że faktycznie nie opędzisz się razem z Misią od adoratorów )) A córcia to niczym mały nureczek bedzie w tym pierwszym wyglądać Jeszcze jej dać mini deskę surfingową i jazda!!! )))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 24.08.08, 04:15 witam was dziewczynkiz;-zzzzzd ja właśnie wróciłam z imprezki i jestem troszke nawalona ale nie mogłam się powstrzymać żeby do was wpaśćkurcze ale miałam dzisiaj powodzenie))))))))))) fajnie byo no dobra już ni eplote głupot tylko spadam spac)))) oj coś czuje że rano bedzie kac-gigant bleeeeeeeeeeee Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 24.08.08, 04:19 bravia1 napisała: > Słoneczko Twój kostium jest rewelacyjny! Coś mi sie zdaje, że faktycznie nie > opędzisz się razem z Misią od adoratorów )) > A córcia to niczym mały nureczek bedzie w tym pierwszym wyglądać Jeszcze jej > dać mini deskę surfingową i jazda!!! )))) hi,hi,hi)))) bravciu mi tylko chodzi o to żeby nie wystraszyć pół plaży a o adoratorach to już nawet nie myśle))))))))))))))) kostuim miski te dwuczęściowy przyszedł dzisiaj i powie wam że wygląda w nim tak śpiesznie że mmożna boki zrywać)))))))))))))) i niby jest kupiony na rozmiar 18 miesięcy a pasuję na miśke teraz jak ulał ale mówie wam jak czadowo w nim wygląda to szok! pózniej wysle wam jej zdjęcia a ja swój odbieram w poniedziełek-mam nadzieję że nie bedę zawiedziona Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 21.08.08, 15:17 sloneczko271 napisała: > ten mój strój kąpielowy to taki tylko rozmiar ja kupiłam 40 > www.allegro.pl/item418741918_tankini_w_paseczki_stroj_kapielowy_46.html > bardzo fajny - i faktycznie maskuje brzuszek (chociaz Ty juz go pewnie nie masz szczesciaro ale kostiumik naprawde super i bedziesz bardzo elegancko sie prezentowac w Tunezji - tylko uwazaj zeby jakis tubylec Cie nie porwal ))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka nalesniczki 21.08.08, 15:22 a ja dzis Ani usmaze nalesniki (na razie na mleku modyfikowanym) kupilam wczoraj super oliwe z oliwek wiec bedzie zdrowiej mam nadzieje,ze jej to bedzie smakowalo, bo ostatnio strasznie malo je, wiec musze wymyslac cuda niewidy zeby cokolwiek zjadla no, ale takie nalesniczki powinny jej smakowac Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nalesniczki 22.08.08, 00:39 batutka napisała: > a ja dzis Ani usmaze nalesniki (na razie na mleku modyfikowanym) > kupilam wczoraj super oliwe z oliwek wiec bedzie zdrowiej > mam nadzieje,ze jej to bedzie smakowalo, bo ostatnio strasznie malo je, wiec > musze wymyslac cuda niewidy zeby cokolwiek zjadla > no, ale takie nalesniczki powinny jej smakowac o kurcze! to jej smakołyki robisz)) mniam,mniam,mniam... ja też bym zjadła takiego naleśnika musae misi też w któryś dzień zrobić)) napisz czy ani smakował? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nalesniczki 24.08.08, 22:23 sloneczko271 napisała: > o kurcze! to jej smakołyki robisz)) mniam,mniam,mniam... > ja też bym zjadła takiego naleśnika > musae misi też w któryś dzień zrobić)) > napisz czy ani smakował? nawet smakowaly, ale bez rewelacji - tzn zjadla troche, ale nie zachwycala sie zbytnio bardziej smakowal jej placuszek z jablkami (bo jak mi troche zostalo ciasta na nalesniki, to dodalam wiecej maki, wkroilam male kawaleczki jablek i usmazylam placuszki) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nalesniczki 25.08.08, 08:23 batutko jak napisałąś o tych placuszkach z jabłkami to zaraz mi się przypomniało jak nam mama robiła często takie jak byliśmy mali musze misi też spróbować kiedyś takie zrobić)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nalesniczki 25.08.08, 15:48 sloneczko271 napisała: > batutko jak napisałąś o tych placuszkach z jabłkami to zaraz mi się > przypomniało jak nam mama robiła często takie jak byliśmy mali > musze misi też spróbować kiedyś takie zrobić)) ja uwielbiam te placki - moje ulubione i Ani widze,ze tez smakuja ale powiem Wam, ze ona je rozne rzeczy - obiadki, sniadanka (jakies kanapeczki itp), owoce, ale ostatnio zaczyna marudzic przy mleku z kaszka - normalnie nie chce jesc i to nie kwestia braku apetytu (choc tak wczesniej myslalam), ale ona po prostu sprobowala roznych pysznych rzeczy i juz nie ma ochoty na mdle mleczko dzis rano znow nie chciala butli wiec w zamian nic jej nie dalam, tylko przeglodzilam do 11.30 zeby w koncu zjadla to mleko no i faktycznie zjadla prze 12-ta ale boje sie, ze nie bedzie chciala mi w ogole pic mleka: fajnie, ze je inne rzeczy, ale przeciez mleko jest wazne, ma tyle skladnikow odzywczych - nie wiem co zrobie jak nie bedzie go chciala pic Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nalesniczki 25.08.08, 15:57 batutka napisała: > ja uwielbiam te placki - moje ulubione > i Ani widze,ze tez smakuja > ale powiem Wam, ze ona je rozne rzeczy - obiadki, sniadanka (jakies kanapeczki > itp), owoce, ale ostatnio zaczyna marudzic przy mleku z kaszka - normalnie nie > chce jesc > i to nie kwestia braku apetytu (choc tak wczesniej myslalam), ale ona po prostu > sprobowala roznych pysznych rzeczy i juz nie ma ochoty na mdle mleczko > dzis rano znow nie chciala butli wiec w zamian nic jej nie dalam, tylko > przeglodzilam do 11.30 zeby w koncu zjadla to mleko > no i faktycznie zjadla prze 12-ta > ale boje sie, ze nie bedzie chciala mi w ogole pic mleka: fajnie, ze je inne > rzeczy, ale przeciez mleko jest wazne, ma tyle skladnikow odzywczych - nie wiem > co zrobie jak nie bedzie go chciala pic batutko moja znajoma też ma taki sam problem ze swoją córeczką która jest o miesiąc młodsza od naszych dziewczynek. ale ona to jej nie chce jeść juz wogóle ani mleka, ani kaszki nawet próbowała ją oszukać i zrobiła jej kakałko i tego tez nie chciała pić. a mi sie przypomniało jak kiedyś w tym programie ,,mama to ja" właśnie lekarz odpowiadał na listy mam i tam też jedna mam pytała się tego lekarza co ona ma zrobić bo jej dziecko nie chce wogóle pić mleczka? i ten lekarz mówi żeby nie dramatyzować, że tak się bardzo często zdarza. i w sumie to z tym mlekiem to najbardziej chodzi o wapń i jeśli dziecko je codzinnie np. danonka albo jakiś serek biały lub żółty to, to jest w zupełności wystarczające. i nawet powiedział że to picie mleka codzinnie to jest troche przereklamowane bo tak naprawde to taką przysłowiwą ,,szklane mleka" to doskonale zastąpi serek żółty czy danonek. a ty batutko dajesz ani danonki? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: nalesniczki 25.08.08, 16:12 sloneczko271 napisała: > batutko moja znajoma też ma taki sam problem ze swoją córeczką > która jest o miesiąc młodsza od naszych dziewczynek. ale ona to jej > nie chce jeść juz wogóle ani mleka, ani kaszki nawet próbowała ją > oszukać i zrobiła jej kakałko i tego tez nie chciała pić. > a mi sie przypomniało jak kiedyś w tym programie ,,mama to ja" > właśnie lekarz odpowiadał na listy mam i tam też jedna mam pytała > się tego lekarza co ona ma zrobić bo jej dziecko nie chce wogóle pić > mleczka? > i ten lekarz mówi żeby nie dramatyzować, że tak się bardzo często > zdarza. i w sumie to z tym mlekiem to najbardziej chodzi o wapń i > jeśli dziecko je codzinnie np. danonka albo jakiś serek biały lub > żółty to, to jest w zupełności wystarczające. i nawet powiedział że > to picie mleka codzinnie to jest troche przereklamowane bo tak > naprawde to taką przysłowiwą ,,szklane mleka" to doskonale zastąpi > serek żółty czy danonek. > a ty batutko dajesz ani danonki? oj sloneczko, to mnie pocieszylas - juz sie zamartwialm, ze nie chce tego mleka no, ale najwazniejsze,ze i tak pije je codziennie - czasem wiecej, czasem mniej (jak ostatnio), ale wazne,ze pije a danonki juz jej daje, bardzo jej smakuja wczoraj to nawet wrabala Marcinowi dwa duze pojemniczki a one podobno sa od 3 roku zycia, no, ale ja mam w nosie te schematy zywieniowe wziete z kosmosu - kieruje sie zdrowym rozsadkiem a co schematow, to ciagle zmieniaja i trudno za nimi nadazyc sloneczko, a podobno sa takie jogurty dla dzieci, musze Ani kupic: www.nokaut.pl/oferta/nestle-misiowy-jogurcik-malina.html podawalas juz Michasi? a ja tak sobie mysle,ze z tym mlekiem, to moze pokombinuje i jej blenderem bede robic koktajle - dodawac do jej mleczka jakies owoce i i miksowac - to moze wtedy jej to bedzie smakowac Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: nalesniczki 25.08.08, 16:18 batutko)) ja ci powiem że ja też mam w nosie te schematy żywieniow bo naprawde wszystko się tak zmienia że zwariowac można ja miśce też daje te duże danonki i miska też je wsówa aż miło ale powiem ci że nie wiedziałam że one są dla dzieci od 3 roku życia))))))))))))) co do tych jogurcików do których link podałaś to jeszcze jej takich nie podawałam, nie widziałam takich w sklepie. musze je poszukać. a z tym koktajlem który chcesz robić anulce to super pomysł bedzie miała i mleczko i owoce w jednym Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 22.08.08, 00:37 batutka napisała: > bardzo fajny - i faktycznie maskuje brzuszek (chociaz Ty juz go pewnie nie masz > szczesciaro > ale kostiumik naprawde super i bedziesz bardzo elegancko sie prezentowac w > Tunezji - tylko uwazaj zeby jakis tubylec Cie nie porwal ))) batutko brzuszek to ja niestety mimo braku ciąży mam więc jest co ukrywać. a co do porwania przez tubylców-to kto by mnie tam kobieto chciał?! )))) nawet jak by się jakiś szalony znalazł to by mnie odrazu na drugi dzień oddał)))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 22.08.08, 00:41 no dobra, ja juz spadam spać)) miałam już do niedzieli do was nie zaglądać ale nie wytrzymałam teraz to już naprawde do niedzieli w sobote idę z dziewczynami na imprezke)))) mam tylko nadzieję że w niedziele nie bedę znowu zdychać jak po tym naszym ,,wieczorze z fryzjerką" hi,hi,hi)))) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: :-) 22.08.08, 14:18 A co Sloneczko? Czyżby jakiś mały kacyk Cie dopadł po winku ? ))))))))))))) Baw się dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 :-) 22.08.08, 14:21 A u mnie kulinarnego szalenstwa ciąg dalszy ) Dziś od rana robie pierogi z mięsem. Ulepiłam 62! Teraz będziemy ciągle jeść pierogi )))))))))))))))))))) A zaraz idę gotować żurek z jajkiem, mniam! Jak dobrze znów mieć smak )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 24.08.08, 22:17 bravia1 napisała: > A u mnie kulinarnego szalenstwa ciąg dalszy ) Dziś od rana robie pierogi z > mięsem. Ulepiłam 62! Teraz będziemy ciągle jeść pierogi )))))))))))))))))))) > A zaraz idę gotować żurek z jajkiem, mniam! Jak dobrze znów mieć smak )) kurka - bravcia, to Ty jestes zdolniacha - ja umiem pierogi, ale z serem i owocami, ale farszu miesnego w zyciu bym nie zrobila nie mowiac juz o zurku... wow - podziwiam Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 24.08.08, 22:28 a ja musze sie Wam pochwalic, ze Ania juz mi zasuwa po calym mieszkaniu, ze nie moge za nia nadazyc - coraz lepiej jej wychodzi to chodzenie i juz rzadko sie przewraca potrafi przejsc cale mieszkanie i jak idzie, to nawet juz umie zakrecac, obracac sie wokol wlasnej osi na nozkach i trzyma rownowage ) a dzis to jak chodzila i zobaczyla,ze wlewam wode do wanny i szykuje nam kapiel, to tak sie ucieszyla, ze do lazienki praiwe biegla - tak szybko, ze az jej sie nogi poplataly ) widac, ze to chodzenia sprawia jej ogromna przyjemnosc a, zapomnialam napisac,ze nauczyla sie tez pokazywac gdzie ktos ma oko - jak zapytam sie "gdzie mama ma oko, Ania pokaz gdzie mama ma oko", to Ania ladnie paluszkiem pokazuje i dotyka mojego oka taka mam madra corke ) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 24.08.08, 22:36 a ja dzis bylam u fryzjera - mialam zapuscic sobie grzywke, ale jakos nie udaje mi sie jak tylko urosnie za dluga, to jade ja podcinac poczekam z tym zapuszzceniem grzywki jak mi wlosy dluzsze urosna potem pochodzilismy troche po sklepach - Ani kupilam fajne dzinsy i bluzke w h&m-ie sobie za to kupilam perfumy i maseczke na wlosy a wczoraj bylam z mama na stadionie (nie wiem czy znacie to miejsce w Warszawie - takie wielkie targowisko z ciuchami i butami i innymi roznosciami) mama mnie zaciagnela, bo ja tam nie cierpie jezdzic - wole zakupy w sklepach, bo i jakosc ubran lepsza, a i warunki bez porownania no, ale mama chciala pochodzic po targowisku, wiec z nia pojechalam oczywiscie mnostwo ludzi, ciuchy bazarowe na kazdym stoisku takie same - no, ale pokupowalam sobie staniki, majtki, a poza tym fajne skorzane buty dla Ani tez kupilismy bluzeczki na jesien i wyprawke dla Majki pochodzilysmy 2 godzinki i pojechalysmy do mnie do domu - mama posiedziala kilka godzin i wrocila do siebie a Wy jak spedzilyscie weekend? sloneczko, jak kac po imprezce ) fajnie bylo? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 25.08.08, 08:35 batutka napisała: > a ja dzis bylam u fryzjera - mialam zapuscic sobie grzywke, ale jakos nie udaje > mi sie > jak tylko urosnie za dluga, to jade ja podcinac > poczekam z tym zapuszzceniem grzywki jak mi wlosy dluzsze urosna :- ) > potem pochodzilismy troche po sklepach - Ani kupilam fajne dzinsy i bluzke w h& > m-ie > sobie za to kupilam perfumy i maseczke na wlosy > a wczoraj bylam z mama na stadionie (nie wiem czy znacie to miejsce w Warszawie > - takie wielkie targowisko z ciuchami i butami i innymi roznosciami) > mama mnie zaciagnela, bo ja tam nie cierpie jezdzic - wole zakupy w sklepach, b > o > i jakosc ubran lepsza, a i warunki bez porownania > no, ale mama chciala pochodzic po targowisku, wiec z nia pojechalam > oczywiscie mnostwo ludzi, ciuchy bazarowe na kazdym stoisku takie same - no, al > e > pokupowalam sobie staniki, majtki, a poza tym fajne skorzane buty > dla Ani tez kupilismy bluzeczki na jesien i wyprawke dla Majki > pochodzilysmy 2 godzinki i pojechalysmy do mnie do domu - mama posiedziala kilk > a > godzin i wrocila do siebie > a Wy jak spedzilyscie weekend? > sloneczko, jak kac po imprezce ) > fajnie bylo? kochanie stadion znamy, znamy fajnie że się obkupiłyscie ja jakimś cudem kaca nie mialam odrazu jak się położyłam spać to zapobiegawczo wziełam 2 ibupromy max rano wypiłam chyba z litr red bula, wykąpałam sie i wszystko było ok a ubawiłysmy sie super! puszczali takie stare kawałki i wytańcowałyśmy się za wszystkie czasy a jakie branie miałyśmy to szok! hi,hi,hi)))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 25.08.08, 15:43 sloneczko271 napisała: > kochanie stadion znamy, znamy > fajnie że się obkupiłyscie > ja jakimś cudem kaca nie mialam odrazu jak się położyłam spać to > zapobiegawczo wziełam 2 ibupromy max rano wypiłam chyba z litr > red bula, wykąpałam sie i wszystko było ok > a ubawiłysmy sie super! puszczali takie stare kawałki i > wytańcowałyśmy się za wszystkie czasy a jakie branie miałyśmy to > szok! hi,hi,hi)))) no, to super - mnie tez by sie przydala taka odskocznia od domu i obowiazkow - no, ale jak tu tancowac z takim brzucholem musze troche poczekac Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 25.08.08, 15:50 batutka napisała: > no, to super - mnie tez by sie przydala taka odskocznia od domu i obowiazkow - > no, ale jak tu tancowac z takim brzucholem > musze troche poczekac batutko jeszcze troszke poczekaj i wytańcujesz się i ty zobaczysz jak ten czas szybko zleci i ani się nie obejrzysz a twoje dziewczynki będą już na tyle duże że podrzucisz je dziadkom i wyskoczysz na imprezke ale wierze ci że przydał by ci się taki wyskok. bo sama juz tego bardzo! potrzebowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 25.08.08, 08:29 batutko to super! że anulka już tak ładnie chodzi miśka jeszcze się nie chce puścić. co do pokazywania to miśka też juz pokazuje gdzie jest oko pokazuje jeszcze na światło)) jak się do niej powie ,,gdzie jest światełko?" to zadziera głowe do góry i pokazuje na sufit ostatnio też robi ,,hura" jak się jej powie ,,hura!" to ona odrazu podnosi dwie ręce do góry wygląda to komicznie a wczoraj ją nauczyłam robić ,,mniam,mniam" ona się wtedy tak maca po brzuszku umie też już sama się wskrobać na łóżko (bo mamy takie niskie) i sama z niego schodzi coraz mądrzejsze są te nasze dziewczynki batutko Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 25.08.08, 08:38 a wczoraj poszliśmy na objadek do teściów i dzionek zleciał dzidki się nacieszyli miśką a ja przynajmniej nie musiałam objadu robić)) dzis musze jeszcze wyprać kilka rzeczy i jutro wieczoram się pakujemy w środe wyjezdzamy)))) WITAJ TUNEZJO! Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: cześc dziewczyny 25.08.08, 09:04 próbuję nadążyć i czytac na bieżąco, ale nie dokońca mi wychodzi Ale wam porosły te córy, juz zaczynają chodzić. Fajnie. Sloneczko super ze lecicie to tej tunezji, zobaczysz będziesz zachwycona. Opal sie ładnie! Wiecie co, nie pisałam wam, bo zapomniałam z tego wszystkiego, ale po wizycie u Roszkowskiego pojechałam zapisac sie do szpitala na założenie szwu. Skierowanie dal mi dzień wczesnie moj dr i kazał wpisac sie naliste, bo teraz szpital jest zamknięty i zeby potem nie bylo problemu, odsyłania to mialam sie zapisać. Wzięłam kartę wypisu ze szpitala z porodu bliźniaków aby nikt nie miał wątpliwiości co do niewydolności mojej szyjki i co? Nie zapisali mnie, nie widza podstaw do zakładania szwu i tyle. szyjka jest teraz długa, zamknięta i koniec. Ja juz jakaś omamiona chodze z tego wszystkiego. Miałam sie zapiac pomimo wszystko a w razie złego wyniku testów i jakichś problemów zawsze mogłabym zrezygnowac z zakładania szwu. Ale póki co jestem dobrej myśli i szew musze załozyć. Mam jeszcze czas, na razie czekam na telefon i mysli mam chwilami straszne, a nadzieja sie tli. Na ostatniej wizycie wyszlo ze moja waga stoi w miejscu. Zaledwie 1kg przybrałam. Niby dobrze, ale..... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: cześc dziewczyny 25.08.08, 15:39 hania2005 napisała: > Wiecie co, nie pisałam wam, bo zapomniałam z tego wszystkiego, ale > po wizycie u Roszkowskiego pojechałam zapisac sie do szpitala na > założenie szwu. Skierowanie dal mi dzień wczesnie moj dr i kazał > wpisac sie naliste, bo teraz szpital jest zamknięty i zeby potem nie > bylo problemu, odsyłania to mialam sie zapisać. Wzięłam kartę wypisu > ze szpitala z porodu bliźniaków aby nikt nie miał wątpliwiości co do > niewydolności mojej szyjki i co? Nie zapisali mnie, nie widza > podstaw do zakładania szwu i tyle. szyjka jest teraz długa, > zamknięta i koniec. Ja juz jakaś omamiona chodze z tego wszystkiego. > Miałam sie zapiac pomimo wszystko a w razie złego wyniku testów i > jakichś problemów zawsze mogłabym zrezygnowac z zakładania szwu. Ale > póki co jestem dobrej myśli i szew musze załozyć. Mam jeszcze czas, > na razie czekam na telefon i mysli mam chwilami straszne, a nadzieja > sie tli. Na ostatniej wizycie wyszlo ze moja waga stoi w miejscu. > Zaledwie 1kg przybrałam. Niby dobrze, ale..... no sukinsyny!!! - sory, ale nie mozna ich inaczej nazwac: nie widza poodstaw do zalozenia szwu!!! kurcze, przeciez wlasnie mialas problem z szyjka!!! wiesz co, a moze pojedz do szpitala Orlowskiego? Tam gdzie ja rodzilam - tam sa super lekarze i tam powinni Ci zalozyc haniu - bo Ty bylas w szpitalu Bielanskim, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: cześc dziewczyny 25.08.08, 15:42 haniu. powiem ci że zwariować można z tymi naszymi szpitalami po co oni dyskutują na temat twojej szyjki?! do jasnej cholery! w końcu tak zalecił twój lekarz prowadzący to tak ma być a nie oni bedą sami decydować o tym! JA PIERNICZE CO ZA LUDZIE?!!! tylko ciekawe kto by odpowiadał w razie czego gdyby się coś stało?! (oczywiście odpukać puk,puk). achhhhhhhhhhhh szkoda słów! mam nadzieję kochanie że ci w końcu założą ten szewek-zawsze to daje bezpieczeństwo. a jak kochanie twój wynik papa? masz już go? co do tunezij to powiem ci że ja też się bardzo ciesze że jedziemy )) tylko wkurza mnie moja gruba dupa! i wiszacy brzuch no ale trudno, teraz już za pózno na schudnięcie przed wyjazdem. ale postanowiłam że jak wrócimy z tej tunezij to się ostro biore za siebie bo już patrzeć w lusterko na siebie nie mogę. dzisiaj poprałam reszte ubrań i jutro wieczorem się pakujemy a w środe wyjazd)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 25.08.08, 15:40 sloneczko271 napisała: > a wczoraj poszliśmy na objadek do teściów i dzionek zleciał > dzidki się nacieszyli miśką a ja przynajmniej nie musiałam objadu > robić)) > dzis musze jeszcze wyprać kilka rzeczy i jutro wieczoram się > pakujemy w środe wyjezdzamy)))) > WITAJ TUNEZJO! ale super macie - zazdroszcze czyli w srode wylot, a kiedy wracacie? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 25.08.08, 15:47 batutka napisała: > ale super macie - zazdroszcze > czyli w srode wylot, a kiedy wracacie? batutko dokłądnie wylot to mamy w czwrtek o godz.08 rano, a 2 godziny wcześniej mamy już być na lotnisku, więc zdecydowaliśmy że wyjedziemy do warszawy w środe popołudniu to zaliczymy jeszcze szwędaczke po ikei i prześpimy się u brata mojego miśka, bo od nich z domu to będziemy mieli 30 minut do lotniska. więc w sumie to wylot w czwrtek ale jedziemy już w środe gdybyśmy wylatywali z łodzi to byśmy mieli dużo bliżej do łodzi i nawet misiek się pytał o wyloty z łodzi no ale wyszło na to że nie wiele by nam to dało bo nawet gdybyśmy wylatywali z łodzi to potem w warszawie i tak jest przesiadka to po co z tymi bagarzami się tak tułać po tych lotniskach. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 25.08.08, 16:19 batutka napisała: > sloneczko, a kiedy wracacie z Tunezji? wracamy 04 września. lecimy na 8 dni Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: :-) 25.08.08, 16:05 sloneczko271 napisała: > a wczoraj poszliśmy na objadek do teściów i dzionek zleciał > dzidki się nacieszyli miśką a ja przynajmniej nie musiałam objadu > robić)) > dzis musze jeszcze wyprać kilka rzeczy i jutro wieczoram się > pakujemy w środe wyjezdzamy)))) > WITAJ TUNEZJO! Ale Wam zazdroszczę tej Tunezji, Sloneczko!! Super macie! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 25.08.08, 16:21 bravia1 napisała: > Ale Wam zazdroszczę tej Tunezji, Sloneczko!! Super macie! no dzięki, dzięki dziewczyny ja też się bardzo cieszę że wyjezdzamy tylko mam nadzieję że wszystko pójdzie fajnie że misia dobrze zniesie podróż i że tam na miejscu też się będzie jej podobało no zobaczymy jak to bedzie)) jak wróce to wam wszystko opowiem Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 25.08.08, 15:42 sloneczko271 napisała: > batutko to super! że anulka już tak ładnie chodzi > miśka jeszcze się nie chce puścić. > co do pokazywania to miśka też juz pokazuje gdzie jest oko > pokazuje jeszcze na światło)) jak się do niej powie ,,gdzie jest > światełko?" to zadziera głowe do góry i pokazuje na sufit > ostatnio też robi ,,hura" jak się jej powie ,,hura!" to ona > odrazu podnosi dwie ręce do góry wygląda to komicznie > a wczoraj ją nauczyłam robić ,,mniam,mniam" ona się wtedy tak > maca po brzuszku > umie też już sama się wskrobać na łóżko (bo mamy takie niskie) i > sama z niego schodzi > coraz mądrzejsze są te nasze dziewczynki batutko oj tak - Michasia wiedze: tez juz potrafi wiele rzeczy, no, no a jeszcze nie tak dawno sie rodzily...kurcze, jak ten czas leci jak Ania sie urodzila, to marzylam zeby czas szybciej lecial i zeby miala juz ze 3 lata, ale wiedze, ze czas nie leci, a zapiernicza, ze hej i nasze dziewczyny beda duze szybciej niz nam sie wydaje i niz tego chcemy Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: :-) 25.08.08, 16:04 No, no- faktycznie Ania sie rozkrecila na całego w chodzeniu Bravo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: :-) 25.08.08, 16:03 Lubię gotować i tyle Często podglądalam teściową, bo ona to mistrzyni garów i teraz sama kombinuję Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 :))) 25.08.08, 16:08 Juz gdzieś na 90% mamy wybrane imiona dla bliźniaków: Maja i Kubuś )) Nie myśl Batutko, że odgapiam, ale o Majeczce marzylam od zawsze )) To imie jest prze cudne )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :))) 25.08.08, 16:13 bravia1 napisała: > Juz gdzieś na 90% mamy wybrane imiona dla bliźniaków: Maja i Kubuś )) > > Nie myśl Batutko, że odgapiam, ale o Majeczce marzylam od zawsze )) To imie > jest prze cudne )) nie mysle, bron Boze - juz wczesniej mowilas, ze Ci sie podoba - a poza tym super bedzie, ze nasze corcie beda mialy tak samo na imie )) Maja faktycznie sliczne - takie wdzieczne, slodkie imie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :))) 25.08.08, 16:23 bravia1 napisała: > Juz gdzieś na 90% mamy wybrane imiona dla bliźniaków: Maja i Kubuś )) > > Nie myśl Batutko, że odgapiam, ale o Majeczce marzylam od zawsze )) To imie > jest prze cudne )) oj śliczne imionka wybraliście to będziemy mieć 2 majeczki na forum-super! mi się też bardzo podoba imie maja Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 25.08.08, 16:22 bravia1 napisała: > Lubię gotować i tyle Często podglądalam teściową, bo ona to mistrzyni garów > i > teraz sama kombinuję oj przydała by mi sie taka kuchareczka w domku Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 25.08.08, 16:27 a mnie dzisiaj nie wiem co napadło ale zjadła bym normalnie konia z koytami:-0 normalnie ciągle coś podjadam misiek mi kupuje taki mój ulubiony chlebek razowy i kupuje mi 1/2 tego chleba zawsze a on mi starcza na 3 dni. a dzisiaj jak się do niego dosiadłam to zjadła WSZYSTKO! i jeszcze chlebek miśka też zjadłam buuuuuuuuuuu pewnie wszystko przez to że siedziałam dzisiaj w domku, no za nic mi się nie chciało nigdzie wychodzić i cholerka pewnie przez to ciąge podrzeram Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 26.08.08, 09:36 a co tu znowu taka cisza!? ja weszłam tu dziesiaj się z wami pożegnać dziewczyny bo jutro wylatujemy! dzisiaj mam urwanie dupy jak to przed wyjazdem, ale to jest takie miłe urwanie dupy jedziemy zakupy zrobić a potem pakowanko to pa,pa,pa laseczki moje kochane wracamy 04 września. do szybkiego poklikania)))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-) 26.08.08, 10:20 sloneczko271 napisała: > a co tu znowu taka cisza!? > ja weszłam tu dziesiaj się z wami pożegnać dziewczyny bo jutro > wylatujemy! > dzisiaj mam urwanie dupy jak to przed wyjazdem, ale to jest takie > miłe urwanie dupy jedziemy zakupy zrobić a potem pakowanko > to pa,pa,pa laseczki moje kochane wracamy 04 września. > do szybkiego poklikania)))) sloneczko, milego odpoczynku i bawcie sie dobrze podladujcie akumulatory na nastepny rok no i wracajcie do nas szybko i szczesliwie a, no i czekamy na zdjecia caluski Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: :-) 26.08.08, 18:53 No to do szybkiego poklikania Słoneczko!! Bawcie się dobrze i wypocznijcie )) Bezpiecznej podrozy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: :-) 27.08.08, 11:53 No to Słoneczko poleciało powygrzewać się w słoneczku. My równiez wybieramy się na urlop, z tym że w połowie września. Batutko wiem kochana że jesteś w ciązy, powiem nawet że odszukałam post w którym oznajmiłaś to na forum. Przyznam szczerze, że po cichu zazdroszczę. Chciałabym mieć już drugie dziecko, a nie sądzę zeby było to proste w moim przypadku. Myślę że blizej 30 roku życia wezmiemy nasze mrozaczki. Haniu głowa do góry, przecież nic nie jest jeszcze przesądzone. Cały czas ci kibicuje. Mój mały ma póki co 2 zeby i jak czytam o tych waszych naleśniczkach i kanapaczkach to...Wiki nie miałby czym ich pogryźć ) Od kilku dni zredukowałam karmienie cycem z 3 do 2 dziennie. W końcu trzeba zrobić jakiś mały krok w kierunkuu powolnego odstawienia go od piersi.Myślę ze to ja będę miałą wiekszy z tym problem niż synus. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witam was po powrocie:-D 05.09.08, 11:05 wróciliśmy wczoraj wieczorem powiem wam że warto było jechać bo było ZARĄBIŚCIE! michaśka całą podróż to zniosła chyba lepiej od nas wszystko ją interesowało i wszystkich zaczepiała do każdego robiła ,,papa" no mówie wam-komedia! pokój mieliśmy wielki z aneksem kuchennym i dużą łazienką nawet michaśka miała swoje małe łóżeczko które tak jej się spodobało że wyobrazcie sobie że spała w nim bez problemu a w domu są problemy żeby spała w łóżeczku tylko że tamto tunezyjskie miało bardzo niskie szczebelki że ona jak się wyspała to z niego sama wychodziła i może dlatego jej się tak to łóżeczko spodobało (nie czuła się w nim uwięziona) i do tego było w kolorze zielonym hi,hi,hi)))) może kolor się jej tak spodobał? no już sama nie wiem z balkonu mieliśmy przecudny widok! no mówie wam-bajka! dzięki temu że michaśka codziennie budziła nas o godz.06 rano to codzinnie podziwialiśmy cudne wschody słońca! nawet raz jak tylko wstałam z łóżka to poszłam się wykąpać w morzu przy takim wschodzie słońca a misiek z balkonu zrobił mi zdjęcie woda w morzu gorąca! miśka pokochała basen a morze na początku jej się tak sobie podobało ale codziennie było lepiej)) natomiast w ostatni dzień to nie chciała wyjść z morza hi,hi,hi wogóle miśka była maskotką całego hotelu i okolicy hi,hi,hi jednym słowem dziewczyny-BYŁO SUPER! i dziękuję wam że mnie tak nastawiliście z tym wyjazdem że się odwarzyliśmy z miśką lecieć. DZIĘKI DZIEWCZYNY! pewnie gdyby nie wy to bym w tym roku jeszcze odpuściła taką daleką podróż. na lotnisku nie było żadnego problemu żeby wnieść jedzonko dla misi, miała pełną butle mleczka i drugą butle cherbatki i swoje chrupki i paluszki i jeszcze zupke)) i wszystko wnieślismy i nikt się nawet nas nie zapytał co to? nawet przez tą miśki walizke z jej zupkami, deserkami i mleczkiem to mieliśmy spory nadbagarz bo aż 6kg. więcej niż morzna wnieść i też nam nawet nie kazali dopłacać, może właśnie przez to że widzieli że jesteśmy z małym dzieckiem. w każdym bądz razie wakacje nam się udały nawet polecieliśmy sobie z miskiem spadochronem to była dopiero zabawa a jaki widok?! szok! a miśka w tym czasie została na plaży z naszymi znajomymi których tam poznaliśmy było zarąbiście! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witam was po powrocie:-D 05.09.08, 11:16 jedyny problem jaki mieliśmy z misią to taki że przez tą zmiane klimatu miśka od pierwszego dnia pobytu miała zatwardzenie ale włożyliśmy jej czopek do tyłka, wykupkała się i było ok. tylko że codzinnie musiała dostać rano i wieczorem tego czopka glicerynowego bo bez czopka to ani rusz najgorsze jest to że wczoraj w domu też musiałam jej włożyć tego czopka bo też przez cały dzień mimo tego że już byliśmy w polsce to kupy sama nie mogła zrobić no i teraz się zastanawiamy jak to z nią będzie bo przecież nie może codzinnie czopka w tyłek dostawać dzisiaj też jeszcze kupy nie zrobiła ale narazie czekam, może się jej samo to unormuje. jednak co robi zmiana klimatu z organizmem to szok! no ale co się tu dziwić, niektórzy mają problem ze swoim organizem jak tylko pojadą nad nasze polskie morze albo w góry a tu jednak tunezja to już inny kontynent, to już afryka. ja np. jak tylko wylądowaliśmy w polsce to dostałąm @ gdzie teraz powinnam mieć dni podne a nie @, tak mi się też wszystko pokićkało. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: witam was po powrocie:-D 05.09.08, 11:42 sloneczko271 napisała: jak tylko wylądowaliśmy w polsce to > dostałąm @ gdzie teraz powinnam mieć dni podne a nie @, tak mi się > też wszystko pokićkało. Kurcze, a ja sobie tak pomyslalam, jak pisałaś przed wyjazdem, że masz wilczy apetyt i pochlaniasz wszystko, że może jakąś wpadkę zaliczyliscie ))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witam was po powrocie:-D 05.09.08, 11:51 bravia1 napisała: > Kurcze, a ja sobie tak pomyslalam, jak pisałaś przed wyjazdem, że masz wilczy > apetyt i pochlaniasz wszystko, że może jakąś wpadkę zaliczyliscie ))))))))))) hi,hi,hi)))) oj! tego by jeszcze brakowało ja taką wpadke to bym chciała ale za jakieś 3 lata hi,hi,hi)) no i znając życie to jak będę mieć chciała drugie dziecko to o łatwym zajściu w ciąże nie będzie nawet mowy no ale cóż-takie jest życie. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: witam was po powrocie:-D 05.09.08, 11:39 sloneczko271 napisała: > wróciliśmy wczoraj wieczorem > powiem wam że warto było jechać bo było ZARĄBIŚCIE! > Witaj Słoneczko!!!! To tak szybko juz minał Wasz pobyt???????????? Jestem w szoku jak to leci!!!!! Super, że wakacje się udały ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witam was po powrocie:-D 05.09.08, 11:53 bravia1 napisała: > Witaj Słoneczko!!!! To tak szybko juz minał Wasz pobyt???????????? Jestem w > szoku jak to leci!!!!! Super, że wakacje się udały ))) witaj kochanie no leci czas jak szalony! ale mimo tego że strasznie krótko tam bylismy bo praktycznie to tydzień, to i tak było warto! było cudnie!!! polecam wam wszystki tunezje-czuje się tam tą egzotyke Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witam was po powrocie:-D 05.09.08, 23:17 sloneczko, super, ze juz wrociliscie i ze sie Wam podobalo ale musialo byc fajnie - cieplo, super kapiele w morzu - zazdroszcze )) ja w tym stanie niestety nie moge nigdzie leciec, no, ale odbijemy sobie jak corcie beda troche starsze sloneczko, a gdzie kapaliscie Michasie? byla tam wanna? a jak jedzenie? posmakowalas wszystkich nowosci? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 05.09.08, 11:06 asiat a wy kochanie gdzie się wybieracie we wrześniu na wakacje? Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 smoczek w butelce 27.08.08, 11:57 Dziewczyny w związku z tym że na razie karmię cycem i nie mam za duzego doswiadczenia w butelkowych sprawach więc proszę o poradę. Mam butelkę nuby i tommy tiippee, w obu są smoczki 1- to chyba oznacza najmnniejszy przepływ?? W każdym bądź razie chcialabym jakiś szybszy smoczek bo w tych przy soczkach gestszych zatyka sie dziurka a poza tym wiktor ciagnie taka butle strasznie dlugooo. Wyczytalam na aalegro ze sa smoczki o srednim przeplywie i o szybkim. Któy mam mu kupic??? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: smoczek w butelce 27.08.08, 15:53 asiat, ja nie ma tym butelek co Ty, bo ja uzywam aventu ale moge Ci wlasnie polecic avent - on ma rozne oznaczenia (od 1 do 4 zdaje sie), ale jest tez smoczek tzw trojprzeplywowy (z aventu), gdzie masz w jesnym smoczku 3 mozliwosci przeplywu plynu - to sie wlasnie nadaje do gestych sokow i mleka z kaszka Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: smoczek w butelce 27.08.08, 17:16 Batutko pisałaś wcześniej, że kupiłyście z mamą wyprawkę dla Majki. A rzeczy po Ani? Nie nadaja się? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: smoczek w butelce 27.08.08, 21:06 bravia1 napisała: > Batutko pisałaś wcześniej, że kupiłyście z mamą wyprawkę dla Majki. A rzeczy po > Ani? Nie nadaja się? bravcia, te najmniejsze rzeczy oddalam kolezance troche pozostalo, ale takie do szpitala chcialam miec nowe mysmy kupily tylko kilka najpotrzbniejszych rzeczy - ze 4 bodziaki, ze 3 spioszki, polspioszki, czapeczki, lapki-niedrapki - takie najpotzrebniejsze rzeczy - nie chcialam zeby w szpilatu Maja miala uzywane rzeczy a juz w domku bedzie miala wiecej ubranek po Ani Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: smoczek w butelce 28.08.08, 18:58 Widzisz, ja juz zaczynam histeryzować, że może jednak do tej wyprawki to co innego jeszcze trzeba! Wariatka ze mnie! Oczywiscie, że do szpitala to nowe ciuszki Nam kuzynki obiecaly mnostwo rzeczy po swoich córciach, więc się jeszcze wstrzymujemy z kupowaniem wszystkiego. zobacze co dostaniemy, a potem uzupelnimy potrzebne rzeczy i braki. Dzis opiekowałam się moja trzyletnia kuzynka i musze stwierdzić Batutko, że Cie podziwiam!!!! Jak Ty dajesz rady?? Małe dzieci absorbuja tyle uwagi, że szok! A Ty jeszcze w zaawansowanej ciąży i musisz już ganiać za anią! No szok! Bylam tam większośc dnia i wrócilam padnięta. Małej wszędzie pelno , trzeba się z nia ciągle bawić i odpowiadać na tysiące pytań, a jej do tego się buzia nie zamyka- non stop pepla)) Batutko czy Ty czujesz non stop ruchy Majki? Bo ja ostatnio non stop jestem w ruchu, juz sie tak nie wyleguje i zauwazylam znacznie mniej tych ruchow. zaczęlam sie martwić. Czuję jak coś tam pukaja jak usiądę, ale naprawdę niewiele. Dobrze, ze za 5 dni idę do lekarza, bo zaczynam sie martwić Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: smoczek w butelce 28.08.08, 21:16 bravia1 napisała: > Widzisz, ja juz zaczynam histeryzować, że może jednak do tej wyprawki to co > innego jeszcze trzeba! Wariatka ze mnie! Oczywiscie, że do szpitala to nowe > ciuszki Nam kuzynki obiecaly mnostwo rzeczy po swoich córciach, więc się > jeszcze wstrzymujemy z kupowaniem wszystkiego. zobacze co dostaniemy, a potem > uzupelnimy potrzebne rzeczy i braki. > > Dzis opiekowałam się moja trzyletnia kuzynka i musze stwierdzić Batutko, że Cie > podziwiam!!!! Jak Ty dajesz rady?? Małe dzieci absorbuja tyle uwagi, że szok! A > Ty jeszcze w zaawansowanej ciąży i musisz już ganiać za anią! No szok! Bylam ta > m > większośc dnia i wrócilam padnięta. Małej wszędzie pelno , trzeba się z nia > ciągle bawić i odpowiadać na tysiące pytań, a jej do tego się buzia nie zamyka > - > non stop pepla)) > > Batutko czy Ty czujesz non stop ruchy Majki? Bo ja ostatnio non stop jestem w > ruchu, juz sie tak nie wyleguje i zauwazylam znacznie mniej tych ruchow. > zaczęlam sie martwić. Czuję jak coś tam pukaja jak usiądę, ale naprawdę > niewiele. Dobrze, ze za 5 dni idę do lekarza, bo zaczynam sie martwić bravcia, rzeczywiscie Ania jest absorbujaca i trzeba sie nalatac za nia codziennie - a juz chodzi i wszystkiego jest ciekawa, wiec nie jest latwo, tym bardziej z takim brzucholem, no, ale jakos daje rade - regeneruje sily jak Ania spi (przed poludniem i po poludniu), a potem Marcin z pracy wraca wiec nie jest zle ale powiem Ci, ze mimo, iz boje sie jak to bedzie z dwojka maluchow, to juz wole urodzic i byc po, niz tak latac z tych brzuchem i tak sie meczyc - no, ale jeszcze tylko 2,5 miesiaca - dam rade a co do ruchow, to nie martw sie - ja z Ania ( i teraz jest wypisz, wymaluj tak samo) mialam ciagle schizy, ze tak malo sie rusza, naprawde balam sie, ze nie rozpycha mi brzucha jak to niektore mamy pisza teraz tez jest tak samo - Maja malo sie rusza - oczywiscie codziennie, ale w ciagu dnia malo, najczesciej wieczorem i w nocy, ale tez nie mocno, leciutko raczej, delikatnie powiem Ci, ze w ogole dzieci w dzien ruszaja sie malo, bo mama jest w ciaglym ruchu i to dzieci uspokaja, usypia najczesciej zaczynaja sie ruszac jak mama sie polozy albo jak spi pewnie w nocy sie troszke wiecej ruszaja, ale nie czujesz bo spisz najwazniejsze, ze codziennie czujesz ruchy - mowi sie, ze na dobe powinno byc ich co najmniej 10 wiec jesli naliczysz 10 (a pewnie w nocy dochodzi wiecej,tylko wtedy nie liczysz), to nie musisz sie martwic jak juz pisalam Ania byla raczej malym leniuszkiem w brzuchu u mnie, a teraz energiczna (az czasem za bardzo ) a ktory u Ciebie tydzien? ja juz prawie 30 Odpowiedz Link Zgłoś
batutka sloneczko doleciala do Tunezji :-) 28.08.08, 21:18 pisala mi sms, ze dolecieli Michasia caly lot przespala - obudzila sie na 15 minut przed ladowaniem i rozsmieszala caly samolot, smiala sie do wszystkich sloneczko pisala, ze Tunezja super i bardzo im sie podoba Odpowiedz Link Zgłoś
batutka hej :-) 29.08.08, 10:23 co dzis porabiacie? ja z Ania siedze w domu - pogoda fatalna, nie ma slonca i pada deszcz wiec spacer odpada teraz Ania spi wiec mam czas dla siebie, no, ale pozniej to juz naprawde nie wiadomo co robic super, ze juz prawie weekend, to Marcin bedzie w domu i wiecej atrakcji Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: hej :-) 29.08.08, 10:59 Dzięki Batutko. Nie będę kupowała nowych butelek bo bez sensu jak mam i jestem z nich zadowolona. Kupiłam właśnie na allegro smoczki: 2 do kaszki i 2 jakieś szybkie od 6 msc życia. Mam nadzieję że będą ok. Z tym moim karmieniem od ok tygodnia jest kiepsko. W zasadzie od momentu kiedy dostałam okres. Piersi mam miękkie i młody tak jak do tej pory na tym moim cycu spał całą noc tak teraz od tygodnia w zasadzie co noc budzi sie głodny i daje mu flachę. Kurcze chciałam go jeszcze pokarmic do czasu powrotu z wakacji, bo wygodniej i bezpieczniej. A teraz to nie wiem. Spróbuję dziś najpierw dać mu trochę kaszy przed spaniem a na dopchanie cyca. Ja nie przyzwyczajona do nocnych pobudek chodzę jak zombi. Hehe Batutko a wózek to blixniaczy będziesz kupowała, bo Ania jeszcze mała bedzie jak druga córcia sie urodzi. Czyżby koleżanka Bravia spodziewała się bliźniaków ) Jej... Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: hej :-) 29.08.08, 12:12 asiat99 napisała: > Dzięki Batutko. Nie będę kupowała nowych butelek bo bez sensu jak > mam i jestem z nich zadowolona. Kupiłam właśnie na allegro smoczki: > 2 do kaszki i 2 jakieś szybkie od 6 msc życia. Mam nadzieję że będą > ok. Z tym moim karmieniem od ok tygodnia jest kiepsko. W zasadzie > od momentu kiedy dostałam okres. Piersi mam miękkie i młody tak jak > do tej pory na tym moim cycu spał całą noc tak teraz od tygodnia w > zasadzie co noc budzi sie głodny i daje mu flachę. Kurcze chciałam > go jeszcze pokarmic do czasu powrotu z wakacji, bo wygodniej i > bezpieczniej. A teraz to nie wiem. Spróbuję dziś najpierw dać mu > trochę kaszy przed spaniem a na dopchanie cyca. Ja nie > przyzwyczajona do nocnych pobudek chodzę jak zombi. Hehe > Batutko a wózek to blixniaczy będziesz kupowała, bo Ania jeszcze > mała bedzie jak druga córcia sie urodzi. > Czyżby koleżanka Bravia spodziewała się bliźniaków ) Jej... Tak, Asiat )) Parka Marzenie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej :-) 29.08.08, 15:02 asiat99 napisała: > Dzięki Batutko. Nie będę kupowała nowych butelek bo bez sensu jak > mam i jestem z nich zadowolona. Kupiłam właśnie na allegro smoczki: > 2 do kaszki i 2 jakieś szybkie od 6 msc życia. Mam nadzieję że będą > ok. Z tym moim karmieniem od ok tygodnia jest kiepsko. W zasadzie > od momentu kiedy dostałam okres. Piersi mam miękkie i młody tak jak > do tej pory na tym moim cycu spał całą noc tak teraz od tygodnia w > zasadzie co noc budzi sie głodny i daje mu flachę. Kurcze chciałam > go jeszcze pokarmic do czasu powrotu z wakacji, bo wygodniej i > bezpieczniej. A teraz to nie wiem. Spróbuję dziś najpierw dać mu > trochę kaszy przed spaniem a na dopchanie cyca. Ja nie > przyzwyczajona do nocnych pobudek chodzę jak zombi. Hehe > Batutko a wózek to blixniaczy będziesz kupowała, bo Ania jeszcze > mała bedzie jak druga córcia sie urodzi. > Czyżby koleżanka Bravia spodziewała się bliźniaków ) Jej... asiat, ja chyba nie bede jednak kupowala wozka blizniaczego, tylko drugi stelaz do naszego x-landera i Maja bedzie jezdzila w gondoli, a Ania w spacerwoce jeden podwojny wozek jest najlepszy jak jedna osoba wychodzi na spacer z dwojeczka, a ja sie na to nie pisze nie dam rady z dwojka maluchow: ubrac, zniesc na dol, powsadzac do wozkow - boje sie tego bede wiec wychodzic z tesciowa albo czekac na Marcina jak wroci z pracy - a wtedy najwygodniej dzieciom bedzie w dwoch wozkach no, jakos sie trzeba bedzie przemeczyc - na poczatku Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: hej :-) 29.08.08, 12:10 batutka napisała: > co dzis porabiacie? > ja z Ania siedze w domu - pogoda fatalna, nie ma slonca i pada deszcz wiec > spacer odpada > teraz Ania spi wiec mam czas dla siebie, no, ale pozniej to juz naprawde nie > wiadomo co robic > super, ze juz prawie weekend, to Marcin bedzie w domu i wiecej atrakcji Pada u Was? A u mnie słońce ) Wczorajszy dzień był taki męczący przez słońce, że szok! Uwielbiam jak jest tak cieplutko, ale nie teraz. Teraz mnie takie dni strasznie męczą. Myślę co by tu robic, ale nie mam pomyslu... pobuszuje na allegro i pomyslę co by tu kupic Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej :-) 29.08.08, 14:58 bravia1 napisała: > Pada u Was? A u mnie słońce ) Wczorajszy dzień był taki męczący przez słońce, > że szok! Uwielbiam jak jest tak cieplutko, ale nie teraz. Teraz mnie takie dni > strasznie męczą. > Myślę co by tu robic, ale nie mam pomyslu... > pobuszuje na allegro i pomyslę co by tu kupic ja dokladnie mam to samo - zawsze uwielbialam jak bylo goraco, na lato czekalam z utesknieniem - nawet upaly mnie nie meczyly no, a teraz jest odwrotnie - wole juz jak jest chlodniej, upaly mnie mecza, na nic nie mam sily no, ale juz niedlugo wrzesien, wiec pogoda bedzie pewnie wymarzona dla nas Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: sloneczko doleciala do Tunezji :-) 29.08.08, 12:07 batutka napisała: > pisala mi sms, ze dolecieli > Michasia caly lot przespala - obudzila sie na 15 minut przed ladowaniem i > rozsmieszala caly samolot, smiala sie do wszystkich > sloneczko pisala, ze Tunezja super i bardzo im sie podoba To super, że lot fajnie minał Teraz tylko leniuchować Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: smoczek w butelce 29.08.08, 12:06 To mnie Batutko uspokoilas z tymi ruchami, bo naprawdę się wystraszylam. U mnie 23 tc. Zazdroszczę Ci, że zostalo ci jeszcze tak niewiele. Ja się czuje coraz bardziej niezgrabna A gdzie tam jeszcze do grudnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: smoczek w butelce 29.08.08, 15:05 bravia1 napisała: > To mnie Batutko uspokoilas z tymi ruchami, bo naprawdę się wystraszylam. U mnie > 23 tc. Zazdroszczę Ci, że zostalo ci jeszcze tak niewiele. Ja się czuje coraz > bardziej niezgrabna A gdzie tam jeszcze do grudnia!!! u mnie termin na srodek listopada i tez mi sie to strasznie dlugo wydaje - ale ja mysle,ze i tak urodze wczesniej (jakos tak mi sie wydaje - poza tym podobno z druga ciaza tak czesto jest, no, zobaczymy Majka ma termin na 11, 12, 13, 14 listopada (wg usg) - fajnie jakby sie urodzila 11 listopada w imieniny Marcina to by tatus mial prezencik z kolei 12 listopada to urodziny mojej tesciowej zobaczymy co Majka wybierze Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Pępek? 30.08.08, 14:45 Batutko czy Tobie podczas ciaży z Ania, czy może teraz z Majką wypchało pępek? Czy to boli? Bo może z tego powodu mam takie bole w okolicy pepka jak sie dotykam? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Pępek? 30.08.08, 15:35 bravia1 napisała: > Batutko czy Tobie podczas ciaży z Ania, czy może teraz z Majką wypchało pępek? > Czy to boli? Bo może z tego powodu mam takie bole w okolicy pepka jak sie dotyk > am? bravcia - mi nie wypchnelo pepka na wierzch, tzn troche on sie wypchnal, ale nie na tyle, zeby byl taki guzik jak u niektorcyh ciezarnych no, ale to zalezy od budowy kobiety i wielkosci brzucha - a przy blizniakach jest szansa, ze Ci wypchnie zupelnie ale czy to boli? juz gdzies chyba slyszalam takie wypowiedzi na forach,ze moze bolec, juz nie pamietam na jakich forach, ale na pewno czytalam moze przyklej plasterek na pepek zeby go nie podrazniac Odpowiedz Link Zgłoś
batutka dzis 30.08.08, 15:42 a ja dzis bylam rano z rodzinka na pobraniu krwi, oddalam mocz zeszlo nam troche, bo mialam tez test z glukoza, wiec musielismy czekac godzine na kolejne pobranie ale nie nudzilismy sie - Ania zaczepiala wszystkich, chodzila po korytarzu i smiala sie do ludzi wiec bylo wesolo potem pojechalismy na zakupy - najpierw zjedlismy obiadek, a potem pobuszowalismy po sklepach - a ja znow kupilam sobie torebki (tym razem dwie) - no juz chyba jestem uzalezniona od tych torebek, no, ale jak teraz jestem w ciazy i nic za bardzo nie moge sobie kupic z ubran, to chociaz torebki pozostaly poza tym rozne torebki pasuja do roznych ubran wiec nic sie nie zmarnuje Ani tez kupilam pare ubranek na jesien, bo juz zimniejsze dni wiec musi miec cieplejsze ubranka kupilam jej tez fajne zabawki w smyku, no, a potem wrocilismy do domku i teraz Ania ma drzemke, a ja z Marcinem sie wylegujemy na lozku w sypialni i kazde internetuje Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: dzis 01.09.08, 15:41 A ja z kolei dziś byłam na pobraniu krwi i moczu ) Ciekawe co mi znow wyjdzie z tych badan? Pewnie znów bakterie i kiepściutka hemoglobina A jutro wizyta i znow zobaczę moje kochane dzidziolki )))) A z Twojej Anulki to niezła podrywaczka będzie Batutko Zresztą juz jest Batutko a ten test z glukozą to robiłas sama od siebie czy Ci lekarz zlecil? Bo właśnie sie dziś zastanawialam czemu ja go jeszcze nie miałam??? Moze się trza upomnieć ginowi? Jak Ci przeszła przez gardło ta glukoza? ponoć to jest okropne? A z tymi Twoimi torebkami to niezły czad!!! Liczylaś kiedyś ile ich juz masz? To chyba jakieś Twoje male zboczonko )))))) Musisz mieć specjalna szafę na nie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 01.09.08, 16:06 bravia1 napisała: > A ja z kolei dziś byłam na pobraniu krwi i moczu ) Ciekawe co mi znow wyjdzie > z tych badan? Pewnie znów bakterie i kiepściutka hemoglobina > A jutro wizyta i znow zobaczę moje kochane dzidziolki )))) > > A z Twojej Anulki to niezła podrywaczka będzie Batutko Zresztą juz jest > Batutko a ten test z glukozą to robiłas sama od siebie czy Ci lekarz zlecil? Bo > właśnie sie dziś zastanawialam czemu ja go jeszcze nie miałam??? Moze się trza > upomnieć ginowi? Jak Ci przeszła przez gardło ta glukoza? ponoć to jest okropne > ? > > A z tymi Twoimi torebkami to niezły czad!!! Liczylaś kiedyś ile ich juz masz? T > o > chyba jakieś Twoje male zboczonko )))))) Musisz mieć specjalna szafę na nie : > )))) bravcia, mi lekarz sam zlecil to badanie ale pewnie Twoj tez to zrobi za jakis czas glukoze da sie wypic - to tak jakbys wypila szklanke wody poslodzonej 20 lyzeczkami cukru jakos dalam rade, choc pod koniec nie bylo latwo - podobno z cytryna jest lepsza- tak mi mowila babeczka z laboratorium, no, ale nie bylo cytryny pod reka wiec bohatersko wypilam samo glukoze a jesli chodzi o wizyty, to ja z kolei mam 10 wrzesnia i tez zobacze Maje i dowiem sie ile juz wazy i jak sie rozwija - mam nadzieje,ze wszystko ok a z tymi torebkami, to ja zawsze tak mialam, no, ale jak mi sie nudzi jakas, to oddaje ja swojej mamie, wiec w sumie w szafie mam tylko te, ktore najbardziej lubie a dzis poszlam z Ania nad staw do kaczek - odkrylysmy dopiero kilka dni temu, ze za naszym blokiem, obok parku sa dwa stawy z mnostwem kaczek ciagle chodzilysmy do kozek i golebi do domu kultury, a obok byly te kaczki, a my nie wiedzialysmy - no, ale juz sa odkryte i teraz chodzimy tam codziennie z bulkami i chlebem i karmimy te kaczki, a Ania jest zachwycona (zreszta jak wszystkimi zwierzetami )) dzis, jak wstanie, to znow z nia pojde - niech ma radoche Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 01.09.08, 16:12 wiecie co - kilka dni temu dowiedzialam sie,ze moja koleznaka internetowa z forum mamy pazdziernikowe (pisze tam juz od dawna - to forum dla mam, ktore urodzily dzieci w pazdzierniku 2007) popelnila samobojstwo ( pisala na forum i zupelnie nic nie wskazywalo, ze ma depresje poporodowa - az w w koncu jakas inna koleznaka znalazla jej wspis na innym forum, gdzie prosila o adres jakiegos dobrego psychiatry bo jak sama napisala, ma okropna depresje poporodowa dziewczyny jej odpisywaly, az w koncu za kilka dni jej maz z jej konta odpisal, ze popelnila samobojstwo kurcze, do glowy mi nie chce przyjsc jak to mozliwe - ona tak bardzo kochala swego synka, swiata poza nim nie widziala, miala kochajacego meza i taki krok - straszne to jest co z czlowiekiem moze zrobic jego psychika szukala pomocy, ale jej nie znalazla - sam maz pisal, ze nic nie wskazywalo na jej stan, bo rodzinie sie nie skarzyla... szok - teraz jej synek ma tylko tate... Odpowiedz Link Zgłoś
asiat99 Re: dzis 02.09.08, 11:41 O kurcze to straszne (( depresja poporodowa ... serce pęka...mały chłopczyk został bez mamy ( Bravia mi też pępka nie wypchało na lewą stronę, za to był cały siny dookoła. Nie bolało mnie to, ale ja w ciąży przytyłam całę 5 kg więc może się za bardzo nie naciągnęła skóra i dlatego. Test na obciążenie glukozą jest obowiązkowy i robi się każdej ciężarnej. Ja kiepsko to przeżyłam pomimo tego że wzięłam ze sobą cytrynę Na początku wypiłam i było wszystko ok i przez pierwsze 30 min tez było ok, a póżniej ta słodycz zaczęła dziwnie do mnie wracać. Człowiek na czczo, głodny, w ciązy...no i tyle co pobrali mi krew bo już byłam zielona to wyszłam przed przychodnie i wymiotowałam. Normalnie szłam do domu i ciagle wymiotowałam, w rogu każdego bloku, pod sklepem, masakra. Dobrze ze przychdnie mam 5 minut od domu. Pod swoja klatka tez oddałam co trzeba... pozniej caly dzien zdychalam. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 02.09.08, 15:23 asiat - pisalas, ze robilas gluzkoze na czczo ja tez, poniewaz i morfologie musialam zrobic, wiec nie chcialo mi sie dwa razy przyjezdzac, ale moj lekarz pisal, ze najlepiej robic to po jedzeniu, gdzies po poludniu a jesli chodzi o kilogramy, to jestem w szoku i podziwiam - tylko 5 kg - wow Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Po wizycie... 03.09.08, 11:01 Lekarz mnie uspokoil, jeśli chodzi o ruchy dzieci, a raczej ich brak. Mówi, że najważniejsze, żeby je w ogóle poczuć w ciągu dnia. No i ten ból pępka to też normalka. Dzieci maja już ponad 600 g i mierzą ponad 18 cm ) Twierdzi, że trochę mało ich przybyło, ale żeby się nie marwić, bo u bliźniat tak bywa. Za to z moimi wynikami krwi i moczu to katastrofa!!! Krew z miesiąca na miesiąc coraz gorsza-dostałam jeszcze jeden preparat, aby ją "poprawić", no a mocz...masakra-nie obeszło się bez antybiotyku Kurcze, coraz więcej tych tabletek...biedne te moje dzidziolki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Po wizycie... 03.09.08, 15:44 bravia1 napisała: > Lekarz mnie uspokoil, jeśli chodzi o ruchy dzieci, a raczej ich brak. Mówi, że > najważniejsze, żeby je w ogóle poczuć w ciągu dnia. No i ten ból pępka to też > normalka. > Dzieci maja już ponad 600 g i mierzą ponad 18 cm ) Twierdzi, że trochę mało > ich przybyło, ale żeby się nie marwić, bo u bliźniat tak bywa. > Za to z moimi wynikami krwi i moczu to katastrofa!!! Krew z miesiąca na miesiąc > coraz gorsza-dostałam jeszcze jeden preparat, aby ją "poprawić", no a > mocz...masakra-nie obeszło się bez antybiotyku > Kurcze, coraz więcej tych tabletek...biedne te moje dzidziolki kurcze blade - no to nieciekawie z tymi wynikami, no, ale w ciazy tak bywa i to czesto a co do lekarstw to nie martw sie - nic dzieciom nie bedzie jak i Ty bedziesz zdrowa a, no i gratulacje, ze z blizniakami wszystko ok - fajnie, ze znow sie moglas na nich napatrzec Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Po wizycie... 05.09.08, 12:00 bravia1 napisała: > Lekarz mnie uspokoil, jeśli chodzi o ruchy dzieci, a raczej ich brak. Mówi, że > najważniejsze, żeby je w ogóle poczuć w ciągu dnia. No i ten ból pępka to też > normalka. > Dzieci maja już ponad 600 g i mierzą ponad 18 cm ) Twierdzi, że trochę mało > ich przybyło, ale żeby się nie marwić, bo u bliźniat tak bywa. > Za to z moimi wynikami krwi i moczu to katastrofa!!! Krew z miesiąca na miesiąc > coraz gorsza-dostałam jeszcze jeden preparat, aby ją "poprawić", no a > mocz...masakra-nie obeszło się bez antybiotyku > Kurcze, coraz więcej tych tabletek...biedne te moje dzidziolki braviuś. twoje dzieciaczki świetnie dadzą sobie rade. a w zasadzie juz sobie dawają rade bo właśnie to co im trzeba to sboie zabierają z twojego organizmu i dlatego te twoje badania tak lecą na łep na szyje. łykaj te wszystkie tablety które ci przepisuje lekarz i wszystko będzie dobrze a dzici zobaczysz że urodzą się zdrowiutkie jak rybki)) a po porodzie i ty pomalutku dojdziesz do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: dzis 03.09.08, 10:56 asiat99 napisała: > O kurcze to straszne (( depresja poporodowa ... serce pęka...mały > chłopczyk został bez mamy ( > Bravia mi też pępka nie wypchało na lewą stronę, za to był cały > siny dookoła. Nie bolało mnie to, ale ja w ciąży przytyłam całę 5 > kg więc może się za bardzo nie naciągnęła skóra i dlatego. > Test na obciążenie glukozą jest obowiązkowy i robi się każdej > ciężarnej. Ja kiepsko to przeżyłam pomimo tego że wzięłam ze sobą > cytrynę Na początku wypiłam i było wszystko ok i przez pierwsze > 30 min tez było ok, a póżniej ta słodycz zaczęła dziwnie do mnie > wracać. Człowiek na czczo, głodny, w ciązy...no i tyle co pobrali > mi krew bo już byłam zielona to wyszłam przed przychodnie i > wymiotowałam. Normalnie szłam do domu i ciagle wymiotowałam, w rogu > każdego bloku, pod sklepem, masakra. Dobrze ze przychdnie mam 5 > minut od domu. Pod swoja klatka tez oddałam co trzeba... pozniej > caly dzien zdychalam. Ja oczywiście zapomniałam zapytać o to badanie, ech... A lekarz też nic nie wspomnial Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 05.09.08, 11:56 oj! ja to badanie glukozy też wspominam nieciekawie bleeeeee coprawda nie wymiotowałąm ale tak to piłam przez zęby że ledwo ledwo to cholerstwo słodkie wypiłam i też pózniej cały dzień na samą myśl o tym dziadostwie słodkim to aż mi się żygac chciało bleee nic przyjemnego ale do przeżycia jak wszystko zresztą. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: dzis 03.09.08, 10:54 batutka napisała: > wiecie co - kilka dni temu dowiedzialam sie,ze moja koleznaka internetowa z > forum mamy pazdziernikowe (pisze tam juz od dawna - to forum dla mam, ktore > urodzily dzieci w pazdzierniku 2007) popelnila samobojstwo ( > pisala na forum i zupelnie nic nie wskazywalo, ze ma depresje poporodowa - az w > w koncu jakas inna koleznaka znalazla jej wspis na innym forum, gdzie prosila o > adres jakiegos dobrego psychiatry bo jak sama napisala, ma okropna depresje > poporodowa > dziewczyny jej odpisywaly, az w koncu za kilka dni jej maz z jej konta odpisal, > ze popelnila samobojstwo > kurcze, do glowy mi nie chce przyjsc jak to mozliwe - ona tak bardzo kochala > swego synka, swiata poza nim nie widziala, miala kochajacego meza i taki krok - > straszne to jest > co z czlowiekiem moze zrobic jego psychika > szukala pomocy, ale jej nie znalazla - sam maz pisal, ze nic nie wskazywalo na > jej stan, bo rodzinie sie nie Jezu, to straszne!! Że depresja poporodowa może doprowadzić do takiego kroku???? Szok!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 05.09.08, 11:49 batutka napisała: > wiecie co - kilka dni temu dowiedzialam sie,ze moja koleznaka internetowa z > forum mamy pazdziernikowe (pisze tam juz od dawna - to forum dla mam, ktore > urodzily dzieci w pazdzierniku 2007) popelnila samobojstwo ( > pisala na forum i zupelnie nic nie wskazywalo, ze ma depresje poporodowa - az w > w koncu jakas inna koleznaka znalazla jej wspis na innym forum, gdzie prosila o > adres jakiegos dobrego psychiatry bo jak sama napisala, ma okropna depresje > poporodowa > dziewczyny jej odpisywaly, az w koncu za kilka dni jej maz z jej konta odpisal, > ze popelnila samobojstwo > kurcze, do glowy mi nie chce przyjsc jak to mozliwe - ona tak bardzo kochala > swego synka, swiata poza nim nie widziala, miala kochajacego meza i taki krok - > straszne to jest > co z czlowiekiem moze zrobic jego psychika > szukala pomocy, ale jej nie znalazla - sam maz pisal, ze nic nie wskazywalo na > jej stan, bo rodzinie sie nie skarzyla... > szok - teraz jej synek ma tylko tate... Boże! przeczytałam ten post i włosy mi się zjeżyły na głowie TO STRASZNE! :-0 ale powiem wam dziewczyny że jednak ta depresja poporodowa jest chyba troche lekcewrzona, bo każdemu się wydaje że to samo przejdzie albo że może obieta coś tam wymysla, że przecież każdej jest się trudno pozbierać do kupy z tymi wszystkimi obowiązkami po porodzie a do tego jeszcze dochodzi ogromne zmęczenie. powiem wam że się też bałam że może mam depresje poporodową bo zdarzało mi się płakać ze zmęczenia i czułam się beznajdziejnie. ale pamiętałam jak czytałam w jednaj z tych książek o porodach że trzeba o takich rzeczach mówić głośno i mężowi i ogóle otoczeniu. ja się niepatyczkowałam i jak tylko się stasznie czułam i ryczeć mi się chciało (nieraz z bezsilności bo np. miśka płakała a ja nie wiedziałam jak mam jej pomóc) to zawsze mówiłam miśkowi co mi leży na duszy i on mi zawsze pomagał. przeważnie mówił ,,idz się kochanie prześpi a ją z miską powalcze" i sen mi bardzo pomagał no a najbardziej pomógł mi w tych trudnych chwilach po porodzie właśnie mój misiek i wy dziewczyn bo zawsze wiedziałam że wam się moge wyżalić. dlatego właśnie pisałam ci braviuś żebyś czasami nie odrzucała pomocy teściowej czy wogóle rodziny-bo pomoc po porodzie jest naprawde konieczna. ta dziewczyna która popełniła samobójstwo może właśnie wstydziła się mówić głośno że jest jej zle i ciężko bo kobiety się właśnie wstydzą takiego stanu, bo wszędzie do okoła się trąbi że ,,instynkt" wszystko kobiecie podpowie, a tak naprawde to jest gó.. prawda, przynajmniej tak było ze mną, to co się dowiedziałam w szpitalu od położnych albo z książek to wiedziałam a reszte to musiałąm się poprostu metodą prób i błędów nauczyć bo jakoś mój instynkt nic mi podpowiedzić nie chciał. strasznie mi szkoda jest tej dziewczyny batutko to jest poprostu przerażające! i strasznie szkoda że nikt się nie spostrzegł że jej z nią coś nietak, że ona potrzebuje pomocy pamiętajcie ciężaróweczki: jak tylko po porodzie czujecie się psychicznie zle TO NIE UKRYWAJCIE TEGO! TO NIE JEST ŻADEN WSTYD! to jest wszystko gra naszych hormonów. wszystko można doprowadzić do normalności lekami, tylko nie bójcie się do tego przyznać. to jest normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: smoczek w butelce 05.09.08, 11:21 asiat99 napisała: > Dziewczyny w związku z tym że na razie karmię cycem i nie mam za > duzego doswiadczenia w butelkowych sprawach więc proszę o poradę. > Mam butelkę nuby i tommy tiippee, w obu są smoczki 1- to chyba > oznacza najmnniejszy przepływ?? W każdym bądź razie chcialabym > jakiś szybszy smoczek bo w tych przy soczkach gestszych zatyka sie > dziurka a poza tym wiktor ciagnie taka butle strasznie dlugooo. > Wyczytalam na aalegro ze sa smoczki o srednim przeplywie i o > szybkim. Któy mam mu kupic??? asiat. miśka urzywa tych butelek ,,tomme tippe" i jeśli będziesz urzywałą tych butelek to musisz kupić mu smoczek o numerze ,,3" i jeszcze smoczek ,,kaszka". miśka z tego smoczka ,,3" to pije soczki, cherbatki i mleczko jak jej robie np.180ml. to sypie jej do tego mleczka jedną miarke kaszki i takie mleczko pije. a z tych smoczków ,,kaszka" to możesz robić mleczko z większą ilością kaszki bo tam jest taka duża dziura na gęstsze mleczko. np. mi miśka nie chce pić z tych smoczków ,,kaszka" i one nam narazie leżą bezurzyteczne bo ona woli wypić mleczko tylko tak leciutko zagęszczone. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Słoneczko... 05.09.08, 11:44 teraz to będziesz miała baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo duzo zdjęć do wklejenia ))))))))))))))))))) Czekamy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Słoneczko... 05.09.08, 12:05 bravia1 napisała: > teraz to będziesz miała baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo duzo zdjęć do wklejenia > ))))))))))))))))))) Czekamy no tylko że ja to zawsze mam problem z tymi zdjęciami one tak długo się wgrywają jak się je chce przesłać że szok! :-9 no ale prześle je batutce tak szybko jak tylko się da a ona wam je tutaj pokaże bo ja-głąb kapuściany oczywiście tego nie umiem zrobić buuu Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Słoneczko... 05.09.08, 23:10 sloneczko271 napisała: > no tylko że ja to zawsze mam problem z tymi zdjęciami one tak > długo się wgrywają jak się je chce przesłać że szok! :-9 > no ale prześle je batutce tak szybko jak tylko się da a ona wam > je tutaj pokaże bo ja-głąb kapuściany oczywiście tego nie umiem > zrobić buuu sloneczko, one sie dlugo wgrywaja, bo maja pewnie duzy rozmiar - no, ale nie ma problemu - zmniejsze je i bedzie mozna bez problemu ogladac, bez dlugiego czekania a wiec czekam z niecierpliwoscia na zdjecia - i z Tunezji i z chrztu ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Słoneczko... 06.09.08, 20:24 batutka napisała: > sloneczko, one sie dlugo wgrywaja, bo maja pewnie duzy rozmiar - no, ale nie ma > problemu - zmniejsze je i bedzie mozna bez problemu ogladac, bez dlugiego > czekania > a wiec czekam z niecierpliwoscia na zdjecia - i z Tunezji i z chrztu ))) no to super! że mi pomożesz zaraz się biore za te zdjęcia)) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 kilka pytań... 05.09.08, 11:51 Dziewczyny trochę Was pomęczę pytaniami: 1. Czy jest sens kupować śpiworki polarowe do wózka, skoro w wózku są nosidelka ocieplane? Mam okazje kupić właśnie takie spiworki i nie wiem czy je wkłada się do tych nosidelek, czy wystarczy dziecko w kombinezonie wlożyć do nosidelka? Bo to i to razem to chyba za ciepło? A może takie spiworki to sie uzywa później, jak juz nosidełka są małe? 2. Używałyście pieluch tetrowych czy tylko jednorazowych? I jakie pieluchy zabrać do szpitala? Jeśli jednorazowe to jakie polecacie? 3. W jakiej ilosci kupiłyście: wklady laktacyjne, podkłady, majtki jednorazowe? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kilka pytań... 05.09.08, 12:29 bravia1 napisała: > Dziewczyny trochę Was pomęczę pytaniami: > 1. Czy jest sens kupować śpiworki polarowe do wózka, skoro w wózku są nosidelka > ocieplane? Mam okazje kupić właśnie takie spiworki i nie wiem czy je wkłada się > do tych nosidelek, czy wystarczy dziecko w kombinezonie wlożyć do nosidelka? Bo > to i to razem to chyba za ciepło? A może takie spiworki to sie uzywa później, > jak juz nosidełka są małe? > > 2. Używałyście pieluch tetrowych czy tylko jednorazowych? I jakie pieluchy > zabrać do szpitala? Jeśli jednorazowe to jakie polecacie? > > 3. W jakiej ilosci kupiłyście: wklady laktacyjne, podkłady, majtki jednorazowe? braviuś ja śpiworka do wózka nie kupowałam. mimo teg że w wózku tego nosidełka też nie miałam ja w wózku miałam wyłożony taką małą kołderke i na nią kładłam miśke w ubraną w jej kombinezon lub kurteczke, potem przykrywałam ją kocykiem i wychodziłysmy na dwór. do do pieluszek to ja cały czas urzywam ,,pampersów" jednorazowych i do szpitala też wziełam paczke pampersów tych ,,newborn" one są takie maluteńkie dla noworodków właśnie. potem w domu jeszcze chyba ze 2 paczki tych ,,pampersów newborn" poszły i miska z nich szybko wyrosła i przeszła na te kolejne o numerze 2 troszke większe ale cały czas miała pampersy. teraz nosi rozmiar ,,pamperów nr.4" ale pieluchy tetrowe też kupiłam i to 30sztuk bo one też nam się bardzo przydawały tylko nie do przewijania dziecka ale np. jako śliniak przy jedzeniu, albo jak miśk ana początku miała często czkawke to ciepłą pieluszke jej kładliśmy na główke żeby jej przeszło. i zawsze miała pieluszke przy głowie jak zasypiała i to jej zostało do tej pory kładziemy jej pieluszke przy głowie i ona wtedy chyba jakoś się czuje bezpieczniej i zasypia no i teraz nieraz jeszcze te pieluchy jej służą jako śliniak. ja bym ci radziła urzywac do przewijania dzieci pieluch jednorazowych bo przy jedym dziecku to ja sobie nie wyobrażam jeszcze prać i prasowac te pieluchy a co dopiero przy dwójce:-0 po co sobie dokładć roboty kup jedne i drugie bo się przydadzą w szp[italu w matce polce w łodzi gdzie ja rodziłam to tam jeszcze tymi pieluszkami tetrowymi owijane są dzieci żeby czuły się bezpieczniej (bo mają cisno). co do wkładek laktacyjnych to ja na początku miałam jedną paczke tych wkładek laktacyjnych które zostały mojej siostrze, i mi sie one bardzo przydały bo mleko mi ciekło jak szalone potem jeszcze misiek mi dokupił chyba ze 2-3 paczki tych wkładek, a potem przeszłam na karmienie butlą i się mleko w cycuchach powoli skończyło i wkładki już mi nie były potrzebne. ja końcówke swoich wkładów laktacyjnych oddałąm koleżance która rodziła 3 miesiące po mnie co do podkładów poporodowych (takich wielkich podpasek) to ja miałam 2 paczki a potem jak mi się one skończyły to podkładałam sobie normalne podpaski tylko że te bardziej chłonne. mnie wkurzały te podkłady poporodowe bo one mi były za duże wolałam częsciej zmienić zwykłą podpaske ja jeszcze kupiłam w aptede takie ,,podkłądy poporodowe" na łóżko do domu oczywiście i one mi się też bardzo spradziły bo w domu po cesarce i było ciężko założyć majtki i włożyć do niej podpaske tak mnie ciągła ta blizna więc jak leżałam sobie w łóżeczku to właśnie miałam na swojej stronie w łóżku taki podkład na łóżko poporodowy i w ten sposób nie brudziłam prześcieradła i pościeli- naprawde ci je polecam braviuś. i w sumie to te podkłady na łóżko to miałam przez przypadek, bo wysłałam miśka do apteki żeby mi kupił podkłady poporodowe-chodził mi o te wielkie podpaski a on mi przyniósł te na łóżko ale okazało się potem że bardzo mi się one przydały co do majtek jednorazowych to ja kupiłam też je na allego o rozmiarze ,,L" a normalne majtki nosiłam ,,M" więc mi się wydawało że jak kupie o rozmiar większe to się w nie zmieszcze ale niestety jak się przytyło 33kg. to się pózniej okazało że nie mogłam tych w rozmiarze ,,L" włozyć na dupsko hi,hi,hi i oddałam je dziewczynie która leżała obok mojej sali i była szczuplutka myśle że te majtki są super jeśli ma się dobry ich rozmiar Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: batutko:-) 05.09.08, 12:33 a ja mam pytanie do ciebie batutko jakie buciki zakładasz teraz anulce? ona ma je jakieś cięższe i sztywniejsze-tak? jakiej firmy kupiliście? a w domu tez chodzi w bucikach czy w skarpetkach? bo tak się zaczynam martwić tą moją miśką że ona wogóle nie chce się puścić do chodzenia a w sumie to od początku była bardzo ruchliwa i szybko strasznie zaczeła raczkowac i sama siadać i wogóle to jest bardzo ruchliwe małe babsko ale jeśli chodzi o chodzenie to się boij jak tylko wstanie to szuka mojej ręli żeby się złapać a jak jej nie chce dać żeby sama spróbowałą chodzić to zaczyna się płacz i tak sobie mysle że może ona ma nieodpowiednie buciki? może powinnam jej kupić jakieś cięższe żeby ją troche trzymały przy tej podłodze? jak myślisz batutko? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: batutko:-) 05.09.08, 22:54 sloneczko271 napisała: > a ja mam pytanie do ciebie batutko jakie buciki zakładasz teraz > anulce? ona ma je jakieś cięższe i sztywniejsze-tak? jakiej firmy > kupiliście? > a w domu tez chodzi w bucikach czy w skarpetkach? > bo tak się zaczynam martwić tą moją miśką że ona wogóle nie chce się > puścić do chodzenia a w sumie to od początku była bardzo ruchliwa > i szybko strasznie zaczeła raczkowac i sama siadać i wogóle to jest > bardzo ruchliwe małe babsko ale jeśli chodzi o chodzenie to się > boij jak tylko wstanie to szuka mojej ręli żeby się złapać a jak > jej nie chce dać żeby sama spróbowałą chodzić to zaczyna się płacz > i tak sobie mysle że może ona ma nieodpowiednie buciki? może > powinnam jej kupić jakieś cięższe żeby ją troche trzymały przy tej > podłodze? jak myślisz batutko? sloneczko, Ania po domu biega najczesciej na bosaka lub w skarpetkach a dzis pojechalismy do sklepow i Ania bardzo chciala chodzic wiec jej zabralam z domu takie skarpertki z h&m (ze skorka na podeszwie - takie skarpetko-buciki) i w nich chodzila po sklepach ale sie strasznie zabrudzily i weszlam do deichmana i jej kupilam sandalki: tanie (bo kosztowaly 40 zl), ale lekkie (a to najwazniejsze, bo nie chcialam zeby jej przeszkadzaly w chodzeniu) ja jej bede kupowala jakies lepsze buty (pewnie firmy Bartek), ale dzis jej kupilam tansze bo sklepu Bartka nie bylo tam gdzie ny bylismy wiec kupilam najlzejsze jakie byly i tez sa ok kupilam jej rozmiar 20 i sa dobre - maja jeszcze okolo 1 cm zapasu z przodu, ale facet w sklepie powiedzial, ze wlasnie tak ma byc ja jesien kupie jej jednak firmy Bartek - nie ma co oszczedzac na bucikach ale powiem Wam, ze dzis Ania byla tak zachwycona tym chodzeniem, ze myslalam, ze padne jak na nia patrzylismy - nie chodzila, ale prawie biegala (tak jej sie ta swoboda i samodzielnosc podobala) i nie chciala na raczki, tylko ona sama - i zaczepiala ludzi, wchodzila do roznych sklepow,a my za nia )) tak nak dlugo to zeszlo, ze wrocilismy do domu po 20-ej )) juz jej tak dobrze idzie to chodzenie, ze prawie w ogole nie upada sloneczko, ale Ty sie nie martw tym,ze Misia jeszcze nie chodzi - one dopiero maja 11 miesiecy wiec ma jeszcze czas i nawet nie zauwazysz jak Ci sie pusci - Ania wyjatkowo wczesnie zaczela chodzic, ale generalnie dzieci chodza po skonczonym roku i nie trzeba tym sie martwic moja Ania na przyklad bardzo dlugo nie siedziala - oj, tez juz sie martwilam, no, a potem szybko usiadla i robila w tym coraz wieksze postepy ) tak wiec nie martw sie - niedlugo i Michasia bedzie smigac )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: batutko:-) 06.09.08, 20:31 no to mnie pocieszyłas batutko z tym chodzeniem bo ja juz się zaczynałam martwić że może coś jest nietak.w takim razie czekam cierpliwie i nie marudze ale tak bym już chciała żeby sama miska biegała mi już plecy wysiadają od tego ciągłego prowadzania jej co do bucików to się z tobą zgadzam w zupełności-my też na bucikach dla miski to nie bedziemy oszczędzać i tez na zime kupimy jej z firmy ,,bartek". co do rozmiaru bucika to powiem ci że anulka ma dużą stópke michaśka ma rozmiar 18, jak jej zakładam 19 to jest na nią duzo zaduża m1.lilypie.com/8KF4p2.png Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: batutko:-) 05.09.08, 22:57 sloneczko271 napisała: > i tak sobie mysle że może ona ma nieodpowiednie buciki? może > powinnam jej kupić jakieś cięższe żeby ją troche trzymały przy tej > podłodze? jak myślisz batutko? sloneczko, wlasnie lepiej zeby Michasia chodzila po mieszkaniu na bosaka lub w skarpetkach bo najszybciej sie wtedy nauczy chodzic bo nic ja nie bedzie krepowalo, zadne buty a potem jak dziecko nauczy sie chodzic, to buty musza byc lekkie nie moga byc sztywne, nie moga krepowac ruchow - jak sie kupuje buty, to najlepiej je zgiac i zobaczyc czy sie latwo zginaja - jesli tak, to wlasnie takie sa najlepsze kiedys preferowano sztywne buty, ale to juz przeszlosc Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: batutko:-) 06.09.08, 20:36 batutka napisała: > sloneczko, wlasnie lepiej zeby Michasia chodzila po mieszkaniu na bosaka lub w > skarpetkach bo najszybciej sie wtedy nauczy chodzic bo nic ja nie bedzie > krepowalo, zadne buty > a potem jak dziecko nauczy sie chodzic, to buty musza byc lekkie nie moga byc > sztywne, nie moga krepowac ruchow - jak sie kupuje buty, to najlepiej je zgiac > i > zobaczyc czy sie latwo zginaja - jesli tak, to wlasnie takie sa najlepsze > kiedys preferowano sztywne buty, ale to juz przeszlosc batutko własnie michaśka cały czas po domu ,,biega" na bosaka a jak jest zimno to w skarpetkach z abs-ami)) no a na dwór to własnie ma takie miękkie buciki i dlatego już sie zaczełam zastanawiać czy może właśnie przez to nie chce chodzić i czy może lepsze by były sztywniejse bucili? ale skoro mówisz że najlepiej po domu na bosaka a na dworze miekkie buciki to miska wlaśnie tak cieka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: kilka pytań... 05.09.08, 12:34 oj widze że juz się nam zaczyna wąteczek zacinać czyba trzeba założyć nowy no to która z was dziewczynki teraz ałoży nowy wąteczek? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hania. 05.09.08, 12:36 powiem wam że się martwie o naszą haneczke cholerka nic się nie odzywa boję się czy wszystko jest ok Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witam was po powrocie:-D 05.09.08, 12:39 no dobra ja już spadam muszę doprowadzić trochę chałupke do stanu urzywalności bo jak tylko wróciliśmy to wszystko rzucilismy w przedpokoju i tak to wszystko leży do tej pory teraz miśka śpi to muszę ten bajzel ogarnąć bo się można przewrucić o to wszystko no to narazie laseczki moje kochane życzę wam miłego dnia ja popołudniu ide na działke do prababci misi i tam zostaje z miksą do wieczora to pa,pa,pa do poklikania jutro pa,pa,pa)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witam was po powrocie:-D 05.09.08, 22:43 sloneczko271 napisała: > no dobra ja już spadam > muszę doprowadzić trochę chałupke do stanu urzywalności bo jak tylko > wróciliśmy to wszystko rzucilismy w przedpokoju i tak to wszystko > leży do tej pory > teraz miśka śpi to muszę ten bajzel ogarnąć bo się można przewrucić > o to wszystko no to narazie laseczki moje kochane > życzę wam miłego dnia ja popołudniu ide na działke do prababci > misi i tam zostaje z miksą do wieczora > to pa,pa,pa do poklikania jutro pa,pa,pa)) hihi sloneczko - u nas to zawsze jest to samo - jak gdzies wychodzimy, to zawsze szybko, szybko i wszystko rozwalamy gdzie popadnie, a jak potem sie wraca do domu to niezly bajzel ja jestem okropna pedantka jesli chodzi o mieszkanie i porzadek, no, ale teraz jakos odpuszczam Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: hania. 05.09.08, 14:34 cześć dziewczynki wczoraj wróciłam ze szpitala, jestem porządnie zaszyta We wtorek miałam zabieg pod narkoza, ale od razu po wybudzeniu dobrze się czułam, troszke krwawiłam, ale wieczorem juz bylo spoko. Cała środa na obserwacji i patrzenie czy nie plamię, ale bylo OK wiec mnie wypuścili. W czwartek mam amniopunkcje i tego dopiero sie obawiam. Jestem przerazona i mam złe przeczucia, jestem pewna że nie jest dobrze. W szpitalu próbowałam coś podpytac, ale nikt nie podważał decyzji Roszkowskiego. Kiedy robiono mi usg poprosiłam żeby dr poszukal tego noska, coś tam widział, niby jest, ale obraz rozmazany......nie chcial napewno powiedzieć. Brzuszek mam dość widoczny, ech....... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Hania 05.09.08, 22:40 julia56 napisała: > a ja Ci powiem, że wierzę, że bedzie oki. Wierzę. ja powiem Wam, ze tez wierze, ze bedzie dobrze - poza tym trzymamay kciuki, a to cos znaczy, no nie? )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Hania 06.09.08, 20:49 julia56 napisała: > a ja Ci powiem, że wierzę, że bedzie oki. Wierzę. ja też wierzę że będzie ok MUSI BYĆ I JUŻ! julia a co u ciebie? napisz coś więcej)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hania. 06.09.08, 20:44 oj haniu, jak dobrze że się odezwałąś ja juz się bałam że się dzieje coś strasznie złego a ty kochanie byłaś poprostu w szpitalu na zszyciu-superowo że masz już to za sobą a powiedz jak w końcu wyszło z tym przyjęciem ciebie do szpitala? bez problemu cię przyjeli czy musiałaś się troche wykłucać? co do aminopunkcij to ci szczerze współczuje i wcale ci się nie dziwie że umierasz ze strachu bo ja bym pewnie też już była cała w nerwach ale postaraj się haniu z całej siły nastawić się pozytywnie i musimy wierzyć i mieć nadzieję że jednak lekarz się myli i twoja dzidzia jest cała i zdrowa. teraz tylko byle do czwartku i zobaczysz że usłyszysz dobrą nowine a powiedz mi gdzie będziesz mieć robioną tą aminopunkce? w szpitalu czy w jakiejś klinice prywatnej? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hania. 06.09.08, 20:48 jeszcze ci powiem haniu że u mnie w rodzienie też moja kuzynka przezyła takie chwile grozy jak ty. czyli lekarze im powiedzieli że dziecko będzie chore że będzie miało wodogłowie. oczywiście wszyscy rozpaczali i biegali od lekarza do lekarza i każdy im mówił to samo a po miesiącu czy 2 miesiącach (już nie pamiętam dokładnie ile to czasu mineło) nagle usg pokazywało że wszystko jest ok, czego nikt nie umiał wytłumaczyć. wtedy lekarze mówili że często się tak zdarza. i ich cureczka urodziła się cała i zdrowa i ma już 1,5 roczku więc sama kochanie widzisz że różnie to bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: kilka pytań... 05.09.08, 23:08 bravia1 napisała: > Dziewczyny trochę Was pomęczę pytaniami: > 1. Czy jest sens kupować śpiworki polarowe do wózka, skoro w wózku są nosidelka > ocieplane? Mam okazje kupić właśnie takie spiworki i nie wiem czy je wkłada się > do tych nosidelek, czy wystarczy dziecko w kombinezonie wlożyć do nosidelka? Bo > to i to razem to chyba za ciepło? A może takie spiworki to sie uzywa później, > jak juz nosidełka są małe? > > 2. Używałyście pieluch tetrowych czy tylko jednorazowych? I jakie pieluchy > zabrać do szpitala? Jeśli jednorazowe to jakie polecacie? > > 3. W jakiej ilosci kupiłyście: wklady laktacyjne, podkłady, majtki jednorazowe? odpowiedzi : Ad. 1 bravcia - ja nie kupowalam spiworkow - zimy teraz nie sa bardzo mrozne, wiec wystarczy kombinezon i przykrycie kocykiem poza tym gondola moja miala taki jakby spiwor, przykrycie na gorze, wiec to wystarczylo je w ogole generalnie jestem za nieprzegrzewaniem dzieci - niech sie hartuja, beda zdrowsze i odporniejsze )) ale tak powaznie: kombinezon i kocyk wystarczy Ad. 2: ja tak jak sloneczko uzywalam do pupy tylko pieluch jednorazowych- pampers newborn ale nie kupuj ich za duzo, bo dziecko szybko wyrasta i potem szybko sie przechodzi na kolejny rozmiar pieluszek tetrowych uzywalam zeby np. wytrzec buzke po jedzeniu czy do kladzeniu sobie na ramieniu zeby sie Ani ulalo rowniez pod pupe w czasie zmiany pieluszki sa bardzo potrzebne wlasnie do tekich typu rzeczy wiec trzeba je miec i w szpitalu i w domu Ad 3: ja wklady laktacyjne zabralam do szpitala (chyba jedno pudelko, ale jakies podwojne - w kazdym razie sporo ich bylo) - one ida jak woda wiec lepiej sie zaopatrzyc podklady (bella - takie pielucho-podpaski poporodowe) kupilam w aptece i wzielam do szpitala 2 opakowania ale tez ida jak woda wiec trzeba miec niezly zapas majtki mialam jednorazowe, ale mnie wkurzaly i zakladalam bawelniane - takie wielkie, babciowe ) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka :-) 05.09.08, 23:24 a mnie nie bedzie do niedzieli, bo jutro jedziemy do moich rodzicow bo tata ma urodziny odpoczniemy troche - babcia z dziadkiem zajma sie Ania, pojda z nia na spacerek,a ja z Marcinem odespimy sobie wszystkie nieprzespane ostatnio noce to do niedzieli - caluski Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-) 06.09.08, 20:55 batutka napisała: > a mnie nie bedzie do niedzieli, bo jutro jedziemy do moich rodzicow bo tata ma > urodziny > odpoczniemy troche - babcia z dziadkiem zajma sie Ania, pojda z nia na > spacerek,a ja z Marcinem odespimy sobie wszystkie nieprzespane ostatnio noce :- > ) > to do niedzieli - caluski oj to macie superowo! bawcie się dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 06.09.08, 20:22 batutko co do kąpieli michasi to oczywiście kąpała się w morzu i w basenie i to takim wielkim basenie na dworze powiem ci że morza na początku się bała ale codzinnie było lepiej a ostatniego dnia to mi z morza nie chciała wyjść jak sksakałam z nią przez fale to ona się rechotała w głos)))) co do kąpieli takiej w domu to kąpaliśmy ją w wannie. tam mieliśmy duzą, ładną łazienke z wanną i kąpana była michaśka w tej wannie razem ze mną. ale tak polubiła wanne i prysznic że szok! teraz w domu to tylko chce być prysznicem myta)))) tam się przyzwycziła bo kąpaliśmy ją praktycznie codzinnie ze 3-4 razy na dzień no bo jak wracaliśmy z basenu na jej objadek to ją kąpaliśmy no bo ja się bałam żeby nie załapała jakiegoś choróbska. potem jak zjadła objadek i się przespała to szliśmy na plaże no i po plaży znowu kąpiel bo piasek miała dosłownie wszędzie! tam był taki super piaseczek normalnie taki miałki jak mąka no i wieczorem znowu zaliczaliśmy basen i znou kąpiel w wannie zreszta przy takich temperaturach jakie tam były to taka częsta kąpiel w wannie to nawet wskazana było bo się odrazu człowiek lepiej czuł co do jedzonka to ona raczej jadła swoje jedzonko to co jej przywiezliśmy z polski. czyli zupki w słoiczkach, soczki, mleczko. miała swoje ulubione paluszki słone i ciasteczka my się tam baliśmy dawać jej tego ich jedzenia. kupilismy jej tam tylko danonki to miała jeszcze do jedzonka danonki tunezyjskie coprawda zawsze jak szliśmy na jedzonko to dawaliśmy jej kawałęk ich chlebka albo jakiejś bułeczki z msełkiem i np.dżemem albo moczyliśmy jej w zupie. oni tam maja takie zupy-pruśki jak ja to mówie)))) takie jak my gotujemy dzieciom, czyli wszystko zmiksowane i takie papki, więc miśka jedyne co z ich jedzonka jadła to te ich zuki z bułką ostatniego dnia była zupa taka typowo ich tunezyjska-mówie wam dziewczyny jaka była ostra to szok! :-0 no i miśce nie chciałam jej dać ale ona zaczeła marudzić i pokazywać paluszkiem że koniecznie chce tą zupe więc myśle sobie ,,a masz kobieto i próbuj" no i jej zamoczyłam kawałek bułki w tej zupie wyobrazcie sobie że jadła aż jej się uszy trżesły a piła potem swoją cherbatke jak smok! tak ją pewnie jęzor piekł)))) ale powiem wam że jedzonko tam mają pyszne! mój misiek to się bał próbować tych różnych ich wynalazków a ja znowu codzinnie brałam coś innego żeby popróbować różności i naprawde przważnie to nie wiem co jadła ale wszystko ładnie wyglądało, ładnie pachniało i do tego super smakowało ja lubie próbować nowości a ajk poszliśmy do nich do knajpy i zamówiłam sobie spagetti to powiem wam że to było najpyszniejsze spagetti w moim życiu aż się pózniej kazałam miśkowi dopytać ich co oni tam dodają do tego spagetti że ono jest takie pychotka i mi pokazali że dodaja taka przyprawe którą oczywiście pózniej znalazłam w sklepie i przywiozłam 4 woreczki tej przyprawy ale co to jest dokładnie to ja nie wiem w kolorze to jest jaskrawsze od papryki i 1000 razy ostrzejsze od papryki może to jest ich jakaś specjalna odmiana papryki-no sama nie wiem pni mówili że dodaje się tylko szczypte tej przyprawy pozatym nie wiem czy wam pisałam, jak nie to napisze wam jeszcze raz że poszlismy z miśkiem latać spadochronem mówie wam jaki czad! wrażenie niesamowite!!! a miśka została z takimi naszymi znajomymi na plaży Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 06.09.08, 20:52 pochwale się wam że mój mały zębolek ma już 10 zębów)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 06.09.08, 20:54 postanowiłam że od poniedziałku się odchudzam na maxa! już nie moge patrzeć na siebie w lustrze jestem gruba jak krowa!!! musze schudnąć 10kg. nie wiem jak ja to zrobie ale postanowiłam że się ostro biore za siebie bo nie chce już dłużej tak wyglądac Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 08.09.08, 11:59 ale dzisiaj pogoda co? u nas leje od rana Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 08.09.08, 12:00 kochane kobietki załóżcie kolejny wąteczek-co? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 08.09.08, 12:06 Buuuuuuuuuuu! U nas tez leje. W nocy była taka burza, że szok! dobra zakładam nowy wątek, bo chyba nie ma chętnych Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz.XVI:) 08.09.08, 12:14 Słoneczko ja co prawda nie doczytałam wszystkiego na temat waszego wyjazdu, ale zapewne bylo super i ciesze sie, że pojechaliście, warto bylo, prawda??? Co do twojego pytania to amniopunkcje mam u Roszkowskiego na Czerniakowskiej. Tylko z kazdym dniem mysle czy jechac, czy robić, a co potem? czekania 2 tygodnie i co dalej? Ja nie wyobrażam sobie ze moge mieć dziecko z ZD, ja nie moge spać, myśli mnie męczą, czuję sie okropnie, jak wyrodna matka...Nie wyobrażam sobie dnia kiedy poznam wynik. Koszmar. Myślałam ze najgorsze juz za mna, a jednak nie. No ale ktos musie miec ciągle pod górkę....tylko szkoda ze tak naprawde odebrano mi cała radość ciąży. Źle mi z tym wszytskim. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hania. 08.09.08, 13:45 haniu. wcale ci się nie dziwie że odebrano ci całą radość z ciąży. ale kochanie narazie staraj się myśleć pozytywnie. ja bym na twoim miejscu poszła na tą aminopunkcje bo przynajmniej będziesz pewna czy twój dzidziuś jest zdrowy czy chory. jeśli zdrowy CZEGO JESTEM PEWNA! to przestaniesz się zamartwiać i znowu zaczniesz się cieszyć ciążą a jeśli niedaj Boże jest coś nietak, to przynajmniej będziesz mogła się do tego jakoś przygotować, więcej poczytać na ten temat, czy cokolwiek zrobić i oswoić się pomału z tym wszystkim. ja bym niezniosła niepewności przez całą ciążę. to wszystko jest strasznie trudne! nie wiem co mam ci napisać bo łatwo jest coś radzić jak się nie jest w takiej sytuacij ja ci tu pisze żebyś myślała pozytywnie a na twoim miejscu to pewnie bym wyła non-stop życie jest strasznie niesprawiedliwe:'-( ale haniu ja naprawde czuje że to wszystko skończy się tylko na strachu i że wyniki badań wyjdą dobre Odpowiedz Link Zgłoś