Dodaj do ulubionych

refundacja IN VITRO

30.07.08, 20:01
WITAM !
Zapewne znany jest Wam ostatnio głośny temat
refundacji In Vitro przez NFZ w Polsce.
Jak wiadomo w Polsce leczenie niepłodności
tą metodą jest badzo drogie i nie stać na to
większości par z problemami płodności pragnącymi
mieć własnego dzidziusia.
Zapewne nie wiecie ale według WHO statystycznie co 5 para
ma problem z płodnością.
Jeżeli jesteście za refundacją In Vitro i leczenia niepłodności
przez NFZ
to proszę dopiszcie się do listy poparcia którą tworzę poprzez
internet.
Proszę o wysłanie emaila poparcia na adres:
jestemzarefundacjainvitro@hotmail.com
Proszę roześlijcie tą wiadomość wśród znajomych i przyjaciół i
poproście o wpisanie listu poparcia
JEST TO WAŻNA SPRAWA !
Obserwuj wątek
    • dagmara-k Re: refundacja IN VITRO 30.07.08, 21:15
      my nie wiemy ile osob ma problemy z plodnoscia?smile
      czy ta lista nie moglaby byc otwarta na jakiejs stronie? nie bardzo mam ochote
      wyslac swoj adres mailowy niewiadomokomu
      • robert159159 Re: refundacja IN VITRO 30.07.08, 22:38
        cześć, tworzę taką listę, jeżeli uzbieram dużo wpisów wyślę list do
        władz państwowych w sprawie In vitro i leczenia niepłodności, myślę
        że rozsądna ilość wpisów poparcia to 1000 na początek, żeby
        cokolwiek robić dalej

        pozdrawiam

        Robert
        • tekla12 Re: refundacja IN VITRO 31.07.08, 10:22
          Proszę, tylko nie refundacja in vitro w polskim systemie świadczeń
          zdrowotnych!!! Refundacja diagnostyki niepłodności, leczenia niepłodności a
          szczególnie farmakoterapii - jak najbardziej.
          • dziejba2 Re: refundacja IN VITRO 31.07.08, 11:17
            Robert - jakos dziwnie to wygląda. Przedstaw się proszę, powiedz coś
            o sobie. Akcja zbierania podpisów już się toczy
            www.naszbocian.pl/modules.phpname=Forums&file=viewtopic&p=1821
            982
            - może raczej w nią się włącz, chyba że, cś takmi się wydaje chodzi
            ci o coś kompletnie innego. Ale aż nie chce mj się wierzyć, że ktoś
            może wykożystywać to formu do "niecnych" celów.
            • m-a-la Re: refundacja IN VITRO 31.07.08, 12:04
              A ja niestety mysle, ze moze... I odsylam do linka podanego przez
              dzejbe.
              • kathrinn82 Re: refundacja IN VITRO 31.07.08, 12:31
                a mnie ten link nie działa crying
                • dziejba2 Re: refundacja IN VITRO 31.07.08, 13:23
                  Link może nie działać bo został podzielony na dwa wiersze: najlepiej
                  przekopiować całość do okna przeglądarki (razem z tymi cyferkami w
                  drugiej linijce) podaje jeszcze raz:
                  www.naszbocian.pl/modules.phpname=Forums&file=viewtopic&p=1821
                  982
                  • kathrinn82 Re: refundacja IN VITRO 31.07.08, 14:11
                    i tak samo jestsad
                    znaczy strona mi się jakaś otwiera, ale wygląda to jak wyniki
                    wyszukiwania czegoś na google np...coś nie tak jest wink
                    • dziejba2 Re: refundacja IN VITRO 31.07.08, 16:45
                      hmmm - nie wiem Kathrinn co jest grane. Spróbuj może wejść poprostu
                      na bociana: www.nasz-bocian.pl Tam zaraz na górze głównej jest
                      zakładka która nazywa się : "Podpisz się pod obywatelskim projektem
                      ustawy o refundacji in vitro!" To jest włąsnie to. Ja podpisłam ta
                      listę w mojej klinice - Novum. Jest tam wyłożona w recepcji.
    • robert159159 Re: refundacja IN VITRO 31.07.08, 16:19
      witam, jestem Robert, tematyka niepłodności jest mi bliska ponieważ
      sam tego doświadczyłem i doświadczam nadal oczywiście w realnym
      życiu. Wiem jakie są koszty leczenia, same leki kosztują wielkie
      pieniądze, nie wspominając o zabiegach i konsultacjach. Niedawno
      nasz rząd zastanawiał się nad refundacją kosztów leczenia IN VITRO,
      ja oczywiście mam na myśli nie tylko refundację in vitro ale
      oczywiście wszelkich spraw związanych z niepłodnością małżeńską
      (leki, wizyty, zabiegi, badania etc). zbierając maile poparcia
      próbuję stworzyć listę poparcia dla idei refundacji kosztów leczenia
      jako ogółu działań nie ograniczając się oczywiście do In Vitro.
      Pozdrawiam.
      P.S. Proszę nie doszukujcie się jakiegoś podstępu w tworzeniu takiej
      listy, martwi mnie tylko to, że takiej refundacji nie ma ze strony
      państwa polskiego, w krajach zachodnich takowa istnieje i dotyczy
      nawet kilku zabiegów.
      • dagmara-k Re: refundacja IN VITRO 31.07.08, 17:29
        alez martwi cie to samo co mnie. czekam i czekam na swoja pierwsza szanse bo nie
        mam pieniedzy na leczenie. moje czekanie nie przeklada sie jednak na naiwnosc.
        moge sie dopisac z peselem i adresem, ale nie wysylajac maila ot tak skoro jest
        lista.
        • dagmara-k Re: refundacja IN VITRO 31.07.08, 17:32
          jesli nawet mimo calej swej ignoarncji jestes prawdziwy z dobrymi zamiarami -
          wierzysz w to ze taka refundacja ma szanse? przeciez nie ma prawa co do
          dzialalnosci klinik. refundacja czego? program ivf z pobraniem ilu komorek,
          zamrozeniem ilu zarodkow? bron nas losie od dnia w ktorym zrobia nam trudniej
          niz juz jest.
          • robert159159 Re: refundacja IN VITRO 31.07.08, 20:35
            oczywiście że wierzę, i mam dobre zamiary, dla tych wątpiących i
            czekających jak Ja, nie należy się poddawać!!!
            • m-a-la Re: refundacja IN VITRO 01.08.08, 11:18
              a nie mozesz po prostu przylaczyc sie do juz istniejacego projektu,
              np. tego na bocianie...? po co sobie komplikowac zycie.... A jesli
              chcesz dzialac, to moze na poczatek sprobuj propagowac wlasnie ten
              link na bocianie....?
              • kolebeczka Re: refundacja IN VITRO 05.08.08, 19:57
                A ja nie sadze, aby strzelanie z jednego dziala dalo efekt.
                Dobrze, ze ludzie pisza na rozne fora.
                Ja np. napisalam list z podziekowaniem do Genowefy Grabowskiej.

                'genowefa.grabowska@europarl.europa.eu'
                bo sie wscieklam na artykul, ktory znalazlam wlasnie na naszym
                bocianie:
                www.dziennik.pl/polityka/article174488/Lewica_donosi_na_rzad_do_Brukseli.html#reqRss

                Poza tym, jesli "nasz bocian" wspiera bardzo adopcje to nie sadze
                aby wspieral tez bardzo in vitro. To sa jednak bardzo odrebne drogi
                o zupelnie innym podlozu...
                • dagmara-k Re: refundacja IN VITRO 05.08.08, 20:10
                  nasz bocian wspiera pary ktore czekaja na dzieci. nie oddziela drog i zadnej nie
                  wyroznia. przynajmniej ja tego nie zauwazylam.
                  • kolebeczka Re: refundacja IN VITRO 06.08.08, 08:57
                    Nie chodzilo mi dagmaro-k o wyroznianie, ale o skutecznosc- po
                    prostu nie bardzo wierze w instytucje, ktore robia i to i to i sa
                    jednoczesnie po stronie adopcji i po stronie in vitro. Ten brak
                    specjalizacji ma dla mnie malo zdecydowany posmak. Czesc z nas czeka
                    generalnie na dzieci, czesc czeka tylko na wlasne. Niezwykle cenie
                    ludzi, ktorzy decyduja sie na adopcje. Przyznaje sie- ja bylabym na
                    nia nieprzygotowana. Naleze do tej grupy "egoistow", ktorzy chca
                    miec tylko wlasne. Po prostu moja/ nasza potrzeba rodzicielstwa ma
                    tu swoja granice.
                    Temat adopcji nie jest poza tym niczym nowym.
                    A in vitro w porownaniu- tak. Jeden jest uregulowany, drugi
                    absolutnie nie. Potrzeba moim zdaniem wsparcia akcji refundowania
                    przez instytucje, ktora tylko tym obszarem sie zajmuja, tylko na tym
                    skupia, tylko to beda reprezentowac. Nie odbieram znaczenia naszemu
                    bocianowi- po prostu nie wierze w jego sile przebicia w tym
                    konkretnym temacie.
                    Wydaje mi sie bardziej trafione, gdy takie akcje przeprowadzaja
                    chocby kliniki leczenia bezplodnosci.
                    • m-a-la Re: refundacja IN VITRO 06.08.08, 09:06
                      Sprobuj spojrzec na to przez pryzmat ludzi, ktorzy tworza to forum,
                      a nie pryzmat instytucji... Obraz wyda sie na pewno odmienny.
                      • kolebeczka Re: refundacja IN VITRO 06.08.08, 09:20
                        Oj my sie nie rozumiemy- ten watek zaczal ktos, kto chce zebrac
                        podpisy w sprawie refundacji in vitro, a ktos inny odeslal tego
                        kogos niegrzecznie na forum nasz bocian, jakby byl to jedyny guru w
                        temacie. Nasz bocian reprezentuje interesy wszystkich chcacych miec
                        dzieci. Czy mozna reprezentowac interesy wszystkich- to juz inny
                        aspekt...
                        I dlaczego odbierac znaczenie takim prywatnym akcjom?
                        Ja nie podwazam ludzkiej strony naszego bociana, jedynie techniczna
                        wlasnie- dla mnie ma on zbyt szeroki profil, aby skupic sie na tym
                        jednym zagadnieniu. Wydaje mi sie po prostu sluszne, ze powstaja
                        takie inicjatywy, ze jest ich wiele, ze z wielu stron dotrze do
                        rzadu apel i nie nalezy zawezac kompetencji do jednego forum, ktore
                        jest wielostronne. Bo wielostronnosc ma rowniez wady.
                        • dagmara-k Re: refundacja IN VITRO 06.08.08, 09:26
                          forum powstalo chyba pozniej, najpierw stowarzyszenie i zalozyli je walczacy
                          rodzice, z ktorych czesc zostala rodzicami adopcyjnymi a czesc dzieki
                          wspomaganemu rozrodowi.
                          refundacja u nas jest trudna, bo nie ma kasy to raz (oficjalnie nie ma) a i nie
                          ma prawa ktore byloby do tego na nasza korzysc.
                          • edytka8080 Re: refundacja IN VITRO 06.08.08, 09:31
                            Pieniędzy nie ma na in witro ale na co inne są pieniadze naprzykład
                            na euro 2012roku.
                            • dagmara-k Re: refundacja IN VITRO 06.08.08, 09:40

                              moznaby wymieniac do jutra rana na co jest. sad
                              • edytka8080 Re: refundacja IN VITRO 06.08.08, 10:24
                                tak tak oczywiśćie, mozma sobie muwic najedzony głodnego nie
                                zrozumie
                                • edytka8080 Re: refundacja IN VITRO 06.08.08, 10:26
                                  tu żądżą księżą a nie politycy
                                  • kolebeczka Re: refundacja IN VITRO 06.08.08, 12:29
                                    Moze to zabrzmi prowokacyjnie, ale... to forum przeciez.
                                    W Polsce mamy sytuacje bardzo dwulicowa. Wydaje mi sie, ze na
                                    adopcje decyduje sie wiele par wlasnie z powodow finansowych, a nie
                                    z przekonania. Dowody mamy czesto i na tym forum ("to juz lepiej
                                    adoptowac, bo in vitro tez niepewne, a kasa wydana"- tak to mniej
                                    wiecej brzmi).
                                    Adopcja (i raz jeszcze podkreslam, ze ja niezwykle cenie, choc sie
                                    na nia nie zdecyduje) jest bardzo czesto wartosciowana jako
                                    szlachetne rozwiazanie nieplodnosci, natomiast in vitro jako egoizm,
                                    wrecz grzech (niestety tu znow nasza narodowa dulska katolickosc).

                                    Adopcja -TAK!, ale z mozliwoscia etapu posredniego.

                                    Ile tak naprawde jest par, ktore CHCA
                                    adoptowac dzieci, bo po prostu chca sie spelnic w rodzicielstwie?

                                    Ile jest par, ktore MUSZA
                                    adoptowac dzieci, bo ich sytuacja finansowa, a czesto i poglady nie
                                    pozwalaja sprobowac medycznych standardow?

                                    Ile jest par, ktore decyduja sie dopiero wtedy na adopcje, gdy
                                    sprobowaly juz wszystkiego i to jest jedyne rozwiazanie, aby miec
                                    dzieci?

                                    W innych krajach przy moim ostatnim pytaniu odpowiedzianoby "wiele".
                                    W Polsce to "wiele" raczej do pytania drugiego...

                                    Kiedy popatrzy sie na fora nieplodnosci w innych krajach, gdzie
                                    ludzie maja wolnosc wyboru metody, gdzie dziecko
                                    nie jest przywilejem zamoznych, gdzie sie nie mowi: nie mozesz miec
                                    dzieci? -a tyle dzieci w domach dziecka...
                                    Zaryzykuje stwierdzenie, ze w Polsce poprzez cholubienie adopcji
                                    a z kolei krytyke in vitro chce sie rozwiazac finansowy problem
                                    dotowania.
                                    Opakowuje sie finansowy problem w "etycznosc".
                                    Te "wyrownane" proporcje miedzy in vitro a adopcja widze wlasnie na
                                    naszym bocianie. Nie wiem jednak, czy zawsze za adopcja kryja sie te
                                    "czyste i piekne" pobudki, a czy nie jest to po prostu finansowa
                                    i prawna koniecznosc. I dlatego warto OSTRO walczyc o in vitro. Bo
                                    jest szansa dla bardzo wielu dotad nie objetych probami par.


                                    • dagmara-k Re: refundacja IN VITRO 06.08.08, 12:45
                                      ja moze sadze po sobie, ale... na icsi na razie dlugo czekam bo zbieram
                                      pieniadze. mysl o adopcji przeszla mi przez glowe, ale ciagle czuje ze to by
                                      bylo dla mnie rozwiazanie a nie dla dziecka ktore nie ma domu. na tym etapie
                                      wiec to wykluczone. inaczej juz mysle o rodzinie zastepczej. wtedy moj dom staje
                                      sie miejscem dla kogos, bo mam sporo pustego miejsca. wierze ze wielu ludzi
                                      mysli podobnie i nie traktuje adopcji jak wyjscia z sytuacji, choc rzeczywiscie
                                      najczeste pytanie po tym jak okazuje sie ze nie mozemy miec dzieci to "a czy nie
                                      mysleliscie o adopcji?". adoptuja jednak nie tylko nieplodni. nie mam takiej
                                      wizji "polskiej nieplodnosci"

                                      kolebeczka - nie znajdujesz dla siebie miejsca na bocianie w tylu watkach, w
                                      ktorych nikt cie nawet o adopcje nie zagadnie? ja sie tam czuje bardzo dobrze i
                                      mimo ze jestem bardziej przeciw niz za adopcja w swoim przypadku to uzyskuje tam
                                      wsparcie.
                                      • kolebeczka Re: refundacja IN VITRO 06.08.08, 13:22
                                        A bo ja lubie Gazete, he he.
                                        Masz racje, ze adoptuja tez i plodni- ale oni maja zupelnie inne,
                                        wyluzowane podejscie do tematu, bo zwykle maja tez "wlasne" dzieci i
                                        adopcje traktuja po trosze jako piekny czyn.
                                        W przypadku bezplodnych wiaze sie to z poteznym stresem, bo jest
                                        czesto rozwiazaniem ostatecznym. Rzadko jest to wybor wolny od
                                        finansowych i biologicznych przeszkod.
                                        ...ja tu ciagle czytam: "bo kasa, bo kosztuje, bo nie mam pracy".
                                        Mnie ciekawi wlasnie szczera adopcja wobec adopcji wymuszonej
                                        sytuacja prawna.

                                        A jesli wprowadza refundacje zobaczysz, ze dotad nieplodni najpierw
                                        beda probowac in vitro.
                                        • dagmara-k Re: refundacja IN VITRO 06.08.08, 15:41
                                          adopcja to tak trudny i zawily watek ludzkiego zycia ze moznaby sie zastanawiac
                                          nad szczeroscia nie tylko wsrod nieplodnych. adoptowac bez kasy i pracy tez
                                          nielatwo.
                                          nie licze na nic wielkiego w kwestii refundacji, choc maz chce walczyc z
                                          panstwem opierajac sie o prawa czlowieka. mam nadzieje ze refundacja jesli
                                          bedzie bedzie miala tez na tyle unormowane procedury ze nie bedzie jeszcze
                                          trudniej. nie wyobrazam sobie np czekania w kolejce 3 lata i mozliwosci pobrania
                                          tylko 4 komorek. albo diagnozy rozciagnietej w czasie na lata. strach pomyslec
                                          przy naszym systemiesad
                                          • kolebeczka DROGI do refundacji IN VITRO 06.08.08, 17:41
                                            No wiec dlatego trzeba walczyc na wiele frontow. Wczoraj napisalam
                                            list do Genowefy Grabowskiej, ktora (wg Dziennika Polskiego) w
                                            Parlamencie Europejskim "naskarzyla" na polski rzad(oho ho ho), ze
                                            przeciwstawia sie dotacji - dzis dostalam od Niej odpowiedz:

                                            "SZANOWNA PANI,

                                            bardzo dziekuje za mile slowa. Ciesze sie, iz mimo pobytu poza
                                            krajem ma Pani czas i ochote na sledzenie polskich spraw. Jest
                                            oczywiste, ze stan zaklamania, takze w naszym kraju, nie moze trwac
                                            wiecznie. Mam wiec nadzieje, ze mowiac o sprawach waznych dla ludzi
                                            przyblizamy 'normalna' Polske."

                                            Trzeba umacniac takich ludzi w tym, co robia.
                                            Takze popierac Autora tego watku, a nie odsylac go, bo ktos niby juz
                                            cos podobnego. No i te podejrzenia, czy pozostawiony na liscie adres
                                            mailowy nie bedzie przypadkiem wykorzystany do jakis niecnych
                                            celow... Jak tu przebic sie z taka reforma wsrod oponentow, skoro
                                            juz w naszym gronie paraliz i strach? Logujac sie na jakimkolwiek
                                            forum lowimy sobie spamy, ze hej, wiec co to za ryzyko?
                                            • dagmara-k Re: DROGI do refundacji 06.08.08, 18:21
                                              lowic sobie spam jako buziaczek22@gazeta.pl to co innego niz wpisywac swoje dane
                                              na liste poparcia. chyba ze to lista buziaczkow, sroczek i joann55678smile
                                              • kolebeczka Re: DROGI do refundacji 06.08.08, 22:07
                                                No ja tam np stoje za moja rozklejona kolebeczka i ujawnilam sie tez
                                                na forum nazwiskiem. Choc niektorzy maja radoche pedzac po forach
                                                swoje second life tak bez zobowiazan i odpowiedzialnosci. Ale takie
                                                mamy czasy gallanonimowe
    • robert159159 Re: refundacja IN VITRO 08.08.08, 20:46
      witam ponownie, dziękuję za kilka wpisów na podany adres mailowy,
      nie zaglądałem przez chwilkę na forum, ale widzę odzew z czego
      jestem bardzo zadowolony i mam nadzieję że wszystkie osoby które
      starają się o malucha wezmą udział i wpiszą się z poparciem na
      podany adres mailowy w moim pierwszym poście. Jeżeli chodzi o
      refundację miałem na myśli nie tylko zabiegi In Vitro ale leczenie i
      diagnostykę niepłodności w całym ogóle.

      pozdrawiam
      Robert
      mail: jestemzarefundacjainvitro@hotmail.com

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka