bravia1 08.09.08, 12:08 Witam i zapraszam w imieniu stałych bywalczyń i swoim ))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bravia1 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XVII : 08.09.08, 12:11 No, teraz powinno się lepiej pisać, bo juz nie tnie Co porabiacie dziewczynki? pewnie siedzicie w domku, bo pogoda paskudna? Jak po weekendzie? Mój minąl za szybko W zasadzie to nic szczególnego nie porabialiśmy, ale lubie te chwile, kiedy jesteśmy sami całymi dniami ) A juz nie duzo takich chwil zostało Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XVII : 08.09.08, 15:19 moj weekend tez minal szybko - zreszta jak kazdy najfakniej jest jak Marcin jest z nami w domu i nie pracuje, no, ale to tylko dwa dni w tygodniu ;-( kurcze, mogloby byc tak, ze sie pracuje chociaz do czwartku, a piatek, sobota i niedziela wolne - zawsze to jeden dzien dodatkowego odpoczynku a ja z Marcinem bylismy u moich rodzicow, bo tata mial urodziny wiec pojechalismy poimprezowac rodzice zajmowali sie wnuczka non stop, a ja z Marcinem sie wylegiwalismy cale dnie na lozku Ania uwielbia babcie i dziadka wiec chetnie z nimi sie bawila, chetnie wychodzila na spacerki jak bede rodzic to wlasnie na 2, 3 dni oddamy Anie do moich rodzicow - bo inaczej sobie tego nie wyobrazam ja bede pewnie gdzies okolo tygodnia w szpitalu, a Marcin w pracy wole zeby nie bral urlopu jak ja bede w szpitalu, bo wtedy sama sobie dam rade, a wezmie urlop dopiero jak wyjdziemy ze szpitala, bo wtedy bede potrzebowala pomocy tak wiec jak ja bede w szpitalu, a Marcin w pracy, Ania ktos sie musi zajac, a poniewaz kocha dziadkow, to tam jej bedzie najlepiej Marcin pewnie bedzie na noc do nich jezdzil, wiec sie tak nie bede denerwowac no, ale mimo wszystko bede tesknic za Ania i juz zaczynam sie bac tej naszej rozlaki - no, ale w koncu chrzest bojowy musi Ania przejsc Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XVII : 08.09.08, 15:30 batutko nic się nie martw o anusię, bo ona to lepiej zniesie rozłąkę niż ty, wiem to z doświadczenia bo moja bratowa ostatnio rodziła i była 8 dni w szpitalu i świra dostawała, bo w domu starszy synek został i wyobraż sobie że po nim to spłynęło a ona ciągle płakała w szpitalu, a przed porodem to taki mami synek był, że hej a teraz to starszy brat))))nic się nie martw będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XVII : 08.09.08, 15:37 mika805 napisała: > batutko nic się nie martw o anusię, bo ona to lepiej zniesie rozłąkę niż ty, > wiem to z doświadczenia bo moja bratowa ostatnio rodziła i była 8 dni w szpital > u > i świra dostawała, bo w domu starszy synek został i wyobraż sobie że po nim to > spłynęło a ona ciągle płakała w szpitalu, a przed porodem to taki mami synek > był, że hej a teraz to starszy brat))))nic się nie martw będzie dobrze no wlasnie tez mi sie tak wydaje, ze to ja bede bardziej plakac i przezywac te nasza rozlake niz Ania, bo ona nawet jak z dziadkami wyjdzie na kilka godzin z domu i wraca, to jest szczesliwa, zadowolona i nawet nie bardzo zainteresowana rodzicami no, ale ja i tak bede wyobrazac sobie, ze Ania placze za mna, ze nie wie co sie dzieje - kurcze, taki los przewrazliwionych i nadopiekunczych matek - mam nadzieje, ze z tego wyrosne Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XVII : 08.09.08, 15:45 oj nie wiem nie wiem, niedługo to będziesz podwójnie przewrażliwiona)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XVII : 08.09.08, 15:47 mika805 napisała: > oj nie wiem nie wiem, niedługo to będziesz podwójnie przewrażliwiona)) hihi, a ja wlasnie licze na to, ze drugie dziecko bedzie lekarstwem na ta moja nadopiekunczosc zobaczymy jak to bedzie ))) Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XVII : 08.09.08, 15:53 jasne jasne juz ja to widzę))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XVII : 08.09.08, 15:59 mika805 napisała: > jasne jasne juz ja to widzę))) nooo, ja wlasnie tez nie bardzo ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XVII : 09.09.08, 12:08 batutko bardzo dobrze to wymyśliliście z ta babcią ale jak się o tym czyta to, to jakoś tak blisko już się wydaje kurcze! już niedługo bedziesz batutko miała 2 niuńki w domku jeszcze 2 latat temu byś pewnie nawet nie pomyślała że to się wszystko tak ułoży-co? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Przeniesiony wątek grudniowych INV cz. XVII : 09.09.08, 15:04 sloneczko271 napisała: > batutko > bardzo dobrze to wymyśliliście z ta babcią > ale jak się o tym czyta to, to jakoś tak blisko już się wydaje > kurcze! już niedługo bedziesz batutko miała 2 niuńki w domku > jeszcze 2 latat temu byś pewnie nawet nie pomyślała że to się > wszystko tak ułoży-co? oj, nigdy w zyciu bym nie pomyslala, ze bede miec dwoje dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: melduje się:-D 08.09.08, 13:49 bravciu superowo że założyłaś nowy wąteczek bo tamten juz pękał w szwach co do weekendu to my też nic szczególnego nie robiliśmy i też nam minoł za szybko a wy kożystajcie na maksa z leniuchowania bo niedługo wam się skończy to leniustwo i zabaczysz że dzień z nocą będzie ci się mieszał i dzień tygodnia z dniem też o słodkim leniuchowaniu będziecie przez jakiś czas mogli zopomnieć ale i tak macierzyństwo jest super! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hania. 08.09.08, 13:49 haniu skopiuje ci to co napisałam na poprzednim wąteczku. wcale ci się nie dziwie że odebrano ci całą radość z ciąży. ale kochanie narazie staraj się myśleć pozytywnie. ja bym na twoim miejscu poszła na tą aminopunkcje bo przynajmniej będziesz pewna czy twój dzidziuś jest zdrowy czy chory. jeśli zdrowy CZEGO JESTEM PEWNA! to przestaniesz się zamartwiać i znowu zaczniesz się cieszyć ciążą a jeśli niedaj Boże jest coś nietak, to przynajmniej będziesz mogła się do tego jakoś przygotować, więcej poczytać na ten temat, czy cokolwiek zrobić i oswoić się pomału z tym wszystkim. ja bym niezniosła niepewności przez całą ciążę. to wszystko jest strasznie trudne! nie wiem co mam ci napisać bo łatwo jest coś radzić jak się nie jest w takiej sytuacij ja ci tu pisze żebyś myślała pozytywnie a na twoim miejscu to pewnie bym wyła non-stop życie jest strasznie niesprawiedliwe:'-( ale haniu ja naprawde czuje że to wszystko skończy się tylko na strachu i że wyniki badań wyjdą dobre Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: cześć 08.09.08, 14:25 wpadnę na chwilkę chociaż się przywitać, u mnie nic nowego, może poza kryzysem w małżeństwie, a dziś taki ponury dzień że wyć mi się chce...dzisiaj 7 rocznica naszego ślubu((((((a życie już dało tak mi popalić,że hej, w domu pustka, w małżeństwie klapa, w ogóle do bani...mimo iż nie piszę zbyt często to czytam w miarę systematycznie i myślami zawsze jestem z wami, pozdrawiam pa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka witam sie i ja :-) 08.09.08, 15:04 to juz 17 watek - ciekawe czy dobijemy i wytrwamy do 117 )) ale znajac nas i nasz potencjal, to na pewno nie tylko zalozylymy 117, ale i 1117 )) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: witam sie i ja :-) 08.09.08, 19:30 batutka napisała: > to juz 17 watek - ciekawe czy dobijemy i wytrwamy do 117 )) > ale znajac nas i nasz potencjal, to na pewno nie tylko zalozylymy 117, ale i > 1117 )) No chyba, że Ty Batutko wiesz jak pisze się rzymskimi znakami 1117 )))))))))))))))))) Bo ja nie mam pojęcia )))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: witam sie i ja :-) 08.09.08, 21:25 bravia1 napisała: > No chyba, że Ty Batutko wiesz jak pisze się rzymskimi znakami 1117 > )))))))))))))))))) Bo ja nie mam pojęcia )))))))))) hihi, no wlasnie tez nad tym ostatnio myslalam, ze jak dojdziemy do tych wiekszych cyfr, to bedzie trudno pisac z rzymskimi - ale zawsze mozemy pisac cyfry arabskie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: witam sie i ja :-) 09.09.08, 12:12 batutka napisała: > to juz 17 watek - ciekawe czy dobijemy i wytrwamy do 117 )) > ale znajac nas i nasz potencjal, to na pewno nie tylko zalozylymy 117, ale i > 1117 )) hi,hi,hi)))) pewnie że tak Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: cześć 08.09.08, 15:07 mika805 napisała: > wpadnę na chwilkę chociaż się przywitać, u mnie nic nowego, może poza kryzysem > w > małżeństwie, a dziś taki ponury dzień że wyć mi się chce...dzisiaj 7 rocznica > naszego ślubu((((((a życie już dało tak mi popalić,że hej, w domu pustka, w > małżeństwie klapa, w ogóle do bani...mimo iż nie piszę zbyt często to czytam w > miarę systematycznie i myślami zawsze jestem z wami, pozdrawiam pa mikus, no nie wiem co Ci napisac - przykro mi,ze Ci sie w malzenstwie nie uklada - ale moze to chwilowy kryzys? podobno kazde malzenstwo musi go przejsc wczesniej czy pozniej - no, w kazdym razie trzymam kciuki, zebyscie doszli do porozumienia i zeby bylo jak dawniej caluski i jeszcze raz zycze Ci szczescia w malzenstwie i mnostwo milosci mikus, a tak na marginesie - to ja tez w tym roku mialam (18 sierpnia) 7 rocznice slubu - wychodzilysmy za maz w tym samym roku Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: cześć 08.09.08, 15:34 wiem kochana że kryzysy mijają, ale boję się że kiedys przyjdzie ten jeden jedyny i będzie koniec....może gdybyśmy mieli dziecko.....((((((((coraz bardziej się oddalamy.w czasie leczenia były spięcia ale jakieś inne a teraz nie rozmawiamy juz o dziecku....mąż czasem wspomni o adopcji, a ja no cóż mam pustkę i nie wiem jaką decyzję podjąć...dobra nie będę wam tu kadzić o moich smutach.buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: cześć 08.09.08, 15:46 mika805 napisała: > wiem kochana że kryzysy mijają, ale boję się że kiedys przyjdzie ten jeden > jedyny i będzie koniec....może gdybyśmy mieli dziecko.....((((((((coraz > bardziej się oddalamy.w czasie leczenia były spięcia ale jakieś inne a teraz ni > e > rozmawiamy juz o dziecku....mąż czasem wspomni o adopcji, a ja no cóż mam pustk > ę > i nie wiem jaką decyzję podjąć...dobra nie będę wam tu kadzić o moich > smutach.buziaki mikus, mozesz gadac ile wlezie, my chetnie Cie wysluchamy a powiem Ci, ze jak nie wiesz jaka decyzje podjac odnosnie adopcji to znaczy, ze jestes jeszcz na nia nie gotowa... daj sobie jeszcze czas - ja bym mimo wszystko podejmowala dalsze kroki leczenia (jak jeszcze masz sile), a co do adopcji, to nie chce sie madrzyc, ale powiem Ci, ze to sie tak wydaje trudne pokochac nie swoje (tzn nie biologiczne dziecko), ale to jest latwiejsze niz nam sie zdaje bo jesli jestes w stanie pokochac obca osobe - czyli swojego meza (a tez nie krew z krwi) i staje sie ona dla Ciebi kims najwazniejszym na swiecie, nie mozesz bez niej zyc, to i obce dziecko pokochasz i w koncu staje sie dla Ciebie nie obce, a swoje i nie wiesz jak bez niego moglas zyc mam kilka znajomych ktore adoptowaly dzieci i powiem Ci, ze sa najszczesliwszymi mamami na swiecie,no, ale do tego trzeba czasu, trzeba dojrzec mam nadzieje,ze bez wzgeldu na wszystko bedziesz niedlugo mama - tylko sie nie poddawajcie i probujcie dalej ja tez mialam taki okres w zyciu, ze juz mi sie nie chcialo jezdzic po lekarzach, bo po co jak i tak nic z tego nie bylo i tak trwalam w zawieszeniu kilka lat - zmarnowanych lat - dlatego n=wazne jest zeby nie zaniedbac staran i walczyc dalej mimo niepowodzen - to trudne, ale to jedyna metoda zeby wywalczyc to szczescie na ktore sie czeka wymadrzam sie, ale naprawde tak czuje i teraz wiem, ze powinno sie walczyc do konca i do skutku, a osiagnie sie to, co chce... zobaczysz i Wam sie uda Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: batutko 08.09.08, 15:52 ja to wszystko o czym piszesz wiem i jestem świadoma, ale mam taki dziwny okres w życiu, że nie mam siły na nic ani na in vitro ani na adopcję, jak pomyślę o tych zastrzykach i badaniach i kilka razy w tygodniu pokazywać się przed obcym facetem)to słabo mi się robi, a na adopcję tak jak piszesz nie jestem jeszcze gotowa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: batutko 08.09.08, 15:58 mika805 napisała: > ja to wszystko o czym piszesz wiem i jestem świadoma, ale mam taki dziwny okre > s > w życiu, że nie mam siły na nic ani na in vitro ani na adopcję, jak pomyślę o > tych zastrzykach i badaniach i kilka razy w tygodniu pokazywać się przed obcym > facetem)to słabo mi się robi, a na adopcję tak jak piszesz nie jestem jeszcze > gotowa wiem wiem co czujesz, bo ja tez to mialam - no bo jak mozna miec ochote na dalsze badania, starania, jak sie przeszlo przez tyle porazek - ale to Ci minie, zobaczysz mnie zajelo to kilka lat, a najbardziej nie mialam ochoty na nic po laparoskopii jak mi obiecali lekarze, ze wlasnie po niej powinnam szybko zajsc w ciaze ja sie bardzo na to nastawilam, a to klapa za klapa, wiec olalam lekarzy na jakies dwa, trzy lata - mialam wtedy rozne swoje kryzysy, mniejsze i wieksze (te wieksze szczegolnie wtedy jak sie dowiadywalam o kolejnych ciazach kolezanek i pytalam sie dlaczego nie ja) - no, ale w koncu jakos przerwalam to wszystko i dalej podjelismy leczenia i nie zaluje - mysle, ze nie mialabym ani jednego dziecka gdyby wlanie nie ten powrot do leczenia zycze Ci w kazdym razie zebys jak najszybiej preszla przez ten kryzys i zeby wstapila w Was (meza i Ciebie) nowa sila do walki pogadaj z mezam, moze taka szczera rozmowa, bez nerwow Wam pomoze, a moze faktycznie jeszcze dajcie sobie troszke czasu trzymam wielkie kciuki!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: batutko 08.09.08, 16:05 o kurka, uciekam juz, bo Ania wstala z popoludniowej drzemki - na razie ladnie siedzi w lozeczku i sie bawi pieskiem pluszakiem (przedwczoraj dostala good babci i dziadka - taki co spiewa i uczy czesci ciala i literek i cyferek - Ania bardzo go lubi) no, ale pewnie ta zabawa nie potrwa dlugo - pobawi sie, pogada ze soba i pieskiem, a potem zaczeni domagac sie towarzystwa ) kurcze, nie wiem co bede z nia robic - na spacer nie mozna , bo pada - a zabawkami ile sie mozna bawic no nic trzeba cos wymyslic caluski, papa Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: batutko 08.09.08, 16:06 dzięki kochana wiem że na was zawsze można liczyć.właśnie kończę remont dużego pokoju, strzelę trochę fotek i wyślę pa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: batutko 08.09.08, 16:07 mika805 napisała: > dzięki kochana wiem że na was zawsze można liczyć.właśnie kończę remont dużego > pokoju, strzelę trochę fotek i wyślę pa oooo, koniecznie, koniecznie - czekamy )) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: cześć 08.09.08, 19:37 mika805 napisała: > wiem kochana że kryzysy mijają, ale boję się że kiedys przyjdzie ten jeden > jedyny i będzie koniec....może gdybyśmy mieli dziecko.....((((((((coraz > bardziej się oddalamy.w czasie leczenia były spięcia ale jakieś inne a teraz ni > e > rozmawiamy juz o dziecku....mąż czasem wspomni o adopcji, a ja no cóż mam pustk > ę > i nie wiem jaką decyzję podjąć...dobra nie będę wam tu kadzić o moich > smutach.buziaki Wiem co czujesz kochana... U nas był straszny kryzys w 5 roku małzeństwa-totalne dno... I jakoś on nas umocnił, nasze małżenstwo- wzięliśmy się w garść-choć nie było to łatwe... Przez rok tkwiliśmy w nicości, a teraz jest super. I zobaczysz, że się wszystko ułozy-trzeba duuużo gadać, gadać i wrzeszczeć na siebie jak trzeba żeby wszystkie żale wywrzeszczeć U nas to zadziałało. Było strasznie duzo lez, smutków i najgorszych rzeczy... Życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: cześć 08.09.08, 19:41 dzięki za pocieszenie, wiem że to co nas nie zabije to nas wzmocni i tego się trzymam, inaczej moje życie byłoby bez sensu... Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: cześć 09.09.08, 10:47 mika805 napisała: > dzięki za pocieszenie, wiem że to co nas nie zabije to nas wzmocni i tego się > trzymam, inaczej moje życie byłoby bez sensu... I tak trzymać ))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: cześć 10.09.08, 11:33 mikuś. myśle że bravia ma racje-najważniejsze to rozmawiać ze sobą, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać. a jak trzeba to i wykrzyczeć wszystko to co cię boli, co ci na duszy leży. i najlepiej nie owijać w bawełne tylko mówić jak przysłowiowej ,,krowie na rowie" bo faceci inaczej nie rozumieją. wtedy atmosfera się oczyści i może będzie lepiej. bo najgorzesz jest milczenie, wtedy i jedna i druga strona nie wie co jest grane. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: cześć 09.09.08, 12:11 mika805 napisała: > wpadnę na chwilkę chociaż się przywitać, u mnie nic nowego, może poza kryzysem > w > małżeństwie, a dziś taki ponury dzień że wyć mi się chce...dzisiaj 7 rocznica > naszego ślubu((((((a życie już dało tak mi popalić,że hej, w domu pustka, w > małżeństwie klapa, w ogóle do bani...mimo iż nie piszę zbyt często to czytam w > miarę systematycznie i myślami zawsze jestem z wami, pozdrawiam pa kochanie wszystkiego dobrego wam życzę w tą 7 rocznicę będzie dobrze kochanie. każdemu się zdażają lepsze i gorsze dni. ja np. dzisiaj się popsztykałam z moim miśkiem ale przynajmniej się atmosfera oczyściła a godzenie też jest fajne)))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hania. 08.09.08, 15:12 haniu - ja dopisuje sie do sloneczka: musisz zrobic te amniopunkcje, bo inaczej wykonczysz sie psychicznie, bedziesz ciagle o tym myslec, przewidywac najgorsze i nie da Ci to spokoju pomysl - teraz juz sie denerwujesz, a jeszcze ile miesiecy przed Toba - dla swietego spokoju podejdziesz do amnio i bedziesz spokojna i w koncu bedziesz cieszyc sie ciaza - bo ja wiem, ze bedzie dobrze, mam takie przeczucie, a zazwyczaj mnie nie myli trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hania. 08.09.08, 15:34 sloneczko, pisalas w poprzednim watku, ze chcesz sie odchodzac, tylko nie wiesz jak to zrobic wiesz co - ja Ci podpowiem, ze najszybciej sie chudnie (przynajmniej w moim przypadku) jak sie ograniczy weglowodany, wszelkie pieczywo, ryze, makarony itp. ja powiem Ci, ze po porodzie z Ania bardzo szybko schudlam w przeciagu zaledwiec 4 miesiecy ponad 10 kg wlasnie dzieki temu, ze nie jadlam pieczywa i roznego rodzaju klusek, kartofli jak np na sniadanie jadlam ser bialy to z dodatkiem warzyw, a nie chleba na obiad tez miesko czy ryba z warzywami bez ziemniakow czy ryzu to trudne na poczatku, ale mozna sie przyzwyczaic i sie naprawde szybko chudnie ja dodatkowo tez codziennie biegalam oj, juz sie nie moge doczekac porodu - a potem szybciutko biore sie za siebie i wracam do wagi 50 kg, bo teraz jestem jak wieloryb - jak sie widze w wystawach sklepowych, w lustrach, to sie nie poznaje i wole nie patrzec ) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka poprawka byka 09.09.08, 10:31 batutka napisała: > sloneczko, pisalas w poprzednim watku, ze chcesz sie odchodzac, oj, ale napisalam: oczywiscie chodzilo mi o "odchudzac", a nie "odchodzac" Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Ania troszke chora :-( 09.09.08, 10:43 wczoraj przed 14 zaczelo jej sie lac z noska, a jak sie obudzila, to kichala i troche kaszlala, troche tez łzawila wolalam nie czekac i zamowilismy lekarza do domu okazalo sie,ze na razie to zwykla "giloza" jak to okreslil lekarz czyli katarek i w sumie nic wiecej, no, ale profilaktycznie dal spray do noska (zeby sie w nocy nie meczyla) i ibum zeby nie dopuscic do goraczki i cebion (czyli witaminka c) Ania nic miala kiepska - od 1 w nocy budzila sie non stop - chodzilismy do niej na zmiane z Marcinem i usypialismy - meczyl ja ten katar - co zasnela, to znow sie budzila i tak do 3 nad ranem a potem jakos usnela i spala do 6.30, potem jeszcze Marcin ja uspil i spala do 8.00 my troche tez jestesmy niewyspani, no, ale najwazniejsze, zeby Ania sie nie meczyla dzis ma dobry humorek, ale powiem Wam, ze z tymi lekami to jakas masakra - nie chce w ogole brac - probowalismy na lyzeczce, to sie polowe rozlalo, potem na smoczku z butelki, to w ogole ssac nie chciala (a potem na butelke nawet z sokiem zwyklym nie chciala patrzec), w koncu dalam jej przez strzykawke - Marcin ja trzymal, a ja zapuscilam do buzi no, ale dzieciak przez to mamusi sie bal jakis czas i w ogole nie chciala do mnie na raczki - Marcin do pracy z opoznieniem poszedl, bo musial ja na rekach nosic no, ale w koncu zapomniala co jej mamusia zrobila i w koncu do mnie poszla na rece a potem jesc kaszki nie chciala z butelki, bo myslala, ze to te leki - o matko, myslalam, ze zwariuje no, ale zjadla jajecznice wiec dobre i to - i w koncu popila soczkiem, wiec mam nadzieje, ze zapomniala o tym lekarstwie z butelki juz nie bede jej dawac lekarstw z jej butelek, bo w koncu sie do nich zrazi i nie bedzie chciala ani jesc, ani pic teraz spi, a ja juz sie zastanawiam jak jej znow te lakarstwa podam w poludnie oj namecze sie, namecze... w sumie, to nic jej nie jest tylko ten katar - no, ale lepiej podawac te leki, zeby inc sie zlego nie rozwinelo od urodzenia nie miala nawet katarku, no, ale w koncu dopadlo i ja - zarazila sie od Marcina, ktory tez jest chory lakarz sie smial i powiedzial, ze to w sumie dobrze, ze dopadla ja infekcja, bo tyle nie chorowala, ze uklad odpornosciowy by w koncu nie wiedzial po co jest ) mam nadzieje, ze jej ten katar szybko przejdzie... a ja zaraz sie tez poloze i sporobuje przespac, bo nocka byla kiepska, wiec trzeba odespac to caluski,papa Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Ania troszke chora :-( 09.09.08, 10:51 Bidulka, oby jej szybko przeszło Dobrze, że zareagowaliście w porę i być może infekcja dalej sie nie posunie. Caluski dla Anusi *** Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 Re: Ania troszke chora :-( 09.09.08, 12:53 Cześć dziewczynki, podczytuję Was troszkę i w kwestii Ani, gdybym mogła doradzić... Może kup zwykły inhalol (kropelki do inhalacji) lub olejek eukaliptusowy i po kilka kropelek na noc pokrop na jej poduszeczkę i kołderkę. Działa rewelacyjnie, przynajmniej na mojego Adasia. Przeciera nosek i dziecko śpi spokojnie. Koszt tych kropelek to chyba ok. 7 zł., a warto, naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 Re: Ania troszke chora :-( 09.09.08, 13:02 Aaa, no i oczywiście podstawa leczenia katarku u tak małych dzieci - maść majerankowa pod nosek. Też przynosi ulgę nawet mojemu 4 latkowi. Można smarować nawet kilka razy dziennie. Przyjemnie pachnie i ułatwia oddychanie. Jak zaaplikujesz jej, batutko, tę maść plus kropelki inhalol z zewnątrz na noc, to na bank tę nockę będzie miała spokojniejszą. Niestety, kataru się nie "leczy", można tylko złagodzić skutki no i nie dopuscić do rozprzestrzenienia sie infekcji, a o tę u maluchów szczególnie, nietrudno. Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 A u mnie 09.09.08, 14:24 Mikoś ma juz 4,5 miesiąca. Waży 8180 i jest wielkim, cudnym bobasem. Za tydzień wracam do pracy. A Ty Słoneczko pracujesz już? *********** Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: A u mnie 09.09.08, 15:03 julia56 napisała: > Mikoś ma juz 4,5 miesiąca. Waży 8180 i jest wielkim, cudnym bobasem. > Za tydzień wracam do pracy. A Ty Słoneczko pracujesz już? > *********** wow - to faktycznie duzy chlopak moja Ania skonczyla 11 miesiecy a wazy 10 kg tylko, ze ona ostatnio niejadek sie zrobila gratuje synka a jak samopoczucie przed powrotem do pracy? pewnie ciezko Ci? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: julia:-) 11.09.08, 09:09 juluś to widze że twój mikuś to już kawał chłopa! ładnie warzy jak na 4,5 miesiąca miśka ma już 11 miesięcy a warzy 8,5kg. co do pracy to ja kochanie wziełam jednak urlop wychowawczy na całe 3 lata dopuki miśka nie pójdzie do przedszkola teraz od pazdziernika idę na studia na kierunek kosmetologia. mój plan jest teraz taki że wychowuje miśke, studiuje i za 3 lata skończe studia i albo biore się za drugie dziecko albo otwieram swój gabinet kosmetyczny a miśka idzie do przedszkola a co mi wyjdzie z tych planów to zobaczymy nieraz życie samo zmienia nam nasze plany. a ty juluś gdzie pracujesz? i wracasz do pracy na cały etat? kto zostanie z mikusiem? Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Słoneczko, Skarbie 11.09.08, 13:42 ja w banku tyram. Na cały etat musze wrócić. Myślałam, żeby zostać jeszcze trochę, ale to jednak jedna pensja mniej w domowym budżecie. (( A na szczęście z Mikusiem zostanie teściowa, więc mam trochę spokojniejszą głowę. Wrzuć jakieś "świeże" zdjęcia Misi. * Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Słoneczko, Skarbie 11.09.08, 14:16 juluś nic sięnie martw-napewno mikuś szybko przyzwyczai się do nowej sytuacji. będzie dobrze kochanie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Ania troszke chora :-( 09.09.08, 15:00 szklanapulapka2 napisała: > Cześć dziewczynki, podczytuję Was troszkę i w kwestii Ani, gdybym > mogła doradzić... Może kup zwykły inhalol (kropelki do inhalacji) > lub olejek eukaliptusowy i po kilka kropelek na noc pokrop na jej > poduszeczkę i kołderkę. Działa rewelacyjnie, przynajmniej na mojego > Adasia. Przeciera nosek i dziecko śpi spokojnie. Koszt tych kropelek > to chyba ok. 7 zł., a warto, naprawdę. ooooooo wielkie dzieki - zaraz zadzwonie do Marcina i jak bedzie wracal z pracy, to podjedzie do apteki po nowe specyfiki wlasnie czegos takiego potrzebuje, zeby Ania lepiej spala jeszcze raz dzieki )) Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Ania troszke chora :-( 09.09.08, 15:49 Batutko, ciężko, oj ciężko. Pociesza mnie tylo fakt, że z Mikosiem zostaje moja teściowa. A Ania ciut lepiej już? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Ania troszke chora :-( 10.09.08, 10:58 julia56 napisała: > Batutko, ciężko, oj ciężko. Pociesza mnie tylo fakt, że z Mikosiem > zostaje moja teściowa. > > A Ania ciut lepiej już? ooo, to super - zawesze to lepiej jak ktos z rodziny zajmie sie Mikosiem - bedziesz wtedy spokojniejsza a z Ania juz duzo lepiej - wlasciwie prawie wszystko w porzadku, noc byla duuuzo lepsza, nie budzila sie (tylko ze dwa razy na picie i zaraz spala), a po katarze tez prawie sladu nie ma - nic z nosa nie leci i oddycha normalnie tak wiec byla to jakas mala infekcja Odpowiedz Link Zgłoś
julia56 Re: Ania troszke chora :-( 10.09.08, 11:13 Uf, to bardzo się cieszę. Całusy dla Ani. A jak Ty się czujesz? Który to już tc? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Ania troszke chora :-( 10.09.08, 15:19 julia56 napisała: > Uf, to bardzo się cieszę. Całusy dla Ani. > A jak Ty się czujesz? Który to już tc? dziekujemy za caluski i my tez calujemy i sciskamy a ja jestem juz w 31 tc czuje sie dobrze, nic mi nie dolega, no, oprocz tego, ze sie strasznie mecze i na nic nie mam sily Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Ania troszke chora :-( 11.09.08, 09:19 batutko to super! że z anulką już jest dużo lepiej dobrze że odrazu zareagowałaś juluś już sobie wyobrażam jak musi ci być ciężko wrócić do pracy:- / ale dasz rade. na początku napewno będzie kilka smutnych wyjść z domu ale zobaczysz że szybko żucisz się w wir pracy i będzie wszystko dobrze przynajmniej się troche oderwiesz od domu a mikuś napewno zaakceptuje babcie odrazu, on jest jeszcze malutki to łatwiej mu będzie się przyzwyczaić że nie ma mamy w domu na kilka godzin niż jak by miał np.roczek bo wtedy dziecko już jest cwane jak nie wiem co. powodzenia kochanie będziemy trzymać za was kciuki żebyście się szybko przyzwyczili do nowej sytuacij. bądz dzielna. ale łatwo mi mówić a tak naprawde to ja też mam już stresy z tymi rozstaniami z misią jak zaczne studia na samą myśl to mnie żołądek boli Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Ania troszke chora :-( 13.09.08, 22:27 sloneczko271 napisała: >> ale łatwo mi mówić a tak naprawde to ja też mam już stresy z tymi > rozstaniami z misią jak zaczne studia na samą myśl to mnie > żołądek boli sloneczko, bedzie dobrze tak naprawde nasze cory sa silniejsze od nas i latwiej znosza od nas te rozlaki jak Ania zostaje z dziadkami, to ma w nosie mame i w ogole za mna nie teskni, hihi, a ja sobie Bog wie co wyobrazam no, ale ja tez mam stracha przed szpitalem i rozlaja z Ania jak bede rodzic - chyba bede codziennie plakac z tesknoty za nia - nie wyobrazam sobie tego ale pewnie Ania zniesie to duzo lepiej ode mnie... i tym sie pocieszam Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Ania troszke chora :-( 15.09.08, 10:21 no mam nadzieję batutko że tak będzie jak mówisz z tymi rozstaniami ale i tak mam stresa i to coraz to większego bo właśnie się dowiedziałam że mam inauguracje roku akademickiego 26 września bryyy to już niedługo. boję się! :-0 Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Ania troszke chora :-( 15.09.08, 15:35 sloneczko271 napisała: > no mam nadzieję batutko że tak będzie jak mówisz z tymi rozstaniami > ale i tak mam stresa i to coraz to większego bo właśnie się > dowiedziałam że mam inauguracje roku akademickiego 26 września > bryyy to już niedługo. boję się! :-0 sloneczko, a Ty na zjazdy bedziesz jezdzila na dwa pare dni (z nocowaniem) czy tylko na kilka godzin? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: zjazdy. 16.09.08, 11:12 batutko ja będę miała zjazdy piątki popołudniu, sobota i niedziela cały dzień. i te zjazdy będą co drugi tydzień. jak wczoraj spisałam sobie terminy zjazdów to dwa razy wypadnie że zjazd będzie co 3 tygodnie. ja oczywiście na noc będę do domu wracała, no ale co z tego jak przecież jak wyjade rano w sobote to pewnie będę musiała dojechać na godzine 08 to wyjechać musze o godz.06 więc miśka pewnie będzie jeszcze spała no i nie wiem jeszcze do której godziny dokładnie bedę siedzieć na uczelni ale podejrzewam że jak będę wracać to misia już będzie spała no zobaczymy jak to wszystko będzie? jak narazie to mam stresa niesamowitego. normalnie aż mnie brzuch boli na samą myśl o tym wszystkim pocieszam się tylko tym że może się wszyscy do tego przyzwyczaimy z czasem no i miśka będzie przecież coraz starsza, no i może pózniej się okaże że nie na każde zajęcia będę musiała jezdzić jakoś musi to wszystko być. mam nadzieję że będzie lepiej niż sobie to teraz wyobrażam. ale naprawde się bardzo tego boję Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Ania troszke chora :-( 10.09.08, 12:58 batutko, miejmy nadzieję że anulce szybko przejdzie ten katar podobno dzieci dlatego tak się straznie męczą przy katarze bo nie potrafią oddychać buzią-tak słyszałam w tym programie ,,mama to ja" wiesz co, my dajemy misi codzinnie witamine c żeby ją uodpornić. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: pierwszy kroczek:-D 10.09.08, 12:59 pochwale się wam ze miśka w niedziele zrobiła swój pierwszy, samodzielny kroczek a dzisiaj próbuje ją odzwyczaić od smoczka. ciekawe czy mi się to uda. trzymajcie kciuki za nas? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: pierwszy kroczek:-D 10.09.08, 15:21 sloneczko271 napisała: > pochwale się wam ze miśka w niedziele zrobiła swój pierwszy, > samodzielny kroczek > > a dzisiaj próbuje ją odzwyczaić od smoczka. ciekawe czy mi się to > uda. trzymajcie kciuki za nas? brawo! a widzisz, tak sie martwilas no, to teraz Wam zacznie chodzic z dnia na dzien coraz lepiej Ania tez zaczynala od pierwszego kroczka, potem niesmialo drugi, przewracala sie czesto, no, a teraz smiga, ze hej trzymamy kciuki za smoczek - Ania nigdy nie ssala, bo nie umiala, ciagle jej wypadal Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: pierwszy kroczek:-D 11.09.08, 09:41 batutka napisała: > brawo! a widzisz, tak sie martwilas > no, to teraz Wam zacznie chodzic z dnia na dzien coraz lepiej > Ania tez zaczynala od pierwszego kroczka, potem niesmialo drugi, przewracala si > e > czesto, no, a teraz smiga, ze hej > > trzymamy kciuki za smoczek - Ania nigdy nie ssala, bo nie umiala, ciagle jej > wypadal batutko no mówie ci cieszyliśmy sie ztego jej pierwszego kroczku że szok! ale teraz od niedzieli nie chce spróbować znowu no ale nic na siłe jak będzie gotowa to sama ruszy co do smoczka to wczoraj nawet nie było tak zle jak ją położyłam na przedpołudniową drzemke to zasneła bez problemu i bez płaczu ale spała dużo krócej bo zawsze ostatnio śpi 2 godziny a spała tylko godzine i się obudziła z płaczem. bo ona zawsze jak się obudzi po godzinie to brała smoka do buzi i zasypiała na kolejną godzine a tym razem obudziła się i nie mogła znaleść smoka w łóżeczku bo go poprostu tam nie było no i spać już dalej nie chciała. potem na popołudniowej drzemce troche było kłopotu z zaśnięciem bo znowu dokuczał jej brak smoka no ale była zmęczona i w końcu po 15 minutowej walce-wyciu na potęge, zasneła i spała 1,5 godziny no ale ja najbardziej bałam się nocy bez smoczka ale nie było zle coprawda zasneła miśka dopiero o godz.21.30 ale jakoś dała rade najpier kręciła się ciągle i ciągle schodziła mi z łóżka i właziła zpowrotem. tak się oststnio nauczyłą wchodzić i schodzić z łóżka że bez naszej pomocy wskaboli się na łózko i tyłem dupką schodzi- cwaniara mała no ale ogólnie nie jest zle bez tego smoka bo nocke przespała bardzo łądnie. raz się tylko obudziła ale dałam jej pić i usneła spowrotem więc w sumie to się okazało że to bardziej chyba nam był potrzebny ten smoczek żeby jąnieraz zatkać niż samej misi hi,hi,hi narazie jeszcze ich nie wyrzuciłam i trzymam je schowane w razie czego ale jak minie tydzień bez smoka to je wyrzuce żeby nikogo nie korciło żeby jej go dać. ostatnio też w tym programie ,,mama już jestem" też mówili o smoczkach i w sumie to lekarz był nawet ZA smokiem ale tylko do 6 miesiąca życia no najdłużej do 8 miesiąca a potem mówił żeby go odstawić. podobno dziecko ma taki silny instynkt ssania do 3 miesiąca życia a potem to tylko kwestia przyzwyczajenia. w tym programie mówili żeby dziecku odstawić smoczek w 6 miesiącu życia ze względu na wychodzące pierwsze ząbki, a miśka to już w 3 miesiącu miała 2 zęby a w 6 miesiącu to już miała 6zębów hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: pierwszy kroczek:-D 11.09.08, 12:47 sloneczko271 napisała: > pochwale się wam ze miśka w niedziele zrobiła swój pierwszy, > samodzielny kroczek > > a dzisiaj próbuje ją odzwyczaić od smoczka. ciekawe czy mi się to > uda. trzymajcie kciuki za nas? Gratulacje dla Misi ))) Teraz tylko do przodu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hania. 10.09.08, 11:43 batutka napisała: > sloneczko, pisalas w poprzednim watku, ze chcesz sie odchodzac, tylko nie wiesz > jak to zrobic > wiesz co - ja Ci podpowiem, ze najszybciej sie chudnie (przynajmniej w moim > przypadku) jak sie ograniczy weglowodany, wszelkie pieczywo, ryze, makarony itp > . > ja powiem Ci, ze po porodzie z Ania bardzo szybko schudlam w przeciagu zaledwie > c > 4 miesiecy ponad 10 kg wlasnie dzieki temu, ze nie jadlam pieczywa i roznego > rodzaju klusek, kartofli > jak np na sniadanie jadlam ser bialy to z dodatkiem warzyw, a nie chleba > na obiad tez miesko czy ryba z warzywami bez ziemniakow czy ryzu > to trudne na poczatku, ale mozna sie przyzwyczaic i sie naprawde szybko chudnie > > ja dodatkowo tez codziennie biegalam > oj, juz sie nie moge doczekac porodu - a potem szybciutko biore sie za siebie i > wracam do wagi 50 kg, bo teraz jestem jak wieloryb - jak sie widze w wystawach > sklepowych, w lustrach, to sie nie poznaje i wole nie patrzec ) kochanie ja się właśnie od tego poniedziałku już wziełam ostro za siebie i jak narazie niezapeszając idzie mi świetnie dostałam taką diete od mojej koleżanki i się jej trzymam ostro. ta dieta jest straszna to praktycznie głodówka ale podobno efekty są super juz po 14 dniach. i nie można ją częściej stosować niż raz na 6 miesięcy. ja od poniedziałku schudłam już 2,5kg. szok! ciężko jest ale zaparłam się i powiedziałam sobie ,,dosyć tego! już nie chce tak wyglądać! chce koniecznie wrócić do wagi z przed ciąży czyli do 62kg" wtedy czuje się świetnie i jestem szczuplaczek przy moim wzroście 170cm. podobno przy stosowaniu tej diety chudnie się od 5 do nawet 14kg jeśli się jej przestrzega. mi by wystarczyło 10kg. no zobaczymy czy wytrzymam. jak narazie idzie mi świetnie, wszędzie ze soba nosze butle wody mineralnej i cotroche popijam żeby oszukać żołądek. podobno trzeci dzień tej diety jest najorszy i to jest chyba prawda bo dziś czuje się nienajlepiej ale powiedziałam że wytrzymam to wytrzymam i już! a jak skończe już tą dietke to bedę robić batutko tak jak ty, czyli nie będę jeść węglowodanów a przynajmniej je bardzo ogranicze żeby czasmi efektu jojo nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
szklanapulapka2 batutko! 10.09.08, 13:07 no i jak Anusia w nocy? Spała lepiej? Dzis rano i mój synuń dostał katarek. Co prawda jest starszy, ale to męczy niemiłosiernie dziecko i to w każdym wieku. Właśnie sobie przypomniałam jeszcze o kropelkach homeopatycznych - dla nas bomba i sie sprawdza Homeodose8 . Zawsze daje Adasiowi i przynosi suoper efekt. Ja daję jeszcze coryzalię do gryzienia co godzinę, ale to już od 3 roku życia, więc Anulka jeszcze za malutka, ale gdyby nie przechodziło po witaminach to to homeodose jest bardzo dobre.No i duuuużo spacerków. Przepraszam że sie tak wymądrzam, ale szkoda mi Maleńkiej, a skoro mam jakieś sprawdzone sposoby, to sied zielę. mam nadzieję, zę nie masz mi tego za złe?. Buziaczki, pa!PS. Ja już kończę 16 tydzień ciąży i, jeśli będę miała córcię, to też Anię). Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: batutko! 10.09.08, 15:30 szklanapulapka2 napisała: > no i jak Anusia w nocy? Spała lepiej? Dzis rano i mój synuń dostał > katarek. Co prawda jest starszy, ale to męczy niemiłosiernie dziecko > i to w każdym wieku. Właśnie sobie przypomniałam jeszcze o > kropelkach homeopatycznych - dla nas bomba i sie sprawdza > Homeodose8 . Zawsze daje Adasiowi i przynosi suoper efekt. Ja daję > jeszcze coryzalię do gryzienia co godzinę, ale to już od 3 roku > życia, więc Anulka jeszcze za malutka, ale gdyby nie przechodziło po > witaminach to to homeodose jest bardzo dobre.No i duuuużo spacerków. > Przepraszam że sie tak wymądrzam, ale szkoda mi Maleńkiej, a skoro > mam jakieś sprawdzone sposoby, to sied zielę. mam nadzieję, zę nie > masz mi tego za złe?. Buziaczki, pa!PS. Ja już kończę 16 tydzień > ciąży i, jeśli będę miała córcię, to też Anię). juz 16 tydzien?????? Boze, jak ten czas leci ale super. ze teraz wszystko sie uklada - trzymam kciuki zeby byla Ania a mojej Anulce przeszla choroba - nawet kataru nie ma )) odporna mam ta core - nie choruje w ogole, a ja juz sie przypaleta jakas infekcja, to znika na drugi dzien trzymam kciuki za synka, zeby i jemu szybko przeszlo chorobsko Agnieszka - zapomnialam dodac: nie wymadrzesz sie - wlasnie takie rady bardziej doswiadczonych mam sa nam bardzo potrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: szklanapułapko:-D 11.09.08, 10:46 wiesz co kochanie mijakoś umkneło to że jesteś w ciąży i dopiero teraz tak czytam i kurcze to super! wiadomość nie wiem jak to się stało że wcześniej nie doczytałąm że ci się udało oj życze ci teraz córuni ale w sumie to niewrzne bo chłopczyki też są napewno super! byle by zdrowe było a powiedz mi to udało ci się z mrożaczków-tak? co do twojego jak to napisałaś ,,wymądrzania się" to wymądrzaj się ile wlezie bo dla mnie to nie jest żadne wymądrzanie się tylko dobre rady doświadczonej mamuśki ja np. mimo tego że teraz (odpukać puk,puk) michaśka jest zdrowa to np. wszystko to co doradziłaś batutce odnośnie kataru to sobie zapisałam na kartce tak na przyszłość)) żeby pózniej w razie czego nie szukać znowu tego wąteczku bo wiadomo że dzieciom się często katar zdaża a teraz idzie jesień i zima bryyy to napewo się te kropelki przydadzą więc dzięki za wszystkie rady Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hania. 10.09.08, 15:24 sloneczko271 napisała: > > kochanie ja się właśnie od tego poniedziałku już wziełam ostro za > siebie i jak narazie niezapeszając idzie mi świetnie > dostałam taką diete od mojej koleżanki i się jej trzymam ostro. ta > dieta jest straszna to praktycznie głodówka ale podobno efekty są > super juz po 14 dniach. i nie można ją częściej stosować niż raz na > 6 miesięcy. ja od poniedziałku schudłam już 2,5kg. szok! ciężko jest > ale zaparłam się i powiedziałam sobie ,,dosyć tego! już nie chce tak > wyglądać! chce koniecznie wrócić do wagi z przed ciąży czyli do > 62kg" wtedy czuje się świetnie i jestem szczuplaczek przy moim > wzroście 170cm. > podobno przy stosowaniu tej diety chudnie się od 5 do nawet 14kg > jeśli się jej przestrzega. mi by wystarczyło 10kg. no zobaczymy czy > wytrzymam. jak narazie idzie mi świetnie, wszędzie ze soba nosze > butle wody mineralnej i cotroche popijam żeby oszukać żołądek. > podobno trzeci dzień tej diety jest najorszy i to jest chyba prawda > bo dziś czuje się nienajlepiej ale powiedziałam że wytrzymam to > wytrzymam i już! > a jak skończe już tą dietke to bedę robić batutko tak jak ty, czyli > nie będę jeść węglowodanów a przynajmniej je bardzo ogranicze żeby > czasmi efektu jojo nie było. sloneczko,tylko musiasz uwazac z tymi dietami cu, glodowkami, bo one maja to do siebie,ze jak sie je konczy, to znow przybiera sie na wadze no, ale jak bedziesz uwazala i nie objadala sie, tylko zmienisz styl zywienia na bardziej zdrowszy (wiecej warzyw i owocow, mniej klusek i pieczywa), to zachowasz wage trzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka dzis mam wizyte :-) 10.09.08, 15:32 o 19.00 - do Ani przyjdzie tesciowa, a my z Marcinem pojedziemy do lekarza zobacze jak sie ma Majusia i jak rosnie i czy wszystko w porzadku dam znac jak wrocimy papa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka po wizycie :-) 10.09.08, 22:19 wszystko ok - Majka duza jak na swoj wiek, wazy juz 1900g oj, czuje,ze bedzie z niej niezly klocuszek szyjka tez w porzadku wyniki badan (morfologia i mocz + glukoza) tez ok Ania zostala z dziadkami - podobno byla grzeczniutka, slicznie sie bawila i babcia z dziadkiem nie mogli sie jej nachwalic )))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka haniu 10.09.08, 22:20 trzymam kciuki za jutrzejsza amniopunkcje wierze,ze wszysko bedzie dobrze - Ty tez badzo dobrej mysli kochana Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: haniu 11.09.08, 10:58 ja tez kochanie trzymam mocno kciuki-wszystko bedzie dobrze! musi być dobrze i już!!! głowa do góry! pamiętaj że jesteśmy z toba. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: haniu 11.09.08, 13:01 batutka napisała: > trzymam kciuki za jutrzejsza amniopunkcje > wierze,ze wszysko bedzie dobrze - Ty tez badzo dobrej mysli kochana przyłaczam się do trzymanych kciukasów Będzie dobrze!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie :-) 11.09.08, 10:57 batutka napisała: > wszystko ok - Majka duza jak na swoj wiek, wazy juz 1900g > oj, czuje,ze bedzie z niej niezly klocuszek > szyjka tez w porzadku > wyniki badan (morfologia i mocz + glukoza) tez ok > Ania zostala z dziadkami - podobno byla grzeczniutka, slicznie sie bawila i > babcia z dziadkiem nie mogli sie jej nachwalic )))) oj to super! widzisz batutko jakie masz grzeczne dziewczynki)) anulka jest grzeczniutkim aniołeczkiem i ładnie bez problemu bawi się z dziadkami i bez problemu z nimi została a majeczka ładnie rośnie i będzie z niej fajna i zdrowa laseczka ale faktycznie już jest z niej mały grubasek Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: po wizycie :-) 11.09.08, 13:00 batutka napisała: > wszystko ok - Majka duza jak na swoj wiek, wazy juz 1900g > oj, czuje,ze bedzie z niej niezly klocuszek > szyjka tez w porzadku > wyniki badan (morfologia i mocz + glukoza) tez ok > Ania zostala z dziadkami - podobno byla grzeczniutka, slicznie sie bawila i > babcia z dziadkiem nie mogli sie jej nachwalic )))) > Ale Majeczka jest duża . Szok! Super, że wszystko w porządku )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis mam wizyte :-) 11.09.08, 10:54 batutka napisała: > o 19.00 - do Ani przyjdzie tesciowa, a my z Marcinem pojedziemy do lekarza > zobacze jak sie ma Majusia i jak rosnie i czy wszystko w porzadku > dam znac jak wrocimy > papa oj! to super! powodzenia na wizycie)) i koniecznie daj znać jak bedziesz po)) ja jutro jade rano z michaśką do moich rodziców i wróce dopiero w niedziele wieczorem więc odezwie się do was dopier w poniedziałek więc już teraz życze wam wszystkim miłego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hania. 11.09.08, 10:52 batutka napisała: > sloneczko,tylko musiasz uwazac z tymi dietami cu, glodowkami, bo one maja to do > siebie,ze jak sie je konczy, to znow przybiera sie na wadze > no, ale jak bedziesz uwazala i nie objadala sie, tylko zmienisz styl zywienia n > a > bardziej zdrowszy (wiecej warzyw i owocow, mniej klusek i pieczywa), to > zachowasz wage > trzymam kciuki batutko kochanie dzięki za trzymanie kciuków za mnie mam nadzieję że mi się uda, jak narazie idzie mi świtnie co do efektu jojo to będę bardzo na to uwarzała i napewno się nie rzuce na jedzonko ja już kiedyś robiłam sobie tą diete w sumie to nie dokładnie tą samą ale bardzo podobną i wtedy też przez 2 tygodnie schudłam 10kg i pózniej mimo tego że uwarzałam co jej to przytyło mi się 2kg ale potem waga już staneła w miejscu więc w sumie to i tak dobrze bo miałam 8kg do tyłu. teraz pewnie też po skończonej diecie, nawet jeśli bedę uwarzała co jej to napewno wskoczy mi kilogram lub 2kg to jest chyba nieuniknione. no ale zawsze to i tak jest się szczuplejszym w na początku Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 11.09.08, 11:01 no dobra dziwczyny ja już spadam. idę się doprowadzić do ładu. teraz miśka śpi ja juz objadki mam dla każdego porobione to się ualuje,ubiore i zmykam z miśką na spacerk jak się obudzi teraz też zasneła bez problemu odrazu bez smoka więc chyba szykuje się zwycięstwo nad smokiem chociaż jakoś najgorzej jej wczoraj było usnąć popołudniu, no zobaczymy jak bedzie dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-D 13.09.08, 22:22 sloneczko271 napisała: > no dobra dziwczyny ja już spadam. idę się doprowadzić do ładu. > teraz miśka śpi ja juz objadki mam dla każdego porobione to się > ualuje,ubiore i zmykam z miśką na spacerk jak się obudzi > teraz też zasneła bez problemu odrazu bez smoka więc chyba > szykuje się zwycięstwo nad smokiem chociaż jakoś najgorzej jej > wczoraj było usnąć popołudniu, no zobaczymy jak bedzie dzisiaj no i jak smoczek - poszedl w odstawke? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 15.09.08, 10:28 batutka napisała: > no i jak smoczek - poszedl w odstawke? niestety POLEGŁAM! w walce ze smokiem jako-tako było w domu a jak pojechaliśmy do mich rodziców to niedosyć że przed wyjazdem miśka spadła nam z łóżka mnie od samego rana łepetyna napierniczała jak djabli noi przyszło spanie u rodziców i miśka tak się darła jak syrena no i jej dałam tego smoka oczywiście jak tylko dostałą smoka to zasnełą odrazu! ale wiecie co? obserwowałąm ją i ona ma w buzi tego smoka tylko na samo zaśnięcie a potem go wypluwa i śpi bez niego, noi w ciągu dnia tez nie ma smoka. więc stwierdziłam że niech go jeszcze ponosi tymbardziej że nie chodzi z nim non-stop tylko na sam odlot zaśniecia go ma no i teraz przecież zaczną mi się te studia i misia będzie zostawała z nianią to niech ma swojego uspokajacza więc jednym słowem smokol jest nadal w naszej rodzince mam nadzieję że w końcu sama z niego wyrośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-D 15.09.08, 15:34 sloneczko271 napisała: > niestety POLEGŁAM! w walce ze smokiem > jako-tako było w domu a jak pojechaliśmy do mich rodziców to > niedosyć że przed wyjazdem miśka spadła nam z łóżka mnie od > samego rana łepetyna napierniczała jak djabli noi przyszło spanie > u rodziców i miśka tak się darła jak syrena no i jej dałam tego > smoka oczywiście jak tylko dostałą smoka to zasnełą odrazu! > ale wiecie co? obserwowałąm ją i ona ma w buzi tego smoka tylko na > samo zaśnięcie a potem go wypluwa i śpi bez niego, noi w ciągu dnia > tez nie ma smoka. więc stwierdziłam że niech go jeszcze ponosi > tymbardziej że nie chodzi z nim non-stop tylko na sam odlot > zaśniecia go ma > no i teraz przecież zaczną mi się te studia i misia będzie zostawała > z nianią to niech ma swojego uspokajacza > więc jednym słowem smokol jest nadal w naszej rodzince > mam nadzieję że w końcu sama z niego wyrośnie. > > sloneczko - masz racje, nie ma co na sile odstawiac moja Ania wprawdzie nie ssala nigdy smoka, ale przed snem ssie swoj kciuk i nie oduczam jej tego - jesli ja to uspokaja, wycisza i jeslu to lubi, to nie bede ingerowac nasze kobitki urosna i same przestana zajmowac sie takimi rzeczami jak ssanie kciuka czy smoka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 16.09.08, 11:14 batutka napisała: > sloneczko - masz racje, nie ma co na sile odstawiac > moja Ania wprawdzie nie ssala nigdy smoka, ale przed snem ssie swoj kciuk i nie > oduczam jej tego - jesli ja to uspokaja, wycisza i jeslu to lubi, to nie bede > ingerowac > nasze kobitki urosna i same przestana zajmowac sie takimi rzeczami jak ssanie > kciuka czy smoka masz całkowitą racje kochanie Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: hania. 11.09.08, 12:57 słoneczko napisała: > kochanie ja się właśnie od tego poniedziałku już wziełam ostro za > siebie i jak narazie niezapeszając idzie mi świetnie > dostałam taką diete od mojej koleżanki i się jej trzymam ostro. Słoneczko a to czasem nie jest dieta kopenhaska, albo tzw. szpitalna? Masz rozpisane co masz konkretnie jeść przez 13 dni? Bo jeśli to ta to efekty są świetne, ja po niej schudłam 7 kg i najważniejsze, że nie przybierałam potem. Tylko trzeba jej strasznie dokładnie przestrzegać. No i nawyk picia wody pozostał do dziś Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hania. 11.09.08, 13:03 bravia1 napisała: > Słoneczko a to czasem nie jest dieta kopenhaska, albo tzw. szpitalna? Masz > rozpisane co masz konkretnie jeść przez 13 dni? > Bo jeśli to ta to efekty są świetne, ja po niej schudłam 7 kg i najważniejsze, > że nie przybierałam potem. Tylko trzeba jej strasznie dokładnie przestrzegać. N > o > i nawyk picia wody pozostał do dziś bravciu ta moja dieta to dokładnie nazywa się ,,DIETA KOSMONAUTÓW" hi,hi,hi)))) ale też mam wszystko rozpisane dokłądnie co mam jeść i ile mam nadzieję że po niej nie będę mieć efektu jojo ale jak narazie jestem cała hepi bo idzie mi świetnie i waga leci do dału na łep na szyje Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Cześć :) 13.09.08, 10:36 Ale tu cisza nastała...Gdzie się wszyscy podziewają? Haniu co u Ciebie???? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 13.09.08, 10:49 bravia1 napisała: > Ale tu cisza nastała...Gdzie się wszyscy podziewają? > Haniu co u Ciebie???? ja jestem nie pisalam ostatnio, bo bylam troche zmeczona i niewyspana wiec odsypialam w dzien Ania troche nam marudzi w nocy, potrafi sie budzic od godziny 2 rano co godzine - niby nie placze, ale trzeba ja pobujac zeby sie nie rozbudzila szybko zasypia, ale za to my sie rozbudzamy i noce zarwane miala juz ladny okres, jesli chodzi o spanie, ale teraz znow gorzej slyszalam, ze po 8 miesiacu tak moze byc, bo dziecko po obudzeniu odczuwa lek, ze nie ma z nim nikogo wiec marudzi trzeba to jakos przeczekac poza tym zauwazylam,ze czesto przechyla glowke na prawa strone - tak, jakby chciala uchem dotknac ramienia - idziemy z nia do laryngologa w poniedzialek, bo moze je uszko swedzi wiec niech to sprawdza poza tym wszystko ok - dzis jedziemy na zakupy, musze Ani kupic kurteczke na ten okres, bo zimno - Ania ma niby dwie kurtki na zimne dni, ale sa troche za duze no i buty trzeba jej kupic poza tym sama moze cos sobie kupie...moze nowa torebke, hihi (nie, nie - na razie nie mam takiego zamiaru )) no, ale moze cos wpadnie w oko caluski papa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 13.09.08, 22:17 hejka co dzis porabialyscie? my jezdzilismy po sklepach - kupilam Ani pare ubranek, w tym kurtke na zime - bardzo fajna, leciutka wrocilismy jak zwykle pozno, po 20-ej bylismy tez w sklepie Swiat Dziecka - duzy, fajny sklep z rzeczami dla dzieci - od wozkow, mebli, lozeczek, poprzez ubranka - doslownie wszystko kupilam Ani kilka bodziakow, no i Majce tez pare ubranek Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 13.09.08, 22:21 wiecie co, Ania mnie troche niepokoi - jakos ostatnio nie przybiera na wadze, a wrecz schudla warzylam ja jakis tydzien temu i wazyla okolo 10 kg, a dzis wieczorem tylko 9,3 i nie wiem czym to jest spowodowane - ma kiepski apetyt (szczegolnie mleko z kaszka, bo inne rzeczy w sumie je) tak sobie mysle, ze moze schudla, bo zaczela chodzic i w sumie chodzi caly dzien bez ustanku - jest w ciaglym ruchu, wiec to moze to no sama nie wiem mam nadzieje, ze wkrotce nadrobi braki w wadze - musze ja podtuczyc Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: Cześć :) 14.09.08, 11:02 Już po bólu. Zabieg trwał może 5 minut, w sumie nie bolało, ale igła strasznie dluga...Potem pojechalismy do Instytutu, rozmawialiśmy z panią genetyk, powiedziała co i jak, wytlumaczyła i czekamy na wyniki. NT nie jest bardzo złe w/g niej ale test Pappa już nienajlepszy.Powiedziała ze mamy nie czekać, im dłużej nie dzwonia tym lepiej. Boje sie strasznie, bo chyba jednak wiem, że jest ZD. Decyzje juz podjęliśmy w razie złego wyniku. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 14.09.08, 16:04 hania2005 napisała: > Już po bólu. Zabieg trwał może 5 minut, w sumie nie bolało, ale > igła strasznie dluga...Potem pojechalismy do Instytutu, > rozmawialiśmy z panią genetyk, powiedziała co i jak, wytlumaczyła i > czekamy na wyniki. NT nie jest bardzo złe w/g niej ale test Pappa > już nienajlepszy.Powiedziała ze mamy nie czekać, im dłużej nie > dzwonia tym lepiej. Boje sie strasznie, bo chyba jednak wiem, że > jest ZD. > Decyzje juz podjęliśmy w razie złego wyniku. > pozdrawiam haniu - trzymaj sie jakos wiem,ze teraz to beda dla Was najgorsze i najdluzsze dni - czekanie na wynik to na pewno tortura psychiczna, niepewnosc, lek ja wierze gleboko, ze bedzie dobrze i ze macie zdrowe dziecko pomodle sie za dobry wynik... czekamy na wiadomosci odzywaj sie kochana trzymam kciuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 15.09.08, 10:38 batutka napisała: > wiecie co, Ania mnie troche niepokoi - jakos ostatnio nie przybiera na wadze, a > wrecz schudla > warzylam ja jakis tydzien temu i wazyla okolo 10 kg, a dzis wieczorem tylko 9,3 > > i nie wiem czym to jest spowodowane - ma kiepski apetyt (szczegolnie mleko z > kaszka, bo inne rzeczy w sumie je) > tak sobie mysle, ze moze schudla, bo zaczela chodzic i w sumie chodzi caly dzie > n > bez ustanku - jest w ciaglym ruchu, wiec to moze to > no sama nie wiem > mam nadzieje, ze wkrotce nadrobi braki w wadze - musze ja podtuczyc batutko nic się kochanie nie martw moim zdaniem lepiej jak dziecko jest chudsze niż ma nadwage ona schudła teraz na 100% przez to że ciągle biega no i nie je też tej kaszki a ona chyba tuczy. ja miśki wagą też się na początku martwiłam ale teraz juz przestałam bo a to ząbki jej wychodziły i nie chciała jeść a to znowu biegi na czworakach-przecież to wszystko zabiera mnustwo energi tak prawde mówiąc to nie wiem ile dokładnie miśka teraz warzy ale pewnie jakieś 8,5 do 9kg max! nie martw się batutko bo przyjdzie czas i sama przytyje m1.lilypie.com/8KF4p2.png Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 15.09.08, 15:39 sloneczko271 napisała: > batutko nic się kochanie nie martw > moim zdaniem lepiej jak dziecko jest chudsze niż ma nadwage > ona schudła teraz na 100% przez to że ciągle biega no i nie je > też tej kaszki a ona chyba tuczy. > ja miśki wagą też się na początku martwiłam ale teraz juz > przestałam bo a to ząbki jej wychodziły i nie chciała jeść a to > znowu biegi na czworakach-przecież to wszystko zabiera mnustwo > energi > tak prawde mówiąc to nie wiem ile dokładnie miśka teraz warzy ale > pewnie jakieś 8,5 do 9kg max! > nie martw się batutko bo przyjdzie czas i sama przytyje > m1.lilypie.com/8KF4p2.png dzieki kochana - ja sie martwilam bo ona ostatnio to w ogole z apetytem ciezko no, ale czytalam, ze dzieci w tym okresie czesto chudna, wlasnie przez to chodzenie i sa tak zainteresowane swiatem, ze nie maja czasu na jedzenie no, ale dzis mi ladnie zjadla kaszke z mlekiem: i rano i o 15-ej (prawie cala butle - jak nie ona no i z miesem wpadlam na pomysl,ze do zupy bede jej dokladac nie kawalki miesa, tylko jej zblenderuje i pna tego miesa nie bedzie wyczuwac z zupie - i faktycznie lepiej je i juz sobie nie wyjmuje z buzi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 16.09.08, 11:23 batutka napisała: > dzieki kochana - ja sie martwilam bo ona ostatnio to w ogole z apetytem ciezko > no, ale czytalam, ze dzieci w tym okresie czesto chudna, wlasnie przez to > chodzenie i sa tak zainteresowane swiatem, ze nie maja czasu na jedzenie > no, ale dzis mi ladnie zjadla kaszke z mlekiem: i rano i o 15-ej (prawie cala > butle - jak nie ona > no i z miesem wpadlam na pomysl,ze do zupy bede jej dokladac nie kawalki miesa, > tylko jej zblenderuje i pna tego miesa nie bedzie wyczuwac z zupie - i > faktycznie lepiej je i juz sobie nie wyjmuje z buzi no widzisz kochanie anulka może poprostu miała wtedy gorszy dzień na jedzonko co do mięska to ja zawsze też misi właśnie tak miksowałąm mięsko albo jajko z zupą. a ostatnio to miśka wcina mięso takie gotowane. najbardziej lubi kurczaka. wczoraj jak ja jadłam właśnie udko kurczaka gotowane to nie mogłam się od niej opędzić nie nadażyłam jej szykować tego mięsa i kartofle też bardzo miśka lubi, jak jemy objad to ona z nami potrafi zjeść 2 kartofle. kroje jej kartofelka na 4 części i ona bierze go w ręke i wcina i jeszcze się po brzuchu maca że było mniam,mniam no komedia. jak byłam teraz z nią u rodziców to w niedziele rano mój tata zrobił jajecznice z cebulą i miśka oczywiście usadowiła się przy stole razem z nimi i wcinała równo z nimi tąjajecznice i to przecież smażoną:-0 ja ciągle mówiłam mamie ,,mamo już jej nie dawaj tej jajecznicy bo mleka mi nie będzie chciała jeść" a moja mam mi na to ,,no zobacz jak ona buzie otwiera i się aż trzęsła za tą jajecznicą" )) no i oczywiście zjadła z dziadkami jajecznice a za 30 minut miała zjeść mleczko i isć na swoją drzemke i oczywiście na drzemke poszła ale o mleczku to już nawet mowy nie było Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 16.09.08, 21:36 sloneczko271 napisała: > a ostatnio to miśka wcina mięso takie gotowane. najbardziej lubi > kurczaka. wczoraj jak ja jadłam właśnie udko kurczaka gotowane to > nie mogłam się od niej opędzić nie nadażyłam jej szykować tego > mięsa i kartofle też bardzo miśka lubi, jak jemy objad to ona z > nami potrafi zjeść 2 kartofle. kroje jej kartofelka na 4 części i > ona bierze go w ręke i wcina i jeszcze się po brzuchu maca że było > mniam,mniam no komedia. > jak byłam teraz z nią u rodziców to w niedziele rano mój tata zrobił > jajecznice z cebulą i miśka oczywiście usadowiła się przy stole > razem z nimi i wcinała równo z nimi tąjajecznice i to przecież > smażoną:-0 ja ciągle mówiłam mamie ,,mamo już jej nie dawaj tej > jajecznicy bo mleka mi nie będzie chciała jeść" a moja mam mi na > to ,,no zobacz jak ona buzie otwiera i się aż trzęsła za tą > jajecznicą" )) no i oczywiście zjadła z dziadkami jajecznice a za > 30 minut miała zjeść mleczko i isć na swoją drzemke i oczywiście na > drzemke poszła ale o mleczku to już nawet mowy nie było sloneczko, a ja juz daje Ani jajecznice od paru tygodni smazona na oliwie z oliwek jajek na twardo ani do zupy nie lubi wiec by nie przelknela, a jajecznice wsuwa, az milo kurczaka za to nie lubi bardzo - jak go tylko wyczuje, to od razu wyjmuje z buzi lubi klopsy z miesa mielonego i lubi tez schab dzis jej zrobilam zupke jarzynowa z peczakiem, a do tego oddzielnie ugotowalam schab i zmiksowalam go i wrzucilam do zupki i bardzo lanie jadla jedno mnie tylko martwi - ostatnio ma dosyc rzadkie kupki mleko je tylko dwa razy dziennie wiec powinna w sumie chyba miec kupki jak u doroslego, a ma dosyc rzadkie i nie wiem co to jest - mam nadzieje, ze nie jakis gronkowiec czy inne cholerwstwo - tyle sie ostatnio na ten temat naczytalam, ze juz sobie rozne rzeczy wyobrazam Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 17.09.08, 12:17 batutko co do tych kup to miśka robi różne kupska raz żadkie raz takie jak dorosły. pewnie to zależy od tego co zje. ale jak cię to bardzo niepokoij to może zapytajce się lekarki ani. tylko że teraz to znowu iść z nią do przychodni to tez nie za dobrze bo teraz tyle dzieci choruje że może by jeszcze jakieś dziadostwo przyniosła a może poprostu zadzwoń do lekarki ani. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 17.09.08, 15:06 sloneczko271 napisała: > batutko co do tych kup to miśka robi różne kupska raz żadkie raz > takie jak dorosły. pewnie to zależy od tego co zje. ale jak cię to > bardzo niepokoij to może zapytajce się lekarki ani. > tylko że teraz to znowu iść z nią do przychodni to tez nie za dobrze > bo teraz tyle dzieci choruje że może by jeszcze jakieś dziadostwo > przyniosła a może poprostu zadzwoń do lekarki ani. sloneczko, my dzis Anie zapisalismy na bilans do jej lekarki na 30 wrzesnia juz tak dawno u niej nie bylismy, ze az wstyd, niech zobaczy Anie, zwazy, zmierzy, a ja przy okazji zapytam sie o te kupki no i oczywiscie zapisalismy ja w godzinach przyjmowania dzieci zdrwowych Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 15.09.08, 10:34 batutka napisała: > hejka > co dzis porabialyscie? my jezdzilismy po sklepach - kupilam Ani pare ubranek, w > tym kurtke na zime - bardzo fajna, leciutka > wrocilismy jak zwykle pozno, po 20-ej > bylismy tez w sklepie Swiat Dziecka - duzy, fajny sklep z rzeczami dla dzieci - > od wozkow, mebli, lozeczek, poprzez ubranka - doslownie wszystko > kupilam Ani kilka bodziakow, no i Majce tez pare ubranek > oj to fjany dzionek mieliście my też musimy się wybrać na zakupy żeby michaśke troche obkupić bo ostatnio nam wyrosła dosłownie z wszystkiego! śpiochy zamałe, bodziaki też więc trzeba ją troszke obkupić no i właśnie też jej chciałam już kupic kurteczke zimową + spodnie takie do kurtki na szelkach ale kurcze ne wiem z jakiej firmy najlepiej szukać żeby to było ciepłe a lekkie? a ty batutko z jakiej firmy kupiliście anulce kurteczke? a spodnie do tej kurtki też były? no i buty nowe też by się misi przydały-oj! pójdzie znowu tej kasiory, oj pójdzie juz nie mówiąc o mnie-ja też kurtki na jesień nie mam buty to może jakieś wysępie od mojej teściowej bo ma sklep z butami ale jeszcze jakieś bluzki by się przydały i sfeterek chyba trzeba bank obrabować hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hania. 15.09.08, 10:41 haniu ja też się pomodle o dobry wynik. musi być dobrze! a jaką decyzje podjeliście w razie złego wyniku? (odpukać puk, puk). Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 15.09.08, 10:46 ja dzisiaj buszowałam po necie żeby znaleść jakąś zabawke ,,kuchnie" na prezęt na 2 latka dzicka mojej siostry no i znalazłam i już ją zamówiłam taka kuchnie spójrzcie www.allegro.pl/item435568619_elektroniczna_kuchnia_dla_malej_gosposi_super.html mam nadzieję że ta mała gospocha będzie z niej zadowolona niektóre jak popatrzyłam to były takie zarąbiste że szok! :-0 no ale ceny też miały zarąbiste np. ta jest super! spójrzcie www.allegro.pl/item435052423_najwieksza_kuchnia_smoby_tefal_ex ellence_40el_gw.html Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 15.09.08, 15:53 sloneczko271 napisała: > ja dzisiaj buszowałam po necie żeby znaleść jakąś zabawke ,,kuchnie" > na prezęt na 2 latka dzicka mojej siostry no i znalazłam i już ją > zamówiłam taka kuchnie spójrzcie > www.allegro.pl/item435568619_elektroniczna_kuchnia_dla_malej_gosposi_super.html > mam nadzieję że ta mała gospocha będzie z niej zadowolona > niektóre jak popatrzyłam to były takie zarąbiste że szok! :-0 no ale > ceny też miały zarąbiste > np. ta jest super! spójrzcie > www.allegro.pl/item435052423_najwieksza_kuchnia_smoby_tefal_ex > ellence_40el_gw.html super kuchnia na pewno bedzie zadowolona siostrzenica powiem Ci, ze ja takie kuchnie tez ogladam juz od jakiegos czasu z mysla o moich dziewczynach oczywiscie jeszzce jest troche czasu na takie zabawy, ale tez bede im kupowac kuchnie, sprzety gospodarstwa domowego itp, bo wiem jakie to super zabawki dla dziewczynek sama mialam kuchnie jak bylam mala i byla to dla mnie straszna frajda Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 16.09.08, 11:28 batutka napisała: > super kuchnia > na pewno bedzie zadowolona siostrzenica > powiem Ci, ze ja takie kuchnie tez ogladam juz od jakiegos czasu z mysla o moic > h > dziewczynach > oczywiscie jeszzce jest troche czasu na takie zabawy, ale tez bede im kupowac > kuchnie, sprzety gospodarstwa domowego itp, bo wiem jakie to super zabawki dla > dziewczynek > sama mialam kuchnie jak bylam mala i byla to dla mnie straszna frajda no za rok batutko to te twoje dwie małe gospochy jak zaczną gotować i sprzątać to będziecie z nich mieli niezły ubaw i wogóle powiem ci że ci zazdroszcze tych dwój córeczek)) na początku będziesz miała ciężko ale za jakieś 2 lata to zobaczysz jak będzie fajnie. już za rok będzie ci lżej ale za 2-3 lata to będziesz miała 2 małe pomocnice w domu już nie mówiąc o jakiejś dalszej przyszłości fajnie! ja za rok też kupie misi taką kuchnie-niech się cieszy to moje słoneczko małe Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 15.09.08, 10:49 no dobra laseczki moje kochane ja spadam. idę się ogarnąć i zrobić jakiś szybki objadek dla mojego męża bo ja mam cd dietki buuu w tamtym tygodniu udało mi się schudnąć 3,5kg a teraz zobaczymy ile mi się uda warze już 67kg a marze o wadze62kg czyli jeszcze musze jakimś cudem schudnąć 5kg. oj jak to trudno jest zrzucić chociaz powiem wam że już po zrzuceniu tych 3,5kg już zupełnie inaczej się czuje w spodniach więc nie jest zle a tak swoją droga to strasznie mnie wkurza ta pogoda! bryyy no niech już sobie będzie zimno ale cholera niech jeszcze słoneczko troche świeci bo nawet się z chałupy nie chce wychodzić Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 15.09.08, 10:50 nie wiem co kupić misi na roczek? macie jakies pomysły dziewczyny? a może rzuciło się wam coś w oko na allegro fajnego? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 15.09.08, 16:01 sloneczko271 napisała: > nie wiem co kupić misi na roczek? macie jakies pomysły dziewczyny? a > może rzuciło się wam coś w oko na allegro fajnego? > ja jeszcze sie nad tym nie zatsanwialam, ale faktycznie juz niedlugo Ania interesuje sie wszystkim (nie tylko zabawkami, ale i kubkami, garnkami, kremami - nawet bardziej niz zabawkami, wiec bedzie ciezko z prezentem, zeby go szybko w kat nie rzucila ale powiem Wam, ze jak przechodzimy kolo sklepu z zabawkami, to az piszczy z radosci i palcem pokazuje, ze chce tam wejsc (teraz, gdziekolwiek chce isc, to pokazuje palcem uwielbia buszowac wsrod zabawek w sklepie, ale najczesiej po to, zeby je rozwalac w ogole jak z nia ostatnio chodzimy po centrach handlowych, to ja buszuje po sklepach, a Marcin z Ania chodza sobie np. kolo fontanny czy innych atrakcji, ktore sa na terenie galerii handlowych Ania wpada na ludzi, podnosi do neich rece, smieje sie, wchodzi do sklepow - no komedia wczoraj jakis chlopak z dziewczyna sie calowali, a ona bach chlopaka za nogi lapie - on sie przestraszyl, bo cos poczul, ale nie widzial - dopiero sie schylil i zobaczyl moja Anie ale bylo smiechu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 16.09.08, 11:30 batutka napisała: > w ogole jak z nia ostatnio chodzimy po centrach handlowych, to ja buszuje po > sklepach, a Marcin z Ania chodza sobie np. kolo fontanny czy innych atrakcji, > ktore sa na terenie galerii handlowych > Ania wpada na ludzi, podnosi do neich rece, smieje sie, wchodzi do sklepow - no > komedia > wczoraj jakis chlopak z dziewczyna sie calowali, a ona bach chlopaka za nogi > lapie - on sie przestraszyl, bo cos poczul, ale nie widzial - dopiero sie > schylil i zobaczyl moja Anie > ale bylo smiechu ale jaja! juz widze tą akcje)))) hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 15.09.08, 11:05 sloneczko271 napisała: > no dobra laseczki moje kochane ja spadam. idę się ogarnąć i zrobić > jakiś szybki objadek dla mojego męża bo ja mam cd dietki buuu > w tamtym tygodniu udało mi się schudnąć 3,5kg a teraz zobaczymy ile > mi się uda warze już 67kg a marze o wadze62kg czyli jeszcze musze > jakimś cudem schudnąć 5kg. oj jak to trudno jest zrzucić Słoneczko z doświadczenia wiem, ze przy tej diecie najwięcej się chudnie w drugim tygodniu-pod koniec. Więc będziesz laska pod koniec diety że ho ho A maz zauważyl rezultaty? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 16.09.08, 11:37 bravia1 napisała: > Słoneczko z doświadczenia wiem, ze przy tej diecie najwięcej się chudnie w > drugim tygodniu-pod koniec. Więc będziesz laska pod koniec diety że ho ho A > maz zauważyl rezultaty? oby braviuś było tak jak mówisz-że pod koniec dietki się zrzuca najwięcej)) bo powiem ci że ja w tamtym tygodniu jak się warzyłam to waga mi leciała bardzo szybko w dół a teraz jakoś mi to się zatrzymało i idzie już jakoś oporniej. ale powiem ci braviuś że ja już widze efekty już zupełnie inaczej czuje się w ubraniach już nie musze się w nie wciskać tylko zakładam je normalnie i dzisiaj nawet mój misiek mnie pochwalił)) jak wyszłąm z łazienki w majtkach i staniku to powiedział że już bardzo widać efekty, że już brzuszka niemam i wogóle super! aż mi skrzydła urosły wczoraj też odwiedziłą mnie moja koleżaka z którą już się jakiś miesiąc nie widziałam i ona też odrazu w drzwiach powiedziała że schudłam bardzo więc już mnie wogóle pocieszyła bo ona nie wiedziała ze się odchudzam zaraz mnie to bardzo podbudowało i aż się chce dalej ciągnąć tą morderczą dietke no ale moje marzenie to siągnąć wage 62kg. albo chociaż 64kg to już będę szczęśliwa Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 16.09.08, 11:43 > ale powiem ci braviuś że ja już widze efekty już zupełnie inaczej > czuje się w ubraniach już nie musze się w nie wciskać tylko zakładam > je normalnie i dzisiaj nawet mój misiek mnie pochwalił)) jak > wyszłąm z łazienki w majtkach i staniku to powiedział że już bardzo > widać efekty, że już brzuszka niemam i wogóle super! aż mi > skrzydła urosły No to super Słoneczko, że dieta przynosi efekty. Najlepsze w niej -w moim przypadku- bylo to, że się po niej znów nie tyło. Trzymam dalej kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 16.09.08, 11:47 bravia1 napisała: > No to super Słoneczko, że dieta przynosi efekty. Najlepsze w niej - w moim > przypadku- bylo to, że się po niej znów nie tyło. > Trzymam dalej kciuki! dziękuję ci bardzo kochanie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 15.09.08, 15:56 sloneczko271 napisała: > no dobra laseczki moje kochane ja spadam. idę się ogarnąć i zrobić > jakiś szybki objadek dla mojego męża bo ja mam cd dietki buuu > w tamtym tygodniu udało mi się schudnąć 3,5kg a teraz zobaczymy ile > mi się uda warze już 67kg a marze o wadze62kg czyli jeszcze musze > jakimś cudem schudnąć 5kg. oj jak to trudno jest zrzucić chociaz > powiem wam że już po zrzuceniu tych 3,5kg już zupełnie inaczej się > czuje w spodniach więc nie jest zle > > a tak swoją droga to strasznie mnie wkurza ta pogoda! bryyy no > niech już sobie będzie zimno ale cholera niech jeszcze słoneczko > troche świeci bo nawet się z chałupy nie chce wychodzić sloneczko, waga moze sie teraz troche zatrzymac i nie trzeba sie tym denerwowac, bo to normalne - najpierw na poczatku diety spada szybko, a potem stoi w miejscu, no, ale znow po jakims czasie spada 5 kg to strasznie malo do zrzucenia - super, zazdroszcze Ci,ze juz sie mozesz odchudzac - ja dopiero zaczna za jakies 2, 3 miesiace Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 16.09.08, 11:41 batutka napisała: > sloneczko, waga moze sie teraz troche zatrzymac i nie trzeba sie tym denerwowac > , > bo to normalne - najpierw na poczatku diety spada szybko, a potem stoi w > miejscu, no, ale znow po jakims czasie spada > 5 kg to strasznie malo do zrzucenia - super, zazdroszcze Ci,ze juz sie mozesz > odchudzac - ja dopiero zaczna za jakies 2, 3 miesiace no właśnie batutko ze mną tak jest że mi się teraz waga zatrzymała:- / ale nie poddam się i mam nadzieję że w krótce znowu ruszy waga w dół co do twojego odchudzania to ja jestem pewna że ty to nawet kochanie nie będziesz się musiała odchudzać bo z dwójką dzieci to będziesz miała już samo w sobie odchudzanie że cho,cho! nawet nie będziesz wiedziała kiedy a wrócisz do wagi z przed ciąży albo i będziesz mniej warzyć niż z przed ciąży z anulką zobaczysz że tak będzie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 15.09.08, 15:50 sloneczko271 napisała: > > oj to fjany dzionek mieliście > my też musimy się wybrać na zakupy żeby michaśke troche obkupić bo > ostatnio nam wyrosła dosłownie z wszystkiego! śpiochy zamałe, > bodziaki też więc trzeba ją troszke obkupić > no i właśnie też jej chciałam już kupic kurteczke zimową + spodnie > takie do kurtki na szelkach ale kurcze ne wiem z jakiej firmy > najlepiej szukać żeby to było ciepłe a lekkie? a ty batutko z jakiej > firmy kupiliście anulce kurteczke? a spodnie do tej kurtki też były? > no i buty nowe też by się misi przydały-oj! pójdzie znowu tej > kasiory, oj pójdzie juz nie mówiąc o mnie-ja też kurtki na jesień > nie mam buty to może jakieś wysępie od mojej teściowej bo ma > sklep z butami ale jeszcze jakieś bluzki by się przydały i > sfeterek chyba trzeba bank obrabować hi,hi,hi > sloneczko, no, mysmy na Anie to ostatnio z 1000 zl wydali )) nakupowalam jej ubranek bo wyrosla ze wszystkich (albo jakies letnie ma, wiec sie nie nadaja) dwa razy wizyta u lekarza - ponad 300 zl - nic, tylko sie za kieszn trzymaj ) no, ale na kogo mamy wydawac jak nie nasz skarb sloneczko, ja jej kurteczke kupilam w h&m - zostalo zaledwie kilka sztuk z poprzedniej zimy, z poprzedniego sezonu (dalismy za nia 80 zl) najpierw te kurteczke zauwazylam na allegro i nawet ja obserwowalam, bo chcialam kupic, ale jak pojechalismy do sklepy, to zobaczylam 3 sztuki i akurat w rozmiarze Ani - przymierzylam jej i super w niej wyglada ja nie wiem czy te kurtki sa jeszcze w innych h&m-ach, bo to jest towar z poprzedniego sezonu wiec pewni wystawili ostatnie sztuki, no, ale moze sa ja podam Ci link do tej kurteczki na allegro - ta Ani kurtka jest dokladnie taka sama i powiem Ci,ze na zdjeciach nie jest taka ladna jak w rzeczywistosci (na zywo jest cudna, o niebo ladniejsza): a oto link: allegro.pl/item434831703_kurteczka_h_m_zima_2007_80_9_12m.html#photo a buciki na jesien kupilismy jej w reserved - bardzo fajne (fiolet z rozem), zapinane na rzepy kosztowaly 70 zl sa lekkie i wygodne i miekkie - cos w stylu bartkowych butow na razie sa to buty na jesien, a na zime kupimy jej buty dluzsze, za kostke firmy bartek te buty z reserved sa przejsciowe, na ten okres jesienny dzis nawet w nich byla na spacerku kupilismy rozmiar 21 (choc w sumie i 20 byly dobre,), ale sprzedawca polecil te 21, bo musi byc zapas (nawet do 1 czy 1,5 cm) a - a'propos wydatkow: nam jak dojdzie Majka, to bedzie wydatek X 2 ) ale fajnie, ze sporo ubranek ma po Ani np. kombinezonu na zime jej nie bede kupowac, bo jest sliczny w idealnym stanie po Ani, wiec bez sensu kupowac nowy, a ten wyrzucac Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 16.09.08, 11:47 batutko to rzeczywiście obkupiliście anulke)) no ale cóżnas też to czeka bo miśka ostatnio tak śmigła że co jej nie zakłądam to wszystko ma zamałe:-0 kurcze coś czuje że jak pojedziemy na zakupy to też się pewnie w 1000zł. ledwo zmieścimy coprawda miśka ma kilka ubranek po swojej kuzynce ale one są wyciuchrane bardzo i tylko jej zakłądam po domu. zresztą lubie jak miśka jest ładnie ubrana i ma swoje ładne ubranka zresztą która matka nie lubi? każda stroi swoje dziecko jak tylko może najlepiej Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 15.09.08, 11:07 batutka napisała: > hejka > co dzis porabialyscie? my jezdzilismy po sklepach - kupilam Ani pare ubranek, w > tym kurtke na zime - bardzo fajna, leciutka > wrocilismy jak zwykle pozno, po 20-ej > bylismy tez w sklepie Swiat Dziecka - duzy, fajny sklep z rzeczami dla dzieci - > od wozkow, mebli, lozeczek, poprzez ubranka - doslownie wszystko > kupilam Ani kilka bodziakow, no i Majce tez pare ubranek > Ech, uwielbiam zakupy! Szkoda, że Marcin długo pracuje i nie może ze mna pojechać, a tak samej to nie lubię, no i pozostaje allegro Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 15.09.08, 16:06 ja dzis bylam z Ania na spacerze, ale powiem Wam,z e to mordega w taka pogode sie gdziekolwiek wybierac juz sie przyzwyczailam,ze jak slonko swieci i jest cieplo, to wystarczy bluzeczka i jakies spodenki i na dworek a dzis bylo tego ubierania co niemiara - rajstopy, body, spodnie, bluza, kurtka, czapka, szalik, buty - jak juz ja ubralam, to myslalam, ze sie wykoncze, bylam juz zmeczona, a to dopiero poczatek i trzeba wyjsc na dwor na dworze ziab, nie chce sie spacerowac - no, ale jakos godzine wytrzymalysmy no, ale nie chce sobie wyobrazac zimy i tego ubierania, szczegolnie dwoch coreczek ) normalnie fitness bede miala za darmo Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 16.09.08, 11:55 batutka napisała: > ja dzis bylam z Ania na spacerze, ale powiem Wam,z e to mordega w taka pogode > sie gdziekolwiek wybierac > juz sie przyzwyczailam,ze jak slonko swieci i jest cieplo, to wystarczy > bluzeczka i jakies spodenki i na dworek > a dzis bylo tego ubierania co niemiara - rajstopy, body, spodnie, bluza, kurtka > , > czapka, szalik, buty - jak juz ja ubralam, to myslalam, ze sie wykoncze, bylam > juz zmeczona, a to dopiero poczatek i trzeba wyjsc na dwor > na dworze ziab, nie chce sie spacerowac - no, ale jakos godzine wytrzymalysmy > no, ale nie chce sobie wyobrazac zimy i tego ubierania, szczegolnie dwoch > coreczek ) > normalnie fitness bede miala za darmo hi,hi,hi)) no dokładnie tak batutko ja wczoraj nie wychodziłam nigdzie z miśką, nie chciało misię a do tego miśka była strasznie marudna i się bałam czy ją jakieś choróbsko nie bierze i cholerka się namęczyłam z nią cały dzień a wieczorem jak ją kąpałam to zaczełam jej macać palcem dziąsła i co się okazało? MIŚKA MA JUŻ SWÓJ 11 ZĄB! :-0 tym razem wyszła jej lewa dolna czwórka i biedulka przez ten wychodzący ząb była taka marudna a ja jej nawet żelem dziąseł nie posmarowałam oj matka jest ze mnie to szok! odrazu po kąpieli dałam jej mleczko z syropkiem przeciwbólowym i dziąsełka jak jej smarowałam to nawet sama buzie otwierała-biedactwo moje kochane i ładnie zasneła i spała całą noc. och ten mój mały zębaczek kochany. nie wiem ile dziecko ma mleczaków ale jeści 16 to kurcze jeszcze 5 zębów i będzie miała kąplecik Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 16.09.08, 21:29 sloneczko271 napisała: > ja wczoraj nie wychodziłam nigdzie z miśką, nie chciało misię a do > tego miśka była strasznie marudna i się bałam czy ją jakieś > choróbsko nie bierze > i cholerka się namęczyłam z nią cały dzień a wieczorem jak ją > kąpałam to zaczełam jej macać palcem dziąsła i co się okazało? MIŚKA > MA JUŻ SWÓJ 11 ZĄB! :-0 tym razem wyszła jej lewa dolna czwórka i > biedulka przez ten wychodzący ząb była taka marudna a ja jej nawet > żelem dziąseł nie posmarowałam oj matka jest ze mnie to szok! > odrazu po kąpieli dałam jej mleczko z syropkiem przeciwbólowym i > dziąsełka jak jej smarowałam to nawet sama buzie otwierała-biedactwo > moje kochane i ładnie zasneła i spała całą noc. > och ten mój mały zębaczek kochany. nie wiem ile dziecko ma mleczaków > ale jeści 16 to kurcze jeszcze 5 zębów i będzie miała kąplecik > sloneczko, jestes bardzo dobra mama - czasem jednak nie jestesmy w stanie przewidywac co sie stanie skad moglas wiedziec, ze to zabki, nie wypominaj sobie a co do zebow, o powiem Ci, ze czytalam, ze wlasnie "czworki" sa bardzo bolesne dla dziecka, jedne z najbardziej bolesnych jak wychodza - wiec w sumie dobrze, ze juz ma to za soba Ania ma na razie 7 zebow - 4 na dole i 3 na gorze a na dole miedzy dwoma jedynkami ma przerwe - ciekawe czy tak bedzie zawsze miala czy to mleczaki sie tak ukladaja, a potem moze sie to zmienic? w kazdym razie ta przerwa wyglada slodko Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 17.09.08, 12:24 batutka napisała: > sloneczko, jestes bardzo dobra mama - czasem jednak nie jestesmy w stanie > przewidywac co sie stanie > skad moglas wiedziec, ze to zabki, nie wypominaj sobie > a co do zebow, o powiem Ci, ze czytalam, ze wlasnie "czworki" sa bardzo bolesne > dla dziecka, jedne z najbardziej bolesnych jak wychodza - wiec w sumie dobrze, > ze juz ma to za soba > Ania ma na razie 7 zebow - 4 na dole i 3 na gorze > a na dole miedzy dwoma jedynkami ma przerwe - ciekawe czy tak bedzie zawsze > miala czy to mleczaki sie tak ukladaja, a potem moze sie to zmienic? > w kazdym razie ta przerwa wyglada slodko batutko a miśka ma znowu przerwe między górnymi jedynkami hi, hi,hi)) ale ja mam nadzieję że jej się to pózniej zrośnie jakoś chociaż różnie to może być bo moja teściowa i moja mama też mają takie przerwy między jedynkami Odpowiedz Link Zgłoś
batutka oj, pomylilam sie z ta przerwa :-) 17.09.08, 14:54 sloneczko271 napisała: > batutko a miśka ma znowu przerwe między górnymi jedynkami hi, > hi,hi)) ale ja mam nadzieję że jej się to pózniej zrośnie jakoś > chociaż różnie to może być bo moja teściowa i moja mama też mają > takie przerwy między jedynkami > Ania ma przerwe wlasnie miedzy dwoma jedynkami gornymi,a nie jak napisalam - dolnymi czyli tak jak Michasia Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: oj, pomylilam sie z ta przerwa :-) 18.09.08, 01:40 hi,hi,hi)) to fajnie w takim razie mamy batutko dwie zębate dziewczyny))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: oj, pomylilam sie z ta przerwa :-) 18.09.08, 16:07 sloneczko271 napisała: > hi,hi,hi)) to fajnie w takim razie mamy batutko dwie zębate > dziewczyny))))))))))))))))))) sloneczko, a jesli chodzi o przerwe, to podobno w mleczakach czesto jest miedzy dwoma jedynkami potem podobno sie to zmienia ja tez mialam przerwe, a teraz nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: oj, pomylilam sie z ta przerwa :-) 19.09.08, 11:10 no todzięki Bogu! bo o ile teraz ta przerwa między zębami wyglada słodko tak pózniej mogła by szpecić no zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 17.09.08, 12:26 batutka napisała: > sloneczko, jestes bardzo dobra mama - czasem jednak nie jestesmy w stanie > przewidywac co sie stanie > skad moglas wiedziec, ze to zabki, nie wypominaj sobie > a co do zebow, o powiem Ci, ze czytalam, ze wlasnie "czworki" sa bardzo bolesne dzięki batutko za miłe słowo jesteś kochana ale powiem ci że zła byłam na siebie wieczorem jak dopiero w kąpieli odkryłam że to marudzenie całodniowe misi to było przez zęby a ja już zła na nią byłam i miałam już jej dosyć tego dnia a ona biedulka poprostu cierpiała ech.... Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 16.09.08, 11:55 batutka napisała: > normalnie fitness bede miala za darmo No widzisz Batutko, a Ty jeszcze o jakiś dietach myślisz ))) Ja tez się nastawiam, że nie bedę się musiała odchudzać, ale co mi z tego wyjdzie to się w praniu okaże... Powiem Wam, że teraz ja się cieszę jak listonoszka kursuje do mnie z paczkami A pamiętam jak jeszcze całkiem niedawno to Wy kompletowałyscie przez allegro wyprawke i inne rzeczy. Na razie zaopatrzylam siebie w rzeczy potrzebne do szpitala. Dostalismy dość dużo rzeczy od kuzynki męża. Śpiochy, kaftaniki, czapeczki, skarpeteczki, pościel, kocyki i masę sukienek. Po drugie tyle mamy jechać do mojej ciotki. Dostalismy też łóżeczka drewniane. Kupilismy w końcu komodę i to taka wielgachna iście na bliźniaki No i w koncu widać że coś sie dzieje. jutro pojedziemy oglądnać wózek, który znajomi nam chca dać: ABC design-tylko, że to chyba spacerówka i nie będziemy mieć wozka na zimę. Jutro też jedziemy do kliniki na echokardiografię serc- lekarz polecil zrobić. przy bliźniakach to potrzebne. No i nie ukrywam, że troche sie znow boję-choć na poprzednich prenatalnych wszystko wychodzilo ok. Ale jakiś strach zawsze jest... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 16.09.08, 18:01 braviuś)) super! że już tak wszystko kompletujecie doskonale pamiętam jak miło się robi takie zakupy rok temu ciągle się z batutka przechwalałyśmy co nowego kupiłyśmy)) i rok temu o tej porze to już wszystko miałam naszykowane na tip- top w sumie to już się szykowałam powoli do szpitala)) bardzo szybko minoł mi ten rok z misią w domku a na początku będziecie mieć braviuś dzieci u siebie w sypialni czy odrazu będą mieć swój pokoik? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 16.09.08, 18:03 kurcze dzisiaj znowu zimnica w sumie to nawet niech sobie zimno będzie ale żeby słoneczko świeciło bo tak to wogóle się nie chce wychodzić z domu ja tylko czekam piątku bo podobno w piątek ma się zrobić cieplej i ma świecić słoneczko Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 16.09.08, 21:21 sloneczko271 napisała: > kurcze dzisiaj znowu zimnica w sumie to nawet niech sobie zimno > będzie ale żeby słoneczko świeciło bo tak to wogóle się nie chce > wychodzić z domu ja tylko czekam piątku bo podobno w piątek ma > się zrobić cieplej i ma świecić słoneczko ojej, to super - ja nawet nie ogladam prognozy pogody, bo nie chcialam sobie humoru psuc no to super, ze bedzie ladniej - ale ma tylko swiecic slonce czy bedzie tez cieplej? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 17.09.08, 12:28 batutka napisała: > ojej, to super - ja nawet nie ogladam prognozy pogody, bo nie chcialam sobie > humoru psuc > no to super, ze bedzie ladniej - ale ma tylko swiecic slonce czy bedzie tez cie > plej? podobno kochanie ma też być cieplej ale kto to wie różnie to bywa z tymi prognozami no ale ja mam nadzieję ze tym razem się nie mylą Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 17.09.08, 20:44 sloneczko271 napisała: > > a na początku będziecie mieć braviuś dzieci u siebie w sypialni czy > odrazu będą mieć swój pokoik? Będą z nami Jednak do takich malenstw trzeba ciągle zagladać czy wszystko w porządku, a poza tym to pewnie bym nie mogla spać jakby byly gdzie indziej Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 16.09.08, 21:25 bravia1 napisała: > Powiem Wam, że teraz ja się cieszę jak listonoszka kursuje do mnie z paczkami > A pamiętam jak jeszcze całkiem niedawno to Wy kompletowałyscie przez allegro > wyprawke i inne rzeczy. Na razie zaopatrzylam siebie w rzeczy potrzebne do > szpitala. > Dostalismy dość dużo rzeczy od kuzynki męża. Śpiochy, kaftaniki, czapeczki, > skarpeteczki, pościel, kocyki i masę sukienek. Po drugie tyle mamy jechać do > mojej ciotki. Dostalismy też łóżeczka drewniane. Kupilismy w końcu komodę i to > taka wielgachna iście na bliźniaki No i w koncu widać że coś sie dzieje. > jutro pojedziemy oglądnać wózek, który znajomi nam chca dać: ABC design-tylko, > że to chyba spacerówka i nie będziemy mieć wozka na zimę. > Jutro też jedziemy do kliniki na echokardiografię serc- lekarz polecil zrobić. > przy bliźniakach to potrzebne. No i nie ukrywam, że troche sie znow boję-choć n > a > poprzednich prenatalnych wszystko wychodzilo ok. Ale jakiś strach zawsze jest.. > . bravcia, bedzie dobrze, nie martw sie - przeciez trzymamay kciuki a co do wyprawki, to powiem Ci, ze jak ja Ani kupowalam na allegro rozne rzeczy, to az mi zal bylo listonosza, bo kursowal do nie z paczkami niemalze codziennie a co do wozka, to kurcze, ja tez sama nie wiem czy kupowac podwojny wozek dla rodzienstwa, czy dokupic dla Ani nowa spacerowke - no sama nie wiem raczej sama nie bede wchodzic na spacery wiec jeden wozek nie jest potrzebny - no, pomysle jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 17.09.08, 12:33 batutko ja na twoim miejscu to bym chyba kupiła dodatkowy wózek dla anulki, takąś jakąś lekką spaceróweczke polecam ci tego maklarena bo i tak nie dasz rady wyjść z dwójką dzieci na dwór co innego jak będą starsze już dziewczynki ale tak dopuki majeczka nie skończy roczku to moim zdaniem nie dasz rady. no ale nie wiem, może się myle cholerka! ostatnio na ulicy widziałam jak dziewczyna wiozła w wózku blizniaki i miała taki zgrabny wózek że szok! :-0 normanlnie był jakoś tak wyprofilowany że wyglądał jak dla jednego dziecka a dzieciaki siedziały obok siebie, no i bardzo chciałam zobaczyć co to za firma wózka i niestety nie dało mi się doczytać a szkoda bo chciałam wam powiedzieć o tym wózku. taki jak byś batutko i bravciu miała to naprwde samemu można śmiało iść na spacer no nic, może jeszcze ją kiedyś spotkam to tym razem podejde do nich bliżej i zobacze co to za firma Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 17.09.08, 15:08 sloneczko271 napisała: > batutko ja na twoim miejscu to bym chyba kupiła dodatkowy wózek dla > anulki, takąś jakąś lekką spaceróweczke polecam ci tego maklarena > bo i tak nie dasz rady wyjść z dwójką dzieci na dwór co innego > jak będą starsze już dziewczynki ale tak dopuki majeczka nie skończy > roczku to moim zdaniem nie dasz rady. > no ale nie wiem, może się myle sloneczko, no wlasnie jestem blizsza decycji zeby kupic dodatkowa spacerwoke dla Ani (podoba mi sie wlasnie ten maclaren), a nie jeden wozek podwojny sama i tak nie pisze sie na spacerki wiec nie ma chyba takiej potrzeby zeby kupowac blizniaczy Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 17.09.08, 20:50 A nie myślałaś Batutko żeby kupić taki wozek "rok po roku" ? dla dziewczynek? Np taki: www.allegro.pl/item437792572_okazja_kees_wozek_dla_rodzenstwa_z_nosidelkiem.html lub temu podobny? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 18.09.08, 01:45 bravia1 napisała: > A nie myślałaś Batutko żeby kupić taki wozek "rok po roku" ? dla dziewczynek? N > p > taki: > www.allegro.pl/item437792572_okazja_kees_wozek_dla_rodzenstwa_z_nosidelkiem.html > lub temu podobny? oj to dziecko z tyły by było biedne wogóle by świata nie widziało Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 18.09.08, 13:35 sloneczko271 napisała: > > > oj to dziecko z tyły by było biedne wogóle by świata nie > widziało Właśnie w podobnych jak ten wozkach mozna zamontować fotelik zwrócony przodem do mamy, przodem do siebie-doslownie w rożnych pozycjach. O, tak jak tu: www.allegro.pl/item434876518_wozek_dla_dwojga_kolcraft_2_adaptery_w_polsce.html Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 18.09.08, 15:41 braviuś)) co do tego wózka to zmieniam zdanie-faktycznie jest to fajna sprawa z tymi różnymi możliwościami zamontowania fotelików Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 18.09.08, 16:05 bravia1 napisała: > sloneczko271 napisała: > > > > > > oj to dziecko z tyły by było biedne wogóle by świata nie > > widziało > Właśnie w podobnych jak ten wozkach mozna zamontować fotelik zwrócony przodem d > o > mamy, przodem do siebie-doslownie w rożnych pozycjach. O, tak jak tu: > www.allegro.pl/item434876518_wozek_dla_dwojga_kolcraft_2_adaptery_w_polsce.html noooo, ten kolcraft to jeden z fajniejszych wozkow dla blizniakow czytalam wiele dobrych opinii na jego temat Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 18.09.08, 01:43 batutka napisała: > sloneczko, no wlasnie jestem blizsza decycji zeby kupic dodatkowa spacerwoke dl > a > Ani (podoba mi sie wlasnie ten maclaren), a nie jeden wozek podwojny > sama i tak nie pisze sie na spacerki wiec nie ma chyba takiej potrzeby zeby > kupowac blizniaczy masz racje batutko kupcie jej osobną dpacerówke ja bym tak zrobiła na twoim miejscu bo też bym się nie odwarzyła wyjść z dwójką małych dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 16.09.08, 11:49 braviuś my jak jedziemy na zakupy to też tylko w niedziele bo tak to misiek pracuje całe dnie ale na allegro też się fajnie buszuje powiem ci że ja to nawet lubie jak z miśkiem idziemy na takie spożywcze zakupy zawsze to jakieś wyjście z domu i rozrywka hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 16.09.08, 21:16 sloneczko271 napisała: > braviuś my jak jedziemy na zakupy to też tylko w niedziele bo tak to > misiek pracuje całe dnie ale na allegro też się fajnie buszuje > powiem ci że ja to nawet lubie jak z miśkiem idziemy na takie > spożywcze zakupy zawsze to jakieś wyjście z domu i rozrywka > hi,hi,hi dokladnie sklepy i generalnie jakiekolwiek wyjscie z domu (ale wszyscy razem) to jest odskocznia od codziennosci, rozrywka dla nas ja tez zawsze z utesknieniem czekam na weekend i wtedy jestesmy wszyscy razem, opeikujemy sie Ania wspolnie wiec jest mi lzej i w ogole jest super - tylko czemu te weekendy tak szybko mijaja? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 17.09.08, 15:15 ale nuda w domu, na dwor wyjsc nie mozna, bo pada a w domu nie ma nic do roboty ja dzis posprzatalam cale mieszkanie, odkurzylam - a potem sie pobawilam z Ania no, ale generalnie nudy na pudy, nie ma co robic... nawet okna mi sie chcialo umyc, ale pada, wiec bez sensu teraz Ania spi, ja internetuje - ale chyba zaraz sie przespie troche bo ile mozna w internecie siedziec? )) no nic - zajrze jeszcze na allegro i spadam na lozko - a pewnie jak juz sie dobrze przytule do poduszki i zacznie mi sie chciec spac, to Ania wstanie ) a powiem Wam,ze z tym remontem mieszknia mamy troche klopotu, bo naz majsterek jeszzce pracuje gdzies, cos tam wykancza i ma skonczyc dopiero za poltora miesiaca a to dla nas za pozno musimy wiec szukac nowej ekipy, a z tym to ciezko - kurcze, trudno znalezc kogos dobrego w tym fachu no nic, moze wsrod znajomych uda nam sie znalezc - ostatnio Marcina kolega robil sobie remont, wiec moze kogos nam poleci trzeba sie spieszyc, bo roboty troche jest, a czas ucieka na razie w te sobote bedziemy wymieniac kaloryfery, potem szybko drzwi zewnetrzne no, a potem ciag dalszy - mam nadzieje, ze wyrobimy sie do urodzin Mai Odpowiedz Link Zgłoś
batutka mika 17.09.08, 15:17 powiedz kochana co u Ciebie slychac? a jak stosunki z mezem, ukladaja sie? jest lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka haniu 17.09.08, 15:18 jak samopoczucie, dajesz jakos rade? kiedy odbierasz wyniki? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 echo serc... 17.09.08, 20:53 wyszlo wszystko w porządku )) Dzieciaczki zdrowe. Oboje mają niemalże identyczna wagę: 756 i 754 g. Wyrównały się Mierza już ponad 20 cm. No i najważniejsze że serduszka zdrowiutkie )) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: echo serc... 18.09.08, 01:51 bravia1 napisała: > wyszlo wszystko w porządku )) Dzieciaczki zdrowe. Oboje mają niemalże > identyczna wagę: 756 i 754 g. Wyrównały się Mierza już ponad 20 cm. No i > najważniejsze że serduszka zdrowiutkie )) oj! to super! wiadomość Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: echo serc... 18.09.08, 15:55 bravia1 napisała: > wyszlo wszystko w porządku )) Dzieciaczki zdrowe. Oboje mają niemalże > identyczna wagę: 756 i 754 g. Wyrównały się Mierza już ponad 20 cm. No i > najważniejsze że serduszka zdrowiutkie )) oj, to wspaniale i znow do przodu Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: mika 17.09.08, 21:11 dzieki kochana za troskę, czasem lepiej czasem gorzej, ale teraz mam większy problem, mój bratanek ma podejrzenie mukowiscydozy, jesteśmy załamani.ma tylko 4 tygodnie...życie jest bezlitosne.mam tylko nadzieję, że to pomyłka i następne badania wyjdzie negatywnie.bużki dla was!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: mika 18.09.08, 01:52 mika805 napisała: > dzieki kochana za troskę, czasem lepiej czasem gorzej, ale teraz mam większy > problem, mój bratanek ma podejrzenie mukowiscydozy, jesteśmy załamani.ma tylko > 4 > tygodnie...życie jest bezlitosne.mam tylko nadzieję, że to pomyłka i następne > badania wyjdzie negatywnie.bużki dla was!!!! o cholera! :-0 niedobrze Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: mika 18.09.08, 13:39 mika805 napisała: > dzieki kochana za troskę, czasem lepiej czasem gorzej, ale teraz mam większy > problem, mój bratanek ma podejrzenie mukowiscydozy, jesteśmy załamani.ma tylko > 4 > tygodnie...życie jest bezlitosne.mam tylko nadzieję, że to pomyłka i następne > badania wyjdzie negatywnie.bużki dla was!!!! O Jezu! To straszne Oby wyniki wyszły dobre!! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: mika 18.09.08, 15:51 mika805 napisała: > dzieki kochana za troskę, czasem lepiej czasem gorzej, ale teraz mam większy > problem, mój bratanek ma podejrzenie mukowiscydozy, jesteśmy załamani.ma tylko > 4 > tygodnie...życie jest bezlitosne.mam tylko nadzieję, że to pomyłka i następne > badania wyjdzie negatywnie.bużki dla was!!!! Boze jak slysze o takich przypadkach, to naprawde sobie mysle, ze zycie nie jest sprawiedliwe kurcze, ile jest matek alkoholiczek, palacych papierosy, w ogole nie dbajacych o swoje dzieci - i co? i dzieci zdrowe, dobrze sie chowaja oczywiscie nie zycze zle tym dzieciom, bron Boze, cudownie ze tak jaet, ale dlaczego ludziom, ktorzy pragna dzici, ktrorzy o nie dbaja zdarzaja sie takie nieszczescia? mam tylko nadzieje, ze to jakas pomylka i podejrzenie sie nie sprawdzi... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 18.09.08, 01:49 batutko to faktycznie nieciekawie z tym remontem kuecze a szukać z nawu kogoś nowego to nigdy nie wiadomo czy się nie trafi na jakiś grzebków no ale miejmy nadzieje że wam się szybko uda znaleść kogś dobrag i solidnego a nie jakiego paproka> Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 18.09.08, 09:05 a dziś znowu pogoda do dupy! ja dziś z domu nie wychodze nie ma mowy! wczoraj u nas na chwile wyszło słoneczko i ja szybko misie ubrałąm i dorazu wyszłyśmy na dwór a wieczorem tak mnie zaczeło trząś że się przestraszyłam że mnie coś zaczyna rozkładać no ale szybko wziełam 2 aspiryny i mi przeszło dziś siedze w domu i nawet nie ma mowy o wyjściu na dwór. czekam tylko tego piątku żeby się w końcu cieplej zrobiło no ale czy tak będzie to się okaże Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 18.09.08, 13:38 sloneczko271 napisała: > a dziś znowu pogoda do dupy! ja dziś z domu nie wychodze nie ma > mowy! > wczoraj u nas na chwile wyszło słoneczko i ja szybko misie ubrałąm i > dorazu wyszłyśmy na dwór a wieczorem tak mnie zaczeło trząś że się > przestraszyłam że mnie coś zaczyna rozkładać no ale szybko > wziełam 2 aspiryny i mi przeszło dziś siedze w domu i nawet nie > ma mowy o wyjściu na dwór. czekam tylko tego piątku żeby się w końcu > cieplej zrobiło no ale czy tak będzie to się okaże Mna tak trzęsie własnie dziś. Głowa pęka, zimno, brrrr. Trzeba się zaopatrzyc w miodzik i cytrynkę, bo nic innego nie wolno Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 18.09.08, 15:44 bravia1 napisała: > Mna tak trzęsie własnie dziś. Głowa pęka, zimno, brrrr. > Trzeba się zaopatrzyc w miodzik i cytrynkę, bo nic innego nie wolno braviuś kochanie miodzik i cytrynka to swoją drogą ale wyśli szybko kogoś do apteki żeby ci kupił te homeopatyczne lakarstwa na grype-są takie fajne tabletki do ssania. one są rewelacyjne i ci szybko przejdzie bo samym miodzikiem to ciężko ci bedzie się uchronić od przeziębienia może jeszcze soczek malinowy pij i czosnek jeśli lubisz to zajadaj. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 18.09.08, 15:47 sloneczko271 napisała: > bravia1 napisała: > > Mna tak trzęsie własnie dziś. Głowa pęka, zimno, brrrr. > > Trzeba się zaopatrzyc w miodzik i cytrynkę, bo nic innego nie > wolno > > braviuś kochanie miodzik i cytrynka to swoją drogą ale wyśli szybko > kogoś do apteki żeby ci kupił te homeopatyczne lakarstwa na grype-są > takie fajne tabletki do ssania. one są rewelacyjne i ci szybko > przejdzie bo samym miodzikiem to ciężko ci bedzie się uchronić od > przeziębienia może jeszcze soczek malinowy pij i czosnek jeśli > lubisz to zajadaj. a powiem Wam, ze ja z kolei taka jestem beztroska, ze jak jestm chora, to totalnie to sobie olewam, nie chce do lekarza, nie chce lekow i nie wiedziec czemu choruje 2, 3 dni i samo mija glupi, to maja szczescie, co nie )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 18.09.08, 15:49 batutka napisała: > sloneczko271 napisała: > > > bravia1 napisała: > > > Mna tak trzęsie własnie dziś. Głowa pęka, zimno, brrrr. > > > Trzeba się zaopatrzyc w miodzik i cytrynkę, bo nic innego nie > > wolno > > > > braviuś kochanie miodzik i cytrynka to swoją drogą ale wyśli szybko > > kogoś do apteki żeby ci kupił te homeopatyczne lakarstwa na grype-są > > takie fajne tabletki do ssania. one są rewelacyjne i ci szybko > > przejdzie bo samym miodzikiem to ciężko ci bedzie się uchronić od > > przeziębienia może jeszcze soczek malinowy pij i czosnek jeśli > > lubisz to zajadaj. > > a powiem Wam, ze ja z kolei taka jestem beztroska, ze jak jestm chora, to > totalnie to sobie olewam, nie chce do lekarza, nie chce lekow > i nie wiedziec czemu choruje 2, 3 dni i samo mija > glupi, to maja szczescie, co nie )))))) pewnie batutko twój organizm wypracował już sobie taką odporność i sam się szybko leczy Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 19.09.08, 13:41 batutka napisała: > > a powiem Wam, ze ja z kolei taka jestem beztroska, ze jak jestm chora, to > totalnie to sobie olewam, nie chce do lekarza, nie chce lekow > i nie wiedziec czemu choruje 2, 3 dni i samo mija > glupi, to maja szczescie, co nie )))))) Noooo, to twardziel z Ciebie Batutko )) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 19.09.08, 13:40 Dzięki za rade w sprawie specyfików na przeziebienie, Słoneczko A orientujecie się czy mozna lykac cerutin? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 19.09.08, 21:17 bravia1 napisała: > Dzięki za rade w sprawie specyfików na przeziebienie, Słoneczko > A orientujecie się czy mozna lykac cerutin? niestety nie orientuje się kochanie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 21.09.08, 22:32 sloneczko271 napisała: > bravia1 napisała: > > > Dzięki za rade w sprawie specyfików na przeziebienie, Słoneczko > > A orientujecie się czy mozna lykac cerutin? > > > niestety nie orientuje się kochanie oj, ja tez nie wiem ale przeczytalam o tym leku w necie i tam sam producent pisze, ze: "Nie przeprowadzono badań dotyczących bezpieczeństwa stosowania leku u kobiet w ciąży. Przed zastosowaniem leku u kobiet w ciąży i karmiących piersią należy zasięgnąć porady lekarza." wiec na pewno nie bierz na wlasna reke Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 18.09.08, 09:07 musze dziś usiąść i pomyśleć co zrobić do jedzonka na urodzinki misi bo to jak by niebyło już niedługo wczoraj próbowałam nauczyć ją dmuchania świeczki ale wogóle nie kumałą o co mi chodzi hi,hi,hi interesował ją tylko ten dymek jak ja zdmuchłam świeczke)))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 18.09.08, 15:42 hej babeczki a ja bylam dzis na spacerku - Ania tak juz dawno nie byla na dworzu, ze w komcu sie z nia wybralam, chociaz nie chcialo mi sie strasznie ale powiem Wam, ze nie bylo zle - nie bylo nawet zimno, ubralysmy sie cieplo wiec bylo ok najwazniejsze, ze wiatru nie bylo i deszcz nie padal bylysmy jak zwykle u kozek i kaczek a jak bylysmy u kaczek, to przyjechala do nas tesciowa na rowerze z zupa dla Ani wiec gotowanie obiadku dla Andzi mam dzis z glowy pochodzilysmy godziny i wrocilysmy do domku na mleczko i spanko Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 18.09.08, 15:46 batutka napisała: > hej babeczki > a ja bylam dzis na spacerku - Ania tak juz dawno nie byla na dworzu, ze w komcu > sie z nia wybralam, chociaz nie chcialo mi sie strasznie > ale powiem Wam, ze nie bylo zle - nie bylo nawet zimno, ubralysmy sie cieplo > wiec bylo ok > najwazniejsze, ze wiatru nie bylo i deszcz nie padal > bylysmy jak zwykle u kozek i kaczek > a jak bylysmy u kaczek, to przyjechala do nas tesciowa na rowerze z zupa dla An > i > wiec gotowanie obiadku dla Andzi mam dzis z glowy > pochodzilysmy godziny i wrocilysmy do domku na mleczko i spanko ale fajnie już widze babcie z tą zupką hi,hi,hi oj sama bym chętnie zjadła taka pyszną ciepłą zupke mniam,mniam a tu c.d diety i dupa-blada jedznie nie ma ale byle do niedzieli bo w niedziele kończe diete Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 18.09.08, 15:45 sloneczko271 napisała: > musze dziś usiąść i pomyśleć co zrobić do jedzonka na urodzinki misi > bo to jak by niebyło już niedługo > wczoraj próbowałam nauczyć ją dmuchania świeczki ale wogóle nie > kumałą o co mi chodzi hi,hi,hi interesował ją tylko ten dymek jak > ja zdmuchłam świeczke)))) hihi - powiem Ci, ze pewnie moja Anie tez by to zaciekawilo, chociaz tez pewnie by chciala wlozyc reke w sam srodek tortu no, ale jesli chodzi o urodziny, to kurcze - jak ten czas leci, niedawno rodzilysmy, a tu juz rok - a pamietam, ze jak wrocilysmy ze szpitala, to nie moglam sie doczekac kiedy Ania skonczy 3 miesiace, potem kiedy skonczy pol roku, potem rok czas leci szybko, szybciej nic nam sie wydaje teraz bym chciala zeby Ania i Majka mialy ze 4 i 5 lat - wydaje mi sie, ze to jeeeeeszcze mostwo czasu, ale pewnie poleci szybko i jak beda tyle mialy, nie bede mogla sie nadziwic kiedy to przelecialo Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 18.09.08, 15:47 mi teraz miśka śpi ale jak się obudzi to też chyba z nią pójdę chociaż na troche na dwór-niech się przewietrzy troszke to w nocy będzie jej się lepiej spało chociaz powiem wam że mam takiego lenia że nic mi się nie chce i znowu to ubieranie buuu Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 18.09.08, 15:54 sloneczko271 napisała: > mi teraz miśka śpi ale jak się obudzi to też chyba z nią pójdę > chociaż na troche na dwór-niech się przewietrzy troszke to w nocy > będzie jej się lepiej spało chociaz powiem wam że mam takiego > lenia że nic mi się nie chce i znowu to ubieranie buuu sloneczko, ja mam dokladnie to samo - nic mi sie nie chce, a juz najbardziej wyjsc na dwor bo jak sama,to nie ma problemu, ale z dzieckiem,to faktycznie ambaras: tyle tego ubierania, czlowiek sie musi niezle napocic i nameczyc jak juz ubierze siebie i dziecko :- pocieszajace jest to, ze moja Ania nie placze jak ja unieram i jest bardzo cierpliwa - inaczej bym chyba zwariowala ale faktycznie, zebrac sie na dwor jest ciazko i czasem lapie sie na tym, ze jak deszcz pada, to sie ciesze podswiadomie, ze nie musze wychodzic na dwor (bez wyrzutow sumienia Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 18.09.08, 16:51 pobuszowalam dzis troche na allegro i znalazlam pare fajnych rzeczy na prezent na roczek zastanowie sie co bedzie fajne i co moze sie Ania spodobac: www.allegro.pl/item437289996_hasbro_fontanna_z_pilek_playskool_rewelacja_akij.html#photo www.allegro.pl/item437436372_chicco_baby_gym_delux_3_w_1_promocja_cenowa.html#photo www.allegro.pl/item438917477_kolorowe_pianinko_z_odglosami_zwierzat_disney.html#photo (cociaz tu na klawiszach powinny byc wedlug mnie rysunki zwierzat, ktore wydaja dzwieki, a nie posteci z kreskowek) http://www.allegro.pl/show_item.php?item=438040324&msg=Aukcja+zosta%C5%82a+dodana+do+obserwowanych.%0D%0A++++%3C%2Fp%3E%3Cp%3EAby+przed+zako%C5%84czeniem+otrzyma%C4%87+e-mail+lub+wiadomo%C5%9B%C4%87+Gadu-Gadu+z+przypomnieniem%2C%3Cbr+%2F%3Ezmie%C5%84+ustawienia+w+zak%C5%82adce%0D%0A++++%3Ci%3EMoje+Allegro+%3E+Aukcje+%3E+%3Ca+href%3D%22%2Fmy_allegro.php%3Fpage%3Dauctions%26type%3Dwatch%22%3EObserwuj%C4%99%3C%2Fa%3E%3C%2Fi%3E www.allegro.pl/item438121222_interaktywne_pianino_najtaniej.html#photo www.allegro.pl/item436687384_chicco_stolik_interaktywny_edukacyjny_2w1_express.html#photo www.allegro.pl/item435664088_fisher_price_garnuszek_na_klocuszek.html#photo www.allegro.pl/item439898579_muzyczna_przeplatanka_elc.html#photo polecam tez gadajaca papuge, jest tania, a smieszna, bo powtarza to co sie powie Ania ja bardzo lubi (kupilam kulka miesiecy temu): www.allegro.pl/item437012252_gadajaca_papuga_super_prezent_dla_dziecka.html Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: Cześć :) 18.09.08, 17:57 Witam Was Kochane, rzadko tu zaglądam, bo już mnie wszystko denerwuje. Albo komus coś złego się przydarzy, albo wrecz same dobre wieści a mnie drazni i jedno i drugie. Głupie to, wiem. W kazdym razie Batutko ciesze sie że wszystko dobrze z twoją Majeczką i BRAVIA z Twojego powodu tez się ciesze, że maluszki zdrowe - podziwiam Cie, że tak dzielnie je nosisz i dajesz radę. Ja czasem mam takie mysli że taka niemota ze mnie, jakas niedojda, ofiara zyciowa że nie donosiłam moich dzieciątek........No ale czasu nie cofne. Wyników jeszcze nie mam, minął tydzień a telefon milczy i z każdym dniem moja nadzieja rośnie bo wyraźnie mi powiedziano ze brak telefonu to dobra wiadomość. Dr z tego instytutu powiedziała że dzwonią w trzech przypadkach: 1.gdy od razu widać cos złego w hodowli to już nawet po 4 dniach dzwonią, 2.gdy po tygodniu lub kilku dniach okazuje sie ze komórki nie rosną, nie przyjmuja pozywienia i bedzie trzeba jeszcze raz robić amnipunkcję to wzywaja, albo przy niewielkich nieprawidlowościach rodzice muszą oddac krew do zbadania 3. jesli wynik jest zły. Sama mam nie dzwonic bo oni tego bardzo nie lubią, no chyba ze juz bede bardzo sie denerwowac, ale to nie wczesniej niz 2 tyg po badaniu, wiec zapewne za tydzień w piatek zadzwonię. No a poza tym to byłam wczoraj na wizycie u naszego dr i.........będzie chłopakMalo tego widzieliśmy piekny nosek - normalny, nie płaski. Pytałam co to ma znaczyć, że go nie bylo, a teraz jest i czy ma to znaczenie w tym tygodniu ciąży (17tc już leci), wiec dr powiedzial zebym dała sobie spokój z tym nosem bo jest i to ze go nie bylo widac w 12tc plus podwyższone NT nakazuje robić dalsze badania i nie czułby sie dobrze gdyby mi nie zlecił, a teraz jestesmy mądrzy w 17tc bo nosek widzimy, ale wtedy go to niepokoilo. Kurcze a co z ta Hanią??? Czeka w kolejce jako trzecie dziecko, czy co? Ale sie rozpisałam. Dziewczyny od wczoraj jakas taka nadzieja we mnie jest, ale wiem ze tylko amnipunkcja da pewny wynik. pozdrawiam Was serdecznie i mam nadzieje ze niedlugo bede razem z wami mogła tak naprawde cieszyć sie ciążą, pisac o wyprawkach, wózkach i w ogole papa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka hania 18.09.08, 21:22 po pierwsze ciesz sie, ze nie ma mnie kolo Ciebie, bo bys ode mnie oberwala - jak mozesz pisac,ze jestes niedorajda i ze nie donosilas dzieci!!!!! przeciez to nie Twoja wina i sama dobrze o tym wiesz i nie zadreczaj sie tym, a przede wszystkim nie obwiniaj, prosze, nie ma sensu no, a teraz juz milej cudnie, ze usg pomyslne i ze nie dzwonia, no i ze wezbrala w Ciebie nadzieja - mnie to nie dziwi, bo ja od samego poczatku bylam przekonana, ze bedzie dobrze i mimo, ze nie ma wynikow, to nadal tak mysle i wierze Twoje wyniki nie byly zle (chodzi mi o Nt), a test pappa to nie zadna wyrocznia mam nadzieje, ze jeszcze Cie troche potrzymaja w niepewnosci i nie beda dzwonic przynajmniej przez tydzien skoro brak telefonu to raczej dobra wiadomosc, to tak trzymac, niech nie dzwonia, a co! gratuluje chlopczyka - synek bedzie mial kompana do zabawy a hania - no coz...moze faktycznie czeka w kolejce tylko tak sie nie spieszcie z trzecim dzieckiem - odpocznij sobie haniu - badz dobrej mysli, bedzie dobrze no i odzywaj sie jak najczesciej, bo my tez czekamy na wynik z niecierpliwoscia caluski Odpowiedz Link Zgłoś
batutka poprawka 18.09.08, 21:28 batutka napisała: no i ze wezbrala w Ciebie nadzieja - oczywiscie, nie "w Ciebie", tylko "w Tobie" Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: haniu:-))) 19.09.08, 11:30 haniu kochanie ty nasze!!! to super!!!!!!!!!!!!!!!!!! wiadomość Boże jak się cieszę aż mi się łezka w oku zakręciła:'-)))))))))) nieważne że znowu chłopak!!! najważniejsze że zdrowy!!! WSPANIALE! a haneczka czeka w kolejce i będzie jako trzecia w końcu do 3 razy sztuka conie Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 19.09.08, 13:49 Haniu! Nie zadręczaj się! Wiem, że było Wam ciężko, ale różnie w życiu bywa! Jesteś dzielna i tym razem bedzie wszystko w porządku-zobaczysz!!! ratuluję chlopczyka i mam nadzieje, że już wkrotce w pełni będziesz się cieszyc z malenstwa w Twoim lonie. I nie czekaj na telefon- nie zadzwoni, bo wszystko jest ok!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 19.09.08, 11:24 hi,hi,hi batutko to widze że my wczoraj robiłyśmy w domu to samo bo ja też wczoraj cały dzień przesiedziałam na allegro i patrzyłąm na zabawki bo wszyscy w rodzinie mi się pytają co mają misi kupić na roczek i każą mi wybierać zabawki więc wczoraj posiedziałm troche i powiem ci kochanie że niektóre te zabawki do których podałaś linki to ja tez na nie patrzyłam ale ta piersza-ta fontanna z piłeczek to ja znalazłam bardzo podobną za dużo niższą cene. zaraz ci podam link do niej www.allegro.pl/item440126245_fontanna_happyball_oryginal_zabawka_interaktywna.html Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 21.09.08, 22:29 sloneczko271 napisała: > hi,hi,hi batutko to widze że my wczoraj robiłyśmy w domu to samo > bo ja też wczoraj cały dzień przesiedziałam na allegro i patrzyłąm > na zabawki bo wszyscy w rodzinie mi się pytają co mają misi kupić na > roczek i każą mi wybierać zabawki więc wczoraj posiedziałm troche > i powiem ci kochanie że niektóre te zabawki do których podałaś linki > to ja tez na nie patrzyłam > ale ta piersza-ta fontanna z piłeczek to ja znalazłam bardzo podobną > za dużo niższą cene. zaraz ci podam link do niej > www.allegro.pl/item440126245_fontanna_happyball_oryginal_zabawka_interaktywna.html o kurcze,faktycznie - duzo tansza, wielkie dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
hippo_hip Re: Cześć :) 22.09.08, 15:51 Znacie może "Eureko, ja to wiem!" (to edukacyjna gra towarzyska). Szukam czegoś fajnego dla mojego syna na urodziny, chcę kupić 2w1, połączyć zabawę z nauką. Natrafiłam na to w merlinie, wygląda ok, ale zawsze wolę się poradzić... Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pepe Re: Cześć :) 22.09.08, 22:41 Koleżanka ma tą grę, mówiła, że jest bardzo zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
hippo_hip Re: Cześć :) 23.09.08, 14:22 Dzięki, zdecydowałam się. Wydaje mi się, że w takie rzeczy warto inwestować. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 22.09.08, 22:59 hippo_hip napisała: > Znacie może "Eureko, ja to wiem!" (to edukacyjna gra towarzyska). Szukam czegoś > fajnego dla mojego syna na urodziny, chcę kupić 2w1, połączyć zabawę z nauką. > Natrafiłam na to w merlinie, wygląda ok, ale zawsze wolę się poradzić... ja niestety nie znam, ale zaraz sobie o niej poczytam w necie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hippo_hip Re: Cześć :) 24.09.08, 16:07 I jak? Bo u mnie już klamka zapadła, mam nadzieję, że żałować nie będę Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 19.09.08, 11:18 batutka napisała: > sloneczko, ja mam dokladnie to samo - nic mi sie nie chce, a juz najbardziej > wyjsc na dwor > bo jak sama,to nie ma problemu, ale z dzieckiem,to faktycznie ambaras: tyle teg > o > ubierania, czlowiek sie musi niezle napocic i nameczyc jak juz ubierze siebie i > dziecko :- > pocieszajace jest to, ze moja Ania nie placze jak ja unieram i jest bardzo > cierpliwa - inaczej bym chyba zwariowala > ale faktycznie, zebrac sie na dwor jest ciazko i czasem lapie sie na tym, ze ja > k > deszcz pada, to sie ciesze podswiadomie, ze nie musze wychodzic na dwor (bez > wyrzutow sumienia batutko ja mam dokłądnie tak samo też jak widze że deszcze kropi to już się cieszę w duszy boprzynajmniej nie musze wychodzić. co innego gdyby słoneczko świeciło to by aż miło było się zebrać na dwór a tak to lipa wielka! dziś słoneczka u nas również nie ma ale chociaż widze że wiatru nie ma. jak miśka wstanie popołudniu to z nią wyjde na dwór. a tak wogóle to ostatnio miśka mi już nie chce spać 2 razy dziennie:- / i jak ją zawsze kładłam o godz.10 a potem o godz.15 tak teraz jak ją kłade do łóżeczka o godz.10 to ona ani myśli spać i tak też było dzisiaj wyła jak diabli i już jest godz.11.16 a ona nie śpi tylko się bawi. nie wiem o której ją teraz mam położyć? może o 12 albo o 13 no sama nie wiem kurcze teraz się znowu wszystko jej popierniczy. wiem że dzici w końcu przestają spać 2 razy dziennie i śpią tylko raz dziennie ale to przyszło tak szybko jakoś, i rozwaliło nam to cały plan dnia. a tobie batutko anulka śpi jeszcze 2 razy dziennie? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 19.09.08, 21:25 no dzisiaj miśka znowu nie chciała mi zasnąć na drzemke o godz.10 i dopiero padłą o godz.12. spałą 2 godziny i już do wieczora nie spała. w sumie to widziałam że brało ją spanie już ok.godz.17 ale nie dałam jej spać bo jak by mi zasneła o tej 17 i by spała z 1,5 godziny to potem by buszowałą znowu do 23 :-0 a tak to padłą nam odrazu po kąpieli cyzli o godz.20 miśka już spała głębokim snem i bez żadnych grymasów w sumie to moze i dobrze że ona już śpi raz dziennie bo przynajmniej mi szybko zasypia na wieczór nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło tylko muszę się dziś zastanowić jak to teraz zrobić z tym jej jedzeniem? kiedy co jej dawać bo teraz się to wszystko troche popierniczyło nie wiem czy objad jej dawać przed spaniem czy dopiero jak się obudzi? jak myślicie dziewczyny? a może maciejakąś strone do takiego przykładowego rozkadu dnia dziecka rocznego? jeśli tak to z góry dziękuje za linki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 19.09.08, 21:29 batutko a powiedz mi czy przestawiasz anulke na to mleczko ,,junior"? bo tak ostatnio spojrzałam na to opakowanie mleczka miśki ,,bebico2" i widze że po roczku jest mleczko następne ,,bebico junio" i to mleczko jest już do 3 roku życia no i chyba zmienie jej niedługo to mleko na to następne. a ty batutko bedziesz zmieniać anulce mleczko czy zostajesz przy tym co ma? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka :-( 21.09.08, 21:50 hej dziewczyny a my wczoraj mielismy z Ania klopot w nocy - poszla normalnie spac, a gdzies tak okolo 1 w nocy zaczela strasznie plakac - Marcin ja wzial na rece, ja bralam, a ona sie wila okropnie - bardzo ja cos bolalo wczesniej miala rzadkie kupki i puszczala bakio ciagle, a - no i kiepski apetyt wsadzilismy jej viburcol w pupe i dalalm jej jeszcze espumisan dla dzieci w kropelkach plakala ciagle tak zalosnie i ewidentnie tak jakby ja bolal brzuch, wiec zadzwonilismy do lekarza (oczywiscie jak dzwonilismy do szpitala, to nam powiedzili, ze musi byc skierowanie - idioci) - wiec przyjechali do nas prywatnie z luxmedu olalismy panstwowa sluzbe zdrowia, nie ma na nich kompletnie co liczyc i jak przyjechali (bardzo szybko), to Ania poczula sie bardzo dobrze (na 5 miunt przed nimi) - jak weszli, to usmiech od ucha do ucha myslmy sie smiali do lekarza, ze nie robimy z nikogo wariata, ze naprawde ja bolalo,a teraz przeszlo no, ale lekarz powiedzial,ze jak dzwonilismy, to sam slyszal placz, wiec nie musimy sie tlumaczyc zbadal Anie (i brzuszek i uszy) - wszystko ok ale zrobil tez wywiad i powiedzielismy, ze od dawna ma kiepski apetyt, kiepsko spi (potrafi sie budzic do 10 razy w nocy), no i te rzadkie kupki, prawie biegunkowe - nawet przy nich puscila baka i od razy poleciala rzadka kupa no i lekarz nam dal skierowanie na badanie kalu, moczu, poprosilam tez o badanie krwi mamy tez jutro zrobic wymaz z okolicy odbytu na obecnosc owsikow bo lekarz nam zasugerowal,ze to moga byc owsiki (gorszy apetyt, zle sypia, no i tez jest blada) - a wlasnie to wszystko sie zaczelo gdzies od lipca jak zaczela chodzic do piaskownicy kurcze, juz wolalabym zeby to byly owsiki (podobno kuracja trwa nie dluzej niz 3 dni) niz np. jakas alergia pokarmowa czy inne cholerstwo mam nadzieje, ze badania krwi i moczu tez wyjda ok martwie sie o to no - zobaczymy zal mi tylko Anulu, bo apetyt fatalny (dzis prawie nic nie chciala jesc po tym bolu brzuszka w nocy - jeszcze chleba troche zjadla - ale z mlekiem z kaszka bylo kiepsko) jutro jedziemy na te wszystkie badania i zobaczymy co jej jest dzis w dzien byla wesolutka, spokojna - tylko ten apetyt kiepski i faktycznie - moze to owsiki - bo objawy na to by wskazywaly no nic - zobaczymy jutro... caluski Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: :-( 22.09.08, 11:47 ojoj, biedna Anulka Oby to nie było nic poważnego. A kiedy będą wyniki? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-( 22.09.08, 12:28 batutko kochanie, bardzo wam współczuje-faktycznie nocke mieliście nieciekawą miejmy nadzieję że to coś niepoważnego i że szybko anulka będzie zdrowa jak będziecie mieć wyniki to koniecznie napisz co i jak z anulką. ucałuj ją mocno odemnie i michasi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 21.09.08, 22:24 sloneczko271 napisała: > batutko a powiedz mi czy przestawiasz anulke na to mleczko ,,junior"? > bo tak ostatnio spojrzałam na to opakowanie mleczka miśki ,,bebico2" > i widze że po roczku jest mleczko następne ,,bebico junio" i to > mleczko jest już do 3 roku życia no i chyba zmienie jej niedługo > to mleko na to następne. a ty batutko bedziesz zmieniać anulce > mleczko czy zostajesz przy tym co ma? sloneczko - ja tez zmienie Ani mleko na nr 3 jak skonczy roczek, wiec juz niedlugo Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 21.09.08, 22:28 sloneczko271 napisała: > no dzisiaj miśka znowu nie chciała mi zasnąć na drzemke o godz.10 i > dopiero padłą o godz.12. spałą 2 godziny i już do wieczora nie spała. > w sumie to widziałam że brało ją spanie już ok.godz.17 ale nie dałam > jej spać bo jak by mi zasneła o tej 17 i by spała z 1,5 godziny to > potem by buszowałą znowu do 23 :-0 a tak to padłą nam odrazu po > kąpieli cyzli o godz.20 miśka już spała głębokim snem i bez > żadnych grymasów > w sumie to moze i dobrze że ona już śpi raz dziennie bo przynajmniej > mi szybko zasypia na wieczór nie ma tego złego co by na dobre nie > wyszło tylko muszę się dziś zastanowić jak to teraz zrobić z tym > jej jedzeniem? kiedy co jej dawać bo teraz się to wszystko troche > popierniczyło nie wiem czy objad jej dawać przed spaniem czy > dopiero jak się obudzi? jak myślicie dziewczyny? a może maciejakąś > strone do takiego przykładowego rozkadu dnia dziecka rocznego? > jeśli tak to z góry dziękuje za linki sloneczko, moze juz tak byc, ze Michasia nie potrzebuje spac dwa razy w ciagu dnia juz jest duza i pewnie bedzie spala raz dziennie Ania jeszcze spi dwa razy dziennie, ale zauwazylam,ze ta pierwsza drzemka jest juz zdecydowanie krotsza niz kiedys wiec moze tez nie bedzie chciala niedlugo spac dwa razy dziennie sloneczko - pytalas o rozklad dnia u rocznego dziecka ja mam przykladowy rozklad jesli chodzi o jedzenie,nie wiem czy o to Ci chodzilo, ale podam Ci link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=71001263&a=71912589 Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 21.09.08, 22:35 a my dzis caly dzien siedzielismy w domu, ja caly dzien chodzilam w pizamie - jakos tak nam odebralo sily po nocnym incydencie z Ania oczywiscie w dzien byla wesolutka, ale my bylismy wyczerpani i na nic nie mielismy ochoty - nawet obiad nie robilam, tylko zamowilismy pizze a wczoraj za to bylismy w Lazienkach - fajnie bylo, Ania karmila kaczki, no i mimo tego, ze bylo zimno, to dotlenila sie troszke i my tez Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Ania juz po badaniach :-) 22.09.08, 11:36 hej dzis bylismy na pobraniu krwi Ania nawet nie zauwazyla kiedy panie sie jej wbily w zyle pod koniec byla tylko wkurzona, ze jej trzymaja reke i jest unieruchomiona,no,ale nie plakala nie oddalismy dzis jeszcze do badania moczu i kalu, bo jak wstala, to nic niz z tych rzeczy nie zrobila wiec jutro powalczymy o zlapanie towaru do badnia z kolei wymaz z okolicy odbytu na obecnosc owsikow musimy zrobic sami w domu - dostalismy secjalny przylepiec, ktory sie przykleja na pupe, rano, na minutke no i jesli bede jaja owsikow, to sie przykleja do przylepca i wszystko wyjdzie pod mikroskopem zobaczymy jutro jak oddamy ten wymaz dzis Ania duzo lepiej z jedzeniem - przynajmniej mleka wypila troche (gdzies ze 130 ml - jak na nia, to i tak dobrze) zasatanawia mnie jeszcze kewstia owsikow - czy rzeczywiscie ma, czy nie bo tak sobie mysle, ze jakby miala, to chyba by one byly widoczne golym okiem? no, a moze sie myle w kazdym razie warto zrobic to badanie - bede miala jasnosc w tej kwestii mam nadzieje, ze wyniki krwi beda dobre - bo Ania ostatnio malo jadla, za miesem tez nie przepada, bladziutka jest wiec mam nadzizje, ze nie ma anemii - no, zobaczymy jutro ok - to na razie papa bede informowac o wynikach na biezaco Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Ania juz po badaniach :-) 22.09.08, 12:59 czekamy batutko z niecierpliwością na wyniki badań anulki. trzymam kciuki zeby to nie było nic poważnego powiem ci że co do anemi to kto wie? bo z tego co opisujesz to faktycznie może to być anemia. kurcze! że też ona nie chce jeść tego mięka! no ale nie martw się batutko, napewno dadzą jej jakieś witaminki w kropelkach i anulka raz-dwa dojdzie do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 22.09.08, 12:55 batutka napisała: > a my dzis caly dzien siedzielismy w domu, ja caly dzien chodzilam w pizamie - > jakos tak nam odebralo sily po nocnym incydencie z Ania > oczywiscie w dzien byla wesolutka, ale my bylismy wyczerpani i na nic nie > mielismy ochoty - nawet obiad nie robilam, tylko zamowilismy pizze > a wczoraj za to bylismy w Lazienkach - fajnie bylo, Ania karmila kaczki, no i > mimo tego, ze bylo zimno, to dotlenila sie troszke i my tez no wcale wam się nie dziwie że po takiej nocce nic wam się nie chciało my w sobote pojechaliśmy do łodzi na zakupy żeby obkupić troche miśke ale powiem wam że byłam zawiedziona bo np. w ,,H&M" był mały wybór a butów i kombinezonów to już wogóle nie było jedynm słowem zakupy nam się tak sobie udały coprawda kupiliśmy jej świetną ciepłą czapke,szalik,rękawiczki i kozaczki i takie jeszcze po domu łapcie ale ja najbardziej chciałam jej kupić spodnie takie ciepłe na szelkach i kurtke a takich spodni nie widziałam nigdzie wogóle. był jeden kombinezon ale kolor mi się wogóle nie podobał bo jakiś taki srakowaty coprawda mi się trafił fajny sfeterek ale ogólnie to myślałąm że się bardziej obkupimy. i dopier wczoraj wieczorem usiadłam na allegro i nakupiłam misi bodziaków, śpiochów, rajtuzków, skarpetek)) no i teraz tylko na paczke czekam. jeszcze musze jej poszukać jakiegoś fajnego kombinezonu i miśka na jesień,zime i wiosne jest obkupiona od A do Z no a wczoraj w dzień byliśmy na objadku u babci mojego miśka (a prababci michalinki) i było fajnie zjedliśmy pyszny objadek, wypiliśmy po lampce winka do objadku a potem poszliśmy połazić po ogrodzie fajnie było dziś zaraz jak tylko miśka się obudzi to idę z nią do tej jej niani która będzie ją pilonawała jak ja pojade w piątek na uczelnie a jutro już tam będę od samego rana siedzieć i tak codzinnie żeby w piatek miśka było choć troche oswojona z nią. ale powiem wam że serce podchodzi mi do gardła jak sobie o tym pomyśle praktycznie 3 dni ona mnie nie będzie widzieć buuu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 22.09.08, 12:45 batutka napisała: > sloneczko, moze juz tak byc, ze Michasia nie potrzebuje spac dwa razy w ciagu d > nia > juz jest duza i pewnie bedzie spala raz dziennie > Ania jeszcze spi dwa razy dziennie, ale zauwazylam,ze ta pierwsza drzemka jest > juz zdecydowanie krotsza niz kiedys wiec moze tez nie bedzie chciala niedlugo > spac dwa razy dziennie > sloneczko - pytalas o rozklad dnia u rocznego dziecka > ja mam przykladowy rozklad jesli chodzi o jedzenie,nie wiem czy o to Ci > chodzilo, ale podam Ci link: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=632&w=71001263&a=71912589 batutko wielkie dzięki no i miśce już chyba na dobre się przestawiło bo nawet mowy nie ma żeby usneła 2 razy dziennie a najśmieszniejsze jest to że zaczeło to się wszystko z dnia na dzień i dzień wcześniej zadzwoniła do mnie moja koleżanka która ma córunie o 3 tygodnie młodszą od michalinki i ona mi się zapytała ,,czy ta twoja mała gwiazda to ci śpi jeszcze 2 razy dziennie?" a ja jej na to ,,że tak" bo jej córunia od kilku dni nie chciałą już zasypiać o godz.10 tylko właśnie padała dopiero ok.godz.12 no i wiadomo że każde dziecko jest inne ale dla mnie to już był pierwszy sygnał że może i michaśka już w krótce nie będzie mi chciała spać 2 razy dziennie. no i najśmieszniejsze jest to że na drugi dzień położyłam miśke tak jak zwykle o godz.10 a ona ani mysli spać ja zawsze jak ją kłade to najpierw daje jej mleczko, całuje w czułęczko, mówie jej papa, kłąde do łóżeczka i wychodze z pokoju ale nie zamykam tak do końca drzwi żeby ona mnie słyszała jak np. coś robie w kuchni no i miśka zawsze po chwili zasypiała sama i ja dopier wtedy zamykałam drzwi od jej pokoju żeby ją nic nie obudziło. no i tego dnia zrobiłam wszystko tak samo tylko że jak nadsuchiwałam to ona wogóle nie sapała tylko się sama bawiła w łóżeczku, sama do siebie mówiła i nakręcała sobie muzyczke)) więc ja już nie wiedziałąm co robić, ale do pokoju nie wchodziłam no i w końcu miśka usneła ale dopiero ok.godz.11 i za 30 minut sie obudziła z płaczem żeby ją wyciągnąć z łóżeczka. na drugi dzień znowu ją położyłam o godz.10 ale nic z tego wogóle nie chciałą spać więc po 30 minutach walki z nią wyciągnełam ją z łóżeczka i dałam jej się dalej bawić i dopiero o godz.12 ją położyłam i odrazu zasneła. no i od tamtej pory miśka chodzi spać o godz.12 i śpi 2 godziny, potem daje jej objadek i wychodzimy na dwór no i do wieczora już nie śpi ale powiem wam że bardzo mi isę to spodobało bo wieczorem jak ją kąpiemy o godz.19 to ona odrazu po kąpieli dostaje mleczko i momentalnie zasypia więc o godz.19.30 miśka śpi już jak suseł do samego rana a my z miśkiem mamy wieczorem dużooooo czasu wolnego dla siebie a wcześniej to miśka nam wojowała do godz.21 albo 22 i ja już wtedy też byłam zmęczona i już niemiałam siły na nic i przeważnie też kładłam się spać Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 22.09.08, 13:00 no nic laseczki moje kochane ja już spadam, miśka śpi już godzinke więc się teraz szykuję już do wyjścia, bo jak się obudzi to odrazu chce ją ubrać i z nią jechać Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 23.09.08, 17:58 Batutko jak tam z Anią? Lepiej? Słoneczko nic się nie martw o Misie-to na pewno dzielna dziewczynka i nie będzie płakać za Tobą podczas Twojej nieobecności. A Wy ją będziecie do tej opiekunki wozić czy u was w domu będzie się nią opiekować? Twój mąz będzie wieczorami z Misią, tak? Bo Ciebie nie będzie w domu przez te prawie 3 dni? a ja miałam dziś wizytę u swojego gina i stwierdził, że nie obędzie się bez cesarki bo dziewczyna jest ulożona poprzecznie i już nie ma miejsca żeby się odwrócić. A poza tym chociazby były odpowiednio ulożone to i tak by wolal mnie ciąć. No i wszystko wyszlo na badaniach ok, nawet mocz się poprawił. No i nie wiem czy jest taka różnica w usg czy dzieci tak rosną, bo tydz. temu w klinice wyszło że ważą po ok 750 g a dziś że po ok 1000!!!!! Spaślaczki moje małe )) Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: Cześć :) 24.09.08, 19:11 Wyników nadal nie ma,nikt nie dzwoni, a ja już nie moge wytrzymać. To już dwa tyg. Gdyby bylo coś nie tak to by dzwonili, ale moze sama zadzwonie jutro, kurcze no.........Chciaz przyznaje, ze gorzej sobie wyobrażałam ten czas oczekiwania, jest całkiem spokojnie i momentami zapominam o tym. Zaczynam od jutra 18tc. Leci czas, co? Troszke przeczytałam Waszych wpisów ale nie wszystko Słoneczko studentko Ty nasza ucz sie pilnie, przynoś piątki i nie przejmuj sie Misią, mała napewno świetnie sobie poradzi i odetchnie od mamusi A Batutko na kiedy Ty masz termin porodu? Czy jeździsz do babkamedica czy do proLife? Bo ja teraz do babkamedica. Ostatnio miałam wizyte o 21.40 - szok. Kto ci robił połówkowe, tez dr Ziolo? Ja jade teraz 8.10 ale dopiwro nastepna wizyta bedzie połówkowe i zastanawiam sie czy znowu mnie do Ziolo nasz dr wysle. Ja jednak pojade do Roszkowskiego.. Jak tylko dostane wynik amnipunkcji to od razu sie zapisze do niego. Dziewczyny mam taką kolkę że szok, kłuje mnie w prawym boku i czuje że maluch tam siedzi, a po lewej tyle miejsca maNie wiem czy to małe mnie tak uciska? Jak miałam w ciąży z bliźniakami kolkę to była nerkowa i bolalo inaczej, z tyłu a teraz to normalna kolka z przodu. Co robić? Dzwoniłam do dr ale jest za granicą czy gdzies tam i mam dzwonic jutro wieczorem. Już tak miesiąc mam, ale było lekko a teraz to daje popalic. Oj jak zwykle sie rozpisałam, ale jak już sie dosiądę to musze saie wypisac. No a tak w ogóle to kupiłam troszke fajnych ciuszków ciążowych - obym nie zapeszyła. pozdrawiam serdecznie hania Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 25.09.08, 09:06 haniu)) dzięki kochanie za dobre słowo co do twojego wyniku to super! że nie dzwonią pewnie czekają do ostatniego dnia żeby wyniki były pewne na 1000% ale ja wiem że już takie są pewne na 1000% twój syneczek jest zdrowy jak rydz! a ciuszki ciążowe ci się przydadzą na 100% kupuj ile wlezie i ciesz się kochanie tą ciążą co do czasu to faktycznie leci jak cholera! zaraz będziesz na połówce ciąży extra! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 25.09.08, 22:06 hania2005 napisała: > A Batutko na kiedy Ty masz termin porodu? Czy jeździsz do > babkamedica czy do proLife? Bo ja teraz do babkamedica. Ostatnio > miałam wizyte o 21.40 - szok. Kto ci robił połówkowe, tez dr Ziolo? > Ja jade teraz 8.10 ale dopiwro nastepna wizyta bedzie połówkowe i > zastanawiam sie czy znowu mnie do Ziolo nasz dr wysle. Ja jednak > pojade do Roszkowskiego.. Jak tylko dostane wynik amnipunkcji to od > razu sie zapisze do niego. > haniu, ja caly czas chodze do babka medika - w prolifie bylam tylko raz, na tescie pappa a na usg polowkowym bylam u dr Ziolo - wprawdzie nasz lekarz mi polecal prolif, ale juz dr Ziolo mi robil z Ania polowkowe wiec znow do niego chcialam Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 25.09.08, 09:01 braviuś kochanie to faktycznie małe spaślaczki z tych twoich bobasków super! w niezłem tępie przybierają na wadze a o cc to się nie martw i tak pewnie by ci robili cc, przy blizniakach to raczej nie ryzykują naturalnego porodu. raz-dwa ci dzieci wyciągną z brzuszka i będzie ok co do misi to my ją bedziemy zawozić do niani. najgorsze jest to że miśka nam się pochorowała 3 dni temu mieliśmy taką koszmarną noc że szok! zaraz mi się przypomniała batutka jak opowiadała o anulce jak im dała w nocy popalić no i my z miśką przezyliśmy podobną noc i rano mieliśmy z nią jechać do lekarza ale miśka była radosna i żadnych oznak choroby nie było, ani gorączki ani nic. więc pomyśleliśmy że to może znowu zęby. no ale kolejna noc była jeszcze gorsza i przeżyliśmy koszmar! miśka nas przestaszyłą niezle bo zaczeła się w nocy cała trząś, pod oczami zrobiły jej się podkowy i gorączki miała 38,7 :-0 nie wiedzieliśmy co robić? czy owinąć ja w koc i jechać z nią na pogotowie czy co? dałam jej czopek przeciwgorączkowy w tyłek i zasneła odrazu więc nie chcieliśmy jej wybudzać i stresować i stwierdziliśmy że rano pojedziemy z nią do lekarza. a rano miśka znowu była wesolutka ale tym razem już nie daliśmy się zwieść i pojechaliśmy z nią do lekarza. a lekarka na to że to jest raczej zwykłe przeziębienie, zwykła wirusówka i nie dała jej żadnego antybiotyku tylko leki objawowe i podobno w ciągu najwyżej 5 dni ma jej przejść. powiem wam że z jednej strony to dobrze że nie dostałą żadnego antybiotyku bo po co ją niepotrzebnie faszerować prochami ale z drugiej strony to może po antybiotyku by jej raz-dwa przeszło. no już sama nie wiem. w każdym bądz razie teraz wszystko na raz wypadło i mój wyjazd na uczelnie i misi choroba no jednym słowem załamka totalna no nic laseczki moje kochane, będę już kończyć. muszę się naszykować i jutro juz rano zaczynam. tryzmajcie za nas kciuki żeby jakoś to poszło Boże jak się boję! aaa do tego wszystkiego mnie i miśka też bierze jakieś choróbsko bo oboje się niezadobrze czujemy no do dupy to wszystko jest! a dziś mamy 4 rocznice ślubu. Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: dzwoniłam do instytutu 25.09.08, 12:29 Bardzo miła pani sprawdziła co sie uhodowało i powiedziała że na razie nic nie wyszło, na tym etapie nic nie ma. Przyznała, że skoro nie dzwonią to tylko sie cieszyć i za tydzień to już powinnam miec wyniki, ale mogąwyjść źle, bo jeszcze nadal komórki sa w hodowli i sa obserwowane. Tak mi serce bilo jak dzwoniłam, ręcę mi sie trzesą, Boże. Jeszcze tydzień i albo odetchnę albo będe wyć No a tak w ogole to dziś piękna pogoda i od razu człowiek lepiej sie czuje, nic tylko spacerować buziaki papapa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzwoniłam do instytutu 25.09.08, 19:17 haniu to wspaniała wiadomość jeszcze tydzień i w końcu będziesz się w pełni cieszyć ciążą ale tydzień szybko zleci- zobaczysz ja dzisiaj pojechałam z miśką do jej niani, miśka już gorączki nie ma tylko smarka jeszcze no ale już jest dużo lepiej niż wczoraj. a ja jutro startuje na swój pierwszy wykład:-0 ale mam cykora trzymajcie za nas kciuki dziewczyny żeby jakoś to gładko poszło Odpowiedz Link Zgłoś
batutka hejka :-) 25.09.08, 21:50 hej dziewczyny - nie pisalam ostatnio, ale jestem wykonczona i ostatnio w ogole nie mialam sily zeby wlaczac komputer juz mowie o co chodzi: otoz, jak juz Wam kiedys pisalam Ania ostatnio (a wlasciwie od lipca, sierpnia) ma gorsze noce od marca do lipca bylo super - Ania zasypiala o 22-ej i spala ciagiem bez przebudzania do 8, 9 rano a odkad zaczela stac, chodzic - to jak sie przebudza w nocy, to siada albo staje i nie potrafi sie sama ululac i znow usnac, tylko zaczyna marudzic - wiec trzeba szybciutko do niej przyjsc, wziac ja na kolana, na fotel bujany i szybko uspic zeby sie nie wybudzila ze snu - to usypianie nie trwa dlugo, ale za jakas godzine, potlorej, gora dwie - Ania znow sie budzi i tak w koloko przez cala noc jak juz pisalam ponowne usypianie jest szybkie, ale mimo wszystko ja lub Marcin musimy sie przebudzac i ja usypiac, a wiec noce mamy do kitu ostatnio jest w ogole jakis horror, bo usypia po 21-ej, a regularnie od 1.30, 2.00 w nocy do 6, 7 rano budzi sie czesto, gdzies co godzine a ostatnie noce z rzedu wstala o 2-ej i zachcialo jej sie zabaw i nie spala do 4 rano poniewaz sie czesto budzi, to ustalilismy z Marcinem dyzury - on do 4 rano (jak sie Ania przebudza, to on do niej idzie i ja usypia, a ja spie), a ja od 4 do rana i to jest dobre, bo kazde z nas ma okazje sie przespac - przynajmniej kilka godzin ale wczoraj bylo tragicznie - Marcin mial dyzur i mial jakies nocne prace - nie musial jechac do roboty, ale pracowal na komputerze w domu i musial byc online i nie mogl ze mna miec tego dyzuru wiec cale usypianie nocne spadlo na mnie i gdzies o 2 jak Ania wstala, to ja pobujalam, ale jak ja tylko wsadzalam do lozeczka, to siadala i znow bujanie i to coraz dluzsze, az mnie brzuch rozbolal i w koncu przestalam ja bujac, wiec Ania w lozeczku plakala - MArcin ja wzial na rece, ale trudno mu bylo pracowan na kompie z Ania na rekach, a ja juz nie mialam sily - wiec ona biedna plakala - w koncu postawilam ja na podlodze, niech sie bawi no i tak szalala od 2 do 5 rano - Marcin skonczyl prace o 4 tez niewyspany - ja juz z bezsilnosci plakalam pol nocy,bo ile mozna nie spac codziennie? my mamy strasznie malo snu i jestesmy strasznie wyczerpani i niewyspani az z bolem glowy dzis wstalam w dzien Ania jest kochana, wesolutka, ale najgorsze sa te noce - juz nie pamietam kiedy cala noc przespala, a my z nia ale to nie jej wina - poczytalam troche na temat spania i wiem, ze myslmy popelnili straszny blad usypiajac ja na kolanach nawet w tv (na tvn style w programie o dzieciach) psycholog mowil, ze jak dziecko jest usypiane na rekach, dodatkowo bujane, to jak sie wybudza w nocy, to nie wie co sie dzieje, bo przeciez jak usypialo, to bylo na rekach rodzicow wiec dopomina sie ich obecnosci i ze go znow uspia mysmy Anie nie nauczyli samodzielnego zasypiania i sami sobie jestesmy winni biedna Ania nie umie sama sie uspic i wola nas - a my tak codziennie ja bujamy i jestemy ciagle niewyspani mozna by ja bylo przestawic i nauczyc zasypiania w lozeczku, ale to sie wiaze z takim stresem (i dla niej i dla nas), bo ona placze, raczki wyciaga i chce do nas - nam sie serce kraje wiec ja znow usypiamy i w kolo Macieju no nic -wuzalilam sie troche - mam nadzieje, ze nie bedzie trwalo to dlugo i ze jak Ania bedzie starsza, to bedzie latwiej nie mozemy popelnic tego bledu z Majka, bo inaczej sie nigdy nie wyspimy... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka wyniki krwi :-) 25.09.08, 21:52 no- kamien spadl mi z serca, bo wyniki krwi Ani sa bardzo dobre - nie ma anemii (choc sie tego balam) tak wiec sie ciesze ) czekamy jeszcze na wyniki kalu - mam nadzieje, ze beda dobre Odpowiedz Link Zgłoś
batutka dzis 25.09.08, 21:55 my dzis bylismy na starowce - Marcin nie byl dzis w pracy, bo pracowal w nocy (wprawdzie z domu, ale do 4 rano wiec juz dzis nie musial isc do roboty ) wiec odespal odrobinke (na tyle, ile mu Ania dala i pojechalismy na starowke Ani sie bardzo podobalo - karmila golebie, a one ja otoczyly cala chmara,a Ania oczywiscie wniebowzieta biegala po calej starowce i bylo fajnie a Wy co dzis porabialyscie? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 29.09.08, 11:58 batutka napisała: > my dzis bylismy na starowce - Marcin nie byl dzis w pracy, bo pracowal w nocy > (wprawdzie z domu, ale do 4 rano wiec juz dzis nie musial isc do roboty ) > wiec odespal odrobinke (na tyle, ile mu Ania dala i pojechalismy na starowk > e > Ani sie bardzo podobalo - karmila golebie, a one ja otoczyly cala chmara,a Ania > oczywiscie wniebowzieta > biegala po calej starowce i bylo fajnie > > a Wy co dzis porabialyscie? ale superowy! dzionek mieliście Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: wyniki krwi :-) 26.09.08, 10:59 batutka napisała: > no- kamien spadl mi z serca, bo wyniki krwi Ani sa bardzo dobre - nie ma anemii > (choc sie tego balam) tak wiec sie ciesze ) > czekamy jeszcze na wyniki kalu - mam nadzieje, ze beda dobre Och, to tyle dobrze Mi się cos zdaje, że może faktycznie ja owsiki męczą Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: wyniki krwi :-) 29.09.08, 11:57 batutka napisała: > no- kamien spadl mi z serca, bo wyniki krwi Ani sa bardzo dobre - nie ma anemii > (choc sie tego balam) tak wiec sie ciesze ) > czekamy jeszcze na wyniki kalu - mam nadzieje, ze beda dobre oj to super! wiadomość kał też napewno bedzie dobry)) a mocz to jak batutko jej pobraliście? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: wyniki krwi :-) 29.09.08, 22:15 sloneczko271 napisała: > oj to super! wiadomość kał też napewno bedzie dobry)) a mocz > to jak batutko jej pobraliście? > tez mam nadzieje,ze kal bedzie ok a moczu jeszcze nie oddalismy, bo laboratorium czynne do 10 i jakos Ania nie chce sie wysikac jak wstanie (jak na zlosc zdjelam jej pieluszke i chodzilam za nia z tym pojemniczkiem, ale sie nie zesikala bedziemy probowac dalej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: wyniki krwi :-) 30.09.08, 10:22 acha bo ja już sobie wyobrażałam że trzeba dziecku jakiś cewniczek specjalny założyć albo coś w tym rodzaju żeby pobrać ten mocz)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: wyniki krwi :-) 30.09.08, 22:03 sloneczko271 napisała: > acha bo ja już sobie wyobrażałam że trzeba dziecku jakiś > cewniczek specjalny założyć albo coś w tym rodzaju żeby pobrać ten > mocz)) mozna chodzic za dzieckiem i "lapac" siuski, ale tez mozna kupic w aptece taki woreczek- podobnie sie zaklada jak pieluszka, tylko chyba bardziej wisi i wtedy nie trzeba chodzic za dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: wyniki krwi :-) 01.10.08, 08:59 a widzisz to jednak coś istanieje takiego Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hejka :-) 29.09.08, 11:56 batutko to faktycznie macie przerąbane te noce naprawde wam współczuje ja ostatnio przez to miśki przeziębienie nie spałam 3 noce pod rząd i byłam wyczerpana totalnie w dzień chodziłam jak neptyk z bulem głowy i wszystko mnie złościło w dodatku miśka chora, ja ją miałam przyzwyczajać do niani i ja na uczelnie no cholera wszystko na raz. kurcze jak bym miała mieć codzinnie takie nocki to bym się wykończyła chyba ale wiesz co batutko, chyba na waszym miejscu to bym jednak zacisneła zęby i spróbowała jednak anie nauczyć samodzielnego zasypiania bo jak się urodzi majeczka to wy nie dacie rady wiem że to nie będzie łatwe ale lepiej to zrobić teraz puki jeszcze majeczka jest u ciebie w brzuszku niż pózniej bo potem to anulka pomysli że jest tak odstawiona bo się pojawiło drugie dziecko i będzie jeszcze gorzej nam miśka zasypia u nas w łóżku i potem ją przenosimy do jej łóżeczka. też bym chciała żeby odrazu usypiała u siebie w łóżeczku no ale też mi jej zawsze szkoda jak płacze w tym swoim łóżeczku. coprawda ona u nas w łóżku to śpi jakieś 30 minut góa godzine i reszte nocy w swoim łóżeczku. a może spróbujcie tak zrobić z majeczką, może to bedzie łatwiejrze niż ją męczyć odrazu w swoim łóżeczku. ale powiem ci kochanie że faktycznie coś w tym musi być z tym bujaniem bo moja siostra ma ten sam problem ze swoją curunią. oni znowu ją zawsze usypiali w wózku i ją bujali i niby potem przenosili do jej łóżeczka ale ona się ciągle im co jakieś 2 godziny nieraz co godzine wybudza i siada i się chce bawić. dokładnie takjak ty tu opisujesz. no i ich niuńka ma już 2 latka i oni nadal ją w tym wózku bujają i teraz wygląda to komicznie bo młoda już się w tym wózku nie mieści i jej nogi wystawają Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hejka :-) 29.09.08, 22:13 sloneczko271 napisała: > batutko to faktycznie macie przerąbane te noce naprawde wam > współczuje > ja ostatnio przez to miśki przeziębienie nie spałam 3 noce pod rząd > i byłam wyczerpana totalnie w dzień chodziłam jak neptyk z bulem > głowy i wszystko mnie złościło w dodatku miśka chora, ja ją > miałam przyzwyczajać do niani i ja na uczelnie no cholera > wszystko na raz. > kurcze jak bym miała mieć codzinnie takie nocki to bym się > wykończyła chyba > ale wiesz co batutko, chyba na waszym miejscu to bym jednak > zacisneła zęby i spróbowała jednak anie nauczyć samodzielnego > zasypiania bo jak się urodzi majeczka to wy nie dacie rady wiem > że to nie będzie łatwe ale lepiej to zrobić teraz puki jeszcze > majeczka jest u ciebie w brzuszku niż pózniej bo potem to anulka > pomysli że jest tak odstawiona bo się pojawiło drugie dziecko i > będzie jeszcze gorzej > nam miśka zasypia u nas w łóżku i potem ją przenosimy do jej > łóżeczka. też bym chciała żeby odrazu usypiała u siebie w łóżeczku > no ale też mi jej zawsze szkoda jak płacze w tym swoim łóżeczku. > coprawda ona u nas w łóżku to śpi jakieś 30 minut góa godzine i > reszte nocy w swoim łóżeczku. a może spróbujcie tak zrobić z > majeczką, może to bedzie łatwiejrze niż ją męczyć odrazu w swoim > łóżeczku. > ale powiem ci kochanie że faktycznie coś w tym musi być z tym > bujaniem bo moja siostra ma ten sam problem ze swoją curunią. oni > znowu ją zawsze usypiali w wózku i ją bujali i niby potem przenosili > do jej łóżeczka ale ona się ciągle im co jakieś 2 godziny nieraz co > godzine wybudza i siada i się chce bawić. dokładnie takjak ty tu > opisujesz. no i ich niuńka ma już 2 latka i oni nadal ją w tym wózku > bujają i teraz wygląda to komicznie bo młoda już się w tym wózku nie > mieści i jej nogi wystawają sloneczko, no wlasnie ja bym chciala przestawic Anie zeby nie usypiala byjana, ale to sie wiaze z takim stresem, ze juz ja wole sie meczyc z Marcinem i ja bujac raz w nocy nie bralismy ja na rece tylko ukladalismy w lozeczku, glaskalismy po glowce, spiewalismy kolysanki, ale Ania tak plakala i wyciagala do nas raczki,ze serce sie krajalo i nie dalismy rady - wzielismy ja na te rece i pobujalismy ona biedna nie jest winna tylko my ja niepotrzebnie tego nauczylismy to juz wole Maje nie przyzwyczajac do raczek - bo ona malutka jeszcze bedzie i szybko sie nauczy, a Ania juz starucha i przyzwyczajona do tego ale ostatnio jest jakby lepiej - budzi sie tylko 3, 4 razy - szybkie bujanie i juz spi - wiec w porownaniu z tym co bylo, to sam luksus Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzwoniłam do instytutu 25.09.08, 21:57 hania2005 napisała: > Bardzo miła pani sprawdziła co sie uhodowało i powiedziała że na > razie nic nie wyszło, na tym etapie nic nie ma. Przyznała, że skoro > nie dzwonią to tylko sie cieszyć i za tydzień to już powinnam miec > wyniki, ale mogąwyjść źle, bo jeszcze nadal komórki sa w hodowli i > sa obserwowane. > Tak mi serce bilo jak dzwoniłam, ręcę mi sie trzesą, Boże. > Jeszcze tydzień i albo odetchnę albo będe wyć > > No a tak w ogole to dziś piękna pogoda i od razu człowiek lepiej sie > czuje, nic tylko spacerować > buziaki > papapa haniu - dla mnie to normalka - ja wiedzialam , ze bedzie dobrze i sie nawet nie martwilam, bo znam mnostwo takich przypadkow, a okazywalo sie,ze jest wszystko ok trzymam kciuki caly czas, ale i tak jestem spokojna, ze wynik bedzi super caluje mocno i badz dobrej mysli Odpowiedz Link Zgłoś
batutka zdjecia z dzisiejszego dnia - Starowka 25.09.08, 22:29 zdjecia z telefonu komrkowego wiec kiepska jakosc: img411.imageshack.us/img411/3631/zdjcie011ny4.jpg img123.imageshack.us/img123/8506/zdjcie012yf0.jpg img409.imageshack.us/img409/9106/zdjcie013qc5.jpg img508.imageshack.us/img508/3383/zdjcie014ba8.jpg img175.imageshack.us/img175/6729/zdjcie015bm2.jpg img510.imageshack.us/img510/6046/zdjcie017cn1.jpg img175.imageshack.us/img175/1935/zdjcie020os8.jpg img72.imageshack.us/img72/7669/zdjcie021mk5.jpg img144.imageshack.us/img144/3073/zdjcie026al4.jpg img144.imageshack.us/img144/8496/zdjcie027ku6.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: zdjecia z dzisiejszego dnia - Starowka 25.09.08, 22:47 na zdjeciach z dzisiejszego dnia mam juz wielki bebech, a dla porownania zdjecie z lipca: img502.imageshack.us/img502/1760/0319265763pq0.jpg rosnie, rosnie - niedlugo chyba peknie Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: zdjecia z dzisiejszego dnia - Starowka 26.09.08, 11:05 batutka napisała: > na zdjeciach z dzisiejszego dnia mam juz wielki bebech, a dla porownania zdjeci > e > z lipca: > > img502.imageshack.us/img502/1760/0319265763pq0.jpg No ciekawe co ja mam powiedzieć Zaraz to się w kadrze nie zmieszczę > rosnie, rosnie - niedlugo chyba peknie Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: zdjecia z dzisiejszego dnia - Starowka 26.09.08, 11:04 batutka napisała: > zdjecia z telefonu komrkowego wiec kiepska jakosc: Batutko, ale Ania juz duza, szok I coraz bardziej podobna do taty ( o ile mozna bardziej ) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: zdjecia z dzisiejszego dnia - Starowka 26.09.08, 22:33 bravia1 napisała: > batutka napisała: > > > zdjecia z telefonu komrkowego wiec kiepska jakosc: > > Batutko, ale Ania juz duza, szok I coraz bardziej podobna do taty ( o ile > mozna bardziej ) > oj tak - dzieci szybko rosna, nie wiadomo kiedy ten czas zlecial niedlugo za maz mi wyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: zdjecia z dzisiejszego dnia - Starowka 29.09.08, 12:03 batutko wyglądacie wszycy super! ania to już taka duża dziewczynka i jak łądnie sama chodzi)) a ty ślicznie wyglądasz- brzusio masz zgrabniutki naprawde super! i marcinek też przystojniak ale będzie miał dobrze-on sam rodzynek i 3 babska w domku super! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: zdjecia z dzisiejszego dnia - Starowka 29.09.08, 22:08 sloneczko271 napisała: > batutko wyglądacie wszycy super! ania to już taka duża > dziewczynka i jak łądnie sama chodzi)) a ty ślicznie wyglądasz- > brzusio masz zgrabniutki naprawde super! i marcinek też > przystojniak ale będzie miał dobrze-on sam rodzynek i 3 babska w > domku super! wielkie dzieki za komplementy ja jestem straszny grubas - nie utylam tyle co z Ania (bo gdzies ze 12 kg), ale czuje sie jak slon no, ale juz niedlugo i jak nie zajde w 3 ciaze, to mam szanse szybko schudnac ))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: dzwoniłam do instytutu 26.09.08, 10:56 Haniu będzie dobrze, zobaczysz Gdyby było cos złego juz by dawno Was powiadomili! Będziesz się cieszyć Nie widze inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 25.09.08, 22:01 sloneczko, jak Michasia sie ma? dobrze spala, a jak choroba? powiem Ci, ze dobrze, ze obylo sie bez antybiotyku - faktycznie nia ma co faszerowac niepotrzebnie lekami Ania to miala tylko lekki katar, ktory sam przeszedl po jednym dniu - ufffff...goraczki tez nie miala ale do dzis ma rzadka kupe i naprawde sama nie wiem co to jest,ze ta kupa jest lekko biegunkowa... dlatego zrobilismy badania tego kalu Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 25.09.08, 22:10 bravia1 napisała: > a ja miałam dziś wizytę u swojego gina i stwierdził, że nie obędzie się bez > cesarki bo dziewczyna jest ulożona poprzecznie i już nie ma miejsca żeby się > odwrócić. A poza tym chociazby były odpowiednio ulożone to i tak by wolal mnie > ciąć. No i wszystko wyszlo na badaniach ok, nawet mocz się poprawił. No i nie > wiem czy jest taka różnica w usg czy dzieci tak rosną, bo tydz. temu w klinice > wyszło że ważą po ok 750 g a dziś że po ok 1000!!!!! Spaślaczki moje małe )) bravcia - super, ze wyniki dobre i dzieci zdrowo sie rozwijaja i jakie juz duze - to juz nosisz 2 kilogramowy ciezarek w brzuchu (nie liczac wod plodowych, lozyska_ - pewnie juz Ci troche ciezko, prawda? bo ja juz ledwo zipie - brzuch mi strasznie ciazy no, ale i i tak w tej ciazy mam mniej doleglowosci niz z Ania - nie mam takich bolow kregoslupa i w ogole nie puchne Z Ania to mialam nogi jak balony i rece jak parowki - sama woda, w teraz nie (pewnie dlatego,ze jestem ciagle w ruchu, nie mam czasu na wypoczynek wiec i nogi nie puchna ) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 26.09.08, 11:11 batutka napisała: > > bravcia - super, ze wyniki dobre i dzieci zdrowo sie rozwijaja > i jakie juz duze - to juz nosisz 2 kilogramowy ciezarek w brzuchu (nie liczac > wod plodowych, lozyska_ - pewnie juz Ci troche ciezko, prawda? > bo ja juz ledwo zipie - brzuch mi strasznie ciazy > no, ale i i tak w tej ciazy mam mniej doleglowosci niz z Ania - nie mam takich > bolow kregoslupa i w ogole nie puchne > Z Ania to mialam nogi jak balony i rece jak parowki - sama woda, w teraz nie > (pewnie dlatego,ze jestem ciagle w ruchu, nie mam czasu na wypoczynek wiec i > nogi nie puchna ) > > Powiem Ci Batutko, że czuję się nieźle. Owszem jak np. wstaje z łózka to jak wieloryb jakis, ale jak sie juz rozruszam to jest całkiem, całkiem. Sapię oczywiście jak wychodzę po schodach, albo idziemy gdzieś dalej, ale da się przeżyć. Myslałam, że bedzie gorzej, ale w sumie to się oszczędzam bardzo. Dużo leniuchuje i odpukać nic mi nie jest Mam brzuch taki jak Ty-mniej więcej i nie chcę nawet myslec co będzie jak on zacznie teraz rosnać, bo podobno najwięcej go przybywa w 7 i 8 miesiącu. To prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 26.09.08, 22:35 bravia1 napisała: > Powiem Ci Batutko, że czuję się nieźle. Owszem jak np. wstaje z łózka to > jak > wieloryb jakis, ale jak sie juz rozruszam to jest całkiem, całkiem. Sapię > oczywiście jak wychodzę po schodach, albo idziemy gdzieś dalej, ale da się > przeżyć. Myslałam, że bedzie gorzej, ale w sumie to się oszczędzam bardzo. Dużo > leniuchuje i odpukać nic mi nie jest > Mam brzuch taki jak Ty-mniej więcej i nie chcę nawet myslec co będzie jak on > zacznie teraz rosnać, bo podobno najwięcej go przybywa w 7 i 8 miesiącu. To pra > wda? oj, jak ja bym chciala poleniuchowac - chociaz jeden dzien Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 26.09.08, 22:41 co dzis robilyscie? sloneczko, Ty od dzis na wykladach, tak? jak Ci sie podoba? jak znioslas rostanie z Michasia? ja dzis z Ania bylam na spacerku - pieknie bylo, slonecznie - nareszcie nie zalozylam jej kurtki, tylko polarek - super odwiedzilysmy jak zwykle kozki i kaczki, Ania troche pochodzila a - i noc byla super - Ania przebudzila sie tylko 3 razy - na Marcina dyzurze jeden raz (o 3 rano), a na moim dwa razy (o 5 i 7 rano) - chwile bujania i znow spala - jak nigdy sie wyspalismy a! zapomnialam dodac, ze apetyt lepszy ma - dzis jak o 14.30 jadla mleko z kaszka , to wypila cala butle a jutro jedziemy do moich rodzicow - wracamy w niedziele niech sie troche dziadkowie zajma Anula, a my z Marcinem odpoczniemy buzka - do "zobaczenia" Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 28.09.08, 20:18 hej babeczko, ale mielismy dzis super dzien - wrocilismy od moich rodzicow przed poludniem i pojechalismy do centrum (na ul.Hoza) do sklepu Smyk - bo dowiedzialam sie od koleznaki, ze na terenie sklepu jest taki fajny plac zabaw - Smykolandia to taka spora sala z mnostwem zabawek, zjezdzalni, w rogu jest basen z plastikowamy pilkami i moga tam przyjsc z dzieckiem rodzice (do 3 roku zycia jest to nawet konieczne) zdejmuj sie tam tylko buty i mozna sie bawic z dzieckiem ten plac zabaw jest podobny do sali przedszkolnej bylam w szoku jak Ania byla strasznie samodzielna - weszla na sale i sie zaczela sama bawic, my sie troche z nia bawilismy, troche siedzielismy na fotelach, bo Anula w ogole nie marudzila, nie chciala na raczki - chodzila miedzy dziecmi, probowala sie z nimi bawic wygladala jak maly przedszkolak jak tak na nia patrzylam, to wydawala mi sie juz taka duza - i samodzielna w basenie z pilkami (Marcin z nia tam wszedl) tez jej sie podobalo w ogole wszystko bylo dla niej super no i dzieci byly wiec atrakcji mnostwo jednoczesnie nie bylo tloku bo dzieci bylo okolo 15-tki a po godzinie zabawy Ania polozyla sie na plecach na srodku sali z nogami do gory, bo sie troche zmeczyla i zrobila sobie maly odpoczynek a potem znow do zabawy niestety musielismy po godzinie wracac, bo byla pora jedzenia Ani i czas na drzemke no, ale obiecalismy sobie, ze jak sie da, to co weekend bedziemy tam jezdzic a godzina tylko 5 zl, a jak sie zrobi zakupy za co najmniej 40 zl, to za darmo Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 28.09.08, 20:21 batutka napisała: > hej babeczko mialo byc oczywiscie "hej babeczki" Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 29.09.08, 12:11 zazdroszcze wam tych wszystkich atrakcij w warszawie u nas to ciężko jest o dobry plac zabaw już niemówiąc o takich atrakcijach Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 29.09.08, 22:02 sloneczko271 napisała: > zazdroszcze wam tych wszystkich atrakcij w warszawie u nas to > ciężko jest o dobry plac zabaw już niemówiąc o takich atrakcijach sloneczko, to jak bedziecie w Warszawie, to jedzcie koniecznie do tego Smyka w centrum - zobaczysz jak sie Misi spodoba ja bylam w szoku jak sobie Ania swietnie radzila - jak przedszkolak byla samodzielna Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 30.09.08, 10:27 batutka napisała: > sloneczko, to jak bedziecie w Warszawie, to jedzcie koniecznie do tego Smyka w > centrum - zobaczysz jak sie Misi spodoba > ja bylam w szoku jak sobie Ania swietnie radzila - jak przedszkolak byla > samodzielna jak będziemy kiedyś w wawie to koniecznie musimy odwiedzić tego smyka Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 30.09.08, 22:02 sloneczko271 napisała: jak będziemy kiedyś w wawie to koniecznie musimy odwiedzić tego > smyka > koniecznie - zobaczysz jak sie Michasie spodoba Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 29.09.08, 12:12 witam was dziewczyny ja się nie odzywałam bo cały weekend byłam na uczelni od samego rano do nocy i powiem wam tak-JEST PRZERĄBANE! w piatek to nawet mi się podobało a w sobote to wróciłam do domu prawie z płaczem:'-( ja chyba nie dam rady dla mnie to jest wszystko ,,czarna magia" oni chyba za dużo od nas wymagają to jest licencjat kosmetologa a wszystkie książki mam dla studentów medycyny a przecież jak bym chciała iść na medycyne to bym poszła a nie się mam tu teraz męczyć rozumiem że na medycynie trzeba ryć dniami i nocami ale oni pózniej mają zawód bardzo prestiżowy i pensje tez niemałe a ja co!? i tak nikogo kroić nie będę normalnie jestem załamana jedno co mnie pociesza to to że misia u niani spisała się na medal:- D wogóle nie płakała i ładnie się bawiła i pózniej w sobote i w niedziele też ładnie z tatą się bawiła w domku i fajne też jest to że w mojej grupie są fajne dziewczyny trzymam się w grupce takich 5 dziewczyn i one wszystkie są też tak jak ja juz sporo po maturze i tez mają już dzieci więc jest tak jakoś razniej no i one są naprawde spoko! ale przemyślałam to wszystko i stwierdziłam tak: będę walczyć i mam nadzieję że się jakoś prześlizgne przez te studia ale jak nie przejde i nie dam rady to poprostu odpuszcze i już NIC NA SIŁE. jeśli mi się nie uda to znaczy że poprostu się nie nadaje na to studiowanie. ja ze swojej strony zrobie wszyustko żeby przejść dalej ale jak się nie uda to trudno-tragedij też nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 29.09.08, 12:17 od dzisiaj przestawiam michaśke na mleczko junior zaczełam od samego rana i przestawiam ją stopniowo tak jak wtedy z bebiko1 na bebiko2 czyli np na 180ml wody sypie 5 miarek mleczka bibeko2 i jedną miarke bebiko junior. i tak codzinnie jej zwiększe o jedną miarke i stopniowo przejdziemy na juniora już mi się wydaje że największy czas na to bo w końcu miśka w piatek 03 pazdziernika skończy roczek co do chodzenia to nadal nie chodzi sama buuu niby kilka kroczków już jej się udało zrobić ale to nadal chodzeniem samodzielnym nazwać nie można szkoda imprezke urodzinową robimy jej w sobote bo w piatek to wszyscy pracują do pózna to by imprezka nie wyszła musze się w końcu wziąść za to wszystko: zrobić listew meniu, liste zakupów i posprzątać troche chałupe bo syf jest straszny! goście już są pozapraszani więc tylko teraz musze się wziąśc za przygotowania musze zamówić jakiś mały torcik dla michasi Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 29.09.08, 12:18 batutko a wy kiedy robicie urodzinki anulki? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 29.09.08, 21:52 sloneczko271 napisała: > batutko a wy kiedy robicie urodzinki anulki? my zrobimy jej urodzinki raczej nie w dzien urodzin, bo to jest 8 pazdziernika - wypada w srode a Marcin pracuje do pozna i jak wroci do domu, to bedzie godzina 18, 19 - to zaraz kapiel i spanie Ani i nie ma mowy o gosciach zrobimy jej urodzinki w sobote albo w niedziele (11 albo 12-ego) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 30.09.08, 10:35 batutka napisała: > my zrobimy jej urodzinki raczej nie w dzien urodzin, bo to jest 8 pazdziernika > - > wypada w srode > a Marcin pracuje do pozna i jak wroci do domu, to bedzie godzina 18, 19 - to > zaraz kapiel i spanie Ani i nie ma mowy o gosciach > zrobimy jej urodzinki w sobote albo w niedziele (11 albo 12-ego) no to będzie akurat mój weekend zjazdu na uczelni właśnie ja też najpierw chciałam jej zrobić w dniu urodzin ale stwierdzilismy że to bedzie bez sensu bo w piatek i tak wszyscy pracują do jakiejś 18 więc zanim by do nas dotarli to by była 19 a o tej godzinie to miśka już jest nieprzytomna i tylko wtedy ma szybką kąpiel,mleczko i lulu i dlatego robimy teraz w sobote, w sumie będzie miała przesówki tylko jeden dzień ale powiem ci batutko że jak tak sobie wczoraj pomyślałam że własnie w piatek minie rok jak mi zrobili cesarke to aż niemogłem w to uwierzyć że to już rok minoł-szok! :-0 i aż mi się łezka w oku zakręciła ze wzruszenia:'-) serio! ja to zawsze taka miękka dupa byłam Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 30.09.08, 22:00 sloneczko271 napisała: > ale powiem ci batutko że jak tak sobie wczoraj pomyślałam że własnie > w piatek minie rok jak mi zrobili cesarke to aż niemogłem w to > uwierzyć że to już rok minoł-szok! :-0 i aż mi się łezka w oku > zakręciła ze wzruszenia:'-) serio! ja to zawsze taka miękka dupa > byłam > > no tak - czas leci strasznie szybko - ja tez nie moge uwierzyc,ze to juz rok ja marze zeby Ania juz miala ze 4 lata i wydaje mi sie to takie odlegle - ale faktycznie: zanim sie obejrze, to zleci jak ten ich pierwszy roczek Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 01.10.08, 09:02 batutka napisała: > no tak - czas leci strasznie szybko - ja tez nie moge uwierzyc,ze to juz rok :- > ) > ja marze zeby Ania juz miala ze 4 lata i wydaje mi sie to takie odlegle - ale > faktycznie: zanim sie obejrze, to zleci jak ten ich pierwszy roczek żebyś wiedziała kochanie że to minie tak szybko jak nie wiem co! ja wczoraj wymyśliłam taki plan: jak mnie wywalą ze studiów to zabieramy się za staranka o drugie dziecko a jak jakoś uda mi się wytrwać na tych studiach to jak będę na 3 roku (ostatnim) to zaczniemy staranka o drugie dziecko więc jak by nie było to będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 01.10.08, 15:08 sloneczko271 napisała: > > żebyś wiedziała kochanie że to minie tak szybko jak nie wiem co! > ja wczoraj wymyśliłam taki plan: jak mnie wywalą ze studiów to > zabieramy się za staranka o drugie dziecko a jak jakoś uda mi się > wytrwać na tych studiach to jak będę na 3 roku (ostatnim) to > zaczniemy staranka o drugie dziecko więc jak by nie było to > będzie dobrze no i super - tak trzymac to juz nie wiadomo co lepsze: czy zebys zostala na studiach czy je przerwala ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 01.10.08, 15:44 batutko ja sama studiów nie przerwie)) ten plan dotyczy tylko wariantu kiedy mnie sami z uczelni wywalą hi,hi,hi)) no ale styczeń i pierwsze sesje już niedaleko hi,hi,hi w każdym bądz razie zupełnie zmieniłam podejście do tego i wyluzowałam na maxa! a najbardziej mnie ucieszyło to, że jak powiedziałam o tym moim planie mojemu miskowi to on się na to zgodził i nawet się ucieszył:- D co mnie zaskoczyło bo on zawsze mówił że chce jedno dziecko)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 29.09.08, 21:54 sloneczko271 napisała: > od dzisiaj przestawiam michaśke na mleczko junior zaczełam od > samego rana i przestawiam ją stopniowo tak jak wtedy z bebiko1 na > bebiko2 czyli np na 180ml wody sypie 5 miarek mleczka bibeko2 i > jedną miarke bebiko junior. i tak codzinnie jej zwiększe o jedną > miarke i stopniowo przejdziemy na juniora już mi się wydaje że > największy czas na to bo w końcu miśka w piatek 03 pazdziernika > skończy roczek > co do chodzenia to nadal nie chodzi sama buuu niby kilka kroczków > już jej się udało zrobić ale to nadal chodzeniem samodzielnym nazwać > nie można szkoda > imprezke urodzinową robimy jej w sobote bo w piatek to wszyscy > pracują do pózna to by imprezka nie wyszła > musze się w końcu wziąść za to wszystko: zrobić listew meniu, liste > zakupów i posprzątać troche chałupe bo syf jest straszny! > goście już są pozapraszani więc tylko teraz musze się wziąśc za > przygotowania musze zamówić jakiś mały torcik dla michasi sloneczko, a ile razy dziennie Michasia pije mleko? bo Ania 2 albo czasem 3 razy i tez jak skonczy roczek jej stopniowo bede zmieniac na nr 3 i nie martw sie chodzeniem - wszystko w swoim czasie - jeszcze nie nadazysz za nia sie nabiegac Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 30.09.08, 10:40 batutka napisała: > sloneczko, a ile razy dziennie Michasia pije mleko? > bo Ania 2 albo czasem 3 razy > i tez jak skonczy roczek jej stopniowo bede zmieniac na nr 3 > > i nie martw sie chodzeniem - wszystko w swoim czasie - jeszcze nie nadazysz za > nia sie nabiegac batutko misia pije mleczko 3 razy na dobe ale ona za każdym razem to jak wypije 120ml to jest wszystko. zawsze pierwsze mleczko pije odrazu jak się przebudzi, potem jak ją kłade na jej drzemke czyli mnw o godz.10 i pózniej na noc po kąpieli. a wiesz że miśka spowrotem wróciła do 2 drzemek w ciągu dnia no nie nadąże za tą dziewuchą hi,hi.hi. już ponad tydzień spała raz dziennie a potem przyszła jej choroba i zaczełą znowu sypiać 2 razy dziennie. wczoraj np. jak ją położyłam o godz.10 to spała 3,5 godziny i już popołudniu ją nie kładłam, ale za to wieczorem padła odrazu po kapieli nie wiem tak jakoś jej się to ciągle zmienia. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 30.09.08, 10:42 co do tego chodzenia a raczej nie chodzenia misi to ja wiem że wszystko w swoim czasie no ale tak bardzo bym chciałą żeby w końcu zaczeła sama chodzić już wszystkie dzieci moich koleżanek już chodzą nawet te o miesiąc młodsze od miśki a ona bojek mały boij się puścić. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 30.09.08, 21:58 sloneczko271 napisała: > batutko misia pije mleczko 3 razy na dobe ale ona za każdym razem > to jak wypije 120ml to jest wszystko. zawsze pierwsze mleczko pije > odrazu jak się przebudzi, potem jak ją kłade na jej drzemke czyli > mnw o godz.10 i pózniej na noc po kąpieli. > a wiesz że miśka spowrotem wróciła do 2 drzemek w ciągu dnia no > nie nadąże za tą dziewuchą hi,hi.hi. > już ponad tydzień spała raz dziennie a potem przyszła jej choroba i > zaczełą znowu sypiać 2 razy dziennie. > wczoraj np. jak ją położyłam o godz.10 to spała 3,5 godziny i już > popołudniu ją nie kładłam, ale za to wieczorem padła odrazu po > kapieli nie wiem tak jakoś jej się to ciągle zmienia. to z jednej strony dobrze,ze ma te dwie drzemki, bo Ty masz mozliwosc odpoczynku wiekszego Ania tez ma te 2 drzemki, ale juz ta pierwsza trwa zdecydowanie krocej niz kiedys i pewnie mi sie tez niedlugo przestawi Ania i bedzie miala jedna Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: drzemki:-) 01.10.08, 09:06 ja za miśką to już trafić nie mogę z tymi jej drzemkami ciągle jej się to zmienia. teraz to znowu ma tak już od kilku dni że ją kłade o godz.10 i ona mi śpi 3,5 godziny i już drugiej drzemki wtedy nie ma. i to jest też super bo przez te 3,5 godziny to naprawde ja mogę odpocząć, przespać się albo coś w domu zrobić a pózniej wieczoram i tak nam szybko pada bo jak się obudzi po drzemce o godz.13.30 to do wieczora zdąży się zmęczyć dla mnie to jest idealne teraz to jej spanie i jak dla mnie to tak by mogło już jej zostać hi,hi,hi ale wiem że to jest tylko przejściowe w każdym bądz razie widać że jej się to ciągle mnienia Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 29.09.08, 22:00 sloneczko271 napisała: > witam was dziewczyny ja się nie odzywałam bo cały weekend byłam > na uczelni od samego rano do nocy i powiem wam tak-JEST > PRZERĄBANE! > w piatek to nawet mi się podobało a w sobote to wróciłam do domu > prawie z płaczem:'-( ja chyba nie dam rady dla mnie to jest > wszystko ,,czarna magia" oni chyba za dużo od nas wymagają to > jest licencjat kosmetologa a wszystkie książki mam dla studentów > medycyny a przecież jak bym chciała iść na medycyne to bym poszła > a nie się mam tu teraz męczyć > rozumiem że na medycynie trzeba ryć dniami i nocami ale oni pózniej > mają zawód bardzo prestiżowy i pensje tez niemałe a ja co!? i tak > nikogo kroić nie będę normalnie jestem załamana > jedno co mnie pociesza to to że misia u niani spisała się na medal:- > D wogóle nie płakała i ładnie się bawiła i pózniej w sobote i w > niedziele też ładnie z tatą się bawiła w domku i fajne też jest > to że w mojej grupie są fajne dziewczyny trzymam się w grupce > takich 5 dziewczyn i one wszystkie są też tak jak ja juz sporo po > maturze i tez mają już dzieci więc jest tak jakoś razniej no i > one są naprawde spoko! > ale przemyślałam to wszystko i stwierdziłam tak: będę walczyć i mam > nadzieję że się jakoś prześlizgne przez te studia ale jak nie > przejde i nie dam rady to poprostu odpuszcze i już NIC NA SIŁE. > jeśli mi się nie uda to znaczy że poprostu się nie nadaje na to > studiowanie. ja ze swojej strony zrobie wszyustko żeby przejść dalej > ale jak się nie uda to trudno-tragedij też nie będzie. sloneczko, grunt to podejsc do tego na luzie - to nie szkola srednia, ze trzeba ja skonczyc, ale studia uzupelniajace, ktore dadza Ci pewne mozliwosci jesli chodzi o prace - ale jesli ich nie skonczysz, to tez prace bedziesz miala wiec nie ma co sie stresowac jak Ci sie spodoba i dasz rade, to super, a jak stwierdzisz, ze za duzo Cie nerwow i czasu kosztuje to dajesz sobie z tym spokoj i tez dobrze - nic sie nie stanie ale nie martw sie na zapas - to poczatek wiec moze byc trudno, ale jak sie wdrozysz, to byc moze nawet to polubisz ja sama z chemii (w ogole nauk scislych bylam noga wiec Cie rozumiem) - no, ale jak pisalam - dasz rade no i super, ze Misia sie dobrze spisala - tak jak myslalam: to my bardziej przezywamy rozstanie z naszymi corciami niz one ale to pocieszajace, bo jest szansa,ze i Ania dobrze sie spisze jak pojde do szpitala rodzic Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 30.09.08, 10:52 dzięku batutko za słowa pocieszenia-jesteś kochana i masz całkowitą racje! zawalcze ale jak nie podołam to trudno, przynajmniej spróbowałam. czas pokaże już sobie to wszystko przemyślałam i sama sobie wytłumaczyłam że ,,co ma być to będzie" najważniejsze że spróbowałam a może uda mi się jakoś przez to wszystko przejść a jak nie to tragedij też nie będzie. co do twojego rozstania z anulką jak pójdziesz rodzić to zobaczysz że ona też to dobrze zniesie dziewczyny miały racje-to my przeważliwione mamuśki jesteśmy a nasze curcie są dzielniejsze niż nam się to wydaje powiem ci że ja jak wróciłam w piątek z uczelni to była godz.19 i akurat kąpanie miśki zaraz wypadało i myślałam ze jak misia mnie zobaczy to się nie będzie chciałą odemnie odkleić a tu było tak: jak mnie zobaczyła to oczywiście odrazu na czworakach przybiegła do mnie i mi się rzuciła na szyje ja ją pocałowałam, przytuliłam i za 5 sekund już miśka spowrotem na czworakch wróciła do zabawy i już na mnie uwagi nie zwracała no byłam w szoku! ja myślałam że ona mnie nie odstąpi na krok a ona się tak zachowała jak by mnie z godzine nie widziała a nie cały dzień a w sobote wróciłam z uczelni o godz.21 więc mnie nie widziala cały dzień i w niedziele rano pojechałam o godz.06 więc ona jeszcze spała i wróciłam o godz.20 i w sumie też chwile mnie nie odstępowała na krok a za chwile znowu szalała. ale wiesz co, widze że dzięki temu że mnie nie było to ona się bardzo zbliżyła do taty, bo wcześniej to oczywiście też się z tatą bawiłą i wogóle ale teraz jak byli sami razem to go nie odstępuje na krok. Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 30.09.08, 13:15 sloneczko271 napisała: > witam was dziewczyny ja się nie odzywałam bo cały weekend byłam > na uczelni od samego rano do nocy i powiem wam tak-JEST > PRZERĄBANE! Słoneczko to normalne, że sie tak przejmujesz! początki sa zawsze trudne! Ale zobaczysz-pojedziesz na uczelnie jeszcze kilka razy i tak się nauczysz, że będziesz czekac z utęsknieniem na wykłady. Tym bardziej, że masz fajne laski w grupie. Glowa do góry1 A jak cos pójdzie źle to i na to są sposoby Zawsze się da jakoś prześlizgnąć. przecież cały czas was nie będa wałkować jak na medycynie1 Ja marzę, żeby pojść do szkoły. I poszłabym chetnie tylko jestem leniwiec Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 30.09.08, 16:56 braviuś cały sęk w tym że ja teżjestem leniwiec hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 29.09.08, 22:06 bravia1 napisała: > Mam brzuch taki jak Ty-mniej więcej i nie chcę nawet myslec co będzie jak on > zacznie teraz rosnać, bo podobno najwięcej go przybywa w 7 i 8 miesiącu. To pra > wda? chyba tak - juz nie pamietam jak to bylo z Ania, to ale w sumie to logoczne, bo dzidzia/dzidzie coraz wieksze a powiedz mi jak Ci sie oddycha, bo ja wieczorem cierpie katusze - nie moge za duzo zjesc ani wypic, bo tak mi miacica naciska na przepone, ze mam ogromne problemy z oddychaniem tak sie czuje jakby ktos mnie dusil - no, prawie... w dzien nie ma problemu, ale wieczorem istna makabra doszedl jeszcze zatkany nos (juz ponad 2 tygodnie) - jak tak dalej pojdzie, to sie chyba udusze Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 29.09.08, 22:18 a ja jutro ide z Ania do przychodni na bilans - juz dawno nie bylismy wiec czas najwyzszy zobaczymy ile dokladnie wazy i mierzy, no i w ogole jak zdrowko trzymajcie kciuki idziemy na 13.20 Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 29.09.08, 23:47 widze, ze emotikonki doszly i na to forum zobaczymy czy wszystkie test Odpowiedz Link Zgłoś
monika_rostkowska Re: Cześć :) 29.09.08, 23:55 batutka napisała: > widze, ze emotikonki doszly i na to forum > zobaczymy czy wszystkie > > > test > o! dzialaja - super Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 30.09.08, 10:55 batutka napisała: > widze, ze emotikonki doszly i na to forum > zobaczymy czy wszystkie > > > test > batutko a jak się to wstawia? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 30.09.08, 13:24 batutka napisała: > widze, ze emotikonki doszly i na to forum > zobaczymy czy wszystkie > > > test > o jaki diabełek fajny Próbuję: Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 30.09.08, 16:57 bravia1 napisała: > o jaki diabełek fajny Próbuję: aaa to tak się robi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 30.09.08, 21:55 sloneczko271 napisała: > bravia1 napisała: > > o jaki diabełek fajny Próbuję: > > aaa to tak się robi pieeeeknie a tu jest wiecej emotikonow, tzn znaczkow, ktore sie przeksztalcaja w emotikonki: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10003&w=84882785&a=84959347 Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 01.10.08, 09:11 batutka napisała: > pieeeeknie > a tu jest wiecej emotikonow, tzn znaczkow, ktore sie przeksztalcaja w emotikonk > i: > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10003&w=84882785&a=84959347 super! już sobie je wszystkie spisałam i będę testować Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 30.09.08, 10:54 batutka napisała: > a ja jutro ide z Ania do przychodni na bilans - juz dawno nie bylismy wiec czas > najwyzszy > zobaczymy ile dokladnie wazy i mierzy, no i w ogole jak zdrowko > trzymajcie kciuki > idziemy na 13.20 trzymamy kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 30.09.08, 13:23 batutka napisała: > a ja jutro ide z Ania do przychodni na bilans - juz dawno nie bylismy wiec czas > najwyzszy > zobaczymy ile dokladnie wazy i mierzy, no i w ogole jak zdrowko > trzymajcie kciuki > idziemy na 13.20 Trzymamy i czekamy na relację Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Cześć :) 30.09.08, 13:22 batutka napisała: > bravia1 napisała: > > > Mam brzuch taki jak Ty-mniej więcej i nie chcę nawet myslec co będzie jak > on > > zacznie teraz rosnać, bo podobno najwięcej go przybywa w 7 i 8 miesiącu. > To pra > > wda? > > chyba tak - juz nie pamietam jak to bylo z Ania, to ale w sumie to logoczne, bo > dzidzia/dzidzie coraz wieksze > a powiedz mi jak Ci sie oddycha, bo ja wieczorem cierpie katusze - nie moge za > duzo zjesc ani wypic, bo tak mi miacica naciska na przepone, ze mam ogromne > problemy z oddychaniem > tak sie czuje jakby ktos mnie dusil - no, prawie... > w dzien nie ma problemu, ale wieczorem istna makabra > doszedl jeszcze zatkany nos (juz ponad 2 tygodnie) - jak tak dalej pojdzie, to > sie chyba udusze Wiesz- właśnie ostatnio się zastanawiałam co mnie tak kuje jak pojadlam ciut za dużo a to chyba właśnie było to co u Ciebie. Na szczęście zdarzyło się to zaledwie dwa, trzy razy i nie wraca A skąd u Ciebie zatkany nos? Jakaś alergia?resztka przeziębienia? A czujesz Batutko intensywnie ruchy Majki? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 30.09.08, 21:51 > Wiesz- właśnie ostatnio się zastanawiałam co mnie tak kuje jak pojadlam ciut za > dużo a to chyba właśnie było to co u Ciebie. Na szczęście zdarzyło się to > zaledwie dwa, trzy razy i nie wraca > A skąd u Ciebie zatkany nos? Jakaś alergia?resztka przeziębienia? > A czujesz Batutko intensywnie ruchy Majki? bravcia, ja ruchy Majki czuje codziennie i nwet dosyc czesto, ale nie sa bardzo intensywne - ona jest delikatna, podobnie jak Ania a jesli chodzi o ten nos - to nie mam ani alergii i chyba to nie jest przeziebienie - podobno czesto u kobiet w ciazy (szczegolnie pod koniec ciazy) jest zatkany nos (wplyw hormonow) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka paskudna noc 30.09.08, 22:20 oj dziewczyny - ale mialam dzis noc - makabra myslalam, ze sie udusze juz Wam pisalam, ze mam ten katar - juz ponad 2 tygodnie (hormony ciazowe szaleja) i dzis w nocy zabraklo mi psikacza do nosa tzn mialam jakis homeopatyyczny,ale nie zadzialal w ogole przed snem go sobie psiknelam, ale zupelenie nic nie pomoglo nos coraz bardziej byl nabrzmialy i ja w ogole nie moglam usnac krecilam sie do godziny 5 rano - w ogole nie spiac,a po 5-ej tak mnie zatkalo totalnie, ze zupelenie nie moglam oddychac - poza tym stracilam zupelnie wech i smak probowalam oddychac ustami, ale wiadomo: macica wielka, uciska na przepone i oddech tez mialam bardzo plytki zaczelam szybko oddychac - bylo mi bardzo ciezko, az w koncu zaczelam plakac, bo czulam, ze sie prawie dusze Marcin az sie obudzil i mi pojechal do apteki calodobowej po spray do nosa przespalam sie po nim z godzinke- potem Ania wstala, a poza tym ja umowilam sie dzis po tej akcji z laryngologiem na wizyte zeby mi obejrzal ten nos poszlam na 9.20 lekarz dokladnie zbadal - nawet wsunal mi do nosa taki cienki, metalowy patyczek (z 15 cm ) powiedzial,ze to taki "urok" ciazy i ze czesto sie zdarza pod koniec ciazy powiedzial, zebym dalej sobie psikala tym sprayem - wiadomo,ze to nie jest za zdrowe w ciazy i nalezy uwazac na takie leki, ale powiedzial, ze trzeba wybrac mniejsze zlo - nie moge sie przeciez meczyc i nie spac kolejenych nocy powiem Wam, ze to jakas makabra z tym nosem - z Ania mialam podobnie, ale na poczatku ciazy i nie mialam jeszcze duzego brzucha wiec mnie nic nie uciskalo, a teraz to przerabane mam - pewnie az do rozwiazania powiem Wam jeszcze jedna rzecz: tak sie balam jak sobie dam rade z maluszkiem i Ania po porodzie - ale chyba jednak nie bedzie gorzej. a mysle, ze moze byc lepiej: bo teraz tez nie przesypiam calych nocy, a dodatkowo brzuch duzy i ogromne zmeczenie nie mam sily na nic, a Ania jest ogromnie absorbujaca, wiec mecze sie strasznie ciaza+ niemowlak to nie jest wiec taka latwa sprawa a jak urodze, to juz nie bede sie tak meczyc, bo brzuch nie bedzie duzy, ja bede miala wiecej sily, nie bede sie tak meczyc no, juz gorzej niz teraz nie bedzie... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka bilans u lekarza 30.09.08, 22:24 Ania sie ladnie spisala - nie plakala, zadowolona byla wazy 9600, mierzy 74 cm a wazona juz byla na normalnej, duzej wadze lekarka powiedziala, ze wyniki krwi swietne, zelazo super tak wiec mam zdrowe dziecko teraz wizyta po 8 listopada na szczepionke Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: bilans u lekarza 01.10.08, 09:36 batutka napisała: > Ania sie ladnie spisala - nie plakala, zadowolona byla > wazy 9600, mierzy 74 cm > a wazona juz byla na normalnej, duzej wadze > lekarka powiedziala, ze wyniki krwi swietne, zelazo super > tak wiec mam zdrowe dziecko > teraz wizyta po 8 listopada na szczepionke > oj to super! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: paskudna noc 01.10.08, 09:33 batutko to faktycznie masakra! kurcze! że ja nie pamiętam jak się nazywały takie krolpe do nasa które ja miałam pod koniec ciąży one były świetne. pamiętam że były w małej, białej buteleczce i to napewno były krople do nasa na zatkany nos. działały wyśmienicie, normalnie pare kropli i nos odepchany całkowicie i miałam spokój przeważnie na jakieś 3 godziny i pózniej znowu je sobie wpószczałam. a najważniejsze było to że można je urzywać w ciąży i jak się karmi piersią. może batutko wyśli narcina do apteki i niech się zapyta czy są takie krople do nosa jak ja opisałam. może te farmacełtki skapną się o co mu chodzi. szkoda że nie zapisałąm tej nazwy Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: paskudna noc 01.10.08, 15:11 sloneczko271 napisała: > batutko to faktycznie masakra! > kurcze! że ja nie pamiętam jak się nazywały takie krolpe do nasa > które ja miałam pod koniec ciąży > one były świetne. pamiętam że były w małej, białej buteleczce i to > napewno były krople do nasa na zatkany nos. działały wyśmienicie, > normalnie pare kropli i nos odepchany całkowicie i miałam spokój > przeważnie na jakieś 3 godziny i pózniej znowu je sobie wpószczałam. > a najważniejsze było to że można je urzywać w ciąży i jak się karmi > piersią. może batutko wyśli narcina do apteki i niech się zapyta czy > są takie krople do nosa jak ja opisałam. może te farmacełtki skapną > się o co mu chodzi. szkoda że nie zapisałąm tej nazwy sloneczko, a nie byl to ten lek?: www.domzdrowia.pl/39440,euphorbium-compositum-s-aerozol-do-nosa-20-ml.html bo on mi zupelnie nie pomaga - jest nieby dla kobiet w ciazy bezpieczny, ale dla mnie zupelenie nieskuteczny teraz psikam sobie otrivinem - chociaz nie za bardzo go mozna uzywac w ciazy, ale inaczej nie dam rady - bym w ogole spac nie mogla dzis ide na wizyte i usg - obejrzymy Majke, a przy okazji zapytam sie gina co mi poleca na ten katar... trzymajcie kciuki zeby Majusia byla zdrowa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: paskudna noc 01.10.08, 15:50 nie, nie kochanie. to nie ten lek-ten który ty teraz pokazałaś to ja teraz misi psikam do noska ale on mi się wydaje mało skuteczny to co mi pomagało to były krople do nosa. te krople to własnie mi ginek polecił. to bała mała,biała buteleczka i to były krople. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: paskudna noc 01.10.08, 09:36 a z anią i majeczką dasz sobie rade na 100% napewno lekko nie będzie i przez pierwsze 6 miesięcy to pewnie będzie ci trudno ale pózniej będzie coraz lepiej-zobaczysz dasz rade kochanie! tymbardziej że teraz już jesteś doświadczoną mamuśką i jeszcze wszystko pamiętasz przecież po ani. w tamtym roku to byłysmy zielone i wszystko nas przerażało a teraz myśle że podejdziesz do tego wszystkiego spokojniej. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 01.10.08, 09:27 batutka napisała: > bravcia, ja ruchy Majki czuje codziennie i nwet dosyc czesto, ale nie sa bardzo > intensywne - ona jest delikatna, podobnie jak Ania > a jesli chodzi o ten nos - to nie mam ani alergii i chyba to nie jest > przeziebienie - podobno czesto u kobiet w ciazy (szczegolnie pod koniec ciazy) > jest zatkany nos (wplyw hormonow) oj tak,tak, ja też pamiętam że pod koniec ciąży to miałam tak zatkany nos ze masakra! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 01.10.08, 09:38 a ja się zastanawiam czy czasmi z miśką nie jechać znowu do lekarza:- / no nic jej ten katar nie przechodzi a nawet mi się wydaje że jest gorzej. buuu ale boję się tych chorych dzieci w przychodni Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: Cześć :) 01.10.08, 12:44 Znowu dzwoniłam do tego instytutu i znowu nic nie ma. Czy oni nie wiedza jaki to stres? Ile ja mamjeszcze wytrzymać tej niepewności. Zaczynam jutro 19 tc wreszcie czas sie cieszyć albo.... Życze zdrówka waszym córeczkom,mniej zatkanych nosów i katarów Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 01.10.08, 15:02 hania2005 napisała: > Znowu dzwoniłam do tego instytutu i znowu nic nie ma. Czy oni nie > wiedza jaki to stres? Ile ja mamjeszcze wytrzymać tej niepewności. > Zaczynam jutro 19 tc wreszcie czas sie cieszyć albo.... > > Życze zdrówka waszym córeczkom,mniej zatkanych nosów i katarów haniu - nic, tylko sie cieszyc juz tyle czasu minelo od amnio, ze na pewno gdyby bylo cos zlego, to by juz sie okazalo no, ale rozumiem,ze wolalabys zeby juz na 100% powiedzieli Ci jaki jest wynik i zebys to juz miala za soba a jak dzwonilas, to nie mowili ile to jeszcze potrwa, ile trzeba maksymalnie czekac? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Cześć :) 01.10.08, 15:52 hania2005 napisała: > Znowu dzwoniłam do tego instytutu i znowu nic nie ma. Czy oni nie > wiedza jaki to stres? Ile ja mamjeszcze wytrzymać tej niepewności. > Zaczynam jutro 19 tc wreszcie czas sie cieszyć albo.... > > Życze zdrówka waszym córeczkom,mniej zatkanych nosów i katarów faktycznie kochanie to musi być okropny stres ale nie licz na to że oni zadzwonią bo wszystko jest ok i już nic nie wychodują a kiedy masz do nich zadzwonić o ostateczny wynik? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 01.10.08, 15:04 sloneczko271 napisała: > a ja się zastanawiam czy czasmi z miśką nie jechać znowu do lekarza:- > / no nic jej ten katar nie przechodzi a nawet mi się wydaje że jest > gorzej. buuu > ale boję się tych chorych dzieci w przychodni sloneczko, faktycznie z tym katarem to nieciekawa sprawa dorosly sie meczy, a co dopiero dziecko a moze lepiej zadzwonic po lekarza prywatnie (zeby do domu przyjechal)? - wtedy nie bedziecie musialy jechac do przychodni Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Cześć :) 01.10.08, 15:13 ale dzis mialam super nocke - Ania wstala nam tylko 2 razy na Marcina "dyzurze" jeden raz o 2 w nocy, a na moim o 7.30 rano wystarczylo ja troche pobujac i juz spala znow a my nareszcie wyspani i nos nie dokuczal, bo psiknelam sobie sprayem Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Michasia zaczeła sama chodzić! :-D 01.10.08, 16:10 tak ni z gruszki ni piepruszki poprostu zaczeła sama chodzić ale mam teraz radoche! ))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Michasia zaczeła sama chodzić! :-D 01.10.08, 23:05 sloneczko271 napisała: > tak ni z gruszki ni piepruszki poprostu zaczeła sama chodzić > ale mam teraz radoche! ))))))))))))))))))))) no to super - podeptala roczek )) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka po wizycie :-) 01.10.08, 23:09 noooo, wszystko ok Majusia rosnie strasznie szybko - wazy juz 2700 ))) ale klpcek mi rosnie ciekawe ile bedzie wazyla jak sie urodzi - mam nadzieje,ze jakos ze mnie wyjdzie poza tym wszystko dobrze szyjka troche miekkawa, ale lekarz powiedzial,ze nie ma sie co tym stresowac, ze jeszcze troche pochodze w ciazy zapytalam sie tez o ten katar - powiedzial, zebym bez stresu psikala sobie do nosa ten otrivin - nawet jak on nie jest dla kobiet w ciazy, to i tak taka mala dawka nie zaszkodzi dziecku Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: po wizycie :-) 01.10.08, 23:20 a wczoraj byl u nas majster z ekipy remontowej obejrzec mieszkanie zeby zrobic ten remont i dzis nam smsem wyslal koszt remontu za postawienie scianki dzialowej, polozenie gladzi w 3 pokojaqch i przedpokoju i pomalowanie tych scian chca 14 tysiecy (+koszty materialow 5 tysiecy) i sama nie wiem czy to duzo czy malo ale wydaje mi sie, ze nie sa najtansi - moze Wy sie orientujecie w cenach i mi podopwiecie czy to przeplacanie czy nie na razie odpowiedzielismy, ze sie zastanowimy zadzwonimy jeszcze do innej ekipy: zobaczymy co nam powiedza a, i remont trwalby miesiac - kurcze, strasznie dlugo...za miesiac to ja prawie rodze, a jeszcze meble do kupienia juz sama nie wiem jak my sie z tym wszystkim wyrobimy... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie :-) 03.10.08, 11:15 batutka napisała: > a wczoraj byl u nas majster z ekipy remontowej obejrzec mieszkanie zeby zrobic > ten remont > i dzis nam smsem wyslal koszt remontu > za postawienie scianki dzialowej, polozenie gladzi w 3 pokojaqch i przedpokoju > i > pomalowanie tych scian chca 14 tysiecy (+koszty materialow 5 tysiecy) i sama ni > e > wiem czy to duzo czy malo > ale wydaje mi sie, ze nie sa najtansi - moze Wy sie orientujecie w cenach i mi > podopwiecie czy to przeplacanie czy nie > na razie odpowiedzielismy, ze sie zastanowimy > zadzwonimy jeszcze do innej ekipy: zobaczymy co nam powiedza > > a, i remont trwalby miesiac - kurcze, strasznie dlugo...za miesiac to ja prawie > rodze, a jeszcze meble do kupienia > juz sama nie wiem jak my sie z tym wszystkim wyrobimy... kochanie nie mam pojęcia czy to dużo czy mało my jak remontowaliśmy całe mieszkanie to mieliśmy to szczęście że mój teść i mój tata nam je remontowali samibo się na tym znają, więc nam został tylko koszt materiałó. no fachowców to tylko mieliśmy do zmiany elektryki i do zmiany rur-to byli chydraulicy a reszte to robili sami. więc trudno mi ci coś doradzić ale powiem ci ze ja bym na waszym miejscu się wstrzymałą z tym remontem bo znając życie to oni się mogą w miesiąc nie wyrobić i jak by się wam ten remont przedłużył a ty byś w tym czasie urodziła to by była KATASTROFA! jak byś wtedy z dwójką małych dzieci siedziała w tym bałaganie? no nie wiem jak chcesz ale ja na waszym miejscu to już bym się przemęczyła jeszcze rok i za rok jak majeczka będzie miała roczek a anulka 2 lataka to pojedziecie na wakacje do twoich rodziców lub teściów i tak będziesz z dziećmi dopuki się remonty nie skończą bo z dwójką małych dzieci siedzieć w kurzu, chałasie to ja bym się nie zdecydowała na coś takiego. a po co ci kochanie stres czy oni zdążą czy nie z tym remontem batutko jednym słowem musisz sama podjąć decyzje ale ja bym na twoim miejscu zaczekała jeszcze rok. już tyle wytrzymaliście to i jeszcze rok wytrzymacie a rok to zleci jak z bicza strzelił Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: po wizycie :-) 03.10.08, 11:21 sloneczko271 napisała: > ja bym na waszym miejscu się wstrzymałą z tym remontem bo znając życie > to oni się mogą w miesiąc nie wyrobić i jak by się wam ten remont > przedłużył a ty byś w tym czasie urodziła to by była KATASTROFA! jak > byś wtedy z dwójką małych dzieci siedziała w tym bałaganie? no nie > wiem jak chcesz ale ja na waszym miejscu to już bym się przemęczyła > jeszcze rok i za rok jak majeczka będzie miała roczek a anulka 2 > lataka to pojedziecie na wakacje do twoich rodziców lub teściów i > tak będziesz z dziećmi dopuki się remonty nie skończą bo z dwójką > małych dzieci siedzieć w kurzu, chałasie to ja bym się nie > zdecydowała na coś takiego. a po co ci kochanie stres czy oni zdążą > czy nie z tym remontem > batutko jednym słowem musisz sama podjąć decyzje ale ja bym na twoim > miejscu zaczekała jeszcze rok. już tyle wytrzymaliście to i jeszcze > rok wytrzymacie a rok to zleci jak z bicza strzelił sloneczko, jesli by sie oni nie wyrobili z tym remontem, to ja bym pomieszkala sobie u rodzicow albo tesciow, wiec nie byloby problemu troche wlasnie za pozno sie wzielismy za ten remont, ale czekalismy na naszego majstra starego, a on nawalil i sie wszystko przesunelo Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie :-) 03.10.08, 11:32 batutka napisała: > sloneczko, jesli by sie oni nie wyrobili z tym remontem, to ja bym pomieszkala > sobie u rodzicow albo tesciow, wiec nie byloby problemu > troche wlasnie za pozno sie wzielismy za ten remont, ale czekalismy na naszego > majstra starego, a on nawalil i sie wszystko przesunelo no skoro byś batutko pomieszkała w razie czego u teściów czy rodziców to może faktycznie zaryzykujcie i się bierzcie za ten remont. może i by nawet lepiej było gdybyć pomieszkała na początku u rodziców bo by ci przy dziciach pomogli-być ich miała pod ręką 24 godziny na dobe może to i dobry pomysł, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło a skoro macie zaufanie do tego majstra to ja na waszym miejscu też bym nie szukała kogoś innego bo teraz jest strasznie trudno znaleść kogoś dobrego i zaufanego jednym słowem róbta ten remont Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: po wizycie :-) 03.10.08, 11:18 a'propos remontu - dzis przyjda do nas jeszcze dwie ekipy z polecenia i duuzo tansze u tych drygich koszt remontu zamknalby sie w ok0lo 10 tysiacach razem z materialami, a nie tak jak tamci mowili: okolo 20 tysiecy z materialami tylko wiecie co? zaczynam sie zastanawiac powaznie nad ta gladzia mnostwo znajomych mi teraz radzi, zeby na razie nie robic gladzi, bo po tym to jeszcze sie pyli w domu z kilka tygodni, a poza tym z dziecmi w domu i gladzia to jest roznie - dzieci zalatwia sciany bardzo szybko wiec i tak jak podrosna trzeba bedzie poprawiac, odnawiac - wiec radz mi, zeby tylko ladnie pomalowac i terz bedzi ok no, ale z drugiej strony te sciany nie wygladaja dobrze, sa na nich gory i doliny nie wiem jak bym miala zrobic i jakos wyrownac te sciany, zeby to jako tako wygladalo a moze jednak zrobic i miec spokoj - no bo jednak z gladzia jest ladnie sloneczko, a Ty masz gladz w mieszkaniu? jak patrzylam na Twoje sciany, to wygladalo na to, ze masz te gladz, bo sciany masz ladne i rowne Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie :-) 03.10.08, 11:38 kochanie ja bym ci radziła tak: jak robić remont to zrobić wszystko, ładnie do końca ściany z gładzią wyglądają super! i wtedy na nich farba wygląda o niebo lepiej. a czekać jak dzieci podrosną to nie ma sensu bo byś musiała czekać aż chyba pójdą do szkoły rób kochanie razem z gładzią, bo pyli się wszystko i owszem ale tylko w momencie remontu. potem jak jest już pomalowane to u nas się nic nie pyliło. a mieszkanko wygląda ślicznie! co do zniszczenia ścian przez dzieci to przecież dziury w ścianie nie zrobią co najwyżej moga ściany upaprać ręcami albo pomalować kretkami:-d ale z tym się przecież trzeba liczyć jak się ma dzieci ja pamiętam jak sama byłam taka artystka i ściany w domu pomalowałam farbami plakatowymi i kretkami)) no ale to jest normalka ja ci radze tak: albo odłożyć ten remont za rok, albo jak się decydujecie to teraz jak najszybciej i jeśli by nie zdążyli to wprowadzisz sioę do rodziców i tyle ale jak robić remont to z wszystkim już tak jak ma być z gładzią, malowaniem itp. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: po wizycie :-) 03.10.08, 11:42 sloneczko271 napisała: > kochanie ja bym ci radziła tak: jak robić remont to zrobić wszystko, > ładnie do końca ściany z gładzią wyglądają super! i wtedy na nich > farba wygląda o niebo lepiej. a czekać jak dzieci podrosną to nie ma > sensu bo byś musiała czekać aż chyba pójdą do szkoły rób kochanie > razem z gładzią, bo pyli się wszystko i owszem ale tylko w momencie > remontu. potem jak jest już pomalowane to u nas się nic nie pyliło. > a mieszkanko wygląda ślicznie! co do zniszczenia ścian przez > dzieci to przecież dziury w ścianie nie zrobią co najwyżej moga > ściany upaprać ręcami albo pomalować kretkami:-d ale z tym się > przecież trzeba liczyć jak się ma dzieci ja pamiętam jak sama > byłam taka artystka i ściany w domu pomalowałam farbami plakatowymi > i kretkami)) no ale to jest normalka > ja ci radze tak: albo odłożyć ten remont za rok, albo jak się > decydujecie to teraz jak najszybciej i jeśli by nie zdążyli to > wprowadzisz sioę do rodziców i tyle ale jak robić remont to z > wszystkim już tak jak ma być z gładzią, malowaniem itp. o! i taka podopowiedz mi byla potrzebna robie gladzie i juz faktycznie rozdrabniac sie na czesci nie ma co - i rzeczywiscie jak dzieci moga te sciany zniszczyc? glownie pobrudzic - a wtedy to zawsze mozna pomalowac dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie :-) 03.10.08, 11:46 batutka napisała: > o! i taka podopowiedz mi byla potrzebna > robie gladzie i juz > faktycznie rozdrabniac sie na czesci nie ma co - i rzeczywiscie jak dzieci moga > te sciany zniszczyc? glownie pobrudzic - a wtedy to zawsze mozna pomalowac > dzieki bardzo proszę kochanie polecam się na przyszłość)) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: po wizycie :-) 03.10.08, 12:52 sloneczko271 napisała: > batutka napisała: > > o! i taka podopowiedz mi byla potrzebna > > robie gladzie i juz > > faktycznie rozdrabniac sie na czesci nie ma co - i rzeczywiscie > jak dzieci moga > > te sciany zniszczyc? glownie pobrudzic - a wtedy to zawsze mozna > pomalowac > > dzieki > > bardzo proszę kochanie polecam się na przyszłość)) Batytko-słonko ma racje: jak juz się brać za remont to robić wszystko jak należy! A dzieci przeciez nie będą się bawić Bóg wie czym, żeby narobić dziur w ścianach A jak będziecie malować to przecież możecie wybrać farby zmywalne, którym żadne kredki czy plakatówki nie są straszne Ja mam w pokoju właśnie pomalowane taka farba: jak jest jakas plama to gąbka, woda, czasem mydlo i nie ma żadnego sladu Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: po wizycie :-) 02.10.08, 11:34 Cześć dziewczyny! Nie miałam dostępu do netu, bo założyliśmy lifeboxa i co chwilę niedziala-no myslałam, że mnie szlag trafi! Jakoś nie wspołpracuje z programami do ściągania i trza go było na nowo co chwile instalować. Masakra! Batutko, ale Majeczka już duża ! Szok! Fajnie, że zdrowiutka Wspołczuję Ci kochana tego zatkanego nosa. Nieźle daje popalić. Mi zawsze pomagał A-katar, ale przez niego straciłam węch i smak Oby Ci to przeszło, bidulko! Słoneczko gratulacje dla Misi!!! Teraz tylko patrzec jak będziesz za nią zasuwać I juz żadna dieta Ci nie będzie potrzebna! A właśnie!!! Jaki rezultat Twojej diety??? Mnie dziś coś boli głowa i to dość mocno-chyba przez ten wiatr-wieje jakby jakiś halny się zbliżał. Wyszłam na chwilę z domu to myślałam, że mi głowę oderwie! Dziewczyny, ale sie zakręciłam z tymi papierami do ZUS-u! Miałam zaznaczone kiedy mija ten termin 182 dni i zapomniałam!! Jestem na L4 od 8 kwietnia, a więc 8 października mijają te dni. A oni mi mówią że to się składa co najmniej miesiąc wcześniej!! Mój zakład pracy musi cos tam wypełnić i tu kolejny problem, bo osoba za to odpowiedzialna znajduje się w filii głównej we Wrocławiu! Potem muszę iść do mojego gina, a on przyjmuje tylko 2x tygodniowo i to na dużo wcześniejsze zapisy! No i jak ja to załatwię to dopiero do Zusu, i to idzie chyba na jakąś komisję-więc kasy na pewno w terminie nie dostanę!! Ale jestem wściekla na siebie!!! Tak sie zapomnieć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 zasiłek rehab. 02.10.08, 13:22 Dziewczyny! Czytam, czytam o tym zasilku rehabilitacyjnym i juz wiem, że należało go złozyć 6 tyg przed upływem tych 182 dni i wobec tego bedę bez kasy, bo zus od przyznania decyzji o zasilku ma 30 dni na jego wypłatę. Nie wiem jednak czy jak przyznają mi ten zasilek i otrzymam decyzję to czy nadal mam brać L4??? I co ze składką na ubezpieczenie grupowe skoro pieniądze będzie wypłacał zus? Orientujecie się w tych kwestiach? Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: hejka 02.10.08, 14:21 Słoneczko gratulacje dla Misi, super ze juz sama chodzi Teraz to dopiero sie nabiegasz i dieta niepotrzebna! Ale wam porosły dziewczynki, jejku, dopiero jechałyście rodzić a tu juz rok! Studiami sie nie przejmuj, wiem ze dasz rade, teraz tak sie boisz a potem bedą same piątki! To nie szkoła i egzaminy nie sa takie straszne. Oj, ja tez bym poszła do jakiejś szkoły. Mam juz mgr administracji i dalej nie wiem co.... i żal mi ze nie jeżdże juz na uczelnie,bo spotkania z dziewczynami były super a nauka to tak chyba przy okazji Chodzilyśmy na pizze, kawke, zakupy i bylo super. Była fajna piątka z nas.( A drugi dzidzius trafi sie wam jak nie bedziesz sie spodziewała,los płata figle a ja i batutka jestesmy tego przykładami!hihi Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: hejka 02.10.08, 14:30 Ja wczoraj byłam u naszego dr. Przełozyłam wizyte o tydzień wczesniej, bo odstep 3 tyg miedzy wizytami to dla mnie za dlugi ja sie denerwuje za bardzo. Oczywiście jechałam wczoraj cała w strachu ale wszystko jest OK. Szyjka długa, nawet dłuższa niż ostatnio i pieknie trzyma. Maluch sie wyglupiał, machal łapkami i zakrywał buzie, a ja koniecznie chiałam ten nosek widzieć. oczywiście widziałam - taki zadarty i normalny! Zapytałam dr wprost czy przy zespole downa ten nosek byłby tak widoczny i powiedział, że nie, ze 90% dzieci z tym zespołem ma niewidoczny nosek. Poza tym obejrzał serduszko i tez zadnych nieprawidlowości nie widać. Uspokoil mnie na tyle na ile mogł i na ile sprzet pozwolił, ale wiem, ze tylko ten wynik z instytutu mnie uspokoi tak na 100%. Dobrze ze pojechałam bo mi spokoj potrzebny a pan dr naprwde mnie uspokoił i widze ze on jest spokojny o mnie. Zrobiliśmy znowu posiew tak dla pewności. Jak do tej pory zadnej infekcji nie ma i ten streptoccocus tez na razie cicho siedzi Oj sie rozpisałam, jak zwykle. Batutko, Ty juz jestes tak blisko finalu, super. dzielna babka jestes! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hejka 02.10.08, 15:33 hania2005 napisała: > Ja wczoraj byłam u naszego dr. Przełozyłam wizyte o tydzień > wczesniej, bo odstep 3 tyg miedzy wizytami to dla mnie za dlugi ja > sie denerwuje za bardzo. Oczywiście jechałam wczoraj cała w strachu > ale wszystko jest OK. Szyjka długa, nawet dłuższa niż ostatnio i > pieknie trzyma. Maluch sie wyglupiał, machal łapkami i zakrywał > buzie, a ja koniecznie chiałam ten nosek widzieć. oczywiście > widziałam - taki zadarty i normalny! > Zapytałam dr wprost czy przy zespole downa ten nosek byłby tak > widoczny i powiedział, że nie, ze 90% dzieci z tym zespołem ma > niewidoczny nosek. Poza tym obejrzał serduszko i tez zadnych > nieprawidlowości nie widać. Uspokoil mnie na tyle na ile mogł i na > ile sprzet pozwolił, ale wiem, ze tylko ten wynik z instytutu mnie > uspokoi tak na 100%. > Dobrze ze pojechałam bo mi spokoj potrzebny a pan dr naprwde mnie > uspokoił i widze ze on jest spokojny o mnie. Zrobiliśmy znowu posiew > tak dla pewności. Jak do tej pory zadnej infekcji nie ma i ten > streptoccocus tez na razie cicho siedzi > Oj sie rozpisałam, jak zwykle. > Batutko, Ty juz jestes tak blisko finalu, super. dzielna babka > jestes! hania, dla mnie to bylo jasne od poczatku, ze bedzie dobrze jakas taka intuicja i dalej jestem pewna, ze bedzie zdrowe dziecko a powiedz mi: na ktora godzine bylas u naszego lekarza? bo ja na 19.20 Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hejka 03.10.08, 11:49 hania2005 napisała: > Ja wczoraj byłam u naszego dr. Przełozyłam wizyte o tydzień > wczesniej, bo odstep 3 tyg miedzy wizytami to dla mnie za dlugi ja > sie denerwuje za bardzo. Oczywiście jechałam wczoraj cała w strachu > ale wszystko jest OK. Szyjka długa, nawet dłuższa niż ostatnio i > pieknie trzyma. Maluch sie wyglupiał, machal łapkami i zakrywał > buzie, a ja koniecznie chiałam ten nosek widzieć. oczywiście > widziałam - taki zadarty i normalny! > Zapytałam dr wprost czy przy zespole downa ten nosek byłby tak > widoczny i powiedział, że nie, ze 90% dzieci z tym zespołem ma > niewidoczny nosek. Poza tym obejrzał serduszko i tez zadnych > nieprawidlowości nie widać. Uspokoil mnie na tyle na ile mogł i na > ile sprzet pozwolił, ale wiem, ze tylko ten wynik z instytutu mnie > uspokoi tak na 100%. > Dobrze ze pojechałam bo mi spokoj potrzebny a pan dr naprwde mnie > uspokoił i widze ze on jest spokojny o mnie. Zrobiliśmy znowu posiew > tak dla pewności. Jak do tej pory zadnej infekcji nie ma i ten > streptoccocus tez na razie cicho siedzi > Oj sie rozpisałam, jak zwykle. > Batutko, Ty juz jestes tak blisko finalu, super. dzielna babka > jestes! oj to super! kochanie że tak się dzielnie trzymasz syneczek ci rośnie pięknie i już jest mały rozrabiaka i na 100% żadnego zespołu downa nie ma! słyszysz! masz zrowego syneczka i takiego urodzisz po 9 miesiącach ciaży Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hejka 03.10.08, 11:45 hania2005 napisała: > Słoneczko gratulacje dla Misi, super ze juz sama chodzi Teraz to > dopiero sie nabiegasz i dieta niepotrzebna! > Ale wam porosły dziewczynki, jejku, dopiero jechałyście rodzić a tu > juz rok! > Studiami sie nie przejmuj, wiem ze dasz rade, teraz tak sie boisz a > potem bedą same piątki! To nie szkoła i egzaminy nie sa takie > straszne. > Oj, ja tez bym poszła do jakiejś szkoły. Mam juz mgr administracji i > dalej nie wiem co.... i żal mi ze nie jeżdże juz na uczelnie,bo > spotkania z dziewczynami były super a nauka to tak chyba przy > okazji Chodzilyśmy na pizze, kawke, zakupy i bylo super. Była > fajna piątka z nas.( > A drugi dzidzius trafi sie wam jak nie bedziesz sie spodziewała,los > płata figle a ja i batutka jestesmy tego przykładami!hihi dzięki kochanie za miłe słowa jesteście kochane laseczki ja też na uczelni trzymam się w grupie takich fajnych 5 dziewczyn no i nie powiem bo w przerwach też cikniemy na kaweczke i jedzonko:- D hi,hi,hi ale co do tej nauki to u nas chyba tak lekko nie bedzie sero! no ale narazie się nie łamię jak będzie to bedzie co do drugiego dziecka to ja narazie się zabezpieczam-teraz jak zaczełam studia to raczej nie wyobrażałabym sobie pogodzić to wszystko razem jak bym zaszła w ciąże. więc puki co lecimy na prezerwatywach hi,hi,hi)))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: zasiłek rehab. 02.10.08, 15:36 bravia1 napisała: > Dziewczyny! > Czytam, czytam o tym zasilku rehabilitacyjnym i juz wiem, że należało go złozyć > 6 tyg przed upływem tych 182 dni i wobec tego bedę bez kasy, bo zus od > przyznania decyzji o zasilku ma 30 dni na jego wypłatę. > Nie wiem jednak czy jak przyznają mi ten zasilek i otrzymam decyzję to czy nada > l > mam brać L4??? I co ze składką na ubezpieczenie grupowe skoro pieniądze będzie > wypłacał zus? Orientujecie się w tych kwestiach? bravcia, ja Ci niestety nie pomoge, bo nie skladalam w ciazy podania o ten zasilek wiec zupelnie sie nie orientuje w tej kwestii Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: zasiłek rehab. 03.10.08, 11:41 bravia1 napisała: > Dziewczyny! > Czytam, czytam o tym zasilku rehabilitacyjnym i juz wiem, że należało go złozyć > 6 tyg przed upływem tych 182 dni i wobec tego bedę bez kasy, bo zus od > przyznania decyzji o zasilku ma 30 dni na jego wypłatę. > Nie wiem jednak czy jak przyznają mi ten zasilek i otrzymam decyzję to czy nada > l > mam brać L4??? I co ze składką na ubezpieczenie grupowe skoro pieniądze będzie > wypłacał zus? Orientujecie się w tych kwestiach? oj tak,tak teraz mi się przypomniało ze faktycznie u nas też trzeba było go ałozyć 6 tygodni przed upływem terminu. co do brania przez ciebie zwolnienia L4 to już go nie bierz bo pracodawcy on już jest nie potrzebny. co do tych składek na ubezpieczenie to nie wiem jak to wygląda wtedy ? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: zasiłek rehab. 03.10.08, 12:54 sloneczko271 napisała: > oj tak,tak teraz mi się przypomniało ze faktycznie u nas też trzeba > było go ałozyć 6 tygodni przed upływem terminu. co do brania przez > ciebie zwolnienia L4 to już go nie bierz bo pracodawcy on już jest > nie potrzebny. co do tych składek na ubezpieczenie to nie wiem jak > to wygląda wtedy ? Ok, dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie :-) 03.10.08, 11:28 bravia1 napisała: > Dziewczyny, ale sie zakręciłam z tymi papierami do ZUS-u! Miałam zaznaczone > kiedy mija ten termin 182 dni i zapomniałam!! Jestem na L4 od 8 kwietnia, a wię > c > 8 października mijają te dni. A oni mi mówią że to się składa co najmniej > miesiąc wcześniej!! Mój zakład pracy musi cos tam wypełnić i tu kolejny problem > , > bo osoba za to odpowiedzialna znajduje się w filii głównej we Wrocławiu! Potem > muszę iść do mojego gina, a on przyjmuje tylko 2x tygodniowo i to na dużo > wcześniejsze zapisy! No i jak ja to załatwię to dopiero do Zusu, i to idzie > chyba na jakąś komisję-więc kasy na pewno w terminie nie dostanę!! Ale jestem > wściekla na siebie!!! Tak sie zapomnieć!!! braviuś nie zamartwiaj się tak, faktycznie trzeba to wszustko złożyć wcześniej do zus-u u nas trzeba było to złożyć 2 tygodnie wcześniej ale może u was jest inaczej. oni ci pózniej wyrównają tą kase i ją na 100% dostaniesz tylko że pózniej no fakt na jakiś czas zostaniesz bez pieniędzy ale najważniejsze że ci się teraz przypomniało. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie :-) 03.10.08, 11:08 batutko to super! że majeczka się tak ładnie rozwija)) i powiem ci że faktycznie klocuszek to już z niej jest że ho,ho to michaśka jak się urodziła to warzyła 2850g a majeczka już teraz warzy 2700g. kurcze tylko żeby jakiś 4kg. nie dobiła bo jak ty ją urodzisz? :-0 ja podobno jak się urodziłam to 4kg warzyłam)) ale mam mnie podobno szybko urodziła tylko 2 godziny. batutko co do tych kropli to ja chyba miałam krople o nazwie ,,nasiwin" ale nie jestem pewna, tylko wczoraj byliśmy znowu z miśką u lekarza i zmieniła jej leki no i jak jej wykupiliśmy te nowe krople do nosa to tak mi się coś wydaje że ja właśnie miałam te jak byłam w ciąży. w każdym bądz razie lekarka powiedziała że bardzo dobrze że z nią przyszliśmy i dała jej nowe leki na 5 dni jak jej przejdzie to super! a jak nie to będziemy nusieli z nią iść do laryngologa więc lepiej niech jej przejdzie bo się boję tego laryngologa żeby jej czasami nie wymyślił jakiegoś wycinania migdałków albo co bo jej nie dam teraz wycinać migdałków Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: po wizycie :-) 03.10.08, 11:25 sloneczko, a co powiedziala lekarka, co jest Misi - zwykle przeziebienie, tak? a katar ja meczy nadal? ja z kolei nie moge sie nadziwic jaka ta moja Anka ma odpornosc - miala katar, ale jeden dzien i sam przeszedl,zadnego jeszcze przeziebienia - a nas juz niejednen raz meczylo i sie od nas nie zarazila oby tak dalej ale powiem Ci,ze Michasia tez sie niezle trzyma - na juz roczek, a tak naprawde miala tylko infekcje, zadnej choroby powazniejszej]jak czasem czytam forum mamy pazdziernikowe, to naprawde dziewczyny maja klopot - juz ich dzieci mialy tyle chorob, jakies powazne przeziebienia, rotawirusy, a nawet zapalenia pluc wiec nasze panny i tak sie ladnie trzymaja Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie :-) 03.10.08, 11:57 batutka napisała: > sloneczko, a co powiedziala lekarka, co jest Misi - zwykle przeziebienie, tak? > a katar ja meczy nadal? > ja z kolei nie moge sie nadziwic jaka ta moja Anka ma odpornosc - miala katar, > ale jeden dzien i sam przeszedl,zadnego jeszcze przeziebienia - a nas juz > niejednen raz meczylo i sie od nas nie zarazila > oby tak dalej > ale powiem Ci,ze Michasia tez sie niezle trzyma - na juz roczek, a tak naprawd > e > miala tylko infekcje, zadnej choroby powazniejszej]jak czasem czytam forum mamy > pazdziernikowe, to naprawde dziewczyny maja klopot - juz ich dzieci mialy tyle > chorob, jakies powazne przeziebienia, rotawirusy, a nawet zapalenia pluc > wiec nasze panny i tak sie ladnie trzymaja kochanie michaśka ma tylko przeziębienie. wcześniej miała katar taki wodnist a teraz ma gęstrzy w sumie to od 2 dni to już wogóle nic jej z noska nie leci i dlatego nawet wczoraj się zastanawiałam czy wogóle z nią iść do tego lekarza? ale mimo tego że jej gile z nosa już nie lecą to tak dziwnie oddycha prze usta-tak jak by nadal gdzieś ten katar je zalegał w nosku. no i lekarka powiedziała że skoro kataru już niby nie ma a słychac że oddycha przez usta to poprostu gdzieś tam w nosku zrobił jej się obrzęk i dostała nowe krople do nosa a ta chrypa to podobno prze to że ta wydzielina z nosa zamiast właśnie wylecieć przez nosek to musi jej widocznie lecieć prosto do gardła no ale dostała nowe leki i zobaczymy jak to będzie chociaż powiem ci że chyba będzie dobrze bo już od wczoraj po pierwszych dwóch dawkach leku już ja kidze poprawe noi faktycznie te nasze dziewczyny są bardzo odporne-mimo tego że michaśka to w sumie miała przez ten rok chyab 2 takie przeziębienia zwykłe wirusówki to ja na nią nie nażekam a twoja ania to już wogóle okaz zdrowia! i tak trzymać a straszą te biedne mamy że jak dziecko karmione butelką-sztucznym mleczkiem to takie chorowite będzie a nasze dziewczyny są przykładem tego że to bujda! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: po wizycie :-) 03.10.08, 12:06 sloneczko271 napisała: a straszą te biedne mamy > że jak dziecko karmione butelką-sztucznym mleczkiem to takie > chorowite będzie a nasze dziewczyny są przykładem tego że to > bujda! dokladnie - odpornosc to indywidualna cecha czlowieka, a nie wynik karmienia w przecienym razie ja sama bylabym chora non stop ale tak teraz jest - straszny terrol laktacyjny i duzo kobitek sie meczy z pokarmem, dzieci glodne bo nc w cyckach nie ma, placza - ale nie - trza karmic piersia, bo butla beee dobrze, ze moje wyrzutu sumienia na poczatku z Ania pozwolily mi przejsc z cyca na butle,bo inaczej Ania by byla glodna caly czas, a ja zla i sfrustrowana teraz jak bede miala pokarm, to ok, ale jak nie bedzie go jak z Ania, to od razu przechodze na butle bez najmniejszych wyrzutow sumienia - moje dziecko a byc zdrowe, najedzone i szczesliwe, a nie miedlic cycek caly dzien i wypic 20 ml zreszta ja nie lubilam karmic piesia, nie bylo to dla mnie cos przyjemnego - nie bede sie oszukiwac i robic z siebie matke Polke - kariaca dopiero odzylam jak przeszlismy na butle oczywiscie super jak mamy karmia swoje dzieci piersia i to lubia - ale chyba nie kazdy tak moze i chce (ja do tej drugiej grupy naleze) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: po wizycie :-) 03.10.08, 12:13 batutka napisała: > dokladnie - odpornosc to indywidualna cecha czlowieka, a nie wynik karmienia > w przecienym razie ja sama bylabym chora non stop > ale tak teraz jest - straszny terrol laktacyjny i duzo kobitek sie meczy z > pokarmem, dzieci glodne bo nc w cyckach nie ma, placza - ale nie - trza karmic > piersia, bo butla beee > dobrze, ze moje wyrzutu sumienia na poczatku z Ania pozwolily mi przejsc z cyca > na butle,bo inaczej Ania by byla glodna caly czas, a ja zla i sfrustrowana > teraz jak bede miala pokarm, to ok, ale jak nie bedzie go jak z Ania, to od raz > u > przechodze na butle bez najmniejszych wyrzutow sumienia - moje dziecko a byc > zdrowe, najedzone i szczesliwe, a nie miedlic cycek caly dzien i wypic 20 ml :- > / > zreszta ja nie lubilam karmic piesia, nie bylo to dla mnie cos przyjemnego - ni > e > bede sie oszukiwac i robic z siebie matke Polke - kariaca > dopiero odzylam jak przeszlismy na butle > oczywiscie super jak mamy karmia swoje dzieci piersia i to lubia - ale chyba ni > e > kazdy tak moze i chce (ja do tej drugiej grupy naleze) dokłądnie tak batutko podpisuje się pod tym co napisałaś obydwiema rękami i nogami)) hi,hi,hi mi coprawda się podobało karmienie piersią ale ja też odetchnełam jak przeszłam na butle bo w końcu wiedziałam ile miśka zjadła i jak płąkała to już wiedziałam czy to jesat z głodu czy może trzeba szukać innego powodu płaczu a wcześniej to jak płakała a płakała dużo i często to ja ją odrazu do cycka przystawiałam bo pierwsze co zakłądałam to to że jest głóda i tak w kółko było Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Michasia zaczeła sama chodzić! :-D 03.10.08, 11:28 dziewczyny dziękuję w imieniu misi za gratulacje nawet nie macie pojęcia jak ja się cieszę z tego jej chodzenia-bo już się zaczełam marwić że może coś jest nietak Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Michasia zaczeła sama chodzić! :-D 03.10.08, 11:30 sloneczko, a czy dzis Michasia nie ma przypadkiem urodzin - bo nie pamietam czy urodzila sie 3-go czy 5-go pazdziernika? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Michasia zaczeła sama chodzić! :-D 03.10.08, 12:01 batutka napisała: > sloneczko, a czy dzis Michasia nie ma przypadkiem urodzin - bo nie pamietam czy > urodzila sie 3-go czy 5-go pazdziernika? tak,tak misia ma dokłądnie dzisiaj roczek! rano jak się obudziłam to powiedziałm ,,no dokłądnie rok temu o tej godzinie już leżałam jak kłoda pod kroplówkami i już misia była z nami" bo urodziła się dokłądnie 03 pazdziernika o godz.04.10 i rok temu piłam tylko wode mineralną a jutro napije się drineczka z okazji tego roczku wczoraj wybraliśmy się na zakupy żeby kupić wszystko na tą misi imprezke i oprócz produktów do jedzonka kupiliśmy też balony, serpentyny złote i kapelusiki dla każdego:- D ale będą jaja na tej imprezce już przy wejściu każdemu wręczymy kapelusik do założenia))))))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Michasia zaczeła sama chodzić! :-D 03.10.08, 12:04 co do mleczka junor to widze że nie ma miśka żadnego problemu żeby na nie przejść już pije praktycznie samego juniora, wsypuje jej jeszcze tylko jedną miarke bebiko2 żeby skończyć paczke bo szkoda mi je wyrzucić ale podejrzewam że jeszcze z 2-3 dni i się skończy to mleczko bebiko2 i przejdziemy całkowicie na juniora zresztą to bebiko junior to ma tylko troszke bardziej sypką konsystencje bo to bebico 3 to było takie bardziej lepkie ale jak wziełam oby dwa pudełka i porównywałam te wszystkie składnieki to jest wszystko to samo tylko w juniorze jest więcej witamin i jest bardziej tłuste. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Michasia zaczeła sama chodzić! :-D 03.10.08, 12:09 jutro od rana biore się za robienie jedzonka na imprezke michaśki i oczywiście torta (śmietankowego) zamówiłam w cukierni bo ja jestem beztalencie kulinarne i ciasto też zamówiłam w cukierni a sama robie tak: takie rurki z mięskiem (robie je pierwszy raz więc nie wiem jakie wyjdą) ale mam nadzieję ze jadalne będzie bigosik-już mam zamrożony w zamrażalce więc tylko go rozmroże w sobote (nie myślcie że ja go sama robiłam dostałąm go od mamy) będą małe zapiekaneczki z pieczarkami i żółtym serem-bo to każdy lubi sałatka francuzka z sałaty, pomidorów, jajka i sos do tego- polecam wam ją jest pyszna i prosta do zrobienia no i zrobie jeszcze sałatke grecką i jakieś tak grzybki,ogóreczki, papryke, wędlinke, pomidorki poukadam na tależykach i to wszystko miałam jeszcze piec mięsko ale stwierdziłam że za dużo będzie tego jedzenia i potem sama bym musiała to wszystko jeść. tymbardziej że imprezka nie będzie trwałą Bóg wie ile czasu, bo goście się mają zejść na godz.15 i pewnie góra będą siedzieć do 19 bo potem to my kąpiemy miśke i kładziemy ją spać więc się wsyzscy zmyją no zapomniałam jeszcze że będą lody z owocami i bitą śmietaną no i oczywiście alkohole jutro z rana biore się za robienie jedzonka a dziś biore się w końcu za pożądki bo syf wszędzie mam okropny ale mis ię nie chce sprzątać buuu no ale już wam nie truje i spadam bo miśka śpi a ja zamiast to wykożystać na pożądki to tu siedze i smęce pa,pa,pa laseczki moje kochane życze wam miłego weekendu buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Michasia zaczeła sama chodzić! :-D 03.10.08, 15:56 sloneczko271 napisała: > jutro od rana biore się za robienie jedzonka na imprezke michaśki > i oczywiście torta (śmietankowego) zamówiłam w cukierni bo ja jestem > beztalencie kulinarne i ciasto też zamówiłam w cukierni > a sama robie tak: takie rurki z mięskiem (robie je pierwszy raz więc > nie wiem jakie wyjdą) ale mam nadzieję ze jadalne > będzie bigosik-już mam zamrożony w zamrażalce więc tylko go rozmroże > w sobote (nie myślcie że ja go sama robiłam dostałąm go od mamy) > > będą małe zapiekaneczki z pieczarkami i żółtym serem-bo to każdy > lubi sałatka francuzka z sałaty, pomidorów, jajka i sos do tego- > polecam wam ją jest pyszna i prosta do zrobienia no i zrobie > jeszcze sałatke grecką i jakieś tak grzybki,ogóreczki, papryke, > wędlinke, pomidorki poukadam na tależykach i to wszystko miałam > jeszcze piec mięsko ale stwierdziłam że za dużo będzie tego jedzenia >sloneczko, ale pyszne jedzenie sie szykuje - chyba wpadne do Ciebie a powiedz jak sie robie te salatke francuska? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sałata po francusku:-D 04.10.08, 11:24 SKŁADNIKI SAŁATKI: -1 sałata. -3 jajka na twardo. -3 pamidory. SKŁADNIKI SOSU: -pół szklanki oliwy. -1 lub 2 ząbki czosnku (wedle uznania). ja lubie czosnek to zawsze dodaje 2 ząbki -2 łyżeczki octu winnego. -2 łyżeczki musztardy ostrej (najlepsza jest ta francuska DJON). -sporo piepszu. -sól. WYKONANIE JEST BANALNIE PROSTE do dużej miski składamy umyte listka sałaty, do tego wrzucamy jajka na twardo pokrojene w ćwiartki i pomidorki też pokrojene w ćwiartki. i na to wylewamy sos. mieszamy wszystko i gotowe ta sałata jest swietna i z chlebem i do objadu, kartofli, mięsa, ryby)) naprawde wam ją polecam a sos robi się też bardzo prasto. do szklanki wlewamy najpierw olej a potem dodajemy całą reszte czyli zgnieciony czosnek, musztarde, ocet winny, pipsz i sól i to wszystko energicznymi ruchami mieszamy aż powstanie jednolita masa. i dopiero polewamy tym sosem na sałate i już jest danie gotowe jeszcze świetnie smakują same pomidory z tym sosem własnie troche takich pomidorków tez dzisiaj zrobie. wtedy kroji się pomidory w grubsze plastry, na to kładzie się pokrojoną cebule i posypuje się jeszcze je natką z pietruszki i na koniec polewa tym sosem-MÓWIE WAM- PYCHOTA! bardzo posmakuje osobom ktre lubią ostre smaki można jeszcze pomidory przełożyć serem feta ale niekoniecznie bardzo warzna jest w tym wszystkim musztarda-jak będzie ta francuska ,,DJON" TO GWARANTUJE WAM ŻE SIĘ WSZYSTKO UDA I BĘDZIE PYSZNE smacznego)) Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: sałata po francusku:-D 04.10.08, 18:16 sloneczko271 napisała: > SKŁADNIKI SAŁATKI: > -1 sałata. > -3 jajka na twardo. > -3 pamidory. > > SKŁADNIKI SOSU: > -pół szklanki oliwy. > -1 lub 2 ząbki czosnku (wedle uznania). ja lubie czosnek to zawsze > dodaje 2 ząbki > -2 łyżeczki octu winnego. > -2 łyżeczki musztardy ostrej (najlepsza jest ta francuska DJON). > -sporo piepszu. > PYSZNE > smacznego)) Mniam, zjadłabym już teraz Napisz jeszcze Słoneczko jak się udały rurki z mięsem i jak się to robi. Czy dobrze mysle, że mielone mięso wklada się do takiego specjalnego makaronu w ksztalcie grubych rurek i zapieka? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sałata po francusku:-D 08.10.08, 13:42 braviuś rurki z mięskiem się udały wyśmienicie zjedli mi wszystkie!!! )) i tak, dobrze myślisz-to są te rurki makaronowe nadziewane mięskiem mielonym tylko że ja do środka wsadziłąm jeszcze cebóle smażoną, kiełbaske smażoną, pieczarki i serek żółty-wyszły świetne! a zalałąm to wszystko sosem do spagetti)) mniam,mniam,mniam Odpowiedz Link Zgłoś
batutka 100 lat dla Misi z okazji pierwszych urodzin :-) 03.10.08, 12:16 duuuuuuzo duuuuuuzo zdrowka img521.imageshack.us/img521/1341/199in2.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: 100 lat dla Misi z okazji pierwszych urodzin 03.10.08, 12:43 Równiez pędzę z zyczeniami dla Michasi! Sto lat i dużo usmiechów na co dzień. Niech rośnie zdrowo!!!! Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: 100 lat dla Misi z okazji pierwszych urodzin 03.10.08, 13:04 Wszystkiego dobrego dla Misi! Duuużo zdrowka, usmiechu i samych radosnych dni z mamusia i tatusiem Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: 100 lat dla Misi z okazji pierwszych urodzin 03.10.08, 14:47 bravia1 napisała: > Wszystkiego dobrego dla Misi! Duuużo zdrowka, usmiechu i samych radosnych dni z > mamusia i tatusiem > jakie piękne różyczki bardzo! bardzo! bardzo! dziękuję braviuś oj jakie kochane ma ta moja misia forumowe ciotki buziaczki dla was wszystkich dziewczyny zapraszam jutro na szampana! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: 100 lat dla Misi z okazji pierwszych urodzin 03.10.08, 14:46 hania2005 napisała: > Równiez pędzę z zyczeniami dla Michasi! Sto lat i dużo usmiechów na > co dzień. Niech rośnie zdrowo!!!! > Buziaczki Bardzo! bardzo! bardzo! dziękuję w imieniu Michasi kochanie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: 100 lat dla Misi z okazji pierwszych urodzin 03.10.08, 14:45 ooo jaki piękny tort! :-0 wielkie dzięki batutko)))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka apetycik :-) 03.10.08, 15:52 dziewczyny, powiem Wam, ze w koncu polepszyl sie Ani apetyt juz od dawna miala kiepski apetyt, a czaseto na butle (mleko+kaszka) nie chciala nawet patrzec a juz od jakiegos tygodnia, poltora cudnie je a o 14.30 to nawet jej nie wystarcza porcja 180 ml obiadki tez zdecydowanie lepiej je i ja sie w koncu tym nie stresuje kupki ladniejsze i sen tez lepszy - jeszcze ze snem nie jest idealnie (wybudza sie 2, 3 razy - szybkie bujanie i spi), ale wczesniej to czasem potrafila sie budzic z 10 razy, nawet co godzine, poltorej tak wiec jest coraz lepiej, odpukac Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: apetycik :-) 04.10.08, 11:37 batutka napisała: > dziewczyny, powiem Wam, ze w koncu polepszyl sie Ani apetyt > juz od dawna miala kiepski apetyt, a czaseto na butle (mleko+kaszka) nie chcial > a > nawet patrzec > a juz od jakiegos tygodnia, poltora cudnie je > a o 14.30 to nawet jej nie wystarcza porcja 180 ml > obiadki tez zdecydowanie lepiej je > i ja sie w koncu tym nie stresuje > kupki ladniejsze i sen tez lepszy - jeszcze ze snem nie jest idealnie (wybudza > sie 2, 3 razy - szybkie bujanie i spi), ale wczesniej to czasem potrafila sie > budzic z 10 razy, nawet co godzine, poltorej > tak wiec jest coraz lepiej, odpukac oj to super! byle tak dalej)) najbardziej to wam współczułam tych niepszespanych nocy bo co innego jest nie przespać jednej góra dwóch nocy, a tak spać z przerywnikami codzinnie to jest przerąbane batutko kilka dni temu leciał na tvn-style taki program ,,sekrety mądrej niani" i tam właśnie mówili między innymi o takich przypadkach jak anulka, czyli o usypianiu przez bujanie i o tym wybudzaniu się w nocy. i żeczywiście jest tak jak ty mówiłaś że podobno to nie jest wina dzicka tylko niestety wasza bo ją do tego przyzwycziliście no ale mniejsza z tym w każdym bądz razie mówili jak można dziecko od tego odzwyczaić w mało drastyczny sposób a więc ta niania radziła żeby robić tak: jak się dziecko wybudzi w łóżeczku i zaczyna płakać to trzeba wyciągnąć ją z łóżeczka i potrzymać na ręcach aż się uspokoij i przestanie płakać i odłożyć do łóżeczka spowrotem. oczywiście jak znowu jest płacz to należy tą czynność powtarzać choćby 300 razy ale to podobno szybko przynosi dobry efekt. podobno najważniejsze jest to żeby niedopuścić do tego żeby dziecko usneło nam na rękach, tu chodzi o to żeby na rękach tylko dziecko uspokoić-żeby przestało płakać ale żeby nie dopuścić do uśnięcia. wyciągać jak płacze i jak się uspokoij to odrazu spowrotem do łózeczka odkładać i najlepiej jest na noczątku być przy tym łóżeczku dziecka żeby się czuło bezpiecznie i w miare czasu oddalać się od łóżeczka i nie wolno nawiazywać kontakktu wzrokowego ani się zbytnio odzywac wtedy do dziecka a już napewno nie wolno się dać wciągnąć w jakąś zabawe przez dziecko no to tyle. wiem ze to się łatwo wszystko mówi no ale ja ci tylko przekazuje to co mówili w tym programie podobno ta metoda szybko działa tylko trzeba być cierpliwym i jak się już ją zacznie to nie można odpuścić bo kolejna próba zmiany usypiania bedzie DUŻO! TRUDNIEJSZA coś w tym musi być, ja w sumie jak miśke usypiam to też staram się na nią nie patrzeć bo wtedy ona się zaczyna śmiać i próbuje mnie właśnie wciągnąć do zabawy i się do niej nie odzywam i wtedy ona się kula,kula po poduszkach i moment i śpi i wtedy ją odrazu przenosimy do jej łóżeczka i już w nim śpi do rana. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: apetycik :-) 04.10.08, 11:39 oj widze że musze misi założyc nowy sówaczek bo już ten doszedł do końca już mój mały misialek skończył roczek nie wiecie dziewczyny gdzie jest ta strona z sówaczkami? jak możecie to podajcie mi link-ok? Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Dużo zdrówka dla michalinki z okazji urodzinek 03.10.08, 15:56 całuski z okazji jej pierwszych urodzin!!!!!niech rośnie wam zdrowo))))))))))uffff zdążyłam, bałam się że przegapię, ale kto ma sklerozę ten zapisuje na karteczce... batutko masz cudowny brzuszek, z anią chyba cała przytyłaś, a teraz tylko w brzuszek ci poszło-super!pozdrawiam i mam nadzieję że w końcu za kilka tygodni znajdę więcej czasu żeby z wami pogadać, ale nie myślcie że nie czytam, bo jestem na bieżąco a jakżebużka Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Dużo zdrówka dla michalinki z okazji urodzine 03.10.08, 16:05 mika805 napisała: > batutko masz cudowny brzuszek, z anią chyba cała przytyłaś, a teraz tylko w > brzuszek ci poszło-super!pozdrawiam i mam nadzieję że w końcu za kilka tygodni > znajdę więcej czasu żeby z wami pogadać, ale nie myślcie że nie czytam, bo > jestem na bieżąco a jakżebużka dzieki mikus rzeczywiscie teraz mniej przytylam - chociaz oczywiscie nie zdazylam zrzucic tych wszytskich zbednych kilogramow przed druga ciaza ale teraz przytylam na razie 12 kg, a z Ania na tym etapie ze 25 :-0 teraz nie odmawiam sobie jedzeniowych pysznosci, ale nie przesadzam i sie nie opycham jak z Ania Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: batutko 03.10.08, 19:41 pamiętam jak sobie dogadzałaś różnymi pysznościami, bardzo kalorycznymi, a i na pewno duży wpływ miało ;leżenie, w tej ciąży to masz bieganie za kochanym tuptusiem zamiast leżenia)))bużka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Dużo zdrówka dla michalinki z okazji urodzine 04.10.08, 11:41 mika805 napisała: > całuski z okazji jej pierwszych urodzin!!!!!niech rośnie wam > zdrowo))))))))))uffff zdążyłam, bałam się że przegapię, ale kto ma sklerozę > ten zapisuje na karteczce... > batutko masz cudowny brzuszek, z anią chyba cała przytyłaś, a teraz tylko w > brzuszek ci poszło-super!pozdrawiam i mam nadzieję że w końcu za kilka tygodni > znajdę więcej czasu żeby z wami pogadać, ale nie myślcie że nie czytam, bo > jestem na bieżąco a jakżebużka oj jak milutko bardzo dziękuję w imieniu michasi a co tam mikuś u ciebie-kochanie? jak relacje z mężem? mam nadzieję że chociaż ciut lepiej-co? napisz jak wogóle twoje samopoczucie? Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: słoneczko 04.10.08, 15:30 u mnie trochę lepiej, chociaż mam masę pracy,mało się widujemy i nie mamy bardzo czasu się kłócić)))o dziecku na razie nie rozmawiamy, tylko czasem któreś z nas wspomni, więc na razie ok.kochana a jak moje samopoczucie hmm ciągle zastanawiam sie dlaczego jestem taka beznadziejna i nie mogę zajść w ciążę, ale po chwili mi przechodzi i żyję dalej, bo niby co innego mogę zrobić???po wszystkich świętych będę miała mniej pracy i chyba, zaznaczam chyba pojedziemy do ośrodka adopcyjnego, pożyjemy zobaczymy...pozdrawiam pa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: słoneczko 08.10.08, 13:48 mika805 napisała: > u mnie trochę lepiej, chociaż mam masę pracy,mało się widujemy i nie mamy bardz > o > czasu się kłócić)))o dziecku na razie nie rozmawiamy, tylko czasem któreś z > nas wspomni, więc na razie ok.kochana a jak moje samopoczucie hmm ciągle > zastanawiam sie dlaczego jestem taka beznadziejna i nie mogę zajść w ciążę, ale > po chwili mi przechodzi i żyję dalej, bo niby co innego mogę zrobić???po > wszystkich świętych będę miała mniej pracy i chyba, zaznaczam chyba pojedziemy > do ośrodka adopcyjnego, pożyjemy zobaczymy...pozdrawiam pa mikuś ty zaraz po dupsku doemnie dostaniesz!!! TY KOCHANIE JESTEŚ ZARĄBISTA BABKA! A NIE BEZNADZIEJNA! nie pozwalam ci tak mówić o sobie!!! słyszysz mnie?! to przecież nie jest twoja wina i mówi co chcesz a ja myśle że wszystko sie wam jeszcze ułoży i będzie ok. nieraz jak się w moim życiu działo coś złego to zawsze sobie mówiłam ,,widocznie tak musiało być. i życie szykuje dla mnie inny scenariusz, i nieraz musi się wydarzyć coś złego zeby potem docenić to co się ma" zobaczysz kochanie że wszystko się wam jeszcze ułoży może właśnie po to teraz przez to wszystko przechodzicie żeby potem jak byście się zdecydowali na adopcje i dostaniecie dziecko to będziecie jej kochać nad życie i nie będziecie sobie wyobrażali żeby go z wami nie było wiem ze na was czeka gdzieś już was mały adoptuś zresztą nie wiadomo co was jeszcze w życiu czeka-może nawet nie bedziesz wiedzieć kiedy i sama w ciążę zajdziesz. życie jest strasznie nieprzewidywalne. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Michasia zaczeła sama chodzić! :-D 03.10.08, 15:53 sloneczko271 napisała: > co do mleczka junor to widze że nie ma miśka żadnego problemu żeby > na nie przejść już pije praktycznie samego juniora, wsypuje jej > jeszcze tylko jedną miarke bebiko2 żeby skończyć paczke bo szkoda mi > je wyrzucić ale podejrzewam że jeszcze z 2-3 dni i się skończy to > mleczko bebiko2 i przejdziemy całkowicie na juniora zresztą to > bebiko junior to ma tylko troszke bardziej sypką konsystencje bo to > bebico 3 to było takie bardziej lepkie ale jak wziełam oby dwa > pudełka i porównywałam te wszystkie składnieki to jest wszystko to > samo tylko w juniorze jest więcej witamin i jest bardziej tłuste. super - ja tez juz niedlugo przejde na bebilonik nr 3 Odpowiedz Link Zgłoś
batutka :-( 05.10.08, 22:33 hejka dziewczyny odebralam wczoraj wyniki badan kalu Ani i nie sa najlepsze owsikow na szczescie nie ma, ale za to w posiewie kalu i badaniu ogolnym wyszlo, ze wyhodowano enteropatogenne e.coli i ze w kale sa bardzo liczne leukocyty i dowiedzialam sie, ze wysoka ilosc leukocytow w kale jest spowodowane zapaleniem jelita grubego (lub w o ogole problemow z jelitem) ktore z kolei sa konsekwencja wlasnie tego e.coli generalnie e.coli w jelicie to nie jest nic zlego, bo to przyjazna flora, ale Ania ma ta "zla" odmiane e.coli (czyli patogenną) i wlasnie to jest przyczyna biegunek, luznych kupek (Ania ma) i bole brzuszka (tez miala kilka razy) podobno to nic zlego - wystarczy antybioty lub nawet czesniej probiotyk (np.lacidifil czy trilac) i to pomaga ale tak sobie mysle, ze bidulka moze wlasnie ten kiepski apetyt i problemy ze spaniem miala wlasnie przez to moze ja brzuszek pobolewal w nocy i sie wybudzala pamietacie jak jakis czas temu napisalam, ze wstala w nocy z bolem brzucha i plakala i az musielismy wzywac lekarza on poradzil trilac - ale powiedzial,zeby dawac przez 5 dni i rzeczywiscie te kilka dni brania i bylo znacznie lepiej - lepszy apetyt i lepsze kupy i lepsze noce no, ale za malo go brala i dzis znow pojawila sie rzadka kupa i za bardzo apetytu nie miala, bo po prostu za malo brala te probiotyki a na enteropatogenne e.coli trzbe je brac przez 2, 3 tygodnie i pomaga jutro mamy wizyte u lekarza wiec zobaczymy co powie i przepisze ale jestem dobrej mysli - mysle, ze pobierze te leki i jej szybko przejda i zle noce i zly apetyt i zle kupki dobrze,ze zroblismy ten kal, bo by sie bidulka dalej meczyla dam znac po wizycie (idziemy pozno, bo na 19.50, ale chcemy juz zaczac ja leczyc caluski Odpowiedz Link Zgłoś
batutka dzis 05.10.08, 22:53 a co dzis porabialyscie? ja bylam dzis z Marcinem i Ania w ikei - ogladalismy szafy i komody do naszej nowej sypialni i mebelki dla dziewczynek od niedzieli jednak robimy generalny remont - ja jade do rodzicow na jakis tydzien, poltora, a ekipa bedzie u nas remontowala i spala, bo oni sa z Radomia sa z polecenia (bo robili ostatnio mieszkanie Marcina koledze) i sa tez tansi od tamtego zdziercy, ktory byl u nas pare dni temu tamten za sama robocizne chcial 14 tysiecy+VAT!!! a Ci chca 7, 8 tysiecy (z vaten juz) wiec roznieca zasadnicza a! i nie beda robic miesiac tylko 2 tygodnie, no, moze 2 i pol - bo wejdzie ich czterech wiec szybko sie uwina juz sie nie moge doczekac konca remontu i kupowania mebli, dodatkow, tkanin i takich tam a do nowej sypialni kupimy sobie te szafy i komody: www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/80053933 (w kolorze sredniobrazowym) i szafy: www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/S59811427 www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/S29811424 a w pokoju dziwczynek chce miec tak podobnie, tzn. w takim stylu, z takimi (chyba) meblami: fotoforum.gazeta.pl/3,0,5095,2,105.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,5073,2,108.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,5096,2,104.html Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: :):) 06.10.08, 09:06 cześć, my też byliśmy wczoraj w Ikei i zakupilismy te komodę co Wy wybraliście, tylko my tą najjaśniejąszą brzozową - do pokoju Bartka. Jeszcze taki regalik - ażurowe półki dobraliśmy z tego samego drewna, a biurko juz ma. Więc mamy juz kompletNo to gust taki sam mamy Wybraliśmy tez kanape skórzaną do biura, co bym mogła w czasie pracy polezec, hihi Ale jej nie zabraliśmy bo nie zmiesciłaby nam sie do auta, wiec trzeba podjechac ciężarówką. Moi panowie naśmiewali się ze mnie, że maja cieżarówkę przy sobie ale zupełnie nie przydatną!haha A tak poza tym to dzisiaj wstałam zryczana, bo śniło mi się,że zadzwoniła pani z tego instytutu i powiedziała że dziecko ma krzywy nosek i ma z.downa. Ale sie zdenerwowałam. Co prawda nikt nie dzwonił i ja nosek widziałam na usg, ale sie przejęłam tym snem, Boże. W czwartek bezie 4 tygodnie jak czekam i nadal nic nie wiem. Hania Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :):) 06.10.08, 22:05 hania2005 napisała: > cześć, my też byliśmy wczoraj w Ikei i zakupilismy te komodę co Wy > wybraliście, tylko my tą najjaśniejąszą brzozową - do pokoju Bartka. > Jeszcze taki regalik - ażurowe półki dobraliśmy z tego samego > drewna, a biurko juz ma. Więc mamy juz kompletNo to gust taki sam > mamy > Wybraliśmy tez kanape skórzaną do biura, co bym mogła w czasie pracy > polezec, hihi Ale jej nie zabraliśmy bo nie zmiesciłaby nam sie do > auta, wiec trzeba podjechac ciężarówką. > Moi panowie naśmiewali się ze mnie, że maja cieżarówkę przy sobie > ale zupełnie nie przydatną!haha > > A tak poza tym to dzisiaj wstałam zryczana, bo śniło mi się,że > zadzwoniła pani z tego instytutu i powiedziała że dziecko ma krzywy > nosek i ma z.downa. Ale sie zdenerwowałam. > Co prawda nikt nie dzwonił i ja nosek widziałam na usg, ale sie > przejęłam tym snem, Boże. W czwartek bezie 4 tygodnie jak czekam i > nadal nic nie wiem. > Hania ja tez ciezarowka, ale jakos paliwo nawala i nie dzialam za dobrze ) a co do gustu - faktycznie, mamy podobnie komody proste i funkcjonalne - takie jak lubie a jesli chodzi o wyniki, to kurcze - strasznie dlugo czekacie :-0 haniu, a nie powiedzieli ile maksymalnie sie czeka? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: dzis 06.10.08, 11:32 Bardzo ładne meble wybraliście Batutko O tej szafie juz kiedys wspominalaś, pamiętasz? Ja też się nad nia zastanawialam, ale w koncu wybraliśmy taka wielką komodę, która będzie slużyć również jako miejsce na przewijak. Podobają mi się właśnie meble z tymi przydymionymi szybami, podobnie jak drzwi. Ach, zazdroszczę Wam tego remontu Uwielbiam kupować nowe rzeczy, tkaniny i rózne bibeloty. Mnie czeka wielki remont kuchni łącznie z burzeniem i budowaniem nowych ścian, bo jest za wielka, ale to pewnie odległa przyszłosc. Sporo kasy nam poszło na in vitro, a teraz pójdzie na dzieci, więc muszę się obejść samym malowaniem ;/ A ekipa faktycznie tania- oby szybko wszystko zrobili no i przede wszystkim porządnie! Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 06.10.08, 22:01 bravia1 napisała: > Bardzo ładne meble wybraliście Batutko O tej szafie juz kiedys wspominalaś, > pamiętasz? Ja też się nad nia zastanawialam, ale w koncu wybraliśmy taka wielką > komodę, która będzie slużyć również jako miejsce na przewijak. > Podobają mi się właśnie meble z tymi przydymionymi szybami, podobnie jak drzwi. > Ach, zazdroszczę Wam tego remontu Uwielbiam kupować nowe rzeczy, tkaniny i > rózne bibeloty. Mnie czeka wielki remont kuchni łącznie z burzeniem i > budowaniem nowych ścian, bo jest za wielka, ale to pewnie odległa przyszłosc. > Sporo kasy nam poszło na in vitro, a teraz pójdzie na dzieci, więc muszę się > obejść samym malowaniem ;/ > A ekipa faktycznie tania- oby szybko wszystko zrobili no i przede wszystkim > porządnie! Powodzenia! faktycznie, teraz pamietam, ze Wam juz pokazywalam te meble dzis juz umowilismy sie z ekipa na ten tydzien (za 2, 3 dni rozpocznie sie remont) - musimy jeszcze powynosic wszystkie rzeczy, meble i rozebrac w naszej starej sypialni szafe - mamy taka duza, na cala sciane szfe komandor - strasznie pojemna i fajna, no, ale zajmuje sporo miejsca i tam bedzie pokoj dziewczynek, a szafa lustrzana wiec niebezpieczna dla takich brzdacow jak juz wszystko powynosimy, to oni wejda, na jakies 2 lub 2,5 tygodnia wiec w miare szybko a potem...sama przyjemnosc: meblowanie, dekorowanie Marcin chcial kupic nowy samochod, no, ale remont wazniejszy wiec samochod musi poczekac na wiosne - wtedy sobie kupimy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 08.10.08, 13:55 ale macie fajnei z tym kupowaniem i planowaniem mebli i koloru ścian ja uwilbiam tą część urządzania domu pod kątem już dekoracyjnym)) no z tym remontem to juz troche gorzej bo ten brud i kurz mnie przeraża no ale cóż... najpierw musi być bajzel zeby potem było cudnie! super! ciesze się razem z wami a u rodziców bedziesz kochanie mieć necik? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 08.10.08, 21:17 sloneczko271 napisała: > ale macie fajnei z tym kupowaniem i planowaniem mebli i koloru > ścian ja uwilbiam tą część urządzania domu pod kątem już > dekoracyjnym)) no z tym remontem to juz troche gorzej bo ten brud > i kurz mnie przeraża no ale cóż... najpierw musi być bajzel zeby > potem było cudnie! super! ciesze się razem z wami > a u rodziców bedziesz kochanie mieć necik? sloneczko, ja wyjezdzam do rodzicow jutro albo pojutrze i zabiore ze soba komputer - wezme jeszcze taka plytke (nie pamietam jak sie nazywa)- w kazdym razie ona mi umozliwi internetowanie u rodzicow przeciez nie moglabym bez Was zyc przez te 2 tygodnie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dzis 09.10.08, 08:18 batutko to super! że będziesz mogła internetować od rodziców)) bo już się bałam że cię tak długo z nami nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dzis 08.10.08, 21:15 sloneczko271 napisała: > batutko mebelki wybrałas śliczne! dzieki mam nadzieje,ze sie beda ladnie prezentowac w mieszkaniu Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: :-( 06.10.08, 11:25 Batutko nie martwcie się, skoro lekarz mówi, że to nic groxnego to na pewno bedzie dobrze. wystarczy, że bedziecie podawać tą osłonę na zoładek i jelita i będzie ok Głowa do góry! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 :) 06.10.08, 16:23 Słonko jak tam po imprezie? Fajnie było? Dalej balujecie ? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :) 06.10.08, 21:55 bravia1 napisała: > Słonko jak tam po imprezie? Fajnie było? > Dalej balujecie ? oj chyba baluja, bo dzis taka cisza i sloneczko sie nie odzywa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :) 06.10.08, 22:10 bylismy na wizycie u pediatry - okazalo sie, ze w sumie to nic zlego: te Ani wyniki kalu oczywiscie e.coli nie powinny byc patogenne, ale to mogl byc wynik zlej diety, piaskownicy, albo po prostu same z siebie sie tak zmutowaly w kazdym razie mamy przez 3 tygodnie podawac Ani trilac - probiotyki powinny jej pomoc i zmienic flore bakteryjna na dobra A Ania tak szalala u lekarza, ze wszyscy sie z niej smiali na korytarzu - podchodzila do ludzi, jednej dziewczynce chcial zdjac z reki zegarek a potem poszla sama korytarzem do punktu pobierania krwi i sobie "pogadala" z pielegniarka a ja z tego wszystkiego jak weszlam do gabinetu lekarki, to na powitanie powiedzialam "do widzienia" ) lekarka sie smiala, ze to chyba jest najkrotsza wizyta w jej karierze Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :) 06.10.08, 22:11 sloneczko, jak urodzinki Misi? jakie prezenciki dostala? my chyba Ani kupimy lego duplo - niech juz kombinuje Odpowiedz Link Zgłoś
mika805 Re: buziaki dla anulki:))) 08.10.08, 09:28 dużo zdrówka i słodyczy anulce ciocia życzysto lat z okazji pierwszych urodzin!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kalineczka01 Re: buziaki dla anulki:))) 08.10.08, 18:51 Z okazji pierwszych urodzin dla Ani i Michasi (spóźnione) - rośnijcie zdrowo dziewczynki. Bądźcie radością i dumą Waszych Rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: buziaki dla anulki:))) 08.10.08, 21:14 kalineczka01 napisała: > Z okazji pierwszych urodzin dla Ani i Michasi (spóźnione) - rośnijcie zdrowo > dziewczynki. Bądźcie radością i dumą Waszych Rodziców. > baaaaardzo dziekuje za pamiec i zyczenia w imieniu Ani Ania przesyla caluski forumowym cioteczkom Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: buziaki dla anulki:))) 09.10.08, 08:22 kalineczka01 napisała: > Z okazji pierwszych urodzin dla Ani i Michasi (spóźnione) - rośnijcie zdrowo > dziewczynki. Bądźcie radością i dumą Waszych Rodziców. bardzo dziękujemy kalineczko Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: buziaki dla anulki:))) 08.10.08, 21:15 mika805 napisała: > dużo zdrówka i słodyczy anulce ciocia życzysto lat z okazji pierwszych urodzi > n!!! wielkie, wielkie dzieki gorace caluski od Ani Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: buziaki dla anulki:))) 09.10.08, 08:21 mika805 napisała: > dużo zdrówka i słodyczy anulce ciocia życzysto lat z okazji pierwszych urodzi > n!!! tak! tak! i ja się dołanczam do życzeń dla anulki już jej złozyłyśmy z misią życzonka przez sms-ka ale co tam jeszcze raz nie zaszkodzi 100 lat!!! anulko rośni zdrowa i radosna na pocieche rodzicom, dzidkom i ciociom Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: buziaki dla anulki:))) 09.10.08, 19:36 WSZYSTKIEGO DOBREGO ANIU!!!! DUŻO ZDRÓWECZKA I NIEUSTAJĄCEGO UŚMIECHU))))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: buziaki dla anulki:))) 12.10.08, 13:30 bravia1 napisała: > WSZYSTKIEGO DOBREGO ANIU!!!! > DUŻO ZDRÓWECZKA I NIEUSTAJĄCEGO UŚMIECHU))))) supr kwatki wielkie dzieki za zyczenia Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-( 08.10.08, 13:51 batutko kachie. najważniejsze że zrobiliście jej szybko te badania i teraz zaczniecie ją leczyć i anulka szybko wróci do zdrowia. będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: :):):):):):):)wyniki są!!! 08.10.08, 17:27 Oczywiście prawidlowe! Zadzwoniłam dzis do instytutu jak zwykle z tym samym pytaniem i usłyszałam, że wszystko jest OK! Kiedy pani poszła sprawdzac to serce mi tak biło jak oszalałe i tak sie bałam. Pani była bardzo miła i wyczuła napewno moje wzruszenie!Boże jak sie popłakałam. Łamiącym się głosem zapytałam czy pani zdradzi mi płeć, ale nie mogła. To nic, nie ważne, chciałam tylko potwierdzenia że to OLIWIER, ale dostane je na piśmie już niedługo. Dziewczyny dziekuje Wam bardzo za wsparcie i za to, ze wierzyłyście w dobry wynik. Chodze pijana ze szczęścia, choć wiem, że jestem na półmetku i wiele jeszcze może sie zdarzyć. No to pedze leżeć, zeby szyjka mi sie nie zbuntowała! buziaki papa Odpowiedz Link Zgłoś
kalineczka01 Re: :):):):):):):)wyniki są!!! 08.10.08, 18:41 I to jest najcudowniejsza wiadomość dzisiejszego dnia!!! Haniu, wiedziałam, że będzie dobrze. Cieszę się razem z Tobą I teraz już na spokojnie możesz w pełni cieszyć się ciążą. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :):):):):):):)wyniki są!!! 08.10.08, 21:12 hania2005 napisała: > Oczywiście prawidlowe! Zadzwoniłam dzis do instytutu jak zwykle z > tym samym pytaniem i usłyszałam, że wszystko jest OK! Kiedy pani > poszła sprawdzac to serce mi tak biło jak oszalałe i tak sie > bałam. Pani była bardzo miła i wyczuła napewno moje wzruszenie!Boże > jak sie popłakałam. Łamiącym się głosem zapytałam czy pani zdradzi > mi płeć, ale nie mogła. To nic, nie ważne, chciałam tylko > potwierdzenia że to OLIWIER, ale dostane je na piśmie już niedługo. > Dziewczyny dziekuje Wam bardzo za wsparcie i za to, ze wierzyłyście > w dobry wynik. > Chodze pijana ze szczęścia, choć wiem, że jestem na półmetku i > wiele jeszcze może sie zdarzyć. > > No to pedze leżeć, zeby szyjka mi sie nie zbuntowała! > buziaki > papa haniu - cudna wiadomosc i to w urodziny mojej Ani ))))) to teraz dzien urodzin Ani bedzie nam sie kojarzyl z dobrymi wiesciami gratuluje jeszcze raz i zycze Tobie i dzidzi zdrowka no i szczesliwego rozwiazania no, to teraz mozesz na calego cieszyc sie ciaza - super a powiedz mi, bo nie pamiatam: mialas juz polowkowe? jesli nie, to kto Ci bedzie robil? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka urodzinki Ani :-) 08.10.08, 21:24 dzis Ania skonczyla roczek i przestala byc niemowlakiem - jeju, jak ten czas leci mielismy zrobic impreze urodzinowa w sobote, ale juz wlasciwie pol mieszkania mamy spakowane przed remontem, a w sobote zostana tylko gole sciany wiec nie byloby nawet gdzie usiasc tak wiec dzis byla u nas mala balanga od 18.00 do 20.00 nie bylo duzo osob wiec Ania sie nie zmeczyla - byla zadowolona, tanczyla, klaskala w dlonie - no, istny cyrk nie zdmuchnela swieczki, bo jeszcze nie wiedziala o co chodzi, ale za to zrobil to za nia jej tatus dostala fajne prezenty, a najbardziej spodobal jej sie wielki, pluszowy mis od babci i dziadka - tak wielki, ze siega mi do ramion jest bardzo mily w dotyku i Ania caly czas sie do niego przytula tak wiec bylo fajnie i pierwsze urodzinki Ani udaly sie wysmienicie Odpowiedz Link Zgłoś
gosia1705 Re: :):):):):):):)wyniki są!!! 09.10.08, 08:11 haniu cieszę sie całym sercem razem z Tobą ))))) Nie denerwuj juz sie bo to zle wpływa na dzidzę. Dużo zdrówka dla Ciebie i dzidzi. Batutko, Słoneczko wszytskiego najlepszego dla waszych skarbów. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :):):):):):):)wyniki są!!! 09.10.08, 08:30 gosia1705 napisała: > haniu cieszę sie całym sercem razem z Tobą ))))) > Nie denerwuj juz sie bo to zle wpływa na dzidzę. > Dużo zdrówka dla Ciebie i dzidzi. > > Batutko, Słoneczko wszytskiego najlepszego dla waszych skarbów. > dziękujemy gosiaczku Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :):):):):):):)wyniki są!!! 09.10.08, 15:07 gosia1705 napisała: > haniu cieszę sie całym sercem razem z Tobą ))))) > Nie denerwuj juz sie bo to zle wpływa na dzidzę. > Dużo zdrówka dla Ciebie i dzidzi. > > Batutko, Słoneczko wszytskiego najlepszego dla waszych skarbów. > dziekujemy i przesylamy calusy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :):):):):):):)wyniki są!!! 09.10.08, 08:28 hania2005 napisała: > Oczywiście prawidlowe! Zadzwoniłam dzis do instytutu jak zwykle z > tym samym pytaniem i usłyszałam, że wszystko jest OK! Kiedy pani > poszła sprawdzac to serce mi tak biło jak oszalałe i tak sie > bałam. Pani była bardzo miła i wyczuła napewno moje wzruszenie! Boże > jak sie popłakałam. Łamiącym się głosem zapytałam czy pani zdradzi > mi płeć, ale nie mogła. To nic, nie ważne, chciałam tylko > potwierdzenia że to OLIWIER, ale dostane je na piśmie już niedługo. > Dziewczyny dziekuje Wam bardzo za wsparcie i za to, ze wierzyłyście > w dobry wynik. > Chodze pijana ze szczęścia, choć wiem, że jestem na półmetku i > wiele jeszcze może sie zdarzyć. > > No to pedze leżeć, zeby szyjka mi sie nie zbuntowała! > buziaki > papa oj to super!!! uffff w końcu przestali cię dręczyć i trzymać w niepewności WSPANIAŁA WIADOMOŚĆ KOCHANIE! ja byłąm pewna że wszystko będzie ok ale zawsze to co masz potwierdzone przez badania to wiadomo że dopiero taka wiadomość cię mogła zupełnie uspokoić)) to miesięczne czekanie to jest coś strasznego ale najważniejsze że masz już to za sobą i że wszystko jest ok dobrze że zrobiłaś te badania bo tak to byś się zadręczała przez reszte ciąży. bardzo się cieszę hanieczko razem z tobą Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 09.10.08, 08:41 po pierwsze batutko uśmiałam się z tej waszej wizyty u lekarza że powiedziałaś kobicie ,,dowidzenia" zamiast ,,dzień dobry" )))))) no komedia! )))))))))))))))))))))))))))))))))))))) co do nas to ja się nie odzywałam od imprezki miski bo na drugi dzień to faktycznie nie mniałam siły na nic bo troche pobalowaliśmy a w poniedziałek pojechałyśmy z misią do moich rodziców i zostałyśmy tam do wtorku bo mój misiek pojechał w inetresach do warszawy a ja nie chciałam być sama z misią w domu a tam był mój braciszek z dziewczną i moja siostra więc było wesoło co do imprezki misi to udała się super!!! wszyscy przyszli na godz.16 i wyszli o godz.22 miska oczywiście padłą o godz.20 ale wszyscy cichutko jeszcze siedzieli w drugim pokoju misia dostałą mnustwooooo prezętów i sama nie wiedziała czym się ma bawić ale najbardziej to przypadł chyba jej do gustu taki ,,piesek uczniaczek" i taki samochód w którym jak siedzi to się nogami odpycha)) jedzonko mi się udało pychotka-wszystko pozjadali goście)))))))) no jednym słowem było super! co do świeczki to miśka tak jak anulka-sama świeczki nie zdmuchła też nie wiedziała o co nam chodzi z ta świeczką i pomógł jej zdmuchnąć świeczke jej kolega 4 letni (jej mąż jakon sam mówi o sobie) było bardzo wesoło! no i jej drugą imprezke mamy za sobą hi,hi,hi pisze druga imprezke bo pierwsza imprezka to były chrzciny Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: :-D 09.10.08, 10:59 Batutko wszystkiego Najlepsszego dla Ani! Życze jej dużo zdrówka, mnostwo radości i samych slonecznych dni. Wczoraj z tego wszystkiego zapomniałam złozyć zyczenia. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-D 09.10.08, 15:05 hania2005 napisała: > Batutko wszystkiego Najlepsszego dla Ani! > Życze jej dużo zdrówka, mnostwo radości i samych slonecznych dni. > > Wczoraj z tego wszystkiego zapomniałam złozyć zyczenia. > > buziaki wielkie dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-D 09.10.08, 14:56 sloneczko271 napisała: > misia dostałą mnustwooooo prezętów i sama nie wiedziała czym się ma > bawić ale najbardziej to przypadł chyba jej do gustu > taki ,,piesek uczniaczek" i taki samochód w którym jak siedzi to się > nogami odpycha)) > jedzonko mi się udało pychotka-wszystko pozjadali goście)))))))) > no jednym słowem było super! co do świeczki to miśka tak jak > anulka-sama świeczki nie zdmuchła też nie wiedziała o co nam chodzi > z ta świeczką i pomógł jej zdmuchnąć świeczke jej kolega 4 letni > (jej mąż jakon sam mówi o sobie) było bardzo wesoło! > no i jej drugą imprezke mamy za sobą hi,hi,hi pisze druga > imprezke bo pierwsza imprezka to były chrzciny sloneczko, tego pieska-uczniaczka to i Ania ma jakis miesiac temu kupili go jej moi rodzice tzn nie wiem czy mamy na mysli tego samego ale dam Ci link do niego, to zobaczysz: www.krainazabawy.pl/fisherprice-szczeniaczek-uczniaczek-k0422-p-820.html Ania tez go bardzo lubi, a najbardziej podoba jej sie piosenka, ktora piesek spiewa: o cyferkach: "raz, dwa, trzy, cztery, piec, szesc, siedem, osiem, dziewiec - do dziesieciu ze mna licz..." Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-D 09.10.08, 15:13 dzis bylam chyba ostatni raz sama na spacerze z Ania no, myslalam, ze padne - tak juz sie mecze, ze sie do niczego nie nadaje - no, moze tylko do lezenia na kanapie ubranie siebie, Ani, zejscie po schodach z 2 pietra - juz samo to kosztowalo mnie tyle wysilku, ze spacer byl meczarnia, a nie odpoczynkiem az mi sie mroczki przed oczami pokazaly na szczescie Ania chodzi, wiec jak poszlysmy do kozek, to sama sobie chodzila po chodniku, a ja odpoczelam troche na lawce ale jak wracalysmy, to Ani tak sie chcialo spac, ze by mi usnela w wozku a ja nie chcialam, zeby spala, bo juz wracalysmy do domu i tam chcialam Anie nakarmic i uspic - wiec musialam ja wziac na rece zeby ja troche rozbudzic no i tak szlam z prawie 10-kilogramowa Ania na rece, a druga prowadzilam wozek - no, koszmar jakis a jeszcze wejscie z tym moim klocuszkiem znow na 2 pietro tak wiec spacer byl niezwykle udany juz sie na to nie pisze - dzis albi jutro jedziemy do rodzicow wiec mi mama troche pomoze bo juz sama ledwo daje rade... aby do listopada Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-D 09.10.08, 15:15 sloneczsko - ja Cie musze znow pomolestowac o te zdjecia Michasi czekamy na zdjecia z chrztu, Tunezji, urodzin... oj, nazbieralo sie, nazbieralo i nie mysl sobie, ze Ci tak latwo odpuszcze w koncu forumowe ciotki musza byc na biezaco Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 09.10.08, 15:21 batutka napisała: > sloneczsko - ja Cie musze znow pomolestowac o te zdjecia Michasi > czekamy na zdjecia z chrztu, Tunezji, urodzin... > oj, nazbieralo sie, nazbieralo > i nie mysl sobie, ze Ci tak latwo odpuszcze > w koncu forumowe ciotki musza byc na biezaco o matko! aż mi wstyd serio. ja cholerka ciagle nie mam kiedy się za to wziąść bardzo was dziewczyny przepraszam i obiecuję że się już niedługo za to weznę. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 09.10.08, 15:19 o matko! :-0 no już widze batutko jak się musiałaś umęczyć ty już kochanie się naprawde nie wybieraj z anulką sama na spacer bo jeszcze jakieś nieszczęście będzie z tego serio! powiem ci że się dobrze stało że macie ten remont bo przynajmniej tą końcówke ciąży będziesz u rodziców i będziesz miała pomoc przy ani i więcej odpoczynku bo tak to naprawde to jest trudne-ciąża i małe dziecko w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 09.10.08, 15:15 batutko dokładnie tego pieska miałam na myśli on jest super! miśka to znowu odrazu kręci dupką przy tej piosence ,,głowa, ramiona, palce nóg, palce nóg" hi,hi,hi Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-D 09.10.08, 15:18 sloneczko271 napisała: > batutko dokładnie tego pieska miałam na myśli on jest super! > miśka to znowu odrazu kręci dupką przy tej piosence ,,głowa, > ramiona, palce nóg, palce nóg" hi,hi,hi aaa, to tez jest super w ogole fajny ten piesek, bo nawet jak pojda do przedszkola czy 1 klasy, to nadal bedzie im sluzyl, bo moga sie z nim uczyc czesci cial, cyferek, alfabetu a cenowo to ostatnio mnie zaskoczylo cos: jak moi rodzice kupowali tego pieska (w Auchanie) to kosztowal on tak cos okolo 130 zl a wczoraj mi tesciowa powiedziala, ze jak byla w Smyku, to tam ten piesek kosztowal 180 :-0 faktycznie - Smyl bardzo zawyza ceny, ale nie wiedzialam, ze az tak bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 09.10.08, 15:24 powiem ci kochanie że ja to wogóle nie wiedziałam że ten piesek jest taki drogi:-0 ale powiem ci że on wart jest swojej ceny bo faktycznie jest super! no może 180zł. to bym za niego nie dała ale tak 100zł to już i owszem co do ,,smyka" to oni zawsze zdzierali Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: :):):):):):):)wyniki są!!! 09.10.08, 19:38 Ależ się cieszę Haniu!!! Super!!!! Wiedzialam, że będzie dobrze!!!!! Cudnie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
majorka79 czesc! Pamietacie mnie?:) 10.10.08, 19:27 Witam dziewczyny! Jak długo mnie tu nie było na forum... A wy nadal dzielnie prowadzicie grudniowy wątek! Jestem pełna podziwu. Super. U mnie wszystko ok. Córa skończyła 9 miesięcy, rośnie zdrowo, a ja po cichu marzę o kolejnej ciąży.... A co u Was? Nie zdążę wszystkiego przeczytać - batutka, słoneczko, hania - która jest w ciąży? Jak się chowają pociechy? Przy okazji - znajoma dziennikarka szuka bohaterek do artykułu - dziewczyn, które długo walczyły o ciążę, ale się udało. Może któraś z Was zgodzi się opowiedzieć i pokazać twarz? ściskam Was mocno, majorka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: czesc! Pamietacie mnie?:) 11.10.08, 00:06 witaj majorko pewnie że cię pamiętamy)) oj czas leci,leci i twoja córunia już 9 miesięcy skończyła? szok! to mówisz że się starasz o kolejne dziecko-tak? pytasz się która z nas jest w ciąży a więc teraz jest w ciąży hania, batutka i bravia co do tego artykułu to jak by to miało wyglądać? napisz coś więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: czesc! Pamietacie mnie?:) 11.10.08, 18:20 Cześć, no pewnie, że pamiętamy!! Czas leci, wszystko się zmienia a my ciągle tu jesteśmy Jak córeczka ma na imię? Ja majorko jestem w ciąży (naturalnej o dziwo!) i czekam chyba na synka. Batutka czeka na drugą córeczkę a brvia na bliźnięta. A ten artykuł to w jakiej gazecie? Napisz coś więcej, może się skusimy? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: czesc! Pamietacie mnie?:) 11.10.08, 20:57 czesc majorko - oczywiscie, ze Cie pamietamy, jakze moglybysmy zapomniec mamy nadzieje, ze bedziesz czesciej pisala a corcia, faktycznie juz duza - to mamy dzieci w podobnym wieku widze,ze macierzynstwo Ci sluzy i marzysz o kolejnej ciazy - super nam sie (tzn nie i mezowi) druga ciaza udala troche za szybko, no, ale damy rade - a Ania bedzie miala siostre, bratnia dusze i towarzyszke zabaw wiec mysl, mysl o rodzenstwie dla corci Odpowiedz Link Zgłoś
batutka hej hej :) 11.10.08, 21:07 dziewczyny - ja jestem od czwartku u moich rodzicow, bo u nas juz od poniedzialku rusza w mieszkaniu remont a dzis razem z Marcinem przyjechalismy na dwa dni (tzn do niedzieli wieczor) do domku zeby go oproznic ze wszystkich mebli, ubran itp i przelamalam sie i zostawilam Anie rodzicom na noc Ania uwielbia dziadkow i fantastycznie zniosla rozlake (poki co) - moja mama dzwonila i mowila, ze sie z nimi bawi, smieje sie, tanczy i nie zauwaza nieobecnosci rodzicow a ja bylam w takim stresie, ze ja zostawiam jak odjezdzalismy, to stala na parapecie w kuchni u dziadkow i nam machala raczka i tak mnie to rozczulilo jak ja zobaczylam w tych jej rajstopkach ale ciesze sie, ze sie w koncu odwazylam ja zostawic, bo jak widac, dzieko znosi rozlake z rodzicami lepiej niz sami rodzice a jak ja pojde rodzic do szpitala, to juz Ania bedzie zaprawiona i latwo zniesie rozlake a i ja bede rodzic w mniejszym stresie nie mmoglismy jej zabrac do Warszawy, bo tu mamy niezly bajzel w mieszkaniu, a poza tym nie kreci sie nam pod nogami i nie przeszkadza w przygotowaniach do remontu a u dziadkow ma super, wiec ciesze sie,ze w koncu powoli odcinam pepowine jutro wracam i bede u rodzico pewnie ze dwa tygodnie i pewnie tez bedzie mnie mniej na forum (no, ale zabieram komputer wiec bede zagladac jak sie tylko da najczesciej) caluski Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej hej :) 12.10.08, 10:40 hajka no, dzis nasze mieszkanie to prawie same pustki wyniesione co sie da - rozmontowane szafy, tylko lozko na srodku sypialni (ale zaraz i tak sie go zlozy) pojezdzimy jeszcze po sklepach poszukac drzwi zewnetrznych i wracamy do rodzicow i Ani moja mama dzwonila i mowila, ze Ania jednak troche tesknila normalnie caly dzien sie bawilia z nimi i byla zadowolona, ale kryzysik przyszedl w nocy, bo podobno nie mogli ja uspic Ania zasypia najczesciej po 21-ej, a wczoraj nie mogla zasnac az do polnocy :-0 juz wydawalo sie, ze spi i moja mama ja odkladala do lozeczka, a ona zaraz z placze wstawala i nie chciala spac tak wic rodzice ja na sile nie usypiali, tylko sie z nimi bawila (zeby tylko nie plakala), az w koncu po wielkich trudach usnela przed sama polnoca dzis po poludniu juz do niej jedziemy - ucieszy sie pewnie jak nas zobaczy Odpowiedz Link Zgłoś
majorka79 dziewczyny! 12.10.08, 10:48 No to niezły wysyp ciążowy tu macie! Gratulacje! W sprawie artykułu - pozwolę sobie przekazać autorce Wasze adresy e- mail gazetowe, ona prześle Wam szczegóły, dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 13.10.08, 11:49 hej dziewczyny ja cały weekend byłam na uczelni myslałam że zwariuje! dupa mnie bolała od tego siedzenia i wyobrazcie sobie że przez jeden weekend wypisałam 2 długopisy! :-0 czujecie to?! no ale nic teraz mam znowu 2 tygodnie wolnego chociaz tak naprawde to musze się w końcu wziąść troche za nauke bo już mam tyle nauki że szok a ja narazie nie miałam kiedy się za to wziąść no ale tym razem musze się zmobilizować i troche się pouczyć pocieszam się tym że jeszcze jeden zjazd będę musiała jechać autobusem i wracać pociągiem a już następny być może mi się uda jechać samochodem bo mój teść już wróci z podróży i może mi się uda od niego wyciągnąć samochód tak przynajmniej mi się marzy batutko co do twojej rozłąki z anulką to cię doskonale rozumiem ja za każdym razem jak zostawiam miśke u niani jak jade na uczelnie to potem jade autobusem i mam łzy w oczach i ciągle rozmyślam czy ona tam czasmi nie płacze no ale podobno nie płacze wogóle-tak mnie przynajmniej zapewniają mam nadzieję że mnie nie okłamują ciesze się też że mój misiek tak sobie z misią świetnie daje rade jak mnie nie ma na weekend chociaż to mnie pociesza, bo jak by miśka płakała jak mnie nie ma to już wogóle bym się załamała z tymi studiami. a tak to jakoś mam nadzieję że damy rade i się wszyscy przyzwyczaimy do tych rozłąk weekendowych no i całe szczęście że mam te zjazdy co 2 tygodnie bo co tydzień to bym nie dała rady. zobaczysz batutko że anulka dobrze zniesie tą rozłąke z tobą jak bedziesz rodzić majeczke pewnie gorzej bedzie z tobą no ale musisz być silna a w szpitalu te 3 dni to szybko zlecą majorko mój adres mejlowy możesz podać tej swojej koleżance. przeczytam na czym to wszystko by miało polegać i dopiero jej odpowiem co i jak braviuś, haniu, batutko a jak się czujecie ciężaróweczki moje kochane? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dziewczyny! 13.10.08, 23:09 hej hej ja znow u rodzicow Ania bardzo sie ucieszyla jak nas zobaczyla, jak wrocilismy - tanczyla, bila brawo i sie popisywala ale generalnie dobrze sie czuje u dziadkow - uwielbia ich i nie ma problemu jak trzeba z nimi zostac u nas dzis wlasnie rozpoczal sie remont w mieszkaniu i powiem Wam, ze ta ekipa jest blyskawiczna - dzisiaj rozmontowali dwie wielkie szafy, pozrywali tapety, wykladziny, wyrwali stare drzwi do sypialni i postawili scianke dzialowa jak tak dalej bedzie szlo, to remont skonczy sie szybciej niz myslelismy jutro przychodzi hydraulik i wymienia nam kaloryfery, a oprocz niego przychodza ludzie do wymiany drzwi wewnetrzych dobrze, ze mnie tam nie ma i nie musze patrzec na te rozpierduche w domu wroce na gotowe jak sie skonczy remont, to jeszcze sie zatrudni jakas pania czy dwie do posprzatania chalupy i ja wskocze na gotowe i bede mogla skupic sie na tym co najbardziej lubie czyli meblowaniu, dekorowaniu itp itd poza tym jest ok - u rodzicow sporo odpoczywam, bo dziadkowie duzo sie Ania zajmuja a wiec mam wakacje przed porodem sloneczko - fajnie, ze Michasia ladnie znosi z Toba rozlake - to chociaz Ty nie jestes w stresie, ze ona placze jak Ania ladnie zostala z dziadkami, to tez mi bylo lzej na sercu wiadomo, ze i tak myslalam co z nia i jak sie zachowuje i czy nie placze, ale nie denerwowalam sie tak bardzo a co do studiow to faktycznie sporo materialu macie do wkuwania skoro wypisalas dwa dlugopisy sloenczko, a co jaki czas sa te zjazdy - co dwa tygodnie? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 14.10.08, 10:51 witajcie laseczki batutko tak te moje studia są co drugi tydzień w piątki,soboty i niedziele. a materiałuy naprawde mamy sporo no ale zobaczymy-może jakoś to będzie a co do twojego remontu to super! że tak szybko im idzie no i fantastycznie że wrócisz dopiero na gotowe ninie cię ten cały bajzel i sprzątanie a zostanie ci to co najprzyjemniejsze no i do tego w końcu masz pomoc przy ani 24 H i ania bardziej przyzwyczai się do dzidków to też będzie ci łątwiej iść do szpitala bo dla niej dzidkowie bedą tak jak by była z marcinem czy z tobą-no oczywiście nie do końca bo rodzice to zawsze rodzicie noa le napewno będzie jej dużo łatwiej Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! do figoglinki:-) 15.10.08, 10:31 hej dziewczyny a co tu taka cisza? batutka u rodziców ale przecież ma tam kompa i też się nie odzywa braviuś, haniu a z wami co? jak się czujecie? ciekawa jestem co tam słychać u figoglinki-jak jej syneczek się czuje bo miał się urodzić z wadą serduszka-pamiętacie? ciekawe jak się zaklimatyzowali w nowym miejscu? szkoda że nic się nie odzywa no ale w sumie to ja rozumiem bo z dwójką dzieci to już są nieprzelewki i do tego jeszcze ta wada seduszka no ale mam nadzieję ze wszystko jest u nich ok figoglino jeśli nas podczytujesz czasami to daj jakiś znak życia napisz co u was Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dziewczyny! do figoglinki:-) 15.10.08, 14:26 hejka sloneczko, ja odzywam sie jak moge najczesciej, ale tu z tym internetem jest gorzej niz u mnie w domu bo ja u siebie mam bardzo szybkie lacze, a tutaj z ta plytka jest gorzej - internet dziala wolno, a mnie szlag trafia jasny no, ale i tak zagladam codziennie sloneczko - figoglinka kiedys pisala, ze po przeprowadzce nie bedzie miala chyba internetu i dlatego pewnie nie pisze, a szkoda - bo tez ciekawa jestem jak jej dzieci, szczegolnie synek, ktory sie mial urodzic figoglinka pisala o wadzie seca i ze trzeba ja bedzie operwowac po narodzinach dziecka - i tez mam nadzieje, ze wszystko sie udalo... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 15.10.08, 10:34 ja wczoraj siedziałam z miśką w domku-nie chciało mi się nigdzie wychodzić z nią bo była taka marudna że szok! znowu wychodzą jej kolejne zęby-te czwórki są chyba bardzo bolesne zresztą nie ma się co dziwić bo one są strasznie szerokie i jeszcze jedno-ja myślałam że mleczaków jest 16 a wczoraj moja siostra mi powiedziała że mleczaków jest 20:-0 Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: dziewczyny! 15.10.08, 14:03 Cześć Rzadko teraz wpadam, bo siostra chora i pełnimy dyzury przy niej Bidulka wpadła w jakąs okropna depresję Bylam wczoraj na wizycie i z dziećmi wszystko ok Dziewczynka waży 1235 g i ma 23,5 cm, a chłopczyk 1340 g i mierzy 24,6 cm Myslałam, że w 30 tc będą juz większe, ale gin twierdzi, że jak na bliźniaki to jest ok Szyjka dobrze trzyma i oby tak dalej ! Zapowiedział mi, że początkiem grudnia chciałby mi zrobić cc Juz się zaczynam bać! Nie nazywam naszych dzieci po imieniu, gdyz Marcin ma watpliwości co do imienia Kubuś i mysli nad innym. Ech, do grudnia to pewnie zmieni zdanie jeszcze ze sto razy! Chłopy! Przytyłam juz 11 kg i boje się ile mnie jeszcze przybędzie w ciągu 1,5 miesiąca! Brzuch rośnie na potęgę Zaraz się bede kulać, a nie chodzić! Całuski dla Misi i Ani Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dziewczyny! 15.10.08, 14:32 bravia1 napisała: > Cześć > Rzadko teraz wpadam, bo siostra chora i pełnimy dyzury przy niej Bidulka > wpadła w jakąs okropna depresję > > Bylam wczoraj na wizycie i z dziećmi wszystko ok > Dziewczynka waży 1235 g i ma 23,5 cm, a chłopczyk 1340 g i mierzy 24,6 cm > Myslałam, że w 30 tc będą juz większe, ale gin twierdzi, że jak na bliźniaki to > jest ok Szyjka dobrze trzyma i oby tak dalej ! > Zapowiedział mi, że początkiem grudnia chciałby mi zrobić cc > Juz się zaczynam bać! > > Nie nazywam naszych dzieci po imieniu, gdyz Marcin ma watpliwości co do imienia > Kubuś i mysli nad innym. Ech, do grudnia to pewnie zmieni zdanie jeszcze ze sto > razy! Chłopy! > Przytyłam juz 11 kg i boje się ile mnie jeszcze przybędzie w ciągu 1,5 miesiąca > ! > Brzuch rośnie na potęgę Zaraz się bede kulać, a nie chodzić! > Całuski dla Misi i Ani bravcia, cudnie, ze dzieci zdrowe i ladnie rosna - a waga sie nie przejmuj - faktyzcnie tak to juz jest z blizniakami a jesli chodzi o Twoja wage, to jest super - naprawde jestes w 30 tc blizniaczej i tylko 11 kg - tylko pogratulowac trzymaj sie cieplo i opiekuj sie siostra, niech jej ta deprecha szybko przechodzi, bo to nic przyjemnego... badzcie z nia jak najczesciej caluski Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 16.10.08, 18:18 braviuś)) super! że dzieci są zdrowe i łądnie rosną i tak trzymaj aż do grudnia a cc się nic nie bój-raz dwa będziesz mieć przy sobie dzieciaki a ty odczujesz podczas cc jednynie takie małe ukłucie w kręgosłup ale takie naprawde malutkie i szybkie a potem tylko będziesz czuła jak idzie ci takie ciepełko od stóp do pasa i to wszystko a potem po cc szybko wstaniesz-zobaczysz, twoje dzieciaki bedą cię do tego dopingować co do twojej siostry to cholerka nie ciekawie ale najważniejsze że się do tego przyznała i walczy z choroba bo przeważnie ludzie się wstydzą depresij i ja ukrywają a wtedy bardzo trudno jest z niej wyjść tak jak batutka napisała-bądzcie z nią jak najczęściej, najlepiej żeby nie była wogóle sama jeśli to tylko będzie możliwe. a za całuski misia bardzo dziękuje cioci bravi i również przesyła całuski a teraz o jakich imionach myślicie dla dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: dziewczyny! 17.10.08, 14:29 sloneczko271 napisała: > braviuś)) super! że dzieci są zdrowe i łądnie rosną i tak > trzymaj aż do grudnia a cc się nic nie bój-raz dwa będziesz mieć > przy sobie dzieciaki a ty odczujesz podczas cc jednynie takie > małe ukłucie w kręgosłup ale takie naprawde malutkie i szybkie a > potem tylko będziesz czuła jak idzie ci takie ciepełko od stóp do > pasa i to wszystko a potem po cc szybko wstaniesz-zobaczysz, > twoje dzieciaki bedą cię do tego dopingować > > co do twojej siostry to cholerka nie ciekawie ale najważniejsze > że się do tego przyznała i walczy z choroba bo przeważnie ludzie się > wstydzą depresij i ja ukrywają a wtedy bardzo trudno jest z niej > wyjść tak jak batutka napisała-bądzcie z nią jak najczęściej, > najlepiej żeby nie była wogóle sama jeśli to tylko będzie możliwe. > > a za całuski misia bardzo dziękuje cioci bravi i również przesyła > całuski > > a teraz o jakich imionach myślicie dla dzieci? Ech, slonko nie balam się tego szpitala a teraz zaczęlam trząść tyłkiem Spotkałam się z koleżanką, która równiez miala cc u tego mojego gina i nawet sobie chwaliła, więc tego się trzymam. Powiedziała, że jeśli chcę widzieć jak wyciągaja dzieci to mam patrzeć w lampę nad głową, bo w niej się wszystko fajnie odbija!!! Myślałam, że padnę Chyba bym zemdlała, widząc swoje flaki na wierzchu A co do imion to już sama nie wiem jak będzie, bo codziennie to inne pomysły Pewnie się okaże dopiero po porodzie - jak je zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 17.10.08, 15:24 braviuś ale się uśmiałam z tej twojej koleżanki))))))))))))) a to spryciara jedna! no nawet bym nie pomyślałą o tym żeby podglądać w lampie podczas cc jak dziecko/dzieci wyciągają))))))) szkoda że ja taka bystra nie byłam i nie widziałam jak mi michaske wyciągają))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) naprawde się nie bój cc bo to nic strasznego. podczas całej cc nie czujesz żadnego bulu jednynie na początku tak jak ci wcześniej pisałąm- to małe ukłucie ale to mniej boli niż podieranie krwi potem non stop dostajesz krolówki z przeciwbólowymi jakimiś lekami więc też nie czujesz bólu)) i pamiętaj że jak cię tylko będzie potem na drugi dzień brzuch bolał to proś o coś przeciwbólowego i będzie dobrze najgorsze z całej cc jest wstanie z łóżka na drugi dzień ale to już cię będą dzici dopingowac żebyś wstała-będzie dobrze kochanie naprawde nic się nie bój ja jak będzie mi dane mieć jeszcze jedno dziecko to też chce drugą cc Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: dziewczyny! 17.10.08, 14:24 batutka napisała: > bravcia, cudnie, ze dzieci zdrowe i ladnie rosna - a waga sie nie przejmuj - > faktyzcnie tak to juz jest z blizniakami > a jesli chodzi o Twoja wage, to jest super - naprawde > jestes w 30 tc blizniaczej i tylko 11 kg - tylko pogratulowac > > trzymaj sie cieplo i opiekuj sie siostra, niech jej ta deprecha szybko > przechodzi, bo to nic przyjemnego... > badzcie z nia jak najczesciej > caluski > Dzięki Z siostrą faktycznie ciągle ktoś musi być, bo ma straszne lęki i kołotanie serca Oby to szybko minelo.... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dziewczyny! 17.10.08, 22:17 bravia1 napisała: > Z siostrą faktycznie ciągle ktoś musi być, bo ma straszne lęki i kołotanie serc > a > Oby to szybko minelo.... A czy siostra byla u lekarza? moze warto podratowac sie na razie jakimis lekami przeciwlekowymi - tak tylko na chwile dopoki jej te leki nie przejda same warto zasiegnac porady specjalisty zeby sie to nie poglebilo Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: dziewczyny! 18.10.08, 17:36 batutka napisała: > bravia1 napisała: > > > > Z siostrą faktycznie ciągle ktoś musi być, bo ma straszne lęki i kołotani > e serc > > a > > Oby to szybko minelo.... > > A czy siostra byla u lekarza? moze warto podratowac sie na razie jakimis lekam > i > przeciwlekowymi - tak tylko na chwile dopoki jej te leki nie przejda same > warto zasiegnac porady specjalisty zeby sie to nie poglebilo Tak, oczywiscie była i ma odpowiednie leki. Ale żeby widać bylo efekty trzeba conajmniej 3 tyg. więc czekamy Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 20.10.08, 08:40 braviuś. co do twojej siostry to powiem ci że jesteście super rodzinką że tak jej w tym pomagacie i wogóle że tak ,,normalnie i zdrowo" do tego podeszliście, bo większość ludzi to by się wstydziła powiedzieć o takich lękach komukolwiek a u was widze że bardzo fajnie sobie z tym problemem radzicie. tak trzymać! a twoja siostra napewno szybko z tego wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dziewczyny! 15.10.08, 14:29 sloneczko271 napisała: > ja wczoraj siedziałam z miśką w domku-nie chciało mi się nigdzie > wychodzić z nią bo była taka marudna że szok! znowu wychodzą jej > kolejne zęby-te czwórki są chyba bardzo bolesne zresztą nie ma > się co dziwić bo one są strasznie szerokie i jeszcze jedno-ja > myślałam że mleczaków jest 16 a wczoraj moja siostra mi powiedziała > że mleczaków jest 20:-0 sloneczko, tez tak slyszalam,ze te "czworki" to strasznie meczace jak wychodza u nas na szczescie do tej pory wuchodzenie zebow u Ani przebiegalo bezbolesnie, nawet nie wiedzialam kiedy jej wyskakuja nowe - no, ale na razie ma tylko 8, zobaczymy jak te czworki sie beda przebijaly sloneczko, a ile juz zebow ma Michasia? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dziewczyny! 15.10.08, 14:39 a u nas roboty remontowe ida pelna para juz sa pozrywane sciany (przygotowane do gladzi), pozrywana podloga (przygotowana do deski lub paneli) postawili juz scianke dzialowa powstawiali wszystkie dzrzwi juz sa nowe kaloryfery a dzis juz klada gladź )) ciesze sie, ze tak to szybko idzie - jest szansa, ze juz w przyszlym tygodniu juz bede w swoim domku )))) Odpowiedz Link Zgłoś
monika_rostkowska remont - zdjecia :-) 15.10.08, 16:21 a oto kilka zjec z mojego zdemolowanego mieszkanka widok z przedpokoju na pokoj duzy i maly (kiedys poprzedni wlasciwciele rozwalili scianke i powstal jeded wielki pokoj, a mysly wrocili do pierwotnego stanu - czyli dwoch pokoi): img388.imageshack.us/img388/1605/p1015165myx4.jpg duzy pokoj (widok na przedpokoj): img504.imageshack.us/img504/4440/p1015166mgq9.jpg duzy pokoj (postawiona scianka dzialowa): img380.imageshack.us/img380/4208/p1015167mea2.jpg img339.imageshack.us/img339/2268/p1015175mhv3.jpg maly pokoj (najmnijeszy - tu bedzie nasza nowa sypialnia): img523.imageshack.us/img523/7658/p1015169mcq6.jpg duzy pokoj (okno balkonowe - i nasze nowe kaloryfery, a te rury od kaloryferow beda zabudowane): img219.imageshack.us/img219/3261/p1015172mzz6.jpg kawalek naszej starej, duzej sypialni, z ktora musielismy sie pozegnac, bo teraz bedzie tu pokoj dzieci : img442.imageshack.us/img442/5845/p1015173mny5.jpg widok z malego pokoju na przedpokoj, pokoj dzieci i kuchnie: img527.imageshack.us/img527/7555/p1015174mqp6.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: remont - zdjecia :-) 15.10.08, 16:23 jak zwykle wyslalam zdjecia z drugiego konta - ale to oczywiscie ja - batutka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: remont - zdjecia :-) 16.10.08, 18:26 ale bajzel))))))))))))))))))))))))))))))))))) hi,hi,hi ale pózniej bedzie super! Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 16.10.08, 18:23 batutka napisała: > a u nas roboty remontowe ida pelna para > juz sa pozrywane sciany (przygotowane do gladzi), pozrywana podloga > (przygotowana do deski lub paneli) > postawili juz scianke dzialowa > powstawiali wszystkie dzrzwi > juz sa nowe kaloryfery > a dzis juz klada gladź )) > ciesze sie, ze tak to szybko idzie - jest szansa, ze juz w przyszlym tygodniu > juz bede w swoim domku )))) o matko! :-0 tak szybko? :-0 to superrrrrrrrrrrrrrrrr! faktycznie ekipe macie expresową! ale może niech się tak nie śpieszą może lepiej by było żebyś teraz jak najdłużej siedziała u rodziców bo masz pomoc przy ani Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dziewczyny! 16.10.08, 23:11 sloneczko271 napisała: > > o matko! :-0 tak szybko? :-0 to superrrrrrrrrrrrrrrrr! > faktycznie ekipe macie expresową! ale może niech się tak nie > śpieszą może lepiej by było żebyś teraz jak najdłużej siedziała u > rodziców bo masz pomoc przy ani no faktycznie, robia wszystko ekspresem - takie ekipy remontowe lubie najbardziej dzis powiedzieli, ze do konca przyszlego tygodnia juz chca wszystko skonczyc sloneczko, ja chce zeby jak najszybciej skonczyli, bo chce jeszcze przed narodzinami Mai pokupowac meble i jako tako udekorowac mieszkanie a dzis byl tez facet od firmy komandor i zrobil projekt szafy do przedpokoju tak wiec wszystko idzie pelna para ) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 17.10.08, 15:41 batutka napisała: > sloneczko, ja chce zeby jak najszybciej skonczyli, bo chce jeszcze przed > narodzinami Mai pokupowac meble i jako tako udekorowac mieszkanie > a dzis byl tez facet od firmy komandor i zrobil projekt szafy do przedpokoju :- > ) > tak wiec wszystko idzie pelna para rozumiem kochanie, rozumiem i wcale ci się nie dziwie ze chcesz żeby jak najszybciej skończyli)) już niedługo czekają cię superowe zakupy oj tylko ci pozazdrościć ja uwielbiam urządzać mieszkanko Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dziewczyny! 17.10.08, 22:12 sloneczko271 napisała: > rozumiem kochanie, rozumiem i wcale ci się nie dziwie ze chcesz > żeby jak najszybciej skończyli)) już niedługo czekają cię > superowe zakupy oj tylko ci pozazdrościć ja uwielbiam urządzać > mieszkanko > ja tez uwielbiam - i ciesze sie,ze w koncu to nasze mieszkanie bedzie takie jak chce i w moim guscie pozbylam sie w koncu tych wstretnych mebli i wykladzin po poprzednich wlascicielach i bedzie wszystko bedzie po mojemu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 16.10.08, 18:21 batutka napisała: > sloneczko, tez tak slyszalam,ze te "czworki" to strasznie meczace jak wychodza > > u nas na szczescie do tej pory wuchodzenie zebow u Ani przebiegalo bezbolesnie, > nawet nie wiedzialam kiedy jej wyskakuja nowe - no, ale na razie ma tylko 8, > zobaczymy jak te czworki sie beda przebijaly > sloneczko, a ile juz zebow ma Michasia? > powiem ci kochanie tak szczerze że już straciłam rachube ile ona ma już tych zębów))))))))))))) serio! ale chyba 12 ostatnio wogóle nie moge jej zajrzeć do buzi dzisiaj kolejną noc mieliśmy przerąbaną jestem strasznie zmęczona- kurcze! mogły by jej w końcu wyjść te czwórki bo ja już siły nie mama buuuuuuuuuuuu Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dziewczyny! 16.10.08, 23:51 sloneczko271 napisała: > powiem ci kochanie tak szczerze że już straciłam rachube ile ona ma > już tych zębów))))))))))))) serio! > ale chyba 12 ostatnio wogóle nie moge jej zajrzeć do buzi > dzisiaj kolejną noc mieliśmy przerąbaną jestem strasznie zmęczona- > kurcze! mogły by jej w końcu wyjść te czwórki bo ja już siły nie > mama buuuuuuuuuuuu to faktycznie ma juz sporo zebow, skoro stracilas juz rachube a co do zagladania w zeby to moja Ania tez nie lubi pokazywac co tam ma - zaciska zebiska z calej sily i sie denerwuje jak chcemy zajrzec sloneczko, a co do nocy, to pociesze Cie, ze ja juz od killku miesiecy mam takie noce nieprzespane gdzie do Ani tzreba kilk arazy wstawac i ja bujac (jak pisalam juz wczesniej) wiec nie masz zle Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: dziewczyny! 17.10.08, 08:47 cześć, Batutko no to niezły bałagan masz w domku Wiesz, ja to lubie takie remonty, już ich tyle miałam (4 napewno) w domu choc dom nowy i mieszkamy tam siedem lat, ale zawsze cos wymyslam Ale potem jest ładnie. Przed nami kolejny remont na wiosne, ale do wykończenia jest cały dół domu, bo mieszkamy teraz na piętrze. Juz mam wszystko obmyslone, upatrzone i nie moge sie doczekać. Oczywiście najbardziej czekamy na maluszka!! W srode byłam na wizycie i wydaje sie byc wszystko dobrze. Dr otrzymał wczesniej ode mnie sms-a z informacją o amniopunkcji i odpisał ze inaczej byc nie moglo i bardzo sie cieszy. Podejrzelismy go w srode i rośnie, nic niepokojącego sie nie dzieje, tak wiec jade nie za 2 ale za 3 tygodnie i zrobimy połówkowe. Wyraźnie pokazał mi ze to chłopak Mówie mu ze wyniku pisemnego nie mam z tej amniopunkcji i tylko ona prawde powie, a mi sie śnią po nocach dziewczynki i wynik Kariotyp XX -ale sie smiał. Stwierdził ze jak amniopunkcja wykaże dziewczynke to on nigdy wiecej usg nie zrobi! hihi No i pozbawił mnie złudzeń! Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: dziewczyny! 17.10.08, 09:00 Słoneczko, Ty nasza studentko, jak sie bedziesz tyle uczy to doktorat zrobisz!! Biologia, chemia - o to nie moja dziedzina - czarna magia. Chodze do kosmetyczki regularnie, wczoraj byłam na manicure i wybieram sie teraz na pedicure, bo od razu zrobić to nie usiedze tyle czasu. Wiecie co w grudniu stuknie mi 30-tka a ja w tamtym tygodniu zakupiłam swoje pierwsze "malowidła" i robie sobie delikatny makijaż. Do tej pory tylko tusz do rzęs miałam i czasem jakis podkład nałozyłam. A teraz robie taki bardziej pełny i normalny makijaż i bardzo mi sie podoba! Ale czlowiek długo dojrzewał do tego, hihih Siedze w pracy, na razie mam spokoj i koge posiedziec w necie. Mlody w przedszkolu, mąż na wyjeździe. Ale wróci i mnie zastapi, bo ja musze poleżeć. Staram sie siedzieć w pracy 4-5 godzin i nie wiecej. Pytałam dr na wizycie czy moge nadal pracować i pozwolił, bo ja po pracy to tylko leże. W domu średni porządek, sprzatamy w sobote. Ale najwazniejsze jest nasze maleństwo! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 17.10.08, 16:14 hania2005 napisała: > Słoneczko, Ty nasza studentko, jak sie bedziesz tyle uczy to > doktorat zrobisz!! hi,hi,hi))))))))))))))))))) haniu ty mnie nie rozśmieszaj mnie to pewnie wywalą po pierwszej sesij i tyle będzie z tego mojego studiowania)) hi,hi,hi ale mam to w nosie-co ma być to będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dziewczyny! 17.10.08, 22:00 hania2005 napisała: > Słoneczko, Ty nasza studentko, jak sie bedziesz tyle uczy to > doktorat zrobisz!! > Biologia, chemia - o to nie moja dziedzina - czarna magia. > Chodze do kosmetyczki regularnie, wczoraj byłam na manicure i > wybieram sie teraz na pedicure, bo od razu zrobić to nie usiedze > tyle czasu. > Wiecie co w grudniu stuknie mi 30-tka a ja w tamtym tygodniu > zakupiłam swoje pierwsze "malowidła" i robie sobie delikatny > makijaż. Do tej pory tylko tusz do rzęs miałam i czasem jakis > podkład nałozyłam. A teraz robie taki bardziej pełny i normalny > makijaż i bardzo mi sie podoba! Ale czlowiek długo dojrzewał do > tego, hihih > > Siedze w pracy, na razie mam spokoj i koge posiedziec w necie. Mlody > w przedszkolu, mąż na wyjeździe. Ale wróci i mnie zastapi, bo ja > musze poleżeć. Staram sie siedzieć w pracy 4-5 godzin i nie wiecej. > Pytałam dr na wizycie czy moge nadal pracować i pozwolił, bo ja po > pracy to tylko leże. W domu średni porządek, sprzatamy w sobote. Ale > najwazniejsze jest nasze maleństwo! > pozdrawiam co do makijazu, to ja, podobie jak Ty, haniu - tylko podklad i tusz do rzes i na usta balsam do ust (zadnych szminek, cieni na oczy - nie potrafie nakladac i zle sie w tym czuje - nawet na swoj slub, jak mi stylistka pomalowala usta szminka, to za chwile to starlam chociaz mowili,z e ladnie wygladam no, ale bez tuszu na rzesy nie wyszlabym na dwor - to podstawa brwi nie przyciemniam bo mam ciemne, ale rzesy koniecznie musze pomalowac haniu, to gdzie Ty pracujesz jesli mozna wiedziec - fajna masz prace "lezaca" Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: Sloneczko 18.10.08, 11:49 Ja sie wreszcie maluję i nawet dobrze sie z tym czuje. Zamówilam sobie troche nowych kosmetykow, błyszczyki, jeszcze cienie jakies w żelu czy cos takiego. Zrobie sobie któregoś wieczora lekcje makijazu - porelaskuje sie Słoneczko co do mojej pracy - my mamy swój "biznes" i siedze u siebie w biurze. Tak wiec przychodze jak sie wyśpię a wychodzę jak mi sie nie chce siedzieć Tak naprawde to bardzo lubie swoja pracę. Jeszcze jakis czas temu naszukałam sie pracy po urzedach, ale kazdy wie jak jest z taka praca. Tak wiec dyplom magistra administracji lezy w szufladzie....Nie mam żadnej cioci ani wujka na stanowisku więc i pracy nie dostałam. Ale teraz ciesze sie ze tak wyszło, bo nikt mi lepiej nie dopilnuje wszystkiego niż ja sama. Tak wiec sami z mężem prowadzimy cały "bałagan" i tak jest super. Pieniądze z tego są, czasu mamy dla siebie wystarczająco i sama sobie jestem szefem. Zresztą gdybym ja poszla do pracy to musiałabym kogoś zatrudnic na moje miejsce, a to nie ma sensu, bo ja nigdzie nie zarobie tyle co u siebie. Pieniądze to nie wszytsko, a wazne jest to, że sami decydujemy kiedy jedziemy na wakacje, na weekend i mamy dla siebie czas. Tylko znajomi sie dziwią jak my wytrzymujemy ze soba 24g. na dobe hihi Oj sie rozpisałam. Teraz tez jestem w pracy Ale glownie na forum albo na allegro buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Sloneczko 19.10.08, 14:49 hania2005 napisała: > Słoneczko co do mojej pracy - my mamy swój "biznes" i siedze u > siebie w biurze. Tak wiec przychodze jak sie wyśpię a wychodzę jak > mi sie nie chce siedzieć Tak naprawde to bardzo lubie swoja pracę. > Jeszcze jakis czas temu naszukałam sie pracy po urzedach, ale kazdy > wie jak jest z taka praca. Tak wiec dyplom magistra administracji > lezy w szufladzie....Nie mam żadnej cioci ani wujka na stanowisku > więc i pracy nie dostałam. Ale teraz ciesze sie ze tak wyszło, bo > nikt mi lepiej nie dopilnuje wszystkiego niż ja sama. Tak wiec sami > z mężem prowadzimy cały "bałagan" i tak jest super. Pieniądze z tego > są, czasu mamy dla siebie wystarczająco i sama sobie jestem szefem. > Zresztą gdybym ja poszla do pracy to musiałabym kogoś zatrudnic na > moje miejsce, a to nie ma sensu, bo ja nigdzie nie zarobie tyle co u > siebie. Pieniądze to nie wszytsko, a wazne jest to, że sami > decydujemy kiedy jedziemy na wakacje, na weekend i mamy dla siebie > czas. > Tylko znajomi sie dziwią jak my wytrzymujemy ze soba 24g. na dobe > hihi > > Oj sie rozpisałam. > Teraz tez jestem w pracy Ale glownie na forum albo na allegro > buziaki no, to super praca - taka najlepsza ) oj, tez bym tak chciala moja praca jednak wymaga ode mnie maksymalnego zaangazowania i chociaz ja uwielbiam, to jednak mozna sie zmeczyc pracujac z dziecmi z kolei moj Marcin zalozyl swoja firme, ale nie pracuje sam dla siebie, tylko wspolpracuje (jako jednoosobowa firma) z inna firma (kontrakt)wiec nie do konca jest panem samego siebie,, no, ale nie narzeka bo robi, to co lubi i jeszcze mu za to niezle placa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Sloneczko 20.10.08, 08:54 haniu to widze że prace masz super! nie ma to jak własny biznes ja jak skończe studia zresztą jak nie skończe to też chce otworzyć swój własny gabinet kosmetyczny)) ja kocham mój zawód i nie ma to jak być szefem samemu sobie jak tak opiisywałaś wcześniej jak odpoczywasz w pracy to najpierw myślałam że pracujesz w jakimś banku albo coś w tym ropdzaju)) a co do makijażu, to powiem wam dziewczyny że np. też się zle czuje w szminkach i oczy lubie mieć mocniej pomalowane ale usta to tylko błyszczykiem maluje)) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 17.10.08, 16:09 haniu-kochanie chłopczyki są super! zresztą sama masz syneczka to wiesz)) chociaż rozumiem cię doskonale że chciałąbyś teraz dziewczynke ale najważniejsze że dzidziuś jest zdrowiutki a dziewczynka będzie trzecia ,,do trzech razy sztuka" Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dziewczyny! 17.10.08, 22:07 hania2005 napisała: > cześć, > Batutko no to niezły bałagan masz w domku Wiesz, ja to lubie takie > remonty, już ich tyle miałam (4 napewno) w domu choc dom nowy i > mieszkamy tam siedem lat, ale zawsze cos wymyslam Ale potem jest > ładnie. > Przed nami kolejny remont na wiosne, ale do wykończenia jest cały > dół domu, bo mieszkamy teraz na piętrze. Juz mam wszystko obmyslone, > upatrzone i nie moge sie doczekać. > Oczywiście najbardziej czekamy na maluszka!! > > W srode byłam na wizycie i wydaje sie byc wszystko dobrze. Dr > otrzymał wczesniej ode mnie sms-a z informacją o amniopunkcji i > odpisał ze inaczej byc nie moglo i bardzo sie cieszy. Podejrzelismy > go w srode i rośnie, nic niepokojącego sie nie dzieje, tak wiec jade > nie za 2 ale za 3 tygodnie i zrobimy połówkowe. Wyraźnie pokazał mi > ze to chłopak Mówie mu ze wyniku pisemnego nie mam z tej > amniopunkcji i tylko ona prawde powie, a mi sie śnią po nocach > dziewczynki i wynik Kariotyp XX -ale sie smiał. Stwierdził ze jak > amniopunkcja wykaże dziewczynke to on nigdy wiecej usg nie zrobi! > hihi No i pozbawił mnie złudzeń! > > haniu, nie miej zludzen - dziewczynki nie bedzie na pewno - nasz doktorem ma niezle oko i jak powie,ze chlopak, to jest chlopak na 100% ale powiem Ci, ze ja jesli bym miala juz jednego chlopca, to drugiego tez bym chciala miec chlopca - beda mieli wspolny jezyk, zabawki a jak urodzilam Anie i jest dziewczynka, to druga tez chcialam miec dziewczynke jakos tak nie parkowo zawsze chcialam miec poza tym bedziesz jedyna kobitka w domu wsrod trzech facetow, ktorzy beda o Ciebie dbac jak o krolowa a co do remontow, to Ty mozesz szalec na calego, bo masz duzy dom - ja mam 60 metrow wiec zbyt duzo do popisu nie mam - ale i tak radosc z remontu ogromna Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: Batutko 18.10.08, 11:38 Ty łobuziaro! Nastepna mnie pozbawiła złudzeń! A ja czekam na list i doipiero wtedy przestane myslec o córce!hihi A tak na poważnie, to żeby nie bylo, że ja tak na te corcie sie uparłam, bo same wiecie, że po tym wszystkim to nie ma dla mnie znaczenia. Żartujemy sobie z mężem z tej naszej córci.....Ostatnio zaczęłam czytać książkę o wychowaniu chlopców. W pewnym momencie zapytałam mojego mężulka czy on sie cieszy z tego chlopca, bo tak żartuje ze mnie, mlody razem z nim - nasmiewaja sie ze bede jedyna baba w domu, ale całkiem powaznie usłyszałam że on sie cieszy bardzo, tylko próbuje żartowac bo widzi ze chyba ja sie nie ciesze. No i sie dogadalismy ze bedzie super, a córcia bedzie trzecia - ale prędzej adoptowana.... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Batutko 19.10.08, 14:43 hania2005 napisała: > No i sie dogadalismy ze bedzie super, a córcia bedzie trzecia - ale > prędzej adoptowana.... no i super )) pewnie wlasnie tak mialo byc Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 17.10.08, 16:02 batutka napisała: > to faktycznie ma juz sporo zebow, skoro stracilas juz rachube > a co do zagladania w zeby to moja Ania tez nie lubi pokazywac co tam ma - > zaciska zebiska z calej sily i sie denerwuje jak chcemy zajrzec > sloneczko, a co do nocy, to pociesze Cie, ze ja juz od killku miesiecy mam taki > e > noce nieprzespane gdzie do Ani tzreba kilk arazy wstawac i ja bujac (jak pisala > m > juz wczesniej) wiec nie masz zle ja was podziwiam jak wy dajecie rade z taki nocami już od kilku miesięcy:-0 ja mam trzecą taką noc i jestem totalnie wyczerpana i najgorsze jest to że miśka ma już od 3 dni gorączke dzisiaj pojechaliśmy z nią do lekarza bo już sama nie wiem o co tutaj chodzi w sumie to się wszystko zrzuca na wychodzące zęby a może to coś poważniejszego, więc dzisiaj pojechaliśmy i lekarka skierowała misie na morfologie i mocz mamy jej w poniedziałek pobrać. krew już ma pobraną i spisała się dzielnie byłam z niej duma wogóle nie pakała teraz tylko w poniedziałek musimy jej ten mocz złapać do kubeczka a co do wyników morfologi to wyszło na to że misia nie jest chora-całe szczęście ta gorączka i nieprzespane noce to przez zęby. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dziewczyny! 17.10.08, 21:41 sloneczko271 napisała: > ja was podziwiam jak wy dajecie rade z taki nocami już od kilku > miesięcy:-0 ja mam trzecą taką noc i jestem totalnie wyczerpana > i najgorsze jest to że miśka ma już od 3 dni gorączke dzisiaj > pojechaliśmy z nią do lekarza bo już sama nie wiem o co tutaj > chodzi w sumie to się wszystko zrzuca na wychodzące zęby a może > to coś poważniejszego, więc dzisiaj pojechaliśmy i lekarka > skierowała misie na morfologie i mocz mamy jej w poniedziałek > pobrać. krew już ma pobraną i spisała się dzielnie byłam z niej > duma wogóle nie pakała teraz tylko w poniedziałek musimy jej > ten mocz złapać do kubeczka a co do wyników morfologi to wyszło > na to że misia nie jest chora-całe szczęście ta gorączka i > nieprzespane noce to przez zęby. sloneczko, u nas z tymi nocami to na poczatku bylo ciezko, a teraz sie juz chyba przyzwyczailismy do malej ilosci snu nie zawsze tak jest, ze sie ciagle budzi, ale codziennie 3, 4 razy to norma ale nie jest tak zle - bo wystarczy ja pobujac kilka minut i spi chociaz czasem sie zdarza, ze bujasz ja, bujasz, a ona ma oczy otwarte i nie spi (nie rzuca sie i nie marudzi, ale nie spi - a nie chce ja stawiac na podloge, bo by sie zaczela bawic ze 2 godziny i w ogole nocka z glowy) ostatnio kilka dni temu pobila rekord i wstala o 1.50 - wiec ja ja szybko na rece i usiadlam z nia na fotel i ja bujam bujam, bujam, bujam, bujam, bujam, bujam, bujam, a ona lezy mi na kolanach i ma oczy otwarte kurcze, nie chcialam jej stawiac na podloge zeby sie zupelnie nie rozbudzila, wiec ja bujalam wyobrazcie sobie do 3.30 :-0 co ja chcialam odlozyc, to sie przebudzala mnie juz zaciskalo, ciezko mi bylo oddychac, ale bujalam - Marcina wtedy nie bylo (zostal na jedna noc w Warszawie, a ja bylam u swoich rodzicow i Marcin nie mogl nie zmienic, a rodzicow juz nie budzilam, bo nie chcialam Ani rozbudzac - no wtedy to myslalam, ze padne no, ale takie nocki to na szczescie rzadkosc a od wczoraj Ania ma katarek i myslalam, ze ta nocka bedzie ciezka, a bylo super wprawdzie sie Ania 3 razy przebudzala w nocy, bo ja meczyl katarek, ale pobujalam ja chwile i juz spala wiec i ja razem z nia i obudzilysmy sie o 9.45 - wyspalam sie za wszystkie czasy )) sloneczko, z Michasia to na pewno zeby i to pewnie te cholerne "czworki" wiec musicie jakos to przetrwac no i trzymam kciuki za dobre wyniki krwi i moczu a moze jej zrobcie badanie ogolne i posiew kalu - nie zaszkodzi sprawdzic co tam ma Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dziewczyny! 17.10.08, 22:21 a ja jutro z MArcinem jade do Warszawy na zakupy (farby do mieszkania i panele albo deska barlinecka - sama nie wiem co lepsze - chyba deska, a moze nie?) - jutro zobacze co mi sie spodoba poza tym zamawiamy jutro drzwi zewnetrzne - juz mamy wybrane, tylko zamowic ekipe do mantazu Ania zostanie z dziadkami, ale na nocke wracamy juz sie nie moge doczekac jutrzejszych zakupow Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: dziewczyny! 18.10.08, 12:44 Wiecie co, mi sie jednak nie podoba imie Oliwier, a moim chlopakom tak! Jakies takie, .......lalusiowate. A Mikołaj? Boże ja nie mam pomyslu w ogole, podpowiedzcie coś! Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: dziewczyny! 18.10.08, 17:44 No, Haniu, widzę, że macie taki problem jak my Z początku mial być Adrian, potem Mikołaj. Ustaliliśmy w koncu, że Kubuś po czym mąż stwierdzil, że chyba raczej nie. Teraz codziennie jest co innego. Na tapecie był już Fabian, Igor i Kevin-to pomysly Marcina No zwariować można! Ja bym chciala jakieś "normalne" imię, więc nie wiem co z tego wyjdzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 20.10.08, 09:15 bravia1 napisała: > No, Haniu, widzę, że macie taki problem jak my Z początku mial być Adrian, > potem Mikołaj. Ustaliliśmy w koncu, że Kubuś po czym mąż stwierdzil, że chyba > raczej nie. Teraz codziennie jest co innego. Na tapecie był już Fabian, Igor i > Kevin-to pomysly Marcina No zwariować można! Ja bym chciala jakieś "normalne > " > imię, więc nie wiem co z tego wyjdzie.... ooo IGOREK też mi się bardzo podoba ale faktycznie wybór imienia jest trudne-no bo to jednak na całe życie i nie chce się dziecku zaszkodzić Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: dziewczyny! 19.10.08, 14:37 hania2005 napisała: > Wiecie co, mi sie jednak nie podoba imie Oliwier, a moim chlopakom > tak! Jakies takie, .......lalusiowate. > A Mikołaj? Boże ja nie mam pomyslu w ogole, podpowiedzcie coś! haniu, mnie tez zdecydowanie bardziej podoba sie imie Mikolaj (co nie znaczy, ze Oliwier nie, ale Mikolaj fajniejsze) poza tym bardzo podoba mi sie imie Bartosz, Filip, Łukasz Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 20.10.08, 09:08 hania2005 napisała: > Wiecie co, mi sie jednak nie podoba imie Oliwier, a moim chlopakom > tak! Jakies takie, .......lalusiowate. > A Mikołaj? Boże ja nie mam pomyslu w ogole, podpowiedzcie coś! mi się kochanie podobają takie imiona dla chłopców: seweryn, nikodem, stefanek, jasiek, marcyś (marcel) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 20.10.08, 09:13 hania2005 napisała: > Wiecie co, mi sie jednak nie podoba imie Oliwier, a moim chlopakom > tak! Jakies takie, .......lalusiowate. > A Mikołaj? Boże ja nie mam pomyslu w ogole, podpowiedzcie coś! najlepiej kochanie zróbcie tak: wejdz w net lub poprostu wez do kęki kalendarz i czytaj na głos wszystkie imiona męskie po kolei i jak ci coś wpadnie w ucho to zapisuj to imie na kartce i jak twojemu mężowi tez coś się spodoba to też to zapisuj na kartce no i potem zróbicie selekcje albo losowanie my tak robiliśmy z imieniem dl amichaśki hi,hi,hi tylko że mi się tak bardzo podobało imie michask eże jak robiliśmy losowanie i wypadło jakieś imie które się miśkowi podobało a mnie zupełnie nie to wtedy była powtórka losowanie hi,hi,hi)))) no ale i tak poszłam na ugode bo mi się bardzo podobało imie zosia i marysia a moój misiek powiedział ,,żadnych zosiek alni marysiek nie będzie " hi,hi,hi więc się zgodziłam i szukaliśmy nadal musisz troche kochanie poczytać-poszukać imion męskich i napewno coś wam się spodoba Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: dziewczyny! 18.10.08, 17:46 batutka napisała: > a ja jutro z MArcinem jade do Warszawy na zakupy (farby do mieszkania i panele > albo deska barlinecka - sama nie wiem co lepsze - chyba deska, a moze nie?) - > jutro zobacze co mi sie spodoba > poza tym zamawiamy jutro drzwi zewnetrzne - juz mamy wybrane, tylko zamowic > ekipe do mantazu > Ania zostanie z dziadkami, ale na nocke wracamy > > juz sie nie moge doczekac jutrzejszych zakupow Ależ Wam zazdroszczę tych zakpow Też bym pobuszowała po sklepach i najchętniej na nowo urządziła naszą chałupę A co do wyłożenia podłóg to zdecydowanie cieplejsze jest drzewo! Panele są zawsze chłodne Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Słoneczko! 18.10.08, 18:01 W którym miesiącu Ty miałaś robiona cc? Bo mi lekarz powiedział,że zaraz w 36. Ja myślałam, że tak w 38, ale on twierdzi, że nie dotrzymam... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka hej hej :) 19.10.08, 14:33 no, my juz po zakupach kupilismy wczoraj podloge (tzn. deske barlinecka), farbe na sciany i zamowilismy drzwi wewnetrzne bylam w mieszkaniu i juz na tym etapie wyglada fajnie i zupelnie inaczej niz bylo juz sie nie moge doczekac konca tego wszystkiego ciesze sie, ze mnie tam nie ma bo nie musze patrzec na te demolke a jak juz nastepnym razem ta pojade, to na gotowe i bede dekorowaqc, dekorowac, dokorowac ogladalam tez wczoraj w sklepach rozne sofy, kanapy, narozniki do duzego pokoju i mam pare na oku tak wiec dzien sie udal Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej hej :) 20.10.08, 09:24 batutka napisała: > no, my juz po zakupach > kupilismy wczoraj podloge (tzn. deske barlinecka), farbe na sciany i zamowilism > y > drzwi wewnetrzne > bylam w mieszkaniu i juz na tym etapie wyglada fajnie i zupelnie inaczej niz by > lo > juz sie nie moge doczekac konca tego wszystkiego > ciesze sie, ze mnie tam nie ma bo nie musze patrzec na te demolke a jak juz > nastepnym razem ta pojade, to na gotowe i bede dekorowaqc, dekorowac, dokorowac > > ogladalam tez wczoraj w sklepach rozne sofy, kanapy, narozniki do duzego pokoju > i mam pare na oku > tak wiec dzien sie udal oj super! już niedługo będziesz miała superowe, odświerzone, śliczne mieszkanko Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Słoneczko! 20.10.08, 09:23 bravia1 napisała: > W którym miesiącu Ty miałaś robiona cc? Bo mi lekarz powiedział,że zaraz w 36. > Ja myślałam, że tak w 38, ale on twierdzi, że nie dotrzymam... braviuś ja to miałam robione w terminie praktycznie porodu. bo wyliczyli mi że termin porodu miałam mieć na 07 paziernika a umiowona byłam na cc na 03 pazdziernika więc raptem 4 dni przed terminem. i miomo tego że sama zaczełam rodzić bo wody mi odeszły właśnie 03 pazdzirenika w nocy ( a raczej wcześnie rano bo o godz.03) no i zaraz po tym jak mi wody odeszły to mi szybko zrobili cc to i tak wszystko było było w terminie bo rano mieli mi robić planowaną cc i miałam iść na stuł operacujny jako druga ale miśka stwierdziła ze chce byc pierwsza i sama przyśpieszyła moją cc ale ty się kochanie nie sugeruj mną bo ja miałam jedno dziecko a ty masz dwójke więc napewno twój lekarz ma racje że trudno by ci było dotrzymać do końca i dlatego ci chce zrobić wcześniej cc. ty się skarbie nic nie martw bo on na 100% wie co robi i ani tobie ani dzieciom nic nie będzie)) wszystko będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 20.10.08, 09:05 batutka napisała: > a ja jutro z MArcinem jade do Warszawy na zakupy (farby do mieszkania i panele > albo deska barlinecka - sama nie wiem co lepsze - chyba deska, a moze nie?) - > jutro zobacze co mi sie spodoba > poza tym zamawiamy jutro drzwi zewnetrzne - juz mamy wybrane, tylko zamowic > ekipe do mantazu > Ania zostanie z dziadkami, ale na nocke wracamy > > juz sie nie moge doczekac jutrzejszych zakupow oj super! super! super! zazdroszcze Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 20.10.08, 09:29 ja w sobote pociekłam poszaleć troche z dziewczynami)) było super! podrinkowałyśmy, potańcowałyśmy, poplotkowałysmy-było super! no i o godz.03 wróciłam taxówką do domku na drugi dzień tatuś zajoł się misią i dali mi pospać do godz.10 a o godz.10 miśka poszła spać więc ja mogłam spokojnie wskoczyć do wanny i się doprowadzić do ładu potem popołudniu pojechaliśmy na imieniny do mojej siostry)) więc cały weekend miałam z atrakcjami dziś muszę troche odespać i chyba pójde razem z miśką spać jak ją położe o godz.10 musze troche odespać te imprezki Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: dziewczyny! 20.10.08, 09:50 No No Słoneczko to poimprezowałaś!! Jaki wyrozumiały mąż, no!! A Ja póki co siedze cichutko w domu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 20.10.08, 15:11 haniu co do mojego męża to faktycznie jest bardzo wyrozumiały ale on mi poprostu ufa i wie że jak ja idę na taką imprezke z dziewczynami to, to jest dla mnie poprostu odprężenie i taki relax od codzienności, no i poprostu odreagowanie on wie że ja potańcze, podrinkuje,poplotkuje ale że nie przekrocze pewnych granic. takie wyjście z samymi dziewczynami jest mi poprostu od czasu do czasu bardzo potrzebne i on to poprostu rozumie no i nie wychodze już tak często jak kiedyś. teraz odkąd jest misia z nami to wyszłam dopiero na takie tańce 3 raz. pierwszy raz jak miśka miała 3 miesiące potem jak miała 6 miesięcy a potem jakos nie było okazij i dopiero teraz udało mi się wyjść więc sama widzisz że to nie jest tak jakoś strasznie często Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: dziewczyny! 20.10.08, 15:16 haniu, powiem ci że my jesteśmy bardzo zgodni z moim miśkiem (twu, twu oby nie zapeszyć) np. mój misiek nie wychodzi na takie imprezki jak ja ale za to od czasu do czasu jedzie np. na jakiś koncert do warszawy i ja mu też na to pozwalam widze jaki wraca potem naładowany pozytywną energią i cały promienieje ja ze swoich impezek wracam z kacem ale mi to też bardzo pomaga moim zdaniem od czasu do czasu każdy zasługuje na odreagowanie w taki czy inny sposób)) każdy powinien znaleść swój sposób i fantastycznie jest wtedy jak dwie osoby nie przeszkadzają sobie w tym Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: imiona 20.10.08, 10:46 No własnie z tymi imionami to problem, bo jakby była dziewczynka to kłopotu nie ma, imię czeka od trzech lat.........a z chłopakami to zawsze problem Przy bliźniakach miał byc jeden Igor, i teraz tez mi znowu przyszło do glowy. Poza tym jak pisałam Mikołaj i nic więcej. Oliwier to jakies takie tandetne mi sie wydaje, kojarzy z lalusiem Odpadają Kuby, Kacpry i Filipy, bo tych jest juz tak dużo dookoła.... Bartusia już mam, Boryska też........ Ech nie łatwo bedzie... Batutko Ty masz problem z glowy! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: imiona 21.10.08, 22:50 haniu - ja jakbym miala synka, to wlasnie bylby Bartus Odpowiedz Link Zgłoś
batutka sloneczko 21.10.08, 22:54 i jak Michasia z nockami - lepiej? zabki jej wyszly nowe? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: sloneczko 22.10.08, 12:30 batutko co do michaśki nocek to różnie jest raz lepiej raz gorzej niby jest lepiej niż ostatnio ale i tak nie sa to jeszcze takie nocki -spokojne jakie były. co do zębów to te czwórki strasznie długo wychodzą, to znaczy jedną czwórke już ma całą z trzy pozostałe to ma tak w różnych ,,fazach wyjścia" to znaczy ten ząb jest szeroki i dlatego to tak długo idzie. a żeby tego było mało to widze że lada moment wyjdą jej też trójki:-0 jeszcze nie wykiełkowały ale już widac jej takie górki białe pod skórą oj wymęczy się kobitka strasznie teraz jak jej smaruje żelem to już sama nie wiem w którym miejscu mam jej smarować i smaruje wszędzie i górne całe dziąsło i dolne. no masakra w dodatku przez te zęby nauczyła się znowu spać u nas w łóżku i teraz wyje i pokazuje rączką na nasze łóżko że ona chce z nami spać cholerka jak nie urok to sraczka. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka zle wyniki moczu 21.10.08, 23:02 a ja w sobote bylam na pobraniu krwi i oddalam mocz, bo jutro mam wizyte u lekarza i wieczorem w sobote zadzwonil do mnie lekarz, ze wyniki mojego moczu sa nieciekawe, bo pojawila sie tam glukoza (u zdrowej osoby nie powinno jej byc) jak odebralam wyniki, to okazalo sie, ze norma to mniej niz 18 (czegos tam) a ja mam 280 :-0 wiec zdziwilam sie, bo to moze oznaczac cukrzyce ciazowa na razie to tylko obecnosc glukozy w moczu, a zeby sprawdzic czy to cukrzyca, to trzeba zbadac krew pewnie jutro mnie lekarz na to skieruje mialam pobierana krew z obciazeniem 2 miesiace temu i wszystko bylo w normie, z Ania nie mialam tez problemow, wiec nie wiem co jest grane moze sie czegos najadlam dzien wczesniej i ten cukier wyszedl taki wysoki - no, sama nie wiem zobaczymy jutro jak wroce, to dam znac caluski papa Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: zle wyniki moczu 22.10.08, 12:34 o kurcze! :-0 to faktycznie nieciekawie ale miejmy nadzieję że faktycznie się czegoś najadłaś wcześniej i to dlatego taki zły wynik koniecznie daj znać po badaniu krwi co ci wyszło. a jak tam remont? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: zle wyniki moczu 22.10.08, 12:36 ja dzisiaj na noc zostaje sama z misią w domu buuu mój mąż musiał jechać do wawy. niecierpie zostawać na noc sama z michalinką. a jutro znowu jade na uczelnie więc mnie przez cały weekend nie będzie. wejde do was dopiero w poniedziałek. buziaczki kochane laseczki do poklikania w poniedziałek życze wam miłego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Puk, puk :) 24.10.08, 16:08 Ale cicho ostatnimi czasy na naszym wątku. Każda ma coś do roboty, co? Batutka remont, Słoneczko-uczelnie. A co u ciebie Haniu? Jak się czujesz? z moja siostrą juz dużo lepiej- na szczęście. Ale i tak wolę z nia posiedzieć, żeby czasem jej nie wróciło. Więc ciągle gdzieś bywam Dziś postanowiłam się odmienić i poszlam do fryzjera! Ściachałam moje dlugie wlosy na króciutko, zafarbowalam na jaśniejszy brąz niż zazwyczaj i czuję się o duuuużo młodsza Wkurzały mnie już te moje kłaki, bo wciąz mi do oczu leciały i wywijały się na wszystkie świata strony. A teraz mam święty spokój Tylko z tym rosnącym brzuchem moja głowa wygląda nieproporcjonalnie Ale co tam- przynajmniej będę młoda mamuśką Pozdrawiam Was gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Puk, puk :) 24.10.08, 16:27 hej hej a ja juz jutro wracam do Warszawy )))))) strasznie sie ciesze - remont juz praktycznie skonczony: zrobione prawie wszystko, zostalo tylko polozenie podlogi w przedpokoju, ale to juz w poniedzialek i nie na caly dzien potem przyjdzie do nas babeczka posprztac mieszkanie, pomyc okna itp i juz mozemy sie wprowadzac we wtorek, srode jutro jedziemy do tesciow na kilka dni - siedzielismy 2 tygodnie u moich rodzicow, ale po wizycie u dr w srode wole byc blizej szpitala ale to zaraz napisze o co chodzi otoz bylam na wizycie w srode - Majka juz duza dziewczynka, wazy 3250 wiec rosnie jak na drozdzach a co do mnie, to sluchajcie: lekarz powiedzial,ze szyjka sie bardzo skrocila i bardzo jest juz miekka i w kazdej chwili moge rodzic :-0 teraz to juz tylko zalezy od Majki czy bardziej sie zsunie na dol i zacznie napierac na szyjke kurka - niby juz moge rodzic, bo juz 37 tydzien, Majka duza, ale bym jeszcze chciala poczekac na koniec remontu, posprzatanie, musimy tez meble nowe kupic, dodatki itp. Poza tym Marcin konczy w pracy wazny projekt i tez chcialby go skonczyc przed narodzinami Mai tak wiec przemawiamy do rozsadku naszej drugiej corci zeby sie jeszcze na ten swiat nie wybierala, niech poczeka ze 2 tygodnie kurcze, no i zaczelam sie bac porodu i tego bolu - na pewno wezme znieczulenie zewnatrzoponowe - mam jednak nadzieje, ze zdaze, bo lekarz mi powiedzial,ze porod bede miala bardzo szybki (widac to na podstawie tej mojej szyjki) no i dlatego wracamy szybciej do Warszawy - posiedzimy pare dni u tesciow, bo wole byc blisko szpitala w razie czego dam znac jak urodze - no, ale trzymajcie kciuki zeby to nie bylo jeszcze w tym tygodniu Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Puk, puk :) 25.10.08, 11:50 Kurka, Batutko- to już?????? Ale szybko zleciało! Szok Trzymam kciuki, żeby córcia słuchala rodziców i wytrzymała jeszcze troche Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Puk, puk :) 27.10.08, 08:44 batutko superowo że remoncik wam tak exprasowo poszedł teraz raz dwa kupicie wszystkie dodatki i wprowadzicie się już do nowego ślicznego mieszkanka a co do twojejgo porodu to głowa do góry napewno drugi poród pójcie szybciej niż pierwszy i wszystko bedzie dobrze)) ja coprawda nie wiem jaki to jest ból-porodowy bo przy cc się nie cierpi, dopiero pózniej trudno jest się z łóżka podnieść ale to już jest zupełnie co innego bo juz dziecko jest na świecie i ono jakoś dopinguje żeby się podnieść szybko z łóżka, no ale wracając do tego co chciałam powiedzieć to jeśli bardzo boli poród to się wogóle nie zastanawiaj tylko bierz znieczulenie-nie ma co cierpieć. kurcze! ale emocje! nasza batutka znowu zaraz rodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Puk, puk :) 24.10.08, 16:42 bravia1 napisała: > Ale cicho ostatnimi czasy na naszym wątku. Każda ma coś do roboty, co? > Batutka remont, Słoneczko-uczelnie. A co u ciebie Haniu? Jak się czujesz? > z moja siostrą juz dużo lepiej- na szczęście. Ale i tak wolę z nia posiedzieć, > żeby czasem jej nie wróciło. Więc ciągle gdzieś bywam > > Dziś postanowiłam się odmienić i poszlam do fryzjera! Ściachałam moje dlugie > wlosy na króciutko, zafarbowalam na jaśniejszy brąz niż zazwyczaj i czuję się o > duuuużo młodsza > Wkurzały mnie już te moje kłaki, bo wciąz mi do oczu leciały i wywijały się na > wszystkie świata strony. A teraz mam święty spokój > Tylko z tym rosnącym brzuchem moja głowa wygląda nieproporcjonalnie Ale co > tam- przynajmniej będę młoda mamuśką > Pozdrawiam Was gorąco! no to super, ze odwiedzilas fryzjera oprocz zmiany wygladu pewnie sie zrelaksowalas - ja bardzo lubie chodzic do fryzjera, czuje sie wtedy psychicznie i fizycznie lepiej, no i bardziej zadbana niby nie robie sobie nigdy zadnych rewolucji na glowie, ale sama fakt, ze podetne koncowki, pojde na saune czy regeneracje juz mi duzo daje Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: Puk, puk :) 27.10.08, 08:36 haniu oj fajowo że masz nową, śliczną fryzurke hi,hi,hi)))) ale z tak z długich włosów odrazu obciełaś się na krutko? odważna jest z ciebie kobietka Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: Puk, puk :) 27.10.08, 12:24 sloneczko271 napisała: > haniu oj fajowo że masz nową, śliczną fryzurke hi,hi,hi)))) > ale z tak z długich włosów odrazu obciełaś się na krutko? odważna > jest z ciebie kobietka to ja mam teraz krótkie włosy Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: zle wyniki moczu 24.10.08, 16:39 sloneczko271 napisała: > o kurcze! :-0 to faktycznie nieciekawie > ale miejmy nadzieję że faktycznie się czegoś najadłaś wcześniej i to > dlatego taki zły wynik > koniecznie daj znać po badaniu krwi co ci wyszło. > > a jak tam remont? sloneczko, jutro jade na badanie krwi,ale lekarz powiedzial, ze to chyba jakas pomylka, bo te wyniki to sa z kosmosu i raczej malo prawdopodobne, ze sa prawdziwe (a moze wlasnie cos zjadlam) w kazdym razie za bardzo sie tymi wynikami nie przejal i mi kazal sie nie przejmowac no, ale krew na wszelki wypadek zrobie a jesli chodzi o remont, to ta ekipa jest fantastyczna juz prawie skonzcyli, zostalo tylko polozenie podlogi w przedpokoju (bo w pokojach juz jest) - tak wiec juz w poniedzialek wszystko skoncza w przeciagu 2 tygodni zrobili: - postawili scianke dzialowa - powstawiali drzwi wewnetrzne i zewnetrzne - polozyli gladzie i pomalowali sciany - nie mowiac juz o zdemontopwaniu szaf, montazu nowych kaloryferow, wylewek na krzywe podlogi i innych rzeczy, rownie waznych jak bylam na wizycie w srode u naszego dr, to zajrzalam do mieszkanka i super to wszystko wyglada, a jeszcze nie widzialam podlog z podlogami bedzie juz super na wszystkich scianach jest jeden kolor: wybralismy z duluxa pastelowy jasmin (to jest taki ecru - nie chcialam szpitalnej bieli, ale sciany chcialam jesne) a podlogi sa nie za ciemnie i nie za jasne - na opakowaniu bylo napisane "akacja" tak wiec wszystko ladnie ze soba bedzie wspolgrac no i jeszcze meble, dodatki i bedzie super mam tylko nadzieje, ze wyrobie sie przed porodem Odpowiedz Link Zgłoś
batutka hej :-) 26.10.08, 22:16 dziewczyny - dzis w nocy myslalam, ze urodze, bo obudzil mnie bol w podbrzuszu nie byl to jakis wielki bol, ale skoro obudzil, to nie byl tez malenki podobnie bolalo jak zaczyna sie miesiaczka, wiec ewidentnie skurcz macicy, ale byl to ciagly bol - nie jak z Ania (jak zaczynal sie porod): skurcz-przerwa-skurcz-przerwa juz mialam budzic Marcina, ale postanowilam nie panikowac - w koncu nie bolalo bardzo - polozylam sie znow i samo przeszlo co za ulga a juz tak sie zaczelam bac, bo przypomnialo mi sie jak bolalo rok temu - buuuuuu, zeby tak przespac ten porod, obudzic sie i juz miec dziecko na rekach ale najwazniejsze, ze przeszly skurcze i znow jest ok, Majka siedzi grzecznie nie wiem co to bylo - moze macica cwiczy przed porodem, moze szyjka jeszcze bardziej sie skrocila - no, ale najwazniejsze, ze to jeszcze nie TO no, ale siedze jak na szpilkach Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej :-) 27.10.08, 09:05 batutko coś czuje że ty urodzisz lada dzień)) ja jak zaczełąm michaśke rodzić to właśnie mnie brzuch zaczoł boleć tak jak na @ a raczej jak bym już miała @ )) do tego czułam jak mi się miśka bardzo kręci no i położyłam się spać (byłam już w szpitalu) i w nocy wody mi odeszły i się zaczeło potem rachu- ciachu cc i miśke miałąm już w ramionach coś mi się wydaje że ty urodzisz jeszcze w tym tygodniu a najpózniej w przyszłym. trzymamy mocno kciukasy za ciebie-jesteś dzielną kobietką-dasz rade kochanie a powiedz mi jeszcze jedno: czy jak urodziłaś anulke to założyli ci szewek na szyjke macicy? bo słyszałam że po porodzie naturalnym nieraz zakładają taki szewek. czy tobie też go zakładali? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej :-) 28.10.08, 22:46 sloneczko271 napisała: > batutko coś czuje że ty urodzisz lada dzień)) > ja jak zaczełąm michaśke rodzić to właśnie mnie brzuch zaczoł boleć > tak jak na @ a raczej jak bym już miała @ )) do tego czułam jak > mi się miśka bardzo kręci no i położyłam się spać (byłam już w > szpitalu) i w nocy wody mi odeszły i się zaczeło potem rachu- > ciachu cc i miśke miałąm już w ramionach > coś mi się wydaje że ty urodzisz jeszcze w tym tygodniu a najpózniej > w przyszłym. > trzymamy mocno kciukasy za ciebie-jesteś dzielną kobietką-dasz rade > kochanie a powiedz mi jeszcze jedno: czy jak urodziłaś anulke to > założyli ci szewek na szyjke macicy? bo słyszałam że po porodzie > naturalnym nieraz zakładają taki szewek. czy tobie też go zakładali? nie zakladali - a co on daje? bo nie slyszalam o czyms takim? powiem Ci, ze siedze jak na szpilkach - nie znam dnia ani godziny ale coraz bardziej sie boje - juz wiem jak to boli i dlatego panikuje kurcze, mam nadzieje, ze odbedzie sie jak najmniej bezbolesnie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej :-) 29.10.08, 15:19 batutko będzie dobrze kochanie ale nie dziwię ci się że się boisz i że panikujesz-wszystko przez to że już wiesz ,,czym to pachnie" ja coprawda nie wiem jaki to jest ból-porodowy ale mogę sobie to wyobrazić ze to nic przyjemnego ale coś czuje że ty tak szybko urodzisz że nawet nie zdążysz o znieczulenie poprosić)) jednak drugie dziecko podobno się rodzi o wiele szybciej i jest to o wiele lżejszy poród-tak przynajmniej wszyscy mówią no do tego ty rodziłaś w anulke w sumie niedawno bo równy roczek temu to już anulka ,,przetarła droge" majeczce dasz rade-głowa do góry! jesteś dzilna babka! i zobacz raz- dwa i masz już zaraz dwie piękne launie w domku i komplecik dzieciaczków no chyba że jeszcze mrożaczki czekają w kolejce nie no żartuje oczywiście co do tego szewka to słyszałam że w naszym mieście w szpitalu to jest standardowy zabieg to zakłądanie szewku na szyjke macicy po porodzie ale czemu to ma służyć to nie wiem zabardzo Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: hej :-) 27.10.08, 12:28 batutka napisała: > dziewczyny - dzis w nocy myslalam, ze urodze, bo obudzil mnie bol w podbrzuszu > nie byl to jakis wielki bol, ale skoro obudzil, to nie byl tez malenki > podobnie bolalo jak zaczyna sie miesiaczka, wiec ewidentnie skurcz macicy, ale > byl to ciagly bol - nie jak z Ania (jak zaczynal sie porod): > skurcz-przerwa-skurcz-przerwa > juz mialam budzic Marcina, ale postanowilam nie panikowac - w koncu nie bolalo > bardzo - polozylam sie znow i samo przeszlo > co za ulga > a juz tak sie zaczelam bac, bo przypomnialo mi sie jak bolalo rok temu - > buuuuuu, zeby tak przespac ten porod, obudzic sie i juz miec dziecko na rekach > > ale najwazniejsze, ze przeszly skurcze i znow jest ok, Majka siedzi grzecznie ; > -) > nie wiem co to bylo - moze macica cwiczy przed porodem, moze szyjka jeszcze > bardziej sie skrocila - no, ale najwazniejsze, ze to jeszcze nie TO > no, ale siedze jak na szpilkach To jak boli brzuch jak na @ to to są skurcze ???????????????????????????????? Mnie tak wlaśnie troszkę pobolewał brzuch w sobotę i niedzielę i do tego było mi trochę niedobrze- nawet mnie nie straszcie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: hej :-) 27.10.08, 13:31 braviuś my cię nie straszymy-ale tak właśnie jest. taki ból brzucha jak na @ to są skórcze ale się nie przerażaj bo już długo,długo przed porodem macica musi ćwiczyć skórcze właśnie żeby była przygotowana na finał ale jak masz takie bóle to zapisuj sobie na kartce ile razy dziennie masz takie bóle i jak one mnw długo trwają a jak bedziesz u lekarza to mu powiedz dokłądnie o tych skórczach. a barviuś przypomni mi w którym ty jesteś teraz tygodniu ciąży? co do twoich włosów to ty wcześniej miałaś długie włosy-tak? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: hej :-) 29.10.08, 10:03 sloneczko271 napisała: > braviuś > my cię nie straszymy-ale tak właśnie jest. taki ból brzucha jak na @ > to są skórcze ale się nie przerażaj bo już długo,długo przed porodem > macica musi ćwiczyć skórcze właśnie żeby była przygotowana na finał > ale jak masz takie bóle to zapisuj sobie na kartce ile razy > dziennie masz takie bóle i jak one mnw długo trwają a jak bedziesz u > lekarza to mu powiedz dokłądnie o tych skórczach. > a barviuś przypomni mi w którym ty jesteś teraz tygodniu ciąży? > > co do twoich włosów to ty wcześniej miałaś długie włosy-tak? Przed ścięciem na krótko miałam włosy do ramion-no może trochę dluższe A co do skurczów to były tylko w miniony weekend-teraz juz nic takiego nie czuję. I to byl taki ciągly ból... Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: hej :-) 28.10.08, 22:44 bravia1 napisała: > To jak boli brzuch jak na @ to to są skurcze ???????????????????????????????? > Mnie tak wlaśnie troszkę pobolewał brzuch w sobotę i niedzielę i do tego było m > i > trochę niedobrze- nawet mnie nie straszcie bravcia, to wlasnie sa skurcze ale powiem Ci,ze takie skurcze moga oznaczac tez,ze macica cwiczy przed porodem no, ale mimo wszystko powinnas o tym powiedziec lekarzowi na wizycie pamietaj, ze jestes w ciazy blizniaczej wiec i szyjka musi wiecej dzwigac i trzeba uwazac, zeby za wczesnie sie nie skracala czy miekla a czesto Cie tak boli? Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: hej :-) 29.10.08, 10:05 batutka napisała: > bravia1 napisała: > > > To jak boli brzuch jak na @ to to są skurcze ???????????????????????????? > ???? > > Mnie tak wlaśnie troszkę pobolewał brzuch w sobotę i niedzielę i do tego > było m > > i > > trochę niedobrze- nawet mnie nie straszcie > > bravcia, to wlasnie sa skurcze > ale powiem Ci,ze takie skurcze moga oznaczac tez,ze macica cwiczy przed porodem > no, ale mimo wszystko powinnas o tym powiedziec lekarzowi na wizycie > pamietaj, ze jestes w ciazy blizniaczej wiec i szyjka musi wiecej dzwigac i > trzeba uwazac, zeby za wczesnie sie nie skracala czy miekla > a czesto Cie tak boli? Nie Batutko. pobolało tylko w sobotę i niedzielę i kiedyś dawno temu... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: zle wyniki moczu 27.10.08, 09:00 batutko ale macie maraton z tym remontem, i teraz poród i jeszcze ten projekt marcina)) dobrze że jeszcze anulka nie protestuje Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 27.10.08, 09:08 ja cały weekend byłam na uczelni jak zwykle było przerąbane kolejne 2 długopisy wypisane hi,hi,hi mój misiek ze mnie śmieje że na gwiazdke dostane komplet długopisów))))) bo to bedzie najbardziej praktyczny prezęt dla mnie teraz))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 28.10.08, 11:00 batutko no i jak tam się czujesz? nic się nie odzywasz-czyżbyś juz była w szpitalu? :-0 Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-D 28.10.08, 22:37 sloneczko271 napisała: > batutko no i jak tam się czujesz? nic się nie odzywasz-czyżbyś juz > była w szpitalu? :-0 jeszcze nie - w razie czego od razu dam znac na razie caly czas jestem u tesciow dzis juz remont zakonczony ostatecznie, MArcin zaplacil majstrowi, mozna sie wprowadzac jeszcze tylko musimy znalezc kogos, kto nam posprzata po tym remoncie - jutro sie tym zajme, bo juz sie nie moge doczekac ponownego wprowadzenia do naszego mieszkanka kupilismy juz kilka nowych mebli: do sypialni szafe i dwie komody niedlugo jeszcze trzeba bedzie dokupic meble do pokoju dziewczyn, do dziennego, lozko do spania - no, duzo tego i na pewno nie damy rady przed porodem, ale chociaz najwazniejsze rzeczy trzeba kupic Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: :-D 29.10.08, 15:47 batutka napisała: > jeszcze nie - w razie czego od razu dam znac > na razie caly czas jestem u tesciow > dzis juz remont zakonczony ostatecznie, MArcin zaplacil majstrowi, mozna sie > wprowadzac > jeszcze tylko musimy znalezc kogos, kto nam posprzata po tym remoncie - jutro > sie tym zajme, bo juz sie nie moge doczekac ponownego wprowadzenia do naszego > mieszkanka > kupilismy juz kilka nowych mebli: do sypialni szafe i dwie komody > niedlugo jeszcze trzeba bedzie dokupic meble do pokoju dziewczyn, do dziennego, > lozko do spania - no, duzo tego i na pewno nie damy rady przed porodem, ale > chociaz najwazniejsze rzeczy trzeba kupic ale super! że już po remoncie kurcze! naprawde expresowo on wam wyszedł extra! )))) teraz raz-dwa pokuujecie mebelki i macie ładne nowiutkie mieszkanko a gdybyś się znalazła w szpitalu to daj znać)) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-D 29.10.08, 23:14 sloneczko271 napisała: > ale super! że już po remoncie kurcze! naprawde expresowo on wam > wyszedł extra! )))) > teraz raz-dwa pokuujecie mebelki i macie ładne nowiutkie mieszkanko > > a gdybyś się znalazła w szpitalu to daj znać)) obiecuje Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: :-D 28.10.08, 22:39 sloneczko271 napisała: > ja cały weekend byłam na uczelni jak zwykle było przerąbane > kolejne 2 długopisy wypisane hi,hi,hi mój misiek ze mnie śmieje > że na gwiazdke dostane komplet długopisów))))) bo to bedzie > najbardziej praktyczny prezęt dla mnie teraz))))))))))))))))))) kurcze, to faktycznie materialu macie od groma szkoda, ze nie daja Wam jakis gotowych skryptow do nauczenia no, ale jakos sie musisz przemeczyc Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: zle wyniki moczu 28.10.08, 22:41 sloneczko271 napisała: > batutko ale macie maraton z tym remontem, i teraz poród i jeszcze > ten projekt marcina)) dobrze że jeszcze anulka nie protestuje oj tak - i powiem Ci,ze jest bardzo grzecznutka nawet noce ma lepsze: ostatnio przebudza sie tylko dwa razy na picie i od razu spi (a bylo juz tak,ze budzila sie np. o 3 rano i okolo 2 godzin ja trzeba bylo bujac zanim znow usnela) a teraz ciagle zmiany otoczenia, nie jest we wlasnym domku, a zachowuje sie cudnie - nie placze, nie protestuje, jest grzeczna jak aniolek Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: zle wyniki moczu 28.10.08, 23:02 jak juz Wam pisalam: jestesmy jeszcze u tesciow poki nam nie posprzata jakas ekipa sprzatajaca po remoncie ale doszedl nowy klopot otoz kilka dni temu moja tesciowa jadac rowerem, upadla z niego (tnz rower sie zlamal na pol - uszkodzony byl i nie bylo tego widac i w czasie jazdy sie zlamal) i zlamala sobie reke w nadgarstku z przemieszczeniem cala jest obolala, bo boli ja nie tylko reka, ale i zebra i noga (bo sie niezle poobijala) i nie obeszlo sie bez operacji, wyobrazcie sobie gdyby to bylo normalne zlamanie, byloby ok, ale poniewaz bylo z przemieszczeniem,konieczny jest zabieg i dzis wlasnie pojechala do szpitala na te operacje i wychodzi chyba w piatek pewnie jakos sie to wygoi - a mnie co innego martwi otoz do tej pory mielismy ulozony plan na porod: jak zaczne rodzic, to przyjezdza do nas tesciowa, zajmuje sie Ania w tym czasie, a na nastepny dzien zawozimy Anie do moich rodzicow no, ale teraz ona nie da rady sie Ania zajac, nawet ja na rece nie wezmie, nie nakarmi itp. i boje sie, co bedzie jak zaczne rodzic, co z Ania??? chcialabym zeby bylo podobnie jak z pierwszy porodem: zeby bylo troche czasu, zeby Marcin zdazyl zawiezc Anie do moich rodzicow i wrocic (i wtedy pojechalibysmy do szpitala) do moich rodzicow jest niedaleko, bo 40 pare kilometrow, no, ale nie wiadomo jak szybko akcja porodowa sie bedzie rozwijac - lekarz mowil, ze szybko urodze no juz sama nie wiem w razie czego wole zeby Marcin zawiozl mnie na porodowke, a potem szybko z Ania pojechal do moich rodzicow i potem wrocil do mnie ja w razie czego moge rodzic sama, dam rede: najwazniejsza Ania - stresowalabym sie gdyby nie miala nalezytej opieki oj, trzymajcie kciuki babeczki zeby to sie wszystko jakos rozwiazalo ladnie Odpowiedz Link Zgłoś
bravia1 Re: zle wyniki moczu 29.10.08, 10:11 O kurcze Batutko, ale pech i to w taki momencie! Biedna Twoja teściowa... A może jest możliwość, że Twoja mama przyjedzie do Was kiedyś na dniach i zostanie na dłużej by pomóc? Zajmie sie Ania i ogarnie mieszkanie po remoncie jak trzeba bedzie. No i co najważniejsze będzie w domu podczas Twojego pobytu w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
hania2005 Re: cześć 29.10.08, 12:16 Wczoraj dostałam pismo z instytutu Napisane: 46 XY! - bez aberracji chromosomowych. Jezu ręce mi sie trzęsły jak otwierałam kopertę, teraz wierze. No to bedzie Igor albo Mikołaj! Ale pobolewa mnie wieczorami brzuch, tak delikatnie, jakoś mi tak dziwnie. Kurcze zaczynam jutro 23 tydz i chyba zaczynam schizować, ze jak pojade w środe za tydzień do lekarza to znowu usłysze ze zaraz urodze. JUż jestem zmęczona, boje sie jak cholera tej najblizszej wizyty. Batutko jak ja Ci zazdroszcze, jak ja podziwiam te ciężarówki które tak potrafia do końca donosić. Jak to zrobić? Mam ten szew i nie wiem czy wam pisałam ze na ostatniej wizycie dr powiedział ze jakbym nie miała szwu to byłoby to samo co ostatnio bo szyjka miękka, choc nie jest tragicznie bo miała ostatnio 3,2cm. Nie wiem jak teraz czy bardzo sie skróciła. Do końca jeszcze tak daleko. Za tydzień mam usg połówkowe, robi mi moj dr, choc pytal czy chce jechac do dr Roszkowskiego. Ale postanowiłam juz nie jeździć, niech sam mi zrobi, przekonałam sie, ze potrafi zrobić dokładnie i nieźle nastraszyć Batutko trzymam kciuki za lekki poród i sprawną organizację Ale ten czas leci, zaraz urodzisz, no super! Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: cześć 29.10.08, 15:08 hania2005 napisała: > Wczoraj dostałam pismo z instytutu > Napisane: 46 XY! - bez aberracji chromosomowych. > Jezu ręce mi sie trzęsły jak otwierałam kopertę, teraz wierze. > No to bedzie Igor albo Mikołaj! > > Ale pobolewa mnie wieczorami brzuch, tak delikatnie, jakoś mi tak > dziwnie. Kurcze zaczynam jutro 23 tydz i chyba zaczynam schizować, > ze jak pojade w środe za tydzień do lekarza to znowu usłysze ze > zaraz urodze. JUż jestem zmęczona, boje sie jak cholera tej > najblizszej wizyty. > Batutko jak ja Ci zazdroszcze, jak ja podziwiam te ciężarówki które > tak potrafia do końca donosić. Jak to zrobić? Mam ten szew i nie > wiem czy wam pisałam ze na ostatniej wizycie dr powiedział ze jakbym > nie miała szwu to byłoby to samo co ostatnio bo szyjka miękka, choc > nie jest tragicznie bo miała ostatnio 3,2cm. Nie wiem jak teraz czy > bardzo sie skróciła. Do końca jeszcze tak daleko. > Za tydzień mam usg połówkowe, robi mi moj dr, choc pytal czy chce > jechac do dr Roszkowskiego. Ale postanowiłam juz nie jeździć, niech > sam mi zrobi, przekonałam sie, ze potrafi zrobić dokładnie i nieźle > nastraszyć > > Batutko trzymam kciuki za lekki poród i sprawną organizację Ale > ten czas leci, zaraz urodzisz, no super! nooo, to super, ze juz masz to na papierze: czarno na bialym gratuluje jeszcze raz i trzymam kciuki za pomyslne rozwiazanie a co BArtus mowi? tzn. jak zareagowal, ze bedzie mial brata? pewnie sie cieszy a co do szyjki, to faktycznie szczescie, ze zalozyli Ci ten szew - widxiesz, jednak nasz doktor ma nosa i trzyma reke na pulsie a pamietasz jak Ci w tym jednym szpitalu mowili, ze nie widza powodow do zalozenia szwu - banda ignorantow no, ale najwazniejsze, ze jest - teraz on Ci pomoze donosic ciaze i bedzie wszystko dobrze trzymam tez kciuki za dobre polowkowe - bedzie dobrze, nie martw sie, nasz doktor jest dokladny, juz tam on Cie dobrze i dokladnie przebada a na ktora masz wizyte w srode nastepna? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: cześć 29.10.08, 15:55 haniu i ty kochanie ładnie donosisz-zobaczysz ale oszczędzaj się na maxa! bo skoro szyjka miękka to kurcze trzeba bardzo uważać:-0 mam nadzieję że nie ciekasz nigdzie i że ładnie leżysz w łóżeczku? żebyś tak chociaż do 7 miesiaca donosiła. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: zle wyniki moczu 29.10.08, 15:02 bravia1 napisała: > O kurcze Batutko, ale pech i to w taki momencie! Biedna Twoja teściowa... > A może jest możliwość, że Twoja mama przyjedzie do Was kiedyś na dniach i > zostanie na dłużej by pomóc? Zajmie sie Ania i ogarnie mieszkanie po remoncie > jak trzeba bedzie. No i co najważniejsze będzie w domu podczas Twojego pobytu w > szpitalu. niestety nie moze - moja mama jeszcze pracuje i moze wziac urlop jak ja urodze i bede w szpitalu, potem wraca do pracy, a jak wyjde MArcin posiedzi ze mna w domu z tydzien, gora dwa Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: zle wyniki moczu 29.10.08, 15:10 dobra dziewczyny - zmykam juz Ania spi, wiec mam czas zeby poszukac jakiejs firmy sprztajacej - niech w koncu mi te chlupe ogarna, bo juz chce zamieszkac na swoim znalazlam jakas firme, ktora sprzata po remontach, nawet sprzet, srodki chemiczne maja swoje, wiec odeszloby kupowanie plynow, proszkow itp. chyba ich wezme - uwina sie szybko i w koncu wrocimy do siebie po ponad 2 tygodniach tulaczki Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: zle wyniki moczu 29.10.08, 16:09 batutka napisała: > dobra dziewczyny - zmykam juz > Ania spi, wiec mam czas zeby poszukac jakiejs firmy sprztajacej - niech w koncu > mi te chlupe ogarna, bo juz chce zamieszkac na swoim > znalazlam jakas firme, ktora sprzata po remontach, nawet sprzet, srodki > chemiczne maja swoje, wiec odeszloby kupowanie plynow, proszkow itp. > chyba ich wezme - uwina sie szybko i w koncu wrocimy do siebie po ponad 2 > tygodniach tulaczki oj to super! bierz ich kochanie i niech się biorą za sprzątanie )) a ty spokojnie możesz zacząć urządzać mieszkanko a nawet jak nie zdążysz to jak majeczka będzie miała zmiesiąc czy 2 miesiące to razem całą czwóreczką ruszycie na kupowanie wszystkiego albo dziewczyny dacie do dzidkó na kilka godzin i pojedziecie razem z marcinem)) a powiedz mi jak nastawiasz się na karmienie majeczki piersią? czy odrazu na butle ja bierzesz? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: zle wyniki moczu 29.10.08, 23:12 sloneczko271 napisała: > a powiedz mi jak nastawiasz się na karmienie majeczki piersią? czy > odrazu na butle ja bierzesz? > bede chciala ja karmic piersia - ale jak tylko bede miala takie problemy jak z Ania, to natychmiast przechodze na butle, bez zadnego stresu Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: karmienie:-) 30.10.08, 07:51 batutko bardzo mądra jest z ciebie mamuśka)) ja teraz jak bym miała drugie dziecko to też oczywiście że bym próbowała karmić piersią ale jak by tylko coś było nie tak to też bez zbędnego stresu odrazu bym przeżuciła dzieciaczka na butle. my przy misi i ani to podchodziłyśmy do tego zbyt emocjonalnie, to też pewnie wpływ tych wszystkich ludzi dookoła-wszędzie się słyszało jakie to są dzieci odporne jak się je karmi piersią i my poprostu słysząc takie opinie to chciałyśmy dla naszych dziewczynek jak najlepiej. chociaż z drugiej strony to też pewnie jest jeszcze ,,gra naszych hormonów" które odrazu po porodzie buzują strasznie Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: karmienie:-) 30.10.08, 10:41 sloneczko271 napisała: > batutko bardzo mądra jest z ciebie mamuśka)) > ja teraz jak bym miała drugie dziecko to też oczywiście że bym > próbowała karmić piersią ale jak by tylko coś było nie tak to też > bez zbędnego stresu odrazu bym przeżuciła dzieciaczka na butle. > my przy misi i ani to podchodziłyśmy do tego zbyt emocjonalnie, to > też pewnie wpływ tych wszystkich ludzi dookoła-wszędzie się słyszało > jakie to są dzieci odporne jak się je karmi piersią i my poprostu > słysząc takie opinie to chciałyśmy dla naszych dziewczynek jak > najlepiej. chociaż z drugiej strony to też pewnie jest jeszcze ,,gra > naszych hormonów" które odrazu po porodzie buzują strasznie ja tez przy drugim dziecku wyluzowalam tzn juz przy Ani, jesli chodzi o karmienie byl luzik i nie przejelam sie tym, ze zaczelam ja karmic mlekiem modyfikowanym chociaz na poczatku bylam w zwiazku z tym w stresie a teraz nie zamierzam sie przejmowac jak sie nie uda i na pewno nie bede Majki glodzic jak nie bede miala mlaka odpornosc to indywidualna sprawa kazdego organizmu - Ania skonczyla rok, a tak naprawde byla chora tylko raz - i to wlasciwie trudno mowic o chorobie: miala mala infekcje wirusowa z katarkiem, no, ale wiadomo: taki okres infekcyjny wiec to normalka Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: zle wyniki moczu 29.10.08, 16:05 batutka napisała: > niestety nie moze - moja mama jeszcze pracuje i moze wziac urlop jak ja > urodze i bede w szpitalu, potem wraca do pracy, a jak wyjde MArcin posiedzi ze > mna w domu z tydzien, gora dwa no to faktycznie przerąbane no to w takim układzie to najlepiej będzie jak zrobicie tak jak napisałaś: czyli jak się zacznie poród to marcin razem z anulką zawiozą cię do szpitala i tak cię zostawią i tam będziesz już pod dobrą opieką a potem zawiezie anulke do twojej mamy i wróci do ciebie. chyba innego wyjścia nie ma Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: zle wyniki moczu 29.10.08, 23:10 sloneczko271 napisała: > no to faktycznie przerąbane no to w takim układzie to najlepiej > będzie jak zrobicie tak jak napisałaś: czyli jak się zacznie poród > to marcin razem z anulką zawiozą cię do szpitala i tak cię zostawią > i tam będziesz już pod dobrą opieką a potem zawiezie anulke do > twojej mamy i wróci do ciebie. chyba innego wyjścia nie ma to chyba bedzie najlepszy pomysl - mam jednak nadzieje, ze bedzie podobnie jak z Ania: ze przez caly dzien beda niewielkie skurcze i zanim pojedziemy do szpitala, to minie kilka godzin wiec Marcin bedzie mial czas na odwiezienie Anuli do dziadkow on biedny tez ma na glowie tyle: projekt w pracy (siedzi dlugo i poracuje), w domu cieazrna, jeczaca zona, po powrocie z pracy nie odpoczywa, tylko mi pomaga w opiece nad Ania, remont na glowie (na szczescie juz sie skonczyl, wiec tylko posprzatanie), matka w szpitalu - nie jest lekko no, ale jakos trzeba wytrzymac do porodu - jakos damy rade Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: zle wyniki moczu 30.10.08, 08:09 batutka napisała: > on biedny tez ma na glowie tyle: projekt w pracy (siedzi dlugo i poracuje), w > domu cieazrna, jeczaca zona, po powrocie z pracy nie odpoczywa, tylko mi pomaga > w opiece nad Ania, remont na glowie (na szczescie juz sie skonczyl, wiec tylko > posprzatanie), matka w szpitalu - nie jest lekko > no, ale jakos trzeba wytrzymac do porodu - jakos damy rade no powiem ci batutko że twój marcin to naprawde dzilny i odpowiedzialny facet on napewno też się tego wszystkiego boij i też napewno jest bardzo zmęczony bo ma naprawde dużo na głowie, ale razem dacie rade, przetrzyacie te ,,ciężkie dni" i za jakiś czas bedziecie w czwóreczke się cieszyć sobą pozdrów go odemnie i powiedz mu że jest super! tatą i mężem mężem Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: zle wyniki moczu 30.10.08, 10:38 sloneczko271 napisała: > no powiem ci batutko że twój marcin to naprawde dzilny i > odpowiedzialny facet on napewno też się tego wszystkiego boij i > też napewno jest bardzo zmęczony bo ma naprawde dużo na głowie, ale > razem dacie rade, przetrzyacie te ,,ciężkie dni" i za jakiś czas > bedziecie w czwóreczke się cieszyć sobą > pozdrów go odemnie i powiedz mu że jest super! tatą i mężem mężem dzieki faktycznie, MArcin jest kochany mamy cudnych tych naszych mezow, co? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: zle wyniki moczu 29.10.08, 15:52 o kurcze! to faktycznie wam się troche to wszystko skomplikowało a może poprośc swoją mame żeby do czasu porodu przeprowadziła się do was? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: zle wyniki moczu 29.10.08, 15:49 batutka napisała: > oj tak - i powiem Ci,ze jest bardzo grzecznutka > nawet noce ma lepsze: ostatnio przebudza sie tylko dwa razy na picie i od razu > spi (a bylo juz tak,ze budzila sie np. o 3 rano i okolo 2 godzin ja trzeba bylo > bujac zanim znow usnela) > a teraz ciagle zmiany otoczenia, nie jest we wlasnym domku, a zachowuje sie > cudnie - nie placze, nie protestuje, jest grzeczna jak aniolek oj to cudnie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ale pogoda:-/ 29.10.08, 16:13 kurcze ta pogoda jest dobijająca no kurcze tylko w chałupie trzeba siedzieć i nic innego nie zostaje jutro idę do dentysty i podrzucam michaśke niani na jakąś godzinke potem chce jej kupić buciki-takie łapcie po domu bo już ze swoich wyrosła a u nas są zimne podłogi no i chciałam jeszcze pociekać po sklepach i poszukać jakiś fajny prezęt dla mojej mamy bo niedługo końćzy 60-lat tylko nie wiem co mam jej kupić może macie dziewczyny jakiś pomysł? no dobra ja też już spadam ide dac misi danonka i się muszę z nią troche pobawić bo już widze że się nudzi buziaczki dla was i życzę wam miłego wiecaoru Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: czy podajecie juz mleko junior? 29.10.08, 22:58 odkad Ania skonczyla roczek, podaje jej bebilon junior Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: czy podajecie juz mleko junior? - pomylka :-)) 29.10.08, 23:01 batutka napisała: > odkad Ania skonczyla roczek, podaje jej bebilon junior o kurcze, ale numer to pytanie o mleko junior zadala kolezanka na forum mamy pazdziernikowe, ja odpowiedzialam i mnie system wylogowal wiec sie znow zalogowalam - wyslalam znow, ale ten post znalazl sie na naszym watku - dziwne Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: czy podajecie juz mleko junior? - pomylka :-) 30.10.08, 08:12 batutka napisała: > o kurcze, ale numer > to pytanie o mleko junior zadala kolezanka na forum mamy pazdziernikowe, ja > odpowiedzialam i mnie system wylogowal wiec sie znow zalogowalam - wyslalam > znow, ale ten post znalazl sie na naszym watku - dziwne no faktycznie dziwne:-0 ciekawe dlaczego tak się stało? Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: czy podajecie juz mleko junior? 30.10.08, 08:11 batutka napisała: > odkad Ania skonczyla roczek, podaje jej bebilon junior super! super! mamy już batutko w domku nałe juniorki)))) Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: ale pogoda:-/ 29.10.08, 23:05 sloneczko271 napisała: > kurcze ta pogoda jest dobijająca no kurcze tylko w chałupie > trzeba siedzieć i nic innego nie zostaje > jutro idę do dentysty i podrzucam michaśke niani na jakąś godzinke > potem chce jej kupić buciki-takie łapcie po domu bo już ze swoich > wyrosła a u nas są zimne podłogi no i chciałam jeszcze pociekać > po sklepach i poszukać jakiś fajny prezęt dla mojej mamy bo niedługo > końćzy 60-lat tylko nie wiem co mam jej kupić może macie > dziewczyny jakiś pomysł? > no dobra ja też już spadam ide dac misi danonka i się muszę z nią > troche pobawić bo już widze że się nudzi > buziaczki dla was i życzę wam miłego wiecaoru sloneczko i jak sie zakupy udaly? co kupilas mamie? ja swojej zawsze kupuje albo jakis ciuch, albo sprzet agd a co do pogody, to faktycznie wiatr, deszcz - szkoda gadac nie bylam dzis z Ania na spacerze w zwiazku z tym tu, u tesciow to mi nawet latwiej wychodzic na spacer, bo oni mieszkaja na 17 pietrze i jest w bloku winda wiec nie musze jak u siebie - znosic Anie po schodach z 2 pietra i wnosic z powrotem, tylko elegancko winda na dol no, ale dzis sie nie dalo przez te podoge Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ale pogoda:-/ 30.10.08, 08:15 batutko kochanie na te zakupy i do dentysty idę dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ale pogoda:-/ 30.10.08, 08:18 co do windy to super sprawa powiem wam że moim zdaniem to w takich 4 piętrowych blokach też powinna być winda-chociaż jakaś mała ale powinna być. ja zaraz spadam się szykować do tego dentysty bryyy życzę wam miłego dnia aaa zapomniałam wam powiedzieć że moją miśke znowu jakieś przeziębienie dopadło kurcze znowu smarka i pokasłuje dziś a najpózniej jutro idziemy z nią do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko271 Re: ale pogoda:-/ 30.10.08, 08:19 pasowało by dziewczyny założyć pomalutku nowy wąteczek-co? może batutko ty załóż zanim jeszcze wylądujesz w szpitalu co ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: ale pogoda:-/ 30.10.08, 10:33 sloneczko271 napisała: > pasowało by dziewczyny założyć pomalutku nowy wąteczek-co? > może batutko ty załóż zanim jeszcze wylądujesz w szpitalu co ty > na to? oki, to juz zakladam i zapraszam oczywiscie oto link do nowego watku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=86600215 Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: ale pogoda:-/ 30.10.08, 10:36 sloneczko271 napisała: > co do windy to super sprawa powiem wam że moim zdaniem to w > takich 4 piętrowych blokach też powinna być winda-chociaż jakaś mała > ale powinna być. > > ja zaraz spadam się szykować do tego dentysty bryyy > > życzę wam miłego dnia > > aaa zapomniałam wam powiedzieć że moją miśke znowu jakieś > przeziębienie dopadło kurcze znowu smarka i pokasłuje dziś a > najpózniej jutro idziemy z nią do lekarza. sloneczko, winda moglaby byc jeszcze w tych trzypietrowych, bo ja wlasnie w takim mieszkam, hihi powodzenia Ci zycze u dentysty - widze, ze dbasz o zabki, to sie chwali ja tez pojde obejrzec swoje kly po porodzie a co chorob, to wlasnie taki paskudny okres, infekcyjny i ciagle cos sie przyczepia do nas, do dzieci (szczegolnie) Ania tez niby po chorobie (tzn mialam jakas mala infekcje wirusowa z katarkiem), ale jeszcze cos z nosa leci trzeba to przeczekac to juz lepszy mroz - wtedy i infekcji mniej Odpowiedz Link Zgłoś