IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 08:19
Nawet nie oczekuję, że ktoś mi odpowie, bo co tu mówić. Po prostu znowu się
nie udało, a jeśli coś napiszę i się wyżalę to może trochę mi ulży.
Wczoraj przyszło krwawienie, wieczorem, jak byłam sama w domu (mąż wyjechał).
Było tak późno, że nawet nie miałam z kim pogadać, komputera w domu nie mam.
Jeszcze nigdy nie miałam takiego doła. Ryczałam jak bóbr. Nienawidziłam
wszystkich, którym się udało.
Dzisiaj jest już lepiej... chyba.
Czasem ogarnia mnie potworny strach i aż mnie ściska w żołądku. Co będzie jak
nigdy nam się nie uda?
Obserwuj wątek
    • Gość: Nikola Re: DÓŁ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.03, 08:36
      Hej! Nie zamartwiaj się na zapas!~Tylu osobom się udało!!! Pamiętaj o tym!!!
      Trzymaj się cieplutko! Głowa do góry!!!!
      Pozdrowionka!!!
      Nikola
      • Gość: monia Re: DÓŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 08:42
        Wiem jak to boli ... niestety
        • 1nova Re: DÓŁ 16.10.03, 08:54
          Trzymaj sie! Chyba wiem co czujesz - tez mam takie mysli. Ale teraz nowa
          sznasa stoi przed Wami - i tak naprawde to jest to jedyna pociecha, ktora nam
          wszystkim zostaje smile. Nova
      • Gość: Miki DÓŁ do Dotti IP: *.tele2.pl 17.10.03, 14:28
        Wiem ze to trudne i bardzo boli, lecz ja tez przez to przechodze co miesiad od
        trzech lat!!! Mam wielkiego doła, i jestem zła, strasznie wsciekła ze innym sie
        udaje a nie mi!! To naprawde jest straszne uczucie ze jestem gorsza od innych,
        jakas niespełniona i niewartosciowa!! Trzymaj sie, bo wiem co czujesz!!!!!!
        • Gość: Dotti Do Miki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 15:01
          Dzięki Miki. Dla nas też zaświeci słońce i będziemy tulić nasze maleństwa.
          Zobaczysz. W końcu dlaczego miałybyśmy być gorsze od innych? Trzymaj się
          cieplutko.
    • valkiria11 Re: DÓŁ 16.10.03, 09:04
      DOTTI wiem doskonale co czujesz ja jestem w podobnej sytuacji zawsze kiedy
      spóżnial mi się okres czekalam z niecierpliwością ze może teraz się udało
      niestety nie.staramy się już rok.ale dopiero dzisiaj idę na monitoring usg aby
      zobaczyć czy jest pęcherzyk.wiesz co napisalam sobie nad kompem na kartce
      nie smuć sie wszystko się ułoży przed tobą kolejny miesiąc a może się
      uda............................to pomogło trzymaj sie cieplutko.pa
    • clowiek1 Re: DÓŁ 16.10.03, 09:07
      nie no. Nie ma sie co lamac. Nie Ty pierwsza i nie ostatnia masz problemy.
      Jesli bedziesz miec znow dola napisz.
      pozdrawiam
    • carezzka Re: DÓŁ 16.10.03, 10:23
      tez to przechodziłam miesiąc po miesiącu...monitoring po monitoringu...potem
      klinika niepłodności...próżne nadzieje dawali nawet lekarze, i kiedy chyba
      zaczęłam sie poddawać, obojętniałam, nie czekałam, nie sprawdzałam, ta piękna
      chwila przyszła sama, i tak naprawde na początku byłam zła na cały świat,
      wyobrażasz sobie ? ale szybko mineło...a teraz czekam...jeszcze 4
      miesiące wink wink trzymaj sie i nigdy...ale to nigdy nie trać nadziei, pozdrawiam
    • Gość: kasia Re: DÓŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 11:22
      Dotti Kochana,
      wiem co czujesz, zresztą jak większość z Nas z tego forum. Ja tez staram się
      od roku i każdy okres to dramat. Jestem po laparo i właśnie dostałam okresu i
      uwierz mi był to pierwszy okres od roku który mnie ucieszył bo wiem, że
      przybliża mnie do upragnionego celu. Znowu, po 3 m-cach przerwy na rózne
      badania, znowu możemy próbować. Nie wiem czy się uda, mimo moich wielkich
      rozbudzonych nadzieji(po laparo podobno łatwiej przez pierwsze 6 m-cy) za 1,2,
      czy 5 razem, ale WIERZĘ, że sie uda. Chcieć to móc. Ja bardzo chcę i Ty
      napewno też więc uda sie nam obu!!!!!!!
      Buziaczki
    • Gość: isia10 Re: DÓŁ IP: *.tel.debica.pl / *.tel.debica.pl 16.10.03, 13:45
      Dotti. Doskonale Cię rozumiem. U mnie jest podobnie-co miesiąc wyczekiwanie, a
      potem znowu nic. Wyć mi się chce, ale przed mężem gram twardziela, żeby nie
      czuł się winny (słabe plemniczki). On to strasznie przeżywa i ja-choć też mnie
      szlag trafia-próbuję go podtrzymywać na duchu.
      Jeszcze bardziej dobija mnie to, że moja szwagierka w niedzielę urodziła
      ślicznego chłopczyka. Wczoraj wróciła do domu, a ja przepłakałam cały
      wczorajszy dzień. Też często mam doła. Więc jeśli dopadnie Cię chandra, to
      pomyśl, że nie jesteś sama. Trzymaj się! Pozdrawiam. Pa.
      • Gość: Gosia Re: DÓŁ IP: 195.245.213.* 16.10.03, 13:56
        Ja właśnie otarłam łzy. Znów się nie udało (druga inseminacja). Teraz to
        zastanawiam się czy kiedykolwiek się uda!!! @ jeszcze nie dostałam, jestem
        trzeci dzień po terminie, przy dość regularnych cyklach, ale zrobiłam test. Ta
        przeklęta jedna kreska!!!
        • Gość: Dotti Re: DÓŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 14:08
          Jesteście wszyscy kochani! Wiem, że nie jestem sama z tym problemem. Oprócz Was
          nikt ze znajomych nie rozumie co przeżywamy z mężem, bo nikt nie musiał czekać
          tak długo na swoje ukochane maleństwo.
          JEszcze raz dziękuję, juz mi lepiej.
          Gosiu! może zrób test po 48 godzinach. Może to jest to!!!
          Ja też teraz będę się szykować do drugiej inseminacji. Tym razem doktorek
          zapowiedział, że będziemy się wstrzeliwać jak najbliżej pęknięcia pęcherzyków.
          Oby miał szczęśliwą rękę. smile
          • Gość: Gosia Re: DÓŁ IP: 195.245.213.* 16.10.03, 14:27
            Droga Dotti, pewnie kiedyś powiadomimy świat o naszym szczęściu!!! Ja też
            spróbuję jeszcze raz inseminację, tym razem z silniejszą stymulacją no i
            zobaczymy. Teraz czekam na @, testu nie zrobię, bo pewnie dostanę niedługo,
            zawsze po zrobieniu testu @ szybko sie pojawia, jakby to miało jakis wspólny
            mianownik - ironia życia!!!
            Trzymaj się. Ja jeszcze oczy mam opuchnięte od łez, też muszę odczekać z jeden
            dzień, to może mi przejdzie.
            Pozdrawiam, Gosia
            • hanutek Re: DÓŁ 16.10.03, 14:41
              Jak tak was słucham to powiem że mi trochę lepiej.Mój problem jest zupełanie
              innego kalibru ale jak bardzo mi pomogliście to nawet nie zdajecie sobie
              sprawy.Po slubie (jakieś 5 lat temu) zaszłam w ciąże.Niestety okazała sie martwa
              (10 tydz) Staraliśmy się z mężem ok 1,5 roku ,ciągłe badzania ,fortuna wydawana
              na testy.I nic?????a jednak po ok 2 latach przyszła na świat nasza
              kruszynka.Ale nie o tym właściwie chcę pisać.Hanusia ma 2 lata i przechodzi
              bardzo cięzki okres jestem na skraju wyczerpania psychicznego a jednak staramm
              się być silna.dziękuję wam za te wszystkie słowa,pomagaja mi one zobaczyć moje
              życie zupełnie inaczej.Powinnam bardziej docenić to co mam .Dziecko na które
              tak długo czekałam i o które się strasznie bałam(ciąża zagrożona).Też mam łzy w
              oczach i jest mi cholernie głupio,że marudze bo moje dziecko przechodzi okres
              buntowniczego dwulatka.A są matki które dały by wszystko by ktoś im pomarudził
              zapłakał i pokazał że żyje.Dziękuję wam jeszcze raz z całego serca.Ania mama
              Hani
              • Gość: Dotti Re: DÓŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 14:54
                Aniu, może napisz więcej o Twoim problemie. Będzie Ci lżej, a ja zapomnę o
                swoich.
                Może ktoś na forum pomoże, doradzi... Ściskam mocno.
            • Gość: Dotti Re: DÓŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 14:46
              Hanutek aż się popłakałam przed komputerem w pracy.
              • hanutek Re: DÓŁ 16.10.03, 19:47
                Dotti napisz do mnie może razem będzie nam łatwiej ,napisz na adres gazety a
                jak nie to daję ci moje GG 4559063.Nie moge się doczekac!!!!!
                • Gość: utka Re: DÓŁ IP: 149.156.49.* 17.10.03, 14:14
                  Dziewczynki, trzymam za Was kciuki ! zobaczycie uda sie na pewno i przyjdzie
                  taki czas, ze bedziecie tulic w ramionach swoje malenstwa.

                  a tu piekna historia - moja kolezanka (34 lata), po latach bezowocnych staran
                  rozpoczela adopcje 2 dzieciaczkow, tak sie tym zajela, ze nawet nie zauwazyla,
                  jak sama zaszla w ciaze. teraz jest szczesliwa mama trojki maluchow ! Wszystko
                  przed Wami.

                  PS. bylam wczoraj w kosciolku, zeby sie za naszego papieza pomodlic i
                  dowiedzialam sie przy okazji, ze 16 pazdziernika swoje swieto obchodzi - swiety
                  Gerard (redemptorysta) - patron matek oczekujacych potomstwa - pamietajcie o
                  nim a wierze, ze Was nie zostawi !

                  pozdrawiam serdecznie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka