Dodaj do ulubionych

prosze o radę

11.10.08, 19:36
dzisiaj dowiedziałam się że jedyna moja szansa na ciąże to in
vitro,ale mam problem bo mój mąż nie chce o tym słyszeć
WIARA,KOŚCIÓŁ..Mój problem aby zajśc w ciąże to nie pękające
pęcherzyki.w pierszym cyklu brałam lamette pęcherzyk pękł,ale ciązy
nie było,w drugim cyklu lameta pęcherzyki nie pękły,w trzecim
CLO+PREGNYL i nie pękły co mam robić,może są jakieś mocniejsze
zastrzyki czy jes jakaś szansa poza in vitro? pomocy
Obserwuj wątek
    • biszkopcik11 Re: prosze o radę 11.10.08, 19:49
      Dziewczyny piszą że czasami w takich przypadkach pomaga laparoskopia
      i ponakłuwanie jajnikow.
      • 1-py-sia Re: prosze o radę 11.10.08, 21:04
        A jaką dawkę pregnylu dostałaś? Jakiej wielkości miałaś pęcherzyki, może były
        już za duże?
      • bettyto Re: prosze o radę 12.10.08, 09:20
        może ta laparoskopia mi pomoże ,musze zapytać lekarza.jestem
        zrozpaczona
    • ani-so Re: prosze o radę 11.10.08, 21:27
      A może wcześniej inseminacja? Ja brałam Lamette i pęcherzyki wciąż nie pękały,
      dostałam więc zastrzyki Fostimon. Poskutkowało od razu - pierwsza inseminacja i
      jestem w ciąży. Życzę powodzenia.
      • bettyto Re: prosze o radę 12.10.08, 09:08
        ja dostałam zastrzyk pregnyl 2razy po 5000j.m pęcherzyki nie wiem
        jakiej były wielkości,lekarz mi nie powiedział wiem że były 3, teraz
        dostałam duphaston 2razy po 1, chyba na wchłonięcie tych
        pęcherzyków.Myśle właśnie że może inny zastrzyk niech mi da ,a nie
        od razu in vitro
      • bettyto Re: prosze o radę 14.10.08, 15:21
        powiedz mi ani-so czy miałaś podawany przy tej lamette zastrzyk, bo
        piszesz że ci nie pękały pęcherzyki
        • kolebeczka Re: prosze o radę 14.10.08, 17:17

          Wiara, kosciol...

          Wiem cos o tym- wystapilam nawet z niego.
          Coz- kosciol mylil sie przez wieki.
          Bardzo. A w ktoryms momencie (dokladnie w 1870 roku) wymyslil dogmat
          o nieomylnosci papieza. Jesli pomyslec, ze papiez Pius XII
          niespecjalnie walczyl z rezimem hitlerowskim, ze inni papieze
          np.ignorowali afery pedofilskie w KK to...
          No coz- bez nasienia meza- nawet in vitro to cud nad cudami smile)),
          ktorym i tak jest, bo zadnej gwarancji nie daje.
          Albo jest sie lojalnym wobec zgromadzenia,ktore ma niejedno na swoim
          sumieniu albo odpowiada sie za swoje sumienie.
          W zyciu tez ponosi sie ofiary. Ktos umiera, zeby zyc mogl ktos.
          Gdybysmy mieli inna mozliwosc niz nadliczbowe embriony- to tez bysmy
          skorzystali. Prawda jest taka- w naturalnym poczeciu nikt nie ma
          pojecia, co dzieje sie w ciele kobiety. A w in vitro- kazde jajeczko
          i kazde nasienie policzone. Czego oko nie widzi, tego sercu nie zal.
          Para, ktora bzyka sie w krzakach po pijaku i staje sie z musu
          rodzicami lepszy ma status anizeli para idaca na in vitro...
          Coz- niezbadane sa wyroki...kosciola i jak zwykle- decyzja nalezy
          tylko do Was.
          Zreszta nieplodnosc to, jak mawiaja katolicy, kara boza...
          Nie wiem, dlaczego wszyscy lekarze tego swiata nie siedza za
          kratkami dzialajac przeciw naturze...
          Niegdys wysylano krucjaty, zabijano innowiercow, dzis tepi sie
          azylantow, inaczej kochajacych...
          Zabijac mozna na tysiace sposobow. Kosciol uwaza, ze to tylko ten
          jeden. Szkoda, ze Twoj maz wierzy w te polityke.
          Trzymam kciuki za jego przemiane!


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka