Dodaj do ulubionych

INV - dziecko szatana?

27.11.08, 22:00
polecam art.:
kobieta.wp.pl/kat,26333,title,Czy-In-Vitro-to-dzielo-szatana,wid,10612741,wiadomosc.html?ticaid=170ae
"Przeciwnicy metody IVF zapominają jednak, że dzieci przychodzące na świat z
pomocą technik laboratoryjnych, są prawdopodobnie potomstwem najbardziej
wyczekanym, wymarzonym i kochanym od pierwszych chwil istnienia. To właśnie w
tym przypadku ten „akt miłości małżonków” wyraża się najpełniej, najbardziej
świadomie."

"W dyskusji o IVF bardzo często pojawia się jeszcze jeden argument, który
zwykli podnosić przeciwnicy tej metody: domy dziecka pełne są dzieci, które
pragną miłości. Tak więc samolubne i kosztowne In Vitro powinno się zastąpić
adopcją. No cóż - łatwo jest wydawać tego typu sądy osobom, które same nie
stanęły przed takim wyborem. Gdyby jednak zaproponować tym gorącym orędownikom
ratowania sierot, aby zanim postarają się o własne dziecko, adoptowali
przynajmniej jedno z tych, które tego potrzebują - na pewno by się oburzyli.
Dlaczego? Po co? Przecież ja mogę mieć własne!"

polecam.
Obserwuj wątek
    • thorgalla Re: INV - dziecko szatana? 28.11.08, 12:42
      >>>>>> domy dziecka pełne są dzieci
      I co z tego? Przeciwnicy nie wiedzą,że około 90% tych dzieci nie
      można adoptować bo mają nieuregulowaną sytuację prawną.
      • lusiasia Re: INV - dziecko szatana? 28.11.08, 15:58
        ja po przeczytania ostatnich wypowiedzi biskopow polskich o in vitro, tez tak
        pomyslalam, no skoro Bog daje tylko dzieci poczete naturalnie, to z in vitro
        "chyba" wink nie jest stworzone przez Boga

        to sie wogole kupy nie trzyma co kosciol wymysla, jednym slowem, kosciol na tym
        wyjdzie zle

        kiedys ludzie mysleli ze bez kosciola zyc nie mozna, ale im sa bardziej
        wyksztalceni i bywaja tez w innych krajach, to dochodza do wniosku ze bez
        kosciola nie tylko zyc mozna ale tez bardzo duzo ludzi zyje bez kosciola, i sa
        szczesliwi i maja dziecmi
    • ewelusia81 Re: INV - dziecko szatana? 29.11.08, 17:48
      Gdyby wszyscy co się leczą nagle rzucili sie po adopcję, to każdy
      musiałby czekać z 10 lat na dziecko. W domu dziecka jest b.mało
      dzieci do adopcji. Obecnie czeka się średnio 2 lata, ale rozumiem,
      że laicy którzy nigdy nie mieli styczności z problemem bezpłodności
      wygłaszają takie sądy na podstawie zlepka informacji które gdzieś
      zaszłyszą/zobaczą w TV.
      • ikakole Re: INV - dziecko szatana? 29.11.08, 19:06
        Co oni pieprza takie glupoty!!!!!!!!Jakie przepelnione domy
        dziecka!!!!!!!!Jest zaledwie garstka dzieci przeznaczonych do
        adopcji , bo reszta ma nie uregulowana sytuacje rodzinna!!!!!Wiem bo
        juz dzwonilam do osrodka adopcyjnego i jestesmy zdecydowanini na
        adopcje jakiegos dzieciaczka ale niestety trzeba czekac jakies dwa ,
        trzy lata!!!!Dlatego zdecydowalismy sie na trzecie inv.
    • ae_iwona_83 Re: INV - dziecko szatana? 29.11.08, 20:38
      osobiście nie poddałabym się in vitro bo kwestia mrożenia zarodków jest dla mnie
      nie do przejścia (to moja osobista opinia)

      nie osądzam jednak ludzi, którzy się decydują na in vitro, to jest ich osobista
      decyzja i oni biorą na siebie wszystko co się z tym wiąże

      każde dziecko - nieważne jak poczęte - jest dziełem Boga nie szatana
      nie wiem jak można tak pisać

      co do argumentu adopcji, to jak piszecie, a to jest fakt, wcale o to nie jest
      tak prosto, tym bardziej rozumiem rodziców decyudjących sie na INV

      Co do refundowanie INV? nie wiem....myślę sobie i obawiam się tylko o to, żeby
      nie stało się tak, że część osób zacznie leczenie bezpłodności od invitro bo
      jest refundowane- a inv powinno byc ostatecznością...
      • insomnia0 Re: INV - dziecko szatana? 29.11.08, 21:15
        że część osób zacznie leczenie bezpłodności od invitro bo
        > jest refundowane- a inv powinno byc ostatecznością...

        chyba sie przejezyczylas???
        leczy sie niepłodnosc..
        • ae_iwona_83 Re: INV - dziecko szatana? 29.11.08, 22:17
          tak, chodziło o niepłodność
          • lusiasia Re: INV - dziecko szatana? 30.11.08, 10:39
            ja podejde do 3, 4, 5 i 6 in vitro
            nigdy nie bede miala zadnych zamrozonych zarodkow, kosciol sobie nie zdaje
            sprawy ile jest takich przypadkow jak ja
            oni patrza tylko na problem z jednej strony, ze ktos podchodzi o in vitro,
            tworzy 20 zarodkow i bierze tylko jeden zarodek, z ktorego rodzi sie oczekiwane
            dziecko a reszte usmierca
            a to jest bardzo zadki przypadek
            • lusiasia Re: INV - dziecko szatana? 30.11.08, 14:53
              dodam jeszcze ze mowienie o tym zeby sie do in vitro nie podeszlo jest bardzo
              latwo, zwlaszcza osobom ktore maja juz dzieci
              zadna moja kolezanka/matka by sie na to nie zdecydowala, i wszsytkie mi
              odradzaly/odradzaja
              a tak naprawde kazda by podeszla, gdyby nie miala wyjscia

              a uwazam ze refundacja (sama jestem z kraju gdzie jest refundacja) by
              uregulowala sprawy in vitro w Polsce i nie ograniczylaby robienie z tego biznesu
              • ae_iwona_83 Re: INV - dziecko szatana? 30.11.08, 16:43
                nie kazda by podeszla, nie kazda
                • lusiasia Re: INV - dziecko szatana? 30.11.08, 16:49
                  chcialam napisac ze refundacja by ograniczylo robie biznesu z leczenia

                  osoba ktora ma dzieci, nie jest w stanie na 100 % byc pewna ze nie podeszla by
                  do in vitro, moze jej sie tylko tak wydawac
                  a ludzie zmieniaja poglady jesli problem ich naprawde dotknie
                  • ae_iwona_83 Re: INV - dziecko szatana? 30.11.08, 18:50
                    ale Tobie się wydaje, że każda by podeszła bo Ty byś podeszła do inv
                    ale są pary, które jednak nie podchodzą, choć dla nich to też ostatnia
                    alternatywa, a dlaczego? bo jedni wybierają inv a inni z różnych względów nie -
                    ludzie są różni, uwierz mi

                    ile osob - tyle stanowisk wzgledem tego zagadnienia
                    niezmiennie twierdzę, że nie każdy by się zdecydował na inv, nawet gdyby miało
                    być jedyne wyjście

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka