IP: *.acn.waw.pl 02.11.03, 11:26
Dziewczyny, doradzcie! Mam 25 lat, jakis rok temu postawiono mi diagnoze
PCO. Teraz zaczynamy sie z mezem starac o dziecko. Moja lekarka uwaza, ze
powinnismy najpierw probowac bez jakiegokolwiek "wspomagania", bo jest pewna
szansa ze sie uda. Podchodze jednak do tego sceptycznie. Odkad pamietam
mialam nieregularne miesiaczki i zawsze jak robilam sobie badania hormonalne
mialam cykle bezowulacyjne. Czy mamy rzeczywiscie probowac bez hormonow czy
moze powinnam od razu zmienic lekarza i nie tracic czasu. Jesli macie jakies
doswiadczenie w tym wzgledzie, doradzcie cos, prosze!
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: PCO IP: *.toya.net.pl 02.11.03, 11:37
      Chyba jednak zmień lekarza. Powinien przynajmniej sprawdzić czy masz owulację.
      Jeśli jak mówisz nie masz to wasze starania na nic. Jeśli masz stwierdzone PCO
      to lepiej udać się od razu do kliniki zajmującej się niepłodnością. Wiele
      dziewczyn napisze ci że straciło wiele lat na leczenie nie przynoszące żadnych
      efektów. Na jakiej podstawie miałaś postawioną diagnozę?
      • Gość: Ola Re: PCO IP: *.acn.waw.pl 02.11.03, 12:00
        Dzieki za odpowiedz! PCO mialam zdiagnozowane na podstawie USG jajnikow i
        badan hormonalnych. Poza tym jednak nie zalecono mi zadnych dalszych badan.
        Mam jednak caly czas poczucie, ze nie zrobilam eszystkich badan ktore powinnam
        byla miec przeprowadzone.
    • oczy_otwarte Re: PCO 02.11.03, 11:50
      Czesc :o)
      jestes w takiej samej sytuacji, co i ja bylam rok temu.
      Chodzilam do roznych lekarzy i slyszalam mniej wiecej to samo, co Ty teraz: ze
      w koncu sie uda, ze jestem mloda (tez mam 25 lat), a i przy PCO bez pomocy
      rodza sie dzieci. Wiem, ze my stracilismy rok... i bardzo tego zalujemy.
      Uwazam, ze nie ma co czekac...
      Poszukaj lekarza, ktory skieruje Cie na porzadne badania hormonalne, na usg, na
      hsg, a meza na badania nasienia. I na tej podstawie postawi diagnoze i
      przedstawi sensowny sposob pomocy. Albo moze od razu specjalistyczna klinike.
      Ja mam zaufanie do swojego lekarza i widze, ze prowadzi mnie tak, jak to czynia
      podobnie w klinikach.
      Pozdrawiam cieplo,
      Ania

    • Gość: jagoda2 Re: PCO IP: *.ae.poznan.pl 03.11.03, 11:08
      Podpisuję się pod tym, co napisała Ania - trzeba zmienić lekarza i to jak
      najszybciej. Szkoda Waszego czasu na daremne próby, tym bardziej, że nie zawsze
      leczenie PCO przebiega szybko, gładko i sprawnie. Lepiej "zarezerwować" sobie
      trochę czasu na leczenie.
      Pozdrawiam,
      Jagoda (też z PCO i 10-miesięczną córeczką).
    • Gość: Akinom Re: PCO IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 03.11.03, 11:36
      Ola! Kobitki maja rację. Po co tracić czas na 'a może się uda', lepiej od razu
      zacząć działać. Ja też prawdopodobnie mam PCO (ostatnie USG-drobne pęcherzyki
      ułożone obwodowo i paskudne owłosienie w dziwnych miejscach) Własnie szykuję
      się do laparoskopii żeby zdiagnozować i ew. naprawić to co natura nabroiła.
      Dodam że już byłam w ciąży, ale niestety poroniłamsad(. Aha ... moje cykle do
      ostatniego były owulacyjne (ostatnio coś mi się nawyprawiało i już jestem w 40
      dc)
      Osobiście sugieruję lekarza do spraw niepłodności, badanka i ...do roboty.
      Trzymaj się ciepło, jak będziesz chciała pogadać, to daj znać.
      Buziaki R.
      • Gość: Ola Re: PCO IP: *.acn.waw.pl 03.11.03, 13:29
        Bardzo, bardzo dziekuje za te wszystkie slowa. Po pierwsze, utwierdzilyscie
        mnie w przekonaniu, ze trzeba sie zabrac za siebie na serio, poszukac dobrego
        lekarza, zaczac od zrobienia wszystkich badan etc. Po drugie, w mojej rodzinie
        nikt, przynajmniej na razie, nie bierze moich lekow na serio. Dzieki Wam
        wiem , ze nie sa one nieuzasadnione i ze mimo PCO mozna miec sliczne
        malenstwo! Pozdrawiam i trzymam za Was wszystkie kciuki - pewnie jeszcze
        spotkamy sie na forum...
      • cetka Re: PCO 03.11.03, 13:35
        Gość portalu: Akinom napisał(a):

        >Własnie szykuję
        > się do laparoskopii żeby zdiagnozować i ew. naprawić to co natura nabroiła.

        akinom - mam pytanie, jak wyglada ten zabieg? czy jest bolesny, ile trwa, czy
        trzeba miec potem zwolnienie lekarskie? czy on moze wyleczyc z pco, tzn. ze
        znikna takie objawy, jak nadmierne owlosienie? nie wiesz, kiedys sie zleca
        laparoskopie? ja mam pco i mi lekarz w zyciu o tym nie wspomnial. malo tego -
        powiedzial, ze dopoki nie bede chciala dziecka, to przy pco w zasadzie zadnego
        leczenia nie ma... przez rok dal mi jakas kuracje, ktora spowodowala idealna
        cere, mniejsza potliwosc i zero nadmiernego owlosienia, ale byly to leki silnie
        obciazajace watrobe, co 3 mce musialam robic szczegolowe i drogie badania z
        krwi i chodzic na kontrole...
    • aania4 Re: PCO 03.11.03, 11:51
      Cześć Ola, cześć dziewczyny !!
      Ja też mam PCO, przeszłam kilka operacji i laparoskopii. Mam 28 lat i przez 4
      lata leczyłam sie u najlepszych lekarzy i profesorów, wydałam mnóstwo kasy -
      bezskutecznie. Oprócz stanu jajników są bardzo wazne jajowody. Trzeba przede
      wszystkim sprawdzic czy są drożne. Moje były drożne ale za to bardzo długie i
      pokręcone co utrudnia przejście jajeczka. Na dodatek miałam ponad 3 kg
      zrostów, które obrosły całe jajowody i jajniki. Prawdziwy koszmar. W zeszłym
      roku trafiłąm na fantastycznego lekarza, który postawił sprawe jasno: szanse na
      dziecko 1% a jak juz sie uda "jakimś cudem" to na 95% będzie pozamaciczna.
      Powiedział, że szkoda nerwów, czasu i pięniędzy i zasugerował in vitro. W maju
      miałam ostatnią laparoskopie która potwierdzała diagnoze. Umówiłam się w
      klinice leczenia bezpłodności w Warszawie - Novum - na 31.10.03. W między
      czasie za namową szwagierki która jest pielęgniarką zażywałam pewne francuskie
      preparaty ziołwe które miały mi pomóc w rozpuszczeniu zrostów i torbieli oraz
      wpłynąć na owogeneze czyli rozwój komórki jajowej. I wyobraźcie sobie że po 4
      miesiącach intencywnej kuracji ziołowej oraz dobrze zrobionej laparoskopii
      zaszłam w ciąże!!!!! Dziś jestem w 9 tygodniu i widziałm już mojego dzidziusia
      na USG. Lekarz oniemiał i nie mógł wyjść z podziwu. Jak mawia mój mąż: nasz
      sukces ma wielu ojców wink)) Jestem z Katowic. Jeśli będziecie miały jakies
      pytania to z chęcia opowiem o moim leczeniu i wymienię sie doświadczeniami.
      Nigdy nie byłam tak szczęśliwa jak dzis i choć muszę bardzo uważać na fasolkę
      to wierzę że wszytsko będzie dobrze. Przecież myśli sie materializują a ja
      myśle bardzo pozytywnie (choc nie zawsze tak było - uwierzcie).
      Trzymam za Was kciuki i bardzo mocno pozdrawiam.
      Ania
      • Gość: jagoda2 Re: PCO IP: *.ae.poznan.pl 03.11.03, 12:14
        Gratuluję! To naprawdę cud! Bardzo, bardzo się cieszę i trzymam mocno kciuki za
        maleńką fasolkę smile)).
        Pozdrawiam ciepło,
        Jagoda
        PS. Czyżby to naprawdę te zioła tak zadziałały?
        • Gość: marlenaele Re: PCO IP: *.progman.com.pl / 217.153.15.* 03.11.03, 14:03
          Słuchajcie dziewczyny co oznacza termin PCO ???
          • larvva Re: PCO 05.11.03, 12:06
            scislej PCOS zespol policystycznych jajnikow
        • aania4 Re: PCO 04.11.03, 20:06
          Hmmm.... tak na 100% to nie mam gwarancji że to przyczyna tylko i wyłacznie
          ziół. Za to jestem przekonana, że w baaaaaaardzo dużej części pomogły. Po 2
          tygodniach zażywania preparatów zauważyłam że stare blizny pooperacujne na
          brzchu tzw. bliznowce zaczeły się bardzo wygłądzać. Po miesiącu nie można ich
          było wyczuć po palcami. Został tylko ślad ale nie było czuc blizny, która
          zrobiła się bardzo miękka i cielista. Dało mi to do myślenia, że skoro takie
          efekty sa na powierzchni ciała to jaka rewolucja musi być w środku??? Jestem
          przekonana, że zrosty na jajnikach i jajowodach popuściły i to umożłiwiło
          swobodne przejście jajeczka, pozatym nigdy w życiu nie pekał mi sam pęcherzyk -
          zawsze musiałm brac zastrzyki - a tu proszę.... U mnie nie było raczej problemu
          z psychiką lecz faktyczny fizyczny zły stan przydatków. Ten sukses ma wielu
          ojców - zioła są z pewnością jednym z nich wink))))

          Ja również bardzo ciepło pozdrawiam i mocno ściskam wink)
          Ania
    • Gość: kisa Re: PCO IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 20:57
      Cześć Olu! 1,5 roku temu dowiedziałam się , że mam pco od b. dobrego lekarza.
      Powiedział, ze mam zdewastowane jajniki, co potem potwierdzali inni lekarze,
      gdy patrzyli na zdjęcia usg. Twierdzono, że nigdy nie zostanę matką , żebym od
      razu poddała się laparoskopii, bo szkoda czasu na leki. Mówiono też, ze ta
      lapaaroskopia to też nic pewnego. Zaniedbane, nigdy nie leczone pco......
      Nie zdecydowałam się na laparoskopię, nie próbowałam zajść w ciążę, bo nie
      miałam partnera. Leczono mnie więc Dianą 9 miesięcy. Bałam się prób zajścia w
      ciąże, bo byłąm pewna, że nic z tego nie będzie. Tak mnie nastawiono,
      usłyszałam nawet ze jestem bezpłodna i nigdy nie b ędę matka. Brałam więc przez
      kilka miesięcy tabletki anty dla podtrzymania efektu diany, zeby jajniki nie
      obrastały. W tym czasie odnalazłam to forum i to, że jest tak wiele wspaniałych
      dziewczyn, które walczą o dziecko tak dodało mi sił, że postanowiłam walczyć.
      Nastawiona na porażkę odstawiłam tabletki anty. Poszłam do lekarza - innego,
      podobno b.madrego i on powiedział, żebym nie brała żadnych tabletek, żegbym
      spróbowała bez niczego. Potwierdził diagnozę pco, dodał że diane zrobiła swoje,
      tzn bardzo poprawiłą stan jajników, opowiadał też , że niejeden raz miał gorsze
      przypadki i wiele kobiet ma już dzieci. Stwierdził, ze jeżeli nigdy nie
      próbowałam zajść w ciążę to nie ma sensu brać cokolwiek, bo często natura jest
      nieprzewidywalna, postępuje wbrew wynikom, wbrew zdrowemu rozsądkowi.Ostatni
      okres miałam wywołany właśnie tabletkami anty 3 października. Wczoraj robię
      test i nic. Wróciłam do pokoju po 10 min, patrzę a tu dwie kreski. Szybko
      poleciałam po drugi, inny. To samo. Dwie kreski. Dzisiaj rano zrobiłam kolejny.
      To samo. Jeszcze w to nie wierżę, ale chyba jestem w ciąży. Tak więc widzisz.
      Zdarzają się różne dziwne rzeczy. Jeżeli nigdy nie próbowałaś zajść w ciążę,
      tak jak to było ze mną, to może rzeczywiście spróbuj bez niczego. Sama nie
      wiem, nie chcę Ci nic sugerować, ale mi powiedziano wprost, że nie zostanę
      matką, bo miałam zdewastowane jajniki a tu....chyba cud. Gdybym była porywcza,
      miałabym zrobioną operację.....
      • Gość: Ola Re: PCO IP: *.acn.waw.pl 04.11.03, 22:51
        Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!Trzymam kciuki!
    • Gość: kisa Re: PCO IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 04.11.03, 20:58
      ps. właśnie skończyłąm 27 lat. Nie martw się, na pewno będziesz mamą......
      • Gość: Ola Re: PCO IP: *.acn.waw.pl 04.11.03, 22:49
        Jeszcze raz, bardzo dziekuje za te wszystkie cieple slowa otuchy. Caluje!
        • Gość: monia1 Re: PCO IP: *.fwfin.fwc.com 05.11.03, 11:48
          aaniu4,
          ja tez jestem z okolic Katowic. napisz prosze gdzie sie leczylas i gdzie mialas
          robiona laparo. Ja sie do niej przygotowywuje, tzn . musze sie zaszczepic
          przeciwko zoltaczce. Nie ma pewnosci ze mam pco bo pecherzykow nie jest az tak
          duzo, hormony w normie. ale cos jest nie tak. powiekszony jajnik a na drugim
          chyba jakas torbiel.
          pozdrawiam no i gratuluje
          • aania4 Re: PCO 11.11.03, 11:36
            Podaję namiary na naprawdę świetnego lekarza: Docent Andrzej Witek tel.: 601
            444 754. Przyjmuje w Katowiach. Zainteresujcie się też preparatmi ziołowymi
            firmy VISION (www.vision-polska.pl). Ja brałAm ANTIOX, JIFE PACK JUNIOR, DETOX
            I CHROMOVITAL. Bardzo ogólnie: Stymuluja rozwój komórki jajowej,
            biologicznie "stawiają organizm na nogi", rozpuszczają, rozlużniają, blizny
            pooperacyjne wewnątrz ciała (na zewnątrz też), zrosty i torbiele. Szczególnie
            na jajowodach i jajnikach. Zrosty robią sie nawet po zapaleniu czy
            przeziębieniu jajników.... a która z nas tego nie miała??? Mój lekarz choć jest
            bardzo dobrym ginkologiem nie wierzy w medycyne naturalna (szkoda....pewnie
            byłby jeszcze lepszy) ale ja mam z nią kontakt na codzień no i wiem co mówię ;-
            ))) Wielu moich pacjentów (jestem masażystką) bierze te ziółka i chodza jak
            nowo narodzeni wink))
            Raz jeszcze powodzenia wszytskim. Trzymamza Was kciuki.
            A i jeszcze jedno: ważny jest spokój psychiczny, autosugestia, wizualiazja i
            pozytywne myśłenie. Polceam kurs SILVY u profesora Zbigniewa Królickiego. Po
            takim kursie zminia się cały świat i my sami!!!! Inaczej ptarzy się na własne
            ciało, umysł i otaczające problemy wink)
            www.silva.alpha.pl
            • zu_a Re: PCO 12.11.03, 12:10
              >>Zainteresujcie się też preparatmi ziołowymi
              > firmy VISION (www.vision-polska.pl). Ja brałAm ANTIOX, JIFE PACK JUNIOR,
              DETOX I CHROMOVITAL.>>

              Ktory z wymienionych przez ciebie preparatow pomogl na:
              >Bardzo ogólnie: Stymuluja rozwój komórki jajowej,
              > biologicznie "stawiają organizm na nogi", rozpuszczają, rozlużniają, blizny
              > pooperacyjne wewnątrz ciała (na zewnątrz też), zrosty i torbiele. Szczególnie
              > na jajowodach i jajnikach. Zrosty robią sie nawet po zapaleniu czy
              przeziębieniu jajników....>>
              czekam z niecierpliwoscia na odpowiedz, napisz tez ile takie cudo kosztuje smile
              pzdr
              • aania4 Re: PCO 12.11.03, 13:50
                W wielkim skrócie:
                Antiox i LPJ na stymulacja komórki jajowej i odżywienie organzmu
                Antiox rozpuszczenie zrostów i blizn
                Chrom na torbiele
                Detox oczyszczenie organizmu i wzmocnienie układu odpornościowego

                Koszt to ok 95,00 zł za opakowanie. Wszytskich z wyjątekien Antioxu jest 60 w
                opakowaniu więc starcza na miesiąc (2 x dziennie). Antioxu jest 30 szt. Kuracja
                warta jest tych pieniędzy.
                Sprzedaje się je tak jak np. Herbalife czyli przez dystrybutorów. Sugeruję
                zrobic tak jak zrobiłam to ja: poszukaj dystrybutora gdzieś gdzie mieszkasz lub
                jak nie znjadziesz na napisz do mnie. Następnie podpisz umowę z firmą Vision
                która kosztuje Cię 100,00 zł. Gdy zostaniesz dystrybutorem możesz brać tylko i
                wyłącznie na własne potrzeby masz wtyedy dużó taniej (ok. 60,00 zł). Nie musisz
                nic sprzedawać. Ja tak zrobiłam. Dziś jestem biernym dystrybutorem i kupuje
                tylko na potrzeby całej mojej rodzinki bo każdy znalazł cos dobrego dla siebie.
                A teraz zamiast truć się sztucznymi witaminami, które są syntetyczne i
                wchłaniają sie tylko w 20% biore LPJ który ma skłąd taki jak Materna a mam
                gwarancję że jem 100 % naturalny pordukt, który wchłania sie w ponad 90 %. Mam
                bardzo dobre wyniki badań i wszytsko jest super.
                Byłam dziś u gina. Dzidzia ma już 3 cm i wszytsko jest wporządku!!!!
                Mój prywatny mail: zofia@plusnet.pl

                Mocno ściskam wink))
    • Gość: Sassima Re: PCO IP: 80.51.74.* 11.11.03, 13:07
      moim zdaniem nie ma na co czekac. idz do lekarza i popros, zeby monitorowal
      caly Twoj cykl, albo mierz temperatury. Zobaczysz, czy rzeczywiscie nie masz
      owulacji. Jesli taka sytuacja powtorzy sie, to na co tu czekac - nie masz
      samodzielnie owulacji, to nagle sie sama nie pojawi. Wiem to po sobie. Poza
      tym zrobilabym badania hormonalne. Niewykluczone, ze nie masz owulacji z
      powodu zbyt wysokiej prolaktyny i zwiazanej z tym hiperprolaktynemii (znow
      mowie na swoim przykladzie). Ja nawet po Clo nie mialam owulacji, wiec
      wlaczono mi Bromergon, ktory nareszcie podzialal, mimo, ze wyniki badan
      prolaktyny bez obciazenia mialam idealne. Podobnie bylo z hormonami tarczycy,
      tak wiec na pierwszy rzut oka wszystko bylo OK. W tej chwili biore Bromergon,
      Clo, Castagnus, Hormeel S i Duphaston w cyklach bezowulacyjnych na wywolanie
      okresu. A jestem podobno zdrowa kobieta!!! Zachecam Cie goraco do dzialania.
      Nie ma na co czekac, szczegolnie jesli masz rozpoznane PCOS.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka