27.11.03, 13:28
dziewczyny,
Jak często można podchodzić do in vitro ? Czy coć wiecie na ten temat ?
mam na myśli czy przygotowywania miesiąc w miesiąc nie są zbyt ryzykowne.
Biorę od kilku miesięcy Progynowę 2 mg. x 4, 5 tabletek dziennie, potem
transfer i tak w kółko.
Jak długo można tak postępować ? Czytałam, że estrogenty mogą wpływać na
rozwój komórek nowotworowych.
Będę wdzięczna za wasze opinie.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • piegoosek Re: in vitro 27.11.03, 14:27
      witaj,
      z tego co wiem, u nas w klinice nieplodnosci po stymulacji do in vitro,
      zalecana jest trzymiesieczna przerwa!
      pozdrawiam
      piegoosek
      • Gość: voila1 Re: in vitro IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.03, 15:01
        dzięki, chyba zapytam lekarza, co on na to
        pozdrawiam serecznie
    • Gość: lola_lola Re: in vitro IP: *.bielawy.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 19:06
      Hej. Z tego co wiem moja koleżanka miała nieudane inv w kwietniu, a następne
      już udane w lipcu - efekt - bliźniaki ;o)
    • Gość: kerry Re: in vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 07:54
      A Ty nie mowisz przypadkiem o inseminacji? Bo w ivf do stymulcji stosuje sie
      inne leki w procedurach...
    • Gość: kerry Re: in vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 07:55
      Poza tym jeszcze przeciez sa punkcje a nie same transfery...
      • Gość: voila1 Re: in vitro IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.03, 09:37
        od punkcji zaczynałam kilka lat temu. Potem przyszedł czas na in vitro. Po
        stymulacji miałam bardzo dużo komórek, które po zapłodnieniu trafiły do mrozu.
        Transfer z żywych nie był udany,potem ciąża pozamaciczna, teraz kolejne z
        mrożonych. Jest ich dosyć dużo, więc podchodzić teoretycznie mogę kilka
        miesięcy pod rząd. Pytanie tylko czy tak można. Dajcie proszę znać, jeśli
        wiecie coś na ten temat.
        Psychicznie już nie wytrzymuję. Ciekawe za którym razem wreszcie się uda.
        Teraz czekam na poniedziałkowy test !!!
        pozdrawiam serdecznie
        • Gość: kerry Re: in vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 10:22
          Acha teraz to już rozumiem...
          Ja podchodziałam 2 cykle pod rzad i udało siesmile Właśnie z mrozakówsmile
          • Gość: voila1 Re: in vitro IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.03, 12:01
            pozdrawiam Cię serdecznie, ja czekam i czekam... Dziś 28 dc. chyba wiesz co
            przeżywam
            napisz ile ma twoje maleństwo ?
            • Gość: kerry Re: in vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.03, 22:13
              Moje malenstwo to prawdziwe malenstwosmile) Dziaisj dopiero zrobilam test z krwi
              i wynik hcg 117smile)
              Wiem co przezywasz...ja tez tak miałamsmile Ale nie ma na to rady....trzeba
              przetrzymac jakossmile
        • bubulu Re: in vitro/do voila1 28.11.03, 22:23
          Voila,

          Powiedz prosze czy mialas pozamaciczna ciaze po invitro ?
          Pytam poniewaz w tym roku zaszlam naturalnie, ale niestety byla to ciaza
          pozamaciczna. Teraz zaczynam invitro i wiem ze jest mozliwosc pozamacicznej,
          ale jeszcze nie spotkalam takiej osoby...

          Pozdrawiam,
          Ola
    • Gość: Aga lublin Re: in vitro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.03, 06:38
      PIEGUSKU skąd jesteś? sorki , że tak pytam pozdrawiam Aga lublin
      fajnie by było gdyby mniej więcej dziewczyny pisały z jakiej części Polski
      są ,i gdzie są kliniki pozrdawiam Aga
      • Gość: voila1 Re: in vitro IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.03, 12:30
        kochane, dzisiaj 29 dc i czekam dalej, boję się zrobić test, tak bardzo,że
        sobie nawet tego nie wyobrażacie !!!!!!
        Co do ciąży pozamacicznej po invitro - najprawdopodobniej tak to było (wg
        lekarza),
        Po udanym teście ( bardzo słabo widoczna kreska w okienku )w trzecim tygodniu
        po transferze przyszło słabe krwawienie, za dwa dni znowu. Zaczęły spadać hCG,
        progesteron słaby,to się utrzymywało, nie rosło ale i nie spadało. Potem
        zabieg, bez rezultatów. potem Metotrexat i dopiero po tym spadło.
        Wniosek, że zainplantowało się najprawdopodobniej w jajowodzie.
        Oczywiście to tylko podejrzenia. Naszczęście to już za mną, kilka miesięcy
        strachu.
        to tyle, proszę trzymajcie kciuki, może tym razem się uda...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka