Dodaj do ulubionych

majowe invitro....

08.04.09, 13:58
u mnie 2dc, wczoraj zaczęłam brać antyki, zabieg wypadnie w maju wink
czy jest tu ktoś kto też zaczął długi protokół i niebawem zacznie się
stresować razem ze mną??
piszcie co u was??
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • vittoria.vetra Re: majowe invitro.... 08.04.09, 14:51
      Hej,uprzedziłaś mniesmile) chciałam założyć wątek majowych in vitro
      wkrótcesmileja jestem w 4dc, od niedzieli przyjmuję antyki, to będzie
      1-sze in vitro (przedtem żadnych inseminacji, jedynie obserwacja
      cyklu w Invimedzie, po drodze wykryta niedoczynność tarczycy -
      leczona, i teraz hormony tarczycowe OK, usunięty jajowód kilka
      dobrych lat temu, drugi w fatalnym stanie).
      Na razie nastrój u mnie w porządku; jasne, że czasem się obawiam,
      czy wszystko będzie OK, jak jajniki odpowiedzą na stymulację, itd,
      itd - można mnożyć wątpliwości, ale generalnie jestem nastawiona
      optymistycznie i staram się nie myśleć w stylu "co będzie, kiedy...".
      Maj to piękny miesiąc i wszystko będzie po naszej myśli!smile
      • przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 08.04.09, 14:59
        a jakie hormony bierzesz?? ja yasmin. mam nadzieję że nie będę miała po nich
        rewelacji wink
        u mnie oki, lewy jajowód niedrożny, u męża wyniki... kiepściusie sad((
        też nie miałam nigdy IUI ani IMSI. podchodzę pierwszy raz i też narazie jestem
        bardzo pozytywnie nastawiona.
        Kariotypy mamy oki, dzisiaj wyslą mi z krakowa wyniki CFTR... trochę się boję,
        nie ukrywam, ale co ma być to będzie.
        Pozdrawiam
        • nat-kor Re: majowe invitro.... 08.04.09, 16:22
          ie tak jak Wy stresuję się na maxa i już chcę żeby był majsmile przy
          takiej pogodzie jestem pełna optywmizmu, mam nadzieję, że wszystkie
          pod kniec maja będziemy się cieszyć!!!!!!
          • nat-kor Re: majowe invitro.... 08.04.09, 16:23
            urwało mi pół wpisusmile a więc też podchodze w maju, długi protokół.
            od piątku biorę jasmin. invimed w-wa.
            • dagmara-k Re: majowe invitro.... 08.04.09, 19:31
              powodzenia dziewczyny, ja wlacze sie w watku czerwcowymsmile pzrecierajcie szlaki i
              przynoscie dobre nowiny!smile
        • vittoria.vetra Re: majowe invitro.... 09.04.09, 10:56
          Ja przyjmuję Rigevidon; właśnie dziś dowiedziałam się, że mój
          organizm wytworzył minimalną ilość przeciwciał (brak odporności) na
          WZW typu B; ostatnie szczepienie (cykl skrócony) miało miejsce w
          końcówce lutego, badanie krwi w końcówce marca, czyli badanie na
          przeciwciała do powtórzeniasad. To już nie pierwszy raz, że musimy
          coś powtórzyć, bo: albo powstał skrzep w próbce krwi przeznaczonej
          do badania kariotypu, albo pomylili próbki moją i mojego męża
          również podczas badania kariotypu, albo internista nie wyda mi
          zaświadczenia o braku przeciwwskazań do in vitro, jeżeli nie zobaczy
          wyników badań hormonów tarczycy, które muszę dzisiaj donieść, i
          takim sposobem ciągle coś się dzieje - ale biorę to za dobrą wróżbę:-
          ) Już tak mam, muszę się najpierw namęczyć i nazałatwiać, aby było
          OK. Co za życie! smile
          • dziejba2 Re: majowe invitro.... 09.04.09, 12:44
            Witajcie,
            ja też szykuję się na maj - jak wszystko dobrze pójdzie. Wiztę
            kontrolną mam w połowie kwietnia. Jestem po jednym ICSI (dwa
            transfery: świerzynek i mrozaków). Po pierwszym transferze zaszłam w
            ciąże, która zakończyła się w 9 tygodniu. Tym razem zdecydowałam się
            na IMSI na krótkim protokole, więc nie biorę atykoncepcji od razu
            przejdę do zastrzyków gdy lekarz uzna, że można. Co do nastroju to
            czuję sie jak na huśtawce, od euforii do kompletnego
            czarnowidztwa.
        • ren78 Re: majowe invitro.... 28.05.09, 07:50
          czesc przyszle mamy;-'
          po calym mesiacu lekkiego stersu dzisiaj mam transfer 2 zarodkow
          postanowilam nie pracowac przez tygodnie obawiam sie tylko okresu w
          trakcie
          pozdrowienia
    • klarysa30 Re: majowe invitro.... 10.04.09, 10:34
      czesc.
      i ja sie do was dopisze. startuje w nastepnym tygodniu. bede na dlugim protokole.
    • klarysa30 Re: majowe invitro.... 10.04.09, 10:46
      mam jeszcze pytanie do dziewczyn na dlugim protokole w ktorym dc robilyscie
      badania e2, lh skoro antyki macie od 1 dc?
      • przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 10.04.09, 10:51
        ja nic jeszcze nie robiłam. 20ego kwietnia jadę na wizytę to pewnie czegoś się
        dowiem dalej. Dam znać po wizycie.

        Jak się czujecie po antykach dziewczyny?? ja ich już tak dawno nie brałam że
        zapomniałam jak to jest wink
        miałam jakieś 4 lata spokoju. gdybym wtedy wiedziała że nie są mi potrzebne.. uncertain

        Od wtorku biorę yasmin, ale od 2 dni głowa mi pęka, tyle że nie wiem czy to z
        tabletek czy przesilenie wiosenne wink Zazwyczaj kawa pomagała a teraz tylko spać
        mi się chce i jakas zmęczona chodzę z tym bólem głowy uncertain

        Pozdrawiam
        • klarysa30 Re: majowe invitro.... 10.04.09, 11:10
          ja tez kiedys bralam tabsy ale to bylo dawno temu, przerwalam poniewaz pamietam ze wlasniezle sie po nich czulam. glowa mnie bolala i rece mi drgaly.
          widzisz czlowiek sie zabezpiecza bo nie chce miec za mlodu dziecka, pozniej dowiaduje sie ze to bez sensu, bo dziecka miec nie moze! ehhh zycie.
          ale glowa do gory juz w czerwcu bedziemy mamusiami
          • przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 10.04.09, 11:20
            i oby tak było wink
            powodzenia dziewczyny.
        • nat-kor Re: majowe invitro.... 14.04.09, 11:49
          ja tez mam 20 wizytę, pierwszą w cykly z tabletkami aty, też na
          razie nic nie badałam, zobaczymy co powie lekarz
          a przyszła mamuśka- jaka Ty klinika?
          • maybybaby Re: majowe invitro.... 14.04.09, 13:29
            Witam, to ja sie dopisuje juz jako weteranka, zaczynalam w lutym, in
            vitro mialam w marcu, jak mozna sie domyslec nieudane, teraz mam 1
            cykl przerwy i w maju probuje z mrozonkami. Na razie odpoczywam,
            staram sie odstresowac, nabrac sil i nadziei.
            • nat-kor Re: majowe invitro.... 14.04.09, 14:17
              a da się w ogóle odstresować?....smile ja na razie spoko, ale znam
              siebie i wiem, że jak już przyjdzie do tych najwazniejszych chwil,
              to będę strzępkiem nerwów, już nie mówiąc o czekaniu na hcg
              no ale nie pozostaje nam nic innego jak być cierpliwe i czekać,
              czekać...
              • klarysa30 Re: majowe invitro.... 14.04.09, 16:01
                a u mnie wielkie odliczaneie do @. czekam na nia jak na zbawienie pierwszy raz w
                zyciu smile
                no wlasnie jak tu sie nie stresowac?
          • przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 14.04.09, 16:24
            ja chodzę do provity w katowicach a ty??
            • nat-kor Re: majowe invitro.... 14.04.09, 16:53
              ja w invimedzie w wawie, ale w provicie byłam na konsultacji, żeby
              skonfrontować to co mi tutaj mówią- i byłam zachwycona podejściem i
              ogólnie panią dr z prowity, o wiele poważniej mnie potraktyowała
              niż w invimedzie. gdybym miała wybór- wybrałabym prowitę, ale
              wiadomo- za duża odległość.
        • ren78 Re: majowe invitro.... 28.05.09, 07:59
          hi
          cala terapie mialam w Anglii(stres) bylam na gonalu-f i bralam caly
          czas rano zastrzyki z buserelin moj organizm nie zareagowal
          poczatkwo na terapie pozniej prawie mnie przestymulowali przed
          pobraniem jajeczek wzielam ovitrelle 250 a dzis ide na transfer
          jedna rada to sie nie stresowac
      • vittoria.vetra Re: majowe invitro.... 14.04.09, 22:41
        Ostatni wynik lh mam z 12.2008 i w międzyczasie nie powtarzałam
        badania. Nie badałam w ogóle tego drugiego.
    • jola312 Re: majowe invitro.... 14.04.09, 20:52
      Cześć Dziewczyny, ja też się dopisuję na maj. To będzie moje
      pierwsze IVF, wcześniej miałam IVM - dwa transfery, nieudane. U mnie
      krótki protokół, więc w tym kwietniowym cyklu po prostu odpoczywam,
      a na początku maja zaczynam stymulację.
      • przyszla_mamuska Re: antyki 14.04.09, 21:36
        hej dziewczyny. mam pytanie do tych które jadą już na antykach. jak
        się po nich czujecie?? ja pozabijałabym wszystkich i płaczka ze
        mnie. ciężko mi chwilami, ale znowu staram się otrząsnąć.
        w nerwach nawet zwolniłam się z pracy bo mnie wkurzyli wink
        pozdrawiam
        • vittoria.vetra Re: antyki 14.04.09, 22:37
          Też nie brałam już tak dawno antyków, że zapomniałam jak to jest.
          Dziś jest mój 10-ty dzień na Rigevidonie, ale moje samopoczucie nie
          jest najlepsze. W pierwszych dniach wszystko mnie wkurzało i miałam
          jakby mdłości nad ranem, ostatnio byłam jakby przemęczona, ale to
          chyba z nadmiaru wrażeń podczas świąt i zbytniego dotlenienia. Mam
          wrażliwe i powiększone piersi i czuję, że moje podbrzusze reaguje na
          antyki. A płaczka to jestem swoją drogą smile)
          • vittoria.vetra Re: antyki 14.04.09, 22:47
            Dziewczyny, a czy któraś z Was podchodzi w Novum? Jeżeli tak, to
            jaki lekarz? Ja jestem u Starosławskiej.
        • vittoria.vetra Re: antyki 14.04.09, 23:14
          aaa, i jeszcze jedno, mam mniejszy apetytsmile i nie ciągnie mnie do
          słodyczy, wręcz przeciwniesmile
          • przyszla_mamuska Re: antyki 15.04.09, 09:49
            no to ja mam takie objawy jak ty wink biust boli, brzuch też mnie tam
            coś "skubie", nerwy, zmęczenie takie że o 17ej zasypiam na kanapie,
            brak apetytu, mało co mi smakuje a już słodycze to wcale.

            a masz może plamienia lekkie podczas brania antyków? ja już nie
            pamiętam jak miałam kiedyś ale dzisiaj mam 9 dc i ciągle lekkie
            plamienia.

            pozdrawiam i życzę żeby czas brania tych cholernych hormonów już
            szybko minął wink
            • dziejba2 Re: antyki 15.04.09, 09:57
              No cóż ja w przedbiegach odpadłam z maja. Coś nie tak z jajnikiem -
              trzeba wyjasnić
              • vittoria.vetra Re: antyki 15.04.09, 10:06
                Oby wyjaśniło się jak najszybciej i zakończyło z powodzeniem!
                Trzymam kciuki!
            • vittoria.vetra Re: antyki 15.04.09, 10:04
              Cześć, nie, nie mam plamień, nawet najlżejszych. Ale nie martw się,
              może twój organizm tak właśnie zareagował na antyki - na pewno
              plamienia ustaną i nie oznaczają nic groźnego, głowa do góry!
              (kurka, wiem, że się tak mówi, ale to z pewnością nic groźnego!).
              jeszcze tylko 11 dni (tak, wiem, u ciebie 2 dni więcej smile) - zleci
              jak z bicza strzelił. Miłego dniasmile
              • klarysa30 Re: antyki 16.04.09, 11:08
                Ja wlasnie dzisiaj zaczynam plamic wiec jutro lece na badania z e2 i od jutra
                antyki. ale sie ciesze smile
                • amelie_pi Re: antyki 18.04.09, 22:25
                  Witam Was dziewczyny i niesmialo dopisuje sie do watku. U nas bedzie dlugi protokol. Lada moment dostane okresu i od 2 dc. rozpoczynam wyciszanie Mercilonem. W polowie cyklu wizyta w klinice i zobaczymy, co dalej. Poki co zanurzam sie w lekturze deklaracji zgody, ktore bedziemy podpisywac. Aha, stymulacja prawdopodobnie Gonalem.
    • dot78 Re: majowe invitro.... 19.04.09, 20:41
      Dziewczyny dołączam do was. Za kilka dni dostaję okres i od tego czasu w 12dc
      robie usg i tak dalej. Bede podchodziła do kriotransferu ICSI na cyku naturalnym
      w pierwszej połowie maja w Warszawie. troche sie martwię, że na cyklu naturalnym
      jak mam PSC i nie zawsze owulackje ale zobaczymy. trzymam kciuki za wszystkie
      przyszłe majowe mamusie smile
      • nat-kor Re: majowe invitro.... 20.04.09, 13:47
        jwłaśnie po wizycie w 18dc na antykach, jak dostane okres to
        zaczynam zastrzyki, jeden rano jeden po poludniu i po paru dniach
        wizyta. tak bym chciala, zeby etz miesiac przeleciał szybko!!!smile
        • przyszla_mamuska po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 15:47
          ja też dzisiaj miałam wizytę. 14 dc na antykach, zero torbieli smile
          wykupiłam już 9 zastrzyków na wyciszenie, zaczynam je brać w
          następny wtorek rano.
          kolejna wizyta 5 maja i wtedy zobaczymy jakie leki do stymulacji bo
          trzeba zbadać hormony, 12 maja znowu to samo...
          jakoś to dalej do mnie nie dociera wink)))

          a co u was dziewczyny>?? piszcie.
          • nat-kor Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 15:58
            czyli jestem 4 dni do przodu od Ciebie- ale będziemy chyba mieć
            jednak idenmtycznie- bo lekarz dał mi dziś 4 dodatkwoe tabletki, bo
            klinika jest zamknięta w majowke. wiec skoncze je tak jak Tysmile
            będziemy szly łeb w łebsmile jak myślisz, bo ja już się gubię w tym
            liczeniu, kiedy te punkcje i transfer mniej wiecej wypadna?
            • przyszla_mamuska Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 16:09
              trudno powiedzieć, bo to chyba zalezy od stymulacji, ale ja tak
              liczę że może punkcja koło 16 maja wink
              cieszę się że idziemy łeb w łeb, razem raźniej smile))
              pozdrawiam
              • nat-kor Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 16:39
                no pewnie!
                aa to fajnie by było, kurcze ja bym też tak chciała, w połowie
                maja, ale nie wiem jak to jest- czyli jak sie zaczyna brac te
                zastrzyki decapt (od 1dc) i menopur (od 3dc) to po ilu mniej wiecej
                oczywiscuie dniach punkcja?
                ja jakos myslalam ze pod koniec maja, ale jak bedzie wczesniej, to
                bede bardzo szcsliwa. 30 maja mamy 1 rocznice slubu i nie musze
                mowic, jakbym sie cieszyla gdyby.............
                • przyszla_mamuska Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 17:20
                  mi pani dr powiedziała ze zastrzyków na stymulację się bierze 7-14.
                  no to jakoś po tym chyba pregnyl i wio smile dokładnie nie wiem. o
                  dalszą drogę będę pytać na następnej wizycie 5 maja.
                  a ty kiedy masz wizyte??
                  jakie masz leki na wyciszenie??
                  • nat-kor Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 19:18
                    nie za bardzo wiem co to jest to wyciszenie- to tabl antykonc?
                    ja w przyszlym tyg koncze Yasmin, czekam na okres i od 1dc decapt i
                    od 3dc menopur, na razie dali mi 10 sztuk jednego i drugiego, mam
                    przyjsc mniej wiecej tak jak Ty, ok 5 maja (zalezy kiedy ten okers
                    przyjdzie). wiec tyle na razie wiem. pewnie wtedy tez hormony i
                    zobacza co tam w trawie piszczy.
                    • przyszla_mamuska Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 19:38
                      kurcze nie znam sie aż tak, ale widocznie ty masz krótki protokół
                      bez wyciszaczy...
                      może zapytaj kogoś kto bardziej się zna. albo pytaj lekarza
                      następnym razem.
                      nie dostałaś żadnego dokumentu że idziesz długim albo krótkim
                      protokołem?? lekarz nic ci nie wspomnial??
                      mi dzisiaj lekarka mówiła "idziemy długim protokołem, najpierw
                      zaczniemy od leków wyciszających jajniki" wink
                    • przyszla_mamuska Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 19:56
                      już wszystko wiem smile)))


                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=85199962&a=85200684
                      • nat-kor Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 21:17
                        a wdzisz, czyli wynika z tego, że ja mam bez wyciszania, czyli
                        krótki. a myślałam, że długi, bo się ciągnie i ciągnie jakoś tak...smile
                        tylko ciekawe czemu krótki, skoro się zawsze dobrze stymulowałam,
                        nie wiem, ie będę się już nad tym zastanawiać. no to co, czekamy
                        sobie spokojnie...smile
                        • przyszla_mamuska Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 21:30
                          haham nat-kor to sie uśmiałam smiledługi bo sie ciągnie uhaha
                          a mi natomiast leci dzień za dniem jak szalony to bym musiała mieć
                          krótki wink
                          mój M przed chwilą pytał na kiedy by punkcja wyszła i jak
                          powiedziałam że za miesiąc to zdziczał że to już tak szybko. chyba
                          bardziej to przeżywa ode mnie wink)))
                          a jak tam Twój M??
                          mój jest bardzo kochany, wspiera mnie jak może, nawet jak mam nerwy
                          po yasminie i zachowuję się jak moher. wyrozumiały jest i mówi że on
                          nic negatywnego we mnie nie widzi na skutek tych leków wink))))
                          • nat-kor Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 21:43
                            nie widzi, bo nie ma odwagismile ja jakaś nerwowa jestem, mój M nie
                            przeżywa tak jak ja, tzn przeżywa, ale nie tak dogłębnie, bo ja to
                            zwariowałam całokowicie. już oboje marzymy, żbey było po, wiadomo,
                            jak każdy. ponieważ mysłałam, że mam długi (smile) to jak teraz
                            obliczyłam, że transfer wypadnie gdzieś w połowie maja, czyli za
                            jakieś 3 tyg, to stałąm się jeszcze bardziej niecierpliwa, boże-
                            sama ze sobą nie mogę już wytrzymaćsmile kurcze boję się tych
                            zastrzyków, jak sobie sama robiłą ovitrelle na pęknięcie, mofdliłąm
                            się nad tym chyba pół godz. mam nadzieję, że nabiorę wprawy i będę
                            śmigać z tymi strzykawkami jak profesjonalna pielgeniara. dobra
                            kończę, bo się rozpisałam, a mogłąbym tak jeszcze długo.....smile
                            • przyszla_mamuska Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 22:00
                              jakoś wytrzymamy te zastrzyki. ja brałam kiedyś przeciwzakrzepowe po
                              wypadku i pierwszy to była trauma, a potem juz dawałam czadu jak
                              narkoman haha nic nie bolało big_grinbig_grinbig_grin
                              żeby tylko te zastrzyki przyniosły jakiś efekt smile
          • vittoria.vetra Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 21.04.09, 12:07
            Przyszła mamuśka, czy reakcja twojego organizmu na antyki już minęła?
            mam na myśli powiększone piersi i 'niespokojne' jajniki? U mnie te
            objawy się osłabiają, ale chyba jeszcze są - natomiast humor mi
            dopisujesmile
            Ale podczas weekendu (14-15 dc)czułam ucisk w okolicy lewego
            jajnika - mam nadzieję, że to nie torbiel.
            Dodatkowy problem u mnie to totalny brak odporności na WZW typu B,
            mimo szczepień w cyklu skróconym przeprowadzonych w lutym - antygen
            Hbs ani drgnie, sprawdzałam dwukrotnie - raz w koncówce marca i
            drugi raz w ostatnią sobotę i NIC. Ciekawa jestem co na to lekarka -
            jutro wizyta
            • przyszla_mamuska Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 21.04.09, 16:50
              biust wciąż ogromny i bolesny, jajniki i brzuch przestał boleć.
              humor w miarę, jedynie jestem lekko poddrażniona i na wszystkich bym
              krzyczała jak mi wejdą w drogę haha
              ale ogólnie nie jest źle. tydzień temu było znacznie gorzej.
              martwię się już troszkę z góry jak będę reagować na Dophereline...
              Ale jakoś to wytrzymamy no nie smile))
              pozdrawiam
    • iwonaczarna Re: majowe invitro.... 21.04.09, 20:05
      Witam,tu jestem nowa na tej stronie.zaczełam watek kwietniowe
      invitro,ale chyba przeceniłam swój organizm.8dc juz zaczełam
      zastrzyki 4dni fostimonu po 4dawki.dzisiejsza wizyta koszmar,nic nie
      drgneło lekarz zapytał mnie czy wogole brałam.slady sinców sa
      dowodem.niewiem co dalej narazie mam nastepna ture na 6dni,a zabieg?
      maj?czy ktoras tak miala?
      • przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 21.04.09, 20:21
        kurcze, niezbyt fajnie, ale nie martw się za wczasu.zobaczysz co
        będzie teraz.
        a zastrzyki.... jakoś się boję że źle je będę robić uncertain
        taka igła, sraka igła, pod kątem 40 stopni, to, tamto siamto...
        ile my dziewczyny musimy przejść uncertain///

        własnie zerknęłam w kalendarz, że 5 maj jest za 2 tygodnie!!!! oj
        szok, chyba do mnie dotarło że to wszystko już tuż tuż (jak dobrze
        pójdzie) smile))

        Iwonko, a ty się nie denerwuj narazie i szprycuj się dalej. daj nam
        znać co i jak na następnej wizycie. trzymamy kciuki smile
        • nat-kor Re: majowe invitro.... 23.04.09, 10:33
          piszcie coś czasem, bo jakoś tak cicho... ciągnie się ten czas,
          co?... ja bym już chciała, żbey było za miesiąc...
          • vittoria.vetra A u mnie codziennie zmiany... 23.04.09, 14:24
            Jeszcze do wczoraj martwiłam się bardzo niskim antygenem HBS i co na
            to lekarka, a po wczorajszej wizycie wiem, że to OK, ale muszę
            skonsultować z moim endo delikatnie podwyższony 17OH progesteron
            (norma do 1,02, u mnie 1,8), gdyż może być ryzyko przestymulowania.
            Aha,no, i biocenoza nie w 100% OK, to także podleczę w międzyczasie.
            Wizytę u endo mam 8.05 i jeżeli on mi da zielone światło, to
            startuję z Difereliną od 09.05, ale wtedy zabieg u mnie będzie na
            początku czerwca, a nie w maju, jak początkowo zakładaliśmy. Mimo
            tego będę Wam kibicować przez cały majsmile))
            • przyszla_mamuska Re: A u mnie codziennie zmiany... 23.04.09, 17:35
              vittoria - no to super że wszystko oki smile

              u mnie narazie oki. do niedzieli antyki. muszę jeszcze igły i
              strzykawki kupić do diphereliny.
              jakie macie igły do zastrzyków?? może te insulinowe zamykane??
              bo się zastanawiam jakie kupić.

              dzisiaj byłam na badaniu krwi: żółtaczka B i C, krzepliwość krwi,
              morfologia, różyczka, hiv i kiła wink))
              odebrałam już dzisiaj wyniki męża jw. to sie śmiałam że jak on nie
              ma hiva to ja też wink
              we wtorek wyniki do odbioru.
              byłam też pytać o szczepionkę na żółtaczkę. jest taka przyspieszona,
              że działa po 3 tygodniach od pierwszej porcji, druga po tygodniua
              potem jakoś po roku.
              jesteście zaszczepione?? co o tym myślicie??

              moja znajoma dzisiaj miała transfer z mrozaków. podali jej tylko
              jeden bo drugi jakiś leniwy wink
              odliczam razem z nią big_grin
              • iwonaczarna Re: A u mnie codziennie zmiany... 23.04.09, 22:19
                dziewczyny czy jest taka mozliwosc zeby zle robic sobie zastrzyki?
                cały czas nie daje mi to spokoju,dzis dzwoniłam do kolezanki
                powiedziała ze moze mam za krotka igłe,nie ukrywam ze mam tu i
                ówdzie.ale ja mam inne przeczucia i to nie za dobre,nic mezowi nie
                mowie szkoda mi go,........opiszcie mniej wiecej jak wy to robicie?
                dokładnie gdzie,moze ja zadaleko od pepka,niewiem czepiam sie
                wszystkiego,z gory dzieki
                • olivia78 Re: do iwonaczarna 24.04.09, 03:13
                  CZESC IWONA!
                  Moim zdaniem,nie ma mozliwosci,zeby robic sobie ZLE zastrzyki,nie
                  znam nikogo komu by sie to udalo!A co do posiadania tu i owdzie to
                  nie jest to istotne,gdyz nie jest to zastrzyk domiesniowy a
                  podskorny,wiec nie widze problemu.Jak chcesz miec pewnosc to zadzwon
                  do swojej kliniki i sie zapytaj,przeciez moga Ci podac rozmiar igly,
                  odstep od pepka,itp.
                  TRZYMAM KCIUKI I WIERZE,ZE WSZYSTKO BEDZIE DOBRZE!!!!!!!!
                • atom_owka_79 Iwonko... 24.04.09, 06:22
                  Ja również brałam Fostimon (3 ampułki proszku + 2 ampułki wody)...mi wbijała
                  zaprzyjaźniona pielęgniarka...wbiłam raz z jednej raz z drugiej strony
                  pępka...mniej więcej 5cm od pępka...jednak myślę, że to w jakich miejscach
                  wbijasz nie ma aż takiego znaczenia...

                  Iwonko a co powiedział lekarz na taki stan rzeczy?...może trzeba by było
                  zwiększyć dawkę leku...no sama nie wiem...

                  Trzymam mocno kciuki za Ciebie...

                  Pozdrawiam!

                  atom_owka_79

                  Ps. teraz sobie przypomniałam, że w klinice powiedziano mi...już po mojej
                  stymulacji, że Fostimon można również podawać domięśniowo...
                  • lusiasia czesc dziewczyny! 24.04.09, 08:27
                    nie uczestniczylam w waszej konwersacji, mimo ze jestem juz po punkcji
                    u mnie dojscie do punkcji to juz wielka rzecz (to byla moja 3 stymulacja do in
                    vitro i pierwsza punkcja) mam problemy z wlasnymi komorkami i wczoraj po punkcji
                    mialam tylko (albo AZ) 2 komoreczki,
                    wczoraj tez jak to ladnie czasami piszecie komoreczki mialy randke z dwa
                    plemniczkami ( znaczy sie na sile bo to icsi)
                    ale czy oni ze soba wytrzymaja ???
                    ja juz czasami z moim mezem nie wytrzymuje, on ze mna zreszta tez nie wink

                    no ale na serio
                    dzis nie czekam na telefon, bo jak dostane telefon z kliniki znaczy sie nie mamy
                    zarodkow i nie ma po co isc jutro na transfer ( czarnowidzwo, usprawiedliwione
                    bo przeszlam juz duzo, niestety)

                    no wlasnie z tym nie czekaniem, troche juz glupieje
                    jestem na zwolnieniu, mimo ze sie dobrze czuje i moglabym isc do pracy, ale
                    lekarz powiedzial ze mam po punkcji byc na zwolnieniu 3 dni
                    no i siedze sama i glupieje smile

                    chociaz sie staram nie myslec i wiem ze nie mam na to zadnego wplywu, kurcze
                    mysle i czekam /nie czekam
                    byle do godz. 15

                    pozdrawiam i powodzenia!



                    • przyszla_mamuska Re: znowu o zastrzykach 24.04.09, 08:39
                      mam pytanie jeszcze. nie śmiejscie się ze mnie wink chciabym zrobić
                      wszystko idealnie.
                      chodzi mi o to czy one muszą być robione z boku koło pępka, czy może
                      być robione na moim "wałeczku" lekko poniżej pępka?? wink))
                      jak mi pielęgniarka pokazywała kiedyś jak robić zastrzyki
                      przeciwzakrzepowe to właśnie wbiła się w mój mały wałeczek a nie
                      koło pępka idealnie. czy to ma jakieś większe znaczenie??
                      może durne pytanie, ale wolę się upewnić wink
                      pozdrawiam
                      • nat-kor Re: znowu o zastrzykach 24.04.09, 09:25
                        o strzykawki i jak robić zastrzyki do mojej kliniki- więc spytam o
                        miejsce i napisze potem.
                        • przyszla_mamuska Re: znowu o zastrzykach 24.04.09, 10:14
                          dzięki, to czekam na info smile
                          • nat-kor Re: znowu o zastrzykach 24.04.09, 13:41
                            hej, ja o tych zastrzykach- pielęgniarki mi pokazałąy, żeby się
                            wbijać w fałdkę, nieważne czy w linii pępka czy pod pępkiem-
                            ogólnie chodzi o okolice pępka na fałdziesmile nie ma to tak istotnego
                            znaczeniasmile
                      • vittoria.vetra Re: znowu o zastrzykach 24.04.09, 11:30
                        Pielęgniarka z Novum dała mi takie instrukcje (dla Difereliny):
                        igłę,pod kątem 45 st. (mniej więcej, bo nie będziemy używać
                        kątomierzasmile) wbijamy pod pępkiem, ale nie bezpośrednio pod, tylko
                        w obszarze pod, z lewej lub prawej strony, tam gdzie jest wałeczek:-
                        )) (tak, powiedziała smile). Czyli dobrze myślisz ze swoim
                        wałeczkiem. Pójdzie jak z płatkasmile!
                      • iwonaczarna Re: znowu o zastrzykach 24.04.09, 23:44
                        bardzo dziekuje,teraz jestem spokojna,czyli ja robie ok.wiecie ile
                        wam zawdzieczam spokoju.JESTESCIE SUPER.
                    • julia56 Lusiasia 24.04.09, 12:39
                      strasznie się cieszę, że masz dwie komórki. kiss
                      • lusiasia Re: Lusiasia 24.04.09, 13:24
                        jeszcze godzina ze z kliniki moga zadzwonic
                        ale wielki dzieki julia56 smile za pamiec

                        dobrze ze wracam do pracy od poniedzialku, bo pewnie bym zwariowala smile
              • vittoria.vetra Re: A u mnie codziennie zmiany... 24.04.09, 11:41
                Ja już nie wiem czy dobrze czy nie.. Od wczoraj mój nastrój jest
                fatalny, obawiam się, że coś wyjdzie z tym podwyższonym 17OH
                progesteronem (bo mam to szczęście, że zaliczam wszystkie nietypowe
                przypadki), a ja już nie chcę żadnych durnych leków. Wystarczy, że
                leczę niedoczynność tarczycy, i teraz Rigevidon, na który nie mogę
                patrzeć ( mam po nim obolały żołądek, nie znoszę intensywnych
                zapachów, w ogóle nie używam perfum, bo mnie drażnią, nic mi nie
                smakuje). Do tego Rigevidon biorę do 08.05 czyli 5 tygodni, a nie 3
                tyg. jak powinno być - mam nadzieję, że hormony mi się nie
                pomieszają w ostateczności od tego wszystkiego - generalnie humor
                podły i muszę pomyśleć na wyjazdem na weekedn majowy, by od tego się
                oderwać, bo inaczej zwariuję
              • vittoria.vetra a propos szczepionki WZW B 24.04.09, 11:46
                Ja przechodziłam krótki cykl szczepienia na WZWB, taki mi zalecili w
                klinice, zatem wyboru nie miałam. Odstępy dla 3 szczepionek w dniach:
                0-7-21 (O = dzień I szczepionki), potem chyba trzeba zrobić
                przypominające szczepienie po roku. A co ci zalecił lekarz?
    • przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 26.04.09, 21:31
      dzisiaj się wkurzyłam. pojechałam po te igły insulonowe które
      zalecono mi w provicie, a ta mi mówi że musze mieć ze strzykawką a
      strzykawka jest 1 ml, natomiast mi kazano kupić strzykawki 5 ml bo 1
      ml to sam płyn do rozcieńczenia dephereliny.
      no i cieszyłam się na te cienkie igiełki bo to nic nie boli, a tu
      musze się się kłuć 4ami igłami.
      nie chodzi o ból a o to że są mniej poręczne uncertain tymi krótkimi to mi
      kiedyś fajnie szło big_grinbig_grinbig_grin

      a co tam u was dziewczyny nowego? ja za tydzień 5 maja mam wizytę,
      ale ten czas leci. do zabiegu jakieś 3 tygodnie jak liczę wink
      no i dzisiaj ostatnia tabl. anty a coś mnie brzuch boli jak na @.
      miałyście też tak? co może być powodem??
      • przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 27.04.09, 09:33
        głupota nie boli wink pomyliłam z tymi strzykawkami haha to miały być
        0,5 ml a nie 5 ml haha ale w sumie i tak mam strzykawki i igły po
        mężu jak brał zastrzyki to ich nie wyrzucę.najwyżej potem kupie te
        insulinowe wink

        ja jestem dzisiaj po pierwszym zastrzyku dephereline. została
        czerwona plama. mam nadzieje że będę się czuć dobrze...
        macie po zastrzykach sińce na brzuchu??

        macie też tak że bardziej boicie się co będzie jak test pokaże 2
        kreski niż tego czy zabieg się powiedzie itp.??
        ja o zabiegu jakoś wcale nie myślę, zastrzyki to pikuś, tylko mam
        schizy co będzie potem... czy dzieciątko nie zrobi nam w razie czego
        radości a za kilka dni... sad(((
        czytam na kwietniowym in vitro i płaczę razem z tą dziewczyną sad((((
        tak mi jej żal i jej męża też...
        • nat-kor Re: majowe invitro.... 27.04.09, 09:37
          hej hej
          ja tez dzioś ostatnia tabletka anty, no ale ja na krótkim, więc ja
          czekam na okres i od tego dnia zastrzyki. ja się zabiegu i tych
          zastrzykow nie boję, myslę tylko o wyniku...wiem, ze zajsc to jeden
          sukces, ale potem donosic....czeka nas pewnie troche stersu, bo tak
          wyczekujemy, ze potem bedziemy zsalec z nerwow....no ale musimy byc
          optymistkami! ja juz sie nie moge doczekac, obliczylam, ze chyba ok
          12 powinnam miec zabieg (chybam, nie jestem pewna), wiec niech to
          szybko zleci!
          • przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 27.04.09, 09:50
            czas szybko leci. ja dopiero brałam pierwszą tabletkę anty a tu już
            dzisiaj 21 dc wink
            ja się dowiem za tydzień na wizycie kiedy wypadnie zabieg. ale myślę
            że gdzieś 15-20 maj.
            może zatestuję w dzień dziecka wtedy big_grinbig_grinbig_grin
            • nat-kor Re: majowe invitro.... 27.04.09, 10:38
              no Dzień Dziecka...hmm, nie mówmy nic na głos, ale dobry znak...smile
              a ja mam 30 maja 1 rocznicę slubu, tez fajnie, co?...akurat chyba
              tak wypadnie mniej więcej test....smile
              • przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 27.04.09, 10:49
                hej też fajnie wink ciekawa jestem jak to będzie big_grinbig_grin
                zapomniałam wam napisać że mój mąż zrobił badanie w innym
                laboratorium niż ostatnio i nagle z 500 tyś na 1 ml zrobiło się
                około 5 mln....
                jak to wytłumaczycie że co laboratorium to inny wynik?? uncertain
                wściekła jestem na poprzedniego lekarza bo wygląda na to że chciał z
                nas wyciągać dalej kasę, dlatego tak zaniżał wyniki.
                • nat-kor Re: majowe invitro.... 27.04.09, 11:10
                  hmm, to ciekawe, no ale akurat ciesz sięsmile moze to zalezy od dnia,
                  diety, czasu abstynencji?... mój miał robione w pażdierniku i dr
                  mówi, że na tym bazuje, nie rozbiliśmy drugi raz...akurat z tym nie
                  mamy problemu, wynik był bardzo dobry...no zobaczymy
                  ale bym chciała już żeby byłkoniec maja, niech to syzbko zleci..
                  • nat-kor Re: majowe invitro.... 28.04.09, 10:04
                    przeraża mnie niepowodzenie...jak czytam dziś watek kwietniowego
                    inv...nie wiem nawet jak to skomentować...to chloernie
                    niesprawiedliwe...
                    • przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 28.04.09, 17:24
                      ja nawet nie wiem jak pocieszyć takich ludzi sad

                      dziewczyny, od 3 godzin głowa mi pęka. jeszcze takiego bólu nie
                      miałam sad(( czytam że po dipherelinie może tak być.
                      nie wytrzymałam bez tabletki. zresztą narazie mogę brać środki
                      przeciwbólowe chyba big_grin
    • przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 30.04.09, 21:24
      hej dziewczyny. u mnie dziś 24 dc po antykach i dostałam @.
      poza tym wszystko w normie i dziubanie dephereliną idzie mi już jak
      ćpunowi wink;p
      we wtorek ostatni zastrzyk i na usg.

      a co tam u was??
      • amelie_pi Re: majowe invitro.... 30.04.09, 22:33
        U mnie masakra, inaczej nie da sie tego ujac sad Spoznia mi sie okres i to juz o tydzien, przez co nie moge zaczac zazywac mercilonu. Test sikany - negatyw, bylam tez na becie (po raz pierwszy w zyciu - 30 d.c. to byl) - obie proby negatywne. Po prostu ten stres zwiazany z procedura juz na tym etapie mnie wykancza. Najgorsze jest to, ze moja sobotnia wizyta w klinice nie dojdzie przez to do skutku i tak wszystko sie znow przesuwa. Zapewne przejde na watek czerwcowy, ale trzymam kciuki za Was wszystkie! Sciskam - a.pi
        • przyszla_mamuska do amelie 01.05.09, 08:50
          amelie, wiem co czujesz. ja jak miałam zacząć brać antyki, bo od
          nich wszystko zaczynałam, to @ spóźniła mi się jakoś o 4 dni. zawsze
          miałam idealnie prawie i nigdy takich opóźnień. to na bank działa ta
          nasza psycha negatywnie uncertain
          nie denerwuj się. to jeszcze nie powód do stresu. myśl tylko żeby
          wszystko dobrze się "skończyło" a nie czy to będzie maj czy
          czerwiec. czas tak szybko leci że ja nie dowierzam że gdzies za 2
          tygodnie przyjdzie już na mnie kolejka smile
          pozdrawiam cię serdecznie
      • iwonaczarna Re: majowe invitro.... 01.05.09, 00:26
        hej.po dzisiejszej wizycie wszystko jasne.w sobote biore ovitrelle w
        niedziele unidox poniedz.punkcja sroda zabieg.pozdrawiam i trzymam
        kciukasy.
        • przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 01.05.09, 08:52
          iwona, fajnie się masz że to już smile trzymam kciuki za jajeczka i
          zarodki smile daj znać jak będziesz po punkcji jak poszło.
          • iwonaczarna Re: majowe invitro.... 03.05.09, 09:17
            troche mam pietra.niewiem co mam zabrac.dziewczyny pisza o koszuli
            szczoteczce?jak ktoras miała robione w invimedzie wawa to prosze
            napisac jak naprawde trzeba byc przygotowana.co zabrac i jak
            wyglada to wszystko
            • nat-kor Re: majowe invitro.... 03.05.09, 17:44
              hej dziewczyny,
              ja już 3 dzień zastrzyki decapt i od dziś menopur- już mi rónież
              idzie jak po maślesmile a mój mąż patrząc jak sobie je robię, prawie
              mdlejesmile
              także ja w czwartek/piątek wizyta i chyba jakoś mi już punkcję
              wyznaczą...chyba, tak myślę. ale pewnie to będzie zalezało ile jajek
              i jak badania, nie wiem, pewnie mi hormony zbadają?

              iwona- trzymam kciuki, daj znać, bo ja też w invimedzie, to mi
              powiesz co trzeba brać i w ogóle,
              kurcze...zbliża się to wszystko, zaczynam się ekscytowaćsmile
            • jola312 Re: majowe invitro.... 03.05.09, 18:51
              Cześć Iwonaczarna, już Ci podpowiadam jak to jest w wa-wskim
              Invimedzie. Do punkcji musisz być na czczo, ale to pewnie wiesz.
              Właściwie nic ze sobą nie musisz zabierać, no może kogoś do
              towarzystwa, żeby samej nie wracać do domu. Niby mówią o
              przyniesieniu koszuli, ale tak naprawdę wszystko tam jest. W
              przebieralni masz do wyboru jednorazowe spódniczki lub całe koszule.
              Możesz mieć jedynie swoje klapki lub nawet wystarczą grubsze
              skarpety. Rozbierasz się od pasa w dół, zakładasz tą
              koszulę/spódniczkę, wkładasz na nogi skarpety i tak przechodzisz do
              sali obok gdzie jest kilka łóżek. Zajmiesz jedno, porozmawia z Tobą
              pielęgniarka i założy Ci wenflon, wypełnisz ankietę (info potrzebne
              do znieczulenia) i czekasz na swoją kolej. Poproszą Cię do pokoju
              obok, położysz się na łóżku gin., zajmiesz odpowiednią pozycję wink.
              Przyjdzie Twój lekarz i anestezjolog. Powiedzą "zaczynamy" czy coś w
              tym stylu, pielęgniarka zacznie podawac usypiacz. Przez sekundę
              poczujesz metaliczny posmak w ustach i nastepnie zaczniesz powoli
              otwierać oczy, czując dalej senność. Zorientujesz sie, że jesteś na
              łóżku, w sali obok. Pielęgniarka zapyta czy wszystko w porządku,
              może nawet trochę przy Tobie posiedzi i popilnuje. Jak już dojdziesz
              do siebie to Twój lekarz zdecyduje, czy już możesz iść. Wtedy
              pójdziesz do przebieralni, ubierzesz się i wyjdziesz a panie w
              rejestracji wyślą Cię jeszcze do lekarza, który poinformuje Cię jaki
              jest efekt punkcji. I to tyle mniej więcej, powodzenia i daj znać
              jak poszło. Aha ja jestem u dr. Dworniaka a Ty?
              • nat-kor Re: majowe invitro.... 03.05.09, 19:05
                Jola, skorzystam w twojego opisu- też jestem u dr D.
                czyli od razu po punkcji mówią, ile komórek się udało?
                • jola312 Re: majowe invitro.... 03.05.09, 19:33
                  Tak przynajmniej było u mnie. Zresztą muszą Ci powiedzieć, bo może
                  będziesz chciała zdecydowac o ilości kom. do zapłodnienia. Ja tak
                  zamierzam zrobić, dr. wie, że nie chcę mieć dużej liczby zarodków,
                  więc pewnie zaraz po punkcji będę musiała zdecydować.
              • iwonaczarna Re: majowe invitro.... 03.05.09, 19:17
                JA JESTEM U ROKICKIEGO.TERAZ JEST MI LEPIEJ ALE JUZ ZACZYNA MI SERCE
                WALIC A DO TEGO MAM WRAZENIE ZE ZARAZ DOSTANE OKRES.ALE TO CHYBA
                NIEMOZLIWE?
                • jola312 Re: majowe invitro.... 03.05.09, 19:41
                  No nie, to tylko Twoje nerwy. Rozumiem Cię, bo ja się denerwuję
                  nawet przed każdą zwykłą wizytą u dr. a co dopiero przed punkcją. Na
                  pewno niewiele da mówienie, że nie ma się czym denerwować, bo
                  przecież na to nie mamy świadomie wpływu. Cóż, mogę tylko Cię
                  pocieszyć, że nie Ty jedna to przechodzisz i nie jedyna się
                  denerwujesz. Zobaczysz, jak już wejdziesz do środka i zaczniesz sie
                  przygotowywać to jakoś to pójdzie. Najmniej przyjemny moment,
                  przynajmniej dla mnie, to chwila kiedy wiedziałam, że zaraz stracę
                  świadomość, ale naprawdę znieczulenie działa tak niesamowicie
                  szybko, że nie skończyłam nawet tej myśli w głowie i już się
                  wybudzałam.
                  • nat-kor Re: majowe invitro.... 03.05.09, 19:53
                    iwona- to ja Cię pocieszę, że akurat znieczulenie jest bardzo
                    przyjemnesmile nie wiem czy miałaś już takie, ja parę razy, ostatnio
                    przed HSG. to bardzo miłe uczucoe, ja je bardzo lubięsmile
                    a co do reszty- musi być dobrze!
                    • iwonaczarna Re: majowe invitro.... 03.05.09, 20:26
                      NIE. HSG,MIALAM ROBIONE NA ZYWCA BO W SZPITALU U NAS.JESZCZE WTEDY
                      NIE WIEDZIAŁAM GDZIE PRYWATNIE MOZNA ZROBIC I SIE ZGODZIŁAM.BOL BYŁ
                      NIESAMOWITY W ZYCIU TEGO NIE ZAPOMNE.NAWET TERAZ GO CZUJE.JAK TYLKO
                      BEDE W DOMU BEDE MELDOWAC SIE.POZDRAWIAM I BARDZO WAM DZIEKUJE
                      • przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 03.05.09, 21:13
                        iwona: trzymam kciuki za ciebie smile daj znać jak poszło i w ogóle co
                        i jak.

                        jola: dzięki za opisanie całej punkcji, przynajmniej teraz wiem co
                        mnie niebawem czeka smile

                        u mnie oki. zostały mi 2 zastrzyki diphereline i we wtorek mam
                        wizytę.
                        wczoraj w nocy obudziło mnie gorąco... teraz wiem co mają kobiety
                        podczas przekwitania sad typowy napad gorąca. obudziłam się zlana
                        potem i miałam wrażenie jakbym miała 50 stopni uncertain
                        czuję też że brzuch mi dalej puchniesad

                        tyjecie po zastrzykach?? moja waga z każdym dniem pokazuje 1 kg
                        więcej... liczę na to że może jednak trzeba ją oddać do
                        reklamacji wink)))
                        • nat-kor Re: majowe invitro.... 04.05.09, 10:59
                          ja na razie żadnych skutków zastrzyków nie odczuwam, biore decapt
                          rano i menopur wieczorem, trochę wydaje mi sie wczoraj bołay mnie
                          jajniki, ale może mi sie wydawało, poza tym chyba wczoraj byłam
                          trochę kapryśna, może hormony juz zaczynają dawać się we znaki...ja
                          mam wizytę w czwartek, zobaczymy, co doktorek powie. licze na to,
                          ze wyznaczy już punkcję..
                        • iwonaczarna Re: majowe invitro.... 04.05.09, 11:35
                          JUZ PO WSZYSTKIM.ZARAZ IDE POLEZEC. BYŁO OK.NAPRAWDE NIE MA CZEGO
                          SIE BAC,TO JEST NAWET LEPSZE OD DENTYSTY?.......TAK JAK JEST OPISANE
                          POTWIERDZAM ZE BARDZO SZCZEGÓŁOWO,POBRANO MI 4 KOMORKI Z CZEGO 2
                          BEDA PODANE W SRODE 13;00.TRZYMAJCIE KCIUKI JA TEZ ZA WAS
                          TRZYMAM,JESZCZE RAZ DZIEKUJE ZA WSZYSTKO I GORACO POZDRAWIAM.
                          • nat-kor Re: majowe invitro.... 04.05.09, 11:59
                            iwona, to super, już coraz mniej Cię dzieli od....smile
                            nie stresuj się niczym (wiem, idiotycznie brzmismile)
                            troszkę Ci zazdroszczę, że już w śrdoę bęzdiesz posmile no i
                            oczywiście będziemy tu razem czekac z Tobą na testowanie...
                            niech maj będzie dla nas owocny!!!!!!!!!
                            • ana_pe Re: majowe invitro.... 04.05.09, 13:51
                              Czesc wszystkim, ja szykuje sie do crio po nieudanej probie. Jak
                              pomysle o tym wszystkim to zoladek mnie boli..
                              Dzis druga wizyta przed i 10 dc.
                              pozdrawiam i jak zwykle sciskam kciuki
                          • jola312 Re: majowe invitro.... 04.05.09, 19:02
                            Iwonaczarna, ciesze się, że było ok. A ile miałaś dojrzałych
                            pęcherzyków, czy były jakieś puste?
                            Mam jeszcze pytanie o nasienie. Kiedy trzeba je dostarczyć, czy
                            można rano przyjechać do kliniku już z pojemniczkiem, czy facet musi
                            się męczyć na miejscu. Strasznie mnie to stresuje, bo zawsze
                            pracowaliśmy nad tym wspólnie z mężem, a tak to będzie musiał sam i
                            nie wiem czy da radę.
                            A ja tymczasem czekam na @ i nie moge się doczekać.
                            • nat-kor Re: majowe invitro.... 04.05.09, 19:12
                              tak mi się chce smiac z tego, jak śmigam z zastrzykami! a nad
                              pierwszym modliłam się pół godzinysmile tylko mam aż siniaka na fałdce,
                              chyba ją za mocno ściskamsmile
                              • przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 04.05.09, 20:51
                                ja też jakoś sobie radzę z zastrzykami ale dzisiaj miałam pierwszy
                                mały kryzys... sad źle sobie igłę wbiłam i mnie zabolało a potem jak
                                wstrzykiwałam dipherelinę to taki cholerny ból sad(( chciało mi się
                                płakać ale szybko się otrząsłam, bo pomyślałam że macie to samo i
                                dajecie radę więc nie mogę być "sierotą" która płącze nad
                                zastrzykami wink
                                jutro ostatni zastrzyk i wizyta w provicie smile
                                • nat-kor Re: majowe invitro.... 04.05.09, 21:31
                                  no pewnie, że na płacz nie ma miejsca! smile trudno, boli, ale w jakim
                                  szczytnym celu! mnie na razie nic nie boli, nic nie czuję...mam
                                  nadzieję, że w czwartekn na wizycie wszystko bęzie ok, bo jak nie,
                                  to się rozpłaczęsmile...
                                  powodzenia jutro!
                                  cholera, jak zaczynam myśleć, co będzie jak coś nie wyjdzie...brrr,
                                  nie możemy tak myśleć. musi wyjść.
                                  no to ciekawe co Ci lekarz jutro powie, czekamy na wieści.
                                  • przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 04.05.09, 21:48
                                    dziewczyny, własnie liczę że za jakieś 2 tygodnie punkcja... Boże
                                    jak ten czas leci wink Ciągle nie wierzę że to się dzieje big_grin
                            • iwonaczarna Re: majowe invitro.... 04.05.09, 23:15
                              Co do nasienia maz był sam ja w tym czasie byłam juz na łozku.co do
                              pecherzykow,wiem ze pobrano mi4 a dostane 2,i tak naprawde to
                              owiecej ne pytam bo wtedy sie bardziej stresuje a tak naprwde to mam
                              zaufanie do mojego lekarza i wiem ze robi to co do niego
                              nalezy.pozdrawiam.
                              A TERAZ PYTANIE Z INNEJ BECZKI.CZY TRANSFER ODBYWA SIE W TEJ SAMEJ
                              SALI CO PUNKCJA?CZY MOZE KTORAS OPISAC JAK TO NAPRAWDE
                              WYGLADA,NAJLEPIEJ W INVIMEDZIE.PODOBA MI SIE DOKŁADNY OPIS PUNKCJI I
                              LICZE NA OPIS TRANS.Z GORY DZIEKUJE MOZE TO MI POMOZE PRZEJSC TEZ
                              TAK NA LUZIE.
                              • nat-kor Re: majowe invitro.... 05.05.09, 09:28
                                iwonaczarna- a punkcję robi dr D? i on Ci potem mówił ile jest
                                pęcherzyków itd? kiedy Cię umówił na trabnsfer?
                              • nat-kor Re: majowe invitro.... 05.05.09, 09:30
                                iwona czarna, a dr D sam robi ta punkcję? jest cały zcas on przy
                                tym? i potem Ci sam z siebei mówi ile wyciagnał, czy trzeba go
                                gdzieś potem znaleźć i wypytać?
                                wczoraj pisałam, że nic nie czuję po zastrzykach, ale jednak po
                                wczorajszym menopurze taka hustawka nastrojó, plakać mogę na
                                zawołanie, w nocy ból jajnika, lewego...
                                • iwonaczarna Re: majowe invitro.... 05.05.09, 11:57
                                  tak mi robił R.przy tym jest anestazjolog,połozna,dwie
                                  pielegniarki.po wszystkim masz jeszcze wizyte u lekarza mowia w
                                  recepcji ze lekarz na ciebie czeka.wtedy dowiedzialam sie ile jest
                                  jakie leki mam brac itd. nie martw sie oni tam naprawde maja
                                  porzadek.niezapomna o tobie.
                                  • przyszla_mamuska dzisiejsza wizyta 05.05.09, 15:03
                                    Uffff ale ulga smile u mnie wszystko oki, estradiol wskazuje na
                                    menopauzę czyli zrobili ze mnie mohera z dalszymi uderzeniami gorąca
                                    w nocy (budzę się i nie śpię pół nocy).

                                    Od jutra biorę:
                                    -dipherelina połowa zastrzyku rano
                                    - wieczorem Gonal F i menopur
                                    a do tego 2 x dziennie encorton

                                    Jakie wy leki bierzecie??

                                    za tydzień wizyta, estradiol i usg, a w czwartek oglądamy pęcherzyki
                                    i powoli kierujemy się na punkcję big_grinbig_grinbig_grin
                                    • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 05.05.09, 15:38
                                      smile moherasmile ja to mam ten inny protokół, więc ja żadnych leków nie
                                      biorę oprócz zastrzyków.. ciekawe co mi powie w czwartek..bo ja już
                                      sama nie wiem co kiedy będę miała.. jedno jest pewne, coś sie tam w
                                      jajnikach dzieje, bo czuję jakieś pokłuwania.
                                      • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 05.05.09, 16:22
                                        WITAM nat-kor ja szłam tez tym protokołem bez lekow same zastrzyki a
                                        bol w jajnikach to pozytywny objaw.ja jutro na transf,czy ktoras
                                        moze opisac ten zabieg mniej wiecej,troche mnie nosi dzis.
                                        • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 05.05.09, 16:26
                                          hej iwona, ja oczywiście dopiero przed, ale z tego co słyszalam, to
                                          normalnie podają bez znieczulenia, a uczucie podobne do cytologii,
                                          wkładają ci dlugim cewikiem zarodki i juz...chyba tak to wygląda,
                                          ale w sumie sama chętnie się dowiem więcej. także nie ma co się
                                          denerwować, na pewno punkvja jest bardzie inwazyjna, a to już masz
                                          za sobą.
                                          także luzik, juz jutro będzioesz miałą 2 zarodeczki i bądź
                                          spokojna! napisz potem co i jak.
                                          • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 05.05.09, 17:31
                                            Wiesz tak czytam ze maja12,14 pobranych jakies klasy itd...ja tylko4
                                            a traz mysle sobie ze wcale tak sie niewysiliły moje jajniki w
                                            produkcji,co mam myslec?wogole tak sobie mysle ze ja to jestem
                                            jakas niedoinformowana.moze moj lekarz nie hciał mnie denerwowac.a
                                            ty co na to?
                                            • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 05.05.09, 18:22
                                              wiesz jak to jest, nie ma reguły, Twoje 4 mogą byc tymi, co się
                                              przyjmą, a u innych z 12 nic z tego...you never know...
                                              w kazdym razie ciesz się, że masz 2 do zamrożenia, na przyszłośc.
                                              ja też nie za wiele wiem, wszystko właściwie się na forum dowiaduję,
                                              bo mój dr małomówny...a pytania przypominają mi się po wizycie u
                                              niego...smile nie mysl za wiele dziś, wiem, że niałwto, może kieliszek
                                              wina się napij? podobno przed można, trochę rozluźni, wyluzujesz się.
                                              no i czekamy jutro na info.
                                              • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 06.05.09, 12:10
                                                ale w ogóle nas jakoś mało w maju, dziewczyny, jeszcze któraś się
                                                dołącza do majowego inv?
                                                w kwietniu było dużo dziewczyn, maj jakiś niepopularny..smile
                                                a to taki piękny miesiącsmile
                                                już się nie mogę doczekac jutrzejszej wizyty, ciekawa jestem ile
                                                jajek wysiaduję i w ogołe kiedy punkcja itd.
                                                jakos gorzej mi się wczoraj i dziś robiło zastrzyki, boli mnie
                                                brzuch jak się wbijam, mam siniaki, chyba od zbyt mocnego ściskania
                                                fałdki, trochę mnie to już męczy.
                                                • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 06.05.09, 16:47
                                                  melduje sie po transferze.było ok.mam podane 2 zarodki.cały czas mam
                                                  wrazenie jakbym miała dostac@.ogolnie czuje sie dobrze.wiecie co
                                                  jestem pod wrazeniem pielegniarek,one sa wspaniałe.trzymajcie kciuki
                                                  bo ja trzymam za kazda z nas.
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 06.05.09, 18:41
                                                    no i już masz to za sobą, to kiedy testujesz??
                                                  • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 06.05.09, 20:52
                                                    testuje 18 maja.dostałam duphaston
                                                    3razy1tabl,luteia3razy1abl.dopochwowo.pozdrawiam,a ktora nastepna?
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 06.05.09, 23:17
                                                    no ja się jutro dowiem czegoś więcej, może mi powie kiedy punkcja
                                                    miej więcej, ale liczę, że przyszły tydzień, pewnie gdzieś w
                                                    połowie, zobaczymy.
                                                  • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 06.05.09, 23:28
                                                    bede ci kibicowac.a tak na marginesie czy ty tez invimed wawa?
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 07.05.09, 10:04
                                                    tak, ja też, ale u dr D. swoją drogą, przeraża mnie statyskyka,
                                                    wczoraj przeglądałam forum kwietniowe i nie wygląda to najlepiej...
                                                    oby maj był łaskawszy... strasznie się boję...
                                                  • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 07.05.09, 10:55
                                                    tak.czytałam i ja.ja zaczne majowa dobra passe.ja jestem dobrej
                                                    mysli,własni leze sobie bo gdzies wyczytałam ze pierwsze72godz.sa
                                                    nsjwazniejsze,pisza ze pierwsze objawy miały juz 2 dnia,a ja
                                                    nic,tylko mała rewolucje jelitowa ale to chyba wczorajsze nerwy,mam
                                                    nadzieje.czasami zakłuje cos ale naprawde czasami.nat-kor jestes z
                                                    wawy czy okolic?
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 07.05.09, 11:06
                                                    zja z Wawy, tzn tutaj mieszkam, bo tak naprawde to z katowic. a
                                                    wracajac do objawow- ja sobie postanowilam, ze sie nie będę
                                                    porównywac do nikogo i jego objaów, widzisz- niektóe dziewczyny
                                                    miałay objawy i co z tego....mam parę koleżanek w ciąży i nie mają
                                                    żadnych, absolutnie żadnych objawów. więc tutaj nie zamierzam sie
                                                    sugerować (hmm, dziś tak łatwo mi się to piszesmile), w każdym razie
                                                    nie ma co się dołowac, każda z nas ma inny organizm i inaczej
                                                    zareaguje. trzeba jakoś ze spokojem to przezyc i czekać na test, a
                                                    nie wczytywać się w historie innych, bo tym sposobem można
                                                    zwiariować.
                                                    a miałam Cię pytać- miałaś te testy PGD, czyli genetyczne? bo mi
                                                    nic dr nie mówił, nie wiem czy to warto robić, czy nie, jak to
                                                    wygląda.
                                                  • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 07.05.09, 11:18
                                                    zadnych testow nie robilam,powiem ci szczerze ze moj lek.jest bardzo
                                                    mało mowny,ja mam wrazenie ze on tez jest takiego zdania ze im
                                                    mniej wiesz tym jestes zdrowsza.ja mam do niego zaufanie,wczoraj
                                                    pierwszy raz sie szczerze rozesmiał.musimy komus ufac skoro
                                                    wybrałysmy ta klinike to badzmy jej wierne w kazdym stopniu nawet
                                                    jeeli to kosztuje,to jest połowa sukcesu,pozytywne myslenie,a nie
                                                    objawy innych.pozdrawiam
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 07.05.09, 11:31
                                                    no dokłądnie, ja z resztą tez zaczynałam u dr R, tak jak Ty, ale
                                                    jakoś pojechał na urlop, poszłam do D i tak już zostałam. zobaczymy
                                                    co z tego wynikniesmile
                                                    także nie czytaj już co inne dziewczyny którego dnia czuły itd,
                                                    tylko spokojnie sobie czekaj i dbaj o siebie. jak tez tak zamierzam
                                                    robić, nie będę wchodziła na forum i czytała co która dziewczyna
                                                    czuła, a czego nie czuła, bo wiem, że zwariuję. a tak swoją drog,a,
                                                    w tej nasze cenie za cały pakiet jest np końcowe badanie bety, czy
                                                    nie? czy trzeba spbie robić gdzie indziej lub płacić? chyba tym
                                                    razem sobię zrobię w invimedzie, zawsze robiłam w medicoverze, bo
                                                    mam abonament, ale trzeba czekac jeden dzieńsad
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 07.05.09, 14:13
                                                    no ja po wizycie, 5x12mm w lewym i 3x12 mm w prawym i jeszcze
                                                    jakieś mniejsze, w sobote nast wizyta i badanie estradiolu. pytalam
                                                    kiedy puncja, pod koniec przyszlego tygodnia. kurcze, mialama
                                                    nadzieje, ze szybciejsmile strasznmie sie te dni ciągną...
                                                  • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 07.05.09, 16:07
                                                    beta jest płatna,około 20 zl.to akurat powidział R.widzisz jaki
                                                    D.powiedział ci co masz,ale jak w sobote wizyta i estradiol to w
                                                    wtor. punkcja a trans.okolo czwartku pewnie.ja tak mialam czwartek
                                                    estradiol a pon. punkcja i sroda trans.zobaczysz zleci......a tak
                                                    wogole duzo masz pecherzykow.bede trzymac kciuki.[z moimi aniołkami
                                                    ktore mam nadzieje ze zostana z nami.]jakos mało nas tu sie
                                                    odzywa.co?
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 07.05.09, 16:44
                                                    mało, mało, powiem Ci, że dziś było pusto w poczekalni w invimedzie
                                                    jak byłam, nie wiem, jakoś mniej kobiet i zero ruchu, aż się
                                                    zdziwiłam. no ja myślę, że może on miał na myśli trfansfer, że pod
                                                    koniec tygodnia? zobaczymy w sobotę, pewnie mi coś już konkretnie
                                                    powie. muszę go spytać od kiedy wstrzemięźliwośćsmile
                                                    bardzo, bardzo kibicuję Twoim zarodeczkom, mam nadzieję, ze
                                                    wszystko bedzie po naszej myśli.
                                                    A Mamuśka- jak tam Ty? co tak cicho siedzisz?
                                                  • jola312 Re: dzisiejsza wizyta 07.05.09, 22:43
                                                    No to ja się zamelduję skoro nie ma innych chętnychwink. Przez kilka
                                                    dni nie zaglądałam tutaj, czekałam na @ a właściwie już trochę
                                                    zaczynałam sobie robić nadzieję, bo nie przychodziła. No, ale dziś
                                                    już nie ma wątpliwości, to 1 dc. Od jutra zaczynam brać gonal, a na
                                                    monitoring umówiłam się na wtorek, 12.05. Założenie jest, że mam
                                                    brać przez 10 dni i około 14dc punkcja.
                                                    Aha, a co do pierwszej bety po transferze (ale tylko świeżych
                                                    zarodków) to w invimedzie już się za nią nie płaci, jest w pakiecie.
                                                    Dopiero ewentualnie następne, potwierdzające kosztują po 40 zł.
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 08.05.09, 09:37
                                                    no to witamy w klubiesmile obyśmy miały co świętowac w Dzień dzieckasmile
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 09.05.09, 12:39
                                                    no więc mam wyznaczoną punckję na środę o 9 rano. transfer piatek w
                                                    południe...i wtedy testowanie 27 maja...
                                                  • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 09.05.09, 14:16
                                                    zobacz nat-kor jak czas leci.bede trzymac kciuki,a ja mam pytanie
                                                    jak w srode mialam transf,to dzis mam 4dpt czy3 jak lekarz liczy?nat-
                                                    kor zamierzasz troche polezec w domu?tak jak dziewczyny pisza o
                                                    3dn.czy uwazasz ze to bez znaczenia.
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 09.05.09, 16:32
                                                    wydaje mi się, że masz dziś 3 dpt, czyli czwartek był 1dpt, ale
                                                    głowy nie dam. a wydaje mi się tak dlatego, żę test się wykonuje
                                                    12dpt, i z moich wyliczeń dnia transferu mojego i daty jaką mi
                                                    wynaczył na test. a co do leżenia, chodzi Ci o po transferze?
                                                    właśnie myślę jak to zrobić, w środę jak punkcja t wiadomo, wezmę
                                                    urlop, i chyba wezmę urlop na pietek, transfer, no a potem weekend,
                                                    czyli posiedzę w domu, może lezeć nie będę , ale raczej zostanę w
                                                    domu, nie bedę nic robić. poza dogadzaniem sobie jedzeniowo, bo lbię
                                                    dobrze zjeść, tzn zdrowo, a teraz to już mnie opanowała jakaś dzika
                                                    potrzeba jedzenia zdrowow, więc wykupiliśmy dziś pół targu
                                                    warzywnego, wyciskam sobie soczki itd.
                                                    a Ty jak te dni spędzasz?
                                                    w ogóle się obawiam tego litra wody przed transferem, ja często
                                                    sisuam i to będzie dla mnie mordęga...
                                                  • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 09.05.09, 20:21
                                                    ja tak naprawde to bardzo sie oszczedzam,duzo leze cały czas mam
                                                    wrazenie jakbym miała dostac@.jutro zamierzam wyjsc z domu na jakis
                                                    spacer,u mnie takie lenistwo to cud jestem pracoholiczka i teraz
                                                    dopiero sie wysypiam.potrafiłam isc do pracy na 8 a wrocic 22-
                                                    23.lubie swoja prace,ale niepozwala mi ta forma teraz pracowac bo
                                                    jest to szkodliwa praca,dlatego siedze w domu.szefa niemam,wiec
                                                    teraz mam2tyg.urlopu.a pozniej zobacze co mi los da. Co do wody?
                                                    powiem ci szczerze ze wypiłam ten litr w taki sposob jak mnie mama
                                                    uczyła.transf.miałam na13;30 tam miałam byc 13;00 z domu musiałam
                                                    wyjsc ok.12,wiec rano wypiłam 1litr prawie na raz.potem zadnej
                                                    herb,kawy.do godz 12;00sikałam na przymus,jak juz jechalismy to
                                                    12;15 zaczełam saczyc potem juz reszte wypiłam na parkingu na
                                                    miejscu,weszlismy 12;50 do gabinetu jeszcze i juz.do przebieralni
                                                    potem na stól i pielegniarka mowi ze pechez super napełniony a siku
                                                    sie nie chce bo jeszcze pecherz sie nie nacieszył płynem,moja mama
                                                    tak robi co miesiac do badan.taki mocz mozna trzymac nawet dłuzej
                                                    niz ci sie wydaje,powiem ci szczerze ze ja nawet nie myslałam o
                                                    siusianiu byłam tak wyluzowana.nawet R sie usmiał,z mojego M.bede
                                                    trzymac kciuki i czekam na info.
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 11.05.09, 09:41
                                                    no ja dziś juz ostatni zastrzyk, hurra, wieczorem o 21.30 ovitrele.
                                                    jutro jakieś lek w południoue i środa rano punkcja. jak ja
                                                    wytrzymam do 27.05 żeby zrobic test?smile
                                                    a jak tam pozostałe dziewczyny?
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 11.05.09, 10:17
                                                    iwonaczarna, szukam tego opisu jak wyglada punkcja w inviomed, Ty
                                                    go chyba od kogoś miaąłś, ale nie mogę zlnaleźć, napisz coś
                                                    więcej.. tshirt i coś na nogi- to znaczy shirt poza tym, w któym
                                                    przyjdę? do przebrania czy jak?
                                                    i czy długo po puncji mam lezec tam, chodzi mi o mojego M, czy
                                                    będzie musiał długo czekać,żeby mnie zawieźc do domu?
                                                  • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 11.05.09, 12:58
                                                    Wszystko trwa ok.30 min.przyjdzie po ciebie pielegniarka to sa te z
                                                    zabiegowego,zaprowadzi cie do przebieralni, tam rozbierasz sie do
                                                    stanika i zakładasz ich koszulke,sa dosyc duze.swoje rzeczy
                                                    zostawisz w szafce ,kluczyk ze soba.przyjdzie polozna załozy ci
                                                    welfron i pozwoli ci jeszcze skorzystac z toalety.przejdzie jeszcze
                                                    anestazjolog przedstawi sie krotki dialog i przejdziesz na sale.po
                                                    prawej stronie na scianie jest okienko tam sa podawane twoje
                                                    wysiedziałe jajeczka.przyjdzie lekarz zapyta czy wszystko ok,połozna
                                                    stoi po prawej po lewej anestezj.2pielegniarki sprzodu i lekarz tam
                                                    gdzie zawsze,nogi przypna ci do łozka,rozmawiaja jeszcze i pada
                                                    słowo zaczynamy poczujesz metalowy smak w ustach i obudzisz sie juz
                                                    na sali obok.naprawde nie ma czego sie bac,bede za ciebie trzymac
                                                    kciuki.mam nadzieje ze tez szczegółowo masz opisane.aha naprawde
                                                    badz na czczo nwet gumy nawet łyczka wody,wszyscy po kolei pytali o
                                                    to.na nogi sa tm smieszne kapcie nie ktore dziewczyny pisały o
                                                    skarpetkach i rzeczywiscie jak sie obudziłam to tylko w stopy
                                                    zimno.zaraz jak zobacza ze sie obudziłas zaraz pomoga ci wstac,nie
                                                    wstawj sama czekaj,az ktos pomoze.moga ci sie nogi ugiac.to chyba
                                                    wszystko,jak o czyms zapomniałam to pisz.
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 11.05.09, 13:16
                                                    dzięki, z takimi szczegółami od razu jakoś tak raźniejsmile wezmę
                                                    skarpetki w takim razie, bo nie lubię zimnych stópsmile
                                                    dostałam na kartce od dr że przed puncja nic a nic, nawet gumy czy
                                                    papierosa (zdziwiłam się, bo na to bym nawet nie wpadła, żeby na
                                                    czczo sobie przed piunckją zapalićsmileno ale jak tak piszą, znaczy,
                                                    że mieli przypadki, że ktoś sobie zapaliłsmile dobrze, że mam rano, to
                                                    się da wytrzymać. Ty jeszcze tydzień do testu, tak? Kurcze ciekawe
                                                    jak to się nam ułoży, musze sobie wbić do głowy, żeby nie popaśc w
                                                    depresję, jakby tak tfu tfu... lepiej być gotowym również na tą
                                                    gorsza opcję..no ale koniec głupich dywagacji, bądźmy dobrej myślismile
                                                  • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 11.05.09, 13:55
                                                    ja jestem dobrej mysli.i powiem ci szczerze ze objawów zero procz
                                                    tego ze mam wrazenie jak na@.wiesz to jest takie dziwne bo wychodzac
                                                    z tamtad wiesz ze dostałas juz cos co pracuje w tobie napewno walczy
                                                    by zostac ale to jest takie maniunie i nie masz jak pomoc,jak
                                                    dostałam 2aniołki to sie modle zeby jakos sobie poradziły.wczoraj
                                                    była nd.poszłam do koscioła i płakałam zeby mi zostawił przeciez juz
                                                    ma tyle aniołków ze wystarczy.to chyba jedyny objaw ze im blizej tym
                                                    bardziej zaczynasz wierzyc w to wszystko,wiem ze kosciol sie zle
                                                    wyraza na ta metode ale ja poszłam po duzej przerwie co nawet M był
                                                    w szoku.mam nadzieje ze nas oszczedza ja sie modle.
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 11.05.09, 14:06
                                                    no wiem, tez sobie myślę, że cokolwiek się wydarzy- przez te 2 tyg
                                                    do testu będę trochę już w sumie w ciąży...smile 2 zarodki w środku,
                                                    przymajmniej przez jakis czas poczuję, że mam w sobie 2 małe
                                                    początki życia...pewnie będę do nich gadacsmile
                                                    ja wczoraj przypadkliem tez byłam w kościele, na komunii. a jako że
                                                    jestem niepraktykująca, trochę mi głupio prosić, bo wiadomo" jak
                                                    trwoga to do Boga"smile więc nie modlę się, bo chcę być konsekwentna,
                                                    kurcze, no mam andzieję, że chciazby jeden zostanie... a jak będa 2
                                                    to będzie śmieszniesmile
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 09:38
                                                    iwonaczrna, mam głupie pytanie- ale wiesz jak to jest, same takie
                                                    przychodzą- skroo nawet gumy nie mozna przed punkcją, ale zęby mogę
                                                    umyć?......smile
                                                  • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 10:02
                                                    ja umyłam,nawet o tym nie pomyslałam,a ty juz jutro.....jestesmy juz
                                                    daleko,i tak blisko,nat-kor bede trzymała mocno kciuki,jak masz
                                                    jakies pytania to wal smiało.
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 10:07
                                                    no ja przed hsg chyba nwet gumę żułam, a miałam w znieczuleniu,
                                                    więc chyba i mycie zębów nie zaszkodzismile
                                                    tak, już jutro, o 9 rano. potem do piątku posiedze w domu, w piątek
                                                    w południe transfer. i 12 dni czekania..smile a Ciebie mam nadzieję,
                                                    nie kusi, żeby wcześniej coś sprawdzać? wytrzyamsz do poniedziałku?
                                                  • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 11:25
                                                    Tak wytrzymam,musze sie nacieszyc tym ze jestem w domu,jak pisałam
                                                    wczesniej jestem pracoholiczka.martwi mnie tylko to ze naprawde nic
                                                    procz wrazeniana@ mam.ale wytrzymam.ta strona to tylko ty i ja
                                                    gdzies wyczytałam ze dziewczyny parami zachodza mam nadzieje ze
                                                    teraz nasza kolej.
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 12:16
                                                    kurcze, fajnie by byłosmile ale właśnie byłą też jola i mamuśka, ale
                                                    gdzieś sie zaszyłysmile
                                                    mówiłam Ci, brak objawów to może być objawsmile każda z nas ma inny
                                                    organizm. oczywiście ja odkąd się staram (1,5 roku ponad) czułam
                                                    WSZYSTKIE objawy ciąży przed każdym testemsmile i jak widać, niz z
                                                    tego nie wyszlosmile a miałam i nudności, i zgagę i sikanie itdsmile
                                                    także tym razem nie będę się niczym przejmować, bo wiem, że to
                                                    bzdura, może nie być żadnych i piękna zdrowa ciąża.
                                                  • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 09.05.09, 14:16
                                                    zobacz nat-kor jak czas leci.bede trzymac kciuki,a ja mam pytanie
                                                    jak w srode mialam transf,to dzis mam 4dpt czy3 jak lekarz liczy?nat-
                                                    kor zamierzasz troche polezec w domu?tak jak dziewczyny pisza o
                                                    3dn.czy uwazasz ze to bez znaczenia.
                                                  • zabinek Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 14:40
                                                    Dziewczyny.Trzymam za was kciuki!!!
                                                    Nie udzielałam się, ale was czytałam smile
                                                    Miałam IVM nieudany, ale za to pierwsze podejście do ICSI zakończyło się
                                                    sukcesem. W sobotę (11 dpt) robiłam betę wyszła 281.
                                                    Niestety ciąża nakręciła hiperstymulację, więc czuję się tragicznie i ledwie
                                                    żyję, ale warto cierpieć wink))

                                                    Jeszcze raz trzymam za Was kciuki!


                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 14:53
                                                    wow, no to super, wielkie gratulacje, czekamy na podobny sukcessmile
                                                    bedziemy się wzajemnie informować jak tam postępy, ja jutro punkcaj
                                                    na razie, jeszcze raz gratuluję!
                                                  • mala-goska Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 15:08
                                                    Super! ja czekam na ICSI - punkcje bede miala chyba w poniedzialek.
                                                    ostatecznie okaze sie w piatek. troche mam pietra przed tym
                                                    wszystkim...
                                                  • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 15:24
                                                    dziewczyny fajnie ze w koncu ktos wpadł.im wiecej tym
                                                    razniej,pozdrawiam,jeszcze przyszła mamuska gdzies nam
                                                    wsiakła,załozyła watek i ulotniła sie mam nadzieje ze to nic
                                                    powaznego.
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 15:35
                                                    no, rozkręca się forum majowesmile będzie duzo dzieciaków w styczniusmile
                                                  • anitaja Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 16:26
                                                    a ja jestem po transferze mrozaczków, przyjmiecie mnie??
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 16:51
                                                    no pewniewink to keidy testujesz???
                                                  • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 16:55
                                                    zaczyna naprawde cos sie dziac.nat-kor przyciagamy bo nie
                                                    panikujemy,z nami razniej.
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 18:23
                                                    taaa...smile zobaczymy, czy ja będę tez tak to spokojnien znosić jak
                                                    Tysmile ale jesteś dobrym wzorcemsmilea dziś byłąm w medicoverze i pani dr
                                                    mi powiedziała, że miała ostatnio pacjentkę z invimedu, już
                                                    rozpoczynała procedure adopcyjną, a tymczasem udało jej się za I
                                                    razem in vitrosmile także natchnęła mnie optymizmemsmile
                                                  • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 22:15
                                                    A bedziesz czytała posty o objawach w poszczególnych dniach czy nie,
                                                    innych dziewczyn? powiem ci szczerze ze dziewczyny takie rzeczy
                                                    wypisuja ze czasami za głowe sie trzymam i masz racje nie mozna sie
                                                    sugerowac innych objawami.mam nadzieje ze wytrzymasz jakby co masz
                                                    nas.mnie napewno.wyspij sie i czekam na meldunek z
                                                    punkcji.pozdrawiam.
                                                  • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 22:15
                                                    A bedziesz czytała posty o objawach w poszczególnych dniach czy nie,
                                                    innych dziewczyn? powiem ci szczerze ze dziewczyny takie rzeczy
                                                    wypisuja ze czasami za głowe sie trzymam i masz racje nie mozna sie
                                                    sugerowac innych objawami.mam nadzieje ze wytrzymasz jakby co masz
                                                    nas.mnie napewno.wyspij sie i czekam na meldunek z
                                                    punkcji.pozdrawiam.
                                                  • jola312 Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 22:56
                                                    No to ja się ponownie melduję. Cały czas czytam wątek i jako
                                                    bardziej doświadczona kontroluję co i jak, ale nieczęsto się
                                                    odzywam, żeby Was źle nie nastawiać. Za wszystkie z Was, a
                                                    szczególnie za te, które pierwszy raz podchodzą do procedury trzymam
                                                    kciuki. Niestety ja już nie jestem taką optymistką, przeszłam 6 IUI,
                                                    2 transfery, nastawiałam się pozytywnie, że w końcu, po tylu latach
                                                    starań to musi sie udać, mam cały silny sztab modlących się za
                                                    powodzenie naszej sprawy i niestety jak dotad nic to nie dałosad.
                                                    Sorry, że taki pesymizm wprowadzam, ale tak czuję, co oczywiście nie
                                                    znaczy, że mimo wszystko po raz kolejny nie mam wielkiej nadzieji,
                                                    że tym razem będzie ok. Po prostu co ma być to bedzie. Nie radzę
                                                    nakręcać sie na niby objawy ciążowe, bo jest to tak indywidualna
                                                    sprawa, że to po prostu niepotrzebne nerwy, nie ma co się porównywać
                                                    z innymi a nawet ze swoimi objawami z poprzedniech cykli - to
                                                    wszystko jest bardzo zmienne.
                                                    A co do mnie, to dziś byłam na USG i troche się wystraszyłam, bo dr.
                                                    wyliczył mi na każdym z jajników po 6 pęcherzyków a to dopiero 5
                                                    dzień stymulacji. Teraz idę w piątek i boję się, że może mi ich
                                                    jeszcze trochę dorosnąć a ja nie chcę mieć dużej liczby zarodków.
                                                    Podejrzewam, że punkcja będzie w przyszłą środę lub czwartek, ale
                                                    zobaczymy co powie dr.
                                                    Naprawdę mam nadzieję, że w maju nam obrodzismile. Pozdrawiam
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 13.05.09, 12:17
                                                    hej dziewczyny, już po punkcji, oczywiście było miło, uwielbiam ten
                                                    moment zasypniana...smilemam 14 pęcherzyków, punkcja w piatek.
                                                    iwonja ni mam zamairu nic czytać i do nikogo sie porownywac, po co
                                                    sie dolowac, jak wiekszosc dziewczyn ma objawy urojone?smile
                                                    no wiec dzis sie oszczedzam, lekarz zabronil naqet wspolzycia!
                                                    jola- kurcze musi sie udać w końcu!!! w końcu tyle lat oczekiwać
                                                    musi dać rezutaty, nie ma innej opcji!
                                                    ide wypocząc i trochępopracować,
                                                    papa
                                                  • iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 13.05.09, 14:38
                                                    no kochana jaki wynik?teraz trzymam kciuki za piatek,ma byc
                                                    dobrze.niedługo zaczniesz odliczanie,ale powiem ci moja droga ze to
                                                    taki okres ochronny,moj maz np.strasznie walczy zeby nic nie
                                                    powiedziec dziwnego,stara sie byc smieszny,ale rzadko mu to
                                                    wychodzi.tak wiec czas czekania długi ale nawet fajny.a czy bedzie
                                                    dobrze to wszystko w rekach BOGA.Jolu uda sie napewno tylko my
                                                    poprostu musimy wiecej sie pomartwic,postarac itd....ale zobaczysz
                                                    ze bedziemy miały wynagrodzone.mam juz 11lat stazu,rok po slubie
                                                    zaczełam myslec wiec w sumie to jakies 10ale takiej prawdziwej walki
                                                    6,i co mam sie poddac?nigdy dopoki nie usłysze dla pani to koniec
                                                    ma p.pozytywny wynik.wierze w to z całego serca i mam nadzieje ze
                                                    kazda z nas tak mysli.
                                                  • anitaja Re: dzisiejsza wizyta 13.05.09, 17:32
                                                    w piątek robię betę
                                                    ja miałam już 5 transferów, 3-ci program, więc już nie bardzo wierzę
                                                    w powodzenie sad
                                                  • dot78 Re: dzisiejsza wizyta 13.05.09, 20:32
                                                    hej nat-kor. coś mi sie wydaje że transfer mamy razem. ja też mam w piatek 15
                                                    maja. Maja mi podać chyba 2 śnieżynki. Trzymam kciuki, powodzenia.
                                                  • nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 13.05.09, 22:14
                                                    dot78- a TY też Invimed?smile w każdym razie niech 15 maja będzie dla
                                                    nas szczęsliwysmile i dla całej reszty majówek!!!!oj porodówki, bójcie
                                                    się już! smile
    • zabinek Re: majowe invitro.... 13.05.09, 17:29
      Mam nadzieję, że spotkamy się na porodówkach w styczniu.
      Wiosna to dobry czas i wierzę, że będzie jeszcze wiele pozytywnych wpisów.
      Jola - musi się udać! Nie załamuj się, będzie dobrze. Trzymam za Ciebie kciuki!
      • iwonaczarna Re: majowe invitro.... 13.05.09, 21:15
        napewno sie spotkamy.a ty zabniek gdzie masz swojego cudotworce?
        • nat-kor mamuśka? 13.05.09, 22:15
          a mamuśka gdzie jesteś, co się dzieje???
        • zabinek Re: majowe invitro.... 14.05.09, 16:19
          Moim wspaniałym cudotwórcą jest dr.Karwacka z Invimedu warszawskiego smile
          • iwonaczarna Re: majowe invitro.... 14.05.09, 20:10
            no to wychodzi na to ze wiekszosc Invimed,ja Rokicki.moze naprawde
            bedziemy jeszcze razem na rozwiazaniu?
            • zabinek Re: majowe invitro.... 15.05.09, 15:26
              Tak myślę wink))
              trzymam kciuki!
      • iwonaczarna Re: majowe invitro.... 13.05.09, 21:15
        napewno sie spotkamy.a ty zabniek gdzie masz swojego cudotworce?
    • misia9944 Re:przekazuje info od przyszlej mamuski :) 14.05.09, 09:16
      Chcialam przekazac na prosbe przyszlej_mamuski ze ona nie ma internetu i ze punkcja prawdopodobnie w sobote.

      Pozdrawiam Misia
      • nat-kor Re:przekazuje info od przyszlej mamuski :) 14.05.09, 14:57
        o, to dobrze, pozdró ją i niech się odezwie po
    • jola312 Re: majowe invitro.... 14.05.09, 19:13
      Dzięki Dziewczyny za wsparcie. No, nie jest ze mna aż tak źle, niby
      sie podłamuję, ale mija jeden-dwa dni i już optymizm znowu
      kiełkujesmile. Jutro rano kolejne podglądanko, ciekawa jestem czy juz
      się dowiem kiedy punkcja. Troche sie stresuję pracą, bo teraz mam
      taka sytuację, że na każdy wolny dzień krzywo patrzą. Chciałabym,
      żeby chociaż transfer wypadł w sobotę. A co bedzie później to wolę
      nie myśleć. Po transferze chciałabym wziąć zwolnienie, ale jak bym
      się z tego wytłumaczyła w pracy? No cóż, będę musiała po prostu na
      siebie uważać pracując. Oby tylko sie udało...
    • mala-goska boje sie... 15.05.09, 07:45
      ze mi popekaly pecherzyki... dzis jest 7 dzien stymulacji, dlugi
      protokol. biore diphereline i merional. jeszcze przedwczoraj czulam
      jak mi rozpiera jajniki (tak jak podczas owulacji) a dzis nic sad
      kurcze, czy to mozliwe?
      • iwonaczarna Re: boje sie... 15.05.09, 09:56
        Ja dzisiaj mam 9dpt,jestem nastawiona pozytywnie ale mam bole
        brzucha jak na @,piersi bola mnie tez tak jak co miesiac chyba
        zaczynam sie bac powoli poniedziałku.dziewczyny mam pytanie czy
        implantacja zawsze sie objawia plamieniem?dzieki. mala-goska czy
        to jedyny powod ze myslisz o popekanych bo ci rozpiera jajiki?mysle
        ze raczej nie,ale przy takich stymulacjach jakie przechodzimy rzadko
        tak sie zdaza.
        • nat-kor Re: boje sie... 15.05.09, 10:12
          dziewczyny, widzę, że już wszystkie zaczynamy się stresowaćsmile
          ja dzis transfer, o 12.15, wczoraj mialam ból brzucha, napięty
          styrasznie, jakby mnie tez jajniki rozpieraly, troche mnie to
          przerazalo, skad takie cos?
          iwona- co do plamienia, wydaje mi sie, ze nie muis byc, ale jak
          chcesz spytam dzis mojego dr, w koncu mnie to tez juz interesuje
          powolismile
          kurcze fajnie by bylo troche przesunać czas, bo jak tu teraz
          wytrzymać???
          • nat-kor po transferze:) 15.05.09, 13:53
            już po....smile bardzo krótko, bezboleśnie, tylko wytrzymac z tym
            pcherzem przed, to był meksyk...ale jakoś dałąm radę.
            teraz tylko czekaćsmile
            jakie bierzecieleki?
            ja mam duphaston 3x1, luteina 3x1 i estrofem 2x1
            • iwonaczarna Re: po transferze:) 15.05.09, 18:15
              nat-kor ja biore tak jak ty procz estrofemu.a mam głupie pytanie,nie
              pytałas o moje objawy? sorki ale wiesz co w piatek jest daleko do
              poiedziałku.
              • nat-kor Re: po transferze:) 15.05.09, 18:25
                kurcze-iwona- naśmierć zapomnialam...za dużo emocji...
                przepraszam, bo się zaoferowałam..ale mi się naprawdę wydaje, że
                plamienią mogą być a nie muszą, tak też się nastawiam,
                nie martw się już na zapas,
                jeszcze tylko 2 dni i będziemy się cieszyć!!!
        • mala-goska Re: boje sie... 15.05.09, 14:32
          wlasnie mi przestalo rozpierac. nie czuje ich juz tak jak wczesniej :
          ( nic, ide dzis wieczorem do doktorka to mi powie co i jak. jesli
          bedzie ok to chyba w niedziele albo poniedzialek punkcja.
    • misia9944 Re: majowe invitro.... 15.05.09, 21:32
      Przekazuje ze przyszla_mamuska w niedziele o godz 9 rano bedzie miala punkcje.
      • mala-goska Re: majowe invitro.... 15.05.09, 22:03
        okazalo sie, ze wszystko ok. punkcja w poniedzialek rano. trzymajcie
        kciuki.
    • jola312 Re: majowe invitro.... 15.05.09, 22:17
      Iwonaczarna, krótka odpowiedź na Twoje pytanie: nie, nie zawsze
      podczas implantacji obserwuje się plamienie.

      Dziewczyny, ja dziś miałam drugie USG. Mam podobno do 15
      pęcherzyków, jajniki zareagowały b. mocno mimo małej dawki leków.
      Stymulację zakończyłam dziś wieczorem, czyli brałam gonal tylko
      przez 8 dni. Jutro wieczór biorę ovitrelle, punkcja bedzie w
      poniedziałek, 18 maja a transfer w środę, 20 maja. W związku z tą
      dużą ilością pęcherzyków cały dzień żyję w wielkim stresie. Będę
      musiała przed punkcją powiedzieć dr. ile chcę wykorzystac komórek,
      straszne, dlaczego muszę o tym decydować, dlaczego nie urosło mi po
      prostu np. tylko 6-8 pecherzyków, wtedy nie byłoby problemusad.
      W pracy wzięłam sobie tydzień urlopu, jakoś się udało, chciałam
      chociaż te kilka dni po trasn. przesiedzieć w domu.
      Pozdrawiam.
      • iwonaczarna Re: majowe invitro.... 15.05.09, 22:33
        jola bardzo ci dziekuje.mam nadzieje ze ty tez w koncu bedziesz sie
        cieszyc czytałam ostatnio duzo i znalazłam twoich duzo wypowiedzi
        rozumiem bardzo twoj stres.ciesze sie tez ze masz troche wolnego na
        odpoczynek,to dobre.wiesz jolu my naprawde nic złego w zyciu nie
        robimy zeby az tak pokutowac.a moze to test?na wytrzymałosc?ale tyle
        lat testowania to przesada.pozdrawiam i mam nadzieje ze od
        poniedziałku beda same dobre info.
        • jola312 Re: majowe invitro.... 16.05.09, 12:22
          Dzięki iwonaczarna, trzymam mocno kciuki za Twoje testowanie w
          poniedziałek.

          Mala-goska, mamy punkcję w poniedziałek, fajnie, razem raźniej.
          Trzymam kciuki.
          • nat-kor Re: majowe invitro.... 16.05.09, 14:26
            no to poniedziałek musi się zacząc dobrze i taki będzie cały tydzień
            i maj
            trzymamy kciuki za punckje poniedziałkow no i czekamy na pierwszy
            news od iwony- pewnie koło 13 będziesz już wiedziała?
          • mala-goska Re: majowe invitro.... 16.05.09, 14:44
            ja mam 13 pecherzykow. nie chcesz, zeby wyjeli wszystkie? ja
            zdecydowalam, ze wszystkie, bo nie wszystkie moga byc dojrzale a i
            dzielic moze sie tylko kilka. poza tym jakby sie teraz nie udalo, to
            chcialabym miec jakies mrozaczki. transfer mam zaplanowany na sobote.
            • przyszla_mamuska jestem - po punkcji :) 17.05.09, 19:46
              Cześć dziewczyny. Przepraszam że tak długo mnienie było ale miałam
              problemy z internetem.
              Jak wam przekazała misia punkcję miałam dzisiaj o 9ej rano. do tej
              pory żyłam na luzie i nie docierało do mnie co się dzieje, ale
              wczoraj miałam apogeum stresu haha nawet domu nie posprzątałam bo
              nie miałam nerwów na takie bzdury ;p
              Jak się okazało stres nie był potrzebny bo ta punkcja to nie taka
              straszna smile szybko zasnęłam i szybko się obudziłam. fajnie jest nic
              nie czuć kiedy ktoś sprawia ci "ból". HSG miałam bez znieczulenia i
              więcej bym nie chciała...

              Jola: stresujesz się że masz za dużo jajeczek??? Mi pobrali tylko 5
              komórek i to mnie trochę martwi, ale z drugiej strony może to
              wystarczy. Jutro o k 10ej rano mam dzwonić jak rozwijają się nasze
              dzieciątka smile
              Teraz już wiem jakie to cudne uczucie mówić "moje dzieciaczki"...
              Nawet mi się dziś przykro zrobiło że my w domku razem a one tam same
              w laboratorium sad Nie chciałam tak do tego podchodzić ale co tam.
              Jak się nie uda to będziemy próbować dalej.
              Jak jutro wszystko będzie oki to myślę że w środę będę miała
              transfer.

              Za zatransferowane trzymam kciuki, zwłaszcza za jutrzejszy test.
              A za te co jutro mają puncję też ogromne kciukasy zaciskam, żeby
              jajeczka były oki smile
              Jutro dam wam znać co z moimi pięcioraczkami, czy wszystkie dobrze
              się rozwijają i jest co przekładać smile

      • zabinek Re: majowe invitro.... 17.05.09, 19:37
        Jola nie przejmuj się ilością.
        U mnie było podobnie. Ja miałam ok. 20 i musiałam wcześniej zakończyć stymulację.
        Udało się uzyskać 9 oocytów z czego 8 było dojrzałych.
        Zapłodniło się tylko 5. Z czego 2 nie bardzo chciały się dzielić i w czasie
        transferu nie wiedzieliśmy jeszcze czy będą do zamrożenia.
        Tak więc de facto problem sam się rozwiązał.
        Stymulację zakończyliśmy na czas, tak jak u Ciebie, aby nie doprowadzić do
        przesytmulowania, ale ciąża jednak wywołała hiperstymulację. Dlatego dobrze, że
        wzięłaś urlop. Uważaj na siebie i nie przemęczaj się!
        • iwonaczarna testowanie 17.05.09, 20:58
          złamałam sie nat-kor zrobiłam test sikany wyszedł negatywnie,nawet
          niewiem co myslc.?ze to jutro moze CUD bedzie.
          • nat-kor Re: testowanie 17.05.09, 22:30
            o nie, miało nie być łamainia się!smile Kochana, pewnie że jutro
            wyjdzie inaczedj, może test za mało czuły itd, czekaj spokojnie ta
            wynik jutro, nie denerwuj się, choc wiem, że to trudne, ale po to
            każa robić z krwi, że to one są wiarygodne w tym dniu!!!!
        • jola312 Re: majowe invitro.... 17.05.09, 23:05
          Dzięki zabinek za pocieszenie. Mam nadzieję, że u mnie też z tych
          ok.15 pęcherzyków wyjdzie mniej komórek. Mam jednak już
          doświadczenie z IVM i wtedy z 3 pobranych niedojrzałych kom.
          wszystkie pięknie dojrzały, zapłodniły się i nawet jedyny z tego
          mrozaczek ładnie się rozmroził. Wygląda na to że mamy dobry materiał
          startowywink, żeby tylko chciał z nami zostaćsmile. Na razie, przed
          punkcją, powiemy, że na pewno chcemy 6 kom. zapłodnić, ale
          ewentualnie po puncji jeszcze coś dodamy, w zależnoście jaki bedzie
          jej efekt (dr. zgodził się na to). Wszystko sie okarze jutro.

          Iwonaczarna, pamiętaj, że testy sikane mogą długo wychodzić ujemne
          mimo ciąży, czekaj na betę.

          Przyszla-mamuska, może bedziemy razem transferowane w środę. Wtedy
          razem byśmy testowałysmile.

          Mala-goska, to ile wyjeli Ci kom. z tych 13 pęcherzyków? 13 czy
          mniej? Dobrze, że będziesz miała transferowane blastocysty, zawsze
          lepiej, żeby zarodki troche dłużej poobserwować w lab. Ja będę miała
          trans. b. szybko, bo po 2 dniach od punkcji, ale widocznie tak w
          invimedzie robią, niestety.

          • iwonaczarna Re: majowe invitro.... 18.05.09, 09:21
            dzieki jola.czekam do 13,na telefon.ale to kosmos tak czekac,kłebek nerw paznokcie nie poszły w ruch,ale .........to bedzie CUD[chyba]
            • nat-kor Re: majowe invitro.... 18.05.09, 09:33
              iwona, koniecznie dawaj znać, trzymam kciuki i czekam razem z obą
              na dobre wieśći, wyobrażam sobie Twoje nerwy, ale tylko spokój nas
              może uratowaćsmile
          • mala-goska Re: majowe invitro.... 18.05.09, 11:49
            Jola312, wyjeli mi 19 pecherzykow! bylam w szoku, bo na usg nie bylo
            wszystkich widac. teraz czekam na wiadomosc ile z nich sie nadaje do
            dalszych dzialan...
            Przyszla-mamuska, swietna wiadomosc! trzymam kciuki za Twoje
            maluszki smile
    • przyszla_mamuska Re: mam wieści z laboratorium.... 18.05.09, 11:20
      dziewczyny,aż się poryczałam na maxa... z 5 jajeczek wszystkie 5 się
      dobrze zapłodniły i dobrze się rozwijają!!!!! mają do mnie dzwonić
      kiedy transfer.
      Nie macie pojęcia jaka jestem szczęśliwa.... wiem że to dopiero
      początek drogi, ale każda taka wiadomość jest potrzebna.

      nat-kor, wybacz ale mam słabego neta z orange i nie czytałam wątku
      przez 2 tygodnie. Ile miałaś jajeczek i ile ci się zapłodniło??
      Trzymam za was wszystkie kciuki!!!!
      • cheritka Re: mam wieści z laboratorium.... 18.05.09, 12:12
        przyszla_mamuska
        Gratulacje, teraz to napewno wszystko się uda. smile
        Kto robił ci punkcję?
        • nat-kor Re: mam wieści z laboratorium.... 18.05.09, 12:15
          ja mialam 14 pęcherzyków, 10 się zapołodniło, podali 2.
          kurcze za chwilę powinny być wieść od iwony, denerwuję się razem z
          niasmile ale na pewno będzie dobrze!!!
          • iwonaczarna Re: mam wieści z laboratorium.... 18.05.09, 14:13
            dziekuje za kciuki ale nie tym razem.nie uało sie,mam nadzieje ze wam napewno ie uda.bede do was zagladac.nat-kor chociaz ty daj nadzieje ze swiat nie jest taki zły.
            • nat-kor Re: mam wieści z laboratorium.... 18.05.09, 14:30
              ...no nie wiem nawet co napisać...nic nie jest w stanie pewnie
              teraz ogarnąć Twojego sumtku....nie ma sensu nawet poceiszać,
              cholera jasna!!!!
              przykro mi strasznie,. to takie okropne....
            • jola312 Re: mam wieści z laboratorium.... 18.05.09, 16:13
              Bardzo mi przykro iwona, przytulam mocno.
    • jola312 Re: majowe invitro.... 18.05.09, 14:11
      Ja już jestem po punkcji. Nic przyjemnego, ale przeżyłam. Na
      szczęście okazało się, że jest tylko 8 kom. do zapłodnienia, pobrali
      10, ale 2 się nie nadawały. Mam mieć ICSI co mnie bardzo zdziwiło,
      bo w ogóle o tym z dr. nie rozmawialiśmy. Nie wiem, czy się nie
      pomylił? Wydaje mi się, że mi mikromanipulacja nie jest potrzebna.
      Wkurzyłam się, bo to dodatkowe koszty, ale będę mogła o to zapytać
      dr. w dopiero środę przed transferem.

      Iwonaczarna, daj znać co i jak.
      • przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 18.05.09, 14:59
        napisałam długiego posta do każdej z was osobno i mi się skasował uncertain
        dlatego straciłam cierpliwość i napiszę narazie tylko do cheritki.
        Punkcję robił mi dr Mańka smile Bardzo sympatyczny człowiek. Pierwszy
        raz widziałam go na oczy.
        • alutka79 Re: majowe invitro.... 18.05.09, 18:35
          Ja też już byłam u niego parę razy i jest naprawdę bardzo rzetelny i
          kontaktowy. To już teraz napewno musi się udać, on ma podobno bardzo
          dobre statystyki. Wiem że chodzisz do dr. B, ale napewno nie miała w
          niedziele dyżuru, bo tak to ona by ci zrobiła punkcję, a w środę też
          nie przyjmuje podobno więc chyba transfer będzie robił kto inny. Ale
          słyszałam od dziewczyn, że jak się ją poprosi to przyjeżdza na
          chwilę zrobić transfer.
          Mi robiła i punkcję i transfer dr. B i chyba się udało smile
          • cheritka Re: majowe invitro.... 18.05.09, 18:41
            Ten post wyżej ja pisałam, nick mi się pomylił. smile
          • atom_owka_79 cheritka 18.05.09, 18:59
            > Mi robiła i punkcję i transfer dr. B i chyba się udało smile

            Nie wiem czy mnie pamiętasz z wątku marcowego ivf...czasami zaglądam na Wasz
            wątek...w poszukiwaniu info od znanych "twarzy" z marcowego smile

            Bardzo się cieszę, że się udało...który to dpt?...gratuluję


            Pozdrawiam!

            atom_owka_79
            • cheritka Re: cheritka 18.05.09, 19:49
              witam
              Oczywiście że pamiętam, pytałam się wtedy o te twoje kroplówki smile smile
              Wiem że Tobie się udało, za pierwszym razem, jak się czujesz ?
              Który to już tydzień.

              Ja jestem dzisiaj 18dpt, a w piątek w 15dpt beta 1020.
              W piątek jadę na pierwsze usg.
              Czuję się jakoś za dobrze, nic mnie nie boli, ani jajniki, ani nie
              czuję się okresowo, całkowicie tak jak przed ciążą.
              • nat-kor do iwonyczarnej 19.05.09, 19:57
                iwona, trzymasz się jakoś?...kiedy probujesz mrożaki, pytaaś dr?
                • iwonaczarna Re: do nat-kor 19.05.09, 23:54
                  tak trzymam sie,mam zal ze to znowu ja.ale bede was podgladac i kibicowac,zwłaszcza teraz.wrociłam do pracy po 2 tyg.pzerwy i to najlepsze co moglam zrobic.nie mam czasu płakac i myslec o tym.dr powiedział ze mam sie zglosic w polowie cyklu,powidzial rowniez ze dawal nam bardz duze szanse i niewie dlaczego ale mam jeszcze jednego mrozaczka i wroce po niego ale nie wiem kiedy moge, czy w czerwcu czy musze odczekac jakis czas.?on jest dobrej mysli a ja musze tym bardziej pozytywnie byc nastawiona.10 lat, dlugo czekam na cud i mam nadzieje ze sie stanie.trzymam za was kciuki,a tobie nat-kor napewno sie uda.napisz mi jak sie czujesz?pozdrawiam cie goraco i dzieki ze pamietasz o mnie.w sumie byłysmy same długi czas na tej stronie.
                  • nat-kor Re: do iwony 20.05.09, 16:18
                    pozytywne myślenie to podstawa, choć wiem, że szlag nas trafia i
                    ręce opadaja i dogania bezsilnośc w takich chwilach...dlaczego
                    my...włąśnie... musi być sprawiedliwośc i już, musimy do skutku
                    próbować, każda próba zwiększa szansę,w końscu się wstrzelimy w
                    statystykę, musimy! nastawiaj się już na kolejną próbę i myśl już
                    tylko o tym. ja się czuję ok, tylk brzuc pobolewa, piersi chyba
                    trochę twardsze niż wykle, ale nie bolą.
                    czekam na przyszłą sśrodę...
                • iwonaczarna Re: do nat-kor 19.05.09, 23:54
                  tak trzymam sie,mam zal ze to znowu ja.ale bede was podgladac i kibicowac,zwłaszcza teraz.wrociłam do pracy po 2 tyg.pzerwy i to najlepsze co moglam zrobic.nie mam czasu płakac i myslec o tym.dr powiedział ze mam sie zglosic w polowie cyklu,powidzial rowniez ze dawal nam bardz duze szanse i niewie dlaczego ale mam jeszcze jednego mrozaczka i wroce po niego ale nie wiem kiedy moge, czy w czerwcu czy musze odczekac jakis czas.?on jest dobrej mysli a ja musze tym bardziej pozytywnie byc nastawiona.10 lat, dlugo czekam na cud i mam nadzieje ze sie stanie.trzymam za was kciuki,a tobie nat-kor napewno sie uda.napisz mi jak sie czujesz?pozdrawiam cie goraco i dzieki ze pamietasz o mnie.w sumie byłysmy same długi czas na tej stronie.
    • ana_pe Re: majowe invitro.... 20.05.09, 13:49
      Dzisiaj 8 dzien po crio, a ja nie wytrzymałam i zrobiłam sikańca.. wyszedł
      negatywny wynik, jedna kreska.
      Wiem ze to moze o niczym nie swiadczyc, wydaje mi sie ze teraz lepiej zniose
      porazke (negatywna bete)
      Testuje we wtorek.
      • nat-kor Re: majowe invitro.... 20.05.09, 14:43
        kurcze, ana-pe, w 8mym dniu to chyba nikomu 2 krechy nie
        wychodzą!!!!
        ja testuje w przyszla srodę, czyli dzien po Tobie\
        na razie nie myslę w ogóle o sikańcu i mam nadzieje, ze mnie nic
        nie podkusi
        wole mieć do końca nadzieję,
        a ty w ogóle nie bierz tego testu pod uwage.
        • ana_pe Re: majowe invitro.... 20.05.09, 15:58
          nooo wieeem. ale nie moglam sie powstrzymac. To drugie podejscie i nie wiem czy
          mi starczy sił na kolejne.. jestem niecierpliwa
          • nat-kor Re: majowe invitro.... 20.05.09, 16:02
            smile wiem, że łatwo się mówi, ale ja chyba ze strachu nie zrobię, nie
            chcę się zestresować, lepiej już poczekać na wiarygodny wynik.
            a jak nie wyjdzie, trudno, trzeba próbowac aż do skutku...
            • przyszla_mamuska transfer 20.05.09, 19:50
              Hej jestem po transferze, który robił mi dr Orliński, ale było mi
              już wszystko jedno.

              Mam w sobie 2 zarodeczki:
              1) 8A
              2) 6A
              Zamrozili mi na drugą próbę (odpukać) 1 x 8a i 1x 6A i na trzecią
              podobno dobrze też rokujący 1 x 5A.

              Lekarz kazał zrobić betę na 12 dni, czyli tak jak liczyłam w Dzień
              Dziecka smilesmilesmile

              Dziewczyny, po pierwsze nie robimy sikańców a po drugie już napewno
              nie 8 dpt!!!!
              Głowa do góry.

              Oszczędzacie się jakoś wybitnie?? Boję się cokolwiek podnieść... Nie
              chciałabym czegoś "popsuć" wink
              Mąż traktuje mnie jak boga haha kochany jest.

              Co tam u was?? jak się czujecie??
              Pozdrawiam
              • cheritka Re: transfer 20.05.09, 20:49
                Ale fajnie, że masz takie super nastawienie i widzę że nawet twój
                niezaulubiony lekarz ci go nie zepsuł. Podobno najważniejsze są
                72godz po transferze, ja wtedy leżałam, a później to już normalnie
                do pracy poszłam.
                A nie było dzisiaj dr. B ?
                Masz bardzo podobne zarodki do moich, ale ja miałam podane dwa 8A
                I też mam zamrożone 8A i 8B.
                Napewno wszystko się uda, musisz mieć pozytywne nastawienie, a po
                mrozaczki to tylko możesz wrócić, jak będziesz chciała urodzić
                siostrzyczkę lub braciszka dla rodzeństwa.
                Wiecie co dziewczyny, ja czułam implantacje, między 5 a 6dpt w nocy,
                bardzo bolał mnie brzuch, a w 7dpt miałam takie dziwne skurcze
                macicy przez cały dzień, i w tym dniu zrobiłam test sikany, bo
                czytałam że jednym dziewczyną już wychodziły, ale był to test 10
                bardzo czuły, i wyszła, bardzo, bardzo blada druga kreska. Mocną
                kreskę, zobaczyłam dopiero przy becie 3000 w 20dpt. Więc dziewczyny
                wy się nie przejmujcie, że wam testy nie wychodzą bo każda inaczej
                ma implantację, a hormon hcg wykrywany jest dopiero w organiźmie
                48godz po implantacji.
                Trzymam kciuki.
              • jola312 Re: transfer 20.05.09, 21:02
                Ja też jestem po transferze. Okazało się, że z 8 tylko 5 kom. się
                zapłodniło. Dwa b. ładne zarodeczki, 6 i 4 komórkowe, dostałam
                dzisiaj a co będzie z pozostała trójką to się jeszcze okaże za 2-3
                dni. Mam nadzieję, że bedą się dzielić i pójdą do mrożenia.

                No i testowanie w Dzień Dziecka! Dzień idealny na dodatnią betę, aż
                się boję, że za idealny...

                Dobrze, że chociaż do końca tygodnia mam wolne, przynajmniej nie
                będę się stresować pracą, ale poza tym i tak nie będę w domu leżeć.
                Mam sporo spraw do załatwiemia, oczywście wszystko na spokojnie i
                bez pośpiechu.
                Pozdrawiam.
                • nat-kor Re: transfer 21.05.09, 09:21
                  hej dziewczyny, czyli wszystkie chyba już teraz czekamy, ja testuję
                  w przyszłą środę, dziś 6dpt, nic nie czujęsmile no boł jak przy @
                  czasem bardziej, czasem mnie, triche czasem biust czuję i jest
                  twardszy niż zwykle, ale w zasadzie nic a ic oprócz tego, żadnych
                  kłuć, żadnych plamień... oczywiście schizy mam z tego powodu, ale
                  się uspokajam jakoś. jakby się nie powiodło, popłaczę 1 dzień i
                  wracam do planowania crio. już bym chciała żeby było za tydzień,
                  już będe wiedziećsmile
                  • jola312 Re: transfer 21.05.09, 16:58
                    Ja na razie po wczorajszym transferze czułam trochę jak mnie brzuch
                    ciągnie, ale teraz już prawie nic. Czekam na takie objawy jak u
                    Ciebie Nat-kor, bo ja tak zawsze reaguje na progesteron - bedę miała
                    piersi jak baniaki i brzuch też zacznie pobolewać, no ale jeszcze za
                    wcześnie.
                    Co do psychiki to miałam tym razem podejść do tego na spokojnie, ale
                    czuję, że znowu bardzo się nastawię. Oby tylko udało sie zamrozić
                    jakieś zarodki, wtedy w razie niepowodzenia będzie dużo łatwiej.
                    No, ale teraz nic nam nie pozostaje tylko cierpliwie czekać.
                    Trzymam za nas wszystkie kciukismile
                    • nat-kor Re: transfer 21.05.09, 17:08
                      ja się mam nie nastawiać, a pół dnia spędzam w necie...smile koszmar,
                      nie mogę oderwac się od klawiatury...jak tu wytrzymac do środy, a
                      jak w środę wytrzyamc do telefonu doktora z wynikami?smile
                      • dot78 Re: transfer 21.05.09, 20:02
                        hej. Ja miałam criotransfer w ten sam dzień co ty nat-kor. Dzisiaj też u mnie 6
                        dpt ale zamierzałam testować dopiero w przyszły piatek na pełne 14 dni. Sadzicie
                        że mogą śmiało testować w środę??
                        Nie nastawiam się, raczej czekam na @ bo zarodki nie były najlepsze. Biolog
                        odmroził wszystkie 7 bo były kiepskie. 4 umarły a 3 dostałam, z tym że nie
                        dzieliły się tylko przeżyły odmrożenie.
                        Przez trzy dni miałam brzuch jak bania, i piersi mnie bolą,tak jak na @.Aha
                        miałam na cyklu naturalnym.
                        Ale trzymam kciuki i mam nadzieję że wam się uda.
                        smile)))))
                        • nat-kor Re: transfer 21.05.09, 21:15
                          hej, mi lekarz powiedział, że mam przyjść na test 27.05, chyba wie
                          co robi, nie?smile nie sądzę, żeby była różnica między crio a
                          swiezakamismile ale oczywiscie im dluzej tym wyzsza potem beta- mam
                          nadzieje...smile
                          • iwonaczarna Re: transfer 21.05.09, 23:12
                            czesc dziewczyny,czy ktoras moze mi odpowiedziec kiedy mozna podejsc kolejny raz od ivf.z mrozaczkow,bo mam jednego i sie zastanawiam kiedy moge go zabrac do domu.z gory dziekuje.nat-kor trzymam kciuki,i za kazda z was.nadzieja jest najlepsza deska ratunku
                            • przyszla_mamuska Re: transfer 22.05.09, 08:40
                              co do testu z krwi, to potwierdzam to co napisała nat-kor, mi też
                              lekarz zalecił zrobienie bety 12 dpt. Nawet na wypisie z kliniki mam
                              wpisane takie zalecenie smile

                              Jak się czujecie kobietki - mamuśki?? Ja dobrze. Wczoraj wieczorem
                              jak byłam w wc to taka brązowa kropka mi została na papierze
                              toaletowym... nie krew czerwona. Ale nie zestresowałam się bo w
                              sumie, co ma być to będzie.

                              Biust mnie tez boli ale ja to mam co miesiąc, to wina progesteronu.
                              Opuchlizna brzucha po punkcji przechodzi (bo trzochę miałam ale nie
                              w wyniku przestymulowania).

                              No i dzisiaj ostatni dzień odpoczywam, bo od jutro to już muszę
                              wyjśc gdzieś z domu bo oszaleję wink Wczoraj tylko krótki spacerek
                              przed domem big_grin
                              Wiem... jestem matka-wariatka big_grin Ale boję się o swoje dzieciaczki!
                              Pozdrawiam was wszystkie.

                              Cheritko, jaką ty to tam masz betę?? bo coś mnie ostatnio oświeciło
                              że jakby bliźniakowa ;p
                              • nat-kor Re: transfer 22.05.09, 08:59
                                hej dziewczyny,
                                mnie ogarnia lekkie przerażenie, bo dziś 7dpt i nie czuję nawet
                                bólu brzucha...nic, kompletnie, jakbym w ogole nie podchodziła do
                                żanedgo inv, cycki przestały być twarde, nic a nic!!!!!
                                zero "innego" stanu... czy to nie dziwne?....zaczynam być
                                załamana.... jak się przygotować na porażkę?
                                • ana_pe Re: transfer 22.05.09, 14:16
                                  Dzis 10 dpt wynik bety 5
                                  co Wy na to? jest jakas szansa?? oczywiscie powtorze badanie, ale na chwile
                                  obecna co myslicie?
                                  Ostatnim razem w 10 dpt była ponizej 2 i dupa.
                                  Poradzcie bo oszaleje
                                  • jola312 Re: transfer 22.05.09, 18:38
                                    A czemu tak wcześnie zrobiłaś betę? Nie wiem czy 5 to może być wynik
                                    dodatni bo tylko znam mniej więcej zakres pozytywnej bety na 12 dpt,
                                    ale skoro wtedy powinno być kilkadziesiąt to może 2 dni wcześniej
                                    wystarczy 5. Sprawdź za 2 dni.
                                    • dot78 Re: transfer 22.05.09, 21:46
                                      U mnie też 7dpt i narazie bolą piersi coraz bardziej. Brzuch rano był ok, ale
                                      teraz trochę pobolewa. No i bolą lekko krzyże. Ale ja już czekam na @ bo szanse
                                      i tak nie były duże, tylko ledwo minimum, więc nie mogę się doczekać zupełnego
                                      potwierdzenia porażki. Też testuje w środę. Mam nadzieja żę Wam się uda. Trzymam
                                      kciukismile))
                                      Ja już mam wystarczający dar od losu. Po pierwszym ISCI mam synka toteż nie
                                      przezyję porażki tak okropnie, ale bardzo chciałam żeby synek miał rodzeństwo.
                                      No cóż co za dużo to.......
                                      • chickentikka Re: transfer 23.05.09, 22:18
                                        Czesc dziewczyny - podczytuje was od samego poczatku ale balam sie pisac. Trzymam mocno kciuki - ja dzis dowiedzialam sie ze sie udalo !!!!!
                                        beta prawie 100-10dpt (ale ja mialam transfer 5 dni po punkcji a nie 2)
                                        nat-kor - przeczytalam twoj inny watek - prosze nie stresuje sie brakiem objawow - ja nie mialam zadnyh i nadal nie mam - biust zupelnie normalny, boli zadnych nie mam - uszy do gory - trzeba wierzyc ze bedzie dobrze smile
                                        dot78 - nie przekreslaj swojej szansy - ja tez mam juz synka po icsi - i tez myslalam ze prosze los o za wiele - a tu widzisz jaka niespodzianka smile
                                        Przesylam mase pozytywnych fluidow dziewczyny
                                        Zobaczycie ze maj bedzie szczesliwy smile
                                        • jola312 Re: transfer 23.05.09, 23:55
                                          Wielkie gratulacje!! i dzięki za fluidkismile
                                        • dot78 Re: transfer 24.05.09, 09:37
                                          Dzieki. Testuję w srodę chociaż korci mnie zrobienie sikańca zamiast bety.
                                          Trzymam kciuki za wszystkie majówki.
                                          Chickentikka gratulacje smile)))))Ile już ma twój starszy synek?
                                          Objawów nie mam tylko piersi bolą.
                                          • chickentikka Re: transfer 24.05.09, 12:27
                                            dot78 - zrob prosze bete -ja nie wierze w sikance - poprzednim razem przy becie
                                            ponad 100 mi nie wyszedl wiec mozna sie rozczarowac mimo ze wszystko jeste w
                                            porzadku. MOj synek ma teraz 14 miesiecy smile
                                            Trzymam za was kciuki dziewczyny smile Mam dobre przeczucia smile
                                            • chickentikka Re: transfer 24.05.09, 12:30
                                              tfu - mialo byc 16 miesiecy smile
                                              Bedzie prawie rowno 2 lata roznicy smile
                              • cheritka Re: transfer 24.05.09, 13:02
                                przyszla_mamuska
                                No niestety nie bliźniakowa, byłam na usg i jest tylko jeden
                                pęcherzyk 11mm smile
                                • dot78 Re: transfer 24.05.09, 19:52
                                  cheritka gratulacje wielkie smile)))))))
                                  • nat-kor Re: transfer 24.05.09, 20:44
                                    chickentikka- dzięki za podniesienie na duchu, objawów nadal braksmile
                                    dziewczyny którym się udało, gratulacje!! ieh rosną pęcherzyki
                                    zdrowo!
                                    oby ten tydzień był owocny!!!!!!jeszcze tylko 3 dni do bety...smile
                                    • przyszla_mamuska Re: transfer 24.05.09, 21:46
                                      oj dziewczyny,miło was czytać smile

                                      mi czas ciągnie się jak nigdy dotąd. dzisiaj dopiero 4 dpt. Co za
                                      masakra z tym czekaniem...
                                      Ale z drugiej strony jakoś przywykłam do mojego stanu i już tak
                                      bardzo nie bzikuję. Oczywiście uważam na siebie, ale nie myślę 24
                                      h/dobę że mam w brzuchu 2 dzieciaczki smile

                                      Dzisiaj pobolewa mnie brzuch od czasu do czasu.

                                      Możecie mi napisać jak długo miałyście opuchnięty brzuch po
                                      punkcji?? Ja nie mam jakiegoś wybitnie wielkiego ale nie umiem
                                      go "wciągnąć" wink dzisiaj mija równo tydzień od punkcji...

                                      Czekamy na kolejne pozytywne informacje. Pozdrawiam
                                      • nat-kor Re: transfer 25.05.09, 09:22
                                        hej mamuśkasmileto czekanie to taki fajny okres- cokowielk się
                                        wydarzu, na razie myśle o sobie jako mamie 2 zarodkówsmile
                                        mnie trochę w nocy bolał brzuch jak na okres, piersi nic. brzuch
                                        mialam przez parę dni po punkci wydęty, ale nie pamiętram ile
                                        dokładnie. Ty kiedy testujesz- Dzień Dziecka, o ile pamietam?
                                        ja miałam być opanowana i spokojna, ale trochę świrowałam przed
                                        weekendemsmile teraz się ciut uspokoiłam i czekam, co ma być to i tak
                                        będzie...
                                        • przyszla_mamuska Re: transfer 25.05.09, 17:04
                                          nat-kor: mi dzisiaj jakby opuchlizna brzucha zeszła i czuję się już
                                          całkiem normalnie. pobolewał mnie trochę lewy jajnik, ale już nie
                                          zwracam na takie drobiazgi w sumie uwagi. tak jak piszesz, co ma być
                                          to będzie.

                                          Odnośnie bety, to nie chciałabym wam robić nadziei, ale gdzieś
                                          kiedyś w necie czytałam że beta od 5 to już jest ciąża.

                                          Tak ja testyję równo za tydzień w dzień dziecka.
                                          Jakoś nie nastawiam się psychicznie na nic. jak się uda to cudownie,
                                          jak nie, to próbujemy dalej.

                                          No mamuśki, a jutro mamy pierwsze swoje święto wink wznieśmy toast
                                          Kubusiem haha
                                          • jola312 Re: transfer 25.05.09, 18:32
                                            Zazdroszczę Wam optymizmu dziewczyny, ja się nie czuję jak mama i
                                            nie poczuję dopóki nie usłyszę od lekarza dobrych nowin, także jutro
                                            to święto jeszcze na pewno nie moje. No, ale byłoby cudnie gdybym za
                                            rok już mogła swiętowaćsmile.
                                            Niestety dzisiaj mam same złe wieści. Okazało się, że nie mam
                                            żadnych mrozaczków. Byłam bardzo zaskoczona gdy dr. mi to
                                            powiedział, myślałam, że z tych obserwowanych trzech to spokojnie
                                            chociaz 2 będą na później a tu dupa bladasad. Kurcze, czyli jak się
                                            okaże, że się teraz nie udało to po prostu załamkasad Nie chcę nawet
                                            o tym myśleć, mam jeszcze tydzień czekania i już wiem, że będzie
                                            bardzo trudno.
                                            Wam życze więcej optymizmu...
                                            • nat-kor Re: transfer 26.05.09, 09:35
                                              dziewczyny, musimy myślec pozytywnie, musi się udać,
                                              rzeczywiscie dziś mozemy o sobie pomyślec jeszcze Mamuśkismile a co,
                                              marzyc zawsze można.
                                              ja juz tylko do jutra- wszytsko się okaze. chy a jajko zniosę do
                                              tego czasusmile
                                              brzuch mnie boli dość intensywnie w nocy, nie wiem już czy to
                                              dobrze czy źle, ale boli.
                                              miłędo dnia dziewczyny
                                              • przyszla_mamuska Re: transfer 26.05.09, 09:57
                                                jola, tylko sie domyślam jaki to stres kiedy nie ma się mrozaczków :
                                                ( ale dlatego tym bardziej myśl pozytywnie, choć to trudne.
                                                Ja myślałam że będę bardziej świrować do testowania ale jakoś
                                                spokojnie to przechodzę i nie myślę o tym non stop. Przez pierwsze 3
                                                dni jak myślałam to czas się dłużył jak szalony. teraz jak zajmuję
                                                się czymś innym to nawet nie wiem kiedy i już jest wieczór smile

                                                Co do "objawów", to ja jedynie non stop chodzę siku wink nawet w nocy
                                                wstaję, a nigdy tak nie miałam. Nawet mój mąż się śmieje że mu się
                                                udziela bo jak ja w nocy wracam z kibelka to on wstaje haha
                                                A poza tym to czasami pobolewa mnie lekko brzuch albo jajniki, ale
                                                nie zastanawiam się nad tym tak jak nat-kor bo nie wiem czy to
                                                dobrze czy może źle.

                                                Pozdrawiam i czekam na jutrzejszy teścior kolejnej majóweczki smile
                                                • nat-kor Re: transfer 26.05.09, 10:18
                                                  smile ja tez się trzymałam chyba do 8dpt, a potem zaczęłam wariowaćsmile
                                                  sisuiu tez wstaję w nocy, ale w sumie zawsze często sisuałam, więc
                                                  to chyba jak dla mnie nic nowego.
                                                  ja wiem jedno- jak się jutro nie uda, to w sobotę upijam się do
                                                  upadłęgo (mamy 1wsza rocznicę slubusmile)
                                                  przynajmniej sobie pobaluję ze znajomymismile
                                                  chociaż nie ukrywam- chciałabym na tę okazję otrzymac
                                                  najpiekniejszy i najbardziej upragniony prezent.....
                                                  • jola312 Re: transfer 26.05.09, 23:45
                                                    Ja dzisiaj mam fatalny dzień. Boję się, że moje dzisiejsze sensacje
                                                    zdrowotne, nie wchodząc w szczegóły, bardzo mogły zaszkodzić
                                                    ewentualnej ciąży. Strasznie mnie to przybiło. Jeśli w poniedziałek
                                                    wyjdzie ujemna beta to będę się za to winić, że z własnej głupoty
                                                    zaszkodziłam Dzieciaczkowismile...
                                                    Co do objawów to mnie gdzieś od 2 dpt pobolewa brzuch, najpierw tak
                                                    bardziej ciągnęło a teraz to tak boli jak normalnie na kilka dni
                                                    przed @. Wiem, że to o niczym nie świadczy, ale chyba wolałabym nic
                                                    nie odczuwać. No i jeszcze te napięte piersi - nic przyjemnego.

                                                    Nat-kor, trzymam za Ciebie kciuki!
                                                  • jola312 Re: transfer 26.05.09, 23:47
                                                    Miało być:

                                                    Jeśli w poniedziałek wyjdzie ujemna beta to będę się za to winić, że
                                                    z własnej głupoty zaszkodziłam Dzieciaczkowisad((...

                                                  • nat-kor Re: transfer 27.05.09, 09:01
                                                    jola- kurcze mam nadzieje,że niczym nie zaszkpodziłaś i że
                                                    przesadzasz!

                                                    ja oddałam już krew.... około 14 wyniki, dr ma dzwonic...chya nie
                                                    musze dodawać, jak mi się bedzie dziś czas dłuzył....
                                                  • przyszla_mamuska Re: transfer 27.05.09, 09:52
                                                    Jola, testujemy razem w poniedziałek smile
                                                    nie denerwuj się niczym. Ja też mam dalej kaszek (na bank
                                                    alergiczny), duszę się i boję przy okazji że to może zaszkodzić
                                                    dzieciaczkom, ale więcej już nie potrafię zrobić. to co do mnie
                                                    należało to zrobiłam, teraz się oszczędzam, nie dźwigam. Mąż to
                                                    nawet kwiatków nie pozwala mi podlewać uncertain Taka trochę
                                                    ubezwłasnowolniona haha ale on się boi bardziej ode mnie sad

                                                    Nat-kor, od rana o tobie myślę. daj znać od razu co i jak bo sama
                                                    się za ciebie stresuje wink
                                                    Masz jakieś objawy?? jak się czujesz?? nie robiłaś sikańca??

                                                    Mam do was pytanie...
                                                    Ja do tej pory nie myślałam o tym i nie nakręcałam się ale wczoraj
                                                    wieczorem, przy aplikowaniu luteiny przez przypadek dotknęłam
                                                    szyjki...
                                                    czy to luteina i progesteron w tabletkach mogą ją też rozpulchnić??
                                                    bo wszędzie czytam że ona taka w ciąży. nigdy takiej nie miałam wink
                                                    narazie nie chcę się nastawiać, bo nie wiem czy czasami po tych
                                                    lekach czy zabiegu tak nie jest naturalnie.

                                                    a jak u was ze śluzem?? sorki że taki temat, ale trochę wczoraj
                                                    poczytałam o tym i chciałabym wiedzieć jak to u was wink

                                                    pozdrawiam
                                                  • nat-kor Re: transfer 27.05.09, 10:16
                                                    MAMUSKA- nie chciałam tego pisac wcześnie, bo stwierdziłam, że może
                                                    to moje omamy, ale ja mam bardzo pulchna pochwę! tez zauwazyąłm
                                                    wkładająć luteinę!miękka i pulchna!
                                                    myslisz, że to objaw ciąży?....sikanca nie robiłam, byłam dzielna...
                                                    chce wiedzieć na 100% i raz a porządnie... juz za chwilkę....
                                                  • dot78 Re: transfer 27.05.09, 12:51
                                                    Hej. U mnie sad((((
                                                    Niestety. Zrobiłam sikańca. Jedna krecha jak nic. Niestety bety nie mam jak
                                                    zrobić bo muszę z synkiem zostać. A do lab muszę jechać autobusem około 0,5 godz.
                                                    Trzymam kciuki za was. Nistety szyjkę też mam opuchnietą.
                                                    iwonaczarna czy na miesiączkę długo się czeka.A co z lekami odstawiłaś sama?
                                                  • nat-kor 460!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 27.05.09, 12:59
                                                    Kochane, ryczę od dłużeszj chwili ze szczescia!!!!!!!!! dr
                                                    zadzwonil, beta 460!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                    Mamuska0- pulchna pochwa to chyba w takim razie dobry
                                                    objaw!!!!!!!!!!!!
                                                    emocje niesamowite, rece mi sie trzesa jedzcze i nie moge przestac
                                                    ryczec
                                                    Kochane, trzymam za was kciuki!
                                                    lece po sikanca, musze 2 kreski zobaczy w koncu!!!!!!
                                                  • olenka-13-13 Re: 460!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 27.05.09, 13:30
                                                    nat-kor GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!
                                                    ja też mam nadzieję że będę kiedyś ryczeć ze szczęćsia a nie ze
                                                    smutku sad pozdrawiam
                                                  • nat-kor Re: 460!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 27.05.09, 13:49
                                                    kochana, zycze z całego serca!!!!!!!!! trzeba probowac do skutku,
                                                    wszystkim nam sie to nalezy i wszystkie bedziemy Mamusiami!
                                                  • przyszla_mamuska Gratulacje!!!!! 27.05.09, 13:59
                                                    Nat-kor, ja jakoś co do ciebie byłam dziwnie spokojna i wiedziałam
                                                    tez że dzisiejsza beta to formalność big_grin
                                                    Strasznie się cieszę razem z Tobą. Uważaj dalej na siebie i bobaska
                                                    (bo z tego co widzę to chyba jeden jest, choć może się mylę).
                                                    Pamiętajcie dziewczyny że najważniejsze te pierwsze 3 miesiące a
                                                    potem juz jesteśmy w miarę bezpieczne.

                                                    Nat-kor, nie dziwię ci się że płaczesz. Robiłaś już tego sikańca??
                                                    widzisz w końcu te dwie krechy??? Jezuuuuu ale cudna
                                                    wiadomoć smilesmilesmilesmile
                                                    Pozdrawiam
                                                  • cheritka Re: 460!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 27.05.09, 14:01
                                                    Gratulacje, cały dzień czekałam dzisiaj na dobre wiadomości. Beta
                                                    super smile
                                                  • nat-kor Re: 460!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 27.05.09, 14:16
                                                    dzięki dziewczyny, z sikańcem czeka do rana, żeby były jakby co
                                                    mocniejsze, bo chce to normalnie jak wariatka sfotografowacsmile
                                                    bede dzieciom pokazywala od czego sie zaczelosmile
                                                    trzymam za was mocno kciuki i oczywsicie za siebie tez, bo to na
                                                    razie poczatek drogi ku szczesciu....
                                                  • jola312 Re: 460!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 27.05.09, 18:36
                                                    Nat-kor, super, super wiadomość!!! Serdecznie Ci gratuluję Twojego
                                                    szczęścia! Aż mi się gęba roześmiała jak przeczytałam Twój wpissmile.
                                                    Nie dziwię się, że nie możesz się uspokoić, też by mi się trzęsły
                                                    ręce. Boże, jak bym chciała też to przeżyć w poniedziałek.
                                                    A ta beta to wg. mnie może być bliźniakowasmile. Po prostu cud-
                                                    marzeniesmile.
                                                  • misia9944 Re: 460!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 27.05.09, 18:51
                                                    GRATULUJE smile
                                                  • przyszla_mamuska Re: transfer 27.05.09, 14:09
                                                    dot78: przykro mi strasznie, ale może jednak jak będziesz miała
                                                    chwilę to zrób tą bętę bo różnie wychodzi...
                                                    z tego co wiem jak byłam w klinice to dopiero po okazaniu wyniku
                                                    bety mozna odstawić leki, żeby mieć pewność.

                                                    Trzymaj się dzielnie i daj znać co z tą betą. Ile zarodków miałaś
                                                    podanych i jakie??
                                                  • dot78 Re: transfer 27.05.09, 17:37
                                                    przyszla_mamuska
                                                    betę zrobię dopiero w poniedziałek jak nie dostanę miesiaczki. leki biore dalej.
                                                    Miałam 3 zarodki 3-4 komórkowe. Ale biolog rozmroził wszystkie 7 bo były
                                                    słabiutkie i pozostałe 4 nie przeżyły.

                                                    nat - kor jakoś tak wiedziałam że ci się uda. GRATULACJE smile)))))))))))
                                                  • chickentikka gratuluje!!!!!! 27.05.09, 19:57
                                                    nat kor gratuluje serdecznie!!!! wiedzialam ze sie uda!!!!!
                                                    dota - zrob bete, bardzo cie prosze - mi w pierwszej ciazy nie wyszdel sikaniec
                                                    przy becie ponad 100 - z tym ze nie robilam go rano
                                                    nadal trzymam za ciebie kciuki bo wierze ze jednak sie udalo.
                                                    ja jakos boje sie soboty bardzo - mam pierwsze usg. trzymajcie prosze i za mnie
                                                    kciuki bo naprawde nie mam sie jak oszczedzac przy moim małym rozbójniku i tez
                                                    sie boja jak to wplynie na bąble.
                                                  • iwonaczarna Re: do dot78 27.05.09, 22:04
                                                    tak odstawiłam po negatywnej odpowiedzi a dostałam za 2 dni.
                                                  • iwonaczarna Renat-kor 27.05.09, 22:13
                                                    bardzo ale to bardzo ci gratuluje.wiedziałam ze to jest twoj wielki dzien.rycze za ciebie ze szczescia.
                                                  • nat-kor Re: Renat-kor 28.05.09, 09:19
                                                    Dziekuje za wszystkie gratyulacje dziewczyny i nie wiecie jak
                                                    bardzo trzymam za was kciuki, cholera, musimy wszystkie takie
                                                    momenty przezywac, i to nie raz jeszcze przy kolejnych ciazachsmile!
                                                    mam nadzieje, ze kazda oczekująca na test na dam kolejną radośc i
                                                    pwood do swiętowania- niezaleznie od tego, ktora to proba.
                                                    iwonazcarna- dzieki i dawaj znać jak u Ciebie, bede sledzic
                                                    wszystkie wątki na forum.
                                                    ja idę 9 czerwca na usg i tez do tego czasu będę drżała ze
                                                    strachu... to za 1,5 tyg, znowu czekanie...smile no ale taki juz nasz
                                                    los, ciegle czekamy- ale bedzie nam to wynagrodzone, wierze w to!
                                                  • nat-kor Re: Re nat-kor 28.05.09, 09:39
                                                    aha- i rozbiłam dziś rano sikańca- jest po raz pierwszy w zyciu 2
                                                    kreska, juz dośc dobrze widoczna, nie taka jak testowa, ale jest,
                                                    cudowne uczucie- zdejcia zrobionesmile
                                                  • ana_pe Re: Re nat-kor 28.05.09, 10:52
                                                    nat-kor serdecznie Ci grtuluje!! u mnie druga porażka, czekam na
                                                    okres i idziemy po ostatnie 2 mrozaczki. Pomału zaczyna brakować nam
                                                    sił.. ale musze jeszcze być dzielna. Pozdrawiam
                                                  • nat-kor Re: Re nat-kor 29.05.09, 19:05
                                                    hej dziewczyny, powtórzyłam dziś betę i jest 978, więc przyrosła
                                                    pięknie. oby tak dalej... czekam na WAsze poniedziałkowe bety z
                                                    niecierpliwością! na pewno będą piękniutkie!smile
                                                  • nat-kor Re: Re nat-kor 29.05.09, 19:06
                                                    ana-pe,
                                                    a Tobie kibicuję na watku czerwcowym, będę go śledzić i trzymać za
                                                    Was wszystkie, tak bym chciała, że nam wszystkim się wszystko dobrze
                                                    ułożyło!
                                                  • przyszla_mamuska Re: Re nat-kor 29.05.09, 21:44
                                                    a mnie od wczoraj pobolewa brzuch sad chwilami jak na @...
                                                    mam też kilka "objawów" ciążowych ale wolę nie zapeszać wink
                                                    oby do poniedziałku. teraz to mi już nawet czas szybko zleciał.
                                                  • chickentikka Re: Re nat-kor 29.05.09, 21:46
                                                    Ja jutro mam badania hormonow i pierwsze usg. Prosze was o kciuki dziewczyny bo
                                                    bardzo sie boje.

                                                    przyszla-mamuska - trzymam mocno kciuki
                                                  • jola312 Re: Re nat-kor 29.05.09, 23:22
                                                    Oj tak Przyszła_mamuśka, aby do poniedziałku.
                                                    Niby to już niedługo, ale im bliżej tym u mnie większy stres. Ja już
                                                    postanowiłam kupić sikańca i tylko nie wiem czy poczekać z nim do
                                                    pon. i zrobić po nocy, przed betą, czy zrobić już w niedzielę (ale
                                                    boję się, że to bedzie o jeden dzień za wcześnie). Wiem, że wynik
                                                    może o niczym nie świadczyć, ale jakoś będę się mogła po nim
                                                    nastawić na wynik bety. Poza tym to czekanie na telefon od dr. mmnie
                                                    po prostu dobija. Poprzednio po prostu nie mogłam normalnie
                                                    funkcjonować, byłam jednym wielkim kłębkiem nerwów a potem jeszcze
                                                    wynik mnie dobiłsad.
                                                    Cały czas pobolewa mnie brzuch tak jak przed @, czasem zakuje mnie z
                                                    jednej strony i to właściwie wszystkie odczucia. Próbowałam sobie
                                                    wybadać rozpulchnienie pochwy i może taka trochę jest, ale nie
                                                    jestem pewnawink.
                                                    Pozdrawiam.
                                                  • nat-kor Re: Re nat-kor 30.05.09, 09:47
                                                    dziewczyny cały czas o was mysle i trzymam kciuki za poniedziałek,
                                                    bardzo bardzo mocno.
                                                    chickentikka- daj znać jak po usg, ja tez się strasznie boję, tyle
                                                    jeszcze czasu..mnie brzuch ciagle pobolewa, najbardziej w nocy.
                                                    strach jest wielki, ale staram się go opanować, żeby dzieciąto go
                                                    nie czuło i było spokojnesmile
                                                    miłej soboty życzę
                                                  • chickentikka Re: Re nat-kor 30.05.09, 20:14
                                                    Ja po pierwszym usg - jest jeden pecherzyk, beta przyrosla do ponad 1000 czyli
                                                    10 razy w ciagu tygodnia wiec chyba dobrze. Nie wiem tylko dziewczyny czy ze mna
                                                    cos nie tak ale nie potrafie sie jakos cieszyc 'pelna geba'bo caly czas sie boje
                                                    ze cos pojdzie nie tak. Wystraszylam sie ze pecherzyk maly bo ma tylko 5,3 mm i
                                                    moja ulga z dobrych wiadomosci byla tylko chwilowa. Ja chyba normalnie mam cos z
                                                    glowa. Nie przypuszczalam w najsmielszych marzeniach ze ten drugi raz bedzie tak
                                                    trudny psychicznie, bylam przekonana ze bedzie dokladnie na odwrot - w koncu
                                                    wiedzialam juz co mnie czeka, jak wygladaja procedury - do transferu bylam
                                                    pozytywnie nastawiona a teraz nie moge sie jakos wziac w garsc i caly czas do
                                                    glowy mi czarne scenaroisze przychodza, naprawde nie wiem dlaczego. Pozostaje
                                                    czekac na nastepne usg za tydzien i moze jak zobacze serduszko to ten niepokoj
                                                    jakos troche sie uspokoi.
                                                    Trzymam bardzo mocno kciuki za wszystkie testujace w poniedzialek.
                                                  • jola312 Re: Re nat-kor 31.05.09, 00:40
                                                    Chickentikka, a co lekarz powiedział? Pewnie, że na razie wszystko
                                                    ok? Jak tylko nachodzi Cię stres i myślisz, że pewnie coś bedzie nie
                                                    tak, to tłumacz sobie, że po prostu nie masz na to już wpływu.
                                                    Pomyśl sobie, ze robisz wszystko, żeby Dziecku nie zaszkodzić,
                                                    przecież na pewno dbasz o siebie. Juz niedługo usłyszysz bijące
                                                    serduszkosmile! Na pewno bedzie ok. Jednak mimo tego co piszę bardzo
                                                    rozumiem Twój stres, myślę, że jak już bym usłyszała dobra nowinę to
                                                    dopiero by sie zaczęła nerwówka. Cóż, tak już pewnie u nas musi być,
                                                    skoro na tę upragniona wiadomość nieraz czekamy latami i tyle trudu
                                                    nas to kosztuje.
                                                    Chickentikka i Nat-kor, trzymam kciuki za spokojne 9 miesięcysmile
                                                  • jola312 Re: Re nat-kor 31.05.09, 13:08
                                                    Hej dziewczyny, ja już właściwie wszystko wiem. Plamię od
                                                    wczorajszego wieczora, więc nie ma co się łudzić...sad. Miałam kupić
                                                    sikańca i zrobić jutro rano, ale chyba już sobie daruję. Betę też
                                                    bym mogła sobie darować, ale pojadę do invimedu, bo muszą mi oddać
                                                    pieniądze za mrożenie, do którego nie doszło, więc już przy okazji
                                                    zrobię badanie. Nie wiem co teraz bedzie..? Czy w ogóle jeszcze
                                                    próbować czy już po prostu dać sobie spokój? Nie chce mi się o tym
                                                    myśleć...sad((.
                                                  • nat-kor Re: Re nat-kor 31.05.09, 18:43
                                                    jola, a skąd wesz, że to nie plamienie implantacyjne, naprawdę nie
                                                    nastawiaj się źle, wytrzymaj do jutra, zrób betę.
                                                    i napisz potem koniecznie. trzymam kciuki.
                                                  • przyszla_mamuska zrobiłam sikańca... 01.06.09, 07:57
                                                    nie chcę się cieszyć za wczasu ale jest blada druga krecha. myślałam
                                                    już że na bank nie wyszło i przygotowywałam sobie treść smsa do
                                                    wszystkich.
                                                    Lecę zaraz na tą pieprzoną betę bo umrę z nerwów.
                                                    Nawet pod słońce nie muszę zerkać na test i też kreseczka jest wink
                                                    Dziewczyny trzymajcie kciuki bo oszaleję... Wczoraj wieczorem w
                                                    łóżku łezki mi już leciały bo byłam przekonana że nic z tego. Szyjka
                                                    jakvy niżej, twardsza i otwarta. Diabli wiedzą, albo schizy albo tak
                                                    ma być.
                                                    przekonam się dzisiaj.

                                                    A ty Jola zaraz dostaniesz bicieuncertain przy luteinie nie powinnaś
                                                    plamić. @ dostaje się dopiero po odstawieniu leków z tego co wiem.
                                                    Dzwoń do lekarza i to już uncertain

                                                  • nat-kor Re: zrobiłam sikańca... 01.06.09, 09:15
                                                    Jezu, dawajcie znać od razu, choć i tak wiem, że Wam się uda,
                                                    mamuśka- bladziutka kreska na pewno mówi prawdę, nie ma innej opcji!
                                                    a jola ma koniecznie iść do invomedu i potwierdzić betę,
                                                    czekam na wieści z neicierpliwością
                                                  • przyszla_mamuska Re: zrobiłam sikańca... 01.06.09, 12:27
                                                    byłam na becie. wynik dopiero po 16ej. dam wam znać wieczorem bo na obiad jedziemy sobie z mężem do tajskiej restauracji żeby uczcić ten dzień smile
                                                    moje siostry też widzą drugą krechę na teście, a jedna z ich mówi że miała tak samo na początku ciąży a po kilku dniach już widoczna była wink
                                                  • nat-kor Re: zrobiłam sikańca... 01.06.09, 12:35
                                                    tylko surowej ryby nie jedz jakiejś w tej tajskiej, bo juz Ci nie
                                                    wolno!smile
                                                    blada kreska nie pojawia się ot tak bez powodusmile trzymam kciuki i
                                                    czekam na znak
                                                    jola, TY tez daj znaj od razu, bo wchodze dzis co 5 minut i
                                                    sprawdzam czy ejst info od wassmile
                                                    chickentikka- a czy Ciebie pobolewa nadal brzuch jak na okres? mnie
                                                    tak, w wiekszości wieczorami, jak nie pobolewa, to zaczynam miec
                                                    schizy, czy nie powinie bolećsmile
                                                    oszaleć można z tymi nerwami, oby do 12tc...smile trochę może się
                                                    wyluzujemy wtedysmile
                                                  • olenka-13-13 Re: zrobiłam sikańca... 01.06.09, 12:56
                                                    Dziewczyny ja też się przyłączam sie do waszego małego plotkowania i
                                                    też z wielką ciekawością czekam na info od waz o wynikach smile Ja od
                                                    jakiegoś czasu czuję sie troszkę bezsilna, czuję kucia na dole
                                                    brzucha i od tygodnia mam podwyższoną temperaturę. Ale ta temp. jest
                                                    dziwna bo popołudniu ją bardziej czuję a nie jestem przyziębiona a
                                                    mam 37C. Nie wiem czy lecieć po teścik i go zrobić czy czekać do
                                                    miesiączki ( ok. 08.06 powinna być). Ciekawość mnie zrzera. smile
                                                  • cheritka Re: zrobiłam sikańca... 01.06.09, 18:28
                                                    Przyszła mamuska
                                                    Wiedziałam że nie może być inaczej, bardzo ci gratuluję, a jak
                                                    kreska wyszła to już napewno się musiało udać. Pani dr.B będzie z
                                                    nas zadowolona, statystyki jej poprawiamy smile Teraz tylko na usg i
                                                    zobaczymy czy zostaniesz mamusią bliźniaków smile

                                                    olenka-13-13
                                                    Nie ma szans, żeby ci wyszłą druga kreska, na tydzień przed
                                                    miesiączką, przecież jeszcze nawet implantacji nie musiało być, a
                                                    hormon hcg wytwarza się dopiero 48h po implantacji i wtedy dopiero
                                                    jest wykrywany na testach. Jesteś po invitro ?
    • przyszla_mamuska moja beta 01.06.09, 18:32
      odebrałam i mam 93,77, więc raczej nie jak nat-kor 460 haha na
      bliźniaki masz nat-kor na bank wink
      za 2 dni powtórzę i zobaczę czy rośnie.
      aż się boję cieszyć....
      • jola312 Re: moja beta 01.06.09, 19:00
        Serdeczne gratulacje teraz juz naprawdę "przyszła mamuśku"! Bardzo
        sie cieszę, choć byłabym nieszczera, gdybym nie przyznała się, że
        też bardzo zazdroszczę.
        U mnie beta potwierdziła złe wieścisad. Szczerze mówiąc jakoś na
        spokojnie to przyjęłam, pewnie dlatego, że już wiedziałam że tak
        będzie. U mnie właściwie to norma, że nie doczekuje do testowania i
        zaczyna mi się @ mimo brania progesteronu. To był mój drugi program
        in vitro, 3 transfer, ale wiecie co, nie będę się poddawać. Może to
        trochę szalone, ale uparłam się, żeby od razu robić nastęną próbę.
        Jutro idę na wizytę i mam nadzieję, że nie będzie żadnych
        przeciwwskazań do kolejnej stymulacji. Dr. zgodził się, no ale
        trzeba sprawdzić czy wszystko ok. Tak więc mam nadzieję, że jutro
        będę sie mogła wpisać na wątek "czerwcowe in vitro".
        Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki.
        • iwonaczarna Re: gratulacje 01.06.09, 19:41
          chciałam wam dziewczyny pogratulowac.im wiecej czytam ze sie udaje tym bardziej mam chec walki,jestescie wspaniałe.wczoraj odwiedziłam moja 5dniowa siostrzenice i zrozumiałam zadnego poddawania sie zadnego rozczulania,jutro mam wizyte i chce wrocic jak najszybciej po mojego aniołka.Jola312 chyba bedziemy razem na czerwcowym ivf.tylko niewiem czy moge tak szybko podchodzic?ile trzeba odczekac?
          • nat-kor Re: gratulacje 01.06.09, 20:07
            mamuśka- gratulacje, naprawdę cudownie, teraz już tylko trzymać
            kciuki o spokojną ciąże.
            jola- strasznie mi przykro, ale tak jak pisze iwona- bierzcie się od
            razu do roboty, każda próba to szansda i przybliża Was do
            meleństwa!!! a tak jak kiedyś pisałam, statystyka wzrasta przy
            kolejnej próbie, więc będę sledzik wątek czerwocwy i trzymać mocno
            za Was kciuki!!!! i już widzę Wasze miny jak obie zrobicie wcześniej
            te sikańce i zaczniecie płakac jak jasmile
            powodzenia, a mamuśka- jeszcze raz gratulacje!!!!
            • nat-kor Re: gratulacje 01.06.09, 20:08
              oczywiście miało być słowo 'śledzić' a nie "śledzik"- może to już
              smaki ciążowesmile
              • chickentikka Re: gratulacje 01.06.09, 20:23
                gratuluje sredecznie przyszla-mamusko!!!!!!!!
                iwona, jola kiss******
                bede trzymala kciuki za was w czerwcu


                nat- kor - mnie brzuch w ogole nie pobolewa i od poczatku nie pobolewal ale za
                to krzyze wieczorem - nie codziennie ale czesto

                strach mnie nadal nie opuszcza ale troszke zmalal jak sobie wytlumaczylam ze
                teraz to juz naprawde nic nie moge zrobic i musze po prostu wierzyc ze bedzie dobrze
                w pt badania ormonow a w sb nastepne usg - miejmy nadzieje ze bedzie juz serduszko
      • zabinek Re: moja beta 01.06.09, 20:49
        Cieszę się, że grono mamusiek się powiększyło!!! Tak trzymać!
        Jola, masz rację nie poddawaj się! Trzeba walczyć nie ma innej opcji.
        Ja w trakcie przygotowań do in vitro chodziłam na akupunkturę i bardzo sobie
        chwalę! Polecam wam dziewczyny. Nie wiem na ile przyczyniła się do sukcesu, ale
        na pewno bardzo mnie wyciszyła i pozytywnie nastawiła. Dzisiaj usłyszałam bijące
        serduszko maleństwa. Łzy mi poleciały po policzkach jak grochy.
        Trzymam kciuki za was!
        • nat-kor Re: moja beta 02.06.09, 09:38
          o Boże, to będzie przezycie, usłyszec serduszko
          tez staram sie być spokojna, ale czasem nachodza mnie strahy, no
          ale jakoś z tym walcze i odliczam dni do usg
          • nat-kor Re: moja beta 02.06.09, 10:11
            strachy miało byc, na ogól nie robię błędówsmile
            • jola312 Re: moja beta 02.06.09, 19:48
              U mnie niestety szykuje się przerwa. Byłam dzisiaj u lekarza i
              niestety powiedział, że nie mogę robić od razu następnej próby.
              Stwierdził, że jajniki są typowe "postymulacyjne", powiększone i
              muszą odpocząć. Nawet mam jakąś torbiel i cały czas ten jajnik mnie
              boli. No cóż, po co robić jak szanse w takim stanie niewielkie i
              jeszcze ze szkodą dla zdrowia. Zgodziłam się z dr. Teraz
              najwcześniej bedę próbować w sierpniu albo może dopiero we wrześniu.
              Pozdrawiam.
              • iwonaczarna Re: moja beta 03.06.09, 00:04
                A ja sama niewiem co myslec?dzis nasz lekarz mnie zaskoczył.takiej wizyty jeszcze nie miałam,mało sie w gabinecie nie popłakałam,jak zwykle na fotel prosze tam cos sobie pod nosem gadał zamiast do mnie,wiec zapytałam czy moze powtorzyc bo nie zrozumiałam a on mi na to [czy jest jeden jeszcze zarodek?]odp.tak.na to dostałam odp.to trzeba go podac.ja zapytałam czy tamte były słabej klasy ze sie nie zagniezdziły?jaka jest przyczyna?dlaczego?odp.[niewiem]a potem czy cos jeszcze?ja na to co dalej?odp.[zgłoscie sie panstwo 10-12 dc i podajemy ten co został].ta wizyta była najgorsza jaka pamietam.zadnych konkretow zadnych iformacji tak jakby chciał powiedziec zabierajcie co zostało i nie zawracajcie mi głowy.ani nie jestem nerwowa ani szukajaca u niego pocieszenia tylko chciałam czegos sie dowiedziec.wczesniej przed przygotowaniami nie meczyłam go pytaniami robiłam co nam kazał przeciez to dla mojego dobra to mi zalezy,ale czy tak powinnam byc potraktowana.jakos sie zawiodłam i troche zraziłam.niewiem co myslec?zawsze obwiniam sie o wszystko,co mogłam nie tak zrobic?chyba sie załamałam.mam nadzieje ze do lipca sie pozbieram.tylko troche sie zraziłam do tego lekarza.co mam robic?wiem ze mi nikt nie pomoze,ale moze ktoras sie leczy u nigo i mi podpowie jak dotrzec do tego lekarza?wiem ze jest dobry w swoim fachu,ale nic nie moge od niego wyciagnac,nawet nie znam klasy swoich zarodkow,niewiem jakie mam endo,nie moge nawt porownac wynikow,NIC.prosze o pomoc.
                a za udane trzymam kciuki.
                • nat-kor Re: moja beta 03.06.09, 09:14
                  iwona, a Ty gdzie jesteś, bo zapomniałam?
                  kurcze, oni tacy są, mój lekarz też jest raczej małomówny i az mi
                  czasem głupio się o coś zapytać.. nie powinno tak być, w końcu oni
                  sa dla nas, my im płacimy, poza tym chodzi o subtelną kwestię i
                  można nas łatwo załamać...no ale dla nich jesteśmy kolejnym
                  pacjentem...ale niech Cię to nie załamuje, olej gbura i wracaj po
                  zarodek, trudno... będzie dobrze, trzymaj się!
                  • nat-kor do mamuśki 03.06.09, 10:34
                    jaka dzisiaj beta? napisz
                    • przyszla_mamuska Re: do mamuśki 03.06.09, 14:23
                      Nie pojechałam dzisiaj na betę, bo jestem taka senna że znowu pół
                      dnia przespałam wink
                      Kupiłam wczoraj sikańca i jutro rano zrobię, a betę powtórzę w
                      piątek, to jak będzie oki to powinna ładnie już przyrosnąć i mam
                      nadzieję, że mnie ucieszy smile

                      co do lekarzy i ich podejścia, to nie wiem czy pisałam ale ja miałam
                      zabieg w provicie w katowicach i bardzo cenię sobie podejście
                      tamtego personelu. Jeden lekarz na pierwszej wizycie nas wkurzył
                      głupią gadką, że przy takich wynikach raczej nic nie wyjdzie i on
                      radzi jedynie dawcę... zmieniliśmy na lekarkę - cudowna kobieta Dr
                      Biernat!!!!
                      Punkcję robił mi dr Mańka, też super człowiek.
                      A transfer jak już wiecie mój "ulubiony" lekarz którego ominęliśmy
                      haha ale było mi wszystko jedno. Nie wiem czy już o nas zapomniał,
                      czy doszły do niego słuchy że nie byliśmy zadowoleni, ale był na
                      transferze bardzo miły, nawet do mojego męża wink

                      Dziewczyny, nie po to tyle kasy się płaci żeby być pomiatanym. Ja
                      też zawsze o wszystko pytam. Nawet jak mi pielęgniarka robiła
                      zastrzyk rozkurczowy przed transferem to pytałam co to jest. Mamy
                      prawo wiedzieć!!!

                      Nie denerwuj się Iwona, zabierz swojego dzieciaczka, a gdyby coś
                      (tfuuuu), to zmień lekarza albo jak się da to klinikę.

                      Wczoraj dzwoniłam do provity z wynikiem bety i 16 czerwca o 9:20 mam
                      wizytę smile
                      Ciekawa jestem co tam będzie już widać...

                      Mało kiedy jestem na forum bo ten mój internet mnie wykańcza
                      psychicznie uncertain wink

                      Pozdrawiam was wszystkie.

                      Nat-kor: jak się czujesz?? jakieś objawy?? smaki??
                      ja bym jadła dziennie zupy, zero słodyczy, biust mnie boli, spac się
                      chce i nic poza tym. Nigdy bym nie pomyślała że JESTEM W CIĄŻY hahaha
                      • nat-kor Re: do mamuśki 03.06.09, 14:33
                        mamuśka- ja byłam tez wyobraź sobie u dr Biernatsmile bo ja się w
                        wawie dowiedzialam, ze in vitro, to chcialam porownac opinie, a ze
                        czesto jestem w kcach bo stamtad pochodze, to sie umowilam do
                        prowity. Twoja pani dr jest super i bylam zachwycona jej
                        podejsciem, wuzyta trwala dlugo, wszystko mi rysowala, tlumaczyla,
                        u answ invimedzeie wyglada to zupelnie inaczej, wizyta trwa 5
                        minut i bez zbednego (wg nich) gadaniasmile
                        mnie tylko pobolewa brzuch wieczoranmi i cycki, ale nei bardzo
                        ajkoś, tylko jak spie na brzuchu. poza tym dzis lekko w pracy mi
                        sie kreci w glowie, a oprocz tego nic innego. pulchna pochwa i
                        troche mnie glowa pobolewa, co sie etz czasem zdarza. i ciagle sie
                        boje...strasza mnie kolezanki, ze nawet rak nie wolno
                        podnosic...zwariowac moznasmile
                  • iwonaczarna Re: moja beta 03.06.09, 22:23
                    Jestem w wawie invimed Rokicki.moze nowy gabinet jego i nowy image.wolałam go w starym podejsciu.tak wracam wkoncu to moje.
                    • chickentikka Re: moja beta 05.06.09, 11:46
                      mialam dzis kolejne badanie hormonow - beta urosla do 7000. jutro wizyta i usg -
                      tradycyjnie juz mam stresa. jedyne co mnie pociesza to ze zaczely sie u mnie
                      mdlosci i piersi juz zupelnie inne wiec pocieszam sie ze jakos bedzie. mam
                      nadzieje ze jutro bedzie juz widac serduszko. nie moge przestac porownywac tego
                      razu do poprzedniego i wykancza mnie to psychicznie - bo beta wtedy szybciej
                      rosla - no ale z drugiej strony wtedy do 8tc byly blizniaki... wiec tym sie
                      pocieszam
                      iwona - ja tez czesto mam wrazenie ze lekarzom nie chce sie tlumaczyc, a ja np
                      nie lubie pytac. chyba to jakas cecha charakterystyczna ginow z klinik. trzymam
                      kciuki za mrozaczka

                      przyszla-mamuska - jak tam twoja beta?

                      nat kor - jak samopoczucie? ty masz usg 9 prawda?
                      • przyszla_mamuska Re: moja beta 05.06.09, 14:17
                        dam wam znać wieczorem jaka moja beta bo po 17ej będę miała wynik dopiero.
                        wczoraj robiłam sikańca i druga krecha już bardzo widoczna wink
                        ciągle mam wrażenie że mi ktoś test podmienił ;p
    • przyszla_mamuska 424 :) 05.06.09, 20:07
      to moja dzisiejsza beta wink
      • nat-kor Re: 424 :) 05.06.09, 21:36
        mamuska, gratuluję jeszcze raz, chicekntikka, daj znac po usg, na
        pewno wszystko bedzie dobrze.
        ja mam 9.06 czyi wtorek, chetnie się dwoeim czy 1 czy 2 sztuki
        siedza w środkusmile
        z objawów to nadal tylko piersi pobolewaja, szczególnie jak sie
        kłade na brzuchcu w nocy, pochwa nadal mega pulchna i ciasna. spac
        mi sie nie chce jakoś więcej niż zwykle, trochę mam hustawki
        nastrojów i jak czytalam artukyl w gazecie o parze, która sie
        starała, in vitro itd, to ryczałam w pociągu jak wariatkasmile
        oby wszystko było dziewczyny dobrze, no i trzymamy kciuki za
        czerwiec i poźniejsze terminy,
        iwona, będziemy czekac na moment, kiedy i Ty zobaczysz 2 kreski,
        tylko bądź cierpliwa! dołączysz do nas już niedługo, zobaczysz.
        • iwonaczarna Re: 424 :) 05.06.09, 23:23
          nat-kor dziekuje.bardzo chce wierzyc ale chyba cos mnie blokuje.niewiem .teraz mysle o tym zeby zrobic transf.i wyjechac na urlop ale niewiem czy to dobry pomysł?
          • nat-kor Re: 424 :) 07.06.09, 14:39
            spytaj lekarza, ale myśle,ze dobry, skoro mozna normalnie pracowac,
            to narlpo tym bardziej, ale nie jakoś daleko, gdzies, gdzie sie
            zrealksujecie i pozytywnie nastawicie.
            czyli kiedy proba?
            • iwonaczarna Re: 424 :) 07.06.09, 18:59
              poczatek lipca jak wszystko bedzie ok.
              • nat-kor jak tam dziewczyny??? 28.07.09, 15:53
                hej, jak wam się wiedzie, jak wasze fasolki???
    • przyszla_mamuska do nat-kor 09.06.09, 11:56
      byłas już u lekarza?? jak tam bliźniaki?? smilesmile jak się czujesz??
      pozdrawiam
      • nat-kor Re: do nat-kor 09.06.09, 13:16
        właśnie wróciłam z usg!
        jest jeden zarodeczek, 4,5mm i widziałam jak pulsuje, czyli jest
        już serduszko!!!!! ale przezycie!
        nastepna wizyta za 2 tyg, mam na siebie uwazac, na przeziebienia i
        zatrucia, poza tym nic nie zmieniac
        a kiedy Ty pierewsze usg?
        • nat-kor ? 15.06.09, 10:35
          dziewczyny, jak tam? mamuśka, chickentikka, jak wasze usg, jak
          samopoczucie? ja sie czuje ok, biote wszystkie tabletki, a jest ich
          trochesmile takze worek w torebce nosze. nastepne usg mam w przyszla
          srode, zobaczymy co bedzie widac, juz sie nie moge doczekac.
          a wy jak tam???
          piszcie cos!
          • chickentikka Re: ? 15.06.09, 21:09
            ja mialam usg 6.06 - widzialm serduszko i lekarz powiedzial ze wg usg wszytsko w
            porzadku ale wyniki bety mu sie nie zgadzaly z tym obrazem z usg (nie robilam
            ich w klnice tylko u siebie i byl wynik 7000) wiec mi powiedzial ze beta za
            wolno przyrasta czym mnie koszmarnie wystraszyl - powtorzylam w ten sam dzien
            wyniki w klinice 0 beta ponad 10 000 wiec troche sie supokoilam - lekraz
            stierdzil ze te wyniki bardziej wiarygodne
            mialam miec wizyte teraz w sobote ale jeste problem z lekrazami bo zaczal sie
            sezon urlopowy a ja ajestem bardzo ograniczona czasowo przez dlugie dojazdy wiec
            umowilam sie z poloznymi z kliniki ze npojde do swojego lekarza tu na miejscu i
            jesli on powie ze wszystko ok to nie musze sie juz zglaszac do kliniki na kontrole
            mam ta wizyte teraz w srode
            oprocz tego caly wachlarz ciazowych przypadlosci - permamentne mdlosci i
            spiaczke i straszliwa nadwrazliwosc na zapachy, zmienione smaki wiec pocieszam
            sie ze gdyby cos bylo nie tak to przeciez chyba bym sie tak nie czula...
            generelanie zmeczona jestem bardzo bo moj szkrab nie przyjmuje do wiadomosci ze
            mama ma gorsze dni i bardzo mi ten dlugii weekend pomogl odpoaczac
            a tu jak z samopoczuciem nat-kor?
            troche nam ten watek zamiera a szkoda...
            • nat-kor Re: ? 16.06.09, 11:27
              nie martw się, jak masz takie objawy to dzieciak rośniesmile
              ja nie mierzyłam bety już po testowaniu, nic mi nie mówili, kay
              lekarz jednak inaczej to prowadzi. ja mam zrobic mocz i krew na
              nastepna wizyte. czytam sobie co sie dzieje w kolejnym tygodniou i
              nie moge wyjsc z podziwu, ze juz serce sie dzieli na komory, ze juz
              sioe tyle organow wytwarza, a to dopiero 7 tydzsmile
              ja mam mdlosci, ale lekkie, jak zjem sucharka to przechodzą. i
              dziwne, bo nie chce mi sie jakos bardzo spac, troche po poludniu,
              ale jakos daje radę. oczywiscie odliczam dni do 12 tygodnia zeby
              sie jakos juz uspokoic... dbam o siebie, wiec mam nadz, ze bedzie
              ok... daj znać w srode jak po wizycie, kponiecznie!
              • chickentikka Re: ? 17.06.09, 20:35
                Na dzisiejszej wizycie u mojego lekarza na miejscu wszystko ok - wymiarowo
                wszystko sie zgadza z czasem zaplodnienia -serduszko fajnie bije, maluch ma 1.32
                cm. PTP 1/02/2010 a wg usg 30/01 - identyczny jaki mialam z pierwszym synkiem big_grin
                Hormonow juz na ta wizyte nie robilam bo mnie tylko strasznie stresuja te
                wyniki. Mam troche zmniejszyc dawkowanie luteiny i na nastepna wizyte zrobic
                typowe badania ciazowe: morfologie, hbs, wassermana, mocz i glukoze na czczo -
                nastepna wizyta niestety dopiero za miesiac bo dr wyjezdza na urlop ale troche
                sie uspokoilam wiec moze jakos wytrzymam.
                Nadal mnie mdli i chce mi sie spac przeokropnie - wieczorami sie tylko lepiej
                czuje - juz sie nie moge doczekac 2 trymestru kiedy to powinno ustapic wink
                Co u was dziewczyny?
                • nat-kor Re: ? 18.06.09, 10:01
                  jezu, super, naparwdę strasznie się cieszę, będzie Wodnik- tak jak
                  ja i z reszta moja dzidzia też, bo wydaje mi się, że moj PTP będzie
                  ok 5 lutego. ja te wszystkie badania mam juz zriobione wlasnie
                  wczoraj i biore na nast wuizyte w srode. tez bym chciala juz 2
                  trymestr, juz wtedy bedzie jakos tak pewniej, a teraz sie jeszcze
                  stresuje ciagle...
                  • chickentikka Re: ? 22.06.09, 20:20
                    nat-kor - co u ciebie? o ktorej masz w srode to wizyte? kciuki w pogotowiu...
                    przyszla mamuska - odezwij sie jesli masz chwilke -i daj znac jak tam
                    samopoczucie...
                  • przyszla_mamuska jestem 23.06.09, 12:16
                    sorki ale nie mam netu w domu, jestem u siostry więc melduję, że tydzień temu miałam usg jest jeden łobuziak smilemiał akurat 2 mm i wszystko jest oki.
                    2 lipca jedziemy znowu go zobaczyć i posłuchać serduszka smile
                    pozdrawiam was wszystkie i trzymajcie się mamuśki smile

                    a dzisiaj dzień ojca big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                    • nat-kor Re: jestem 24.06.09, 09:45
                      hej, ja dziś o 17, trochę się denerwuję i schizujęsmile
                      zobaczymy, mam nadzieję, że wszystko będzie ok, dam znac po 17.
                      jakoś wolno ten czas leci, tak bym chciała, żeby już był 12
                      tydzieńsmile
                      • nat-kor Re: jestem 25.06.09, 12:13
                        hej, wczoraj na usg wszystko ok, fasolka ma już 16 mm czyli
                        prawidłowo jak na 8 tydzień, także się uspokoiłam trochęsmile
                        nastepna wizyta 15 lipca. aha, termin porodu wyliczony przez
                        lekarza 6 luty.
                        • nat-kor do wszyst6kich majowych? 28.07.09, 15:59
                          hej, jak wam się wiedzie, jak wasze fasolki???
                          • przyszla_mamuska mój czar prysnął miesiąc temu :( 03.08.09, 17:37
                            2 lipca na drugiej wizycie okazało się że mały nie rośnie i nie ma
                            serduszka sad czekałam na naturalne poronienie które nie nadchodziło
                            i 22 lipca wylądowałam w szpitalu na zabiegu.
                            Nie będę wam pisać co przeżywam bo ciężko mi strasznie.
                            Teraz musimy czekać znowu 3 miesiące na transfer z mrozaków. Chcę od
                            razu wszystkie 3. nie ma na co czekać.
                            jak narazie za 2 tygodnie lecimy na wakacje bo zwariuje sad

                            Nat-kor: często o Tobie myślę. Jak tam wasze maleństwo?? Trzymam
                            kciuki za zdrówko smile
                            Powodzenia
                            • chickentikka Re: mój czar prysnął miesiąc temu :( 03.08.09, 20:01
                              przyszla_mamuska - brak slow - czytalam o tym w osobnym watku - przytulam cie
                              bardzo mocno - nawet sobie nie chce wyobrazac co przezywalas i przezywasz sad
                              u mnie na razie ok - to juz 15tc - w srode mam wizyte to sie odezwe po. Tylko
                              samopoczucie bardzo kiepskie no i nerwy caly czas czy wszystko bedzie ok. ale to
                              juz tak do konca...
                              • nat-kor Re: mój czar prysnął miesiąc temu :( 04.08.09, 13:19
                                oj tak, mimo wszystko przed kazda wizyta sa nerwy, no ale tak juz
                                musi byc, trzymam kciuki zeby nam sie udalo- pewnie masz teroin
                                jakos na poczatek lutego? ja na 6.02.
                            • nat-kor do przyszłej Mamuśki 04.08.09, 13:17
                              Boże, to straszne, naprawdę bardzo mi przykro, okropnie... wiem jak
                              Ci musi być źle, ale z wakacjami to dobry pomys, no i jestem pewna,
                              że następnym raem się uda.
                              Będę o Tobie myślała, oglądam wszystkie wątki, więc jak tu wrócisz w
                              jakimś miesiącu, to mam nadzieje, że się pochwalisz sukceme, na
                              pewno się uda, zobaczysz. Wypocznij, i wracaj po dzieciaki,
                              u mnie wszystko ok jak na razie, już idzie 4 tydzień, ale nie będę
                              się teraz o tym rtozpisywać, bardzo mocno trzymam za Was kciuki,
                              papa
                              • chickentikka Re: do przyszłej Mamuśki 06.08.09, 11:15
                                Po kolejnej wizycie wszystko ok. Maluch rosnie, fika sobie, niestety nie chcial
                                pokazac swej tozsamosci. Łożysko niestety nadal nisko ale dr twierdzi ze sie
                                podniesie jak macica bedzie rosla. |Tak ze nie pozostaje nic tylko czekac do
                                nastepnej...
                                Nat-kor kiedy ty masz nastepną wizytę? Chodzisz nadal do kliniki czy zmienilas
                                lekarza? Jak się czujesz?
                                • nat-kor Re: do przyszłej Mamuśki 06.08.09, 14:11
                                  ja ylam na usg wczoraj, chodze jeszcze do dr D, ale bede zmieniac na
                                  lekarza z Karowje, bo chce tam rodzic. jeszcze za wczesnie na plec,
                                  tak mi lekarz powiedzial, za 3 tygodnie moze bedzie widac. moj tez
                                  skacze i wczoraj w nocy mialam wrazenie ze poczulam COS w brzuchu,
                                  ale moze mi sie wydawalo...smile czuje sie super, tylko jem i brzuch
                                  rosnie, ale na szcsecie tylko brzuch, nadal mam 1 kg mniej niz przed
                                  ciaza. A TY?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka