przyszla_mamuska 08.04.09, 13:58 u mnie 2dc, wczoraj zaczęłam brać antyki, zabieg wypadnie w maju czy jest tu ktoś kto też zaczął długi protokół i niebawem zacznie się stresować razem ze mną?? piszcie co u was?? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
vittoria.vetra Re: majowe invitro.... 08.04.09, 14:51 Hej,uprzedziłaś mnie) chciałam założyć wątek majowych in vitro wkrótceja jestem w 4dc, od niedzieli przyjmuję antyki, to będzie 1-sze in vitro (przedtem żadnych inseminacji, jedynie obserwacja cyklu w Invimedzie, po drodze wykryta niedoczynność tarczycy - leczona, i teraz hormony tarczycowe OK, usunięty jajowód kilka dobrych lat temu, drugi w fatalnym stanie). Na razie nastrój u mnie w porządku; jasne, że czasem się obawiam, czy wszystko będzie OK, jak jajniki odpowiedzą na stymulację, itd, itd - można mnożyć wątpliwości, ale generalnie jestem nastawiona optymistycznie i staram się nie myśleć w stylu "co będzie, kiedy...". Maj to piękny miesiąc i wszystko będzie po naszej myśli! Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 08.04.09, 14:59 a jakie hormony bierzesz?? ja yasmin. mam nadzieję że nie będę miała po nich rewelacji u mnie oki, lewy jajowód niedrożny, u męża wyniki... kiepściusie (( też nie miałam nigdy IUI ani IMSI. podchodzę pierwszy raz i też narazie jestem bardzo pozytywnie nastawiona. Kariotypy mamy oki, dzisiaj wyslą mi z krakowa wyniki CFTR... trochę się boję, nie ukrywam, ale co ma być to będzie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 08.04.09, 16:22 ie tak jak Wy stresuję się na maxa i już chcę żeby był maj przy takiej pogodzie jestem pełna optywmizmu, mam nadzieję, że wszystkie pod kniec maja będziemy się cieszyć!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 08.04.09, 16:23 urwało mi pół wpisu a więc też podchodze w maju, długi protokół. od piątku biorę jasmin. invimed w-wa. Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: majowe invitro.... 08.04.09, 19:31 powodzenia dziewczyny, ja wlacze sie w watku czerwcowym pzrecierajcie szlaki i przynoscie dobre nowiny! Odpowiedz Link Zgłoś
vittoria.vetra Re: majowe invitro.... 09.04.09, 10:56 Ja przyjmuję Rigevidon; właśnie dziś dowiedziałam się, że mój organizm wytworzył minimalną ilość przeciwciał (brak odporności) na WZW typu B; ostatnie szczepienie (cykl skrócony) miało miejsce w końcówce lutego, badanie krwi w końcówce marca, czyli badanie na przeciwciała do powtórzenia. To już nie pierwszy raz, że musimy coś powtórzyć, bo: albo powstał skrzep w próbce krwi przeznaczonej do badania kariotypu, albo pomylili próbki moją i mojego męża również podczas badania kariotypu, albo internista nie wyda mi zaświadczenia o braku przeciwwskazań do in vitro, jeżeli nie zobaczy wyników badań hormonów tarczycy, które muszę dzisiaj donieść, i takim sposobem ciągle coś się dzieje - ale biorę to za dobrą wróżbę:- ) Już tak mam, muszę się najpierw namęczyć i nazałatwiać, aby było OK. Co za życie! Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: majowe invitro.... 09.04.09, 12:44 Witajcie, ja też szykuję się na maj - jak wszystko dobrze pójdzie. Wiztę kontrolną mam w połowie kwietnia. Jestem po jednym ICSI (dwa transfery: świerzynek i mrozaków). Po pierwszym transferze zaszłam w ciąże, która zakończyła się w 9 tygodniu. Tym razem zdecydowałam się na IMSI na krótkim protokole, więc nie biorę atykoncepcji od razu przejdę do zastrzyków gdy lekarz uzna, że można. Co do nastroju to czuję sie jak na huśtawce, od euforii do kompletnego czarnowidztwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ren78 Re: majowe invitro.... 28.05.09, 07:50 czesc przyszle mamy;-' po calym mesiacu lekkiego stersu dzisiaj mam transfer 2 zarodkow postanowilam nie pracowac przez tygodnie obawiam sie tylko okresu w trakcie pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
klarysa30 Re: majowe invitro.... 10.04.09, 10:34 czesc. i ja sie do was dopisze. startuje w nastepnym tygodniu. bede na dlugim protokole. Odpowiedz Link Zgłoś
klarysa30 Re: majowe invitro.... 10.04.09, 10:46 mam jeszcze pytanie do dziewczyn na dlugim protokole w ktorym dc robilyscie badania e2, lh skoro antyki macie od 1 dc? Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 10.04.09, 10:51 ja nic jeszcze nie robiłam. 20ego kwietnia jadę na wizytę to pewnie czegoś się dowiem dalej. Dam znać po wizycie. Jak się czujecie po antykach dziewczyny?? ja ich już tak dawno nie brałam że zapomniałam jak to jest miałam jakieś 4 lata spokoju. gdybym wtedy wiedziała że nie są mi potrzebne.. Od wtorku biorę yasmin, ale od 2 dni głowa mi pęka, tyle że nie wiem czy to z tabletek czy przesilenie wiosenne Zazwyczaj kawa pomagała a teraz tylko spać mi się chce i jakas zmęczona chodzę z tym bólem głowy Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
klarysa30 Re: majowe invitro.... 10.04.09, 11:10 ja tez kiedys bralam tabsy ale to bylo dawno temu, przerwalam poniewaz pamietam ze wlasniezle sie po nich czulam. glowa mnie bolala i rece mi drgaly. widzisz czlowiek sie zabezpiecza bo nie chce miec za mlodu dziecka, pozniej dowiaduje sie ze to bez sensu, bo dziecka miec nie moze! ehhh zycie. ale glowa do gory juz w czerwcu bedziemy mamusiami Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 10.04.09, 11:20 i oby tak było powodzenia dziewczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 14.04.09, 11:49 ja tez mam 20 wizytę, pierwszą w cykly z tabletkami aty, też na razie nic nie badałam, zobaczymy co powie lekarz a przyszła mamuśka- jaka Ty klinika? Odpowiedz Link Zgłoś
maybybaby Re: majowe invitro.... 14.04.09, 13:29 Witam, to ja sie dopisuje juz jako weteranka, zaczynalam w lutym, in vitro mialam w marcu, jak mozna sie domyslec nieudane, teraz mam 1 cykl przerwy i w maju probuje z mrozonkami. Na razie odpoczywam, staram sie odstresowac, nabrac sil i nadziei. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 14.04.09, 14:17 a da się w ogóle odstresować?.... ja na razie spoko, ale znam siebie i wiem, że jak już przyjdzie do tych najwazniejszych chwil, to będę strzępkiem nerwów, już nie mówiąc o czekaniu na hcg no ale nie pozostaje nam nic innego jak być cierpliwe i czekać, czekać... Odpowiedz Link Zgłoś
klarysa30 Re: majowe invitro.... 14.04.09, 16:01 a u mnie wielkie odliczaneie do @. czekam na nia jak na zbawienie pierwszy raz w zyciu no wlasnie jak tu sie nie stresowac? Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 14.04.09, 16:24 ja chodzę do provity w katowicach a ty?? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 14.04.09, 16:53 ja w invimedzie w wawie, ale w provicie byłam na konsultacji, żeby skonfrontować to co mi tutaj mówią- i byłam zachwycona podejściem i ogólnie panią dr z prowity, o wiele poważniej mnie potraktyowała niż w invimedzie. gdybym miała wybór- wybrałabym prowitę, ale wiadomo- za duża odległość. Odpowiedz Link Zgłoś
ren78 Re: majowe invitro.... 28.05.09, 07:59 hi cala terapie mialam w Anglii(stres) bylam na gonalu-f i bralam caly czas rano zastrzyki z buserelin moj organizm nie zareagowal poczatkwo na terapie pozniej prawie mnie przestymulowali przed pobraniem jajeczek wzielam ovitrelle 250 a dzis ide na transfer jedna rada to sie nie stresowac Odpowiedz Link Zgłoś
vittoria.vetra Re: majowe invitro.... 14.04.09, 22:41 Ostatni wynik lh mam z 12.2008 i w międzyczasie nie powtarzałam badania. Nie badałam w ogóle tego drugiego. Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: majowe invitro.... 14.04.09, 20:52 Cześć Dziewczyny, ja też się dopisuję na maj. To będzie moje pierwsze IVF, wcześniej miałam IVM - dwa transfery, nieudane. U mnie krótki protokół, więc w tym kwietniowym cyklu po prostu odpoczywam, a na początku maja zaczynam stymulację. Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: antyki 14.04.09, 21:36 hej dziewczyny. mam pytanie do tych które jadą już na antykach. jak się po nich czujecie?? ja pozabijałabym wszystkich i płaczka ze mnie. ciężko mi chwilami, ale znowu staram się otrząsnąć. w nerwach nawet zwolniłam się z pracy bo mnie wkurzyli pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
vittoria.vetra Re: antyki 14.04.09, 22:37 Też nie brałam już tak dawno antyków, że zapomniałam jak to jest. Dziś jest mój 10-ty dzień na Rigevidonie, ale moje samopoczucie nie jest najlepsze. W pierwszych dniach wszystko mnie wkurzało i miałam jakby mdłości nad ranem, ostatnio byłam jakby przemęczona, ale to chyba z nadmiaru wrażeń podczas świąt i zbytniego dotlenienia. Mam wrażliwe i powiększone piersi i czuję, że moje podbrzusze reaguje na antyki. A płaczka to jestem swoją drogą ) Odpowiedz Link Zgłoś
vittoria.vetra Re: antyki 14.04.09, 22:47 Dziewczyny, a czy któraś z Was podchodzi w Novum? Jeżeli tak, to jaki lekarz? Ja jestem u Starosławskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
vittoria.vetra Re: antyki 14.04.09, 23:14 aaa, i jeszcze jedno, mam mniejszy apetyt i nie ciągnie mnie do słodyczy, wręcz przeciwnie Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: antyki 15.04.09, 09:49 no to ja mam takie objawy jak ty biust boli, brzuch też mnie tam coś "skubie", nerwy, zmęczenie takie że o 17ej zasypiam na kanapie, brak apetytu, mało co mi smakuje a już słodycze to wcale. a masz może plamienia lekkie podczas brania antyków? ja już nie pamiętam jak miałam kiedyś ale dzisiaj mam 9 dc i ciągle lekkie plamienia. pozdrawiam i życzę żeby czas brania tych cholernych hormonów już szybko minął Odpowiedz Link Zgłoś
dziejba2 Re: antyki 15.04.09, 09:57 No cóż ja w przedbiegach odpadłam z maja. Coś nie tak z jajnikiem - trzeba wyjasnić Odpowiedz Link Zgłoś
vittoria.vetra Re: antyki 15.04.09, 10:06 Oby wyjaśniło się jak najszybciej i zakończyło z powodzeniem! Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
vittoria.vetra Re: antyki 15.04.09, 10:04 Cześć, nie, nie mam plamień, nawet najlżejszych. Ale nie martw się, może twój organizm tak właśnie zareagował na antyki - na pewno plamienia ustaną i nie oznaczają nic groźnego, głowa do góry! (kurka, wiem, że się tak mówi, ale to z pewnością nic groźnego!). jeszcze tylko 11 dni (tak, wiem, u ciebie 2 dni więcej ) - zleci jak z bicza strzelił. Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
klarysa30 Re: antyki 16.04.09, 11:08 Ja wlasnie dzisiaj zaczynam plamic wiec jutro lece na badania z e2 i od jutra antyki. ale sie ciesze Odpowiedz Link Zgłoś
amelie_pi Re: antyki 18.04.09, 22:25 Witam Was dziewczyny i niesmialo dopisuje sie do watku. U nas bedzie dlugi protokol. Lada moment dostane okresu i od 2 dc. rozpoczynam wyciszanie Mercilonem. W polowie cyklu wizyta w klinice i zobaczymy, co dalej. Poki co zanurzam sie w lekturze deklaracji zgody, ktore bedziemy podpisywac. Aha, stymulacja prawdopodobnie Gonalem. Odpowiedz Link Zgłoś
dot78 Re: majowe invitro.... 19.04.09, 20:41 Dziewczyny dołączam do was. Za kilka dni dostaję okres i od tego czasu w 12dc robie usg i tak dalej. Bede podchodziła do kriotransferu ICSI na cyku naturalnym w pierwszej połowie maja w Warszawie. troche sie martwię, że na cyklu naturalnym jak mam PSC i nie zawsze owulackje ale zobaczymy. trzymam kciuki za wszystkie przyszłe majowe mamusie Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 20.04.09, 13:47 jwłaśnie po wizycie w 18dc na antykach, jak dostane okres to zaczynam zastrzyki, jeden rano jeden po poludniu i po paru dniach wizyta. tak bym chciala, zeby etz miesiac przeleciał szybko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 15:47 ja też dzisiaj miałam wizytę. 14 dc na antykach, zero torbieli wykupiłam już 9 zastrzyków na wyciszenie, zaczynam je brać w następny wtorek rano. kolejna wizyta 5 maja i wtedy zobaczymy jakie leki do stymulacji bo trzeba zbadać hormony, 12 maja znowu to samo... jakoś to dalej do mnie nie dociera ))) a co u was dziewczyny>?? piszcie. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 15:58 czyli jestem 4 dni do przodu od Ciebie- ale będziemy chyba mieć jednak idenmtycznie- bo lekarz dał mi dziś 4 dodatkwoe tabletki, bo klinika jest zamknięta w majowke. wiec skoncze je tak jak Ty będziemy szly łeb w łeb jak myślisz, bo ja już się gubię w tym liczeniu, kiedy te punkcje i transfer mniej wiecej wypadna? Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 16:09 trudno powiedzieć, bo to chyba zalezy od stymulacji, ale ja tak liczę że może punkcja koło 16 maja cieszę się że idziemy łeb w łeb, razem raźniej )) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 16:39 no pewnie! aa to fajnie by było, kurcze ja bym też tak chciała, w połowie maja, ale nie wiem jak to jest- czyli jak sie zaczyna brac te zastrzyki decapt (od 1dc) i menopur (od 3dc) to po ilu mniej wiecej oczywiscuie dniach punkcja? ja jakos myslalam ze pod koniec maja, ale jak bedzie wczesniej, to bede bardzo szcsliwa. 30 maja mamy 1 rocznice slubu i nie musze mowic, jakbym sie cieszyla gdyby............. Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 17:20 mi pani dr powiedziała ze zastrzyków na stymulację się bierze 7-14. no to jakoś po tym chyba pregnyl i wio dokładnie nie wiem. o dalszą drogę będę pytać na następnej wizycie 5 maja. a ty kiedy masz wizyte?? jakie masz leki na wyciszenie?? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 19:18 nie za bardzo wiem co to jest to wyciszenie- to tabl antykonc? ja w przyszlym tyg koncze Yasmin, czekam na okres i od 1dc decapt i od 3dc menopur, na razie dali mi 10 sztuk jednego i drugiego, mam przyjsc mniej wiecej tak jak Ty, ok 5 maja (zalezy kiedy ten okers przyjdzie). wiec tyle na razie wiem. pewnie wtedy tez hormony i zobacza co tam w trawie piszczy. Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 19:38 kurcze nie znam sie aż tak, ale widocznie ty masz krótki protokół bez wyciszaczy... może zapytaj kogoś kto bardziej się zna. albo pytaj lekarza następnym razem. nie dostałaś żadnego dokumentu że idziesz długim albo krótkim protokołem?? lekarz nic ci nie wspomnial?? mi dzisiaj lekarka mówiła "idziemy długim protokołem, najpierw zaczniemy od leków wyciszających jajniki" Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 19:56 już wszystko wiem ))) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=85199962&a=85200684 Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 21:17 a wdzisz, czyli wynika z tego, że ja mam bez wyciszania, czyli krótki. a myślałam, że długi, bo się ciągnie i ciągnie jakoś tak... tylko ciekawe czemu krótki, skoro się zawsze dobrze stymulowałam, nie wiem, ie będę się już nad tym zastanawiać. no to co, czekamy sobie spokojnie... Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 21:30 haham nat-kor to sie uśmiałam długi bo sie ciągnie uhaha a mi natomiast leci dzień za dniem jak szalony to bym musiała mieć krótki mój M przed chwilą pytał na kiedy by punkcja wyszła i jak powiedziałam że za miesiąc to zdziczał że to już tak szybko. chyba bardziej to przeżywa ode mnie ))) a jak tam Twój M?? mój jest bardzo kochany, wspiera mnie jak może, nawet jak mam nerwy po yasminie i zachowuję się jak moher. wyrozumiały jest i mówi że on nic negatywnego we mnie nie widzi na skutek tych leków )))) Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 21:43 nie widzi, bo nie ma odwagi ja jakaś nerwowa jestem, mój M nie przeżywa tak jak ja, tzn przeżywa, ale nie tak dogłębnie, bo ja to zwariowałam całokowicie. już oboje marzymy, żbey było po, wiadomo, jak każdy. ponieważ mysłałam, że mam długi () to jak teraz obliczyłam, że transfer wypadnie gdzieś w połowie maja, czyli za jakieś 3 tyg, to stałąm się jeszcze bardziej niecierpliwa, boże- sama ze sobą nie mogę już wytrzymać kurcze boję się tych zastrzyków, jak sobie sama robiłą ovitrelle na pęknięcie, mofdliłąm się nad tym chyba pół godz. mam nadzieję, że nabiorę wprawy i będę śmigać z tymi strzykawkami jak profesjonalna pielgeniara. dobra kończę, bo się rozpisałam, a mogłąbym tak jeszcze długo..... Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 20.04.09, 22:00 jakoś wytrzymamy te zastrzyki. ja brałam kiedyś przeciwzakrzepowe po wypadku i pierwszy to była trauma, a potem juz dawałam czadu jak narkoman haha nic nie bolało żeby tylko te zastrzyki przyniosły jakiś efekt Odpowiedz Link Zgłoś
vittoria.vetra Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 21.04.09, 12:07 Przyszła mamuśka, czy reakcja twojego organizmu na antyki już minęła? mam na myśli powiększone piersi i 'niespokojne' jajniki? U mnie te objawy się osłabiają, ale chyba jeszcze są - natomiast humor mi dopisuje Ale podczas weekendu (14-15 dc)czułam ucisk w okolicy lewego jajnika - mam nadzieję, że to nie torbiel. Dodatkowy problem u mnie to totalny brak odporności na WZW typu B, mimo szczepień w cyklu skróconym przeprowadzonych w lutym - antygen Hbs ani drgnie, sprawdzałam dwukrotnie - raz w koncówce marca i drugi raz w ostatnią sobotę i NIC. Ciekawa jestem co na to lekarka - jutro wizyta Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: po dzisiejszej wizycie w provicie :) 21.04.09, 16:50 biust wciąż ogromny i bolesny, jajniki i brzuch przestał boleć. humor w miarę, jedynie jestem lekko poddrażniona i na wszystkich bym krzyczała jak mi wejdą w drogę haha ale ogólnie nie jest źle. tydzień temu było znacznie gorzej. martwię się już troszkę z góry jak będę reagować na Dophereline... Ale jakoś to wytrzymamy no nie )) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: majowe invitro.... 21.04.09, 20:05 Witam,tu jestem nowa na tej stronie.zaczełam watek kwietniowe invitro,ale chyba przeceniłam swój organizm.8dc juz zaczełam zastrzyki 4dni fostimonu po 4dawki.dzisiejsza wizyta koszmar,nic nie drgneło lekarz zapytał mnie czy wogole brałam.slady sinców sa dowodem.niewiem co dalej narazie mam nastepna ture na 6dni,a zabieg? maj?czy ktoras tak miala? Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 21.04.09, 20:21 kurcze, niezbyt fajnie, ale nie martw się za wczasu.zobaczysz co będzie teraz. a zastrzyki.... jakoś się boję że źle je będę robić taka igła, sraka igła, pod kątem 40 stopni, to, tamto siamto... ile my dziewczyny musimy przejść /// własnie zerknęłam w kalendarz, że 5 maj jest za 2 tygodnie!!!! oj szok, chyba do mnie dotarło że to wszystko już tuż tuż (jak dobrze pójdzie) )) Iwonko, a ty się nie denerwuj narazie i szprycuj się dalej. daj nam znać co i jak na następnej wizycie. trzymamy kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 23.04.09, 10:33 piszcie coś czasem, bo jakoś tak cicho... ciągnie się ten czas, co?... ja bym już chciała, żbey było za miesiąc... Odpowiedz Link Zgłoś
vittoria.vetra A u mnie codziennie zmiany... 23.04.09, 14:24 Jeszcze do wczoraj martwiłam się bardzo niskim antygenem HBS i co na to lekarka, a po wczorajszej wizycie wiem, że to OK, ale muszę skonsultować z moim endo delikatnie podwyższony 17OH progesteron (norma do 1,02, u mnie 1,8), gdyż może być ryzyko przestymulowania. Aha,no, i biocenoza nie w 100% OK, to także podleczę w międzyczasie. Wizytę u endo mam 8.05 i jeżeli on mi da zielone światło, to startuję z Difereliną od 09.05, ale wtedy zabieg u mnie będzie na początku czerwca, a nie w maju, jak początkowo zakładaliśmy. Mimo tego będę Wam kibicować przez cały maj)) Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: A u mnie codziennie zmiany... 23.04.09, 17:35 vittoria - no to super że wszystko oki u mnie narazie oki. do niedzieli antyki. muszę jeszcze igły i strzykawki kupić do diphereliny. jakie macie igły do zastrzyków?? może te insulinowe zamykane?? bo się zastanawiam jakie kupić. dzisiaj byłam na badaniu krwi: żółtaczka B i C, krzepliwość krwi, morfologia, różyczka, hiv i kiła )) odebrałam już dzisiaj wyniki męża jw. to sie śmiałam że jak on nie ma hiva to ja też we wtorek wyniki do odbioru. byłam też pytać o szczepionkę na żółtaczkę. jest taka przyspieszona, że działa po 3 tygodniach od pierwszej porcji, druga po tygodniua potem jakoś po roku. jesteście zaszczepione?? co o tym myślicie?? moja znajoma dzisiaj miała transfer z mrozaków. podali jej tylko jeden bo drugi jakiś leniwy odliczam razem z nią Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: A u mnie codziennie zmiany... 23.04.09, 22:19 dziewczyny czy jest taka mozliwosc zeby zle robic sobie zastrzyki? cały czas nie daje mi to spokoju,dzis dzwoniłam do kolezanki powiedziała ze moze mam za krotka igłe,nie ukrywam ze mam tu i ówdzie.ale ja mam inne przeczucia i to nie za dobre,nic mezowi nie mowie szkoda mi go,........opiszcie mniej wiecej jak wy to robicie? dokładnie gdzie,moze ja zadaleko od pepka,niewiem czepiam sie wszystkiego,z gory dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
olivia78 Re: do iwonaczarna 24.04.09, 03:13 CZESC IWONA! Moim zdaniem,nie ma mozliwosci,zeby robic sobie ZLE zastrzyki,nie znam nikogo komu by sie to udalo!A co do posiadania tu i owdzie to nie jest to istotne,gdyz nie jest to zastrzyk domiesniowy a podskorny,wiec nie widze problemu.Jak chcesz miec pewnosc to zadzwon do swojej kliniki i sie zapytaj,przeciez moga Ci podac rozmiar igly, odstep od pepka,itp. TRZYMAM KCIUKI I WIERZE,ZE WSZYSTKO BEDZIE DOBRZE!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
atom_owka_79 Iwonko... 24.04.09, 06:22 Ja również brałam Fostimon (3 ampułki proszku + 2 ampułki wody)...mi wbijała zaprzyjaźniona pielęgniarka...wbiłam raz z jednej raz z drugiej strony pępka...mniej więcej 5cm od pępka...jednak myślę, że to w jakich miejscach wbijasz nie ma aż takiego znaczenia... Iwonko a co powiedział lekarz na taki stan rzeczy?...może trzeba by było zwiększyć dawkę leku...no sama nie wiem... Trzymam mocno kciuki za Ciebie... Pozdrawiam! atom_owka_79 Ps. teraz sobie przypomniałam, że w klinice powiedziano mi...już po mojej stymulacji, że Fostimon można również podawać domięśniowo... Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia czesc dziewczyny! 24.04.09, 08:27 nie uczestniczylam w waszej konwersacji, mimo ze jestem juz po punkcji u mnie dojscie do punkcji to juz wielka rzecz (to byla moja 3 stymulacja do in vitro i pierwsza punkcja) mam problemy z wlasnymi komorkami i wczoraj po punkcji mialam tylko (albo AZ) 2 komoreczki, wczoraj tez jak to ladnie czasami piszecie komoreczki mialy randke z dwa plemniczkami ( znaczy sie na sile bo to icsi) ale czy oni ze soba wytrzymaja ??? ja juz czasami z moim mezem nie wytrzymuje, on ze mna zreszta tez nie no ale na serio dzis nie czekam na telefon, bo jak dostane telefon z kliniki znaczy sie nie mamy zarodkow i nie ma po co isc jutro na transfer ( czarnowidzwo, usprawiedliwione bo przeszlam juz duzo, niestety) no wlasnie z tym nie czekaniem, troche juz glupieje jestem na zwolnieniu, mimo ze sie dobrze czuje i moglabym isc do pracy, ale lekarz powiedzial ze mam po punkcji byc na zwolnieniu 3 dni no i siedze sama i glupieje chociaz sie staram nie myslec i wiem ze nie mam na to zadnego wplywu, kurcze mysle i czekam /nie czekam byle do godz. 15 pozdrawiam i powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: znowu o zastrzykach 24.04.09, 08:39 mam pytanie jeszcze. nie śmiejscie się ze mnie chciabym zrobić wszystko idealnie. chodzi mi o to czy one muszą być robione z boku koło pępka, czy może być robione na moim "wałeczku" lekko poniżej pępka?? )) jak mi pielęgniarka pokazywała kiedyś jak robić zastrzyki przeciwzakrzepowe to właśnie wbiła się w mój mały wałeczek a nie koło pępka idealnie. czy to ma jakieś większe znaczenie?? może durne pytanie, ale wolę się upewnić pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: znowu o zastrzykach 24.04.09, 09:25 o strzykawki i jak robić zastrzyki do mojej kliniki- więc spytam o miejsce i napisze potem. Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: znowu o zastrzykach 24.04.09, 10:14 dzięki, to czekam na info Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: znowu o zastrzykach 24.04.09, 13:41 hej, ja o tych zastrzykach- pielęgniarki mi pokazałąy, żeby się wbijać w fałdkę, nieważne czy w linii pępka czy pod pępkiem- ogólnie chodzi o okolice pępka na fałdzie nie ma to tak istotnego znaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
vittoria.vetra Re: znowu o zastrzykach 24.04.09, 11:30 Pielęgniarka z Novum dała mi takie instrukcje (dla Difereliny): igłę,pod kątem 45 st. (mniej więcej, bo nie będziemy używać kątomierza) wbijamy pod pępkiem, ale nie bezpośrednio pod, tylko w obszarze pod, z lewej lub prawej strony, tam gdzie jest wałeczek:- )) (tak, powiedziała ). Czyli dobrze myślisz ze swoim wałeczkiem. Pójdzie jak z płatka! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: znowu o zastrzykach 24.04.09, 23:44 bardzo dziekuje,teraz jestem spokojna,czyli ja robie ok.wiecie ile wam zawdzieczam spokoju.JESTESCIE SUPER. Odpowiedz Link Zgłoś
lusiasia Re: Lusiasia 24.04.09, 13:24 jeszcze godzina ze z kliniki moga zadzwonic ale wielki dzieki julia56 za pamiec dobrze ze wracam do pracy od poniedzialku, bo pewnie bym zwariowala Odpowiedz Link Zgłoś
vittoria.vetra Re: A u mnie codziennie zmiany... 24.04.09, 11:41 Ja już nie wiem czy dobrze czy nie.. Od wczoraj mój nastrój jest fatalny, obawiam się, że coś wyjdzie z tym podwyższonym 17OH progesteronem (bo mam to szczęście, że zaliczam wszystkie nietypowe przypadki), a ja już nie chcę żadnych durnych leków. Wystarczy, że leczę niedoczynność tarczycy, i teraz Rigevidon, na który nie mogę patrzeć ( mam po nim obolały żołądek, nie znoszę intensywnych zapachów, w ogóle nie używam perfum, bo mnie drażnią, nic mi nie smakuje). Do tego Rigevidon biorę do 08.05 czyli 5 tygodni, a nie 3 tyg. jak powinno być - mam nadzieję, że hormony mi się nie pomieszają w ostateczności od tego wszystkiego - generalnie humor podły i muszę pomyśleć na wyjazdem na weekedn majowy, by od tego się oderwać, bo inaczej zwariuję Odpowiedz Link Zgłoś
vittoria.vetra a propos szczepionki WZW B 24.04.09, 11:46 Ja przechodziłam krótki cykl szczepienia na WZWB, taki mi zalecili w klinice, zatem wyboru nie miałam. Odstępy dla 3 szczepionek w dniach: 0-7-21 (O = dzień I szczepionki), potem chyba trzeba zrobić przypominające szczepienie po roku. A co ci zalecił lekarz? Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 26.04.09, 21:31 dzisiaj się wkurzyłam. pojechałam po te igły insulonowe które zalecono mi w provicie, a ta mi mówi że musze mieć ze strzykawką a strzykawka jest 1 ml, natomiast mi kazano kupić strzykawki 5 ml bo 1 ml to sam płyn do rozcieńczenia dephereliny. no i cieszyłam się na te cienkie igiełki bo to nic nie boli, a tu musze się się kłuć 4ami igłami. nie chodzi o ból a o to że są mniej poręczne tymi krótkimi to mi kiedyś fajnie szło a co tam u was dziewczyny nowego? ja za tydzień 5 maja mam wizytę, ale ten czas leci. do zabiegu jakieś 3 tygodnie jak liczę no i dzisiaj ostatnia tabl. anty a coś mnie brzuch boli jak na @. miałyście też tak? co może być powodem?? Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 27.04.09, 09:33 głupota nie boli pomyliłam z tymi strzykawkami haha to miały być 0,5 ml a nie 5 ml haha ale w sumie i tak mam strzykawki i igły po mężu jak brał zastrzyki to ich nie wyrzucę.najwyżej potem kupie te insulinowe ja jestem dzisiaj po pierwszym zastrzyku dephereline. została czerwona plama. mam nadzieje że będę się czuć dobrze... macie po zastrzykach sińce na brzuchu?? macie też tak że bardziej boicie się co będzie jak test pokaże 2 kreski niż tego czy zabieg się powiedzie itp.?? ja o zabiegu jakoś wcale nie myślę, zastrzyki to pikuś, tylko mam schizy co będzie potem... czy dzieciątko nie zrobi nam w razie czego radości a za kilka dni... ((( czytam na kwietniowym in vitro i płaczę razem z tą dziewczyną (((( tak mi jej żal i jej męża też... Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 27.04.09, 09:37 hej hej ja tez dzioś ostatnia tabletka anty, no ale ja na krótkim, więc ja czekam na okres i od tego dnia zastrzyki. ja się zabiegu i tych zastrzykow nie boję, myslę tylko o wyniku...wiem, ze zajsc to jeden sukces, ale potem donosic....czeka nas pewnie troche stersu, bo tak wyczekujemy, ze potem bedziemy zsalec z nerwow....no ale musimy byc optymistkami! ja juz sie nie moge doczekac, obliczylam, ze chyba ok 12 powinnam miec zabieg (chybam, nie jestem pewna), wiec niech to szybko zleci! Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 27.04.09, 09:50 czas szybko leci. ja dopiero brałam pierwszą tabletkę anty a tu już dzisiaj 21 dc ja się dowiem za tydzień na wizycie kiedy wypadnie zabieg. ale myślę że gdzieś 15-20 maj. może zatestuję w dzień dziecka wtedy Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 27.04.09, 10:38 no Dzień Dziecka...hmm, nie mówmy nic na głos, ale dobry znak... a ja mam 30 maja 1 rocznicę slubu, tez fajnie, co?...akurat chyba tak wypadnie mniej więcej test.... Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 27.04.09, 10:49 hej też fajnie ciekawa jestem jak to będzie zapomniałam wam napisać że mój mąż zrobił badanie w innym laboratorium niż ostatnio i nagle z 500 tyś na 1 ml zrobiło się około 5 mln.... jak to wytłumaczycie że co laboratorium to inny wynik?? wściekła jestem na poprzedniego lekarza bo wygląda na to że chciał z nas wyciągać dalej kasę, dlatego tak zaniżał wyniki. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 27.04.09, 11:10 hmm, to ciekawe, no ale akurat ciesz się moze to zalezy od dnia, diety, czasu abstynencji?... mój miał robione w pażdierniku i dr mówi, że na tym bazuje, nie rozbiliśmy drugi raz...akurat z tym nie mamy problemu, wynik był bardzo dobry...no zobaczymy ale bym chciała już żeby byłkoniec maja, niech to syzbko zleci.. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 28.04.09, 10:04 przeraża mnie niepowodzenie...jak czytam dziś watek kwietniowego inv...nie wiem nawet jak to skomentować...to chloernie niesprawiedliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 28.04.09, 17:24 ja nawet nie wiem jak pocieszyć takich ludzi dziewczyny, od 3 godzin głowa mi pęka. jeszcze takiego bólu nie miałam (( czytam że po dipherelinie może tak być. nie wytrzymałam bez tabletki. zresztą narazie mogę brać środki przeciwbólowe chyba Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 30.04.09, 21:24 hej dziewczyny. u mnie dziś 24 dc po antykach i dostałam @. poza tym wszystko w normie i dziubanie dephereliną idzie mi już jak ćpunowi ;p we wtorek ostatni zastrzyk i na usg. a co tam u was?? Odpowiedz Link Zgłoś
amelie_pi Re: majowe invitro.... 30.04.09, 22:33 U mnie masakra, inaczej nie da sie tego ujac Spoznia mi sie okres i to juz o tydzien, przez co nie moge zaczac zazywac mercilonu. Test sikany - negatyw, bylam tez na becie (po raz pierwszy w zyciu - 30 d.c. to byl) - obie proby negatywne. Po prostu ten stres zwiazany z procedura juz na tym etapie mnie wykancza. Najgorsze jest to, ze moja sobotnia wizyta w klinice nie dojdzie przez to do skutku i tak wszystko sie znow przesuwa. Zapewne przejde na watek czerwcowy, ale trzymam kciuki za Was wszystkie! Sciskam - a.pi Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska do amelie 01.05.09, 08:50 amelie, wiem co czujesz. ja jak miałam zacząć brać antyki, bo od nich wszystko zaczynałam, to @ spóźniła mi się jakoś o 4 dni. zawsze miałam idealnie prawie i nigdy takich opóźnień. to na bank działa ta nasza psycha negatywnie nie denerwuj się. to jeszcze nie powód do stresu. myśl tylko żeby wszystko dobrze się "skończyło" a nie czy to będzie maj czy czerwiec. czas tak szybko leci że ja nie dowierzam że gdzies za 2 tygodnie przyjdzie już na mnie kolejka pozdrawiam cię serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: majowe invitro.... 01.05.09, 00:26 hej.po dzisiejszej wizycie wszystko jasne.w sobote biore ovitrelle w niedziele unidox poniedz.punkcja sroda zabieg.pozdrawiam i trzymam kciukasy. Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 01.05.09, 08:52 iwona, fajnie się masz że to już trzymam kciuki za jajeczka i zarodki daj znać jak będziesz po punkcji jak poszło. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: majowe invitro.... 03.05.09, 09:17 troche mam pietra.niewiem co mam zabrac.dziewczyny pisza o koszuli szczoteczce?jak ktoras miała robione w invimedzie wawa to prosze napisac jak naprawde trzeba byc przygotowana.co zabrac i jak wyglada to wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 03.05.09, 17:44 hej dziewczyny, ja już 3 dzień zastrzyki decapt i od dziś menopur- już mi rónież idzie jak po maśle a mój mąż patrząc jak sobie je robię, prawie mdleje także ja w czwartek/piątek wizyta i chyba jakoś mi już punkcję wyznaczą...chyba, tak myślę. ale pewnie to będzie zalezało ile jajek i jak badania, nie wiem, pewnie mi hormony zbadają? iwona- trzymam kciuki, daj znać, bo ja też w invimedzie, to mi powiesz co trzeba brać i w ogóle, kurcze...zbliża się to wszystko, zaczynam się ekscytować Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: majowe invitro.... 03.05.09, 18:51 Cześć Iwonaczarna, już Ci podpowiadam jak to jest w wa-wskim Invimedzie. Do punkcji musisz być na czczo, ale to pewnie wiesz. Właściwie nic ze sobą nie musisz zabierać, no może kogoś do towarzystwa, żeby samej nie wracać do domu. Niby mówią o przyniesieniu koszuli, ale tak naprawdę wszystko tam jest. W przebieralni masz do wyboru jednorazowe spódniczki lub całe koszule. Możesz mieć jedynie swoje klapki lub nawet wystarczą grubsze skarpety. Rozbierasz się od pasa w dół, zakładasz tą koszulę/spódniczkę, wkładasz na nogi skarpety i tak przechodzisz do sali obok gdzie jest kilka łóżek. Zajmiesz jedno, porozmawia z Tobą pielęgniarka i założy Ci wenflon, wypełnisz ankietę (info potrzebne do znieczulenia) i czekasz na swoją kolej. Poproszą Cię do pokoju obok, położysz się na łóżku gin., zajmiesz odpowiednią pozycję . Przyjdzie Twój lekarz i anestezjolog. Powiedzą "zaczynamy" czy coś w tym stylu, pielęgniarka zacznie podawac usypiacz. Przez sekundę poczujesz metaliczny posmak w ustach i nastepnie zaczniesz powoli otwierać oczy, czując dalej senność. Zorientujesz sie, że jesteś na łóżku, w sali obok. Pielęgniarka zapyta czy wszystko w porządku, może nawet trochę przy Tobie posiedzi i popilnuje. Jak już dojdziesz do siebie to Twój lekarz zdecyduje, czy już możesz iść. Wtedy pójdziesz do przebieralni, ubierzesz się i wyjdziesz a panie w rejestracji wyślą Cię jeszcze do lekarza, który poinformuje Cię jaki jest efekt punkcji. I to tyle mniej więcej, powodzenia i daj znać jak poszło. Aha ja jestem u dr. Dworniaka a Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 03.05.09, 19:05 Jola, skorzystam w twojego opisu- też jestem u dr D. czyli od razu po punkcji mówią, ile komórek się udało? Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: majowe invitro.... 03.05.09, 19:33 Tak przynajmniej było u mnie. Zresztą muszą Ci powiedzieć, bo może będziesz chciała zdecydowac o ilości kom. do zapłodnienia. Ja tak zamierzam zrobić, dr. wie, że nie chcę mieć dużej liczby zarodków, więc pewnie zaraz po punkcji będę musiała zdecydować. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: majowe invitro.... 03.05.09, 19:17 JA JESTEM U ROKICKIEGO.TERAZ JEST MI LEPIEJ ALE JUZ ZACZYNA MI SERCE WALIC A DO TEGO MAM WRAZENIE ZE ZARAZ DOSTANE OKRES.ALE TO CHYBA NIEMOZLIWE? Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: majowe invitro.... 03.05.09, 19:41 No nie, to tylko Twoje nerwy. Rozumiem Cię, bo ja się denerwuję nawet przed każdą zwykłą wizytą u dr. a co dopiero przed punkcją. Na pewno niewiele da mówienie, że nie ma się czym denerwować, bo przecież na to nie mamy świadomie wpływu. Cóż, mogę tylko Cię pocieszyć, że nie Ty jedna to przechodzisz i nie jedyna się denerwujesz. Zobaczysz, jak już wejdziesz do środka i zaczniesz sie przygotowywać to jakoś to pójdzie. Najmniej przyjemny moment, przynajmniej dla mnie, to chwila kiedy wiedziałam, że zaraz stracę świadomość, ale naprawdę znieczulenie działa tak niesamowicie szybko, że nie skończyłam nawet tej myśli w głowie i już się wybudzałam. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 03.05.09, 19:53 iwona- to ja Cię pocieszę, że akurat znieczulenie jest bardzo przyjemne nie wiem czy miałaś już takie, ja parę razy, ostatnio przed HSG. to bardzo miłe uczucoe, ja je bardzo lubię a co do reszty- musi być dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: majowe invitro.... 03.05.09, 20:26 NIE. HSG,MIALAM ROBIONE NA ZYWCA BO W SZPITALU U NAS.JESZCZE WTEDY NIE WIEDZIAŁAM GDZIE PRYWATNIE MOZNA ZROBIC I SIE ZGODZIŁAM.BOL BYŁ NIESAMOWITY W ZYCIU TEGO NIE ZAPOMNE.NAWET TERAZ GO CZUJE.JAK TYLKO BEDE W DOMU BEDE MELDOWAC SIE.POZDRAWIAM I BARDZO WAM DZIEKUJE Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 03.05.09, 21:13 iwona: trzymam kciuki za ciebie daj znać jak poszło i w ogóle co i jak. jola: dzięki za opisanie całej punkcji, przynajmniej teraz wiem co mnie niebawem czeka u mnie oki. zostały mi 2 zastrzyki diphereline i we wtorek mam wizytę. wczoraj w nocy obudziło mnie gorąco... teraz wiem co mają kobiety podczas przekwitania typowy napad gorąca. obudziłam się zlana potem i miałam wrażenie jakbym miała 50 stopni czuję też że brzuch mi dalej puchnie tyjecie po zastrzykach?? moja waga z każdym dniem pokazuje 1 kg więcej... liczę na to że może jednak trzeba ją oddać do reklamacji ))) Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 04.05.09, 10:59 ja na razie żadnych skutków zastrzyków nie odczuwam, biore decapt rano i menopur wieczorem, trochę wydaje mi sie wczoraj bołay mnie jajniki, ale może mi sie wydawało, poza tym chyba wczoraj byłam trochę kapryśna, może hormony juz zaczynają dawać się we znaki...ja mam wizytę w czwartek, zobaczymy, co doktorek powie. licze na to, ze wyznaczy już punkcję.. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: majowe invitro.... 04.05.09, 11:35 JUZ PO WSZYSTKIM.ZARAZ IDE POLEZEC. BYŁO OK.NAPRAWDE NIE MA CZEGO SIE BAC,TO JEST NAWET LEPSZE OD DENTYSTY?.......TAK JAK JEST OPISANE POTWIERDZAM ZE BARDZO SZCZEGÓŁOWO,POBRANO MI 4 KOMORKI Z CZEGO 2 BEDA PODANE W SRODE 13;00.TRZYMAJCIE KCIUKI JA TEZ ZA WAS TRZYMAM,JESZCZE RAZ DZIEKUJE ZA WSZYSTKO I GORACO POZDRAWIAM. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 04.05.09, 11:59 iwona, to super, już coraz mniej Cię dzieli od.... nie stresuj się niczym (wiem, idiotycznie brzmi) troszkę Ci zazdroszczę, że już w śrdoę bęzdiesz po no i oczywiście będziemy tu razem czekac z Tobą na testowanie... niech maj będzie dla nas owocny!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ana_pe Re: majowe invitro.... 04.05.09, 13:51 Czesc wszystkim, ja szykuje sie do crio po nieudanej probie. Jak pomysle o tym wszystkim to zoladek mnie boli.. Dzis druga wizyta przed i 10 dc. pozdrawiam i jak zwykle sciskam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: majowe invitro.... 04.05.09, 19:02 Iwonaczarna, ciesze się, że było ok. A ile miałaś dojrzałych pęcherzyków, czy były jakieś puste? Mam jeszcze pytanie o nasienie. Kiedy trzeba je dostarczyć, czy można rano przyjechać do kliniku już z pojemniczkiem, czy facet musi się męczyć na miejscu. Strasznie mnie to stresuje, bo zawsze pracowaliśmy nad tym wspólnie z mężem, a tak to będzie musiał sam i nie wiem czy da radę. A ja tymczasem czekam na @ i nie moge się doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 04.05.09, 19:12 tak mi się chce smiac z tego, jak śmigam z zastrzykami! a nad pierwszym modliłam się pół godziny tylko mam aż siniaka na fałdce, chyba ją za mocno ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 04.05.09, 20:51 ja też jakoś sobie radzę z zastrzykami ale dzisiaj miałam pierwszy mały kryzys... źle sobie igłę wbiłam i mnie zabolało a potem jak wstrzykiwałam dipherelinę to taki cholerny ból (( chciało mi się płakać ale szybko się otrząsłam, bo pomyślałam że macie to samo i dajecie radę więc nie mogę być "sierotą" która płącze nad zastrzykami jutro ostatni zastrzyk i wizyta w provicie Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 04.05.09, 21:31 no pewnie, że na płacz nie ma miejsca! trudno, boli, ale w jakim szczytnym celu! mnie na razie nic nie boli, nic nie czuję...mam nadzieję, że w czwartekn na wizycie wszystko bęzie ok, bo jak nie, to się rozpłaczę... powodzenia jutro! cholera, jak zaczynam myśleć, co będzie jak coś nie wyjdzie...brrr, nie możemy tak myśleć. musi wyjść. no to ciekawe co Ci lekarz jutro powie, czekamy na wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 04.05.09, 21:48 dziewczyny, własnie liczę że za jakieś 2 tygodnie punkcja... Boże jak ten czas leci Ciągle nie wierzę że to się dzieje Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: majowe invitro.... 04.05.09, 23:15 Co do nasienia maz był sam ja w tym czasie byłam juz na łozku.co do pecherzykow,wiem ze pobrano mi4 a dostane 2,i tak naprawde to owiecej ne pytam bo wtedy sie bardziej stresuje a tak naprwde to mam zaufanie do mojego lekarza i wiem ze robi to co do niego nalezy.pozdrawiam. A TERAZ PYTANIE Z INNEJ BECZKI.CZY TRANSFER ODBYWA SIE W TEJ SAMEJ SALI CO PUNKCJA?CZY MOZE KTORAS OPISAC JAK TO NAPRAWDE WYGLADA,NAJLEPIEJ W INVIMEDZIE.PODOBA MI SIE DOKŁADNY OPIS PUNKCJI I LICZE NA OPIS TRANS.Z GORY DZIEKUJE MOZE TO MI POMOZE PRZEJSC TEZ TAK NA LUZIE. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 05.05.09, 09:28 iwonaczarna- a punkcję robi dr D? i on Ci potem mówił ile jest pęcherzyków itd? kiedy Cię umówił na trabnsfer? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 05.05.09, 09:30 iwona czarna, a dr D sam robi ta punkcję? jest cały zcas on przy tym? i potem Ci sam z siebei mówi ile wyciagnał, czy trzeba go gdzieś potem znaleźć i wypytać? wczoraj pisałam, że nic nie czuję po zastrzykach, ale jednak po wczorajszym menopurze taka hustawka nastrojó, plakać mogę na zawołanie, w nocy ból jajnika, lewego... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: majowe invitro.... 05.05.09, 11:57 tak mi robił R.przy tym jest anestazjolog,połozna,dwie pielegniarki.po wszystkim masz jeszcze wizyte u lekarza mowia w recepcji ze lekarz na ciebie czeka.wtedy dowiedzialam sie ile jest jakie leki mam brac itd. nie martw sie oni tam naprawde maja porzadek.niezapomna o tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska dzisiejsza wizyta 05.05.09, 15:03 Uffff ale ulga u mnie wszystko oki, estradiol wskazuje na menopauzę czyli zrobili ze mnie mohera z dalszymi uderzeniami gorąca w nocy (budzę się i nie śpię pół nocy). Od jutra biorę: -dipherelina połowa zastrzyku rano - wieczorem Gonal F i menopur a do tego 2 x dziennie encorton Jakie wy leki bierzecie?? za tydzień wizyta, estradiol i usg, a w czwartek oglądamy pęcherzyki i powoli kierujemy się na punkcję Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 05.05.09, 15:38 mohera ja to mam ten inny protokół, więc ja żadnych leków nie biorę oprócz zastrzyków.. ciekawe co mi powie w czwartek..bo ja już sama nie wiem co kiedy będę miała.. jedno jest pewne, coś sie tam w jajnikach dzieje, bo czuję jakieś pokłuwania. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 05.05.09, 16:22 WITAM nat-kor ja szłam tez tym protokołem bez lekow same zastrzyki a bol w jajnikach to pozytywny objaw.ja jutro na transf,czy ktoras moze opisac ten zabieg mniej wiecej,troche mnie nosi dzis. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 05.05.09, 16:26 hej iwona, ja oczywiście dopiero przed, ale z tego co słyszalam, to normalnie podają bez znieczulenia, a uczucie podobne do cytologii, wkładają ci dlugim cewikiem zarodki i juz...chyba tak to wygląda, ale w sumie sama chętnie się dowiem więcej. także nie ma co się denerwować, na pewno punkvja jest bardzie inwazyjna, a to już masz za sobą. także luzik, juz jutro będzioesz miałą 2 zarodeczki i bądź spokojna! napisz potem co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 05.05.09, 17:31 Wiesz tak czytam ze maja12,14 pobranych jakies klasy itd...ja tylko4 a traz mysle sobie ze wcale tak sie niewysiliły moje jajniki w produkcji,co mam myslec?wogole tak sobie mysle ze ja to jestem jakas niedoinformowana.moze moj lekarz nie hciał mnie denerwowac.a ty co na to? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 05.05.09, 18:22 wiesz jak to jest, nie ma reguły, Twoje 4 mogą byc tymi, co się przyjmą, a u innych z 12 nic z tego...you never know... w kazdym razie ciesz się, że masz 2 do zamrożenia, na przyszłośc. ja też nie za wiele wiem, wszystko właściwie się na forum dowiaduję, bo mój dr małomówny...a pytania przypominają mi się po wizycie u niego... nie mysl za wiele dziś, wiem, że niałwto, może kieliszek wina się napij? podobno przed można, trochę rozluźni, wyluzujesz się. no i czekamy jutro na info. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 06.05.09, 12:10 ale w ogóle nas jakoś mało w maju, dziewczyny, jeszcze któraś się dołącza do majowego inv? w kwietniu było dużo dziewczyn, maj jakiś niepopularny.. a to taki piękny miesiąc już się nie mogę doczekac jutrzejszej wizyty, ciekawa jestem ile jajek wysiaduję i w ogołe kiedy punkcja itd. jakos gorzej mi się wczoraj i dziś robiło zastrzyki, boli mnie brzuch jak się wbijam, mam siniaki, chyba od zbyt mocnego ściskania fałdki, trochę mnie to już męczy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 06.05.09, 16:47 melduje sie po transferze.było ok.mam podane 2 zarodki.cały czas mam wrazenie jakbym miała dostac@.ogolnie czuje sie dobrze.wiecie co jestem pod wrazeniem pielegniarek,one sa wspaniałe.trzymajcie kciuki bo ja trzymam za kazda z nas. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 06.05.09, 18:41 no i już masz to za sobą, to kiedy testujesz?? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 06.05.09, 20:52 testuje 18 maja.dostałam duphaston 3razy1tabl,luteia3razy1abl.dopochwowo.pozdrawiam,a ktora nastepna? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 06.05.09, 23:17 no ja się jutro dowiem czegoś więcej, może mi powie kiedy punkcja miej więcej, ale liczę, że przyszły tydzień, pewnie gdzieś w połowie, zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 06.05.09, 23:28 bede ci kibicowac.a tak na marginesie czy ty tez invimed wawa? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 07.05.09, 10:04 tak, ja też, ale u dr D. swoją drogą, przeraża mnie statyskyka, wczoraj przeglądałam forum kwietniowe i nie wygląda to najlepiej... oby maj był łaskawszy... strasznie się boję... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 07.05.09, 10:55 tak.czytałam i ja.ja zaczne majowa dobra passe.ja jestem dobrej mysli,własni leze sobie bo gdzies wyczytałam ze pierwsze72godz.sa nsjwazniejsze,pisza ze pierwsze objawy miały juz 2 dnia,a ja nic,tylko mała rewolucje jelitowa ale to chyba wczorajsze nerwy,mam nadzieje.czasami zakłuje cos ale naprawde czasami.nat-kor jestes z wawy czy okolic? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 07.05.09, 11:06 zja z Wawy, tzn tutaj mieszkam, bo tak naprawde to z katowic. a wracajac do objawow- ja sobie postanowilam, ze sie nie będę porównywac do nikogo i jego objaów, widzisz- niektóe dziewczyny miałay objawy i co z tego....mam parę koleżanek w ciąży i nie mają żadnych, absolutnie żadnych objawów. więc tutaj nie zamierzam sie sugerować (hmm, dziś tak łatwo mi się to pisze), w każdym razie nie ma co się dołowac, każda z nas ma inny organizm i inaczej zareaguje. trzeba jakoś ze spokojem to przezyc i czekać na test, a nie wczytywać się w historie innych, bo tym sposobem można zwiariować. a miałam Cię pytać- miałaś te testy PGD, czyli genetyczne? bo mi nic dr nie mówił, nie wiem czy to warto robić, czy nie, jak to wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 07.05.09, 11:18 zadnych testow nie robilam,powiem ci szczerze ze moj lek.jest bardzo mało mowny,ja mam wrazenie ze on tez jest takiego zdania ze im mniej wiesz tym jestes zdrowsza.ja mam do niego zaufanie,wczoraj pierwszy raz sie szczerze rozesmiał.musimy komus ufac skoro wybrałysmy ta klinike to badzmy jej wierne w kazdym stopniu nawet jeeli to kosztuje,to jest połowa sukcesu,pozytywne myslenie,a nie objawy innych.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 07.05.09, 11:31 no dokłądnie, ja z resztą tez zaczynałam u dr R, tak jak Ty, ale jakoś pojechał na urlop, poszłam do D i tak już zostałam. zobaczymy co z tego wyniknie także nie czytaj już co inne dziewczyny którego dnia czuły itd, tylko spokojnie sobie czekaj i dbaj o siebie. jak tez tak zamierzam robić, nie będę wchodziła na forum i czytała co która dziewczyna czuła, a czego nie czuła, bo wiem, że zwariuję. a tak swoją drog,a, w tej nasze cenie za cały pakiet jest np końcowe badanie bety, czy nie? czy trzeba spbie robić gdzie indziej lub płacić? chyba tym razem sobię zrobię w invimedzie, zawsze robiłam w medicoverze, bo mam abonament, ale trzeba czekac jeden dzień Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 07.05.09, 14:13 no ja po wizycie, 5x12mm w lewym i 3x12 mm w prawym i jeszcze jakieś mniejsze, w sobote nast wizyta i badanie estradiolu. pytalam kiedy puncja, pod koniec przyszlego tygodnia. kurcze, mialama nadzieje, ze szybciej strasznmie sie te dni ciągną... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 07.05.09, 16:07 beta jest płatna,około 20 zl.to akurat powidział R.widzisz jaki D.powiedział ci co masz,ale jak w sobote wizyta i estradiol to w wtor. punkcja a trans.okolo czwartku pewnie.ja tak mialam czwartek estradiol a pon. punkcja i sroda trans.zobaczysz zleci......a tak wogole duzo masz pecherzykow.bede trzymac kciuki.[z moimi aniołkami ktore mam nadzieje ze zostana z nami.]jakos mało nas tu sie odzywa.co? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 07.05.09, 16:44 mało, mało, powiem Ci, że dziś było pusto w poczekalni w invimedzie jak byłam, nie wiem, jakoś mniej kobiet i zero ruchu, aż się zdziwiłam. no ja myślę, że może on miał na myśli trfansfer, że pod koniec tygodnia? zobaczymy w sobotę, pewnie mi coś już konkretnie powie. muszę go spytać od kiedy wstrzemięźliwość bardzo, bardzo kibicuję Twoim zarodeczkom, mam nadzieję, ze wszystko bedzie po naszej myśli. A Mamuśka- jak tam Ty? co tak cicho siedzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: dzisiejsza wizyta 07.05.09, 22:43 No to ja się zamelduję skoro nie ma innych chętnych. Przez kilka dni nie zaglądałam tutaj, czekałam na @ a właściwie już trochę zaczynałam sobie robić nadzieję, bo nie przychodziła. No, ale dziś już nie ma wątpliwości, to 1 dc. Od jutra zaczynam brać gonal, a na monitoring umówiłam się na wtorek, 12.05. Założenie jest, że mam brać przez 10 dni i około 14dc punkcja. Aha, a co do pierwszej bety po transferze (ale tylko świeżych zarodków) to w invimedzie już się za nią nie płaci, jest w pakiecie. Dopiero ewentualnie następne, potwierdzające kosztują po 40 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 08.05.09, 09:37 no to witamy w klubie obyśmy miały co świętowac w Dzień dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 09.05.09, 12:39 no więc mam wyznaczoną punckję na środę o 9 rano. transfer piatek w południe...i wtedy testowanie 27 maja... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 09.05.09, 14:16 zobacz nat-kor jak czas leci.bede trzymac kciuki,a ja mam pytanie jak w srode mialam transf,to dzis mam 4dpt czy3 jak lekarz liczy?nat- kor zamierzasz troche polezec w domu?tak jak dziewczyny pisza o 3dn.czy uwazasz ze to bez znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 09.05.09, 16:32 wydaje mi się, że masz dziś 3 dpt, czyli czwartek był 1dpt, ale głowy nie dam. a wydaje mi się tak dlatego, żę test się wykonuje 12dpt, i z moich wyliczeń dnia transferu mojego i daty jaką mi wynaczył na test. a co do leżenia, chodzi Ci o po transferze? właśnie myślę jak to zrobić, w środę jak punkcja t wiadomo, wezmę urlop, i chyba wezmę urlop na pietek, transfer, no a potem weekend, czyli posiedzę w domu, może lezeć nie będę , ale raczej zostanę w domu, nie bedę nic robić. poza dogadzaniem sobie jedzeniowo, bo lbię dobrze zjeść, tzn zdrowo, a teraz to już mnie opanowała jakaś dzika potrzeba jedzenia zdrowow, więc wykupiliśmy dziś pół targu warzywnego, wyciskam sobie soczki itd. a Ty jak te dni spędzasz? w ogóle się obawiam tego litra wody przed transferem, ja często sisuam i to będzie dla mnie mordęga... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 09.05.09, 20:21 ja tak naprawde to bardzo sie oszczedzam,duzo leze cały czas mam wrazenie jakbym miała dostac@.jutro zamierzam wyjsc z domu na jakis spacer,u mnie takie lenistwo to cud jestem pracoholiczka i teraz dopiero sie wysypiam.potrafiłam isc do pracy na 8 a wrocic 22- 23.lubie swoja prace,ale niepozwala mi ta forma teraz pracowac bo jest to szkodliwa praca,dlatego siedze w domu.szefa niemam,wiec teraz mam2tyg.urlopu.a pozniej zobacze co mi los da. Co do wody? powiem ci szczerze ze wypiłam ten litr w taki sposob jak mnie mama uczyła.transf.miałam na13;30 tam miałam byc 13;00 z domu musiałam wyjsc ok.12,wiec rano wypiłam 1litr prawie na raz.potem zadnej herb,kawy.do godz 12;00sikałam na przymus,jak juz jechalismy to 12;15 zaczełam saczyc potem juz reszte wypiłam na parkingu na miejscu,weszlismy 12;50 do gabinetu jeszcze i juz.do przebieralni potem na stól i pielegniarka mowi ze pechez super napełniony a siku sie nie chce bo jeszcze pecherz sie nie nacieszył płynem,moja mama tak robi co miesiac do badan.taki mocz mozna trzymac nawet dłuzej niz ci sie wydaje,powiem ci szczerze ze ja nawet nie myslałam o siusianiu byłam tak wyluzowana.nawet R sie usmiał,z mojego M.bede trzymac kciuki i czekam na info. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 11.05.09, 09:41 no ja dziś juz ostatni zastrzyk, hurra, wieczorem o 21.30 ovitrele. jutro jakieś lek w południoue i środa rano punkcja. jak ja wytrzymam do 27.05 żeby zrobic test? a jak tam pozostałe dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 11.05.09, 10:17 iwonaczarna, szukam tego opisu jak wyglada punkcja w inviomed, Ty go chyba od kogoś miaąłś, ale nie mogę zlnaleźć, napisz coś więcej.. tshirt i coś na nogi- to znaczy shirt poza tym, w któym przyjdę? do przebrania czy jak? i czy długo po puncji mam lezec tam, chodzi mi o mojego M, czy będzie musiał długo czekać,żeby mnie zawieźc do domu? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 11.05.09, 12:58 Wszystko trwa ok.30 min.przyjdzie po ciebie pielegniarka to sa te z zabiegowego,zaprowadzi cie do przebieralni, tam rozbierasz sie do stanika i zakładasz ich koszulke,sa dosyc duze.swoje rzeczy zostawisz w szafce ,kluczyk ze soba.przyjdzie polozna załozy ci welfron i pozwoli ci jeszcze skorzystac z toalety.przejdzie jeszcze anestazjolog przedstawi sie krotki dialog i przejdziesz na sale.po prawej stronie na scianie jest okienko tam sa podawane twoje wysiedziałe jajeczka.przyjdzie lekarz zapyta czy wszystko ok,połozna stoi po prawej po lewej anestezj.2pielegniarki sprzodu i lekarz tam gdzie zawsze,nogi przypna ci do łozka,rozmawiaja jeszcze i pada słowo zaczynamy poczujesz metalowy smak w ustach i obudzisz sie juz na sali obok.naprawde nie ma czego sie bac,bede za ciebie trzymac kciuki.mam nadzieje ze tez szczegółowo masz opisane.aha naprawde badz na czczo nwet gumy nawet łyczka wody,wszyscy po kolei pytali o to.na nogi sa tm smieszne kapcie nie ktore dziewczyny pisały o skarpetkach i rzeczywiscie jak sie obudziłam to tylko w stopy zimno.zaraz jak zobacza ze sie obudziłas zaraz pomoga ci wstac,nie wstawj sama czekaj,az ktos pomoze.moga ci sie nogi ugiac.to chyba wszystko,jak o czyms zapomniałam to pisz. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 11.05.09, 13:16 dzięki, z takimi szczegółami od razu jakoś tak raźniej wezmę skarpetki w takim razie, bo nie lubię zimnych stóp dostałam na kartce od dr że przed puncja nic a nic, nawet gumy czy papierosa (zdziwiłam się, bo na to bym nawet nie wpadła, żeby na czczo sobie przed piunckją zapalićno ale jak tak piszą, znaczy, że mieli przypadki, że ktoś sobie zapalił dobrze, że mam rano, to się da wytrzymać. Ty jeszcze tydzień do testu, tak? Kurcze ciekawe jak to się nam ułoży, musze sobie wbić do głowy, żeby nie popaśc w depresję, jakby tak tfu tfu... lepiej być gotowym również na tą gorsza opcję..no ale koniec głupich dywagacji, bądźmy dobrej myśli Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 11.05.09, 13:55 ja jestem dobrej mysli.i powiem ci szczerze ze objawów zero procz tego ze mam wrazenie jak na@.wiesz to jest takie dziwne bo wychodzac z tamtad wiesz ze dostałas juz cos co pracuje w tobie napewno walczy by zostac ale to jest takie maniunie i nie masz jak pomoc,jak dostałam 2aniołki to sie modle zeby jakos sobie poradziły.wczoraj była nd.poszłam do koscioła i płakałam zeby mi zostawił przeciez juz ma tyle aniołków ze wystarczy.to chyba jedyny objaw ze im blizej tym bardziej zaczynasz wierzyc w to wszystko,wiem ze kosciol sie zle wyraza na ta metode ale ja poszłam po duzej przerwie co nawet M był w szoku.mam nadzieje ze nas oszczedza ja sie modle. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 11.05.09, 14:06 no wiem, tez sobie myślę, że cokolwiek się wydarzy- przez te 2 tyg do testu będę trochę już w sumie w ciąży... 2 zarodki w środku, przymajmniej przez jakis czas poczuję, że mam w sobie 2 małe początki życia...pewnie będę do nich gadac ja wczoraj przypadkliem tez byłam w kościele, na komunii. a jako że jestem niepraktykująca, trochę mi głupio prosić, bo wiadomo" jak trwoga to do Boga" więc nie modlę się, bo chcę być konsekwentna, kurcze, no mam andzieję, że chciazby jeden zostanie... a jak będa 2 to będzie śmiesznie Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 09:38 iwonaczrna, mam głupie pytanie- ale wiesz jak to jest, same takie przychodzą- skroo nawet gumy nie mozna przed punkcją, ale zęby mogę umyć?...... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 10:02 ja umyłam,nawet o tym nie pomyslałam,a ty juz jutro.....jestesmy juz daleko,i tak blisko,nat-kor bede trzymała mocno kciuki,jak masz jakies pytania to wal smiało. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 10:07 no ja przed hsg chyba nwet gumę żułam, a miałam w znieczuleniu, więc chyba i mycie zębów nie zaszkodzi tak, już jutro, o 9 rano. potem do piątku posiedze w domu, w piątek w południe transfer. i 12 dni czekania.. a Ciebie mam nadzieję, nie kusi, żeby wcześniej coś sprawdzać? wytrzyamsz do poniedziałku? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 11:25 Tak wytrzymam,musze sie nacieszyc tym ze jestem w domu,jak pisałam wczesniej jestem pracoholiczka.martwi mnie tylko to ze naprawde nic procz wrazeniana@ mam.ale wytrzymam.ta strona to tylko ty i ja gdzies wyczytałam ze dziewczyny parami zachodza mam nadzieje ze teraz nasza kolej. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 12:16 kurcze, fajnie by było ale właśnie byłą też jola i mamuśka, ale gdzieś sie zaszyły mówiłam Ci, brak objawów to może być objaw każda z nas ma inny organizm. oczywiście ja odkąd się staram (1,5 roku ponad) czułam WSZYSTKIE objawy ciąży przed każdym testem i jak widać, niz z tego nie wyszlo a miałam i nudności, i zgagę i sikanie itd także tym razem nie będę się niczym przejmować, bo wiem, że to bzdura, może nie być żadnych i piękna zdrowa ciąża. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 09.05.09, 14:16 zobacz nat-kor jak czas leci.bede trzymac kciuki,a ja mam pytanie jak w srode mialam transf,to dzis mam 4dpt czy3 jak lekarz liczy?nat- kor zamierzasz troche polezec w domu?tak jak dziewczyny pisza o 3dn.czy uwazasz ze to bez znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
zabinek Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 14:40 Dziewczyny.Trzymam za was kciuki!!! Nie udzielałam się, ale was czytałam Miałam IVM nieudany, ale za to pierwsze podejście do ICSI zakończyło się sukcesem. W sobotę (11 dpt) robiłam betę wyszła 281. Niestety ciąża nakręciła hiperstymulację, więc czuję się tragicznie i ledwie żyję, ale warto cierpieć )) Jeszcze raz trzymam za Was kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 14:53 wow, no to super, wielkie gratulacje, czekamy na podobny sukces bedziemy się wzajemnie informować jak tam postępy, ja jutro punkcaj na razie, jeszcze raz gratuluję! Odpowiedz Link Zgłoś
mala-goska Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 15:08 Super! ja czekam na ICSI - punkcje bede miala chyba w poniedzialek. ostatecznie okaze sie w piatek. troche mam pietra przed tym wszystkim... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 15:24 dziewczyny fajnie ze w koncu ktos wpadł.im wiecej tym razniej,pozdrawiam,jeszcze przyszła mamuska gdzies nam wsiakła,załozyła watek i ulotniła sie mam nadzieje ze to nic powaznego. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 15:35 no, rozkręca się forum majowe będzie duzo dzieciaków w styczniu Odpowiedz Link Zgłoś
anitaja Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 16:26 a ja jestem po transferze mrozaczków, przyjmiecie mnie?? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 16:55 zaczyna naprawde cos sie dziac.nat-kor przyciagamy bo nie panikujemy,z nami razniej. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 18:23 taaa... zobaczymy, czy ja będę tez tak to spokojnien znosić jak Ty ale jesteś dobrym wzorcema dziś byłąm w medicoverze i pani dr mi powiedziała, że miała ostatnio pacjentkę z invimedu, już rozpoczynała procedure adopcyjną, a tymczasem udało jej się za I razem in vitro także natchnęła mnie optymizmem Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 22:15 A bedziesz czytała posty o objawach w poszczególnych dniach czy nie, innych dziewczyn? powiem ci szczerze ze dziewczyny takie rzeczy wypisuja ze czasami za głowe sie trzymam i masz racje nie mozna sie sugerowac innych objawami.mam nadzieje ze wytrzymasz jakby co masz nas.mnie napewno.wyspij sie i czekam na meldunek z punkcji.pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 22:15 A bedziesz czytała posty o objawach w poszczególnych dniach czy nie, innych dziewczyn? powiem ci szczerze ze dziewczyny takie rzeczy wypisuja ze czasami za głowe sie trzymam i masz racje nie mozna sie sugerowac innych objawami.mam nadzieje ze wytrzymasz jakby co masz nas.mnie napewno.wyspij sie i czekam na meldunek z punkcji.pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: dzisiejsza wizyta 12.05.09, 22:56 No to ja się ponownie melduję. Cały czas czytam wątek i jako bardziej doświadczona kontroluję co i jak, ale nieczęsto się odzywam, żeby Was źle nie nastawiać. Za wszystkie z Was, a szczególnie za te, które pierwszy raz podchodzą do procedury trzymam kciuki. Niestety ja już nie jestem taką optymistką, przeszłam 6 IUI, 2 transfery, nastawiałam się pozytywnie, że w końcu, po tylu latach starań to musi sie udać, mam cały silny sztab modlących się za powodzenie naszej sprawy i niestety jak dotad nic to nie dało. Sorry, że taki pesymizm wprowadzam, ale tak czuję, co oczywiście nie znaczy, że mimo wszystko po raz kolejny nie mam wielkiej nadzieji, że tym razem będzie ok. Po prostu co ma być to bedzie. Nie radzę nakręcać sie na niby objawy ciążowe, bo jest to tak indywidualna sprawa, że to po prostu niepotrzebne nerwy, nie ma co się porównywać z innymi a nawet ze swoimi objawami z poprzedniech cykli - to wszystko jest bardzo zmienne. A co do mnie, to dziś byłam na USG i troche się wystraszyłam, bo dr. wyliczył mi na każdym z jajników po 6 pęcherzyków a to dopiero 5 dzień stymulacji. Teraz idę w piątek i boję się, że może mi ich jeszcze trochę dorosnąć a ja nie chcę mieć dużej liczby zarodków. Podejrzewam, że punkcja będzie w przyszłą środę lub czwartek, ale zobaczymy co powie dr. Naprawdę mam nadzieję, że w maju nam obrodzi. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 13.05.09, 12:17 hej dziewczyny, już po punkcji, oczywiście było miło, uwielbiam ten moment zasypniana...mam 14 pęcherzyków, punkcja w piatek. iwonja ni mam zamairu nic czytać i do nikogo sie porownywac, po co sie dolowac, jak wiekszosc dziewczyn ma objawy urojone? no wiec dzis sie oszczedzam, lekarz zabronil naqet wspolzycia! jola- kurcze musi sie udać w końcu!!! w końcu tyle lat oczekiwać musi dać rezutaty, nie ma innej opcji! ide wypocząc i trochępopracować, papa Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: dzisiejsza wizyta 13.05.09, 14:38 no kochana jaki wynik?teraz trzymam kciuki za piatek,ma byc dobrze.niedługo zaczniesz odliczanie,ale powiem ci moja droga ze to taki okres ochronny,moj maz np.strasznie walczy zeby nic nie powiedziec dziwnego,stara sie byc smieszny,ale rzadko mu to wychodzi.tak wiec czas czekania długi ale nawet fajny.a czy bedzie dobrze to wszystko w rekach BOGA.Jolu uda sie napewno tylko my poprostu musimy wiecej sie pomartwic,postarac itd....ale zobaczysz ze bedziemy miały wynagrodzone.mam juz 11lat stazu,rok po slubie zaczełam myslec wiec w sumie to jakies 10ale takiej prawdziwej walki 6,i co mam sie poddac?nigdy dopoki nie usłysze dla pani to koniec ma p.pozytywny wynik.wierze w to z całego serca i mam nadzieje ze kazda z nas tak mysli. Odpowiedz Link Zgłoś
anitaja Re: dzisiejsza wizyta 13.05.09, 17:32 w piątek robię betę ja miałam już 5 transferów, 3-ci program, więc już nie bardzo wierzę w powodzenie Odpowiedz Link Zgłoś
dot78 Re: dzisiejsza wizyta 13.05.09, 20:32 hej nat-kor. coś mi sie wydaje że transfer mamy razem. ja też mam w piatek 15 maja. Maja mi podać chyba 2 śnieżynki. Trzymam kciuki, powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: dzisiejsza wizyta 13.05.09, 22:14 dot78- a TY też Invimed? w każdym razie niech 15 maja będzie dla nas szczęsliwy i dla całej reszty majówek!!!!oj porodówki, bójcie się już! Odpowiedz Link Zgłoś
zabinek Re: majowe invitro.... 13.05.09, 17:29 Mam nadzieję, że spotkamy się na porodówkach w styczniu. Wiosna to dobry czas i wierzę, że będzie jeszcze wiele pozytywnych wpisów. Jola - musi się udać! Nie załamuj się, będzie dobrze. Trzymam za Ciebie kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: majowe invitro.... 13.05.09, 21:15 napewno sie spotkamy.a ty zabniek gdzie masz swojego cudotworce? Odpowiedz Link Zgłoś
zabinek Re: majowe invitro.... 14.05.09, 16:19 Moim wspaniałym cudotwórcą jest dr.Karwacka z Invimedu warszawskiego Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: majowe invitro.... 14.05.09, 20:10 no to wychodzi na to ze wiekszosc Invimed,ja Rokicki.moze naprawde bedziemy jeszcze razem na rozwiazaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: majowe invitro.... 13.05.09, 21:15 napewno sie spotkamy.a ty zabniek gdzie masz swojego cudotworce? Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re:przekazuje info od przyszlej mamuski :) 14.05.09, 09:16 Chcialam przekazac na prosbe przyszlej_mamuski ze ona nie ma internetu i ze punkcja prawdopodobnie w sobote. Pozdrawiam Misia Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re:przekazuje info od przyszlej mamuski :) 14.05.09, 14:57 o, to dobrze, pozdró ją i niech się odezwie po Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: majowe invitro.... 14.05.09, 19:13 Dzięki Dziewczyny za wsparcie. No, nie jest ze mna aż tak źle, niby sie podłamuję, ale mija jeden-dwa dni i już optymizm znowu kiełkuje. Jutro rano kolejne podglądanko, ciekawa jestem czy juz się dowiem kiedy punkcja. Troche sie stresuję pracą, bo teraz mam taka sytuację, że na każdy wolny dzień krzywo patrzą. Chciałabym, żeby chociaż transfer wypadł w sobotę. A co bedzie później to wolę nie myśleć. Po transferze chciałabym wziąć zwolnienie, ale jak bym się z tego wytłumaczyła w pracy? No cóż, będę musiała po prostu na siebie uważać pracując. Oby tylko sie udało... Odpowiedz Link Zgłoś
mala-goska boje sie... 15.05.09, 07:45 ze mi popekaly pecherzyki... dzis jest 7 dzien stymulacji, dlugi protokol. biore diphereline i merional. jeszcze przedwczoraj czulam jak mi rozpiera jajniki (tak jak podczas owulacji) a dzis nic kurcze, czy to mozliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: boje sie... 15.05.09, 09:56 Ja dzisiaj mam 9dpt,jestem nastawiona pozytywnie ale mam bole brzucha jak na @,piersi bola mnie tez tak jak co miesiac chyba zaczynam sie bac powoli poniedziałku.dziewczyny mam pytanie czy implantacja zawsze sie objawia plamieniem?dzieki. mala-goska czy to jedyny powod ze myslisz o popekanych bo ci rozpiera jajiki?mysle ze raczej nie,ale przy takich stymulacjach jakie przechodzimy rzadko tak sie zdaza. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: boje sie... 15.05.09, 10:12 dziewczyny, widzę, że już wszystkie zaczynamy się stresować ja dzis transfer, o 12.15, wczoraj mialam ból brzucha, napięty styrasznie, jakby mnie tez jajniki rozpieraly, troche mnie to przerazalo, skad takie cos? iwona- co do plamienia, wydaje mi sie, ze nie muis byc, ale jak chcesz spytam dzis mojego dr, w koncu mnie to tez juz interesuje powoli kurcze fajnie by bylo troche przesunać czas, bo jak tu teraz wytrzymać??? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor po transferze:) 15.05.09, 13:53 już po.... bardzo krótko, bezboleśnie, tylko wytrzymac z tym pcherzem przed, to był meksyk...ale jakoś dałąm radę. teraz tylko czekać jakie bierzecieleki? ja mam duphaston 3x1, luteina 3x1 i estrofem 2x1 Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: po transferze:) 15.05.09, 18:15 nat-kor ja biore tak jak ty procz estrofemu.a mam głupie pytanie,nie pytałas o moje objawy? sorki ale wiesz co w piatek jest daleko do poiedziałku. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: po transferze:) 15.05.09, 18:25 kurcze-iwona- naśmierć zapomnialam...za dużo emocji... przepraszam, bo się zaoferowałam..ale mi się naprawdę wydaje, że plamienią mogą być a nie muszą, tak też się nastawiam, nie martw się już na zapas, jeszcze tylko 2 dni i będziemy się cieszyć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mala-goska Re: boje sie... 15.05.09, 14:32 wlasnie mi przestalo rozpierac. nie czuje ich juz tak jak wczesniej : ( nic, ide dzis wieczorem do doktorka to mi powie co i jak. jesli bedzie ok to chyba w niedziele albo poniedzialek punkcja. Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 Re: majowe invitro.... 15.05.09, 21:32 Przekazuje ze przyszla_mamuska w niedziele o godz 9 rano bedzie miala punkcje. Odpowiedz Link Zgłoś
mala-goska Re: majowe invitro.... 15.05.09, 22:03 okazalo sie, ze wszystko ok. punkcja w poniedzialek rano. trzymajcie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: majowe invitro.... 15.05.09, 22:17 Iwonaczarna, krótka odpowiedź na Twoje pytanie: nie, nie zawsze podczas implantacji obserwuje się plamienie. Dziewczyny, ja dziś miałam drugie USG. Mam podobno do 15 pęcherzyków, jajniki zareagowały b. mocno mimo małej dawki leków. Stymulację zakończyłam dziś wieczorem, czyli brałam gonal tylko przez 8 dni. Jutro wieczór biorę ovitrelle, punkcja bedzie w poniedziałek, 18 maja a transfer w środę, 20 maja. W związku z tą dużą ilością pęcherzyków cały dzień żyję w wielkim stresie. Będę musiała przed punkcją powiedzieć dr. ile chcę wykorzystac komórek, straszne, dlaczego muszę o tym decydować, dlaczego nie urosło mi po prostu np. tylko 6-8 pecherzyków, wtedy nie byłoby problemu. W pracy wzięłam sobie tydzień urlopu, jakoś się udało, chciałam chociaż te kilka dni po trasn. przesiedzieć w domu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: majowe invitro.... 15.05.09, 22:33 jola bardzo ci dziekuje.mam nadzieje ze ty tez w koncu bedziesz sie cieszyc czytałam ostatnio duzo i znalazłam twoich duzo wypowiedzi rozumiem bardzo twoj stres.ciesze sie tez ze masz troche wolnego na odpoczynek,to dobre.wiesz jolu my naprawde nic złego w zyciu nie robimy zeby az tak pokutowac.a moze to test?na wytrzymałosc?ale tyle lat testowania to przesada.pozdrawiam i mam nadzieje ze od poniedziałku beda same dobre info. Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: majowe invitro.... 16.05.09, 12:22 Dzięki iwonaczarna, trzymam mocno kciuki za Twoje testowanie w poniedziałek. Mala-goska, mamy punkcję w poniedziałek, fajnie, razem raźniej. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 16.05.09, 14:26 no to poniedziałek musi się zacząc dobrze i taki będzie cały tydzień i maj trzymamy kciuki za punckje poniedziałkow no i czekamy na pierwszy news od iwony- pewnie koło 13 będziesz już wiedziała? Odpowiedz Link Zgłoś
mala-goska Re: majowe invitro.... 16.05.09, 14:44 ja mam 13 pecherzykow. nie chcesz, zeby wyjeli wszystkie? ja zdecydowalam, ze wszystkie, bo nie wszystkie moga byc dojrzale a i dzielic moze sie tylko kilka. poza tym jakby sie teraz nie udalo, to chcialabym miec jakies mrozaczki. transfer mam zaplanowany na sobote. Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska jestem - po punkcji :) 17.05.09, 19:46 Cześć dziewczyny. Przepraszam że tak długo mnienie było ale miałam problemy z internetem. Jak wam przekazała misia punkcję miałam dzisiaj o 9ej rano. do tej pory żyłam na luzie i nie docierało do mnie co się dzieje, ale wczoraj miałam apogeum stresu haha nawet domu nie posprzątałam bo nie miałam nerwów na takie bzdury ;p Jak się okazało stres nie był potrzebny bo ta punkcja to nie taka straszna szybko zasnęłam i szybko się obudziłam. fajnie jest nic nie czuć kiedy ktoś sprawia ci "ból". HSG miałam bez znieczulenia i więcej bym nie chciała... Jola: stresujesz się że masz za dużo jajeczek??? Mi pobrali tylko 5 komórek i to mnie trochę martwi, ale z drugiej strony może to wystarczy. Jutro o k 10ej rano mam dzwonić jak rozwijają się nasze dzieciątka Teraz już wiem jakie to cudne uczucie mówić "moje dzieciaczki"... Nawet mi się dziś przykro zrobiło że my w domku razem a one tam same w laboratorium Nie chciałam tak do tego podchodzić ale co tam. Jak się nie uda to będziemy próbować dalej. Jak jutro wszystko będzie oki to myślę że w środę będę miała transfer. Za zatransferowane trzymam kciuki, zwłaszcza za jutrzejszy test. A za te co jutro mają puncję też ogromne kciukasy zaciskam, żeby jajeczka były oki Jutro dam wam znać co z moimi pięcioraczkami, czy wszystkie dobrze się rozwijają i jest co przekładać Odpowiedz Link Zgłoś
zabinek Re: majowe invitro.... 17.05.09, 19:37 Jola nie przejmuj się ilością. U mnie było podobnie. Ja miałam ok. 20 i musiałam wcześniej zakończyć stymulację. Udało się uzyskać 9 oocytów z czego 8 było dojrzałych. Zapłodniło się tylko 5. Z czego 2 nie bardzo chciały się dzielić i w czasie transferu nie wiedzieliśmy jeszcze czy będą do zamrożenia. Tak więc de facto problem sam się rozwiązał. Stymulację zakończyliśmy na czas, tak jak u Ciebie, aby nie doprowadzić do przesytmulowania, ale ciąża jednak wywołała hiperstymulację. Dlatego dobrze, że wzięłaś urlop. Uważaj na siebie i nie przemęczaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna testowanie 17.05.09, 20:58 złamałam sie nat-kor zrobiłam test sikany wyszedł negatywnie,nawet niewiem co myslc.?ze to jutro moze CUD bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: testowanie 17.05.09, 22:30 o nie, miało nie być łamainia się! Kochana, pewnie że jutro wyjdzie inaczedj, może test za mało czuły itd, czekaj spokojnie ta wynik jutro, nie denerwuj się, choc wiem, że to trudne, ale po to każa robić z krwi, że to one są wiarygodne w tym dniu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: majowe invitro.... 17.05.09, 23:05 Dzięki zabinek za pocieszenie. Mam nadzieję, że u mnie też z tych ok.15 pęcherzyków wyjdzie mniej komórek. Mam jednak już doświadczenie z IVM i wtedy z 3 pobranych niedojrzałych kom. wszystkie pięknie dojrzały, zapłodniły się i nawet jedyny z tego mrozaczek ładnie się rozmroził. Wygląda na to że mamy dobry materiał startowy, żeby tylko chciał z nami zostać. Na razie, przed punkcją, powiemy, że na pewno chcemy 6 kom. zapłodnić, ale ewentualnie po puncji jeszcze coś dodamy, w zależnoście jaki bedzie jej efekt (dr. zgodził się na to). Wszystko sie okarze jutro. Iwonaczarna, pamiętaj, że testy sikane mogą długo wychodzić ujemne mimo ciąży, czekaj na betę. Przyszla-mamuska, może bedziemy razem transferowane w środę. Wtedy razem byśmy testowały. Mala-goska, to ile wyjeli Ci kom. z tych 13 pęcherzyków? 13 czy mniej? Dobrze, że będziesz miała transferowane blastocysty, zawsze lepiej, żeby zarodki troche dłużej poobserwować w lab. Ja będę miała trans. b. szybko, bo po 2 dniach od punkcji, ale widocznie tak w invimedzie robią, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: majowe invitro.... 18.05.09, 09:21 dzieki jola.czekam do 13,na telefon.ale to kosmos tak czekac,kłebek nerw paznokcie nie poszły w ruch,ale .........to bedzie CUD[chyba] Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 18.05.09, 09:33 iwona, koniecznie dawaj znać, trzymam kciuki i czekam razem z obą na dobre wieśći, wyobrażam sobie Twoje nerwy, ale tylko spokój nas może uratować Odpowiedz Link Zgłoś
mala-goska Re: majowe invitro.... 18.05.09, 11:49 Jola312, wyjeli mi 19 pecherzykow! bylam w szoku, bo na usg nie bylo wszystkich widac. teraz czekam na wiadomosc ile z nich sie nadaje do dalszych dzialan... Przyszla-mamuska, swietna wiadomosc! trzymam kciuki za Twoje maluszki Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: mam wieści z laboratorium.... 18.05.09, 11:20 dziewczyny,aż się poryczałam na maxa... z 5 jajeczek wszystkie 5 się dobrze zapłodniły i dobrze się rozwijają!!!!! mają do mnie dzwonić kiedy transfer. Nie macie pojęcia jaka jestem szczęśliwa.... wiem że to dopiero początek drogi, ale każda taka wiadomość jest potrzebna. nat-kor, wybacz ale mam słabego neta z orange i nie czytałam wątku przez 2 tygodnie. Ile miałaś jajeczek i ile ci się zapłodniło?? Trzymam za was wszystkie kciuki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cheritka Re: mam wieści z laboratorium.... 18.05.09, 12:12 przyszla_mamuska Gratulacje, teraz to napewno wszystko się uda. Kto robił ci punkcję? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: mam wieści z laboratorium.... 18.05.09, 12:15 ja mialam 14 pęcherzyków, 10 się zapołodniło, podali 2. kurcze za chwilę powinny być wieść od iwony, denerwuję się razem z nia ale na pewno będzie dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: mam wieści z laboratorium.... 18.05.09, 14:13 dziekuje za kciuki ale nie tym razem.nie uało sie,mam nadzieje ze wam napewno ie uda.bede do was zagladac.nat-kor chociaz ty daj nadzieje ze swiat nie jest taki zły. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: mam wieści z laboratorium.... 18.05.09, 14:30 ...no nie wiem nawet co napisać...nic nie jest w stanie pewnie teraz ogarnąć Twojego sumtku....nie ma sensu nawet poceiszać, cholera jasna!!!! przykro mi strasznie,. to takie okropne.... Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: mam wieści z laboratorium.... 18.05.09, 16:13 Bardzo mi przykro iwona, przytulam mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: majowe invitro.... 18.05.09, 14:11 Ja już jestem po punkcji. Nic przyjemnego, ale przeżyłam. Na szczęście okazało się, że jest tylko 8 kom. do zapłodnienia, pobrali 10, ale 2 się nie nadawały. Mam mieć ICSI co mnie bardzo zdziwiło, bo w ogóle o tym z dr. nie rozmawialiśmy. Nie wiem, czy się nie pomylił? Wydaje mi się, że mi mikromanipulacja nie jest potrzebna. Wkurzyłam się, bo to dodatkowe koszty, ale będę mogła o to zapytać dr. w dopiero środę przed transferem. Iwonaczarna, daj znać co i jak. Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: majowe invitro.... 18.05.09, 14:59 napisałam długiego posta do każdej z was osobno i mi się skasował dlatego straciłam cierpliwość i napiszę narazie tylko do cheritki. Punkcję robił mi dr Mańka Bardzo sympatyczny człowiek. Pierwszy raz widziałam go na oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
alutka79 Re: majowe invitro.... 18.05.09, 18:35 Ja też już byłam u niego parę razy i jest naprawdę bardzo rzetelny i kontaktowy. To już teraz napewno musi się udać, on ma podobno bardzo dobre statystyki. Wiem że chodzisz do dr. B, ale napewno nie miała w niedziele dyżuru, bo tak to ona by ci zrobiła punkcję, a w środę też nie przyjmuje podobno więc chyba transfer będzie robił kto inny. Ale słyszałam od dziewczyn, że jak się ją poprosi to przyjeżdza na chwilę zrobić transfer. Mi robiła i punkcję i transfer dr. B i chyba się udało Odpowiedz Link Zgłoś
cheritka Re: majowe invitro.... 18.05.09, 18:41 Ten post wyżej ja pisałam, nick mi się pomylił. Odpowiedz Link Zgłoś
atom_owka_79 cheritka 18.05.09, 18:59 > Mi robiła i punkcję i transfer dr. B i chyba się udało Nie wiem czy mnie pamiętasz z wątku marcowego ivf...czasami zaglądam na Wasz wątek...w poszukiwaniu info od znanych "twarzy" z marcowego Bardzo się cieszę, że się udało...który to dpt?...gratuluję Pozdrawiam! atom_owka_79 Odpowiedz Link Zgłoś
cheritka Re: cheritka 18.05.09, 19:49 witam Oczywiście że pamiętam, pytałam się wtedy o te twoje kroplówki Wiem że Tobie się udało, za pierwszym razem, jak się czujesz ? Który to już tydzień. Ja jestem dzisiaj 18dpt, a w piątek w 15dpt beta 1020. W piątek jadę na pierwsze usg. Czuję się jakoś za dobrze, nic mnie nie boli, ani jajniki, ani nie czuję się okresowo, całkowicie tak jak przed ciążą. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor do iwonyczarnej 19.05.09, 19:57 iwona, trzymasz się jakoś?...kiedy probujesz mrożaki, pytaaś dr? Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: do nat-kor 19.05.09, 23:54 tak trzymam sie,mam zal ze to znowu ja.ale bede was podgladac i kibicowac,zwłaszcza teraz.wrociłam do pracy po 2 tyg.pzerwy i to najlepsze co moglam zrobic.nie mam czasu płakac i myslec o tym.dr powiedział ze mam sie zglosic w polowie cyklu,powidzial rowniez ze dawal nam bardz duze szanse i niewie dlaczego ale mam jeszcze jednego mrozaczka i wroce po niego ale nie wiem kiedy moge, czy w czerwcu czy musze odczekac jakis czas.?on jest dobrej mysli a ja musze tym bardziej pozytywnie byc nastawiona.10 lat, dlugo czekam na cud i mam nadzieje ze sie stanie.trzymam za was kciuki,a tobie nat-kor napewno sie uda.napisz mi jak sie czujesz?pozdrawiam cie goraco i dzieki ze pamietasz o mnie.w sumie byłysmy same długi czas na tej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: do iwony 20.05.09, 16:18 pozytywne myślenie to podstawa, choć wiem, że szlag nas trafia i ręce opadaja i dogania bezsilnośc w takich chwilach...dlaczego my...włąśnie... musi być sprawiedliwośc i już, musimy do skutku próbować, każda próba zwiększa szansę,w końscu się wstrzelimy w statystykę, musimy! nastawiaj się już na kolejną próbę i myśl już tylko o tym. ja się czuję ok, tylk brzuc pobolewa, piersi chyba trochę twardsze niż wykle, ale nie bolą. czekam na przyszłą sśrodę... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: do nat-kor 19.05.09, 23:54 tak trzymam sie,mam zal ze to znowu ja.ale bede was podgladac i kibicowac,zwłaszcza teraz.wrociłam do pracy po 2 tyg.pzerwy i to najlepsze co moglam zrobic.nie mam czasu płakac i myslec o tym.dr powiedział ze mam sie zglosic w polowie cyklu,powidzial rowniez ze dawal nam bardz duze szanse i niewie dlaczego ale mam jeszcze jednego mrozaczka i wroce po niego ale nie wiem kiedy moge, czy w czerwcu czy musze odczekac jakis czas.?on jest dobrej mysli a ja musze tym bardziej pozytywnie byc nastawiona.10 lat, dlugo czekam na cud i mam nadzieje ze sie stanie.trzymam za was kciuki,a tobie nat-kor napewno sie uda.napisz mi jak sie czujesz?pozdrawiam cie goraco i dzieki ze pamietasz o mnie.w sumie byłysmy same długi czas na tej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
ana_pe Re: majowe invitro.... 20.05.09, 13:49 Dzisiaj 8 dzien po crio, a ja nie wytrzymałam i zrobiłam sikańca.. wyszedł negatywny wynik, jedna kreska. Wiem ze to moze o niczym nie swiadczyc, wydaje mi sie ze teraz lepiej zniose porazke (negatywna bete) Testuje we wtorek. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 20.05.09, 14:43 kurcze, ana-pe, w 8mym dniu to chyba nikomu 2 krechy nie wychodzą!!!! ja testuje w przyszla srodę, czyli dzien po Tobie\ na razie nie myslę w ogóle o sikańcu i mam nadzieje, ze mnie nic nie podkusi wole mieć do końca nadzieję, a ty w ogóle nie bierz tego testu pod uwage. Odpowiedz Link Zgłoś
ana_pe Re: majowe invitro.... 20.05.09, 15:58 nooo wieeem. ale nie moglam sie powstrzymac. To drugie podejscie i nie wiem czy mi starczy sił na kolejne.. jestem niecierpliwa Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: majowe invitro.... 20.05.09, 16:02 wiem, że łatwo się mówi, ale ja chyba ze strachu nie zrobię, nie chcę się zestresować, lepiej już poczekać na wiarygodny wynik. a jak nie wyjdzie, trudno, trzeba próbowac aż do skutku... Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska transfer 20.05.09, 19:50 Hej jestem po transferze, który robił mi dr Orliński, ale było mi już wszystko jedno. Mam w sobie 2 zarodeczki: 1) 8A 2) 6A Zamrozili mi na drugą próbę (odpukać) 1 x 8a i 1x 6A i na trzecią podobno dobrze też rokujący 1 x 5A. Lekarz kazał zrobić betę na 12 dni, czyli tak jak liczyłam w Dzień Dziecka Dziewczyny, po pierwsze nie robimy sikańców a po drugie już napewno nie 8 dpt!!!! Głowa do góry. Oszczędzacie się jakoś wybitnie?? Boję się cokolwiek podnieść... Nie chciałabym czegoś "popsuć" Mąż traktuje mnie jak boga haha kochany jest. Co tam u was?? jak się czujecie?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cheritka Re: transfer 20.05.09, 20:49 Ale fajnie, że masz takie super nastawienie i widzę że nawet twój niezaulubiony lekarz ci go nie zepsuł. Podobno najważniejsze są 72godz po transferze, ja wtedy leżałam, a później to już normalnie do pracy poszłam. A nie było dzisiaj dr. B ? Masz bardzo podobne zarodki do moich, ale ja miałam podane dwa 8A I też mam zamrożone 8A i 8B. Napewno wszystko się uda, musisz mieć pozytywne nastawienie, a po mrozaczki to tylko możesz wrócić, jak będziesz chciała urodzić siostrzyczkę lub braciszka dla rodzeństwa. Wiecie co dziewczyny, ja czułam implantacje, między 5 a 6dpt w nocy, bardzo bolał mnie brzuch, a w 7dpt miałam takie dziwne skurcze macicy przez cały dzień, i w tym dniu zrobiłam test sikany, bo czytałam że jednym dziewczyną już wychodziły, ale był to test 10 bardzo czuły, i wyszła, bardzo, bardzo blada druga kreska. Mocną kreskę, zobaczyłam dopiero przy becie 3000 w 20dpt. Więc dziewczyny wy się nie przejmujcie, że wam testy nie wychodzą bo każda inaczej ma implantację, a hormon hcg wykrywany jest dopiero w organiźmie 48godz po implantacji. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: transfer 20.05.09, 21:02 Ja też jestem po transferze. Okazało się, że z 8 tylko 5 kom. się zapłodniło. Dwa b. ładne zarodeczki, 6 i 4 komórkowe, dostałam dzisiaj a co będzie z pozostała trójką to się jeszcze okaże za 2-3 dni. Mam nadzieję, że bedą się dzielić i pójdą do mrożenia. No i testowanie w Dzień Dziecka! Dzień idealny na dodatnią betę, aż się boję, że za idealny... Dobrze, że chociaż do końca tygodnia mam wolne, przynajmniej nie będę się stresować pracą, ale poza tym i tak nie będę w domu leżeć. Mam sporo spraw do załatwiemia, oczywście wszystko na spokojnie i bez pośpiechu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: transfer 21.05.09, 09:21 hej dziewczyny, czyli wszystkie chyba już teraz czekamy, ja testuję w przyszłą środę, dziś 6dpt, nic nie czuję no boł jak przy @ czasem bardziej, czasem mnie, triche czasem biust czuję i jest twardszy niż zwykle, ale w zasadzie nic a ic oprócz tego, żadnych kłuć, żadnych plamień... oczywiście schizy mam z tego powodu, ale się uspokajam jakoś. jakby się nie powiodło, popłaczę 1 dzień i wracam do planowania crio. już bym chciała żeby było za tydzień, już będe wiedzieć Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: transfer 21.05.09, 16:58 Ja na razie po wczorajszym transferze czułam trochę jak mnie brzuch ciągnie, ale teraz już prawie nic. Czekam na takie objawy jak u Ciebie Nat-kor, bo ja tak zawsze reaguje na progesteron - bedę miała piersi jak baniaki i brzuch też zacznie pobolewać, no ale jeszcze za wcześnie. Co do psychiki to miałam tym razem podejść do tego na spokojnie, ale czuję, że znowu bardzo się nastawię. Oby tylko udało sie zamrozić jakieś zarodki, wtedy w razie niepowodzenia będzie dużo łatwiej. No, ale teraz nic nam nie pozostaje tylko cierpliwie czekać. Trzymam za nas wszystkie kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: transfer 21.05.09, 17:08 ja się mam nie nastawiać, a pół dnia spędzam w necie... koszmar, nie mogę oderwac się od klawiatury...jak tu wytrzymac do środy, a jak w środę wytrzyamc do telefonu doktora z wynikami? Odpowiedz Link Zgłoś
dot78 Re: transfer 21.05.09, 20:02 hej. Ja miałam criotransfer w ten sam dzień co ty nat-kor. Dzisiaj też u mnie 6 dpt ale zamierzałam testować dopiero w przyszły piatek na pełne 14 dni. Sadzicie że mogą śmiało testować w środę?? Nie nastawiam się, raczej czekam na @ bo zarodki nie były najlepsze. Biolog odmroził wszystkie 7 bo były kiepskie. 4 umarły a 3 dostałam, z tym że nie dzieliły się tylko przeżyły odmrożenie. Przez trzy dni miałam brzuch jak bania, i piersi mnie bolą,tak jak na @.Aha miałam na cyklu naturalnym. Ale trzymam kciuki i mam nadzieję że wam się uda. ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: transfer 21.05.09, 21:15 hej, mi lekarz powiedział, że mam przyjść na test 27.05, chyba wie co robi, nie? nie sądzę, żeby była różnica między crio a swiezakami ale oczywiscie im dluzej tym wyzsza potem beta- mam nadzieje... Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: transfer 21.05.09, 23:12 czesc dziewczyny,czy ktoras moze mi odpowiedziec kiedy mozna podejsc kolejny raz od ivf.z mrozaczkow,bo mam jednego i sie zastanawiam kiedy moge go zabrac do domu.z gory dziekuje.nat-kor trzymam kciuki,i za kazda z was.nadzieja jest najlepsza deska ratunku Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: transfer 22.05.09, 08:40 co do testu z krwi, to potwierdzam to co napisała nat-kor, mi też lekarz zalecił zrobienie bety 12 dpt. Nawet na wypisie z kliniki mam wpisane takie zalecenie Jak się czujecie kobietki - mamuśki?? Ja dobrze. Wczoraj wieczorem jak byłam w wc to taka brązowa kropka mi została na papierze toaletowym... nie krew czerwona. Ale nie zestresowałam się bo w sumie, co ma być to będzie. Biust mnie tez boli ale ja to mam co miesiąc, to wina progesteronu. Opuchlizna brzucha po punkcji przechodzi (bo trzochę miałam ale nie w wyniku przestymulowania). No i dzisiaj ostatni dzień odpoczywam, bo od jutro to już muszę wyjśc gdzieś z domu bo oszaleję Wczoraj tylko krótki spacerek przed domem Wiem... jestem matka-wariatka Ale boję się o swoje dzieciaczki! Pozdrawiam was wszystkie. Cheritko, jaką ty to tam masz betę?? bo coś mnie ostatnio oświeciło że jakby bliźniakowa ;p Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: transfer 22.05.09, 08:59 hej dziewczyny, mnie ogarnia lekkie przerażenie, bo dziś 7dpt i nie czuję nawet bólu brzucha...nic, kompletnie, jakbym w ogole nie podchodziła do żanedgo inv, cycki przestały być twarde, nic a nic!!!!! zero "innego" stanu... czy to nie dziwne?....zaczynam być załamana.... jak się przygotować na porażkę? Odpowiedz Link Zgłoś
ana_pe Re: transfer 22.05.09, 14:16 Dzis 10 dpt wynik bety 5 co Wy na to? jest jakas szansa?? oczywiscie powtorze badanie, ale na chwile obecna co myslicie? Ostatnim razem w 10 dpt była ponizej 2 i dupa. Poradzcie bo oszaleje Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: transfer 22.05.09, 18:38 A czemu tak wcześnie zrobiłaś betę? Nie wiem czy 5 to może być wynik dodatni bo tylko znam mniej więcej zakres pozytywnej bety na 12 dpt, ale skoro wtedy powinno być kilkadziesiąt to może 2 dni wcześniej wystarczy 5. Sprawdź za 2 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
dot78 Re: transfer 22.05.09, 21:46 U mnie też 7dpt i narazie bolą piersi coraz bardziej. Brzuch rano był ok, ale teraz trochę pobolewa. No i bolą lekko krzyże. Ale ja już czekam na @ bo szanse i tak nie były duże, tylko ledwo minimum, więc nie mogę się doczekać zupełnego potwierdzenia porażki. Też testuje w środę. Mam nadzieja żę Wam się uda. Trzymam kciuki)) Ja już mam wystarczający dar od losu. Po pierwszym ISCI mam synka toteż nie przezyję porażki tak okropnie, ale bardzo chciałam żeby synek miał rodzeństwo. No cóż co za dużo to....... Odpowiedz Link Zgłoś
chickentikka Re: transfer 23.05.09, 22:18 Czesc dziewczyny - podczytuje was od samego poczatku ale balam sie pisac. Trzymam mocno kciuki - ja dzis dowiedzialam sie ze sie udalo !!!!! beta prawie 100-10dpt (ale ja mialam transfer 5 dni po punkcji a nie 2) nat-kor - przeczytalam twoj inny watek - prosze nie stresuje sie brakiem objawow - ja nie mialam zadnyh i nadal nie mam - biust zupelnie normalny, boli zadnych nie mam - uszy do gory - trzeba wierzyc ze bedzie dobrze dot78 - nie przekreslaj swojej szansy - ja tez mam juz synka po icsi - i tez myslalam ze prosze los o za wiele - a tu widzisz jaka niespodzianka Przesylam mase pozytywnych fluidow dziewczyny Zobaczycie ze maj bedzie szczesliwy Odpowiedz Link Zgłoś
dot78 Re: transfer 24.05.09, 09:37 Dzieki. Testuję w srodę chociaż korci mnie zrobienie sikańca zamiast bety. Trzymam kciuki za wszystkie majówki. Chickentikka gratulacje )))))Ile już ma twój starszy synek? Objawów nie mam tylko piersi bolą. Odpowiedz Link Zgłoś
chickentikka Re: transfer 24.05.09, 12:27 dot78 - zrob prosze bete -ja nie wierze w sikance - poprzednim razem przy becie ponad 100 mi nie wyszedl wiec mozna sie rozczarowac mimo ze wszystko jeste w porzadku. MOj synek ma teraz 14 miesiecy Trzymam za was kciuki dziewczyny Mam dobre przeczucia Odpowiedz Link Zgłoś
chickentikka Re: transfer 24.05.09, 12:30 tfu - mialo byc 16 miesiecy Bedzie prawie rowno 2 lata roznicy Odpowiedz Link Zgłoś
cheritka Re: transfer 24.05.09, 13:02 przyszla_mamuska No niestety nie bliźniakowa, byłam na usg i jest tylko jeden pęcherzyk 11mm Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: transfer 24.05.09, 20:44 chickentikka- dzięki za podniesienie na duchu, objawów nadal brak dziewczyny którym się udało, gratulacje!! ieh rosną pęcherzyki zdrowo! oby ten tydzień był owocny!!!!!!jeszcze tylko 3 dni do bety... Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: transfer 24.05.09, 21:46 oj dziewczyny,miło was czytać mi czas ciągnie się jak nigdy dotąd. dzisiaj dopiero 4 dpt. Co za masakra z tym czekaniem... Ale z drugiej strony jakoś przywykłam do mojego stanu i już tak bardzo nie bzikuję. Oczywiście uważam na siebie, ale nie myślę 24 h/dobę że mam w brzuchu 2 dzieciaczki Dzisiaj pobolewa mnie brzuch od czasu do czasu. Możecie mi napisać jak długo miałyście opuchnięty brzuch po punkcji?? Ja nie mam jakiegoś wybitnie wielkiego ale nie umiem go "wciągnąć" dzisiaj mija równo tydzień od punkcji... Czekamy na kolejne pozytywne informacje. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: transfer 25.05.09, 09:22 hej mamuśkato czekanie to taki fajny okres- cokowielk się wydarzu, na razie myśle o sobie jako mamie 2 zarodków mnie trochę w nocy bolał brzuch jak na okres, piersi nic. brzuch mialam przez parę dni po punkci wydęty, ale nie pamiętram ile dokładnie. Ty kiedy testujesz- Dzień Dziecka, o ile pamietam? ja miałam być opanowana i spokojna, ale trochę świrowałam przed weekendem teraz się ciut uspokoiłam i czekam, co ma być to i tak będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: transfer 25.05.09, 17:04 nat-kor: mi dzisiaj jakby opuchlizna brzucha zeszła i czuję się już całkiem normalnie. pobolewał mnie trochę lewy jajnik, ale już nie zwracam na takie drobiazgi w sumie uwagi. tak jak piszesz, co ma być to będzie. Odnośnie bety, to nie chciałabym wam robić nadziei, ale gdzieś kiedyś w necie czytałam że beta od 5 to już jest ciąża. Tak ja testyję równo za tydzień w dzień dziecka. Jakoś nie nastawiam się psychicznie na nic. jak się uda to cudownie, jak nie, to próbujemy dalej. No mamuśki, a jutro mamy pierwsze swoje święto wznieśmy toast Kubusiem haha Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: transfer 25.05.09, 18:32 Zazdroszczę Wam optymizmu dziewczyny, ja się nie czuję jak mama i nie poczuję dopóki nie usłyszę od lekarza dobrych nowin, także jutro to święto jeszcze na pewno nie moje. No, ale byłoby cudnie gdybym za rok już mogła swiętować. Niestety dzisiaj mam same złe wieści. Okazało się, że nie mam żadnych mrozaczków. Byłam bardzo zaskoczona gdy dr. mi to powiedział, myślałam, że z tych obserwowanych trzech to spokojnie chociaz 2 będą na później a tu dupa blada. Kurcze, czyli jak się okaże, że się teraz nie udało to po prostu załamka Nie chcę nawet o tym myśleć, mam jeszcze tydzień czekania i już wiem, że będzie bardzo trudno. Wam życze więcej optymizmu... Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: transfer 26.05.09, 09:35 dziewczyny, musimy myślec pozytywnie, musi się udać, rzeczywiscie dziś mozemy o sobie pomyślec jeszcze Mamuśki a co, marzyc zawsze można. ja juz tylko do jutra- wszytsko się okaze. chy a jajko zniosę do tego czasu brzuch mnie boli dość intensywnie w nocy, nie wiem już czy to dobrze czy źle, ale boli. miłędo dnia dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: transfer 26.05.09, 09:57 jola, tylko sie domyślam jaki to stres kiedy nie ma się mrozaczków : ( ale dlatego tym bardziej myśl pozytywnie, choć to trudne. Ja myślałam że będę bardziej świrować do testowania ale jakoś spokojnie to przechodzę i nie myślę o tym non stop. Przez pierwsze 3 dni jak myślałam to czas się dłużył jak szalony. teraz jak zajmuję się czymś innym to nawet nie wiem kiedy i już jest wieczór Co do "objawów", to ja jedynie non stop chodzę siku nawet w nocy wstaję, a nigdy tak nie miałam. Nawet mój mąż się śmieje że mu się udziela bo jak ja w nocy wracam z kibelka to on wstaje haha A poza tym to czasami pobolewa mnie lekko brzuch albo jajniki, ale nie zastanawiam się nad tym tak jak nat-kor bo nie wiem czy to dobrze czy może źle. Pozdrawiam i czekam na jutrzejszy teścior kolejnej majóweczki Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: transfer 26.05.09, 10:18 ja tez się trzymałam chyba do 8dpt, a potem zaczęłam wariować sisuiu tez wstaję w nocy, ale w sumie zawsze często sisuałam, więc to chyba jak dla mnie nic nowego. ja wiem jedno- jak się jutro nie uda, to w sobotę upijam się do upadłęgo (mamy 1wsza rocznicę slubu) przynajmniej sobie pobaluję ze znajomymi chociaż nie ukrywam- chciałabym na tę okazję otrzymac najpiekniejszy i najbardziej upragniony prezent..... Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: transfer 26.05.09, 23:45 Ja dzisiaj mam fatalny dzień. Boję się, że moje dzisiejsze sensacje zdrowotne, nie wchodząc w szczegóły, bardzo mogły zaszkodzić ewentualnej ciąży. Strasznie mnie to przybiło. Jeśli w poniedziałek wyjdzie ujemna beta to będę się za to winić, że z własnej głupoty zaszkodziłam Dzieciaczkowi... Co do objawów to mnie gdzieś od 2 dpt pobolewa brzuch, najpierw tak bardziej ciągnęło a teraz to tak boli jak normalnie na kilka dni przed @. Wiem, że to o niczym nie świadczy, ale chyba wolałabym nic nie odczuwać. No i jeszcze te napięte piersi - nic przyjemnego. Nat-kor, trzymam za Ciebie kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: transfer 26.05.09, 23:47 Miało być: Jeśli w poniedziałek wyjdzie ujemna beta to będę się za to winić, że z własnej głupoty zaszkodziłam Dzieciaczkowi((... Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: transfer 27.05.09, 09:01 jola- kurcze mam nadzieje,że niczym nie zaszkpodziłaś i że przesadzasz! ja oddałam już krew.... około 14 wyniki, dr ma dzwonic...chya nie musze dodawać, jak mi się bedzie dziś czas dłuzył.... Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: transfer 27.05.09, 09:52 Jola, testujemy razem w poniedziałek nie denerwuj się niczym. Ja też mam dalej kaszek (na bank alergiczny), duszę się i boję przy okazji że to może zaszkodzić dzieciaczkom, ale więcej już nie potrafię zrobić. to co do mnie należało to zrobiłam, teraz się oszczędzam, nie dźwigam. Mąż to nawet kwiatków nie pozwala mi podlewać Taka trochę ubezwłasnowolniona haha ale on się boi bardziej ode mnie Nat-kor, od rana o tobie myślę. daj znać od razu co i jak bo sama się za ciebie stresuje Masz jakieś objawy?? jak się czujesz?? nie robiłaś sikańca?? Mam do was pytanie... Ja do tej pory nie myślałam o tym i nie nakręcałam się ale wczoraj wieczorem, przy aplikowaniu luteiny przez przypadek dotknęłam szyjki... czy to luteina i progesteron w tabletkach mogą ją też rozpulchnić?? bo wszędzie czytam że ona taka w ciąży. nigdy takiej nie miałam narazie nie chcę się nastawiać, bo nie wiem czy czasami po tych lekach czy zabiegu tak nie jest naturalnie. a jak u was ze śluzem?? sorki że taki temat, ale trochę wczoraj poczytałam o tym i chciałabym wiedzieć jak to u was pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: transfer 27.05.09, 10:16 MAMUSKA- nie chciałam tego pisac wcześnie, bo stwierdziłam, że może to moje omamy, ale ja mam bardzo pulchna pochwę! tez zauwazyąłm wkładająć luteinę!miękka i pulchna! myslisz, że to objaw ciąży?....sikanca nie robiłam, byłam dzielna... chce wiedzieć na 100% i raz a porządnie... juz za chwilkę.... Odpowiedz Link Zgłoś
dot78 Re: transfer 27.05.09, 12:51 Hej. U mnie (((( Niestety. Zrobiłam sikańca. Jedna krecha jak nic. Niestety bety nie mam jak zrobić bo muszę z synkiem zostać. A do lab muszę jechać autobusem około 0,5 godz. Trzymam kciuki za was. Nistety szyjkę też mam opuchnietą. iwonaczarna czy na miesiączkę długo się czeka.A co z lekami odstawiłaś sama? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor 460!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 27.05.09, 12:59 Kochane, ryczę od dłużeszj chwili ze szczescia!!!!!!!!! dr zadzwonil, beta 460!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mamuska0- pulchna pochwa to chyba w takim razie dobry objaw!!!!!!!!!!!! emocje niesamowite, rece mi sie trzesa jedzcze i nie moge przestac ryczec Kochane, trzymam za was kciuki! lece po sikanca, musze 2 kreski zobaczy w koncu!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olenka-13-13 Re: 460!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 27.05.09, 13:30 nat-kor GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!! ja też mam nadzieję że będę kiedyś ryczeć ze szczęćsia a nie ze smutku pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: 460!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 27.05.09, 13:49 kochana, zycze z całego serca!!!!!!!!! trzeba probowac do skutku, wszystkim nam sie to nalezy i wszystkie bedziemy Mamusiami! Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Gratulacje!!!!! 27.05.09, 13:59 Nat-kor, ja jakoś co do ciebie byłam dziwnie spokojna i wiedziałam tez że dzisiejsza beta to formalność Strasznie się cieszę razem z Tobą. Uważaj dalej na siebie i bobaska (bo z tego co widzę to chyba jeden jest, choć może się mylę). Pamiętajcie dziewczyny że najważniejsze te pierwsze 3 miesiące a potem juz jesteśmy w miarę bezpieczne. Nat-kor, nie dziwię ci się że płaczesz. Robiłaś już tego sikańca?? widzisz w końcu te dwie krechy??? Jezuuuuu ale cudna wiadomoć Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cheritka Re: 460!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 27.05.09, 14:01 Gratulacje, cały dzień czekałam dzisiaj na dobre wiadomości. Beta super Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: 460!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 27.05.09, 14:16 dzięki dziewczyny, z sikańcem czeka do rana, żeby były jakby co mocniejsze, bo chce to normalnie jak wariatka sfotografowac bede dzieciom pokazywala od czego sie zaczelo trzymam za was mocno kciuki i oczywsicie za siebie tez, bo to na razie poczatek drogi ku szczesciu.... Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: 460!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!! 27.05.09, 18:36 Nat-kor, super, super wiadomość!!! Serdecznie Ci gratuluję Twojego szczęścia! Aż mi się gęba roześmiała jak przeczytałam Twój wpis. Nie dziwię się, że nie możesz się uspokoić, też by mi się trzęsły ręce. Boże, jak bym chciała też to przeżyć w poniedziałek. A ta beta to wg. mnie może być bliźniakowa. Po prostu cud- marzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: transfer 27.05.09, 14:09 dot78: przykro mi strasznie, ale może jednak jak będziesz miała chwilę to zrób tą bętę bo różnie wychodzi... z tego co wiem jak byłam w klinice to dopiero po okazaniu wyniku bety mozna odstawić leki, żeby mieć pewność. Trzymaj się dzielnie i daj znać co z tą betą. Ile zarodków miałaś podanych i jakie?? Odpowiedz Link Zgłoś
dot78 Re: transfer 27.05.09, 17:37 przyszla_mamuska betę zrobię dopiero w poniedziałek jak nie dostanę miesiaczki. leki biore dalej. Miałam 3 zarodki 3-4 komórkowe. Ale biolog rozmroził wszystkie 7 bo były słabiutkie i pozostałe 4 nie przeżyły. nat - kor jakoś tak wiedziałam że ci się uda. GRATULACJE ))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
chickentikka gratuluje!!!!!! 27.05.09, 19:57 nat kor gratuluje serdecznie!!!! wiedzialam ze sie uda!!!!! dota - zrob bete, bardzo cie prosze - mi w pierwszej ciazy nie wyszdel sikaniec przy becie ponad 100 - z tym ze nie robilam go rano nadal trzymam za ciebie kciuki bo wierze ze jednak sie udalo. ja jakos boje sie soboty bardzo - mam pierwsze usg. trzymajcie prosze i za mnie kciuki bo naprawde nie mam sie jak oszczedzac przy moim małym rozbójniku i tez sie boja jak to wplynie na bąble. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: do dot78 27.05.09, 22:04 tak odstawiłam po negatywnej odpowiedzi a dostałam za 2 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Renat-kor 27.05.09, 22:13 bardzo ale to bardzo ci gratuluje.wiedziałam ze to jest twoj wielki dzien.rycze za ciebie ze szczescia. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: Renat-kor 28.05.09, 09:19 Dziekuje za wszystkie gratyulacje dziewczyny i nie wiecie jak bardzo trzymam za was kciuki, cholera, musimy wszystkie takie momenty przezywac, i to nie raz jeszcze przy kolejnych ciazach! mam nadzieje, ze kazda oczekująca na test na dam kolejną radośc i pwood do swiętowania- niezaleznie od tego, ktora to proba. iwonazcarna- dzieki i dawaj znać jak u Ciebie, bede sledzic wszystkie wątki na forum. ja idę 9 czerwca na usg i tez do tego czasu będę drżała ze strachu... to za 1,5 tyg, znowu czekanie... no ale taki juz nasz los, ciegle czekamy- ale bedzie nam to wynagrodzone, wierze w to! Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: Re nat-kor 28.05.09, 09:39 aha- i rozbiłam dziś rano sikańca- jest po raz pierwszy w zyciu 2 kreska, juz dośc dobrze widoczna, nie taka jak testowa, ale jest, cudowne uczucie- zdejcia zrobione Odpowiedz Link Zgłoś
ana_pe Re: Re nat-kor 28.05.09, 10:52 nat-kor serdecznie Ci grtuluje!! u mnie druga porażka, czekam na okres i idziemy po ostatnie 2 mrozaczki. Pomału zaczyna brakować nam sił.. ale musze jeszcze być dzielna. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: Re nat-kor 29.05.09, 19:05 hej dziewczyny, powtórzyłam dziś betę i jest 978, więc przyrosła pięknie. oby tak dalej... czekam na WAsze poniedziałkowe bety z niecierpliwością! na pewno będą piękniutkie! Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: Re nat-kor 29.05.09, 19:06 ana-pe, a Tobie kibicuję na watku czerwcowym, będę go śledzić i trzymać za Was wszystkie, tak bym chciała, że nam wszystkim się wszystko dobrze ułożyło! Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: Re nat-kor 29.05.09, 21:44 a mnie od wczoraj pobolewa brzuch chwilami jak na @... mam też kilka "objawów" ciążowych ale wolę nie zapeszać oby do poniedziałku. teraz to mi już nawet czas szybko zleciał. Odpowiedz Link Zgłoś
chickentikka Re: Re nat-kor 29.05.09, 21:46 Ja jutro mam badania hormonow i pierwsze usg. Prosze was o kciuki dziewczyny bo bardzo sie boje. przyszla-mamuska - trzymam mocno kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: Re nat-kor 29.05.09, 23:22 Oj tak Przyszła_mamuśka, aby do poniedziałku. Niby to już niedługo, ale im bliżej tym u mnie większy stres. Ja już postanowiłam kupić sikańca i tylko nie wiem czy poczekać z nim do pon. i zrobić po nocy, przed betą, czy zrobić już w niedzielę (ale boję się, że to bedzie o jeden dzień za wcześnie). Wiem, że wynik może o niczym nie świadczyć, ale jakoś będę się mogła po nim nastawić na wynik bety. Poza tym to czekanie na telefon od dr. mmnie po prostu dobija. Poprzednio po prostu nie mogłam normalnie funkcjonować, byłam jednym wielkim kłębkiem nerwów a potem jeszcze wynik mnie dobił. Cały czas pobolewa mnie brzuch tak jak przed @, czasem zakuje mnie z jednej strony i to właściwie wszystkie odczucia. Próbowałam sobie wybadać rozpulchnienie pochwy i może taka trochę jest, ale nie jestem pewna. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: Re nat-kor 30.05.09, 09:47 dziewczyny cały czas o was mysle i trzymam kciuki za poniedziałek, bardzo bardzo mocno. chickentikka- daj znać jak po usg, ja tez się strasznie boję, tyle jeszcze czasu..mnie brzuch ciagle pobolewa, najbardziej w nocy. strach jest wielki, ale staram się go opanować, żeby dzieciąto go nie czuło i było spokojne miłej soboty życzę Odpowiedz Link Zgłoś
chickentikka Re: Re nat-kor 30.05.09, 20:14 Ja po pierwszym usg - jest jeden pecherzyk, beta przyrosla do ponad 1000 czyli 10 razy w ciagu tygodnia wiec chyba dobrze. Nie wiem tylko dziewczyny czy ze mna cos nie tak ale nie potrafie sie jakos cieszyc 'pelna geba'bo caly czas sie boje ze cos pojdzie nie tak. Wystraszylam sie ze pecherzyk maly bo ma tylko 5,3 mm i moja ulga z dobrych wiadomosci byla tylko chwilowa. Ja chyba normalnie mam cos z glowa. Nie przypuszczalam w najsmielszych marzeniach ze ten drugi raz bedzie tak trudny psychicznie, bylam przekonana ze bedzie dokladnie na odwrot - w koncu wiedzialam juz co mnie czeka, jak wygladaja procedury - do transferu bylam pozytywnie nastawiona a teraz nie moge sie jakos wziac w garsc i caly czas do glowy mi czarne scenaroisze przychodza, naprawde nie wiem dlaczego. Pozostaje czekac na nastepne usg za tydzien i moze jak zobacze serduszko to ten niepokoj jakos troche sie uspokoi. Trzymam bardzo mocno kciuki za wszystkie testujace w poniedzialek. Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: Re nat-kor 31.05.09, 00:40 Chickentikka, a co lekarz powiedział? Pewnie, że na razie wszystko ok? Jak tylko nachodzi Cię stres i myślisz, że pewnie coś bedzie nie tak, to tłumacz sobie, że po prostu nie masz na to już wpływu. Pomyśl sobie, ze robisz wszystko, żeby Dziecku nie zaszkodzić, przecież na pewno dbasz o siebie. Juz niedługo usłyszysz bijące serduszko! Na pewno bedzie ok. Jednak mimo tego co piszę bardzo rozumiem Twój stres, myślę, że jak już bym usłyszała dobra nowinę to dopiero by sie zaczęła nerwówka. Cóż, tak już pewnie u nas musi być, skoro na tę upragniona wiadomość nieraz czekamy latami i tyle trudu nas to kosztuje. Chickentikka i Nat-kor, trzymam kciuki za spokojne 9 miesięcy Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: Re nat-kor 31.05.09, 13:08 Hej dziewczyny, ja już właściwie wszystko wiem. Plamię od wczorajszego wieczora, więc nie ma co się łudzić.... Miałam kupić sikańca i zrobić jutro rano, ale chyba już sobie daruję. Betę też bym mogła sobie darować, ale pojadę do invimedu, bo muszą mi oddać pieniądze za mrożenie, do którego nie doszło, więc już przy okazji zrobię badanie. Nie wiem co teraz bedzie..? Czy w ogóle jeszcze próbować czy już po prostu dać sobie spokój? Nie chce mi się o tym myśleć...((. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: Re nat-kor 31.05.09, 18:43 jola, a skąd wesz, że to nie plamienie implantacyjne, naprawdę nie nastawiaj się źle, wytrzymaj do jutra, zrób betę. i napisz potem koniecznie. trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska zrobiłam sikańca... 01.06.09, 07:57 nie chcę się cieszyć za wczasu ale jest blada druga krecha. myślałam już że na bank nie wyszło i przygotowywałam sobie treść smsa do wszystkich. Lecę zaraz na tą pieprzoną betę bo umrę z nerwów. Nawet pod słońce nie muszę zerkać na test i też kreseczka jest Dziewczyny trzymajcie kciuki bo oszaleję... Wczoraj wieczorem w łóżku łezki mi już leciały bo byłam przekonana że nic z tego. Szyjka jakvy niżej, twardsza i otwarta. Diabli wiedzą, albo schizy albo tak ma być. przekonam się dzisiaj. A ty Jola zaraz dostaniesz bicie przy luteinie nie powinnaś plamić. @ dostaje się dopiero po odstawieniu leków z tego co wiem. Dzwoń do lekarza i to już Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: zrobiłam sikańca... 01.06.09, 09:15 Jezu, dawajcie znać od razu, choć i tak wiem, że Wam się uda, mamuśka- bladziutka kreska na pewno mówi prawdę, nie ma innej opcji! a jola ma koniecznie iść do invomedu i potwierdzić betę, czekam na wieści z neicierpliwością Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: zrobiłam sikańca... 01.06.09, 12:27 byłam na becie. wynik dopiero po 16ej. dam wam znać wieczorem bo na obiad jedziemy sobie z mężem do tajskiej restauracji żeby uczcić ten dzień moje siostry też widzą drugą krechę na teście, a jedna z ich mówi że miała tak samo na początku ciąży a po kilku dniach już widoczna była Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: zrobiłam sikańca... 01.06.09, 12:35 tylko surowej ryby nie jedz jakiejś w tej tajskiej, bo juz Ci nie wolno! blada kreska nie pojawia się ot tak bez powodu trzymam kciuki i czekam na znak jola, TY tez daj znaj od razu, bo wchodze dzis co 5 minut i sprawdzam czy ejst info od was chickentikka- a czy Ciebie pobolewa nadal brzuch jak na okres? mnie tak, w wiekszości wieczorami, jak nie pobolewa, to zaczynam miec schizy, czy nie powinie boleć oszaleć można z tymi nerwami, oby do 12tc... trochę może się wyluzujemy wtedy Odpowiedz Link Zgłoś
olenka-13-13 Re: zrobiłam sikańca... 01.06.09, 12:56 Dziewczyny ja też się przyłączam sie do waszego małego plotkowania i też z wielką ciekawością czekam na info od waz o wynikach Ja od jakiegoś czasu czuję sie troszkę bezsilna, czuję kucia na dole brzucha i od tygodnia mam podwyższoną temperaturę. Ale ta temp. jest dziwna bo popołudniu ją bardziej czuję a nie jestem przyziębiona a mam 37C. Nie wiem czy lecieć po teścik i go zrobić czy czekać do miesiączki ( ok. 08.06 powinna być). Ciekawość mnie zrzera. Odpowiedz Link Zgłoś
cheritka Re: zrobiłam sikańca... 01.06.09, 18:28 Przyszła mamuska Wiedziałam że nie może być inaczej, bardzo ci gratuluję, a jak kreska wyszła to już napewno się musiało udać. Pani dr.B będzie z nas zadowolona, statystyki jej poprawiamy Teraz tylko na usg i zobaczymy czy zostaniesz mamusią bliźniaków olenka-13-13 Nie ma szans, żeby ci wyszłą druga kreska, na tydzień przed miesiączką, przecież jeszcze nawet implantacji nie musiało być, a hormon hcg wytwarza się dopiero 48h po implantacji i wtedy dopiero jest wykrywany na testach. Jesteś po invitro ? Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska moja beta 01.06.09, 18:32 odebrałam i mam 93,77, więc raczej nie jak nat-kor 460 haha na bliźniaki masz nat-kor na bank za 2 dni powtórzę i zobaczę czy rośnie. aż się boję cieszyć.... Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: moja beta 01.06.09, 19:00 Serdeczne gratulacje teraz juz naprawdę "przyszła mamuśku"! Bardzo sie cieszę, choć byłabym nieszczera, gdybym nie przyznała się, że też bardzo zazdroszczę. U mnie beta potwierdziła złe wieści. Szczerze mówiąc jakoś na spokojnie to przyjęłam, pewnie dlatego, że już wiedziałam że tak będzie. U mnie właściwie to norma, że nie doczekuje do testowania i zaczyna mi się @ mimo brania progesteronu. To był mój drugi program in vitro, 3 transfer, ale wiecie co, nie będę się poddawać. Może to trochę szalone, ale uparłam się, żeby od razu robić nastęną próbę. Jutro idę na wizytę i mam nadzieję, że nie będzie żadnych przeciwwskazań do kolejnej stymulacji. Dr. zgodził się, no ale trzeba sprawdzić czy wszystko ok. Tak więc mam nadzieję, że jutro będę sie mogła wpisać na wątek "czerwcowe in vitro". Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: gratulacje 01.06.09, 19:41 chciałam wam dziewczyny pogratulowac.im wiecej czytam ze sie udaje tym bardziej mam chec walki,jestescie wspaniałe.wczoraj odwiedziłam moja 5dniowa siostrzenice i zrozumiałam zadnego poddawania sie zadnego rozczulania,jutro mam wizyte i chce wrocic jak najszybciej po mojego aniołka.Jola312 chyba bedziemy razem na czerwcowym ivf.tylko niewiem czy moge tak szybko podchodzic?ile trzeba odczekac? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: gratulacje 01.06.09, 20:07 mamuśka- gratulacje, naprawdę cudownie, teraz już tylko trzymać kciuki o spokojną ciąże. jola- strasznie mi przykro, ale tak jak pisze iwona- bierzcie się od razu do roboty, każda próba to szansda i przybliża Was do meleństwa!!! a tak jak kiedyś pisałam, statystyka wzrasta przy kolejnej próbie, więc będę sledzik wątek czerwocwy i trzymać mocno za Was kciuki!!!! i już widzę Wasze miny jak obie zrobicie wcześniej te sikańce i zaczniecie płakac jak ja powodzenia, a mamuśka- jeszcze raz gratulacje!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: gratulacje 01.06.09, 20:08 oczywiście miało być słowo 'śledzić' a nie "śledzik"- może to już smaki ciążowe Odpowiedz Link Zgłoś
chickentikka Re: gratulacje 01.06.09, 20:23 gratuluje sredecznie przyszla-mamusko!!!!!!!! iwona, jola ****** bede trzymala kciuki za was w czerwcu nat- kor - mnie brzuch w ogole nie pobolewa i od poczatku nie pobolewal ale za to krzyze wieczorem - nie codziennie ale czesto strach mnie nadal nie opuszcza ale troszke zmalal jak sobie wytlumaczylam ze teraz to juz naprawde nic nie moge zrobic i musze po prostu wierzyc ze bedzie dobrze w pt badania ormonow a w sb nastepne usg - miejmy nadzieje ze bedzie juz serduszko Odpowiedz Link Zgłoś
zabinek Re: moja beta 01.06.09, 20:49 Cieszę się, że grono mamusiek się powiększyło!!! Tak trzymać! Jola, masz rację nie poddawaj się! Trzeba walczyć nie ma innej opcji. Ja w trakcie przygotowań do in vitro chodziłam na akupunkturę i bardzo sobie chwalę! Polecam wam dziewczyny. Nie wiem na ile przyczyniła się do sukcesu, ale na pewno bardzo mnie wyciszyła i pozytywnie nastawiła. Dzisiaj usłyszałam bijące serduszko maleństwa. Łzy mi poleciały po policzkach jak grochy. Trzymam kciuki za was! Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: moja beta 02.06.09, 09:38 o Boże, to będzie przezycie, usłyszec serduszko tez staram sie być spokojna, ale czasem nachodza mnie strahy, no ale jakoś z tym walcze i odliczam dni do usg Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: moja beta 02.06.09, 10:11 strachy miało byc, na ogól nie robię błędów Odpowiedz Link Zgłoś
jola312 Re: moja beta 02.06.09, 19:48 U mnie niestety szykuje się przerwa. Byłam dzisiaj u lekarza i niestety powiedział, że nie mogę robić od razu następnej próby. Stwierdził, że jajniki są typowe "postymulacyjne", powiększone i muszą odpocząć. Nawet mam jakąś torbiel i cały czas ten jajnik mnie boli. No cóż, po co robić jak szanse w takim stanie niewielkie i jeszcze ze szkodą dla zdrowia. Zgodziłam się z dr. Teraz najwcześniej bedę próbować w sierpniu albo może dopiero we wrześniu. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: moja beta 03.06.09, 00:04 A ja sama niewiem co myslec?dzis nasz lekarz mnie zaskoczył.takiej wizyty jeszcze nie miałam,mało sie w gabinecie nie popłakałam,jak zwykle na fotel prosze tam cos sobie pod nosem gadał zamiast do mnie,wiec zapytałam czy moze powtorzyc bo nie zrozumiałam a on mi na to [czy jest jeden jeszcze zarodek?]odp.tak.na to dostałam odp.to trzeba go podac.ja zapytałam czy tamte były słabej klasy ze sie nie zagniezdziły?jaka jest przyczyna?dlaczego?odp.[niewiem]a potem czy cos jeszcze?ja na to co dalej?odp.[zgłoscie sie panstwo 10-12 dc i podajemy ten co został].ta wizyta była najgorsza jaka pamietam.zadnych konkretow zadnych iformacji tak jakby chciał powiedziec zabierajcie co zostało i nie zawracajcie mi głowy.ani nie jestem nerwowa ani szukajaca u niego pocieszenia tylko chciałam czegos sie dowiedziec.wczesniej przed przygotowaniami nie meczyłam go pytaniami robiłam co nam kazał przeciez to dla mojego dobra to mi zalezy,ale czy tak powinnam byc potraktowana.jakos sie zawiodłam i troche zraziłam.niewiem co myslec?zawsze obwiniam sie o wszystko,co mogłam nie tak zrobic?chyba sie załamałam.mam nadzieje ze do lipca sie pozbieram.tylko troche sie zraziłam do tego lekarza.co mam robic?wiem ze mi nikt nie pomoze,ale moze ktoras sie leczy u nigo i mi podpowie jak dotrzec do tego lekarza?wiem ze jest dobry w swoim fachu,ale nic nie moge od niego wyciagnac,nawet nie znam klasy swoich zarodkow,niewiem jakie mam endo,nie moge nawt porownac wynikow,NIC.prosze o pomoc. a za udane trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: moja beta 03.06.09, 09:14 iwona, a Ty gdzie jesteś, bo zapomniałam? kurcze, oni tacy są, mój lekarz też jest raczej małomówny i az mi czasem głupio się o coś zapytać.. nie powinno tak być, w końcu oni sa dla nas, my im płacimy, poza tym chodzi o subtelną kwestię i można nas łatwo załamać...no ale dla nich jesteśmy kolejnym pacjentem...ale niech Cię to nie załamuje, olej gbura i wracaj po zarodek, trudno... będzie dobrze, trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: do mamuśki 03.06.09, 14:23 Nie pojechałam dzisiaj na betę, bo jestem taka senna że znowu pół dnia przespałam Kupiłam wczoraj sikańca i jutro rano zrobię, a betę powtórzę w piątek, to jak będzie oki to powinna ładnie już przyrosnąć i mam nadzieję, że mnie ucieszy co do lekarzy i ich podejścia, to nie wiem czy pisałam ale ja miałam zabieg w provicie w katowicach i bardzo cenię sobie podejście tamtego personelu. Jeden lekarz na pierwszej wizycie nas wkurzył głupią gadką, że przy takich wynikach raczej nic nie wyjdzie i on radzi jedynie dawcę... zmieniliśmy na lekarkę - cudowna kobieta Dr Biernat!!!! Punkcję robił mi dr Mańka, też super człowiek. A transfer jak już wiecie mój "ulubiony" lekarz którego ominęliśmy haha ale było mi wszystko jedno. Nie wiem czy już o nas zapomniał, czy doszły do niego słuchy że nie byliśmy zadowoleni, ale był na transferze bardzo miły, nawet do mojego męża Dziewczyny, nie po to tyle kasy się płaci żeby być pomiatanym. Ja też zawsze o wszystko pytam. Nawet jak mi pielęgniarka robiła zastrzyk rozkurczowy przed transferem to pytałam co to jest. Mamy prawo wiedzieć!!! Nie denerwuj się Iwona, zabierz swojego dzieciaczka, a gdyby coś (tfuuuu), to zmień lekarza albo jak się da to klinikę. Wczoraj dzwoniłam do provity z wynikiem bety i 16 czerwca o 9:20 mam wizytę Ciekawa jestem co tam będzie już widać... Mało kiedy jestem na forum bo ten mój internet mnie wykańcza psychicznie Pozdrawiam was wszystkie. Nat-kor: jak się czujesz?? jakieś objawy?? smaki?? ja bym jadła dziennie zupy, zero słodyczy, biust mnie boli, spac się chce i nic poza tym. Nigdy bym nie pomyślała że JESTEM W CIĄŻY hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: do mamuśki 03.06.09, 14:33 mamuśka- ja byłam tez wyobraź sobie u dr Biernat bo ja się w wawie dowiedzialam, ze in vitro, to chcialam porownac opinie, a ze czesto jestem w kcach bo stamtad pochodze, to sie umowilam do prowity. Twoja pani dr jest super i bylam zachwycona jej podejsciem, wuzyta trwala dlugo, wszystko mi rysowala, tlumaczyla, u answ invimedzeie wyglada to zupelnie inaczej, wizyta trwa 5 minut i bez zbednego (wg nich) gadania mnie tylko pobolewa brzuch wieczoranmi i cycki, ale nei bardzo ajkoś, tylko jak spie na brzuchu. poza tym dzis lekko w pracy mi sie kreci w glowie, a oprocz tego nic innego. pulchna pochwa i troche mnie glowa pobolewa, co sie etz czasem zdarza. i ciagle sie boje...strasza mnie kolezanki, ze nawet rak nie wolno podnosic...zwariowac mozna Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: moja beta 03.06.09, 22:23 Jestem w wawie invimed Rokicki.moze nowy gabinet jego i nowy image.wolałam go w starym podejsciu.tak wracam wkoncu to moje. Odpowiedz Link Zgłoś
chickentikka Re: moja beta 05.06.09, 11:46 mialam dzis kolejne badanie hormonow - beta urosla do 7000. jutro wizyta i usg - tradycyjnie juz mam stresa. jedyne co mnie pociesza to ze zaczely sie u mnie mdlosci i piersi juz zupelnie inne wiec pocieszam sie ze jakos bedzie. mam nadzieje ze jutro bedzie juz widac serduszko. nie moge przestac porownywac tego razu do poprzedniego i wykancza mnie to psychicznie - bo beta wtedy szybciej rosla - no ale z drugiej strony wtedy do 8tc byly blizniaki... wiec tym sie pocieszam iwona - ja tez czesto mam wrazenie ze lekarzom nie chce sie tlumaczyc, a ja np nie lubie pytac. chyba to jakas cecha charakterystyczna ginow z klinik. trzymam kciuki za mrozaczka przyszla-mamuska - jak tam twoja beta? nat kor - jak samopoczucie? ty masz usg 9 prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska Re: moja beta 05.06.09, 14:17 dam wam znać wieczorem jaka moja beta bo po 17ej będę miała wynik dopiero. wczoraj robiłam sikańca i druga krecha już bardzo widoczna ciągle mam wrażenie że mi ktoś test podmienił ;p Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: 424 :) 05.06.09, 21:36 mamuska, gratuluję jeszcze raz, chicekntikka, daj znac po usg, na pewno wszystko bedzie dobrze. ja mam 9.06 czyi wtorek, chetnie się dwoeim czy 1 czy 2 sztuki siedza w środku z objawów to nadal tylko piersi pobolewaja, szczególnie jak sie kłade na brzuchcu w nocy, pochwa nadal mega pulchna i ciasna. spac mi sie nie chce jakoś więcej niż zwykle, trochę mam hustawki nastrojów i jak czytalam artukyl w gazecie o parze, która sie starała, in vitro itd, to ryczałam w pociągu jak wariatka oby wszystko było dziewczyny dobrze, no i trzymamy kciuki za czerwiec i poźniejsze terminy, iwona, będziemy czekac na moment, kiedy i Ty zobaczysz 2 kreski, tylko bądź cierpliwa! dołączysz do nas już niedługo, zobaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
iwonaczarna Re: 424 :) 05.06.09, 23:23 nat-kor dziekuje.bardzo chce wierzyc ale chyba cos mnie blokuje.niewiem .teraz mysle o tym zeby zrobic transf.i wyjechac na urlop ale niewiem czy to dobry pomysł? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: 424 :) 07.06.09, 14:39 spytaj lekarza, ale myśle,ze dobry, skoro mozna normalnie pracowac, to narlpo tym bardziej, ale nie jakoś daleko, gdzies, gdzie sie zrealksujecie i pozytywnie nastawicie. czyli kiedy proba? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor jak tam dziewczyny??? 28.07.09, 15:53 hej, jak wam się wiedzie, jak wasze fasolki??? Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska do nat-kor 09.06.09, 11:56 byłas już u lekarza?? jak tam bliźniaki?? jak się czujesz?? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: do nat-kor 09.06.09, 13:16 właśnie wróciłam z usg! jest jeden zarodeczek, 4,5mm i widziałam jak pulsuje, czyli jest już serduszko!!!!! ale przezycie! nastepna wizyta za 2 tyg, mam na siebie uwazac, na przeziebienia i zatrucia, poza tym nic nie zmieniac a kiedy Ty pierewsze usg? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor ? 15.06.09, 10:35 dziewczyny, jak tam? mamuśka, chickentikka, jak wasze usg, jak samopoczucie? ja sie czuje ok, biote wszystkie tabletki, a jest ich troche takze worek w torebce nosze. nastepne usg mam w przyszla srode, zobaczymy co bedzie widac, juz sie nie moge doczekac. a wy jak tam??? piszcie cos! Odpowiedz Link Zgłoś
chickentikka Re: ? 15.06.09, 21:09 ja mialam usg 6.06 - widzialm serduszko i lekarz powiedzial ze wg usg wszytsko w porzadku ale wyniki bety mu sie nie zgadzaly z tym obrazem z usg (nie robilam ich w klnice tylko u siebie i byl wynik 7000) wiec mi powiedzial ze beta za wolno przyrasta czym mnie koszmarnie wystraszyl - powtorzylam w ten sam dzien wyniki w klinice 0 beta ponad 10 000 wiec troche sie supokoilam - lekraz stierdzil ze te wyniki bardziej wiarygodne mialam miec wizyte teraz w sobote ale jeste problem z lekrazami bo zaczal sie sezon urlopowy a ja ajestem bardzo ograniczona czasowo przez dlugie dojazdy wiec umowilam sie z poloznymi z kliniki ze npojde do swojego lekarza tu na miejscu i jesli on powie ze wszystko ok to nie musze sie juz zglaszac do kliniki na kontrole mam ta wizyte teraz w srode oprocz tego caly wachlarz ciazowych przypadlosci - permamentne mdlosci i spiaczke i straszliwa nadwrazliwosc na zapachy, zmienione smaki wiec pocieszam sie ze gdyby cos bylo nie tak to przeciez chyba bym sie tak nie czula... generelanie zmeczona jestem bardzo bo moj szkrab nie przyjmuje do wiadomosci ze mama ma gorsze dni i bardzo mi ten dlugii weekend pomogl odpoaczac a tu jak z samopoczuciem nat-kor? troche nam ten watek zamiera a szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: ? 16.06.09, 11:27 nie martw się, jak masz takie objawy to dzieciak rośnie ja nie mierzyłam bety już po testowaniu, nic mi nie mówili, kay lekarz jednak inaczej to prowadzi. ja mam zrobic mocz i krew na nastepna wizyte. czytam sobie co sie dzieje w kolejnym tygodniou i nie moge wyjsc z podziwu, ze juz serce sie dzieli na komory, ze juz sioe tyle organow wytwarza, a to dopiero 7 tydz ja mam mdlosci, ale lekkie, jak zjem sucharka to przechodzą. i dziwne, bo nie chce mi sie jakos bardzo spac, troche po poludniu, ale jakos daje radę. oczywiscie odliczam dni do 12 tygodnia zeby sie jakos juz uspokoic... dbam o siebie, wiec mam nadz, ze bedzie ok... daj znać w srode jak po wizycie, kponiecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
chickentikka Re: ? 17.06.09, 20:35 Na dzisiejszej wizycie u mojego lekarza na miejscu wszystko ok - wymiarowo wszystko sie zgadza z czasem zaplodnienia -serduszko fajnie bije, maluch ma 1.32 cm. PTP 1/02/2010 a wg usg 30/01 - identyczny jaki mialam z pierwszym synkiem Hormonow juz na ta wizyte nie robilam bo mnie tylko strasznie stresuja te wyniki. Mam troche zmniejszyc dawkowanie luteiny i na nastepna wizyte zrobic typowe badania ciazowe: morfologie, hbs, wassermana, mocz i glukoze na czczo - nastepna wizyta niestety dopiero za miesiac bo dr wyjezdza na urlop ale troche sie uspokoilam wiec moze jakos wytrzymam. Nadal mnie mdli i chce mi sie spac przeokropnie - wieczorami sie tylko lepiej czuje - juz sie nie moge doczekac 2 trymestru kiedy to powinno ustapic Co u was dziewczyny? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: ? 18.06.09, 10:01 jezu, super, naparwdę strasznie się cieszę, będzie Wodnik- tak jak ja i z reszta moja dzidzia też, bo wydaje mi się, że moj PTP będzie ok 5 lutego. ja te wszystkie badania mam juz zriobione wlasnie wczoraj i biore na nast wuizyte w srode. tez bym chciala juz 2 trymestr, juz wtedy bedzie jakos tak pewniej, a teraz sie jeszcze stresuje ciagle... Odpowiedz Link Zgłoś
chickentikka Re: ? 22.06.09, 20:20 nat-kor - co u ciebie? o ktorej masz w srode to wizyte? kciuki w pogotowiu... przyszla mamuska - odezwij sie jesli masz chwilke -i daj znac jak tam samopoczucie... Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska jestem 23.06.09, 12:16 sorki ale nie mam netu w domu, jestem u siostry więc melduję, że tydzień temu miałam usg jest jeden łobuziak miał akurat 2 mm i wszystko jest oki. 2 lipca jedziemy znowu go zobaczyć i posłuchać serduszka pozdrawiam was wszystkie i trzymajcie się mamuśki a dzisiaj dzień ojca Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: jestem 24.06.09, 09:45 hej, ja dziś o 17, trochę się denerwuję i schizuję zobaczymy, mam nadzieję, że wszystko będzie ok, dam znac po 17. jakoś wolno ten czas leci, tak bym chciała, żeby już był 12 tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: jestem 25.06.09, 12:13 hej, wczoraj na usg wszystko ok, fasolka ma już 16 mm czyli prawidłowo jak na 8 tydzień, także się uspokoiłam trochę nastepna wizyta 15 lipca. aha, termin porodu wyliczony przez lekarza 6 luty. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor do wszyst6kich majowych? 28.07.09, 15:59 hej, jak wam się wiedzie, jak wasze fasolki??? Odpowiedz Link Zgłoś
przyszla_mamuska mój czar prysnął miesiąc temu :( 03.08.09, 17:37 2 lipca na drugiej wizycie okazało się że mały nie rośnie i nie ma serduszka czekałam na naturalne poronienie które nie nadchodziło i 22 lipca wylądowałam w szpitalu na zabiegu. Nie będę wam pisać co przeżywam bo ciężko mi strasznie. Teraz musimy czekać znowu 3 miesiące na transfer z mrozaków. Chcę od razu wszystkie 3. nie ma na co czekać. jak narazie za 2 tygodnie lecimy na wakacje bo zwariuje Nat-kor: często o Tobie myślę. Jak tam wasze maleństwo?? Trzymam kciuki za zdrówko Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
chickentikka Re: mój czar prysnął miesiąc temu :( 03.08.09, 20:01 przyszla_mamuska - brak slow - czytalam o tym w osobnym watku - przytulam cie bardzo mocno - nawet sobie nie chce wyobrazac co przezywalas i przezywasz u mnie na razie ok - to juz 15tc - w srode mam wizyte to sie odezwe po. Tylko samopoczucie bardzo kiepskie no i nerwy caly czas czy wszystko bedzie ok. ale to juz tak do konca... Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: mój czar prysnął miesiąc temu :( 04.08.09, 13:19 oj tak, mimo wszystko przed kazda wizyta sa nerwy, no ale tak juz musi byc, trzymam kciuki zeby nam sie udalo- pewnie masz teroin jakos na poczatek lutego? ja na 6.02. Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor do przyszłej Mamuśki 04.08.09, 13:17 Boże, to straszne, naprawdę bardzo mi przykro, okropnie... wiem jak Ci musi być źle, ale z wakacjami to dobry pomys, no i jestem pewna, że następnym raem się uda. Będę o Tobie myślała, oglądam wszystkie wątki, więc jak tu wrócisz w jakimś miesiącu, to mam nadzieje, że się pochwalisz sukceme, na pewno się uda, zobaczysz. Wypocznij, i wracaj po dzieciaki, u mnie wszystko ok jak na razie, już idzie 4 tydzień, ale nie będę się teraz o tym rtozpisywać, bardzo mocno trzymam za Was kciuki, papa Odpowiedz Link Zgłoś
chickentikka Re: do przyszłej Mamuśki 06.08.09, 11:15 Po kolejnej wizycie wszystko ok. Maluch rosnie, fika sobie, niestety nie chcial pokazac swej tozsamosci. Łożysko niestety nadal nisko ale dr twierdzi ze sie podniesie jak macica bedzie rosla. |Tak ze nie pozostaje nic tylko czekac do nastepnej... Nat-kor kiedy ty masz nastepną wizytę? Chodzisz nadal do kliniki czy zmienilas lekarza? Jak się czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
nat-kor Re: do przyszłej Mamuśki 06.08.09, 14:11 ja ylam na usg wczoraj, chodze jeszcze do dr D, ale bede zmieniac na lekarza z Karowje, bo chce tam rodzic. jeszcze za wczesnie na plec, tak mi lekarz powiedzial, za 3 tygodnie moze bedzie widac. moj tez skacze i wczoraj w nocy mialam wrazenie ze poczulam COS w brzuchu, ale moze mi sie wydawalo... czuje sie super, tylko jem i brzuch rosnie, ale na szcsecie tylko brzuch, nadal mam 1 kg mniej niz przed ciaza. A TY? Odpowiedz Link Zgłoś