Dodaj do ulubionych

PORONIŁAM :-((

11.12.03, 17:30
gdy w październiku dowiedziałam się, że jestem w 6 tygodniu ciązy skakałam z
radości, byłam z mężem bardzo szczęsliwa... Stan ciąży znosiłam bardzo
dobrze, nie miałam żadnych krwawień ani dolegliwości, jednak w listopadzie
nadszedł dzień, gdy nagle dostałam krwotok, gdy trafiłam do szpitala
powiedziano mi, ze płód jest obumarły (był to 11-12 tydzień ciązy) ... nawet
nie da się opisać co wtedy przeżyłam, do dziś płaczę, choć minął juz miesiąc..
na wyniku ze skrobanki napisali mi "krwotok doczesnej i brak kosmków".. nie
mam pojęcia jak to interpretować..??
do mojego lekarza pójdę dopiero za tydzień ...
inna sprawa, to to, że każdy z lekarzy zaleca inny termin zajścia w kolejną
ciąże, jeden zaleca rok przerwy, inny 6 m-cy, a jeszcze inny tylko 3 m-ce..
poza tym teraz, to boję się być w kolejnej ciąży, nie chce przechodzić tego
samego poraz kolejny sad((
dziewczyny pocieszcie mnie dobrym słowem... dzięki

Obserwuj wątek
    • Gość: Paola Re: PORONIŁAM :-(( IP: 82.139.13.* 11.12.03, 17:48
      Szkoda mi Ciebie. Tak bardzo się cieszyliście. Nie wiem, czy pocieszą Cię moje
      słowa, ale widzisz każdy dźwiga swój krzyż. Jedna z nas nie może zajść w
      ciążę, druga nie może donosić.....ale ja już na pewno nie chciałabym być na
      miejscu tej, co urodziła dziecko i trzymała je w ramionach martwe...bo wierz,
      że i takie są przypadki. Inny krzyż od nas ma np. koleżanka z forum Kasialu,
      której umarła mama. Co w takich sytuacjach robić? Po każdej nocy z wiarą i
      nadzieją wypatrywać dnia jutrzejszego. Przecież nie ma nikogo na świecie, komu
      spełniłyby się wszystkie marzenia. Zawsze coś musi nie wyjść. Tak już jest.
      Ale powinniśmy doceniać to co jest nam dane, ja nie mogę mieć zajść w
      upragnioną ciążę,ale mam wspaniałego męża, z którym jestem szczęśliwa. A moja
      znajoma ma np. dziecko, a nie ma męża i pragnie mieć kogoś takiego przy sobie,
      jak ja mam, w trudach życia. I tak obie sobie zadrościmy.
      Tak więc pomyśl o tym, kogo cudownego masz obok siebie, dostrzeż te rzeczy, a
      zrobi Ci się radośniej. Pozdrawiam.
      • roksana78 Re: PORONIŁAM :-(( 11.12.03, 18:37
        dzięki serdeczne za słowa pocieszenia, pomogły mi Twoje słowa... może
        faktycznie nie potrafię docenić tego co już mam, np wspaniałego męża...
        najgorsze jest to, że człowiek, to nigdy nie jest nasycony, zawsze mu mało...
        od dziś będę się cieszyć najmniejszą drobnostką, dzięki Paola
        pozdrówka
      • Gość: srubka Re: PORONIŁAM :-(( IP: *.client.comcast.net 16.01.04, 02:20
        Uwazam cie za bardzo madra kobiete Paola, jakkolwiek pogodzenie sie z tym co
        nam w zyciu nie wychodzi jest takie trudne...
    • Gość: Anka Re: PORONIŁAM :-(( IP: *.gala.net.pl / *.gala.net.pl 11.12.03, 19:11
      Boże,jak dobrze znam Twój ból...Minęło pół roku,kiedy straciłam swoje
      maleństwo,a kiedy sobie to przypomnę to płacze jakby to było wczoraj.Nie ma
      rady na ból,trzeba przez to przejść.Mi też lekarze mówili,ze po 3 mies.można
      się starac,ale jednak lepiej poczekac,wiele czynników się na to sklada-nawet
      psychika.Musimy się trzymać,pozdrawiam cię serdecznie,pa
    • Gość: joljolka Re: PORONIŁAM :-(( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 20:10
      doskonale cie rozumiem roksano
      ja poronilam 2 x i wiem ze zadne slowa nie przyniosa ci w tej chwili
      pocieszenia ale gdy bylam w drugiej ciazy to nagle nie wiem skad dostalam tyle
      neergii i optymizmu ze wierzylam ze bedzie dobrze to bylo najlepsze lekarstow
      na moja dusze nie chce tu powiedziec ze zapomian sie o tym ale mozna zyc z tym
      bolem i rozpacza , a starac sie zaczelismy po pierwszym poronieniu po 3 mies
      po 2 po 6 tygodniach
      • roksana78 Re: PORONIŁAM :-(( 11.12.03, 20:16
        jejku Jola, to jest straszne sad
        przeżywać dwa razy to samo, jak to musi boleć!!!!!!
        mam jednak nadzieję, że i na nas kiedyś przyjdzie czas i urodzimy zdrowe,
        śliczne dzidzie smile
        pozdrówka Jolu
    • Gość: joljolka Re: PORONIŁAM :-(( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 20:37
      tez mam taka nadieje, czekam na test we wtorek i wierze ze w koncu musi sie
      udac w koncu nasze aniolki chyba tam na gorze czuwaja nad nami pozdrawiam tez
      i trzymaj sie moze to banalne ale czas leczy rany
      • zibi62 Re: PORONIŁAM :-(( 11.12.03, 21:30
        ja też przerabiałm to dwa razy, za drugim poronilam w 22 tyg.Do tej pory śni
        mi się to po nocach. Teraz znów staram się zajśc w ciążę i nie wiem dlaczego
        ale mam w sobie tyle wiary i optymizmu, że musi sie mu udać. W końcu
        dziewczyny, czy my możemy być aż tak pechowe, no same powiedzcie?! a zresztą
        bardzo wierzę, w to że Bóg daje nam tyle, ile jesteśmy w stanie udżwigąc.
        Rozumiem Twój ból, ale ma rację Paola, zauważ ile dobrych rzeczy w życiu ćię
        spotkało, ja oprócz tego borykam się z bardzo ciężko chorobą mamy, ale wiem że
        mam wiele rzeczy, za które powinnam być wdzięczna. Mam nadzieję, że kiedyś
        będę dziękować za cud macierzyństwa, czego i Wam życzę.
        • Gość: martka_k Re: PORONIŁAM :-(( IP: *.acn.waw.pl 12.12.03, 07:25
          Rozumiem - moja sytuacja byla prawie identyczna. Tylko w czerwcu. Starac sie
          zaczelismy po trzech cyklach, za przyzwoleniem mojej ginekolozki i jak na razie
          nic z tego nie wychodzi... Z wiara i optymizmem tez nie najlepiej - glownie
          jednak skladam sie ze stanow lekowych, choc juz troche mniej niz na poczatku,
          ale jednak. Mam nadzieje, ze poradzisz sobie z tym lepiej smilesmilesmile
          I tego zycze. No i, oczywiscie, bezproblemowego donoszenia nastepnej fasolki smile
    • alfa36 Re: PORONIŁAM :-(( 12.12.03, 10:46
      W środę mialam zabieg, a dokładnie miesiąc wczesniej zobaczylam dwie upragnione
      rożowe kreski. Nie wiem jak sie pozbieram. Do tej pory bylo nieźle, od momentu,
      kiedy sie dowiedziałam, że będę miala zabieg, do samego zabiegu (tydzień)
      radziłam sobie świetnie (zresztą pomogl mi w tym mój mąż). Teraz przyjechalam
      do domu, jestem przez najbliższy tydzien na zwolnieniu i chyba to był najgorszy
      pomysł, teraz siedzę i myślę. Nie wiem , co będzie dalej. Trafiłam na
      fantastycznego lekarza, który bardzo mnie pocieszał, ale boję się tego że moze
      mnie to jeszcze kiedys spotkać
      • roksana78 Re: PORONIŁAM :-(( 12.12.03, 14:28
        Alfa nie siedz za długo na zwolnieniu, jesli fizycznie bedziesz sie lepiej
        czula... bo siedząc w domu, psychicznie się wykończysz... ja po zabiegu
        siedziałam 2 tygodnie w domu i znosialam ten ból znacznie gorzej niż teraz,
        chodząc do pracy....

        DZIWCZYNY dzięki Wam za słowa pocieszenie, macie rację: trzeba mieć nadzieję i
        być optymistką!!!
        życzę Wam wszystkim i sobie smile powodzenia w przyszłości smile))
      • Gość: Fionka Re: PORONIŁAM :-(( IP: *.NYCMNY83.covad.net 12.12.03, 18:39
        Alfa, dlaczego mialas zabieg? Czy sama chcialas czy lekarz nalegal? U mnie
        stwierdzono poronienie zatrzymane 1 grudnia. Ciaza przestala sie rozwijac w 6
        tygodniu, teraz jest 9 tydzien. Konsultowalam sie z 2 lekarzami, jeden zalecal
        zabieg (mial byc wczoraj), ale nie naciskal, powiedzial, ze moge czekac na
        samoistne poronienie. Drugi zalecil czekanie, podobno przez najblizsze 2-3
        tygodnie powinnam poronic samoistnie, bo to jest lepsze dla organizmu. I ja
        czekam. Zdecydowalismy z mezem, ze do chwili, az bedzie cos zle, bedziemy
        czekac... Coz jeszcze, czekalismy na ta ciaze 10 lat i nawet szkodla slow co
        czujemy. ALe tak jak dziewczyny odpisaly kasilu, wszystko trzeba przejsc.
        Odpisz, dlaczego odbyl sie zabieg, czy zaczelas wczesniej krwawic?
        Fionka
        • Gość: Anka Re: PORONIŁAM :-(( IP: *.gala.net.pl / *.gala.net.pl 12.12.03, 21:13
          Fionko,uważam że to straszne,że każa Ci czekać.Nie dość,że cierpisz to musisz
          nosić marwe maleństwo.Przecież to może być dla Ciebie niebezpieczne!Czasami
          płód obumiera,a ciąża trwa nadal i może to trwać długo.Moja szwagierka to
          przeszła-płód obumarł w 7-8 tyg.a ona dowiedziała sie o tym w 13tyg!Myślała,że
          wszystko jest ok,dobrze się czuła,ale już wdało się zakażenie gdyby nie
          rutynowe badanie to niewiadomo co mogłoby sie stac.Lepiej zdecyduj się na
          zabieg,dzisiaj dają żel na wywołanie i naprawdę są delikatni bo wiedzą
          przecież,że chcemy mieć dzieci.Trzymaj się,jeszcze będziemy miały maluszki,pa
          • Gość: martka_k Re: PORONIŁAM :-(( IP: *.acn.waw.pl 14.12.03, 10:00
            Fionko,
            dziwie sie Twojemu lekarzowi - ja tez mialam taka sytuacje, poronienie nie
            zaczelo sie samoistnie ale lekarze zgodnie twierdzili, ze to jest niebezpieczne
            dla mojego zdrowia!!! Zabieg odbywa sie najpierw wywolujac poronienie,
            dostajesz tabletke dopochwowa, dopiero jak juz wszystko z ciebie wyjdzie i jest
            pelne rozwarcie wykonuje sie czyszczenie. I tak czyszczenie trzeba zrobic, to
            jest ten niebezpieczny element, bo kiedys przeprowadzany przy zamknietej szyjce
            macicy, ale i tak go trzeba pzreprowadzic i robia Ci go w pelnym rozwarciu. Nie
            czekaj na poronienie samoistne, nie wiesz, co sie tam dzieje, Fionko, to jest
            martwa tkanka, chcesz dostac zakazenia i w ogole nie moc miec dzieci?
        • Gość: alfa36 doFionki IP: *.turek.sdi.tpnet.pl 13.12.03, 17:37
          Kiedy pierwszy raz poszłam do gina (wg mnie był to 5 tydzien wg lekarza 7)
          zrobił mi USG i bardzo sie na czymś zastanawial. Kolejna wizyta 2 tyg poźniej.
          Stwierdził wtedy, że ciąża nie rozwija się prawidłowo i potrzebny jest zabieg.
          Nie zdecydowałam sie jednak. Nostepnego dnia kolejny lekarz - gin stwierdziła,
          żeby jeszcze poczekać. Czekalam. Tydzień po wizycie u pierwszego trzeci, ktory
          potwierdził diagnoze o martwej ciąży. W końcu znalazlam sie w szpitalu, gdzie
          jeszcze kolejny powiedział to samo. Nikt nie nalegal, doszlam do wniosku, że
          jeśli mowią to samo, to mają rację. Lekarz powiedział też,ze oni właściwoe
          przyśpieszają to, co za kilka tygodni przyjdzie samoistnie. Ja jestem pewna co
          do ich diagnozy. Przestały mnie bolec piersi, nie odczuwalam mdłości. Jestem
          już po. Dokladnie miesiac po ujrzeniu dwóch kresek miałam zabieg...
          • Gość: Fionka Re: do Anki, martki i alfy36 IP: *.NYCMNY83.covad.net 15.12.03, 17:56
            Anka, Ci lekarze nie sa bezduszni, ze mi kazali czekac, wlasciwie tylko jeden,
            bo pierwszy zaplanowal zabieg na 11 gurdnia. Skasowalam zabieg a on powiedizal,
            ze wlasciwie moge troche poczekac jesli sie dobrze czuje. Nadal czekam na
            samostne poronienie. ALe wiecie to niezupelnie jest tak, ze trzeba juz,
            natychmiast usuwac ciaze, ktora sie nie rozwija. Przez te 2 tygodnie od 1
            grudnia przelecialm mnostwo forow, rowniez anglojezycznych i - nie ma
            jednoznacznej opinii, sa dziewczyny, ktore zaluja, ze nie czekaly na poronienie
            i takie, ktore w brode sobie pluja, ze nie polecialy od razu na zabieg.
            Wszystko zalezy od psychiki, od roznych planow zyciowych, od tego, czy COS sie
            zacznie, np. duze krwawienia, bole. U mnie nie zaczyna sie nic. Nie ma plamien,
            bole rzadkie, od kilku dni obserwuje tylko prawdopodobnie zakazenie
            drozdzakiem, choc posiew sprzed wlasnie tygodnia byl OK. WIem, ze nie moge
            czekac za dlugo, moja granica bedzie przyszly tydzien, kiedy zacznie sie 11
            tydzien ciazy, jesli nic sie nie stanie samoistnie - decyduje sie na zabieg. A
            dlaczego nie chce sie na zabieg decydowac wczesniej? Wlasnie z powodow
            psychicznych - jakie to uczucie usuwac swoja pierwsza wymarzona przez lata
            ciaze, chocby nawet juz obumarla? - a takze, poniewaz boje sie uszkodzenia
            wysciolki macicyi tego, ze juz nigdy w ciaze nie zajde. A ja, w odroznieniu od
            femelespirit kochanej, mam jeszcze mniej czasu, skonczone 35 lat wiec czekanie
            po zabiegu przepisowych 6 msc to dopiero wiecznosc! I rowniez jak mialam 30 lat
            to wydawalo mi sie ze kobiety, ktore jeszcze chca dziecko kolo 40-tki to stare
            wariatki. No coz.
            Do alfy - wiec jednak zdecydowalas sie na zabieg? Napisalas, ze, zaden z
            lekarzy Cie nie naciskal, a jednak. Napisz, dlaczego? Zdaje sobie sprawe, ze
            nie uciekne od tej sytuacji, ze musze COS zrobic, modle sie, zebym nie musiala,
            ale jesli bedzie trzeba - zrobie i mam nadzieje, ze to bedzie dobra decyzja.
    • kasialu Re: PORONIŁAM :-(( 12.12.03, 20:24
      Roksano rozumiem Twój ból bo sama przechodziłam podobną sytuację. Wiem, że
      boli, ale wiem też że jest nadzieja na lepsze jutro. Pozdrawiam.
    • femalespirit Re: PORONIŁAM :-(( 14.12.03, 14:43
      Roksana, Fionka, dziewczyny, tak mi przykro sad. Wierzcie, ze wiem, co
      czujecie. To okropne. Budze sie rano i nie chce mi sie wstawac. Nic mnie nie
      interesuje. Nie chce mi sie przygotowywac do Swiat. Ze strachem mysle, co
      bedzie teraz i ze strachem mysle o tym, ze kiedy znow zajde w ciaze (jesli sie
      w ogole uda...) to cala przezyje w smiertelnym strachu... Trzeba nam czasu.
      Wczoraj jeszcze mialam bardzo silne bole i zaczelo sie mocne krwawienie, dzis
      tylko krwawienie. Lekarze uznali, ze z powodu tak wczesnej ciazy (6. tydzien
      liczac od OM) raczej nie bedzie zabiegu, poronie naturalnie. Badanie usg w
      szpitalu wykazalo pusta macice i jajowody. Zmierzono mi trzy razy bHCG. Szybko
      spadalo i ponoc ten spadek bHCG jest kluczowy - jesli jest szybki, dojdzie do
      poronienia naturalnego. I takie jest lepsze dla kobiety, ktora nie ma dzieci -
      po lyzeczkowaniu zawsze istnieje ryzyko zrostow i powiklan, macica goi sie
      okolo pol roku - tyle trzeba czekac, by wznowic starania, a w moim wieku, to
      dlugo. Za pol roku bede miala 31 lat. Poronienie naturalne moze byc
      niebezpieczne tylko wtedy gdy sie opoznia, bo moze dojsc do zakazenia jak
      napisalyscie. Trzeba wiec co tydzien sprawdzac bHCG. Ja mam kontrole 19
      grudnia - jesli sie okaze ze bHCG jest ponizej 5 to bedzie oznaczalo, ze sprawa
      sie zakonczyla i mam czekac na pierwszy normalny okres (ok. 6 tygodni). Jesli
      nie, to czeka mnie zabieg. To bHCG przy obumarlej ciazy bierze sie z tego, ze
      nie zostaly jeszcze wydalone przez organizm resztki tkanek, nawet nie tyle
      samego zarodka co pecherzyka plodowego, bo wszystkie te tkanki produkuja bHCG.
      Poronienie naturalne psychicznie jest bardzo trudne - bo w piatek jak
      wypisywali mnie ze szpitala mialam tylko slabe plamienie i swiadomosc, ze w
      mojej macicy sa jeszcze szczatki martwej Fasolki i musze czekac, az organizm
      zacznie poronienie. Ale zaczelo sie to juz wczoraj i czuje cos w rodzaju ulgi,
      jesli moze byc mowa o jakiejkolwiek uldze w tej sytuacji. Teraz trzeba czasu.
      Nowe starania wedlug lekarki ze szpitala mozna zaczac za pol roku, wedlug
      innego lekarza za trzy miesiace, ale najczesciej slysze, ze po naturalnym
      poronieniu wczesnej ciazy mozna sie starac w pierwszym cyklu po normalnej
      miesiaczce. Ja sadze, ze najpierw sie przebadamy - pewnie w Invimedzie. Kolejny
      raz tego nie przezyje...
    • brita5 Re: PORONIŁAM :-(( 15.12.03, 09:56
      Kochana Roksano! Tylko sie nie zalamuj. Ja poronilam w zeszlym tygodniu,
      Aniolek mial 6 tygodni. Pierszy dzien to histeria, drugi, trzeci i czwarty to
      placz i doly. Niby rozumeime ze poronienia ma tyle kobiet, i rozumiem ze jezeli
      cos bylo nie tak to lepiej ze tak sie stalo teraz a nie pozniej. Jednoczesnie
      mam zal do siebie ze nie potrwafilam utrzymac tej ciazy. Zastanawiam sie czy to
      to ze pilam kawe, biegalam na silowni, lecialam samolotem, pilam wino
      spowodowalo ze poronilam. Nie wiem. Przyczyny wielu poronien sa nie znane.
      Nie czekaj z kolejna ciaza. Niby lekarze sugeruja zeby czekac do pierwszej
      normalnej miesiaczki. Ja mam kolezanki ktore 2tyg po poronieniu zaszly w ciaze
      i maja zdrowe piekne dzieci. Ja nie wiem czy psychicznie bede gotowa juz za 2
      tyg ale na pewno bede bardzo szybko zaczynac kolejne proby.
      Tlumacze sobie ze w sumie to nie jest tak zle, przynajmniej wiem ze moge byc w
      ciazy a jest tu tyle dziewczyn ktore lecza sie latami i nic. Nie wiem czy to
      pocieszenie dla ciebie. Trzymaj sie i tylko sie nie zalamuj.
      Britta
      • buba1 Re: PORONIŁAM :-(( 15.12.03, 10:12
        Dziewczyny tylko się nie obwiniajcie, bardzo rzadko nasze zachowanie ma wpływ
        na poronienie. Ja po pierwszym poronieniu też szukałam winy w sobie, w zbyt
        długim siedzeniu w pracy, piciu kawy itp. Po drugim poronieniu, kiedy prawie
        cały czas leżałam, już wiedziałam że wina nie leży w moim zachowaniu.
        Chciałabym bardzo Was pocieszyć, ale sama niestety jeszcze nie doczekałam się
        kolejnej ciaży, od pierwszego poronienia minie w Wigilię 2 lata i ból w sercu
        jest. Tylko nadzieja na ciążę pomaga i listy dziewczyn którym się udało.
        I nie czekajcie z próbami zbyt długo, 2-3 miesiące wystarczą, ja czekałam
        dłużej i uważam że był to czas stracony.

        Życzę Wam dorodnych bobasków w nadchodzącym roku smile
        • brita5 Re: PORONIŁAM :-(( 15.12.03, 10:39
          Dzieki za slowa pocieszenia. Teraz jest mi b ciezko ale wiem ze bedzie dobrze i
          ze juz niedlugo znowu bede w ciazy.
          • agaguta Re: PORONIŁAM :-(( 31.12.03, 12:49
            Cześć dziewczyny! Ja też poroniłam. Byłam w 6tyg i pojechałam na narty a teraz
            nie mogę sobie tego wybaczyć! zaszłam w ciążę po 3 miesiącach po ślubie nie
            wiedziałam że będę miała takie kłopoty z zajściem. Nieznoszę zjazdów
            rodzinnych i tych pytań - a wy kiedy będziecie mieć dzidziusia! Mam ochotę
            krzyczeć!
            • maretina Re: PORONIŁAM :-(( 09.01.04, 09:55
              agaguta napisała:

              > Cześć dziewczyny! Ja też poroniłam. Byłam w 6tyg i pojechałam na narty a
              teraz
              > nie mogę sobie tego wybaczyć! zaszłam w ciążę po 3 miesiącach po ślubie nie
              > wiedziałam że będę miała takie kłopoty z zajściem. Nieznoszę zjazdów
              > rodzinnych i tych pytań - a wy kiedy będziecie mieć dzidziusia! Mam ochotę
              > krzyczeć!

              do mnie dzwonia kolezanki ze szkoly sredniej, ktore sa w ciazy i ciagle zadaja
              pytanie ( mimo wiedzy o moim poronieniu), "no a kiedy wy? na co
              czekacie?".doluje mnie to, przestalam do nich dzwonic.nie maja poczucia taktu i
              delikatnoscisad
    • lidek0 Re: PORONIŁAM :-(( 15.12.03, 14:22
      Wiem jak bardzonie chcesz przechodzić przez to ponownie dlatego warto zrobić
      badania przed kolejną ciążą. Poniższa lista została stworzona przez dzieczyny z
      maluchowego forum.:
      "Jeszcze raz wstukuję informacje o tym, jakie działania można podjąć aby
      ustalić przyczynę poronienia i zmniejszyć prawdopodobieństwo następnego.
      Wszystkim dziewczynom dziekuję za uzupełnienia do poprzedniej wersji.

      Niestety główną przyczyną poronień jest po prostu wada genetyczna dzidziusia,
      gdyż czlowiek to bardzo skomplikowany organizm, ktory trudno "powielić"; czesto
      rodzice są zupełnie zdrowi, a ciąża kończy się poronieniem. Przed tym nie można
      się niestety zabezpieczyć. W innych przypadkach może pomóc:

      1. Szczepienie przeciw grypie - okres osiągania odporności 2 tygodnie

      2. Szczepienie przeciw żółtaczce - odporność pojawia sie już po miesiącu od
      pierwszego szczepienia, z tym że z każdym kolejnym szczepieniem poziom
      przeciwciał rośnie (Engerix)

      3. Badanie kariotypu
      Częstość występowania nieprawidłowości chromosomalnych wśród rodziców z
      powtarzającymi się niepowodzeniami ciąży ocenia się na 3-5 proc. Spośród
      zaburzeń na pierwszym miejscu wymienia się zrównoważoną translokację, na drugim
      translokację Robertsona .
      Pary, u których wszystkie poronienia wystąpiły w I trymestrze ciąży mają
      większe prawdopodobieństwo posiadania translokacji niż pary, u których
      poronienia dokonywały się w późniejszym czasie. W innych opracowaniach jako
      równorzędną z translokacją przyczynę nawracających poronień wymienia się
      mozaicyzm, który zwykle dotyczy kobiet. Mozaicyzm matczynego chromosomu X
      doprowadza do poronienia u 50 proc. dotkniętych tą nieprawidłowością kobiet, co
      prawdopodobnie jest spowodowane płodową monosomią chromosomu X. Na dalszym
      miejscu jako przyczyny poronień nawracających znajdują się delecje i inwersje
      chromosomów

      4. Wykrycie wad anatomicznych
      (ultrasonografia - nieinwazyjna,
      histerosalpingografia HSG - rentgen przy podanym domacicznie kontraście,
      histeroskopia - wprowadzenie endoskopu do jamy macicy)
      Tylko niewielka liczba kobiet ze zmianami strukturalnymi macicy doświadcza
      trudności w donoszeniu ciąży, zaś odsetek udanych ciąż wśród kobiet z
      nieleczonymi i leczonymi chirurgicznie wadami macicy jest podobny (wyłączywszy
      grupę z częściową przegrodą macicy).
      Uwaga! Poronienie zakończone zabiegiem łyżeczkowania może się przyczynić do
      powstania zrostów przy ujściach jajowodów.

      5. Badania hormonalne (endokrynologiczne) oraz obserwacja cyklu
      Prawidłowa faza lutealna jest rezultatem normalnego wzrostu pęcherzyków
      jajnikowych i każdy czynnik, który zaburza dojrzewanie pęcherzyków wpływa na
      stan fazy lutealnej. Okazuje się, że zwiększona sekrecja LH podczas
      folikulogenezy ma niekorzystny wpływ na zapłodnienie, implantację i rozwój
      wczesnej ciąży, tak więc niemożność zajścia w ciążę i poronienia nawracające
      mogą być wywoływane tym samym czynnikiem.
      Defekt fazy lutealnej może być wynikiem nie tylko niskiego stężenia
      progesteronu, ale także nieprawidłowej odpowiedzi endometrium na progesteron.

      6. Badania immunologiczne
      Nieprawidłowości alloimmunogenne (na partnera) - szczepionki (nie stwierdzono
      ich skuteczności)
      Autoimmunologiczne (na wlasne komorki). Przyczyny poronień nawracających są
      najczęściej rozpatrywane w aspekcie zespołu antyfosfolipidowego. Zespół ten
      został po raz pierwszy opisany przez Harrisa w 1987 roku i obejmuje
      współistnienie przeciwciał antyfosfolipidowych, w skład których wchodzą
      antykoagulant tocznia i przeciwciała antykardiolipidowe z poronieniami
      nawracającymi, chorobą zakrzepową lub trombocytopenią.
      Największym problemem jest brak standaryzowanych, laboratoryjnych testów do
      wykrywania przeciwciał antyfosfolipidowych. Za test z wyboru do wykrycia
      antykoagulanta tocznia uznano test Russela z jadem żmii (dRVVT), który jest
      bardziej czuły niż czas tromboplastynowy (APTT) lub czas kefalinowo-kaolinowy.
      Natomiast przeciwciała antykardiolipinowe IgG i IgM są wykrywane przy pomocy
      testów enzymatycznych.
      Leczenie: podawanie aspiryny oraz heparyny
      Leczenie małymi dawkami aspiryny poprawia rokowanie ciąży, natomiast połączenie
      aspiryny i heparyny w sposób istotny zwiększa szansę urodzenia zdrowego
      dziecka. Odsetek żywych urodzeń przy leczeniu tylko aspiryną wynosił 42,
      podczas gdy przy połączeniu aspiryny i heparyny wzrósł aż do 71 proc. Taka
      kombinacja umożliwia prawidłową implantację zarodka we wczesnym okresie ciąży i
      zapobiega zmianom zakrzepowym w naczyniach macicy i łożyska.
      Badania w Warszawie robi
      Samodzielna Pracownia Krzepnięcia Krwi i Hemostazy Instytutu Hematologii i
      Transfuzjologii w Warszawie, prof. Stanisław Łopaciuk (badania na przeciwciała
      antykardiolipinowe)
      W przychodni - konsulatcje hematologiczne dla kobiet w ciąży lek. med. Izabella
      Kopeć
      Zgłoszenia pacjentów pierwszorazowych pon - pt godz. 9.00 - 13.00.
      00-957 Warszawa ul. Chocimska 5
      centrala tel. (22) 849 36 51
      fax (22) 848 89 70
      Ogólnych informacji dotyczących uslug medycznych udziela: Dział Obsługi
      Działalności Leczniczej tel. (22) 646-41-24, (22) 849-36-51 wew. 269.

      Ośrodek Leczenia Nieplodności
      Klinika Poloznictwa i Ginekologii AM w Warszawie
      Kier. prof. dr hab. med. Longin Marianowski
      Pl. Starynkiewicza 1/3; 02-015 Warszawa
      tel/fax. (0-22) 621 27 96
      tel. (0-22) 621 02 41, wew. 1430
      www.klinika.prv.pl

      7. Badania antyinfekcyjne
      różyczka
      toksoplazmoza
      cytomegalowirus
      opryszczka
      listerioza
      Chlamydia trachomatis
      Badania na chlamydie w Warszawie robi Akademia Medyczna, Instytut Wenerologii,
      ul. Nowogrodzka 82 , Warszawa, tel. (022) 629 51 84, koszt zł. 40

      8 Badania nasienia.
      Przyczyną poronienia przy pustym jaju płodowym może byc obecność bakterii w
      nasieniu partnera.

      Warto również podkreślić, że poza troskliwą opieką we wczesnej ciąży,
      szczególnie kobiet z nieokreśloną przyczyną poronień, udowodnioną korzyść daje
      jedynie leczenie heparyną i aspiryną w przypadku zespołu antyfosfolipidowego
      oraz histeroskopowa lub konwencjonalna korekcja chirurgiczna w przypadku wad
      macicy, np. macicy z przegrodą."


      • emmilka do lidek 10.01.04, 13:38
        Droga Lidek!
        Doceniam, że wszędzie, gdzie pada pytanie o poronienie dajesz ten wyczerpujacy
        post, ale nie ukrywam, ze troche sie irytuje widzac go na roznych
        listach/forach i to po raz n-ty. Mam propozycje - moze zaloze strone www,
        wstawie tam Twoj post i bedziesz wysylac link?
        Jestem po podobnych przejsciach i czasem chce zwyczajnie sie pożalić, albo
        spróbować kogoś podnieść na duchu psychicznie a nie tylko listą badań, która
        jest to BARDZO WAŻNA I CENNA.
        Pozdrawiam, daj znać co sądzisz o propozycji strony
        E.
        • Gość: Kalina Re: do lidek IP: *.toya.net.pl 10.01.04, 21:33
          Popieram! Doceniam dobre intencje Lidek, ale też mnie irytuje, jak po raz setny
          trafiam na ten post...
          • Gość: mirka Re: do lidek IP: *.ne.client2.attbi.com 11.01.04, 13:54
            Ja tez sie podpisuje po dziewczynami. Szczerze powiedziawszy mam troche dosc
            lidka rad i wklejania tego samego postu po raz kolejny. Lidka, my tez potrafimy
            szukac wiadomosci na internecie.
        • lidek0 Re: do lidek 13.01.04, 13:37
          Roksany jakoś to nie zirytowało a to jej watek. Moich postów możesz nie czytać,
          ten był skierowany tak na prawdę to autorki wątku.
    • gusia29 Re: PORONIŁAM :-(( 10.01.04, 20:27
      Przechodzilam to samo. Kiedy dowiedzialam sie, ze jestem w ciazy bylam bardzo
      szczesliwa, niestety nie bylo mi dane cieszyc sie tym zbyt dlugo w 9 tygodniu
      zaczelam plamic i poronilam. Poszlam na USG i serduszko mojego bobaska juz nie
      bilo. Bylam bardzo zalamana i nie wiedzialam jak sobie z tym poradzic. Moj
      lekarz jako facet byl bardzo konkretny ale i niedelikatny powiedzial mi, ze
      lepiej, ze tak sie stalo nizby miala pani urodzic chore dziecko. Bylam bardzo
      oburzona ale w pewien sposob pomoglo mi to zrozumiec, ze natura sama kontroluje
      takie rzeczy.
      W druga ciaze zaszlam (niespodzianka!!!) po roku ale nie chcialam wczesniej bo
      sie balam. Pierwsze 12 tygodni bylo ciezkie bo co szlam siku to balam sie
      spojrzec czy nie plamie, ale postanowilam, ze jezeli mam miec dziecko to tak
      bedzie. Nie traktowalam siebie jako osoby "chorej" czyli dodatkowe lezenia,
      malo ruchu itp, tylko w miare mozliwosci staralam sie zyc normalnie.
      Dzisiaj Maciek ma 22 miesiace i jest cudowny. Napewno wszysko dobrze bedzie z
      druga ciaza nie martw sie na zapas. Czas leczy rany i szczerze powiedziawszy
      juz nawet nie mysle o tamtej straconej ciazy.
      Trzymaj sie cieplo i badz dobrej mysli smile))
    • asiz Re: PORONIŁAM :-(( 14.01.04, 15:22
      Bardzo mi przykro, że straciłaś dzidziusia, ja jestem w podobnej sytuacji,
      tyle, że u mnie to już rok, 15 stycznia minie rok a ja dalej nie moge
      zapomnieć. Ciągle płaczę i wydaje mi się, że nikt nie rozumie co czuję, wiem
      jednak, że w podobnej sytuacji są setki innych dziewczyn. Wierze w Ciebie, że
      sobie poradzisz i doczekasz się fajowego bobaska. Lekarz, który prowadził
      moja ciążę kazał odczekać 6 m., aby organizm odpoczął. Z kolei inny, do
      którego stwierdził, że wystarczą 3 m. Jeżeli będziesz szuła sie na siłach,
      zwłaszcza psychicznych, to myślę, że możesz zacząć sie starać. Trzymam za
      ciebie kciuki i wierzę, że uda ci się!
    • Gość: Fionka Re: PORONIŁAM :-(( IP: *.NYCMNY83.covad.net 14.01.04, 20:01
      Wpisalam sie na tym watku w polowie grudnia... teraz jestem juz 16 dni po
      zabiegu. Jak pisalam wyzej do samego zabiegu nie plamilam, nie krwawilam,
      czulam sie swietnie, tylko moja Fasolka na USG 24 grudnia (najgorsza pora z
      mozliwych, takiej WIgilii nie chce nigdy w zyciu!) byla coraz mniejsza i
      mniejsza..., lekarz, ten sam, ktory namawial do dluugiego czekania, powiedzial,
      ze rzeczywiscie nie ma na co czekac. Pojechalam na zabieg jak na sciecie, w
      szpitalu pielegniarki byly swietne, pocieszaly mnie po swojemu (oczywiscie od
      razu ryczalam jak bobr) itd itp. Na drugi dzien poszlam normalnie do pracy, nie
      chcialam siedziec sama w domu. Bol byl w normie, krwawienie skonczylo sie po
      okolo 10 dniach, nadal plamie i troche pobolewania w brzuchu, ale minimalne,
      fizycznie doszlam do siebie. Psychicznie jeden wielki dol, wlasciwie to sie
      rozdwoilam, jedna Ja ryczy na zawolanie 15 razy dziennie a w chwilach
      samotnosci doslownie wyje i tego juz pohamowac nie moge, druga Ja intensywnie
      pracuje, zajmuje sie domem, zalatwia milion spraw i mowi sobie, ze nie takie
      rzeczy ludzie przezywaja, ze moglo byc gorzej, ze jeszcze moge urodzic dziecko
      bo jeszcze troszke czasu mam (ale tylko troszke!), ze przeciez ja to wszystko
      wiem i rozumiem!!!!! To jest ta Ja Rozsadna, ktora teraz pisze. Mam caly czas
      nadzieje, ze urodze dziecko, ze mimo ze obrazilam sie chwilowo na Pana Boga
      (doslownie zarzucilam Mu, ze nie bede sie modlic o marchewke!!!!) to mi
      wybaczy, przygarnie i uczyni kiedys, moze za kilka miesiecy, rok,
      najszczesliwsza osoba na swiecie. To mnie trzyma.
      Pozdrawiam
      Fionka
      • Gość: srubka Re: PORONIŁAM :-(( IP: *.client.comcast.net 16.01.04, 02:24
        Tak bedzie Fionka...zobaczysz smile Trzymaj sie i badz dzielna smile
    • Gość: Sandra Re: PORONIŁAM :-(( IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 13:00
      Mnie spotkało to samo, to był 12 tydzień. Od początku ciąży bardzo dobrze się
      czułam więc gdy zaczęłam plamić i na USG okazało się że dzidziuś od jakiegoś
      czasu się nie rozwija (te słowa pamiętam do dziś: dziecku niestety nie bije
      serduszko i nie rusza się)byłam kompletnie załamana. Dzidziusia planowaliśmy od
      dawna, miesiące starań i taki finał...ale minęło 8 miesięcy i znowu byłam w
      ciąży. obecnie jestem mamą zdrowego rocznego chłopczyka więc głowa do góry nie
      jest nam łatwo ja wiem to doskonale ale nie rezygnuj bo na pewno wam się uda.
      pozdrawiam Sandra
      • roksana78 Re: PORONIŁAM :-(( 16.01.04, 22:31
        Sandro, bardzo miło to usłyszeć (tj. przeczytać smile )
        Bardzo chciałabym byc w kolejnej ciązy, ale póki co musze jeszcze kilka
        miesiecy odczekać według zaleceń doktorka smile
        Mam nadzieję, a to jest najważniejsze, pozdrawiam
    • Gość: Sandra Re: PORONIŁAM :-(( IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.04, 22:39
      Ile lekarz zalecił wam odczekać? Bo nam trzy miesiące. Po tych trzech
      zaczęliśmy się z mężem starać no i wszystko trwało 8 miesięcy. Wiem, że to i
      tak nie długo ale były to najdłuższe miesiące mego życia. Ja też bałam się
      znowu zajść w ciążę ale jeszcze bardziej bałam się tego, że w ciąży nie będę i
      nie będzie mi dane trzymać w ramionach swojego dzidziuśia. Chęć posiadania
      małej kruszynki była silniejsza od strachu. Więc odczekajcie i starajcie się.
      POWODZENIA!!!! Trzymam za was kciuki.
    • moniqueee Re: PORONIŁAM :-(( 20.01.04, 20:37
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11916

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka