Dodaj do ulubionych

To już jutro...

08.06.09, 07:52
Jutro już będę w szpitalu,następnego zabieg i jestem wystraszona.po prostu się
boję.Wiem że to jest rutynowy zabieg ale mimo wszystko strach gdzieś się
czai.Powiedzcie mi bo rozważam jeszcze jedna ewentualnośc a mianowicie
konflikt krwi.Otóż ja ma 0RH+ a mąż ARH+.Dziękuje i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • dagmara-k Re: To już jutro... 08.06.09, 08:04
      zadnego konfliktu tu nie ma.
      • magda010 Re: To już jutro... 08.06.09, 14:34
        Nie ma konfliktu, skad ci przyszlo do glowy, ze to konflikt?
        Konflikt moze byc jedynie przy czynniku Rh, gdy kobieta ma grupe Rh-
        , a mezczyzna Rh+. Przy czym juz dawno medycyna sobie z tym radzi...
        i konflikt wystepuje z reszta dopiero przy drugim dziecku.
    • kavainca Re: To już jutro... 08.06.09, 16:09
      nie ma konfliktusmile
      • asiek334 Re: To już jutro... 08.06.09, 17:00
        Właśnie przy drugim dziecku,ja jestem w takiej sytuacji
        • primavera34 Re: To już jutro... 08.06.09, 21:41
          nic sie nie boj - nie ma konfliktu. Zgadzam sie z poprzedniczka,
          konflikt jest tylko wtedy gdy wystepuje Rh- i Rh+. Wy oboje z mezem
          macie Rh+ wiec nie ma o czym mowic. Spokojnie.
          Zycze jutro powodzienia...
          • asiek334 Re: To już jutro... 09.06.09, 08:24
            ...to juz dzisiaj,sama w domu,nie mam z kim pogadac mąz w pracy a ja siedze i
            mysle.Boje się,nie moge sobie miejsca znaleźc.Torba spakowana i teraz mi tylko
            zostaje przygotowac chłopakom obiad na dzisiaj bo jutro sobie poradza...ech...
            pozdrawiam
            • kavainca Re: To już jutro... 10.06.09, 09:55
              dobrze będzie
              trzymam kciukismile
              zrób coś relaksujacego
              mnie zawsze pomaga bieganie
              jak dasz sobie w kośc to Ci przejdziesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka