Dodaj do ulubionych

Leczenie w Polsce vs w Anglii - jednak UK

03.07.09, 08:37
Na stałe mieszkamy w Londynie. Rozważalismy invitro w Polsce, licząc że kliniki zapewniają dobrą jakość za dużo niższą cenę. Mój mąż ma słabe wyniki nasienia i zalecono mu wykonanie badania CFTR, które zrobiliśmy w klinice Invicta, wynik dostaliśmy kilka tygodni później.

Okazało się, że invicta w swoim CFTR bada tylko 2 mutacje genu CFTR, co pozwala na wykrycie mutacji genu w 60% przypadka.Dzwoniłam do Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie - tam robią 7 mutacji,więc troche lepiej.W Instytucie powiedziano mi, że Laboratorium Invicty nie posiada certyfikatów, przynajmniej w zakresie badania CFTR, i sugerowali aby powtórzyc badanie.

Zaczęliśmy dowiadywać się jak sprawa wygląda w UK. Okazało sie, że tutaj badanie CFTR obejmuje panel 30 mutacji, które odpowiadają za 90% przypadków.

Musze powiedzieć, że ta sprawa z badaniem CFTR skutecznie zniechęciła mnie do kontynuowania leczenia w Polsce Zdecydowaliśmy się na leczenie w Londynie - niestety prywatnie - bo czas goni. Finansowo po doliczeniu kosztów przelotów, noclegi i straty urlopu, wyjdzie podobnie. W UK natomiast mamy pewność, że wszystko robione jest przejrzyście, są certyfikaty , a wyniki skuteczności leczenia, które podają kliniki są prawdziwe.

Jak to jest z Wami - jakie macie doświadczenia z leczeniem w UK vs. w Polsce?

PS Ten sam post zamieściłam w Niepłodność: kliniki
Obserwuj wątek
    • lucjeczka_2 Re: Leczenie w Polsce vs w Anglii - jednak UK 03.07.09, 12:26
      Witaj,
      My leczymy sie w UK, rozwazamy tez mozliwosci leczenia w Polsce.
      Moglabys mi powiedziec jaka klinike prywatna w Londynie wybralas?
      Dzieki
      • marysia_m24 Re: Leczenie w Polsce vs w Anglii - jednak UK 03.07.09, 17:49
        My też mieszkamy obecnie w Londynie, ale zdecydowaliśmy się z mężem na in vitro
        w Polsce. Planujemy w sierpniu będąc w Polsce iść już na pierwszą wizytę i
        zacząć działać smile U mnie problemem jest najprawdopodobniej niedrożny jajowód po
        ciąży pozamacicznej, jeśli chciałabym to zrobić tutaj to przez NHS bym się chyba
        nie doczekała... Zwłaszcza, że trzeba zrobić sporo badań wcześniej, które tutaj
        bardzo rozciagają w czasie.A jak mam to robić prywatnie to zdecydowanie wolę
        rozmawiać o tym i pytać o wszystko w ojczystym języku smile I tak bardzo mnie to
        wszystko stresuje, a nie chcę jeszcze martwić się tym, że coś źle zrozumiem, a
        nie wyobrażam sobie załątwiac tekich spraw z tłumaczem...
        • nadave Re: Leczenie w Polsce vs w Anglii - jednak UK 03.07.09, 18:37
          My rowniez mieszkamy w Londynie. Lecze sie tutaj. Troche z wyboru
          troche z przymusu. Z wyboru - bo mieszkam tu, tu funkcjonuje. Zas z
          przymusu - nie dostalabym co chwila wolnego w pracy, aby leciec do
          Polski do lekarza. Poza tym bilety drogie. Bedac we wrzesniu na
          urlopie w Plsce, mam zamier przejsc sie do mojego lekarza.
          Przedstawie mu moje wyniki, wypis ze szpitala po laparo. Niech
          oceni. Podpowie cos.
          A in vitro?? Nie mysle jeszcze o tym. Na chwile obeca nie mam tylu
          sil, by rozwazac co pozniej. skupiam sie nad tym, co jest obecnie.
          • anulka0106 Re: Leczenie w Polsce vs w Anglii - jednak UK 27.07.09, 11:43
            Witajcie dziewczyny,w Polsce leczylam sie 3,5 roku,natomiast w uk lecze sie juz
            1,5 roku,jestem po roznych badaniach tj,laparoskopii,hsg.Moj lekarz prowadzacy
            powiedzial ze nigdy naturalnie na zajde w ciazy i za miesiac mialam miec invitro
            ktore nie dojdzie do skutku poniewaz jestem w 8 tygodniu ciazy.I jak tu wierzyc
            lekarzom,bylam zalamana i zrezygnowana.A w ogole to tak sie zastanawiam dlaczego
            niektora z was nie chca sprobowac tutaj tym badziej ze pierwsze invitro w uk
            jest bezplatne a w Polsce no coz trzeba zaplacic grube pieniadze,wiem ze to jest
            wazne ale mam kolezanke ktora w Polsce podchodzila 2 razy do invitro ktore
            zreszta sie nie powiodlo a tytaj jedno i udane.Mysle ze w Polsce nie zrobia tego
            lepiej tylko tak samo a po co wydawac takie pieniadze.Pozdrawiamsmilesmilesmile
      • margot76-1 Re: Leczenie w Polsce vs w Anglii - jednak UK 03.07.09, 20:57
        Zdecydowaliśmy się na CRM London. Mają tam również polskiego specjalistę, z którym własnie umówiliśmy się na wstępną wizytę. Poleciła mi go, o ironio, koleżanka Angielka, jego była pacjentka, która była z niego bardzo zadowolona. Termin porodu ma za kilka tygodni smile
        • marysia_m24 Re: Leczenie w Polsce vs w Anglii - jednak UK 03.07.09, 21:10
          a czy mogłabyś mi dać w takim razie namiary na tę klinikę i na tego polskiego
          specjalistę?? Z góry dziękuję i trzymam kciuki wink
          • margot76-1 Re: Leczenie w Polsce vs w Anglii - jednak UK 03.07.09, 21:41
            Link do tej kliniki to:
            www.ivfcliniclondon.com/
            Kliknij flagę polską na stronie. Aha, w recepcji nie mówią po polsku, ale możesz poprosić o info pack, który wysyłają. Możesz też zostawić swój telefon i poprosić o rozmowę z lekarzem (jak będzie zajęty to zostaw telefon i zapytaj czy może do Ciebie oddzwonić).
            • lucjeczka_2 Re: Leczenie w Polsce vs w Anglii - jednak UK 04.07.09, 12:27
              Dzieki Margot,
              Niestety nie ma cennika. Orientujesz sie jaka jest cena IUI badz IVF
              w tej klinice?
              • marysia_m24 Re: Leczenie w Polsce vs w Anglii - jednak UK 04.07.09, 12:32
                Dziękuję za te namiary wink Teraz zaczynam się poważnie zastanawiać, czy nie
                lepiej w Londynie jednak wink))
              • margot76-1 Re: Leczenie w Polsce vs w Anglii - jednak UK 04.07.09, 16:21

                Z tego co mi wiadomo to leczenie w tej klinice zaczyna sie wstępną, godzinną konsultacją (koszt to 170 funtów plus cena za USG - chyba że masz aktualne) podczas której ustalana jest strategia leczenia.

                Cennik w IVF wygląda następująco
                - cykl kosztuje ok 2,5 tys. funtów (w tym sa wizyty,badania USG i zabiegi)plus
                - leki (u mojej koleżanki to byl koszt około 1000 funtow-zalezy od dawek) i
                - badania jakies 200, 300 funtów, ale możesz zrobić w NHS.


                Bez badań wychodzi zatem jakies 3,5 tys. funtów. Dla porównania w Novum znajomej wyszło 15 tys. złotych.

                Niestety nie znam stwek za IUI, ale proponuje zadzwonic do kliniki z zapytaniem, albo po prostu wysłać do nich maila z prosba o informacje nt leczenia które cię interesuje.


                Pozdrawiam
            • effie1980 Re: Leczenie w Polsce vs w Anglii - jednak UK 07.07.09, 09:39
              zaciekawila mnie ta klinika. Chyba sie z nimi skontaktuje, zeby
              porownac ceny dokladnie, bo na pierwszy rzut oka jedne sa nizsze
              inne wyzsze, ale nie jestem pewna co w ktorej klinice wliczaja.

              zastanawiaja mnie natomiast ich succsess rates, sa bardzo niskie.
              Dla IVF tylko 42% zywych urodzen. W mojej womens clinic podaja ponad
              50% dla kobiet poniezej 35 r.z. Tylko znowu nie jestem pewna czy
              mierza to samo - np w jednej zywe urodzenia, a w drugiej tylko
              ciaze.... Wnikalyscie w to?
              • nadave Effie1980 07.07.09, 10:49
                A Ty w jakiej klinice sie leczysz?? Mozesz podac link?? Nazwe??
                smile
                • effie1980 Re: Effie1980 07.07.09, 12:03
                  w womens clinic,
                  www.lwclinic.co.uk/
                  • effie1980 Re: Effie1980 07.07.09, 12:21
                    umowilam sie na wtepna wizyte w www.ivfcliniclondon.com/,
                    chce porownac dokladnie oferty. Dam znac jak dowiem sie czegos
                    ciekawego.


                    • margot76-1 Re: Effie1980 07.07.09, 12:55
                      Najlepiej wyniki sprawdzać na stronie HFEA bo to co podają kliniki często jest "podrasowane" - na przykład podawaniem odestek dodatnich testów ciążowych a nie urodzonych dzieci,a zawsze jest to o min 10% więcej z tego co się dowiedziałam.

                      Po sprawdzeniu na stronie HFEA wyszło mi obie te kliniki są podobne, ale w grupie pacjentek 35-37 lat CRM ma dużo lepsze wyniki.

                      guide.hfea.gov.uk/guide/Clinic.aspx?cliniccode=0105&tab=Rates&menu=
                      guide.hfea.gov.uk/guide/Clinic.aspx?cliniccode=0199&tab=Rates&menu=
                      A tak na marginesie to ciekawe kiedy w Polsce będziemy mieć dostęp do tak niezależnej informacji.


                      • effie1980 Re: Effie1980 07.07.09, 13:49
                        dzieki za te linki, nie wiedzialam, ze mozna uzyskac informacje od
                        niezaleznej organizacji. Faktycznie w mojej grupie wiekowej obie
                        kliniki sa takie same.
                        Ciekawe czy wyniki zmienija sie na przestrzeni czasu, bo badania
                        podane na stronie sa z 2006-2007 roku, ale chyba zbyt daleko idacym
                        optymizmem by bylo zalozenie, ze procedury staly sie bardziej
                        efektywne od tego czasu smile
    • effie1980 Re: Leczenie w Polsce vs w Anglii - jednak UK 04.07.09, 18:22
      Tez jeszcze sie zastanawiam czy leczenie w Polsce czy w UK.
      Bylam na wstepnych konsultajach w Polsce, jednak badania ostaecznie
      rozbilam w prywatnie w UK, bo trudno mi bylo latac do Polski w
      odpowienie dni cyklu.
      Koszty IVF faktycznie po doliczeniu przelotu/noclegow chyba sa
      podobne, mimo, ze ja jeszcze nie mam tak daleko idacych planow na
      razie. Natomaist IUI jest nieporownywalnie tansze w Polsce i
      powaznie sie zastanawiam czy w ogole warto je robic, skoro jego
      skutecznosc jest bardzo mala. W Polsce podeszlabym zdecydowanie....

      Jezeli chodzi o badania to sa plusy i minusy. Wydaje mi sie ze
      jednak w UK jest nie co inne podejscie, niektorych testow sie nie
      robi.Kliniki sa bardzo surowo kontrolowane i nawet prywatne
      podarzaja wytycznymi NHS, wiec zlecaja badania w oparciu o
      prawdopodobienstwo wystapienia zaburzen. Mysle ze leczac sie w
      Polsce zroblabym jednak wiecej badan, czy faktycznie koniecznych
      tego nie wiem, ale chyba swiadomosc ze wszystko jest ok poprawilaby
      mi samopoczucie.
      lecze sie w Womens clinic w londynie. Koszty porownywalne do tych
      podanych wyzej, ale mozna zaplacic za pakiet 3 IVF i wtedy jest
      sporo taniej. Maja rowniez swoj program odstepowania
      niewykorzystanych komorek i wtedy koszty znacznie sie obnizaja -
      jesli ktos jest zainteresowany. Nie wnikalam jednak w szczegoly.




      • marysia_m24 Re: Leczenie w Polsce vs w Anglii - jednak UK 26.07.09, 15:50
        Witam wink
        My jednak zdecydowaliśmy się na leczenie w UK.
        W czwartek byliśmy z mężem na wstępnej wizycie w CRM w Londynie smile I jak
        wszystko dobrze pójdzie, to we wrześniu po powrocie z polski zacznę stymulacje.
        Ciężko mi powiedzieć jakie wrażenie wywarła na mnie ta wizyta, bo nie mam
        porównania, nigdy wcześniej się nie leczyłam (poza kontrolnymi wizytami u
        ginekologów w Polsce). Lekarz wydawał się być bardzo konkretny i rzeczowy,
        pierwsza wizyta trwała 1,5 godz więc wydaje mi się, że na prawdę wszystko nam
        porządnie wytłumaczył smile Musimy zrobić jeszcze rutynowe badania krwi, ale chyba
        uda nam się je zrobić w GP więc przynajmniej ok 500funtów taniej uncertain I mąż
        jeszcze musi zbadać spermę. Ale lekarz powiedział, że problemów żadnych
        dodatkowych (poza niedrożnym moim jedynym jajowodem) nie powinno być, bo 2 razy
        w ciąży byłam, wiec te wszystkie wyniki powinny być w porządku.
        W każdym razie ogólny koszt ivf razem z lekami nie powinien przekroczyć 3,500
        funtów.
        Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania, to piszcie nie wiem co Was może
        interesować, a nie chcę się za bardzo rozpisywać wink
        No i trzymajcie kciuki żeby się udało wink))
        • anulka0106 Re: Leczenie w Polsce vs w Anglii - jednak UK 28.07.09, 10:12
          Witajcie dziewczyny,w Polsce leczylam sie 3,5 roku,natomiast w uk lecze sie juz
          1,5 roku,jestem po roznych badaniach tj,laparoskopii,hsg.Moj lekarz prowadzacy
          powiedzial ze nigdy naturalnie na zajde w ciazy i za miesiac mialam miec invitro
          ktore nie dojdzie do skutku poniewaz jestem w 8 tygodniu ciazy.I jak tu wierzyc
          lekarzom,bylam zalamana i zrezygnowana.A w ogole to tak sie zastanawiam dlaczego
          niektora z was nie chca sprobowac tutaj tym badziej ze pierwsze invitro w uk
          jest bezplatne a w Polsce no coz trzeba zaplacic grube pieniadze,wiem ze to jest
          wazne ale mam kolezanke ktora w Polsce podchodzila 2 razy do invitro ktore
          zreszta sie nie powiodlo a tytaj jedno i udane.Mysle ze w Polsce nie zrobia tego
          lepiej tylko tak samo a po co wydawac takie pieniadze.Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka