Dodaj do ulubionych

czy bede szczesliwą mama

09.07.09, 16:30
jestem po laparoskopi,nic to nie dalo jajowody sie zrosly w styczniu
mialam operacyjnie otwierane jajowody,potem byl torbirl,ale znikl po
lekach,teraz lekarz kaze sie starac przez 3 miesiace a jak nic to
nie da to kieruje mnie na hsg,pytalam sie niech mi powie szczeze czy
ma to jakis sens stwierdzil ze tak,ze duzo jego pacjetek po hsg
zachodzilo w ciaze chcialabym by tak bylo jak on mowi ale juz powoli
trace nadzieje na upragnionego dzidziusia a wrza z nia na chec do
zycia...bo bez dzidziusia sobie go nie wyobrazam.....
Obserwuj wątek
    • kama-25 Re: czy bede szczesliwą mama 09.07.09, 16:49
      Czuje dokładnie to samo co ty. Wydaje mi sie że zycie bez dziecka to
      nie życie. Moj mąz kaze mi przestac myslec o dziecku, mówi że mamy
      siebie ale co z tego? Całe życie we 2? A jak jednego z nas
      zabraknie? Co wtedy? Znajomi maja dzieci, powoli odizolowalismy sie
      od nich, bo jak widze dziecko to mysle czemu ja nie moge. JAk życ
      bez dziecka? Wiem ze napiszecie znalezc se hobby itp. Ale ja nie
      porafie. Jestem juz po urlopie w Chorwacji. Było cudownie ale co z
      tego skoro mysl o dziecku była ze mna. Nie potrafiłam sie
      zrelaksowac psychicznie.
    • lilka280000 Re: czy bede szczesliwą mama 10.07.09, 08:16
      ciezko pisac o tym wszystkim ale jest naprawde ciezko,moj maz
      powtarza ze bedzie ok ale ja juz trace nadzieje ,a najgorsze jak
      ktos pyta kiedy w kacu dzidzia a ja juz nie wiem co odpowiadac a
      najchetniej to bym im wykrzyczala w twarz co jest ale to nic nie
      zmnieni bo niektorzy ludzie potrafia sie cieszyc z ludzkiej
      krzywdy,,,
      • kavainca Re: czy bede szczesliwą mama 10.07.09, 13:27
        dziewczyny
        nie rozważałyście psychoterapi?
        na własnej skórze doznałam zbawienne jej działaniesmile
        nie mozna tak żyć bo choć rodzicielstwo to cudowne rola to nie
        jedyna.
        Ja znam bardzo prosta i zamykajacą wszystkim usta odpowiedź na
        przytanie kiedy dziecko. Zawsze mówiła "jesteśmy w trakcie leczenia
        niepłodności, może kiedyś się uda, a może nie"
        Zaręczam Wam, że nikt nie zada tego pytania więcej!
        No i wazna sprawa
        mam wrażenie,ze nie leczycie sie w wyspecjaliizowanych z leczeniu
        niepłodności klinikach - zmiencie lekarzy, zróbcie kompleksowe
        badania.
        Będzie dobrzesmile
    • markus0123 Re: czy bede szczesliwą mama 10.07.09, 14:22
      Szczerze ci współczuje ale mam jedno ale.

      Jaki jest sens zakładani któregoś z kolei wątku mówiącego o jednym i tym samym.
      Czyli o HSG i Laparoskopii.
      • elza10 Re: czy bede szczesliwą mama 10.07.09, 15:49
        Markusm, daj spokój. Gdyby iść za Twoją logiką, to na naszym forum
        byłoby tylko kilka wątków. Nasze problemy są powtarzalne - HSG,
        laparo, morfologia plemników, pco. Dziewczyna pisze, bo przezywa
        swój dramat, chce się nim podzielić z nami, a nie pyta o statystkę
        HSG.
        A Ty, lilka, nie łam się. Zawsze mogło być gorzej smile.jajowody, to
        problem techniczny, do obejścia dzięki IVF Pomyśl, co by było, jeśli
        przyczyną braku dziecka byłaby genetyka, albo brak plemników, albo
        brak odpowiedzi jajników... Jeśli HSG nic nie da, zawsze zostaje Ci
        IVF, I to naprawde daje skutki smile. Masz przed sobą szansę bez
        względu na wynik HSG smile. Powodzenia
        • markus0123 Re: czy bede szczesliwą mama 10.07.09, 16:29
          Nie no jasne, ale z reguły nikt nie zakłada 4 wątków mówiących o tym samym. A tu
          jest taki przypadek, że lilka dwa razy dziennie zakłada wątki mówiące o tym
          samym. Po co zaśmiecać w ten sposób forum??
          • zana1977 Re: czy bede szczesliwą mama 10.07.09, 21:09
            A ja się zastanawiam, co jeżeli in vitro nie da możliwości posiadania własnego
            dzidziusia? Jestem po icsi i za kilka dni testuję, ale mam złe przeczucia... Co
            prawda mam jeszcze mrozaczki, ale boję się kolejnej nieudanej próby... Co wtedy?
            Wykorzystam wszystkie mrozaczki i co? Obawiam się, że nie dam rady drugi raz
            tego wszystkiego przechodzić od początku, a adopcja z mojej strony odpada.
            Podobno mam pco, ale komóreczki pięknie zapłodnionesmileCo jeśli moja macica ich
            nie przyjmie? Jakie badania? Co robić? Zaczynam poważnie się martwić i boję się
            jeżeli test wyjdzie ujemny...
            • markus0123 Re: czy bede szczesliwą mama 12.07.09, 12:27
              To jesteś w tej samej sytuacji co my z żoną. Głowa do góry- uda sie
              • zana1977 Re: czy bede szczesliwą mama 12.07.09, 13:15
                Wczoraj 11dpt podkusiło mnie zrobić test i wydzedł dodatni!!! Zadzwoniłam od
                razu do Novum i zapytałam czy mogę się już cieszyć, czy to jeszcze za wcześnie i
                powiedzieli, że oczywiście mogę!!! Kazali od razu przyjechać. Wsiadłam w
                samochód i pojechałam do Novum na badania hormonów. Beta w 11dpt 205 i piękny
                progesteron!!! Miałam od razu wizytę lekarską i kazali odstawić leki - poza
                Luteiną i Folikiem. To wszystko do dzisiaj wydaje mi się jak sen, a miałam
                czekać z testem do poniedziałku i nie wytrzymałam. Ja już nastawiałam się na
                kolejny transfer na wrzesień! Czułam, że dostanę @. Po transferze zachowywałam
                się zupełnie zwyczajnie, sporo chodziłam, nawet zdarzyło mi się ponieść zakupy -
                co prawda nie za ciężkie, ale zawsze coś. Jedyne czego nie robiłam, to nie
                jeździłam na rowerze, nie biegałam i nie sprzątałam domu jak oszalała (co
                zdarzało mi się do tej pory), byle by się nie spocić i tyle. Czasami boli mnie
                brzuch i od 3dpt miałam kłucie w jajniku, podbrzuszu i wewnątrz. A to moja
                dziecinka sobie "urządza domek" smilesmilesmile Nie wierzyłam, że icsi uda się za
                pierwszym razem. Mnie takie szczęście nigdy nie spotyka, a jednak... Poczułam
                się w końcu szczęśliwasmilesmilesmile Mam nadzieję, że teraz wszystko już będzie dobrze i
                dzidziuś zostanie ze mną do końcasmile
                Dziewczyny naprawdę warto walczyć!!! To CUD!!!
                Pozdrawiam Was Wszystkie i przesyłam ciążowe fluidysmilesmilesmile
                • markus0123 Re: czy bede szczesliwą mama 12.07.09, 19:56
                  a nie mówiłem tongue_out
                  Tak duża wartość może wskazywać na bliźniaki a nawet trojaczki.
                  • andz.ia Re: czy bede szczesliwą mama 13.07.09, 09:27
                    markus z tą wartością to nie przesadzaj bo ja w 12dpt miałam 880
                    i jest jedno dzieciątko
                • aurita Re: czy bede szczesliwą mama 30.07.09, 07:44
                  zana gratulacje smile
                  az mnie ciarki przeszly.....smile
        • maciejka333 Re: czy bede szczesliwą mama 14.07.09, 21:28
          elza10 jestem tego samego zdania,forum też jest poto żeby się wyżalić,poradzić czy też podzielić się swoim szczęśćiem że wkońcu się udało.ja spoczątku też niewiedziałam gdzie pisać ico.też prubujemy.mój mąż ma córkę,ja z poprzedniego małżeństwa niemiałam dzieci były niechciał się leczyć ani żeby mieć dzidzie ani z pijaństwa.teraz gdy jestem szczęśliwa z drugim mężem chcemy dzidzie ale znów mamy pod góre,bo niewychodzi itak trafiłam na tro forum czytam,szukam i ucze się.ciesze się jak piszecie że się udało i płacze z radości i ze swojego bulu że tyle przeszliśmy obydwoje atu dalej pod wiatr.ja momentami niemam siły zeby czekać,ale niemoge sie poddać.trzeba o swoje walczyć a marzeniom trzeba pomuc,żeby się spełniły.pozdrawiam was.
    • lilka280000 Re: czy bede szczesliwą mama 15.07.09, 14:48
      ,,,,
      • lilka280000 Re: czy bede szczesliwą mama 29.07.09, 08:01
        ja już trace nadzieje .....
        • kavainca Re: czy bede szczesliwą mama 29.07.09, 10:05
          lilka
          idź do psychologa
          potrzebujesz kogoś kto Cię wzmocni
          ja tez miałam taki moment, że chciałm sobie w łeb strzelićsad
          w jednym momencie mąż stracił pracę, zmarły 2 moje babcia w ciągu
          jednego tygodnia, a my zaczeliśmy odbierać koszmarne wyniki, które
          nie wg mnie nie rokowały sukcesu prokreacyjnego. To było w marcu. W
          czerwcu wbrew wszelkiej logice po pierwszej IUI zasdzłam w ciążę
          Pomogła mi psychiatra - wystarczyło pare spotkań i coś we mnie sie
          zmieniło.
          trzymaj się
          jak potrzebujesz to pisz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka