bede wdzieczna za jakies informacje o tej lekarce (ginekolog - endokrynolog)
a wogole to denerwuje mnie podejscie lekarzy do kobiety, zawsze pytaja czy
kobieta jest mezatka a jak nie to olewaja sprawe, a moze ktos jest z kims juz
ponad 5 lat i slub bierze w maju tego roku i jak sie dowiedzial o czyms takim
to wspolnie podjelismy decyzje ze lepiej nie tracic czasu i zaczac sie starac
juz teraz? czy to jest takie zle? nie rozumiem tych lekarzy... i nie podoba
mi sie takie podejscie