Dodaj do ulubionych

Test ciążowy - dylematy

04.01.04, 11:08
Cześć Kobietki,
też ja WY marzę o dwóch krechach na teście ciążowym. Dziś
dzień - 2 dni przed miesiączką. Zrobiłam test Quick Vue. I oczywiście 1
niebieska samotna krechasad(( Rozerwałam test aby przyjżeć się wszystkiemu
bez foli. Po zdjęciu nakładki była druga różowa kreska, ale niestey nie na
tyle blisko tej niebieskiej aby mogła być widoczna w małym okienu, gdy
nałoży się nakładkę. Była ona bardzo na dole (mam nadzieję że mnie
rozumiecie).
Czy to jest możliwe, że było jeszcze za wcześnie i po kilku dniach ta kreska
różowa "podejdzie" do góry i pojawi się w okienku? Czy też poprostu jak nie
jest widoczna w okienku to to co się dziej pod obudową o niczym nie
świadczy? Wiem, że to paranoja, ale może ktoś wie?
Obserwuj wątek
    • Gość: femalespirit Re: Test ciążowy - dylematy IP: 212.180.158.* 04.01.04, 11:51
      Nie jestes pierwsza, ktora wpadla na pomysl rozbierania testu ciazowego wink. To
      zly pomysl - tylko rozowa kreska widoczna normalnie w okienku sie liczy. Jesli
      nie pojawi sie w okienku w ciagu tego czasu, ktory producent podaje na
      opakowaniu (3 minuty zwykle), to znaczy, ze wynik jest negatywny. Test nalezy
      wyrzucic po 10 minutach, bo po kilkunastu godzinach jak test wyschnie moze sie
      pojawic druga kreska, ale to jest falszywy pozytywny wynik.
      Dostalas wynik negatywny, ale nie trac nadziei. Zrob ponownie test w dniu
      spodziewanej miesiaczki. Mi wyszedl pozytywny dopiero 30 dc, 20 dni po owulacji.
      • Gość: Paola Re: Test ciążowy - dylematy IP: 82.139.13.* 04.01.04, 14:14
        Ja też myślałam że ta różowa kreska to jednak mimo wszystko ciąża. Niestety
        przekonałam się, że rzeczywiście ona się nie liczy bo za 2 dni i tak pojwił
        się miesiączka. Od tej pory już nie rozbieram testów ciążowych, ale męża to
        oczywiście, że tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka