Dodaj do ulubionych

FCB Camp Olecko 2012

17.07.12, 22:21
Wysłałem syna na ten obóz i muszę powiedzieć że słabiutko jak na taką firmę jak fcb.
Siedem dni bez obsługi która przynajmniej odkurzy w pokoju . Na treningach brak choćby wody do picia dla dzieci. Jak ktoś sam sobie nie kupił to umierał z pragnienia. Miała być nauka języka hiszpańskiego . Przez tydzień była tylko jedna godzinna pogadanka z paroma zwrotami po Hiszpańsku. Na śniadanie do płatków tylko mleko z lodówki , po interwencji dzieci przez dwa dni było letnie potem znów zimne. Jeśli ktoś powie że wymyślam to przypomnę tylko, że za ponad 250 zł za dobę to marny ten obóz; plus dojazd własny . Tydzień 1800 ; . Nie polecam . Syn też nie zadowolony , a taki szczęśliwy i z nadziejami jechał.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mamusia Re: FCB Camp Olecko 2012 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.12, 10:35
      Oj, nie zgodzę się z Panem, mój syn także był na obozie i przekazał mi zupełnie inną relację. Po pierwsze, odkurzane było wielokrotnie, ale wiadomo, ze mali chłopcy o porządek zwyczajnie nie dbają. Dziecko Panu powiedziało, że nie sprzątają? Czy powiedzaiło, że jest brudno? Może czas najwyzszy nauczyć je sprzątać... Ponad to, na kuchnię też nie narzekał, co mnie nie dziwi, bo sama spędziłam tam kilka dób i wiem, ze jest naprawdę OK. A jeśli chodzi o cenę, to aż tak wygórowana nie była moim zdaniem, bo syn jeździł już na obozy, wiec się trochę orientuję. No i pomińmy, że na takim obozie musi przede wszystkim zarobić organizator, więc do hotelu na pewno aż tyle nie wpłynęło, dlatego i warunki nie były jak w Mariocie. Jedyne z czym się zgodzę, to woda na trennigach, powinna być i już.
      • Gość: Też mama :) Re: FCB Camp Olecko 2012 IP: *.cdma.centertel.pl 29.07.12, 17:01
        Jeszcze pytanie, kto był na jakim turnusie... Jak słyszałam od znajomej, na pierwszym były hiszpanki prowadzące lekcje, na drugim- lekcja hiszpańskiego w grupie w której był syn była jedna z nauką hymnu FC Barcelony, angielskiego nie odbyła się żadna, nie było też pływania kajakami, jazdy na rowerze, za to za często w czasie, gdy miały być zajecia edukacyjne i sportowe ("na najwyższym poziomie"- sic! ;)- chodzili do sklepu albo siedzieli w pokojach... Generalnie chodzi o to, ze jeżeli było to podane w cenie programu, to można mieć zastrzeżenia, bo program nie został zrealizowany, a cena pozostała... Brak wody na obozie sportowym i brak informacji dla rodziców, ze dzieci będa kupować- to tez nieporozumienie. Syn mówił, ze pokoje były sprzątane, na jedzenie nie narzekał i dokładki były. Wychowawcy pilnowali, żeby po treningach sie kąpali- jedynie stroje w których trenowali nie były prane (i tak minął tydzień w jednych getrach ;). Z treningów był bardzo zadowolony i to było chyba największym atutem obozu. Zaś pozostały program (w cenie obozu!) ambitny i jak zapewniali organizatorzy "na najwyższym poziomie"- no niestety wiele pozostawiał do zyczenia i skarżył się na to sam syn, który zwykle nie ma większych wymagań...
        • robert7109 Re: FCB Camp Olecko 2012 29.07.12, 23:32
          Jedno sprostowanie . Na jedzenie syn nie narzekał , chodzi mi tylko o to zimne mleko.Co do hiszpańskiego - zajęć edukacyjnych i wody to smutna prawda; co pisze "Też mama :)". Syn był na drugim turnusie.
          • Gość: tata_marek Re: FCB Camp Olecko 2012 IP: *.subscribers.sferia.net 01.08.12, 09:23
            Mój syn rocznik 2004 był na 3 turnusie i jest bardzo zadowolony. Powiedział nawet "szkoda, że tak krótko. Co do pokoi to byłem tam i nie było aż tak źle biorąc pod uwagę wiek dzieci. Muszę powiedzieć, że trenerzy dbali o to aby sprzątali po sobie. Nie wiem o co chodzi ale mój syn nie wydał ani grosza na wodę. Wszystko mieli zapewnione. Na koniec turnusu w pokoju stały 2 zgrzewki. Co do strojów to chyba jasne, że dzieci same sobie nie upiorą. Jeśli chodzi o getry to wystarczyło kupić kilka par w go sport i można było wymieniać. Ogólnie bardzo pozytywnie.

            Pozdrawiam,
            Marek
            • Gość: mamcia Re: FCB Camp Olecko 2012 IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.09.12, 08:17
              POWIEM TAK MOJE DZIECKO BYLO NA 3 TURNUSIE I NIE MIAL ZADNYCH ZASTRZEŻEN DO OBSLUGI ,TRENEROW I WYCHOWAWCÓW NIE WYDAL NIC PIENIEDZY DOKŁADKI DOSTAWIALI JAK BYLI GLODNI PICIE MIELI TEZ JESLI CJHODZI O SPRZATANIE TO MOWIL ZE MIELI 2 PANIE HISZPANKI KTORE SPRZATALY IM POKOJE:) WIEC TU N IE WIEM JAK BYLO NA POPRZEDNICH TURNUSACH -JEZELI CHODZI O KASE NIE OSZUKUJMY SIE TO JEST DUZO PIENIEDZY JAK ZA TYDZIEN W POLSCE W MAZURSKICH KURORTACH Z (POLONI) ZE SZKÓŁKI CHLOPCY DO BARCELONY POJECHALI NA TYDZIEN ZA 1000 ZL WIEC MIELI CO POZWIEDZAC :)ALE CEGO SIE N IE ZROBI ZEBY SPEŁNIĆ DZIECIĘCE MARZENIA WIADOMO ZE RODZICE ZAPLACA KAZDA KASE:)JESLI CHODZI O PLAN KAJAKÓW I ROWEROW TO RZECZYWISCIE KIEPSKO TO ZORGANIZOWALI BO NIE PLYWALI :)MYSLE ZE TO I TAK POJDZIE W ZAPOMNIENIE BO DZIECIAKI SA ZADOWOLONE-WIADOMO SA DZIECI I DZIECI JEDNYM BYLO DOBRZE DRUDZY JECZELI,PLAKALI :)MOJE DZIECKO PIERWSZY RAZ BYL NA TAKIM WYJEZDZIE I TEZ SIE OBAWIALAM ALE SPROSTAL ZADANIU A NAWET BYM POWIEDZIALA ZE SIE USAMODZIELNIL:)
              • Gość: przemek Re: FCB Camp Olecko 2012 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.12, 09:01
                witam mój syn był na pierwszym turnusie rocznik 2003 a ja razem z nim, jeżeli chodzi o sprawy czysto sportowe tzn. treningi to rewelacja ( wszystkie obserwowałem z trybun ) grupy 12 osobowe, trener często wspomagany hiszpańskim kolegą, zajęcia non stop z piłką, ciekawe naprawdę ok, jeżeli chodzi o wodę to tu straszna lipa nie może być tak ze chłopcy trenują w upale i nie ma wody ci bardziej rozgarnięci kupowali w sklepie i nosili na trening ale bywało że część nie miała sam kupowałem zgrzewkę i podrzucałem chłopcom z grupy busquets -), hotel też średni mimo to syn z obozu zadowolony poznał fajnych kolegów a jak wcześniej wspomniałem treningi super za rok tęż chce jechać
                • ewikla Re: FCB Camp Olecko 2012 19.10.12, 09:41
                  Mój syn rocznik 2004 był na 1 turnusie i był to 1 Oboz na którym sie nudził...poza zaj piłki nożnej nic kompletnie nie było zorganizowane...jakieś improwizowane zabawy w kalambury, zaj z hiszpańskiego brak ( poza nauka hymnu Fcb ), na kajakach nie byli ani raz, w jeziorze kapali sie raz a temp była przez cały tydzień ponad 30 st, woda na treningach- owszem 1 butelka z której pily wszystkie chętne dzieci, 2 " wycieczki" do pobliskiej Biedronki poza tym siedzenie w pokoju i oglądanie polskich seriali..- był bardzo rozczarowany tym bardziej,ze pojechał nakręcony. Dodam tylko, ze treningi uwielbia nadal i B chętnie na nie chodzi. Moim zdaniem organizatorom zabrakło doświadczenia w organizowaniu obozów dla dzieci i przewazyla chęć zmaksymalizowania zysków..Ps dodam tylko ze wszyscy byli mili i sympatyczni ale co z tego skoro dzieci sie nudzily i nie jest to opinia odosobniona niestety...organizatorzy dostali oficjalne pisma z wszystkimi uwagami od rodziców więc mam nadzieje, ze przy organizacji obozu zimowego wyciągną z nich wnioski...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka