Gość: cleo
IP: *.agh.edu.pl
27.05.05, 12:47
Wczoraj wybrałam się do Krynicy. Taki krótki jednodniowy wypoczynek.
Miejscowość wspaniała. Naprawdę można wypocząć.
Rzuciło mi się tylko jedno w oczy. Zmęczeni postanowiliśmy się udac do jednej
z tutejszych restauracji, aby coś przekąsić w drodze powrotnej z deptaku.
Obeszliśmy kilkanaście budek, kilka restauracji, pizzerii. Niestety poziom ich
jest żenujący.
Po pierwsze brak wagi w jadłospisie.
Po drugie - porcje raczej mikroskopijne jak za cenę którą sie płaci.
po trzecie - brak paragonu. Paniusie boja się jak ognia aby ktoś nie pobiegł
na skargę.
Pierwszy raz widziałam gofra z bitą śmietaną za 5,5. Nawet na Krupówkach na to
nie wpadli. Piwo oczywiście nie ma grama piany na sobie.
Zamówiony przeze mnie devolai okazał sie najmniejszą podróbą jaką jadłam, bo
napewno nie był to oryginał.
a tutejszy PIH, Sanepid i Urząd skarbowy to chyba jest obsługiwany gratis
skoro odchodza takie numery.
Pozdrawiam i życzę smacznego wszystkim turystom tam przebywającym.