Dodaj do ulubionych

Zamki, pałace i dworki na Górnym Śląsku

    • capretta Grobniki 07.08.06, 14:44
      Zamek z 1559 r. wielokrotnie przebudowywany przez co pozbawiony swych cech
      stylowych.
      www.staff.amu.edu.pl/~twlange/Grobniki01.jpg
    • capretta Klisino 07.08.06, 14:46
      Barokowy palac wybudwny w polowie XVII w., obecnie jest to Dom Opieki
      Społecznej.
    • capretta Nasiedle 08.08.06, 11:28
      Barokowy pałac z 1730 r.
    • capretta Wysoka 08.08.06, 11:29
      Barokowy pałac z końca XVII w.
    • capretta Chrósty 09.08.06, 19:09
      Ruiny pałacu z XVIII w. Do dziś zachował się zespół dworski.
    • capretta Sławięcice 10.08.06, 19:54
      Pałac wybudowany przez księcia Hugo von Hohenlohe.
    • capretta Większyce 15.08.06, 17:22
      Pałac powstał pod koniec XIX w. na miejscu dawniejszego. Otoczony przepięknym
      parkiem z egzotycznymi drzewami.
    • capretta Dobra 15.08.06, 17:26
      To tu znajdują się ruiny pałacu wybudowanego w w XVIII w. w stylu barokowym.
      Niestety budowla została bardzo zniszczona. Jeden z mieszkańców Zabrza wykupił
      ruiny palacu i teraz prowadzi prace remontowe.
      • ziegel Re: Dobra 15.08.06, 22:45
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30163&w=45843353
    • capretta Kujawy 16.08.06, 09:42
      Klasycystyczny pałac z XIXw.
      Niestety ruina ... a może ktoś już kupił ten teren i prace ruszyły?
    • capretta Ujazd Śląski 16.08.06, 09:46
      Nad Kłodnicą w XVI wieku prawdopodobnie biskupi wrocławscy zbudowali murowany
      zamek na fundamentach dawniejszej budowli. Przebudowywany w każdym kolejnym
      stuleciu, aż do wieku XIX, został tak naprawdę zniszczony dopiero w 1945 roku.
      Do dzisiaj zachowały się główne mury zabudowy.
    • capretta Rozkochów 17.08.06, 10:20
      Piętrowy pałac w kształcie podkowy z XVIII.
    • capretta Piorunkowice 18.08.06, 12:28
      We wsi znajduje się zabytkowy pałac z przełomu XVII i XVIII w. otoczony
      wspaniałym parkiem uznanym za zabytek kultury. Obiekt ten obecnie nie jest
      użytkowany, przeprowadzono w nim jedynie prace zabezpieczające.
    • capretta Ciepielowice 23.08.06, 16:12
      W tej miejscowości znajdziecie dworek wybudowany w 1800 r. Teraz niestety jest
      zrujnowany.
    • capretta Niewodniki 25.08.06, 13:37
      Kiedyś piękny pałac, dziś hotel z restauracją.
      www.hotele.pl/niewodniki_hotel_palace.html
    • capretta Kopice 28.08.06, 11:01
      Pałac neogotycki wybudowany około 1865 r. Był własnością Schaffgotschów.
      www.ga.com.pl/kopice.htm
      • broneknotgeld Re: Kopice 11.02.07, 09:54
        Kopice

        Pod Grodkowym te Kopice
        Ło tym dyć pewnikym wiycie.
        • broneknotgeld Re: Kopice 11.02.07, 09:56
          Hynryk Kaspar von Sierstorpff (1783)

          Tyn grof - se wcale to niy wydowo
          Jaky łod nowa pałac zbudowoł
          Z Opola Rudolpf kunsztym wzbogacioł
          Ze klasycyzmym przeca niy stracioł.
      • montenegro99 Re: Kopice 20.05.07, 13:52
        www.kopice.prv.pl/
    • nenia1 a Będzin 16.10.06, 21:58
      już był? A jeśli nawet to jeszcze raz - polecam!

      zamki.res.pl/bedzin.htm
      • kropa75 Re: a Będzin, to tylko przy okazji... 18.06.07, 10:23
        Ja Będzina nie polecam jako atrakcji samej w sobie. Wybierając się na wycieczkę
        tylko i wyłącznie na ten zamek można się mocno rozczarować. Przy okazji innych
        atrakcji to owszem. Na tym zamku, a w zasadzie na tym co z niego zostało, mamy
        co robić do pół godziny, ani chwili więcej.
    • prznocun Chudów 26.10.06, 22:35
      Chudów koło Gliwic
      www.zamekchudow.pl
    • capretta Ornontowice 20.02.07, 11:26
      www.ornontowice.pl/index.php?act=gmina&id=113
    • capretta Bycina 22.02.07, 10:09
      Pałac Paczyńskich
      bycina.za.pl/gallery.html
    • capretta Kamieniec - gmina Zbrosławice 23.02.07, 10:58
      pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_w_Kamie%C5%84cu
    • capretta Pałac w Kopaninie 24.02.07, 17:15
      pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_w_Kopaninie
    • capretta Pałac w Szałszy 10.03.07, 10:30
      pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_w_Sza%C5%82szy
    • capretta Pałac w Łubiu 10.03.07, 10:35
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=23284322&a=44281867
    • capretta Racibórz cz.1 16.03.07, 13:21
      Racibórz i okolice. W królestwie gotyku, w krainie pałaców
      Nie ma tu kopalnianych hałd, dymiących kominów, setek samochodów. Jest ogrom
      zieleni, niepowtarzalne zabytki i cisza Raciborza nie można obejrzeć w jeden
      dzień. Trzeba zakotwiczyć tu na dłużej.

      - Chcesz poznać Polskę, poznaj najpierw miejsca, gdzie ona się zaczyna! - mówią
      raciborzanie. I mają rację. Już w Chałupkach na granicy z Czechami witają nas
      przepiękne meandry Odry, obszar unikalny na skalę europejską. Dalej - stare
      przygraniczne twierdze i okazałe szlacheckie rezydencje lśniące do dziś swoim
      blaskiem lub jako malownicze ruiny tonące w parkach pełnych pomnikowych drzew.
      Krzyżanowicki pałac Lichnowskich pokochali Beethoven i Liszt. Rudy uwielbiał
      cesarz Wilhelm II i jego rodzina. Zamek w Raciborzu zapamiętał król Jan III
      Sobieski, bo został tu - jak pisał do swojej Marysieńki - ograny w karty przez
      szpetną damę. Łubowice rozsławił Joseph von Eichendorff, ikona niemieckiego
      romantyzmu (obok Goethego). Wreszcie Racibórz to jedyne na Górnym Śląsku
      królestwo gotyku. Próżno gdzie indziej szukać aż tylu zgromadzonych w jednym
      miejscu XIII- i XIV-wiecznych zabytków po Piastach: zamek, kościoły,
      fortyfikacje. No i najważniejsze - cały powiat raciborski objedziemy rowerem, a
      przy dobrej pogodzie zobaczymy na południowym horyzoncie bajkowy widok - Bramę
      Morawską, czyli przedzielone pasma Sudetów i Karpat.

      ***

      Być w Raciborzu i nie zobaczyć Dżed-Amonet-ius-anch, to tak, jakby odprawić
      wesele bez orkiestry. Dżed to najstarsza raciborzanka - ma 2,8 tys. lat i
      pochodzi z Egiptu. W połowie XIX w. baron von Rothschild chciał ją podarować
      swojej ukochanej. Ta odrzuciła nietypowy prezent i dzięki temu mumia jest dziś
      najważniejszym eksponatem w raciborskim muzeum. Na wystawie „W krainie Ozyrysa”
      można obejrzeć też oryginalny, barwny kartonaż, dwa sarkofagi i urny kanopskie.
      Jest też ekspozycja dawnych foteli i narzędzi dentystycznych (jedyna w Polsce)
      oraz nekropolia Piastów i Przemyślidów, czyli odkryte w latach 90. XX w.
      średniowieczne i nowożytne grobowce, do których można zajrzeć (muzeum czynne
      wtorek-piątek, 9-16, weekendy 10-14, bilet - 3, ulgowy - 2, przewodnik - 20 od
      grupy, lekcja muzealna - 1 zł, fotografowanie i filmowanie - 5,
      www.muzeum.raciborz.pl).

      Spośród gotyckich zabytków miasta najważniejszy jest XIII-wieczny zamek
      książęcy na Ostrogu - dawna rezydencja władców opolsko-raciborskich. Stanął na
      miejscu grodu warownego wymienionego w "Kronice" Galla Anonima z 1108 r. (w
      przyszłym roku Racibórz będzie obchodził 900-lecie). Zamek otaczają dwie linie
      murów obronnych. Zachował się książęcy dom zamkowy z krużgankami i kaplica św.
      Tomasza Becketa zwana śląską Sainte-Chapelle. Znawcy nie mają wątpliwości, że
      to najciekawszy tego typu zabytek w Polsce. Świątynię wzniósł po 1292 r. książę
      Przemysł, a biskup wrocławski Tomasz II w podzięce za pojednanie z księciem
      Henrykiem IV Probusem wyniósł ją do rangi kolegiaty. Częścią zamku jest XVI-
      wieczny browar książęcy, najstarszy na Górnym Śląsku, czynny do dziś. Zamek
      czeka na odbudowę. Jego architekturę można podziwiać podczas spacerów po parku
      zamkowym wzdłuż starego koryta Odry.

      ***

      Z Ostroga przez most zamkowy na Odrze przejdziemy do starego miasta lokowanego
      na prawie zachodnim już przed 1217 r. Pierwszymi raciborzanami byli sprowadzeni
      przez księcia Kazimierza osadnicy z Flandrii i Walonii. Około 1205 r. wznieśli
      tuż przy południowo-wschodnim narożu rynku kościół Wniebowzięcia Najświętszej
      Maryi Panny zwany farnym. Świątynia odbudowana po pożarze z 1300 r. zachowała
      XIV-wieczną gotycką bryłę. W 1416 r. przeniesiono tu z zamku kolegiatę. W
      prezbiterium zwraca uwagę monumentalny barokowy ołtarz z lat 1656-60, a w
      Kaplicy Polskiej tablica z piaskowca - świadectwo największego w dziejach
      miasta pożaru z 1574 r. (kościół można zwiedzać przez cały dzień).

      We wschodniej pierzei rynku stoi gotycki kościół św. Jakuba, wzniesiony w
      połowie XIII w., przebudowany po pożarze z 1300 r. To dawna świątynia klasztoru
      dominikanów, sprowadzonych tu w latach 30. XIII w. Ich przeorem był Wincenty z
      Kielczy, domniemany autor zaginionej kroniki, z której korzystał Jan Długosz.
      Wincenty zapisał w niej słynne zdanie "gorze szo nam stalo" (przydarzyło nam
      się nieszczęście), jakie książę Henryk Pobożny wypowiedział pod Legnicą na
      widok klęski swoich wojsk (badacze uważają, że dokonał tego właśnie w
      Raciborzu). Jako że słowa Henryka są starsze od słynnego "Daj, ać ja pobruszę,
      a ty poczywaj" z Księgi henrykowskiej (1241), zatem to na Górnym Śląsku po raz
      pierwszy utrwalono na piśmie naszą mowę ojczystą. Warto znaleźć się w miejscu,
      gdzie do tego doszło (wnętrze kościoła można oglądać z otwartej przez cały
      dzień kruchty pod chórem).

      Z rynku ulicą Chopina dotrzemy do kościoła św. Ducha konsekrowanego w 1334 r.
      Dawniej była to świątynia konwentu dominikanek, a dziś muzeum (tu zobaczymy
      mumię egipską). We wnętrzu zachowała się m.in. empora (chór) mniszek, na
      zachodniej ścianie monumentalny fresk "Salve Regina" z XVII w., zaś w dawnym
      prezbiterium pochodzące z tego samego okresu malowidło "Adoracja Ducha Św.".

      Dopełnieniem gotyckich wrażeń będzie spacer wzdłuż obwarowań z XIII/XIV w.
      Zachowały się w wielu miejscach, ale najciekawsze są przy ul. Batorego (dawnej
      okalały dominikańskie ogrody), ul. Drzymały (fragment najsilniej umocnionych i
      najwyższych niegdyś fortyfikacji) oraz Basztowej, gdzie stoi także renesansowa
      wieża więzienna.

      Nie można ominąć starówki, czyli ul. Długiej, wzdłuż której zobaczymy ciągi XIX-
      wiecznych kamienic odbudowanych po zniszczeniach z 1945 r. Dawniej stały tu
      ławy chlebowe, a na końcu ulicy był targ zbożowy. Teraz to pasaż handlowy.

      ***

      Po spotkaniach z zabytkami zajrzyjmy do restauracji. Królową regionalnego jadła
      jest rolada, czyli zraz wołowy zawijany z cebulą, korniszonem, wędzoną słoniną
      i kiełbasą, polany sosem na śmietanie, serwowany z kluskami i modrą kapustą
      (rosół i rolada z kluskami 15-30 zł). Górnoślązacy z niekłamanym nabożeństwem
      kładą ten produkt na swoim niedzielnym stole, bo cenią sobie nade wszystko
      jedzenie treściwe. To, niestety, zła wiadomość dla miłośników lekkiej kuchni,
      choć i ci znajdą coś dla siebie w bogatym jadłospisie. W centrum znajdziemy
      kilka dobrych lokali, m.in. Brax'ton w rynku (w głębokich mieszczańskich
      piwnicach), Vena (ul. Nowa), Hetmańska (ul. Długa) czy Polonia (pl. Dworcowy).
      Cena zestawu (z obowiązkowym rosołem na pierwsze danie) waha się od 30 do 50
      zł. Piwoszom polecamy piwo Racibor, nazwane tak na cześć legendarnego księcia
      Pomorza, warzone w browarze zamkowym. Trunek ten leżakuje jak niegdyś w
      lochach, głęboko pod ziemią.

      ***

      A po obiedzie spacer. Przyrodnik nie przejdzie obojętnie obok rezerwatu
      Łężczok - założyli go ojcowie cystersi z Rud prawie 700 lat temu. Średniowiecze
      stawy hodowlane to dziś ostoja dzikiego ptactwa, unikalnych okazów fauny i
      flory, zobaczymy tu np. owadożerną rosiczkę. Rześkie powietrze "smakuje" tak
      samo jak to na Mazurach. Godzinami w niezwykłej ciszy można słuchać śpiewu
      ptaków, a wieczorem podziwiać zachodzące słońce (jedyny minus to komary). Kiedy
      na początku XX w. w Łężczoku polował cesarz Wilhelm II, książę von Ratibor
      zgromadził tysiące ptaków, które z ukrycia wypuszczono wprost pod lufę
      monarchy. Dowiedział się o tym berliński dziennikarz. Po artykule o patykiem na
      wodzie pisanych myśliwskich sukcesach kajzera, wybuchł jeden z najgłośniejszych
      dworskich skandali. Łężczok znajduje się przy wyjeździe z Raciborza (najłatwiej
      trafić od strony dzielnicy Markowiece w kierunku Gliwic, na terenie rezerwatu
      obowiązuje zakaz ruchu). Pełen wrażeń spacer i obserwacje zajmą nam kilka
      godzin.
      • capretta Re: Racibórz cz.2 16.03.07, 13:22
        Kilkaset metrów dzieli Łężczok od lasu Obora (kierujemy się z Markowic na
        Rybnik) z Arboretum Bramy Morawskiej. Ten dawny las książęcy dziś jest
        ulubionym miejscem spacerowym raciborzan. U progu lasu wita nas duża kamienna
        brama. Dalej prowadzi ścieżka edukacyjna z szeregiem tablic informacyjnych.
        Niemałą atrakcją jest zoo (czynne od świtu do zmierzchu) oraz kolekcje roślin.
        Zimą Obora to raj dla saneczkarzy - jest tu duży tor zjazdowy.

        W podraciborskich lasach, tuż nad rdzawą rzeką Rudą ukryte jest pocysterskie
        opactwo zamienione na początku XIX w. na siedzibę książąt von Ratibor (ok. 20
        km od Raciborza w kierunku Gliwic). Ileż to ważnych osób tu gościło! Nieutulona
        w bólu po stracie synka księżna Wiktoria (córka królowej angielskiej,
        późniejsza cesarzowa Niemiec), kanclerz Klodwig von Hohenlohe, liczni książęta,
        no i sam Wilhelm II. Zniszczony w 1945 r. pałac jest dziś odbudowywany przez
        diecezję gliwicką. Część pomieszczeń można zwiedzać popołudniami w weekendy.
        Polecamy jedną z największych w Polsce kolekcji pisanek z całego świata.

        W pełnej krasie prezentuje się pocysterski kościół Wniebowzięcia Najświętszej
        Marii Panny z surowym gotyckim wnętrzem oraz unikalną barokową kaplicą mariacką
        z cudownym obrazem Matki Boskiej Pokornej (otwarty przez cały dzień). Do
        spacerów kusi przypałacowy park, a na przejażdżkę lasami możemy się wybrać
        zabytkową kolejką wąskotorową (stacja w Rudach za kościołem św. Magdaleny,
        codziennie od godz. 9 do zmroku na trasie Rudy - Paproć - Rudy, bilet 6 zł,
        ulgowy 4, grupy 2 zł od osoby). Na stacji w Rudach obejrzymy zabytkowy dworzec
        oraz parowozownię zamienioną na małe muzeum techniki
        (www.dev01.nazwa.pl).

        Rudy mają swoje miejsce w historii polskiej kultury. To tu znaleziono słynny
        katalog magii mnicha Rudolfa, czyli XIV-wieczny traktat o dobrej spowiedzi
        (dziś w Zbiorach Specjalnych Uniwersytetu Wrocławskiego). "Już Ewa, pierwsza
        matka, przekazała zarazek bałwochwalstwa - wsączony jej przez diabła pod
        postacią węża - swoim córkom, to znaczy głupim kobietom chcącym więcej wiedzieć
        niż przystoi" - perorował Rudolf we wstępie do swego słynnego dzieła
        opisującego magiczne praktyki i zabobony wieśniaków.

        Lasy wokół Rud pełne są malowniczych uroczysk, XIX-wiecznych leśniczówek, a
        pamiętający ogromny pożar z 1992 r. mogą zajrzeć na odnowione pożarzysko między
        Brantolką a Kuźnią Raciborską. Prowadzi tędy fragment najnowocześniejszej na
        Śląsku ścieżki rowerowej, tzw. rudzkiej pętli (16 km, punkty widokowe, altanki,
        tablice opisujące faunę i florę).
        Na koniec zostawmy sobie Łubowice w gminie Rudnik (droga nr 45 Racibórz -
        Opole), starą wieś na nadodrzańskim wzgórzu. Tu w 1788 r. urodził się poeta
        Joseph von Eichendorff (zm.1857). Tu też w pradziejach było potężne grodzisko
        kultury łużyckiej. We wsi zachowały się ruiny pałacu, jest też muzeum
        archeologiczne (zwiedzanie izby i muzeum po uzgodnieniu, szczegóły na
        www.eichendorff-zentrum.vdg.pl).
        Pobożni powinni wstąpić do XVII-wiecznego drewnianego kościółka św. Krzyża w
        Pietrowicach Wielkich (około 10 km od Raciborza drogą na Kietrz i Głubczyce).
        Schowane w dolince pątnicze miejsce słynie z cudownego obrazu Jezusa i źródełka
        z leczniczą wodą. Co roku w drugi dzień Wielkanocy odbywają się tu słynne
        procesje i festyny konne. Kościół otwarty jest tylko w czasie nabożeństw, ale
        wnętrze można obejrzeć z kruchty przez specjalną kratę. Przez cały dzień można
        zaczerpnąć rześkiej wody z cudownego źródełka.

        serwisy.gazeta.pl/turystyka/1,71718,3908119.html?as=1&ias=2&startsz=x
    • capretta Chudów 20.03.07, 14:58
      www.zamekchudow.pl/
      zamki.net.pl/zamki/chudow/chudow.php
      Złoty skarb wykopany pod zamkiem

      Sto średniowiecznych monet wykopali archeolodzy na zamku w Chudowie. - Takiego
      znaleziska nie mieliśmy na Śląsku od ponad 30 lat - nie kryje entuzjazmu Jacek
      Pierzak, archeolog z Biura Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.
      Na monety naukowcy natrafili podczas prac wykopaliskowych na dziedzińcu
      chudowskiego zamku. Pod jednym z drewnianych elementów konstrukcji odnaleźli
      zbitą grudę wielkości pięści. - To była zwarta skorupa. Na początku nawet nie
      zdawaliśmy sobie sprawy, na jak cenne znalezisko natrafiliśmy - opowiada
      Przemysław Nocuń, archeolog, szef fundacji Zamek Chudów.

      Dopiero po oczyszczeniu okazało się, że gruda to prawdziwy skarb. Kryła 97 tzw.
      brakteatów - cienkich, jednostronnie wybijanych monet. Chudowskie brakteaty
      były schowane w lnianej lub płóciennej sakiewce, która uległa rozkładowi.
      Monety są z XV wieku. Mają od 8 do 10 milimetrów średnicy i pochodzą ze
      śląskich mennic w Opolu, Legnicy i Świdnicy. Zostały wybite ze stopu srebra i
      miedzi. - Właśnie dlatego, że są tak cienkie, łatwo ulegają zniszczeniu i
      należą do niezwykle cennych znalezisk - wyjaśnia Nocuń. - Poza tym jedna z
      monet to prawdziwy rarytas. Ma wybitą literę T. Do tej pory odnaleziono tylko
      cztery takie brakteaty. Niektórzy uważają, że pochodzą ze średniowiecznej
      mennicy w Toszku, o której istnienie do dziś spierają się historycy - dodaje.

      Najmłodsze z monet pochodzą z ostatniego ćwierćwiecza XV wieku. To pozwoliło
      ustalić, że skarb został zakopany około 1475 roku. Jaka była wartość skarbu z
      Chudowa w średniowieczu i ile wart jest dziś, pozwolą ocenić dopiero
      szczegółowe badania numizmatyczne.

      - To rewelacyjne odkrycie. W województwie śląskim bardzo rzadko udaje się
      odnaleźć średniowieczne monety. A tak duża ilość to już prawdziwa sensacja.
      Poza tym znalezisko jest niezwykle prestiżowe dla samego Chudowa. Jest kolejnym
      potwierdzeniem, że zamek był siedzibą rycerską już w średniowieczu. Być może
      sakiewka należała właśnie do któregoś z Chudowskich, którzy mieszkali tutaj,
      zanim powstał jeszcze zamek murowany - mówi Pierzak.

      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3998817.html
      • capretta Re: Chudów 18.05.07, 16:04
        gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/728814.html
        Chudów: Na naszych oczach zamek odkrywa tajemnice przodków
        11.05.2007
        Okolice chudowskiego zamku są, zdaniem archeologów, najlepiej przebadanym
        miejscem w Polsce. A jeszcze kilka lat temu zamek był pomazaną sprajem ruiną,
        którą zarastały chwasty. Dziś jest miejscem, które tętni życiem, za sprawą
        założonej w 1995 roku Fundacji Zamek Chudów.

        Zbudowany w XVI wieku renesansowy zamek należał do Jana Gierałtowskiego,
        właściciela Chudowa. Fundacja założona przez Andrzeja Sośnierza, wówczas
        lekarza wojewódzkiego, a później prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia,
        pieczołowicie odtworzyła mury i wieżę, w której znajduje się muzeum gromadzące
        tutejsze znaleziska. Przywrócono wygląd dawnych zamkowych pomieszczeń. W jednym
        z nich znajduje się nawet wykusz latryny - jedyny, na jaki udało się natrafić
        na Śląsku. W ostatnich miesiącach archeolodzy natknęli się na zbiór prawie stu
        brakteatów, czyli wybitych z cienkiego stopu srebrnych monet. Natomiast
        odnaleziony na dnie studni dysk znajduje się w rękach specjalistów z Biskupina.
        Być może uda im się odpowiedzieć na pytanie, jakie było przeznaczenie
        przedmiotu, z którego pozostała jedynie połowa. Celem Fundacji jest także
        odtworzenie budynku dawnego spichlerza.

        Chudów stał się znany z corocznych Jarmarków Średniowiecznych. Od 2000 roku,
        kiedy imprezę zorganizowano po raz pierwszy, do Chudowa zajrzało kilka tysięcy
        osób. W trakcie imprezy odtwarzane są realia późnego średniowiecza.

        Na podzamczu stają kramy z wyrobami rzemieślników prezentujących ceramiczne
        naczynia czy broń, słychać szczęk oręża, a ubrane w stroje z epoki białogłowy
        przechadzają się po zamkowych włościach. Jarmarkowi towarzyszą występy zespołów
        muzyki średniowiecznej. Latem co tydzień odbywają się tu tematyczne imprezy. W
        tym roku zainaugurowało je teatralne widowisko z okazji 3 Maja.
        Tradycją "Spotkań na zamku w Chudowie" jest też święto ziemniaka i festiwal
        walk w błocie.

        Agnieszka Czapelka, prezeska Koła Gospodyń Wiejskich w Chudowie, nie ukrywa, że
        puchnie z dumy, gdy ludzie mówią: "Chudów to ta miejscowość, gdzie jest ten
        świetny zamek". Takie zdanie pani Agnieszka usłyszała w Zakopanem.

        - Gdyby nie Fundacja, zamkowe kamienie zdobiłyby wszystkie skalniaki w
        okolicy! - śmieje się prezeska chudowskich gospodyń. - Dziś, dzięki fundacji,
        zamek zaczął wokół skupiać ludzi. Niektórzy znaleźli przy nim pracę, inni
        odkryli swoją fascynację historią. Zamek stał się naszym centrum kultury.

        Wiesław Paszek, chudowski radny, wspomina, że już jako nastolatek był
        zafascynowany zamkiem. Bywało, że razem ze szkolnymi kolegami rozbijali na
        podzamczu namioty lub zaszywali się w ruinach i snuli mroczne opowieści o jego
        historii.

        - Każdy z nas miał oczywiście plan, by odszukać tajemne lochy. Dziś zamek nic
        nie stracił ze swej tajemniczości, mimo że dzięki ludziom z Fundacji tak dużo
        się tu zmieniło. Przy czym to nie jest typowe muzeum. Do zamkowej wieży można
        wejść bez znienawidzonych przez dzieciaki muzealnych kapci, a historia, dzięki
        pracy archeologów, na naszych oczach odkrywa swe tajemnice - mówi Wiesław
        Paszek, który wykorzystał ten fenomen najpierw dzięki unijnym pieniądzom,
        zachęcając młodzież do projektu "Młodzi archeolodzy", a następnie zakładając
        stowarzyszenie Centrum Ochrony Zabytków Gminy Gierałtowice.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka