capretta Grobniki 07.08.06, 14:44 Zamek z 1559 r. wielokrotnie przebudowywany przez co pozbawiony swych cech stylowych. www.staff.amu.edu.pl/~twlange/Grobniki01.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Klisino 07.08.06, 14:46 Barokowy palac wybudwny w polowie XVII w., obecnie jest to Dom Opieki Społecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Chrósty 09.08.06, 19:09 Ruiny pałacu z XVIII w. Do dziś zachował się zespół dworski. Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Sławięcice 10.08.06, 19:54 Pałac wybudowany przez księcia Hugo von Hohenlohe. Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Większyce 15.08.06, 17:22 Pałac powstał pod koniec XIX w. na miejscu dawniejszego. Otoczony przepięknym parkiem z egzotycznymi drzewami. Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Dobra 15.08.06, 17:26 To tu znajdują się ruiny pałacu wybudowanego w w XVIII w. w stylu barokowym. Niestety budowla została bardzo zniszczona. Jeden z mieszkańców Zabrza wykupił ruiny palacu i teraz prowadzi prace remontowe. Odpowiedz Link Zgłoś
ziegel Re: Dobra 15.08.06, 22:45 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30163&w=45843353 Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Kujawy 16.08.06, 09:42 Klasycystyczny pałac z XIXw. Niestety ruina ... a może ktoś już kupił ten teren i prace ruszyły? Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Ujazd Śląski 16.08.06, 09:46 Nad Kłodnicą w XVI wieku prawdopodobnie biskupi wrocławscy zbudowali murowany zamek na fundamentach dawniejszej budowli. Przebudowywany w każdym kolejnym stuleciu, aż do wieku XIX, został tak naprawdę zniszczony dopiero w 1945 roku. Do dzisiaj zachowały się główne mury zabudowy. Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Piorunkowice 18.08.06, 12:28 We wsi znajduje się zabytkowy pałac z przełomu XVII i XVIII w. otoczony wspaniałym parkiem uznanym za zabytek kultury. Obiekt ten obecnie nie jest użytkowany, przeprowadzono w nim jedynie prace zabezpieczające. Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Ciepielowice 23.08.06, 16:12 W tej miejscowości znajdziecie dworek wybudowany w 1800 r. Teraz niestety jest zrujnowany. Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Niewodniki 25.08.06, 13:37 Kiedyś piękny pałac, dziś hotel z restauracją. www.hotele.pl/niewodniki_hotel_palace.html Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Kopice 28.08.06, 11:01 Pałac neogotycki wybudowany około 1865 r. Był własnością Schaffgotschów. www.ga.com.pl/kopice.htm Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Kopice 11.02.07, 09:54 Kopice Pod Grodkowym te Kopice Ło tym dyć pewnikym wiycie. Odpowiedz Link Zgłoś
broneknotgeld Re: Kopice 11.02.07, 09:56 Hynryk Kaspar von Sierstorpff (1783) Tyn grof - se wcale to niy wydowo Jaky łod nowa pałac zbudowoł Z Opola Rudolpf kunsztym wzbogacioł Ze klasycyzmym przeca niy stracioł. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 a Będzin 16.10.06, 21:58 już był? A jeśli nawet to jeszcze raz - polecam! zamki.res.pl/bedzin.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kropa75 Re: a Będzin, to tylko przy okazji... 18.06.07, 10:23 Ja Będzina nie polecam jako atrakcji samej w sobie. Wybierając się na wycieczkę tylko i wyłącznie na ten zamek można się mocno rozczarować. Przy okazji innych atrakcji to owszem. Na tym zamku, a w zasadzie na tym co z niego zostało, mamy co robić do pół godziny, ani chwili więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Ornontowice 20.02.07, 11:26 www.ornontowice.pl/index.php?act=gmina&id=113 Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Kamieniec - gmina Zbrosławice 23.02.07, 10:58 pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_w_Kamie%C5%84cu Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Pałac w Kopaninie 24.02.07, 17:15 pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_w_Kopaninie Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Pałac w Szałszy 10.03.07, 10:30 pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_w_Sza%C5%82szy Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Pałac w Łubiu 10.03.07, 10:35 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=23284322&a=44281867 Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Racibórz cz.1 16.03.07, 13:21 Racibórz i okolice. W królestwie gotyku, w krainie pałaców Nie ma tu kopalnianych hałd, dymiących kominów, setek samochodów. Jest ogrom zieleni, niepowtarzalne zabytki i cisza Raciborza nie można obejrzeć w jeden dzień. Trzeba zakotwiczyć tu na dłużej. - Chcesz poznać Polskę, poznaj najpierw miejsca, gdzie ona się zaczyna! - mówią raciborzanie. I mają rację. Już w Chałupkach na granicy z Czechami witają nas przepiękne meandry Odry, obszar unikalny na skalę europejską. Dalej - stare przygraniczne twierdze i okazałe szlacheckie rezydencje lśniące do dziś swoim blaskiem lub jako malownicze ruiny tonące w parkach pełnych pomnikowych drzew. Krzyżanowicki pałac Lichnowskich pokochali Beethoven i Liszt. Rudy uwielbiał cesarz Wilhelm II i jego rodzina. Zamek w Raciborzu zapamiętał król Jan III Sobieski, bo został tu - jak pisał do swojej Marysieńki - ograny w karty przez szpetną damę. Łubowice rozsławił Joseph von Eichendorff, ikona niemieckiego romantyzmu (obok Goethego). Wreszcie Racibórz to jedyne na Górnym Śląsku królestwo gotyku. Próżno gdzie indziej szukać aż tylu zgromadzonych w jednym miejscu XIII- i XIV-wiecznych zabytków po Piastach: zamek, kościoły, fortyfikacje. No i najważniejsze - cały powiat raciborski objedziemy rowerem, a przy dobrej pogodzie zobaczymy na południowym horyzoncie bajkowy widok - Bramę Morawską, czyli przedzielone pasma Sudetów i Karpat. *** Być w Raciborzu i nie zobaczyć Dżed-Amonet-ius-anch, to tak, jakby odprawić wesele bez orkiestry. Dżed to najstarsza raciborzanka - ma 2,8 tys. lat i pochodzi z Egiptu. W połowie XIX w. baron von Rothschild chciał ją podarować swojej ukochanej. Ta odrzuciła nietypowy prezent i dzięki temu mumia jest dziś najważniejszym eksponatem w raciborskim muzeum. Na wystawie „W krainie Ozyrysa” można obejrzeć też oryginalny, barwny kartonaż, dwa sarkofagi i urny kanopskie. Jest też ekspozycja dawnych foteli i narzędzi dentystycznych (jedyna w Polsce) oraz nekropolia Piastów i Przemyślidów, czyli odkryte w latach 90. XX w. średniowieczne i nowożytne grobowce, do których można zajrzeć (muzeum czynne wtorek-piątek, 9-16, weekendy 10-14, bilet - 3, ulgowy - 2, przewodnik - 20 od grupy, lekcja muzealna - 1 zł, fotografowanie i filmowanie - 5, www.muzeum.raciborz.pl). Spośród gotyckich zabytków miasta najważniejszy jest XIII-wieczny zamek książęcy na Ostrogu - dawna rezydencja władców opolsko-raciborskich. Stanął na miejscu grodu warownego wymienionego w "Kronice" Galla Anonima z 1108 r. (w przyszłym roku Racibórz będzie obchodził 900-lecie). Zamek otaczają dwie linie murów obronnych. Zachował się książęcy dom zamkowy z krużgankami i kaplica św. Tomasza Becketa zwana śląską Sainte-Chapelle. Znawcy nie mają wątpliwości, że to najciekawszy tego typu zabytek w Polsce. Świątynię wzniósł po 1292 r. książę Przemysł, a biskup wrocławski Tomasz II w podzięce za pojednanie z księciem Henrykiem IV Probusem wyniósł ją do rangi kolegiaty. Częścią zamku jest XVI- wieczny browar książęcy, najstarszy na Górnym Śląsku, czynny do dziś. Zamek czeka na odbudowę. Jego architekturę można podziwiać podczas spacerów po parku zamkowym wzdłuż starego koryta Odry. *** Z Ostroga przez most zamkowy na Odrze przejdziemy do starego miasta lokowanego na prawie zachodnim już przed 1217 r. Pierwszymi raciborzanami byli sprowadzeni przez księcia Kazimierza osadnicy z Flandrii i Walonii. Około 1205 r. wznieśli tuż przy południowo-wschodnim narożu rynku kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny zwany farnym. Świątynia odbudowana po pożarze z 1300 r. zachowała XIV-wieczną gotycką bryłę. W 1416 r. przeniesiono tu z zamku kolegiatę. W prezbiterium zwraca uwagę monumentalny barokowy ołtarz z lat 1656-60, a w Kaplicy Polskiej tablica z piaskowca - świadectwo największego w dziejach miasta pożaru z 1574 r. (kościół można zwiedzać przez cały dzień). We wschodniej pierzei rynku stoi gotycki kościół św. Jakuba, wzniesiony w połowie XIII w., przebudowany po pożarze z 1300 r. To dawna świątynia klasztoru dominikanów, sprowadzonych tu w latach 30. XIII w. Ich przeorem był Wincenty z Kielczy, domniemany autor zaginionej kroniki, z której korzystał Jan Długosz. Wincenty zapisał w niej słynne zdanie "gorze szo nam stalo" (przydarzyło nam się nieszczęście), jakie książę Henryk Pobożny wypowiedział pod Legnicą na widok klęski swoich wojsk (badacze uważają, że dokonał tego właśnie w Raciborzu). Jako że słowa Henryka są starsze od słynnego "Daj, ać ja pobruszę, a ty poczywaj" z Księgi henrykowskiej (1241), zatem to na Górnym Śląsku po raz pierwszy utrwalono na piśmie naszą mowę ojczystą. Warto znaleźć się w miejscu, gdzie do tego doszło (wnętrze kościoła można oglądać z otwartej przez cały dzień kruchty pod chórem). Z rynku ulicą Chopina dotrzemy do kościoła św. Ducha konsekrowanego w 1334 r. Dawniej była to świątynia konwentu dominikanek, a dziś muzeum (tu zobaczymy mumię egipską). We wnętrzu zachowała się m.in. empora (chór) mniszek, na zachodniej ścianie monumentalny fresk "Salve Regina" z XVII w., zaś w dawnym prezbiterium pochodzące z tego samego okresu malowidło "Adoracja Ducha Św.". Dopełnieniem gotyckich wrażeń będzie spacer wzdłuż obwarowań z XIII/XIV w. Zachowały się w wielu miejscach, ale najciekawsze są przy ul. Batorego (dawnej okalały dominikańskie ogrody), ul. Drzymały (fragment najsilniej umocnionych i najwyższych niegdyś fortyfikacji) oraz Basztowej, gdzie stoi także renesansowa wieża więzienna. Nie można ominąć starówki, czyli ul. Długiej, wzdłuż której zobaczymy ciągi XIX- wiecznych kamienic odbudowanych po zniszczeniach z 1945 r. Dawniej stały tu ławy chlebowe, a na końcu ulicy był targ zbożowy. Teraz to pasaż handlowy. *** Po spotkaniach z zabytkami zajrzyjmy do restauracji. Królową regionalnego jadła jest rolada, czyli zraz wołowy zawijany z cebulą, korniszonem, wędzoną słoniną i kiełbasą, polany sosem na śmietanie, serwowany z kluskami i modrą kapustą (rosół i rolada z kluskami 15-30 zł). Górnoślązacy z niekłamanym nabożeństwem kładą ten produkt na swoim niedzielnym stole, bo cenią sobie nade wszystko jedzenie treściwe. To, niestety, zła wiadomość dla miłośników lekkiej kuchni, choć i ci znajdą coś dla siebie w bogatym jadłospisie. W centrum znajdziemy kilka dobrych lokali, m.in. Brax'ton w rynku (w głębokich mieszczańskich piwnicach), Vena (ul. Nowa), Hetmańska (ul. Długa) czy Polonia (pl. Dworcowy). Cena zestawu (z obowiązkowym rosołem na pierwsze danie) waha się od 30 do 50 zł. Piwoszom polecamy piwo Racibor, nazwane tak na cześć legendarnego księcia Pomorza, warzone w browarze zamkowym. Trunek ten leżakuje jak niegdyś w lochach, głęboko pod ziemią. *** A po obiedzie spacer. Przyrodnik nie przejdzie obojętnie obok rezerwatu Łężczok - założyli go ojcowie cystersi z Rud prawie 700 lat temu. Średniowiecze stawy hodowlane to dziś ostoja dzikiego ptactwa, unikalnych okazów fauny i flory, zobaczymy tu np. owadożerną rosiczkę. Rześkie powietrze "smakuje" tak samo jak to na Mazurach. Godzinami w niezwykłej ciszy można słuchać śpiewu ptaków, a wieczorem podziwiać zachodzące słońce (jedyny minus to komary). Kiedy na początku XX w. w Łężczoku polował cesarz Wilhelm II, książę von Ratibor zgromadził tysiące ptaków, które z ukrycia wypuszczono wprost pod lufę monarchy. Dowiedział się o tym berliński dziennikarz. Po artykule o patykiem na wodzie pisanych myśliwskich sukcesach kajzera, wybuchł jeden z najgłośniejszych dworskich skandali. Łężczok znajduje się przy wyjeździe z Raciborza (najłatwiej trafić od strony dzielnicy Markowiece w kierunku Gliwic, na terenie rezerwatu obowiązuje zakaz ruchu). Pełen wrażeń spacer i obserwacje zajmą nam kilka godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Re: Racibórz cz.2 16.03.07, 13:22 Kilkaset metrów dzieli Łężczok od lasu Obora (kierujemy się z Markowic na Rybnik) z Arboretum Bramy Morawskiej. Ten dawny las książęcy dziś jest ulubionym miejscem spacerowym raciborzan. U progu lasu wita nas duża kamienna brama. Dalej prowadzi ścieżka edukacyjna z szeregiem tablic informacyjnych. Niemałą atrakcją jest zoo (czynne od świtu do zmierzchu) oraz kolekcje roślin. Zimą Obora to raj dla saneczkarzy - jest tu duży tor zjazdowy. W podraciborskich lasach, tuż nad rdzawą rzeką Rudą ukryte jest pocysterskie opactwo zamienione na początku XIX w. na siedzibę książąt von Ratibor (ok. 20 km od Raciborza w kierunku Gliwic). Ileż to ważnych osób tu gościło! Nieutulona w bólu po stracie synka księżna Wiktoria (córka królowej angielskiej, późniejsza cesarzowa Niemiec), kanclerz Klodwig von Hohenlohe, liczni książęta, no i sam Wilhelm II. Zniszczony w 1945 r. pałac jest dziś odbudowywany przez diecezję gliwicką. Część pomieszczeń można zwiedzać popołudniami w weekendy. Polecamy jedną z największych w Polsce kolekcji pisanek z całego świata. W pełnej krasie prezentuje się pocysterski kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny z surowym gotyckim wnętrzem oraz unikalną barokową kaplicą mariacką z cudownym obrazem Matki Boskiej Pokornej (otwarty przez cały dzień). Do spacerów kusi przypałacowy park, a na przejażdżkę lasami możemy się wybrać zabytkową kolejką wąskotorową (stacja w Rudach za kościołem św. Magdaleny, codziennie od godz. 9 do zmroku na trasie Rudy - Paproć - Rudy, bilet 6 zł, ulgowy 4, grupy 2 zł od osoby). Na stacji w Rudach obejrzymy zabytkowy dworzec oraz parowozownię zamienioną na małe muzeum techniki (www.dev01.nazwa.pl). Rudy mają swoje miejsce w historii polskiej kultury. To tu znaleziono słynny katalog magii mnicha Rudolfa, czyli XIV-wieczny traktat o dobrej spowiedzi (dziś w Zbiorach Specjalnych Uniwersytetu Wrocławskiego). "Już Ewa, pierwsza matka, przekazała zarazek bałwochwalstwa - wsączony jej przez diabła pod postacią węża - swoim córkom, to znaczy głupim kobietom chcącym więcej wiedzieć niż przystoi" - perorował Rudolf we wstępie do swego słynnego dzieła opisującego magiczne praktyki i zabobony wieśniaków. Lasy wokół Rud pełne są malowniczych uroczysk, XIX-wiecznych leśniczówek, a pamiętający ogromny pożar z 1992 r. mogą zajrzeć na odnowione pożarzysko między Brantolką a Kuźnią Raciborską. Prowadzi tędy fragment najnowocześniejszej na Śląsku ścieżki rowerowej, tzw. rudzkiej pętli (16 km, punkty widokowe, altanki, tablice opisujące faunę i florę). Na koniec zostawmy sobie Łubowice w gminie Rudnik (droga nr 45 Racibórz - Opole), starą wieś na nadodrzańskim wzgórzu. Tu w 1788 r. urodził się poeta Joseph von Eichendorff (zm.1857). Tu też w pradziejach było potężne grodzisko kultury łużyckiej. We wsi zachowały się ruiny pałacu, jest też muzeum archeologiczne (zwiedzanie izby i muzeum po uzgodnieniu, szczegóły na www.eichendorff-zentrum.vdg.pl). Pobożni powinni wstąpić do XVII-wiecznego drewnianego kościółka św. Krzyża w Pietrowicach Wielkich (około 10 km od Raciborza drogą na Kietrz i Głubczyce). Schowane w dolince pątnicze miejsce słynie z cudownego obrazu Jezusa i źródełka z leczniczą wodą. Co roku w drugi dzień Wielkanocy odbywają się tu słynne procesje i festyny konne. Kościół otwarty jest tylko w czasie nabożeństw, ale wnętrze można obejrzeć z kruchty przez specjalną kratę. Przez cały dzień można zaczerpnąć rześkiej wody z cudownego źródełka. serwisy.gazeta.pl/turystyka/1,71718,3908119.html?as=1&ias=2&startsz=x Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Chudów 20.03.07, 14:58 www.zamekchudow.pl/ zamki.net.pl/zamki/chudow/chudow.php Złoty skarb wykopany pod zamkiem Sto średniowiecznych monet wykopali archeolodzy na zamku w Chudowie. - Takiego znaleziska nie mieliśmy na Śląsku od ponad 30 lat - nie kryje entuzjazmu Jacek Pierzak, archeolog z Biura Śląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Na monety naukowcy natrafili podczas prac wykopaliskowych na dziedzińcu chudowskiego zamku. Pod jednym z drewnianych elementów konstrukcji odnaleźli zbitą grudę wielkości pięści. - To była zwarta skorupa. Na początku nawet nie zdawaliśmy sobie sprawy, na jak cenne znalezisko natrafiliśmy - opowiada Przemysław Nocuń, archeolog, szef fundacji Zamek Chudów. Dopiero po oczyszczeniu okazało się, że gruda to prawdziwy skarb. Kryła 97 tzw. brakteatów - cienkich, jednostronnie wybijanych monet. Chudowskie brakteaty były schowane w lnianej lub płóciennej sakiewce, która uległa rozkładowi. Monety są z XV wieku. Mają od 8 do 10 milimetrów średnicy i pochodzą ze śląskich mennic w Opolu, Legnicy i Świdnicy. Zostały wybite ze stopu srebra i miedzi. - Właśnie dlatego, że są tak cienkie, łatwo ulegają zniszczeniu i należą do niezwykle cennych znalezisk - wyjaśnia Nocuń. - Poza tym jedna z monet to prawdziwy rarytas. Ma wybitą literę T. Do tej pory odnaleziono tylko cztery takie brakteaty. Niektórzy uważają, że pochodzą ze średniowiecznej mennicy w Toszku, o której istnienie do dziś spierają się historycy - dodaje. Najmłodsze z monet pochodzą z ostatniego ćwierćwiecza XV wieku. To pozwoliło ustalić, że skarb został zakopany około 1475 roku. Jaka była wartość skarbu z Chudowa w średniowieczu i ile wart jest dziś, pozwolą ocenić dopiero szczegółowe badania numizmatyczne. - To rewelacyjne odkrycie. W województwie śląskim bardzo rzadko udaje się odnaleźć średniowieczne monety. A tak duża ilość to już prawdziwa sensacja. Poza tym znalezisko jest niezwykle prestiżowe dla samego Chudowa. Jest kolejnym potwierdzeniem, że zamek był siedzibą rycerską już w średniowieczu. Być może sakiewka należała właśnie do któregoś z Chudowskich, którzy mieszkali tutaj, zanim powstał jeszcze zamek murowany - mówi Pierzak. miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3998817.html Odpowiedz Link Zgłoś
capretta Re: Chudów 18.05.07, 16:04 gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/728814.html Chudów: Na naszych oczach zamek odkrywa tajemnice przodków 11.05.2007 Okolice chudowskiego zamku są, zdaniem archeologów, najlepiej przebadanym miejscem w Polsce. A jeszcze kilka lat temu zamek był pomazaną sprajem ruiną, którą zarastały chwasty. Dziś jest miejscem, które tętni życiem, za sprawą założonej w 1995 roku Fundacji Zamek Chudów. Zbudowany w XVI wieku renesansowy zamek należał do Jana Gierałtowskiego, właściciela Chudowa. Fundacja założona przez Andrzeja Sośnierza, wówczas lekarza wojewódzkiego, a później prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, pieczołowicie odtworzyła mury i wieżę, w której znajduje się muzeum gromadzące tutejsze znaleziska. Przywrócono wygląd dawnych zamkowych pomieszczeń. W jednym z nich znajduje się nawet wykusz latryny - jedyny, na jaki udało się natrafić na Śląsku. W ostatnich miesiącach archeolodzy natknęli się na zbiór prawie stu brakteatów, czyli wybitych z cienkiego stopu srebrnych monet. Natomiast odnaleziony na dnie studni dysk znajduje się w rękach specjalistów z Biskupina. Być może uda im się odpowiedzieć na pytanie, jakie było przeznaczenie przedmiotu, z którego pozostała jedynie połowa. Celem Fundacji jest także odtworzenie budynku dawnego spichlerza. Chudów stał się znany z corocznych Jarmarków Średniowiecznych. Od 2000 roku, kiedy imprezę zorganizowano po raz pierwszy, do Chudowa zajrzało kilka tysięcy osób. W trakcie imprezy odtwarzane są realia późnego średniowiecza. Na podzamczu stają kramy z wyrobami rzemieślników prezentujących ceramiczne naczynia czy broń, słychać szczęk oręża, a ubrane w stroje z epoki białogłowy przechadzają się po zamkowych włościach. Jarmarkowi towarzyszą występy zespołów muzyki średniowiecznej. Latem co tydzień odbywają się tu tematyczne imprezy. W tym roku zainaugurowało je teatralne widowisko z okazji 3 Maja. Tradycją "Spotkań na zamku w Chudowie" jest też święto ziemniaka i festiwal walk w błocie. Agnieszka Czapelka, prezeska Koła Gospodyń Wiejskich w Chudowie, nie ukrywa, że puchnie z dumy, gdy ludzie mówią: "Chudów to ta miejscowość, gdzie jest ten świetny zamek". Takie zdanie pani Agnieszka usłyszała w Zakopanem. - Gdyby nie Fundacja, zamkowe kamienie zdobiłyby wszystkie skalniaki w okolicy! - śmieje się prezeska chudowskich gospodyń. - Dziś, dzięki fundacji, zamek zaczął wokół skupiać ludzi. Niektórzy znaleźli przy nim pracę, inni odkryli swoją fascynację historią. Zamek stał się naszym centrum kultury. Wiesław Paszek, chudowski radny, wspomina, że już jako nastolatek był zafascynowany zamkiem. Bywało, że razem ze szkolnymi kolegami rozbijali na podzamczu namioty lub zaszywali się w ruinach i snuli mroczne opowieści o jego historii. - Każdy z nas miał oczywiście plan, by odszukać tajemne lochy. Dziś zamek nic nie stracił ze swej tajemniczości, mimo że dzięki ludziom z Fundacji tak dużo się tu zmieniło. Przy czym to nie jest typowe muzeum. Do zamkowej wieży można wejść bez znienawidzonych przez dzieciaki muzealnych kapci, a historia, dzięki pracy archeologów, na naszych oczach odkrywa swe tajemnice - mówi Wiesław Paszek, który wykorzystał ten fenomen najpierw dzięki unijnym pieniądzom, zachęcając młodzież do projektu "Młodzi archeolodzy", a następnie zakładając stowarzyszenie Centrum Ochrony Zabytków Gminy Gierałtowice. Odpowiedz Link Zgłoś