Dodaj do ulubionych

CZY BYL KTOS W NOWEJ ZELANDII ???

IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 30.01.04, 15:12
Razem z mezem myslimy o wyjezdzie tam, ale na stale. Mam mnostwo pytan do
osob, ktore tam byly, czy ktos moze mi pomoc? Z gory dziekuje.
Obserwuj wątek
    • stonka69 Re: CZY BYL KTOS W NOWEJ ZELANDII ??? 30.01.04, 16:32
      Ja byłem w listopadzie przez kilka dni jako stopover na trasie dookoła świata.
      Na północnej wyspie byłem w Rotorua, Waiotapu, Tongariro, Waitomo i w Mount
      Maunganui, na południowej w Queenstown, Milford Sound, na lodowcach Fox i
      Franz Josef, przy skałach naleśnikowych i w Christchurch.
      Mam przygotowany kontent do strony internetowej o tym ale jeszcze nie jest
      gotowa.
      Nie wiem dokładnie co Cię interesuje ale pewnie będę Ci w stanie coś pomóc bo
      trasę w zaszdzie przygotowałem sam i na miejscu też wszystko sam załatwiłem.
      Uważam, że warto tam pojechać, jest dużo fajnych rzeczy do obejrzenia.

      Michał
      • stonka69 Re: CZY BYL KTOS W NOWEJ ZELANDII ??? 30.01.04, 16:53
        Dopiero teraz doczytałem, że chcecie na stałe a nie turystycznie. W takim
        razie polecam grupę news:alt.pl.nowa-zelandia - są tam Polacy mieszkający na
        stałe i dość chętni do pomocy. W każdym razie mi pomagali jak planowałem swój
        pobyt turystyczny. Poszukaj w archiwum usenetu - jak ja czytałem tą grupę to
        co chwilę ktoś pytał o sprawy emigracyjne.
        • Gość: kami Re: CZY BYL KTOS W NOWEJ ZELANDII ??? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 31.01.04, 14:51
          dzieki:)
      • starypierdola Gdzie??? 30.01.04, 19:41
        Widze ze tak palcem po mapie jezdzisz i ludziom glowe zawracasz. A poszukac po
        tematycznych forach to nie laska??
        Ot chocby tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=10421480
        • Gość: ToeToe Re: Gdzie??? IP: *.orcon.net.nz 30.01.04, 21:58
          Ja mieszkam w Auckland. toetoe@gazeta.pl
          tt.
          • Gość: kami Re: Gdzie??? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 31.01.04, 14:53
            Super! Bardzo interesuje nas Aukland. Mąż widzial tam duzo fajnych ofert
            pracy. Podobno ładne tereny, zreszta wszedzie w Nowej Zelandii jest pieknie!
            Napisze razem z mezem, dzieki:)
            • mt2003 Re: Gdzie??? 04.02.04, 10:24
              Witaj,

              mam zapytanie:gdzie w internecie szukać ofert pracy???
              Sama chętnie bym pojechała...
    • Gość: polonus Re: CZY BYL KTOS W NOWEJ ZELANDII ??? IP: 198.138.227.* 02.02.04, 21:55
      jak lubisz przyrode polecam, krowi raj, duzo pada umiarkowany klimat wszedzie
      zielono, zyc tam bym nie chcial jednak, takie male USA, papierowe budy, ich
      idolami sa Amerykanie chyba juz bardziej nie mozna zniechecic... pelno metow na
      ulicach, zrobilem sobie spacer po Auckland wieczorem 3 razy mnie zaczepiono,
      nie podobala mi sie tez ich mentalnosc (te ich powiedzenie: money talks shit
      walks), za to goraco polecam Australie, pieknie duzo czysciej duzo bogaciej,
      Sydney to perla nie miasto Amerykanskie miasta to trzeci swiat w porownaniu,
      Auckland to Bydgoszcz z wierza w dodatku pelna metow...
      Oczywiscie to wszystko podlug starej Europy to marnosc nad marnosciami...
      • Gość: wari Re: CZY BYL KTOS W NOWEJ ZELANDII ??? IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 03.02.04, 01:33
      • stonka69 Re: CZY BYL KTOS W NOWEJ ZELANDII ??? 03.02.04, 10:22
        Gość portalu: polonus napisał(a):

        > jak lubisz przyrode polecam, krowi raj, duzo pada umiarkowany klimat
        wszedzie
        > zielono, zyc tam bym nie chcial jednak, takie male USA, papierowe budy, ich
        > idolami sa Amerykanie chyba juz bardziej nie mozna zniechecic... pelno metow
        > ulicach, zrobilem sobie spacer po Auckland wieczorem 3 razy mnie zaczepiono,
        > nie podobala mi sie tez ich mentalnosc (te ich powiedzenie: money talks shit
        > walks)

        Nie jestem ekspertem bo bylem tam niespelna dwa tygodnie ale staki syf jak
        piszesz jest tylko w Auckland. Inne, mniejsze miasta sa bardziej kameralne i
        spokojne a czasami (Christchurch) bardzo ladne. W Auckland mieszka bardzo duzo
        Maorysow, poza tym Azjatów, innych Polinezyjczyków etc. Jest dużo nędzy i
        hołoty. Im bardziej na południe tym spokojniej.
        Ktos mi doradzil, zebym jadac tam nie zatrzymywal sie w Auckland bo potem
        pożałuję czasu spędzonego w tym mieście. Tak też zrobiłem, w Auckland
        spędziłem tylko ostatni wieczór i noc i było to dobre rozwiązanie.
        • Gość: frequent flyer Re: CZY BYL KTOS W NOWEJ ZELANDII ??? IP: 80.241.130.* 03.02.04, 15:25
          Kawakawa!
        • Gość: polonus Re: CZY BYL KTOS W NOWEJ ZELANDII ??? IP: 198.138.227.* 03.02.04, 19:31
          pewnie jest tak jak piszesz,
          niestety Auckland bylo moja baza wypadowa (hotel) na poludniowej wyspie nie
          bylem, ale zaiponowalo mi jdna rzecza absurdalnymi wprost cenami rzeczy
          wykonanych ze skory w kraju w kory zyje wielokrotnie wiecej owiec niz ludzi,
          Australia byla tansza i o wiele sympatyczniejsza pomijam ze ma wieksze zarobki..
          • peter2715626 Re: CZY BYL KTOS W NOWEJ ZELANDII ??? 03.02.04, 22:26
            >>>>Auckland to Bydgoszcz z wierza w dodatku pelna metow

            ????????

            Nie wieze wlasnym oczom. To chyba jakis ment napisal..........

            www.picture.co.nz/photos/cities/auckland/036h.shtml

            =====================

            mordor.mds.pl/peter
            • Gość: polonus Re: CZY BYL KTOS W NOWEJ ZELANDII ??? IP: 198.138.227.* 03.02.04, 22:50
              moze troche przesadzilem, przyznaje na usprawiedliwienie powiem ze pare dni
              przed Auckland zwiedzailem Sydney i kontrast byl szokujacy,
              ale mam pytanie byles tam widziales, spedziles pare godzin w tym miescie, czy
              tylko widziales to zdjeice zrobione od strony zatoki ?
              I na podstawie tego oceniasz to miasto.
              NY tez wyglda fenomenalnie na zdjeicu od strony Hudson River, niestety odczucia
              sa inne gdy znajdziesz sie wsrodku i zobaczysz te brud, smieci mase bezdomnych,
              tysiace frikow....
              >To chyba jakis ment napisal..........
              nawet nie pije alkoholu :)
              • peter2715626 Re: CZY BYL KTOS W NOWEJ ZELANDII ??? 04.02.04, 01:29
                Mistrzuniu,

                Ja tu mieszkam, a piekno tego miasta i jego wspanialych mieszkancow oceniam na
                podstawie wlasnych doswiadczen.



                =====================

                mordor.mds.pl/peter
                • Gość: polonus Re: CZY BYL KTOS W NOWEJ ZELANDII ??? IP: 198.138.227.* 04.02.04, 14:51
                  >Ja tu mieszkam,
                  to juz wiem skad pochodzi twoja "obiektywnosc"
                  to tak jakby rozmawiac o warunkach zycia w USA z ludzmi ktorzy tam mieszkaja na
                  stale :)
            • stonka69 Re: CZY BYL KTOS W NOWEJ ZELANDII ??? 04.02.04, 10:30
              peter2715626 napisał:

              > >>>>Auckland to Bydgoszcz z wierza w dodatku pelna metow
              >
              > ????????
              >
              > Nie wieze wlasnym oczom. To chyba jakis ment napisal..........
              >
              Ja akurat bylem tylko jeden wieczor (zreszta pamietasz, mielismy sie nawet na
              piwo umowic) ale z tymi mentami to gość miał trochę racji. Mieszkaliśmy w
              hostelu 'Auckland Central Bacpackers' w Downtown, wyszliśmy wieczorem na
              spacer, poszliśmy pod tą wielką wieżę i gdzieś tam naokoło i hołoty było
              mnóstwo. Dużo pijanych (zwłaszcza młodych Azjatów), ktoś tam spał w
              samochodzie zaparkowanym przed wejściem do klubu a już największa jazda to
              była jak się na skrzyżowaniu zaczęli tłuc kierowcy i pasażerowie trzech
              samochodów. To może się wydawać zabawne, ale mimo wszystko czuliśmy się dość
              bezpiecznie to znaczy nikt nas nie zaczepiał etc. Ale nigdzie indziej w NZ
              czegoś takiego nie widziałem, pozostałe miasta to oazy spokoju. Nie umniejsza
              to też faktu, że urlop spędzony w NZ uważam za bardzo udany i wierzę, że na
              pewno Auckland jest wygodnym miejscem do mieszkania. Niemniej jednak z punktu
              widzenia turysty lepiej jest sobie je odpuścić i spędzić ten czas gdzieś
              indziej. Chyba, że ktoś przyjeżdża na długo, 3-4 tygodnie to mu wtedy na
              wszystko czasu starczy.
    • czesiek1 Re: CZY BYL KTOS W NOWEJ ZELANDII ??? 04.02.04, 04:07
      Czesc. Mieszkam w NZ 20 lat. Masz pytania pisz na moj adres. Te wszystkie
      poprzednie posty ignoruj, oni byli tu kilka dni lub tylko palcem na
      mapie.Pozdrawiam i zycze powodzenia.
      • Gość: Anula Re: CZY BYL KTOS W NOWEJ ZELANDII ??? IP: 217.96.48.* 10.02.04, 14:46
        post do autora ukrywającego się pod pseudo:czesiek1:
        czy mogłbyś się ze mną skontaktować? mój mail:kicka@op.pl
        pozdrawiam
    • czesiek1 Re: CZY BYL KTOS W NOWEJ ZELANDII ??? 04.02.04, 04:15
      Toe Toe czy Peter, czytalem ich posty, oni rowniez moga cos realnego Wam
      odpowiedziec.
      • peter2715626 Samoa 04.02.04, 19:54
        Czesiu,

        A jak bylo na Samoa?
        Podzielisz sie wrazeniami?

        =====================

        mordor.mds.pl/peter
        • czesiek1 Re: Samoa 11.02.04, 01:04
          Bylo super!
          Pogoda, plaze, ludzie, krajobrazy wszystko na medal. Zakwaterowanie takie
          sobie, jedzenie troche inne niz w NZ ale dobre. Samoa nalezy do tych miejsc do
          ktorych powroce wkrotce. Nastepna zaleta NZ to polozenie, bardzo blisko do
          ostatnich rajskich miejsc na naszej planecie.
    • Gość: Adam Re: CZY BYL KTOS W NOWEJ ZELANDII ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.04, 14:05
      Wszystko o Nowej Zelandii i Samoa - po polsku na www.oceania.stosunki.pl

      Polecam i
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka