IP: *.acn.waw.pl 14.08.04, 17:13
witam właśnie wróciłam z Australii.... jak ktoś sie tam wybiera ... moge się
podzielić swoimi doświadczeniami i dobrymi radami:) było fantastycznie
Obserwuj wątek
    • starypierdola Zdefiniuj "fantastycznie". 14.08.04, 22:45
      Wodkie dawali za darmo i w nieogranczonych ilosciach?

      SP
    • Gość: jasio Re: Australia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 22:56
      Ja sie wybieram w przyszlym roku
      Interesuje mnie podroz jak tanio i gdzie kupic bilety
      Jak podrozowac autobusem czy pociagiem
      Gdzie mieszkac
      Jak dostac sie na wielka rafe
      Pozdrawiam

      Jasio
    • Gość: tam opowiedz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.04, 12:15
      Bardzo jestem ciekaw Mani Twych doswiadczen. Chce sie wybrac na Antypody w
      przyszlym roku (najprawdopodobniej zwiedzajac je rowerem) wiec napisz gdzie
      bylas, jak dlugo, jaka tam teraz pogoda (w tamtejszą zime) i jakies inne
      praktyczne rady i info...(milo byloby mailem daleko@gazeta.pl)
      Pozdrawiam serdecznie
    • Gość: Tomek Re: Australia IP: *. / *.UL1.srv.t-online.de 15.08.04, 14:18
      Czy juz ktos robil sobie wize do australii przez internet ?
    • Gość: mani Re: Australia IP: *.acn.waw.pl 15.08.04, 19:53
      Byłam tam "zaledwie" miesiąc i kilka dni... zwiedziłam Melbern Sydney i byłam
      na Gold Coast w surfers Paradise
      Jeżeli mowa o biletach to wszyatko przez internet.. tak jest najtaniej, a w Aus
      też jest to najtańszy sposób ( jest masa miejsc typu "flight centre.... biura
      podróży itp ale bilety tam są niestety drogie i nie informują o promocjach:(...
      komunikacja niestety tak jak wszystko jest droga np. bilet całodniowy w Melbern
      kosztuje prawie $12 i nie ma zniżek dla studentów..(tylko dla stud
      australijskich) jeżeli chodzi o zwiedzanie rowerem to musisz mieć dobrą
      kondycje, bo drogi z miasta do miasta są baaardzo długie... można podróżować
      też autokarami i pociągiem, ale ceny są często porównywalne z samolotem, ale
      czas zdecydowanie nie...
      Jeżeli mowa o tanim noclegu to proponuje hotele typu "bakpacker" są to hotele
      teoretycznie studenckie ale mieszkają tam ludzie w każdym wieku i ceny są
      przystępne i można także załapać się na promocje.. należy jednak sprawdzac w
      jakiej są okolicy itp. najlepiej wwybrac jak najbliżej albo w centrum... ( ceny
      się nie różną zbytnio)..... a po miesącu mówienia po angielsku .. polski po
      powrocie jest w stanie agonalnym.... pozdrawiam...
      • starypierdola ???? 15.08.04, 22:41
        >>a po miesącu mówienia po angielsku .. polski po powrocie jest w stanie
        agonalnym.... <<

        Przeciez w Australii nie mowia po nagielsku!! Spytaj sie Luizy jak mi nie
        wierzysz!

        No i po miesiacu??!! Nawet na dziecko trzeba 9 miesiecy!

        SP
      • Gość: tam opowiedz IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 09:44
        dzieki Mani za Twe spostrzezenia :) i porady
        Wiesz, nie zamierzam przesiadywac w miastach, tylko delektowac sie przyroda, a o tego najlepiej
        sie nadaje wlasnie rower, na ktorym bedzie caly domek (taki Drzymaly prawie:) No ale czasami
        trzeba bedzie przenocowac "normalnie"wiec hotelik jak najbardziej...
        A widzialas tam Thorny Devil???
        Pozdrawiam
    • Gość: jasio Re: Australia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 23:21
      Najwazniejsze ze jestes zadowolona
      Pozdrawiam
      PS Na drugi raz to zrob pamietnik bo nas interesuja bardziej konkrety.
    • Gość: J Re: Australia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.08.04, 11:12
      cześć - wybieram się do Australii w październiku. Poszukuję jak najtańszych
      przelotów wewnątrz kraju (Sydney - Uluru - Cairns - Sydney). Znam Virgin Blue
      (ale chyba nie ma połączeń luru -Cairns), ale zastanawiam się czy jest coś
      jeszcze tańszego? Dzięki za wskazówki! Pzdr,
    • Gość: jkw stary...a... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.08.04, 11:46
      twe komentarze sa z lekka prymitywne, wiec nie zasmiecaj internetu z laski swej!
      • starypierdola A moze sa na tyle doglebne ... 23.08.04, 21:39
        ... ze Ty nie kapujesz co i jak.

        Na rowerze?? Z Sydney do Melbourne (czy odwrotnie) na rowerze, 50 km/dzien to
        20 dni. Bez zadnego zwiedzania.

        A gdzie cala Australia! Z Ayers Rock do Cairns pewno 1,500 km, Alice Springs do
        Ayers Rock ze 400 km. I to przy upale +40C.

        Jak na rowerze, to moze pol Victoria? Albo okolice Sydney?

        No i powiedz mi, smart ass, jak po 1 miesiacu w Australii mozna miec problemy z
        mowieniem po polsku?

        Jakas banda megalomaniakow z Toba na czele!! Od pierdol to jestem ja!

        SP
        • Gość: Jasio Re: A moze sa na tyle doglebne ... IP: *.proxy.aol.com 25.08.04, 12:27
          > Na rowerze?? Z Sydney do Melbourne (czy odwrotnie) na rowerze, 50 km/dzien to
          > 20 dni. Bez zadnego zwiedzania.

          Widze, ze nie obejrzales mapy. Wyglada to dosc blisko....tylko pate albo
          parenascie centymetrow, albo inczy, jak wolisz.

          Zawsze jednak mozna wypozyczyc jakis samochod. Niestety, trzeba jechac "pod
          prad". W Australii, z reszta, wszystko jest na opak do czego trzeba sie
          przyzwyczaic, bo kraj lezy na antypodach. Np. zime masz w lecie, slonce swieci
          na polnocnej stronie nieba, a wir w wannie kreci sie w przeciwna strone.
          Pozdrawiam wedrownikow

    • Gość: kasik Re: Australia IP: 195.117.149.* 23.08.04, 16:17
      Ja lece w grudniu na miesiąc z małym kawałkiem,nocleg mam za free ale bardzo
      mnie interesuje ile musze mieć kaski by to i owo pozwiedzać no i ogólnie na
      życie.Mam zamiar zobaczyć głównie Sydney /tam bede nocować/,Blue Mountain i
      ewentualnie wyskoczyć na Gold Coast albo do Melbourne.
      • Gość: mani Re: Australia IP: *.acn.waw.pl 23.08.04, 22:58
        Oj... pieniądze...... to to co mnie najbardziej bolało.....byłam w Mel i na
        Gold
        Coast..... super miejsca... szczerze mówiąc aby żyć tam na luzie ze zwiedzaniem
        i normalnym jedzeniem oraz wypadem wieczorem na disco to niestety dziennie ok
        35-50 dol........ paskudne ceny ale niestety takie tam są realia... ale jak
        pokombinować to można i przeżyc za $25 ale wtedy jakies zniżki na jedzenie...
        darmowe muzea... w mel jest darmowe muzeum i galeria sztuki przy stacji..
        polecam!!! i pochodzic można wszędzie!!
      • 0jurek0 Re: Australia 24.08.04, 05:23
        Blue Mountains to dosc ladne miejsce. Polecam Jenolan caves jesli gustujesz w
        ogromnych przepieknych jaskiniach. Poza jaskiniami (jest tam kilkanascie
        kilkugodzinnych tras o roznym stopniu trudnosci) mozna pozachwycac sie widokiem
        gor od strony Katoomb-y na doline Jemison Valley.
        Sadze ze jeden dzien na Blue Mountains to w zupelnosci wystarczy pod warunkiem
        ze poruszasz sie samochodem. Aha, jest jeszcze jedno urzekajace miejsce miedzy
        Sydney a Blue Mountains - Mount Wilson i ogrod botaniczny w Mount Thoma (nie
        pamietam czy tak sie to pisze).
        Sydney? Na pewno warto przejsc sie po moscie Harbour Bridge ale to dosc
        kosztowne (okolo $A150). Darling Harbour, Victoria Building, Norht Rocks no i
        moze pare innych miejsc.
        Gold Coast niewatpliwie prawie puste plaze, plaze i jeszcze raz plaze z
        najpiekniejszym piaskiem jaki mozesz sobie wyobrazic.
        Melbourne? Raczej nie polecam, choc sama Victoria moze zachwycic.
        Wszystko to jednak nie zamienilbym na 2 tygodnie spedzone na poludniowej wyspie
        Nowej Zelandii. Tam jest naprawde raj na ziemii.
        • 0jurek0 Re: Australia 24.08.04, 05:28
          To przejscie po moscie Harbour Bridge odbywa sie po specialnych trasach
          zbudowanych wysoko ponad miejscem gdzie poruszaja sie samochody.
        • Gość: dreptak Re: Australia IP: *.sympatico.ca 24.08.04, 05:38
          0jurek0 napisał:

          > ..... mozna pozachwycac sie widokiem
          > gor od strony Katoomb-y na doline Jemison Valley....
          >
          > ...Sydney? Na pewno warto przejsc sie po moscie Harbour Bridge ale ....

          A ja jak bylem w Polsce, to lubilem w Zakopanym pozachwycac sie widokiem na
          doline Koscieliska Doline, a we Wroclawiu przejsc sie po moscie Grunwaldzkim
          Moscie....;)
          • 0jurek0 Re: Australia 24.08.04, 07:55
            masz swietne poczucie humoru!
            punkt dla ciebie punkt
    • Gość: mooncake Re: Australia IP: *.netvigator.com 24.08.04, 09:57
      Na rowerowy objazd swietnie nadaje sie Atherton Tablelands (okolice Cairns) -
      jeziora, wodospady, termity, krokodyle, dziobaki, koala, kazuary, opale,
      aborygeni, wallaby, pytony, no i piekniejsza czesc rafy koralowej (wprawdzie
      nie rowerem:), ale jeden dzien mozna sobie odpoczac). Sporo miejsc kempingowych.
      • Gość: Ozon Re: Australia IP: 212.160.138.* 25.08.04, 10:21

        Australia, ciekawy i interesujący kraj.
        Proponuje zostać dłużej w tym kraju.
        A jak zostaniesz dłużej to może zachce się wam zostać na stałe.


    • s.wawelski Ach! Ta Australia! 25.08.04, 14:48
      Tak sie sklada, ze niedawno wrocilem z miesiecznej podrozy po tym kraju-
      kontynencie. W sumie roznymi srodkami lokomocji przemierzylem 15000 km na
      trasie Melbourne-Adelaide-Alice Springs-Darwin-Broome-Perth-Melbourne. Jest to
      potezny kraj i niestety bardzo drogi. Marzenia zwiedzania Australii rowerem lub
      za 25 AUD dziennie to absolutna fantazja.

      Pare przykladow:

      Pociag (The Ghan) na trasie Adelaide-Alice Springs kosztuje 600AUD za kuszetke
      II klasy. W Alice wynajalem mala Toyote i pojechalem do Kings Canyon i Uluru.
      Cos co na mapie wyglada jak tuz obok w rzeczywistosci oznacza 1500 km podrozy
      przez Outback, gdzie stacje benzynowe rozrzucone sa co 200 km. Koszt samochodu
      na 4 dni: 500AUD + benzyna (1.35AUD za litr). W miare przyzwoite miejsce do
      spania w Uluru: 250-320AUD. Zywnosc tez jest droga.

      Autobus na trasie Darwin-Broome (mialem wykupiony pass na 2000km z mozliwoscia
      wysiadania i wsiadania w dowolnym miejscu na tej trasie) kosztowal 370AUD.

      Dobrym rozwiazaniem jest Qantas Pass (minimum 2 przeloty). Przykladowo przelot
      Broome-Perth to 280AUD. Virgin Blue ma konkurencyjne ceny lecz lata na niewielu
      trasach.

      Czesc osob piszacych na Forum wyobraza sobie Australie jako kraj wielkosci
      Francji z cenami jak w Indonezji. Jest to unikalne i niepowtarzalne miejsce na
      swiecie. Australia rozni sie od innych kontynentow i warta jest zobaczenia ale
      tez wymaga duzo zdrowego rozsadku przy planowaniu podrozy.

      Co do miast, to moim zdaniem nie sa one najciekawsza strona Australii lecz
      niepowtarzalna przyroda i krajobrazy. Australijczycy zaskoczyli mnie niezwykla
      uprzejmoscia i bezposrednioscia i z przyjemnoscia wspominam klase tych ludzi na
      wszelkie okazje.

      Lacze pozdrowienia dla wszystkich Podroznikow.

      S.W.

      P.S. Uwagi Starego P. sa jak zwykle rubaszne ale nie pozbawione sensu. Juz nie
      chce dolewac oliwy do ognia i mowic co mysle o ludziach, ktorzy po miesiacu
      zapominaja swojego ojczystego jezyka.

      • Gość: rycho Re: Ach! Ta Australia! IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 25.08.04, 18:23
        W 2001r pokonalem podobna trase po Australii i wszystko co napisales moge tylko
        potwierdzic!! Moze tylko jesli chodzi o koszty to nie jest tak zle! Nocujac w
        schroniskach dla Backpackers'ow i korzystajac z ofert w miare tanich wycieczek
        mozna pokonac terenowymi busikami niemal cala Australie! A WARTO - bo tam
        naprawde wszystko jest inne, czyli postawione do gory nogami!!!
        • s.wawelski Re: Ach! Ta Australia! 25.08.04, 23:02
          Jeszcze a propos cen. W Darwin zatrzymalem sie w raczej przygnebiajacym YHA
          (dla "plecakowiczow"), gdzie lozko kosztowalo okolo 25AUD. Natomiast
          wycieczki "busikami" nie sa az takie tanie. 3-dniowa wyprawa po Kakadu (okolo
          1000 km) kosztowala 650AUD od osoby. Bylo nas 6 osob + kierowca, spanie w
          namiotach przez nas codziennie rozbijanych, warunki super polowe. Nie powiem,
          bylo wspaniale i duzo widzielismy ale swoje kosztowalo.

          Nie jest moim zamiarem odstraszac wszystkich cenami przed Australia ale nie
          jest to kraj tani jak poludniowo-wschodnia Azja czy Ameryka Centralna.

          Czy dlugo zabawiles w Australii? Co najmilej wspominasz?

          Pozdrowienia.

          S.W.
          • Gość: Pikus Re: Ach! Ta Australia! IP: *.dds.xtra.co.nz 28.08.04, 17:59
            Spedzam wakacje w Australii miedzy 25.12 a 16.01. Do Darwin przylatujemy 31
            grudnia i chcielibysmy spedzic kilka dni w Kakadu i moze Litchfield National
            Park, wykupujac zorganizowana wycieczke 2 lub 3 dniowa z noclegami pod
            namiotem. I tutaj moje pytanie. Biorac pod uwage, ze bedzie to srodek pory
            deszczowej i czesc drog jest nieprzejezdna nawet samochodem z napedem na 4
            kola, a co za tym idzie niektore atrakcje sa niedostepne dla zwiedzajacych, np.
            Jim Jim i Twin Falls. Czy te kilkudnowe wycieczki organizowane w tej porze roku
            maja jakis sens, czy jest to zwykle naciaganie klientow i lepiej to sobie
            odposcic i spedzic ten czas w bardziej suchym i moze ciekawszym miejscu.
            Nie wiem czy te warunki super polowe przy permanentnym deszczu po 3 dniach nie
            wyjda nam uszmi i jeszcze placic za to niemaly grosz, choc z drugiej strony nie
            wiem czy jeszcze kiedys bede mial okazje zahaczyc o ta czesc swiata. Jak ty to
            widzisz? Warto cz nie watro?
            Poza tym planujemy zobaczyc Melbourne, Alice Springs (Uluru, Kata Tjuta, Kings
            Canyon), Cairns (rejs po Wielkiej Rafie Koralowej, Dainree N.P.) i po drodze
            busem do Sydney zatrzymac sie w Airlie Beach, Hervey Bay (Fraser Island)i
            Brisbane, no i na koniec Sydney i Blue Mountains.
            Jesli masz jakies sugestie co do miejsc godnych zobaczenia i mozesz cos
            zarekomendowac, bede wdzieczny. Niestety na Australie Zachodnia nie starczy nam
            czasu.
            Pozdrawiam
            PS. Moge sluzyc wszelkimi informacjami co do Nowej Zelandii, jesli to kogos
            interesuje.
            Pikus Kiwus
            • s.wawelski Re: Ach! Ta Australia! 29.08.04, 00:29
              Odbywajc nasza podroz po Australii zdawalismy sobie sprawe ze szczescia jakie
              mielismy jezeli chodzi o pogode. W Kakadu spedzilismy 3 dni i dotarlismy miedzy
              innymi do miejsc, o ktorych wspominasz. Nasz kierowca czesto odwolywal sie do
              do pory deszczowej mowiac jak to wowczas wyglada. Mysle, ze mi uzmyslowiles ile
              bysmy stracili nie bedac w tych miejsca w Kakadu gdybysmy byli w czasie pory
              deszczowej. Oprocz faktu, ze duza czesc parku jest pod woda, to jest jeszcze
              cieplej i jest prawdziwa plaga komarow, ktore nam sie niezle daly we znaki w
              czasie pory suchej. W Litchfield nie bylem, wiec trudno mi powiedziec jak sie
              prezentuje w czasie pory suchej a co dopiero deszczowej. Nasz kierowca
              twierdzil, ze jest to wycieczka na jeden dlugi dzien, ale nie wiem czy jest
              przejezdne w grudniu. Do innych ciekawych miejsc w okolicy Darwin nalezy jescze
              Katherine Gorge
              • starypierdola Zamien Darwin i Kadadu na Tasmanie ... 29.08.04, 05:00
                ... a bedziesz mial swietne wakacje. Jedziesz w srodku lata i w czasie gdy
                cala Australia jest na wakacjach; najnieszczesliwsza pora roku dla turysty.

                SP

                • Gość: Pikus Re: Zamien Darwin i Kadadu na Tasmanie ... IP: *.dds.xtra.co.nz 29.08.04, 10:19
                  Chcialbym, ale majac tylko 3 tygodnie trzeba z czegos zrezygnowac. Dla mnie
                  najwazniejsze to zobaczyc Red Centre, Wschodnie Wybrzeze no i to nieszczesne
                  Top End z Kakadu.
                  Australia to tylko 20 mln ludzi, a kraj ogromny totez nie przewiduje korkow na
                  szlakach jak w polskich Tatrach latem. A turysci z polnocnej polkuli wola
                  lipiec-sierpien, kiedy tam sie urlopuje.
                  Pozdro
                  Pikus Kiwus
                  • Gość: Jasio Re: Zamien Darwin i Kadadu na Tasmanie ... IP: *.proxy.aol.com 29.08.04, 15:40
                    A turysci z polnocnej polkuli wola
                    > lipiec-sierpien, kiedy tam sie urlopuje.
                    > Pozdro
                    > Pikus Kiwus

                    I maja racje, ze wola lipiec-sierpien, bo pogoda jest wtedy najlepsza, nawet w
                    Australii.
                    Pozdrawiam
                  • starypierdola Korkow na szlakach nie bedzie ... 29.08.04, 15:40
                    ... ale dostac wzglednie tani pokoj w hotelu czy szybka obsluge w restauracji
                    tak. To, plus pogoda, moze zepsuc CI wakacje.

                    No ale jak nie mozesz zmienic to trudno. Moze akurat w tym roku wszystko bedzie
                    inaczej, lepiej. Czego Ci zycze

                    SP


                    • s.wawelski Re: Korkow na szlakach nie bedzie ... 29.08.04, 18:51
                      Jeszcza mala dygresja a propos korkow. Choc Australia ma bardzo mala gestosc
                      zaludnienia to waska gardziela jest mala baza turystyczna w niektorych rejonach
                      a do nich nalezy, o czym sie przekonalem na wlasnej skorze, Darwin i Broome.
                      Oba osrodki w zimie (lipiec a zwlaszcza sierpien) przezywaja inwazje turystow
                      ze wzgledu na piekna pogode a jednoczesnie chlody i deszcze na poludniu kraju,
                      gdzie mieszka 80% mieszkancow. Co prawda nie sa to tlumy w bezwzglednych
                      liczbach, dla mnie wrecz pustki to przy niewielu miejscach noclegowych jest
                      problem ze znalezieniem hotelu, oj jest. Takie Bali ma blisko dwukrotna gestosc
                      zaludnienia niz Japonia i czuje sie to na kazdym kroku, lecz nie ma problemu ze
                      znalezieniem miejsca noclegowego nawet w czasie szczytu, bo jest potezna baza.
                      Do Darwin i Broome nikt w lecie (grudzien, styczen) nie przyjezdza wiec nie
                      oplaca sie budowac duzej liczby hoteli, jak mi to wytlumaczyli miejscowi.

                      Pikus, widze, ze nastawiles sie na Darwin w lecie i zadna sila Cie od tego nie
                      odwiedzie. Wiem jak to jest. Ale skoro jedziesz tylko na 3 tygodnie to zwiedz
                      dobrze jeden rejon Australii (Wschod i Poludnie oraz ewentualnie Srodek) a
                      innym razem zaliczysz np. Polnoc i Zachod. Jedno na co mozesz liczyc o tej
                      porze w Darwin to duzo miejsc hotelowych.

                      Daj znac co postanowiles.

                      S.W.
                      • Gość: Pikus Re: Korkow na szlakach nie bedzie ... IP: *.dds.xtra.co.nz 30.08.04, 10:17
                        heja
                        Planow jak na razie nie zmieniam, bo krokodyla chce zobaczyc. Takiego jak
                        w "Powrocie do Edenu" : )
                        A propos wakacyjnego szczytu i ubogiej bazy noclegowej. Znam swietny sposob na
                        unikniecie problemow z noclegiem itp.- REZERWACJA z duzym wyprzedzeniem. : )
                        Polecam
                        Pikus
                        • s.wawelski Krokodyla daj mi luby! 31.08.04, 03:39
                          Czesc!

                          No to teraz rozumiem. Jak zapewne wiesz sa 2 gatunki tych zwierzat w Australii:
                          slodkowodne tzw. "freshies" i "salties". Te pierwsze widzielismy stosunkowo
                          dosc czesto w swoim naturalnym srodowisku lecz "salties" choc w Kakadu nasz
                          przewodnik zabranial nam sie zblizac do wody, gdzie mogly byc te bestie, blizej
                          niz 4 m to nigdy nie udalo nam sie ich zauwazyc. W koncu dalismy za wygrana i w
                          Broome w ostatni dzien naszego pobytu w Outbacku poszlismy na farme, gdzie sie
                          hoduje te zwierzeta na skore. Jedyne miejsce w okolicy Darwin, gdzie jest
                          gwarancja zobaczeni ich w naturze to okolo 2 godziny jazdy nad chyba Crocodile
                          River. Plynie sie statkiem, z ktorego rzucaja im jedzenie. Z czasem
                          sie "salties" przyzwyczaily do darmowej zagrychy i stad taki pewnik zobaczenia
                          ich.

                          Pikus, obiecaj, ze mi napiszesz czy Ci sie je udalo zobaczyc w innym miejscu
                          niz na rejsie po Crocodile River lub na farmie.

                          Z tego co rowniez czytalem to salties mozna napotkac w Quinsland, gdzie sie tez
                          wybierasz.

                          Jeszcze a propos noclegu w Darwin, to w grudniu nie bedzies mial zadnych
                          klopotow znalezc tam hotel wiec nie musisz robic dlugoterminowych rezerwacji.

                          Pozdrowienia i szerokiej drogi.

                          S.W.
              • Gość: Pikus Re: Ach! Ta Australia! IP: *.dds.xtra.co.nz 29.08.04, 10:44
                Dzieki za informacje S(moku) Wawelski :)
                Rozwazalem trase z Melbourne-Adelaide przez Great Ocean Road, ale z czegos
                trzeba zrezygnowac majac tylko 3 tygodnie.
                Pozdrawiam
                Pikus Kiwus
    • Gość: Jasio Re: Australia IP: *.proxy.aol.com 29.08.04, 04:21
      Nie narzekajcie mi prosze, na koszty wynajmu samochodu. Samochod nalezy ZAWSZE
      rezerwowac wczesniej z kraju, z ktorego sie wyjezdza. Jest to zawsze znacznie
      tansze. Pare lat temu wynajalem samochod w Brisbane. Dostalem nowiutkiego
      Nissana Maxime ze wszystkimi mozliwymi gadzetami za ok 550 Dolcow
      Australijskich na dwa tygodnie. Zalecam tez placenie Zlota albo Platynowa karta
      kredytowa, bo pokrywa ona wazna czesc ubezpieczenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka