Gość: mani IP: *.acn.waw.pl 14.08.04, 17:13 witam właśnie wróciłam z Australii.... jak ktoś sie tam wybiera ... moge się podzielić swoimi doświadczeniami i dobrymi radami:) było fantastycznie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
starypierdola Zdefiniuj "fantastycznie". 14.08.04, 22:45 Wodkie dawali za darmo i w nieogranczonych ilosciach? SP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasio Re: Australia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 22:56 Ja sie wybieram w przyszlym roku Interesuje mnie podroz jak tanio i gdzie kupic bilety Jak podrozowac autobusem czy pociagiem Gdzie mieszkac Jak dostac sie na wielka rafe Pozdrawiam Jasio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tam opowiedz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.04, 12:15 Bardzo jestem ciekaw Mani Twych doswiadczen. Chce sie wybrac na Antypody w przyszlym roku (najprawdopodobniej zwiedzajac je rowerem) wiec napisz gdzie bylas, jak dlugo, jaka tam teraz pogoda (w tamtejszą zime) i jakies inne praktyczne rady i info...(milo byloby mailem daleko@gazeta.pl) Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Australia IP: *. / *.UL1.srv.t-online.de 15.08.04, 14:18 Czy juz ktos robil sobie wize do australii przez internet ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mani Re: Australia IP: *.acn.waw.pl 15.08.04, 19:53 Byłam tam "zaledwie" miesiąc i kilka dni... zwiedziłam Melbern Sydney i byłam na Gold Coast w surfers Paradise Jeżeli mowa o biletach to wszyatko przez internet.. tak jest najtaniej, a w Aus też jest to najtańszy sposób ( jest masa miejsc typu "flight centre.... biura podróży itp ale bilety tam są niestety drogie i nie informują o promocjach:(... komunikacja niestety tak jak wszystko jest droga np. bilet całodniowy w Melbern kosztuje prawie $12 i nie ma zniżek dla studentów..(tylko dla stud australijskich) jeżeli chodzi o zwiedzanie rowerem to musisz mieć dobrą kondycje, bo drogi z miasta do miasta są baaardzo długie... można podróżować też autokarami i pociągiem, ale ceny są często porównywalne z samolotem, ale czas zdecydowanie nie... Jeżeli mowa o tanim noclegu to proponuje hotele typu "bakpacker" są to hotele teoretycznie studenckie ale mieszkają tam ludzie w każdym wieku i ceny są przystępne i można także załapać się na promocje.. należy jednak sprawdzac w jakiej są okolicy itp. najlepiej wwybrac jak najbliżej albo w centrum... ( ceny się nie różną zbytnio)..... a po miesącu mówienia po angielsku .. polski po powrocie jest w stanie agonalnym.... pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
starypierdola ???? 15.08.04, 22:41 >>a po miesącu mówienia po angielsku .. polski po powrocie jest w stanie agonalnym.... << Przeciez w Australii nie mowia po nagielsku!! Spytaj sie Luizy jak mi nie wierzysz! No i po miesiacu??!! Nawet na dziecko trzeba 9 miesiecy! SP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tam opowiedz IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 09:44 dzieki Mani za Twe spostrzezenia :) i porady Wiesz, nie zamierzam przesiadywac w miastach, tylko delektowac sie przyroda, a o tego najlepiej sie nadaje wlasnie rower, na ktorym bedzie caly domek (taki Drzymaly prawie:) No ale czasami trzeba bedzie przenocowac "normalnie"wiec hotelik jak najbardziej... A widzialas tam Thorny Devil??? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasio Re: Australia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 23:21 Najwazniejsze ze jestes zadowolona Pozdrawiam PS Na drugi raz to zrob pamietnik bo nas interesuja bardziej konkrety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: Australia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.08.04, 11:12 cześć - wybieram się do Australii w październiku. Poszukuję jak najtańszych przelotów wewnątrz kraju (Sydney - Uluru - Cairns - Sydney). Znam Virgin Blue (ale chyba nie ma połączeń luru -Cairns), ale zastanawiam się czy jest coś jeszcze tańszego? Dzięki za wskazówki! Pzdr, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jkw stary...a... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 16.08.04, 11:46 twe komentarze sa z lekka prymitywne, wiec nie zasmiecaj internetu z laski swej! Odpowiedz Link Zgłoś
starypierdola A moze sa na tyle doglebne ... 23.08.04, 21:39 ... ze Ty nie kapujesz co i jak. Na rowerze?? Z Sydney do Melbourne (czy odwrotnie) na rowerze, 50 km/dzien to 20 dni. Bez zadnego zwiedzania. A gdzie cala Australia! Z Ayers Rock do Cairns pewno 1,500 km, Alice Springs do Ayers Rock ze 400 km. I to przy upale +40C. Jak na rowerze, to moze pol Victoria? Albo okolice Sydney? No i powiedz mi, smart ass, jak po 1 miesiacu w Australii mozna miec problemy z mowieniem po polsku? Jakas banda megalomaniakow z Toba na czele!! Od pierdol to jestem ja! SP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: A moze sa na tyle doglebne ... IP: *.proxy.aol.com 25.08.04, 12:27 > Na rowerze?? Z Sydney do Melbourne (czy odwrotnie) na rowerze, 50 km/dzien to > 20 dni. Bez zadnego zwiedzania. Widze, ze nie obejrzales mapy. Wyglada to dosc blisko....tylko pate albo parenascie centymetrow, albo inczy, jak wolisz. Zawsze jednak mozna wypozyczyc jakis samochod. Niestety, trzeba jechac "pod prad". W Australii, z reszta, wszystko jest na opak do czego trzeba sie przyzwyczaic, bo kraj lezy na antypodach. Np. zime masz w lecie, slonce swieci na polnocnej stronie nieba, a wir w wannie kreci sie w przeciwna strone. Pozdrawiam wedrownikow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasik Re: Australia IP: 195.117.149.* 23.08.04, 16:17 Ja lece w grudniu na miesiąc z małym kawałkiem,nocleg mam za free ale bardzo mnie interesuje ile musze mieć kaski by to i owo pozwiedzać no i ogólnie na życie.Mam zamiar zobaczyć głównie Sydney /tam bede nocować/,Blue Mountain i ewentualnie wyskoczyć na Gold Coast albo do Melbourne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mani Re: Australia IP: *.acn.waw.pl 23.08.04, 22:58 Oj... pieniądze...... to to co mnie najbardziej bolało.....byłam w Mel i na Gold Coast..... super miejsca... szczerze mówiąc aby żyć tam na luzie ze zwiedzaniem i normalnym jedzeniem oraz wypadem wieczorem na disco to niestety dziennie ok 35-50 dol........ paskudne ceny ale niestety takie tam są realia... ale jak pokombinować to można i przeżyc za $25 ale wtedy jakies zniżki na jedzenie... darmowe muzea... w mel jest darmowe muzeum i galeria sztuki przy stacji.. polecam!!! i pochodzic można wszędzie!! Odpowiedz Link Zgłoś
0jurek0 Re: Australia 24.08.04, 05:23 Blue Mountains to dosc ladne miejsce. Polecam Jenolan caves jesli gustujesz w ogromnych przepieknych jaskiniach. Poza jaskiniami (jest tam kilkanascie kilkugodzinnych tras o roznym stopniu trudnosci) mozna pozachwycac sie widokiem gor od strony Katoomb-y na doline Jemison Valley. Sadze ze jeden dzien na Blue Mountains to w zupelnosci wystarczy pod warunkiem ze poruszasz sie samochodem. Aha, jest jeszcze jedno urzekajace miejsce miedzy Sydney a Blue Mountains - Mount Wilson i ogrod botaniczny w Mount Thoma (nie pamietam czy tak sie to pisze). Sydney? Na pewno warto przejsc sie po moscie Harbour Bridge ale to dosc kosztowne (okolo $A150). Darling Harbour, Victoria Building, Norht Rocks no i moze pare innych miejsc. Gold Coast niewatpliwie prawie puste plaze, plaze i jeszcze raz plaze z najpiekniejszym piaskiem jaki mozesz sobie wyobrazic. Melbourne? Raczej nie polecam, choc sama Victoria moze zachwycic. Wszystko to jednak nie zamienilbym na 2 tygodnie spedzone na poludniowej wyspie Nowej Zelandii. Tam jest naprawde raj na ziemii. Odpowiedz Link Zgłoś
0jurek0 Re: Australia 24.08.04, 05:28 To przejscie po moscie Harbour Bridge odbywa sie po specialnych trasach zbudowanych wysoko ponad miejscem gdzie poruszaja sie samochody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dreptak Re: Australia IP: *.sympatico.ca 24.08.04, 05:38 0jurek0 napisał: > ..... mozna pozachwycac sie widokiem > gor od strony Katoomb-y na doline Jemison Valley.... > > ...Sydney? Na pewno warto przejsc sie po moscie Harbour Bridge ale .... A ja jak bylem w Polsce, to lubilem w Zakopanym pozachwycac sie widokiem na doline Koscieliska Doline, a we Wroclawiu przejsc sie po moscie Grunwaldzkim Moscie....;) Odpowiedz Link Zgłoś
0jurek0 Re: Australia 24.08.04, 07:55 masz swietne poczucie humoru! punkt dla ciebie punkt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mooncake Re: Australia IP: *.netvigator.com 24.08.04, 09:57 Na rowerowy objazd swietnie nadaje sie Atherton Tablelands (okolice Cairns) - jeziora, wodospady, termity, krokodyle, dziobaki, koala, kazuary, opale, aborygeni, wallaby, pytony, no i piekniejsza czesc rafy koralowej (wprawdzie nie rowerem:), ale jeden dzien mozna sobie odpoczac). Sporo miejsc kempingowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ozon Re: Australia IP: 212.160.138.* 25.08.04, 10:21 Australia, ciekawy i interesujący kraj. Proponuje zostać dłużej w tym kraju. A jak zostaniesz dłużej to może zachce się wam zostać na stałe. Odpowiedz Link Zgłoś
s.wawelski Ach! Ta Australia! 25.08.04, 14:48 Tak sie sklada, ze niedawno wrocilem z miesiecznej podrozy po tym kraju- kontynencie. W sumie roznymi srodkami lokomocji przemierzylem 15000 km na trasie Melbourne-Adelaide-Alice Springs-Darwin-Broome-Perth-Melbourne. Jest to potezny kraj i niestety bardzo drogi. Marzenia zwiedzania Australii rowerem lub za 25 AUD dziennie to absolutna fantazja. Pare przykladow: Pociag (The Ghan) na trasie Adelaide-Alice Springs kosztuje 600AUD za kuszetke II klasy. W Alice wynajalem mala Toyote i pojechalem do Kings Canyon i Uluru. Cos co na mapie wyglada jak tuz obok w rzeczywistosci oznacza 1500 km podrozy przez Outback, gdzie stacje benzynowe rozrzucone sa co 200 km. Koszt samochodu na 4 dni: 500AUD + benzyna (1.35AUD za litr). W miare przyzwoite miejsce do spania w Uluru: 250-320AUD. Zywnosc tez jest droga. Autobus na trasie Darwin-Broome (mialem wykupiony pass na 2000km z mozliwoscia wysiadania i wsiadania w dowolnym miejscu na tej trasie) kosztowal 370AUD. Dobrym rozwiazaniem jest Qantas Pass (minimum 2 przeloty). Przykladowo przelot Broome-Perth to 280AUD. Virgin Blue ma konkurencyjne ceny lecz lata na niewielu trasach. Czesc osob piszacych na Forum wyobraza sobie Australie jako kraj wielkosci Francji z cenami jak w Indonezji. Jest to unikalne i niepowtarzalne miejsce na swiecie. Australia rozni sie od innych kontynentow i warta jest zobaczenia ale tez wymaga duzo zdrowego rozsadku przy planowaniu podrozy. Co do miast, to moim zdaniem nie sa one najciekawsza strona Australii lecz niepowtarzalna przyroda i krajobrazy. Australijczycy zaskoczyli mnie niezwykla uprzejmoscia i bezposrednioscia i z przyjemnoscia wspominam klase tych ludzi na wszelkie okazje. Lacze pozdrowienia dla wszystkich Podroznikow. S.W. P.S. Uwagi Starego P. sa jak zwykle rubaszne ale nie pozbawione sensu. Juz nie chce dolewac oliwy do ognia i mowic co mysle o ludziach, ktorzy po miesiacu zapominaja swojego ojczystego jezyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rycho Re: Ach! Ta Australia! IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 25.08.04, 18:23 W 2001r pokonalem podobna trase po Australii i wszystko co napisales moge tylko potwierdzic!! Moze tylko jesli chodzi o koszty to nie jest tak zle! Nocujac w schroniskach dla Backpackers'ow i korzystajac z ofert w miare tanich wycieczek mozna pokonac terenowymi busikami niemal cala Australie! A WARTO - bo tam naprawde wszystko jest inne, czyli postawione do gory nogami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.wawelski Re: Ach! Ta Australia! 25.08.04, 23:02 Jeszcze a propos cen. W Darwin zatrzymalem sie w raczej przygnebiajacym YHA (dla "plecakowiczow"), gdzie lozko kosztowalo okolo 25AUD. Natomiast wycieczki "busikami" nie sa az takie tanie. 3-dniowa wyprawa po Kakadu (okolo 1000 km) kosztowala 650AUD od osoby. Bylo nas 6 osob + kierowca, spanie w namiotach przez nas codziennie rozbijanych, warunki super polowe. Nie powiem, bylo wspaniale i duzo widzielismy ale swoje kosztowalo. Nie jest moim zamiarem odstraszac wszystkich cenami przed Australia ale nie jest to kraj tani jak poludniowo-wschodnia Azja czy Ameryka Centralna. Czy dlugo zabawiles w Australii? Co najmilej wspominasz? Pozdrowienia. S.W. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pikus Re: Ach! Ta Australia! IP: *.dds.xtra.co.nz 28.08.04, 17:59 Spedzam wakacje w Australii miedzy 25.12 a 16.01. Do Darwin przylatujemy 31 grudnia i chcielibysmy spedzic kilka dni w Kakadu i moze Litchfield National Park, wykupujac zorganizowana wycieczke 2 lub 3 dniowa z noclegami pod namiotem. I tutaj moje pytanie. Biorac pod uwage, ze bedzie to srodek pory deszczowej i czesc drog jest nieprzejezdna nawet samochodem z napedem na 4 kola, a co za tym idzie niektore atrakcje sa niedostepne dla zwiedzajacych, np. Jim Jim i Twin Falls. Czy te kilkudnowe wycieczki organizowane w tej porze roku maja jakis sens, czy jest to zwykle naciaganie klientow i lepiej to sobie odposcic i spedzic ten czas w bardziej suchym i moze ciekawszym miejscu. Nie wiem czy te warunki super polowe przy permanentnym deszczu po 3 dniach nie wyjda nam uszmi i jeszcze placic za to niemaly grosz, choc z drugiej strony nie wiem czy jeszcze kiedys bede mial okazje zahaczyc o ta czesc swiata. Jak ty to widzisz? Warto cz nie watro? Poza tym planujemy zobaczyc Melbourne, Alice Springs (Uluru, Kata Tjuta, Kings Canyon), Cairns (rejs po Wielkiej Rafie Koralowej, Dainree N.P.) i po drodze busem do Sydney zatrzymac sie w Airlie Beach, Hervey Bay (Fraser Island)i Brisbane, no i na koniec Sydney i Blue Mountains. Jesli masz jakies sugestie co do miejsc godnych zobaczenia i mozesz cos zarekomendowac, bede wdzieczny. Niestety na Australie Zachodnia nie starczy nam czasu. Pozdrawiam PS. Moge sluzyc wszelkimi informacjami co do Nowej Zelandii, jesli to kogos interesuje. Pikus Kiwus Odpowiedz Link Zgłoś
s.wawelski Re: Ach! Ta Australia! 29.08.04, 00:29 Odbywajc nasza podroz po Australii zdawalismy sobie sprawe ze szczescia jakie mielismy jezeli chodzi o pogode. W Kakadu spedzilismy 3 dni i dotarlismy miedzy innymi do miejsc, o ktorych wspominasz. Nasz kierowca czesto odwolywal sie do do pory deszczowej mowiac jak to wowczas wyglada. Mysle, ze mi uzmyslowiles ile bysmy stracili nie bedac w tych miejsca w Kakadu gdybysmy byli w czasie pory deszczowej. Oprocz faktu, ze duza czesc parku jest pod woda, to jest jeszcze cieplej i jest prawdziwa plaga komarow, ktore nam sie niezle daly we znaki w czasie pory suchej. W Litchfield nie bylem, wiec trudno mi powiedziec jak sie prezentuje w czasie pory suchej a co dopiero deszczowej. Nasz kierowca twierdzil, ze jest to wycieczka na jeden dlugi dzien, ale nie wiem czy jest przejezdne w grudniu. Do innych ciekawych miejsc w okolicy Darwin nalezy jescze Katherine Gorge Odpowiedz Link Zgłoś
starypierdola Zamien Darwin i Kadadu na Tasmanie ... 29.08.04, 05:00 ... a bedziesz mial swietne wakacje. Jedziesz w srodku lata i w czasie gdy cala Australia jest na wakacjach; najnieszczesliwsza pora roku dla turysty. SP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pikus Re: Zamien Darwin i Kadadu na Tasmanie ... IP: *.dds.xtra.co.nz 29.08.04, 10:19 Chcialbym, ale majac tylko 3 tygodnie trzeba z czegos zrezygnowac. Dla mnie najwazniejsze to zobaczyc Red Centre, Wschodnie Wybrzeze no i to nieszczesne Top End z Kakadu. Australia to tylko 20 mln ludzi, a kraj ogromny totez nie przewiduje korkow na szlakach jak w polskich Tatrach latem. A turysci z polnocnej polkuli wola lipiec-sierpien, kiedy tam sie urlopuje. Pozdro Pikus Kiwus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Zamien Darwin i Kadadu na Tasmanie ... IP: *.proxy.aol.com 29.08.04, 15:40 A turysci z polnocnej polkuli wola > lipiec-sierpien, kiedy tam sie urlopuje. > Pozdro > Pikus Kiwus I maja racje, ze wola lipiec-sierpien, bo pogoda jest wtedy najlepsza, nawet w Australii. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
starypierdola Korkow na szlakach nie bedzie ... 29.08.04, 15:40 ... ale dostac wzglednie tani pokoj w hotelu czy szybka obsluge w restauracji tak. To, plus pogoda, moze zepsuc CI wakacje. No ale jak nie mozesz zmienic to trudno. Moze akurat w tym roku wszystko bedzie inaczej, lepiej. Czego Ci zycze SP Odpowiedz Link Zgłoś
s.wawelski Re: Korkow na szlakach nie bedzie ... 29.08.04, 18:51 Jeszcza mala dygresja a propos korkow. Choc Australia ma bardzo mala gestosc zaludnienia to waska gardziela jest mala baza turystyczna w niektorych rejonach a do nich nalezy, o czym sie przekonalem na wlasnej skorze, Darwin i Broome. Oba osrodki w zimie (lipiec a zwlaszcza sierpien) przezywaja inwazje turystow ze wzgledu na piekna pogode a jednoczesnie chlody i deszcze na poludniu kraju, gdzie mieszka 80% mieszkancow. Co prawda nie sa to tlumy w bezwzglednych liczbach, dla mnie wrecz pustki to przy niewielu miejscach noclegowych jest problem ze znalezieniem hotelu, oj jest. Takie Bali ma blisko dwukrotna gestosc zaludnienia niz Japonia i czuje sie to na kazdym kroku, lecz nie ma problemu ze znalezieniem miejsca noclegowego nawet w czasie szczytu, bo jest potezna baza. Do Darwin i Broome nikt w lecie (grudzien, styczen) nie przyjezdza wiec nie oplaca sie budowac duzej liczby hoteli, jak mi to wytlumaczyli miejscowi. Pikus, widze, ze nastawiles sie na Darwin w lecie i zadna sila Cie od tego nie odwiedzie. Wiem jak to jest. Ale skoro jedziesz tylko na 3 tygodnie to zwiedz dobrze jeden rejon Australii (Wschod i Poludnie oraz ewentualnie Srodek) a innym razem zaliczysz np. Polnoc i Zachod. Jedno na co mozesz liczyc o tej porze w Darwin to duzo miejsc hotelowych. Daj znac co postanowiles. S.W. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pikus Re: Korkow na szlakach nie bedzie ... IP: *.dds.xtra.co.nz 30.08.04, 10:17 heja Planow jak na razie nie zmieniam, bo krokodyla chce zobaczyc. Takiego jak w "Powrocie do Edenu" : ) A propos wakacyjnego szczytu i ubogiej bazy noclegowej. Znam swietny sposob na unikniecie problemow z noclegiem itp.- REZERWACJA z duzym wyprzedzeniem. : ) Polecam Pikus Odpowiedz Link Zgłoś
s.wawelski Krokodyla daj mi luby! 31.08.04, 03:39 Czesc! No to teraz rozumiem. Jak zapewne wiesz sa 2 gatunki tych zwierzat w Australii: slodkowodne tzw. "freshies" i "salties". Te pierwsze widzielismy stosunkowo dosc czesto w swoim naturalnym srodowisku lecz "salties" choc w Kakadu nasz przewodnik zabranial nam sie zblizac do wody, gdzie mogly byc te bestie, blizej niz 4 m to nigdy nie udalo nam sie ich zauwazyc. W koncu dalismy za wygrana i w Broome w ostatni dzien naszego pobytu w Outbacku poszlismy na farme, gdzie sie hoduje te zwierzeta na skore. Jedyne miejsce w okolicy Darwin, gdzie jest gwarancja zobaczeni ich w naturze to okolo 2 godziny jazdy nad chyba Crocodile River. Plynie sie statkiem, z ktorego rzucaja im jedzenie. Z czasem sie "salties" przyzwyczaily do darmowej zagrychy i stad taki pewnik zobaczenia ich. Pikus, obiecaj, ze mi napiszesz czy Ci sie je udalo zobaczyc w innym miejscu niz na rejsie po Crocodile River lub na farmie. Z tego co rowniez czytalem to salties mozna napotkac w Quinsland, gdzie sie tez wybierasz. Jeszcze a propos noclegu w Darwin, to w grudniu nie bedzies mial zadnych klopotow znalezc tam hotel wiec nie musisz robic dlugoterminowych rezerwacji. Pozdrowienia i szerokiej drogi. S.W. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pikus Re: Ach! Ta Australia! IP: *.dds.xtra.co.nz 29.08.04, 10:44 Dzieki za informacje S(moku) Wawelski :) Rozwazalem trase z Melbourne-Adelaide przez Great Ocean Road, ale z czegos trzeba zrezygnowac majac tylko 3 tygodnie. Pozdrawiam Pikus Kiwus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Australia IP: *.proxy.aol.com 29.08.04, 04:21 Nie narzekajcie mi prosze, na koszty wynajmu samochodu. Samochod nalezy ZAWSZE rezerwowac wczesniej z kraju, z ktorego sie wyjezdza. Jest to zawsze znacznie tansze. Pare lat temu wynajalem samochod w Brisbane. Dostalem nowiutkiego Nissana Maxime ze wszystkimi mozliwymi gadzetami za ok 550 Dolcow Australijskich na dwa tygodnie. Zalecam tez placenie Zlota albo Platynowa karta kredytowa, bo pokrywa ona wazna czesc ubezpieczenia Odpowiedz Link Zgłoś