Dodaj do ulubionych

>>KTO BYŁ W KENII???????????

08.05.02, 11:39
ostatnio pojawiło się wiele ofert LM do Kenii za ok 500 - 600 EUR/tydzień +
ubezpieczenie itp. w tym 1 dniowe safari,
Czy ktoś tam był, może coś o tym napisać?
Z tego co wiem to obecnie tam leje prawie nonstop, w jakim miesiącu się
najlepiej wybrać? Co warte są te safari , jakie są tam naprawde warunki? W
hotelu jest wyżywienie, ale ile wyda sie tam na miejscu np dodatkowe opłaty za
zwiedzanie parków , napiwki itp.?
Obserwuj wątek
    • Gość: Milene Re: >>KTO BYŁ W KENII??????????? IP: 5.2.1R1D* / *.w.club-internet.fr 08.05.02, 15:55
      W tej chwili jest pora deszczowa stad pewnie te tanie oferty.
      Po drugie do Kenii jedzie sie przede wszystkim na safari, tak wiec oferta
      tygodniowego pobytu z 1 dniem safari jest do niczego.
      Postaraj sie poszukac oferty w ktorej masz conajmniej kilka dni safari i
      ewentualnie pare dni pobytu nad oceanem ale dopiero po okresie monsunowym czyli
      poczawszy od konca czerwca.
      Ja bylam w Kenii 11 lat temu na 2 tygodniowym safarii w pierwszej polowie
      lipca. Pogoda byla super, bez upalow i deszczu. Jezeli chodzi o baze noclegowa
      to jest naprawde na bardzo wysokim poziomie, glownie w lodgach na terenie
      rezerwatow i zawsze z basenem. Jedzeni doskonale - bufet bez ograniczen.
      Jest tez mozliwosc spania w bardzo eleganckich duzych namiotach z calym
      komfortem.
      Ja osobiscie bylam z 7 osobowa grupa i spalismy wylacznie pod namiotem na
      terenach kempingowych. Sniadanie i kolacje przygotowywalismy sobie sami a
      obiady jedlismy w restauracjach nalezacych do hoteli na ternach rezerwatow.
      Spanie pod namiotem (malym turystycznym) na nieogrodzonych terenach
      kempingowych bylo niesamowita przygoda bowiem bylismy w bardzo bliskim
      kontakcie ze zwierzetam grasujacymi kazdej nocy po kempingach.
      Najmilej wspominam noc nad pewnym jeziorem. Stado hipopotamow (chyba ze 30)
      zaczelo biegac miedzy namiotami i tratowac kemping. Na szczescie zadnych ofiar
      smiertelnych nie bylo:-)
      Jezeli chodzi o zwierzyne jest jej tam tyle, ze czasami masz wrazenie, ze
      jestes w ZOO poza tym duza ilosc turystow i samochodow psuje troche pobyt.
      W tej chwili duzo ludzi jedzie raczej do Tanzanii, bo jest bardziej dzika i
      mniej turystow.
      Ja natomiast mialam okazje pojechac jeszcze na safari do poludniowej Afryki do
      malego prywatnego rezerwatu graniczacego z parkiem Krüger i musze przyznac, ze
      bardziej podobalo mi sie niz w Kenii.

      Ale jezeli znajdziesz dobra oferte turystyczna na Kenie, to nie wachaj sie.
      Jest to na pewno warte zobaczenia:-)
      • klaus1 Re: >>KTO BYŁ W KENII??????????? 09.05.02, 10:20
        dzięki!
        jestem coraz bardziej podjarany,
        a może był ktos tam całkiem niedawno? i może rzucić garść spostrzeżeń i
        praktycznych porad, słyszałem że ostatnio jest dość niebezpiecznie na drogach
        dojazdowych do parków,
        ile trzeba mieć gotówki na miejscu i na jakie wydatki się przygotować,
        zakładając że wykupi się z ofertę z hotelem i wyżywieniem w kraju?
        • Gość: Liloom Re: >>KTO BYŁ W KENII??????????? IP: *.11.vie.surfer.at 04.06.02, 19:49
          Ja bylam w lipcu zeszlego roku i liepiec to jedyny miesiac kiedy nie ma
          malarii. Pislam juz o tym na innym watku.
          Safari zalezy w jakim parku i gdzie. Sa 1-2-dniowe albo tygodniowe. Mozesz
          pojechac do najblizszego parku lub samolotem do Masai Mara - to jest najlepsze.
          Ceny rozne. Moim zdaniem drogo.
          Kenia dla mnie to tylko Safari albo nurkowanie. Kapiel odpada, nie ten kraj,
          nie ta plaza, itd.
          Podrzuce potem link jesli znasz angielski wszystko znajdziesz w sieci.
          • Gość: Liloom link do Kenii IP: *.11.vie.surfer.at 04.06.02, 19:51
            www.medtur.de/katalog/zima/kenia.htm
            • ralston Re: link do Kenii 05.06.02, 11:24
              Ja byłem w styczniu tego roku. Niby pora sucha ale droga z Masai Mara do
              Nairobii po półgodzinnym deszczu zamieniła się w rzekę. Trudno mi sobie
              wyobrazić, co tam się dzieje w czasie pory deszczowej :)))
              Byłem na safari w Lake Nakuru i Masai Marze. Prawdę mówiąc bardziej mi się
              podobało w Nakuru. Potwierdzam również to, że Tanzania jest bardziej dzika i w
              Serengeti widuje się mniej samochodów pełnych turystów. Gorsze są za to warunki
              noclegowe i kuchnia, na co w Kenii narzekać nie można.
              • klaus1 Re: NAPISZ COŚ WIECEJ PROSZĘ... 05.06.02, 13:07
                safari wykupiłeś juz w kraju czy na miejscu, jak wygląda organizacja na
                miejscu, czy jest bezpiecznie, szczepienia?, ile kosztuje sfari wykupowane na
                miejscu w Kenii?
                • ralston Re: NAPISZ COŚ WIECEJ PROSZĘ... 05.06.02, 16:38
                  klaus1 napisał(a):

                  > safari wykupiłeś juz w kraju czy na miejscu, jak wygląda organizacja na
                  > miejscu, czy jest bezpiecznie, szczepienia?, ile kosztuje sfari wykupowane na
                  > miejscu w Kenii?

                  W moim przypadku safari było dodatkiem, bo głównym punktem programu była
                  wspinaczka na Kilimandżaro. Safari kupowaliśmy w Kenii i dziś nie pamiętam już
                  ceny samego safari. Załatwiał to wszystko kolega, który parę tygodni wcześniej
                  był służbowo w Kenii.
                  Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo - to w żadnym momencie nie odczuwałem zagrożenia.
                  Trzeba się tylko pilnować, żeby nie fotografować miejscowych ludzi bez zapytania,
                  bo od tego giną dusze ich przodków. W praktyce okazuje się, że za dolara, to te
                  dusze tak bardzo nie cierpią... A często pozolą się ostatecznie sfotografować i
                  bez opłaty. Zwierzęta są pod tym względem wdzięczniejszym obiektem, bo nie
                  protestują i nie żądają napiwków. Trzeba mieć jednak ze sobą teleobiektyw (np.
                  300) inaczej fotografowanie zwierzaków nie ma większego sensu.
                  Organizacja była bez zarzutu. Starali się spełniać nasze wszystkie życzenia.
                  Warunki w lodge'ach, w których spaliśmy były świetne. Żarcie - marzenie,
                  zwłąszcza świeże owoce... Niestety w tym momencie nie mam przy sobie namiarów na
                  firmę która to robiła - jak nie zapomnę, to jutro podam.
                  Jeżeli chodzi o szczepienia, to trzeba się o to zatroszczyć z pewnym
                  wyprzedzeniem. Potrzebna jest żółta febra, polio i coś jeszcze - nazwy nie
                  pamiętam - ale w sanepidzie będą wiedzieć - dobrze jest też zaszczepić się
                  przeciw żółtaczce. Trzeba też brać tabletki - profilaktyka antymalaryczna.
                  Najlepszy jest podobno Lariam - ale były kłopoty z zakupem. Jest też polski
                  odpowiednik o nazwie Arechin. Zaleta: duuuużo tańszy - tylko kilka złotych, wada:
                  dość stary lek i podobno (?) nie "obsługuje" wszystkich odmian malarii. Ja
                  stosowałem z powodzeniem Arechin.
                  To by było na tyle. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania chętnie odpowiem.
                  Pozdrówka.
            • Gość: Isotec Re: link do Kenii IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.01.03, 01:07
              Gość portalu: Liloom napisał(a):

              > <a
              href="http://www.medtur.de/katalog/zima/kenia.htm"target="_blank">www.medtur
              > .de/katalog/zima/kenia.htm</a>

              Byliśmy z Medturem

              DZIADOSTWO NAD DZIADOSTWA...
              ODRADZAM

              Proszę zobaczcie
              www.pamiec.com.pl/net/turystyka/asc_kenia.htm
    • Gość: doro123 Re: >>KTO BYŁ W KENII??????????? IP: *.centrala.kbsa / 10.2.24.* 28.01.03, 11:26
      Ja byłam w Kenii w kwietniu. Akurat pora deszczowa sie przesunęła. Było super.
      Mało ludzi. Malarii praktycznie na wyżynach nie ma, chyba że po porze
      deszcowej. Cena 500 EURo jest bardzo dobra, bo tyle kosztuje normalny przelot
      (z tymze z warszawy). Safari oczywiści najlepiej załatwiaj na miejscu. W low
      season 50 USD za dzień (po mocnym targowaniu)- to najtańsza wersja zobaczenia
      parków narodowych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka