Dodaj do ulubionych

kobieta w Indiach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 18:57
Najbliższy rok mam zamiar spędzić w Indiach. Wiecie może, jak traktowane są
tam kobiety? Podobno nie jest tak źle jak w krajach typu Arabia czy Egipt,
ale dla Europejki może to być niezbyt miły szok. Jak ubierać się, żeby czuć
się bezpiecznie i nie obrażać kultury tamtych ludzi?
Obserwuj wątek
    • Gość: janusz Re: kobieta w Indiach IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.05, 20:07
      Hallo Kasiu,
      nie mam zbyt wiele czasu, wiec w duzym skrocie..
      Generalne wskazowki:
      1. Ubranie - raczej luzne (nigdy obcisle) zakrywajace ramiona i nogi powyzej
      kolan a wiec najlepiej luzne, lekkie spodnie (albo indyjskie kobiece kreacje
      pozwalajace na kompletne ukrycie kobiecych wdziekow i ksztaltow) Nigdy shorty,
      bluzki z dekoltem czy ostatnio modny "wolny brzuch". Spodnica/sukienka konczy
      sie ponizej kolan !
      2. Zachowanie
      hinduscy mezczyzni nawet dzisiaj w olbrzymiej wiekszosci zawieraja aranzowane
      przez rodzice malzenstwa. Do tego nalezy dodac, ze spoleczenstwo hinduskie jest
      nieslychanie purytanskie i nigdy nikt nie jest sam - tzn. de facto pierwsze
      kontakty sexualne maja hinduscy mezczyzni albo dopiero w malzenstwie albo z
      prostytutka.. Dodajac do tego fakt, ze i w indiach sa dostepne "zachodnie"
      filmy ze scenami pelnymi sexu, - dla mlodego hindusa "biala" kobieta jest
      niczym innym tylko "sexualna konserwa" - rozum to jak chcesz. Ulubiona zabawa
      mezczyzn szczegolnie w autobusach jest tzw. "eve-teasing". Brzmi niewinnie, ale
      polega na tym, ze otoczona przez mezczyzn w tloku kobieta jest "obmacywana" ze
      wszystkich stron. Nie ubronisz sie przed tym.
      W pociagach sa specjalne wagony dla kobiet (!) - jak widzisz problem jest i
      dotyczy kazdej kobiety - nie tylko "bialych". Ulubiona zabawa grupek mlodych
      mezczyzn jest rowniez tzw. "girl watching". Jest to mniej drastyczna odmiana,
      bo tylko werbalna, sprowadzajaca sie do glosnego pytania "czy jestes
      mezatka" "czy mialas juz sex" itp. itd. .. Z tego wynikaja nastepujace :
      3. reguly postepowania dla kobiet
      - unikaj jazdy autobusami w miescie (wez taxi lub ryksze)
      - nigdy nie odpowiadaj na zaczepki lub pytania ze strony mezczyzn (oczywiscie
      nie dotyczy to miejsca pracy bo tam panuja z reguly "normalne" stosunki)
      - nigdy nie patrz sie mezczyznie w oczy w miejscach publicznych - w ogole
      unikaj kontaktu wzrokowego

      pozdrawiam
      janusz
    • bob1111 Re: kobieta w Indiach 28.06.05, 17:49
      Moge cie skontaktowac z znajama ktora spedzila kilka tygodni w Indiach czesc
      sama, chetnie sie podzieli uwagami.

      India dla samotnej kobiety moga byc niespecjalnie mile - nie musza ale moga.
      To wielki kraj, masa ludzi roznych (na ulicy widzac znacznie wiecej mezczycn
      niz kobiet) i dla niektorych biala kobieta sama z siebie jest wyzywajaca.
      • Gość: Kasia Re: kobieta w Indiach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 21:34
        Bardzo chętnie skorzystam. Jeśli znajoma się zgodzi, będę wdzięczna za kontakt:
        jr26164@sgh.waw.pl
    • Gość: domin Re: kobieta w Indiach IP: *.nespo.pl / *.w-net.pl 28.06.05, 22:20
      Trzeba się zgodzić z Januszem i z Bobem. Jest pewien problem z kobietami, ale
      żeby nie było, że tylko kobiety mają przekichane:) Trafiłem na dwóch panów
      delikatnie mówiąc dość nachalnych o skłonnościach homoseksualnych. Wtedy obyło
      się bez rękoczynów, ale jak kiedy indziej obmacano moją dziewczynę musiałem dać
      chłopakowi mocno w zęby. Dziwne, że są odważni w stosunku do kobiet, a przed
      facetem uciekają jak kurczaki, bijąc rekordy prędkości:) Co do tekstu o Arabii i
      Egipcie... Wydaje mi się, że jednak w krajach arabskich jest duuużo większy
      szacunek do kobiet. W Egipcie nie byłem, ale na Bliskich Wschodzie owszem, parę
      razy. Nie wiem czy chodziło Ci o Arabię Saudyjską, czy w ogóle kraje arabskie.
      Żeby znowu nie straszyć Indiami, to wiele zależy od Ciebie. W większości
      przypadku nie reaguj na zaczepki, nie nawiązuj kontaktu wzrokowego, a jak już do
      czegoś dojdzie to bez obciachu przypieprz w twarz. Przy ludziach nie odda, a i
      wydaje mi się, że ludzie wezmą Twoją stronę. O dziwo jak prałem tego swojego, to
      wokół było jakichś 50 gapiów. Chciałem go zmusić, żeby przy ludziach przeprosił
      na kolanach. Nie żebym wyszedł na strasznego brutala, ale 50 Hindusów
      najwyraźniej uważało, że mieliśmy rację, więc nie wszyscy akceptują takie
      zboczone reakcje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka