mar_p 18.01.06, 14:42 Moja trasa: Koh Samui, Bangkok, Ajuttia, Pitsanulok,Sukhotaj, Cziang Mai, Bangkok. Jak potrzebujecie informacji, to służę Pozdrawiam MArcin Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Piotrek Re: Wróciłem z Tajlandii IP: .1P3D* / *.185.11.192.in-addr.arpa 18.01.06, 16:14 Wybieram sie w odwrotnym kierunku z Polnocy na Poludnie w marcu. Napisz prosze kilka slow na temat wypadow z Chiang-Mai w gory. Nurkowales w czasie swojego pobytu ?? Jak tak napisz tez dwa slowa, zamierzamy zrobic PADI w czasie pobytu i wciaz zastanawiamy sie gdzie. Dzieki i pozdrawiam Piotrek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: N_natalia Re: Wróciłem z Tajlandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 19:08 tAk potrzebujemy i to BARDZO:P Byłeś sam na własną rękę czy z biurem, masz może zdjęcia?? Co warto zobaczyć? Jaka pogoda? Odpowiedz Link Zgłoś
energajzerka Re: Wróciłem z Tajlandii 18.01.06, 19:44 hej, i jak bylo???mam nadzieje, ze moje info sie przydalo!pozdr-e-ka! Odpowiedz Link Zgłoś
przemkowa.bi Gosciu wypowiadaj sie za siebie 19.01.06, 12:36 Dlaczego moderator toleruje takich dupków, jak wiesz wszystko to sie nie odzywaj Ktos chce sluzyc nam pomoca a tu taki truten wypowiada sie za wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
przemkowa.b Re: Gosciu wypowiadaj sie za siebie 20.01.06, 15:41 No nie, nie dość, że się podszywasz, to jeszcze obrażasz ludzi...ojojoj, nieładnie:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Wróciłem z Tajlandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 22:06 Ja mam zamiar ta trase zrobic w odwrotnej kolejnosci Bede Ci wdzieczny za informacje dotyczace noclegow i podrózy Rozumiem ze trasa byla samodzielna a nie z biurem podrozy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Wróciłem z Tajlandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 10:31 A ja z innej beczki. Czy dostawales w tym czasie smsy z Polski? A konkretnie wysylane z internetu? Zastanawiam sie czy moje dochodza do znajomych, ktorzy akurat sa w Tajlandii. Odpowiedz Link Zgłoś
energajzerka Re: Wróciłem z Tajlandii 19.01.06, 14:38 ja mialam problemy z odbieraniem sms nawet z komorek - w laosie-dochodzily tylko z ery do ery. W tajlandii wszystko bylo OK- dochodzily i z netu i z komorek. w wietnamie nie bylo roamingu ani w erze ani w plusie. Pozdr-e-rka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lula Re: Wróciłem z Tajlandii IP: *.greenweb.net / *.176.106.132.revip.asianet.co.th 20.01.06, 06:18 polecam kupienie miejscowej karty prepaid Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Wróciłem z Tajlandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 07:27 Jak wiemy jak z SMS to może coś powiesz konkretnego o trasie bo ja mam zamiar ta trase zrobic w odwrotnej kolejnosci Bede Ci wdzieczny za informacje dotyczace noclegow i podrózy Rozumiem ze trasa byla samodzielna a nie z biurem podrozy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anpas Re: Wróciłem z Tajlandii IP: *.roehlig.pl 20.01.06, 12:11 cześć, napisz proszę czy mozna jechać "w ciemno" bez rezerwacji hoteli. jedziemy w marcu, mamy mniej więcej pojęcie gdzie nocować, ale rezerwacji nie robimy.Zaczynamy od Bangkoku na południe, do wysp. czy w hotelach są miejsca ad hock? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neronek Re: Wróciłem z Tajlandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.06, 13:09 Tajlandia to kraj typowo turystyczny !! dziwie sie tym wszystkim którzy kupują drogie wczasy z biur podróży dają się walić w rogi ! taka jest moja opinia !! a Wasza??? pozdrawiam neronek neronekbyd.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
energajzerka Re: Wróciłem z Tajlandii 20.01.06, 15:43 popieram neronka- zero problemow ze znalezieniem miejsca, nawet jak sie przyjezdza bardzo pozno w nocy!nie raz zajechalismy na miejsce kolo 12-1 w nocy i spokojnie znalazlysmy miejsce do spania... pozdr-e-rka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaska Re: Wróciłem z Tajlandii IP: *.eranet.pl 25.01.06, 21:43 hm...ja wykupilam wczasy w tui i nie widze w tym nic zlego ani dziwnego. nie kazdy lubi jesc byle co na targu,spac gdzie popadnie byle bylo tanio... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neronek Re: Wróciłem z Tajlandii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 22:10 no nie ! nikt tobie nie karze jesc na ulicy !!!! w Tajlandi sa hotele 5 gwiazdkowe ....i jak sobie chcesz to śmiao mozesz na miejcu kupić posiłki w nich !! i to za wiele mniejsze pieniadze niż biura podróży pozdrawiam neronek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jasio Odpowiedz kasce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 06:41 Jak jedziesz z TUI to nie znaczy tylko ze masz duzo kasy ale to ze lubisz byc prowadzona za raczke i stosujesz zasade jak najmniej inwencji Natomiast jak jedziesz sam/ sama/ z chłopakiem .... to Ty decydujesz o wszystkim gdzie spisz gdzie jesz i moze to byc hotel ****** albo bez i jak zrozumialem Tajlandia jest wlasnie takim krajem, gdzie sam sobie wybieram trase jedzenie i spanie Tak wiec nuta wyzszosci ze podlapałas troche kasy nie jest tu na miejscu ale gratuluje ze stac Cie na TUI Odpowiedz Link Zgłoś
przemkowa.bi dodatek do Odpowiedzi kasce 26.01.06, 10:05 Ja bym jeszcze dodala ze ludziom naprawde bogatym hotele 5 gwiazdkowe juz sie przejadly i szukaja jakis innych doznan, np wola okrazyc swiat balonem w ekstremalnych warunkach albo przedzieraja sie przez syberie tylko z plecakiem, albo samotnie oplywaja swiat A do tematu jesli faktycznie stac Cie na wszystko to super ale wydawaj to na swoje przyjemnosci a nie przeplacaj Np wycieczki fakultatywne W Turcji za rejs po morzu w Alanya ze scan holidday ja zaplacilam u Turka 5 dolarow a moja grupa w u rezydentki 25 $ plynelismy na tym samym statku i oczywiscie mielismy wszystko to samo z tym ze musialam przejsc sie plaza 1 km do portu a oni przejechali sie autobusem na Cyprze ja placilam za rejs do Izraela a 40 $ a rezydentka cchiala cos ponad 100 $ Itd itd Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doro Re: dodatek do Odpowiedzi kasce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.06, 11:02 Jacy Wy wszyscy jesteście mądrzy i wiecie wszystko najlepiej...mdli mnie od słuchania tekstów typu "biura podróży - naciągacze", "rezydenci - oszuści", "nie dawajmy walić się w rogi itd." Jeden woli jechać sam inny z organizatorem, nie przyszło Wam do głowy że ktoś może np nie znać języka, bać się obcego kraju, jechać w ciemno w nieznane nie mając żadnego doświadczenia??? Przepraszam Was omnibusy ale chyba lekko przesadzacie krytykując ludzi za korzystanie z usług biur, po to one są...a charytatywnie działać nie będą, mają koszty i muszą zarabiać. Przecież nie musisz kupować mięsa w mięsnym a mleka w spożywczym - kup sobie krowę - wtedy nie przepłacisz, polecam też postawić sobie szklarnie pod domem i sadzić warzywa - przecież warzywniaki to znani naciągacze - jak sam sobie wyhodujesz marchewkę i pomidory będziesz miał taniej, trochę inwencji!!!! Nie cierpię jak ktoś się tak mądrzy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeff Czy sie mądrzą nie wiem..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.06, 23:48 raczej mam wrazenie,że w znakomitej większości doradzają i sam nieraz z tych porad skorzystałem.Natomiast osobiście doswiadczylem nieraz czytelnej choć skrywanej niechęci ze strony niektorych osób w momentach gdy im opowiadałem o wrażeniach z podrózy i o tym w jaki sposob jezdzimy. Odnoszę wrażenie ze taka sama niechęć przebija z Twojego postu i jest to niechęć jakze typowa dla mieszkańców tego kraju ktorzy najchetniej sypialiby z sekatorami by wczesnym rankiem to wszystko co w nocy uroslo cokolwiek powyżej poziomu płotu równiutko przystrzyc. Nieraz bylem pytany czy to nie lepiej pojechac z wycieczką,mieć wszystko zapewnione i zorganizowane,full wypas i all inclusive,safe,just in time itd. Moze i lepiej...kiedyś leżąc o 5 nad ranem pod płotem na ktorejś z greckich wysp i nakrywając się recznikiem bo noc byla chlodnawa zastanawialem się czy jak na imprezę na ktorą wydalismy 3000 DM jej standart nie jest zbyt skromny. Lecz wiem też że po paru doswiadczeniach w różnych miejscach swiata kiedy dalem się naciągnąć na tak zwane imprezy fakultatywne i następnie łacznie z całym stadem byłem ciagany niczym baran na postronku tam gdzie akurat nasi przewodnicy mieli nadzieję zrobic najlepsze biznesy...nigdy więcej. Oczywiscie mozna pojechać z rodziną,która akurat może nie przepadać za noclegami w bambusowych chatkach,nawet jeśli stoja one nad bajeczną zatoką, do Sheratona w El Gounie i pobyc tam relaksacyjnie nawet przez dwa tygodnie. Dlaczego nie,mozna...ale nie mowmy wtedy o podróżowaniu,poznawaniu innych krajow i kultur,nie wspominając juz o podrozach ekstremalnych,tylko mowmy o turystyce a wiec czymś jednak zupelnie innym. Odpowiedz Link Zgłoś
besir1 Re: Wróciłem z Tajlandii 22.02.06, 12:08 mnie rowniez to drazni Doro. Pisanie naprawde stekow bzdur jest chyba narodowa przywara :)) W wiekszosci wypadkow umiejetne kupienie wycieczki w biurze bedzie znacznie tansze , niz jazda samemu ( mam tu na mysli przede wszystkim wczasy w jednym miejscu) Po pierwsze - takie biura korzystaja z samolotow czarterowych - niemal zawsze znacznie tanszych, niz rejsowe) i po drugie wykupuja okreslona ilosm miejsc na rok w hotelach, negocjujac mocno cene....hotele zas zobowiazane sa do trzymania tak zwanej ceny publikowanej, czyli znacznie wyzszej, niz przez posrednikow. Inaczej rzecz sie przedstawia, jesli ktos wybiera sie na wloczege i standard noclegow nie obchodzi go zbytnio. ...chociaz i tutajbiura potrafia w tani sposob zapewnic dogodny srodek transportu. Anpas - to prawda, ze nie ma na ogol trudnosci ze znalezieniem miejsca, a w Marcu juz w ogole nie, tyle ze jesli pojdziesz bezposrednio do recepcji, to w wiekszosci wypadkow zaplacisz 10-50% drozej. Waero rezerwowac sobie miesca przez internet! w ten sposob , placac ( na ogol tylko zaliczke) karta kredytowa zaoszczedzic mozna sporo pieniedzy. Minusem jest tu oczywiscie to , ze musisz sie trzymac zaplanowanej drogi. Mozna jednak czesciowo to ominac. Zamawiaj z kawiarenek netowych juz na terenie Tajlandii! Wiekszosc hoteli zyczy sobie zamowienia minimum 3 dni na przod, ale na ogol 2 dni tez dobrze dzialaja, a czasem nawet tylko jeden. W miejscach najtanszych ( guest houses) na ogol nie ma zadnych znizek netowych, chociaz zawsze warto sprawdzic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeff Mozna tez,besir1... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 00:11 po prostu pojsc do agencji czy biura jakich wiele juz na samym lotnisku i tam kupic voucher ze znaczna znizka nawet na godzinę przed wsunieciem sie pod kołderkę.Nalezy jednak uwazac bowiem regułą jest iz agenci jak to agenci usiluja nam wepchnąć towar na ktorym zarabiaja najwiecej czyli hotele gdzie stosunek korzysci do ceny jest jak najgorszy. Osobiscie przylatujac do BKK jade prosto na Silom Road do swojego hotelu do ktorego jezdze od lat pietnastu,gdzie zawsze mowia mi iz hotel jest fully booked i nie ma szans na pokoj,po czym wychodzę z hotelu do agencji polozonej w podworzu tego hotelu i zeby bylo smieszniej będącej wlasnością tego hotelu gdzie zawsze pokój się znajduje i to w cenie z 30% upustem. Odpowiedz Link Zgłoś
beniowski Re: Wróciłem z Tajlandii 22.02.06, 12:27 Ja w marcu planuję b. podobną trasę, jeszcze chciałbym być w Prasat Phnom Rung. Jeśli chodzi o wyspy, to zastanawiam się nad Koh Samui, Koh Tao i Koh Chang. Też chcę zrobić kurs PADI. Gdybyś mógł napisać coś więcej o połączeniach (na forum lub mailem) byłoby fajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztof.cukier Re: Wróciłem z Tajlandii 23.02.06, 00:26 w Phnom Rung byłem w 2004r. Byliśmy w Surin na "festiwalu słoni" i przez kilka dni z tamtąd zwiedzaliśmy okolicę. W moim przypadku prowadziłem grupkę 7 znajomych i dlatego w jednym z biur turystycznych wynajeliśmy busa z kierowcą do Phnom Rung ale możesz się taż tam dostać autobusem z Surin lub Buriram (bliżej), problem z autobusami jest tylko taki że nie kursują zbyt często. Ale jakie by nie były problemy z dostaniem się tam to na prawdę warto, Phnom Rung podobało mi się bardziej niż np Phimai. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: godott Re: Wróciłem z Tajlandii IP: *.86.146.67.revip.asianet.co.th 23.02.06, 02:56 wlasnie jestem w bangkoku. dla tych ktorzy wola sami planowac podroz polecam Baglamphu - dzielnice backpackersow. Hoteliki i guesthousy sa doslownie wszedzie takze nie ma sie o co martwic. Bkk to dzielnica skrajnosci i naprawde jest mnostwo rzeczy zeby zwiedzic. Uwaga na biura podrozy (niektore nabijaja ogromne marze) oraz tuk-tuki (to takie 3 kolowe taxi) bo naciagaja ludzi - woza po miescie do miejsc do ktorych najczescie nie chcemy jechac.... Polecam Koh chang wyspy blisko bkk'u. Dzsisiaj wybieram sie do birmy jesli ktos chce moge dac info na temat B'y. pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: neronek Re: Wróciłem z Tajlandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 09:10 Godott a jaką plaże wybrałeś na Koh Chang ? sam sie zastanawiam i jakie ceny ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: godott Re: Wróciłem z Tajlandii IP: *.ji-net.com 16.03.06, 19:08 bylem na white sand beach - nie polecam, i na lonely beach - super. Zreszta musisz wybrac imprezowicze wola white sand beach, wez m-bike i objedz wyspe to zobaczysz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MC Re: Wróciłem z Tajlandii IP: *.cable.ubr11.brad.blueyonder.co.uk 17.03.06, 00:37 czesc, w Tajlandii nigdy nie bylem, a bardzo bym chcial, jesli mialbys czas to chetnie poczytalbym troche praktycznych porad (moze jakies inne zrodla w internecie ktore warto zaglebic?) w jakich miesiacach najlepiej ten kraj odwiedzic? (myslalem o wrzesniu, pazdzierniku) na jakie ceny sie szykowac za znosne warunki mieszkaniowe, ile dziennie liczyc na pobyt ze spaniem i jedzeniem, bez oszczedzania? ile czasu najlepiej poswiecic na odwiedzenie najpiekniejszych miejsc plus kilkudniowe byczenie sie na plazach? na co uwazac, czego szukac itd itp? z gory dziekuje i pozdrawiam acha no i moze macie jakies patenty na tani dolot do Indii, jakies linie szczegolnie polecacie? Odpowiedz Link Zgłoś