Dodaj do ulubionych

Wrażenia po pobycie w Brazylii

26.01.06, 13:43
Przed tygodniem wróciłam z 11 dniowej wycieczki do Brazyli-okolice
Fortalezy.Chetnie podzielę sie wrażeniami i fotkami z tego pobytu
Obserwuj wątek
    • brasilka2 Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 26.01.06, 14:52
      Dawaj ;)
      • kfor1 Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 31.01.06, 10:19
        Zdecydowałam sie skorzystać z usług biura EXIM tours - wylot do Fortalezy
        przesuwano kilkakrotnie/ostatecznie przesunieto o ponad 12 godz/Sam wylot z
        lotniska Okecie tez był znacznie opóźniony.Międzyladowanie na Teneryfie -
        obsługa tamtego lotniska całkowicie nie przygotowana na nasze wyście z samolotu
        do poczekalni.Długo trwało zanim nas zdecydowano sie przewieżć do
        poczekalini-tam niestety zastalismy zamkniete drzwi-po kilkudziesieciu minutach
        stania na schodach wpuszczono nas do poczekalni gdzie moglismy skorzystać z
        toalet i rozprostować kości.Po ok 1 godz druga część lotu do Fortalezy.W czasie
        lotu w samolocie bardzo ciasno/najatrakcyjniejsze miejsca tzn rzedy w których
        mozna wyprostowac nogi a więc nr 1,2,11 niedostepne dla zwykłego klienta -z tych
        miejsc korzystały bardzo młode osoby prawdopodobnie pracownice EXIM i miały za
        nic starszych wiekiem podróznych majacych kłopoty np z krążeniem/ Taka sytuacja
        miała miejsce w czasie lotu do i z Fortalezy.Na lotnisku w Fortalezie sporo
        czasu stracilismy na wypełnianie tzw deklaracji-trezba było korzystac z miejsc
        na podłodze celem wypełnienia odpowiednich druczków/ kilka stoliczków to za mało
        na ok 220 osób które przyleciały/potem juz w mirę sprawnie dotarlismy do
        odpowiednich klimatyzowanych autokarów które przewoziły nas do odpowiednich
        holeli.Ja wybrałam Oasis Praia das Fontes-przejazd z Fortalezy to ok 1godz do 1
        godz 30min.Po przyjeżdzie do holtelu przywitano nas bardzo serdecznie-czekały na
        nas koperty z kluczami do domków i inne dokumenty.Zatasiemkowano nas
        odpowiednimi tasiemkami na nadgarstki aby odróznic klientów ALL i HB
        .Poczęstowano zimnymi napojami.W restauracji czekało na nas śniadanie.
        • monia1996 Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 31.01.06, 10:55
          Ja wróciłam wczoraj i zgadzam się w 200% z zastrzeżeniami względem biura Exim.
          Nas zrobiono w drugą stronę: loty w obie strony były przesunięte (oczywiście na
          naszą niekorzyść), co spowodowało, że praktycznie zapłaciliśmy za pół dnia
          więcej niż powinniśmy (szczególnie "dostali" na tym goście AI). Informacja o
          hotelu co najmniej niepełna: łazienki fatalne, na plaży autostrada i smar, w
          który można wdepnąć. Fischer Air - porażka. Takich gruchotów i tak fatalnej
          obsługi (poza małymi wyjątkami) jeszcze nie widziałam. Do tego rezydentka na
          miejscu - druga porażka. Bardzo sympatyczna pani, ale jej inwencja przejawiała
          się wyłącznie w przypadku wtykania klientom wycieczek. Zero informacji, nie
          umiała odpowiedzieć na żadne pytanie, a na wycieczkach czytała przewodnik - nie
          wiem dleczego musieliśmy za to płacić, każdy poczytać sobie może sam. Do tego
          nabijanie klientów w butelkę - opłata lotniskowa dwa razy wyższa niż jest w
          rzeczywistości a "orientacyjna" cena wycieczek rośnie na miejscu dwa razy - nie
          wiem jak biuro rozumie termin "orientacyjny". Pomimo starań biura, aby urlop
          był jak najmniej udany nadal uważam, że to piękny kraj. Cieplutko, zielono,
          skały przy Morro Branco i wydmy w okolicy są niesamowite. Do tego przy
          zachowaniu należytej ostrożności dość bezpiecznie, w przeciwieństwie do dużych
          miast. Ludzie bardzo przyjaźni - rybacy z ochotą chwalili się zdobyczami i
          prezentowali je turystom, chociaż pewnie woleliby pójść do domu z tymi rybami a
          nie sterczeć przed kamerami. Jak mąż zgra zdjęcia to coś ładnego dorzucę :).
      • kfor1 Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 01.02.06, 10:53
        widzę,ze mimo upływu czasu rezydentka biura w dalszym ciągu nie jest w stanie
        przekazac samodielnie wiadomośći o Brazyli.W czasie wycieczek fakultatywnych
        nasza Pani rezzydent nie potrafiła samodzielnie udzielić odpowiedzi na zadawane
        jej przez uczestników wycieczek pytania-posiłkowała sie zawsze brazylijska
        koleżanka lub odpowiedzia "o tym powiem później" i tej odpowiedzi nigdy nikt nie
        usłyszał.W muzeum niewolnictwa zostawiła nas pod opieka brazylijskiej
        przewodniczki anglojęzycznej bo sama bała sie nietoperzy.
        Wracając do pobytu w hotelu.Faktycznie łazienki w domkach sa nieciekawe-smieszył
        nas natrysk - wielki jak parasol- ciężko było wyregulowac temperature
        wody-raptownie po zimnej wodzie leciał wrzatek.w naszym domku jednak łazienki
        były bardzo czyste.Męczace były małe mrówki,które pojawiały sie w zaskakujaco
        wielkich ilosciach przy najmniejszej odrobinie np.pieczywa.Obsługa w hotelu jest
        nadzwyczaj uprzejma, miła i zawsze usmiechnieta-wielki mankament to to ,ze nie
        znaja angielskiego-jednak starali sie zrozumiec każdego.Jedzenie przez pierwsze
        pare dni wydawało sie super- niestety po kilku dniach ciagle te same potrawy na
        sniadanie zpowszedniały.Z menu na kolacje podobnie- wybór duzy jednak prawie
        zawsze te same potrawy.Za to owoce i soki które nam serwowano to istny festiwal
        matki natury.Smak i widok owoców których my nie znamy to była prawdziwa uczta
        dla mnie.
        • abelha Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 01.02.06, 12:21
          Bardzo to przykre, ze w sumie bzdety typu niekompetentna rezydentka czy
          prysznice psuja cala wycieczke. Musicie zlozyc reklamacje, moze przynajmniej na
          przyszlosc sie poprawia.
          Co do mrowek, no coz..., bardzo trudno sie tego pozbyc. Ja tepie juz 4 lata,
          efekt marny. Jedyna rada zachowac sterylna czystosc w kuchni i nigdy nie
          zostawiac zadnych otwartych produktow zywnosciowych na wierzchu.

          Pozdrawiam,
          Abelha
          • monia1996 Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 01.02.06, 12:58
            Zaraz po powrocie napisałam do Eximu co myślę o ich zachowaniu. Byłam tym
            bardziej rozczarowana, iż skorzystałam z ich wycieczek w Egipcie (na miejsce
            dotarłam z innym biurem) i nie miałam żadnych zastrzeżeń. Jeździłam z wieloma
            biurami, często zdarzały się różne wpadki, ale nie jestem pieniaczem i jeśli
            biura przynajmniej wykazywały chęci do załatwienia sprawy to ok. Obawiam się,
            że pisanie nic nie załatwi - brzydko mówiąc "oleją" sprawę, bo jeden czy dwie
            osoby, które z ich usług już nie skorzystają to małe piwo. Najgorsze, że na
            takie ciekawe kierunki konkurencja jest praktycznie żadna i mogą sobie poszaleć
            do woli :(
          • flamengista sposób na mrówki 01.02.06, 19:12
            czytałem kiedyś o bardzo ciekawym sposobie, na który wpadł amerykański fizyk
            Feynman. Działa bez zarzutu, ale trzeba trochę cierpliwości...
            • abelha Re: sposób na mrówki 01.02.06, 20:07
              No to zdradz ten sposob, plis. Mam nadzieje, ze piszac o cierpliwosci nie masz
              na mysli, ze niby trzeba czekac, az same wymra:)))
              • flamengista proszę bardzo:) 02.02.06, 22:16
                Wyczytałem to w książce - autobiografii Feynmana pt. "Pan raczy żartować, Panie
                Feynman" - bardzo ciekawa lektura, jeszcze ciekawszy człowiek.

                Otóż Feynman miał taki sam problem jak ty. I wyczytał gdzieś, że mrówki mają
                słabą orientację w przestrzeni, więc "na ślepo" zapamiętują trasę.

                Tak więc Feynman kupił kilkanaście kilo cukru. Zaczął cukier rozsypywać, robiąc
                z niego ścieżki. Na końcu takiej ścieżki była spora kupka cukru. Oczywiście
                mrówki zaczęly zbierać ten cukier. Feynman zaczął sukcesywnie oddalać kupkę
                cukru od domu, ścieżka była dłuższa, a do tego rzadsza. W pewnym momencie
                przestał sypać ścieżki, zostawiał tylko kupkę cukru w tym samym miejscu. Mrówki
                przeniosły sie tam na stałe, ale nie umiały już wrócić do jego mieszkania, bo
                zgubiły drogę.

                Myślę, że w Brazylii realizacja tego pomysłu jest mało kosztowna, bo cukier tam
                tani jak barszcz. tylko cierpliwości trzeba. Eksperyment Feynmana trwał chyba
                kilka tygodni.
                • abelha Dzieki! 03.02.06, 12:22
                  :))) Pomysl wydaje sie nawet logiczny. Juz widze miny sasiadow, kiedy zaczne
                  usypywac kupki z cukru na chodniku...

                  Abelha
                  • flamengista "nawet" logiczny? 03.02.06, 16:37
                    Nic dziwnego, skoro wymyślił go jeden z największych fizyków w historii, laureat
                    nagrody Nobla:)

                    Ciekawy jestem rezultatów eksperymentu... Niestety, ewentualne zażalenia muszę
                    wziąć na siebie, bo Feynman już nie żyje.
                    • abelha Re: "nawet" logiczny? 03.02.06, 16:44
                      Sprobuje, moze sie uda wytepic te plage... Swoja droga nie wszytkie pomysly
                      Feynmana musza byc godne Nobla:)))
                      • arpa1 Re: "nawet" logiczny? 03.02.06, 19:26
                        Pewnie, ze nie wszystkie (w ksiazce jest i o takich)... ale akurat ten
                        konkretny ponoc i w samej Brazylii Feynman stosowal!

                        Stwierdzil eksperymentalnie, ze mrowy BR sa nieco cwansze, bo rozpoznaja zwrot
                        swojej trasy (czyli czy sie zblizaja, czy oddalaja do celu), ale generalnie nie
                        podwaza to skutecznosci metody. Moze tylko jeszcze troche wiecej cierpliwosci
                        potrzeba.. ;)

                        A propos, Feynman duzo podrozowal, zwlaszcza do Brazylii. Podobno gral nawet w
                        jakiejs szkole samby.


                        • flamengista bębny Feynmana 03.02.06, 20:42
                          wydaje mi się (przynajmniej to pamiętam z książki), że on z kolegami z uczelni
                          założył zespół, gdzie grał na perkusji/bębnach.

                          O sambie pierwsze słyszę, ale czytałem tylko jedną część jego wspomnień.
                          • arpa1 Re: bębny Feynmana 03.02.06, 21:05
                            chyba cala ksiazke mozesz (o zgrozo!! ;-) znalezc w internecie:
                            www.gorgorat.com/
                            • abelha Re: bębny Feynmana 06.02.06, 13:13
                              Sprzedalam Wasz (czytaj Feynmana) sposob na mrowki podczas spotkania z
                              przyjaciolmi. Powiem jedno: juz dawno mnie tak nie wysmiano...:))) Bede go
                              chyba stosowac w totalnej konspiracji.
                  • butinho Re: Dzieki! 04.02.06, 23:39
                    Polecam ''Gel para formigas''.Stosuje od dwoch lat i nie mam powaznych
                    problemow z mrowkami.Jesli znasz jednak jakis sposob na lagatixas, leizmas ,
                    lacrayas to chetnie posluchm dobrych rad.
                    • abelha Re: Dzieki! 06.02.06, 13:18
                      Sprobuje tez tego gelu. Co do innych insektow to graças à Deus jeszcze do mnie
                      nie dotarly.



                      • flamengista a propos innych insektów;) 06.02.06, 18:18
                        mam bardzo "miłe" doświadczenia... szczególnie z jadowitymi pająkami.
                        • ninguem Re: a propos innych insektów;) 20.02.06, 21:45
                          Bedac w tropikach, trzeba uwazac.:-) Nie ma co plakac. Mozna zyc wsród lacraias
                          (mialem w tych dniach taka w dloni, ale juz... martwa), aranhas (pajaków),
                          skorpionów, wezów, mrówek róznej wielkosci, moskitów, itd, itd. Nie ma co sie
                          bac! Za dnia trzeba jedynie czasem miec otwarte oczy, a podczas snu lepiej,
                          zwlaszcza w regionach jak te, gdzie mieszkam, uzyc moskitiere. Ja juz tak zyje
                          od kilkunastu lat, mam tutaj dzieci i nie narzekam.
                          M
                      • butinho Re: Dzieki! 06.02.06, 22:27
                        Gel jest oczywiscie na te najmniejsze mrowki, ktore uwielbiaja odwiedzac
                        kuchnie.Jesli chodzi o te wieksze, dlugosci ok 1 cm , ktore notabene zjadly moj
                        zywoplot w ciagu jednej nocy, najlepszy jest granulat.Sprzedaja go w sklepach
                        ogrodniczych, w dziale z nawozami i chemia.
                        Zazdroszcze Ci, ze nie wiesz co to lacraya czy jadowita aranha.Moze jednak ktos
                        wie jak z tym walczyc?
                        • flamengista a baygon'u nie ma? 07.02.06, 19:11
                          świetnie działał na brązowe pająki.

                          Na te żółto-niebieskie nie radzę stosować - one potrafią skakać;) Najlepiej
                          potraktować je kamieniem, albo piłką, jeśli ma się ją pod ręką. Jeśli nie -
                          spl.ć i wołać fachowca:)
        • flamengista a propos pryszniców 01.02.06, 19:10
          wcale mnie to nie dziwi. Ja mam o prawda wiadomości sprzed 10 lat, ale i wtedy w
          brazylijskich hotelach (nie tylko hotelach z resztą) był ciągły problem z
          prysznicem. Regulacja temperatury wody to był problem najczęstszy. Zdarzało się
          jednak i tak, że elektryczny podgrzewacz wody źle działał i przy przekręcaniu
          kurka z wodą kopał prąd:) Takie rzeczy zdarzały się nawet w pięciogwiazdkowcyh
          hotelach...

          Brazylia słynie z fatalnych hydraulików, nie to co Polska:)
          • monia1996 Re: a propos pryszniców 01.02.06, 19:37
            No to może by im kilkunaszych podrzucić? Szkoda tak pamiętać później o
            problemach z prysznicem (niestety wrażenia przykre trwalej wżerają się w
            pamięć).
            • flamengista nie stać ich 02.02.06, 22:18
              chyba każdy, kto był w Brazylii widział, jak tania jest tam siła robocza. Nawet
              średnio zamożna rodzina ma służącą. Ale niestety odbija się to na jakości usług.

              Nasi hydraulicy są fachowcami, więc się cenią:)
              • arpa1 Re: nie stać ich 02.02.06, 22:47
                flamengista napisał:

                > Nawet
                > średnio zamożna rodzina ma służącą.
                Niestety coraz rzadzeij. I jest to podwojnie zle - bo jest to skutkiem
                ubozenia "srednio zamoznych", jak rowniez skutkuje: pozbawiajac tych juz
                naprawde biednych mozliwosci jako-takiego zarobku. NB: dla wielu z nich jest to
                najlepsza mozliwa praca. A na dodatek jest tym lepsza, ze "domestico" jest do
                pewnego poziomu w ogole nie objete obowiazkiem rejestracji i podatkow. Taka
                legalna szara strefa, w ktorej wszyscy zainteresowani korzystaja.

                > Nasi hydraulicy są fachowcami, więc się cenią:)
                Hmm, z tym tez bym polemizowal (gdyby nie smiley ;).. zwlaszcza co do
                fachowosci. Otoz roznica pomiedzy zarobkami UE-PL jest wieksza niz PL-BR.
                Przecietny Francuz jeszcze chetniej by widzial jeszcze tanszego BR-hydraulika
                (i jeszcze glosniej by na niego psioczyly francuskie zw.zawodowe)
                • abelha Re: nie stać ich 03.02.06, 12:40
                  arpa1 napisał:

                  A na dodatek jest tym lepsza, ze "domestico" jest do
                  > pewnego poziomu w ogole nie objete obowiazkiem rejestracji i podatkow. Taka
                  > legalna szara strefa, w ktorej wszyscy zainteresowani korzystaja.

                  Obowiazek rejestracji obowiazuje wszyskich z wyjatkiem tych, ktorzy pracuja
                  jako tzw diarista. Inna sprawa, ze rejestrujac osobe jako domestica nie nabywa
                  ona praw rownych normalnemu pracownikowi, mimo ze placi sie za nia skladke. Nie
                  ma ona tez praw rownych innemu pracownikowi, np moza ja zwolnic jesli zajdzie w
                  ciaze. Przykre ale prawdziwe.


                • flamengista nie jestem o tym przekonany 03.02.06, 16:33
                  Chyba, że Francuzi nie znają jeszcze Brazylijczyków.

                  Kopiące kurki od prysznica, przeciekające rury w ścianach, poxzamieniane kurki z
                  zimną i ceipłą wodą... Absolutnym hitem była nasza wanna, będąca swoistym
                  jakuzzi dla odważnych. Dostałem takiego kopa, że miałem traumę do wanien na
                  ładnych parę lat;)
    • e_milly23 Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 02.02.06, 13:17
      czesc ja wybieram sie do Brazylii w pazdzierniku..ale nie mam pojecia jak to
      wyglada od strony biurokratycznej....co i gdzie trzeba zalatwiac...wizy
      etc...czy ktos moze mi podpowiedziec?pozdrawiam!!!
      • kfor1 Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 02.02.06, 13:44
        e_milly23 - nie napisałas czy wybierasz sie do brazylii turystycznie /np z
        biurem/ czy tez sama czcesz zorganizowac sobie wypad do tego pieknego kraju
        Wracając jednak do wątku impezy Exim tours pobyt w hotelu Oasis Praia das
        Fontes:program animacyjny w hotelu dość monotonny- ale można znależć cos dla
        siebie -najgorsze było to ze po tygodniu wieczorne występy animacyjne przy
        basenie sie powtarzały.Dziewczeta i chłopcy pracujacy tam jako animatorzy moze
        to nie profesjonalisci ale za to bardzo sie starali aby "rozruszac' towarzystwo.
        Pod koniec naszego pobytu pojawiła się atrakcja łowienia rybek w bajorku ze
        słodka wodą/rybek było w nim całe mnóstwo/wędka to kijek bambusowy,żyłka,spławik
        to część rurki od napojów chłodzących a przyneta to chlebek- i rybki brały jak
        oszalałe-problem był aby je uwolic z haczyka.Duzym plusem tego hotelu jest
        bezpłatne serwowanie dla klientów all i HB napojów,soków do sniadań i
        obiadokolacji a także możliwość korzystania z zchłodzonej wody do picia przy
        mini barze jak i w recepcji /napojów i wody nigdy nie brakowało/.Osobna sprawa
        to wymiana pieniędzy- w recepcji można wymienic bez problemu ale po słabym
        kursie - w czasie mego pobytu za 1$ płacili 2 reale. Troche lepszy kurs
        proponował rezydent czeskiego biura podrózy,który zajmuje sie tam dodatkowo
        wymiana pieniędzy.Po najlepszym kursie mozna dolary wymienic w Fortalezie.Nie
        nalezy sie z tym zbytnio spieszyć- w wielu miejscach można płacić dolarami/na
        tzw. straganach i małych sklepikach/- można sie tam tez targować- wbrew temu co
        przekazała nam nasza rezydentka
        • e_milly23 Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 03.02.06, 20:37
          Wybiram sie sama na zaproszenie znajomwej, bedize brala slub i ma mi wyslac
          zaproszenie...
    • flamengista wrażenia z lotniska - Rio 02.02.06, 22:27
      Jestem ciekawy waszych. Bo ja przeżyłem szok, ale to było ponad 10 lat temu. Mam
      nadzieję, że się (trochę) poprawiło.

      Przylecieliśmy o 5 nad ranem, piękna panorama miasta z samolotu. Wysiadamy i
      oczywiście 35 stopni celsujsza, wilgotność 90%. Koszmar. Idziemy do terminalu, w
      nadziei na ulgę. A skąd! Klimatyzacja zepsuta. Totalny chaos, zero informacji
      (przesiadaliśmy się na kolejny samolot). Próba kupna miejscowej waluty. Zanim
      kupimy u cinkciarza, chcemy sie dowiedzieć o kurs. Idę do firmowego sklepu -
      chyba to był butik Bennetona. W miarę płynnym angielskim pytam - jaki jest kurs
      (ówczesnego) cruzeiro w stosunku do dolara? NIKT NIE UMIE PO ANGIELSKU! No to
      niezrażony próbuję języka migowego. Wreszcie biorę kartkę papieru, piszę
      drukowanymi literami: 1 DOLLAR = ? CRUZEIROS. Okazało się, że całą obsługa
      sklepowa nie umiała czytać...

      Gdy wyjeżdżałem z Brazylii, blisko 4 lata później, było identycznie. W Rio
      znalezienie miejscowego mówiącego po angielsku należało do rzadkości.

      A jak jest teraz? Lepiej?

      I czy nadal trzeba chodzić w najgorszych łachmanach, żeby nie zostać obrabowanym?
      • arpa1 chyba sie (troche) poprawilo 02.02.06, 23:52
        Ja tez za pierwszym razem bylem ciut powiedzmy zdezorientowany ;) ale taka
        wieksza trauma to chyba przesada. Co prawda moj przyjazd wypadl chyba wtedy,
        gdy ty wracales, zas ostatni raz na Galeao bylem pod koniec 2004. Moim zdaniem
        podczas tego akurat okresu niewiele sie zmienilo, ale:
        - podejrzewam, ze klima caly czas dzialala, tyle ze zdecydowanie nigdy nie jest
        nastawiona na maxa. byc moze chodzi o to, zeby szok termiczny rozlozyc na kilka
        malych ;)
        - angielski: co do obslugi naziemnej (wszyscy az do bramki na odlotach, tudziez
        panie w budkach taxi) raczej nie mialem wiekszych zastrzezen; nie ukrywam, ze
        portugalski sie *mocno* przydaje, ale na tym tle lotniska wcale nie zostaja w
        tyle za reszta kraju; co do ogolnego poziomu - wydaje mi sie, ze zauwazam mala
        stopniowa poprawe (przynajmniej Rio, SP, i centra turystyczne), ale
        rownoczesnie zgodze sie, ze jest to wciaz o wiele za malo zeby stwierdzic, ze
        jest "przyzwoicie". (coz, lepiej samemu sie uczyc (wielu) jezykow niz liczyc na
        innych ;-)
        W ogole Galeao (jak na takie miasto stosunkowo niewielkie lotnisko) oceniam
        duzo lepiej niz np. Guarulhos. W marcu 2004 przez 3 dni nie moglem wyleciec, bo
        Policia Federal urzadzila sobie strajk. Bajzel, ktory tam panowal byl nie do
        ogarniecia, i wysilki lufthansy (czasem opozniali lot az o 3-4h) nie na wiele
        sie zdaly. Przemiescilem sie w koncu na lotnisko krajowe, polecialem sobie do
        Rio, spedzilem tam wspanialy darowany przez los dodatkowy weekend, i odlecialem
        bez wiekszych hec.
        Z lotniskowych ciekawostek - nie wiem, czy miales okazje latac na lotach
        krajowych. Na wielu lotniskach (congonhas, santos dumont) norma jest to, ze
        wszyscy galopuja sobie do samolotu normalnie po plycie lotniska. Jak sie komus
        spieszy, to tnie na przelaj. Widzialem sytuacje, ze ktos wsiadal nie do swojego
        samolotu. Im bardziej ruchliwe lotnisko, tym smieszniej (albo straszniej) to
        wyglada..

        i to wszystko wlasnie jest tam piekne :)
        • flamengista czy piękne - to bym polemizował 03.02.06, 16:29
          Jak się mieszka parę lat, to zaczynasz sie na to wk.wiać;)

          Latałem samolotami krajowymi - trochę śmieszno i straszno zarazem... Takie
          powietrzne taksówki, które zatrzymują sie na każdym lotnisku po drodze, by
          wysadzić jednych i wziąć następnych. Przy czym rzadko kiedy docierają
          punktualnie na czas.

          A z tym wsiadaniem do niewłaściwego - mnie się to nie zdrzyło, ale mamie z
          bratem owszem. Z Recife zamiast do Kurytyby trafili - bagatela - do Florianopolis.
      • monia1996 Re: wrażenia z lotniska - Rio 03.02.06, 08:36
        Nie mam doświadczenia z Rio, ale świeże wiadomosci z Fortalezy są takie, że z
        obsługą lotniska da się po angielsku dogadać (nawet całkiem nieźle mówią). Za
        to rozbroiła mnie odprawa: komputery stoją chyba na ozdobę, bo pani ręcznie
        wypisywała karty pokładowe, paski na bagaż i wypełniała listę pasażerów. Tak
        się zastanawialiśmy (w przypadku tfu tfu katastrofy) czy jeżeli błędnie spisze
        nazwisko z paszportu (co w moim przypadku zrobiła) to by nas zidentyfikowali?
        • flamengista to miłe - jednak postęp:) 03.02.06, 16:35
          Wogóle mnie zszokowało, że coś pisały! Spora część urzędników to funkcjonalni
          analfabeci, w biurze najczęściej tylko szef był w miarę rozgarnięty...

          No i ten angielski... Nonono;)
    • kfor1 Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 03.02.06, 15:55
      Plażą przy Hotelu Oasis Praia das Fontes jes przepiękna po odpływie oceanu robi
      sie z niej szerka utwardzona i równa jak pas startowy autostrada.My często
      chodzilismy na piesze wycieczki-stopy chłodził zimny wilgotny wspaniały
      piaseczek ale słońce grzało niemiłosiernie więc wieczorami bolesnie odczuwaliśmy
      skutki naszych wycieczek.Wszystko jednak rekompensowały wspaniałe widoki
      wybrzeża od strony oceanu-róznokolorowe wyrzeźbione w najrózniejsze kształty
      skały w promieniach słońca to nieziemskie widoki które utkwiły w pamięci.Woda w
      oceanie krystalicznie czysta- nie można uswiadczyc żadnego glona czy tez
      śmieci.Piaseczek w róznych kolorach w zależnosci od koloru pobliskich skał
      porośniętych kapryśną pasiflora przepieknie kwitnącą i innymi tropikalnymi
      roślinkami. Fala dość duża i czasami niebezpieczna ponieważ z powodu odpływów i
      przypływów pojawiały sie skały.Skały, skałki które często prowadziły do tego,ze
      kapiący sie o nie kaleczyli/trzeba było byc bardzo ostrożnym i dobrym pływakiem
      aby skorzystać z kapieli w oceanie.Ogólnie plaża pusta-wszyscy chronili sie pod
      parasolami i lezakami których nigdy nie brakowało/na plazy i przy basenach
      bezpłatne/.Jak wspomniała jedna z moich poprzedniczek czasami uciążliwe stawały
      sie samochodziki jeżdżace po plaży- wiązące z dużą prędkością amatorów tego typu
      przjażdżek .Nam jedynie przeszkadzał niekiedy smród spalin z tych
      pojazdów-ogólnie kierowcy jeżdżą dardzo ostrożnie i ustepują drogi piechurom na
      plaży/tak było zawsze w naszym przypadku/ Na terenie obiektu hotelowego
      niezliczona ilość palm kokosowych i innej wspaniałej roslinności o której moze
      pomażyc tylko nasz polski amator tzw ogrodów zimowych
      • e_milly23 Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 06.02.06, 12:43
        Kfor1 , ja bede jechac na wlasna reke, otrzymam zaproszenie od kolezanki na
        slub...ktory odbedzie sie w pazdzierniku,tylko nie wiem kiedy i gdzie zalatwiac
        wize, bo od czerwca do pazdziernika bede w Wielkiej Brytani, czy moge tam sie
        ubiegac o wize???
        pozdrawiam
        • brasilka2 Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 06.02.06, 12:46
          Nie potrzebujesz wizy.
          O ile nie jedziesz na dłużej niż 90 dni (chyba).
          • e_milly23 Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 07.02.06, 17:35
            czyli wystarczy bilecik na samolot i wszytsko zalatwione? gdzie moge sie
            dowiedziec na 100% ze nie potrzebuje wizy i skad ktos ma wieddziec ze nie jade
            na dluzej niz 90 dni(fakt ze zamierzam tam byc tydzien). Doo USA nikogo nie
            interesuje na ile jedziesz , masz miec wize i koniec.
            Pozdrawiam i dzieki zaa info
            • arpa1 Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 07.02.06, 18:06
              www.msz.gov.pl/Informacje,dla,obywateli,RP,wyjezdzajacych,za,granice,1800.html
              • e_milly23 Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 08.02.06, 19:06
                dzieki wielkie arpa1
                Buziaki !!!
      • kfor1 Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 07.02.06, 20:17
        dziekuję axtym za relacje z pobytu w Fortalezie.Tak jak pisałam juz na tym forum
        przebywałam w hotelu w okolicach Fortalezy.Do Fortalezy wykupilismy 1-dniowa
        wycieczke /zakupy + zwiedzanie/.Niestety aby cokolwiek zobaczyć i cokolwiek
        kupic również ciekawego jeden dzien to stanowczo za mało /tym bardziej,ze nasza
        grupa była bardzo niezdyscyplinowana czasowo/Nasze zwiedzanie musiało sie
        ograniczyc to podziwiania obiektów z autokaru /poza wyjściem do katedry,na stare
        molo,byłego więzienia,lodziarni na wybrzezu i supermarketu /w ostatecznosci mało
        zwiedzania i marne zakupy.Wszytko było podyktowane ponoć naszym
        bezpieczeństwem.cena takiego wyjazdu to 38 reali za osobe.Wrócilismy do swego
        hotelu zmeczeni z wielkim niedosytem tego co mozna by zobaczyć
    • axtym Wrażenia z Pobytu w Fortalezie i kilka rad 06.02.06, 17:49
      Byliśmy w Fortalezie w czasie świat Bożego Narodzenia z Itaki. W pełni
      podzielamy spostrzeżenia Kfor1 o przelocie. Moglibyśmy sporo dodać, ale krótko:
      brud, smród (cieknąca toaleta) i ubóstwo. Z opinią o rezydentce też się
      zgadzamy(brak podstawowej wiedzy i kompetencji porażające), ale w porównaniu z
      rezydentką naszego biura - Itaka, ta z EXIMu wypadała rewelacyjnie. Jednak
      powyższe niedogodności wynagrodziły nam uroki Fortalezy - serdecznośc jej
      mieszkańców, wspaniałe plaże i osobliwa uroda miasta. Możemy podać kilka uwag
      praktycznych na wypadek gdyby rezydenci zamulili. Pieniądze najkorzystniej
      wymienić w Banco do Brasil (prowizja stała, 15$, w grudniu 1E=2,92R$). Najlepiej
      dojechać taksówką. Korzystając z taksówek warto przed jazdą ustalić cenę. Można
      śmiało korzystać z komunikacji miejskiej, polecamy TopBusy, stała opłata 1,60R$
      - bezpieczne, klimatyzowane, kierowcy zatrzymują się na żądanie. Z Avenida Beira
      Mar można dotrzeć i na Praia do Futuro i do centrum miasta. Na Futuro jest sporo
      różnych plaż, my najczęściej korzystaliśmy z CrocoBeach. Poruszanie siępo
      mieście, biorąc pod uwagę ostrzeżenia miejscowych i rezydentów, mogło się
      wydawać mało bezpieczne, jednak nas nic przkrego nie spotkało, wręcz przeciwnie.
      Zawsze stykaliśmy się z dużą życzliwością. Hotele są raczej takie sobie, za to
      na bufet śniadaniowy nie możemy narzekać. Wyżywienie w mieście i na plaży jest
      bardzo różnorodne a ceny przystępne, papierosy i alkohole dużo tańsze niż w
      Polsce. Podsumowując i Fortaleza, i organizacja wycieczki przez Itakę robią
      wrażenie, z tym ze skrajnie różne. W hotelach są gniazdka nie tylko 110V ale i
      220V, nie było much ani komarów mimo ostrzeżęń przedstawiciela biura Itaka.
    • kfor1 Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 13.02.06, 14:32
      Ostatnio przgladałam ofertę Eximu-wprowadzili opcje 5dni pobyt Fortaleza 5 dni
      pobyt w hotelu Oasis Praia das Fontes.Uważam,ze to bardzo ciekawa i godna
      polecenia opcja.Jedyna sugestja to,ze pobyt mógłby byc o kilka dni dłuższy - ale
      to pewnie ze wzgledów organizacyjno-technicznych bedzie trudne do
      zrealizowania.Bardzo jestem ciekawa opinii ewent uczestników którzy skorzystali
      z tej opcji
    • kfor1 Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 22.02.06, 09:32
      fotogalerie.pl/galeria/galeria_krystynasz - pod tym linkiem mozna
      obejrzec kilka zdjęć z mego pobytu w Brazylii
      • axtym Re: Wrażenia po pobycie w Brazylii 22.02.06, 22:12
        fotogalerie.pl/galeria/galeria_aquell Oto moje zdjęcia z Brazylii.
        Zapraszam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka