Dodaj do ulubionych

Pireneje - trekking latem

02.12.02, 18:21
jak już wrócę cało z zimowej wyprawy do Moskwy - wybieram sie na trekking w
Pireneje. Poszukuję wszelkich pożytecznych informacji, których nie znajde w
przewodnikach. Szukam też towarzyszy na tę wedrówkę. Jeśli podoba Ci się ten
pomysł i masz trochę doświadczenia górskiego - napisz. Myślę, że zebranie
grupki 4-6 osobowej byłoby optymalnym rozwiązaniem. Ciekawe, czy się uda...
Obserwuj wątek
    • klaryska Re: Pireneje - trekking latem 04.12.02, 12:53
      czesc Od gavarnie przez Brache de Roland do Monte perdido i z powrotem, oraz
      Park National Neouvielle- we wrzesniu tego roku.
      wysle Ci moj list pisany do kogos innego moze Ci sie na cos przyda. pozdrawiam
      jak masz pytania to odpowiem.
    • klaryska Re: Pireneje - trekfragm mojego listu. 04.12.02, 12:58

      Zaczelysmy w czesci Pienejow Park National Neouvielle. Bardzo ladna czesc
      Pirenejow z duza iloscia jezior, najwieksze z nich to Cap de long z gorujacym
      Pic Long. Ta cz. jest mniej turystyczna stad trasy naprawde kiepsko oznakowane.
      Weszlysmy na Pic Neouvielle- niestety na szczycie bylysmy w gradzie, wiec
      zadnych widokow, normalnie widac, podobno, Viniemale w jedna strone a Gavarnie
      w druga. Tuz przed szczytem spotkalysmy przewodnika i 2 turystow, dzieki temu
      weszlysmy chyba najlatwiejsza droga. - To bylo o tyle istotne ze pogoda byla
      super niestabilna. Nieouvielle w jezyku Oscytanskim znaczy stary snieg. W tym
      roku duzo padalo deszczu, wiec podobno zmylo snieg. Normalnie wchodzi sie po
      starym sniegu . Podobno wejscie po sniegu jest latwiejsze. Potem zrobilysmy
      sobie eskapade na Estaragne i na Campbiel.Wchodzilysmy od strony Estaragne,
      podejscie ostre, za to potem po Campbielu jest dlugie piekne zejscie prowadzace
      powyzej jeziora Cap de long. bardzo ladna czesc. My sie zatrzymalysmy w
      schronisku nad jeziorem d'Aumar- to jakies 5 km od startu. Ale wiekszosc ludzi
      parkowala na dole i po skonczeniu trasy odjezdzala w sina dal.

      Nastepnie przenioslysmy sie przez przelecz Houquette- do Bareges. - Po drodze
      mija sie bardzo fajnie polozona Kabane, tuz nad sztuczna zapora. Bareges musi
      byc swietne w zimie. Reklamuja 120 km tras narciarskich. Z Bareges jezdzi
      autobus w kierunku Lourd , wiec udalo nam sie wydostac to Luz Saint- Sauver a
      potem stopem do Gavarnie. Niestety autobusy z Luz do Gavarnie kursuja tylko w
      sezonie. Z Gavarnie zrobilam sobie maly spacer do schroniska Espuquettes a
      potem Hourquette d'Allanz. i przez barage..z powrotem.
      www.gavarnie.com/carte_touristique/an_default.asp .
      Potem zakosztowalysmy Hiszpanii, przez Brecha Rolanda Do Goritz. Mialysmy
      lekkiego pietra bo wczesniej dzwonilysmy do schroniska i byl komplet. Podobno w
      Goritz zawsze jest komplet. Ale swintuchy nie chcieli nam wsadzic bagazy do
      srodka, wiec w workach zostawilysmy na zewnatrz. I myk na Monte Perdido-
      latwiejszym wejsciem. Wlasciwie tylko ostatni odcinek byl osniezony, tak
      popoludniem, slonce niezle roztopilo lod. Ale nastepnego ranka ludzie ze
      schroniska szli z rakami na szczyt. Po powrocie miejsce sie znalazlo.
      Zadziwiajace , ze obsluga nie mowi ani po angielsku ani po francusku. Dookola
      schroniska mozna w razie czego, rozlozyc namiot( tylko trzeba go miec ;-). Wiem
      ze kiedys, trzeba go bylo zlozyc przed 9 rano..nie wiem czy cos sie zmienilo.

      Potem na dol kanionem Ordesy. Z Ordesy do Torli jezdzi autobus. Ostatni odjazd
      z Ordesy o 21 godzinie. Ruch dla samochodow jest zamkniety. My wysiadlysmy na
      moscie. I wzdluz doliny przez przelecz Bujaruelo z powrotem do Gavarnie . Ta
      najmniej turystyczna partia Pirenejow, zauroczyla mnie.

      . Z praktycznych informacji, we Francji w CAP mialysmy znizke na podstawie
      legitymacji Szwedzkiego klubu wysokogorskiego natomist w Hiszpanii na liscie
      nie bylo tego klubu..za to byl Francuski. Jak sie dowiadywalam w tym roku do
      Francuskiego klubu mozna wplacic Online i karta jest wazna przez rok od
      wykupienie skladki. skladka nie pamietam dokladnie okolo 30 Euro. I karte
      przysylaja do domu. Nie bardzo wiem jak jest z ubezpieczeniem. Tej kwestii nie
      udalo mi sie rozgryzc ale Wloska podobno daje ubezpieczenie nawet
      obcokrajowcom. o Szwedzkiej wiem, ze daje ubzpieczenie tylko obywatelom
      Szwecji...i dziala do 5 tys m. obejmuje tez akcje z helikopterem.

      Na marginesie



      gorp.com/gorp/location/europe/sp_park/ordesa.htm

      Bujaruelo

      montania.free.fr/en/massifs/neouviel.html


      www.chez.com/roncevaux/images/lagooscuroWjpg.jpg
      www.barrabes.com/nieve/montana/rutas.asp?id_articulo=2133
      www.altoaragon.co.uk/default.asp?page=traverse
    • Gość: Syrena Re: Pireneje - trekking latem IP: 217.153.45.* 22.05.03, 14:49
      cd
      Syrena

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka