Dodaj do ulubionych

czy warto do Maroka ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 23:44
Pomozcie prosze. Namawiaja mnie znajomi na objazdowke po Maroku. Tydzien
objazdu - czyli trasa pewnie bardzo turystyczna.
A ja jakos nie palam dzikim entuzjazmem, sama nie wiem dlaczego.
Troche boje sie dlugich przerzutow i spedzenia 3/4 pobytu w autokarze.
Troche malo wiem o zabytkach.
A decyzje musze podjac szybko.
Podpowiedzcie prosze ...

Obserwuj wątek
    • Gość: frequentflyer Re: czy warto do Maroka ? IP: *.acn.waw.pl 19.07.06, 01:28
      objazd maroka bije plaże maroka na głowę. tyle że objeżdżałem sam, wynajętym
      samochodem, bo nie lubię tłumów i tych ciągłych przerw na papierosa, po których
      cały autobus śmierdzi jak stajnia, i pilotek w każdym kolejnym hotelu nie
      dających sobie rady z rozdzieleniem uczestników po dostępnych numerach.
      • Gość: zaba Re: czy warto do Maroka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 07:13
        Pilotki i papierosy scierpie jakos :)
        Ale - czy warto jechac ? Czy cos mnie rzuci na kolana ?
        • Gość: iza Re: czy warto do Maroka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 08:53
          Tak, rzuci Cię ma kolana smród, brud i ubóstwo zwłaszcza jeśli nie byłaś w
          kraju arabskim poza regionem turystycznym. Prawdziwa medina w Maroku jest
          szokująca, a zapach nie do zniesienia.
          Byłam kilka dni temu i do tej pory jestem w szoku - nie wiem czy wytrzymałabym
          tam więcej niż 2 dni.
          • tanger_soto Re: czy warto do Maroka ? 19.07.06, 09:33
            Gość portalu: iza napisał(a):

            > Tak, rzuci Cię ma kolana smród, brud i ubóstwo zwłaszcza jeśli nie byłaś w
            > kraju arabskim poza regionem turystycznym. Prawdziwa medina w Maroku jest
            > szokująca, a zapach nie do zniesienia.
            > Byłam kilka dni temu i do tej pory jestem w szoku - nie wiem czy
            wytrzymałabym tam więcej niż 2 dni.

            absolutnie nie zgadzam sie z tym "brudem, smrodem i ubostwem", a tym bardziej
            szokiem po wizytach w marokanskich medinach. jasne, marokanskie realia sa inne
            od naszych, ale bez przesady. swiadczy to tylko o ciasnych horyzontach i niczym
            wiecej. mysle, ze przy takim podejsciu najlepiej jezdzic na Majorke lub Costa
            Brava. i jeszcze sie czlowiek tam dowartosciuje..;)
            a do autorki watku - to zalezy co masz na trasie swojej wycieczki. wlasnie
            wrocilam z Maroka, gdzie spedzilam ponad miesiac. odleglosci miedzy
            poszczegolnymi wartymi zobaczenia miejscami bywaja spore, wiec podrozowanie
            moze byc meczace, choc zapewne w klimatyzowanym autokrze to nic wielkiego. ja
            jezdzilam lokalnym transportem..Miejsca, ktore moim zdaniem, sa warte
            odwiedzenia to - kolejnosc dowolna - Marrakesz (ale zdecydowanie wieczorem/w
            nocy), Rabat, dolina Dades, Fez, Szefszawan, Erg Szebbi i meczet Hassana w
            Casblance
            • vdagv Re: czy warto do Maroka ? 19.07.06, 09:56
              objechać Maroko na pewno warto (choć fakt czasami "marokańskie realia" są
              przytłaczające, ale i tak warto)-do miejsc wartych obejrzenia dorzuciłabym
              jeszcze Dolinę Draa,Ait Benhaddou,wąwóz Todra
              • Gość: zaba Re: czy warto do Maroka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.06, 10:11
                Trase mam obligatoryjna (biuro podrozy proponuje i koniec), wiec nie bedzie
                zadnych zmian.
                Mamy zwiedzac: Essaouir, El Jadida, Cassablanca, Rabat, Chellah, Volubilis,
                Meknes, Fez, Mulay Yacoub, Ait Aoua , Marakesz - czyli wiele z Waszych
                propozycji sie pokrywa.
                Hmm, coraz bardziej mam ochote pojechac .... Poopowiadajcie prosze jeszcze :)
                • tanger_soto Re: czy warto do Maroka ? 19.07.06, 11:22
                  Essaoira - piekna plaza,
                  El Jadida - podobno ulubiony kurort Marokanczykow (i portugalska twierdza o ile
                  dobrze pamietam),
                  Casablanca - tylko meczet Hassana wart uwagi, ale naprawde warto go zwiedzic,
                  Rabat - tu wlasnie zwiedzisz Chellah czyli ruiny nekropolii zamieszkane przez
                  stada biocianow,
                  Meknes i Fez - krolewskie miasta
                  Volubilis - rzymskie ruiny (fajne - ja osobiscie bardzo lubie takie miejsca)
                  Mulay Yacoub - nie znam niestety
                  Marrakesz - do zwiedzania palace plus glowna atrakcja miasta plac Dzema el-Fna,
                  gdzie duzo sie dzieje mowiac oglednie
                  to tak w telegraficznym skrocie, poszperaj w necie albo kup przewodnik jak juz
                  sie zdecydujesz na wyjazd i poczytaj.
                  • cosmita Do tanger_soto i nie tylko:-) 20.07.06, 00:51
                    Witam Was.

                    Jak slysze (czytam) slowa "Maroko" i "zwiedzanie" to serduszko pika mi mocniej,
                    wiec musialem sie dopisac do tego watku:-)
                    Zwlaszcza, ze jeden z postow zostal napisany przez tanger_soto. Otoz spedzilem
                    w tym miescie (w Tangerze rzecz jasna) 9 miesiecy (pracujac) i bardzo milo
                    wspominam sobie tamten czas, choc wtedy mialem takie momenty, ze nienawidzilem
                    nie tylko Tangeru, ale i Maroka jako takiego. Coz, kazdy kiedys byl mlody i
                    glupi:-)
                    Wiec pare slow o zwiedzaniu.
                    Zaplanowac sobie tylko tydzien na zwiedzanie Maroka to czysta profanacja, ale
                    rozumiem jakie sa realia i ze czasami trudno sie wyrwac na dluzej.
                    Vdagv wspomniala o Ait Benhaddou. Piekna kasba, choc taka najbardziej znana
                    i "komercyjna" (ilez filmow tam nakrecono?)
                    Mnie najbardziej jednak urzekla droga z Marakeszu (cudowne miasto, ale, cholera
                    za gorace na lipcowe wojaze) do ourzazade (sorry, jesli zle napisalem nazwe,
                    ale po paru latach co nieco sie zatarlo w mej pamieci)
                    Droga przez Wysoki Atlas, niekiedy naprawde waska i niebezpieczna (szkoda gadac
                    o tym, jak prowadza miejscowi) to czysta poezja, zwlaszcza dla kogos..kto ma
                    lek wysokosci (jak moja skromna osoba:-). Ale przejechalem ja (samochodem, na
                    szczescie nie ja prowadzilem:-) z otwarta buzia zadziwionego dziecka. Naprawde
                    warto. Zreszta, moim skromnym zdaniem, Atlas to naciekawsza, najdziksza i
                    najbardziej ekscytujaca czesc Maroka.
                    A po drodze pare "fajnych" kasb i okazji do pstrykniecia oryginalnej fotki,
                    ktora pozniej mozna sie pochwalic znajomym:-)
                    Suki i Mediny maja swoj urok, zwlaszcza w Marakeszu i Fezie, a jak komus
                    przeszkadza brod i specyficzne zapachy, niech jedzie do Szwajcarii:-)
                    Casablance bym sobie odpuscil. Czy ktos znalazl tam cos interesujacego poza
                    wspomnianym meczetem?
                    Za to kiedys chcialbym wrocic do Maroka i wejsc na Jebbel Toubkal. To moje
                    wielkie, niezrealizowane marzenie a propos Maroka...
                    Zaba, jedz i baw sie dobrze. Warto!



                    • cosmita Re: Do tanger_soto i nie tylko:-) 20.07.06, 01:49
                      Hm, BRUD mialem na mysli:-) - co pare piwek robi z czlowiekiem:-)
                    • tanger_soto Re: Do tanger_soto i nie tylko:-) 20.07.06, 08:33
                      cosmita napisał:

                      > Witam Was.
                      >
                      > Jak slysze (czytam) slowa "Maroko" i "zwiedzanie" to serduszko pika mi mocniej,
                      >
                      > wiec musialem sie dopisac do tego watku:-)
                      > Zwlaszcza, ze jeden z postow zostal napisany przez tanger_soto. Otoz spedzilem
                      > w tym miescie (w Tangerze rzecz jasna) 9 miesiecy (pracujac) i bardzo milo
                      > wspominam sobie tamten czas, choc wtedy mialem takie momenty, ze nienawidzilem
                      > nie tylko Tangeru, ale i Maroka jako takiego. Coz, kazdy kiedys byl mlody i
                      > glupi:-)


                      pozdrawiam serdecznie :) 9 miesiecy w Tangerze to kawalek czasu. Zapewne masz
                      zupelnie inna perspektywe niz turysci ktorzy przemykaja przez to miasto lub
                      zostaja na dzien, dwa.
                      Ja zastanawialam sie, czy w Tangerze nadal czuc atmosfere
                      szmuglersko-awanturniczo-dekadencka z czasow, gdy bylo to miasto zlodziei,
                      artystow, przemytnikow..Niestety czas gonil (zmierzalam dalej na poludnie od
                      Maroka) i w Tangerze bylam tylko 1 dzien, ale zatrzymalam sie w hoteliku przy
                      Petit Socco i usilowalam sobie wyobrazic, jak bylo tu w polowie ubieglego wieku.
                      Mysle, ze opowiesci przeczytane / uslyszane o Tangerze, sprawily, ze
                      doszukiwalam sie czegos zlowrogiego i podejrzanego (ale w takim ekscytujacym
                      znaczeniu :))
                      • Gość: Ona Re: Do tanger_soto i nie tylko:-) IP: 155.140.122.* 20.07.06, 09:15
                        Maroko jest przepiekne (wykluczajac Agadir) - Atlas Sredni i Wysoki, Antyatlas,
                        Tafraut, pustynia (erg Chebi), Draa, Todra, kasby i ksary powalaja z nog, a
                        zapachy mniej lub bardziej przyjemne to czesc tamtejszej kultury, ktorej my nie
                        zmienimy - bo jestesmy tylko goscmi.


                      • cosmita (Nie)_zbyt dekadencki Tanger 20.07.06, 23:39
                        Soto, zapomnialas wspomniec jeszcze o burzliwej szpiegowskiej historii Tangeru
                        (w czasie II wojny swiatowej) i o tym, ze bylo to ulubione miasto "dzieci
                        kwiatow" w latach szescdziesiatych. Wiesz, ze Rolling Stonesi mieli tam swoja
                        knajpe? Ze w Jaskini Herkulesa urzadzali balangi, o ktorych do dzis kraza
                        legendy?
                        Tak nawiasem mowiac ta jaskinia to niesamowite miejsce. Nasz przewodnik
                        zaklinal sie na wszystkie swietosci, ze odkopano w niej kilkaset kamiennych..
                        hm ..no tych..fallusow:-)
                        Pytasz o atmosfere "szmuglersko-awanturniczo-dekadencka".
                        Szmuglerska? Jak najbardziej. W koncu to wciaz centrum przemytnicze Afryki
                        polnocno-zachodniej. Zauwazylas, jakie furki po ulicach smigaja? Nie rzucaja
                        sie w oczy, zwlaszcza przy ogolnie panujacej tam biedzie?
                        Awanturnicza? No coz, gdy ja tam mieszkalem (4 lata temu) mozna bylo dosc latwo
                        w pewnych rewirach, wieczorowa pora dostac po buzce, ale w koncu to samo mozna
                        napisac chocby o Warszawie, czy kazdym innym wiekszym miescie. Wzdluz plazy za
                        Medina (ponoc)lepiej bylo po ciemku nie chodzic, co nie zmienia faktu, ze
                        chetnie sie tam zapuszczalem wieczorowa/nocna pora, w ramach pogoni za
                        przygoda:-)
                        Dekadencka? Ani za grosz, to juz nie te czasy. Artysci dawno sie wyniesli,
                        zostala tylko legenda, krora pobudza wyobraznie turystek z Polski...:-)
                        Pozdrawiam bardzo serdecznie, wspomnienia swe marokanskie odswiezajac.
                        P.
                        P.S. Zaba, masz sie odezwac po powrocie i nam opowiedziec, jak bylo:-)
                        • tanger_soto Re: (Nie)_zbyt dekadencki Tanger 21.07.06, 08:19
                          Cosmito, dzieki za fajne impresje..
                          Tanger "wystepowal" w wielu powiesciach, z tych stosunkowo najnowszych polecam
                          "Slepca z Sewilli" R. Wilsona. Mozna miec po nim pobudzona wyobraznie :)
                          • cosmita Sewilla... 21.07.06, 20:55
                            ...to dopiero jest piekne miasto!
                            Bylas? Jesli nie, polecam.
                            A powiesc chetnie zakupie, gdy tylko zawitam do Polandu, co niebawem uczynic
                            zamierzam:-)))
                            No i to chyba tyle na dzis, czekajmy na opowiesci kolezanki zaby ...
    • Gość: zaba Re: czy warto do Maroka ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.06, 14:06
      Dziekuje Wam wszystkim za pomoc.
      JADE !!!!!! :))))
      I na pewno bede sie dobrze bawic, jestem pewna :))))
    • czlowiek_z_miasta Re: czy warto do Maroka ? 28.07.06, 08:52
      no jasne, że warto tam jechać :-)

      tylko najlepiej zrobić to samemu, a nie tłuc się autokarem :-)
    • Gość: Marta Re: czy warto do Maroka ? IP: 80.51.40.* 03.08.06, 10:48
      szczerze mowiac nie jestem fanką jechania autokarem tydzien. Widziałam Marakesz
      i mimo tych głosów zapaleńców powiem tak jakos mnie to nie bawiło. Podobno inne
      wycieczki sa udane, marakesz był masakryczny. Być moze moje zdanie o tym
      miescie zniekształca to,ze na Djemma el fna byłam ciagnieta za rece i popychana
      no stop (mam niestety jasne oczy i wlosy... ;/), do tego super tempo wycieczki
      (pobiegaliśmy sobie po pałacu i szkole koranicznej...). Mi sie tam nie podobało
      mimo iz doceniam piekno tych miejsc. Agadir to piekne miasto, cudowna plaza.
      Lubie zwiedzac ale nienawidze biegów przełajowych. nie wiem jak to jest na
      wyciecze 7+7. Agadir polecam, bo jest swietny. co do tego tygodnia w autokarze
      przy twoim zapale nie byłabym pewna... nie ma tam nic spektakularnego (typu
      piramidy, wielkie swiatynie..). takze moze lepiej przemysl to i moze lepiej
      pojedz sobie sama na tydzien, wykup jakas wycieczke fakultatywna i tyle. to nie
      jest taki meczace, a sama mozesz wybrac gdzie chcesz jechac, niekoniecznie
      zwiedzajac wszytskie wiochy i wioski.
      • Gość: ONA Re: czy warto do Maroka ? IP: 155.140.122.* 04.08.06, 09:37
        jesli Agadir nazywasz pieknym miastem, a pozostale to wiochy i wioski, to nie
        masz zielonego pojecia o Maroku.
        Agadir to typowy kurort jakich pelno m.in. nad Morzem Srodziemnym, a prawdziwe
        Maroko przypomina w ulamku procenta;
        Poza tym Agadir nie jest najlepsza baza wypadowa do zwiedzenie Maroka bo jest
        polozony na uboczu.
        nie zniechecaj ludzi do kraju ktorego nie widzialas, Agadir i Marakesz to
        wyciete kawalki Maroka
    • Gość: Marta Re: czy warto do Maroka ? IP: *.nat.kon.tvknet.pl 04.08.06, 10:57
      czy czytasz całe wypowiedzi czy czesci? napisałam chyba wyraznie, ze nie lubie
      survivalu, Agadir mi odpowiadał,bo jest KURORTEM (!), a moje zdanie o marakeszu
      zmieniło znacznie to w jaki sposob była przeprowadzona wycieczka. Zacznij
      zbierać na kurs czytania ze zrozumieniem a nie przyszłoroczne wakacje.
      Marakesz jest ładny ale nie do biegania, i na pewno nie wtedy jak durnie z
      Djemma el Fna łapia mnie za ręcę i popychają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka