leniuch102
25.03.03, 09:42
Szukam wakacji na początek maja (miał być Synaj, ale chyba odpadnie), a na
razie podróżuję palcem po mapie. I wkurzam się, ponieważ oferta przeciętnego
biura podróży rozwalona jest po niemal całym przeciętnym atlasie świata, z
wielką uciążliwością dla podróżującego palca.
Gwoli jasności wkurzam się na atlas, działający wg reguł z czasów, gdy
paszporty wydawał car Mikołaj chyba.
I oto na stronie "Europa" mogę obejrzeć wiadomo co, plus Baleary, Cypr, Kretę
Turcję, Tunezję (ale tylko pół) i Maroko (ale tylko trochę). Przeskakuję
na "Azję" , mam Turcję, Synaj i Hurghadę, ale już nie Kair. Idę do "Afryki"
(kartkując przez obie "Ameryki") gdzie, o dziwo, mam wszystko, nawet Kanary i
Azory, ale w skali maciupciej, bo musi się przecież zmieścić Cape Town !
Czy Szanowne Biura Podróży nie mogłyby się złożyć na atlas
śródziemnomorskocentryczny, tak powiedzmy do końca Egiptu, żeby można było
sobie zlokalizować te wszystkie atrakcje na jednym kawałku papieru ?
Bardzo proszę.
Dociekliwy
P.S.
Gdzie zdaniem forumowiczów można pojechać w początku maja z żoną w połowie
ciąży?