Dodaj do ulubionych

Kto byl w Meksyku ?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 20:36
Prosze o kontakt osoby, ktore byly (w miare niedawno) w Meksyku. Wybieramy sie
tam (2 osoby) w lutym i chcialabym sie duzo dowiedziec.
E-mail: buba@mini.pw.edu.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Arek Re: Kto byl w Meksyku ? IP: *.prodigy.net.mx 29.11.01, 04:26
      Czesc Gosia!
      Przepraszam za dlugi okres ciszy, ale w koncu Ci odpisalem. Czekam na dalsze
      pytania i pozdrawiam!
      Arek
    • Gość: Arek Re: Kto byl w Meksyku ? IP: *.prodigy.net.mx 30.11.01, 05:32
      Czesc!

      Twoj plan uwazam za bardzo ciekawy, ale jednoczesnie bardzo trudny do
      zrealizowania. Nie tylk odlatego, ze jest bardzo napiety, ale przede wszystkim
      ze wzgledu na wytzrymalosc. Jezeli chcesz kazdego dnia byc w innym miescie, to
      znaczy ze spac musisz w autobusach - chyba ze zakladasz przemieszczanie sie
      samolotem. Jezeli chodzi o spanie w autobusach, to jak najbardziej jest to
      mozliwe, gdyz autobusy sa bardzo wygodne, jednak nie na dluzsza mete.
      Wyprobowalem to na sobie. Wyjechalem z Meksyku o polnocy, o 6 rano dojechalem
      do Oaxaca, tam spedzielm caly dzien zwiedzajac miasto, Monte Alban i El Tule, i
      o 20:00 wyjechalem do San Cristobal de Las Casas. Dojechalem tam o 7 rano, i...
      wysiadlem fizycznie. Musialem poszukac jakiegos miejsca do spania, gdyz w nocy
      czekala mnie kolejna podroz, tym razem do Gwatemali, i czulem ze nie wyrobie.
      Wiec wlasnie z tego powodu Twoj plan wydaje mi sie trudny.

      Z tego co widzialem zadna linia autobusowa nie zamieszcza rozkladow jazdy w
      internecie, ale to nie problem - jezeli podasz mi jakie przejazdy cie
      interesuja, podzwonie do nich i popytam sie o godziny odjazdow.

      Koszt wynajecia samochodu czy busiku jest baaaardzo duzy, a z kierowca -
      olbrzymi. Lepiej wiec jednak zdac sie na autobusy. Przyklad - VW Garbus w
      Cancun - 50 USD za dobe.

      Bagaz w autobusie jest bezpieczny, pod warunkiem ze korzystasz z renomowanych
      linii. Najlepsze to: ADO, Cristobal Colon, UNO, wszystkie linie z Grupo
      Estrella Blanca, a takze Estrella Roja, ETN... W tych autobusach nic sie nie
      powinno stac. Przewodnik "MEKSYK" Pascala (bardzo dobry, chociaz ceny juz
      nieaktualne) rzeczywiscie podaje, ze na niektorych dworcach trzeba zostawic
      bagaz 30 min. przed odjazdem. Ja sie z tym spotkalem jedynie na dworcu TAPO,
      jadac linia ADO. Wyglada to tak samo jak przy odprawie przed wejsciem do
      samolotu. Zostawiasz bagaz na tasmie, oni go oznaczaja, i automatycznie jedzie
      to wlasciwego autobusu.

      Rezerwacje raczej nie sa potrzebne, z reguly hotele zawsze maja wolne miejsca.
      Tutaj takze sluze pomoce, jezeli chcialabyc zarezerwowac pokoj w ktoryms z
      hoteli.

      Jezeli chodzi o transport hotel-dworzec, to zawsze uzywajcie taksowek, i
      najlepiej niech z hotelu zadzwonia po nia. Inaczej mzoe byc niebezpiecznie.

      To narazie tyle, czekam na dalsze pytania i pozdrawiam!
      Arek
      • Gość: km@ Re: Kto byl w Meksyku ? IP: *.uninet.net.mx 09.01.02, 22:59
        Gość portalu: Arek napisał(a):

        > Z tego co widzialem zadna linia autobusowa nie zamieszcza rozkladow jazdy w
        > internecie, ale to nie problem - jezeli podasz mi jakie przejazdy cie
        > interesuja, podzwonie do nich i popytam sie o godziny odjazdow.

        mozna znalesc rozklady jazdy na

        www.mexicocitynet.com

        i dalej w dziale transport.

        Na pewno sa pelne rozklady jazdy jazdy autobusow grupy ADO-Cristobal Colon.

        z innymi firmami jest gorzej.

        acha informacje w internecie dotycza TYLKO autobusow klasy pierwszej lub
        luksusowej. jak jest druga klasa to tylko ta ktora nalezy do grupy.
        A te zazwyczaj sa drozsze niz samodzilni przewoznicy kasy 2.

        pozdr z MX

    • Gość: jessie Re: Kto byl w Meksyku ? IP: *.client.attbi.com 21.12.01, 19:05
      Gość portalu: Goska napisał(a):

      > Prosze o kontakt osoby, ktore byly (w miare niedawno) w Meksyku. Wybieramy sie
      > tam (2 osoby) w lutym i chcialabym sie duzo dowiedziec.
      > E-mail: buba@mini.pw.edu.pl


      wybieram sie do Meksyku z 2 kolezankami w styczniu!
      po powrocie moge sie na swiezo podzielic informacjami i wrazeniami!
      moj moal: jessie_0770@yahoo.com
    • Gość: Arek Re: Kto byl w Meksyku ? IP: *.prodigy.net.mx 28.12.01, 10:05
      Jezeli chodzi o parkowanie, to wiekszosc hoteli ma swoje parkingi. Niestety w
      wiekszosci sa to drozsze hotele. W przypadku tanszych, pozostaje pozostawieni
      samochodu na ulicy, lub na jednym w parkingow strzezonych. Musicie pytac
      o "estacionamiento".
      Co do jezyka, to mi dwa lata temu na calej trasie (Mexico City - Oaxaca - San
      Cristobal de Las Casas - Gwatemala - Cancun - Mexico) wystarczyl angielski, ale
      czasami bylo ciezko. Zwlaszcza na prowincji, jak San Critobal. A w Gwatemali
      nie poradzil bym sobie bez pomocy tamtejszej przyjaciolki. Na pewno przydadzo
      sie podstawowe zwroty z rozmowek, no i oczywiscie slownik.
      Ceny przejazdow z Pascala sa mniej wiecej aktulane (roznica 10-20%), natomiast
      ceny hoteli w wiekszosci wypadkow wzrosly, czasami o 100%. Przyklad - w maju
      zatrzymalem sie przez tydzien w domkach "Cabañas Ana y José" w Tulum. Cena - 70
      USD/doba w starszych i 100 USD/doba w nowszych. Cena z Pascala - odpowiednio 40
      i 50 USD za dobe. Na marginasie, to te domki sa wspaniale, polecam!
      Wulkan Popocatepetl budzi sie od czasu do czasu, tzn. wyrzuca chmury dymu i
      popiolu. Jest to dla tutejszych tak normalne, ze nie przywiazywuja do tego
      wiekszej wagi. Nerwowo bylo w grudniu w zeszlym roku, jak wybuchl. Wtedy
      rzeczywiscie podjeto srodki bezpieczenstwa, ewakuowano ludzi, zamknieto
      autostrady, itp. Tak ze to ostatnie przebudzenie nie ma zadnego wplywu na Wasza
      podroz.
      Luty to raczej martwy sezon. Przyjezdzaja glownie turysci z Europy, tak ze
      raczej tlumow turystow nie zobaczysz. Ceny tez beda nizsze. Szczyt sezonu to
      Wielki Tydzien. Wtedy wszystkie ceny rosna o 100%, a na plazy w Acapulco ciezko
      znalezc miejsce.
      Coz, to by bylo tyle, czekam na dalsze pytania!
      Pozdrawiam,
      Arek
      arek_chmielowski@yahoo.com.mx
    • Gość: Arek Do jessie IP: *.prodigy.net.mx 28.12.01, 10:06
      Przeczytalem opis Twojej trasy. Jest ona bardzo interesujaca, tzn. wybralas
      naprawde ciekawe miejsca. Uwazam jednak, ze konieczne sa male poprawki. Zreszta
      i tak na pewno "na trasie" okaze sie, ze bedziecie musialy cos zmienic.

      Wiec tak:

      Dzien 1

      Rzeczywiscie najlepiej jest wymienic pieniadze na lotnisku. Najgorsze kursy sa
      w bankach. Dobre sa tez kantory "Monex" i "Tamibe". Ale po co szukac, jak na
      lotnisku jest rownie dobrze. Po wymianie pieniedzy szukajcie napisow "Taxis
      autorizados". Sa to JEDYNE taksowki, z jakich powinnyscie skorzystac. Mozna
      oczywiscie wziac taksowke na ulicy, ale to ryzykowne - dosc czesto zdarzaja sie
      w nich napady. Na taksowke autoryzowana kupuje sie bilet - do Zocalo kosztuje
      okolo 7 USD. Kupujcie go w kasie, nie u taksowkarzy! Bo was skieruja do
      najdrozszej taksowki. Taksowki z lotniska sa bialo - zolte, i maja
      napis "transportes terrestres". Nie wsiadajcie do zielonych lub zoltych
      taksowek VW Garbusow. Te sa niebezpieczne.
      W hotelach ktorych nazwy podajesz nie potrzebna jest rezerwacja. Z reguly
      zawsze maja wolne pokoje. Jezeli przylatujecie o 15:00, to w hotelu powinnyscie
      byc okolo 17:00. Na zwiedzanie Katedry starczy Wam czasu, na Templo Mayor i
      Palac juz nie - zamykaja o 17:00.

      Dzien 2 - niedziela

      Ten dzien warto byloby poswiecic na muzea - bo wstep jest gratis.

      Dzien 3

      Powinno wystarczyc czasu na zwiedzanie Coyoacanu.

      Dzien 4

      Jezeli chcecie zwiedzic Tule i Teotihuacan jednego dnia, to trzeba wyjechac
      wczesnie rano. Dotychczas dwa razy bylem w Teotihuacan, i dwa razy zajelo mi to
      caly dzien...
      Nie ma poloczenia miedzy Teotihuacanem i Cacaxtla (a przynajmniej nic o nim nie
      wiem :)), wiec musicie wrocic do Mexico City.

      Dzien 5 i 6

      Aby jechac do Cacaxtli, musicie najpierw pojechac do Tlaxcali, i dopiero
      stamtad do Cacaxtli. Autobusy to Tlaxcali odjezdzaja z dworca wschodniego
      (TAPO). Szukajcie linii ATAH lub Primera Plus. Aby dotrzec do Puebli, z
      Cacaxtla wracacie do Tlaxcala, i stamtad do Puebla. Watpie, aby starczylo czasu
      na zwiedzanie i wyjadz do Choluli...Chociaz mozecie tam jechac, i zwiedzac
      wczesnie rano, i poprzez Mexico City jechac do Taxco. W Toluce czy Cuernavace
      nie ma co zwiedzac. Sa to ladne miasta, ale... tylko miasta. Za to Taxco!! To
      jest warte calego dnia. Cos przepieknego!!

      Dzien 7

      Z Taxco jest blisko do Acapulco. Ale...nie polecam. Plaza brudna, woda tak
      samo, w dzien wszysto spi - tam zycie zaczyna sie w nocy. Oczywiscie jezeli
      chodzi o rozrywke, to nie ma sobie rownych, ale tam zycie zaczyna sie po 20:00.
      Lepiej przeznaczyc ten dzien na inna plaze - w Tulum, ale o tym napisze w
      dlaszej czesci. Oczywiscie zrobicie jak uwazacie :))
      Niesety nie ma polaczen miedzy Acapulco i Oaxaca. Trzeba wrocic do Mexico City
      i sie przesiasc. Autobusy to Oaxaca odjezdzaja z dworca wschodniego (TAPO).
      Wracajac z Acapulco wysiadasz na dworcu poludniowym lub polnocnym (jezeli
      korzystasz z linii Futura).

      Dzien 8

      Oaxaca. Przejazd z Mexico City zajmuje do 7 godzin, kosztuje 30 USD. Dane
      pochodza z pazdziernika, kiedy bylem tam ostatnio. Koniecznie musicie zobaczyc
      Monte Alban!!! Robie niesamowite wrazenie, nawet bardziej mie sie podoba niz
      Teotihuacan.

      Dzien 9

      Calonocna podroz z Oaxaca do Palenque... Tam caly dzien....i znowu cala noc do
      Tulum... no coz, he, he, moze byc ciezko. Ostatnio jechalem 18 godzin do
      Culiacan - boli pewna czesc ciala :))

      Dzien 10

      Dojezdzacie do raju - TULUM!! O wiele bardziej warto spedzic tutaj czas, niz w
      Acapulco! A dlaczego? Otoz na poludnie od ruin rozciagaja sie wspaniale, nie
      skazone cywilizacja plaze, gdzie mozna sie zatrzymac w malych domkach,
      tzw. "cabañas". Naprawde polecam to miejsce. Zwlaszcza domki Ana y Jose
      (www.anayjose.com) ; to po prostu raj. Tam mozna sobie odpoczac w spokoju,
      poplywac w blekitym morzu, pospacerowac po bezludnej plazy. Srednio spotykasz
      czlowieka co godzine. Wiec jest bardzo spokojnie.
      Cancun to wielki przemysl turystyczny. Poza wielkimi hotelami nie ma nic do
      zobaczenia. Natomiast na odcinku Cancun - Tulum sa dwa miejsca warte uwagi.
      Parki Xel-Ha i Xcaret. Xel-Ha obowiazkowo!!!! Na pewno nie bedziesz zalowac.
      Xcaret jest bardziej komercyjny, choc rownie piekny.

      Dzien 11

      Bez problemu znajdziecie polaczenie z Tulum do Chichen-Itza, a stamtad do
      Meridy.

      Od dnia 12 do 16 wszystko wyglada OK.

      Naprawde uwazam Twoja trase za interesujaca. Jedyna trudnosc to te przejazdy
      nocne... Ale na pewno sobie poradzicie!!!

      200 dolarow tutaj to nie jest malo, zalezy na co wydajesz. Jest to wiecej niz
      zarabia wielu ludzi... Ciezko powiedziec, na ile starczy, przy korzystaniu z
      sredniej klasy hoteli, jedzeniu ekonomicznym i transporcie publicznym moze na
      dwa tygodnie... Ciezko powiedziec.

      To narazie tyle, serdecznie Cie pozdrawiam!!
      Arek
      arek_chmielowski@yahoo.com.mx

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka