Maroko

08.06.07, 12:37
Zastanawiam się nad wyjazdem do Maroka. Jaką opcję wybrać? Myślę o wykupieniu
przelotu i hotelu w jednymn miejscui zwiedzaniu na włąsną rękę, ale nie wiem
czy nie jest zbyt to utrudnione i czy odelgłości na to pozwolą. A może ktoś
był i coś poradzi?
    • adams123 Re: Maroko 08.06.07, 16:04
      ja na własną rękę wybieram się we wreześniu
      bilety najtaniej wyszły hiszpańskimi liniami Clickair przez Barcelonę, za około
      680 zł w dwie strony do Marakeszu. Na miejscu planujemy kilka dnia agadir i
      potem marakesz i zwiedzanie :)
    • Gość: inka Re: Maroko IP: 217.153.161.* 10.06.07, 20:58
      Jeżeli jedziesz do Maroka pierwszy raz to osobiście polecam wyjazd 7+7. Byłam
      na takim wyjedzie z Triadą. Inne biura podróży też mają taką ofertę. Opcja
      zwiedzania w Triadzie kosztje ok 100 euro. Przez siedem dni zwiedzasz miasta:
      Essauira, Casablanca, Rabat, Fez, Meknes, Volubilis, Marakesz. Jeżeli bę dziesz
      wykupowała wycieczki fakultatywne z Agadiru są drogie np. wycieczka do
      Marakeszu dwa dwni to oki. 130 euro. Poza tym do mniektórych mias. np. Rabaru,
      który jest bardzo piękny, biura podróży nie organizują wycieczek
      fakultatywnych, gyż jest zbyt duża odległość.
      • anilana78 Re: Maroko 11.06.07, 23:55
        myślałam również o tej opcji, tj. o wycieczce z triadą 7+7, obawiam się jednak
        zwiedzania grupowego, chodzenia wszędzie "kupą" i tego, że w ten sposób zobaczę
        tylko atrakcje dla turystów, a umknie mi to, co naprawdę warto zobaczyć.
    • jarek4441 Re: Maroko 12.06.07, 17:09
      W ubiegłym roku byłem z żoną w Maroku z Triadą 7+7 i msze powiedzieć ,że nie
      był to zmarnowany czas, wycieczka po miastach zorganizowana doskonale. Triada
      na tym kierunku funkcjonuje ood kilku lat i ma doświadczenie. Warto wieczorami
      i wczesnym rankiem pozwiedzać na własną rękę, nie należy się bać miejscowych
      klimatów pomimo ostrzeżeń ze strony pilota wycieczki. Natomiast w drugim
      tygodniu wypożyczyliśmy samochód na cztery dni i sami ruszyliśmy na południe
      Maroka, jest bezpiecznie spaliśmy w hotelikach żywiliśmy się w tubylczych
      restauracyjkach nie zawsze nastawionych na turystów. Samodzielnie
      przejechaliśmy Atlas Wysoki ponownie dotarliśmy do Marakeszu, zabłądziliśmy do
      Warzazartu ogląądając po drodze przepyszne widoki i bajkowe kazby. Podobnie
      atrakcyjny był Antyatlas.Koszty - przystepne samochód na dobę/Dacia Logan z
      klimą/ ok 80 zł. benzyna nieco tańsza niż w Polsce. Za rok lub dwa planujemy
      powrót i wypożyczyć samochód na co najmniej tydzień zjechać jeszcze bardziej na
      południe. Serdecznie polecam naprawdę jest bezpiecznie niestety trzeba to robić
      szybko - cywilizacja wkracza tam z niespotykaną predkością .
      • jarek4441 Re: Maroko 17.06.07, 21:42
        foto.onet.pl/bhht1,o0qk4q75qgaa,u.html?V=1 - parę zdjęć z Maroka
        • Gość: iwwo2 Re: Maroko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 16:41
          Wykup sobie przelot tanimi liniami, wypożycz samochód jak masz ograniczony czas
          i zwiedzaj co Cię interesuje. W każdym turystycznym miejscu nocleg załatwisz
          bez problemu z marszu. Nie decyduj się na wycieczkę 7+7, bo to głównie objazd
          miast, a w Maroku warto powłóczyć się dłużej po dolinie Dades czy odwiedzić
          rejon Antyatlasu z iście kosmicznymi widokami.
    • Gość: mike35 Re: Maroko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 22:30
      Ja tez polecam wyjazd na wlasna reke. Sam zreszta mysle o takiej wycieczce.
      Prosze sprawdz niezawodnego Ryanaira. Maja tanie polaczenia z Frankfurtu do
      Fezu i Marakeszu. Na wybrane wrzesniowe terminy bilety kosztuja 50 euro w dwie
      strony. A do Frankfuru tez tanio dolecisz z np. Wroclawia - bilety po 80 zl.
      Czasami to wszystko wymaga troche kombinacji, ale pozwala tanio dostac sie do
      Maroko.
      Jak cos to sie polecam ;)
      • Gość: annetti Re: Maroko IP: *.cable.ubr09.haye.blueyonder.co.uk 01.07.07, 18:10
        Absolutnie polecam wyjazd we własnym zakresie....zwiedzasz to co chcesz i
        zostajesz tak długo jak chcesz.
        3 lata temu wynajelismy z moim chłopakiem samochód (koniecznie z klimatyzacją)
        z Agadiru, gdzie wczesniej przebywalismy w uroczym hotelu przez kilka
        dni.Stamtąd pojechalismy najpierw do Marrakeshu, przez Atlas (absolutnie
        niewiarygodne widoki) gdzie zostalismy w małym hotelu zw."Riad"(jakich całe
        mnóstwo w centrum miasta) z basenem, najbardziej potrzebnym wyposażeniem w tak
        upalnym miescie. Potem pojechalismy na południe przez Quarzazate i przepiękną
        dolinę Dra do Zagory, gdzie spedzilismy 2 godziny w bardzo stylowym hotelu,
        jedząc przepyszny obiad i dalej, do granicy zjezdzając na pustynię, z
        przewodnikiem napotkanym po drodze, gdzie spędzilismy cudowną noc pod gwiazdami
        wpierw przy namiocie nomadów (rodziny przewodnika), a pózniej w jego srodku
        kiedy rozpoczęła sie burza piaskowa...niewiarygodne przezycie, wspominane przez
        nas do dzis. Taka grupa berberów saharyjskich- przsymapatycznych ludzi,
        organizuje róznego rodzaju karawany dla turystów, w zależnosci od czsu którym
        dysponuje sam turysta...my nie mielismy go zbyt wiele i nastepnego dnia
        pojechalimy z powrotem do Quarzazate skąd polecielismy Casablanki (oczywicie
        oddając samochód do wypożyczlni. W samym miescie naprawdę niewiele można
        zobaczyć, bylismy nim totalnie rozczarowani, prócz meczetu Hassana V
        wybudowanego specjalie dla turystów....a stamtąd do domu, niestety....ale warto
        zobaczyc też Fez i Rabbat a mniej czasu praznaczyc na ww. Casablankę...Jedyna
        rada to przeznaczyc więcej czau na same dojazdy samochodem przez Marroko, drogi
        gorsze niż u nas i nie da sie nadrobić prędkoscią tych ogromnych obszarów.
        Zyczę przyjemnych wrażeń, ludzi i miejsc...
        • Gość: justyna Re: Maroko IP: *.kuzniki.net 01.08.07, 00:20
          Hej, mam kilka pytan,
          generalnie bede wdzieczna za pomoc/ wskazowki od tych co zwiedzili Maroko na
          wlasna reke:)
          Czy mozecie dac namiary na firme w ktorej wynajmowaliscie samochod?
          (jakie sa koszty wynajmu, chociaz w przyblizeniu)?
          Gdzie spaliscie, czy noclegi w tych riadach mozna zarezerwowac przez internet?
          Jak wygladaja w ogole koszty podrozowania tzn. noclegi, jedzenie, paliwo etc.

          pozdr.
          Justyna
          • Gość: Rozczarowana Re: Maroko IP: *.aster.pl 08.08.07, 16:57
            Wróciłam z Maroka, w którym byłam z BP TRIADA. O ile Maroko jest
            niezwykłe i wyjazd tam polecam każdemu, to BP TRAIDA jest
            nierzetelne. Mówię to na podstawie tego co obiecano nam za pieniądze
            zainwestowane w wycieczkę, tego co za te pieniądze otrzymaliśmy oraz
            wybitnie antypatycznej Pani rezydentce.

            Zakwaterowano nas w innym hotelu niż obiecano ( czy musze dodawać że
            o znacznie niższym standardzie??), w ramach wyjaśnienia tego stanu
            rzeczy usłyszeliśmy, że Pani Rezydentka myślała, że w lipcu w tym
            hotelu będą jeszcze miejsca. Wybaczcie Państwo, ale w momencie kiedy
            wykupuję wycieczkę w marcu, oczekuję, że zostaną dla mnie
            zarezerwowane miejsca w hotelu, i nie interesuje mnie co ktoś myślał
            i z jakim trudem ten proces mu przychodził. Zrozumiałabym gdyby
            chodziło o wycieczkę last minute, jednak od marca do ostatnich dni
            lipca jest chyba wystarczająco dużo czasu?

            O wymianę pokoi o standardzie dość zaniedbanych akademików, z oknami
            wychodzącymi na ruchliwa ulicę i na wentylatory musieliśmy poprosić
            naszą pilotkę z części objazdowej wycieczki, ponieważ rezydenci nie
            pofatygowali się aby udzielić nam pomocy, a obsługa hotelu
            wykazywała brak chęci do choćby wysłuchania naszych zastrzeżeń.
            Szczęściem trafiliśmy na cudowną pilotkę, która ratowała twarz
            biura. Pominę milczeniem fakt, że grupa 7miu osób związanych z BP
            TRIADA jedną umową została zakwaterowana na 1wszym i na 4tym piętrze
            hotelu co wiązało się z pewnymi niedogodnościami, ale przynajmniej
            standard pokoi był znośny. Drobiazg :]

            Telefony do rezydentów pojawiły się dopiero po 2 dniach pobytu,
            informacja o wylocie ok północy w sobotę, podczas gdy okazało się,
            że opuszczamy hotel o godzinie 9tej rano w poniedziałek. Zostawiało
            to mało czasu na zmianę planów związaną z zagospodarowaniem
            ostatnich dni pobytu, zwłaszcza że, wg. pierwotnej informacji
            wylatywać mieliśmy w poniedziałek blisko godziny 18. Pani Rezydentka
            odnosiła się do mających zastrzeżenia klientów ( a było nas ok 20
            osób!) w sposób nie sympatyczny i opryskliwy. Sprawiała wrażenie
            osoby, której grupa dzieciaków przeszkadza w pracy, w życiu i
            wypoczynku. Utrudniała napisanie przez nas reklamacji zasłaniając
            się brakiem kartek, łaskawie i z niechętną miną udzielała nam
            jakichkolwiek wyjaśnień. Na zakończenie wycieczki, tuż przed gotowym
            do załadunku autokarem mającym zawieźć nas na lotnisko,
            zaszantażowała nas, iż jeśli nie wniesiemy opłaty klimatycznej nie
            wsiądziemy do autokaru. Wnieślibyśmy ją oczywiście gdyby nie
            następujące fakty: w momencie umieszczenia nas w hotelu kierownik za
            pośrednictwem naszej pilotki poinformował nas, że taka opłata nie
            będzie pobierana. W pewnym momencie dość nieśmiało coś bąknął na jej
            temat Pan Rezydent, jednak nikt nie wywiesił tej informacji na
            tablicy informacyjnej, co spowodowało że nie do wszystkich dotarła.
            Nie pojawiła się żadna lista osób które zapłaciły, nikt jasno nie
            powiedział że tak naprawdę mamy ją zapłacić. Ostatniego dnia
            zażądano wniesienia opłaty w gotówce, a należy nadmienić, że Dirhamy
            będące walutą Maroka nie mogą być wywożone poza teren tego kraju, i
            wszyscy przed wylotem postaraliśmy się wydać je do końca. Pieniądze
            na opłatę klimatyczną po informacji udzielonej przez kierownika
            zmieniły swoje przeznaczenie i poświęcone zostały na pamiątki,
            zakupy i wycieczki fakultatywne. Nie dano nam możliwości uiszczenia
            tej opłaty przelewem już w Polsce.

            Co do części objazdowej nie mam zastrzeżeń z wyjątkiem hotelu w
            Marakeszu, w którym jak auta po autostradzie biegały tabuny
            karaluchów ( nie mylić z żukami Berberyjskimi). Ale była to drobna
            niedogodność, zrekompensowana nam przez wrażenia z miast
            odwiedzonych w trakcie objazdu.

            Zwiedzanie Maroka polecam każdemu, ale na własna rękę lub za
            pośrednictwem dowolnego innego BP, BP TRIADA zostaje dla ludzi,
            którzy chcą zostać potraktowani tak jak my.
Pełna wersja