Dodaj do ulubionych

LOTem do USA

IP: *.promax.media.pl 21.09.08, 13:07
Drodzy Forumowicze,

Wybieram sie do USA na zakupy i rozwazam oferte LOTu, gdyz ceny
biletow sa atrakcyjne, w porownaniu z innymi liniami. Waham sie
jednak, gdyz lecialam juz LOTem do Nowego Jorku dwa lata temu i
bylam rozczarowana podejsciem wladz USA do Polakow. Juz na lotnisku
w Warszawie, niezbyt uprzejmy pan z ambasady przepytywal pasazerow w
kolejce do odprawy o motywy podrozy itd (tak jak urzednik
imigracyjny), a czynil to w sposob pozostajacy wiele do zyczenia. Po
wyladowaniu, polskojezyczny pan 'kierowal ruchem' pasazerow do
odpowiednich kolejek, rowniez w sposob wskazujacy na to, ze ma nas
za polglowkow.

W zwiazku z tym mam pytanie do osob, ktore lataly LOTem - czy takie
praktyki nadal sie zdarzaja, zwlaszcza to przesluchanie przed
wylotem przez nieuprzejmego pana, czy tez moze lepiej zadbac o swoja
godnosc, poleciec z przesiadka przez Anglie lub Niemcy i byc
traktowanym normalnie?

z gory dziekuje

Agnieszka
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomo Re: LOTem do USA IP: *.merinet.pl 21.09.08, 14:10
      Ten "nieuprzejmy" człowiek na Okęciu ma za zadanie "odfiltrować" już
      w Polsce tych, którzy mogą mieć kłopoty z przekroczeniem granicy USA
      i oszczędzić im zawrócenia na lotnisku. To jest pracownik służb
      imigracyjnych "na wyjeździe" i nie ma obowiązku być uprzejmym (choć
      powinien być, przyznaję).
      Co do kierowania ruchem na lotnisku w USA to niestety spora część
      naszych rodaków musi w taki właśnie sposób zostać pokierowana. Nie
      znają języka i częstokroć odstawiają różnego rodzaju numery.
      Dlatego podróż LOT-em to średni wybór. Poza bezpośrednim połączeniem
      argumentów na plus za wiele nie ma. Kiepska obsługa, słabe jedzenie,
      częste opóźnienia, "dziwni" współtowarzysze podróży. Warunki podróży
      w klasie "bydlęcej" też już nie przystają do rzeczywistości. Co do
      cen to nie słyszłem żeby LOT miał konkurencyjne wobec innych
      przewoźników, ale może trafiłaś na promocję. Z mojego punktu
      widzenia trzeba się bardzo uprzeć by lecieć LOT-em...
      • Gość: Tomo Re: LOTem do USA IP: *.merinet.pl 21.09.08, 15:38
        Gość portalu: divvy napisał(a):

        > wybierasz sie na zakupy a skapisz na przelocie,to lepiej wybierz
        sie na te zakupy do najblizszego "mall" w Polsce.

        To, że ktoś chce zrobić zakupy za oceanem nie oznacza, że musi
        wyrzucać kasę w błoto przepłacając za przelot.
        Ja za kasę, której nie przepłaciłem za bilety w LOT dla siebie i
        żony mam zapłaconą w 100% lampę błyskową. Albo 2 x Playstation
        Portable dla dzieci. Albo kilka innych rzeczy. Tak więc swoje
        złośliwości schowaj sobie głęboko...
    • Gość: ania wyluzuj i nie komplikuj... IP: 62.61.58.* 21.09.08, 15:00
      ostatnio leciałam do NYC przez Frankfurt Lufthanzą (lecąc z Gdańska
      i tak musze lecieć z przesiadką)...
      nad Bostonem poinformowano nas, że w NYC są kiepskie warunki więc
      będziemy latać w kółko nad Bostonem - lataliśmy 2 godz....
      Potem poinformowali nas, że mamy za mało paliwa i musimy lądować
      żeby dotankować... w sumie siedzielismy w samolocie 4 godz. dłużej
      niż normalnie... aha, w samolocie zabrakło czegokolwiek do picia...
      Na JFK dotarliśmy po północy i niespodzianka... nocna zmiana nie
      była przygotowana na obsługę tak dużego samolotu i do immigration
      officer'a czekaliśmy posłusznie ok. 1,5 godz.
      Lufthansa...
      Wszystko zależy od okoliczności...
      Natomiast nigdy nie miałam kłopotu z LOT'em i pewnie gdybym latała z
      Wwy wybierałabym bezpośrenie połączenie.
      • voyager747 Re: wyluzuj i nie komplikuj... 21.09.08, 16:42
        To akurat przypadek, bo niedawno to właśnie LOT miał problemy i lądował
        awaryjnie na Islandii, albo 3 razy startował. Różnie to może być. Ja latałem do
        USA 4 razy z BA i raz Swissem przez Zurich, zawsze było ok, na czas i bez
        problemów i to właśnie z WAW.
    • e70 LOTem w maju 21.09.08, 19:07
      właśnie leciałam :)
      w obydwie strony lądowałam przed czasem, na Okęciu nikt mnie nie przesłuchiwał, w Nowym Jorku również nie, stałam w kolejce 1,5 godz, ale to dlatego, ze przyleciało tyle samolotów, a nie z powodu że to LOT. Zresztą w jednej kolejce stali ludzie różnych narodowości. Obsługa w samolocie i na lotniskach bez zastrzeżeń :) jedzenie, no cóż za dużo go nie ma, za to napoji nie brakowało.
    • Gość: robak Re: LOTem do USA IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.09.08, 20:08
      > Po wyladowaniu, polskojezyczny pan 'kierowal ruchem' pasazerow do
      > odpowiednich kolejek, rowniez w sposob wskazujacy na to, ze ma nas
      > za polglowkow.

      Takie pytanie to objaw strasznego przewrazliwienia i nieobycia. Na lotniskach w
      USA sa tacy co kieruja do kolejek do poszczegolnych okienek INS aby usprawnic
      ruch. Robia to dla wszystkich, nie tylko Polakow. Niedawno przekraczalem granice
      w Dallas i bylo tak samo mimo ze zadnych Polakow tam nie bylo.
      • jummymami Re: LOTem do USA 23.10.08, 15:59
        bo to norma tu i nic dziwnego ze kieruja ruchem , nawet jezeli
        kolejka dluga i z tego powodu twoj nastepny samolot jest juz
        przeszloscia, lotnisko pokrywa koszty hotelu i leci sie w dzien
        nastepny...a czy Polak czy innej narodowosci to Prawie bez roznicy,
        pisze prawie bo przejscia dziela sie w USA na US CITIZEN i
        obcokrajowcow
        • Gość: Nowy JORK Re: LOTem do USA IP: *.dyn.optonline.net 22.09.08, 00:11
          Ja lecLOT-em i musze powiedziec ze jezeli chodzi o jedzenie to
          rzeczywiscie lipa. Malo go jest, natomiast picia w cholere. Ale nie
          mam porownania z Lufthansa wiec nie moge ocenic jaki jest LOT. W
          kazdym badz razie uszkodzili mi walizke i tragicznie sie obchodza z
          bagazami generalnie.

          Po USA to moge polecic Virgin America- bardzo mila obsluga, ekraniki
          przy kazdym siedzeniu, mozna ogladac tv, filmy, chatowac. Minus:
          jezeli nie masz karty kredytowej to nie zamowisz jedzenia. Takze
          musialam prosic goscia siedzacego oboko zeby mi cos zamowil
          • lasvegasman Re: LOTem do USA 22.09.08, 05:53
            Osobiscie nie polecam ani Lufthansy, ani LOTu. W Lufhansie czekalem na bagaze w
            Berlinie 5 godzin. Innym razem zona leciala do Polski w obydwie strony Lufthansa
            i czekala w Polsce na bagaze 3 TYGODNIE, a wracajac do USA sytuacja sie
            powtorzyla znow o 3 TYGODNIE. Z kolei LOTem lecialem dwa lata temu po raz
            pierwszy i ostatni. Obsluga dziadowska. Pilot chrzanil cos po angielsku i gdyby
            nie to, ze pozniej mowil po polsku, to bym nie wiedzial o czym on mowi. Moj kot
            lepiej miauczy po angielsku niz on mowil. Kompletna zenada. Na pokladzie
            samolotu odczuwalo sie, jakby czlowiek byl na rynku. Halas i wrzask oraz
            bieganina rozwydrzonych dzieciakow. Nikt z obslugi nic nie reagowal.
            • Gość: kar Re: LOTem do USA IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.08, 15:24
              rowniez nie polecam lotu... jednym slowem to jeden wileki syf.
              podam tylko jeden w wielu przykladow: na samolot czekalam 6 godzin na lotnisku,
              bo oczywiscie byl opozniony, w owym samolocie nie dzialala ani telewizja, ani
              muzyka, ani oswietlenia indywidualne (dodam ze lot byl w nocy), jedzenie bardzo
              malo i bardzo niedobre, nie mowiac o poziomie jezykowym pan obslugujacych
              samolot. Na konie okazalo sie, ze mojej walizki poprostu nie ma... i nie ma jej
              do tej pory.
              Wiele slyszalam takich przypadkow, wiecej sie nie zdecyduje na te "wspaniale"
              linie lotnicze, wiecej bede je odradzac kazdemu kto mnie o to zapyta...
              polecam np swiss, ceny porownywalne, a obsluga..bez porownania
            • pl_yaric Re: LOTem do USA 26.10.08, 02:18
              lasvegasman napisał:

              > Osobiscie nie polecam ani Lufthansy, ani LOTu.

              a ja osobiście bardzo sobie "chwale" lufthansę ;)
              lecę z GDN przez MUC lub FRA i zawsze nie zdąża z bagażem, ale karta z której płacę za przelot ma ubezpieczenie spóźnienia bagażu i ZAWSZE dostaję zwrot 1500PLN za opóźnienie, więc bilet wychodzi mi prawie za darmo ;-)))

              niemiecka precyzja ;_))
    • Gość: Jeff Re: LOTem do USA IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.09.08, 17:51
      Lecialem do USA w lipcu, wrocilem w sobote. Korzystalem z uslug
      LOTu. Co do spraw na lotnisku w WAW i na ORD to bylo bez zadnych
      problemow. Duza kolejka na IRD do urzednika imigracyjnego, no ale
      jak ktos juz pisal, naraz zlatuje sie kilka samolotow z roznych
      krajow. Z bagazem zadnych problemow, nikt sie nie czepial o
      zawartosc w bagazu.
      Co do samego lotu - no coz, troche dziadowsko. Ciasno, kiepskie
      jedzenie, brak monitorkow osobistych tylko jakis nedzny rzutnik
      pokazuje na scianie filmy i informacje o stanie lotu. Obsluga dosc
      mila, uprzejma.
      Mam nadzieje, ze to wszystko sie poprawi wraz z wejsciem do latania
      nowych Boeingow.

      Pozdrawiam :)
      • Gość: frequentflyer Re: LOTem do USA IP: 80.241.133.* 22.09.08, 19:57
        jedzenie rzeczywiście poniżej krytyki, lepiej karmili w 1994 w rejsie do
        Londynu, ale ciasnota? chcesz ciasnoty, poleć 777 Emirates albo MD-11 Finnaira,
        gdzie w ekonomicznej masz 3-4-3 choć kadłub projektowano na nie więcej niż 9
        foteli w rzędzie. spróbuj się doszukać również jasnych stron - dzięki brakowi
        indywidualnych monitorków, nie masz pod co drugim fotelem zabierającej miejsce
        na nogi sporej puszki z której tych 50 kanałów płynęłoby na twój ekranik ;)

        LOTOwi nie są potrzebne nowe 787 tylko menedżer który pokaże związkom gdzie ich
        miejsce. póki tego nie będzie, żadna wymiana floty nie pomoże. i paru dobrych
        informatyków, bo to co jest teraz to kompromitacja - najpierw przez lata
        wprowadzali sprzedaż biletów przez internet, w tempie jednego nowego kierunku co
        2-3 miesiące! Teraz okazuje się że online check-in też jest możliwy tylko do
        niektórych portów, ale na pewno nie na "atlantyki". na powrocie jest jeszcze
        gorzej. wobec tego lot lufą z godzinną przesiadką, odprawą on line i drop-offem
        bagażu na lotnisku 30 minut przed wylotem wcale nie trwa dłużej licząc od
        wyjścia z domu niż bezpośredni lot LOTem z obowiązkiem stawienia się na odprawę
        2h przed wylotem.

        w dodatku 25 PLn za bilet z internetu, bez papieru, bez dostawy, to wymuszony
        haracz, to tak jakby w sklepie zapłacić 200 PLN za zakupy a sklep wtedy jeszcze
        doliczy 15 PLN za przyjęcie tamtych 200! (Finnair drze jeszcze więcej.)

          • Gość: frequentflyer Re: LOTem do USA IP: *.acn.waw.pl 23.09.08, 10:17
            czytaj uważniej - kupić już od jakiegoś czasu możesz - ja pisałem o on-line
            check-in na lot do Toronto. pewnie znowu rozłożyli wprowadzanie na wiele etapów,
            tak jak wcześniej z zachowaniem należytej ostrożności dodawali co parę miesięcy
            parę nowych miast do których sprzedawali bilety on-line.
            • Gość: Rzyczlywy Re: pozniej mowil po polsku IP: 209.183.16.* 29.09.08, 19:16
              Cale szczescie.

              Lecialem LOT-em tylko raz, dwa lata temu z Frankfurtu do Gdanska.
              Przedtem jakos nie mialem okazji. Porownanie mam z American,
              Continental, Air Canada, Lufthansa, AmericaWest, US Airways,
              kilka "wakacyjnych" linii. Jezeli chodzi o samolot i obsluge, LOT
              byl o niebo lepszy. Czysto, uprzejmie, przyjemnie. Jedzenie calkiem
              rozsadne, czekoladowe snacks zamiast zwyczajowych precelkow. Za to
              pasazerowie pozostawiali duzo do zyczenia. Siadaja na miejsca, ktore
              im sie spodobaly a potem udaja glupiego majac nadzieje, ze innych
              pasazer po prostu nie lubi sie klocic; samolot w 80% wypelniony byl
              przez "raboczy klass" ze wszystkimi atrybutami tegoz klassa czyli
              watpliwymi manierami i gustami. Po wyladowaniu i przejsciu przez
              odprawe graniczna (uprzejma), caly ten tlum rzucil sie do karuzeli
              jak zgraja rekinow. Zlecialo sie naraz kilka samolotow z roznych
              miejsc w Irlandii i UK co jeszcze bardziej pogorszylo sytuacje przy
              karuzeli. W koncu udalo mi sie trafic do wyjciowej bramki. A tu
              kolejny tlum. Nie mozna bylo sie przecisnac przez te watahe rodzin
              pchajacych sie do samego wyjscia.

              Summa summarum, linie LOT pozostawily znakomite wrazenie,
              pasazerowie znacznie gorsze, a to co dzieje sie na lotnisku w
              Gdansku to koszmar dla normalnego podroznego.
              • dori-dora Re: pozniej mowil po polsku 04.10.08, 17:14
                Leciałam lotem bezpośrednio do NYC w lipcu a potem wracałam w sierpniu. Niestety
                w stronę do USA mieliśmy opóźnienie 3 godzinne:( w powrotną było ok. Standard
                lotu?no cóż widać ze samoloty trochę starszawe ale obsługa miła i jedzenie ok.
                Wcześniej latałam KLM-ami i nie zauważyłam strasznej różnicy jeżeli chodzi o
                posiłek. W pewnym momencie obsługi nie było a na końcu samolotu była samoobsługa
                co mi odpowiadało gdyż mogłam sobie rozprostować nogi.Nie przypominam sobie
                gościa na Okęciu który zadawałby mi jakiekolwiek pytania co do celu mojej
                podróży. Immigration Officer w Usa owszem i po angielsku i dosyć szczegółowo się
                wypytywał ale nie dziwcie się gdyż w zeszłym roku 2 tygodnie spędziłam w Iranie:)))
    • Gość: Virginize yourself Re: LOTem do USA-tylko Virgin IP: 208.28.122.* 12.10.08, 23:18
      Hey
      Ja lecialam pierwszy raz Air France z CDG do NYC i ogolnie wszystko
      bylo ok, opoznienie samolotow zazwyczaj zalezy nie od samej linii
      wiec nie mozna doszczetnie ich samych obwiniac.
      Potem sprobowalam Virgin Atlantic i teraz niczym wiecej nie polece,
      lecialam rowniez Lufthansa i nienawidze tych linii. Virgin daje 4
      posilki w ciagu calego lotu, ma fajne wygodne siedzenia, stewardessy
      jak laleczki, picia ile chcesz, czy alkohol czy nie, a takze popcorn
      i lody do filmu ktory ogladasz,,,a masz 20 do wyboru. Jesli w ciagu
      lotu odwazysz sie zglodniec to zrobia Ci cos do jedzenia :)

      Pozdrawiam

      Daga LAs Vegas
    • Gość: kasia Lot koszmar IP: *.cbm.pan.pl 17.10.08, 13:28
      Lecialam LOT-em do Uaa w maju i na samo wspomnienie polskich,
      klocacych sie ze soba o wszystko stewardes, oczywiscie zagubionego
      bagazu w drodze powrotnej, polskich Amerykanow czy amerykanskich
      Polakow jak kto woli w samolocie, mowiacych lamana polszczyzna z
      mieszanina angielskiego, przechwalajacych sie swoim
      statusem........Koszmar. Nigdy wiecej, obiecalam sobie, i chocbym
      miala dolozyc do biletu 500 zlotcyh lece teraz Lufthansa.
      • starypierdola Popieram desluszna decyzje 17.10.08, 14:55
        Tylko ze zamiast:

        "...polskich Amerykanow czy amerykanskich Polakow jak kto woli w samolocie,
        mowiacych lamana polszczyzna z mieszanina angielskiego, przechwalajacych sie
        swoim statusem........Koszmar..."

        w Lufthansie:

        "....Niemiec bedzie plul Ci w twarz ..."

        Juz nie wiadomo co gorsze :(((

        Doswiadczony SP

      • Gość: frequentflyer Re: Lot koszmar IP: 80.241.133.* 17.10.08, 14:58
        leć czym chcesz. leciałem we wrześniu lufą, na powrocie już na newark dzielni
        amerykanie władowali bagaż na inną lufę, do monachium, zamiast do duesseldorfu.
        równie dobrze mogli wywieźć na antypody. wina lotniska, nie linii lotniczej,
        zupełnie jak w twoim przypadku! tyle że lufa była 200 peelenów tańsza od lotu.
        • Gość: zyta2003 Re: Lot koszmar IP: *.nycmny.east.verizon.net 17.10.08, 17:00
          Ta cala wielka dyskusja, czym leciec z Polski - troszke smieszna.
          Jako skromna mieszkanka Ameryki glownie patrze na cene i wygode w
          razie przesiadek. Podobnie czynia moja rodzina, znajomi i ogromna
          wiekszosc Amerykanow. No coz, ale my to prostaki nienawykle do
          komfortu.
          Latam roznymi liniami, w rozne miejsca kilka razy do roku -
          wlasnie wg powyzszych zasad. Troche robie to chaotycznie bo ciagle
          nie mam linii, w ktorej zbieram "mile".
          W Locie najbardziej razi mnie wyglad, a na pewno tez zacofanie
          techniczne starutenkich juz samolotow. Troszke czuje sie w nim jak w
          starym polskim Pekaesie. Brudnawo, nieswiezo, 2 tv na suficie, nigdy
          nieprane kocyki, niesprawne urzadzenia....> "Publicznosc" w
          samolocie, to przekroj polskiego spoleczenstwa w komunikacji
          publicznej w Polsce. Wiec prosze nie bredzic o prostackim
          zachowaniu, czy urodzie pasazerow. Niestety moi mili, bylam
          ostatnio w Polsce i urode, tez w kraju, spoleczenstwo ma wielce
          pospolita, tez tak wygladacie. Niestety!:-)) Stewardesy Lotu
          kiedys byly bardziej wyfiokowane i ogromnie pogardliwe ( no bo ona
          stewardesa), teraz sa zwyczajne, duzo mezczyzn obslugujacych - nie
          moge powiedziec, ze obsluga jest ciepla, sympatyczna, jak czesto
          sie zdarza z gruba i stara amerykanska obsluga. Na liniach
          amerykanskich krajowych w zasadzie jedzenia juz nie ma - nie liczac
          torby papierowej z wrzucona bulka, lub hamburgerem do kupienia za 10
          $. W Locie jedzenie tez jest wiecej niz skromne, dla uproszczenia i
          ze wzgledu na ilosc podaje sie "2 w jednym" posilku. Niby pelne
          cieple i zimne w jednym. Do tzw. sniadania jedynie malutka
          kromeczka, gdzie tam bulweczki. Z drugiej strony, pisanie, ze w
          jakis liniach podaja 4 razy ( w ciagu nocy ?!) i po co to jesc,
          siedzac przez tyle godzin. A te cud dziewice stewardesy, to do czego
          maja sluzyc?
          Uwazam, ze Lufthansa zachowuje poziom, brytyjskie BA linie sa
          ryzykowne, bo najwiecej ginie bagazu. Ze wzgledu na balagan na
          lotnisku.
          A ktore linie najsympatyczniejsze, najnowoczesniejsze samoloty?
          Wiekszosc linii w Ameryce Poludniowej. Po prostu oni sa nowi i ich
          samoloty maja rok lub kilka, a nie dwadziescia kilka lat. A poniewaz
          wogole sa sympatyczni, to i milo sie leci.
          • starypierdola Masz racje. 17.10.08, 17:24
            No ale jak by Ci bylo po drodze to sprobuj "Singapore Airlines" :))

            O "Business Class" juz nie wspominam no to nie na kieszen polskiego turysty.

            Zepsuty SP
          • voyager747 Re: Lot koszmar 17.10.08, 19:46
            Najlepsze linie to linie z bliskiego i dalekiego wschodu : Singapore, Cathay,
            Emirates, Thai, Qatar, Malysia itp. Linie amerykańskie też są słabiutkie i
            gorsze niż europejskie np. BA czy Swiss. Flota AA np. to koszmar, oprócz 777
            reszta to skansen ( 767,757, MD).
            Chciałem tylko dodać, że uroda Amerykanów też pozostawia wiele do życzenia,
            zdecydowanie Polacy nie mają się czego wstydzić droga Amerykanko z Polski.
            • tu-quoque Re: Lot koszmar 03.11.08, 09:49
              Lecialam Thai w 1996 z Rzymu do Bangkoku i mielismy ladowanie
              awaryjne w Omanie...Powrot tez Thai i zadna rewelacja,ciasne
              siedzenia(a waze 55 kilo),no ale moze po 10-ciu latach teraz jest
              lepiej.A do Dubaju to Emirates i rzeczywiscie luksus byl,wygodne
              foteliki,niesamowicie mila obsluga
        • starypierdola dzielni amerykanie władowali bagaż na inną lufę,.. 17.10.08, 21:08
          Nie jestem pewien. Moze Ci Lufy wcisneli kit a ty im uwierzyles.

          Z tego co wiem jest obowiazkiem pilota sprawdzic co i jak i upewnic sie ze
          wszystko jest ok.

          A pilot nie byl przeciez Amerykaninem?

          TO jest troche tak jak z ta jakoscia Mercedesa; wcisjanie kitu. NIby cacy cacy,
          a prawie kazdy amerykanski samochod jest bardziej pewny.

          Byly pilot SP
          • Gość: frequentflyer Re: dzielni amerykanie władowali bagaż na inną lu IP: *.acn.waw.pl 17.10.08, 21:42
            no nie wiem, jeżeli na odprawie lufthansy przyjęli bagaż, do boardingu dokleili
            kawałek tego co nalepili na walizę z kodami kreskowymi, i numerami lotów
            EWR-DUS-WAW (przecie sprawdziłem) a warszawie okazało się że walizy są w
            monachium? wszak jak postawią bagaż na taśmie i on zaraz znika w czeluściach
            sortowni, co pilot może? może zresztą cały kontener załadowali do nie tego co
            trzeba samolotu, ale to też robi amerykańska obsługa lotniska a nie personel
            niemieckiej linii.
                • zyta2003 Re: dzielni amerykanie władowali bagaż na inną lu 19.10.08, 15:51
                  Wojazerze - odpowiada Ci Amerykanka z Polski. Chodzi o to, ze ludzie
                  wogole, tez Amerykanie nie grzesza uroda, nie tak wygladamy jak na
                  filmach i w magazynach. Chodzi o to, ze ten brak "urody" Polakow z
                  USA ciagle przewija sie w tekstach Polakow z Polski. Dlatego
                  wlasnie przebywajac w Polsce popatrzylam pod tym katem "na ulice".
                  I tak wygladamy jak napisalam.
                  Drogi wojazerze, przed kilku laty, kiedy pracowalam w amerykanskiej
                  firmie, ktoregos dnia powiedziala mi wspolpracownica - przyjeli na
                  staz Twojego rodaka (zreszta po architekturze), przyjdzie do pracy
                  w srode. Firma dosyc spora, wiec mowie - to mi go pokazesz. A ona na
                  to, po co. Od razu go rozpoznasz, wyglada tak samo jak ty.
                  Rzeczywiscie od razu rozpoznalam, zawsze sie rozpoznajemy, ale
                  chlopak mial wlasnie wielce pospolita, taka "goralska" z pociagla
                  twarza urode (czy tez brak urody). Ja mam twarz okragla i dzieli nas
                  pokolenie. Chlopak mily, z dobrym polskim, amerykanskim sposobem
                  bycia - ale wyglad wielce pospolity. Ja tez tak widac wygladam, i
                  ty drogi wojazerze i inni tez. To tylko milosc wlasna nas
                  wyszlachetnia.
                  • voyager747 zyta2003 19.10.08, 20:27
                    Nie potrafisz poprawnie napisać mojego nicka, aż takie to trudne? To niby ma być
                    jakaś pogarda, czy co? W jakim celu przekręcasz specjalnie mojego nicka,
                    wyjaśnij mi to bo nie kumam. To jakaś nowa amerykańska moda, która jeszcze do
                    nas nie dotarła ?
                    Jeśli wyglądasz tak samo jak facet-góral, to rzeczywiście może nie być za dobrze.
                    Ja nie jestem z gór i nie wyglądam jak góral, czyli pewnie też nie wyglądam tak
                    samo jak Ty. Zresztą to wcale nie jest aż takie ważne, kto jak wygląda.
                    To tyle o wyglądzie, a o liniach lotniczych też masz coś jeszcze do powiedzenia?
                    Pisałaś, że linie z Ameryki południowej są najlepsze, a tym czasem to te ze
                    wschodu, coś masz do dodania w tym temacie?
                    • Gość: frequentflyer Re: zyta2003 IP: *.acn.waw.pl 19.10.08, 22:11
                      wstałeś z łóżka lewą nogą, Wojażerze - rozumiałbym pretensje o złośliwe
                      przekręcenie nicka w celu ośmieszenia jego nosiciela ale myślę że niczemu nie
                      uchybiam zwracając się do zyta2003 per Zyto, do SP per Pierdoło, do siebie np.
                      per FF i do voyager747 per Wojażerze bo odmiana jest naturalna a nieodmienianie
                      nienaturalne. "voyagerze747" lepsze? i też powiesz że przekręciłem? a wołacz
                      jeszcze żyje, choć ledwo dycha, to fakt.
                      chyba że na punkcie nicka jesteś równie przewrażliwiony, co na punkcie swego
                      niegóralskiego wyglądu. to by wszystko tłumaczyło.
                      • voyager747 Re: zyta2003 19.10.08, 23:14
                        Ale przecież do Ciebie nic nie pisałem, więc po co odpowiadasz ?
                        Skąd wiesz jaki cel miała zyta ? Jeśli chcesz porównywać to Twój nick w wydaniu
                        zytowym powinien brzmieć jakoś tak: frekwentflajer, podoba Ci się taki ?
                        A Ty wyglądasz jak góral ? Nie musisz mi nic tłumaczyć, bo ja nic do ciebie nie
                        pisałem, pisałem do zyty.
                        • Gość: frequentflyer Re: zyta2003 IP: *.acn.waw.pl 19.10.08, 23:56
                          ty nie pisałeś do zyty tylko do zyta2003 - teraz to ty pozwalasz sobie
                          masakrować jej nicka. nieładnie.
                          i będę odpowiadał i komentował na forum kiedy mi przyjdzie na to ochota. a ty
                          wyluzuj trochę, kryzys minie, gospodarka ma się dobrze, straty z giełdy
                          odrobisz, i żona też wróci od kochanka. niestety, brzemienna.
                          • voyager747 Re: zyta2003 20.10.08, 00:32
                            Dzięki za wszystkie wspaniałe rady, nie skorzystam z żadnej.
                            Twój sposób pisania, słownictwo, dowcipy, brak polskich liter i IP niestety
                            kojarzy mi się z kimś innym z innego forum, dodam że niezbyt sympatycznie.
                            Komentuj i pisz do woli, mamy wolność. Jeśli lubisz to możesz nawet odpowiadać
                            na pytania zadane innym użytkownikom. Ja jednak poczekam na odpowiedź naszej
                            zyty2003, bo to do niej był mój post, a nie do Ciebie. Bardzo śmieszne są Twoje
                            dowcipy, normalnie się ubawiłem.
                            Dodam tylko, że tematem tego wątku są linie lotnicze i loty do USA, a nie mój
                            nick i moja żona. Mówiąc mniej kulturalnie, od mojej żony, to...
                            P.S. ludzie kulturalni piszą "Ty" wielką literą.
                    • starypierdola Drogi Wojazerze - Re: zyta2003 21.10.08, 18:09
                      Twoj arogancki wpis wyraznie wskazuje zes typowy Polak. Juz Cie
                      widze: okragla twarz, wystajace kosci policzkowe, zawistnie-
                      pozadliwe spojrzenie .... ot taka krzyzowka cywilizujacego Krzyzaka
                      z cywilizowanym Tatarem ...

                      Wiec nie wciskaj nam to kitu zes jakos issny. Spojrz do lustra,
                      czlowieku!!

                      No czyba zes Ty Zyd. Wtedy masz prawo wygladac troche inaczej. Ale
                      tylko troche. W koncu przez to millenium wspolzycia troche sie nam
                      rasy wymieszaly. Karp po zydowsku, koszerne ogorki .... itd.

                      No a jak juz ochloniesz, to przepos Zyte. To jedyny sposob w jaki
                      mozesz nam pokazac ze moze jednak nie jestes typowy Polak.

                      Obserwator Polakow SP
                    • zyta2003 Re: tak w ogolnosci 22.10.08, 02:16
                      Drogi wojazerze, calm down, relax,- a o co ci chodzi? Ze nie jestes
                      tak pospolitej urody jak 98% naszych rodakow i ja? Jesli chcesz,
                      (bez zagladania do twojego portfolio), przysiegam, ze maz Angeliny
                      przy tobie wyglada jak malorolny parobek z XIXw. Zadowolony?
                      Mowisz, ze pisze o liniach Ameryki Poludniowej, ze dobre, a
                      przeciez jak napisali inni z Dalekiego Wschodu jeszcze lepsze.
                      Bylam wprawdzie w Japonii, ale na tym, wyczerpaly mi sie loty na D
                      aleki Wschod, stad ta niewiedza. Z przyjemnoscia przyjmuje do
                      wiadomosci, ze sa jeszcze lepsze linie. Czy ci nie szkoda zycia na
                      spienianie sie o bzdety? Ale moze to tresc twojego zycia? No to
                      przepraszam za wtracanie sie w styl zycia.
                      • voyager747 Re: tak w ogolnosci 22.10.08, 10:27
                        Możemy dyskutować o liniach lotniczych, ale o mojej urodzie (brzydocie), nicku,
                        żonie itp. to raczej nie sądzę, aby to było dobre miejsce.Jak chcesz dalej
                        kontynuować dyskusję o mnie to zapraszam na priva, o liniach lotniczych i
                        turystyce możemy tutaj.
    • kalinaria Re: LOTem do USA 02.11.08, 13:25
      mnie sie nigdy taka historia nie zdarzyla mimo iż lecialem 2 razy
      lotem i kilkukrotnie innymi liniami.

      ale moze to bylo w tym okresie po zamachach,? wtedy różne rzczy na
      lotniskach sie dzialy.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka