Dodaj do ulubionych

przewozenie jedzenia samolotem

04.07.07, 23:28
Czy liniami lotniczymi na dlugich dystansach w bagazu podrecznym i zwyklym
mozna przewozic puszki z jedzeniem i wode mineralna? Czy istnieja jakies
ograniczenia w tym zakresie? Od pewnego czasu planuje wyjazd na Polinezje
Francuska, a tam sa drogie posilki w restauracjach dlatego chcialbym zabrac
troche konserw z Polski np paprykarz szczecinski, przysmak sniadaniowy itp
oraz kilka litrow wody mineralnej, zeby nie musiec tego kupowac na miejscu
oraz ewentualnie uzupelniac tym miejscowa diete? Czy mozna przewozic takie
puszki z jedzeniem czy biorac je ryzykuje konfiskata cennego prowiantu?

Pozdrawiam
Maciek
Obserwuj wątek
    • Gość: mm Re: przewozenie jedzenia samolotem IP: 203.4.129.* 05.07.07, 01:41
      wody w podrecznym na pewno nie przewieziesz. obecnie wiekszosc linii lotniczych
      dziala wedlug zasady ze w bagazu podrecznym mozna miec pojemniki o maksymalnej
      pojemnosci 100ml. jak bedziesz mial wieksze to ci zabiora. wiec butelki musza
      isc do bagazu glownego.
      jesli chodzi o wwozenie jedzenie to roznie to wyglada w roznych krajach. np. do
      australii czy nowej zelandii nie mozna przywozic nic pochodzenia zwierzecego
      (czyli takze konserw). dowiedz sie czy na polinezji tez sa moze tego typu
      przepisy. jak nie ma to bierz puszki, ale wloz je do bagazu glownego. puszka to
      tez jakiegos tam rodzaju pojemnik i skoro jest wiekszy niz 100ml
      pozdrawiam
      magda
      p.s. serio chcesz wsuwac paprykarz na bora bora??
      • starypierdola Jedzenie na Tahiti (Poli...) 05.07.07, 02:53
        > ... w bagazu podrecznym mozna miec pojemniki o maksymalnej pojemnosci 100ml.
        jak bedziesz mial wieksze to ci zabiora. wiec butelki musza isc do bagazu glownego.<

        Prawda, ale nie koniecznie limitowana do 100 ml. Ale jeszcze nie spotkalem
        nikogo kto by wozil wode w walizce. No ale zawsze musi byc "pierwszy raz". Moze
        sie ta moda przyjmie. Czasem ludzie woza proszek ktory mozna dodac do lokalnej
        wody zeby zrobic z niej lemoniade/oranzade. Wode mozna dostac za darmo.... Jak
        sie wie jak o nia spytac. Nawet goraca, wiec niektorzy woza tylko woreczki
        herbaty ....

        > np. do australii czy nowej zelandii nie mozna przywozic nic pochodzenia
        zwierzecego (czyli takze konserw)<

        Wcale nie jestem pewien ze to prawda. Wiekszos zywnosci "przetworzonej" czy
        "przerobionej" (konserwy) wolno wwiezc.

        Ale jaja!!!??? (ponizej):

        >>....paprykarz szczecinski, przysmak sniadaniowy...<<

        To ciezka decyzja. Moze paprykarz krakowski latwiej byloby przewiezc? I przysmak
        kolacyjny podobnie? Zastanow sie!!!

        Sluchaj, skarbie. Nie rob sobie wody z mozgu i problemow w zyciu codziennym.
        Kupuj co potrzebujesz na miejscu, a jak chcesz oszczedzic to kupuj w mniejszych
        ilosciach. Jak w rezultacie schudniesz to dobrze dla zdrowia (watroba, nerki,
        krazenie), samopoczucia i seksu :))

        Niektore lokalne przysmaki sa tanie. Banany, kokosy, owoce, rozna seafood, itd.
        No ale paprykarz szczecinski (Szczecinski??) jest na pewno drogi!!!

        Smakosz SP

        PS. A jak bysmy sie spotkali np. na Moorea i zaprosil bym Cie do restauracji na
        kolacje to dala bys mi puszke paprykarza szczecinskiego?? Ewentualnie jak bys
        byla z mezem czy przyjacielem to dwie puszki??

        A jak bym Cie zaprosil na dwie kolacje...?? (marzy mi sie, staremu lubieznikowi!!)
        • starypierdola Przepraszam, ale .... 05.07.07, 10:45
          Dobrze ze nie zaakceptowales jeszcze mego zaproszenia... przepraszam, ale je
          wycofuje (Force Majeure!).
          Teraz widze zes Ty Maciej a nie jakas dzierlatka. Cos mi sie wczoraj musialo
          pokrecic bo swietowalem :)

          Zawstydzony SP
          • maciekfaazzi Re: Przepraszam, ale .... 05.07.07, 14:04
            nie szkodzi, dzieki za odpowiedzi ;)
      • maciekfaazzi Re: przewozenie jedzenia samolotem 05.07.07, 14:08
        p.s. serio chcesz wsuwac paprykarz na bora bora??

        Nie jestem bogatym czlowiekiem, a moje roczne zarobki ksztaltuja sie na
        poziomie nieco ponizej sredniej krajowej, w rezultacie musze zyc naprawde
        oszczednie, zeby w ogole wyjechac, a jak juz gdzies jade to wydaje pieniadze
        tylko na to co musze czyli transport, bilety wstepu itp. Na zakwaterowaniu
        raczej oszczedzam, podobnie w przypadku jedzenia jesli jest drogie. Z tego co
        przeczytalem na stronach wiekszosci hoteli, restauracji itd sniadanie na tym
        Bora-Bora to wydatek rzedu 10-15 euro, a obiad 20-25 euro, wiec sama rozumiesz
        ze taka cena jest lekko absurdalna. W zeszlym roku bylem w Austrii i bylem w
        stanie zjesc dobry obiad za ok 5-6 euro, wiec placenie dwa razy tyle za
        sniadanie skladajace sie pewnie z samych owocow i soczkow uwazam za lekko
        absurdalne.

        Pozdrawiam
        Maciek
        • plind Re: przewozenie jedzenia samolotem 05.07.07, 14:29
          chwali ci sie, ze zaciskasz pasa, zeby moc zwiedzac...
          ale moze zamiast sie tak meczyc lepiej wybrac tanszy kraj... indie sa dobre dla
          backpackers, albo sri lanka...
          ceny wcale nie sa tak absurdalne, bo w w-wie czy krakowie tez spokojnie mozesz
          zjesc obiad za 25 euro/osobe:)
          a bora-bora czeka na turystow z forsa.
          nie obraz sie, ale wiezienie wody mineralnej przez pol swiata zakrawa zart...
          to juz lepiej wziac grzalke i gotowac kranowke...
          stare powiedzenie mowi 'mierz sily na zamiary', czy jakos tam...
          • liloom Re: przewozenie jedzenia samolotem 05.07.07, 18:13
            maciek w austrii zestawy obiadowe na poziomie 5-6 euro to zaden wyczyn - tyle
            akurat kosztuja w normalnej knajpie bez wodotryskow.
            a moge sie zapytac ile cie kosztowal bilet lotniczy na bora-bora?
            ps. ja akurat sri-lanki nie polecalabym aktualnie, ale jesli juz to wyspy np.
            tajlandii i malezji
            • Gość: didi Re: przewozenie jedzenia samolotem IP: *.manc.cable.ntl.com 05.07.07, 21:10
              hej, dlaczego? : "ja akurat sri-lanki nie polecalabym aktualnie", tak z
              ciekawosci, bo wybieram sie tam za jakis czas...
              • Gość: didi sorki IP: *.manc.cable.ntl.com 05.07.07, 21:11
                wpisalam nie w tym temacie:))
          • maciekfaazzi Re: przewozenie jedzenia samolotem 05.07.07, 21:30
            witam

            dziekuje wszystkim za odpowiedzi ;)

            jesli chodzi o sri-lanke i indie to nie biore ich pod uwage ze wzgledu na to,
            ze przed takim wyjazdem musialbym przejsc pelno szczepien, a na miejscu uwazac,
            zeby nie zjesc czegos nieodpowiedniego czy nie zostac napadnietym przez jakis
            idiotow lub ugryzionym przez kobre czy inne paskudztwo ...

            generalnie caly rok spedzam w duzym miescie i chcialbym pojechac gdzies gdzie
            jest zadupie i nie ma za duzo ludzi i jest spokoj plus ciekawa przyroda oraz
            gdzie jest bezpiecznie, jeszcze moze poszukam czegos na karaibach, ale nie wiem
            czy mi sie tam spodoba bo kiedys bylem na Florydzie i zupelnie mi sie nie
            podobalo...

            pozdrawiam
            Maciek
            • Gość: frequentflyer Re: przewozenie jedzenia samolotem IP: *.acn.waw.pl 05.07.07, 22:25
              jedź na andamany, żadnych szczepień nie trzeba, paprykarzu też. jak na indie, są
              praktycznie bezludne.
              • maciekfaazzi Re: przewozenie jedzenia samolotem 06.07.07, 12:50
                Byles tam moze?

                Czy mozna tam samemu bez przewodnika sobie chodzic po wyspach???
                Czytalem, ze bez zezwolen nie mozna sie tam samemu poruszac. Ponadto nie mozna
                robic zdjec wiosek miejscowych, czego juz w ogole nie rozumiem ...

                Dzieki za wszelkie sugestie

                Pozdrawiam
                Maciek
                • Gość: magda Re: przewozenie jedzenia samolotem IP: *.tpgi.com.au 06.07.07, 13:19
                  jesli podrozujesz to powinines wiedziec, ze na swiecie tkie kultury ktory
                  uwazaja ze fotografowanie ludzi przynosi pecha, czy tez zabiera czlowiekowi
                  dusze. z naszego punktu widzenia moze sie to wydawac dziwne ale to po prostu
                  inna kultura i trzeba ja uszanowac
                  znajomi byli na polinezji jakis rok temu i o ile wiel od nich zadnych pozwolen
                  nie trzeba, ale poszukaj w necie - na pewno uda ci sie znalezc wiarygodna
                  informacje. po wyspach poruszali sie na wlasna reke bez zadnych przewodnikow
                  magda
                • Gość: frequentflyer Re: przewozenie jedzenia samolotem IP: 80.241.133.* 06.07.07, 14:33
                  po przylocie / przypłynięciu z Kolkatty lub Channai do Port Blair (inaczej jak
                  przez PB się tam nie dostaniesz) na lotnisku/w porcie dostajesz miesięczny
                  permit na Andamany bezpłatnie i bez pytań. ja byłem na havelock - dwie godziny
                  promem z PB - gdzie to zezwolenie zostało w porcie sprawdzone a ja sam wpisany
                  do księgi, i tyle. potem już po wyspie jeżdisz rowerem, tuktukiem czy mopedem
                  ile chcesz. albo wynajmujecie rybaka z łodzią i jedziecie na sąsiednie wyspy.
                  zdjęcia wiosek? pierwsze słyszę.
                  • maciekfaazzi Re: przewozenie jedzenia samolotem 06.07.07, 23:48
                    dzieki za odpowiedz, sa gdzies Twoje fotki z Adamanow w necie?

                    pozdrawiam
                    Maciek

                    PS. Dlaczego jest zakaz podrozowania na Nikobary?
                    • Gość: frequentflyer Re: przewozenie jedzenia samolotem IP: *.acn.waw.pl 07.07.07, 01:14
                      nie, zdjęć nie wywieszam, może kiedyś
                      z nikobarami też próbowałem dojść, ale odpowiedzi dostawałem wymijające. jedna
                      była taka, że mieszkają tam plemiona dość dzikie, i tak ma zostać. podobno po
                      tsunami, które w Nikobary uderzyło szczególnie mocno, jakieś delegacje rządowe
                      czy stanowe próbowały tam sprawdzać jak można im pomóc, ale zostali potraktowani
                      zatrutymi strzałami i zjeżdżali w popłochu. może to być jednak jakaś
                      konfabulacja, żeby nie przyznawać że są tam obiekty wojskowe?
                      • Gość: klara Re: przewozenie jedzenia samolotem IP: *.smsnet.pl 07.07.07, 11:15
                        Czy do Australii mogę przewieść prezenty w formie wedlowskich czekoladek, jeśli
                        toś wie to poproszę.
                        • Gość: magda Re: przewozenie jedzenia samolotem IP: *.tpgi.com.au 08.07.07, 03:41
                          czekolade mozna :) wielokrotnie wwozilam slodycze do australii i nigdy nie
                          byloproblemu ale trzeba je zadeklarowac i pokazac celnikowi
                          magda
                          • iza42 Re: przewozenie jedzenia samolotem 08.07.07, 09:51
                            Z wwozeniem jedzenia na POlinezje moze byc problem szczegolow nie znam
                            musialbys sie dokladnie zapoznac z przepisami. Jedzenie na Tahiti jest drogie
                            fakt , ale mozna sie wyzywic nie wydajac fortuny . Polecam lokalne kafejki ,
                            gdzie sprzedaja regionalne potrawy typu ryba polinezyjska w mleku kokosowym -
                            cudo ! i jest tam dwa razy taniej i smaczniej niz w podrzednej restauracji.
                            Podadto orzechow kokosowych jest dostatek za darmo, tylko trzeba nauczyc sie
                            jelupac , co wcale nie jest takie proste, ale lokalni demostruja te umiejetnosci
                            turystom na tzw wieczorach tanca i spiewu.
                            Przy wjezdze na wyspy polinezyjskie nalezy miec zarezerwowane noclegi dlatego
                            ,ze nikt nie chce takich turystow , ktorzy spia pod golym niebem na plazy -
                            klimat jest tak lagodny ze takie noclegi bylyby latwe do zrealizowania.
                            O zakazie fotografowania nic mi nie wiadomo.
                            Poruszanie sie po terenach niezamieszkalych bez przewodnika jest trudne bo trasy
                            sa nieoznakowane i latwo sie zgubic a i tak w niektorych miejscach trzeba
                            placic za wstep tubylcom.
                            Wyjazd na Polinezje to prawdziwa przygoda, Tahiti jest najdrozsze , jezli masz
                            ograniczony budzet pojedz raczej na wyspy Cooka ( polecam Aitutaki - prawdziwe
                            cudo , i o wiele tansze ) albo na Samoa lub Tonga , wiecej pieniedzy zostanie Ci
                            w kieszeni na zwiedzanie i inne rozrywki .
                            • maciekfaazzi Re: przewozenie jedzenia samolotem 09.07.07, 22:51
                              Dziekuje za sensowna odpowiedz.

                              Jesli chodzi o ta koniecznosc zarezerwowanych noclegow to czy wystarczy
                              potwierdzenie rezerwacji wyslane przez hotel na adres e-mail?

                              Domyslam sie, ze trasy sa nieoznakowane, ale odleglosci nie sa przeciez duze,
                              poza tym mozna wziac odbiornik GPS i jakos dawac rade ... tak mi sie wydaje ...

                              Czy mozna tam plywac tymi kajakami badz lodkami pomiedzy poszczegolnymi wyspami
                              czy jest to raczej zbyt niebezpieczne?

                              Jak wyglada kwestia poruszania sie pomiedzy wyspami srodkami komunikacji? Czy
                              miedzy tymi wyspami np Moorea, Bora-Bora, Huahine, Tahiti (Papeete) kursuja
                              jakies statki badz lodzie? Czy ich ceny sa znosne?

                              Pozdrawiam
                              Maciek
                              • iza42 Re: przewozenie jedzenia samolotem 10.07.07, 03:30
                                maciekfaazzi napisał:

                                > Jesli chodzi o ta koniecznosc zarezerwowanych noclegow to czy wystarczy
                                > potwierdzenie rezerwacji wyslane przez hotel na adres e-mail?

                                Potierdzenie rezerwacji powinno wystarczyc, z reguly biura organizujaca
                                rezerwacje zycza sobie aby zaplacic zadatek za noclegi przed przyjazdem,
                                >
                                > Domyslam sie, ze trasy sa nieoznakowane, ale odleglosci nie sa przeciez duze,
                                > poza tym mozna wziac odbiornik GPS i jakos dawac rade ... tak mi sie wydaje .

                                Jest to naprwade trudne , my kiedys probowalismy dotrzec do jakiejs swiatyni
                                bedac na Samoa i nie udalo nam sie to , zabladzilismy w lesie tropikalnym . Nie
                                bylo tam nic oznakowane, bez drogowskazow. Lepiej z przewodnikiem . Poza tym
                                moze sie okazac ,ze przypadkowo znajdziesz sie na czyjejs posejsi i wlasciciel
                                kaze Ci placic wtep na uzywanie jego terenu. W ten sposob tubylcza ludnosc
                                zarabia na turystach , trudno sie zreszta dziwic bo sa biedni.

                                > Czy mozna tam plywac tymi kajakami badz lodkami pomiedzy poszczegolnymi wyspami
                                >
                                > czy jest to raczej zbyt niebezpieczne?

                                Zalezy jakie wyspy masz na mysli. Wokol glownej wyspy w obrebie tego samego
                                atolu otoczonego rafa jak najbardziej mozna, sama przyjemnosc, woda krysztalowa
                                , bez fali. Kajakiem poza rafa jest troche bardziej niebezpiecznie ale zalezy od
                                fali , wielu ludzi to robi ale ja nie probowalam. Zaleta takiej wyprawy poza
                                rafe jest to ,ze zobaczysz tam wiecej rekinow i innych wodnych stworow ,
                                postaraj sie aby Cie nie zmylo.
                                Rekiny sa tam raczej male i niezbyt grozne, do niebezpiecznych nalazy barakuda.
                                >
                                > Jak wyglada kwestia poruszania sie pomiedzy wyspami srodkami komunikacji? Czy
                                > miedzy tymi wyspami np Moorea, Bora-Bora, Huahine, Tahiti (Papeete) kursuja
                                > jakies statki badz lodzie? Czy ich ceny sa znosne?

                                Pomiedzy Papeete i Moorea kursuje prom i jest to niedaleko , jakas godzina
                                drogi. To chyba bylby najtanszy rodzaj pojaczenia.
                                Niestety inne wyspy sa bardziej oddalone od Papeete , najlepiej jest tam sie
                                dostac samolotem , nie znam dokladnie cen ale wydaje sie ,ze sporo kosztuje.
                                Nie bardzo dobrze orentuje sie w polaczeniach droga morska pomiedzy tymi wyspami
                                a Papeete.
                                Zarzyj do Lonely Planet , tam maja chyba dosc aktualne informacje z cenami
                                wlacznie.
                                >
                                > Pozdrawiam
                                > Maciek
            • starypierdola Troches sie rozpedzil, Maciek 10.07.07, 02:31
              Na wycieczki to tam sie chodzi po plazy albo wzdluz plazy (jak to akurat nit
              jest odgrodzona plaza prywatna). "W glebi" nie ma nic wartego obejrzenia i jest
              ona praktycznie niedostepna (jesli "glebia" wogole jest).

              Jest lokalna komunikacja; duzo tansza od samolotow czy wodolotow ale wolna
              (odleglosci, czestotliwisc). No i musisz sie umiec jakos dogadac. Po francuzku
              parlasz??

              Jak juz musisz oszczedzac to nie ruszaj sie poza Tahiti. Zadekuj sie na jakiejs
              plazy i ciesz sie widokami: plaze czarne jak smola (jakies wulkaniczne zwiry) a
              na nich na golasa babki prosto z Francji, nieopalone i biale jak aniolki :)))

              Eh, chciala by dusza do raju!

              Na innych wyspach plaze sa normalne, wiec nie ma takich kontrastow.

              Ale Polinezja Francuska to nie miejsce dla biednych ludzi. Osobiscie radzil bym
              Ci Hawaje. Czysciej, taniej, ladniej ...... a tez daleko :) I krajowi wstydu
              swym biedactwem nie narobisz!

              Znawca Polinezji SP
              • Gość: magda Re: Troches sie rozpedzil, Maciek IP: 203.4.129.* 10.07.07, 07:00
                a ja sugeruje Fidzi. piekne wyspy, pieknie plaze, i polowe taniej niz na thaiti

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka