Chiny samodzielnie

29.08.07, 10:47
Witam,
12 października 2007 jadę z żoną do Chin. Opracowałem sam trasę
tj.Pekin(3dni)-Xian(2dni)-Luoyang(1dzień)- Szanghaj(3dni z 1 dniową
wycieczką do Suzhou).Przeloty na trasach wewnętrznych oraz hotele 3*
i 4* rezerwuję przez internet.
Znawców tematu proszę o rady i wskazówki.
Jest to mój pierwszy wyjazd organizowany samodzielnie.
Pozdrawiam amar
    • Gość: Janusz Re: Chiny samodzielnie IP: *.dip.t-dialin.net 29.08.07, 12:26
      moze jestem na szanghai uczulony (nie znosze tego miasta) ale 3 dni
      to czysta strata czasu - tam dla turysty nie ma niczego ciekawego
      (tzn. chinskiego) do zobaczenia.. pseudoturystyczny kicz (Yuan
      Garden) i wiezowce takie same jak w innych miastach na swiecie.
      Przeznacz lepiej 2 dni wiecej na pekin i okolice, reszta jest OK.
      oczywiscie jest to moje osobiste zdanie i nie musisz traktowac go
      zbyt powaznie
      pozdrawiam
      janusz
    • Gość: bolek77 Re: Chiny samodzielnie IP: *.era.pl 29.08.07, 14:42
      Nigdy nie byłem w Chinach, więc mam tylko ogólną propozycję.

      Nie wiem w jakim wieku jesteście i jak z waszą kondycją, ale
      pierwszy dzień po przylocie (zmiana czasu, zmeczenie lotem)
      zarezerwuj na lenistwo, a nie na zwiedzanie. Żonie powiesz, że to
      dzień przeznaczony na zakupy. Bedzie zachwycona, że o niej pamiętasz.

      Ja przynajmniej tak robię.

      bolek77
      • redakcja.turystyka Re: Chiny samodzielnie 29.08.07, 15:10
        Pierwszy dzień zdecydowanie warto poświęcić na lenistwo, głównie ze względu na
        zmianę klimatu. W październiku nadal trwa okres niżowy i choć powoli pogoda się
        zmienia na wietrzną, to nadal bywa strasznie parno.
        Co do planu wycieczki, to na Pekin zdecydowanie warto poświęcić więcej czasu.
        Szczególnie polecam hutongi - stare dzielnice pełne małych, tłocznych uliczek.
        Tam właśnie kryją się liczne niezapomniane widoki - małe zakłady rzemieślnicze,
        fotele dentystyczne na środku chodnika i tym podobne atrakcje. Hutongi
        najłatwiej znaleźć na obrzeżach Zakazanego Miasta - które też jest jednym z
        punktów obowiązkowych.
        Ostrzegam jedynie, że Zakazane Miasto jest ogromne - zwiedzanie zajęło mi niemal
        cały dzień.
        Życzę udanej zabawy i zapraszam do dzielenia się wrażeniami po powrocie,
        kaśka
        • Gość: Janusz Do Redakcji IP: *.dip.t-dialin.net 29.08.07, 17:33
          Droga redakcjo,
          nie ma juz hutongow -zostal (i na cale szczescie) jeden hutong przy
          placu niebianskiego pokoju (a wlasciwie przed nim) Cala reszta
          zostala w ramach przebudow olimpijskich zrownana z ziemia.
          I DOBRZE ZE TAK SIE STALO !
          "hutong" to po prostu "stare" chiny - chiny w ktorych ani
          pojedynczy czlowiek, ani rodzina nie mial dla wladzy naajmniejszego
          znaczenia - mogli zyc w 15 osob na 8 metrach kwadratowych, bez
          wody, kanalizacji i tego wszystkiego co my nazywamy "cywilizacja" -
          ci ludzie byli tylko smieciem do pracy i nic wiecej. Cale
          szczescie, ze to sie powoli zmienia..
          Atrakcyjne byc moze jest tylko z perspektywy "turysty" ktory z
          pocuciem wyzszosci moze sie na to patrzec..
          Szczerze mowiac, rozumiem, ze chinczycy sie "hutongow" wstydza,
          szczerze mowiac nie dziwi mnie ze tam w bialy dzien mozna stracic
          wszystko co sie ma na sobie i dostac "po mordzie"
          Nie polecam nikomu wycieczki do hutongu, podobnie jak nie polecam
          nikomu odwiedzania "slynnego" wysypiska smieci w Manili gdzie cale
          rodziny zyja z grzebania w odpadach, podobnie jak nie przyszlo by
          mi do glowy zawiezc moich zachodnioeuropejskich przyjaciol na
          zabita i polozona w lasach lubelskich wioske ze strzecha na dachu i
          gnojowka przed domem..
          Pekin ma tyle fascynujacego do zoofiarowania i zwiedzenia, ze
          szkoda czasu na takie "atrakcje".
          Oczywiscie, to jest tylko moje prywatne zdanie
          pozdrawiam
          janusz
          • czajnik75 Re: Do Redakcji 12.09.07, 18:20
            Hutongów na południe od placu Tiananmen też juz nie ma. Ale mozna je zobaczyc
            nieco dalej (okolice dworca kolejowego, czy yonghegong) Chodzilismy po hutongach
            i w dzień i w nocy i nic nam sie nie stało, bez przesady. Co do planu wycieczki
            to rzeczywiscie Pekin i Xian koniecznie. Jesli nie macie wiecej czasu to
            odpuscie sobie shanghaj na inna okazję i zdecydowanie mozna odpuscic Luoyang
            (jesli nie zalezy wam na postawieniu stopy w shaolin, ktore z legenda ma
            niewiele wspolnego).

            Więcej informacji o Pekinie i nie tylko w relacji na czajniknagazie.blox.pl
          • kitka_k28 Re: Do Redakcji 15.09.07, 21:44
            Skąd takie zdanie o hutongach? Osobiście nocowałam w hoteliku na ich terenie,
            niedaleko Tiananmen i nikt mnie nie okradł itp. atmosfera tam jest bardzo miła.
            Polecam
            • Gość: Janusz Re: Do Redakcji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.07, 17:56
              @Kitka
              po prostu ja zylem i pracowalem kilka lat w chinach w tym 9 miesiecy w pekinie i
              znam chiny lepiej niz turysta na kilkudniowej podrozy poznac moze. Jezeli dodasz
              do tego ze znam mandaryn w stopniu umozliwiajacym codzienne obcowanie z
              chinczykami bez tlumacza to moze mi uwiezysz, ze wiem wiecej o potencjalnych
              niebezpieczenstwach grozacych "bialym" (a raczej "dlugim nosom")w chinach.
              pozdrawiam
              janusz
              • yskyerka Szanghaj 17.09.07, 14:51
                A ja jestem zachwycona Szanghajem. Spędziliśmy tam z mężem 10 dni
                i chętnie zostalibyśmy dłużej, bo sami wiemy, że do wielu miejsc nie
                zdołaliśmy dotrzeć. Wychodziliśmy z hotelu rano, wracaliśmy późnym
                wieczorem i ciągle nam było mało. Hangzou fajne, Suzou też, choć to
                drugie miasto zdecydowanie bardziej turystyczne, więc np. ryksze
                sobie w nim darowaliśmy, bo ceny były z kosmosu. Jeśli lubicie
                chodzić, to na pewno traficie w wiele ciekawych miejsc, w które nie
                docierają typowe wycieczki.
                • Gość: Janusz Re: Szanghaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.07, 15:18
                  @yskierka
                  no i widzisz jak sie mozna roznic w indywidualnym odbiorze i jak w gruncie
                  rzeczy nieistotne sa porady indywidalne..
                  tak na marginesie ja tam zylem dwa lata
                  pozdrawiam
                  janusz
    • Gość: Alicja Re: Chiny samodzielnie IP: *.rit.reuters.com 31.08.07, 11:22
      Wróciłam z podrózy po Chinach 2 tygodnie temu. Mysle, że Twój plan
      jest dość dobrze ułożony czasowo. Jedyna moja sugestia to
      przesunięcie jednego dnia z Szanghaju na Pekin- to prawda, że
      aklimatyzacja jest potrzebna i cieżko tak od razu rzucić się w wir
      zwiedzania, a na Szanghaj w zupełności wystarczy jeden pełny dzień.
      (Do Suzhou nie pojechaliśmy, gdyż slyszeliśmy, iż tłum turystów
      bardzo zubaża walory tego miejsca. Godne polecenia jest podobno
      Hangzhou- trochę na poludnie od Szanghaju- choc niestety nie
      starczyło juz nam na nie czasu :()
      Nasz cały wyjazd był organizowany samodzielnie, więc jeśli masz
      jakieś pytania to chętnie na nie odpowiem :).
      Pozdrawiam,
      Alicja
      • Gość: Janusz Re: Chiny samodzielnie-Hangzhou IP: *.dip.t-dialin.net 31.08.07, 11:37
        Hangzhou jest niezle - jest jak na chiny dosc nietypowe bo ma
        mnostwo zieleni i parkow. Polozone nad wielkim jeziorem, sporo
        przyzwoitych hoteli - warte zwiedzenia
        pozdrawiam
        janusz
        PS. Z szanghaju do Hangzhou jedzie sie 2 godziny pociagiemZ Suzhou
        jest podobnie jak z wenecja - warte zwiedzenia, ale tlumy..

        • Gość: Kaa Re: Chiny samodzielnie-Hangzhou IP: *.aster.pl 31.08.07, 17:02
          I Suzhou i Hangzhou sympatyczne, warte polecenia, ale jak możecie sobie pozwolić
          na jedno z nich to (moim zdaniem) lepiej Hangzhou.
          • fado76 Re: Chiny samodzielnie-Hangzhou 12.09.07, 18:54
            Wg mnie Suzhou smialo możecie sobie odmówić. Moja grupa była rozczarowana bardzo tym miejscem. Ma ono swój urok, lecz reklamowanie tego miejsca jako jedne z najpiękniejszych ogrodów swiata, to zdecydowana przesada.
            Pekin - tu można chodzić i chodzić. Jest co zwiedzać. Shanghai to metropolia. Jak dla mnie mało ciekawa. Choć przejazd koleją przy prędkosci 431 km/h cieszy to dziś:) a jeżeli lubicie faunę morską, to obok Wieży Perły Orientu, znajduje się super oceanarium. Byłem juz w kilku na świecie, ale to w Szanghaju powala swą ofertą.Wiem,ze nie po to sie jedzie do Chin, ale to tak jako urozmaicenie podaje:)

            Bedąc w Pekinie, polecam dojazd - metrem w pobliże Fragrant Hills Park (Xiangshan)- do tego miejsca od metra jest ok 5km. Taxi - bez negocjacji, to koszt ok 25zł. Rewelacyjny kompleks, by pochodzić, pospacerowac, odpocząc od miasta. Można wdrapać sie na górę z pięknym widokiem , bądź tez wjechać wyciągiem - Incense Burner Peak(ok 15 zł od osoby). Nie docierają tam zorganizowane grupy. Jest slicznie, spokojnie i 'chińsko':))) Widok prześlicznych pagod i swiatyn powali z nóg:)) Wstęp do największej 5zł.
            polecam
        • Gość: Kaa Re: Chiny samodzielnie-Hangzhou IP: *.aster.pl 31.08.07, 17:03
          A-i co do przelotów.
          Ja kilka razy podróżowałam pociagiem (lepszej klasy kuszetką) i rowniez polecam.
          Taniej, a nawet wygodnie, nie narzekałam na pociagi.
          • amar11 Re: Chiny samodzielnie 03.10.07, 19:21
            Witajcie,
            serdeczne dzięki za informacje i uwagi dotyczące pobytu w Chinach.
            Z różnych powodów musiałem zrewidować plan wyjazdu.
            Trasa przebiega następująco : Gdańsk - Frankfurt - Shanghai (4 dni)w
            tym(Sozhou - Luzhi) - Xian (2dni) - Pekin(5 dni) - Frankfurt -
            Gdańsk.
            Bilety lotnicze kupione ,wiza w paszporcie , hotele zarezerwowane.
            Wiedza zgromadzona w postaci wydruków - mapki dojazdów do hoteli ,
            terminy otwarcia obiektów muzealnych ,dojazdy do nich oraz ceny
            wejściówek.
            Jest to nasza pierwsza samodzielnie opracowana wyprawa . Jesteśmy
            optymistami - więc wszystko się musi udać .
            Z poważaniem
            amar
Pełna wersja