RPA we wrzesniu

IP: *.basf-ag.de 23.07.03, 09:12
Chcemy do RPA we wrzesniu. Czy ktos moze byl?
Jak najtaniej doleciec, co zobaczyc, jak ceny, czy bezpiecznie.
Bede wdzieczny za wszelkie informacje
    • Gość: marco Re: RPA we wrzesniu IP: *.basf-ag.de 24.07.03, 08:51
      naprawde nikt nigdy nie byl?
      • mufka Re: RPA we wrzesniu 25.07.03, 02:00
        Bylam ale w grudniu i styczniu, kiedy tam jest pelnia lata.
        :)
    • Gość: polishAM Re: RPA we wrzesniu IP: *.nas33.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 25.07.03, 05:43
      Byłem, mieszkałem, nadal mam tam mieszkanie (Cape Town). Jeżeli RPA to tylko
      Cape Town i Cape Province. Tak doradzam, ale znam cały ten kraj włącznie z
      Namibią. Odpuść sobie resztę bo w Kapsztadzie mile sobie spędzisz czas.
      Wrzesień w Capie będzie chłodny i deszczowy ale warto, naprawdę warto.
      • Gość: marco Re: RPA we wrzesniu IP: *.basf-ag.de 25.07.03, 08:45
        Wrzesien chlodny i deszczowy ... Wiec kiedy jechac?

        Promocja w British Airways to lot do Johannesburga, wiec nie mamy wyboru.
        Chcemy wypozyczyc samochod i przejechac do Cape Town i z powrotem.
        Co warto zobaczyc po drodze? Noclegi w hostelach - czy trzeba je wczesniej
        rezerwowac.Ile kasy musimy zabrac na 2tygodnie/2 osoby
        Czy jest w miare bezpiecznie?

        Bede wdzieczny, jesli napiszecie cos wiecej
        • tarik1 Re: RPA we wrzesniu 28.07.03, 13:23
          wlasnie wrocilem,pare dni temu-RPA,Namibia,Leshoto.
          Z bezpieczenstwem jest roznie,nam sie nic nie stalo.Ale poznalismy turystke z
          Niemiec ktora okradli,przykladajac noz do szyji.
          Domy w pretorii przypominaja twierdze,wysokie płoty z drutem kolczastym pod
          napieciem.
          Na poczatku podrozowalismy komunikacja publiczna pociag,metro w
          johannesburgu,busik.Co wzbudzalo szok wsrod bialych tubylcow.Czesto sie ludzie
          zatrzymywali przy nas np.w pretorii i pytali czy wiemy ze jest tu
          niebezpiecznie.Pod koniec bylo to juz troche meczace.
          z noclegiem w schroniskach nie bylo klopotu-dormitorium okolo 50-75 R. 1$=7.3-
          7.6R.Duzi supermarketow,ceny zywnosci podobne jak u nas.Konserwy drozsze np 10R
          mielonka 300g,zupka chinska 3 R.Paliwo litr 3.8R
          na pewno warto zobaczyc Durban z targiem indyjskim-najwiekszy wybor masek
          murzynskich.Mozna targujac sie uzyskac niezla cene.Interesujaca jest trasa
          wzdluz wybrzeza do Cape town.
          Mi osobiscie podobaly sie gory smocze,park Krugera..Uwazam ze bardziej
          fajniejsza jest Namibia.Bardziej odludna.Pustynne krajobrazy,ale fatalne
          drogi.Sporo zwierzakow po drodze.
          na dalsze pytanka chetnie odpowiem.
          pozdrawiam
          piotr
          • Gość: Marek Re: RPA we wrzesniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 09:14
            Jeżeli możesz , to podaj jak najwięcej praktycznych informacji dotyczących
            Twojego wyjazdu. Interesuje mnie trasa , ceny, sprawdzone hostele itp. Czy
            wypożyczaliście samochód ? Jeżeli tak, to jaki, gdzie i za ile ?
            Pozdrawiam
            Marek
            • tarik1 Re: RPA we wrzesniu 29.07.03, 11:13
              Niedawno podalem na liscie dyskusyjnej tramping.Ale moge jeszcze tu to umiescic.


              Parę dni temu wróciłem z RPA, Leshoto, Namibii. Na początku korzystaliśmy z
              komunikacji publicznej. Podróżowaliśmy z murzynami, co wzbudzało zdziwienie
              nie, kiedy szok wśród białych tubylców. Na szczęście nie mięliśmy
              niebezpiecznych przygód z tym związanych. Później podróżowaliśmy wynajętym
              samochodem. 1$=7.3-7.6 Rand., 1R=1N$-dolar Namibijski. Noclegi dormitorium w
              schronisku 50-75 R.Na polu kampingowym 30N$ plus samochód 20N$. korzystalismy
              ze schronisk Backpakers.W RPA jest ich naprawde sporo.Mozna tez korzystac ze
              specjalnych busikow,podjezdzajacych pod kazde schronisko.ale jest to dosyc
              drozsza forma podrózowania.Korzysta z tego wiekszosc turystow zagranicznych.
              Trasa była następująca.
              1)Wyjazd z Warszawy do Frankfurtu nad Menem.
              2) Wylot air Namibia.
              3) Przesiadka w Windhoek. Przylot do Johanesburga.
              Przejazd koleją do Nelspruit (economic class,10 godzin,300 km,50R)
              4) Przejazd przez White River (5R) do Hazyview (10R) miejscowymi busikami.
              5,6) Safari w Kruger Park.
              7) Przejazd do Pretorii busikiem z Nelspruit. (300 km 75R).W środku stłoczonych
              15 osób. Na postoju spotkani biali robia wielkie oczy, gdy widza jak wysiadamy.
              8)Dzień w Pretorii, załatwianie wizy do Namibi 138 R. Wynajęcie Toyoty Condora.
              401 R/na dzien. z ubezpieczeniem.
              9) Podroż w okolice Underbergu, niedaleko Leshoto.
              10) Zorganizowany wyjazd samochodem terenowym na przełęcz Sani pass 2874m
              (Leshoto)-210R.Niesamowite góry smocze.
              11) podróż do Durbanu.
              12) Przejazd do port St.Johns nad oceanem Indyjskim.
              13) St.Johns i okolice. Silaka Nature Reserve. Fajne skaliste wybrzeże.
              14) Przejazd do Coffe Bay
              15) Leniuchowanie na plaży.
              16) podroz do Port Elisabeth.
              17) Zwiedzanie dzielnicy murzyńskiej oraz prywatnego parku z lwami.
              18) Podroż do Cape Town.
              19,20) Zwiedzanie Robben Island (wycieczka statkiem 150R,wiezienie gdzie był
              wieziony Nelson Mandela, kolonia pingwinów), Table Mountauin-75Rkolejka linowa,
              podróz do Simon Town pociagiem (bilet w dwie strony 23,5R) póżniej busikiem-
              100R na przylądek dobrej Nadziei.
              21) Podróż do Namibii przez Noordoever ,Ai-Ais.
              22) Fish river Canyon. Wstęp 20 N$ plus 20N$ samochód. Przejazd do Luderitz.
              23)Zwiedzanie zasypanego przez wydmy niemieckiego miasteczka górniczego
              (diamenty) Kolmanskuppe.-35N$.Kolonia flamingów nad oceanem atlantyckim.
              24) Duwisib Castle. Zamek na pustyni zbudowany przez hrabiego von Wolfa na
              początku wieku.
              Przejazd do Sossusvlei. Po drodze mamy wypadek. Wpadamy w poślizg na zakręcie.
              Dachujemy. Samochód jest zupełnie skasowany. Na szczęście obok są zabudowania-
              co na tym pustkowiu jest rzadkością. Wszyscy są zdziwieni ze wyszliśmy cało.
              Oprócz siniaków, zadrapań nic nam się nie stało. Na zakręcie rozbijają się
              rocznie 3-4 samochody. Parę dni wcześniej zginęły 2 osoby.
              25) Czekamy na ekipę z wypożyczalni z filii z Windhoek.
              26) po 30 godzinach dostajemy nowy samochód. Kontynuujemy podróż do Sossusvlei.
              Zwiedzanie wydm i doliny śmierci 30 N$ wstęp plus 20N$ samochód.
              27,28) Swakopmund
              29) Cape Cross, rezerwat fok -wstęp 20N$,plus 20 N$ samochód.
              30) Zwiedzanie malowideł skalnych (White Lady) niedaleko UIS. Wycieczka z
              obowiązkowym przewodnikiem 30N$-2 godziny. Przejazd do Windhoek.
              31) wylot do Frankfurtu nad Menem.
              32) powrót do Polski.
              • Gość: Marek Re: RPA we wrzesniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 11:35
                Dzięki Piotrze za szybka odpowiedź.
                Do "marco". Jeżeli możesz pytaj na forum. W ten sposób pomagasz również innym.
                Marek
          • Gość: marco Re: RPA we wrzesniu IP: *.basf-ag.de 29.07.03, 09:14
            Dzieki bardzo. Mam mnostwo pytan, ale nie chce Cie fatygowac. Moze podasz
            telefon, to zajme Ci 5 minut.
            Jesli wolisz to na priva : msielski@.web.de

            Z gory dziekuje
            marco
            • Gość: polishAM Re: RPA we wrzesniu IP: *.nas38.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 11.08.03, 04:34
              Marco, wrzesień to w RPA koniec zimy. I Cape zimą jest deszczowy. Może
              rzeczywiście wycieczka z Durbanu do Cape Town jest ciekawa, bo drogę
              Johannesburg - Potchefstroom (mieszka tam do dzisiaj kolega) - Klerksdorp -
              Kimberley - Cape Town, wielokrotnie przebywałem i poza seksem z
              współkompanionką nie widziałem żadnych atrakcji. Co innego Durban - Port
              Elizabeth - Cape Town. Nad oceanem indyjskim. Znałem wszystkie miejscowości,
              ale zapomniałem nazw. Tam jest wspaniale. Wsaniała droga, wspaniałe widoki.
              Wymagam, powtarzam wymagam obszernego raportu z tej podróży. OK, Marco.
              • Gość: marko Re: RPA we wrzesniu IP: *.basf-ag.de 12.08.03, 16:56
                Jak nam sie uda wybrac trasa Johannesburg - Durban - Port Elisabeth - Cape
                Town - Johannesburg opisze na pewno,
                pzdr, marko
Pełna wersja