Gość: pablo
IP: 195.117.77.*
12.08.03, 13:35
Witam Wszystkich,
Wydaje mi się, iz w założeniu to forum ma słuzyć wymianie informacji miedzy
turystami (nie - podróznikami, o tym za chwile). Uważam natomiast, iz co
poniektórzy pisują tutaj wyłącznie po to, aby odreagować swoje stresy i
kompleksy, albo by anonimowo (tak najłatwiej) poobrażać wszystkich dookoła
(vide: NEO, który rozpoczął równoległy wątek "Śmiech z podróżników").
Anonimowość powoduje zresztą, iż ludzie nie biorą odpowiedzialności za słowo,
często pojawiają sie prośby o informacje, za udzielenie których nikt nawet
nie odpisze "dziękuję". Ja w miarę wolnego czasu i posiadanej wiedzy biorę
udział w dyskusjach. Udzielając informacji merytorycznych staram się zaś, aby
zawsze były one rzeczowe i PRAWDZIWE. Często tez, na prosbę Uczestników
konkretnego wątku, podaję do siebie prywatne namiary, aby bardziej
szczególowo odpowiedziec na konkretne pytania. I nawet jesli te pytania są
bardzo proste, szanuję i cenię rozmówców, gdyż zawsze podpisują sie imieniem
i nazwiskiem. Może to jest sposób, aby to forum stało sie miejscem wolnym od
osób przypadkowych, czy też wrecz wykazujących zła wolę ?
Wydaje mi sie, iz Forum odwiedzają głownie ludzi młodzi - skąd u nich tyle
złośliwości, nietolerancji, zazdrości ? Niedawno w dyskusji "Które zabytki
zrobiły na Tobie największe wrazenie" (watek jeszcze aktualny) wymieniłem
swoje "cuda świata". Podróżuję po świecie od blisko 20 lat, odwiedziłem ponad
100 krajów, więc lista była długa i egzotyczna (znalazły sie tam m.in. i
Polinezja Francuska, i W. Wielkanocna, i N. Zelandia, i Tybet, i Birma, i
Mali, i Urugwaj, i Gwatemala i wiele innych). Natychmiast znalazły się osoby,
które zarzuciły mi kłamstwo i opowiadanie bajek. Na mój kolejny list
zgłaszający możliwość dyskusji o każdym z wymienionych miejsc oraz propozycję
pokazania zdjęc, oczywiście nie odpowiedziały...
Na zakończenie sprawa zasygnalizowana w pierwszym zdaniu. To Forum jest
bardzo popularne, ale co za tym idzie - również dość infantylne. Odpowiedzi
na większość zadawanych pytań można znaleźć w przewodnikach, które przeciez i
tak trzeba kupić przed wyjazdem. Z drugiej strony - czasami ktoś rozpoczyna
wątek "Byłem w (tu nazwa kraju) - służę info". Raz, czy dwa razy spróbowałem
sie czegos dowiedzieć (nie ukrywam, iz zadałem b. proste pytania wymagające
podstawowej wiedzy). Okazało się, iż autor pojechał do kraju X z tygodniową
wycieczką. Odpoczywał w **** kurorcie i odbył 2 wycieczki fakultatywne... Po
czym uwaza się za uprawnionego do udzielania porad. Taki ktoś może tylko
namieszać w głowie, udzielic fałszywych informacji, w skrajnym przypadku -
odwieźć od wyjazdu osobę niezorientowaną. To powinno byc "karalne". I tu znów
wracamy do problemu anonimowości Dyskutantów...
Ciekawy jestem Waszych opinii.
Pozdrawiam (na życzenie służę oczywiście prywatnym kontaktem).
Pablo
PS. Zaś Wszystkich zainteresowanych podróżami (nie - turystyką) zapraszam na
forum www.travelbit.pl. Tam znajdziecie porady i relacje z wypraw (nie -
wycieczek) z najbardziej egzotycznych miejsc na świecie. I nikt tam nikomu
nie zarzuca kłamstwa, gdy ów twierdzi, że przejechał cała Saharę na
wielbłądzie albo odbył jeszcze bardziej nie mieszczącą sie w głowie
eskapadę...