SDS - czy ktoś był?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.01, 11:00
Czy był ktoś w Turcji z SDS-u? Jak sądzicie czy to jest dobre biuro?
    • Gość: aga Re: SDS - czy ktoś był? IP: *.men.waw.pl 03.08.01, 13:52
      Byłam na imprezie SDS-u w VI.1999. w Alanyi ***hotel Akropol. Informacje z
      biura w Warszwie w większości pokryły się z rzeczywistością na miejscu. Ogólnie
      oceniam wyjazd na 4+. Na miejscu byli tylko niedoświadczeni polscy rezydenci,
      których w większości nic nie interesowało. Pozdrawiam.
    • dlugopis Re: SDS - czy ktoś był? 07.08.01, 15:37
      Przedwczoraj wrocilem z Fetiye-Calis. Info z materialow pokrywa sie. Rezydenci
      do dupy. Sa na wakacjach , a nie w pracy. Nie maja pojecia o organizowanych
      przez siebie wycieczkach na miejscu. Tansze i lepiej zorganizowane wycieczki
      mozna kupic na promenadzie od biura turystycznego skladajacego sie ze stolika i
      dwoch tablic podswietlanych. Trzeba sie targowac. Uwaga na dwie rzeczy w SDS.
      Samoloty notorycznie sie spozniaja w obie strony od 1,5 do 2 godzin oraz SDS
      oszczedza jedna dobe w hotelu - probowali nas wyrzucic z pokoji o 12.00 w
      poludnie, gdy samolot mial byc dopiero o 4.00 rano. Po awanturach (28 osob = 14
      pokoji) od 12 do 18 mielismy 6 pokoji, oraz 1 do samego konca. Rezydent
      stwierdzil, ze go nie obchodzi co bedziemy robili przez nastepne 14-16 godzin,
      gdzie sie wykapiemy i gdzie skorzystamy z toalety. Pisze wlasnie skarge na
      goscia. Ale oprocz ostatniego dnia to super. Turcy sympatyczni i uczciwi, a
      kraj piekny choc biedny, nie kradna i nie oszukuja choc targowac sie trzeba o
      wszystko. Nie nalezy udawac Angola lub Niemca bo skasuja bez litosci. Turcy
      znaja juz polskie liczebniki, wiec nie nalezy uzgadniac glosno ceny miedzy soba.
      • Gość: inga Re: SDS - czy ktoś był? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.08.01, 12:12
        Byłeś w Calis? A czy możesz napisać czy rzeczywiście tam jest piaszczysta
        plaża? W katalogu jest napisane że tak, jadę z dzieckiem wiec chciałabym
        wiedzieć napewno.
        • Gość: dlugopis Re: SDS - czy ktoś był? IP: 195.30.191.* 10.08.01, 12:56
          Plaza jest piaszczysta z niewielkimi kamyczkami, wiec mozna sie rozlozyc na
          plazy. Istnieje tylko jedno ale , morze jest bardzo slone , a prysznicow bardzo
          malo i trudno je znalezc. Piasek jest w kolorze szarym , a nie zlotym. Parasole
          sa platne, a w dodatku niewielkie (platne 1 mln ). My bylismy tylko przez pol
          dnia na plazy, a potem grzecznie wrocilismy do hotelu do basenu, prysznica na
          trawke pod palme. Uwaga na slonce, w tej chwili jest tam 38-40 st Celsiusza. Na
          pierwsze dwa, trzy dni polecam max 15-30 min opalania inaczej beda poparzenia,
          przy filtrze 15-25. Nie nalezy opalac sie miedzy 11-14, gdyz slonce pali po
          prostu. Uwierz mi. Ja jestem blondynem, ale zona ma ciemna skore tak ze ja
          brali za turczynke. Ja sie opalalem w ciagu 2 tygodni okolo 5-6 godzin i mam
          braz, a zona okolo 1,5 - 2,0 godzin i wyglada jak murzynka.
          • Gość: inga Re: SDS - czy ktoś był? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.08.01, 17:11
            Dziękuję za informacje i korzystając z Twojej uprzejmości zapytam jeszcze czy
            byłes na jakiś wycieczkach fakultatywnych i czy było warto? Pozdrawiam!
            • dlugopis Re: SDS - czy ktoś był? 14.08.01, 17:51
              Bylem na kilku.
              1. Rafting na rzece Dalaman - splyw pontonem. Spokojnie mozna pojechac z
              dziecmi w wieku 10 lat. Rzeka w miare spokojna, a w miejscach bardziej rwacych
              po prostu plytka. Jest jeden odcinek 200 m wsrod skal i dostarczajacy wiecej
              wrazen, ale organizatorzy zapewniaja pelna asekuracje. Na tym odcinku wszyscy
              sternicy zabezpieczaja po koleji wszystkie zalogi. Wiekszosc lodzi osiadla na
              skalach , a tylko jedna osoba wpadla do wody z 15 lodzi. I dodatkowo, aby
              dojechac do rzeki jedzie sie przez gory, ktore zapieraja dech w piersiach.
              Niezapomniane widoki. Uwaga zabrac ze soba wode do busa dowozacego w gory, gdyz
              na miejscu organizatorzy bardzo sobie cenia wode. W trakcie splywu sa liczne
              zrodla splywajace z gor i mozna pic bez zadnych obaw.
              2. Wycieczka na 12 wysp. Relaks i wypoczynek przez caly dzien. Piekne widoki i
              wspaniala woda. Cena wynegocjowana dla 18 osob 15 DM/osobe.
              3. Jeep safari. 50 DM/osobe - 12 osob. Caly dzien szwendanie sie po bezdrozach,
              ruinach i gorach. Wspaniale ruiny Tlos, Xeropolis, wawoz Saklikent , kapiele w
              blocie. Ocena srednia. Najbardziej podobalo mi sie , ze mozna bylo ogladac
              Turcje taka jaka jest, a nie tylko fasady dla turystow. W dobrym towarzystwie z
              piwem znakomita zabawa. Samemu, czy w dwie osoby troche nudno
              4. Pammukale. Polecam bardzo. Tarasy wapienne , ktore za kilka lat moga
              zaginac. Wspaniale miasto Hieropolis przy Pammukalach.
              5. Sa proponowane wycieczki dwudniowe do Efezu i Pammukale, ale odradzam, gdyz
              jest za goraco. Podobno najlepiej zwiedzac Efez pod koniec wrzesnia lub w maju.
              Slynna plaza Oludeniz, wawoz motyli i granatowa grota - tak jak 12 wysp tylko
              drogo. Oludeniz jest chyba najdrozszym miejscem w Turcji. Motyli widziano-
              sztuk 1. Aby granatowa zatoka byla granatowa trzeba wykazac duzo dobrej woli.
              Oprocz tego sa jeszcze oferty paraglidingu i nurkowania (kolega poleca) ale to
              juz trzeba lubiec. Nalezy wziasc z Polski maly plecaczek, gdyz na wszystkie
              wycieczki nalezy zabrac ze soba napoje. W miejscach atrakcji turystycznych
              napoje sa 3-5 razy drozsze niz w knajpach , a 8-10 razy drozsze niz w sklepach.
              Krem do opalania z filtrem oraz krem po opalaniu. Nam wyszly na dwie osoby 2+2
              sztuki. Uwaga na uszy, bo zdzieranie strupow po poparzeniach jest z nich
              bolesne.
              Pozdrawiam i milych wakacji
            • dlugopis Re: SDS - czy ktoś był? 14.08.01, 17:59
              Zapomnialem. Pammukale - polscy rezydenci twierdza, ze nie mozna sie kapac w
              tarasach a calosc oglada sie z pomostow. Nieprawda. Tarasow mozna dotknac. Dla
              turystow zrobiono specjalne baseny zasilane woda z rarasow w formie tarasow i
              mozna sie tam taplac do woli. Wg rezydentow Hieropolis mozna ogladnac tylko z
              autobusow. Lazilismy i zagladalismy w kazda dziure. Wspanialy teatr rzymski.
              Jeszcze jedno. Kierowcy wycieczek oczekuja napiwkow od turystow na koncu
              wycieczki, my dawalismy tylko wtedy gdy byla dobra organizacja.
    • Gość: Grecki Re: SDS - czy ktoś był? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.08.01, 15:11
      bylem z SDS w Alanyi w zeszlym roku, hotel Yetkin w ktorym bylem (czesc apartamentowa) b dobry, jedzenie nie najlepsze, rezydenci ogolnie fatalni, sa dla siebie nie dla rodakow ktorzy placa za mily czas na wakacjach, sama Turcja warta zobaczenia chociaz raz
    • Gość: Marek Re: SDS - czy ktoś był? IP: *.waw-bem.leased-e.ids.pl 17.08.01, 11:57
      Byłem w zeszłym roku. Hotel Blue Fish - fatalny. Jedzenie OK, ale warunki!!!
      Usytuowany pomiędzy dwoma innymi. W sąsiednim gasło światło i włączali agregat -
      huk niemożliwy. Smród z klimatyzacji. Położenie przy drodze szybkiego ruchu, w
      dodatku w budowie. Acha, hotel inny niż obiecywano.
      Rezydenci poniżej krytyki, ale to się powtarza. Wycieczki drogie, z
      obowiązkowym zatrzymywanieniem sie w "zaprzyjażnionych" knajpach (ceny 1,5-2
      razy wyższe niż gdzie indziej) i zwiedzaniem "zaprzyjażnionych" sklepów (dno
      kompletne), warto załatwiać to samemu (30% taniej).
      Ceny wejść do obiektów wyższe niż podawano, w dodatku przewodnicy nie lubią
      się rozliczać (nazwijmy rzecz po imieniu - kradną). Niby niewiele, ale razy 50
      (osób w autokarze) daje niezłą sumkę (w skardze napisanej po powrocie przez
      całą grupę osób zakwaterowanych w Blue Fish, SDS przyznał nam racje, ale forsy
      do dzisiaj nie zwrócił). Hehe, co do przewodników to podziemne miasto w
      Kapadocji pokazywal nam facet z klaustrofobią, wytrzymał do I poziomu.
      Uwaga - w hotelach z kranu płynie słona woda.
      Reasumując, to już są wrażenia po ostygnięciu, z tą firmą więcej nie pojade,
      mimo zaproponowania, po złożeniu skargi, 10% rabatu na kolejny wyjazd.
      Acha, proszę uważnie przeczytać regulamin, czy jest tam jeszcze pozycja
      ciągania po sądach za krytyczne wypowiedzi pod adresem firmy (sic!).
      Marek
Pełna wersja