asi2
22.08.16, 21:59
Witam,
mam dosyć nietypowe objawy i nie wiem czy to forum jest właściwe.
Od dawna - jakieś dwa/trzy lata - w sposób postępujący odczuwam ból stawów.
Zaczęło się od łokci w nocy, później nadgarstki, biodro, teraz stawy skokowe i ścięgno achillesa.
Do tego dochodzi sztywność poranna oraz pospoczynkowa. Nie mam ani opuchniętych stawów, ani ciepłych. Nie schudłam, a raczej przytyłam jakieś 6 kg w ciągu ostatnich 2 lat.
Robiłam badania rok temu w kierunku RZS ale wyszły negatywnie, a ból postępuje. Czasem jest tak silny, że w nocy się budzę. Czy ktoś miał podobnie?