roksada
19.09.05, 09:15
Od 10 marca choruje na rzs. Po przeczytaniu waszych wątków opowiadanie o tym
jak zwijam sie z bólu, nie mogę odwrócić głowy, kuleje, mam zaniki widzenia na
prawe oko..itp. itd.. wydaje mi się bezcelowe:(A szkoda bo lżej człowiekowi
jak się wygada. Słuchajcie.. jak dostałam sulafalazynę skoczyła mi temperatura
proces sie wyraznie uaktywnil.. i od tamtej pory mam problemy z kolanami i
karkiem ktore nie mijaja. Próbowalam.. medycyny alternatywnej. Leczę się dietą
Pani Ciesielskiej. Nie wiem czy to pomaga, ale napewno nie szkodzi wiec
proboje. Poddalam sie zabiegom akupunktury, ale zdecydowanie nie polecam-
afekt byl odwrotny- to uaktywnia uklad odpornosciowy. Trafilam do
bioenergoterapeuty- dokladnie ten sam efekt nasilenie objawów(nie mowcie ze to
nie dziala:P) Tylko nie dziala na nas...:( Trafilam do lekarza medycyny
chińskiej który dał ten lek.. Niestety pomimo usilnych poszukiwan nie moge
znalezc jego skladu chemicznego ani informacji co w nim jest. Lekarz ten nie
jest skłonny mi tego powiedziec. W każdym razie bardzo mi zalezy na tym bo lek
jest dobry ale.. ma jakies fatalne skutki uboczne. Nie bola po nim stawy.. ale
mam zawroty glowy, gestnieje mi krew.. zaburzenia koncentracji, podskórne
wylewy, braki czucia w różnych miejscach - wszystko mija po odstawieniu na
kilka dni ale..wraca wtedy ból stawów. Czytalam o mozliwosciach zatrucia
chinskimi ziolami. A to ponoc jest lek ziolowy. Lekarze nic o tym leku nie
wiedza.. pytalam w Poznaniu i we Wroclawiu (zawitalam do tych 2 osrodków w
celu znalezienia pomocy). Boje się tego dalej brać bo nie wiem co w tym jest a
tak do konca nie ufam nikomu oprócz siebie. Gdyby któś z was zetknął sie z tym
lekiem albo leczył sie chińskimi ziołami prosze o kontakt. Głupio tak co kilka
dni "gramolic" sie z łóżka i nie móc poznać jakiejśc swojej części ciała:( A
tak na marginesie.. Kupiłam książkę o leczeniu energią "reiki". Nie wiem..ale
co mi szkodzi spróbować... Ktoś słyszał o czymś jeszcze? Lekarze zdecydowanie
traktują mnie jak zło konieczne... To straszne.. Jeden nawet mi powiedział
żebym sobie wzięła tabletki na uspokojenie ... No.. skoro przesypia cale noce
to mu sie pewnie wydaje ze jak ktos ma since i jest blady jak smierc to od
razu ma jakas psychoze..:P Schudłam 6 kg przez pół roku. Brałam metypred.
Zresztą.. brałam wiele rzeczy:( Szczerze próbóje tych wszystkich metod żeby
nie dopuścić do siebie myśli że to juz tak zostanie.. bo.. jak tak mysle ze
bedzie tylko gorzej nie chce mi sie zyc:( Jesli ktos z Was słyszał o czymś co
może pomóc albo sam eksperymentował prosze o kontakt, chociaż jakies duchowe
wsparcie. Mam 2 wspaniale coreczki, ktore sama wychowuje. Ja musze byc
zdrowa.. chce byc zdrowa.. bede zdrowa.. przeciez cuda sie zdarzaja prawda?
GG1794968, roksada@interia.pl