11.11.08, 15:47
Witam, piszę po raz pierwszy na tym forum, , może czyjaś odpowiedż rozjaśni mi
moje problemy i wątpliwości.Od czerwca mam zdiagnozowany RZS na podstawie
badania RF 176 Ob 40 przy jednoczesnym uporczywym bolu kolana.Lekarz
zastosował od czerwca metypred, sulfasalazin EN. Mimo brania leków choroba
bardzo postępuje mam zajęte drugie kolano, oba nadgarstki, poranna sztywność
połączona z solidnym bólem nie pozwala mi na zwykłe czynności sztywność
utrzymuje się do 6 godzin.Byłam w szpitalu sanatoryjnym, wróciłam chyba w
gorszym stanie. Lekarz włączył do leczenia Methotreksat 20 mg na tydzień.
Jednocześnie wyznaczył datę 18 listopada na przyjęcie do szpitala na
kroplówki.I tu moje pytanie i prośba, proszę osoby zorientowane co to za
lek,jakie jego działanie czy mogę spodziewać się ulgi.Pomału przestaję wierzyć
że jeszcze jakiś lek będzie w stanie mi ulżyć.Wierzę że otrzymam odpowiedż na
moje pytania za które dziękuję.Ula
Obserwuj wątek
    • jola_dowgiallo Re: Mój RZS 12.11.08, 17:03
      Pani Ulo to dobrze ze pani trafila na dobrego lekarza, tym lekiem
      tak mysle bedzie REMIKEJD sa to kroplowki bralam je 7 lat temu,to
      one mnie poraz pierwszy daly szanse na pogodzenie sie z ta choroba.
      a ,podstawa jest aby ten lek dostac jest methoteksa,ja na ta chorobe
      juz choruje 22 lata a obecnie mam 44 ,po tym leku mialam
      remisje.NIECH pani nie boi sie nowosci,tylko niewiem ile ma pani lat
      bo przytych lekach nie mozna zajsc w ciaze bo dziecko rodzi sie
      na100procent nie sprawne.Aco do ulgi to napewno ten lek pomoze
      POZDRAWIAM I prosze mi oddpisac JOLA
      • zulka42 Re: Mój RZS 12.11.08, 18:23
        Pani Jolu dziękuję za odpowiedż,na dzień dzisiejszy wiem że mój pobyt wstępnie
        zapowiada się na 12 dni, dziękuję za słowa otuchy dużo to dla mnie znaczy, gdy
        osoba z tak długim okresem leczenia pisze.Wiem że jest to choroba nieuleczalna,
        jestem już po 60 tak że problem ciąży mnie nie dotyczy. Pani Jolu po powrocie ze
        szpitala napewno się odezwę narazie serdeczn

        Gdyby kobiety były generałami nie byłoby wojen. Nikt kto rodził nie wysłałby
        niczyjego syna na śmierć!
        • jola_dowgiallo Re: Mój RZS 12.11.08, 19:40
          Pani Ulo trzymam kciki prosze sie nie zrazac jesli tak od razu leki
          nie pomoga ale wedlug mnie jest pani dobrze prowadzona bo ja jak
          naprzyklad metypred biore do tej pory w dawce 8 mg i oprucz
          REMIKEJDU bylam tez w programach takich jak tabletki ARAVA I EMBREL
          warto sprubowac bo zatrzymoja RZS a tym bardziej te leki sa darmowe
          PROSZE SIE ODEZWAC POZDRAWIAM Jola
      • zulka42 Re: Mój RZS 12.11.08, 18:28
        Przepraszam za niedokończony post pozdrawiam Ula
    • celina47 Re: Mój RZS 22.11.08, 13:24
      Witaj Zulka!tak jak Ty choruję na RZS,ale z taką różnicą że już 9
      lat.Z tego co zdążyłam się zorientować to każda osoba przechodzi tę
      chorobę inaczej.Pytasz o kroplówki wydaje mi się,że chodzi tu
      o "leczenie bilogiczne",wejdź sobie na nie na goglach i tam wszysyko
      jest dokładnie opisane.RZs jest paskudny,też mam dni ,że najchętniej
      nie wstawałabym z łóżka,ale wiem że nie mogę sobie na to pozwolić,bo
      sama sobie zrobię krzywdę.Wstaję powolutku i rozkręca się,czasami
      czuję się jak staruszka,a do tego ten cholerny ból
      (przepraszam ),który jest nie doopisania i którego nie zrozumie nikt
      kto na to nie choruje.Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę Ci dużo
      zdrowia i wytrwałości.
      • zulka42 Re: Mój RZS 03.12.08, 19:08
        Witam, Panie Jolu i Celino zaraz po powrocie ze szpitala muszę powiedzieć ze w
        lepszej formie fizycznej jak i psychicznej, zawdzięczam to lekarzom z jakimi
        miałam kontakt na oddziale reumatologi. Pani Jolu miałam 3 kroplówki solumedrol,
        podobno ich działanie trwa do 3 tygodni, a póżniej mają zadziałać leki narazie
        biorę: metypred,sulfasalazin,methotrexat.Wspomniano coś o arawie ale chyba
        póżniej. Kontrolę mam 22 grudnia jak narazie żyję chwilą bez dokuczliwego bólu i
        to cieszy.Pani Celino chciałabym,aby Pani ten pesymistyczny nastrój jak
        najszybciej minął, czyli ten cholerny jak Pani pisze ból Panią zostawił w
        spokoju.Dziewczyny narazie serdecznie pozdrawiam do usłyszonka Zulka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka