Drogie Staraczki,
Otóż w piątek termin @. oczywiście siknęłam dzisiaj. oczywiście jedna krecha. zostawiłam test w łazience. po 2 h chciałam go wyrzucić a tu taki prawdziwy cień cienia. Trochę się sama zezłościłam na siebie, że testowałam przed terminem.. nie wiem, co o tym myśleć, bo najprawdopodobniej to jakieś przebarwienia wynikające z tego, że test wysycha... czy któraś tak miała? Ale byłyby psikus: za dwa miesiące kończy mi się umowa o pracę. nowej jeszcze nie mam i się nie zapowiada

nie zdziwiłabym się, gdyby teraz się udało - w miesiącu, którym naprawdę olałam wszystko, prócz brania foliaka

na razie więc bujam się do piątku

póki co, zdajcie mi relację na jakim etapie wasze starania? w końcu jesień, czas kocyka, krótszego dnia i .... no właśnie: mogliby zrobić przerwy w dostawie prądu

pozdrawiam