martusia67 08.12.11, 08:33 Jak już pisałam w grudniowym wątku, dziś nadeszła @ (( kolejne testowanie w styczniu, oby tym razem udane!!! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kotkowa Re: Styczniowe testowanie 08.12.11, 08:48 No to ja też się zapisuję, test przypadnie pewnie jakoś na samym początku stycznia, no chyba, że owu będzie szybciej, to pod koniec grudnia. Odpowiedz Link
asiaimaja Re: Styczniowe testowanie 09.12.11, 22:00 no ja też będę testowała w styczniu, hmmm ale byloby fajnie, gdyby się udało,a jednocześnie strach wielki.... Odpowiedz Link
4lasica Re: Styczniowe testowanie 09.12.11, 22:23 Witam dziewczyny mi testowanie wypada na 30.12, poprzednie mialam 02.12 i jak widac nie udalo sie, i tak se mysle, ze tym razem zatestuje troszke puzniej, wlasnie w nowym juz roku. Przyjmiecie mnie do siebie dziewczyny? Odpowiedz Link
kotkowa Re: Styczniowe testowanie 12.12.11, 11:31 Przyjmujemy, ale warunkowo hehe, jednorazowo. Na lutowym nie chcemy Cię już widzieć Odpowiedz Link
4lasica Re: Styczniowe testowanie 14.12.11, 22:18 obysmy wszystkie spotkaly sie na forum wrzesniowych mam a jak u was? ktorego testujecie? Odpowiedz Link
kotkowa Re: Styczniowe testowanie 17.12.11, 12:22 ale byloby super u mnie dni plodne w pelni, objawy jak 150, takze dzialamy. Test przypadnie jakos na poczatku stycznia, dokladnie ktorego to jeszcze nie wiem, skoku tempki jeszcze nie bylo, jak juz bedzie, to wiadomo, ze po ok 14 dniach tescik. Odpowiedz Link
swinka38 Re: Styczniowe testowanie 08.01.12, 20:54 Dziewczyny, przyjmijcie mnie do styczniowych... 2.01. miałam II raz AID (pierwsze nieudane, dwa lata temu). Będę testowała w następnym tygodniu (choć, najchętniej już chciałabym zrobić test). Trzymajcie kciuki... Odpowiedz Link
miodek.123 Re: Styczniowe testowanie 15.12.11, 16:50 Witam, no i bede testowac w stycznie, nie moglo sie stac inaczej. Do ostatnich chwil sie ludzilam, ze jednak sie udalo. Jednak dzisiaj rano bolesna @ po raz kolejny udowodnila, ze znow sie nie udalo... Odpowiedz Link
justyna8319 Re: Styczniowe testowanie 16.12.11, 22:36 Ja niestety mam baaaardzo długie i nieregularne cykle a od kolejnego zaczynamy starania, więc mam nadzieję że mi też testowanie przypadnie jeszcze na styczeń (oby). Fajnie że jesteście, razem raźniej. Odpowiedz Link
kasiunia.1808 Re: Styczniowe testowanie 17.12.11, 09:05 Hej dziewczyny, moge sie wprosic ?? W sumie u mnie jeszcze sie nie rozstrzygneło z grudnia, ale mam przeczucie, że tu wyląduje. Taki jakis wewnetrzny głos, hehe. Przez te starania to juz głosy zaczynam słyszec, chyba zaczne sie i na glowe leczyć . Odpowiedz Link
kotkowa Sciema z niepiciem w święta i Sylwestra 17.12.11, 12:27 Co miesiąc po staraniach aż do @ mam mały problem z tłumaczeniem się dlaczego nie piję ani trochę alkoholu na różnych spotkaniach. Nie chcę pić wiedząc, że mogę być w ciąży, nie chcę też każdemu mówić, że się staramy, krępuje mnie to. Idą święta i Sylwester - będzie wino, szampan i co tam jeszcze. I już się głowię co tu wymyślić. Najczęściej jak jechaliśmy do kogoś, mówiłam, że prowadzę i już. Jak spotkanie było u nas, mówiłam, że głowa mnie bolała i wzięłam paracetamol, więc alkoholu nie mogę. No ale ile razy można to samo ściemniać. Macie podobny problem? Odpowiedz Link
kasiunia.1808 Re: Sciema z niepiciem w święta i Sylwestra 17.12.11, 12:41 Ja to poprostu mówię, że nie mam ochoty i tyle. Przez chwile muszę znosić gadanie, zachęcanie i w ogóle , ale potem wyluzowuja. Albo jak Kotkowa wymiguje sie prowadzeniem auta, bólem glowy, ze niby cos mi zaszkodziło, żołądek mnie boli i nie chce pic. Takie tam. U nas nikt nie wie, że sie staramy bo nie mam zamiaru co miesiąc tłumaczyć się dlaczego jeszcze nie jestem w ciązy. Ale powiem wam, że coraz częściej zaczynaja sie dopytywania albo głupie żarciki, szczegolnie, że nie dawno urodziło sie kuzynce drugie i teraz pytaja kiedy my. A co to kogo obchodzi . Odpowiedz Link
asiaimaja Re: Sciema z niepiciem w święta i Sylwestra 17.12.11, 17:17 u nas rodzina juz sie przyzwyczaiła,że nie piję, a znajomi wiedzą jaką mamy sytuację i też nikt się nie czepia... A u mnie chyba skok temp, były dni płodne, wiec działalismy. mam brac pierwszy raz luteinę w fazie lutealnej, a jakby się udało to clexane i ew encorton.nie spodziewam się sukcesu za pierwszym razem... co sądzcie o tym encortonie? znacie kogos kto brał? Odpowiedz Link
migotka.s Re: Sciema z niepiciem w święta i Sylwestra 17.12.11, 17:33 ja nie pije jakos szczególnie duzo ale lubie do kolacji z rodziną czy znajomymi trochę wina czy piwo z męzem rozmawiałam o tym z wieloma lekarzami i wszyscy mówili, ze ten okres mniej wiecej od zapłodnienia do dnia spodziewanej miesiączki kiedy mniej wiecej następuje zagnieżdżenie jest na tyle bezpieczny dla zapłodnionej komórki, ze jesli nie upijamy się na umór to spokojnie mozna spożywać dlatego ja wstrzymywałam się z piciem alkoholu na dzien przed spodziewana miesiączką, ale tak to prowadziłam normalne zycie Odpowiedz Link
elunia29 Re: Sciema z niepiciem w święta i Sylwestra 17.12.11, 22:10 Również mało piję, ale zawsze po prostu żyję i nie zastanawiam się który to dzień cyklu, ale w ostatniej ciąży kiedy jeszcze o niej nie wiedziałam czułam niechęć do alkoholu - organizm sam bronił maluszka (choć guzik to dało) Odpowiedz Link
marzena604 Re: Sciema z niepiciem w święta i Sylwestra 27.12.11, 11:48 Ja po prostu mówiłam, że na stałe przyjmuje leki przy których nie wolno alkoholu i po jakimś czasie już tylko kurtuazyjnie mi proponowano alkohol... I macie rację, co kogo obchodzi dlaczego się pije/nie pije... Odpowiedz Link
justyna3003 Re: Styczniowe testowanie 20.12.11, 17:14 Dpisuję się i ja...dziś zrobiłam betę i jest ujemna, myślę że @ przyjdzie do 2 dni-odstawiłam dziś luteinę.Myślę, że starania wypadną na dni 5-10.01, więc testowanie pod koniec stycznia.Oby Nowy Rok okzał sie szczęśliwszy dla nas staraczek. Odpowiedz Link
kotkowa kotkowa - test 3/4.01 23.12.11, 14:04 Mogę już wpisać termin mojego testowania - 3/4 stycznia. Wpisujcie też, jeśli już znacie datę. Kurcze początkowo się pomyliłam w liczeniu i myślałam, że akurat w Sylwestra przypadnie - byłby fajny prezent w razie czego, a jak nie, to na pocieszenie możliwość wypicia czegoś wyskokowego. A tak kicha - o suchym pysku i z wielką niewiadomą. Oj ale liczę w tym cyklu na dzidzię - takie ładne dni płodne, starania celowane w te dni właśnie, ładny skok tempki i to niezidentyfikowane różowe plamienie, które może być - bardzo teoretycznie - implantacyjnym. Odpowiedz Link
martusia67 Re: kotkowa - test 3/4.01 23.12.11, 18:36 u mnie dziś 16 dc i tak strasznie boli prawy jajnik a jak ustępuje to pobolewa lewy i tak w kółko, dodatkowo byłam na borowaniu u dentystki, która dała mi końską dawkę znieczulenia... do tego dziś miałam krwawienie a teraz leciutko plamię próbowałam się zapisać nawet dziś do ginekologa- ale było to niemożliwe -ciekawe dlaczego? po świętach idę do gina, a w ogóle to zastanawiam się czy nie powinnam się udać do endokrynologa, ech ciężko mi dziś Odpowiedz Link
asiaimaja Re: kotkowa - test 3/4.01 23.12.11, 18:55 ja też chyba będę testowała jak kotkowa, ale jakoś nie licze na cud. biorę pierwszy raz luteinę i dziś do 11 byłam na czczo bo jechałam na badania-progesteron, prolaktyna, glukoza i miałam nudnosci i już sobie wyobrazałąm ,ze ..... ech....ale by było fajnie asia Odpowiedz Link
marzena604 Re: kotkowa - test 3/4.01 27.12.11, 11:52 Martusia to plamienie to może być okołoowulcyjne-czasami się zdarza Odpowiedz Link
jomi81 Re: Styczniowe testowanie 27.12.11, 06:11 Witam Dziewczyny! U mnie dziś przyszła @, także jestem i życzę wszystkim (i sobie) powodzenia Odpowiedz Link
marzena604 Re: Styczniowe testowanie 27.12.11, 11:52 A ja mogę tu do Was czasami zaglądać, czy mnie przepędzicie? Odpowiedz Link
ca.melia Re: Styczniowe testowanie 27.12.11, 12:00 a ja od dwóch dni zaprzestałam mierzenia. Co ma być, to będzie. Już przejadł mi się mój terror termometrowy Odpowiedz Link
kotkowa Re: Styczniowe testowanie 27.12.11, 12:08 Nie dziwie sie, gdybym nie musiala brac luteiny, to tez bym raczej nie mierzyla. Kilka cykli pierwszych moze tak, dla sprawdzenia, czy jest owu. A to musze mierzyc, zeby luteine wziac od 3 dnia po skoku. Odpowiedz Link
asiaimaja wróżenie co do mojej sytuacji-co myslicie? 27.12.11, 12:19 Witajcie, 23.12 w 23 dniu cyklu zrobiłam badania, było to być może 5 dzień podwyzszonych temperatur, w ale patrząc na wykres nie wiadomo w sumie-jakis taki zębaty. w każdym razie 19.12 na pewno było po owulacji. od 19 do 22 brałam duphaston , bo jeszcze miałam. w czwartek 22 wieczorem wziełam tabl luteiny dopochwowo i w piątek rano kolejną. no i wyniki z piątku : prolaktyna 13, 87 (5,18-26,53) a progesteron 33,9 przy normach w fazie luealnej 1,2-15.9, a w I trym ciaży 2,8-147,3. no i ten progesteron mnie zaczął zastanawiać.... czy 2 tabl luteiny dały takie podwyzszenie... czy może coś tam się dzieje.... z drugiej strony wykres nie wygląda zachęcająco....jak byłam w ciąży to temp miałam równe... enpr.pl/2313 co o tym myślicie? pozdrawiam,Asia co o tym myślicie? Odpowiedz Link
pikka6 Re: wróżenie co do mojej sytuacji-co myslicie? 27.12.11, 15:24 mnie też tak szybko urósł progesteron w tej ciąży ale nie wiem na ile lutka mogła nabruździć Odpowiedz Link
asiaimaja Re: wróżenie co do mojej sytuacji-co myslicie? 27.12.11, 16:11 pikka, a ile miałaś progesteronu? zaraz jak napisałam post, to zaczął mnie brzuch pobolewać, więc pewnie nic z tego, chyba za bardzo się nakręcam. Odpowiedz Link
pikka6 Re: wróżenie co do mojej sytuacji-co myslicie? 27.12.11, 19:11 ponad 50 progesteron. Ból brzucha to i jedno i drugie moze zwiastowac Odpowiedz Link
mia_mendoza Re: wróżenie co do mojej sytuacji-co myslicie? 27.12.11, 19:15 Witajcie, w grudniu nie wyszło, dziś @ i skręcający ból brzucha mnie powitał rano. Mam nadzieję, że kolejny miesiąc będzie szczęśliwszy. No i pierwszy, który będę "samodzielnie monitorować" - mierzenie temp. Odpowiedz Link
kotkowa Re: wróżenie co do mojej sytuacji-co myslicie? 28.12.11, 09:30 Progesteron jest piękny - trudno coś powiedzieć, czy to może być ciąża - pewnie może ale i nie musi, bo luteina może ładnie podnieść poziom. Trzymam kciuki, żeby okazało się, że ciąża. Ja też już czekam w napięciu. U mnie 8 dzień fl, wczoraj ból krzyża i podbrzusza, biorę po 3 Luteiny dziennie, w 1 dniu fl miałam różowe plamienie, temp. zaczęła się w fazie lut. od 36.86, taka byla przez 3 dni, potem 37.19 (po luteinie), potem 2 dni nie mierzylam i wczoraj i dzis jest 37.00. Czekam i nie wiem co myslec, jedyny minus - piersi mam takie niebolesne, nic specjlanie nie czuje, w pierwszej ciazy mnie bolaly, ale nie wiem, czy nie pozniej. Odpowiedz Link
asiaimaja Re: wróżenie co do mojej sytuacji-co myslicie? 28.12.11, 10:01 a spojrzycie na wykres? od kiedy mam liczyć temp wyższe?, jakiś taki dziwny jak na mnie.... dzięki,Asia enpr.pl/2313 Odpowiedz Link
cyganka00 Re: wróżenie co do mojej sytuacji-co myslicie? 28.12.11, 11:57 Hej dziewczyny przepisuje sie z grudnia. Zamierzam kibicowac wam z calych sil, a czy starac sie nie wiem... Odpowiedz Link
kotkowa Re: wróżenie co do mojej sytuacji-co myslicie? 28.12.11, 13:09 Ja bym powiedziala, ze skok byl w 16 dc. Wg Roetzera jedna z trzech pierwszych wyzszych moze byc ponizej linii podstawowej, ale tylko jedna, a potem znow wyzsze. U Ciebie to sie zgadza. Linia podst. jest na poziomie 36.45, pozniejsze tempki sa wyzsze, choc niektore, te dalsze sa blisko tej linii - 36.48 - ale nadal powyzej podstawowej. Z reszta pozniejsze spadki sa mozliwe, w fazie lutealnej tempki moga sie wahac ze wzgl. na rozna prace cialka zoltego, co ciekawe - przy implantacji rowniez jest spadek tempki. Jak dla mnie wszystko ok, jest dwufazowy wykres, co do ciazy to niestety nie jest takie proste, jakby mozna bylo po tempkach cos powiedziec, to by zycie za proste bylo Czekaj cierpliwie, to juz 13 dzien wyzszych, niedlugo tescik, nie? Jaka dluga mialas zazwyczaj fl? Odpowiedz Link
asiaimaja Re: wróżenie co do mojej sytuacji-co myslicie? 28.12.11, 13:16 dzieki Kotkowa! zazwyczaj miałam lutealną max 12 dni, ale czekam jeszcze, zobaczymy jak tempki Asia Odpowiedz Link
migotka.s Re: wróżenie co do mojej sytuacji-co myslicie? 28.12.11, 13:44 asiaimaja napisała: > a spojrzycie na wykres? > od kiedy mam liczyć temp wyższe?, jakiś taki dziwny jak na mnie.... > dzięki,Asia > enpr.pl/2313 ja bym zaznaczyła 14.12 w środę Odpowiedz Link
kotkowa Re: Styczniowe testowanie 29.12.11, 15:48 Kurcze nie wiem, czy dotrwam do testu, który chciałam zrobić 3.01, bo już mam jakieś lekkie brunatne plamienie a to dopiero 9 dzien fl i jednocześnie 7 na luteinie. Masakra jakaś. Tempka lekko w górę od wczoraj, ale plamienie jest, nie da się ukryć. Ech w tym cyklu to mialam nadzieje na ciążę, bo naprawdę trafiliśmy ze staraniami, wszystko się ładnie układało, było różowawe plamienie, które dało mi nadzieję. Nie wiem o co chodzi, że tak szybko to plamienie. Może ja mam wcześniej owu, niż myślę, bo jeśli np na 4 dni przed skokiem, to fl nie ma 9 dni, tylko 13 obecnie. Ale to takie tam gdybanie, liczą się fakty. Odpowiedz Link
justyna3003 Re: Styczniowe testowanie 29.12.11, 15:58 kotkowa napisała: > Kurcze nie wiem, czy dotrwam do testu, który chciałam zrobić 3.01, bo już mam j > akieś lekkie brunatne plamienie a to dopiero 9 dzien fl i jednocześnie 7 na > luteinie. Masakra jakaś. Tempka lekko w górę od wczoraj, ale plamienie jest, ni > e da się ukryć. Ech w tym cyklu to mialam nadzieje na ciążę, bo naprawdę trafil > iśmy ze staraniami, wszystko się ładnie układało, było różowawe plamienie, któr > e dało mi nadzieję. Nie wiem o co chodzi, że tak szybko to plamienie. Może ja m > am wcześniej owu, niż myślę, bo jeśli np na 4 dni przed skokiem, to fl nie ma 9 > dni, tylko 13 obecnie. Ale to takie tam gdybanie, liczą się fakty. A może to plamienie implementacyjne???Zrób sobie badanie progesteronu albo beta hcg i wszystko będzie jasne!.... Odpowiedz Link
kotkowa Re: Styczniowe testowanie 30.12.11, 09:06 To raczej nie jest implantacyjne, wiem, jak wygląda implantacyjne, to jest mocniejsze i inne, takie jak przed @ po prostu. Na razie czekam, nie odstawiam jeszcze luteiny, dziwi mnie tylko, że dziś temp. poszła w górę, ale plamienie jest mocniejsze niż wczoraj i do tego boli mnie w krzyżu. Poobserwuję co dalej, jak temp. nie spadnie jeszcze przez 2 dni i okres się nie rozkręci na maxa, to zrobię test. Z resztą i tak pewnie go zrobię, bo nie odstawiam luteiny bez niego. Jak ciąży nie ma to już trudno, najbardziej się boję zobaczyć 2 kreski i dostać za chwilę okres Odpowiedz Link
migotka.s Re: Styczniowe testowanie 30.12.11, 09:23 Kotkowa, a u Ciebie w porzadku z prolaktyna etc? bo takie plamienia przed okresem to sa własnie problemy w tym temacie ... Odpowiedz Link
kotkowa Re: Styczniowe testowanie 30.12.11, 10:40 No wlasnie ja przed braniem luteiny nie mialam plamien. Prolaktyne mam po porodzie w normie, badalam kilka razy, jest ladna, najnizszy wynik to 6.50, najwyzszy 14 ng/ml - nie badalam po obciazeniu, moj gin chyba nie uwaza, ze to konieczne, skoro ta podstawowa jest ladna, a owulacja jest (z wykresow wynika, ze jest). Przed pierwsza ciaza mialam plamienia przed okresem i wtedy wlasnie prl mialam za wysoka i bralam Bromergon. Teraz mialam jedynie progesteron troche za niski i fl troche za krotka, na granicy normy. Dopiero na luteinie pojawily sie te plamienia, ale czytam, ze one sie zdarzaja czesto na luteinie. Nie do konca wiem jak to wytlumaczyc - moze luteina utrzymuje wyzszy poziom progesteronu i dlatego nie od razu jest okres, tylko wlasnie plamienie, dopiero jak odstawie luteine, to plamienie rozkreca sie w @. Dzis juz wlasciwie to jest takie lzejsze krwawienie, a nie plamienie, bol krzyza, @ jak nic. Dziwie sie tylko, ze tak szybko. Na forum npr mi odpisali, ze fl moze byc dluzsza, niz mysle, bo ja zaznaczylam skok i dzis jest 10 dni wyzszej temp., ale tempka juz ze 3 dni wczesniej mi rosla, owulacja moze byc nawet na 4 dni przed skokiem - wiec jest mozliwe, ze fl ma juz np. 14 dni, a nie 10 i wszystko jest w normie. Po prostu bez monitoringu nie da sie ustalic dnia owulacji, robiac wykresy tez nie znamy dokladnej dlugosci fazy lutealnej. Rozne sa mozliwosci, az glowa boli. W kazdym razie wyglada na to, ze dzis lub jutro jest 1-szy dzien nowego cyklu i tyle. Docelowo luteina ma niby tez skrocic cykle, wyregulowac tak, ze owu byla szybciej, a fl odpowiedniej dlugosci. No ten cykl mi skrocila faktycznie, dzis 27 dzien cyklu - tylko mam wrazenie, ze owu nie byla wczesniej, a fl byla dosc krotka A czy prolaktyne z obciazeniem mozna zbadac bez skierowania? Odpowiedz Link
migotka.s Re: Styczniowe testowanie 30.12.11, 11:30 a badałam w diagnostyce - tam chcieli ze wzgledu na podanie tabletki ale chyba w wielu miejscach nie trzeba u mnie zwykła nigdy nie była wieksza niż 7 a po obciazeniu rosła 22 razy i to był efekt tarczycy i stresu cały czas jade na bromku (1/2 tabl.) choc ostanio zwykła prolaktyne mialam 3 !! Kotkowa, a moze warto jednak pokusic sie o ten monitoring? Odpowiedz Link
kotkowa Re: Styczniowe testowanie 30.12.11, 13:38 No zaczekam jeszcze trochę, staram się dopiero od 3 cykli, w poprzednią ciążę zaszłam za 4 razem, więc problemów specjalnie nie było, wykresy są dwufazowe, luteinę gin zapisał dla bezpieczeństwa, więc pewnie na razie gin nie będzie widział konieczności monitoringu. Jak jeszcze przez jakiś czas nie będzie efektów, to się do niego zgłoszę. No właśnie obawiałam się, że trzeba mieć skierowanie na prl z obciążeniem, ja też chodzę do Diagnostyki, nawet nie znam innych lab., bo to jest największa sieciówka. Zaczekam jeszcze trochę, jak nie będzie się udawało i będę miała wątpliwości, to pójdę do gina. Na razie sporo badań już robiłam i większych nieprawidłowości nie widać - prl w normie, progesteron trochę za niski (ale wielu ginów na taki by luteiny nawet nie zapisało), fl generalnie w normie, choć mogłaby być dłuższa - więc na to, co mozna było, gin zapisał luteinę. Na USG też po porodzie byłam ze 3 razy i wszystko wygląda dobrze. Wykresy w porządku, objawy też. TSH ciutkę wysokie, zbijam właśnie. Na razie się nie martwię brakiem ciąży po 3 cyklach, oby za którymś razem się udało. W pierwszą ciążę zaszłam właściwie w cyklu, w którym dość mało się staraliśmy, M. nie było przez jakiś czas w te dni, nie miałam też żadnych szczególnych objawów, poza plamieniem implantacyjnym. Po prostu trzeba trafić i mieć trochę szczęścia. U mnie w fazie niższych zdarzają się pojedyncze wyskoki temp, tak, że czasem mam problem z ustaleniem 6 niższych - ale faza wyzszych jest z kolei dosc stala i wyrazna. Odpowiedz Link
migotka.s Re: Styczniowe testowanie 30.12.11, 12:39 a u mnie w ogole to jest strasznie duzo zaburzonych temperatur, w zasadzie mierze zeby zobaczyc czy wszystko wrociło do normy, no ale święta, teraz znowu sylwester, nie ma jak sie w tym połapac owulator.pl/1558 Odpowiedz Link
ca.melia Re: Styczniowe testowanie 30.12.11, 13:22 Powiem Ci MIgotka, że twórcze są te Twoje temperatury artystyczny rozrzut Odpowiedz Link
elunia29 Re: Styczniowe testowanie 30.12.11, 13:39 Oj u mnie też wszystko nijakie, super skok, ale nie wiem czy przez wirusa czy owulację. Czuję się dziwnie, testy owulacyjne jakieś dwuznaczne - odechciewa się nad tym myśleć. wykres Będziemy robić swoje ,a życie samo pokarze. Odpowiedz Link
katharin Re: Styczniowe testowanie 30.12.11, 15:52 Ja jeszcze nie wiem kiedy będzie @ czyli również potem styczniowe testowanie ale czuje że będe testować, więc podpinam się pod styczniowe testowanie. Odpowiedz Link
asiaimaja Re: ja dziś fiksuję 30.12.11, 16:27 Siedzę w pracy i mam na zmianę fale nudności i bólów brzucha jak przed @. nie mogę się dostać na stronę labu , gdzie robiłam betę, bo coś nie działa. wypiłam dużo herbaty i ciągle latam do toalety sprawdzic czy jest krew. paranoja, jak tak bedzie co cykl, to naprawdę mi odbije. Odpowiedz Link
asiaimaja Re: ja dziś fiksuję 30.12.11, 17:49 beta jednak bardzo ujemna 0,93. wiec dlaczego mam nudnosci i dlaczego temp tak długo się trzyma .co za porażka. dołujące. Odpowiedz Link
4lasica Re: ja dziś fiksuję 30.12.11, 19:57 ja tez a to dlatego ze dzisiaj powinnam dostac @ ale jak na razie jej nie ma a od paru dni meczyla mnie straszna zgaga. dzisiaj wymiotowalam,ale to pewnie dlatego ze corka 2 dni temu przeszla grype zoladkowa i ja pewnie podlapalam. Dzisiaj kupilam test i czekam z nim do jutra. Mialam co prawda czekac do nowego roku ale se mysle ze w razie to by spuzniona miesiaczka tylko byla to przynajmniej sobie nowy rok wyskokowo przywitam 3 majcie kciuki Odpowiedz Link
4lasica Re: ja dziś fiksuję 30.12.11, 20:05 asia i maja a kiedy powinnas testowac? moze to po prostu jeszcze troszke za wczesnie co? nie lam sie kochana i czekaj na bieg wydarzen tak jak ja zobaczymy co jutro z tego wyjdzie Odpowiedz Link
asiaimaja Re: ja dziś fiksuję 30.12.11, 20:42 u mnie dziś 30 dzien cyklu, i tempp podwyzszone mam już 15 dni, a nawet jesli liczyc ,że wzrosła póxniej to 12 dni, a biorę luteinę, więc musiałąm wiedziec czy ja odstawić. no i ta beta hcg zupełnie ujemna, więc kicha. Odpowiedz Link
4lasica Re: ja dziś fiksuję 31.12.11, 11:16 kurcze... ale poki co miesiaczki nie ma rozumiem, wiec poczekaj jeszcze kilka dni i zrob ponownie bete, bo jednak karzdy organizm jest inny a nadzieja umiera ostatnia Odpowiedz Link
4lasica Re: ja dziś fiksuję 31.12.11, 11:17 ja dzis rano robilam test i 2 grube krechy mi wyszly ale sie ciesze Odpowiedz Link
marzena604 Re: ja dziś fiksuję 31.12.11, 12:28 Lasica!!!!!!!!!! Ale news na nowy rok!!!!!!!!!!!!!!!!! Gratuluję!!!!!!!!!!!!!!! Życzę Ci wszystkiego dobrego i spokojnych 9 miesięcy Odpowiedz Link
1aleks1 4lasica 31.12.11, 13:48 Kochana wielkie gratulacje Dobrze ze test zrobiłaś przynajmniej wiesz ze nie ma co szaleć za bardzo Zycze udanego sylwestra Odpowiedz Link
kotkowa Re: ja dziś fiksuję 02.01.12, 09:00 wow!! Bo to jesteś pierwsza w tym wątku Serdeczne gratulacje!! U mnie @ się rozkręciła w Sylwestra, temp. spadła, więc już testu nie robiłam nawet. Jak dobrze pójdzie, to mam szanse na testowanie pod koniec stycznia jeszcze Odpowiedz Link
marzena604 NOWOROCZNIE :) 31.12.11, 12:34 Kochane życzę Wam wszelkiego szczęścia i tego, co ma się przyczynić do tego szczęścia, tym które już zaciążyły wiele radości z ciąży i narodzonego bobasa, a tym które jeszcze się starają, by ich marzenie w 2012 roku się spełniło i to najlepiej w pierwszych dniach stycznia. Wszystkiego NAJ Kochane!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
ardea_1 Re: NOWOROCZNIE :) 05.01.12, 10:42 Podpinam się pod wielkie testowanie styczniowe. Kibicuję Wam wszystkim. Testować będę 10.01-12.01. Wszystkiego najlepszego w nowym roku, tłustych kresek na teście! ardea Odpowiedz Link
betty1234 Re: Styczniowe testowanie 31.12.11, 14:36 Ja dziś oficjalnie mogę dołączyć do tego wątku. W sumie to nie liczyłam na nic szczególnego po zrobionym dwa dni temu teście z jedna krechą ale ... jakaś cicha nadzieja się tliła. 4lasica moje wielkie gratulacje !!! Wszystkim koleżankom życzę szampańskiej zabawy dziś i wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku a w szczególności tego czego najbardziej każda z nas pragnie (zajścia w ciążę i samych przyjemnych chwil z bobaskiem w brzuszku) !!! Odpowiedz Link
4lasica Re: Styczniowe testowanie 01.01.12, 12:00 dzieki dziewczyny Ciesze sie bardzo Wszystkiego Najlepszego w Nowym juz Roku!!! Odpowiedz Link
justyna3003 czy to może byc już owu??? 01.01.12, 16:21 A ja z taikm zapytaniem do Was...dziś mam 9dc.Jak wiecie jestem 4cykl na Clo, ale i tak owu jest u mnie w okolicach 16-18 dc, a dziś 9dc i mam rozciągliwy śluz-można by uznać za białko jaja nawet a co najlepsze pierwszy raz był z domieszką krwi-świeżej-taki różowy śluzik - w żadnym cyklu tak nie miałam, żeby przy ewent.owu było plamienie.Tempki zaczęłam mierzyć dopiero po @ i po jednej normalnej teraz są 2 wysokie...I teraz mnóstwo niewiadomych-czy to może być jakaś super przyspieszona owu...-choć nie było żadnego bólu jajniczka, a zawsze jest i to dość nieznośny, czy to może być wina przeziębienia, czy może współżycia wieczorem-z tym że byłam po współżyciu w łazience i nie było żadnego śladu plamki krwi-dopiero rano był ten różowy śluz- a jakby to była wina "przytulanek"to by chyba od razu było to plamnienie.Czy może jest to jeszcze echo niedawno skończonej miesiączki.Trochę się niepokoję, bo pierwszy raz tak mam, martwię się też czy to nie jakas nadżerka choć żadnego bólu, żadnych objawów nie mam... Różwy śluz pokazał sie znowu tak ok.14:00... Odpowiedz Link
marzena604 Re: czy to może byc już owu??? 01.01.12, 22:40 Rozumiem, że masz monitoring i stąd wiesz kiedy masz owu, tak? Bo jak nie, to może być jak u mnie-myślałam z temperatury, że owu mam ok.15dc, a u gina wyszło, że w 13dc było już po. Więc wiesz, jeśli nie masz monitoringu, to może źle obliczasz, a jeśli masz, to może to jakaś anomalia? Nie mam pojęcia... Odpowiedz Link
justyna3003 Re: czy to może byc już owu??? 02.01.12, 15:42 Dzięki za odpowiedź-tak mam monitorowane cykle od września bo biorę Clo i daletgo wiem, że owu najczęściej jest między 16-18dc.Tempka już dziś niższa także chyba to było jednak spowodowane współżyciem.W czw idę właśnie na monitoring to spytam jeszcze lekarza, ablo niech mnie zbada... Odpowiedz Link
kotkowa Re: czy to może byc już owu??? 02.01.12, 09:04 Może być też zapowiedź owulacji, plamienie okołoowulacyjne może być krótko przed owu. Powiem Ci, że ja też nigdy nie miałam plamienia w okolicach owulacji, a w tamtym cyklu miałam pierwszy raz w życiu, więc nigdy nie mów nigdy Odpowiedz Link
migotka.s Re: Styczniowe testowanie 02.01.12, 08:56 Witajcie w nowym roku Wszystkiego dobrego jak tam samopoczucie? ja jak patrze na moj wykres to umieram ze smiechu - widac jak na dłoni swietowanie koncówki roku owulator.pl/1558 Odpowiedz Link
kotkowa Re: Styczniowe testowanie 02.01.12, 09:07 Hej hej, u mnie dobre samopoczucie, co prawda ciąży brak, @ przyszła w Sylwestra na dobre, ale sam Sylwek fajny, mogłam coś tam wypić, wesoło było. W styczniu mogę mieć szansę na jeszcze jedno testowanie jak dobrze pójdzie - gdzieś pod koniec - zależy kiedy owu będzie. Jak patrzę na mój wykres, to jednak chyba luteina zaczyna działać i przyspiesza mi owulację. Zawsze miałam w okolicach 19-20 dc, a w tamtym cyklu już w 17 dc skok był. To chyba dobrze. Odpowiedz Link
jomi81 Re: Styczniowe testowanie 02.01.12, 13:26 Ja też życzę Wam wszystkiego najlepszego w 2012 Mam nadzieję, że spełnią się w końcu te nasze największe marzenia. U mnie sylwester super, a najfajniejsze jest to, że udało nam się "rzutem na taśmę" przenieść częściowo do nowego domu i 3 ostatnie noce już tam spędziliśmy Odpowiedz Link
asiaimaja Re: Styczniowe testowanie 02.01.12, 17:10 ja też dostałam @ w noc sylwestrową, ale w piątek przed odebrałam to negatywne beta hcg i załapałam takiego doła,że poł nocy ryczałam; spadły na mnie wszystkie zyciowe frustracje, no i wiadomo nowy rok-czas podsumowan i planów-jakoś mało pozytywnie to moje podsumowanie wyszło i nie mam siły na pozytywne plany i postanowienia. powiedzcie mi coś na pocieszenie, plisssss Odpowiedz Link
marzena604 Re: Styczniowe testowanie 02.01.12, 20:35 Jesteś przecudowną babeczką i proszę mi to żadnych dołów nie łapać! Tyle z nas dało radę, dasz i Ty! Uszka do góry! Odpowiedz Link
elunia29 Re: Styczniowe testowanie 03.01.12, 09:05 Dziewczyny zerknijcie na mój wykres, czy mogłam tak zaznaczyć granicę, czy myślicie, że był skok, 13 -14 dc miałam grypę żołądkową i nie wiem czy mi to wszystkiego nie zaburzyło. Odpowiedz Link
kotkowa Re: Styczniowe testowanie 03.01.12, 10:10 Poczekaj co bedzie dalej, jesli te w 13 i 14 dc sa zaburzone, to dobrze zaznaczylas, ale jeszcze brakuje kolejnych pomiarow, ktore to potwierdza. No i obserwuj objawy, czy skonczyly sie plodne. Odpowiedz Link
kotkowa Re: Styczniowe testowanie 03.01.12, 10:11 Oj tam, asiaimaja, zobacz, tyle z nas sie tu stara i w kazdym cyklu kolejne sa w ciazy! A kazda juz dola lapala po kolei. Przyjdzie i Twoj czas, przyjdzie czas na kazda z nas i tyle! Odpowiedz Link
jomi81 Re: Styczniowe testowanie 03.01.12, 11:12 Asiaimaja. niektóre z nas są to już naprawdę bardzo długo, starają się o pierwsze dziecko (jak ja na przykład), więc tym bardziej jest ciężko, ale to mija. Po każdym dole przychodzi moment, że odzyskujesz wiarę i walczysz dalej. Nie można się poddawać. Zobaczysz, że uda się w końcu każdej z nas. Praktycznie nie ma miesiąca, żeby któraś z dziewczyn z forum nie zaszła w ciażę i ja łapię te momenty, bo one dają mi ogromną wiarę w to, że mi też się kiedyś uda Odpowiedz Link
migotka.s Re: Styczniowe testowanie 03.01.12, 11:43 Jomi, a ja Ci powiem tak szczerze ze mnie pozytywne testy cieszą w tym sensie ze ktos jest szczesliwy bo zaszedł , ale w kontekscie mojej osoby nie maja dla mnie znaczenia - ani to dla mnie nadzieja ani pocieszenie, tak samo jak nie działaja na mnie (w stosunku do mojej "sprawy") pozytywnie zakonczone ciąze - bo to jest czyjas radośc - czyjas ciaza i czyjs happy end ciesze sie wraz z tymi osobami z ich szczescia i zastanawiam czemu mnie te cuda omijają moze jak wreszcie uda mi się donosic ciaze (bo zajscie to dla mnie dopiero poczatek) to spojrze na to inaczej, niemniej na dzien dzisiejszy to, ze komus sie udało nie działa u mnie jako "pokrzepienie serc" bo mnie sie do tej pory udało jedynie zajsc dwa razy ale dzieci mam ZERO....... Odpowiedz Link
kotkowa Re: Styczniowe testowanie 03.01.12, 13:05 No tak, ale z drugiej strony widać, że czasem badania, czy zastosowanie takiej a nie innej metody daje rezultaty i po jakimś czasie dziewczyny, które miały problem zachodzą w ciążę. W Twoim przypadku migotko jest trochę inaczej, bo Ty zachodzisz, a nie możesz donosić - ale też pewnie byłoby dla Ciebie pocieszeniem, że ktoś w podobnej sytuacji, z podobnymi problemami i zastosowanym leczeniem, w końcu doczekał się narodzin dziecka. Nie chodzi tylko o cudze szczęście, ale też o nadzieję, że przy takich a takich problemach też może się udać, że są na to sposoby. Odpowiedz Link
migotka.s Re: Styczniowe testowanie 03.01.12, 13:15 kotkowa napisała: > No tak, ale z drugiej strony widać, że czasem badania, czy zastosowanie takiej > a nie innej metody daje rezultaty i po jakimś czasie dziewczyny, które miały pr > oblem zachodzą w ciążę. ale to jest co innego - to jest wiedza, czyli dowiadujesz się, ze mozna sprobowac tego czy tamtego - ja mowie o tym, czy takie historie daja nadzieję a nie wiedzę W Twoim przypadku migotko jest trochę inaczej, bo Ty za > chodzisz, a nie możesz donosić - ale też pewnie byłoby dla Ciebie pocieszeniem, > że ktoś w podobnej sytuacji, z podobnymi problemami i zastosowanym leczeniem, > w końcu doczekał się narodzin dziecka. no własnie nie , napisałam o tym w moim poscie czytam mase takich historii i dla mnie w mojej sprawie one nic nie zmieniaja to ze komus sie udaje nie znaczy ze mnie sie uda - jak mi sie uda - wtedy bede szczesliwa i "pocieszona" Nie chodzi tylko o cudze szczęście, ale > też o nadzieję, że przy takich a takich problemach też może się udać, że są na > to sposoby. no i własnie to u mnie nie działa bo to czyjas historia a nie moja - ja sie moge cieszyc z kims z jego szczescia ale to wszystko Odpowiedz Link
jomi81 Re: Styczniowe testowanie 03.01.12, 14:07 Wiem Migotko o czym piszesz, przy czym każda z nas ma inny charakter, inaczej radzi sobie z problemami, inaczej je przeżywa, więc tym bardziej ciężko jest dawać komuś rady, pocieszać go itd. Ale z drugiej strony mi uczestniczenie w tym forum daje dużo, wsparcie jakie tu dostaję (bo w realu nie pozwalam sobie pomóc, bo nikogo poza moim mężem nie wtajemniczam w nasze problemy), sama świadomość tego, że nie jestem jedyną osobą borykającą się z takimi problemami i że problemy takie czy inne nie muszą oznaczać końca marzeń o dziecku. Dla mnie to jest ważne i potrzebne, ale to indywiadulana sprawa. Odpowiedz Link
asiaimaja z innej beczki 03.01.12, 17:24 od 2012 roku z nowymi zasadami ministerstwa zdrowia i nfz, clexane albo fraxiparine dl tych z nas które będą ich potrzebowały będą kosztować : clexane 117 zł za 10 ampułek i fraxiparine około 70 zł za 10 ampułek. Cieszcie sie, bo minister zdrowia i nfz robią to dla nas-pacjentów Odpowiedz Link
marzena604 Re: z innej beczki 03.01.12, 17:44 O kur... Nóż się w kieszeni otwiera! Ile te leki do tej pory kosztowały? Odpowiedz Link
asiaimaja Re: z innej beczki 03.01.12, 18:38 a chyba max 20 zł, ale chyba mniej. hhaahahaha, a to wszystko dla pacjenta przeciez, ja się tak cynicznie śmieję, a sama bede to brała w razie ciąży Odpowiedz Link
martusia67 Re: z innej beczki 03.01.12, 19:31 wczoraj powinnam dostać @ zrobiłam 3 testy.... wszystkie wyszły negatywne czekam na @ echhh Odpowiedz Link
kotkowa Re: z innej beczki 04.01.12, 11:11 Martusia, uszy do góry, ja miałam w tym cyklu wielką nadzieję, bo staraliśmy się porządnie, każdego dnia z objawami płodnymi aż do 3 wyższej temp., do tego miałam jakieś plamienie, które do złudzenia przypominało implantacyjne z I ciąży, ale widocznie musiało to być tylko okołoowulacyjne. No i dupa blada, @ przyszła nawet szybciej, niż się spodziewałam. Testu nie zdążyłam zrobić. Mówię sobie trudno, żyję normalnie dalej i czekam z nadzieją co będzie w tym cyklu. Jest nas tu dużo, razem raźniej, życzę powodzenia w tym cyklu. No chyba, że @ nie przyjdzie i test jeszcze coś pokaże Odpowiedz Link
martunia1979 Re: z innej beczki (Clexane) 28.03.12, 12:19 Witajcie, Czy może posiadacie do odsprzedania Clexane 40 mg???? PILNIE potrzebuję.... Odpowiedz Link
suppermario Re: z innej beczki (Clexane) 08.07.12, 23:01 witam nadal potrzebujesz clexane? pozdrawiam Odpowiedz Link
migotka.s Re: z innej beczki 03.01.12, 22:23 asiaimaja napisała: > od 2012 roku z nowymi zasadami ministerstwa zdrowia i nfz, clexane albo fraxipa > rine dl tych z nas które będą ich potrzebowały będą kosztować : clexane 117 zł > za 10 ampułek i fraxiparine około 70 zł za 10 ampułek. > Cieszcie sie, bo minister zdrowia i nfz robią to dla nas-pacjentów o kur.wa !! roki za przekleństwo ale ich chyba popieprzyło bez reszty !! ja mam 30 ampułek kupionych przed koncem roku - toz to clexan dostałam za darmo w aptece a fr. za jakies grosze normalnie zabic ich to za mało ! Odpowiedz Link
migotka.s clexane 03.01.12, 22:30 dziewczyny a tu mowią, ze z ubezpieczeniem 7 zł............ leki-refundowane.com/leki/clexane.htm czyli jednak tak jak było.... Odpowiedz Link
migotka.s Re: Styczniowe testowanie 04.01.12, 08:27 Jomi, tak, masz racje ja to rozumiem - ze dla jednego to ma ogromne znaczenie dla innego żadne natomiast mi nie chodzi o swiadomośc tego, ze inni maja podobne problemy - bo tu wiadomo, ze mi tez w grupier ażniej, po to jestem na forum - tylko o to, ze historie happy endem nie są dla mnie podstawą do tego, żeby zmieniło się moje postrzeganie problemów z ktorymi sie borykam - tak samo jak czujes negatywne doswiadczenia nie powodują, ze zaczynam się bać o swoje sprawy nie wiem czy ja sie jasno wyrażam Odpowiedz Link
jomi81 Re: Styczniowe testowanie 04.01.12, 08:46 Migotka, jasno się wyrażasz Poza tym ja sama już miałam różne podejście do forum. Były już momenty kiedy chciałam się stąd wycofać, szczególnie po tym gdy zadałam kiedyś pewne pytanie na forum o niepłodności i otrzymałam bardzo okrutne i zupełnie nieempatyczne odpowiedzi. Były momenty, kiedy było mi strasznie przykro czytając, że innym się udało. Tylko, że powód tkwił nie tu, w forum, a we mnie. Miłam mnóstwo wątpliwości, nie wiedziałam co się konkretnie dzieje, byłam strasznie zagubiona i dlatego nie radziłam sobie z otoczeniem i ze sobą. Teraz, kiedy już wiem co u nas nie gra, znam przyczynę naszych niepowodzeń i mamy plan działania to nabrałam dystansu i potrafię się cieszyć szczęściem innych dziewczyn, a do tego co dla mnie akurat ważne, te ich historie, pomimo że zupełnie inne od mojej, dodają mi otuchy. Ja właśnie taka łatwa w obsłudze jestem Łatwo mnie zranić, ale też łatwo pocieszyć. Odpowiedz Link
migotka.s Re: Styczniowe testowanie 04.01.12, 10:27 Jomi - ja sie cieszyłam szczesciem koleżanki nawet gdy bedąc 2 tyg po poronieniu , w pełnej rozpaczy, dowiedziałam się, ze ona jest w ciazy moje prywatne sprawy (niepowodzenia) nie przeszkadzaja mi cieszyc się szczesciem innych wtedy pojawiała sie taka myśl, ze czemu akurat ja - ale nie kładło sie to cieniem na moje postrzeganie szczescia innych co do pocieszenia to ja szybko się zbieram - ale raczej sama - słowa innych są miłe i sprawiaja przyjemnosci, niemniej to nie one sprawiaja ze pokładam w czyms nadzieję lub nie to jest takie dziwne, bo ja jestem bardzo mało zależna do tego co mowią do mnie inni no ale inną sprawą jest to, ze jestem niepoprawną optymistką zyciową i niepowodzenia traktuje jako chwilowe - troche sobie posmęce jak kazdy a potem spinam lejce i pcham tego konia do przodu zranić jest mnie strasznie trudno ale jak sie juz doprowadzi do tego, ze sie to zrobi (czyli musi byc ciezki kaliber) to taka osoba jest w zasadzie u mnie skreślona.... Odpowiedz Link
jomi81 Re: Styczniowe testowanie 04.01.12, 10:54 No właśnie, ile osób tyle sposobów radzenia sobie z problemami. Ważne żeby ten sposób znaleźć i samemu, czy przy pomocy innych (to już bez znaczenia) jakoś dochodzić do siebie po niepowodzeniach i przeć do przodu Odpowiedz Link
1aleks1 Re: Styczniowe testowanie 04.01.12, 14:19 A ja juz po mało o lutowym wątku myślę jeszcze trochę i sie tam wybiorę. Na razie mam eksperymentalne cykle z duphastonem na skrócenie zobaczymy czy sie uda skrócić. Odpowiedz Link
jomi81 Re: Styczniowe testowanie 04.01.12, 14:35 1aleks1 napisała: > ..... a wam jak staranka idą? U mnie w tym miesiącu szans raczej nie ma. Jestem tu dla wsparcia innych, z ciekawości jak sobie radzą wszystkie dziewczyny i z przyzwyczajenia. Ale w czwartek idę do lekarza z najnowszymi wynikami męża, które dają nam zielone światło jeśli chodzi o sterydowe leczenie mające na celu zlikwidowanie jego przeciwciał asa, więc jak dobrze pójdzie to na wiosnę zaczniemy starania na całego i może w końcu się uda Poza tym w tym cyklu będę miała też monitoring i jeśli się okaże, że wszystko przebiega bez zarzutów (jak ostatnio ) to póki co kończymy z tymi częstymi wizytami u lekarza. Chociaż oczywiście cuda się zdarzają, więc możecie mnie jeszcze tak do końca nie przekreślać w tym miesiącu Odpowiedz Link
elunia29 Re: Styczniowe testowanie 04.01.12, 16:00 U nas już po staraniach, teraz czekamy, zdecydowałam się nie brać luteiny - chcę zobaczyć jakie będą naturalne temperatury. W poniedziałek idę do gin. po leki i plan na kolejny cykl. Odpowiedz Link
betty1234 Re: Styczniowe testowanie 04.01.12, 17:12 A ja dziś 5 dc - biorę do jutra 2x1 CLO i za tydzień w środę znów się monitoruję. Mam nadzieję, że znów będzie choć jeden porządny pęcherzyk. Generalnie po pierwszym cyklu z CLO wróciłam do "normalnych" 28-dniowych cykli. Z wykresów po dwóch cyklach widzę, że FL 14 dni - wygląda jak książkowa - oby w końcu reszta też książkowa się okazała. Odpowiedz Link
martusia67 Re: Styczniowe testowanie 04.01.12, 20:49 ja dziś zaczęłam plamić, @ na całego pewnie pojawi się jutro Odpowiedz Link
kotkowa Re: Styczniowe testowanie 05.01.12, 11:42 Ja czekam na kolejne starania, właśnie @ się skończyła, jest 6 dc. Tak jak zazwyczaj wkurza mnie, że czas pędzi jak szalony, tak w przypadku cykli staraniowych ciągle mam ochotę go przyspieszać - tak długo się czeka na kolejne dni płodne, na skok temp., no i potem najbardziej mi się dłuży czekanie czy będzie @, czy test pokaże 2 kreski. Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Styczniowe testowanie 05.01.12, 11:55 kotkowa napisała: Tak jak zazwyczaj wkurza mnie, że czas pędzi jak szalony, tak w przypadku cykli staraniowych ciągle mam ochotę go przyspieszać - tak długo się czeka na kolejne dni płodne na skok temp., no i potem najbardziej mi się dłuży czekanie czy będzie @, czy test pokaże 2 kreski. Nie Tobie jednej czas pozastaraniowy zasuwa jak szalony. Ja wiem, który mam dziś dzień cyklu, ale nie mam pojęcia który to dzień stycznia..czasem nie wiem który miesiąc. Takie trochę dziwactwo. Odpowiedz Link
jomi81 Re: Styczniowe testowanie 05.01.12, 12:38 Zagadzam się z Wami w 100%. Ja też zupełnie inaczej postrzegam czas odkąd odmierzam go cyklami staraniowymi. I też codziennie wiem który to dzień cyklu, jaką miałam rano temp, a jak w urzędzie trzeba wpisać datę to nigdy nie wiem który jest A już 14 dni po owulacji to dłuży mi się zawsze jak 14 tygodni Odpowiedz Link
febra20 Re: Styczniowe testowanie 05.01.12, 12:57 ehhh dziewczyny od dłuższego czasu Was podczytuje ale się nie wypowiadałam Więc Witam serdecznie jeśli chodzi o obserwacje to jestem w trakcie 8 cyklu, od lat się staramy a od września wiemy że u Nas jedynie in vitro, ale z różnych przyczyn musieliśmy przerwać przygotowania tak więc (po tym jak nagle się poprawiły wyniki u mojego ślubnego) stwierdziliśmy że spróbujemy w sposób naturalny ale cóż wczoraj zrobiłam test i jedna kreska ale @ jeszcze nie przyszła (dzisiaj jest 31 dc, brzuch mnie boli ale według wykresu temp jest nadal w górze do tego mam mdłości i często chodzę do wc - ale na nic się nie nastawiam). Wszystkim testującym życzę powodzenia Odpowiedz Link
blue_adusia84 Re: Styczniowe testowanie 05.01.12, 16:59 Hej laseczki, przyszłam tu za Wami , u mnie 20 dc przytulańce spontaniczne, zobaczymy co to będzie . Trzymam kciuki za wszystkich Odpowiedz Link
febra20 Re: Styczniowe testowanie 05.01.12, 17:10 ehhh ja jednak na luty się już przeniosę bo właśnie @ przyszła no cóż za resztę trzymam kciuki Odpowiedz Link
ca.melia Re: obrzmienie 05.01.12, 18:09 dziewczyny wszystko w środku mam tak nabrzmiałe, jak nigdy w życiu. Aż boli. I nie wiem czy to jakaś infekcja, czy co nie wiecie może przez przypadek o co chodzi? Bo nie mam czasu kurcze iść do lekarza. nie łapie się w moim cykluu bo go olałam termometrowo ale chyba owulka była wczoraj, bo bolał mnie wściekle brzuch enpr.pl/1057 Odpowiedz Link
1aleks1 Re: obrzmienie 05.01.12, 18:32 Kochana moze to tylko zachwianie w florze bakteryjnej możesz użyć globulek dopochwowych z kwasem mlekowym ale ja na twoim miejscu jednak bym poszła do gina bo możne poobcierałaś sie w trakcie serduszkowania i sie jakaś infekcja wdała lub jakieś inne dziadostwo sie przyplątało czego ci nie życzę Zycze żeby szybko przeszło Odpowiedz Link
ca.melia Re: obrzmienie 05.01.12, 18:39 no własnie zaaplikowałam sobie dowcipnie Gynalgin Odpowiedz Link
justyna3003 Re: Styczniowe testowanie 05.01.12, 19:37 u mnie masakra i wielka dooopa Jestem tak zła i zdołowana, że szok No więc przez wiatr i śnieg przyszło i się dziś przedzierać bladym świtem do lekarza-2 autobusami.Wszystko spoko-weszłam do gabinetu i mówię, że chcę tylko monitoring dziś...a dokor popytał i stwierdził, że chce mnie zbadać, no dobra...zbadał-szyjka piękna, nie uszkodzona,zamknięta i czyściutka.No to na usg, no i w prawym jajniku 7 pęcherzyków, ale żaden wyrośnięty, a w lewym może ze 3 i tylko jeden jakś taki większy, ale ile mm ma to się nie dowiedziałam...bo doktor stwierdził, że raczej z tego owulacji nie będzie..., ile mm ma endometrium też się nie dowiedziałam...tylko że cienkie...nosz kurde blade wydałam 100zł i straciłam czas i dalej nic nie wiem.Na moje oko ten w lewym miał conajmniej 18-20mm więc może owu będzie za 4-5 dni...ale doktor tak to powiedział, że poczułam jak moja nadzieja została zdeptana...Nie dowiedziałam się też czy ta ilość w prawym jajniku to efekt przestymulowania Clo czy może Clo przestało już działać na moje jajniki i one same z siebie tak wyglądają-nic nie wiem, nie wiem co dalej, jak w następnym cyklu-czy brać czy nie czy w ogóle co... Więcej do tego lekarza nie pójdę, a miałąm takie przeczucie-tak mi się tam iść nie chciało...Będę wierna tylko temu mojemu pierwotnemu lekarzowi i do żadnego innego nie idę!!! jedyne co dziś pozytywnego w tym dniu się okazało-to mam super wyniki tarczycy-jestem 3 tyg bez leków-tak jak endokrynolog kazał mi odstawić i dziś robiłam z krwi pierwszy raz po odstawieniu leków-i póki co pięknie się trzymają tak jakbym wcale nie odstwaiała-tzn., że moja tarczyca oracuje samodzielnie i świetnie jej to idzie-choć tyle dobrego, sprawdzę jeszcze za miesiąc. Ja pewnie mogę się już wynosić na luty...chyba że przerwiemy Clo to i staranka będą zawieszone... Odpowiedz Link
jomi81 Re: Styczniowe testowanie 05.01.12, 20:02 Justynko, może jednak owulacja będzie. Na podstawie jedego monitoringu ciężko jest na 100% powiedzieć czy owulacja będzie czy też nie. Trzeba pęcherzyki poobserwować. Poza tym trzymaj się jednego lekarza. Ja też na początku byłam u 2 różnych, aż w październiku trafiłam na trzeciego i jego się będę już trzymać. To co mi się podoba (poza jego kompetencją, wiedzą i opiniami o nim) to fakt, że wchodzę do niego i nie muszę się przedstawiać, mówić co i jak i po co przyszłam bo on już w drzwiach wie kim jestem, jaki mam problem i czym się w związku z tym zajmujemy. Odpowiedz Link
justyna3003 Re: Styczniowe testowanie 09.01.12, 09:22 A u mnie doopa-drugi gin potwierdził, że w tym cyklu raczej nici z owu mimo Clo, bo już 17dc a pęcherzyki w dużej ilości ale malutkie, kazał zacząć brać luteinę i potem ostatni cykl z Clo 2X1 dziennie.Jak się nie uda to laparoskopia.... także postoję z boku i wam pokibicuję, bo ja już nadziei nie mam... Odpowiedz Link
febra20 Re: Styczniowe testowanie 09.01.12, 10:28 tak jak pisałam nie poddawaj się mi dopiero 21 dc wyszło że jednak pęcherzyk urósł a co ciekawe 17 dc też szans nie było i nagle tak szybko urosło Odpowiedz Link
febra20 Re: Styczniowe testowanie 09.01.12, 10:27 ja Ci powiem tak... jak byłam na monitoringu lekarz powiedział że już z tego nie będzie poszłam jednak na 3 usg bo miałam umówione już wcześniej ale do innego lekarza i co się okazało ten pęcherzyk mały urósł a ten co był duży znikł poszłam na jeszcze jedno usg i co się okazało miałam późną owu (taki mój urok) i Pani doktor powiedziała że właśnie pękło więc się nie poddawaj może masz po prostu późno owu jak ja powodzenia Odpowiedz Link
ardea_1 Re: Styczniowe testowanie 09.01.12, 10:41 febra20 napisała: > ehhh ja jednak na luty się już przeniosę bo właśnie @ przyszła no cóż za resztę > trzymam kciuki Febra, idę z Tobą. Odpowiedz Link
jomi81 Pierwszy monitoring w tym cyklu. 05.01.12, 20:12 Jestem po wizycie. Dziś 10 dc, jest jeden ładny pęcherzyk 17,7 mm, pan doktor spodziewa się, że owu będzie w niedzielę, ale w poniedziałek idę jeszcze na usg żeby potwierdzić czy faktycznie się udało. Poza tym mam nie brać absolutnie żadnych leków (poza kwasem foliowym), bo u mnie wg gina wszystko działa jak w szwajcarskim zegarku Jeśli w poniedziałek okaże się, że owu była to póki co kończymy wizyty. Natomiast jeśli chodzi o męża to na razie darujemy mu jeszcze sterydy, ma brać bromergon na zbicie prolaktyny, undestor na podwyższenie poziomu testosteronu i witaminki. Za 3 miesiące trzeba powtórzyć wyniki nasienia i wtedy podejmiemy decyzję co dalej. Jeśli wyniki się poprawią to cierpliwie działamy, jeśli nie to zaczynamy ze sterydami. Pozytywna informacja poza tym, że u mnie wszystko ok jest taka, że nadal pan doktor podtrzymuje, że mamy szansę na ciążę nawet teraz (co prawda małą, ale jednak mamy). I co o tym myślicie dziewczyny? Odpowiedz Link
mamamareczka dwie krechy? 06.01.12, 21:35 witam, 28 grudnia miałam dostać @ ale nie nadeszła a jako ze od grudnia wrzucilismy na totalny luz i niech sie dzieje co chce tak i czekałam spokojnie na te @ az do dzis rana. Poniewaz bolą mnie od jakiegoś czasu piersi (temperatury nie mierzyłam) to zrobiłam dzis rano test, nie chce sie na razie nakrecac, ale test pokazał II krechy: jedna mocna a ta II wyczekiwana bladziutka ale pokazała się (myślałam że mi sie wydaje, ale mąż tez ja zobaczył) no a teraz zastanawiam się czy mam sie już cieszyć czy jeszcze poczekac, niestety na wizyte do ginekologa najwczesniej umówic mogę sie w poniedziałek i tez pewnie bedzie trzeba czekac conajmniej tydzien a jak wy myslicie ? Odpowiedz Link
marzena604 Re: dwie krechy? 07.01.12, 00:32 Justynko jakoś dziwnie z Tobą rozmawiał ten Twój gin... Zawsze mnie denerwuje, jak lekarz mnie lekceważy i odpowiada jak polityk... Skoro miałaś pęcherzyk ok.20mm to myślę, że nie ma co go na straty spisywać... Jomi no to gratuluje i trzymam kciuki Mamamareczka moja blada kreska jest już w 8 tc Poczekaj do 6tc, to już powinno być widać zarodek w pęcherzyku Odpowiedz Link
justyna3003 Re: dwie krechy? 07.01.12, 09:51 Dziwnie rozmawiał to fakt-tak że nic się nie dowiedziałam, a tego pęcherzyka mi nie zmierzył tylko na moje oko miał tak koło 20mm(byłam już kikanaście razy na monitoringu więc trochę się napatrzyłam).Zdecydowałam, że w pon.idę na wizytę do mojego gina(tamten był tylko awaryjnie znaleziony)trudno wydam pewnie znowu 100zł ale przynajmniej cokolwiek się dowiem, chocby co robić w kolejnym cyklu. Odpowiedz Link
febra20 Re: dwie krechy? 09.01.12, 10:34 a co mnie jeszcze dziwi że ci nie dał wydruku zdjęć co to za lekarz... Odpowiedz Link
ardea_1 Re: dwie krechy? 07.01.12, 12:13 mamamareczka napisała: > witam, > no a teraz zastanawiam się czy mam sie już cieszyć czy jeszcze poczekac, nieste > ty na wizyte do ginekologa najwczesniej umówic mogę sie w poniedziałek i tez pe > wnie bedzie trzeba czekac conajmniej tydzien > a jak wy myslicie ? Ja bym zrobiła betę i powtórzyła test po weekendzie. Odpowiedz Link
mamamareczka Re: dwie krechy? 07.01.12, 22:49 dzis zrobiłam jeszcze jeden test (tej samej firmy) i blada krecha wyszła juz znacznie mocniejsza ale pewnie w połowie tygodnia powtórze test lub zrobie bete bo nie moge uwierzyc że sie udało Odpowiedz Link
marzena604 Re: dwie krechy? 08.01.12, 00:59 Jak uwierzyć nie możesz, to zrób betę. Jest pewniejsza. Widzisz? Cuda się zdarzają GRAAAAAAATUUUULUUUUUUUJĘ! Odpowiedz Link
ardea_1 Re: dwie krechy? 09.01.12, 10:00 mamamareczka napisała: > dzis zrobiłam jeszcze jeden test (tej samej firmy) i blada krecha wyszła juz zn > acznie mocniejsza ale pewnie w połowie tygodnia powtórze test lub zrobie bete b > o nie moge uwierzyc że sie udało Gratuluję! Zdrowia życzę Odpowiedz Link
kotkowa Re: dwie krechy? 09.01.12, 10:32 mamamareczka - zrób betę hcg z krwi, tak będzie najszybciej. I po cichu gratuluję, bo jednak 2 kreski są Do lekarza nie trzeba biec pędem, nie wiem który to tydzień, ale może jeszcze zbyt wiele nie zobaczyć. Jak nie ma plamień, bóli nadmiernych, beta będzie przyrastała, to na usg można iść ok 7-8 tc. Odpowiedz Link
febra20 Re: dwie krechy? 09.01.12, 10:33 jak dla mnie nie stresuj się tylko przed wizytą u gina leć zrobić bete (bo i tak Ci ją każe zrobić) a po dwóch dniach powtórz jeszcze raz żeby sprawdzić czy ładnie przybiera Odpowiedz Link
migotka.s nie widzę wykresu - wy tez? 08.01.12, 19:16 nie moge wejść na swoj wykres enpr.pl/1558/80784 chciałam wprowadzić temp weekendowe (byłam na nartach) i kurde nie wyświetla mi sie wykres Odpowiedz Link
betty1234 Re: nie widzę wykresu - wy tez? 08.01.12, 19:24 U mnie to samo, żadne wykresy (nawet te wcześniejsze) też mi się nie wyświetlają Odpowiedz Link
migotka.s Re: nie widzę wykresu - wy tez? 08.01.12, 19:41 czyli znowu im sie spieprzyło ale to i tak lepiej bo bałam sie ze to cos z moja wyszukiwarką moze naprawią do jutra Odpowiedz Link
justyna3003 Re: nie widzę wykresu - wy tez? 08.01.12, 19:53 mi też się nie wyświetla i bardzo mnie to wkurza...bo jestem akurat w okresie okołoowulacyjnym... jutro II monitoring-trzymajcie kciuki, bo po poprzedniej wizycie prawie w depresje wpadłam... Odpowiedz Link
migotka.s Re: nie widzę wykresu - wy tez? 08.01.12, 19:58 a to jest tak tylko dzis czy wczoraj tez? Odpowiedz Link
justyna3003 Re: nie widzę wykresu - wy tez? 08.01.12, 20:00 ja rano jeszcze widziałam wykres i zdążyłam wpisać, tak około południa już się nie wyświetlał. Odpowiedz Link
betty1234 Re: nie widzę wykresu - wy tez? 08.01.12, 20:26 Ja też rano wpisywałam ale po 12:00 już nie było widać. Po poprzednim braku dostępu zaczęłam zapisywać wszystko dodatkowo w zeszycie - tak w razie "W" Odpowiedz Link
1aleks1 Re: nie widzę wykresu - wy tez? 09.01.12, 00:19 No ja tez mam takie doświadczenia z www.owulator.pl i to juz nie pierwszy raz dlatego ja dodatkowo prowadzę wykresy na 28dni tylko tam jest płatne. Nie zrezygnowałam z owulatora bo mam tam duzo przyjaciółek którym kibicuje i jest bezpłatny Jak ktos chce możne sobie zainstalować darmowy program na komputerze Karta jest b.prosty w obsłudze nie ma wypasionej grafiki ale do wprowadzania temp, robienia wykresów i przechowywania danych sie nadaje podaje linka z opisem jak ktoś jest zainteresowany elprogs.republika.pl/karta.html Odpowiedz Link
betty1234 Re: nie widzę wykresu - wy tez? 09.01.12, 06:55 Aleks fajny ten program - właśnie staram się dane z tego cyklu uzupełnić Dzięki za info o nim! Odpowiedz Link
migotka.s Re: nie widzę wykresu - wy tez? 09.01.12, 09:48 moze faktycznie to oblukam - chciałam tylko miec w necie on-line zeby moc wszedzie wejsc i wprowadzac dane a płacic na 28 dni mi sie nie chce i dzis dalej nie działa Odpowiedz Link
febra20 Re: nie widzę wykresu - wy tez? 09.01.12, 10:38 ja wykresy prowadze na www.twojedni.pl konto jest bezpłatne ale jeśli się chce wykresy prowadzić to trzeba opłacić sobie abonament polecam Odpowiedz Link
febra20 Re: nie widzę wykresu - wy tez? 09.01.12, 10:42 można to zrobić za pomocą sma wtedy to 11 zł za miesiąć (to jak ktoś nie ma co zrobić z pieniędzmi z konta) lub 5 zł przelewem albo na cały rok przelewem 50 zł, na prawdę się opłaca wykresy są bardzo czytelne (można po zalogowaniu sobie obejrzeć jak to wygląda u innych) i awarie się nie zdarzają i jak dobrze pamiętam przez miesiąc można przetestowac sobie za darmo Odpowiedz Link
migotka.s Re: nie widzę wykresu - wy tez? 09.01.12, 10:56 widziałam te twojedni i jakos nie wiem - nie przemawia do mnie ta strona... Odpowiedz Link
febra20 Re: nie widzę wykresu - wy tez? 09.01.12, 11:09 he he he każdy ma swoje odczucia ja już tam jestem od kilku miesięcy jakieś 9 wykresów i mnie pasuje a też przerobiłam kilka rożnych stron i te jakoś są najczytelniejsze (oczywiście dla mnie)... Odpowiedz Link
migotka.s Re: nie widzę wykresu - wy tez? 09.01.12, 11:15 pewnie tak - do mnie jakos portal nie przemawia, teksty sciagnane z netu itp troche kalna onetowego dziecka Odpowiedz Link
migotka.s Re: nie widzę wykresu - wy tez? 09.01.12, 11:17 migotka.s napisała: > pewnie tak - do mnie jakos portal nie przemawia, teksty sciagnane z netu itp > troche kalna onetowego dziecka miało być "kalka" mnie sie bardzo podoba 28 dni ale szkoda mi kasy na cos co moge miec za darmo Odpowiedz Link
febra20 Re: nie widzę wykresu - wy tez? 09.01.12, 11:33 ja tam jestem jedynie dla forum na którym są wspaniałe dziewczyny i dla wykresów, tekstów nie czytałam (przejrzałam i mnie się dalej czytać nie chciało) a za darmo nie znalazłam takich czytelnych wykresów co się same interpretują (bo ja to chyba za leniwa w tym temacie jestem),zrobiłam jeden wykres tam gdzie dziewczyny z tego forum robią i szczerze mówiąc nie zachwyciło mnie (bo ja mierze tylko temp) a linie mi się nie pokazały mimo zaznaczenia że to metoda termiczna no więc zrezygnowałam i wróciłam do swojego wykresu Odpowiedz Link
migotka.s Re: nie widzę wykresu - wy tez? 09.01.12, 11:45 moim skromnym zdaniem samo mierzenie temperatury bez obserwacji chociażby sluzu jest niemiarodajne - dlatego raczej bym nie polecała wykresów opartych tylko o to owulator jest taki sobie - przyznaje racje - szczegolnie ze to jzu drugie w ostanich miesiacach awaria - ale 28 dni jest super i gdybym juz miała płacic to szczerze polecam to - swietnie jest zrobione interpretowanie portaj jest fajnie rozbudowany no ale wiadomo, dla kazdego cos innego, wazne zeby w ciążę zajśc Odpowiedz Link
migotka.s Re: nie widzę wykresu - wy tez? 09.01.12, 14:26 betty1234 napisała: > U mnie już działa ja juz tez nadrobilam zaległosci Odpowiedz Link
febra20 Re: nie widzę wykresu - wy tez? 09.01.12, 14:10 i z ostatnim zdaniem zgadzam się w 100% Odpowiedz Link
gromola nowa gromola się dołącza :) 09.01.12, 12:51 Witajcie, podczytuję was już dość długo, ale dopiero teraz odważyłam się ujawnić Z mężem staramy się od czerwca, cykle mam nieregularne bo 30-50 dni, od sierpnia biorę Luteinę, ale dopiero w tym cyklu zaczęłam prowadzić obserwacje i pomiar temperatury, bardzo jestem ciekawa co z nich uda się wyczytać. W związku z przyjmowaniem tej Luteiną najwcześniej test mogę wykonać 21.01 Odpowiedz Link
jomi81 Re: nowa gromola się dołącza :) 09.01.12, 13:08 gromola napisała: > Witajcie, podczytuję was już dość długo, ale dopiero teraz odważyłam się ujawni > ć > Z mężem staramy się od czerwca, cykle mam nieregularne bo 30-50 dni, od sierpni > a biorę Luteinę, ale dopiero w tym cyklu zaczęłam prowadzić obserwacje i pomiar > temperatury, bardzo jestem ciekawa co z nich uda się wyczytać. W związku z prz > yjmowaniem tej Luteiną najwcześniej test mogę wykonać 21.01 Witam, ja staram się dokładnie tyle co Ty, bo też zaczęliśmy w czerwcu Będę trzymać mocno za Was kciuki. Oby ten początek roku okazał się dla Was szczęśliwy A gdzie prowadzisz wykres? Na owulatorze czy jakoś inaczej? Odpowiedz Link
gromola Re: nowa gromola się dołącza :) 09.01.12, 13:16 jomi81 napisała: > > Witam, ja staram się dokładnie tyle co Ty, bo też zaczęliśmy w czerwcu Będę > trzymać mocno za Was kciuki. Oby ten początek roku okazał się dla Was szczęśliw > y A gdzie prowadzisz wykres? Na owulatorze czy jakoś inaczej? Jak miło Będziemy nawzajem za siebie te kciuki trzymać w takim razie Poprzedni rok był kiepski, mnie się kończyła umowa o pracę w lutym, mąż na początku stycznia stracił pracę, więc pierwsze pół roku było naprawdę niewesołe, stosunki między nami również średnie, ale zaczęliśmy nad tym pracować Także w rok 2012 wkraczam pełna optymizmu Mój wykres: enpr.pl/2356 Odpowiedz Link
jomi81 Jak Wam się zaczął tydzień? 09.01.12, 13:03 Ja właśnie po usg. Owulacja była, pan doktor powiedział, ze dalszy monitoring nie ma sensu. Teraz tylko (albo aż) trzeba zaczekać 3 m-ce i powtórzyć badanie nasienia, żeby zobaczyć czy mąż reaguje na leczenie. W każdym razie pierwszy etap za nami. Nie ukrywam, że nie będzie mi brakować tych ciągłych wizyt na monitoringu A poza tym mamy teraz tydzień urlopu i urządzamy dom. Roboty całe mnóstwo, ja szoruję okna, mąż składa meble z ikei, więc nie ma czasu żeby analizować jakoś dokładnie tą naszą sytuację. Życzę wszystkim bardzo udanego tygodnia i oby ten styczeń przyniósł kilka nowych, pięknych II kresek na testach Odpowiedz Link
betty1234 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 09.01.12, 13:10 Asiu właśnie przeczytałam pod wykresem zanim tu weszłam No to owocnego - tzn. w sensie starań i urządzania - tygodnia życzę. Ja na usg lecę w środę więc zobaczymy ile pęcherzyków tym razem po zwiększonej dawce CLO się pojawi i czy może uda nam się jakiś prezent na moje urodziny przygotować z moim M Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 09.01.12, 14:28 mnie po weekendzie (udanym) tydzien zaczął się atakiem zaciażonych koleżanek - no to juz mi troche humor siadł Odpowiedz Link
ca.melia Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 09.01.12, 16:56 No a mój wykres jest twórczy enpr.pl/1057 nie wiem , wydaje mi się, że dobrze postawiłam granice, patrząc na śluz ale kto wie. Odpowiedz Link
jomi81 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 09.01.12, 17:16 ca.melia napisała: > No a mój wykres jest twórczy > enpr.pl/1057 > nie wiem , wydaje mi się, że dobrze postawiłam granice, patrząc na śluz ale kto > wie. Wydaje mi się, że dobrze. Ładne, wysokie temperatury Ja nigdy nie mam takich spektakularnie wysokich. Odpowiedz Link
elunia29 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 09.01.12, 17:31 Już nic nie wiem, zastanawiam się nad zmianą lekarza. Z bieżących ginekologicznych spraw wszystko niby ok, ale poprosiłam aby jeszcze raz zinterpretował mi wynik hist- pat po poronieniu (pierwsza wizyta po zabiegu była na większym stresie i po wyjściu miałam mętlik) no i interpretacja była inna niż ta pierwotna. Nie rozumiem tego, co ja ma zrobić, prowadzi mnie od lat, chaotyczny był zawsze, ale teraz to już przesada. Michał lat 5, Paweł lat prawie 2, *Kamil 14.09.2011 16tc nasz aniołek - moje kochane chłopaki (no jeszcze jest tatuś ) Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 08:15 ja złapałam dołek - uswiadomiłam sobie ze juz za chwile minie rok od 1. poronienia a ja dalej bezdzietna ......... Odpowiedz Link
betty1234 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 08:46 Migotko ja dołączam do Ciebie. U mnie jutro minie dokładnie 6 m-cy odkąd dowiedziałam się o mojej ciąży i o tym, że niestety nic z niej nie będzie Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 09:49 Betty - u mnie dzis mija 2 miesiace od drugiego poronienia.... naprawdę dzis mam zjazd formy Odpowiedz Link
febra20 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 10:04 nie załamuj się mi w czerwcu minie 5 lat po poronieniu i dzidzi ani widu ani słychu... głowa do góry grunt to się nie poddawać powodzenia Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 10:30 Febra - no widzisz ale ja na swiezo jestem po 2 stracie - to raz a dwa ja sie nei załamuje, ale mem por spotu zły dzien dzisiaj i tak uwazam,z e szybko sie zbieram - w jednym roku dwie straty a mimo to funkcjonuje normalnie i nikt poza mezem nie wie ze to przezywam Odpowiedz Link
febra20 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 10:37 wiem że jesteś dzielna u mnie później było podejrzenie ciąży pozamacicznej ale sprawa znowu sama się rozwiązała potem kilka lat starań żeby się dowiedzieć że naturalnie nie będę miała dzieci (wrzesień 2011) w grudniu przygotowanie do in vitro (bardzo ta decyzja bolała) po dwóch tygodnia przerwanie bo znowu w wynikach męża z posiewu wynikło jakieś paskudztwo po wyleczeniu gronkowca wyniki nasienia się poprawiły (pani doktor nawet zaproponował inseminacje myślałam że ją zabije) ale okazało się że po gronkowcu jest e.coli, mój M. obecnie idzie po drugi antybiotyk bo obecny nie pomógł i in vitro przesunięte z marca na kwiecień; nie wiem czy zbieram się tak szybko jak ty ale sił mi brak i jestem już tym wszystkim umęczona teraz stwierdziliśmy z mężem że damy sobie na luz a nóż samo się uda (przynajmniej do kwietnia), ja zły dzień miałam kilka dni temu więc wiem co czujesz i trzymam za ciebie kciuki abyś mogła w końcu tulić swoje maleństwo do serduszka a nie w serduszku Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 10:54 ja tez jestem tym wszystkim zmeczona i mam dośc i mam juz skonczone 30 lat a to dla mnie była granica urodzenia 1. dziecka Odpowiedz Link
febra20 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 10:59 ehhh ja w tym roku będę miała 28 ale powtarzam sobie że na pewno będę mamą i ty też nią na pewno zostaniesz Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 11:46 febra20 napisała: > ehhh ja w tym roku będę miała 28 ale powtarzam sobie że na pewno będę mamą i ty > też nią na pewno zostaniesz febra ale nic nie ma na pewno do czasu az sie nie wydarzy .... no i jednak jestem 2 lata starsza - jak miałam 28 lat to dopiero sie zastanawiałam czy aby na pewno cche - w 1. ciaze zaszłam w 2 cyklu bez specjalnych starań - na 2 miesiace przed 29 urodzinami....... Odpowiedz Link
febra20 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 12:06 no widzisz a ja od zawsze chciałam być mamą pierwsze poronienie miałam przed skończeniem 23 lat i strasznie to przeżyłam ponad pół roku walczyłam z depresją nawet chciałam rozwieść się z mężem bo uważałam że zasługuje na lepszą kobietę która będzie w stanie urodzić mu dziecko dzisiaj jestem starasza i mądrzejsza a męża bardzo kocham i ze wzajemnością ale najbardziej przez te lata boli tekst ludzi no kiedy będziecie mieć to dziecko ile można czekać?? to najbardziej zabija Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 12:21 ludzie w ogole plota jak potępieni : - zobaczysz , nastepnym razem się uda (a skąd niby moga to wiedziec? ) - to kiedy dziecko? - nie przejmuj sie tym, to juz było czasu nie cofniesz (to co, jak im by umarła bliska osoba to by wymazali z pamięci? ) - a moja znajoma po 4 poronieniach urodziła wreszcie dziecko - no i co z tego ? jakie to ma znaczenie dla mnie ? szkoda gadac Odpowiedz Link
ca.melia Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 12:50 Bo ludzie mało życie znają. Niestety ( a moze i na szczęście) Może się uda, może nie. pytanie"kiedy dziecko" jest szczytem kretynizmu, a co kogo to obchodzi? Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 11:04 Migotko, no proszę Cię, jaka granica!? Ja też myslałam, że uda mi się przed 31 rokiem urodzić, ale jak widać się nie uda i trudno. Ta granica jest tylko w naszej głowie, więc trzeba ją po prostu PRZESUNĄĆ Ja już sobie przesunęłam na 32 lata Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 11:48 tak jest w mojej głowie ale nie tylko - ja musze brac jeszcze inne kwestie w moim zyciu opd uwagę, ale mniejsza z tym - po prostu nie potrafię przejsc na tym co sie dzieje do porzadku dziennego - no i moze jeszcze jakbym wszesniej sie nie starała no ale kurde - ja juz straciłam dwoje dzieci ! Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 10:20 Migotko, przytulam.. wiem jakie to uczucie.. u mnie niedługo minie 7 miesięcy (i przy okazji przewidywana data porodu), a my nawet nie zaczęliśmy się znowu starać.. Pomyśl, że rok to jeszcze nie tak strasznie długo, niektórzy starają się o wiele dłużej. Na pewno wkrótce będziesz się cieszyć z dwóch kreseczek. Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 10:34 Dziewczyny, wiem ze chcecie dobrze, ale słowa ze rok to nie tak dlugo nie pocieszają mnie ten rok był okropny - dwa poronienia, dwa zabiegi dwa razy stracona nadzieja dwa razy weicej siwych włosów ktorych rok temu nie miałam wcale dzis mija 2 miesiace od drugiej straty a za 3 tyg rok od 1. staty jest mi ciezko naprawdę i tez rok to jest dla mnie o rok za duzo Odpowiedz Link
febra20 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 10:40 żadna z nas nie powinna przeżywać takich rzeczy ani miesiąc ani rok po prostu wcale, przytulam Cię cieplutko a co do siwych włosów to mój małżonek który jest przeciwnikiem farbowania stwierdził że chyba będę się lepiej czuła jak sobie zafarbuje migotko a czy wiesz co jest powodem tych strat jakie robiłaś badania? Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 10:52 w zasadzie to robiłam wiekszosc badan pierwsze poronienie na poczatku 2 trymestru (15 tc - niech mi wiec nikt nie mowi ze 2 trymestr jest jzu bezpieczny !! ) zakażenie i odejscie wód - chyba był jakis stan zapalny ktorego w pore nie wyrkyto potem zrobiła mase badan - wyszła mi taczyca i hashi - ale to nie było przyczyna 1. poronienia druga ciaza 8 miesiecy po 1. stracie - pod opieka dobrego gina i endokrynologa na eutyroxie obumarcie w 8/9 tc - znowu nic nie wyszło - moze to tarczyca moze nie - nie wiadomo czekam jzu tylko na wynik badania genetycznego Odpowiedz Link
febra20 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 11:04 a sprawdzałaś macice dokładnie czy nie ma jakiejś przegrody czy czegoś koleżanka tak miała 3 poronienia w końcu lekarz położył ją na oddziale endokrynologi i w 3 dni zrobili wszystkie badania i okazało się że ma właśnie jakąś przegrodę zrobili co mieli zrobić i teraz ma dwójkę pięknych córeczek i pierwszą urodziła na 31 a druga to wpadka jak jesteś pod opieką endokrynologa to pewnie zlecił takie badania ale warto by się go zapytać... Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 11:50 nie mam zadnej przegrody - byłam w 15/16 tc - byłam juz po usg genetycznym i jak cos jest to wtedy to widac - u mnie nic nie było - zreszta lekarz badała mnie pod tym kątem jeszcze przed 1 ciażą Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 11:09 Migotko, ale to drugie poronienie to jednak może być Hashi, albo coś co jej towarzyszy, sama wiesz. Następnym razem dostaniesz zestaw żelazny i się uda. Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 11:51 wicherka81 napisała: > Migotko, ale to drugie poronienie to jednak może być Hashi, albo coś co jej tow > arzyszy, sama wiesz. Następnym razem dostaniesz zestaw żelazny i się uda. wicherka, tak dostanę , juz dostałam ale myslisz ze to mi poprawia nastrój - czy to wymazuje to, co przeszłam ? niestaty nie i dzis naprawdę nie chodzi mi o to co to było i co mogło byc przyczyną - chodzi mi o to jak parszywie sie dzis czuje po prostu Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 12:40 Migotko, oczywiście że nie wymazuje, ale daje NADZIEJĘ.. cóż innego Tobie (nam) pozostało.. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 11:01 Kochana, nie chciałam Cię urazić.. Oczywiście, że ostatni rok był koszmarny dla Ciebie!! Nikt kto nie jest teraz w Twojej skórze nie wie co przeżywasz. Ja mam za sobą tylko jedną stratę, a i tak uważam, że ostatni rok był najgorszym w całym moim życiu. Ale pomyśl.. rok tak czasowo to naprawdę niedużo. Za kolejny rok możesz już przytulać swoją córeczkę albo synka Nie można pozwolić aby ten paskudny 2011 ciążył nam jak kamień! Nie obrażaj się, przytulam mocno. Odpowiedz Link
ca.melia Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 11:39 Migotka weź się w garść. Ja w zeszłym roku poroniłam 3 razy,w tym dwie skrobanki, miałam przez połowę roku dziecko w szpitalu bardzo ciężko chore. I co? I nic. Życie toczy się dalej czy tego chcesz, czy nie. Możesz siedzieć, zadręczać się, stawiać sobie granice. Ba, możesz stanąć na uszach i zaklaskać rzęsami. Ale nic Ci to nie da, nic. Co ci daje odliczanie czasu ile minęło od jednego poronienie czy drugiego? Nic. Zadręczysz siebie, będziesz sfrustrowana. Kochana masz dopiero 30 lat i pewnie od życia nie raz po tyłku dostaniesz, bo to właśnie życie. Ani sprawiedliwe, ani łatwe. I nie ma tak, że ma się wiecznie z górki, czasem jest pod górę (na szczęście też jest odwrotnie). Siwych włosów z biegiem lat bedzie coraz więcej, bo i powodów to tego też zapewne nie ubędzie. Trzeba wziąć siedzenie w garść i pójść do przodu. Po prostu nie masz wyboru jeśli chcesz normalnie funkcjonować. Jest jak jest, trzeba wziąć byka za rogi. są rzeczy, których nie przeskoczymy. Za cholerę. Odpowiedz Link
febra20 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 11:46 mocne nawet do mnie to trafiło Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 11:55 Camelia, chyba nie zrozumiałas mnie Twoj post jest rpzykry ja na codzien trzymam sie doskonale prowadzę zycie zawodowe towarzyskie z męzem tez mamy fajny zwiazek lata ciagle do kina na imprezy na spotkania podnosze swoje kwalifikacje zawodowe i powaznie szybko wziełam sie w garsc po tym co było w listopadzie (przypominam ci, ze ja poroniłam jedno dziecko, ktore juz było po badaniu genetycznym, miałam juz mleko w piersiach i odrobinę widoczne zaokrąglenie brzucha, a w drugiej ciazy biło serce ) nie zaderęczam się - ale mam dzis zły dzien bo TAK i moze faktycznie zle zrobiłam, ze tu o tym napisałam Odpowiedz Link
ca.melia Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 12:35 Migotka nie chcialam żeby był przykry, przepraszam. ale to , co robimy na zewnątrz a to, co siedzi w nas w środku to dwie różne bajki. A w Tobie siedzi wszystko bardzo. ALe nie przeskoczysz niczego. Jesteś zdiagnozowana, płodna, masz leki, opcje lekową na "wszelki wypadek". To jest kawał sukcesu. Jesteś młoda. Nie można odliczać czasu poronieniami, bo w środku człowiek się udusi prędzej czy później. Nie chce Cię urazić , nie jest to absolutnie moim celem. Po prostu banalnie kawał życia przed Toba. I dzieci też. Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 13:16 Camelia, ale ja nie widze nie odliczam ale juz tak mam ze pamietam w zyciu wiekszosc dat - mamietam dokłądnie date moje 1. miesieczki i kazdego roku jak przychodzi 14 kwietnia to mi samoczynnie sie przyomina - o, dzis jest rocznica mojej 1. miesiaczki pamietam daty wieli zdarzen bardzo błahych - dlaczego powinnam zapomniec dtay smierci moich dzieci ????????????????????????? a liczyc tez umiem na tyle dobrze ze bez jakiegos szczegolnego liczenia po prostu wiem,z e dzis mijają 2 miesiace a nie np rok - choc tak naprawde dołek sie dzis tylko pogłebił bo zaczynał sie od niedzieli - keidy to nagle kilka róznych osob postanowiło mnie powiadomis o swoich ciazach a dwie osoby urodziły i jeszcze powiem wam, ze to ze mam leki "na wszelki wypadek" nie oznacza ze kolejna ciaza sie uda to, ze jestem płoda tez nie gwarantuje mi donoszenia ciazy - ale ja nie o tym tu mowie !! nie mowie o nadziejach na rpzyszłośc - bo one sa mowie wam o tym, jak parszywa przeszłośc ostaniego roku podniosła swój łeb dzis, jakmi dzis zle smutno i jaka sie czuje nieszczesliwa - eh, niewazne, dajmy temu spokoj Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 13:17 przepraszam za byki - szybko pisałam i wysłałam zanim sprawdziłam Odpowiedz Link
ca.melia Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 14:05 a wysyp ciąż jest , i owszem. Moje 4 koleżanki właśnie zaciązyły, wszystkie mniej wiecej w tym samym czasie. No i niech im.. byle donosiły zdrowe. Jak nie ja, to choć ktoś Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 14:17 ca.melia napisała: > a wysyp ciąż jest , i owszem. Moje 4 koleżanki właśnie zaciązyły, wszystkie mni > ej wiecej w tym samym czasie. No i niech im.. byle donosiły zdrowe. Jak nie ja, > to choć ktoś ale ty juz masz dziecko... a ja nie mam i to mnie strasznie boli, ze ani nie ejstem w gronie tyhc, ktore rodzą ani tych ktore chodza w ciazy ani w gronie tych, ktore maja dziecko co nie znaczy przecież, ze komuś zle zycze Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 11:56 aha i ja naprawde nie marze o poznym macierzyństwie i mam do tego rpawo...... Odpowiedz Link
febra20 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 12:10 masz do tego prawo ja też chciałam mieć dzieci jak najwcześniej myślałam że jak będę miała 30 to moje dzieci (przynajmniej jedno) będzie już w podstawówce a teraz muszę przyjąć do wiadomości że mając 30 moje dziecko co najwyżej będzie w pieluchach a tak w ogóle to jaka u Was pogoda bo u mnie śnieżno nawet życzę spokojnego dnia i aby kryzysy formy szybciutko minęły Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 12:17 ja chciałam miec pierwsze 29 a drugie 30-31 i koniec tematu mam tez taki zawód, ktory jednak kłóci się z macierzynskim - jest wymagajacy (dzis mocno zaniedbuje swoja rpace no ale emm nadzieje ze jutro się spionizuje ) w 1. ciaze zaszłam dwa miesiace rpzed 29 ur i akurat urodziłabym poł roku przed 30 potem bym pewnie odczekała połtora roku (a moze rok) i druga no ale nie wyszło pogodziłam sie z tym ze nie urodze dziecka jako 29 latka - pewnie przed 31 ur tez juz sie nei wyrobie - ale nie ejst to wcale dla mnie łatwe bo to oznacza również spore przesuniecia w moich inncyh planach - poza tym inaczej moze na to patrzec osoba ktora ma dziecko na swiecie i stara sie o drugie inaczej również spojrzy na to osoba, ktora ma lat np. 25 i ma jeszcze czas na starania a u mnie ejst tak, ze obie ciaze zakonczyły sie niepowodzeniami i NIE WIEM, czy ktoras zakonczy sie happy endem i jesli tak to ktora !!! inaczej sie patrzy na sprawę "wieku", gdy sie w ciaze zachodzi i rodzi , a inaczej jak sie w ciaze zachodzi i sie te ciaze traci kazda kolejna strata przesuwa posiadanie dziecka na kolejny rok, zrozumcie to Odpowiedz Link
febra20 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 12:26 ja rozumiem - i koniec tematu... Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 12:36 Migotko, ja Cię rozumiem. Jeszcze niedawno miałam podobnie - wszystko poplanowane, co do miesiąca i roku, taki perfekcjonizm, tylko, że z tych moich planów nic nie wyszło, pozostały ruiny. Miesiąc w miesiąc los pokazuje mi co myśli o moich planach, grając mi na nosie. Teraz też planowałam grudniowe starania i co? Powoli zaczynam się uczyć tego, aby nie planować wszystkiego tak skrupulatnie, bo rozczarowanie boli potem jeszcze bardziej. Ja nie mam ziemskiego dziecka, a za kilka miesiący skończę 31 lat, więc jakby nie było jesteśmy w podobnej sytuacji. To prawda, że późno pomyślałam o dzieciach, ale to też dlatego, że późno poznałam faceta, który był wart tego, aby spędzić z nim życie. Nie wiem jaką masz pracę, ale i tak uważam, że żadna praca nie może być przeszkodą do macierzyństwa, jeżeli się tego naprawdę pragnie (to myślenie też mi się zmieniło w przeciągu ostatniego roku). Naprawdę masz zły dzień dzisiaj.. Jak poczujesz się lepiej za kilka dni to poczytaj jeszcze raz post camelii, może nie będziesz go już tak negatywnie obierać. Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 13:28 Wicherka, ale ja nie planue wszystkiego miesiac w miesiac - wiadomo, ze są rzeczy, ktore musze rplanowac bo bez planu nic by to nie dało - szczegolnie plany dalekosiężne - jak chocby podnoszenie kwalifikacji zawodowych, inwestycje, wakacje, inne wydarzenia etc dziecko tez kazdy z nas jakos planuje - czyż nie po to się zabezpieczamy ? przeciez wiele osob z tym temacie nie idzie na zywioł my w meżem w 2012 roku mamy 5 rocznice slubu - za mąz wyszłam jak mniałam 25 i poł roku - najpierw dzieci nie palnowalismy bo mielismy inne sprawy - zdecydowalismy się pod koniec 2010 roku ja nie miałam planu ze natychmias mam zajśc czy cos tam - nigdy przed pierwszymporonieneimnie robiłam staran w tym stylu, jak teraz robimy na tym forum - dopiero jak po poronienieu rozjechala mi sie prolaktyna i nagle na monitoringu wyszły mi cykle bez owulacji to zaczełam mierzyc temperaturę - ale i tak rpzypałów nie miałam, nie ryczałam jak rpzychodził okres czy cos w tym stylu kazdy sam wybiera - ja dziecko chciałam miec w takim momencie zycia kiedy bede gotowa i dlatego zaczełam to planowac - nie uwazam, zeby to było cos złego oczywiscie, ze moga byc rózne nieprzewidywalne sytuacje ale to nie znaczy ze teraz trzeba zaczac zyc na zywioł - mam znajomych, ktorzy tak zyją, nie zamieniłabym sie zero planow na przyszłosc, zero oszednosci, praca na umowy zlecenia, dziecko z wpadki z "kolegą" z imprezy w akademiku .... no ja bym sie nie zamieniła..... Odpowiedz Link
ca.melia Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 12:45 wiesz, jest takie przysłowie "chcesz rozśmieszyć Boga, to powiedz mu o swoich planach".. Mogotuś, każdy to rozumie. Tu nie ma babki, która by czegoś nie przeszła i nie rozumiała. Ale co zrobisz??? Masz jakiś pomysł na wszystko, prócz seksu i czekania? Najgorsze pewnie jest to, że żadna z nas NIC tak naprawdę nie może zrobić, bo jest bezsilna wobec samej siebie i natury. Można chodzić do lekarza, można brać milion leków a życie i tak robi swoje. I dupa blada. > a u mnie ejst tak, ze obie ciaze zakonczyły sie niepowodzeniami i NIE WIEM, czy > ktoras zakonczy sie happy endem i jesli tak to ktora !!! Nie wiesz, nigdy nie będziesz wiedziała. I nie masz na to wpływu. > kazda kolejna strata przesuwa posiadanie dziecka na kolejny rok, zrozumcie to ależ każdy to rozumie, kto stracił dziecko. A tu 3/4 takich. Odpowiedz Link
migotka.s Re: Jak Wam się zaczął tydzień? 10.01.12, 13:32 Ale co zrobisz??? Masz jakiś pomysł na wszystko, prócz seksu i czeka > nia? ale ja nie pytam co mam zrobic - ja wiem co bede robic w tym temacie - ja mowie o tym jak sie dzic czuje w zwiazku z tym co juz było Nie wiesz, nigdy nie będziesz wiedziała. I nie masz na to wpływu. tak o tym mowie - nie wiem i nie mam na to wpływu - dlatego im dłuzej to trwa im jestem starsza tym wiadomo gorzej - o tym wałsnie mowie, dlatego temat wieku zaczyna mi ciazyc > kazda kolejna strata przesuwa posiadanie dziecka na kolejny rok, zrozu > mcie to > > > ależ każdy to rozumie, kto stracił dziecko. A tu 3/4 takich. no nie wiem, jakos dzis nie znajduje tu kompletnie zrozumienia................. Odpowiedz Link
migotka.s dobra, nie gadajmy juz o tym 10.01.12, 13:38 dajmy jzu spokoj, zrobiło mi sie jeszcze gorzej wiec chyba wroce do domu po pracy i sie upije Odpowiedz Link
ca.melia Re: dobra, nie gadajmy juz o tym 10.01.12, 14:01 Z tym wiekiem, to chrzanicie koleżanko a co do picia.. dobry alkohol nie jest zły. Odpowiedz Link
migotka.s Re: dobra, nie gadajmy juz o tym 10.01.12, 14:17 no cóz, tak sie czuje w dzisiejszym dniu i nic na to nie poradze Odpowiedz Link
kotkowa Re: dobra, nie gadajmy juz o tym 10.01.12, 15:37 Spoko, po prostu masz prawo sie tak czuc Migotko, Amen. Kazdy ma prawo miec zly dzien i pobeczec sobie jak bobr, bo zebraly sie wspomnienia o trudnych sprawach. Dziewczyny, mysle, ze nie chodzi o pocieszanie Migotki, ona dobrze sie trzyma, robi co powinna, leki bierze wszystkie jakie mozna. Chciala sie pozalic, bo jej zle i tyle. Kazdej z nas kiedys zle z roznych powodow. Nikt nie jest robotem, mamy prawo ryczec w kacie jak nam sie zbierze. Migotko, dziewczyny chca dobrze i nie odbieraj zadnego postu jako przykrego. Nie jestes sama, wszyscy Cie rozumieja i chca Ci pomoc, nawet jesli ich argumenty akurat do Ciebie nie przemawiaja. Zapewniam Cie, ze nie trzeba stracic dziecka, zeby zdawac sobie sprawe jak cholernie ciezko i przykro jest przezyc cos takiego. Ja dziecka nie stracilam, a na sama mysl chce mi sie plakac. Trzymaj sie i zrelaksuj w domu, dobry drink to niezly pomysl. Odpowiedz Link
gromola Wytłumaczcie, jak powinno wyglądać przyjmowanie 09.01.12, 22:37 Luteiny, proszę Lekarz troszkę olewa (mam wrażenie), ja sama ostatnio dużo czytam i min. wyczytałam, że Luteinę należy przyjmować od 4 (?) dnia wyższych temperatur, a jeśli test wyjdzie negatywny to wtedy odstawić i czekać na okres, tak? Ale do którego brać? Generalnie od pól roku mam zaleconą 2x dziennie 19-25 dnia cyklu a okres dostaję po 2/3 dniach (pierwszy cykl mierzę temp.), ale czy jest możliwe, że w 25 w razie czegoś test by wyszedł pozytywny? Odpowiedz Link
febra20 Re: Wytłumaczcie, jak powinno wyglądać przyjmowan 10.01.12, 10:07 z tego co pamiętam to powinno się brać wcześniej (drugi dzień wyższych temp) chociaż z tego co mi dziewczyny mówiły to one używają testów owu bo z tymi temp to różnie bywa ale ja nie brałam nigdy luteiny więc z własnego doświadczenia nie wiem Odpowiedz Link
kotkowa Re: Wytłumaczcie, jak powinno wyglądać przyjmowan 10.01.12, 15:44 Ja mam zalecona od 3 dnia wyzszych temp. Biore 10, max 12 dni. U mnie Luteina nie hamuje okresu. Tzn. jeszcze w trakcie brania wystepuje plamienie i bol brzucha - wtedy robie test - jak negatywny to odstawiam. Ostatnio nawet mimo Luteiny @ sie zupelnie rozkrecila, temp. spadla, nawet testu nie musialam robic. W pierwszej ciazy test zrobilam w 13 dniu fazy wyzszych temp. (tez bylam na Luteinie) i pokazal juz 2 kreski (jedna bardzo bardzo blada). Nie odstawilam Luteiny i zrobilam ponownie test 2 dni pozniej, kreska byla wyrazniejsza. Ja biore 3x dziennie po 1 Luteinie dopochwowo. Generalnie zasada jest taka, ze nalezy brac po owulacji, bo wzieta za wczesnie moze ja zahamowac. Bierze sie przynajmniej 10-12 dni, od 3 dnia wyzszych temp. Robi sie test i dopiero jak negatywny to odstawia. Nie wiem co robic jesli np po 10 dniach plamienia ani krwawienia nie ma, a test wychodzi negatywny. Ja bym nie odstawiala, bo na tym etapie test nie musi jeszcze nic pokazac, choc duza szansa, ze juz pokaze. Poszlabym chyba na bete albo nie odstawiala luteiny i zatestowala np. 2 dni pozniej. Luteine mozna brac pare dni dluzej, ale nie za dlugo, zeby nie przeciagac fazy lutealnej za bardzo. Powinna trwac max 17 dni. Odpowiedz Link
gromola Re: Wytłumaczcie, jak powinno wyglądać przyjmowan 10.01.12, 16:46 Dziękuję, już wszystko zrozumiałam i poukładałam sobie Odpowiedz Link
elunia29 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 08:49 Moje wyniki cytomegalia i toxoplazmoza - pomóżcie mi je zinterpretować. Chyba nie jest dobrze a co jeśli jestem w ciąży. Toxo IGM dodatni 1,38 ToxoIGG 426,5 CMV IGM ujemny 0,218 CMV IGG 205,1 Odpowiedz Link
febra20 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 10:23 a czy to są pełne Twoje wyniki bo z tego co znalazłam to na toxo jeśli IGG jest (-) to oznacza dawne zachorowanie i zaleca się kontrole za 3 tyg, a jeśli IGG jest (+) to zakażenie jest świeże i należy atychmiast rozpocząć leczenie; a jeśli chodzi o CMV brak wskaźnika IGG (czy jest ujemny czy dodatni) bo jeśli IGG jest (-) to brak zakażenia a jeśli IGG jest (+) to zakażenie jest przebyte i nabyta jest odporność; ufff więc ważne jest jaki jest IGG (+) czy (-) powodzenia Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 10:28 To nie do końca tak. Z tego co wiem: Dodatnie przeciwciała IgG oznaczają przechorowaną infekcję/kontakt w wirusem (czyli zazwyczaj dobrze, bo ma się odporność), ujemne IgG oznaczają brak kontaktu - więc konieczność sprawdzania przeciwciał w ciąży. Dodatnie IgM oznaczają świeżą infekcję, czyli że teraz na coś chorujemy; ujemne oczywiście to że w danym momencie nie chorujemy na toxo albo cytomegalię. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 10:24 Elunia29, a jakie masz normy z labu w przypadku IgM toxo? Cytomegalia OK, przechorowana (chociaż kiedyś mój gin powiedział, że z tą cytomegalią to tak do końca nie wiadomo czy przechorowanie daje odporność). Odpowiedz Link
elunia29 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 10:29 normy dla IgM toxo wynik ujemny <0.8 wątpliwy >=0.8-1 dodatni >=1 Odpowiedz Link
febra20 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 10:43 odsyłam w takim razie do strony parenting.pl/portal/wyniki-toksoplazmozy parenting.pl/portal/wyniki-cytomegalii tu masz wszytsko opisane napisałam w skrócie ale jak chcesz to sobie poczytaj Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 10:51 Pierwszy raz spotykam taką interpretację IgM (+) IgG (-).. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 10:46 Hmm, czyli IgM masz słabododatnie.. Jak dla mnie (ale opieram się tylko na własnej wiedzy i doświadczeniu) masz przechodzącą infekcję (takie IgM plus dodatnie IgG oznacza, że albo chorujesz teraz albo miałaś infekcję bardzo niedawno). Na pewno na Twoim miejscu powtórzyłabym wyniki toxo za kilka tygodni (2 to minimum) i sprawdziła, czy IgM spada i jak IgG rośnie. Lepiej byłoby się wstrzymać ze staraniami te kilka tygodni. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 10:54 Jeszcze coś mi się przypomniało. W razie wątpliwości można zrobić awidność IgG, która powinna pokazać jak świeże/stare jest zakażenie. Ja osobiście nigdy tego badania nie robiłam, więc nie wiem jak to wygląda. Odpowiedz Link
febra20 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 11:07 ja i tak poczekałabym na wizytę u gina co on powie i co zaleci Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 11:14 Zgadzam się, akurat co do tych badań można im zaufać (na innych się nie znają ) Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 11:18 Ja powinnam testować kilka dni temu, już dawno się miałam zapisać, no ale niestety nic z tego. Wszystko przez Hashimoto, które sobie zdiagnozowałam trochę ponad miesiąc temu. Jestem już po wizycie u endo i na lekach. Pozostaje czekać. Mam wielką nadzieję, że na marcowe testowanie się załapię. A do tego czasu może się na coś przydam i jakąś awanturę wywołam (mam taką wyjątkową umiejętność, więc jakbym coś nie tak napisała kiedyś to mnie nie zabijajcie ) Odpowiedz Link
febra20 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 11:27 ha ha ha a ja mam taką umiejętność że ciężko mnie do awantury wciągnąć a ważne jest żeby każdy miał swoje zdanie bo nudno by było jakby się tak każdy z każdym zgadzał a mam pytanie a co to jest Hashimoto? Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 12:51 Choroba Hashimoto - autoimmunologiczne zapalenie tarczycy. Odpowiedz Link
febra20 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 13:09 aha dzięki za info poczytam sobie na necie ale nie brzmi to ciekawie Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 14:44 Nie brzmi i nie jest zbyt ciekawe, takie świństewko Poczytaj, w necie jest o tym dużo. Ja dzięki wątpliwościom zasianym przez kotkową, godzinom w necie i badaniom na własną rekę zdiagnzowałam sobie tą chorobę. I całe szczęście. Może uda mi się uniknąć kolejnego poronienia. Odpowiedz Link
elunia29 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 11:32 U lekarza byłam wczoraj i on zlecił te badania bo jakoś nam się wydawało, że ich nie robiłam w ciąży którą poroniłam (wnerwił mnie bo czy to ja mam sobie zlecać badania, a to mogła być przyczyna poronienia) Dziś do niego dzwoniłam i mówi, że trzeba rovamycyną przeleczyć, ale jeśli bym nawet była w ciąży to nie mam się denerwować. Zrobiłam dziś betę, ale to dopiero 9 dzień wyższych to pewnie guzik mi powie. wykres Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 12:50 Elu, no niestety duża część lekarzy to konowały. I tak, niestety trzeba sobie samemu zlecać badania i samemu się diagnozować, bo inaczej nikt się nami nie zajmie. No chyba, że trafisz na naprawdę dobrego specjalistę, czego Ci życzę. Odpowiedz Link
pikka6 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 16:38 Elunia masz wysokie IgG w toxo i cyto więc odporność masz. Niestety IgM toxo masz jeszcze lekko dodatnie czyli infekcja jeszcze do końca nie zeszła więc póki nie będą ujemne ja bym chwilowo odłożyła starania. dobrze rozumiem że poroniłaś wcześniej? kiedy? Odpowiedz Link
cyganka00 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 16:51 hej a ja jestem w polowie cyklu. Staram sie nie fisiowac za bardzo czyli nie mierze temp codziennie (dzisiaj tak dla ciekawosci i 37,0), przytulance ida wprawdzie sluzu cos malo ale zupelnie odpuscic nie umiem. Eh a tak sie zarzekalam..... I tak z ciekawosci pytam czy wy w czasie dni plodnych macie duzo sluzu i jest on zupelnie przezroczysty? Bo ja uczucie wilgotnosci mam ale nie jest tego sluzu super duzo i zdaje mi sie ze nie jest super przezroczysty. Odpowiedz Link
elunia29 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 20:17 Poroniłam 14 września, od jutra zaczynam leczenie a jeśli chodzi o starania to dziś mam 25 dc zrobiłam betę wyszła ujemna, ale tym razem cieszyłam się z takiego wyniku. Myślicie, że to już pewne, że nie jestem w ciąży. wykres Odpowiedz Link
febra20 Re: Styczniowe testowanie 11.01.12, 10:18 jak na moje oko to z tą betą to trochę za wcześnie ale ja nie jestem ekspertem Odpowiedz Link
cyganka00 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 17:01 no dobra zaczynam fisiowac bo sprawdzialm swoj sluz i jest idealny wczoraj taki nie byl. Jak dlugo sie taki utrzymuje? W zeszlym miesiacu mialam taki przez 1 dzien, w ktorym akurat z mezusiem mielismy mocna wymiane zdan i nici z przytulancow. Pytam dlatego ze lekarz powiedzial ze przytulance co 2 dzien. I skoro wczoraj byly to dzisiaj odpada, a jutro juz pewnie sluzu nie bedzie. Argumentowal ze plemnieki sa slabsze jak "wierzga" sie codziennie. Jak czesto wy sie staracie? Odpowiedz Link
ca.melia Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 17:46 Nie chodzi o żadne pocieszanie, bo nie ma słów, które mogą pocieszyć kobietę po stracie dziecka. Nie ma, każde z nich to takie pieprzenie kotka za pomocą młotka. Guzik mnie po trzecim poronieniu obchodziło czy inne urodziły po 10 poronieniach albo to, że już dziecko mam. Ból to ból. amen To tylko próba utrzymania gdzieś w tej chorej sytuacji zdrowego rozsądku, który pozwala w mózgu stworzyć wizję, że k... mać nie może być wiecznie do dupy. Gdzieś z opytmimizumu trzeba przejść w realizm i zacząć go oswajać żeby było łatwiej iść dalej. Człowiek jak zwierzę, z czasem przyzwyczaja się do wielu rzeczy ale gdzieś trzeba sobie tłumaczyć, że może tym razem bedzie jednak inaczej. Ja mam piersi jak balony, śpię na stojąco i czuję podświadomie, że coś się znowu zadziało. I mój rozsądek mi podpowiada, że znowu bedzie wszystko do kitu, że mam nawet nie zwracać na to uwagi... i szukam w swojej głowie jednego promyka, że może jednak tym razem warto.. Odpowiedz Link
ca.melia Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 17:49 Niezbadane są losy śluzu. Może się zmienić w ciagu paru godzin - w końcu to hormony. Rano możesz mieć płodny a wieczorem ani śladu. Plemniki w Tobie odrazu nie giną, mogą przezyć do 5 dni (Anika potwierdzi) wiec spokojnie Ja staraam si kiedy miałam ochotę. Odpowiedz Link
febra20 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 20:07 ja to ujmę tak jeśli czujesz że to ten czas i że jutro może być za późno to się przytulajcie jak najwięcej Odpowiedz Link
mia_mendoza Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 21:14 Dziewczyny, pomożecie? To mój pierwszy wykres stąd pytania / wątpliwości. Jutro 16dc i powinnam zacząć przyjmować Duphaston (cykle 30dniowe - zalecenie od 16dc do 25 dc). Zaczęłam się obserwować, żeby zobaczyć kiedy (i czy) mam owulację i czy nie biorę Duphastonu przypadkiem za wcześnie (bo może blokować owu) Możecie zerknąć na mój cykl i pomóc w interpretacji? Była owu? Nie była? Niby spadek był, ale bez spektakularnego skoku po nim?.... 28dni.pl/mia_mendoza/wykresy/2011-12-27 Brać Duphaston czy jeszcze poczekać? Odpowiedz Link
elunia29 Re: Styczniowe testowanie 10.01.12, 21:32 Przepraszam, że tak przynudzam z tą toxoplazmozą, ale właśnie sprawdziłam książeczki ciąży synów i za każdym razem miałam już przeciw ciała toxo. to czemu zachorowałam - organizm sobie nie poradził czy jak bo już się gubię. Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 11.01.12, 08:19 Miałaś w poprzednich ciążach przeciwciała IgG?? Kurcze, rzeczywiście dziwne. A jakie wysokie wyniki miałaś? Jest jeszcze jedna możliwość - zdarza się, że taki wynik IgM jak Twój jest po prostu wynikiem błędu laboratorium. Na Twoim miejscu powtórzyłabym badanie w obu klasach za ok. trzy tygodnie, sprawdzisz, czy znowu IgM wyjdzie dodatnie i jak wysoki wynik będziesz miała IgG (przy starym zakażeniu nie powinno rosnąć). No i na pewno warto skonsultować ten wynik z ginekologiem, sama jestem ciekawa co też na to powie. Odpowiedz Link
pikka6 Re: Styczniowe testowanie 11.01.12, 15:43 ale masz napisane że jest dodatnie IgG??jest też tak wysokie? ostatnio coś słyszałam właśnie że te IgM mogą się znowu pojawić ale one już dziecku nie zagrażają bo są juz IgG od dawna które przeniknęły do dziecka i dały mu odporność ( na okres ciąży) więc kolejne epizody IgM nie powinny być groźne. Ale nie jestem pewna czy na pewno dobrze zrozumiałam bo usłyszałam jednym uchem, więc zapytam u źródła w pracy Odpowiedz Link
ca.melia Re: Styczniowe testowanie 11.01.12, 07:36 mia_mendoza jak na moje oko, to jesteś jeszcze przed. Póki co żeby był skok , to któraś z kolejnych temperatur powinna być wyższa od tej z 11 dc. A narazie takiej nie ma. Ja bym się wstrzymała Odpowiedz Link
wicherka81 Re: Styczniowe testowanie 11.01.12, 08:20 Ja też bym poczekała, póki co na wykresie skoku nie widać. Jak dzisiaj temperaturka? Odpowiedz Link
mia_mendoza Re: Styczniowe testowanie 11.01.12, 09:39 Dziś 36,67 czyli nadal bez rewelacji... wczoraj pojawił się śluz płody więc może jeszcze jest szansa... Ta tempa z 11 dc może nie być do końca miarodajne bo miałam dzień wcześniej stres gigant w pracy. Duphastonu jednak nie wzięłam. Odpowiedz Link
ania_w Re: Styczniowe testowanie 11.01.12, 14:14 Witam Was wszystkie bardzo serdecznie, mimo, że pisze pierwszy post na tym forum to czuje, że jestem we właściwym miejscu. Nigdy nie sądziłam, że rozczarowanie może aż tak bardzo boleć... A niestety mimo, bardzo dobrych wyników, właściwego czasu co miesiąc dopada mnie rozczarowanie... Dzisiaj wszystko bedzie jasne. Każde namniejsze nawet pobolewanie podbrzusza powoduje gigantyczny stres czy oby własnie nie przyszedł okres. Stram się skupić na pracy, ale myśleć ale przychodzi mi to z wielkim trudem. Stąd pytanie do Was - jak sobie radzicie z tym czekaniem? Odpowiedz Link
marzena604 Re: Styczniowe testowanie 11.01.12, 17:07 Aniu ja już jestem w ciąży, ale też jakiś czas miałam problem i niecierpliwiłam się, dopadały mnie doły. Radziłam sobie tak, jak Ty. Zajmowałam się codziennym życiem-pracą synem, obowiązkami... Jeśli Twoje staranie trwają naprawdę długo, to może byś jakieś badania zrobiła? Co czasami jakieś błahe rozchwianie hormonalne, które łatwo można wyeliminować lekami, powoduje problemy z zajściem w ciążę. Trzymam kciuki by Wam się szybko udało I powiem Ci, ze to forum działa bardzo płodnie Co miesiąc przynajmniej jedna dziewczyna zachodzi w ciążę Odpowiedz Link
ania_w Re: Styczniowe testowanie 12.01.12, 08:37 Marzenko bardzo dziekuje za słowa otuchy tymbardziej ze niestety ale wiem już ze napewno pojawię się w wątku "lutowe testowanie", nie udało się... O dzidziusia staramy się od paru miesiecy - lekarz trwierdzi ze to za wczesnie aby wpadać w panikę, ogólne wyniki oboje mamy bardzo dobre. No ale tak to jest - decyzja o maleństwie była odkładana na potem, a teraz kiedy się zdecydowaliśmy i chcielibyśmy "już, natychmiast" los jest przewrotny i każe nam czekać.. Odpowiedz Link
elunia29 Re: Styczniowe testowanie 11.01.12, 17:12 Justem już po wizycie u gin. , on uważa, że należy mnie leczyć - 14 dni na rovamycynie potem powtórzyć wynik i dalej 14 dni tabletki byc może w mniejszej dawce. Zapytałam co z tą odpornością - jego teoria jest taka, że byc może zjadliwa zaraza trafiła na mój spadek odporności na i złapałam. Zapytałam czy mogę nadal sie starać, powiedział, że nie widzi przeciwwskazań. Odpowiedz Link
marzena604 Re: Styczniowe testowanie 11.01.12, 17:11 Dziewczyny wybaczcie, że nie odzywam się zbyt często. Mam ciężki okres w pracy. A na dodatek nie za bardzo się czuję... Nudności nie mam dużych, ale zmęczenie zwala mnie z nóg... I jakiś marazm mnie dopada-chyba to wina hormonów... Podczytuję Was regularnie, ale jakoś pisać nie mam siły... Co nie znaczy, że nie trzymam za Was kciuków Odpowiedz Link
1aleks1 marzena604 11.01.12, 17:28 Kochana najważniejsze ze z Toba i dzidzia wszystko ok a jak masz spadek formy to do domu i do łóżeczka nadrobisz na forum później Odpowiedz Link