Dodaj do ulubionych

monitorowanie - wielkosc pecherzyka

25.04.12, 18:36
czesc dziewczynki.
mam takie pytanko do tych co mialy monitoring cylku. jakiej wielkosci byly Wasze pecherzyki. bede dzwieczna za podzielenie sie wiedza. ja ostatnio wychodowalam bydlaka mial 27 mm i caly czas zastanawiam sie czy taki pecherzyk graffa nie jest juz "wadliwy".
ginka twierdzi ze byl ok, tym bardziej ze cykl stymulowany CLo, a ponoc najwazniejsze ze pekl. dzieki za odpowiedzi. milego dnia zycze smile
Obserwuj wątek
    • kotkowa Re: monitorowanie - wielkosc pecherzyka 07.05.12, 15:31
      Moj mial 23 mm i gin twierdzil, ze lada chwila peknie, juz zaczynal sie gromadzic plyn w zatoce douglasa. Dzis ide na ostateczne potwierdzenie, czy na pewno pekl. Sama nie wiem jak to jest z tymi rozmiarami, 27 mm to na pewno duzy, ale czy za duzy, to nie wiem. Najwazniejsze chyba faktycznie, ze pekl, bo te wielkie czesto nie pekaja, tylko sie w torbiel zamieniaja.
    • njut Re: monitorowanie - wielkosc pecherzyka 07.05.12, 21:28
      Ja też się stymuluję smile i mój największy miał 23mm ale miałam też w jednym jajniku 2 x 20mm. Ponoć najlepsze efekty są przy podaniu Pregnylu gdy pęcherzyk ma ok 18mm. W moim przypadku to się potwierdziło ale niestety poroniłam. Obecnie wróciłam do clo i w tym cyklu miałam bardzo dużo pęcherzyków i dominujący 22mm, więc nie obiecuję sobie zbyt wiele po tym cyklu wink
      • natienn Re: monitorowanie - wielkosc pecherzyka 22.05.12, 19:28
        witajcie, mam podobny problem ... pierwszy miesiąc na clo i drugi na duphastonie. Dziś 14dc i dwa pęcherzyki + stwierdzona obecność płynu. Jeden z kolosów ma 31mm po lewej stronie i w zasadzie jest już przerośnięty i okrzyknięty cystą a drugi jeszcze nie pękł 20mm. Lekarz stwierdził jednak, by strać się o dzidziusia dziś i jutro. Mamy nadzieję, że "coś" z tego będzie. O maleństwo staramy się od września ub.r !!! ale po drodze była ciąża pozamaciczna w październiku, potem zanik płodności po laparoskopii i teraz czekamy na właściwy moment który mamy nadzieję nadejdzie. Wierzę, że kiedyś się uda wink
        • wielorak Re: monitorowanie - wielkosc pecherzyka 23.05.12, 07:35
          ja w 15dc miałam 28mm bydlaka, który właśnie pekal, gin mówił, że jest super smile
    • kotkowa Re: monitorowanie - wielkosc pecherzyka 23.05.12, 09:38
      Moj mial 23 mm gdy pekal, gin mowil, ze jest bardzo dobra wielkosc i owulacja tez wygladala na bardzo udana - duzo plynu w zatoce douglasa, duze cialko zolte (choc slabo pracuje). Wiem, ze przerosniete pecherzyki czesto juz nie pekaja, tylko przeksztalcaja sie w torbiele, jak u Ciebie pekl, to chyba ok, choc nie znam sie na wielkosciach.
      • agaa66 Re: monitorowanie - pecherzyk dwukomorowy 23.05.12, 13:02
        Dziewczyny, czy słyszałyście o pęcherzyku dwukomorowym? Ja w tym cyklu taki wyhodowałam.
        • natienn Re: monitorowanie - pecherzyk dwukomorowy 24.05.12, 12:12
          hej o dwukomorowym jeszcze nie słyszałam ... wink choć od prawie roku co miesiąc jestem u lekarza, może coś na ginekologiczno - położniczych forach znajdziesz wink Osobiście zastanawiam się jak to jest u mnie ... co kiedy stwierdza się dużą ilość płynu w zatoce Duglasa, a mimo to dalej na usg widać te dwa dorodne pęcherzyki 21mm i 31mm? jak to rozumować? pękł jakiś niewidoczny czy jak?
          Szczerze powiem , że nie chciałabym by ten 31 mm kolosik pękł, bo nie chce zachodzić w ciążę, gdy owulka jest z lewej strony; ( tam miałam umiejscowioną poprzednią ciążę pozamaciczną - a nie chcę ryzykować); jak Wy to widzicie?
          • agaa66 Re: monitorowanie - pecherzyk dwukomorowy 24.05.12, 12:19
            Hej,
            na forach za bardzo nic nie ma o pęcherzyku dwukomorowym.
            Co do ciebie Natienn to raczej nie pękł żaden skoro te duże nadal są, tak mi się przynajmniej wydaje. Monitoruj dalej, może później pęknie.
            A ty miałaś ciążę jajowodową? Masz zachowany jajowód?
            Ja jestem w podobnej sytuacji. Pęcherzyk dominujący jest z prawej strony a tam nie mam jajowodu i pojawia się pytanie czy lewy jajowód będzie chciał go przechwycić. Też wolałabym żeby był z tej nie ruszonej strony. Może w następnym cyklu się uda.
            • natienn Re: monitorowanie - pecherzyk dwukomorowy 24.05.12, 14:34
              agaa66, powiem tak ... w 14dc był monitoring, wielkość pęcherzyków jak wcześniej wspomniałam + ten ten płyn który de facto świadczy o owulacji. W tym cyklu już nie idę na monitoring. Lekarz zaleciał przytulać się do męża wink w 14 i 15 dniu. Od 15 -ego ponownie duphaston, i w dniu spodziewanej miesiączki zrobić test. Bożę, jak bym chciała by się udało .... a co do pozamacicznej to była w ogóle dziwna sytuacja, zaraz Ci opiszę, dodam tylko wcześniej , że lewy jajnik mam zachowany, ale lekarz raczej nie zaleca go forsować. Jeżeli chodzi o przechwytywanie przez przeciwny jajowód? Ja wychodzę z założenia, że w naturze wszystko jest możliwewink
              A z moją pozamaciczną było tak ... (oczywiście staraliśmy się o dzidziusia). Dwa dni przed planowaną miesiączką zrobiłam test. Pomimo ledwie widocznej drugiej kreski, wyszedł pozytywnie. Od razu umówiłam się na wizytę. Lekarz powiedział, że nie ma żadnych objawów ciązy, nic nie widać. Kazał brać Luteinę i zgłosić się za dwa dni z na usg ze zrobionym bthcg. Bt hcg wyszło niespełna 40 jednostek. W dniu kiedy miałam się do niego zjawić pojawiło się krwawienie ze skrzepami - był to dzień w którym miałam zacząć miesiączkować. Więc gdyby nie ten test, to bym sądziła, że zwyczajnie zjawiła się miesiączka. W drodze do lekarza,miałam wypadek samochodowy, tak czy siak trafiłam do szpitala. Po zbadaniu mnie przez innego lekarza, postawiono diagnozę - tu jest PUSTO - nic nigdzie nie ma, nie widać ... z tym że beta podskoczyła ( niewiele ). Leżąc kilka dni na patologii, później na ginekologii, doszli do wniosku,że skoro beta trochę podskakuje, to znaczy, że gdzieś jest ciążą, tylko jej nie widać - super znawcy!!! Jakieś cienie widzieli w prawym jajowodzie i stwierdzili ,że to pewnie ta niewielka pozamaciczna ciąża. Laparoskopia wykazała, że w parwym jajowodzie były tylko niewielki mięśniaki, których nie ruszyli( same się wchłoneły po ok miesiącu), natomiast ku Zaskoczeniu wszystkich podobno ciąża była w lewym jajowodzie, bardzo maleńka - ale ta odpowiedz ordynatora mnie nie przekonała. Stwierdził,że jestem dla nich zagadką... sruty tuty ;/ Zapytałam swojego lekarza, całkiem niedawno, czy możliwe jest,że doszło do samoistnego poronienia z dniem przyjścia miesiączki, i czy możliwe że beta podskakiwała bo brałam luteinę, a ta "niby" ciąża była też, mięśniaczkim? Powiedział, że jak najbardziej tak !!!!!!! Bo przecież przy pozamacicznych stężenie Bthcg ma tysięczne jak nie milionowe wartości, jak podają lekarze, a endometruim wzrasta prawidłowo. A u mnie tuż przed zabiegiem czyli w około 6 tygodniu ciąży endo wynosiło niespełna 4mm a bthcg ok 700. Jednak świadomość, że grzebali w tym jajowodzie robi swoje .....
              • agaa66 Re: monitorowanie - pecherzyk dwukomorowy 24.05.12, 14:43
                To rzeczywiście twoja historia jest intrygująca. Może ta ciąża sama się poroniła po prostu. W ogóle z pozamacicznymi jest podobno bardzo trudno, trudno lekarzom je znaleźć szczególnie w samych początkach.
                Co do monitoringu to ja chyba się na tym nie znam, słucham co lekarz mówi i tyle. Poza tym ja też wierzę, że wszystko jest możliwe. Samo zapłodnienie i poród to już w ogóle cud, tak więc ja czekam na swój. Oczywiście pomagając mu jak tylko mogę, więc dziś mam kolejne USG - zobaczymy jak ten mój pęcherzyk dwukomorowy.
                • natienn Re: monitorowanie - pecherzyk dwukomorowy 24.05.12, 16:29
                  Daj znać wink i dopytaj co i jak to jest z tym dwukomorowymwink o tyle będziemy mądrzejsze wink
                  • agaa66 Re: monitorowanie - pecherzyk dwukomorowy 25.05.12, 08:40
                    Hejka,
                    nie zapytałam bo się ucieszyłam, że pękł - czyli owulacja była. I już nie dociekałam. Może następnym razem przy okazji zapytam.
                    • natienn Re: monitorowanie - pecherzyk dwukomorowy 26.05.12, 11:44
                      to wspaniale !!!! wink bardzo się cieszę .... jeżeli chodzi o mnie, to pobolewa podbrzusze od dwóch dni. Ale nie wiem czy to nie autosugestia w związku z tym, iż wiem że jest tam umiejscowiona cysta uncertain To na który dzień przypadło pęknięcie?
          • psotka80 Re: monitorowanie - pecherzyk dwukomorowy 26.05.12, 13:16
            dodam ze przed peknieciem pecherzykow lekarz na usg znalazl duza ilosc plynu w zatoce duglasa. w poprzednim cyklu bylo to samo. co oznacza plyn w zatoce przed owulacja ????
            brzuch mnie nie boli, jajniki rowniez, temperatury nie mam wiec zapalenie przydatkow chyba niemozliwe ? a lekarz nic nie mowi a ja glupia nie zapytalam....
    • psotka80 Re: monitorowanie - wielkosc pecherzyka 26.05.12, 13:13
      a mi sie znowu nie udalo sad. w tym cyklu milam az dwa pecherzyki 23 na jednym i 24 mm na dugim jajniku i dupa. nic z tego nie wyszlo. pierwszy raz tez mialam podany pregnyl.
      trace wiare ze mi kiedykolwiek sie uda zostac mama.
      • agaa66 Re: monitorowanie - wielkosc pecherzyka 27.05.12, 15:56
        Natienn - u mnie pęknięcie przypadło na 12 dzień - czyli tak jak sama sobie wyliczam. Szanse są, ale się nie nastawiam bo była z tego jajnika gdzie nie mam jajowodu, tak więc może w przyszłym cyklu będzie z tego dobrego.
        • natienn Re: monitorowanie - wielkosc pecherzyka 19.06.12, 20:20
          hej dziewczyny,
          mija kolejny miesiąc...
          z poprzedniego cyklu lipa;/
          wczoraj kolejny monitoring - cykl na Clo od 3 do 5 dnia cyklu i co?
          12 dc prawy strona z 3 pęcherzykami po 23-23 mm, lewa kilka drobnych i stwierdzona obecność płynu w zatoce duglasa. Kazał się przytulać przez najbliższe 3 dni, ale jakoś z miesiąca na miesiąc tracę nadzieję, tym bardziej, że od następnego miesiąca już nie mogę brać clo z uwagi na zbytni przyrost pęcherzyków które zamieniają się w cystycrying((( Zastanawiam się co dalej robić. Lekarz jest na prawdę dobry...
          • wielorak Re: monitorowanie - wielkosc pecherzyka 20.06.12, 13:51
            Natienn może w następnym miesiącu wyluzować? zająć się czymś? nie liczyć, nie kalkulować, tylko spontan i radość smile Czasem to pomaga choć wiem że to trudne ale dziecko to nie zabawka, którą można kupić w sklepie wtedy, kiedy my tego chcemy- tak mi ostatnio ktoś powiedział uncertain Nie jest to miłe ale to prawda. DZIECKO TO CUD, nie można tego ot tak zrobić wink mimo wszystko powodzenia, nie trać wiary smile
            • agaa66 Re: monitorowanie - wielkosc pecherzyka 20.06.12, 14:34
              Hejka,
              u mnie też dupa blada. Teraz kolejny cykl nadziei, ale znowu są pęcherzyki - tym razem nie dwukomorowy, ale dwa piękne, duże - tak stwierdził lekarz, ale niestety znów w jajniku przy którym nie mam jajowodu. No ale nie tracę tej resztki nadziei, czekam na ten mój cud. Jutro jadę zobaczyć czy pękły.
            • natienn Re: monitorowanie - wielkosc pecherzyka 20.06.12, 16:05
              heh ... tak to prosto brzmi - wyluzować ... naprawdę bym chciała - ale nie jestem w stanie nie myśleć ... to lekarze zalecili kontrolę i monitoring by nie zachodzić z lewego jajnika
              (po ciąży pozamacicznej)... chciałabym mieć jeszcze takie pokłady wiary jak zaczynałam leczenie, ale same wiecie jak to jest, jak każdy cykl spisuje się na straty .... jedno jest jednak pewne CUDA SIĘ ZDARZAJĄ ...
    • psotka80 Re: monitorowanie - wielkosc pecherzyka 20.06.12, 15:30
      u mnie tez nic nie wychodzi sad
      wydaje mi sie ze te duze prcherzyki nie sa owocne. 3 cykl biore clo, pecherze rosna ale osiagaja wielkosci mega. a ciazy jak nie bylo tak nie ma sad
      dwa razy udalo mi sie zajsc na pecherzykach 18-19 mm , niestety obie ciaze poronilam.
      mam wrazenie ze clo przestalo na mnie dzislac
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka