balbine
28.06.04, 12:20
Pisałam w innym wątku, że dziś jest 28 dc i jeśli nie przyjdzie @, kupię
sobie test i jutro rano zrobię. Jestem cała w nerwach już od paru dni. Do
tych nerwów dokłada się jeszcze bagienna atmosfera z pracy. Jest mi
niedobrze, nie mogę jeść, dzisiaj prawie nie spałam. Marzę o dwóch kreskach,
o tym, że powiem mężowi i on się tak niesamowicie ucieszy. I będę siedzieć w
tej wstrętnej robocie, głaskać się po brzuchu i myśleć, że mam wreszcie moją
kochaną fasolkę, więc nic już nie jest w stanie mnie zdenerwować i wszystko
inne jest nieważne.
Wiem, że nie wolno się tak nakręcać, ale ja tak strasznie, strasznie,
strasznie chcę zobaczyć 2 kreski!!!
Dobrze, że jest to forum. Mogę przynajmniej się wypisać.
Pozdrawiam Was wszystkie!