Ja wiem, ze dla wielu z Was to pytanie moze wydac sie conajmniej glupie, bo niby wszyscy powinni wiedziec jak wyglada sluz plodny, ale ja ogolnie mam tak malo sluzu, ze jakiekolwiek proby jego oceny zawsze byly skazane na niepowodzenie.
W tym miesiacu jednak bralam zestaw witamin, ktore zawieraly skladnik rozrzedzajacy sluz i wlasnie zauwazylam u siebie duuuuuzo bialego, rzadkiego sluzu. Bardzo mnie to cieszy, bo pierwszy raz w zyciu chyba widze u siebie tyle sluzu

Tylko, jak na moje oko to raczej sluz plodny nie jest. Nie jest w zaden sposob rozciagliwy. Jest rzadki, mleczny i jest go duzo. A wczoraj test owulacyjny pokazal wyrazniejsza kreske, choc chyba nie jest jeszcze to pik.
Wyszukalam w internecie taka informacje i zastanawiam sie, czy ten moj sluz to wlasnie taki:
"Tuż przed wystąpieniem owulacji śluz traci swą rozciągliwość. Jest to śluz typu P, produkowany przez najwyższą partię szyjki macicy. Jest on rzadszy i mniej rozciągliwy, niż śluz S ale jest niezwykle śliski i to się daje odczuć u wejścia pochwy. Ostatni dzień produkcji śluzu P jest najbardziej płodnym dniem cyklu. Jest to dzień, w którym z pęcherzyka Graafa uwalnia się komórka jajowa."
Sama nie wiem co myslec o tym. Czy sluz plodny moze byc mleczny i nierozciagliwy?